Gość: Piast IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.02, 22:04 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: doku A co z Libanem - już całkowicie skasowany? IP: *.mofnet.gov.pl 30.04.02, 13:38 Pamiętam, że w Libanie była wyższa cywilizacja. Czyżby czerwoni islamiści zniszczyli ją doszczętnie? Nic nie zostało? To smutne. Pamiętam, że Liban był centrum cywilizacyjnym dla Bliskiego Wschodu, tak jak Sarajewo dla Bałkanów. Jak długo jeszcze czerwoni barbarzyńcy będą (wzorem Serbów i Syryjczyków) niszczyć, to co najlepsze w ich świecie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: horrie Re: A co z Libanem - już całkowicie skasowany? IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 30.04.02, 13:45 Ostrożnie z takimi epitetami! Jaki pożytek wynika z takich stwierdzeń? Z kwalifikowania jednych kultur jako barbarzyńskich, innych jako "postępowych"? Wyłącznie ideologiczny. Kwalifikując jakiś naród jako barbarzyński, możemy co najwyżej "usprawiedliwić" własne barbarzyństwo wobec tego narodu. Zwalnia to od myślenia, odpowiedzialności, zachowania norm etycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: A co z Libanem - już całkowicie skasowany? IP: *.tgory.pik-net.pl 30.04.02, 13:54 Gość portalu: horrie napisał(a): > Ostrożnie z takimi epitetami! Jaki pożytek wynika z takich stwierdzeń? Z > kwalifikowania jednych kultur jako barbarzyńskich, innych jako "postępowych"? > Wyłącznie ideologiczny. Kwalifikując jakiś naród jako barbarzyński, możemy co > najwyżej "usprawiedliwić" własne barbarzyństwo wobec tego narodu. Zwalnia to od > > myślenia, odpowiedzialności, zachowania norm etycznych. kolega doku błądzi myślami po manowcach azteckich, miast spojrzeć w bliższą historię i porównac jak się skończyło niemieckie rządzenie i robienie porządku nad barbarzyńcami słowiańskimi i nad żydowską zarazą. teraz zaraza niesie kaganek oświecenia dziczy. cały świat ma pomagać albo przynajmniej temu przyklaskiwać. niestety dobra passa się powoli kończy i przyjdzie zapłacić rachunki. oby Polska nie dostała kwitu jako żyrant tej geszeftu. 7,34 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Jaki to ma związek ze zniszczeniem Sarajewa czy... IP: *.mofnet.gov.pl 30.04.02, 14:20 Gość portalu: siedem napisał(a): > jak się skończyło niemieckie rządzenie i robienie porządku > nad barbarzyńcami słowiańskimi i nad żydowską zarazą ... spychaniem Izraela do morza? Zabełkotałeś coś niby znaczącego, ale sam pewnie nie wiesz, jak to rozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: Jaki to ma związek ze zniszczeniem Sarajewa czy... IP: *.tgory.pik-net.pl 30.04.02, 14:23 Gość portalu: doku napisał(a): > Gość portalu: siedem napisał(a): > > > jak się skończyło niemieckie rządzenie i robienie porządku > > nad barbarzyńcami słowiańskimi i nad żydowską zarazą > > ... spychaniem Izraela do morza? Zabełkotałeś coś niby znaczącego, ale sam pewn > ie > nie wiesz, jak to rozumieć. spychali nas moskali, za ural. żydokomunistyczny pasożycie pseudoprawicowy. 7,00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: Jaki to ma związek ze zniszczeniem Sarajewa czy... IP: *.slupsk.tpnet.pl 30.04.02, 14:50 Gość portalu: siedem napisał(a): > Gość portalu: doku napisał(a): > > > Gość portalu: siedem napisał(a): > > > > > jak się skończyło niemieckie rządzenie i robienie porządku > > > nad barbarzyńcami słowiańskimi i nad żydowską zarazą > > > > ... spychaniem Izraela do morza? Zabełkotałeś coś niby znaczącego, ale sam > pewn > > ie > > nie wiesz, jak to rozumieć. > > > spychali nas moskali, za ural. żydokomunistyczny pasożycie pseudoprawicowy. > > 7,00 Dzień łaskawości dla Doku ? On samozwańczo mianuje się "liberalnym prawicowcem". Dla mnie to raczej mrożonka po Hilarym Mincu - miłośnik kibuców i komunizmu wojennego. Odgrzebali go na strychu w MinFinie po 50 latach ? pozdr anty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Twój wyszukany styl wypowiedzi faktów nie zmieni IP: *.mofnet.gov.pl 30.04.02, 15:07 Gość portalu: siedem napisał(a): > spychali nas moskali, za ural. żydokomunistyczny pasożycie pseudoprawicowy. Teraz czerwoni spychają białych, jak w 1920. Tyle że już nie Polska jest bastionem wolnego świata, ale Izrael zastąpił nas w tej szczytnej roli. Smutne jest tylko to, że nasz ciemnogród udaje tylko dumą z naszej przeszłości, ale pomóc naszym żydowskim braciom się boi, gdy teraz to oni walczą w tej samej wielkiej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dajan Re: A co z Libanem - już całkowicie skasowany? IP: *.red-acceso.airtel.net 03.05.02, 06:51 Kolego siedem:nie zapominaj ze Hitler mordowal tez inne zarazy,takie jak twoi bliscy.Lub zarazy innych narodowosci z calego swiata.Co ty na to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Nie usprawiedliwisz niszczenia jednych kultur ... IP: *.mofnet.gov.pl 30.04.02, 14:16 ... prez inne udawaniem, że każda kultura ma tę samą wartość. Podstawowym kryterium musi być właśnie ta chęć niszczenia innych. Barbarzyńcy, czyli ci gorsi, to tacy, którzy niszczą inne kultury, którzy pragną narzucić innym swój model życia, swoją wiarę i swoją organizację społeczną. I tylko hipokryta może ględzić, że wszystkie kultury są równe, i te agresywne i te pokojowe. Człowiek uczciwy wie, że cywilizacja pokojowa stoi wyżej niż wszelkie wojownicze dzikusy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: horrie Re: Nie usprawiedliwisz niszczenia jednych kultur ... IP: 194.204.186.* 05.05.02, 18:23 Pozornie jest tak, jak piszesz. W istocie jednak to nie kultury są zbrodnicze! Zbrodnicze intencje mogą przejawiać tylko politycy. Nie mogę zaakceptować Twojego poglądu, gdyż zanadto śmierdzi mi faszyzmem. Jak można wyeliminować "barbarzyńską kulturę"? Zdaje się, że proponujesz ludobójstwo w imię ograniczania kultur barbarzyńskich. Sięgnij do antropologów, którzy uczyli pokory i szacunku wobec innego. Poucz sie jeszcze trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Nie bardzo wiesz z kim chcesz polemizować ... IP: *.mofnet.gov.pl 06.05.02, 15:28 Gość portalu: horrie napisał(a): > Jak można > wyeliminować "barbarzyńską kulturę"? Zdaje się, że proponujesz ludobójstwo w > imię ograniczania kultur barbarzyńskich. ... bo ja się nie dam wpuścić w cudzą tezę i jeszcze raz powtórzę (tyle że bardziej łopatologicznie): najcenniejsza jest różnorodność, więc każda kultura ma prawo do ochrony i rozwoju wg swoich nawet najbardziej dzikich czy zboczonych tradycji - dlatego właśnie bezwzględnym priorytetem powinno być niszczenie wszystkich zagrożeń, które mogą utrudnić rozwój jakiejkolwiek kulturze. Nie możesz więc wnioskować, że należy zniszczyć agresywne kultury barbarzyńców - takie też trzeba chronić i pielęgnować, tak samo jak chronimy ofiary ich agresji. Wzorcowym przykładem jest naród iracki. Gdy zagrażał Kuwejtowi - dostał po dupie, ale gdy się ukorzył, to pozwolono mu wegetować bez wtrącania się do tej ich chorej kultury. Niech sobie ci podludzie Saddama gniją jak chcą, bo mają do tego prawo, tak samo jak Izrael ma prawo do zachowania swojego żydowskiego stylu życia i tak samo jak Palestyńczycy mają prawo do swojego. Właśnie dla zachowania tego prawa wszyscy agresywni barbarzyńcy mają dostawać po dupie tak długo, aż stracą zdolność do agresji. Bo trzeba zrozumieć jedną rzecz - aby jakikolwiek sens był zachowany, agresja przeciwko innej kulturze nie może być nigdy zaakceptowana jako element jakiejkolwiek kultury. Kultura może mieć dowolne atrybuty, może opierać się na kazirodztwie, okaleczaniu małych dzieci, krwawych ofiarach z ludzi czy baranków, wychowaniu bez rodziców ... za wyjątkiem jednego - nie może zawierać agresji wobec obcych, bo to nie jest nawet atrybut kultury, ale już opis relacji. A poza tym nie dałoby się wtedy zbudować żadnego prawa. Ale różnorodność i prawo ją chroniące nie oznacza, że każdy człowiek musi jednakowo szanować każdą kulturę - prawo nie może ingerować w ludzkie uczucia jak sugerujesz. Ja, aryjski dzikus ze wschodniej Europy, mam prawo gardzić niższymi kulturami, jak islamskie czy buddyjskie ciemniaki, tak jak mam prawo podziwiać światłych Holendrów, Anglików i Amerykanów - kultur wyżej rozwiniętych niż polska czy żydowska. I mam prawo czuć szczególną sympatię do Żydów, gdyż są oni najbliższą nam, bratnią ale inną, kulturą, której zarówno piękno wewnętrzne jak i brzydotę rozumiem, gdyż nie jest to dla nas kultura ani wyższa ani niższa, tak jak nasza ma wady i zalety, bo żyliśmy setki lat obok siebie w zgodzie mimo natrętnej, zbrodniczej, antysemickiej propagandy Kościoła, który toczy naszą kulturę od setek lat, ale mimo to jeszcze Polska nie zginęła. I pewien jestem, że Izrael także nie zginie. Nie zostawimy naszych braci bez pomocy w biedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blong nadczlowiek urzedas IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 15:31 co ci daje ty dupku prawo nazywac kogokolwiek podczlowiekiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: horrie Re: Nie bardzo wiesz z kim chcesz polemizować ... IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 07.05.02, 09:40 Upewniłem się, że polemizuję właśnie z Tobą. Jesteś ofiarą dziwnej retoryki i pokrętności własnego "myślenia". Masz prawo gardzić "niższymi" kulturami, masz prawo podziwiać i czuć sympatię do kultur "wyższych". Ktoś inny ma prawo odrzucić podział na kultury "wyższe" i "nizsze". Ja tak właśnie czynię. Nie używam pojęcia kultura w sensie normatywnym, jak Ty. Podział na wyższe i niższe kultury odrzucam m.in. w imię tragedii wywołanych przez takie klasyfikacje. Wiele lat zajmowałem sie kulturą - nie znalazłem żadnych obiektywnych podstaw, kryteriów do dzielenia kultur w ten sposób. Można to czynić tylko na mocy przekonania, że obowiązujące w jakims kręgu standardy sa "wyższe" niz obowiązujące gdzie indziej. Uważam ponadto, że nasi braci w Izraelu nie potrzebują naszej pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR DO PRZEMIŁEGO CHOC ZAGUBIONEGO PANA DOKU IP: *.cm-upc.chello.se 07.05.02, 12:45 MIły Panie Doku, cieszy się Pan moją wyjątkową wprost sympatią, w imię tej tak przeze mnie umiłowanej różnorodności wzbogacającej intelektualnie również naszą polską kulturę. Nie znaczy to jednak, że nie zareaguję, gdy głosi Pan publicznie poglądy o rodowodzie faszystowskim. Napisał Pan - być może prowokacyjnie : " /.../ Ja, aryjski dzikus ze wschodniej Europy, mam prawo gardzić niższymi kulturami, jak islamskie czy buddyjskie ciemniaki, tak jak mam prawo podziwiać światłych Holendrów, Anglików i Amerykanów - kultur wyżej rozwiniętych niż polska czy żydowska. I mam prawo czuć szczególną sympatię do Żydów, gdyż są oni najbliższą nam, bratnią ale inną, kulturą, której zarówno piękno wewnętrzne jak i brzydotę rozumiem, gdyż nie jest to dla nas kultura ani wyższa ani niższa, tak jak nasza ma wady i zalety, bo żyliśmy setki lat obok siebie w zgodzie mimo natrętnej, zbrodniczej, antysemickiej propagandy Kościoła, który toczy naszą kulturę od setek lat, ale mimo to jeszcze Polska nie zginęła. I pewien jestem, że Izrael także nie zginie. Nie zostawimy naszych braci bez pomocy w biedzie./.../ " Czy zapomniał Pan, że z podobnego przekonania narodził się kiedyś faszyzm ? Pańskie przekonanie o niższości i wyższości jednych kultur nad drugimi kulawe, nie poprzez fakt nieznanego nam klucza norm hierarchizacji jakim się Pan w ich plasowaniu posługuje, lecz poprzez amoralność, która z faktu tego wynika. Pańska wspomniana amoralność, w/g mojej krytyki, wynikiem jest faktu posługiwania się przeze mnie normami wartości zbudowanymi przez przede wszystkim chrześcijaństwo - na gruncie tak judaizmu, jak antycznych kultur Grecji i Rzymu - to elementy wymienionych tradycji ukształtowały normy naszej przecie wspólnej, współczesnej cywilizacji. Czy zdecyduje się Pan na odrzucenie wspomnianych miłych mi norm, aby stępić zęba mej krytyki ? W konsekwencji będzie Pan musiał zastąpić je nowymi, innymi. Jakimi ? A propos kościoła. Przecież niezaprzeczalną oczywiście zasługą chrześcijaństwa - głównie kościoła katolickiego - jest cały ten zespół tradycji którym i Pan czasami się posługuje. Również - to właśnie dzięki nim - "jeszcze Polska nie zginęła". Jak i Pan - na zakończenie - wyrażam nadzieję, że "Izrael nie zginie". Stanie się tak zapewne nie tylko dzięki Pańskiej i mojej pomocy, ale nade wszystko ideom humanizmu ,na gruncie których również i islam jest zbudowany. Nie dajmy się zwieżć retoryce fanatycznych fundamentalistów - tych nigdzie nie brakuje - o zepchniąciu Izraela do morza - wyznawcy islamu podobnie jak Pan i ja - różni w swoich poglądach - mniejszościowe skrajności - w większości, jako nieodrodne dzieci naszej wspólnej cywilizacji - odrzucają. Miło pozdrawiam : Euromir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Nie czuję się zagubiony, więc mogę sobie pozwolić IP: *.mofnet.gov.pl 13.05.02, 13:45 Gość portalu: EUROMIR napisał(a): > Czy zapomniał Pan, że z podobnego przekonania narodził się kiedyś faszyzm ? Nie zgadzam się z tak sformułowanym stereotypem - podziw i pogarda to zwyczajne, ludzkie uczucia. Nie one prowadzą do faszyzmu, ale zawiść i poczucie niższości, które raczej wykluczają zdolność do podziwu. Większość ludzi przekonanych o tym że są przedstawicielami kultury czy rasy najwyższej, to ludzie niezdolni do podziwu i prawdopodobnie niezdolni do pogardy. Faszyści (czy komuniści) wg mnie nie byli zdolni do pogardy, gdyż tak naprawdę wiedzieli, że tkwią korzeniami w szambie, więc ze snobizmu udawali tylko pogardę (bez nawet umiejętności wczucia się w rolę). Człowiek który potrafi podziwiać innych a gardzić jeszcze innymi jest moim zdaniem źródłem postępu i rozwoju moralnego - uczy się i próbuje podciągać do lepszych od siebie. Naród, który przyjmie taką strategię, jest zabezpieczony od faszyzmu i innych patologii. Naśladując Amerykanów czy Holendrów, unikając chińskich czy irackich rozwiązań, mamy gwarancję lepszej przyszłości dla naszych dzieci i wnuków. > Pańskie przekonanie o niższości i wyższości jednych kultur nad drugimi Wynika ono raczej z uczuć i marzeń. Chciałbym, aby większość Polski była za np. 20 lat taka, jaką teraz jest większość Holandii czy Ameryki, żeby większość Polaków była podobna do większości Amerykanów i Holendrów, aby moi rodacy byli podobnie uśmiechnięci, zrelaksowani, życzliwi i asertywni, aby poruszali się z gracją, ubierali z gustem, czuli się pewni siebie, a miny i oczy mieli otwarte. Insynuowanie mnie faszystowskich poglądów odbieram jako zawoalowany przejaw hipokryzji > Grecji i Rzymu - to elementy wymienionych tradycji ukształtowały normy naszej p > rzecie wspólnej, współczesnej cywilizacji. A wcześniej jeszcze obyczaje naszych wspólnych szympansich przodków... Bądźmy realistami - nasza cywilizacja bazuje głównie na tradycji holenderskich i brytyjskich kapitalistycznych rewolucjonistów, którzy wystąpili przeciw grecko- rzymsko-chrześcijańskiej cywilizacji opartej na klasach i zabobonach. > Przecież niezaprzeczalną oczywiście zasługą chrześcijaństwa - głównie kościoła > katolickiego - jest cały ten zespół tradycji którym i Pan czasami się > posługuje. Również - to właśnie dzięki nim - "jeszcze Polska nie zginęła". Szanuję też nasze praszympansie instynkty, a szczególnie te nasze instynkty (np. popęd ku monogamii), które zadecydowały o tym, jacy jesteśmy (a jakie nie są szympansy, gdyż tę właśnie część tradycji porzuciły). Na tym polega rozwój - na wybieraniu drogi na kolejnych rozstajach - na porzucaniu tych tradycji, które stają się zbędnym balastem w konsekwencji kształtowania się tradycji nowych. A tradycje chrześcijańskie, w przeciwieństwie do np. greckich, stały się dzisiaj w większości takim właśnie bezwartościowym balastem. Miło pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR OJJJJ...CZUJE SIE ZAGUBIONY.... IP: *.cm-upc.chello.se 14.05.02, 08:16 Drogi Panie Doku, jak zwykle, tak i tym razem - Pańskie posty wprawiają mnie w osłupienie, będące wyrazem szoku, którego zawsze dostaję, gdy zdarzy mi się napotkać (na drodze mego życia) na poglądy - być może nie frustrujące, ale na pewno, poprzez swą rewolucyjną oryginalność , odmienne od tych stetryczałych, popularnych idei, które są moją ( i niestety, pewnie większej części prostych ludzi zamieszkujących nie tylko nasz kontynent) codzienną od lat, nudną strawą. Tedy orzeżwiającą wydała mi się okazja skąpania się w myślach nowatorskich, odmiennych od zastanych standartów, myśli pełnych wyzwań i pobudzających intelektualnie, myśli które zechciał Pan przedstawić w poście będącym odpowiedzią na mój napisany ostatno komentarz. Komentarz polemizujący z - wydawało mi się - tekstem (trudnym), pisanym przez Pana z zamysłem i intencją bardzo obrazoburczą. Byłoby to przecie, w Pańskim - tak przeze mnie ulubionym - zamaszystym, nieco prowokacyjnym, a jakże odkrywczym poprzez niekonwencjonalną optykę spojrzenia (i ujęcia) -stylu. Okazja - jak piszę powyżej - wydała mi się orzeżwiającą. I zapewne w odczuciu mym nie myliłbym się wiele, gdyby nie fakt, iż wróciłem akurat do domu - z lokalu, zmęczony niestety do tego stopnia ( po nocnym buszowaniu w zbożu i po / wspomnianych/ lokalach, które - jak utrzymuję - najlepiej ze wzglądu na jakość serwisu, jednak odwiedzać w poniedziałki), że odpowiedż Panu gotów będę - ze wzglądu na (opisane wyczerpująco) zmączenie i natłok gwałtowny spowodowanych przez Pana myśli - udzielić dopiero wieczorem. / Duszu też nie biorę./ Cieszę się awansem tą możliwością, gdyż myśl ma /sama/, (sprowokowana) bogactwem tak bardzo przecież niekonwencjonalnych Pańskich spostrzeżeń, wyrywa wprost ku polemice. I tylko właściwa mi dyscyplina powstrzymuje jej lotność, stawia szlaban - aby mogła (myśl) lapidarnie, właściwie i dosadnie przekazać to - co w miarę już ułożonym ma (wspomniana myśl) zamiarze. Wybiła ósma. Czas kłaść się na (...) spoczynek (odpowiedż akuratną nieskoro przemyśliwując). Z holendersko-izraelskim, rasowo / kulturowo ?/ nierównym pozdrowieniem pozostaje skołowany : Euromir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku I mnie też ogarnia jakieś podniecenie ... IP: *.mofnet.gov.pl 14.05.02, 09:42 Gość portalu: EUROMIR napisał(a): > myśl ma /sama/, (sprowokowana) bogactwem tak bardzo przecież > niekonwencjonalnych Pańskich spostrzeżeń, wyrywa wprost ku polemice. ... w oczekiwaniu na nią Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR CZEGO ROBIC SIE NIE POWINNO... IP: *.cm-upc.chello.se 15.05.02, 03:36 Miły Panie Doku, niestety nie udało mi się dotrzymać danego Panu słowa. Polemikę z pańskim tekstem, mam nadzieję napisać jutro, gdyż dzisiaj chorym jestem na kaca i myśli złożyć mi trudno. Przepraszam. Obiecuję poprawę. Pozdrawiam Pana : Euromir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR PRAWA NATURALNE A WYZSZOSC IP: *.cm-upc.chello.se 16.05.02, 04:10 Przemiły Panie Doku, wreszcie spokojny (wyleczony), zgodnie z obietnicą, bez szumiącej nad uszami niewiasty, mam okazję napisać parę słów do Pana w celu wyjaśnienia kilku błędnie przez Pana pojmowanych pojęć. Pisze Pan (30-04-2002 :14:16) : " /�/ Nie usprawiedliwisz niszczenia jednych kultur ... ... prez inne udawaniem, że każda kultura ma tę samą wartość. Podstawowym kryterium musi być właśnie ta chęć niszczenia innych. Barbarzyńcy, czyli ci gorsi, to tacy, którzy niszczą inne kultury, którzy pragną narzucić innym swój model życia, swoją wiarę i swoją organizację społeczną. I tylko hipokryta może ględzić, że wszystkie kultury są równe, i te agresywne i te pokojowe. Człowiek uczciwy wie, że cywilizacja pokojowa stoi wyżej niż wszelkie wojownicze dzikusy./�/ " Posługując się światopoglądem judaistyczno-chrześcijańskim stara się Pan udowodnić tezę wyższości jednych kultur nad drugimi. Ponieważ wszystkie kultury (patrząc darwinistycznie) cechuje krytykowana przez Pana chęć dominacji (choć nie zawsze deklarowana) - (jest tak, gdyż warunkiem to jest ich przeżycia i ekspansji), tedy mowa jakakolwiek o "kulturach agresywnych i pokojowych" wyzbyta jest jakiegokolwiek sensu. Pańska próba określenia ich moralnie : " - Człowiek uczciwy wie, że cywilizacja pokojowa stoi wyżej niż wszelkie wojownicze dzikusy./�/ " - skazana na niepowodzenie, gdy wprowadza Pan w wywód pojącie norm moralnych (chrześcijańskich) w celu oceny ("człowiek uczciwy") (zupełnie nie na miejscu - należałoby neutralnie - światem praw i norm zwierzących n.p. ilustrując). Na koniec formułując aksjomat przekonania ("każdy uczciwy�wie"), czyni to Pan w oparciu o niewypowiedziane ( a jakże logicznie widoczne) oparcie w filozofii, którą przecie Pan odrzuca. Cóż za melanż ! Dalej. Pan Horrie arcysłusznie zwraca Panu uwagę : " /�/ Pozornie jest tak, jak piszesz. W istocie jednak to nie kultury są zbrodnicze! Zbrodnicze intencje mogą przejawiać tylko politycy. Nie mogę zaakceptować Twojego poglądu, gdyż zanadto śmierdzi mi faszyzmem. Jak można wyeliminować "barbarzyńską kulturę"? Zdaje się, że proponujesz ludobójstwo w imię ograniczania kultur barbarzyńskich. Sięgnij do antropologów, którzy uczyli pokory i szacunku wobec innego./�/ " Na darmo biedny Pan Horrie się wysila, pióro strzępi na Pańskim bezgranicznym uporze, skoro z zacięciem i niepoprawnym uporem (godnym lepszej sprawy) raczy Pan mimo wszystko pisać (06-05-2002 : 15:28) niby zupełnie co innego - wykonując przecie (godną uznania i przestudiowania przez studentów sofistyki) bardzo zgrabną voltę : " /�/ ... bo ja się nie dam wpuścić w cudzą tezę i jeszcze raz powtórzę (tyle że bardziej łopatologicznie): najcenniejsza jest różnorodność, więc każda kultura ma prawo do ochrony i rozwoju wg swoich nawet najbardziej dzikich czy zboczonych tradycji - dlatego właśnie bezwzględnym priorytetem powinno być niszczenie wszystkich zagrożeń, które mogą utrudnić rozwój jakiejkolwiek kulturze. Nie możesz więc wnioskować, że należy zniszczyć agresywne kultury barbarzyńców - takie też trzeba chronić i pielęgnować, tak samo jak chronimy ofiary ich agresji./�/ " Miły Panie Doku - proszę sią zdecydować ! Pańskie przekonanie o tym, że kultury pokojowe (sic!) stoją wyżej (moralnie ?), aniżeli barbarzyńskie, wojownicze dzikusów, uzupełnione przez sąd - "bezwzglądnym priorytetem powinno być niszczenie wszystkich zagrożeń , które mogą utrudniać rozwój jakiejkolwiek kulturze", wraz z poniższym cytatem z tego samego postu : " /�/ Bo trzeba zrozumieć jedną rzecz - aby jakikolwiek sens był zachowany, agresja przeciwko innej kulturze nie może być nigdy zaakceptowana jako element jakiejkolwiek kultury. Kultura może mieć dowolne atrybuty, może opierać się na kazirodztwie, okaleczaniu małych dzieci, krwawych ofiarach z ludzi czy baranków, wychowaniu bez rodziców ... za wyjątkiem jednego - nie może zawierać agresji wobec obcych, bo to nie jest nawet atrybut kultury, ale już opis relacji./�/ " - toż to arcy-miszmasz, bigos i pięć pieprzów ! Najśmieszniejszy rzecz jasna opis tego co wolno, a czego nie - kulturze, jak i Pańskie przekonanie, iż agresja (wewnątrz własnej kultury) w stosunku do dziecka akceptowalną być może, gdy rysem uniwersalnym gwałtu, w Pańskich oczach, staje się dopiero agresja zewnętrzna, wymierzona w inną kulturę. Zaiste dualna moralność. Pańska zgoda na "dowolne atrybuty (kultury) łącznie z kazirodztwem, okaleczaniem małych dzieci" - czyli odrzucenie, (albo zaakceptowanie ?) - " z wyjątkiem jednego - nie może zawierać agresji ".Czy nie chce Pan aby stawiać własnych wydumanych warunków temu co samo z siebie od tysiącleci istnieje ? Rozwija się, w miarę logicznie, a wyższość swą akcentuje jedynie przez fakt przetrwania. Czymże - jeśli nie jądrem naturalności jest kultur tych odrzucana przez Pana agresja ? Na jakiej podstawie przeciwstawia Pan : " /�/ islamskie czy buddyjskie ciemniaki, tak jak mam prawo podziwiać światłych Holendrów, Anglików i Amerykanów - kultur wyżej rozwiniętych niż polska czy żydowska./�/ " W mojej pierwszej wypowiedzi tu w wątku napisałem : " /�/ Pańskie przekonanie o niższości i wyższości jednych kultur nad drugimi kulawe, nie poprzez fakt nieznanego nam klucza norm hierarchizacji jakim się Pan w ich plasowaniu posługuje, lecz poprzez amoralność, która z faktu tego wynika. /�/Czy zdecyduje się Pan na odrzucenie wspomnianych miłych mi norm, aby stępić zęba mej krytyki ? W konsekwencji będzie Pan musiał zastąpić je nowymi, innymi. Jakimi ? /�/ " Na powyższe pytanie nie otrzymałem odpowiedzi.. Na moje inne pytanie : " Czy zapomniał Pan, że z podobnego przekonania narodził się kiedyś faszyzm ?" Odpowiedział Pan : " /�/ Nie zgadzam się z tak sformułowanym stereotypem - podziw i pogarda to zwykłe ludzkie uczucia. Nie one prowadzą do faszyzmu, ale zawiść i poczucie niższości, które raczej wykluczają zdolność do podziwu. Większość ludzi przekonanych o tym że są przedstawicielami kultury czy rasy najwyższej, to ludzie niezdolni do podziwu i prawdopodobnie niezdolni do pogardy. Faszyści (czy komuniści) wg mnie nie byli zdolni do pogardy, /�/ " Oczywiście protestuję. Czemu ? Pisząc "pogarda to zwykłe ludzkie uczucie", "nie prowadzi do faszyzmu" i w następnym zdaniu powiadając, że " Faszyści (czy komuniści) wg mnie nie byli zdolni do pogardy" - stawia Pan tezę karkołomną - to nie pogarda i przekonanie o własnej wyższości, a raczej poczucie niedowartościowania doprowadziły do faszyzmu i zbrodni popełnionych w imię tej ideologii. Teza Pańska karkołomna i kulawa głównie w obliczu Pańskich pierwszych wypowiedzi w wątku. Myślę o Pańskim przekonaniu o nierówności kultur, ich wyższości lub niższości względ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR Re: PRAWA NATURALNE A WYZSZOSC cd IP: *.cm-upc.chello.se 16.05.02, 04:13 cd Oczywiście protestuję. Czemu ? Pisząc "pogarda to zwykłe ludzkie uczucie", "nie prowadzi do faszyzmu" i w następnym zdaniu powiadając, że " Faszyści (czy komuniści) wg mnie nie byli zdolni do pogardy" - stawia Pan tezę karkołomną - to nie pogarda i przekonanie o własnej wyższości, a raczej poczucie niedowartościowania doprowadziły do faszyzmu i zbrodni popełnionych w imię tej ideologii. Teza Pańska karkołomna i kulawa głównie w obliczu Pańskich pierwszych wypowiedzi w wątku. Myślę o Pańskim przekonaniu o nierówności kultur, ich wyższości lub niższości względem siebie. I skoro poczucie wyższości agresją często sią objawia, to prawidłowy ciąg logiczny brzmieć będzie : Nieodrodnym dzieckiem poczucia wyższości jest pogarda. Pogardy dzieckiem często zbrodnia. Końcowy fragment Pańskiego postu : " /�/ Wynika ono raczej z uczuć i marzeń. Chciałbym, aby większość Polski była za n.p.20 lat taka, jaką teraz jest większość Holandii czy Ameryki, żeby większość Polaków była podobna do większości Amerykanów i Holendrów, aby moi rodacy byli podobnie uśmiechnięci, zrelaksowani, życzliwi i asertywni, aby poruszali się z gracją, ubierali z gustem, czuli się pewni siebie, a miny i oczy mieli otwarte./�/" świadczy jedynie Miły Panie Doku o Pańskiej bezkrytycznej fascynacji blichtrem zewnętrzności, przywiązywaniu wagi do nieistotności i braku uwagi w postrzeganiu wartości wyższych - w narodzie naszym dzięki przywiązaniu do tradycji chrześcijańskich żywych i inspirujących. Swiadczy o tym niechybnie autorski udział Polaków i KK w dziele pokonania zmory internacjonalnego komunizmu. Dokonania bezsprzecznie największego w historii XXw. Mile pozdrawiam zachęcając (niepewnie) do zmiany przekonań (nigdy zbyt póżno) : Euromir Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mosze Choroba ....? IP: *.red.bezeqint.net 16.05.02, 07:45 I kto jeszcze powie ze choroba to nie dobra rzecz...? Widzicie jak czlowiek pisal? Zycze duzo zdrowia i szczescia i pomyslnosci dla wszystkich z okazji Swieta, Serdecznie pozdrawiam, Mosze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku najpierw odpowiedzi prostsze na krótszy post IP: *.mofnet.gov.pl 16.05.02, 11:21 Gość portalu: EUROMIR napisał(a): > stawia Pan tezę > karkołomną - to nie pogarda i > przekonanie o własnej wyższości, a raczej poczucie niedowartościowania doprowad > ziły do faszyzmu i zbrodni ... >... poczucie wyższości agresją często sią objawia Tu popełnia Pan błąd, który zdradza, że przytacza Pan moje tezy jakby z pamięci, bez zrozumienia treści. Wprowadza Pan do nich swoje błędne przekonania, a potem dziwi się Pan ich "karkołomności". A przecież prawdą jest, tuszę że Pan także ją kiedyś zrozumie, że źródłem agresji jest poczucie niższości. > Nieodrodnym dzieckiem poczucia wyższości jest pogarda. Pogardy dzieckiem często > zbrodnia. Teraz już łatwo widać, że to błędne rozumowanie. > świadczy jedynie Miły Panie Doku o Pańskiej bezkrytycznej fascynacji blichtrem > zewnętrzności, przywiązywaniu > wagi do nieistotności i braku uwagi w postrzeganiu wartości wyższych Zdrowie, dobro, piękno itd. nie są atrybutami niezależnymi. Np. gracja z jaką człowiek się porusza bezpośrednio wynika z siły i właściwego tonusu mięśni, który z koleji zależny jest od wolności tychże mieśni od chronicznych czy niekontrolowanych napięć, które z kolei wynikają z kompleksów, tłumionej agresji i nieuświadomionych lęków. Niewielki wysiłek umysłowy wystarcza, aby zrozumieć, że człowiek zły porusza się bez gracji. Myślę że Pańska inteligencja i otwartość, której z przyjemnością zażywam, pozwala mi zrezygnować z dalszego argumentowania za tezą, że wiele innych na zewnątrz widocznych atrybutów człowieka mówi wiele i o jego prawdziwym wnętrzu. Natomiast wiara w "wartości wyższe" często bywa oportunizmem, konformizmem, snobizmem, czy nawet zwykłą hipokryzją - zwracanie uwagi na takie rzeczy prowadzi do nieporozumień i będnych ocen. Uprzedzając Pańskie ewentualne kontrargumenty zaznaczam, że niektórych zewnętrznych cech można się nauczyć, chociaż jest to o wiele trudniejsze niż głoszenie wiary w wartości wyższe. Można nauczyć się ubierać z gustem, można z trudem nauczyć się uśmiechu i patrzenia innym w oczy. Ale np. gracji nauczyć się nie można, bez przejścia całym sobą na strone dobra. Zresztą nawet ta pogardzana przez Pana (jak się domyślam) cecha zewnętrzna: sztuczny uśmiech na co dzień - samo to powoduje reakcję zwrotną, która sięga w głąb człowieka i czyni go autentycznie lepszym, chociaż być może tylko nieznacznie. Kiedy spotkamy się na wódce, rozpoznamy się bez trudu właśnie po gracji ruchów. > autorski udział > Polaków i KK w dziele pokonania zmory internacjonalnego komunizmu. Dokonania be > zsprzecznie największego w > historii XXw. Miło jest to wspominać, choć wiemy, że to głównie wysiłek Regana i jego wielkiego narodu rzucił ZSRR na kolana. Niech więc ta nasza duma nie przyćmi naszej wdzięczności dla USA, bo niewdzięczność to cecha, której jakoś szczególnie nie lubię. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Przemiły Panie Euromirze IP: *.mofnet.gov.pl 16.05.02, 13:47 Gość portalu: EUROMIR napisał(a): > wszystkie kultury (patrząc darwinistycznie) cechuje krytykowana przez > Pana chęć dominacji Krytykuję agresję, a nie dominację. Dominacja jest pożądana, gdy dobry dominuje nad złym, gdy prawo dominuje nad bezprawiem, gdy kultura pokojowa dominuje nad kulturą agresywną. Ludzie dobrzy powinni dążyć do dominacji choćby po to, aby chronić słabszych przed agresją. > mowa jakakolwiek o "kulturach agresywnych i pokojowych" wyzbyta jest jakiegokol > wiek sensu. Oczywiście że nie. Wyższe kultury dominujące są pokojowe, kultury zdominowane są agresywne, bo poczucie niższości rodzi agrsję. > najcenniejsza jest róż > norodność, więc każda kultura ma prawo do ochrony i rozwoju wg swoich nawet > najbardziej dzikich czy zboczonych tradycji tę oczywiście moją tezę podtrzymuję z dodatkowym wyjaśnieniem, że warunkiem jest zdominowanie kultur agresywnych przez kultury pokojowe. > agresja (wewnątrz własnej kultury) w st > osunku do dziecka akceptowalną > być może, gdy rysem uniwersalnym gwałtu, w Pańskich oczach, staje się dopiero a > gresja zewnętrzna, > wymierzona w inną kulturę. Zaiste dualna moralność. Wcale nie. Proszę o chwilę refleksji nad pojęciem moralności w tym kontekście. Przecież moralność to z definicji jeden z przedmiotów etyki, czyli dziedziny ograniczonej - zajmującej się tylko tym, co może być oceniane oraz samymi wartościami. Kwestie moralne muszą więc zakładać zainteresowanie podmiotu etycznego, a więc z punktu widzenia obejmującego różne kultury i cywilizacje, kwestie moralne mogą zaistnieć tylko w dwóch przypadkach: pierwszy jest trywialny - to specyficzna moralność specyficznej kultury. Drugi przypadek jest dla naszej dyskusji istotny - gdy przedstawiciel jednej kultury wartościuje jakiś element (byt, zjawisko) z innej kultury. Kluczowe dla naszego porozumienia w tych kwestiach jest konieczne założenie podstawowe: ocena moralna może nastąpić tylko wtedy, gdy pojawi się zainteresowanie i wartościowanie. Przykładów może być wiele (prośba o azyl może zwrócić naszą uwagę na zło, które dokonuje się w kraju imigranta; reportaż z jakiegoś kraju może pokazać nam cierpienia jego mieszkańców) ale musimy pamiętać, że nie zawsze wolno nam stosować oceny moralne. Bo tam gdzie nie ma skarg, gdzie specyficzna moralność wewnętrzna daje pozytywne oceny, gdzie nie ma emigracji, gdzie nie mamy znajomych itd. tam nie wolno nam stosować własnych ocen moralnych, a mówiąc precyzyjniej, tam kończy się etyka, a zaczyna - polityka. Dlatego właśnie pochopnie Pan nazwał moje poglądy dualną moralnością - połączył Pan poglądy polityczne z etycznymi i to spowodowało Pańską konfuzję. Mój pogląd o konieczności zdominowania kultur agresywnych przez kultury pokojowe, jest poglądem politycznym, tak jak drugi mój pogląd, aby chronić każdą kulturę nie wtrącając się w jej wewnętrzne sprawy. Nie oznacza to wcale, że z punktu widzenia moralnego chcę zachować obojętność na swoje własne moralne oceny w chwili, gdy już nastąpi moje zainteresowanie. Bo od tej chwili staję się nieuchronnie podmiotem etycznym, a to jest oczywiście źródłem motywacji, aby jednak się wtrącać. Na tym polega odwieczny dylemat polityków, którzy pragną kierować się moralnością, kategorie polityczne: zręczny / niezręczny - czasem nie pokrywają się z kategoriami etycznymi: dobry / zły. Dalej rozwija Pan wątek szukania sprzeczności w moich poglądach, ale są to pozorne sprzeczności, bo zestawia Pan nieświadomie poglądy polityczne z wyznawaną moralnością. Za chwilę będzie mógł Pan to zrobić z pełną świadomością. > " // Pańskie przekonanie o niższości i wyższości jednych kultur nad drugimi ku > lawe, nie poprzez fakt > nieznanego nam klucza norm hierarchizacji jakim się Pan w ich plasowaniu posług > uje, Łatwo jest krytykować coś, czego się nie rozumie. Aby temu zapobiec raz jeszcze wyłożę swój klucz hierarchizacji, który w kontekście moich wcześniejszych wyjaśnień teraz już powinien okazać się zrozumiały. Mój klucz to kryterium polityczne: Niższa kultura to taka, która używa agresji w kontaktach międzykulturowych wobec kultury pokojowej, którą nazywam wyższą. Naturalną konsekwencją tego kryterium jest spójność z poglądem, że kultury pokojowe są lub stają się dominujące (udowadniając tym swoją wyższość), gdyż kultury pokojowe dzięki współpracy i pomocy wzajemnej mają naturalną przewagę nad osamotnionymi kulturami agresywnymi, których agresywna natura nie pozwala na sojusze i pomaganie innym, a tym samym na uzyskanie pomocy przeciwko sojuszowi kultur pokojowych. Ten klucz nie ma znamion oceny moralnej. Po bliższym poznaniu każdej kultury nieuniknione stają się moralne oceny, ale uważam, że nie mogą one stanowić podstawy uogólnień, co do wyższości jednej kultury nad inną, gdyż moralna hierarchizacja nie może być (może kiedyś) uzgodniona na poziomie międzykulturowym, a tylko na takim poziomie ma ona w ogóle sens. Z punktu widzenia moralnego można więc mówić o wyższości jednej kultury nad inną tylko z subiektywnego punktu widzenia własnych norm moralnych. Jest to nawet moralnym obowiązkiem każdego człowieka uczciwego, gdyż człowiek uczciwy nie może udawać obojętnego na zło, które wzbudziło jego zainteresowanie, nawet jeśli widzi je w środku obcej kultury. Mam naturalne prawo gardzić i podziwiać, ale uczucia te nie mają przełożenia na polityczną ocenę tego, która kultura jest agresywna, a która pokojowa. Teoretycznie mogłoby się zdarzyć, że wyższe kultury pokojowe mogą zdominować kultury agresywne, które wewnątrz mają lepszą jednak moralność niż te wyższe. Jednak moja spójna wizja świata daje mi nadzieję, że kiedyś w przyszłości pokojowe kultury wyższe doprowadzą do uzgodnienia jakichś międzykulturowych norm moralnych, które będą spójne z polityczną hierarchią kultur. W ten sposób znikłyby źródła agresji, gdyż kultury zdominowane miałyby świadomość niższości swoich tradycyjnych norm moralnych w stosunku do norm moralnych kultur dominujących. A wtedy znikłoby uzasadnienie dla dominacji politycznej, a więc znikłaby hierarchia międzykulturowa. Uczucia podziwu i pogardy stałyby się konstruktywną motywacją do rozwoju dla kultur podziwiających i pogardzanych. > Na powyższe pytanie nie otrzymałem odpowiedzi. Mam nadzieję że to była odpowiedź Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROMIR PRZEMIŁY PANIE DOKU IP: *.cm-upc.chello.se 17.05.02, 04:12 Motto " /�/ Szczególne niebezpieczeństwo widział Dmowski w zjawisku zacierania się jednoznacznych podziałów narodowościowych, w akceptowaniu przez Polaków ze wschodu różnych form tożsamości podzielonej, wielowarstwowej, na jednym poziomie identyfikującej się z polskością, a na innym - z wielokulturową rzeczywistością Kresów. Za niezwykle szkodliwą dla narodu uważał również wszelkie próby zajmowania wobec konfliktów etnicznych postawy neutralnej, usiłującej oceniać walczące strony z punktu widzenia obiektywnych, ogólnoludzkich kryteriów "słuszności". Żądał od Polaków niepodzielnej, jednolitej tożsamości narodowej i jednoznacznego zaangażowania w narodowej walce. W tej kwestii nie był politykiem pragmatycznym, gotowym do kompromisów. Uważał, że naród ma prawo i obowiązek wywierać na swych członków moralny przymus./�/ " (Autorem powyższego tekstu jest osoba znamienita, której nazwiska niestety teraz nie pamiętam, ani też znależć nie mogę.) Miły Panie Doku, mam nadzieję, że nagłówek wyrażnie powyżej widoczny Pana nie irytuje. (Podejrzenie zrodziło się, gdym przeczytał Pański post do mnie zatytułowany "Przemiły Euromirze" - ironię w tytule delikatną wyczułem). Musi Pan wiedzieć - (nieczęsto z spraw tak intymnych się zwierzam) - że przez całe moje długie życie używałem : kobiet, mocnych cygar, trunków i gradacji tytularnych, w stosunku do otaczających mnie ludzi. I jeśli nazywam kogoś tylko "Szanownym Panem" - to oznaką niechybną jest to mojego bardzo formalnego traktowania. Gdy natomiast - a unikat to zapewniam - tytułuję Kogoś "Miłym Panem" - atencji, szacunku dużego i życzliwości to dowodzi. Przymiotnikiem "miły" niewiele osób tu na Forum wyróżniłem. Skoro to zaszczyt. Więc proszę sobie nie kpić ! Pański pierwszy (krótkawy) post przeczytałem już rano, po kawie, gdy poczułem się zdecydowanie lepiej. Wprawił mnie w bardzo dobry humor. Post polanczowy również.. Wiedziałem już, że czeka mnie nie lada przyjemność wieczorem, gdy do klawiatury zasiądę. W ciągu dnia ułożyłem sobie pobieżnie odpowiedż, którą teraz wieczorem, gdy się nieżle myśli wyartykułuję najlepiej jak tylko potrafię. Ponieważ taka gratka nie spotyka mnie cząsto, przygotowałem się jak do uczty i obok komputera leżą, tak : stos słowników, dwie paczki papierosów bułgarskich (szczególnie jestem wrażliwy na ich aromat), deska do tranżerowania pieczonego ptactwa wraz z przynależnymi sztućcami i japońskim nożem do trybowania, a na honorowym miejscu postawiłem przecudnej urody kielich rżnięty wenecki (zbieram stare szkła) i butelkę Boszole Rojal. Wymieniłem ja po zastanowieniu na Boszole Nouwo (1987), gdyż - jak wspomniałem okazja dobra nieczęsto się pojawia. Musi Pan wiedzieć, że wspomniane wyżej B.Nouwo trzymałem w piwnicy już od piątnastu lat czekając na jakąś wyborną okazję. Trzymałem chyba nieco za długo. To kiedyś młode wino, nie nadające się do dłuższego przechowywania przez osoby nie mające o tem pojącia - skwasiło się i octu teraz nie chcąc pić przeprosiłem sią z Rojalem. Czemu takie motto ? Ja nawet nie wiem czy Pan życzliwy R.Dmowskiemu ? Ale też Dmowski porusza myślą swą zdyscyplinowaną dyskutowane przez nas tematy. - W jaki sposób ? zapewne Pan zapyta. Ano w taki : �napisał Pan : " Tu popełnia Pan błąd, który zdradza, że przytacza Pan moje tezy jakby z pamięci, bez zrozumienia treści. Wprowadza Pan do nich swoje błędne przekonania, a potem dziwi się Pan ich "karkołomności". A przecież prawdą jest, tuszę że Pan także ją kiedyś zrozumie, że źródłem agresji jest poczucie niższości. > Nieodrodnym dzieckiem poczucia wyższości jest pogarda. Pogardy dzieckiem często Ř zbrodnia. Teraz już łatwo widać, że to błędne rozumowanie./�/ " Mój komentarz. Zupełnie nie rozumiem (mimo wszystko) na jakiej podstawie, na podstawie jakich to argumentów mam "kiedyś zrozumieć", że żródłem agresji jest poczucie niższości. Z historii wiem co nieco o Napoleonie (malutkim wzrostem) i teoriach łączących tę przypadłość z rozbudzeniem jego wielkich ambicji. Miałem też w szkole kolegę (karakana). Bijał mnie często z nudów, gdy ja książki czytałem. Wiem dzisiaj, gdyż przed śmiercią mi się zwierzył, iż bijał mnie (omawiana agresja) - nie z poczucia niższości lecz, chciał tym sposobem wydębić ode mnie następnych pięć złotych na landryny. Panie Doku, Pan nawet takich argumentów nie przytacza. Po prostu żadnych argumentów. Natomiast nie wiedzieć skąd - powiada Pan : "Teraz już łatwo widać, że to błędne rozumowanie". Czyżby powoływał się Pan na zdanie poprzedzające klamrę Pańskiego (niezauważonego przeze mnie) wywodu, na zdanie będące cytatem z mojego postu, zdanie , w którym piszę wyrażnie o poczuciu wyższości. Wyższości. (ATT) Podkreślam ! Z dużą (wyznam) przyjemnością zacytuję teraz następny fragment postu, w którym tak miło wyraża sią Pan o mnie, którego jednak (pewne tylko) partie wywołują moją nieopanowaną niczym reakcję nań niezgody. " /�/ Zdrowie, dobro, piękno itd. nie są atrybutami niezależnymi. Np. gracja z jaką człowiek się porusza bezpośrednio wynika z siły i właściwego tonusu mięśni, który z koleji zależny jest od wolności tychże mieśni od chronicznych czy niekontrolowanych napięć, które z kolei wynikają z kompleksów, tłumionej agresji i nieuświadomionych lęków. Niewielki wysiłek umysłowy wystarcza, aby zrozumieć, że człowiek zły porusza się bez gracji. Myślę że Pańska inteligencja i otwartość, której z przyjemnością zażywam, pozwala mi zrezygnować z dalszego argumentowania za tezą, że wiele innych na zewnątrz widocznych atrybutów człowieka mówi wiele i o jego prawdziwym wnętrzu. Natomiast wiara w "wartości wyższe" często bywa oportunizmem, konformizmem, snobizmem, czy nawet zwykłą hipokryzją - zwracanie uwagi na takie rzeczy prowadzi do nieporozumień i będnych ocen./�/ " Mój komentarz. Wcale nie uważam, że trzeba tylko małego wysiłku umysłowego, aby zrozumieć, że "człowiek zły porusza sią bez gracji".W tym punkcie zupełnie mnie Pan nie przekonał. Otóż, miałem kiedyś, panie Doku - ciotkę. Osobę złą jak osa. Na dodatek tęgą. Och, gdyby Pan widział Doku - z jaką ona poruszała się gracją� Przekonał mnie Pan jednak - nie będę oczywiście bezsensownie bronił straconych pozycji - że wiara w "wartości wyższe" - często bywa oportunizmem, konformizmem, czy nawet zwykłą hipokryzją". A propos wódki. Przyjeżdżam do Warszawy około 28 maja. Grację pozostawię pewno we Wrocławiu, gdyż zamierzam spotkać sią tam (też na wódce) z Panem Haszem i być może Panem Siódemką. Naturalnie podtrzymuję moje wcześniejsze zaproszenie, które skierowałem już poprzednio do Pana. Mam nadzieję, że będzie Pan pod koniec bieżącego miesiąca na miejscu i będą miał okazję udowodnić Panu iż i ja uważam, że -jak Pan to ładnie ujął w zakończeniu swego (krótkiego) postu : " /�/ niewdzięczność to cecha, której jakoś szczególnie nie lubię./�/ " Ciąg dalszy nastąpi. Serdecznie Pana pozdrawiam : Euromir PS Proszę zajrzeć w terminarz. W najbliższych dniach chciałbym móc stworzyć sobie jakiś plan pobytu w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Re: PRZEMIŁY PANIE DOKU IP: *.mofnet.gov.pl 17.05.02, 11:20 Gość portalu: EUROMIR napisał(a): > "Przemiły Euromirze" - ironię w ty > tule delikatną wyczułem). Ja jej nie czułem > Przymiotnikiem "miły" niewiele osób tu na Forum wyróżniłem. Skoro to zaszczyt. > Więc proszę sobie nie kpić! Często kieruje mną mną chęć odwzajemniania. Może to infantylne, ale co tam, taki jestem. Gdy ktoś powie do mnie nagle "ty idioto" to ja zaskoczony reaguję "ach ty chamie". Gdy ktoś nagle mi powie "jesteś sympatyczny" to automatycznie odpowiadam "bardzo jesteś miły" Pańska natomiast reakcja przypomina mi jednak reakcję na sytuację, gdy na przyjęciu nowoprzedstawieni dżentelmen i dama zaczynają rozmowę, on mówi do niej "ślicznie się pani usmiecha" a ona odpowiada "a pan ślicznie marszczy nosek". Cóż, ja nie odpowiadam w ten sposób. > Panie Doku, Pan nawet takich argumentów nie przytacza. Po prostu żadnych argume > ntów. Jak widać słusznie zaufałem, że właściwie skojarzy Pan moje poglądy ze znaną skądinąd argumentacją. Jeśli Pana rozczarowałem, to dlatego, że jestem tylko człowiekiem, nawet jeśli niezwykłym, i nie mogę na każdy temat mieć oryginalnych poglądów, subtelniejszych czy głębszych niż przyjmowane powszechnie. > miałem kiedyś, panie Doku - ciotkę. Osobę złą jak osa. Na dodatek tęgą. > Och, gdyby Pan widział Doku - z jaką ona poruszała się gracją Wiem że to zabrzmi niegrzecznie, ale proszę mi wierzyć, piszę to z sympatią: nie wierzę Panu. Jestem pewien, że była to osoba dobra, może surowa czy oschła, ale na pewno dobra. Wspomnienia z dzieciństwa bywają nieadekwatne. > będzie Pan pod > koniec bieżącego miesiąca na miejscu Będę Pozostaję w oczekiwaniu na ciąg dalszy Odpowiedz Link Zgłoś
normalna Re: A co z Libanem ? Ma sie dobrze 05.05.02, 18:15 Gość portalu: doku napisał(a): > Pamiętam, że w Libanie była wyższa cywilizacja. Czyżby czerwoni islamiści > zniszczyli ją doszczętnie? Nic nie zostało? > > To smutne. Pamiętam, że Liban był centrum cywilizacyjnym dla Bliskiego Wschodu, > I jest. Przyjedz i zobacz. Mimo prawie 20-letniej wojny, w czasie ktorej ,,mieszali'' w nim wszyscy walczacy o wplywy w tym regionie swiata. Mimo okupacji poludnia Libanu przez Izrael do maja 2000 roku. Mimo kolejnych inwazji izraelskich na poludnie Libanu w roku 1993, 1996. Mimo usilnego niszczenia przez lotnictwo izraelskie infrastruktury dzwigajacego sie ze zniszczen wojennych kraju (do czerwca 1998 roku wlacznie). Mimo kryzysu ekonomicznego, w ktorym pograzyl sie Liban po zakonczeniu wojny.Mimo niesamowitej mozaiki wyznaniowej, ktora to Libanczycy staraja sie obrocic na swoja korzysc i czerpac z niej bogactwo. Kraj ten byl i jest otwarty na swiat tak, jak rzadko ktory inny. Spoleczenstwo jest wyksztalcone. Libanczycy znaja po kilka jezykow. Poziom nauczania w szkolach jest tak wysoki, ze dzieci przyjezdzajace z zagranicy, np z Francji, nie moga sobie poradzic z nauka. Zas Libanczycy wyjezdzajacy na studia np do Stanow, Kanady, Anglii znani sa z tego, ze plasuja sie w czolowkach najlepszych studentow. Zyczylabym Polsce takiego systemu edukacji i takich wynikow. Mimo trudnosci budzetowych Liban stara sie dbac o rozwoj kultury i sztuki. Utworzona 2 lata temu Libanska Orkiestra Symfoniczna zatrudnia m. in. 12 muzykow polskich. Dyrektorem artystycznym jest jeden z najlepszych polskich dyrygentow. Wszyscy oni czuja sie tu wspaniale. Czesto sa tez zapraszani wybitni polscy solisci. Ja, mieszkajac w Libanie, moge do woli uczestniczyc w koncertach artystow polskich, ogladac wystawy artystow polskich i... Wlasnie, dodam, ze koncerty orkiestry symfonicznej jak rowniez koncerty muzyki kameralnej i wiele innych imprez artystycznych - wszystko to jest bezplatne. Nadmienie, ze kilka dni temu rowniez goscil w Polsce libanski dyrygent i kompozytor. Mieszkam w kraju wsrod muzulmanow sunnitow i szyitow, katolikow, ortodoksow, protestantow. W moim bloku co rodzina to inne wyznanie. Wszyscy zyja w zgodzie. Z opowiadan wiem , ze i w czasie wojny nie bylo tu zadnych niesnasek. A wy mi tu gledzicie od rzeczy! powtarzacie w slad za izraelska propaganda wiadomosci , nie majace nic wspolnego z prawda!Diabolizujecie islam, nie majac o nim zadnego pojecia! Wypowiadacie sie o muzulmanach czerpiac nie wiem z jakich zrodel falszywe informacje! Uwazacie sie za ,,lepszych'', ,,wyzszych''! Na jakiej podstawie? A przeciez najczesciej brakuje Wam podstawowych wiadmosci, teoretycznych, nie mowiac juz o konfrontacji z rzeczywistosica. Bezmyslnie odwracacie pojecia! ,, Izrael - cywilizowana wyspa w morzu barbarzynstwa''! To nie jest cywilizowana wyspa tylko raczej ropiejacy wrzod, ktory wniosl do tego regionu mase problemow i niekonczace sie wojny. Tak, ale fakt jest faktem - w Izraelu mieszkaja ludzie. I wyciac ten wrzod nie sposob. Gdyby swiat arabski byl rzeczywiscie barbarzynca, to juz dawno Izrael przestalby istniec. Wystarczyloby stosowac ,,izraelskie metody'', nic wiecej. > tak jak Sarajewo dla Bałkanów. Jak długo jeszcze czerwoni barbarzyńcy będą > (wzorem Serbów i Syryjczyków) niszczyć, to co najlepsze w ich świecie? Wydaje mi sie , ze jest jedno lekarstwo, ktore mogloby cie uleczyc z tego zaslepienia: poznaj blizej swiat islamu,odwiedz kraje arabskie, poznaj ludzi , porozmawiaj z nimi (o ile znasz jakis jezyk obcy). Zauwaz, ze sa to ludzie dobroduszni, goscinni, wyksztalceni... Sa wsrod nich piszarze i poeci, muzycy i malarze, naukowcy... A to, ze trafiaja sie tez fanatycy? A czy to islam ma monopol na fanatyzm? Fanatykow nigdy i nigdzie nie brakowalo. Z tym , ze nalezy jeszcze byc ostroznym ostroznym , uzywajac takich slow jak: fanatyk, terrorysta. W ogole ze slowami trzeba ostroznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Wiem o tym. Moje pytania miały tzw. charakter ... IP: *.mofnet.gov.pl 06.05.02, 15:58 ... naprowadzający. Były częścią polemiki z idiotycznym twierdzeniem Piasta. normalna napisał(a): > Mimo okupacji poludnia Libanu przez > Izrael I mimo okupacji całej reszty przez Syrię. Próbujesz bronić czerwonych tą samą metodą, co w PRL bronili sowietów. > > tak jak Sarajewo dla Bałkanów. Jak długo jeszcze czerwoni barbarzyńcy będą > > > (wzorem Serbów i Syryjczyków) niszczyć, to co najlepsze w ich świecie? > > Wydaje mi sie , ze jest jedno lekarstwo, ktore mogloby cie uleczyc z tego > zaslepienia: poznaj blizej swiat islamu... Nie rozumiem skąd u ciebie ta absurdalna obrona czerwonych. Żaden światły mahometanin nie przekona mnie, że czerwoni są dobrzy, a USA i Izrael są źli. Na szczęście zgadzamy się co do sedna wątku - to Liban jest ośrodkiem najwyższej cywilizacji w regionie. Trochę mi głupio dzielić te same poglądy z taką zaślepioną antysemicką komunistką jak ty, ale w tym przebłysku mądrości jest dla ciebie nadzieja. Zrozum, że każdy totalitaryzm, nawet religijny, jest z natury skrajnie lewicowy (jak komunizm) i dlatego zagraża takim kulturom jak Liban. Czerwoni i fundamentaliści tworzą w rzeczywistości jedno Imperium Zła (Chiny, Iran, Syria itd.), które wciąż zagraża światu mimo upadku ZSRR. Libanowi nie zagraża Izrael, ale Iran, Syria, Irak i Palestyńczycy. Wciąż najgroźniejsza jest czerwona międzynarodówka terrorystyczna, a ciebie zaślepia antysemityzm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blong urzedniczy idioto IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 16:02 wiesz o tym ze 60 lat temu spadales do definicji podczlowieka? dzis robisz liberalnie a antykomunistycznie to samo w stosunku do innych i ty myslisz ze masz prawo kogokolwiek nazywac antysemita, kreaturo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem wara od doka! IP: *.tgory.pik-net.pl 07.05.02, 11:40 dok jest mój i luki! sam .se znajdz kogoś do kopania chytrusie. 7,33 Odpowiedz Link Zgłoś
normalna Re: Wiem o tym. Moje pytania miały tzw. charakter ... 06.05.02, 20:01 Gość portalu: doku napisał(a): > > I mimo okupacji całej reszty przez Syrię. Próbujesz bronić czerwonych tą samą > metodą, co w PRL bronili sowietów. > Jestem , po pierwsze bardzo daleka od nazywania obecnosci syryjskiej w Libanie ,,okupacja''. A jestem bardzo ostrozna w wyborze odpowiednich slow, wez to pod uwage, prosze. Nie powiem, ze ta obecnosc jest prze Libanzykow pozadana. Nie. I to bez wzgledu na przynaleznosc wyznaniowa. A jednak - NIE JEST TO OKUPACJA. Dlugo moglabym, jako naoczny swiadek, mowic o tym , jak wygladala okupacja izraelska. Jest to oddzielny temat (dlatego okreslenie Izraela w temacie watku wzbudza we mnie tylko ironiczny smiech). Z cala stanowczoscia jedynie podkreslam, ze obecnosc wojsk syryjskich w Libanie nie ma nic wspolnego z okupacja. Powszechnie wiadomo, ze armia libanska jest niczym dla Izraela. Zas syryjska jest sila, z ktora Izrael sie jednak liczy. I z tego wzgledu, jakby Libanczycy nie chcieli sie jej pozbyc, dopoki nie zostanie podpisany uklad pokojowy (globalny a nie separatystyczny) z Izraelem, ona tu pozostanie. Czy ktokolwiek tego chce czy nie chce. > > > > Wydaje mi sie , ze jest jedno lekarstwo, ktore mogloby cie uleczyc z tego > > zaslepienia: poznaj blizej swiat islamu... > > Nie rozumiem skąd u ciebie ta absurdalna obrona czerwonych. Żaden światły > mahometanin nie przekona mnie, że czerwoni są dobrzy, a USA i Izrael są źli. Co chcesz prze to powiedziec? Skad ten pomysl, ze to mahometanin broni czerwonych? Cos tu namieszales... Co zas do Izraela, do USA - mnie nie przeszkadza to, ze sie w nich kochasz. Masz prawo do swoich wlasnych preferencji, tak samo jak ja do moich. Ale to jeszcze nie znaczy, ze masz prawo do rozpowszechniania falszywych informacji, do nazywania innych ,,podludzmi'', zz racji tego , ze nie mieszcza sie w ramkach TWOICH preferencji. Tym bardziej, ze , jak widac z Twoich postow, ten swiat, ktory to osadzasz tak okrutnie, znasz jedynie teoretycznie, w waskim zakresie, i to ze zrodel, podporzadkowanych okreslonej, zdecydowanie wrogiej propagandzie. Nawet nie chcesz przyjac do wiadomosci swiadectwa osoby, ktora zyjew tym swiecie i zna go od podszewki. Zadnego obiektywizmu! > > Na szczęście zgadzamy się co do sedna wątku - to Liban jest ośrodkiem najwyższe > j > cywilizacji w regionie. Trochę mi głupio dzielić te same poglądy z taką > zaślepioną antysemicką komunistką jak ty, LOOOOOOOOOOOOOL a to dopiero! padlam ze smiechu! > ale w tym przebłysku mądrości jest dl > a > ciebie nadzieja. Radze Ci poszukac nadziei dla siebie samego > Zrozum, że każdy totalitaryzm, nawet religijny, jest z natury > skrajnie lewicowy (jak komunizm) Och, znowu namieszales. A zeby wszystko bylo jasne: jestem zdecydowanym wrogiem totalitaryzmu i fanatyzmu. > i dlatego zagraża takim kulturom jak Liban. Naturalnie, ze zagraza. Nie tylko kulturom. Niweczy godnosc ludzka, przede wszystkim. > Czerwoni i fundamentaliści tworzą w rzeczywistości jedno Imperium Zła (Chiny, > Iran, Syria itd.), które wciąż zagraża światu mimo upadku ZSRR. > EEE tam, Przypominasz mi stare strachy... W Zwiazku Radzieckim tez bano sie Chinczykow i tego, ze czapkami nakryja swiat. Iran wychodzi, powoli ale wychodzi, z okresu ciemnosci. Zas Syria - za duza role jej przypisujesz. W niej tez dokonuja sie zmiany. Powolne. Ale takie sa najlepsze i najskuteczniejsze. > Libanowi nie zagraża Izrael, Pozwol, ze tu sie nie zgodze. Za duzo widzialam, widze i wiem. Zbyt dobrze znam. >...ale Iran, Syria, Irak i Palestyńczycy. Wybacz, widzisz rzeczy chyba w krzywym zwierciadle. > Wciąż > najgroźniejsza jest czerwona międzynarodówka terrorystyczna, a ciebie zaślepia > antysemityzm. Poczytaj sobie inne moje posty. Nie jestem antysemitka. Jestem przeciwniczka, zdecydowana, polityki Izraela i jego syjonistycznych zapedow. Dlugo mozna by bylo dyskutowac na temat: kto jest najwiekszym terrorysta w swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mosze Naprawde ? IP: *.red.bezeqint.net 06.05.02, 20:58 normalna napisał(a): > Jestem , po pierwsze bardzo daleka od nazywania obecnosci syryjskiej w > Libanie ,,okupacja''. A jestem bardzo ostrozna w wyborze odpowiednich slow, wez > to pod uwage, prosze. Nie powiem, ze ta obecnosc jest prze Libanzykow pozadana. > Nie. I to bez wzgledu na przynaleznosc wyznaniowa. A jednak - NIE JEST TO > OKUPACJA. Dlugo moglabym, jako naoczny swiadek, mowic o tym , jak wygladala > okupacja izraelska. Jest to oddzielny temat (dlatego okreslenie Izraela w temac > ie > watku wzbudza we mnie tylko ironiczny smiech). Z cala stanowczoscia jedynie > podkreslam, ze obecnosc wojsk syryjskich w Libanie nie ma nic wspolnego z > okupacja. Powszechnie wiadomo, ze armia libanska jest niczym dla Izraela. Zas > syryjska jest sila, z ktora Izrael sie jednak liczy. I z tego wzgledu, jakby > Libanczycy nie chcieli sie jej pozbyc, dopoki nie zostanie podpisany uklad > pokojowy (globalny a nie separatystyczny) z Izraelem, ona tu pozostanie. Czy > ktokolwiek tego chce czy nie chce. TY MOZESZ TAKIE BZDURY PISAC DO LUDZI CO SA DALEKO OD LIBANU. SYRYJSKIE WOJSKO JEST ZEBY PILNOWAC LIBANU OD IZRAELA ??? CO IZRAEL WEJDZIE DO LIBANU I DALACZY LIBAN DO IZRAELA. CO BYLO PRZED WEJSCIEM SYRII DO LIBANU, ON NIE BYL SUWERENNY I SAM. O JAKIEJ OKUPACJI MOWISZ. W ROKU 1982 LUDZIE RZUCALI RYZ I KWIATY. (TAK SIE ROBI NA OKUPANTA?) SYRIA WESZLA DO LIBANU JAK RZAD LIBANSKI PROSIL ZEBY ZROBIL SPOKOJ MIEDZY MARONITAMI I MUZULMANAMI I DRUZAMI. NIC TO NIE BYLO DO CZYNIENIA Z IZRAELEM. PREMIER LIBANSKI I PREZYDENT NIE MOWI NIC BEZ POZWOLENIA SYRYJSKIEGO. GDZIE STOJA WOJSKA SYRYJSKIE - NA GRANICY Z IZRAELEM CZY DOOKOLA STOLICY BEIRUT. TO JEST PRZECIW IZRAELOWI...??? MNIE TAKIE GLUPSTWA NIE OPOWIADAJ. WLASNIE IZRAEL CHCIAL ZEBY WOJSKA SYRYJSKIE BYLY NA GRANICY LIBANSKIEJ, TAK TO HIZBULLA NIE OSTRZELIWALI NASZE OSIEDLA, ALE ONI NIE CHCA. IZRAEL NIE MA NIC PRZECIW LIBANIU TO KAZDY WIE. WOJSKO I POLICJA LIBANSKA MOZE WEJSC DO TERYTORIUM HIZBULLA ? ALE CZY WYJDA ZYWI ALBO W TRUMNACH... NIE OPWIADAJ BAJKI ZE TO PRZECIW IZRAELOWI SA TAM SYRYJCZYCY. JEST DUZE BEZROBOCIE W SYRII TO JADA DO KOLONII LIBAN... ILE JEST DEMONSTRACJI PRZECIW SYRII I CO SIE STALO Z DEMONTSTRANTAMI ? CZY ZYJA? Odpowiedz Link Zgłoś
normalna Re: Naprawde ? 08.05.02, 18:08 Gość portalu: Mosze napisał(a): > TY MOZESZ TAKIE BZDURY PISAC DO LUDZI CO SA DALEKO OD LIBANU. Bzdury? Naprawde? Raczej chyba niewygodna dla Ciebie i Tobie podobnych prawde. Mam z tego rozumiec, ze Ty jestes blisko Libanu, blizej ode mnie? Z ktorej strony? Bo wlasnie od tego wiele zalezy, przed wszystkim ,,kat'' widzenia. > SYRYJSKIE WOJSKO > JEST ZEBY PILNOWAC LIBANU OD IZRAELA ??? Nie tylko Libanu. Przede wszystkim zeby pilnowac Syrii, i , jesli cos sie bedzie dzialo, to lepiej, zeby to spadlo na barki Libanu. Od wiekow bowiem tu wlasnie scieraja sie interesy wielkich tego swiata. Jedna wojna mniej jedna wiecej... Liban jest tego swiadom, swiadom swej roli kozla ofiarnego. Ale nic na to poradzic nie moze, jest bowiem za maly, za slaby, przed wszystkim militarnie. Nie wiem, czy Ci wiadomo, aczkolwiek twierdzisz, ze jestes blisko Libanu, ze temu panstwu nie wolno na przyklad posiadac lotnictwa wojskowego. A wiec ,,na pochyle drzewo kozy skacza''. > CO IZRAEL WEJDZIE DO LIBANU I DALACZY LIBAN DO IZRAELA. Na pewno chcialby. Bez cienia watpliwosci. To bardzo lakomy kasek. Bogaty w cos , czego Izraelowi notorycznie brakuje - WODE. > CO BYLO PRZED WEJSCIEM > SYRII DO LIBANU, ON NIE BYL SUWERENNY I SAM. O czym mowisz? Jak to nie byl suwerenny przed wejsciem Syrii??? > O JAKIEJ OKUPACJI MOWISZ. W ROKU 1 > 982 > LUDZIE RZUCALI RYZ I KWIATY. (TAK SIE ROBI NA OKUPANTA?) Nic mi o tym nie wiadomo. Byc moze jakichs paru ekstremistow zaopatrzylo sie w ryz...Wiem natomiast, ze Izrael od poczatku swego istnienia szukal w Libanie aliantow. W czasie wojny domoweju staly sie nimi niektore chrzescijanskie ugrupowania militarne, m.in. sily kierowane przez Hobeike. > SYRIA WESZLA DO LIBANU JAK RZAD LIBANSKI PROSIL ZEBY ZROBIL SPOKOJ MIEDZY > MARONITAMI I MUZULMANAMI I DRUZAMI. NIC TO NIE BYLO DO CZYNIENIA Z IZRAELEM. Fakt, weszli na prosbe rzadu libanskiego. > PREMIER LIBANSKI I PREZYDENT NIE MOWI NIC BEZ POZWOLENIA SYRYJSKIEGO. GDZIE STO > JA > WOJSKA SYRYJSKIE - NA GRANICY Z IZRAELEM Na granicy z Izraelem nie ma wojsk syryjskich. > CZY DOOKOLA STOLICY BEIRUT. Juz nie ma ich wokol Bejrutu. Wycofali sie. > TO JEST > PRZECIW IZRAELOWI...??? Tak. Gdyby pokoj zaistnial w regionie , obecnosc wojsk syryjskich w Libanie automatycznie stracilaby racje bytu. > MNIE TAKIE GLUPSTWA NIE OPOWIADAJ. WLASNIE IZRAEL CHCIAL ZEBY WOJSKA SYRYJSKIE > BYLY NA GRANICY LIBANSKIEJ, Aha, chcial zeby wojska libanskie byly tam. I tak powinno byc. > TAK TO HIZBULLA NIE OSTRZELIWALI NASZE OSIEDLA, ALE > > ONI NIE CHCA. Trzeba bylo sie wycofac z ferm Szebaa, to Hezballah nie mialby pretekstu. > IZRAEL NIE MA NIC PRZECIW LIBANIU TO KAZDY WIE. > Hm... Ciekawe... To bylaby wspaniala wiadomosc! > WOJSKO I POLICJA LIBANSKA MOZE WEJSC DO TERYTORIUM HIZBULLA ? ALE CZY WYJDA ZYW > I > ALBO W TRUMNACH... O jakim ,,terytorium Hezballah'' Ty opowiadasz! Co to za nowe bajki? Hezballah nie ma zadnego ,,swojego'' terytorium. Byc moze ma pare swoich pozycji, ktore przejal po wycofaniu sie Izraela z poludnia. Nie zapominaj, ze Hezballah jest oficjalnie uznana przez rzad libanski sila wyzwolencza, militarna i polityczna. Zreszta, to ugrupowanie nie potrzebuje terytorium. Znane jest z tego, ze prowadzilo partyzanckie metody walki - pojawiali sie , wykonywali akcje i znikali. Dlatego izraelska armia byla wobec nich bezsilna. > NIE OPWIADAJ BAJKI ZE TO PRZECIW IZRAELOWI SA TAM SYRYJCZYCY > . > JEST DUZE BEZROBOCIE W SYRII TO JADA DO KOLONII LIBAN... > ILE JEST DEMONSTRACJI PRZECIW SYRII I CO SIE STALO Z DEMONTSTRANTAMI ? CZY ZYJA > ? Owszem i niestety tutaj masz racje. A Libanczykow wina polega na tym, ze wola zatrudnic tania sile robocza syryjska niz o wiele drozsza libanska. Syryjczycy z tego korzystaja. I ich obecnosc militarna nie jest tu bez znaczenia. Bo przeciez panstwo libanskie szybko mogloby ukrocic ten naplyw sily roboczej. Mimo to, nie jest to okupacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mosze Okupacja de-Lux ! IP: *.red.bezeqint.net 08.05.02, 20:00 normalna napisał(a): > Bzdury? Naprawde? Raczej chyba niewygodna dla Ciebie i Tobie podobnych prawde. > > Mam z tego rozumiec, ze Ty jestes blisko Libanu, blizej ode mnie? Z ktorej > strony? Bo wlasnie od tego wiele zalezy, przed wszystkim ,,kat'' widzenia. Tak jestem dosyc blisko. Mieszkam w Tel Awiwie. Troche sie tez znam o co idzie. > Nie tylko Libanu. Przede wszystkim zeby pilnowac Syrii, i , jesli cos sie bedzi > e > dzialo, to lepiej, zeby to spadlo na barki Libanu. Od wiekow bowiem tu wlasnie > scieraja sie interesy wielkich tego swiata. Jedna wojna mniej jedna wiecej... > Liban jest tego swiadom, swiadom swej roli kozla ofiarnego. Ale nic na to > poradzic nie moze, jest bowiem za maly, za slaby, przed wszystkim militarnie. N > ie > wiem, czy Ci wiadomo, aczkolwiek twierdzisz, ze jestes blisko Libanu, ze temu > panstwu nie wolno na przyklad posiadac lotnictwa wojskowego. A wiec ,,na pochyl > e > drzewo kozy skacza''. To jest tak samo jak dac kotowi polnowac mleka.... ) Powiedz kto nie daje zeby Liban mial swoje lotnictwo IZRAEL? Mysle ze Syria jest w Libanie nie Izrael i Liban jest "suwerenny" robic co chce. (Tylko potrzebuje spytac "wujka" w Damaszku) > Na pewno chcialby. Bez cienia watpliwosci. To bardzo lakomy kasek. Bogaty w cos > , > czego Izraelowi notorycznie brakuje - WODE. Wlasnie dlatego jest tam Syria. Wody kazdy ma malo w tym regionie. Syria co ma rzeke Eufrat i inne, caly swiat cierpi od tego. Tez z Turcja ma problemy "wodne". > O czym mowisz? Jak to nie byl suwerenny przed wejsciem Syrii??? > > > O JAKIEJ OKUPACJI MOWISZ. W ROKU 1 > > 982 > > LUDZIE RZUCALI RYZ I KWIATY. (TAK SIE ROBI NA OKUPANTA?) > > Nic mi o tym nie wiadomo. Byc moze jakichs paru ekstremistow zaopatrzylo sie w > ryz...Wiem natomiast, ze Izrael od poczatku swego istnienia szukal w Libanie > aliantow. W czasie wojny domoweju staly sie nimi niektore chrzescijanskie > ugrupowania militarne, m.in. sily kierowane przez Hobeike. A co nie wolno szukac aliantow. Wrog wroga - jest twoim przyjacielem! Ile Maronitow muzulmanie mordowali. Tylko Izrael pomagal. Nawet Swiety Ojciec dziekowal (Nazywal nas "Lud Przymierza") > > SYRIA WESZLA DO LIBANU JAK RZAD LIBANSKI PROSIL ZEBY ZROBIL SPOKOJ MIEDZY > > MARONITAMI I MUZULMANAMI I DRUZAMI. NIC TO NIE BYLO DO CZYNIENIA Z IZRAELE > M. > > Fakt, weszli na prosbe rzadu libanskiego. Ha, ha...to dlaczego nie wychodza jak jest juz cicho! Tez rzad Libanski prosi zeby zostali i pilnowac "od siebie".... > > Na granicy z Izraelem nie ma wojsk syryjskich. Jasne ze nie ma. Juz pisalem dlaczego nie. > > Juz nie ma ich wokol Bejrutu. Wycofali sie. To gdzie sie podzialo 30,000 zolnierzy i to bojowa dywyzja co ma tez rakiety SAM i kilkaset czolgow?? > Tak. Gdyby pokoj zaistnial w regionie , obecnosc wojsk syryjskich w Libanie > automatycznie stracilaby racje bytu. Izrael wycofal sie do ostatniego metra z Libanu (Tak powiedzial ONZ i Koffi) Jest spokoj na co Syryjczycy czekaja. Sa demonstracje przeciw Syrii ale cos nic nie slychac w "neutralnych" mediach ! > > Trzeba bylo sie wycofac z ferm Szebaa, to Hezballah nie mialby pretekstu. > Farmy Szaaba byly przed 1967r. Syryjskie ziemie, tak samo jak Golan. ONZ tak samo mowi. Nawet jest grob jednego proroka Zydowskiego ze polowa jest na ziemi libanskiej (wedlug ONZ) i Izrael oposcil polowe. Troche smieszne ale tak jest. > > > > Hm... Ciekawe... To bylaby wspaniala wiadomosc! > > > WOJSKO I POLICJA LIBANSKA MOZE WEJSC DO TERYTORIUM HIZBULLA ? ALE CZY WYJD > A ZYW > > I > > ALBO W TRUMNACH... > > O jakim ,,terytorium Hezballah'' Ty opowiadasz! Co to za nowe bajki? Hezballah > nie ma zadnego ,,swojego'' terytorium. Byc moze ma pare swoich pozycji, ktore > przejal po wycofaniu sie Izraela z poludnia. Nie zapominaj, ze Hezballah jest > oficjalnie uznana przez rzad libanski sila wyzwolencza, militarna i polityczna. To wlasciwie dlaczego nie kontroluje. Nie ma tam policji libanskiej i wojska. Przecie jest "suwerenne" panstwo. Nie ma wcale wojska na poludniowym Libanie. (hizbulla nie daje) > Zreszta, to ugrupowanie nie potrzebuje terytorium. Znane jest z tego, ze > prowadzilo partyzanckie metody walki - pojawiali sie , wykonywali akcje i > znikali. Dlatego izraelska armia byla wobec nich bezsilna. > Tak byla bezsilna...postawili katiusze miedzy wioski i gdzie ludzie byli. Jak Izraelska bateria znalazla skad strzelali i dali z powrotem. Jeden pocisk upadl miedzy ludzi w Kafr Kana i zabil 130 cywilnych. (teraz hizbulla i palestynczycy tez nazywaja "masakre") > > Owszem i niestety tutaj masz racje. A Libanczykow wina polega na tym, ze wola > zatrudnic tania sile robocza syryjska niz o wiele drozsza libanska. Syryjczycy > z > tego korzystaja. I ich obecnosc militarna nie jest tu bez znaczenia. Bo przecie > z > panstwo libanskie szybko mogloby ukrocic ten naplyw sily roboczej. > > Mimo to, nie jest to okupacja. Wiesz z czym zajmuja sie generaly syryjkie w Libanie - chodowaniem maku .... i Haszysz (mowia ze gatunek jest wspanialy... )) ) Na zdrowie... Mosze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Dziękuję, ale głupi nie jestem IP: *.mofnet.gov.pl 13.05.02, 13:58 Gość portalu: Mosze napisał(a): > > TY MOZESZ TAKIE BZDURY PISAC DO LUDZI CO SA DALEKO OD LIBANU. Dalej już nie czytałem, bo trudno mi zrozumieć tekst kapitalikami, ale w jednym mogę cię zapewnić - nie dam się nabrać na islamską propagandę, nawet jeśli pisze ją ktoś z Libanu. My tu w Polsce rozumiemy jakie są cele polityki syryjskiej i dobrze wiemy, że Izrael nie miał nigdy zamiaru zabierać Libanowi ziemi. A jak chcesz coś komuś wyjaśnić, to pisz czytelnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papa Normalna ma nienormalnie nasrane w głowie IP: cache1:* 19.10.02, 00:27 Chyba islam (czytaj szlam) ci tam gnije. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABC Re: Izrael wyspą cywilizacji w barbarzyńskim morzu!!!! IP: *.pai.net.pl 03.05.02, 00:19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem kłopot z własnym nickiem? IP: *.tgory.pik-net.pl 05.05.02, 18:16 mam przypomniec pod jakim ostatnio występowałeś błaźnie? 7,00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mosze Film ! Zobacz !!! IP: 5.2.1R1D* / 62.90.175.* 06.05.02, 16:14 server12.castup.net/mfa/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piast Re: Film ! Zobacz !!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 20:56 Dziękuję za link. To powinni zobaczyć wszyscy zwolennicy islamoteroru. Poz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Światozwid Re: Film ! Zobacz !!! IP: 168.143.113.* 18.10.02, 22:36 Gość portalu: Piast napisał(a): > Dziękuję za link. To powinni zobaczyć wszyscy zwolennicy islamoteroru. Poz. rozumiem że jak sąsiad Piasta kogoś zabije mogę zburzyć dom Piasta za to że jest Polakiem(?) bo walcze z polskim terrorem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mąciwoda KONIEC Z MITEM ROWNYCH CYWILIZACJI! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.02, 20:17 Przestanmy w konu udawac ze chata ze slomy i gowna jest tak samo dobra jak Empire State Building, czy Palac Cesarski w Chinach! Poza tym pamietajcie mlodzi idealisci, ze przekonie o rownosci kultur i cywilizacji jest przekonaniem na wskros europejskim! Sprobujcie namowic np. Araba do takiej samej deklaracji (tzn.ze kultury sa rowne), tylko uwazajcie zeby nie skonczyc z nozem w brzuszku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 88 Normalna z Libanu zwana takze arabskim materacem IP: *.marketscore.com, / 10.100.3.* 07.05.02, 13:36 Tak jak nazywaja z racji szerzenia arabskiej propagandy na rozkaz meza arabskiego palestynskiego studenta terrorysty. Wsciekla jest ,pluje jak slyszy tylko Izrael . O Huzbola ,Jihadah ,obozach terorystow mordercow nie slyszala ,o 11.09.01 w WTC takze nie . Moze to UFO zrobilo ? A taliby i Bin-Laden to kto? A Sadam z Iraku ,Kadafi to kto ? Itd , kaza jej to pisze glupia ,jak odmowi to w czambul. Odpowiedz Link Zgłoś
normalna Re: Normalna z Libanu zwana takze arabskim materacem 08.05.02, 18:18 Gość portalu: 88 napisał(a): > Tak jak nazywaja z racji szerzenia arabskiej propagandy na rozkaz meza > arabskiego palestynskiego studenta terrorysty. > Wsciekla jest ,pluje jak slyszy tylko Izrael . > O Huzbola ,Jihadah ,obozach terorystow mordercow nie slyszala ,o 11.09.01 w > WTC takze nie . > Moze to UFO zrobilo ? A taliby i Bin-Laden to kto? > A Sadam z Iraku ,Kadafi to kto ? > Itd , kaza jej to pisze glupia ,jak odmowi to w czambul. Czy my sie znamy??? Wiem jedno: wsrod moich znajomych nie ma ani jednego typa twego pokroju. Jakim prawem wypowiadasz wiec opinie o moim osobistym statusie? Czy ja wspominalam na forum o moim mezu? - Odpowiedz jest NIE. Czy wspominalam o moim stanie cywilnym? - Odpowiedz jest NIE. Co to wiec za bzdury wypisujesz o moim niby mezu, ktory ponoc mi dyktuje, co ja mam pisac na forum gazety wyborczej? Domyslam sie , ze jestes ze szkalujacego mnie na kazdym kroku ugrupowania ,,woja i spolki''. Bardzo mozliwe nawet, ze jest to jedna i ta sama osoba, uzywajaca roznych nickow w celu stworzenia wrazenia, ze jest was ,,tlum''. Nedzne kreatury A w ogole to co? Zabraklo wyobrazni na nowy nick? Przerzuciles sie juz na cyfry? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: Izrael wyspą wśród braci semitów IP: *.slupsk.tpnet.pl 07.05.02, 15:54 Ciekawe kiedy to dotrze do zakutych łbów. Tylko idiota stara się odpowiedzieć na pytanie, która cywilizacja, kultura lepsza. I co gorsza idiota ma gotowe odpowiedzi (no cóż p. Doku, z ciężkim sercem to piszę). Sztafeta niosących wiedzę przez czas, gdy jednego zabraknie? Gdzie byłaby tzw cywilizacja judeochrześcijańska gdyby nie Arabowie - strażnicy wiedzy starożytnych. I kto przejmie znicz gdy my zmęczeni, wyczerpani zwolnimy? A moment ten, historycznie, już blisko. Zresztą nawet w tych odpoczywających kulturach można znaleźć rzeczy, których nam tragicznie dziś brakuje. A jakie, każdy sam odpowie. Pozdr anty Odpowiedz Link Zgłoś
normalna Re: Izrael wyspą wśród braci semitów 08.05.02, 18:21 Gość portalu: anty napisał(a): > Ciekawe kiedy to dotrze do zakutych łbów. > Tylko idiota stara się odpowiedzieć na pytanie, która cywilizacja, kultura > lepsza. I co gorsza idiota ma gotowe odpowiedzi (no cóż p. Doku, z ciężkim > sercem to piszę). Sztafeta niosących wiedzę przez czas, gdy jednego zabraknie? > Gdzie byłaby tzw cywilizacja judeochrześcijańska gdyby nie Arabowie - strażnicy > > wiedzy starożytnych. I kto przejmie znicz gdy my zmęczeni, wyczerpani zwolnimy? > A moment ten, historycznie, już blisko. Zresztą nawet w tych odpoczywających > kulturach można znaleźć rzeczy, których nam tragicznie dziś brakuje. A jakie, > każdy sam odpowie. > Pozdr anty Madre spojrzenie. Z ust mi to wyjales. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 88 Normalna z Libanu zwana takze arabskim materacem IP: *.marketscore.com, / 10.100.4.* 08.05.02, 18:22 Spoko matera nie denerwuj sie ,mezusz ci spusci islamskie manto jak nie bedziesz szkalowac ******************************** Rozumiemy ,ale sama jestes sobie winna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABC Re: Izrael wyspą cywilizacji w barbarzyńskim morzu!!!! IP: *.pai.net.pl 14.05.02, 23:48 Odpowiedz Link Zgłoś