Gość: jacek#jw
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
29.11.04, 15:33
Martin Borman podobno powiedział: "...obowiązkiem Słowian jest pracować dla
nas. Płodność Słowian jest niepożądana. Niech używają prezerwatyw albo robią
skrobanki - im więcej tym lepiej"
==============================================================
W powszechnej świadomości utrwala się liczby 80.000-200.000 jako szacowana
wielkość podziemia aborcyjnego. Takie dane podają organizacje feministyczne,
takie dane powtarzane są bezmyślnie w wielu publikacjach. Takie dane
występują również w oficjalnych wystąpieniach tych organizacji do władz
Polski. Można by powiedzieć, to są dane szacunkowe, nie mają one większego
znaczenia, myślę jednak, że warto się nad tym zastanowić.
Jeśli by przyjąć, że szacunki są prawdziwe a ich rzeczywista wielkość sięga
górnej granicy to myślę, że można mówić o zbrodni. Każdy rząd, który
doprowadziłby do sytuacji, w której ponad 35% dzieci zostaje wyabortowane
jest rządem zbrodniczym. I to niezależnie od tego czy aborcje wykonywane są
legalnie czy też nie. Politykę takiego rządu można by porównać jedynie ze
zbrodniami z czasów II wojny światowej.
Jeśli by przyjąć, że szacunki są zawyżone (np. 10-krotnie) to musi
zastanawiać cel tak drastyczne zawyżonych danych. Czy wynikają z niewiedzy,
dostosowywane są do celów propagandowych czy też oswajają nas z sytuacją, w
której 200.000 legalnych aborcji ma nie stanowić żadnego problemu? Nie wiem w
jakim celu propagowane jest to kłamstwo.
Pozdr / Jacek