luzer
03.06.01, 22:53
Kardynał Angelo Giuseppe Roncalli znany był światu jako Jan XXIII tylko przez
pięć lat. Podobnie jak jego poprzednik o tym imieniu, żyjący w XIII wieku, Jan
XXII (Jakub Dueze), został wybrany na konklawe jako kandydat podeszły w latach
i nie rokujący nadziei na jakiś rewolucyjnie znaczący pontyfikat. Kardynał
Dueze, kandydat, uchodzący za "stojącego nad grobem", a więc dlatego -
kompromisowy i możliwy do przyjęcia dla wszystkich zwalczających się koterii
kardynalskich, urzędował na papieskim tronie bardzo długo i okazał się papieżem
niezwykle udanym. Jan XXIII nie miał szczęścia długo być biskupem Rzymu, ale
tego, co zrobił dla kościoła (i nie mam tu na myśli kościoła hierarchicznego),
wystarczyłoby na obdzielenie kilku pontyfikatów. Był skromny, nie powalał tłumu
swoją charyzmą, ale, mimo to, był powszechnie kochany. Kiedyś na pytanie
dziennikarza "L'Osservatore Romano" czy, jako namiestnik Chrystusa na ziemi,
słyszy głos Ducha Świętego, odpowiedział, że owszem - codziennie rano. Gdy
dziennikarz chciał się dowiedzieć, co Duch Święty mam papieżowi do powiedzenia,
Jan XXIII powiedział: "Codziennie mówi mi: Giuseppe, nie bądź taki ważny".
Kiedy pytano go czy uznaje dogmat o nieomylności papieża w sprawach wiary,
odpowiedział: "Tak, gdy papież przemawia "ex cathedra". Ale ja nigdy nie będę
przemawiał "ex cathedra..."
Ciekawi mnie co, dla odmiany, drodzy Forumianie, sądzicie o dokonaniach Jana
Pawła II? Tylko, najlepiej by było - bez skrajności, tj. bez pochwalnych,
bałwochwalczych hymnów z jednej strony i, z drugiej - bez napastliwego
potępiania w czambuł, niepopartego żadnym uzasadnieniem. Może takie realne
spojrzenie (okiem nie tylko polskim, ale i, że się tak wyrażę, przedstawiciela
cywilizacji śródziemnomorskiej), pozwoli rzucić nowe, świeże światło na tę
bardzo znaczącą przecież postać. Szczególnie cenne będa zapewne opinie
koleżanek i kolegów mieszkających poza Polską, gdyż, być może pozwolą one
przybliżyć nam ogląd papieża oczami obywateli innych państw.
Pozdrawiam wszystkich ewentualnych dyskutantów.