Dodaj do ulubionych

Czym różni się Sutryk od pisowskich notabli?

23.11.22, 15:42
Wygląda na to, że niczym. Tak ma wyglądać Polska po wyborczej wiktorii Totalnych?

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,29167572,dziennikarz-opisal-finanse-w-miescie-wyciagneli-mu-zdjecie.html#do_w=56&do_v=710&do_st=RS&do_sid=782&do_a=782&s=BoxNPrzeImg37
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: Czym różni się Sutryk od pisowskich notabli? 23.11.22, 16:50
      Krótko odpowiem, nie wiem nawet kim jest. Natomiast przez moment miałem dzisiaj dylemat, czy mogę podgrzać wino w kryształowej szklance i już otwierałem drzwiczki kuchenki mikrofalowej, ale coś mnie powstrzymało i zasięgnąłem opinii na necie. Okazuje się, że jednak nie.
      • oleg3 Re: Czym różni się Sutryk od pisowskich notabli? 25.11.22, 10:02
        qwardian napisał:

        > Krótko odpowiem, nie wiem nawet kim jest.

        To prezydent Wrocławia czyli jeden z najważniejszych w Polsce samorządowców. I wielki innowator. Już przeszedł do historii. Nie za sprawą okazyjnego kupna domu od dotowanego przez miasto biznesmena. I nie za sprawą sprzedaży poprzedniego domu swoim podwładnym, którzy dostali tłuste synekury w miejskich spółkach. To są banalne rozwiązania, znane w każdej gminie. Prez. Sutryk jest twórcą innowacyjnego systemu pompowania kasy z Miasta.

        Każda miejska (ogólnie gminna) spółka ma radę nadzorczą. Robota lekka, niezła kasa. Problem jest taki, że prez. nie może być członkiem rady nadzorczej miejskiej spółki we własnym mieście. Ale może w innym mieście. Eureka! To ja będę w RN w Gliwicach czy Tychach, a prezydenci tamtych miast we Wrocławiu. Kasa płynie, CBA może nam skoczyć. Jest jeszcze inny problem. Nie dla wszystkich wystarczy miejsc w radach nadzorczych. Poza tym trzeba robić jakieś egzaminy, co może być kłopotliwe. A gdyby tak powołać Radę Programową? Eureka! Ograniczeniem jest tylko wyobraźnia, nie kodeks spółek. No i Wrocław ma rady programowe w zoo, wodociągach, TBS (Towarzystwo Budownictwa Społecznego). Genialne.
        • qwardian Re: Czym różni się Sutryk od pisowskich notabli? 25.11.22, 10:51
          Nazwisko obiło mi się o uszy, ale sprawy skorumpowanych władz miast i państw to sprawa tak powszechna i oczywista, że spływa po mnie. Mam swojego proboszcza, poruszamy sprawy bliskie parafii, wypijemy sobie winko i wokół jest spokój. A propos Śląska, Ślązaków i sprawności polskiej administracji, mija półtora roku od spisu powszechnego i milionowo-skomputeryzowana banda pasożytów nie potrafi ogłosić jej wyniku, może powinna ogłosić bezwarunkową kapitulację i pokojowo przekazać kompetencje Kościołowi.

          www.slazag.pl/kiedy-dowiemy-sie-ile-osob-zadeklarowalo-narodowosc-slaska-pozno-albo-jeszcze-pozniej
        • jureek Re: Czym różni się Sutryk od pisowskich notabli? 25.11.22, 15:48
          oleg3 napisał:

          > Każda miejska (ogólnie gminna) spółka ma radę nadzorczą. Robota lekka, niezła k
          > asa. Problem jest taki, że prez. nie może być członkiem rady nadzorczej miejski
          > ej spółki we własnym mieście. Ale może w innym mieście. Eureka! To ja będę w RN
          > w Gliwicach czy Tychach, a prezydenci tamtych miast we Wrocławiu.

          No, nie wiem, czy Wiśniewski z Opola nie był tu pierwszy. On już bardzo długo jest w radzie nadzorczej Kolei Śląskich i wcale nie przeszkadzało mu, że jest to spółka pisowskiego (teraz już nie) samorządu. Kasa ponad podziałami partyjnymi. W zamian ludzie z województwa śląskiego byli w radzie nadzorczej opolskiej spółki ciepłowniczej. Tak więc jeśli chodzi o nowatorstwo Sutryka, to chyba tylko te rady programowe mu zostały.
          • oleg3 Re: Czym różni się Sutryk od pisowskich notabli? 25.11.22, 17:14
            > Tak więc jeśli chodzi o nowatorstwo Sutryka, to chyba tylko te rady programowe mu zostały.

            No i trochę kasy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka