Do lewaków i antyklerykałów - pozdrowienia od Che

IP: *.torun.dialup.inetia.pl 07.05.02, 00:08
Rzeź cywili w kościele w Kolumbii

<http://wyborcza.gazeta.pl/img/01/01kw10.gif> mas
(06-05-02 18:17)

Co najmniej 108 osób, w tym 45 dzieci, zabili w
kościele w wiosce Bojaya na wschodzie kraju partyzanci
lewicowej armii FARC. Mimo że w trwającej już blisko 40
lat wojnie domowej ginie w Kolumbii ponad 3 tys. osób
rocznie, jest to największa zbiorowa rzeź cywili od 15 lat
___________________________________________
Czy życzyć wam dalszych sukcesów?
Nowy
    • Gość: V.C. Re: Do lewaków i antyklerykałów - pozdrowienia od Che IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 00:34
      A mówi coś nazwisko A. Oscar Romero ?
      • Gość: TomekMX Re: Do lewaków i antyklerykałów - pozdrowienia od IP: 148.230.71.* 07.05.02, 00:41
        A mówi ci cos nazwisko Samuel Ruíz???
      • Gość: wild naziol V.C śmie motywować mord dzieci????????????? IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 07.05.02, 00:50
        Gość portalu: V.C. napisał(a):

        > A mówi coś nazwisko A. Oscar Romero ?

        czy to jest dziecko które napadało i kradło cudze dobra materialne a w nagrode
        zabijało niewinnych ludzi???????

    • Gość: TomekMC Re: Do lewaków i antyklerykałów - pozdrowienia od IP: 148.230.71.* 07.05.02, 00:43
      Sluchaj!! Przez przypadek Che nie ma czegos wspólnego z
      Zydami???... bo pozabijac tylu niewinnych to tylko
      zydzi potrafia...
      • Gość: V.C. Re: Do lewaków i antyklerykałów - pozdrowienia od IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 00:49
        Gość portalu: TomekMC napisał(a):

        > Sluchaj!! Przez przypadek Che nie ma czegos wspólnego z
        > Zydami???... bo pozabijac tylu niewinnych to tylko
        > zydzi potrafia...

        Więc to sprawka Che Guevary !?

        Napiszcie , iluż to niewinnych ludzi zabił (osobiście) .

        A Ty MC , przestań czytać biblioteczkę Bubla !
        • Gość: wild V.C. obrońca morderców niewinnych ludzi? IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 07.05.02, 01:19
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > Więc to sprawka Che Guevary !?
          >
          > Napiszcie , iluż to niewinnych ludzi zabił (osobiście) .

          www.proszynski.pl/ksiazki/fiszki/1107.html

          kup sobie (pouczenie - czy wzorem Che Guewary wybijając szybe w sklepie i
          zabijając sprzedawce kułaka? ) i poczytaj...

          a teraz o innych "umysłowych" braciach-bękartach antykapitalistycznych i
          antywyzyskiwaczowskich ( sklepy z Niemiec? )

          mitologia obgolonego buca i czerwonego trepa w pełnej chwale...

          Najbardziej szkodliwą ideologią ostatnich kilkudziesięciu lat był syndykalizm
          Georga Sorela i jego entuzjazm dla "action directe". Stworzony przez
          sfrustrowanego francuskiego intelektualistę, syndykalizm wkrótce ujął literatów
          wszystkich krajów europejskich. Był głównym czynnikiem w radykalizacji wszystkich
          ruchów wywrotowych. Wywarł wpływ na francuski socjalizm, militaryzm i
          antysemityzm. Odegrał ważną rolę w ewolucji rosyjskiego bolszewizmu, włoskiego
          faszyzmu, niemieckiego ruchu młodzieżowego, który w końcu spowodował powstanie
          nazizmu. Doprowadził do przekształcenia się partii politycznych, pragnących
          zwycięstwa poprzez kampanie wyborcze, we frakcje, które oparły swą działalność na
          organizacjach uzbrojonych band. Również doprowadził do skompromitowania rządu
          reprezentatywnego i "burżuazyjnego społeczeństwa", głosił zasadę wojny domowej i
          wojny zagranicznej. Jego głównym sloganem było siła i jeszcze raz siła. Obecny
          stan w Europie jest w dużym stopniu wynikiem zwycięstwa nauczań Sorela.

          Intelektualiści przyjęli jako pierwsi idee Sorela i spopularyzowali je, mimo że
          ton sorelizmu był jaskrawo antyintelektualny. Sorel był przeciwny trzeźwemu
          myśleniu i rzeczowej dyskusji. Co się dla Sorela liczyło to jedynie czyn, a
          mianowicie akt siły w imię siły. Walczyć dla mitu, cokolwiek może to znaczyć.
          Jego wskazówką było: "Jeśli stawiasz siebie na gruncie mitów, stajesz się odporny
          na wszelkie zarzuty krytyczne" Co za wspaniała filozofia zniszczenia w imię
          zniszczenia. Nie mów nie rozumuj, bij! Sorel odrzuca "wysiłek umysłowy" nawet
          literackich mistrzów rewolucji. Podstawowym celem mitu jest "przygotować ludzi do
          walki dla zniszczenia tego co istnieje".


          Nie mów nie rozumuj, bij! tak V.C.? rozbij szybe w sklepie i sie ciesz jak
          matołek-trep-guewara

        • Gość: wild trep i uliczny bandzior IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 07.05.02, 01:21
          Artykuł ten pochodzi z noworocznego dodatku do "Gazety Wyborczej"; 31 XII 2000
          r.

          MIT O WIECZNYM REWOLUCJONIŚCIE

          Ernesto Che Guevara, ur 14 maja 1928 r. Rewolucjonista. Symbol buntu i
          idealizmu. Przyjaciel Fidela Castro, z którym wyzwalał Kubę.

          Wierzył w nowy, doskonały świat, ale mało kto pamięta, że optował za wojną
          atomową i uczestniczył w 55 egzekucjach. Mówił o sobie "Jestem robotem
          wojennym". Sam zaczął tworzyć swoją legendę. Zaczęło się od przydomka "Che",
          który sam sobie nadał. W Argentynie, gdzie się urodził słowo to
          znaczy "kumpel". Zanim został rewolucjonistą, studiował archeologię i medycynę.

          Po wkroczeniu wraz z Fidelem Castro do Hawany zajął się administracją, kierował
          kubańskim bankiem narodowym. Składał wizyty międzynarodowe i wygłaszał
          płomienne przemówienia w siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych. W roku
          1965 wyruszył rozpalać kolejne rewolucje: w Argentynie, Kongu, wreszcie
          Boliwii. Tam Che z kilkunastoma towarzyszami przez kilka tygodni wymykał się
          armii boliwijskiej. Wpadł na skutek donosu okolicznych chłopów. Kiedy zaciął mu
          się karabin, poddał się Boliwijczykom. Zginął rozstrzelany 9 października 1967
          roku w La Higuera.
    • Gość: Nowy A "lewica" na to: IP: *.torun.dialup.inetia.pl 07.05.02, 07:18
      Kolumbia: Kolejne walki, 60 zabitych cywilów

      W piątek doszło do walk między Rewolucyjnymi Siłami
      Zbrojnymi Kolumbii (FARC) a paramilitarnymi oddziałami
      skrajnej prawicy; Zjednoczonymi Siłami Samoobrony
      Kolumbii (AUC), na północnym zachodzie Kolumbii. Jak
      podały władze departamentu Choco 60 cywilów zginęło, a
      70 zostało rannych.
      ____________________________________________

      Polscy lewicowcy piszą o walkach (!!)skrajnej
      prawicy(!!) i Rewolucyjnymi Siłami Zbrojnymi Kolumbii
      (FARC).
      Dlaczego te czerwone kurwy nie napiszą o FARC, że to
      też lewica, a więc bratnia im organizacja.
      Coś nie zgadza się liczba zabitych...
      ___informacja w temacie głównym pochodzi z PAP, a
      podane powyżej informacja z portalu "lewica", który
      sobie zaprenumerowałem.
      Nowy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja