moped
26.11.04, 20:11
E M I G R A C J A
Jaką cechę wspólną dzielą następujący wybitni Polacy?
Żołnierze:
Zawisza Czarny - Lisowski - Kościuszko - Pułaski - Sułkowski - Jan-Henryk
Dąbrowski Mierosławski - X. Józef Poniatowski - Bem - Rzewuski - Maczek;
Odkrywcy:
Jan z Kolna - Kopernik - Skłodowska-Curie - Dybowski - Strzelecki - Domeyko -
Przewalski;
Kulturotwórcy:
Mickiewicz - Chopin - Słowacki - Modrzejewska - Kraszewski - Malczewski -
Chełmoński - Kossak - Norwid - Sienkiewicz - Paderewski - Narutowicz - Hemar
Wańkowicz - Miłosz.
Wszyscy byli emigrantami.
Rozmaite były powody, dla których przyszło im szukać wypełnienia swych losów
poza granicami ówczesnej Ojczyzny. Czy przyczyną była chęć poprawy sytuacji
materialnej?
W żadnym z przypadków. Czy więc ucieczka przed prześladowaniem? Nie, lub
tylko u niektórych i to przez krótki okres czasu.
Ważka, a ukryta musi być przyczyna wykrwawiania się narodu, której przez
kilkaset lat nie potrafi nikt nie tylko usunąć, ale nawet nazwać po imieniu.
Zaistniała nie przed kilkoma laty lub po ostatniej wojnie, czy komunistycznym
eksperymencie.
Emigracja z Polski trwa nieprzerwanie od kilkuset lat. O wcześniejszych
czasach niewiele wiemy, poza faktem wyemigrowania całych prowincji: Śląska,
Warmii i Pomorza.
Emigracja była czymś codziennym w czasach feudalnych, epoki Oświecenia,
okresie wczesnego kapitalizmu doby rozbiorów, niepodległej odbudowy II
Rzeczpospolitej, powojennej komunistycznej dyktatury proletariatu. Jest
faktem w trwającej siódmy rok III Rzeczypospolitej.
Polityczny płodozmian epok nie ma więc wpływu na istnienie zjawiska. Znaczy
to, że jego podłoże leży głębiej, niż w płaszczyźnie politycznej. Owszem,
polityczny marazm, będący tu i tam jednym z powodów wyjazdu był skutkiem
raczej niż przyczyną.
Życie bez marzeń, upływające w Polsce jakby pod narkozą, bez możności
kształtowania choćby wizji innej rzeczywistości, życie pod całunem
beznadziei, wynikającej z doświadczeń i braku wiary w możliwość dokonania
zmian wśród bezwolnych współrodaków, którzy brak potrzeb kulturowych
podnieśli do rangi najwyższej cnoty - oto, co było i jest czynnikiem
wyzwalającym decyzję: ruszyć przed siebie, rozerwać błonę niemocy i bezwoli,
tworzyć, działać, być człowiekiem, współtworzyć rzeczywistość.
Są to przyczyny leżące w sferze kulturowej.