perla
11.11.04, 10:38
Arafat zmarł i niech mu ziemia lekka będzie. Ale co z kasą. Otóż on dostał
kilkaset milionów euro na cele palestyńskie (czyli na terroryzm) od Europy
(sic!).
No i rachunki teraz nie zgadzają się. Wcięło 400 milionów euro, z których
nieboszczyk Arafat nie "zdążył" rozliczyć się.
Teraz będą niezłe jatki o tą kasę. Bo wolna Palestyna wolną Palestyną, ale
kasa na prywatnym koncie o wiele ważniejsza jest.
A w wiadomościach znów usłyszymy o bojownikach oddająch duszę za Palestynę,
kiedy tak naprawdę trup za kasę padać będzie.