Dodaj do ulubionych

Krzyżfobie czytaj gazeta.pl

04.09.23, 16:18
Przebodźcowanie, czyli minus dla opozycji
Głównym problemem Tuska jest przebodźcowanie liberalnej publiki. To głównie wina zaplecza medialnego Platformy, które - z powodu własnych fobii oraz pogoni za czytelnikiem czy widzem - zafundowało nam niemal codzienny Czarnobyl zmiksowany z Nocą Kryształową. Przesada retoryczna czasem stosowana była w sprawach tego wartych (jak sądy czy aborcja), ale częściej strzelano z armaty przy każdej okazji. Budżet miał się już ze trzy razy przewrócić, mieliśmy być drugą Grecją, Turcją, Argentyną, inflację w wykonaniu opozycyjnych mediów symbolizował bochenek chleba po 30 zł (i faktycznie, w pewnej piekarni przy ulicy Francuskiej w Warszawie taki bochenek istnieje), ludzie mieli umierać w zimie z braku węgla. Teraz nowa histeria rozkręcana jest wokół pisowskiego referendum, że jeśli ktoś 15 października odmówi przyjęcia karty i odnotuje to komisja, to PiS stworzy potem listy proskrypcyjne i będzie wywalał z pracy (politycy KO powtarzający te rewelacje chyba kompletnie nie rozumieją, jak to może demobilizować ich elektorat na prowincji). W tej atmosferze przesady i przebodźcowania rząd Morawieckiego nic nie robiąc, niczego nie naprawiając i nie rozwiązując żadnego istotnego problemu i tak osiąga „efekt łał". Oto w zimie nikt nie zamarzł - Łał! Ogarnęli temat! Oto światowe trendy odwróciły inflację, więc spadła też w Polsce - Łał! Chleb nie kosztuje 30 złotych, dali radę! Przesada opozycji służy pisowskiej władzy, jest to jasne jak słońce, ale każdy, kto z tym publicznie wyjdzie ten kryptopisior i symetrysta, bo opozycyjne media robią na tej przesadzie biznes.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nie pamiętasz hasła lub ?

Nakarm Pajacyka