___ Milosnikom Pinocheta o ich Idolu i Herosie ___

IP: *.proxy.aol.com 30.11.04, 06:02
Luce i Galbie, zwlaszcza, dedykuje

By nie bylo watpliwosci, nigdy nie potepialem wziecia, przez Pinocheta, za
morde, szybko pelzajacej juz komunistycznej rewolucji w Chile. Uwazalem i
uwazam, ze dobrze sie stalo. W takich uwarunkowaniach leje sie tez krew, sa
ofary i niewinne ofiary. Wojna domowa to nie przelewki.
Niemniej od blisko 20 lat twierdze, ze tortury do ktorych masowo uciekala sie
junta byly gruba przesada. Blisko 20 lat wielbiciele ekonomicznego
liberalizmu i wartosci konserwatywnych, zarazem, smali mi sie w twarz, ze
opowiadam bzdury. Jakie tortury? Czy ty dobrze sie czujesz dzisiaj?... Gotowi
wziac pod but kazdego kto sprobuje powiedziec cos negatywnego pod adresem
Pinocheta i jego ludzi.

No coz, artykulik za linkiem nie pozostawia najmniejszych watpliwosci co do
zbrodniczych i sadystycznych ciagot pinochetowskich oprawcow. To juz nie byla
wojna czy wojna domowa - to byla jatka i mordownia. Pisali na ten temat
wiarygodni znawcy przedmiotu juz w latach 1980ch (tak jak pisali o nieco
pozniejszej mordowni w Argentynie, ktorej zrazu takze nie dawano wiary).
Ciapanie ofiary maczeta, od nog poczynajac, zajmuje duzo czasu zanim ofiara
skona. Podobnie z nieszczesnikiem rzuconym na pastwe wyglodzonych swin. Nie
zaznajomionym z tego rodzaju zabawami przyda sie wiec inforacja, ze tego
rodzaju praktyki to w Ameryce Lacinskiej chleb powszedni. Tam wrazliwosc inny
ma wymiar. Gdy wiec dobiegaja z tamtego regionu informacje o torturach to
porzadny czlowiek nadstawia ucha i przestaje balwochalczo wpatrywac sie w
kolejnego pajaca obwieszonego orderami.

Kilka dni temu ukazala sie informacja o ujawnieniu wielu tajnych kont
Generala, ktore ten zakladal sobie gdy byl u wladzy - zakladal od poczatku do
konca swej kariery, przelewajac przekrecona w Chile kase.

Nie bylem tym zdziwiony. Czlowiek ktory akceptuje tortury, sadystyczne
pastwienie sie i znecanie sie nad pokonanymi przeciwnikami, zasluguje
jedynie, na to, by spodziewac sie po nim wszystkiego najgorszego. Wlacznie z
tym, ze dzisiejszy zbior cnot wszelakich okaze sie po prostu swinia.


wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2418677.html
    • camrut Re: o ich Idolu i Herosie 30.11.04, 06:29
      Sondaze GW prezentuja zadziwiajacy wrecz stpien zdrowego rozsadku, nie uwazasz?
      Zadziwiajacy tym bardziej, jesli wezmie sie pod uwage ogolnie jakosc wypowiedzi
      na forum. Hmmm...ciekawe, czy ma to cos wspolnego z tym, ze w takim sondazu,
      z jednego komputera mozna zaglosowac tylko jeden raz?
      Swoja droga jakie to budujace...az sie prosi o wyciagniecie ogolniejszych
      wnioskow, co do "tutejszych" masowych opinii
      wink
      ...

      SONDAŻ
      Dyktatura w Chile

      68%
      to kolejny zbrodniczy reżim (126)

      20%
      była jedynym sposobem powstrzymania socjalistów (37)

      11%
      ze względu na naszą historię nie potrafimy jej obiektywnie ocenić (21)

      Liczba oddanych głosów: 184

      • Gość: Krzys52 Re: o ich Idolu i Herosie IP: *.proxy.aol.com 30.11.04, 06:39
        Zgadzam sei z Toba Kamilo, przy czym pamietam, ze mlode pokolenia sa tu juz
        dosc liczebne. 15 lat temu podobne wyniki sugerowalyby, moim zdaniem, ze na
        wypowiedziach zaciazyla wyjatkowo agresywna wtedy propaganda komuny. Innymi
        slowy - jest lepiej niz przypuszczalem. Jeszcze pod koniec lat 80ch nie bylo
        zbyt wielu odwaznych, wiarygodnych i publikujacych swiadkow tamtych wydarzen w
        Stanach. Tamten rezym mial dlugie lapki.
        .
        Serdecznosci surprised))
        K.
      • Gość: Gbur Można głosować tylko raz ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 17:49
        > czy ma to cos wspolnego z tym, ze w takim sondazu,
        > z jednego komputera mozna zaglosowac tylko jeden raz?

        Po zrobieniu prostej czynności na swoim kompie można zagłosować ponownie i tak
        dalej i dalej...
        • camrut Re: Można głosować tylko raz ? 30.11.04, 20:03
          >Po zrobieniu prostej czynności na swoim kompie można zagłosować ponownie i
          >tak dalej i dalej...
          ....

          Z pewnoscia wink
          Ale czy nie wprowadza to pewnego utrudnienia, z ktorym przynajmniej czesci
          zajetej w tym czasie praca, nie chce sie wykonywac - nawet jesli mialoby to byc
          tylko z wykle wylacznie kompa raz i drugi i nastepny?
          Taki przynajmniej rozumiem sens konstruowania tego typu niby 'zabezpieczeń'
          forumowych sondazy smile
    • xiazeluka Błąd łagodności 30.11.04, 10:02
      Bohaterski Generał był zbyt łagodny - po wypruciu flaków z schwytanych komuchów
      należało ich potraktować tak, jak czerwoni mają w zwyczaju kończyć polemiki z
      normalnymi ludźmi: strzałem w potylicę. Nie dopatrzył tego - i proszę, bandyci
      uważają się za niewinne ofiary.

      Tak przy okazji - poszkodowani w czystkach dokonywanych za czasów towarzysza
      Stalina również z biegiem lat doczekali się miana "niewinnych ofiar".
      Nieszczęśliwe, biedne ofiary, towarzysze: Jeżow, Jagoda, Jakir, Tuchaczewski,
      Frynowski...
      • xiazeiuka Musze jeszcze dodac 30.11.04, 12:25
        Komuchy murzynow bili, teraz juz rozumiesz czemu jestesmy swieci ?
        • xiazeluka Ja również muszę coś dodać: 30.11.04, 12:27
          Paszoł won, podrabiaczu.
      • Gość: siedem Re: Błąd łagodności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 09:50
        > należało ich potraktować tak, jak czerwoni mają w zwyczaju kończyć polemiki z
        > normalnymi ludźmi: strzałem w potylicę. Nie dopatrzył tego - i proszę,
        bandyci
        > uważają się za niewinne ofiary.

        lub jak ich tam kretyn52 nazywa: "politycznych przeciwników"

        5040
      • Gość: strzyga Re: Błąd łagodności IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 03.12.04, 16:55
        Dlatego te cale tortury byly bledem, powinien ich po prostu rozstrzelac
        wszystkich i tyle...
    • dachs Wreszcie Krzysiowi przydal sie katolik :) 30.11.04, 10:31
      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

      > By nie bylo watpliwosci, nigdy nie potepialem wziecia, przez Pinocheta, za
      > morde, szybko pelzajacej juz komunistycznej rewolucji w Chile. Uwazalem i
      > uwazam, ze dobrze sie stalo. W takich uwarunkowaniach leje sie tez krew, sa
      > ofary i niewinne ofiary. Wojna domowa to nie przelewki.

      I tu sie zgadzamy w stu procentach.


      > Ciapanie ofiary maczeta, od nog poczynajac, zajmuje duzo czasu zanim ofiara
      > skona. Podobnie z nieszczesnikiem rzuconym na pastwe wyglodzonych swin. Nie
      > zaznajomionym z tego rodzaju zabawami przyda sie wiec inforacja, ze tego
      > rodzaju praktyki to w Ameryce Lacinskiej chleb powszedni. Tam wrazliwosc inny
      > ma wymiar.

      I tu tez sie zgadzamy w stu procentach. Zwlaszcza sluszne jest Twoje ostatnie
      zdanie. Dlatego wiec:


      > Gdy wiec dobiegaja z tamtego regionu informacje o torturach to
      > porzadny czlowiek nadstawia ucha i....

      po poczatkowym wstrzasie wywolanym taka relacja, wlacza mozg i nadaje temu
      zachowaniu wlasciwe proporcje. Proporcje poludniowoamerykanskie.
      Nie daje sie poniesc frazeologii o siepaczu obwieszonym orderami, lecz widzi
      calosc wypadkow przez pryzmat zakorzenienia okrucienstwa w kulturze poludniowej
      Ameryki. A jest one w tej kulturze zakorzenione jak w malo ktorej.
      I jak ten porzadny czlowiek pomysli, to dojdzie sam do wniosku, ze nie trzeba
      rozkazow z gory, by zwykly zolnierz oddawal sie okrutnym zabawom, z pelna
      swiadomoscia, ze spotka go to samo gdy on wpadnie w rece przeciwnikow.
      Sam napisales - i slusznie - "...tego rodzaju praktyki to w Ameryce Lacinskiej
      chleb powszedni. Tam wrazliwosc inny ma wymiar."

      To jak?
      To wszyscy torturujacy bezposrednio zolnierze sa produktem tej kultury, tylko
      jeden Pinochet jest sadysta?
      Krzysiu, ja nie mam zbyt duzego mniemania o Tobie, ale tu dales juz wyjatkowo.

      Jak zwykle Uszatku moje najserdeczniejsze...

      borsuk

      • a.adas Re: Wreszcie Krzysiowi przydal sie katolik :) 30.11.04, 12:03
        Napisałbyś to samo o kopalni Wujek czy Popiełuszcze? Pyjasie, Przemyku itd.

        Proporcje [środkowoeuropejskie].
        > Nie daje sie poniesc frazeologii o siepaczu obwieszonym orderami, lecz widzi
        > calosc wypadkow przez pryzmat zakorzenienia okrucienstwa w kulturze
        [Środkowej Europy]
        >
        > . A jest one w tej kulturze zakorzenione jak w malo ktorej.
        > I jak ten porzadny czlowiek pomysli, to dojdzie sam do wniosku, ze nie trzeba
        > rozkazow z gory, by zwykly zolnierz oddawal sie okrutnym zabawom, z pelna
        > swiadomoscia, ze spotka go to samo gdy on wpadnie w rece przeciwnikow.
        • dachs Re: Wreszcie Krzysiowi przydal sie katolik :) 30.11.04, 12:23
          przeczytaj jeszcze raz co napisalem, napij sie wody, potem jeszcze raz
          przeczytaj, i tak dlugo czytaj az zrozumiesz.
          Wody mozesz miedzy czytaniami nie pic, bo zanim zrozumiesz, to Ci sie zacznie
          uszami przelewac.
          • a.adas Re: Wreszcie Krzysiowi przydal sie katolik :) 30.11.04, 13:02
            Zaparzyłem sobie herbatęsmile
            ale chyba nie działa... tępe liscie!!!
            wyzej są podawane wyniki sondażu
            ja bym wybrał odpowiedź trzecią
            bo, zaprawdę, niezręczne jest ocenianie Chile, Pinocheta
            z perspektywy Warszawy, Poznania, Katowic czy Wrocławia
            • dachs Re: Wreszcie Krzysiowi przydal sie katolik :) 30.11.04, 13:41
              a.adas napisał:
              > wyzej są podawane wyniki sondażu
              > ja bym wybrał odpowiedź trzecią

              to czemu nie wybrales?
              • a.adas zrobione :) 30.11.04, 13:50
                > to czemu nie wybrales?
                • dachs Re: zrobione :) 30.11.04, 14:47
                  najwyzszy czas, bo z reakcji na moj post myslalem ze wybrales pierwsza.
                  smile
      • Gość: Krzys52 No prosze, wylazl z Foxtrota prawdziwy katolik IP: *.proxy.aol.com 30.11.04, 15:27
        jak wczesniej z Pinocheta, ktory przed akcja zasilony zostal kontyngentem
        nowych kapelanow. Po akcji okazalo sie ze kk byl oczywiscie w opozycji.

        tylko dlaczego mnie to mowisz - jedz do Chile i powiedz im, ze pieprza glupoty
        o jakichs torturach skoro u nich to normalne, nazistowska szujo.

        A w ogole to spi******j szujo, brzydze sie toba.
        • dachs Uszatek tangiem fo foxtrotta :) 30.11.04, 15:37
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > tylko dlaczego mnie to mowisz - jedz do Chile i powiedz im, ze pieprza
          > glupoty o jakichs torturach skoro u nich to normalne, nazistowska szujo.

          A czyje to zdanko, czyje, Uszatku kochany?

          "Nie zaznajomionym z tego rodzaju zabawami przyda sie wiec inforacja, ze tego
          rodzaju praktyki to w Ameryce Lacinskiej chleb powszedni. Tam wrazliwosc inny
          ma wymiar."

          Raz w zyciu napisales cos rozsadnego i od razu sie tego wstydzisz?
          Troche wiecej wiary w siebie moj mily i beda z Ciebie ludzie, no moze nie zaraz
          ludzie, ale duuuuuze, madre Uszatki.

          smile
          borsuk
    • Gość: tak tak Miał facet potencjał. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 12:56
      Gdyby Pinochet tylko zamknął czerwonych, pozostałby bohaterem dla wszystkich
      (poza czerwonymi, ale ich zdanie chyba już przestało kogokolwiek interesować.)
      Niestety, Generał i jego kolesie musieli być chyba chorzy z nienawiści że
      dopuszczali się zbrodni na miarę inkwizycji, zbrodni, które potępiają wszyscy
      cywilizowani ludzie (oczywiście poza czarnymi - exemplum (p)oseł Kamiński - ale
      ich zdanie chyba już przestało kogokolwiek interesować.)
      • xiazeluka Niestety nie, właśnie 30.11.04, 13:15
        Gość portalu: tak tak napisał(a):

        > Niestety, Generał i jego kolesie musieli być chyba chorzy z nienawiści że
        > dopuszczali się zbrodni na miarę inkwizycji

        "Zbrodnie na miarę inkwizycji" to niestety właśnie przejaw gołębiego serca -
        święte oficjum ma na koncie wielokrotnie mniej ofiar niż świeckie sądy.
        Porównanie idiotyczne zatem, ale potwierdza to, co pisałem - Generał był zbyt
        powściągliwy w traktowaniu komunistycznych wyrzutków ludzkości.

        > zbrodni, które potępiają wszyscy
        > cywilizowani ludzie

        Cywilizowani ludzie potępiają zbrodnie komunizmu - 100 mln trupów - a nie
        ludzi, którzy z tymi mordercami czynnie walczyli.

        • xiazeiuka Znow musze dodac 30.11.04, 13:45
          Nie wolno zapominac, ze komuchy murzynow bily. Dlatego innym wszystko wolno.
        • Gość: lew Re: Niestety nie, właśnie IP: *.radom.pilicka.pl 30.11.04, 13:48
          Jak tak lubisz porównywac to polecam ikość ofiar przy okazji nawracania pogan-
          Ameryka ,Afryka,Polinezja, wyprawy Krzyzowe itd - to w szystko w imie Boga- nie
          przeszkadzaja Ci te ofiary?
          • a.adas Re: Niestety nie, właśnie 30.11.04, 13:55
            Luka pewnie zaraz wyskoczy, że większosć ofiar, to ludzie zmarli wskutek
            przyniesionych przez białych chorób
            a tak w ogóle nie ma to nic wspólnego z religią a z ekspansją cywilizacji
            i poniekąd będzie miał rację...
          • xiazeluka A kto tu coś pisał o Bogu, durniu? /nt 30.11.04, 14:05
        • mario71 Re: Niestety nie, właśnie 05.12.04, 12:53
          Jak widze jestes sklonna patrzec nie nato co zrobiono ale z jakich powodow tzn.
          tortury sa OK jak sa robione w iie walki z komunizmem. Sugeruje poczytanie
          historii najpierw, masa ludzi zamordowanych i torturowanych w Chile nie mialo z
          komunistami nic wspolnego, kazdy kto rezimu nie popieral kwalifikowal sie jako
          wrog do wykonczenia. Znecania sie i mordowanie rodzin podejrzanych tez
          najwyrazniej uwazasz za uzasadnione ? To samo dzialo sie w Argentynie, gdzie
          szlachetni przedstawiciele rezimu topili podejrzanych wyrzucajac ich z
          samolotow. Nic - nic - takiego zachowania nie usprawiedliwia, a co motywow
          Pinocheta & Co to nie byla to tylko walka z komunizmem ale tez przejecie i
          trzymanie jak najdluzej wladzy. Prawidlowym potraktowaniem Pinocheta powinna
          byc kula w leb albo publiczna egzekucja, a dla jego kolesiow podobnie. Ale
          swiat nie jest idealny.
    • Gość: .. Pinoczet myslał o przyszłych pokoleniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 15:49
      i jak widac z histori warto było pastwic sie nad lewica ktora wszedzie gdzie
      doszla do władzy popełniała zbrodnie jeszcze okrutniejsze.

      A ze lewactwo lubi naglasniac wiec czesto mowi sie o Pinoczecie a nie mowi sie
      o takich kwiatach jak Kim Dzong-Il, Mao z Chin ,Stalin, Pol Pot i napewno by
      sie znalazło jeszcze paru.

      Lewica to ludzie nadajacy sie tylko do obozow pracy a to po to aby całe
      pokolenia nie cierpiały przez nią czy to z tortur czy to z ubustwa.
      • Gość: emm pinoczet-morderca IP: *.tkchopin.pl 30.11.04, 16:15
        faszystowso-prawicowo-katolicki zbrodniaż
        kazdy kto go popiera powinien udać się na leczenie
        • xiazeluka Pinochet - bohater 30.11.04, 16:45
          Faszym to przeciwieństwo prawicy, gamoniu. Lewica, znaczy się.
          • Gość: VlaD Re: Pinochet - bohater IP: *.kim.pl / *.kim.pl 30.11.04, 21:34
            Kawał polega na tym, że dzisiejsze neo-nazi partyjki uparcie właśnie za prawicę
            się uważają. I to nie tylko u nas (co przy podziale biegnącym po linii
            postkomuna - antykomuna byłoby jeszcze zrozumiałe), ale i na zachodzie...
            • mario71 Re: Pinochet - bohater 05.12.04, 12:58
              Bo to jest prawica. Podzial prawicy i lewicy moze byc rownoczesnie ekonomiczny
              i ideologiczny. Np. LPR to ideologiczna prawica a ekonomiczna lewica. Co do
              faszystwo to ich poparcie dla religii, wartosci tradycyjnych etc, jasno ich
              okresla jako prawice. Zreszta Hitler byl z niemeickim przemyslem w dobrej
              komitywie.
              • xiazeluka Bzdury kolega wypisuje 06.12.04, 13:56
                Narodowi socjaliści - to lewica. Dowód? Program, realizacja programu, symbolika.
                Faszyści - to lewica. Dowód? Program, realizacja programu.

                A "dowód" prawicowości Hitlera - "dobra komitywa z przmysłem" - jest
                infantylny. Lenin to pewnie również prawica, ponieważ wprowadził NEP?
                • mario71 Bzdury - masz na mysli swoje wypociny ? 07.12.04, 13:57
                  1) ideologia a symbolizm nie ma nic ze soba wspolnego
                  2) skrajna lewica i prawica zawsze byly pod wieloma wzgledami zblizone, obie
                  lubia trzymanie obywateli za morde
                  3) co masz na mysli ze realizacja programu i program NSDAP byly lewicowe ?
                  Jezeli masz na mysli wprowazanie radykalnych pomyslow to wg twojej miarki
                  Wolfowitz i Rumsfeld to kryptokomuna ?
                  4) Sama masz infantylne argumenty - NSDAP mialo poparcie zarowno klas srednich
                  i wyzszych i to poparcie finansowe tych ostatnich umozliwilo im dojscie do
                  wladzy. Rozwoj armii oznaczal zamowienia i pieniadze dla przemyslu. Jako
                  dodatkowy argument, wiekszosc zachodnich politykow uwazala Hiltera i innych
                  faszytow za zapore i przeciwwage dla komunistow. I jedni i drudzy NIE BYLI za
                  upanstwowieniem ale wlasnoscia prywatna, kladli nacisk na role tradycji i
                  nacjonalizm. A to sa cechy prwaicy a nie lewicy. NEP natomiast byl typowym
                  przykladem centralnie sterowanej gospodarki lewicowej.
                  7) Gdzie ty sie uczylas historii ? W Mississipi ?
                  • xiazeluka Twoje, zgadza się. 07.12.04, 15:43
                    1) A kto napisał, że mają? To elementy wizerunku, durniu. Symbolika atrybutów
                    NSDAP i jej ideologia były lewicowe.

                    2) Skrajna prawica uważa, że ludzie nie powinni być trzymani za mordę nawet
                    kodeksem drogowym, głupku: piłeś? To jedź. Na swoją odpowiedzialność.
                    Niewolenie ludzi to domena Lewicy.

                    3) Program NSDAP to typowe lewackie androny, z wyeksponowanym socjałem i
                    antyliberalizmem. Realizacja zaś polegała na wprowadzaniu tego socjału w życie,
                    podporządkowaniu każdej działalności gospodarczej państwu i od 1936 roku - na
                    centralnym planie gospodarczym, metodzie znanej jedynie z ZSRS.

                    4) NSDAP składało się w większości z roboli i drobnej inteligencji, zaś SA to
                    niemal w całości lumpenproletariat. Forsę zaś naziści brali od każdego,
                    żydowskich bankierów nie wyłączając. Na początku lat 30. NSDAP ledwo dyszała z
                    powodu braku funduszy. Przemysłowcy zaś to najlepsza klientela lewactwa z
                    powodu, który sam przywołałeś - władza czerwonych oznacza zamówienia, monopol i
                    brak konkurencji. Komuchy nie mogły liczyć na podobną życzliwą interesowność,
                    ponieważ wprost obiecywali rozpędzenie burżujów. Dociera?

                    5) Nacjonalizm nie jest domeną Prawicy, ponieważ Lewica często się do tradycji
                    i nacjonalizmu odwołuje, jeśli zajdzie taka potrzeba. Towarzysz Stalin po
                    prewencyjnym ataku III Rzeszy na ZSRS ogłosił "wojnę ojczyźnianą", inwokując
                    przemowę do swych niewolników od "bracia i siostry..." Nacjonalistyczny
                    prawicowiec?
                    NEP był gwałtem na marksizmie, a Lenin był wszak uczniem tego brudnego Żyda-
                    antysemity z Trewiru. Jeśli poszedł wbrew swej własnej doktrynie, to znaczy, że
                    był na tyle elastyczny, by zawiesić realizację utopii do chwili postawienia
                    swego państwa na nogi. To się nazywa pragmatyzm. Towarzysz Hitler postępował
                    dokładnie tak samo - gotów był do sprzymierzenia się z komuchami, jeśli cel
                    nadrzędny był ważniejszy od bieżącej walki politycznej - kanclerza Papena
                    zrzucono z urzędu wspólną akcją nazistów i komunistów.

                    6) Ja się historii uczyłem. Ty jeszcze nie.
                    • mario71 Re: Twoje, zgadza się. 07.12.04, 20:50
                      1) Symbolika nie ma nic do rzeczy z ideologia, idiotko
                      2) Absolutyzm i trzymanie ludzi za morde w XIX byly robota PRAWICY,
                      geniuszu..tak wiec zarowno prawica jak i lewica lubia to robic. Poucz sie
                      historii - braki w edukacji wylaza uszami.
                      3) To jaki NSDAP mialo program a co bylo realizowane to dwie zupelne odmienne
                      rzeczy. A tobie sie p..y totalitarianizm (ktory moze byz zarowno prawicowy jak
                      i lewicowy) z lewica per se.
                      4) Nie mam sie zamiaru wdawac w dyskusje z idiotami ktorzy wyobrazaja sobie ze
                      sa definicja prawicy. Jezeli kazdy kto sie z toba nie zgadza jest
                      to "towarzysz" i czytasz wylacznie wlasna wypaczona wersje historii, to zycze
                      powodzenia, moze zapisz sie do neo faszystow,po poglady masz w sam raz.
                      • xiazeluka Z której komunistycznej choinki żeś się urwał? 08.12.04, 10:37
                        1. A kto pisze, że ma, analfabeto? Symbolika uzupełnia ideologię, jest jej
                        elementem - tak właśnie napisałem, ślepa komendo. Nie jest przy tym rzeczą
                        przypadku, że kolor szmaty NSDAP był robociarski - czerwony.

                        2. Jakie znowu trzymanie za mordę, idioto? Kto kogo trzymał za mordę i gdzie w
                        XIX wieku doszukałeś się absolutyzmu? Uwagi na temat znajomości historii możesz
                        robić swoim kolesiom z WUML-u, palancie.

                        3. Tak się składa, że NSDAP realizowało dokładnie swój lewacki program. W tym
                        więc przypadku nie są to odmienne rzeczy, tylko tożsame. Prawica nie głosi
                        programów totalitarnych, półgłówku, to Lewica chce ruszać bryłę świata z posad;
                        jak powiedział tow. Hitler, "zrobilismy rewolucję socjalną, podkreślam,
                        socjalną".

                        4. Ty jesteś idiota. Już wiesz, kto jest idiota, towarzyszu nieuku? A do
                        neofaszystów sam sie zapisz, to Twoja lewicowa mafia.
                        • mario71 Re: Z której komunistycznej choinki żeś się urwał 10.12.04, 09:58
                          Widze ze sie zaczynasz powtarzac zamiast polemizowac - rzucilo ci sie na mozg
                          calkowicie. Jak chcesz kontynuowac dyskusje to *odpowiedz na moj poprzedni
                          post*. Zreszte, wiesz co, nie zawracaj sobie glowy - dyskusja z toba jest
                          bezcelowa. Idz mysl o swoich pseudo mrzonkach. To tacy jak ty wyrabiaja
                          reszcie prawicy zla opinie.
                          • xiazeluka Czego nie zrozumiałeś, komunistyczna ofermo? 10.12.04, 11:15
                            1. Wyjaśnienie kwestii, która jest dla towarzysza niejasna.
                            2. Skorygowanie błędu o istnieniu absolutyzmu w XIX wieku.
                            3. Uświadomienie towarzysza, że się myli w kwestii realizacji programu NSDAP.
                            4. Wyjaśnienie towarzyszowi, kto tu jest idiotą.

                            To jest właśnie dalszy ciąg polemiki, odpowiadający i korygujący brednie
                            towarzysza z poprzedniego postu. Zawraca głowę w tej chwili towarzysz -
                            piszcząc jak uszczypniety w pupę jedenastolatek. Tak, piszczy - ponieważ poza
                            dziecinnym zaprzeczeniem w poście towarzysza nie było ani słowa odniesienia do
                            zasadniczej treści. Tępy komuch.
                            • mario71 Re: Czego nie zrozumiałeś, komunistyczna ofermo? 10.12.04, 15:55
                              Psychpato,

                              Polemizuje kto z nas jest idiota bo wyglada ze to raczej ty. Co do
                              absolutyzmu - Napoleon III, krolestwo pruskie, carska rosja- mam wymieniac
                              dalej ? Masz mozg to go uzywaj. O programie nSDAP mamy poglady jak czyrne do
                              bialego wiec nie mam zamiaru sie z toba o to uzerac.
                              • xiazeluka Niedorozwinięty czerwonuchu*** 10.12.04, 16:18
                                O programie NSDAP nie masz pojęcia, choć już Ci tu kol. mikron go nieco
                                przybliżył. Czytać nie umiesz czy nie rozumiesz tego, co czytasz? Masz czarno
                                na białym i pyskujesz.
                                Co do absolutyzmu - pomylil Ci się absolutyzm z monarchią lub absolutyzmem
                                oświeconym, półgłówku. Absolutyzm to system, w ktorym władza skupiona jest w
                                rękach jednostki, monarchia i absolutyzm oświecony to inna para kaloszy.
                                Historycznie absolutyzm zakończył się w XVIII wieku, wielkie reformy w
                                monarchiach absolutystycznych to dzieło absolutyzmu oświeconego.


                                ***czerwonuch - robak z rodziny karaluchów, z zakutym łbem koloru czerwonego
                                • mario71 Re: Niedorozwinięty czerwonuchu*** 10.12.04, 23:37
                                  Absolutyzm osweicony to absolutyzm w dalszym ciagu czyli trzymanie obywateli za
                                  morde. A sprzecznosc twoich pogladow nt. praw jednostki a twojej "oswieconej"
                                  dyktatury swoja droga - i sa logicznie z prawicowymi pogladami *nie do
                                  pogodzenia" nasz maly komuchu. Moze jeszcze napiszesz ze Samoobrona i LPR to
                                  prawica ?
                                  • Gość: krytyk Program NSDAP programem PZPR - pamietam IP: HTTP1.* / *.esc11.net 10.12.04, 23:47
                                    Nawet tacy sami psychologicznie ludzie i tu i tu szli. Tchorzliwi konformisci i
                                    karierowicze szukajacy 'daj za darmo' i jak ognia bojacy sie slowa 'praca' (w
                                    obu jezykach). Oportunizm komunisty niczym nie rozni sie od oportunizmu nazisty.
                                    I ci i ci 'budowali kraj' (rekami swych niewolnikow - sami sie obijajac) oraz
                                    wymyslali 'socjalne dobra' od 'zeglugi z portretem adolfa po Renie' az po 'FWP'.
                                    Oczywiscie dla 'swoich' za darmo - placily za to ograbiane ofiary. Rezimy zawsze
                                    bazuja na ludzim gnoju. Dlatego gdy widze ex-komucha z PZPR - spluwam zawsze.
                                  • xiazeluka Te, salami, naucz się czytać 12.12.04, 14:10
                                    Absolutyzm oświecony to zaprzestanie "trzymania obywateli (?! - tzn. kogo?) za
                                    mordę". To początek nieszczęścia zwanego obecnie demokracją.
                                    Sprzeczności żadnych w moim rozumowaniu nie ma, niedojdo bolszewicka: nie
                                    rozumiesz po prostu czym są naturalne prawa człowieka.
                                    • mario71 Re: Te, salami, naucz się czytać 14.12.04, 10:34
                                      Rozumiem ze prawo do bycia torturowanym i egzekucj nalezy wg ciebie do
                                      naturalnych praw czlowieka ? Chyba na poczytku nie rozmawialismy o
                                      *naturalnych* prawach czlowieka ale o prawach czlowieka, w ktorych jest rowniez
                                      wolnosc slowa, poruszania sie etc.

                                      Jak ci sie demokracja nie podoba to paszol do Zwiazku Radzieckiego !
                                      • xiazeluka Prosiłem - naucz się czytać 14.12.04, 10:44
                                        Naturalne prawa człowieka to krótki, ale treściwy katalog: wolność i własność.
                                        Prawa polityczne nie należą do natyuralnych praw człowieka, zatem robienie z
                                        prawa wyborczego prawa człowieka jest pozbawione sensu. Ważne są te przywileje,
                                        które respektują wolność osobistą i wolność władania swoją własnością,
                                        demokracja nie ma tu nic do rzeczy. Jeżeli Tyrania respektowałaby prawa
                                        naturalne, to ochlokratyczne przywileje nie są do szczęścia konieczne.
                                        Prawa naturalne człowieka są pierwotne względem innych, także politycznych.

                                        Nie podoba mi się demokracja i socjalizm - dlatego błednie wskazałeś mi
                                        kierunek emigracji, durniu. Dlatego, że niczego nie zrozumiałeś.
                                        • mario71 Re: Prosiłem - naucz się czytać 14.12.04, 11:36
                                          Twoja definicja wolnosci zawiera tez prawo wladzy do jej naduzywania. I to ma
                                          nie byc sprzeczne z soba ?

                                          Co do ulubionego tematu re mit nazizmu jako lewicy, polecam
                                          www.huppi.com/kangaroo/L-hitler.htm
                                          • xiazeluka Bardzo zabawne 14.12.04, 12:10
                                            Moja definicja wolności nie zawiera prawa władzy do jej nadużywaniu, kretynie.
                                            Napisałem przecież, że system ma byc nomokratyczny: prawo ogranicza Tyrana w
                                            zagadnieniach związanych z ingerencją w prawa naturalne.

                                            A to Twoje opowiadanko o rzekomym micie, ma jeden feler - w inwokacji pojawia
                                            się takie zdanie:
                                            "True socialism does not advocate such economic dictatorship
                                            • mario71 Re: Bardzo zabawne 15.12.04, 10:27
                                              Przyczepiasz sie do jednego zdania w calym artykule, a nie masz odpowiedzi na
                                              reszte argumentow.

                                              - lewica jest i zawsze byla ZA upanstwowieniem srodkow produkcji - jasne ze w
                                              przypadku Hitlera tak nie bylo
                                              - totalitarne programy lewicy zakladaj radykalne zmiany systemu spolecznego,
                                              totalitarne programy prawice i.e Hitlera i jego kolesiow zakldalay ochrone i
                                              promowanie tradycyjnych wartosci etc. (typowa cech prawicy a NIE lewicy)

                                              Tzn w twoim idealnym systemie tyran poza ingerencja w prawa naturalne moze
                                              robic co chce ?
                                              • xiazeluka Już wiem, gdzie popełniasz błąd 15.12.04, 11:15
                                                mario71 napisał:

                                                > Przyczepiasz sie do jednego zdania w calym artykule, a nie masz odpowiedzi na
                                                > reszte argumentow.

                                                Ponieważ zdanie to pokazuje, z jakich pozycji jest napisana reszta: krytyki
                                                socjalizmu towarzysza Hitlera poprzez zestawienie go z "prawdziwym socjalizmem"
                                                wyznawanym przez autora tekstu. Dla takiego Mussoliniego jedynym państwem
                                                socjalistycznym na świecie, poza jego Republiką Socjalną, był ZSRS...

                                                > - lewica jest i zawsze byla ZA upanstwowieniem srodkow produkcji - jasne ze w
                                                > przypadku Hitlera tak nie bylo

                                                Nieprawda. Ruchy socjaldemokratyczne po przejściowej fascynacji bredniami
                                                spółki Marks&Engels zrezygnowały z rewolucyjnych przemian na korzyść powolnej
                                                ewolucji, rozumianej głównie jako zwiększanie roli państwa w gospodarce i życiu
                                                społecznym; rezygnacja z rewolucji implikowała ograniczenie postulatów
                                                zniesienia prywatnej własności tzw. środków produkcji, skoro trzymamy się
                                                marksistowskiego bełkotu. NSDAP była bardziej radykalna od socjaldemokratów,
                                                bardziej na lewo, ponieważ zamierzała podporządkować państwu całość gospodarki.

                                                Nieprawda po raz drugi - NSDAP domagało się nacjonalizacji; oto fragmenty z
                                                programu:

                                                "Dlatego żądamy:
                                                12. [...] Dlatego żądamy bezwzględnej konfiskaty wszelkich korzyści uzyskanych
                                                w takich okolicznościach [w wyniku wojny].

                                                13. Żądamy nacjonalizacji wszelkich przedsięwzięć, które dotychczas
                                                ukształtowały się w formie kompanii (trustów).

                                                14. Żądamy rozdzielenia korzyści osiągniętych w drodze handlu hurtowego.

                                                16. Żądamy [...] natychmiastowego uspołecznienia nieruchomości służących
                                                działalności hurtowej [...]

                                                17. Żądamy reformy własności ziemskiej zgodnej z naszymi narodowymi potrzebami,
                                                uchwalenia prawa konfiskaty ziemi na cele społeczne bez odszkodowania[...]"

                                                W praktyce doszło do realizacji tych zamierzeń na jeszcze większą skalę,
                                                łącznie z wprowadzeniem centralnego planu gospodarczego, podporządkowaniu
                                                całości "środków produkcji" państwu i na potrzeby państwa oraz rozdęciu ponad
                                                miarę socjału, też zresztą zgodnie z programem, w którym wprost domagano się
                                                socjalizmu:

                                                "7. Żądamy, aby państwo uznało za swój podstawowy obowiązek ożywienie przemysłu
                                                i poprawę warunków życia obywateli państwa[...]

                                                15. Żądamy wszechstronnego zabezpieczenia socjalnego dla ludzi w wieku
                                                emerytalnym.[...]

                                                20. W celu stworzenia każdemu zdolnemu i przedsiębiorczemu Niemcowi możliwości
                                                dalszego kształcenia się i osiągania dzięki temu postępu - państwo musi dokonać
                                                gruntownej przebudowy narodowego systemu edukacyjnego. Program nauki wszystkich
                                                instytucji oświatowych musi odpowiadać praktycznym potrzebom życia codziennego.
                                                Rozumienie idei państwa (państwowa socjologia) musi być przedmiotem nauczania i
                                                to od najmłodszych lat. Żądamy, aby państwo dbało o utalentowane dzieci ubogich
                                                rodziców, bez względu na ich kategorię społeczną czy zawód. Państwo jest
                                                zobowiązane kształcić je na swój koszt.

                                                21. Państwo musi troszczyć się o podniesienie poziomu zdrowia narodu przez
                                                objęcie opieką matki i dziecka, zakazanie pracy dzieci, wzrost sprawności
                                                fizycznej ustanawiając w szkołach z mocy prawa obowiązek ćwiczeń gimnastycznych
                                                i uprawiania sportu, a także przez udzielanie szerokiego poparcia klubom
                                                zajmującym się rozwojem fizycznym młodzieży."

                                                Jednym z pierwszych zmartwień nazistwoskich władz okupacyjnych w Polsce w
                                                październiku 1939 r. była kwestia zorganizowania opieki społecznej i systemu
                                                emerytalnego...

                                                > - totalitarne programy lewicy zakladaj radykalne zmiany systemu spolecznego,
                                                > totalitarne programy prawice i.e Hitlera i jego kolesiow zakldalay ochrone i
                                                > promowanie tradycyjnych wartosci etc. (typowa cech prawicy a NIE lewicy)

                                                Nieprawda po raz kolejny. Naziści nazywali swój ruch (słusznie
                                                zresztą) "rewolucyjnym", zamierzając radykalnie zmienić obraz Nemiec i zburzyć
                                                tradycyjne wartości, wprowadzając neopogańskie masowe misteria, walcząc z
                                                kościołem katolickim, formułując na nowo pojęcie "prawo":

                                                "19. Żądamy, aby prawo rzymskie, które służy materialistycznemu porządkowi
                                                świata, zastąpić nowym systemem prawnym w całych Niemczech."

                                                Ładne odniesienie do tradycji, zaiste.
                                                Sam Hitler nie miał wątpliwości, gdzie sytuuja go swe przekonania:

                                                "Komuniści są mi tysiąc razy bliżsi niż na przykład taki Stahremberg (przywódca
                                                austriackiej prawicy. (...) z bolszewizmem więcej nas łączy niż dzieli."

                                                "Drobnomieszczański socjaldemokrata czy działacz związkowy nigdy nie stanie się
                                                narodowym socjalistą, ale komunista tak, zawsze (...) Wiele się od marksizmu
                                                nauczyłem. (...) Narodowy socjalizm jest tym, czym mógłby być marksizm, gdyby
                                                uwolnił się z absurdalnych, sztucznych więzów porządku demokratycznego."

                                                [Hermann Rauschning, "Rozmowy z Hitlerem"]

                                                Zresztą, nie szukając daleko, w "Mein Kampf" Hitler wprost wyraża swą
                                                fascynację Marksem żałując jedynie, że jego nauki są skażone żydostwem.

                                                > Tzn w twoim idealnym systemie tyran poza ingerencja w prawa naturalne moze
                                                > robic co chce ?

                                                Prowadzi politykę zewnętrzną i wewnętrzną w zakresie bezpieczeństwa oraz dba o
                                                relacje międzypaństwowe, ponadto stanowi prawo w zakresie mu przynależnym.
                  • Gość: mikron Re: Bzdury - masz na mysli swoje wypociny ? IP: *.desy.de 07.12.04, 16:03

                    > 1) ideologia a symbolizm nie ma nic ze soba wspolnego

                    To prawda. To tylko zbieg okolicznosci, ze symbolem komunistycznych
                    rewolucji sa sierpy, mloty, 5cioramienn gwaizdy.
                    Rownie dobrze moglyby byc szubienice.

                    > 2) skrajna lewica i prawica zawsze byly pod wieloma wzgledami zblizone, obie
                    > lubia trzymanie obywateli za morde

                    I ta teza uderza swoja oczywistoscia - wystarczy wspomniec boot people,
                    uciekajacych na tratwach z USA na Kube.


                    > 3) co masz na mysli ze realizacja programu i program NSDAP byly lewicowe ?

                    nie wiem, co Luka, ale ja za szczegolnie lewicowe uwazam nastepujace punkty
                    programu NSDAP:

                    [..]
                    Dlatego żądamy:
                    11. Niehonorowania dochodów nie osiągniętych przez pracę.
                    13. Żądamy nacjonalizacji wszelkich przedsięwzięć, które dotychczas
                    ukształtowały się w formie kompanii (trustów).
                    14. Żądamy rozdzielenia korzyści osiągniętych w drodze handlu hurtowego.
                    16. Żądamy stworzenia i utrzymania zdrowej średniej klasy, natychmiastowego
                    uspołecznienia nieruchomości służących działalności hurtowej i oddania ich w
                    dzierżawę drobnym kupcom za niewielką opłatą. Szczególną uwagę należy zwrócić
                    na drobnych dostawców dla państwa, władz okręgowych i mniejszych miejscowości.
                    17. Żądamy reformy własności ziemskiej zgodnej z naszymi narodowymi potrzebami,
                    uchwalenia prawa konfiskaty ziemi na cele społeczne bez odszkodowania,
                    zniesienia odsetek od pożyczek przeznaczonych na rolnictwo oraz zapobiegania
                    wszelkim spekulacjom ziemią.
                    18. Żądamy stosowania bezwzględnych środków prawnych wobec tych, których
                    działalność jest sprzeczna z interesem społecznym. Nikczemni kryminaliści
                    występujący przeciwko narodowi, lichwiarze, spekulanci etc. muszą być karani
                    śmiercią, bez względu na ich wyznanie czy rasę.
                    19. Żądamy, aby prawo rzymskie, które służy materialistycznemu porządkowi
                    świata, zastąpić nowym systemem prawnym w całych Niemczech.

                    A tu probka planowanych metod (znanych z naszej rodzimej komuny)
                    robienia z ludzi niewolnikow:

                    20. W celu stworzenia każdemu zdolnemu i przedsiębiorczemu Niemcowi możliwości
                    dalszego kształcenia się i osiągania dzięki temu postępu - państwo musi dokonać
                    gruntownej przebudowy narodowego systemu edukacyjnego. Program nauki wszystkich
                    instytucji oświatowych musi odpowiadać praktycznym potrzebom życia codziennego.
                    Rozumienie idei państwa (państwowa socjologia) musi być przedmiotem nauczania i
                    to od najmłodszych lat. Żądamy, aby państwo dbało o utalentowane dzieci ubogich
                    rodziców, bez względu na ich kategorię społeczną czy zawód. Państwo jest
                    zobowiązane kształcić je na swój koszt.

                    23. Żądamy podjęcia środków prawnych przeciwko Świadomym kłamstwom i
                    oszczerstwom politycznym i propagowaniu ich przez prasę. W celu ułatwienia
                    procesu tworzenia narodowej prasy niemieckiej domagamy się:
                    a) aby wszyscy wydawcy gazet posługujący się językiem niemieckim i ich zastępcy
                    byli członkami narodu;
                    b) aby wprowadzić obowiązek uzyskania specjalnej zgody państwa na wydawanie
                    gazet nie niemieckich;
                    c) aby wszystkim, poza Niemcami, prawo zakazywało udziału finansowego lub
                    wywierania wpływów w gazetach niemieckich, a sankcją prawną za naruszenie tego
                    przepisu prawa było zlikwidowanie gazety i natychmiastowa deportacja osób
                    zaangażowanych w takim przedsięwzięciu, a nie będących Niemcami.
                    Należy zakazać wydawania prasy, która nie przyczynia się do pomyślności narodu.
                    Domagamy się stosowania środków prawnych umożliwiających zwalczanie wszelkich
                    tendencji w sztuce i literaturze oraz zlikwidowanie instytucji, które występują
                    przeciwko wymienionym zadaniom.

                    24. [..] nasz naród może czerpać siłę tylko z zasady: Interes ogółu ponad
                    własnym.

                    25. W celu realizacji powyższych zadań żądamy utworzenia silnego centralnego
                    ośrodka władzy w państwie. Dlatego potrzebna jest niekwestionowana władza
                    politycznie scentralizowanego parlamentu ponad całą Rzeszę i jej organizacjami
                    oraz utworzenie izb parlamentarnych dla poszczególnych warstw społecznych i
                    zawodów w celu stosowania praw wprowadzonych przez Rzeszę w różnych państwach
                    konfederacji.
                    [..]

                    Calosc tu:

                    www.dws.xip.pl/reich/Dane/programnsdap.html
                    --mikron.
      • Gość: Ortograf Re: Pinoczet myslał o przyszłych pokoleniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 16:29
        Gość portalu: .. napisał(a):

        > Lewica to ludzie nadajacy sie tylko do obozow pracy a to po to aby całe
        > pokolenia nie cierpiały przez nią czy to z tortur czy to z ubustwa.

        "Ubustwo" (a może ubóstwo co?? ) to ty prezentujesz myślowe i moralne. Zastanów
        się czy zrobił(a)byś to samo co Pinochetowcy (i co z pewnością robili także
        komuniści) gdybyś miał(a) taką szansę potorturować komuchów tu w kraju. Włącz
        wyobraźnię: stoi przed tobą bezbronny człowiek (kobieta lub mężczyzna) a ty
        masz te wszystkie narzędzia: pałka, pejcz, prąd - wszystko. Zrobił(a)byś to?
        Odpowiedz sobie we własnym sumieniu.
        • Gość: .. czepiasz sie ortografi bo nie masz innych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 18:13
          argumentow. Zadałes banalne pytanie na ktore uwazasz ze nie ma odpowiedzi
          takiej aby nie wyjsc na faszyste, ja ci odpowiem na przykłądzie dzisiejszych
          islamofaszystow(wg. specjalistow 10-15% społeczenstwa muzułamnow na swiecie)
          bo to bardzo podobna grupa ludzi.
          I teraz mamy taka sytłacje ze ci ludzie nie popełniaja przestepstw narazie jako
          takich ale jawnie wspierają przestepcow, popieraja ich na wiecach, czesto tez
          sami po jakims czasie wstepuja a w chwili gdy dana organizacja jest blisko
          władzy w jakims islamskim kraju masowo sie zapisauja i co teraz? czy wolno ich
          dopuscic do władzy? jesli wiadomo ze skonczy sie to dla zdecydowanej wiekszosc
          obywateli zle, dodam ze sami islamofaszysci uwazaja ze to własciwa droga dla
          całego społeczenstwa.
          Wg. mnie nie i nalezy im to wyperswadować a jesli stawiaja opor to uzyc siły.
          Wbrew temu co sie mowi to w Chile wcale nie byli to grzeczni manifestanci
          ktorzy chcieli dobrze, to byli ludzie opłacani przez ZSRR i brenli do tej
          władzy aby miec z tego wymierne korzysci.

          ps. czy ty bys nie troturował? majac pewnosc widzac po innych krajach
          socjalistycznych ze gdy twoja ofiara dojdzie do władzy bedzie jeszcze
          brutalniejsza i ze bedzie torturwac o wiele wiecej osob i wielu przypadkach bez
          powodu i do tego odda twoj kraj i obywateli pod wpływy morderczeego imperium
          sowieckiego.

          • Gość: ORTOGRAF Re: czepiasz sie ortografi bo nie masz innych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 12:39
            Nie odwracaj kota ogonem - zadałem proste pytanie: czy TY OSOBIŚCIE byś
            torturował bezbronnego człowieka zdanego na twoją łaskę i niełaskę wiedząc że
            to komunista, faszysta (nieważne)czy ktoś inny. Odpowiedz: TAK czy NIE. Jeżeli
            uważasz że tortury są słuszne w stosunku do np. komunistów to rozumiem że sam
            byś torturował - no chyba że uważasz że tą brudną robotę wykona ktoś inny za
            ciebie.
            • Gość: .. Re: czepiasz sie ortografi bo nie masz innych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 16:50
              To nie odwracanie kota ogonem tylko opis jak w rzeczywistosci to wszystko
              wyglada.

              Tak torturowałbym w przypadku takim jak w Chile lub Turcja za Atatruka bo to
              nie byli pokojowo nastawieni ludzie i nie chcieli uznac porazki tylko ciagle
              spiskowali i wymsyali jaki to kapitalizm jest zły.

              A ty zapewne bys wypuscił i dał sie nastepnie jeszcze bardziej torturowac albo
              nie ty bys przystąpił do nich bo to twoje ideały.
              • Gość: Ortograf Re: czepiasz sie ortografi bo nie masz innych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 11:26
                Wyluzuj stary. Nic o mnie nie wiesz poza tym, że jestem przeciwny torturom.
                Komunizm jest mi równie daleki jak tobie. Jednak różnica pomiędzy nami jest nie
                do pogodzenia - bo ty byś torturował a ja nie. Nie chciałbym cię spotkać na
                swej drodze tak jak nie chciałbym spotkać żadnego sadysty. Czy uważasz że
                tortury to świetna metoda wybicia komuś z głowy jego poglądów? Czy sądzisz że
                torturowanym przez Gestapo AK-owcom zmieniły się poglądy po "wizycie" na alei
                Szucha? Czuję taką samą odrazę do dzisiejszych oprawców w Chinach w lao-gai, do
                gestapowców w czasie II wojny św.,Stalina, siepaczy Pinocheta, Castro, Che, Pol
                Pota i innych zwyrodnialców. Wiesz o tym równie dobrze jak ja, że wśród ofiar
                Pinocheta znajdowali się nie tylko wojujący rewolucjoniści ale także ludzie z
                opozycji nie mający nic do czynienia z terrorem zwolenników Allende. Tych także
                byś torturował? Do izolowania ludzi z różnych względów niebezpiecznych służą
                więzienia (pomijam kwestię oceny kto jest niebezpieczny a kto nie - autorytarne
                reżimy mają tu swoje chore zasady jednakowe na całym świecie). Podkreślam -
                więzienia a nie izby tortur. Lubisz krew, krzyk bitego człowieka? Włącz
                wyobraźnię jeśli ją posiadasz - do tego się sprowadza to co napisałeś : "Tak
                torturowałbym" niezależnie jakie uzasadnienie ideologiczne sobie do tego
                znajdziesz.
        • gretshen Re: Pinoczet myslał o przyszłych pokoleniach 30.11.04, 20:50
          Gość portalu: Ortograf napisał(a):

          > Gość portalu: .. napisał(a):
          >
          > > Lewica to ludzie nadajacy sie tylko do obozow pracy a to po to aby całe
          > > pokolenia nie cierpiały przez nią czy to z tortur czy to z ubustwa.
          >
          > "Ubustwo" (a może ubóstwo co?? ) to ty prezentujesz myślowe i moralne.
          Zastanów
          >
          > się czy zrobił(a)byś to samo co Pinochetowcy (i co z pewnością robili także
          > komuniści) gdybyś miał(a) taką szansę potorturować komuchów tu w kraju. Włącz
          > wyobraźnię: stoi przed tobą bezbronny człowiek (kobieta lub mężczyzna) a ty
          > masz te wszystkie narzędzia: pałka, pejcz, prąd - wszystko. Zrobił(a)byś to?
          > Odpowiedz sobie we własnym sumieniu.


          Luka i Dachs by zrobili.
          • dachs Re: Pinoczet myslał o przyszłych pokoleniach 01.12.04, 15:09
            gretshen napisała:

            > Włącz wyobraźnię: stoi przed tobą bezbronny człowiek (kobieta lub mężczyzna)
            > a ty masz te wszystkie narzędzia: pałka, pejcz, prąd - wszystko. Zrobił(a)byś
            > to?

            > Luka i Dachs by zrobili.

            Eeeech Gretshen, rak nie starczy sad(
            Zreszta, skad brac w dziesiejszych czasach bezbronnych ludzi?

            borsuk
      • Gość: yoss Re: Pinoczet myslał o przyszłych pokoleniach IP: *.crowley.pl 07.12.04, 08:54
        no wlasnie, oczywiscie generalizuje, ale tej szacownej Europie, ktora taki
        pokaz dala z Pinochetem pare lat temu, nie za bardzo przeszkadza np. taki
        milutki brodacz Castro, inni tez nie smierdza... ale on to wszystko robil
        dla "biednych" to jak tu nie wybaczyc?..
        zalosna zaiste jest wybiorcza pamiec lewakow, ale to niestety wojna, wojna
        o "rzad dusz" i zedne tam fakty nie moga stac na drodze, nie

        pozdr,
    • Gość: rzymianin wielki bohater walki ze zbrodnicza lewica IP: *.chello.pl 30.11.04, 16:17
      sam jednak - jak kazdy czlowiek - grzeszny i nie pozbawiony wad.
    • Gość: Greghorius Re: ___ Milosnikom Pinocheta o ich Idolu i Herosi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 17:35
      Dlaczego na zbrodnie brunatnych reaguje się alergiczniej niż na zbrodnie
      czerwonych? Bo prawicowcy występują "z pieśnią na ustach" w obronie "wartości".
      Wycierają sobie gęby prawdą, uczciwością, Bogiem. Gdy tym czasem moralnie,
      etcznie i mentalnie to Ci sami ludzie Stalin, Hitler, Pinochet. Ten sam typ
      myslenia widać u bardzo wielu, bardzo głupich ludzi, zwłaszcza na forach
      internetowych, gdzie można pisać co ma się w głębi duszy.
      • gretshen Re: ___ Milosnikom Pinocheta o ich Idolu i Herosi 30.11.04, 20:47
        No wlasnie. Systemowa akceptacja i pochwala zbrodni (tu, torturowanie
        pokonanych i bezbronnych ktorych jedynym zbrodnia bylo posiadanie odmiennych
        pogladow - torturowanie sadystyczne wrecz, znecanie dla wyzycia sie...) wymaga
        potepienia w kazdym wydaniu. Nie ma wiec znaczenia czy rzeznikami sa czerwoni,
        czarni czy zolci. Rzeczy nalezy nazywac po imieniu.

        Tu jednak nadal sa tacy ktorzy do mordercow podchodza w nader selektywny sposob
        (Luka i Dachs): dla nich sa rzeznicy dobrzy i niedobrzy.

        Pinochet takze lansowal siebie z transparentem "Bog Honor Ojczyzna". O jego
        relatywnym miejscu wzgledem dwoch pierwszych terminow mozna powiedziec sporo w
        oparciu o te zupelnie niepotrzebne jatki, oraz tajne konta w amerykanskich
        bankach. "Ojczyzne" pozostawie Chilijczykom.
        • xiazeluka Linearność myśli 01.12.04, 09:48
          Czarne to białe, rzecze gretshen52. Tak jej nałożono grochu z kapustą do
          sagana, więc teraz trawi tę sałatkę i zanieczyszcza okolicę.

          Zasadniczy błąd osób upośledzonych umysłowo polega na tym:
          "jedynym zbrodnia [komuchów w Chile] bylo posiadanie odmiennych pogladow".

          Otóż:
          1. Czerwoni z ChPK i ChPS otwarcie głosili zamiar wprowadzenia dyktatury
          proletariatu, w realizacji planów wspierało ich ok. 1000 kubańskich
          instruktorów, a broni mieli więcej niż chilijska armia. Otwarty przewrót
          uniemozliwili im wojskowi, ubiegując komuchów i ratując kraj od otwartych,
          przewlekłych walk.

          2. Nie była to jedyna zbrodnia. Gdyby gretshen52 miała wiedzę nieco
          rozleglejszą niż tą, którą czerpie z ilustrowanych tygodników, to by wiedziała,
          że w Chile toczyła się guerilla, otwarta walka, w której ofiary padały po obu
          stronach. W samym centrum Chile stoi monument upamiętniający ok. 500 osób,
          które zginęły z rąk komuchów. Ich "zbrodnia" była jeszcze gorsza od odmiennych
          poglądów - ludzie ci ginęli w zamachach bombowych i skrytobójstwach. W
          rozumieniu czilijskich czerwonych kucharzenie Generałowi było zbrodnią
          wymagającą ukarania śmiercią - tak, właśnie, sprzątnęli kucharza Pinocheta,
          wroga ludu innymi słowy.
          Z takimi zwierzętami nie wolno się zatem było cackać.

          3. Czerwoni nie uznają innych poglądów, ponieważ własne, komunistyczne, są
          jedynie słuszne, co wywiódł naukowo pewien brudny Żyd-antysemita z Trewiru. Jak
          wygląda w praktyce wprowadzanie komunistycznego raju świat przećwiczył w
          kilkunastu innych krajach, koszty tych eksperymentów to ponad 100 milionów
          trupów. Generał uratował swój kraj przed kolejną hekatombą bardzo niewielkim
          kosztem, co dla pewnych tępawych forumowych kanalii jest naganne. Każdy, kto ma
          za złe Pinochetowi jego pucz, dyskwalifikuje się z miejsca jako pozbawiona
          ludzkich odruchów bestia.

          4. Jak by gretshen52 nazwała tow. Hitlera, obalonego przez zamach Stauffenberga
          (przy założeniu, że by się udało)? "Bezbronna ofiara, której jedyną zbrodnią
          było posiadanie innych poglądów..." Tfu!
          • Gość: .. jeden z chilijskich komuchow mieszka w polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 10:01
            i biega na antyamerykanskie demonstracje, z antyglobalistami tez sie pokazuje
            oraz na marszach homoseksualistow ktore sa wymierzone w prawice.

            Po co ktos komus tkaiemu dał azyl? ja sie nie zgadzam aby zmoich podatkow ktos
            taki był utrzymywany.

            A co do reszty to podstawa wszelkich ruchow lewackich, islamistycznych po II
            wojnie swiatowej jest nienawisc do USA z powodu takiego ze tam człowiek moze
            robic z własnym zyciem co mu sie podoba i ze kazdy ma tyle na ile zapracuje.
            Oni boją sie tego bo uwazaja ze nie bedą mieli władzy absolutnej nad swoimi
            narodami, boja sie ze gdy ludzie poczuja wolnosc to ich wyrzucą na smietnik a
            oni bez władzy i poczucia bycia kims waznym sa wrecz chorzy do konca zycia.
            • Gość: ¥ Re: jeden z chilijskich komuchow mieszka w polsce IP: *.bit / *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 21:02
              > A co do reszty to podstawa wszelkich ruchow lewackich, islamistycznych po II
              > wojnie swiatowej jest nienawisc do USA z powodu takiego ze tam człowiek moze
              > robic z własnym zyciem co mu sie podoba i ze kazdy ma tyle na ile zapracuje.

              Bez przesady. Tak to moze bylo kiedys ....



          • gretshen Re: Linearność myśli Analfabety Luki :) 03.12.04, 20:49
            Czarne to białe, rzecze gretshen52. Tak jej nałożono grochu z kapustą do
            sagana, więc teraz trawi tę sałatkę i zanieczyszcza okolicę.

            Zasadniczy błąd osób upośledzonych umysłowo polega na tym:
            "jedynym zbrodnia [komuchów w Chile] bylo posiadanie odmiennych pogladow".


            -------------------------------------------------

            Najpierw naucz sie czytac, gapo. Ja nie pisalam nic o komuchach ktorzy mieli
            cos tam na sumieniu lecz o ludziach ktorych jedyna zbrodnia bylo posiadanie
            odmiennych pogladow - a nie tylko komunisci posiadali takowe oraz nie tylko
            komunisci byli torturowani i upodlani. I ja pisze o tych innych, matolku.

            Nie watpie, ze dalszy ciag jest wynikiem twojego analfabetyzmu i jak cie znam
            to rozsliniles sie i rozkreciles do bialosci - przed samym orgazmem. Nie jestem
            ciekawa.

            Najlepiej udaj sie do Chile i powiedz to samo tym tysiacom maltretowanych.
            Twojej matki gwalconej z uzyciem psow pewnie tam nie bedzie wiec mozesz sie nie
            krepowac.

            Zaprzecz tez posiadaniu przez twego idola wielu tajnych kont w zagranicznych
            bankach - z kasa przekrecona z wlasnej ojczyzny, ktora tak kochal, ze az stal
            sie zwyklym bydlakiem.




            Otóż:
            1. Czerwoni z ChPK i ChPS otwarcie głosili zamiar wprowadzenia dyktatury
            proletariatu, w realizacji planów wspierało ich ok. 1000 kubańskich
            instruktorów, a broni mieli więcej niż chilijska armia. Otwarty przewrót
            uniemozliwili im wojskowi, ubiegując komuchów i ratując kraj od otwartych,
            przewlekłych walk.

            2. Nie była to jedyna zbrodnia. Gdyby gretshen52 miała wiedzę nieco
            rozleglejszą niż tą, którą czerpie z ilustrowanych tygodników, to by wiedziała,
            że w Chile toczyła się guerilla, otwarta walka, w której ofiary padały po obu
            stronach. W samym centrum Chile stoi monument upamiętniający ok. 500 osób,
            które zginęły z rąk komuchów. Ich "zbrodnia" była jeszcze gorsza od odmiennych
            poglądów - ludzie ci ginęli w zamachach bombowych i skrytobójstwach. W
            rozumieniu czilijskich czerwonych kucharzenie Generałowi było zbrodnią
            wymagającą ukarania śmiercią - tak, właśnie, sprzątnęli kucharza Pinocheta,
            wroga ludu innymi słowy.
            Z takimi zwierzętami nie wolno się zatem było cackać.

            3. Czerwoni nie uznają innych poglądów, ponieważ własne, komunistyczne, są
            jedynie słuszne, co wywiódł naukowo pewien brudny Żyd-antysemita z Trewiru. Jak
            wygląda w praktyce wprowadzanie komunistycznego raju świat przećwiczył w
            kilkunastu innych krajach, koszty tych eksperymentów to ponad 100 milionów
            trupów. Generał uratował swój kraj przed kolejną hekatombą bardzo niewielkim
            kosztem, co dla pewnych tępawych forumowych kanalii jest naganne. Każdy, kto ma
            za złe Pinochetowi jego pucz, dyskwalifikuje się z miejsca jako pozbawiona
            ludzkich odruchów bestia.

            4. Jak by gretshen52 nazwała tow. Hitlera, obalonego przez zamach Stauffenberga
            (przy założeniu, że by się udało)? "Bezbronna ofiara, której jedyną zbrodnią
            było posiadanie innych poglądów..." Tfu!


            • xiazeluka Powtarzalność gretshen52 06.12.04, 13:45
              gretshen napisała:

              > Najpierw naucz sie czytac, gapo. Ja nie pisalam nic o komuchach ktorzy mieli
              > cos tam na sumieniu lecz o ludziach ktorych jedyna zbrodnia bylo posiadanie
              > odmiennych pogladow - a nie tylko komunisci posiadali takowe oraz nie tylko
              > komunisci byli torturowani i upodlani. I ja pisze o tych innych, matolku.

              Co za innych? Skąd to wiesz? Jeśli przyjąć kretyńską teorię o torturowaniu za
              niewinność, to poglądy nie miały nic do rzeczy: siepacze soldateski łapali
              przypadkowe ofiary i znęcali się dla swej przyjemności, poglądy nie miały
              znaczenia dla jednych i drugich.

              > Nie watpie, ze dalszy ciag jest wynikiem twojego analfabetyzmu i jak cie znam
              > to rozsliniles sie i rozkreciles do bialosci - przed samym orgazmem. Nie
              jestem ciekawa.

              No, to raz się zgadzamy - transwestyci mnie nie bawią, Kretynie52 w stringach.

              > Najlepiej udaj sie do Chile i powiedz to samo tym tysiacom maltretowanych.

              Skąd pewność, że "tysiącom"? Gdzie się podziewały te "tysiące" do tej pory?

              > Zaprzecz tez posiadaniu przez twego idola wielu tajnych kont w zagranicznych
              > bankach - z kasa przekrecona z wlasnej ojczyzny, ktora tak kochal, ze az stal
              > sie zwyklym bydlakiem.

              Bydlakami są komuniści. A tajne konta za granicą nie mają związku z rzekomymi
              torturami "tysięcy" niewinnych ofiar.
          • mario71 Re: Linearność myśli 05.12.04, 13:07
            To ty jestes uposledzona umyslowo. Lewackie formacje w Chile zostaly
            wykonczone przez chilijska armie (ktorej okolo 85% opowiedzialo sie po stronie
            Pinocheta) w ciagu 3-4 dni i to bez wiekszych problemow. Chyba sie naczytalas
            wspomnien generala...

            Skrajna prawica typu Pinochet rowniez nie uznaje innych pogladow jak swoje.
            Rezim w Chile nie mordowal tylko komunistow ale kazdego kto moglby sie
            przeciwko rezimowi obrocic. W tym centrystow, demokratow - kto jest przeciw,
            kula w leb. Ale to do ciebie najwyrazniej nie dociera. Upierajac sie przy
            holubieniu Pinocheta stawaisz sie moralnie na tym samym poziomie co ludzie
            broniacy Stalina. Liczy sie co ktos robi a nie jakie oglasza motywy. Pinochet
            jak kazdy dyktator chcial wladzy i mial w d.. spoleczenstwo, narod, etc.
            • xiazeluka Re: Linearność myśli 06.12.04, 13:51
              Sam jesteś uposledzony. Umysłowo i fizycznie.
              Lewackie bojówki grasowały w Chile niemal przez cały okres dyktatury
              Bohaterskiego Generała, terroryści wszak przeprowadzili zamach na Niego jeszcze
              w 1985 r. Wojsko uganiało się mirystami przez lata.

              Reżim likwidował drani, którzy usiłowali przerobić Chile w drugi masowy grób w
              stylu Kambodży czy Wietnamu, towarzyszu. A gdyby rzeczywiście było tak, jak
              piszesz - kula w łeb dla każdego kontestatora junty - to ofiar było znacznie
              więcej niż głupie 2500.

              Stawianie enerała na równi ze Stalinem dowodzi skrajnej głupoty - Pinochet
              uchronił swój kraj przed Stalinem właśnie. Liczy się czyn, a nie motywy, tak?
              Jesteś bestia - żałujesz komunistycznego scierwa, a w nosie masz los ludności
              Chile, która znalazłaby się w sytuacji podobnej do ludnosci krajów
              komunistycznych. Do 100 mln trupów światowego komunizmu dorzuciłbyś kolejne
              dziesiątki tysięcy, bez refleksji, bez współczucia.

              Pinochet chciał władzy? No popatrz, a jeszcze miesiąc przed puczem nie miał
              pojęcia, co jego kolesie szykują...
              • mario71 Re: Linearność myśli 07.12.04, 13:41
                Najwyrazniej czytamy dwie rozne wersje historii
                1) skad wzielas liczbe 2500 ofiar ? Chyba zod rzecznika armii chilijskiej.
                Minimum 10 tysiecy wedlug obiektywnych zrodel (nie licze pseudo monuistycznych)
                2) dalej kretynsko upierasz sie sie ze Pinochet i jego kolesie mordowali tylko
                komunistow co mija sie z prawda o pare kilometrow
                3) czego nie mozna bylo powiedziec o rzadzie Allende to byl wybrany w wyborach
                4) co do zamachu nieudanego na Pinocheta to wielka szkoda ze sie nie uadl,
                jednego kacyka mniej
                5) Przeczytaj uwaznie moj post - czego najwyrazniej nie zrobilas - NIE
                porownuje liczby ofiar Stalina i Pinocheta ALE metody ! A te byly takie same
                albo i w pewnych wypadkach gorsze w przypadku Pinocheta. oczywsicie ze Stalin
                rzadzil dluzej. Ale chodzilo mi o to ze uznawanie takich metod za OK jest
                chore i moralnie rowne uznawaniu stalinizmu za OK.
                6) Pinochet jak kazda gnida wojskowa chcial wladzy bo inaczej by jej przez
                kilkanascie lat nie wypuscil z rak.
                7) Skad ci sie ubrdalo ze kazdy wojskowy dyktator robi wszystko dla dobra
                kraju ? Dyktatura i lewicowa i prawicowa jest tak samo zla . Trucie o
                narodzie i historii tego nie zmienia.
                8) W twoim mozdzku kazdy kto nie uwaza Pinocheta za bohatera to lewak i
                komunista ? Takich jak ty nie mozna nawet nazwac prawica - na prawo od ciebie
                jest tylko sciana. Zamiast uzywac argumentow uciekasz sie do nazywania
                wszystkich towarzyszami ? Gratuluje , metody prosto z podrecznika tow. Berii...
                • xiazeluka Re: Linearność myśli 07.12.04, 15:30
                  1) Za rządów Pinocheta zginęło po obu stronach 3196 osób - w tym 108 żołnierzy
                  i karabinierów i ok. 500 ofiar terrorystów z MIR. Tak ustaliła chilijska
                  Komisja Pojednania już po oddaniu władzy przez Generała. Kiedy brytyjscy
                  kidnaperzy porwali Generała, jego przeciwnicy zapalili 3200 świeczek przed
                  domem, w którym przebywał. Twoje "minimum" to kompletna bzdura, towarzyszu.

                  2) Zawsze, durniu, kiedy dochodzi do przejęcia władzy w sposób gwałtowny i
                  przez to niekontrolowany, lecą wióry. Po 13 grudnia 1981 r. zginęło z rąk
                  bezpieki podobno ok. 100 osób - nie dlatego, że Jaruzel to krwawt despota, ale
                  dlatego, że ubekom i policajom rozwiązano ręce, co było okazją do wyrównania
                  paru rachunków oraz nadużycia władzy. Dlatego istotnie jest pewne, że ginęli
                  nie tylko komuniści, ale nie była to zasada programowa junty.

                  3) Towarzysz Allende istotnie wygrał wybory - ale co z tego? W trakcie
                  sprawowania urzędu wielokrotnie naruszył prawo i konstytucję, co wypomniał mu
                  Sąd Najwyższy Chile licznymi orzeczeniami, oczywiście zignorowanymi przez tego
                  komucha. Ostatecznie w sierpniu 1973 r. parlament wezwał armię do położenia
                  kresu łamania prawa przez urzędującego prezydenta, ponieważ nie istniała
                  procedura impiczmentu.

                  4) Bardzo sie cieszę, że zamach na Generała się nie udał. Aby było śmieszniej -
                  zamachowcowi zacięła się broń w decydującej chwili, co uratowało Generała. Broń
                  była produkcji amerykańskiej, ha, ha.

                  5) Metody Pinocheta były gorsze od metod towarzysza Stalina? 3196 zabitych w
                  Chile i ponad 20 milionów w ZSRS - istotnie, nie da się ukryć, Soso przy
                  Pinochecie to ministrant.
                  Koleś, cofnij się do jakiejś szkoły z podstawami historii.

                  6) Jeśli chciał władzy i nie miał zamiaru jej wypuścić - to dlaczego wypuścił?
                  Ty jesteś idiota dyplomowany czy dopiero terminujesz?

                  7) Kto pisał o "każdym wojskowym dyktatorze"?

                  8) Oprócz uznania Cię za lewicowca, towarzyszu, były również argumenty.
                  Tchórzliwie wolałeś skupić się na ornamentach, zamiast odnieść do treści,
                  towarzyszu. Dlaczegoś lewak? Ponieważ nie masz kręgosłupa moralnego i nie
                  umiesz odróżnić dobra od zła ("metody Pinocheta gorsze od metod Stalina").
                  • mario71 Re: Linearność myśli 07.12.04, 20:36
                    1) Gdzie ty sobie ubrdalas ze zalozenia programowe junty decyduja co ona robi w
                    rzeczywistosci ? Wrogiem junty jest i zawsze bedzie kazdy kto sie sprzeciwia
                    jej rzadom czyli nie tylko komunista.
                    2) nie mowimy o ILOSCI zabitych ale o METODACH uzywanych, kretynko pomroczna.
                    Wg ciebie najwyrazniej smazenie ludzi pradem i gwalcenie psami jest jak
                    najbardziej OK. Gratuluje ! Dotarlas do pozoimu tow. Stalina.
                    3) realne zagrozenie wprowadzenia w Chile komuny bylo minimalne gdyby CIA i
                    elementy armii nie wpadly w panike. Kazdemu sie zdarza, gorzej co sie potem
                    wydarzylo.

                    Poniewaz nic nie zmieni twojego duchowego oltarzyka postawionego Generalowi.
                    Zycze powodzenia, bo dalsze prowadzenie dyskusji z kims kto za argument uzywa
                    slowo kretyn idiota etc. uwazam za bezcelowe.
                    • xiazeluka Co za komunistyczny pętak... 08.12.04, 10:57
                      1. Założenia programowe nijak się mają do realnej działalności, rzecze tow.
                      mario. Ależ oczywiście - założenia komunistycznego programu KPZR nijak się
                      miały do rzeczywistości, stąd mariologiczny wniosek, że to była prawica.
                      Jesteś kretyn w stanie krystalicznie czystym, ekologicznym można rzec. Takie
                      okazy jak Ty powinno się brać pod ochronę i umieszczać w rezerwacie. Znam nawet
                      adres takiego rezerwatu w sam raz dla Ciebie: Koreańska Republika Ludowo-
                      Demokratyczna, Azja.

                      2. Oczywiście. Metody dające w efekcie miliony trupów są mniej naganne od metod
                      produkujących kilkaset zmaltretowanych. Wspominałem już, że podziwiam Twój
                      niepowtarzalny kretynizm?
                      A propos metod bolszewickich, tych mniej odrażających od stosowanych przez
                      siepaczy pinoczetowskiej soldateski:
                      a) wrzucanie oficerów floty czarnomorskiej do pieców okrętowych - grill z
                      komandora to przecież nic strasznego.
                      b) wieszanie nagich jeńców na drzewie za nogę i wpychanie im do odbytu palików -
                      czyli bolszwicka sztuka tworzenia marionetek, również nic strasznego,
                      przeciwnie, pełna kultura.
                      c) doprowadzenie ludności spichrza Europy - Ukrainy - do śmierci głodowej plus
                      kanibalizm oszalałych z głodu ludzi - ciekawy eksperyment naukowy towarzyszy
                      Stalina i Chruszczowa, szkoda, że towarzysz mario w życiu o tym nie słyszał.
                      d) budowa kanału białomorskiego, śmiertelność na poziomie Auschwitz - wielka
                      budowa socjalizmu, towarzysz mario dumny jest z tego osiągnięcia, o "metodach"
                      budowlanych również jeszcze nie słyszał.
                      e) Chiny przełomu lat 1958-62: od 20 do 40 mln zachwyconych swoim stanem
                      truposzy. Tutaj o metodach nie będę się wypowiadał, ponieważ w głowie mi się
                      nie mieści, że można w tak krótkim czasie dokonać takiego przerobu. Może
                      towarzysz mario pochwali się wiedzą na ten temat...?
                      f) inżynieria społeczna towarzysza Pol Pota - likwidacja miast i klasy
                      posiadaczy (np. posiadaczy okularów), połączona w masowym exodusem reszty
                      ludności Kambodży - tu również się poddaję, widok gór ludzkich czaszek
                      powoduje, że "metody" tamtejszej Lewicy uznaję za niezbicie skuteczne.

                      I tak dalej - a pamiętać należy, że 100 mln trupów światowego Lewactwa
                      towarzyszy odpowiednio większa ilość poszkodowanych fizycznie i psychicznie,
                      ilość raczej niepoliczalna, ale o kilka zer większa od dokonań neonazistów z
                      Chile, działających pod wodzą SS-Gruppenfiehrera von Pinocheta.

                      I Ty śmiesz twierdzić, towarzyszu, że Pinochet stosował "metody" gorsze od
                      komuchów? Czerwony idiota.

                      3) Co to znaczy, że zagrożenie wprowadzenia komuny w Chile było minimalne? Na
                      jakiej podstawie to twierdzisz? W lecie 1973 r. tow. Allende wprowadził stan
                      wyjątkowy, w sierpniu oświadczył, że mąki wystarczy na dwa tygodnie, a to
                      oznaczało po prostu powszechny głód. Jednocześnie bojówki partii
                      socjalistycznej i komunistycznej zbroiły się na potęgę, gromadząc 30 tys, sztuk
                      broni, czyli więcej, niż liczyła regularna armia Chile. Trwały liczne strajki,
                      na prowincji nawet otwarte starcia. Gensekowie obu partii wezwali swych
                      stronników do zachowania czujności i rewolucyjnej gotowości do czynu. Zresztą,
                      obaj nigdy nie kryli, że celem ich jest wprowadzenie dyktatury proletariatu.
                      Również w sierpniu Parlament wypowiedział posłuszeństwo tow. Allende - to
                      wszystko zmierzało do wielkiego wybuchu.
                      Co tu jest "minimalne", kretynie71?

                      Na razie, towarzyszu tchórzu71.
                      • mario71 Re: Co za komunistyczny pętak... 08.12.04, 20:19
                        Jak na razie to ja moge sie uwazac za prawice w przeciwienstwie do ciebie.
                        Lewokomuny nie lubie ale taka prawica jak ty (dla ktorej najwyrazniej cel
                        uswieca srodki, kretynko pormoczna) nalezy w tym samym kotle - jak mozna byc za
                        prawami jednostki i popierac dyktature ? Twoja pseudo statstyka jest
                        calkowicie bezwartosciowa, jak idotko chcesz sie dowiedziec ile miala armia
                        Chile zolnierzy to sugeruje doroczne zestwienie Institute for Strategic Studies
                        rocznik 70 albo 71.

                        Zastanawiam sie dlaczego marnuje moj czas odpowiadajac na ostatni post. Chyba
                        tylko dlatego ze takie smiecie jak ty sa nieuleczalne ale nie cierpie jak ktos
                        bezpodstawne idiotyzmy powtarza bez konca.

                        over and out...
                        • xiazeluka Czerwony pająku: 09.12.04, 10:31
                          Jesteś lewak z zaburzeniami medialno-orientacyjnymi. Prawicowiec nie daje sobie
                          wcisnąć bzdur wypisywanych przez skrzywionych politycznie pismaków, ponieważ
                          nie uważa gazet za nośniki słowa objawionego.

                          Prawa jednostki nie stoją w sprzeczności z dyktaturą, przeciwnie, są ważniejsze
                          niż, tfu, demokracja. Tyran oświecony to lepsza gwarancja wolności osobistej
                          niż ochlokratyczna szopka.

                          Skąd wiesz, ze moje "pseudo statystyka" jest bezwartościowa, skora sam nie
                          potrafisz podać innych danych, idioto? Zaprzeczasz wyłącznie dla zaprzeczania.
                          Armia Chile w 1973 r. liczyła 25-28 tys. żołnierzy (w zależności od źródła).

                          A teraz won na plac Czerwony, pomodlic się do truchła swojego guru.
                          • mario71 Re: Czerwony pająku: 09.12.04, 15:15
                            A ty masz zaburzenia natury umyslowej. Ja nie opieram moich opinii na
                            gazetach - a tak przy okazji co jest zrodlem twojego slowa objawionego ? Jakie
                            sa twoje "obiektywne" zrodla - bo ja staram sie siegac do kilku w
                            przeciwienstwie do ciebie. Nawet odtajnione raporty CIA napisane po fakcie
                            stwierdzaja ze zagrozenie ze Chile by sie zamienilo w panstwo komunistyczne
                            bylo bardzo znikome, bardziej radykalne elementy zostaly nawet w partii Allende
                            odizolowane. Co do twoich uwag na temat naruszania konstytucji to rzad byl
                            oskarzany o robienie tego przez tych samych ludzi ktorzy potem zorganizowali
                            coup - czego juz potem nie trzeba bylo udowadniac bo bylo po wszystkim. Gdyby
                            natomiast komuna byla tak dobrze przygotowana i uzbrojona jak napisales to
                            armii nie udalo by sie tak szybko i z mala relatywnie iloscia ofiar przejac
                            wladzy.

                            Wbij sobie do lba ze prawica to nie tylko ty - jezeli jestem za prawami
                            jednostki, gospodarka rynkowa i niskim opodatkowaniem to kto ja wg ciebie moge
                            byc ? To ze ktos moze miec tzw. prawicowe poglady nie wyklucza automatycznie
                            ze nie moze nie lubic dyktatury w kazdej formie. Lewicowej czy prawicowej.
                            Takie same g.. Zreszta jakakolwiek orientacja polityczna nie moze powodowac ze
                            kazdego generala ktory oglosi sie prawicowym/lewicowym zbawieniem bede stawial
                            na oltarzyku. To jest calkowity brak krytyki. Wierzenie bezmyslne w to co
                            jedna strona napisala jako uzasadnienie to zaden argument, na dodatek pokazuje
                            zarowno brak krytycznego myslenia i zdolnosci analitycznych. Przyjmowanie tego
                            co tzw wodzowie mowia na slowo to glupota.

                            Dyktatura, ktora ogranicza prawa jednostki i prawa jednostki sa z zasady ze
                            soba sprzeczne, chyba ze poslugujesz sie logika stalinowska.

                            BTW armia chilijska (obecnie, po redukcjach w porownaniu z poziomem z 73 roku)
                            ma okolo 54 tys ludzi. BEZ marynarki i lotnictwa ktore rowniez w zamachu
                            uczestniczyly.

                            Pajakiem czerwonym to ja zdecydowanie nie jestem, ale ty na pewno szczurkiem
                            brunatnym (przepraszam, nie chce obrazac szczurow suspicious.
                            • xiazeluka Typowy lewak: rzecze "odchodzę na zawsze", po czym 09.12.04, 15:40
                              ...wraca następnego dnia. Brak konsekwencji to cecha charakterystyczna
                              Czerwonych.

                              Na jakiej podstawie CIA twierdziło, że prawdopodobieństwo było "znikome"?
                              Sytuacja w sierpniu-wrześniu 1973 r. groziła wybuchem w każdej chwili z powodów
                              politycznych i gospodarczych, a Ty twierdzisz, że dynamiczne zmiany było
                              prawdopodobne w sposób "znikomy"? Jeśli ktoś został odizolowany od partii, to
                              właśnie tow. Allende, krytykowany przez genseków obu czerwonych mafii za zbyt
                              powolną i ostrożną politykę.

                              Naruszanie konstytucji wytknął tow. Allende zarówno Sąd Najwyższy, jak i
                              Parlament - Twoje twierdzenie, że byli to "ci sami ludzie" jest nie dość, że
                              kłamliwe, to w dodatku idiotyczne: sędziowie SN Chile opracowywali plan ataku
                              na pałac La Moneda, twierdzisz?
                              Orzeczenia SN i deklaracja Parlamentu zostały wydawane przed puczem, co
                              dodatkowo dowodzi głupoty Twoich twierdzeń.

                              Komuna była owsze, bardzo dobrze przygotowana i uzbrojona, tyle, że dała się
                              zaskoczyć akcją wojskowych. Zaskoczenie tłumaczy brak walk w chwili przewrotu:
                              po prostu komunistyczna broń spoczywała w magazynach, a nie łapach bojówkarzy,
                              przynajmniej masowo, jako że walki zbrojne na prowincji trwały już od jakiegoś
                              czasu.

                              Kto Ty jesteś? Głupek mały. Gdybyś był prawicowcem nie z nazwy, ale i
                              przekońań, to nie miałbyś aż tak szalonych problemów z odróżnieniem dobra od
                              zła. Gospodarka rynkowa - tak, ale dlaczego tak? Tu oddalamy się od kwestii
                              czysto formalnych, ekonomicznych, a uzasadnienia szukamy również w moralności.

                              Generał Pionochet to bohater - nie dlatego, że żołnierz i szef junty, ale
                              dlatego, że odważył się podjąć otwartą walkę z komunistyczną hydrą w czasach,
                              kiedy cały świat był w odwrocie, a tchórzliwi politycy zachodu bredzili
                              o "detente". Zapominasz o tym kontekście, a także pryncypiach, Ty prawicowy
                              analityku.

                              Pisałem o dyktaturze, która nie ogranicza praw człowieka, analfabeto, o
                              dyktarurze, która jest gwarantem tych wartości, chroniąc ją przed
                              ochlokratyczną głupią większością.

                              Obecnie, piszesz, czyli w 2004 r. A w 1973? Co to za metody? Podaj po prostu
                              informację o stanie liczebnym armii Chile sprzed 30 lat, zamiast kombinować pod
                              górę.

                              Brunatnym szczurkiem nie jestem, raczej czarnym. A że szczury są większe od
                              pająków, to uważaj, bym Cię nie rozdeptał, czerwona tarantulo.
                              • mario71 Re: Typowy lewak: rzecze "odchodzę na zawsze", po 10.12.04, 15:49
                                Sam jestes czerwony z charakteru, bo jak to inaczej okreslic. Skad ci sie
                                ubrdalo ze kazdy kto nie lubi pinocheta to czerwony ? A co ciebie kwalifikuje
                                zebys sie prawica nazywal - jezeli tylko wrogosc komunie to sa to raczej
                                kiepskie kwalifikacje. A od kiedy ty masz byc madrzejszy od analitykow z CIA ?

                                Wyssane z palca (podaj wiarygodne zrodlo, idioto) wiesci o rzekomej sile
                                komunistow to szczyt bzdur, moze Urban by cos takiego napisal, ale od kogos kto
                                chce o polityce polemizowac oczekiwalbym lepiej.

                                A co do definicji prawicy: jest i zawsze byla dwuwymiarowa. Gospodarka
                                rynkowa, prawa jednostki etc. nie maja nic do rzeczy z moralnoscia. Ale to do
                                ciebie najwyrazniej nie dociera. To ty masz najwyrazniej problemy z
                                odroznieniem dobra i zla (tortury Pinocheta=dobro, tortury Fidela=zlo ???)

                                KAZDA dyktatura ogranicza prawa czlowieka (wypowiedzi, poruszania sie, udzialu
                                w zyciu politycznym i jest z DEFINCJI antyteza praw czlowieka. O demokracji
                                nie wspominam. Jezeli uwazasz ze jest OK dla dyktatury chronic masy przed
                                wlasna glupota to jest zaprzeczeniem podstawoej idei praw jednostki -
                                decydowania co chce robic i jak. Twoja definicja prawicowego panstwa w tym
                                kontekscie niczym sie nie rozni od dyktatury proletariatu Lenina - oba maja byc
                                dla dobra ogolu przez tych ktorzy "wiedza lepiej". Tyle ze ci co "wiedza
                                lepiej" maja byc spod innej flagi. Jak ty sie mozesz nazywac prawica za takimi
                                pogladami ?

                                Co do armii chile 1971 - 11 dywizji piechoty, towarzyszu Prawolewicowy.

                                Twoj bohater to taki sam szczurek jak Fidel, Beria, Stroessner czy Franco. Nie
                                ma roznicy ktora flaga sie zaslaniali.

                                Bye,

                                GFY
                                • xiazeluka Ile razy będziesz się żegnał, towarzyszu? 10.12.04, 16:39
                                  Nie chodzi o lubienie Generała czy nie, ale ocenę tego, co robił. Jeśli
                                  popierasz komuchów, chcących zrobić z Chile kolejny
                                  Wietnam/Nikaraguę/Mozambik/Angolę, to znaczy, że masz skrzywiony kręgosłup
                                  moralny w lewo. Nawiasem pisząc to towarzysz upiera się, że dyktatura może być
                                  tylko zła.

                                  "Analitycy z CIA" - lista ich omyłek jest dłuższa od Biblii towarzysza,
                                  czyli "Kapitału". Zresztą obawiam się, że łżesz - w zbiorach FOIA jest obszerny
                                  zbiór dokumentów wprost opisujących infiltrację Ameryki Pd. i Chile w
                                  szczególności przez Kubę i ZSRS, podobne dane można znaleźć w archiwum
                                  Bukowskiego. Broń, terroryści z całego świata i kubańscy doradcy płynęli
                                  szerokim strumieniem, także po 11 września 1973 r.

                                  Wyssane z brudnego palca są Twoje pseudodane - pieczątka z napisem "analityk
                                  CIA na wcześniejszej emeryturze" bynajmniej nie uwiarygodnia Twoich rewelacji,
                                  towarzyszu. Sam podaj źródła, zanim wymagasz takich informacji od kogoś innego,
                                  durniu. "Rzekoma siła komunistów" - mądrości prosto z "Trybuny Ludu. To tak jak
                                  z USA, które rzekomo napadło na Wietnam Północny - Ho Szi Min też był
                                  słabosilny i pokrzywdzony...

                                  Gospodarka rynkowa wprost wywodzi się z moralności i praw człowieka - nie może
                                  być inaczej, jeśli nie założy się z góry, że własność prywatna jest święta, a
                                  swoboda gospodarowania odzwierciedleniem swobody wyboru każdego człowieka.
                                  Prawa człowieka mają zasadniczy związek z etyką - wynikają wprost z bycia
                                  cżłowiekiem i winny znaleźć się pod szczególną ochroną prawa. A prawo budowane
                                  jest na moralności, a nie wbrew niej.

                                  Dobrem jest walka z komunizmem, a nie tortury, kretynie. Ty nie rozumiesz
                                  najprostzszych spraw, koncentrując się na drobiazgach, a nie generaliach.
                                  Dzięki Generałowi Chile uniknęło losu dowolnego kraju, który został wzięty
                                  przez Czerwonych pod but. Liczba ofiar w zabitych i zmaltretowanych jest w
                                  takim przypadku minimum dziesięć razy większa. To jest dobro, Belzebubie z
                                  legitymacją KPZR w kieszeni.

                                  Dyktatura to przeciwieństwo demokracji, a nie praw człowieka. Jeśli dyktatura
                                  ogranicza udział w procesach demokratyznych, w zamian rozszerzając zakres
                                  wolności osobistych, to nie ma w tym nic złego, przeciwnie, lepsza taka
                                  dyktatura owiecona od współczesnej ochlokracji. Ponadto nie jest wykroczeniem
                                  przeciw prawom jednostki czasowe ograniczenie powszechnych praw, na przykład w
                                  stanie wyższego zagrożenia państwa, w czasie wojny - a taka sytuacja miała
                                  miejsce w Chile. To było przejściowe ograniczenie swobód, które junta następnie
                                  dobrowolnie uchyliła i oddała władzę, zostawiając kraj uwolniony od
                                  komunistycznego zagrożenia i bogaty. I jakoś ludności Chile nie przeszkadzała
                                  dyktatura, skoro dwukrotnie poparli politykę Pinocheta w referendach.

                                  Mojej definicji Tyranii Oświeconej oczywiście nie pojąłeś - to ma być stróż
                                  nocny, a nie dyktatura proletariatu, idioto. Napisałem wprost - Władca rządzi
                                  samodzielnie i dba o prawa człowieka. Uczestnictwo w procesach demokratycznych
                                  nie jest naturalnym prawem człowieka, głupku.

                                  11 dywizji piechoty było? Chyba szkieletowych, przy stanie 25-28 tys. całych
                                  sił lądowych. Skąd te dane i dlaczego nie podałeś liczebności? "80 tys.
                                  zołnierzy" to informacja z treścią, 11 DP to po prostu niewiadoma. Jeśli Ci
                                  napiszę, że wczoraj wypiłem 98,76% mojego domowego zapasu alkoholu, to nadal
                                  nie będziesz wiedział, czy upiłem sie w trupa, czy tylko posmakowałem wódki
                                  końcem języka, gamoniu.

                                  I nie porównuj Generała do komunistycznych szumowin. Nie rozumiesz dlaczego,
                                  więc uwierz mi na słowo, towarzyszu Susłowie.
                                  • mario71 Re: Ile razy będziesz się żegnał, towarzyszu? 10.12.04, 23:58
                                    Ty zaczales rzucac cyframi wiec podaj swoje zrodla. Co do FOIA to wydaje mi
                                    sie ze moze o tym czytales ale sam dokumentow na oczy nie widziales. Moje
                                    zrodlo, nieuku, juz podalem - ISS Balance of Power roczniki 70-73. Dostepne w
                                    kazdej wiekszej bibliotece.

                                    BTW co z ciebie za autorytet ze wszystkie zrodla informacji ktore nie popieraja
                                    twoich wywodow dyskredytujesz ? Metody czysto komunistyczne.

                                    Co do referndow Pinocheta, byly jasno zorganiozowane pod kontrola junty. No to
                                    jaki mial byc rezultat.

                                    Rozumiem ze w twojej glowie, Pinochet popieral prawa jednostki przez procesy i
                                    egzekucje bez sadu, ograniczenie wolnosci osobistych - cos tu chyba jest nie
                                    tak.

                                    A jezeli chodzi jeszcze o dyskredytowanie zrodel - FOIA to nie jest wyrocznia.
                                    Dokumenty rzadowe sa przygotowywane bardzo czesto pod dyktando "linii" danej
                                    administracji - i tak jest w kazdym kraju. Wiec obaj w nim dowody na nasze
                                    argumenty znajdziemy. Co do emerytowanych analitykow CIA to predzej bym im
                                    wiezyl niz oficjalnej makulaturze.

                                    A w twojej tyranii oswieconej, jaka mamy gwarancje ze jest oswiecona ? Bo jak
                                    nie mamy to zafundowalismy sobie kolejnego zadnego wladzy s..na. To byl i jest
                                    odwieczny problem zwolennikow tej teorii.

                                    Ja Trybuny Ludu nie czytalem, ale ty najwayrazniej dosyc czesto...

                                    Jezeli twoja glowna argumentacja jest rzucanie miechem to zakonczmy ta dyskusje.
                                    • xiazeluka Towarzyszu Marianie, witam curik 12.12.04, 14:22
                                      Źródło odnośnie ofiar podałem - są to ustalenia Komisji Pojednania. Dokumenty z
                                      FOIA to bardzo zabawna lektura, szczególnie te dokumenty, który poświadczają
                                      pompowanie do Chile broni i bandziorów z Kuby i ZSRS. Zamiast się stawiać, może
                                      wreszcie coś przeczytaj. FOIA to istotnie nie jest wyrocznia, to zbiór
                                      dokumentów. Zbiór dokumentów jest obojętny w swych sympatiach, kretynie.

                                      To Twoje źródło, towarzyszu, wygląda na mocno niekompletne - nie ma w nim
                                      podanej liczebności sił zbrojnych Chile w 1973 roku, prawda? Gdyby było, to byś
                                      je z przytupem podał... To jak z tą informacją o 11 dywizjach? Tego nie da się
                                      zdyskretytować, durniu, ponieważ nie niesie ta informacja żadnej wymiertnej
                                      treści, towarzyszu. Co innego "analitycy CIA", zasłużeni w formułowaniu
                                      idiotycznych wniosków - to nie jest bezosobowy przekaz, ale treści z wyraźnie
                                      zaznaczonym piętnem subiektywnego osądu. Dlatego właśnie zbiory FOIA są
                                      bardziej wiarygodne.

                                      Referenda zorganizowana pod kontrolą junty, istotnie. To jak to możliwe, że
                                      Pinochet trzecie referendum przegrał? Jak to wytłumaczysz - soldatesce pomyliły
                                      się rachunki, czy może upili się i zapomnieli sfałszować wyniki? Widzisz, jaki
                                      z Ciebie głupek, towarzyszu?

                                      Ograniczenie swobód obywatelskich w czasie wojny - czyli sytuacji
                                      nadzwyczajnej - jest dopuszczalne, spotyka się nawet w najbardziej wolnych
                                      pańśtwach świata. Kiedy czynnik zagrożenia ustąpił, Generał oddał się do
                                      dyspozycji społęczeństwa Chile, które w trzecim referendum poprosiło go o
                                      zdanie władzy. No i co - interesowała go tylko władza, ale posłuchał opinii 56%
                                      obywateli???

                                      Tyrania oświecona to liberalny stróż nocny bez demokratfutycznej otoczki,
                                      nomokratyczny ustrój bez ochlokratycznego szlamu korupcji i złodziejstwa.

                                      O, na zakończenie znowu się pożegnałeś? Idę o zakład, że znowu tu
                                      przypełzniesz, marksistowski karaczanie.
                                      • mario71 Re: Towarzyszu Marianie, witam curik 14.12.04, 10:29
                                        Poniewaz najwyrazniej nalezysz do tych ktorzy absolutnie musza miec ostatnie
                                        slowo wein:
                                        -podalem zrodlo - ISS - chyba ze musisz sie nauczyc czytac po angielsku
                                        -nie bede latal codziennie do bibilioteki zeby wdawac sie z toba w dyskusje -
                                        moze jeszcze numer strony mam podac ? Ty nie podajesz ani konkretnych tytulow
                                        dokumentow ani stron, wiec dlaczego niby ja to mam robic
                                        - dokumenty FOIA nigdy nie byly i nie sa bezstronne. To dla kogo dokument byl
                                        pisany i prez kogo wplywa na stopien obiektywizmu (np. slynny raport o broni
                                        masowego razenia smile) Nagiecie polityczne piszacego rowniez ma wplyw.
                                        - Pinochet przegral 3 referendum bo tracil powoli kontrole
                                        - Tak interesowala go wladza ale - ale realistycznie nie moglby jej juz dlugo
                                        utrzymac - po prostu zestarzal sie.
                                        FYI nastepnym razem jak bede mial w reku rocznik ISS wysle ci emailem
                                        szczegolowe, dane, as ordered, asshole !
                                        • xiazeluka "Konkretny" to słowo, którego nie rozumiesz 14.12.04, 10:39
                                          Podałeś źródło - i co dalej? Ja też mogę wymienić setki nazw archiwów,
                                          bibliotek i adresów redakcji, jednak nie wynika z tego dokładnie nic. Zadałem
                                          proste pytanie - jaka była liczebność armii Chile w 1973 r.? W odpowiedzi
                                          usłyszałem jedynie, że znasz źródło - ISS - i koniec. I co z tym "źródłem"? Da
                                          się wyciwsnąć jakieś informacje?
                                          O ilości broni komunistycznej pisał Johnson w "Historii świata" oraz Klewiec
                                          w "Procesie pokazowym".

                                          Jeżeli nie masz argumentów ("nie będę latał do biblioteki..."), to się nie
                                          odzywaj - bo i po co?

                                          Dokumenty FOIA - nikt nie twierdzi, że należy im dawać wiarę bezkrytycznie, tak
                                          jak Ty dajesz bezkrytycznie wiarę "analitykom z CIA". Emerytowanym.

                                          Pinochet przegrał referendum, ponieważ tracił kontrolę? Ciekawe. To dlaczego
                                          nie postąpił odwrotnie - zamiast organizować przegrane referendum zacisnąć
                                          kajdany? Co chciał osiągnąć tym referendum w sytuacji, kiedy "tracił kontrolę"?
                                          Stracić mandat poparcia społecznego z czasów poprzedniego referendum? Myśl,
                                          towarzyszu, myśl... Jeśli się starzał, to mógł scedować włądzę na kogos
                                          młodszego, zamiast organizować samobójczo referendum. Ponadto kłóci się z tezą
                                          towarzysza, jakoby interesowała go tylko! władza, do upadłego.

                                          Najciekawsze jest na koniec:
                                          > FYI nastepnym razem jak bede mial w reku rocznik ISS wysle ci emailem
                                          > szczegolowe, dane, as ordered, asshole !

                                          No i wszystko jasne: towarzysz nie ma przed nosem rocznika ISS, nie zna nawet
                                          jego treści. Mimo to się spiera. Pieniacz z towarzysza. I dupek.
                                          • mario71 Re: "Konkretny" to słowo, którego nie rozumiesz 14.12.04, 11:55
                                            Przestan pier..ic od rzeczy. Ty sam nie masz argumentow, powtarzasz swoje jak
                                            kataryna mimo ze inni je kwestionuja na 10 roznych sposobow. "Historia Swiata"
                                            Johnsona to nie jest dla mnie autorytet historyczny. Co do FOIA to najpierw
                                            sie na to powolujesz a potem wykrecasz kota ogonem ze tez nie moze byc
                                            calkowicie wiarygodne. To gdzie to zostawia twoj argument z poprzednich postow
                                            ktory uzywal FOIA jako podpory ?

                                            Pinochet tracil kontrole nad armia. Ponadto byl pod naciskiem miedzynarodowym,
                                            bo w 1990 roku uzasadnianie kurczowego trzymania sie wladzy zagrozeniem
                                            komunistycznym bylo juz idiotyzmem.

                                            Ludzi powinno sadzic sie za metody a nie za intencje - szkoda ze w wypadku
                                            Pinocheta stalo sie tak pozno.

                                            Jak powiedzialem wczesniej nie bede marnowal czasu na cytowanie zrodel jezeli
                                            sam nie tego nie robisz.
                                            • xiazeluka Re: "Konkretny" to słowo, którego nie rozumiesz 14.12.04, 12:22
                                              To towarzysz nie ma argumentów. Zasłanianie się ISS dowodzi posiadania
                                              argumentów? Każda przytoczona przeze mnie informacja jest krytykowana jako dla
                                              towarzysza niepewna, nieprzekonująca, nie ciesząca sie autorytetem (FOIA,
                                              Johnson). I w dodatku towarzysz, jako debil, nie umie czytać - w FOIA są
                                              dokumenty potwierdzające zagrożenie komunistyczne Chile (i całej Ameryki Pd.),
                                              ale nie znaczy to, że należy je przyjmować bezkrytycznie - jak wszystkie
                                              źródła, razem z towarzysza ISS, które towarzysz zdaje się traktować jako
                                              wiarygodne niczym "Krótki kurs historii WKP(b)".

                                              Co to znaczy "Pinochet tracił kontrolę nad armią"? Co z tego wynika i jaki jest
                                              związek z referendum? Jeśli atrmia miała inne zdanie, to dlaczego nie usunęła
                                              Generała zamiast pozwolic mu oddać władzę cywilom? Towarzysz kojarzy implikacje
                                              wygłaszanych andronów?
                                              Pod "naciskiem" międzynarodowym był od samego początku władzy, nawet dyktator
                                              Filipin Marcos nie raczył go wpuscić do siebie, naciskany w tym względzie przez
                                              tchórzliwe USA. Referendum odbyło się w 1988 r., czyli zanim jeszcze obalono w
                                              Europie komunizm, tępy towarzyszu.

                                              A, wracamy do "metod"? To jak będzie, towarzyszu - wrzucanie żywcem do pieca
                                              okrętowego to metoda mniej sadystyczna od łamania rąk? Katalog "metod"
                                              komunistycznych, wedle towarzysza bardziej humanitarnych od tych
                                              pinoczetowskich, znajduje się w "Czarnej księdze komunizmu", kilkaset stron
                                              opisujących męczarnie milionów ludzi, kanalio.
                                              • mario71 Re: "Konkretny" to słowo, którego nie rozumiesz 15.12.04, 10:48
                                                ISS nie jest instytucja INTERPRETUJACA dane ale je ZBIERAJACA. Ocena, czy
                                                zagrozenie bylo czy nie, jest kwestia INTERPRTEACJI danych a nie ich zebrania.
                                                ISS zajmuje sie konretami typu ile jaka armia ma dywizji, czolgow, samolotow
                                                etc, tak jak np. Jane's Defence Publications. Dokumenty w FOIA sa
                                                INTERPRETACJA danych i.e. zawsze moga byc pozbawione obiektywizmu. Jak na kogos
                                                rzucajacego argumentami o zrodlach twoja wiedza jest zenujaca, ale OK, jak
                                                widzisz wyjasniam.

                                                Co co nacisku miedzynarodowego to TAK byl pod naciskiem od poczatku ale w
                                                latach 70ych i 80ych wlaka z komunizmem byla dla USA priorytetem. niestety po
                                                wyczynach Pinocheta tolerwoanie jego reznimu bylo coraz trudniejsze, w
                                                szczegolnosi po 88 roku kiedy wiadomo bylo ze komunizm de facto pada. Wiec
                                                nacisk byl ZNACZNIE wiekszy w drugiej polowie lat 80ych niz kiedykolwiek
                                                przedtem, ponadto USA kontrolowalo pomoc finansowa dla Chile wiec mialo czym
                                                ten nacisk wywierac. Sam trujesz androny albo wykazujesz kompletny brak
                                                znajomosci sytuacji miedzynarodowej w tym okresie.

                                                Nie mowimy o metodach komunistycznych (znowu zmieniasz temat z braku
                                                argumentow) ale o metodach Pinocheta i o sadzeniu za metody anie za intencje.
                                                Komunisci w Chile ani wladzy nie obkjeli, ani nie masz pewnosci ze wrzucali by
                                                do piecy. W twojej opinii najwyrazniej uzywanie tortur jako preemptive measure
                                                jest w porzadku...i gdzie twoje prawa naturalne wtedy ? Mozna je zawieszac pod
                                                warunkiem ze wymysli sie argument ze zrobienie tego moze potencjalnie czemus
                                                zapobiec ? Pinochet w ciagu 17 lat zniszczyl zycie i instytucje polityczne w
                                                Chile. Niech zdycha w wiezieniu jak kazdy dyktator.

                                                Co do tchorzliwego USA to jemu zawdzieczasz ze mozesz truc swoje ultra
                                                prawicowe bajdurzenia.
                                                • xiazeluka Nie wciskaj kitów, towarzyszu 15.12.04, 11:35
                                                  Pisałeś o ANALITYKACH, ośle i ich OPINIACH. Instytucja ZBIERAJĄCA dane to
                                                  archiwum, instytucja je INTERPETUJĄCA to właśnie ISS. Nie powołujesz się na
                                                  dokumenty, lecz opracowania. Czy Ty rozumiesz to, co piszesz?
                                                  FOIA to zbiór dokumentów, na podstawie których Twoi emerytowani szpiedzy
                                                  formułują swe konkrety.

                                                  Walka z komunizmem przestała być dla USA priorytetem właśnie w latach 70. - to
                                                  dekada generalnego odwrotu od konfrontacji, upokarzająca klęska w Wietnamie,
                                                  szereg prztyczków w nos w Azji, Ameryce Pd. i Afryce. Dopiero lata 80.
                                                  przyniosły zmianę i powrót do właściwej polityki aktywnej walki z komuchami,
                                                  dzięki odważnym przywódcom USA i Wielkiej Brytanii - śp. Ronaldowi Reaganowi i
                                                  lady Małgorzacie. Lata 70. nazywa się epoką detende. Rozumiesz ten termin,
                                                  towarzyszu?

                                                  To zdanie jest kompletną bzdurą:
                                                  "po wyczynach Pinocheta tolerwoanie jego reznimu bylo coraz trudniejsze"

                                                  "Wyczyny"? W dowolnym kraju opanowanym przez komunistów liczba ofiar zaczynała
                                                  się od 10 (słownie: dziesięć) razy większej. Zresztą Amerykanie nigdy nie
                                                  wahali się korzystać z usług tych, których można było użyć do realizacji swoich
                                                  celów, począwszy od Nikaragui a skończywszy na Talibach i Saddamie. Wykazujesz
                                                  się teraz infantylną naiwnością.

                                                  Temat to Ty zmieniasz, załgany komuchu: napisałeś, że "metody" Pinocheta
                                                  były "gorsze" od stalinowskich. Podtrzymujesz to horrendalne zdanie, tchórzu?

                                                  Komuniści istotnie władzy w Chile nie objęli - ponieważ przeszkodził im w tym
                                                  Generał. Ale gdyby przejęli - to wrzucanie do pieców stałoby się normalką. Skąd
                                                  to wiadomo? Na zasadzie analogii - w każdym państwie komunistycznym przemoc
                                                  instytucjonalna wobec obywateli wpisana jest w ideologię. Wiadomo to również z
                                                  porównania do innych państw, które w latach 70. opanowali komunisci - miliony
                                                  trupów, dziesiątki milionów okaleczonych, torturowanych, poniżonych.
                                                  Trzeba być naprawdę zatwardziałym sku..elem, by potępiać Generała za ocalenie
                                                  Chile od podobnych rozkoszy.

                                                  Chile dzięki Generałowi odżywo - politycznie i gospodarczo. Towarzysz Allende
                                                  zrujnował kraj, Pinochet postawił je na nogi, złamał poza tym partię
                                                  komunistyczną, szkoda, że nie wyrżnął do końca socjalistów, którzy teraz mszczą
                                                  się na nim za porażkę sprzed 30 lat. Niech żyje Pinochet!
                                                  • mario71 Re: Nie wciskaj kitów, towarzyszu 15.12.04, 15:15
                                                    Kretynie oswiecony,

                                                    Nie rozrozniasz najwyrazniej danych od ich interpretacji (ang. data vs
                                                    information).

                                                    W Chile NIE bylo dzisistakow tysiecy ofiar komunizmu wiec co sie przy
                                                    wyciaganiu ich upierasz ?

                                                    Co dodetnete TAK zaczela sie w latach 70 ale Reagan w dalszym ciagu aktywnie
                                                    walczyl z komunizmem, jak sam zauwazyles, ale pod koniec wiadomo bylo ze
                                                    sowiety sie rozleca, wiec znowu nastapilo odprezenie. Chyba pamietasz ostatnie
                                                    2 lata rzadow Reagana apotem Bush Sr,. nie ?.

                                                    Co do Pinocheta to oczywiscie ze jego rezim byl Amerykanom na reke ale ze
                                                    wzgledu na to co robil nie mogli go otwarcie popierac. To mialem na mysli ale
                                                    najwyrazniej do ciebie nie dotarlo.

                                                    Powiedzenie ze Chile politycznie odzylo ze wzgledu na Pinocheta to stek chorych
                                                    bzdur.

                                                    Na zakonczenie: skad ci sie upier..lo ´ze kazdy kto nie podziela twoich
                                                    pogladow to komunista ? Kim ty jestes ze tylko twoje argumenty sa wazne, anie
                                                    nikogo innego ? Jestes typowem tworem mentalnym PRLowskich komuchow.

                                                    P.S. Ponadto uzywnaie barwnych epitetow tzn osiol, debil, towarzysz, nie
                                                    wzmacnia twoich argumentow - i pamietaj ze ty to zaczales robic.

                                                  • xiazeluka Pożegnał się "na zawsze" i już jest z powrotem. 15.12.04, 15:52
                                                    Jesteś kretyn ociemniały umysłowo.

                                                    Wytłumaczę to jak pierwszakowi:

                                                    1. W Chile były setki ofiar komunistów - ok. 100 przed 11 września i ponad 500
                                                    po - i to w warunkach nie posiadania przez nich pełni władzy. Dojście
                                                    komunistów do władzy wszędzie (poza Europą) skutkowało liczbą ofiar
                                                    śmiertelnych powyżej 30 tys. i często wieloletnią wojną domową połączoną z
                                                    dewastacją gospodarki. Nie widać powodu, dla którego w Chile sytuacja miałaby
                                                    być inna.

                                                    2. Reagan skończył z detente, dosłownie i w przenośni - nie jest przypadkiem,
                                                    że filmy "Rambo" i "Zaginiony w akcji" pojawiły się za czasów Jego
                                                    prezydentury. To było odrodzenie polityczne i moralne pod hasłem "nie mamy
                                                    powodów wstydzić się za Wietnam". Konsekwencją usztywnienia kursu była polityka
                                                    zewnętrzna, skończenie w łaszeniem się moskiewskim gensekom u kolan.

                                                    3. Oznaki demontażu imperium zaczęły się pojawiać od 1987 r., nasiliły się w
                                                    ciągu następnych dwóch lat. Zagrożenie komunistyczne tym samym zaczęło zanikać,
                                                    junta mogła więc w poczuciu dobrze spełnionej misji oddać władzę cywilom.

                                                    4. Amerykanie specjalnie Pinocheta nie lubili, nałożyli embargo na broń,
                                                    szykanowali na forum międzynarodowym. Otwarciej popierali somozowców, indywidua
                                                    o niezbyt sprecyzowanych poglądach, zamieszanych w różne podejrzane
                                                    przedsięwzięcia, Marcosa czy Talibów. Pinochet nigdy nie cieszył się taką
                                                    sympatią.

                                                    5. Chile odżyło politycznie, zgadza się - komuchy przestały być zorganizowaną,
                                                    zbrojną siłą, zagrażającą porządkowi publicznemu.

                                                    6. Już Ci tłumaczyłem, dlaczego uważam Cię za komunistę - nie masz kręgosłupa
                                                    moralnego właściwemu człowiekowi Prawicy. Nie umiesz odróżnić dobra od zła.
                                                    Gdyby zamach na Hitlera się udał, to byś pomstował na spiskowców, że zabili
                                                    demokratycznie wybranego kanclerza i torturowali niewinne ofiary z Gestapo i
                                                    SS, amoralna bestio.
    • Gość: Krzys52 Kretyn jak to kretyn - Luka czy Dachs. Kretyni sie IP: *.proxy.aol.com 01.12.04, 05:24
      bo tylko na tyle go stac.
      .
      >> Z dokumentu opartego na ok. 35 tysiącach świadectw ofiar dyktatury z lat
      1973-89 wynika niezbicie, że tortury były "systematyczną instytucjonalną
      praktyką państwową". Raport nie tylko oskarża armię o systematyczne katowanie
      cywilów, lecz także cały wymiar sprawiedliwości o ignorowanie lub tuszowanie
      doniesień o torturach.

      - Czytanie tysięcy świadectw poruszyło mnie do głębi i państwo też będziecie
      poruszeni, kiedy to przeczytacie. Te świadectwa są wstrząsające. Poraziły mnie
      rozmiary cierpienia i bólu, szał bestialstwa - mówił Lagos.

      Raport wymienia 960 katowni z reguły umieszczonych w wojskowych albo
      policyjnych koszarach, gdzie przetrzymywano, bito, przypalano, gwałcono, rażono
      prądem dziesiątki tysięcy ludzi, których armia wyłapywała po obaleniu
      lewicowego prezydenta Salvadora Allende. Znakomita większość torturowanych to
      młodzi mężczyźni od 21-30 lat. Wszystkie 3400 przesłuchanych kobiet zgwałcono,
      niekiedy przy użyciu zwierząt.>>

      Osobiscie znajduje temat Pinocheta zaslugujacym na daleko posunieta
      eksploatacje. Bo to i porownania z Lubianka przychodza na mysl, i z Dachau....
      Mozna tez doszukiwac sie paralleli z Jaruzelskim czy Pilsudskim, albo tez
      dokopywac sie istotnych roznic...
      Albo, dla odmiany, wspomniec o wzgledach jakimi cieszyl sie chilijski rzeznik u
      papieza Polaka. O tym jak sie sciskali mozna powspominac, choc "Najwiekszy na
      Swiecie Autorytet Moralny" z cala pewnoscia wiedzial o wyczynach mordercy,
      oprawcy i rzeznika z Chile.

      Omawianie Pinocheta moze tez byc okazja do wyciagniecia na wierzch Rewolucji
      Francuskiej, ktorej krwawosc kler oraz prawica przypomina przy kazdej okazji,
      wciskajac ja ludziom w oczy jako szczyt zla wyrzadzonego kosciolowi
      katolickiemu. Jest wiec okazja by, dla odmiany, porownac chilijska jatke z
      udzialem tegoz kosciolka.

      Tylko po co? By licytowac sie kto kogo wyrznal lepiej?! Przeciez nie kazdy z
      obecnych tutaj lubi, jak Luka czy Dachs, upajac sie stosami trupow po "ich"
      stronie, oraz rozdzieraz szaty nad naszymi - ile by ich nie bylo.

      Gwalcic i torturowac kobiet, dzieci, starcow, niewinnych przegranych - nie bylo
      potrzeby. Wystarczajacy terror przelal sie przez Chile w pierwszych miesiacach
      przewrotu - powiedzmy nawet ze roku. Pastwienie sie nad zwyklymi ludzmi za ich
      poglady przeroslo w Chile wyczyny komuny w Polsce stalinowskiej.
      I z tego psychopatyczna a pobozna prawica musi zdac sobie sprawe - zeby nie
      wiem jak szli w zaparte psychole Luki czy Dachsy. Kretyni niezwykle wrazliwi na
      cierpienie zygot.
      .
      K.P.
      .
      PS...Adzieczny tematto takze te konta, glownie w bankach USA, ktore Pinochet
      utajnil, oczywiscie, milosci do Ojczyzny.




      • xiazeluka Kretyńska zygota52 01.12.04, 09:52
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > Pastwienie sie nad zwyklymi ludzmi za ich
        > poglady przeroslo w Chile wyczyny komuny w Polsce stalinowskiej.

        O "poglądach" tych bandziorów pisałem już do twojej totumfackiej, kretynie52.
        Przesylabizuj, może co trzecie zdanie znajdzie drogę do twej pustej puszki,
        którą zbytecznie targasz na szyi, kretynie52, miłosniku cudzych poglądów na
        odległość.
      • dachs Kretyn jak to kretyn - Kretyn :) 01.12.04, 15:02
        Uszatku,

        trzeba prawdziwego bolszewickiego cynizmu, a moze po prostu bezbrzezna glupota
        wystarczy, zeby porownywac ofiary junty spawacza, z ofiarami junty Pinocheta.
        Albo trzeba byc strasznie biednym, skolowanym durniem zeby nie widziec
        roznicy miedzy wprowadzaniem w zycie jakiejs poronionej idei, a obrona przed
        nia.

        Pinochet powiedzial:
        "Krew setek, a nawet tysięcy rodaków znaczy wiele, ale nie znaczy prawie nic,
        jeśli można na wiele dziesiątków lat powstrzymać obłąkańczy socjalistyczny
        eksperyment i zapewnić ojczyźnie dobrobyt" .

        Choc to slowa bardzo okrutne, nie sa to slowa krwiopijcy, lecz czlowieka ktory
        potrafil wyciagnac wnioski z doswiadczen z socjalizmem w innych krajach.
        Z doswiadczen wykrwawionych Rosjan, doprowadzonych do skrajnej nedzy
        Kubanczykow, 10 potegi przemyslowej swiata – PRL, czy wreszcie z
        kambodzanskigo modelu socjalizmu z ludzka twarza w woreczku z folii

        Zanim wojskowi zabrali sie do zrzucenia Allendego, zwrocili sie najpierw do
        ekonomistow (juz w 72 r), o opracowanie planu ratowania gospodarki. Byl juz
        najwyzszy czas, gdyz dwa lata jego rzadow doprowadzily I tak niebogate Chile do
        pelnej ruiny.
        Paradoksalnie (jezeli mozna wierzyc komuniscie Corvalanowi) program Allende-
        wybranego takze glosami chadecji okazal sie bardziej radykalny od programu
        komunistow.

        Zaczal brawurowo, po Lepperowsku – podwyzszyl place.
        Powstala na skutek rozregulowania cen hiperinflacje zaczal zwalczac “cenami
        maksymalnymi” – (znasz Krzysiu?), oraz komitetami robotniczymi – (pamietasz
        IRCHe Krzysiu?) .
        Do tego doszly samowolne wywlaszczenia przez rewolucyjne brygady, ktore
        rozplenily sie po calym Chile.
        Postawaly tak zwane strefy wyzwolone (spod wladzy panstwa ma sie rozumiec) o
        dzwiecznych nazwach Ho Chi
        Min albo Lenin.
        Ich aktywisci otwarcie zapowiadali ze konczy sie “czas kienszczyzny“ To niby
        Allende mial byc.

        Coraz wiecej mieli do powidzenia Kubanczycy.
        Byly prezydent Eduardo Frey (ten ktory narobil poczatkowego bigosu), wspominal
        o tym tak:
        "Ambasada Kuby została przekształcona w faktyczne ministerstwo z większym
        personelem niż nasze MSZ. (...) Ludzie znani na tym kontynencie jako aktywiści
        guerilli znajdowali zatrudnienie w administracji publicznej, a wielu z nich
        poświęcało swój czas paramilitarnemu treningowi i zakładaniu szkół
        partyzanckich".

        W sierpniu 1973 r. Sąd Najwyższy orzekł, że część ministrów łamie prawo, w
        oparciu o ten wyrok Kongres uznał rząd Allendego za niekonstytucyjny.
        Ale Allende mimo namow z roznych stron nie chcial ustapic
        Taki to „legalny“ rzad obalil ten okropny Pinochet.

        9 wrzesnia Carlos Altamirano, sekretarz Partii Socjalistycznej, zapowiedział na
        półmilionowym wiecu: "Prawica może być złamana tylko przez niezwyciężoną potęgę
        ludu, poborowych, podoficerów oraz oficerów zjednoczonych z rządem".
        Zadeklarował też: "Chile przekształci się w nowy bohaterski Wietnam, jeśli
        reakcja spróbuje zapanować nad tym krajem".
        “Reakcji” nie pozostawalo nic innego jak sprobowac. smile
        I nie opowiadaj mi Krzysiu o niewinnych mordowanych ludziach.
        Napewno trafiali sie i niewinni i napewno popelniano wiele niepotrzebnych
        okrucienstw.
        Ale w Chile toczyla sie wojna z dobrze przygotowanych przeciwnikiem. Kto nie
        deklarowal sie po stronie rzadu, ten byl automatycznie po stronie rebelii i
        odwrotnie.
        W tej wojnie przegrala Kuba, Zwiazek radziecki i zginelo w meczarniach kilka
        tysiecy oglupionych przez ich propagande Chilijczykow.
        Reszta Chilijczykow zyje spokojnie w dostatnim - jak na Ameryke Poludniowa - i
        bezpiecznym, demokratycznym kraju.



        > Albo, dla odmiany, wspomniec o wzgledach jakimi cieszyl sie chilijski rzeznik
        > u papieza Polaka. O tym jak sie sciskali mozna powspominac, choc "Najwiekszy
        > na Swiecie Autorytet Moralny" z cala pewnoscia wiedzial o wyczynach mordercy,
        > oprawcy i rzeznika z Chile.

        Mnie - dla odmiany - zdziwilo, ze papiez spotkal sie takze z innym rzeznikiem,
        ktory dla - dla odmiany - swoj narod zaglodzil, i ktory - dla odmiany - ani
        mysli odlaczyc sie od stolka, z Fidelem Castro.
        Ale to pewnie taki zawod. smile)

        > Omawianie Pinocheta moze tez byc okazja do wyciagniecia na wierzch Rewolucji
        > Francuskiej, ktorej krwawosc kler oraz prawica przypomina przy kazdej okazji,
        > wciskajac ja ludziom w oczy jako szczyt zla wyrzadzonego kosciolowi
        > katolickiemu. Jest wiec okazja by, dla odmiany, porownac chilijska jatke z
        > udzialem tegoz kosciolka.

        Zebys Ty Uszatku, raz cos napisal bez udzialu "kosciolka".
        Ty zupelnie tak, jak inni o Zydach.
        Jedne barany wszedzie widza chalat a Ty - sutanne.
      • Gość: Krzys52 PS...Ale Pobozny byl Oprawca, oraz kochal zygoty.. IP: *.proxy.aol.com 02.12.04, 06:26
        "Wszystkie 3400 przesłuchanych kobiet zgwałcono, niekiedy przy użyciu zwierząt."

        . . . . . . Bog, Honor, Ojczyzna -

        to wartosci ktorym wiernosc deklarowal Pinochet przy kazdej okazji.

        Nie slyszalem by komunisci z CzeKa lub NKWD tresowali psy w celu upodlania
        przeciwnikow plci zenskiej - bo tu o jak najwieksze upodlenie chodzilo. O
        zabicie czlowieka w przeciwniku.

        Katolicyzm po chilijsku. Pinochet cieszyl sie wielkimi wzgledami u papieza
        Polaka - ktory o tych numerach z psami takze musial wiedziec. Wywiad koscielny
        spokojnie i oficjalnie penetrowal chilijskie struktury wojskowe - jak tylko
        chcial.

        Jakie sa przyczyny zakladania tajnych zagranicznych kont przez dyktatora?
        Przyciez nigdzie nie powinny byc tak bezpieczne jak wlasnie w lokalnych
        bankach...

        Tzw. "zycie nienarodzone" gotow byl Pinochet bronic z narazeniem zycia. I
        bronil.

        • dachs Re: PS...Ale Pobozny byl Oprawca, oraz kochal zyg 02.12.04, 09:38
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Nie slyszalem by komunisci z CzeKa lub NKWD tresowali psy w celu upodlania
          > przeciwnikow plci zenskiej

          Chetnie bym cos wiecej uslyszal o tym specjalnym tresowaniu psow.
          Wiesz - wrodzony sadyzm. smile
          Ale poniewaz dotychczasowe rewelacje na temat tego co sie dzialo w Chile byly
          zadziwiajaca jednostronne, pozostane i wobec tych informacji sceptyczny.

          > - bo tu o jak najwieksze upodlenie chodzilo. O zabicie czlowieka w
          > przeciwniku.

          No to tu jst rzeczywiscie duza roznica do komunistow. smile)
          >
          > Katolicyzm po chilijsku. Pinochet cieszyl sie wielkimi wzgledami u papieza
          > Polaka - ktory o tych numerach z psami takze musial wiedziec.

          Podobno po kazdym gwalcie osobiscie dawal psu poswiecona kosc.

          > Wywiad koscielny spokojnie i oficjalnie penetrowal chilijskie struktury
          > wojskowe - jak tylko chcial.

          Krwawy biskup, dla przyzwoitosci tylko zamaskowany w mundurze prostego kaprala,
          ostroznie rozejrzal sie wokol i ruszyl w kierunku gdzie domniemywal kuchnie
          polowa. Tacy oni juz oni sa - ci czarni - splunal z pogarda Kretyn52 majacy
          wsrod przyjaciol ksywke Krzys. Nawet w takiej chwili mysla tylko o zarciu.
          Mimo to - trzeba sie miec przed nimi na bacznosci - pomyslal, polerujac rekawem
          swiezo ukradziona monstrancje.


          > Jakie sa przyczyny zakladania tajnych zagranicznych kont przez dyktatora?
          > Przyciez nigdzie nie powinny byc tak bezpieczne jak wlasnie w lokalnych
          > bankach...

          Moze - majac swiadomosc wlasnej lagodnosci - bal sie, ze komuna jednak wroci?

          > Tzw. "zycie nienarodzone" gotow byl Pinochet bronic z narazeniem zycia. I
          > bronil.

          No widzisz, to jednak nie do konca byl taki zly.
          Ja wiem, ze jak Ty tylko sie zastanowisz Uszatku, to w koncu cos z tego wyjdzie.

          smile)
          borsuk
          • Gość: Krzys52 Re: PS...Ale Pobozny byl Oprawca, oraz kochal zyg IP: *.proxy.aol.com 02.12.04, 15:48
            Ale poniewaz dotychczasowe rewelacje na temat tego co sie dzialo w Chile byly
            zadziwiajaca jednostronne, pozostane i wobec tych informacji sceptyczny.
            ;;

            A mnie bardzo zalezy na tym by przekonac wlasnie ciebie, Naziolku.

            W tym watku pokazales swe prawdziwe oblicze. Ja je znam od dawna ale inni mieli
            okazje zaznajomic sie z nim dopiero teraz, Kasztanku.
            • dachs Re: PS...Ale Pobozny byl Oprawca, oraz kochal zyg 02.12.04, 15:58
              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
              > W tym watku pokazales swe prawdziwe oblicze. Ja je znam od dawna ale inni
              > mieli okazje zaznajomic sie z nim dopiero teraz, Kasztanku.

              Aha, zaraz bede gorszy od Pinocheta smile
              Bo Pinochet wprawdzie dopuscil do zabijania, ale z Ciebie sie nie nabijal. smile)

              Uuuuuch! jak ja Cie Uszatku lubie.

              borsuk
              • Gość: Krzys52 Ty, widze, jestes pies na kobiety, Naziolku... IP: *.proxy.aol.com 03.12.04, 15:17
                czy tez wytresowany?
                • dachs Re: Ty, widze, jestes pies na kobiety, Naziolku.. 03.12.04, 15:27
                  Zwrotu:

                  "Uuuuuch! jak ja Cie Uszatku lubie."

                  Nie powinienies odbierac erotycznie.
                  Ja lubie jeszcze pare innych innych rzeczy.
    • xiazeiuka Zrehabilitowac Hitlera 01.12.04, 12:54
      Przeciez on niemieckich bolszewikow bil. Gdyby nie Hitler, to by ofiar bylo o
      wiele wiecej. No a to, ze czasami cierpieli jacys niewinni to nie wina Hitlera.
      On wlasnymi rekami nikogo nie skrzywdzil. No i dzieci kochal i swoja mamusie
      tez. I obronil Niemcy, tzn. ich zachodnia czesc, przed komunizmem.
      • dachs Re: Zrehabilitowac Hitlera 01.12.04, 14:15
        Kiedy ty wreszcie zrozumiesz nedzna podszywko z niskim czolkiem (panie Jozefie
        Zawadzki prosze o podanie konta, na ktore moge usicic copywrite), ze Hitler byl
        takim samym lewicowym zbrodniarzem jak jego bolszewiccy koledzy.
        Jedyna roznica to ta, ze bolszewicy upatrywali zrodla krzywdy ludu w
        kapitalistach, a nazisci (narodowi socjalisci) w Zydach.
        A ze sie jeden zboj drugiemu do gardla rzucil, to w tych kolach normalne.
        • Gość: ¥ Re: Zrehabilitowac Hitlera IP: *.bit / *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 20:39
          > Jedyna roznica to ta, ze bolszewicy upatrywali zrodla krzywdy ludu w
          > kapitalistach, a nazisci (narodowi socjalisci) w Zydach.

          Nie tylko nie tylko.
          Oni byli jak nasz Kwasniewski i SLD, w gebie pro-ludowi, socjalni etc. ale
          lubiacy sie zabawic przy szampanie i kawiorze z jakims Kruppem, von Oplem czy
          ponoc z samym Fordem [byl on autorem kilku publikacji ktore mozna by dziasiaj
          uznac za 'antysemickie' ale chyba odzywke 'Michnik ty ch..ju' do katolika
          Michnika tez mozna by dzis za tak uznac wink] innym oligarcha.
          Moze to bylo tylko spowodowane tym ze podczas wojny nie chcieli za bardzo
          podskakiwac wlascicielom fabryk ktore robily dla nich uzbrojenie a warunkach
          pokoju bylo by calkiem inaczej, tym bardziej ze jednak wladza owych wlascicieli
          w swoich badz co badz fabrykach zostala przez partie mocno ograniczona.


      • pejs.w.zupie.cebulowej panie podszywkowy, ale przeciez hitler tez 01.12.04, 15:19
        komuszkiem byl. pan sie oczywiscie mylisz takze i w pozostalych kwestiach.
        • Gość: Z-dzki w dupie kak Re: panie podszywkowy, ale przeciez hitler tez IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.12.04, 23:51
          pejs.w.zupie.cebulowej napisał:

          > komuszkiem byl. pan sie oczywiscie mylisz takze i w pozostalych kwestiach.


          Przestań się Zawadzki wygłupiać !
      • Gość: Krzys52 Borsuk wdzialby wtedy swoj mundur wyjsciowy IP: *.proxy.aol.com 03.12.04, 05:10
        i wypucowal helm z gapa.
    • perla z Tobą Kretynie52 podobnie jest 01.12.04, 17:47
      Jeżeli coś można zarzucić Generałowi to to, iż zbyt łagodny dla tych
      komunistycznych szumowin był. Zamiast ich obwiesić, do końca szansę dawał im.
      My też jesteśmy dla Ciebie zbyt wyrozumiali właśnie. Też dajemy szansę Ci.
      Wciąż łudzimy się, iż wyrazisz skruchę i chęć poprawy. Nawet w ścierwie
      człowieka dostrzec chcemy właśnie.
      Być może potomni na forum tym nie wybaczą nam, że nie zrobiliśmy z Tobą
      porządku, tak jak na to zasługujesz. Chyba zbyt dobrzy dla Ciebie Kretynie52
      jesteśmy właśnie.
      • gretshen Podobno robisz za forumowego glupka, Perla 01.12.04, 20:59
        po tym tekscie nnie ulega to watpliwosci. Jasne tez jest ze slusznie
        legitymujesz sie Kretynem5

        Tylko glupek moze byc tak prostoduszny, dobry i szczery, jak ty. Krzys52 z cala
        pewnoscia to doceni.


        • 1gomez dlaczego nikt sie nie odniesie do tych skromych 01.12.04, 21:11
          groszy ciulanych przez pinocheta na czarna godzine.wszystkie sku..syny sa
          takie same.niezaleznie od tego czy sa komuchami czy z komuna walcza.przede
          wszystkim to sa sku..syny
        • piotr.hebel.knurowski Jak to podobno!? Wszyscy to wiedza! 03.12.04, 05:36
          i dal sie wrobic w bachora, wiesniak. Hahahaha
    • Gość: krytyk Jaruzelski to dopiero brunatno-czerwony 'idol'.. IP: HTTP1.* / *.esc11.net 03.12.04, 17:27
      "..Urodzony 6 lipca 1923 r. w Kurowie (wsi pomiedzy Puławami a Lublinem) w
      rodzinie ziemiańskiej Władysława i Wandy z Zarębów Jaruzelskiej. Rodzina
      Jaruzelskich wywodzi sie od rycerza zwanego Ślepowronem (stąd też nazwa
      rodowego herbu), którego w 1224 r. Konrad Mazowiecki obdarował w nagrodę za
      walki z Jadźwingami dobrami Jeruzale, które później nazywane były również
      Jaruzelami. Dziadek Generała, na cześć którego nadano mu imię Wojciech to
      Wojciech Jaruzelski, uczestnik Powstania Styczniowego. Pieszo udał się on na
      Sybir (przebywał w Szadryńsku), choc z racji szlachectwa przysługiwała mu
      kibitka. Ojciec Generała Wladysław Mieczysław brał udział jako ochotnik w
      1920 r. w wojnie z Bolszewikami po której osiadł w majatku Kurów na
      stanowisku administratora 7 października 1923 r. W.Jaruzelski ochrzczony w
      kościele parafialnym w Kurowie 1933 r. wstępuje do Gimnazjum Ojców Marianow
      na Bielanach w Warszawie 15 września 1935 r. wstępuje do ZHP Kwieciń 1939 r.
      ukazał się jedyny zachowany przedwojenny tekst W.Jaruzelskiego. Wydrukowano
      go w harcerskiej "Jednodniówce Chorągwi Bielańskiej" (Jeden egzemplarz
      zachował sie w Archiwum Miasta Warszawy na Starym Mieście).10 września 1939r.
      rodzina Jaruzelskich wyruszyła z Kurowa na wschód 23 wrzesnia 1939 r. po
      przekroczeniu Niemna pod Grodnem w czasie ataku Armii Czerwonej Jaruzelscy
      znalezli się na Litwie. Zamieszkali w majatku rodziny Hawrylkiewiczow -
      Winkszupie 14 czerwca 1941 r. Po aneksji Litwy Jaruzelskich aresztowano i
      załadowano do przepełnionego wagonu bydlęcego zmierzającego na Syberię. Ojca
      skierowano do łagru nr. 7 w Krasnojarskim Kraju, matkę i syna do Kraju
      Ałtajskiego. Pociąg dotarł do stacji końcowej Bijsk z której dalej zesłańcy
      posuwali się wozami ciągnionymi przez konie. Jaruzelskich osadzono w osadzie
      Turaczak, 300 km. od Bijska w górę rzeki Biji. Matka ciężko chorowała,
      Wojciech pracował przy wyrębie drzew w tajdze.."

      Calosc: www.geocities.com/wojciech_jaruzelski/Zycior.html

      Czlowiek tak dobrze znajacy sowieckie zbrodnie byl ich.. pacholkiem. TFU !!!
      • Gość: Krzys52 Jaruzelski (81r.) razem z Pilsudskim (26r.) nie IP: *.proxy.aol.com 04.12.04, 07:21
        maja w jednej czwartej tyle na sumieniu co Pinochet. Bereza Kartuska kartuska
        to bylo sanatorium w porownaniu z kazamatami zorganizowanymi przez Pinocheta.
        Ofiar stanu wojennego bylo kilka i nie slyszalem by ktokolwiek byl torturowany
        a kobiety gwalcone z uzyciem psow, oraz kapelanow nadzorujacych z urzedu.
        • dachs Re: Jaruzelski (81r.) razem z Pilsudskim (26r.) n 04.12.04, 16:44
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
          > a kobiety gwalcone z uzyciem psow, oraz kapelanow nadzorujacych z urzedu.

          "Kobiety gwalcone z uzyciem kapelanow z urzedu" - to ladne jest.
          A pomiedzy jednym gwaltem a drugim kapelani nadzorowali aby pies nie mial
          prezerwatywy.
          Czy juz wziales dzisiaj swoje tabletki ?
    • Gość: patience Jak sie widzi niektore posty milosnikow pinocheta. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.12.04, 21:38
      ... to sie mysli na przyklad o moralnosci i bardzo specyficznej etyce
      politycznej, ktora doprowadzila do obu totalizmow w Europie. To sie zaczyna od
      dehumanizacji. Jakas istota ludzka traci status istoty ludzkiej, wiec mozna jej
      czynic to, czego istotom ludzkim sie nie robi. Na przyklad, pan Borsuk jest
      istota ludzka. Gdyby ktos pila pocial pana Borsuka zywcem na kawalki,
      poczynajac od odcinania stop, kolan... i tak dalej, to na sama mysl o takim
      kims by niektorych skrecalo z obrzydzenia. Ale jak ten ktos komuniste tnie
      pila, to polityczny bohater...

      Z takiego myslenia wynikaly nazistowski Holokaust i stalinowskie Gulagi... A
      jakie z tego wnioski? Ano, dwa: ze niektorzy antykomunisci dotarli na przeciwny
      biegun tego, czym kiedys byla Solidarnosc. W zasadzie prezentuja postawe,
      przeciwko ktorej Solidarnosc powstala. A drugi wniosek, jeszcze smutniejszy, ze
      jednak to prada, ze ludzkosc sie niczego nie potrafi nauczyc, nawet na swoich
      najbardziej straszliwych bledach... Dzicz.
      • Gość: Krzys52 Otoz to, Patience - to moralnosc katolicka :(( IP: *.proxy.aol.com 04.12.04, 21:23
        ... to sie mysli na przyklad o moralnosci i bardzo specyficznej etyce
        politycznej, ktora doprowadzila do obu totalizmow w Europie. To sie zaczyna od
        dehumanizacji. Jakas istota ludzka traci status istoty ludzkiej, wiec mozna jej
        czynic to, czego istotom ludzkim sie nie robi. Na przyklad, pan Borsuk jest
        istota ludzka. Gdyby ktos pila pocial pana Borsuka zywcem na kawalki,
        poczynajac od odcinania stop, kolan... i tak dalej, to na sama mysl o takim
        kims by niektorych skrecalo z obrzydzenia. Ale jak ten ktos komuniste tnie
        pila, to polityczny bohater...

        Z takiego myslenia wynikaly nazistowski Holokaust i stalinowskie Gulagi... A
        jakie z tego wnioski? Ano, dwa: ze niektorzy antykomunisci dotarli na przeciwny
        biegun tego, czym kiedys byla Solidarnosc. W zasadzie prezentuja postawe,
        przeciwko ktorej Solidarnosc powstala. A drugi wniosek, jeszcze smutniejszy, ze
        jednak to prada, ze ludzkosc sie niczego nie potrafi nauczyc, nawet na swoich
        najbardziej straszliwych bledach... Dzicz.
        .
        :;;;
        To jest wlasnie przyklad na tzw. "sku..ona moralnosc" - sluze LINKIEM
        .

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6736235&s=0
        .
        Pierwsze boje na tym polu staczalem na F. WP w 1996r. Chodzenie mych
        przeciwnikow w zaparte, jak Xiakretyn ma w zwyczaju, nie jest dla mnie niczym
        nowym. Trzy lata temu Kretyn Luka (swoim zwyczajem Borsuk nie zajmowal
        stanowiska gdyz widzial ze kretyni typu Luka maja liczebna przewage, wiec i za
        niego zalatwiaja sprawe) twardo stal przy wersji, ze ofiary przewrotu Pinocheta
        to jedynie ci ktorzy zgineli w rownej walce. Nie wycofal sie z tego nawet o
        milimetr. Swiecie wierzyl w to co twierdzil wtedy(?) Identycznie z innymi
        kretynami na innych forach, w latach poprzedzajacych.

        Gdy oficjalnie podano do wiadomosci (gdy Pinochet zatrzymany zostal w Wielkiej
        Brytanii, czy cos w tym rodzaju), ze tych kilka tysiecy trupow to glownie
        przeciwnicy systemu po prostu rozwaleni po zlapaniu (takze nad oceanem
        wyrzucani z helikopterow, i "znikajacy" w inny sposob)a ja ciagle przypominalem
        o torturach, Kretyn Luka szedl w zaparte jak poprzednio. Twierdzil nieugiecie,
        ze zadnych tortur nie bylo i to sa jedynie szkalowania oraz wymysly komunistow,
        oraz innych lewakow. Znow nie ustapil o milimetr, twierdzac, ze wszyscy zabici
        (liczba zostala oczywiscie zmyslona przez wrogow Generala) to zabici w walkach
        oraz skazani wyrokami legalnych sadow. Zapomnial oczywiscie, ze wczesniej szedl
        w zaparte, na rzecz zabitych wylacznie w walkach. Informacje o torturowaniu
        oczywiscie splawial i wysmiewal.

        Teraz gdy oficjalnie wiadomo, ze tortury mialy jednak miejsce, gdy ich skala
        oraz roznorodnosc obrzydliwych form zostala podana do wiadomosci publicznej
        Kretyn Luka, przy wsparciu Kretyna Borsuka, znow upiera sie, ze torturowano
        wylacznie komunistow - w dodatku za malo.

        Ja wiem, Patience, ze Luka jest debilem, a Borsuk drugim. Tym wiekszym, ze
        wobec schematu postawy ktora notorycznie prezentuje, ma nadzieje na uzyskanie
        jakiejkolwiek wiarygodnosci. Ja wrecz nadziwic sie nie moge, ze istnieja na
        swiecie tacy beznadziejni glupcy jak wymienionych dwoch Kretynow.
        .
        Pozdrawiam
        K.


        • Gość: patience Re: Otoz to, Patience - to moralnosc katolicka :( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.04, 00:01
          Ano, pamietam jak to bylo z tym zatrzymaniem Pinocheta. Z roznych wzgledow to
          nie bylo mozliwe w Chile, najogolniej a zarazem najogledniej mowiac, skutki
          okraglych mebli wszedzie sa takie samesad Tyle ze tam dyktatura byla
          rzeczywiscie bardziej krwawa niz dyktatura Jaruzelskiego, co oznaczalo, ze
          zaden sedzia by nie pozyl dlugo, gdyby sie odwazyl Pinocheta ruszyc... Dlatego
          wyskoczyl ten sedzia hiszpanski. Byla wielka, miedzynarodowa akcja, zreszta, na
          wniosek chilijskiego wymiaru sprawiedliwosci (jak sie pozniej okazalo).
          Chodzilo o to, zeby postawic bylych czlonkow junty (nie tylko Pinocheta) przed
          sadem, ale nie kosztem zycia rozmaitych ludzi z Chile, ktory tymczasem chylkiem
          wywozili materialy dowodowe za granice. Calkiem realnie z narazeniem zycia,
          mimo, ze teoretycznie bylo juz po okraglym meblu. No i nalozyli na Pinocheta
          areszt domowy w Londynie. A potem ciemne, sfaszyzowane, polskie tłuki jeździły
          składać tej poczwarze hołd. Przy okazji wycierając swoje brunatne ryje
          Solidarnością.

          Ja o tej sprawie Pinocheta wiedzialam grubo wcześniej, bo interesowałam się
          FOIA (Freedom of Information Act) i jej skutkami dla amerykanskiej polityki.
          Nie wiem czy sledzisz co sie dzieje w twoim wlasnym kraju, ale raporty agentów
          polowych USA były opublikowane juz dosyc dawno, i jasno pewne rzeczy z nich
          wynikaja. Zreszta, dalsze losy bylych dyktatorow Ameryki Lac. same w sobie sa
          interesujacesad I nawiasem mowiac, jednym z bardziej popularnych 'sportow'
          czlonkow tych junt byly przeloty awionetkami nad dzungla ze zlapanymi
          zwiazkowcami i puszczanie ich na wolnosc... ale bez spadochronu. Liczby ida w
          dziesiatki tysiecy ludzi. Zreszta, kiedys pewien pan mi pokazal fotografie
          szkolna swojej klasy i powiedzial, ze z tej klasy do okraglego mebla dozyly 3
          osoby. Te powietrzne mordy robily ludzkie paniska, bo bez tortur, no nie?
          Najlepsi ludzie z calych pokolen zostali pozabijani. Ci, ktorym sie chcialo
          jezdzic do favelas uczyc analfabetow czytania i pisania, leczyc, ech szkoda
          gadac.

          Jakis czas temu jeszcze mi sie chcialo tlumaczyc tutejszym durniom, ze nie
          nalezy pochwalac mordowania dzialaczy zwiazkowych, chocby ze wzgledu na
          najnowsza historie Polski. Oraz, ze skoro sobie wycieraja geby Popieluszka, to
          powinni wiedziec, ze tam byla teologia wyzwolenia... i ksieza byli mordowani
          tak samo jak zwiazkowcy. Myslalam ze skoro zwiazki zawodowe ich nie ruszaja, to
          moze katolickie milosierdzie ich ruszy w odniesieniu do ksiezy. ale gdzie
          tam... To nie sa durnie tylko czarno-brunatne dusze. Swietnie wiedza, co
          popieraja. Taki islamizm katolicki. Po co z nimi dyskutowac, bez sensu. Watpie,
          czy jest jakakolwiek wspolna plaszczyzna.
          • Gość: Krzys52 Re: Otoz to, Patience - to moralnosc katolicka :( IP: *.proxy.aol.com 05.12.04, 07:19
            "Jakis czas temu jeszcze mi sie chcialo tlumaczyc tutejszym durniom, ze nie
            nalezy pochwalac mordowania dzialaczy zwiazkowych, chocby ze wzgledu na
            najnowsza historie Polski. Oraz, ze skoro sobie wycieraja geby Popieluszka, to
            powinni wiedziec, ze tam byla teologia wyzwolenia... i ksieza byli mordowani
            tak samo jak zwiazkowcy. Myslalam ze skoro zwiazki zawodowe ich nie ruszaja, to
            moze katolickie milosierdzie ich ruszy w odniesieniu do ksiezy. ale gdzie
            tam... To nie sa durnie tylko czarno-brunatne dusze. Swietnie wiedza, co
            popieraja. Taki islamizm katolicki. Po co z nimi dyskutowac, bez sensu. Watpie,
            czy jest jakakolwiek wspolna plaszczyzna."
            .
            ;;;;;

            No to widzisz jak ja z nimi dyskutuje. Nalezy jednak mowic. Gdy zamilkniesz ty
            to bedzie slychac wylacznie Luke i Borsuka.
            Junta Pinocheta wykanczala wszystkich przeciwnikow systemu bez wzgledu na
            ideologiczne i polityczne preferencje. Krytykowal ktos kazamaty, tortury,
            teror, mizernosc obiecywanych osiagniec ekonomicznych (dopiero w 1987r.
            ekonomia zaczela wyraznie poprawiac sie, tyle ze to nie byla juz ta sama
            liberalna ekonomia co 10 lat wczesniej) ten szedl pod noz.

            Swoja droga nie rozumiem jak ktos kochajacy zygoty moze spokojnie powiedziec,
            ze tortury nalezalu "im" sie, gdyz byli to komunisci. A komunisci to wiadomo -
            byloby jeszcze gorzej. Co za tepy kretyn musi byc taki Borsuk czy Luka, by
            pochwalac tortury majace na celu - nie wyciagniecie informacji nawet - lecz
            majace na celu upodlenie ofiary z jednej strony, oraz wyzycie sie sadystycznych
            oprawcow.

            Wiesz, teraz, gdy juz ruszylas te nasza Solidarnosc, przyszlo mi na mysl co
            robilibysmy my w przypadku ewentualnej wygranej z komuna (?) A moze to lepiej
            ze nie wygralismy wtedy - nie musimy wstydzic sie za wyczyny tych z czarnymi
            podniebieniami, z ktorych czesc jest posiadaczeami psow...




            • Gość: krytyk A co ma do tego wwszystkiego... katolicyzm? IP: HTTP1.* / *.esc11.net 05.12.04, 14:09
              Poza znanym powszechnie 'watto-syndromem' pewnego forumowicza? Przeciez inne sa
              normy zycia w Europie - gdzie rezym Jaruzlskiego byl w XX wieku NIE DO PRZYJECIA
              - byl zbrodnia broniaca garstki komunistow przed Sprawiedliwa Kara a inne w
              Poludniowej ameryce gdzie i dzis zycie ludzkie jest warte niewiele. To Kontynent
              Nedzy. Europa takim nie jest. 80% obywateli Europy zyje w dostatku i dobrobycie.
              Poza tymi krajami ktore mialy 'przyjemniosc' z ustrojem komunistycznym lub z
              rezymem Franco. To inne oblicza tego samego. Jaruuzelski przestepca JEST bowiem
              bronil przestepcow kryminalnych - wiekszosc wierchuszki PZPR-u to zlodzieje,
              oszusci, naciagacze i falszerze. To chyba oczywiste?
              Ocene Pinocheta pozostawmy wolnym Chilijczykom, ktorzy za Allende (sowieccy
              mundurowi bandyci-'doradcy') wcale wcale wolnymi nie byli. KK takze - wlasnie
              Teologia wyzwolenia - nie byl tam prawicowy jak w Europie. Popieral otwarcie
              lewice.
              Pinochet uwiklal sie w losy SWOJEGO Narodu podczas gdy Jaruzelski sluzyl
              OBCYM - nie pamietam abym jako Polak mial jakiekolwiek zwiazki z Rosja
              Sowiecka - obcym mi prowincjonalnym 'za..piem Europy'.
              Jaruzelski wiernie im sluzyl czyli zdradzal Polske.
              Komu sluzyl Pinochet?..
              • Gość: patience Re: A co ma do tego wwszystkiego... katolicyzm? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.04, 14:25
                Ano, ma. Widzisz, ma, i to bardzo duzo, do partii powolujacych sie na opozycje.
                Niestety to prawda, co Krzysiu pisze, ze katolicym w Polsce przestaje miec
                charakter wyznania, a staje sie rodzajem ideologii, i to wojujacej. Wyznawcy
                tej ideologii skladali czolobitne holdy Pinochetowi, co moim zdaniem z
                chrzescijanstwem juz nie ma nic wspolnego. A zarazem fakt skladania holdu
                krwawemu dyktatorowi jest sygnalem, jak dalece zwolennicy tej ideologii sa w
                stanie zmodyfikowac swoja etyke i moralnosc zebu na przyklad zlikwidowac swoich
                wrogow. Antydemokratyczna ideologia polityczna odwolujaca sie do islamu jest
                nazywana islamizmem. Nie wiem, jak nazwac ideologie polityczna powolujaca sie
                nba katolicyzm, niemniej z chrzescijanstwem ma ona tyle wspolnego, co islamizm
                z islamem.
                • Gość: krytyk Re: A co ma do tego wwszystkiego... katolicyzm? IP: HTTP1.* / *.esc11.net 05.12.04, 14:41
                  Alez ja sie nie o katolicyzmie wypowiadalem ale o PODSTAWOWYCH roznicach
                  pomiedzy Chile - ktore i tak jak na polozenie odnioslo gospodarczy sukces
                  na co ani slowa odpowiedzi nie widze.
                  Piszesz o rzekomo wielkim potencjale produkcyjnym przestepczego peerelu ale
                  juz milczysz dlaczego niepijacy i niepalacy Polak zbieral w tym 'cudzie
                  gospodarczym' dziesiec lat na.. rower Ukraina? Samochody na talony mieli
                  tylko komunisci i zlodzieje. Zapewne byl to skutek dochodowosci pegeerow? wink
                  Kto KAZAL Jaruzelskiemu bronic krwawych komunistow przed Sadem?
                  Czy nie byli to ci sami ktorzy bezskutecznie probowali mnie nauczyc ruskiego
                  belkotu - przymusowo? Czy nie byli to aby sprzedawczycy i zdrajcy Polski?
                  Polska z tym dnem cywilizacyjnym ze wschodu miala do 1939-tego niewiele
                  wspolnego. w 1920ym spuscilismy golod.pcom lomot. Wrocili w 1939-tym crying.
                  Z pomocnikami spod znaku hakenkreutza sad
                  Z Jaruzelskimi i inna 'polska' kanalia.
                  Aby zniszczyc gospodarczo Polske a Polakow ucznic nedzarzami.
                  • Gość: patience Re: A co ma do tego wwszystkiego... katolicyzm? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.04, 14:53
                    Troche nie wiem jak odpowiedziec na twoj post. Uwazam za wielki skandal, ze na
                    liscie najbogatszych Polakow znajduja sie ci, ktorzy nalezeli do 'grupy
                    trzymajacej wladze' za PRL-u oraz ci, ktorzy poszli z nimi na wspolprace lub
                    brali od nich lapowki. Nie lubie dyktatorow. Zadnych, ani w Polsce, ani w
                    Chile. Z twojego postu wynika miedzy innymi, ze gdyby Jaruzelski mial takie
                    sukcesy gospodarcze jak Pinochet, to bys go popieral. Widzisz, ja nie. Krzysiu,
                    sadzac po tym co pisze, tez nie. Zdecydowanie nie. Jesli sam z siebie nie wiesz
                    dlaczego, to chyba nie mam co sie wysilac na tlumaczeniesad
                    • Gość: krytyk Re: A co ma do tego wwszystkiego... katolicyzm? IP: HTTP1.* / *.esc11.net 05.12.04, 15:07
                      Zrozum ze podstawowym problemem Polski po odzyskaniu wolnosci w 1917-tym byla
                      wlasnie ekonomia. Chile nie bylo przez wieki pod zaborami. Zauwaz tez ze do
                      IIWW uczynilismy sporo (COP, Gdynia itd.) aby zamoznosc WSZYSTKICH Polakow
                      poprawic. Choc dobrze nie bylo - fakt - ale w statystykach Polska miedzywojnia
                      (II RP) wyprzedzala zammoznoscia m.in.: wlochy, Hiszpanie, Portugalie, Grecje.
                      Mielismy WIEKSZY niz obywatele tych krajow dochod na mieszkanca. Wzbudzilo to
                      tutaj niedawno burze, ale to mozna sprawdzic. Sa roczniki statystyczne (nie
                      peerelowskie - sfalszowane!) ktore o tym swiadcza.
                      wiem ze naszej winy w wojnie nie bylo. Polska byla tej wojny ofiara. A jak
                      poszla odbudowa? Czy nie widzisz ze swiadomie juz od 1945-go prowadzono
                      polityke budowy panstwa-kadlubka zaleznego od Rosji zaplecza surowcowego.
                      Dochody 'szarych' Polakow nikogo nie obchodzily. Popatrz dzis na polska ulice.
                      Zrozum ze Pinocheta nie bronie. Jesli zasluzyl - ukarze go Sad. Ale Polska
                      tez swojego Pinocheta (oby tylko jednego) ma. Czy sa szanse aby poniesli oni
                      kare? Jakiekolwiek szanse?
                      A nedza w Polsce nadal czai sie po katach..
                      • Gość: patience Re: A co ma do tego wwszystkiego... katolicyzm? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.04, 15:34
                        Ty rowniez zrozum, ze podstawowym problemem w Polsce pozniejszej, po 1989 roku,
                        tez byla ekonomia. Ktorej wlasnie zabraklo.

                        To jest troche problem kultury masowej, ktora tworzy rozmaite obrazy
                        rzeczywistosci, a ludzie w nie nastepnie wierza. Bardzo trudno jest dyskutowac
                        z wierzeniami. Na przyklad ty popelniasz dosyc rozpowszechniony w Polsce blad,
                        polegajacy na mieszaniu hm... produkcji z systemem organizacji produkcji. Jakby
                        to ujac? Pietruszka wyhodowana w ogrodku kapitalistycznym sie niczym nie rozni
                        od pietruszki wyhodowanej w ogrodku komunistycznym. Biuro konstrukcyjne w
                        komunistycznej Polsce i na przyklad w kapitalistycznym Sztokholmie musialo
                        stosowac sie do tych samych praw przyrody dotyczacych wytrzymalosci metali na
                        korozje, itp. Roznica sie zaczynala dopiero od poziomu sposobu wykorzystania
                        dzialalnosci tego biura konstrukcyjnego, a co za tym idzie, od doceniania ludzi
                        na przyklad za pomoca stosownej placy. Dobre biura konstrukcyjne to cos co sie
                        tworzy przez 20 lat. Akurat Dolmel i Zamech sa ewidentnym przykladem, ze ludzie
                        zyjacy w warunkach komuny potrafili wytwarzac produkty ktore wygrywaly konkursy
                        na swiatowym rynku przeciwko na przyklad kapitalistycznemu jak najbardziej, ale
                        slabszemu intelektualnie ABB. Po 1989 roku jakies osoby przyjely zapewne bardzo
                        wysokie lapowki od ABB ktore za pol darmo przejelo konkurencje, zwolnilo z
                        pracy ogolem na terenie Polski okolo 80 tys ludzi (razem z produkcja
                        towarzyszaca) zlikwidowalo calkowicie produkcje w Polsce i przejelo rynek.
                        Pierwsze do rozpedzenia na cztery wiatry byly wlasnie biura konstrukcyjne.
                        Jacys gnoje w Polsce sie wzbogacili na tym, czysto, latwo i przyjemnie, nie
                        musieli sie napracowac, wystarczalo, zeby wyrazili zgode. Propagandzisci
                        napieszali ludziom w glowach, ze nalezy niszczyc komune, a komuna, to te
                        zaklady i miejsca pracy. I ludzie uwierzyli, czego ty jestes najlepszym
                        dowodem. Naprawde myslisz ze niszczenie komuny polega na niszczeniu pietruszki?
                        Uch.

                        Gospodarka w Polsce byla zorganizowana straszliwie, nie mowiac o tym, ze w
                        wiele lat po II wojnie swiatowej dalej byla zorientowana na wojenne potrzeby
                        ZSRR, i stad przerosty przemyslu ciezkiego. Jak w kazdej gospodarce wojennej
                        zreszta. Do tego totalitarny system polityczny, raz bardziej twardy, raz mniej,
                        ale z natury niereformowalny. Dlatego trzeba bylo go obalic. Ale w swiecie
                        kapitalistycznym, wyobraz sobie przez analogie, ze masz w rodzinie straszliwego
                        ch..a, ktorego bardzo nienawidzisz. I ten ktos umiera, zostawiajac tobie
                        spadek. Na przyklad dom, jakis warsztacik, itp. Czy po przejeciu tego domu
                        kapitalistyczny spadkobierca by polecial z butlami kwasu solnego zeby zniszczyc
                        pietruszke rosnaca w ogrodku? Wpuszczal do tego domu okolicznych pijakow,
                        przyzwalajac im na przerobienie go na meline?

                        Zycze wiecej odpornosci na propagande...
                        • Gość: krytyk Re: A co ma do tego wwszystkiego... katolicyzm? IP: HTTP1.* / *.esc11.net 05.12.04, 15:51
                          Popelniasz kilka bledow, choc gotow jestem sie z kilkoma Twoimi tezami zgodzic.
                          "Wylano dziecko z kapiela". Fakt. ale z 'propaganda' to nie ma w moim przypadku
                          nic wspolnego. Zylem w tych realiach sam. Pamietam jak fajnie czulem sie na
                          wykladzie trzeciego dnia 'postu' (ciotka ktora mnie dokarmiala pojechala do
                          krewnych) gdy mialem wizje godne starego narkomana.
                          Pamietam swoja pierwsza 'place' (1.2 tys zl) za ktora moglbym kupic kanape -
                          jesli jako mlody 'inz' nic bym przez szesc miesiecy nie jadl. Pamietam swoj
                          'staz czlonka spoldzielni mieszkaniowej' zanim nie wyjechalem (jedenascie
                          lat - w dziesiatym roku przesuneli mnie do 'patronackich' ktore mialy sie
                          zaczac za trzy lata) itd. itd.
                          Bylem w Polsce uczciwym szarym czlowiekiem. Od polityki trzymalem sie z dala
                          komunie mialem tylko jedno slowo ('nie') do napisania-powiedzenia.
                          Piszesz o Zamech-u. Moze Cie zdziwi ale akurat tam pracowalem. Bylem swiadkiem
                          'blyskoliwych karier' ludzi ktorzy nie potrafili sie sami podpisac. Ale nie
                          mowili ani nie pisali 'nie'..
                          Masz racje piszac o ADD czy o Torringtonie, itd. Mieli konkurencje. Ale czy
                          bylas kiedykolwiek w biurze projektowym tych firm? Czy pracownicy tych biur
                          jezdzili starym rowerem, czekali pietnascie lat na M2, czy tez zarabiali tylko
                          o piec zlotych mniej niz podkoscielny zebrak za swoja prace? Jaki interes w
                          obronie tak traktujaych swoich pracownikow polskich firm mieliby oni sami?
                          Uprzedzam Twoje pytanie - wyjechalem RAZ zanim z peerelu ucieklem. Protekcji
                          w tym bylo troszke choc 'nie' pozostalo. Odwiedzalem swojego 'rownowaznika'
                          w f-mie Philips. wrocile z Eindhoven zalamany nerwowo.
                          Na dodatek nasz 'sluzbowy komunista' stary nierob znow zmienial auto i konczyl
                          budowac kolejna dacze. Ja nocowalem w wynajetej norze ktorej przez lata nawet
                          wyremontowac nie moglem bo byl to lokal 'do wyburzenia'.
                          Oto jedno z obliczy peerelu. Pamietasz?..
                          • Gość: krytyk Aha - to nie jest zadne moje zale! IP: HTTP1.* / *.esc11.net 05.12.04, 16:19
                            Pietnuje jedynie swoja wlasna GLUPOTE. Jeslibym wtedy wiedzial ze: zdrada,
                            kolaboracja, ujawnianie tajemnic gospodarzych (Rosji) nie bedzie nigdy scigane
                            ba - im bardziej sie ktos wtedy spodlil - tym jest teraz w Polsce bogatszy
                            to nigdzie bym nie wyjezdzal, a dr Kulczyk bylby dzis moim sekretarzem..
                            Wierzylem zawsze w uczciwosc i w nieucheonnosc KARY.
                            wierze w to - o dziwo - nadal.
                            • Gość: patience Re: Aha - to nie jest zadne moje zale! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.04, 17:03
                              > Pietnuje jedynie swoja wlasna GLUPOTE. Jeslibym wtedy wiedzial ze: zdrada,
                              > kolaboracja, ujawnianie tajemnic gospodarzych (Rosji) nie bedzie nigdy scigane
                              > ba - im bardziej sie ktos wtedy spodlil - tym jest teraz w Polsce bogatszy
                              > to nigdzie bym nie wyjezdzal, a dr Kulczyk bylby dzis moim sekretarzem..
                              > Wierzylem zawsze w uczciwosc i w nieucheonnosc KARY.
                              > wierze w to - o dziwo - nadal.


                              Przeczytałam te dwa twoje ostatnie posty. Ano, właśnie o to chodzi. Ludzie,
                              ktorzy w warunkach komuny potrafili coś sensownego zrobić, mimo że miewali
                              wizje głodowe i jeździli na rozklepanym rowerze, po 89 roku nie uzyskali zadnej
                              szansy. Zostali potraktowani jak ta pietruszka polana kwasem. Wlasnie dlatego,
                              że nie istnialo zadne myslenie ekonomiczne, we zwiazku z czym ta pietruszka nie
                              miała żadnej wartości przeliczanej na gotowke. Liczyła się tylko gotówka
                              przesuwana podstolicznie. W kopertach. Zresztą, do tej pory tylko to sie liczy:
                              ( Skoro pracowałeś w Zamechu, to wiesz jak to było. Jak sie potoczyły
                              późniejsze losy aparatczyków, którzy z tego zakładu żyli, a jak sie potoczyly
                              losy tych, którzy ten zakład faktycznie utrzymywali w ruchu. I nieslusznie
                              myslisz, ze byles glupi. Nie byles. Miałeś rację. Właśnie prawdziwa gospodarka
                              rynkowa polega na tym, że skrupulatnie liczy sie wszystkie posiadane aktywa i
                              gra tym, co ma. Myśmy troche tej pietruszki mieli...

                              Ale pamiętej też, że odpowiedzią nie jest pseudoreligijny faszyzm czy
                              popieranie krwawych dyktatur w innych krajach.

                              Czy ja wierze w nieuchronność kary? Ano, nie. Co wcale zreszta nie oznacza
                              wybaczania... Zreszta, teraz nawet kary niczego nie zmieniasad(
                              • Gość: krytyk Re: Aha - to nie zadne moje zale! IP: HTTP1.* / *.esc11.net 05.12.04, 17:27
                                Musze uciekac. Przepraszam za swoja ortografie (polski to dla mnie "martwy
                                jezyk" sporo czasu) nie zawsze w pore poprawiam. Czy pisze prawde o Zamechu
                                i pracy tam? Spytaj o konkretne nazwisko z konkretnego wydzialu z konca lat
                                60-tych - odpowiem inicjalami. Niestety dalszych losow wiekszosci nie znam.
                                Jeden na pewno Burmistrzem Elblaga - widzialem go w TV. Pozatym to nie jest
                                jedyna 'moja' firma (nie PG jestem a PW) a tylko jedna z prob ulozenia sobie
                                zycia. Moich licznych prob zawsze z tym samym skutkiem. Czy cos pozytecznego
                                zostawilem po sobie? Nie wiem nie mi oceniac ale traktowalem swoja prace
                                powaznie. Jej efekty ladowaly zwykle na moich oczach (to boli najbardziej) w
                                'koszu' lub 'znikaly' gdzies tam. Niewiele mialem satysfakcji.
                                To co piszesz o podporzadkowaniu polskiej 'gospodraki' wizjii przyszlej wojny
                                (przemysl 'lozyskowy' itp.) to byla jedna z najbardziej przerazajacych wizji
                                jakie mialem. Nawet najedzony. A co do tych stolowek. O ile wiem dzis student
                                moze znalezc kilkanascie sposobow zjedzenia za darmo. Chocby zupa dla
                                bezdomnych. Wtedy w Polsce za darmo mozna bylo zjesc cokolwiek tylko w
                                Konsumy (pamietasz?) ale wymagalo przepustki. Oficjalnie 'nikt nie glodowal'.
                                Oficjalnie. Traktuje to jako minione epizody zycia ktore o dziwo swietnie
                                pomimo wieku pamietam choc wiele z tych pozniejszych juz nie w Polsce dawno
                                zapomnialem. Byly takie trywialne. Nie takie jak peerel.
                                Pozdrowka
                                • Gość: patience Re: Aha - to nie zadne moje zale! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.04, 17:48
                                  nie mam pojecia co to byly "konsumy" i chyba lepiej dla mnie bedzie jesli sie
                                  nie dowiem...wink Z tym jedzeniem za darmo we wspolczesnej Polsce tez nie jest
                                  najlepiej. Chyba rok czy dwa lata temu zazylam straszliwa depresje po
                                  obejrzeniu w waidomosciach TV reportazu z smierci glodowej matki z synem.
                                  Gdzies na wsi, polozyli sie do jednego lozka i tak umarli. Ich ciala znaleziono
                                  duzo pozniej...

                                  Heh, latwo we wspolczesnej Polsce o depresje. Komuna to juz w pewnym sensie
                                  przeszlosc. Dzisiaj to jest Ameryka Lacinska... Zmiany sa oczywiste, w wielu
                                  przypadkach na lepsze, ale "pietruszki" dalej uciekaja za granice... No i
                                  pytanie, czy te zmiany mozna nazwac modernizacja. Nie znam tak dokladnie
                                  Elblaga, ale to jest dzisiaj teren na ktorym panuje bezrobocie siegajace nawet
                                  40%. Spytaj ich czy to modernizacja... I jak tam u nich z jedzeniemsad Spytaj,
                                  dlaczego przez tyle lat zaden z kolejnych rzadow sie nie pokusil o taki apel do
                                  Polonii mieszkajacej poza granicami kraju, jak to zrobily wladze Polski
                                  miedzywojennej. Pietruszka dalej w Polsce jest bezwartosciowa. Wlasnie dlatego,
                                  ze to nie jest gospodarka rynkowa tylko gospodarka kopertowa. I do tego ludzie
                                  omotani roznymi wizjami propagandowymi, zaczynaja wierzyc w sprawiedliwosc
                                  siekiery. Tylko tutejszego Pinocheta jeszcze nie ma... Ale sa tesknotysad
                                  • Gość: krytyk Re: Aha - to nie zadne moje zale! IP: HTTP1.* / *.esc11.net 05.12.04, 22:39
                                    'Konsumy' to istniejace od polowy lat 60tych darmowe punkty zywienia kapusiow
                                    ubekow oraz bardzo rzadko (nie lubili) milicjantow na sluzbie. Konsumy
                                    prowadzily zwykle takze sprzedaz detaliczna deficytowych artykulow 'tylko dla
                                    pracownikow resortu'.
                                    aby tam wejsc trzeba bylo miec specjalna przepustke. Znajdowaly sie zwykle
                                    naprzeciw lub obok komisariatow MO. Kapusie za posilki i wodke nie placili.
                                    Placilismy za nie my wszyscy.
                                    A 'pietruszka'? Zrozum ja moge popracowac jeszcze z 10siec lat chyba ze sam
                                    emeryture sobie opoznie. A rodzine mam juz nie-polska. Powrot bylby dla mnie
                                    bardzo trudny jesli nie niemozliwy. Znam wielu takich Polakow glownie z Austrii
                                    Belgii Francji. Spotykamy sie robumy karawaningi. pomagamy Krajowi ale jako
                                    konkretne dotacje dla tych ktorzy o nie droga dyplomatyczna prosza. Tesknimy
                                    chyba wszyscy ale wiemy zarazem ze jest to tesknota 'bez szans' na spelnienie.
                                    Juz za pozno.
              • Gość: Krzys52 Re: A co ma do tego w wszystkiego... katolicyzm? IP: *.proxy.aol.com 05.12.04, 19:30
                A co ma do tego wwszystkiego... katolicyzm?
                Autor: Gość: krytyk IP: HTTP1.* / *.esc11.net
                Data: 05.12.2004 14:09

                Poza znanym powszechnie 'watto-syndromem' pewnego forumowicza?

                ;;

                Czy ja wytykam tobie, ze jestes idiota albo/oraz nieuk i notoryczny matolek?
                Nie wytykam, gdyz nie chce sprawiac ci przykrosci.
                Gdy wiec mowisz o jakichs syndromach to najpierw upewnij sie, ze nie bredzisz,
                badz calkiem nie padlo ci na mozg.

                Katolicyzm ma to, do tego wszystkiego, ze ksztaltuje takich ludzi jak Kretyni
                Luka, Borsuk, czy Ty, w wyniku czego staja sie psychopatami - niezdolnymi do
                empatowania z cierpiacym czlowiekiem ale pustke uczuciowa wypelniajacy
                (deklarowana!) miloscia do zygoty.
                To otoz katolicyzm ma do tego, syndromie Turnera.
                .
                .;;;;;



                Przeciez inne sa
                normy zycia w Europie - gdzie rezym Jaruzlskiego byl w XX wieku NIE DO PRZYJECIA
                - byl zbrodnia broniaca garstki komunistow przed Sprawiedliwa Kara a inne w
                Poludniowej ameryce gdzie i dzis zycie ludzkie jest warte niewiele. To Kontynent
                Nedzy. Europa takim nie jest. 80% obywateli Europy zyje w dostatku i dobrobycie.
                Poza tymi krajami ktore mialy 'przyjemniosc' z ustrojem komunistycznym lub z
                rezymem Franco. To inne oblicza tego samego. Jaruuzelski przestepca JEST bowiem
                bronil przestepcow kryminalnych - wiekszosc wierchuszki PZPR-u to zlodzieje,
                oszusci, naciagacze i falszerze. To chyba oczywiste?
                Ocene Pinocheta pozostawmy wolnym Chilijczykom, ktorzy za Allende (sowieccy
                mundurowi bandyci-'doradcy') wcale wcale wolnymi nie byli. KK takze - wlasnie
                Teologia wyzwolenia - nie byl tam prawicowy jak w Europie. Popieral otwarcie
                lewice.
                Pinochet uwiklal sie w losy SWOJEGO Narodu podczas gdy Jaruzelski sluzyl
                OBCYM - nie pamietam abym jako Polak mial jakiekolwiek zwiazki z Rosja
                Sowiecka - obcym mi prowincjonalnym 'za..piem Europy'.
                Jaruzelski wiernie im sluzyl czyli zdradzal Polske.
                Komu sluzyl Pinochet?..




                • Gość: krytyk Re: A co ma do tego w wszystkiego... katolicyzm? IP: HTTP1.* / *.esc11.net 05.12.04, 22:55
                  Widze ze jestes wyksztalcony ale glupi. Podtrzymuje co napisalem - w Europie
                  Jaruzelski dopuscil sie Zbrodni za ktora powinien WISIEC. Bronil bandytow z
                  organizacji majacej na celu zbrodnie - PZPR.
                  Przeciez znasz swiat conajmniej tak dobrze jak ja. Czy w Ameryce Poludniowej
                  sa zamozne panstwa? Nie znam takich. Niemal cala Europa poza posowiecka jest
                  syta i zamozna. Nie jednostki ale cale kraje. Dopracowali sie tego. Komunisci
                  zniszczyli ludziom zamoznosc. Polska lezy niemal w centrum 'strefy zamoznosci'.
                  A jak zyja Polacy? Kto jest tego sprawca? Czyzby Pinochet?
                  O ile wiem wyjechales podobnie jak ja. Czy dlatego ze przeszkadzal Ci kosciol
                  katolicki? Watpie. Chciales normalnie zyc ale to bylo w Polsce komunistow
                  niemozliwe. Sobie dawali wszystko - innym jalmuzne byle z glodu nie zdechli.
                  Opisuje zycie mlodego inzyniera wyzej. Swoje. A ze nie chcialem byc w partii
                  nazi-komunistycznej? Wychowano mnie w patriotycznej rodzinie z zasadami.
                  Wspolpraca z komunizmem byla w niej oceniana nizej niz nalog alkoholizmu.
                  Po prostu upadek na dno. A ja na dno nie chcialem. Chcialem zyc normalnie
                  co uniemozliwial miedzy innymi Jaruzelski. Nie Pinochet - powtarzam.
                  Jesli chilijski narod - tam jest demokracja - zechce to Pinocheta osadzi.
                  Gdyby zyl Allende w Chile bylby dzis rezym komunistyczny. Taki jak w peerelu
                  z palami kalaszami nedza groszowymi placami.
                  Po co wyciagasz orez religii gdzie jest on nieprzydatny? Nie przyszlo Ci do
                  glowy ze tych kilku Polakow poparlo Pinocheta wlasnie na przekor - bo bandyci
                  w wymiarze europejskim - typu Jaruzelski pozostaja wciaz bezkarni.
                  Polska jest demokratyczna. Kiedy osadzi zbrodnie komunistyczne?
                  • Gość: krytyk I jeszcze jedno, Krzys52.. IP: HTTP1.* / *.esc11.net 05.12.04, 23:18
                    Urazilo Cie moje porownanie Ciebie z 'watto'. A przeciez o czym pisze w innym
                    miejscu zylem w kilku roznych miastach USA i probowalem. Zrezygnowalem sam z
                    tego i do Europy wrocilem. Gdybys nie przeczytal dlaczego powtorze: kociokwik
                    (praca przed praca po pracy do pracy) nie mial zadnego sensu do niczego mnie
                    nie wiodl. Odkrylem w sobie ze zdumieniem lewicowca. W piatki bylem skonany i
                    nie mialem sily wydawac zarobionych dollarow. Tempo zycia w Europie jest o
                    polowe wolniejsze. Mozna przystanac nacieszyc sie krajobrazem wonia kwiatow.
                    Mozna spokojnie ulozyc swoje zycie. W US to niemozliwe bo w galopie wszystko
                    traci sens czlowiek czuje sie jak wyciskana cytryna.
                    Czyli nawet w tym co pisze 'watto' jest szczypta sensu choc fakt - to teksty
                    nawiedzone. Obaj wiemy ze jest inaczej. Chce abys Ty tak jak 'watto' USA nie
                    postrzegal KK.
                    PS. Aha skad wziales teze ze jestem wierzacym???
                  • Gość: Krzys52 Re: A co ma do tego w wszystkiego... katolicyzm? IP: *.proxy.aol.com 05.12.04, 23:24
                    Zatem jeszcze raz. W poprzednim poscie odnioslem sie wylacznie do twojego
                    pierwszego stwierdzenie, ktorym postarales sie postawic pod znakiem zapytania
                    sens rozmowy z toba. Niemniej staralem sie wyjasnic, ze wczesniej wspomnialem o
                    katolicyzmie (polskim) w kontekscie zupelnej niewrazliwosci wielu katolikow na
                    cierpienia innych ludzi, niezdolnych do empatowania z nimi, przy jednoczesnych
                    hurra deklaracjach o wrazliwosci na "cierpienie zygot". Uwazam otoz, ze polski
                    kk kreowal cala mase psychopatow (Dachs, czy Luka) - stanowiacych liczaca sie
                    czesc narodu polskiego. I taki wlasnie zwiazek z katolicyzmem maja rzesze
                    psychopatow w Polsce, o ktorych wtedy mowilem - ze tak powiem na marginesie(!)
                    dyskusji o Pinochecie.

                    Dla przypomnienia zatem:


                    A co ma do tego wwszystkiego... katolicyzm?
                    Autor: Gość: krytyk IP: HTTP1.* / *.esc11.net
                    Data: 05.12.2004 14:09

                    Poza znanym powszechnie 'watto-syndromem' pewnego forumowicza?

                    ;;

                    Czy ja wytykam tobie, ze jestes idiota albo/oraz nieuk i notoryczny matolek?
                    Nie wytykam, gdyz nie chce sprawiac ci przykrosci.
                    Gdy wiec mowisz o jakichs syndromach to najpierw upewnij sie, ze nie bredzisz,
                    badz calkiem nie padlo ci na mozg.

                    Katolicyzm ma to, do tego wszystkiego, ze ksztaltuje takich ludzi jak Kretyni
                    Luka, Borsuk, czy Ty, w wyniku czego staja sie psychopatami - niezdolnymi do
                    empatowania z cierpiacym czlowiekiem ale pustke uczuciowa wypelniajacy
                    (deklarowana!) miloscia do zygoty.
                    To otoz katolicyzm ma do tego, syndromie Turnera.
                    .
                    .;;;;;

                    • Gość: krytyk Re: A co ma do tego w wszystkiego... katolicyzm? IP: HTTP1.* / *.esc11.net 05.12.04, 23:38
                      Deklarujac chec dyskusji powtarzasz w kolko kilka bezsensownych zdan. Przeczytaj
                      uwaznie sam to co napisales i znajdz w tym jakikolwiek sens.
                      Nie musisz uruchamiac tych pokladow empatii dla siebie w ktorych istnienie nie
                      watpie.
                      Powtarzam nie jestes 'glupi' ale Twoja wiedza prowadzi Cie na manowce bezsensu.
                      Przypisujesz innym poglady ktore chcialbys aby wyznawali. Choc to niemozliwe.
            • Gość: patience Re: Otoz to, Patience - to moralnosc katolicka :( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.04, 14:17
              > Wiesz, teraz, gdy juz ruszylas te nasza Solidarnosc, przyszlo mi na mysl co
              > robilibysmy my w przypadku ewentualnej wygranej z komuna (?) A moze to lepiej
              > ze nie wygralismy wtedy - nie musimy wstydzic sie za wyczyny tych z czarnymi
              > podniebieniami, z ktorych czesc jest posiadaczeami psow...


              Jak to co? Zwolalibysmy Zgromadzenie Narodowe od razu po przejeciu wladzy, a
              nie 6 lat pozniej, w zwiazku z czym prywatyzacja by tez byla, ale istnialoby
              prawo ja regulujace. Korupcja by tez oczywiscie istniala, ale w takiej skali.
              Cos w rodzaju chinskiego wariantu kapitalizmu panstwowego, tyle, ze osadzonego
              w systemie duzo bardziej zdemokratyzowanym, niz kiedykolwiek Polska byla po
              1989 roku... Taki model przejscia do gospodarki wolnorynkowej byl zastosowany
              po II wojnie swiatowej takze w Japonii, Niemczech oraz np. Wielkiej Brytanii,
              ktora odchodzila od centralnie zarzadzanej gospodarki wojennej bardzo scisle
              pilnujac, zeby okres powojennego chaosu nie zostal wykorzystany przez
              zadne 'grupki trzymajace wladze'... Nihil novi sub sole. To klamstwo, ze nie
              bylo zadnych wzorcow. Koncern ABB by nie wykupil na przyklad elblaskiego
              Zamechu produkujacego turbiny do elektrowni takiej jakosci, ze polski produkt z
              powodzeniem konkurowal z ABB na swiatowym rynku, ani wroclawskiego Dolmelu, z
              jego swietnym biurem konstrukcyjnym. Teraz ani Dolmelu, ani Zamechu juz nie ma,
              tam, gdzie byl kiedys Dolmel dzisiaj mala grupka ludzi produkuje gwozdzie i
              siatki na ogrodzenia do ogrodkow przydomowych, a zamiast Zamechu
              zatrudniajacego ponad 10 tys ludzi jest jeden barak w ktorym tez produkuje sie
              narzedzia... A ja do dzisiaj sie zastanawiam kto i jaka wzial lapowke za
              udzielenie ABB zezwolenia na nieuczciwe zniszczenie konkurencjisad

              I bez niszczenia PGRow na przyklad, bo po co bylo to niszczenie skomasowanych
              gruntow ornych, kilka lat pozniej narzekanie, ze u nas jest sama drobnica, a
              dzisiaj to na wsi mamy 'zdrowe' stosunki wlasnosciowe polegajace na istnieniu
              drobnicy i obszarnikow, jak w Brazylii.... Obszarnicy zamiast spoldzielczosci,
              widzisz w tym jakis postep albo logike? A wystarczylo popatrzec na kwitnace
              spoldzielnictwo rolnicze w Europie Zachodniej...

              • Gość: Barabara Otoz to, palancie - spóldzielnictwo to nie PGR-y IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.12.04, 23:58
                Spóldzielnictwo to nie PGR -y fachowcu i futurologu od siedmiu boleści .
                • Gość: Krzys52 To spoldzielczosci nie mozna bylo rozwijac w IP: *.proxy.aol.com 06.12.04, 00:28
                  z uzyciem potencjalu PGR-ow? Ciekawe...

                  Czy kilku(nastu) okolicznych rolnikow nie moglo stac sie nabywcami bybego PGRu
                  i rozwijac jak najbardziej kapitalistyczna spoldzielczosc?

                  Ja uwazam ze moglo. Uwazalem identycznie gdy na poczatku ub. dekady
                  doprowadzano PGR-y do ruiny. W mysl zasady, ze co komunistyczne to nalezy
                  wymazac z pamieci. To zapomnialas juz, ze wtedy odbywala sie rewolucja
                  kulturalna pod przewodnictwem ZCh-N i UPR? Nie poszla na szczescie tak daleko
                  jak wymarzyli sobie Niesiolowscy z Markami Jurkami - by na wzor chrzescijanski
                  wykorzenic przeszlosc i pograzyc ja w zapomnieniu - niemniej do tego wlasnie
                  zmierzano.

                  Noi co teraz? 15 lat pozniej PGR-ow wprawdzie nie ma, ale spoldzielczosci tez
                  nie.

                  Nie wiem dlaczego Patience weszla na te PGRy bo ja akurat mialem na mysli jatke
                  do ktorej urzadzenia palilo sie wielu znanych mi antykomunistow - w przypadku
                  rozwalenia komuny.
                  • Gość: patience Re: To spoldzielczosci nie mozna bylo rozwijac w IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.04, 02:19
                    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                    > z uzyciem potencjalu PGR-ow? Ciekawe...

                    Hehe telepatia, tez jej cos takiego napisalam, ze widocznie czarodziej Merlin
                    przeszkadzal. A o PGRach to jako jaskrawy przyklad na to, ze transformacja
                    własności niekoniecznie wiąża się z realną modernizacją. Podział własności
                    ziemskiej na obszarników i wyrobników istnieje dzisiaj na przykład w Brazylii.
                    Są pałace z marmurów i favelas. Droga od PGRów do takiej struktury rolnej jest
                    na pewno prywatyzacją, ale chyba nigdzie na świecie (oprócz Polski, jak widać)
                    czegoś takiego by nikt nie nazwał kierunkiem modernizacyjnym. Tylko że w
                    Ameryce Łacińskiej ludzie sie przeciwko temu buntują i nawet udało im się pare
                    reform wywalczyć, a polskie tłuki taki system pochwalają i tęsknią za
                    Pinochetem.
                • Gość: patience Jesli juz, to palantko, szanowna Barbaro:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.04, 02:04
                  Gość portalu: Barabara napisał(a):
                  > Spóldzielnictwo to nie PGR -y fachowcu i futurologu od siedmiu boleści .

                  Znaczy, chcesz powiedziec, że PGR sa jakoś tak szczególnie i tajemniczo
                  uwarunkowane, że dawały się przerobić na leżący odłogiem ugór lub fragment
                  własności jakiegoś skorumpowanego nababa z Pomorza, a nie nadawały do
                  przerobienia na taką czy inną własność grupową, na przykład okolicznych
                  rolników lub byłych pracowników? Nawet wynajem w rachube nie wchodził, z powodu
                  tych tajemniczych własności magicznych? A te antyspółdzielcze ustawy
                  produkowane przez polski parlament to czarodziej Merlin swoją różdżką
                  wyprokurował? Hahasmile

                  PS. Futurologia dotyczy przyszłości. Niniejszy watek dotyczy p-r-z-e-s-z-l-o-s-
                  c-i, szanowna lingwistko stosowana, biegla znawczynio cudzej wiedzysmile)))))
        • xiazeluka Moralność kretyńska 06.12.04, 14:09
          Książę Luka nie ma w zwyczaju iść w zaparte. W zaparciach lepszy jest Kretyn52,
          więc zawsze chętnie ustępuję mu miejsca. Pamiętasz, debilu, jak natarłem ci
          wielokrotnie uszu, wykazując twoją głupotę i brak wiadomości? Od tego czasu,
          jak sam przyznałeś, nie czytasz moich postów, odpowiadając na chybił trafił od
          czasu do czasu, jak akurat poczujesz przypływ odwagi.

          Oficjalnie podano do wiadomości, że zginęło 3196 osób - dla Kretyna to
          tysiące "rozwalone" przez rozszalałych siepaczy Generała. Około 500 ludzi,
          którzy zginęli z rąk komunistycznych terrorystów, przeczy temu kretyńskiemu
          poglądowi. Co więcej, chilijska Komisja Pojednania wykazała, że jedynie 100-150
          ofiar poniosło smierć z sposób, który mozna uznać za nieuprawniony, plus 78
          ofiar tzw. karawany śmierci.
          Gdzie te tysiące, kretynie?

          A propos tortur - czy w tym "raporcie", który juz uznałeś za prawdziwy od
          początku do końca, jest też Jarry, któremu rzekomo ucięto ręce na stadionie w
          Chicago?
          • Gość: Krzys52 Dla mnie jestes po prostu Kretyn, moja Luko. IP: *.proxy.aol.com 07.12.04, 04:07
            Jesli doradzam Kamili by nie tracila czasu na przepychanki z toba, to niby
            dlaczego sam mialbym wdawac sie w dyskusje do niczego nie prowadzace(?)

            Bodaj trzy lata temu twoj styl opisal Galba - twoj forumowy przyjaciel.
            Powiedzial ze tniesz sie do upadlego nie pozwolisz przeciwnikowi miec
            najmniejszej satysfakcji, bez wzgledu na to po czyjej stronie jest racja. A gdy
            juz zmeczony da taki za wygrana to po prostu oglaszasz sie zwyciezca.

            Ja nie dyskutuje z takimi debilami jak ty, ktorzy w dodatku modla sie do
            Pinocheta i Korwina-Mikke.
            .
            Ale do rzeczy bo te ponad 3 tysiace zamordowanych to tez sa tysiace, barania
            glowo. Nawiasem mowiac nie jestem na biezaco i pamietalem dane z poczatkow ub.
            dekady, kiedy to zamordowanych bylo nieco ponad 2 tysiace (to takze tysiace
            barania glowo).
            Jesli jednak chcesz sie klocic, idioto, to zglos sie do autora artykulu do
            ktorego nawiazywalem na poczatku. Udaj sie do Chile i powiedz, ze te 35 tysiecy
            torturowanych to nieprawda bo piszaca pod dyktando wciaz groznej junty Komisja
            Pojednania napisala o 200, "zaledwie", zabitych w sposob nieuprawniony. Ciekawe
            tylko dlaczego Komisja nie pisala o tysiacach torturowanych - moze to mi
            powiesz Einstein? 3400 zgwalconych kobiet to takze tysiace, barania glowo.
            Twoja Komisja tez nie zajaknela sie na ten temat.

            I to by bylo na tyle. Moze sam pokusisz sie o odpowiedz na swoje dociekania
            dot. mojej niecheci do zawracania sobie dupy jego ksiazeca moscia. Dla
            ulatwienia podpowiem ze jestes po prostu zadufany w sobie bubek i glup,
            Xiakretynie.

            Popros mame by ci poczytala - ponizej surprised))

            Prezydent Ricardo Lagos ogłosił raport o masowych torturach przeciwników
            politycznych za czasów dyktatury Augusto Pinocheta. Około 30 tys. ofiar katowni
            dyktatury do końca życia będzie dostawać rentę

            W 14-minutowym przemówieniu do narodu socjalistyczny prezydent Ricardo Lagos
            przedstawił w niedzielę wieczorem 1200-stronicowy raport, który trzy tygodnie
            temu dostał od specjalnej komisji pod przewodnictwem biskupa katolickiego
            Sergio Valecha. Raport powstał dopiero 14 lat po zastąpieniu dyktatury
            wojskowej demokracją parlamentarną. Z dokumentu opartego na ok. 35 tysiącach
            świadectw ofiar dyktatury z lat 1973-89 wynika niezbicie, że tortury
            były "systematyczną instytucjonalną praktyką państwową". Raport nie tylko
            oskarża armię o systematyczne katowanie cywilów, lecz także cały wymiar
            sprawiedliwości o ignorowanie lub tuszowanie doniesień o torturach.

            - Czytanie tysięcy świadectw poruszyło mnie do głębi i państwo też będziecie
            poruszeni, kiedy to przeczytacie. Te świadectwa są wstrząsające. Poraziły mnie
            rozmiary cierpienia i bólu, szał bestialstwa - mówił Lagos.

            Raport wymienia 960 katowni z reguły umieszczonych w wojskowych albo
            policyjnych koszarach, gdzie przetrzymywano, bito, przypalano, gwałcono, rażono
            prądem dziesiątki tysięcy ludzi, których armia wyłapywała po obaleniu
            lewicowego prezydenta Salvadora Allende. Znakomita większość torturowanych to
            młodzi mężczyźni od 21-30 lat. Wszystkie 3400 przesłuchanych kobiet zgwałcono,
            niekiedy przy użyciu zwierząt.

            Lagos zapowiedział, że wszystkie ofiary, dzisiaj ludzie powyżej 55. życia, będą
            dostawać od państwa dożywotnią rentę w wysokości ok. 200 dol. oraz pomoc i ulgi
            w sferze opieki medycznej i edukacji. Rząd będzie na ten cel wydawał ok. 60 mln
            dol. rocznie.

            Stowarzyszenia ofiar dyktatury oznajmiły, że zadośćuczynienie jest daleko
            niewystarczające, bo tortury przetrąciły życie wielu ludziom. Wśród ich ofiar
            bezrobocie jest pięciokrotnie wyższe niż wśród innych Chilijczyków.

            • xiazeluka Ty jesteś kretyn dla wszystkich normalnych ludzi 07.12.04, 10:29
              Dlaczego nie wdajesz się w przepychanki ze mną, pytasz? Obaj wiemy dlaczego -
              skopałem ci odwłok kilka razy i od tego czasu mnie unikasz. Pamięć wróciła,
              Kretynie52?

              Jego Cesarska Wysokość Galba nigdy niczego podobnego nie napisał. Imperator wie
              bowiem, że ja zawsze mam rację, zatem nie istnieje kwestia "po czyjej stronie
              jest słuszność". Poniżasz się, tchórzliwy Kretynie52, wypisując kłamstwa.

              Nie "3 tysiące zamordowanych", głupku, tylko zabitych. Ludzie ginęli w rozmaity
              sposób, nie tylko mordowani przez siepaczy krwawego Generała, 108 żołnierzy i
              karabinierów poległo w walkach z czerwonymi dzikusami - oni też
              zostali "zamordowani", durniu? A zamordowanych zostało, owszem, ok. 500 ludzi -
              przez bandytów z MIR. Postument z pięcioma setkami nazwisk ofiar terroru
              komunistycznego sterczy w centrum Santiago. Ci, zgoda, zostali zamordowani.
              Przez komuchów.

              Autor artykułu nie jest żadnym autorytetem, w ogóle cała ta zabawna historia
              przypomina histerię poholokaustową - krótko po wojnie żydzi fantazjowali na
              temat swoich przeżyć, kumulując nieprawdopodobne androny w swych bajaniach, w
              stylu "przeżyłem sześciokrotnie gazowanie w Dachau". Po weryfikacji okazało
              się, że 90% tych zeznań to bujda na resorach. Nie zmienia to w niczym ogromu
              tragedii ofiar niemieckiej lewicy, jednak jest dobitnym przykładem, że tego
              typu "zeznania" należy najpierw starannie zbadać, a dopiero potem się nimi
              ekscytować. Czyli podjąć czynności dokładnie odwrotne od twoich, Kretynie52.
              Możesz mi wytłumaczyć, skąd te fantasmagorie wzięły się dopiero teraz? Dlaczego
              nie wyskoczono z nimi w czasie, kiedy zdradziecki Albion dokonał kidnapingu na
              Generale? Dlaczego nie poinformowano o nich chilijskiej Komisji Pojednania?
              Komisja ta działała już po oddaniu władzy przez Pinocheta, więc nie było
              powodu, by się obawiać powtórnego zgwałcenia.

              I to by było na tyle. Jesteś dureń - wierzysz w byle raport, ponieważ sam
              rozumować na zimno nie potrafisz, pedofilny nazikatolu, zdrajco ateizmu - od
              kiedy to wierzysz raportom opracowanym przez czarnych?
              • leje-sie Ohohoho! 09.12.04, 12:27
                "Jego Cesarska Wysokość Galba"
                "Jego Ksiazeca Mosc Luka"

                W najlepszym razie dwoch szelmow z "Huckleberry Finna". Albo tez Lis i Kot
                z "Pinokia"?

                W gorszym przypadku dwoch uciekinierow z zakladu zamknietego.

                To ktory z was jest Napoleon?
                • xiazeluka Do kolan, szelmo! do kolan! to pan Luka! 09.12.04, 12:58
                  Żaden z nas nie jest Napoleonem - JCMość to Galba, a moja osoba to xiążę Luka.
                  Waść nie terminowałeś sztuki czytania z wykorzystaniem imaginacji?

                  A teraz: Ruszaj sobie, mości leje-sie i ostaw mnie.
                  • leje-sie Jednak Huckleberry Finn (polecam) /nt 09.12.04, 13:03
                    xiazeluka napisała:

                    > Żaden z nas nie jest Napoleonem - JCMość to Galba, a moja osoba to xiążę
                    Luka.
                    > Waść nie terminowałeś sztuki czytania z wykorzystaniem imaginacji?
                    >
                    > A teraz: Ruszaj sobie, mości leje-sie i ostaw mnie.
                    • xiazeluka A ja Pitigrilliego /nt 09.12.04, 13:20
            • dachs Ricardo Lagos - sylwetka 07.12.04, 12:49
              "Ricardo Lagos urodził się w 1939 r.. Z wykształcenia jest ekonomistą i
              prawnikiem.
              W schyłkowym okresie rządów prokomunistycznego prezydenta Salvadora Allende
              wyznaczony był na stanowisko ambasadora Chile w ZSRR."

              Na ambasadorow w Moskwie, Moskwa sobie, u satelitow, sama na ogol wybierala
              ludzi, wiec to o facecie cos swiadczy

              "Po puczu Pinocheta wyjechał za granicę. Pracował w ONZ i Międzynarodowej
              Organizacji Pracy."

              Jak to wlasciwie bylo mozliwe? Przeciez poza personelem technicznym stanowiska
              w organizacjach miedzynarodowych obsadzane sa z klucza panstwowego. Czyzby NZ
              byly takie skorumpowane?

              "Do Chile wrócił w latach 80., przed plebiscytem decydującym, czy Pinochet ma
              nadal sprawować władzę."

              Slabe musialy byc te pinochetowskie organy torturowania. Oto wraca - w srodku
              potwornej fali terroru - najgrozniejszy przeciwnik Pinocheta, a ten zamiast go
              zgwalcic psem, albo chocby dac zlecenie "pijanemu kierowcy ciezarowki", tak po
              prostu dopuszcza do budowania koalicji przeciw sobie. Dupa nie dyktator.

              "Stanął na czele koalicji przeciwników generała. Pinochet przegrał referendum,
              rządy objęli socjaliści. "

              Krwawy rezim, 960 katowni, narod w okowach tyrana i dobrowolne oddanie wladzy
              w wyniku niesfalszowanego referendum. Cos tu nie bardzo pasuje.
              Albo referendum bylo sfalszowane, albo raport jest nieprawdziwy.
              Referendum socjalisci na swoja korzysc sfalszowac nie mogli (no bo katownie,
              tortury, bestialstwo pacholkow tyrana), natomiast ich umiejetnosci w
              ksztaltowaniu przeszlosci sa legendarne. Z przyszloscia im tylko jakos gorzej
              wychodzi. smile

              borsuk











              W latach 90. Lagos pełnił między innymi funkcje ministra edukacji i robót
              publicznych. Od 2000 r. jest prezydentem Chile.

            • galba Nie pamiętam 11.12.04, 22:30
              > Bodaj trzy lata temu twoj styl opisal Galba - twoj forumowy przyjaciel.
              > Powiedzial ze tniesz sie do upadlego nie pozwolisz przeciwnikowi miec
              > najmniejszej satysfakcji, bez wzgledu na to po czyjej
              > stronie jest racja. A gdy
              > juz zmeczony da taki za wygrana to po prostu oglaszasz sie zwyciezca.


              Nie pamiętam takiego wywodu (co nie znaczy, że nie miał on miejsca - jednakże
              wydaje mi się to być niezmiernie mało prawdopodobne).

              Moja forumowa spuścizna jest tak imponująco monstrualna, że nawet ja sam, mimo
              posiadania nadprzyrodzonych wręcz zdoloności we wszelkich dających się objąć
              śmiertelnym umysłem dziedzinach, nie obejmuję jej całej swą pamięcią. Ponadto
              znaczna jej część jest pisana tzw. "żartem" czy wręcz z użyciem finezyjnego
              narzędzia zwanego "ironią" - te fragmenty są szczególnie trudne w odbiorze i
              dla mało wprawnego czytelnika bez odpowiedniego przygotowania merytorycznego
              mogą stanowić zbyt wielkie wyzwanie - co często owocuje ich niezrozumieniem lub
              wręcz zrozumieniem opacznym. Dlatego, nierzadko, zdarzało mi się zostać w
              jednym wątku zaatakowanym jako "antysemita z krwi i kości" i "żydowski sługus
              na usługach rządu JKM Elżbiety II" (copyright by niejaki Watto jak sądzę).

              G.
              • xiazeluka Re: Nie pamiętam 13.12.04, 11:26
                galba napisał:

                > Ponadto
                > znaczna jej część jest pisana tzw. "żartem" czy wręcz z użyciem finezyjnego
                > narzędzia zwanego "ironią" - te fragmenty są szczególnie trudne w odbiorze i
                > dla mało wprawnego czytelnika bez odpowiedniego przygotowania merytorycznego
                > mogą stanowić zbyt wielkie wyzwanie - co często owocuje ich niezrozumieniem
                lub wręcz zrozumieniem opacznym.

                W tym rzecz - dla forumowych kretynów (szczególnie numerowanych) "Kod Leonarda
                da Vinci" to szczera prawda, choć zdaje się, że nawet autor w pewnej chwili
                daje do zrozumienia, że kpi sobie z czytelników...
      • xiazeluka Jak sie widzi niektore posty milosnikow mordowania 06.12.04, 14:02
        ...ludzi, to się myśli o braku moralności wyznawców takich barbarzyńskich, tfu,
        norm.

        Popełnia Pani zasadniczy błąd w porównywaniu Pinocheta do przedstawicieli
        lewactwa w osobach towarzyszy Stalina i Hitlera - ci ostatni zdobyli władzę po
        to, by uszczęśliwiać na siłę, władzy tej nie zamierzając oddać nigdy (no,
        przynajmniej w ciągu 1000 lat). Generał władzę oddał dobrowolnie, co rujnuje
        Pani efektowną, choć niedorzeczną analogię.

        • Gość: Krzys52 Czy ty juz gryziesz moja Luko czy tez prawie? IP: *.proxy.aol.com 06.12.04, 15:27
          Kretynie ty sad
          • Gość: doradca Towarzyszu Krzysztofie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.12.04, 17:46
            Towarzyszu Krzysiu , Kim Jong Il jest z Was dumny...Tak trzymajcie towarzyszu
            za morde te kapitalistyczne świnie...
            I nie podrabiajcie już innych wypowiedzi bo nie będą Wam płacić za nadgorliwość.
            ================================================================================
            Dobry komunista to martwy komunista. Lenin nie jest dobrym komunistą bo jest
            wiecznie żywy.
        • Gość: patience Re: Jak sie widzi niektore posty milosnikow mordo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.04, 15:57
          > Popełnia Pani zasadniczy błąd w porównywaniu Pinocheta do przedstawicieli
          > lewactwa w osobach towarzyszy Stalina i Hitlera - ci ostatni zdobyli władzę
          po
          > to, by uszczęśliwiać na siłę, władzy tej nie zamierzając oddać nigdy (no,
          > przynajmniej w ciągu 1000 lat). Generał władzę oddał dobrowolnie, co rujnuje
          > Pani efektowną, choć niedorzeczną analogię.


          Wie pan co, panie Luka? W mojej subiektywnej ocenie pan nie rozumie albo nie
          chce rozumieć co to dehumanizacja istoty ludzkiej, i jaki jest związek
          odbierania istocie ludzkiej statusu człowieka z pobudek ideologicznych z
          ideologiami totalitarnymi. Jeśli pan myśli to samo co pisze, to w mojej
          subiektywnej ocenie jest pan po prosdtu odrażający. Ja się nie nadaję do
          dyskusji z panem i nie mam na to ochoty zreszta. Zadnej. Proponuję zeby swoje
          rozumienie tego co dorzeczne i niedorzeczne przedyskutowal pan w innym
          towarzystwie. W szczególności najuprzejmiej pana proszę żeby z kim innym pan
          raczyl podyskutować na temat bohaterskich aspektów przecinania ludzi żywcem
          piła, wyrywania paznokci i tak dalej. Ja się na to nie piszę.
          • xiazeluka Re: Jak sie widzi niektore posty milosnikow mordo 06.12.04, 16:10
            Z pobudek ideologicznych bolszewizację Chile prowadzili gensekowie partii
            socjalistycznej i komunistycznej, wraz ze swoimi czerwonymi kamratami. Generał
            nie działał z pobudek ideologicznych, a raczej - antyideologicznych. Jeśli
            twierdzi Pani inaczej, to proszę mi napisać - jaką ideologię wyznawał Pinochet?
            On walczył z ideologią, sam nie mając zbornego zbioru idei.
            Dopóki nie pojmie Pani tego detalu, dopóty nie zrozumie Pani różnicy między
            Generałem a generalissimusem.

            To, że ma Pani problemy z dyskutowaniem, zauważyłem już dawno - dopóki gra
            muzyka wedle Pani partytury, to pierwsza idzie Pani w tany; wystarczy jednak
            zmienić płytę, a efekt taki, jak powyżej.

            Proponuję, by zgłosiła się Pani do kogoś spoza swego towarzystwa, kogoś, kto ma
            pojęcie o tym, co dobre, a co złe, a jednocześnie nie wierzy w duchy.
            • gretshen I kazda Luka nosi w tornistrze bulawe Generalska 06.12.04, 16:26
              a ten tu twardy ci ze uuuh!
              Zupelnie jak ten zasrany kadet Biegler smile
        • xiazeiuka Ja kocham Jaruzelskiego i komuchow 06.12.04, 22:18
          Oni przejeli wladze, trzymali ja jakis czas i potem w wiekszosci krajow oddali
          dobrowolnie. To rujnuje wszelkie antykomunistyczne teorie.
    • Gość: Krzys52 Ten watek stanowczo jest za dlugi :(( IP: *.proxy.aol.com 08.12.04, 06:58
      setka jest optymalna liczba postow. Pozniej trzeba slinic palec - gdy innego
      nawilzacza nie ma pod reka... smile)
      • Gość: Śmiewca Cóż to wobec liczby postów w tzw. "aferze Środy" IP: *.acn.waw.pl 11.12.04, 22:42
        Na obu forach we wszystkich wątkach już ponad 5000.
        Niedługo będzie je można streścić - jak Torę - w jednym zdaniu.

        ps czy ktos je, no chociażby tytuły?
        Ale piany...
        • roosvelt1984 Me gustas muchas les chices como Pinochet !!! 12.12.04, 17:28
          Tak naprawdę rządy Pinocheta MOŻNA streścić w jednym zdaniu:

          obalenie komunistów było obowiązkiem każdego obywatela, któremu leżało na sercu
          dobro kraju, dobre dla tegoż kraju było też bezwzględne rozprawienie się z
          ideologią komunistyczną, można jednak było powstrzymać się od praktyk
          rzucających dziś cień na rządy generała.

          Uważam, że trudno o lepsze podsumowanie historii nowożytnej państwa
          chilijskiego.
    • Gość: monadina parę faktów dla pseudo-prawicowch kabotynów IP: 212.160.138.* 17.12.04, 15:32
      1. Allende (obalony przez Pinocheta prezydent) nie był komunistą, był
      nieudolnym populistycznym lewicowcem (zaczynał jako socjaldemokrata, potem sie
      staczał), coraz bardziej pozbawionym poparcia politycznego, który jednak był
      daleko od jakichś totalitarnych pokus, nie był to casus drugiego Castro.
      Problem polegał na polaryzacji sceny politycznej - na Allende nacisk wywierali
      komuniści, z kolei większość konserwatywnej prawicy - reprezentującej pół-
      feudalną w zasadzie klasę przedsiębiorców (nie mylić z nowoczesnym kapitalizmem
      w rozumieniu zachodnim) nie chciała żadnych ustępstw, a takie były potrzebne,
      jeżeli Chile miało sie stać państwem opartym na klasie średniej, o strukturze
      społecznej zbliżonej do Zachodu Europy czy USA. Obie skrajne siły napierały z
      lewa i prawa, przy marginalizacji sił umiarkowanych. Podobny scenariusz jak w
      latach 30-tych w Hiszpanii, gdzie wśród republikanów przewaga liberalnych
      demokratów zaczęła topnieć na rzecz komunistów.
      2. Za Pinocheta (i za Galtieriego/Videli w Argentynie) nie trzeba było być
      zadeklarowanym komunistycznym bojówkarzem, żeby zgnić w sali tortur. Znane są
      przypadki nastolatków porywanych i mordowanych - dla przykładu - za noszenie
      jakichś niegroźnych lewackich bibuł, a także mordowanie opozycjonistów
      centrowych czyli nie tyle komunistów ile różnych obrońców praw człowieka o
      korzeniach typu Amnesty International i tym podobnych. Częste aresztowania na
      zasadzie donosów. Tępiono nawet prawicową, ale anty-faszystowską opozycję (duża
      emigracja intelektualistów, zwłaszcza do Francji, Hiszpanii - wtedy jeszcze
      frankistowskiej, co dowodzi, ze to nie byli tylko lewacy!, USA, oczywiście paru
      towaryszy czmychnęło do Sojuza, ale to nie była reguła). Większość egzekucji
      odbywała się w trybie pozaprawnym, bez żadnego procesu. Żadna władza PRL po
      epoce Bieruta nigdy nie posunęła się do takich skrajności, nawet w
      przybliżeniu. Jaruzelski i stan wojenny to była kaszka z mlekiem w porównaniu z
      Pinochetem. Nie cierpię też komunizmu, ale uczciwe trzeba przyznać, że jeżeli
      chodzi o policyjny charakter państwa Chile było wiele gorsze od PRL po 1956.
      Dyktatura Pinocheta nie miała nigdy precedensu w samym Chile i była krwawa
      nawet jak na warunki latynoskie.
      3. Jedyny, za to znaczny, plus Pinocheta to poprawa gospodarki, dodam na
      marginesie, ze to jedyny prawicowy dyktator latynoski w II połowie XX wieku,
      któremu sie to udało. Inni - np. w Argentynie czy Wenezueli prowadzili politykę
      gospodarczą zaskująco podobną do towarzysza Edwarda - sztuczny dobrobyt za
      pożyczki zagraniczne (a potem oczywiście wielkie bum! i recesja, kiedy nie
      chciano już pożyczać), korupcja itd. Tyle, że nie od razu - Pinochet zaczął
      dzięki doradcom amerykańskim liberalizować gospodarkę dopiero na przełomie lat
      70-tych i osiemdziesiątych, kiedy patrząc np. na sytuację w Argentynie
      uświadomił sobie, że poprawa sytuacji gospodarczej to najlepszy środek, żeby
      utrzymać się przy władzy.
      4. Gospodarka ta nie była jednak oparta na całkiem zdrowych zasadach - poważną
      rolę odgrywał eskport miedzi (Chile ma bodajże 2 złoża na świecie), owoców i
      innych tanich produktów zwłaszcza do USA. Klasyczne przekleństwo Południowej
      Ameryki - krótkoterminowe budowanie dobrobytu na koniunkturze na określony
      surowiec/produkt (mięso i zboże w Argentynie przed wojną, ropa w Wenezueli po
      wojnie itd.) Nie obyłoby się też bez pomocy Reagana, który wspierał eksport
      chilijskich produktów do USA uważając, że dobrobyt w Chile umożliwi mu
      utrzymanie wiernego sojusznika. Oczywiście, Pinochet, jak na ten
      region ,wytworzył zdrowe podstawy do rozwoju gospodarczego, ale prawdziwa
      modernizacja gospodarki (np. przerzucenie sie w znacznej części z produkcji na
      usługi), nastąpiła dopiero w latach 90-tych kiedy go już nie było przy władzy.
      Oczywiście, gdyby Chile było państwem komunistycznym, pewnie nie było by
      tych "zdrowych podstaw", trzeba to przyznać. Ale do dziś są wątpliwości co do
      przyszłości gospodarki chiliskiej np. po wyczerpaniu się miedzi, co moze
      nastąpić za ok. 25-30 lat.

      Mam skądinąd wrażenie, że większość ludzi wypowiadających sie na tym forum
      ledwo wie, gdzie leży Chile, nie mówiąc już o skomplikowanej historii
      gospodarczej i politycznej regionu. To w zasadzie wystarczało by za komentarz.
      • galba Raczej: "parę mądrości z Le Figaro czy Prawdy" 17.12.04, 16:28
        > 1. Allende (obalony przez Pinocheta prezydent) nie był komunistą, był
        > nieudolnym populistycznym lewicowcem (zaczynał jako socjaldemokrata, potem
        sie
        > staczał), coraz bardziej pozbawionym poparcia politycznego, który jednak był
        > daleko od jakichś totalitarnych pokus, nie był to casus drugiego Castro.


        Jak zwał tak zwał. Jedno jest pewne - był czerwoną szmatą, mordercą,
        złodziejem. Sprowadzał "doradców" z Kuby, jego ludzie zakładali obozy dla
        przeciwników politycznych, "niewygodni" znikali w środku nocy. Generał opisał
        noc, kiedy to postanowił przystąpić do spiskowców (wcale nie on był animatorem
        ruchu): "prezydent" (zresztą odwołany przez parlament czym się zbytnio nie
        przejął) wezwał Go na nocne przesłuchanie, prowadził je z jeszcze jakimś swoim
        czerwonym współprzestępcą, na takich przesłuchaniach "prezydent" świecił
        przesłuchiwanym lampką w oczy, ci, którzy nie odpowiadali dość gorliwie na
        pytania już z takich spotkań nie wracali. Generał miał szczęście, którego
        jednak nie chciał wypróbowywać jeszcze raz przy następnym spotkaniu. Po
        powrocie do domu skontaktował się z oficerami, którzy składali mu już wczesniej
        pewne propozycje, tym razem powiedział "TAK".

        > 2. Za Pinocheta (i za Galtieriego/Videli w Argentynie) nie trzeba było być
        > zadeklarowanym komunistycznym bojówkarzem, żeby zgnić w sali tortur. Znane są
        > przypadki nastolatków porywanych i mordowanych - dla przykładu - za noszenie
        > jakichś niegroźnych lewackich bibuł, a także mordowanie opozycjonistów
        > centrowych czyli nie tyle komunistów ile różnych obrońców praw człowieka o
        > korzeniach typu Amnesty International i tym podobnych.

        Typowe brednie lewicowej propagandy - mówi się o 3 tys. "ofiar Generała"...
        zapomina się dodać, że PONAD POŁOWA to ofiary po stronie obozu... RZĄDOWEGO -
        których zamordowali pacyfistyczni, kochani i bezbronni lewacy. Swoją drogą
        podobne bzdury wygadywano na świecie o naszym generale J. - ponoć uwięził na
        wrocławskim Stadionie Olimpijskim 10 tys. ludzi, którzy nago umierali tam
        setkami przy dwudziestostopniowym mrozie...

        > 3. Jedyny, za to znaczny, plus Pinocheta to poprawa gospodarki, dodam na
        > marginesie, ze to jedyny prawicowy dyktator latynoski w II połowie XX wieku,
        > któremu sie to udało. Inni - np. w Argentynie czy Wenezueli prowadzili
        politykę
        >
        > gospodarczą zaskująco podobną do towarzysza Edwarda

        Ergo - nie byli dyktatorami PRAWICOWYMI.

        > 4. Gospodarka ta nie była jednak oparta na całkiem zdrowych zasadach -
        poważną
        > rolę odgrywał eskport miedzi

        Nie podstawy a efekt się liczy. Takie rozumowanie przypomina trochę sytuację
        gdy ktoś kręci nosem na miliony zarobione przez sąsiada: "niby się nieźle
        dorobił ale te ciężarówki, które jeżdżą we flocie jego firmy to takie jakieś
        brzydkie".

        G.
        • Gość: Kazik Hitler, Pinochet, Pol Pot-to najwieksi zbrodniarze IP: *.ght.iadfw.net 17.12.04, 18:52
          Hitler, Pinochet, Pol Pot , to najwieksi zbrodniarze i nie obchodzi mnie czy on
          czarny, czerwony czy w paski. Nie ma co czasu marnowac na jakies dywagacje.
          • galba Pierdzielicie towarzyszu 18.12.04, 21:43
            Stalin mniej ważny? A Lenin? A Saddam? A Kim Ir Sen? A Mao? A...

            Jak można zestawiać psychopatycznych morderców (H, P-P) z patriotą ratującym
            kraj od kumpli Stalina, "Che" i Trockiego (P)? Ruszcie no czasem Kaziku
            móżgownicą i przeczytajcie coś poza Wysokimi Obcasami.

            G.
        • Gość: monadina Re: Raczej: "parę mądrości z Le Figaro czy Prawdy IP: *.aster.pl 20.12.04, 23:40
          W zasadzie to mi się nie chcę, ale parę uwag:

          Ad. 1 Przyjmijmy nawet, że przedstawiona przez ciebie linia obrony generała w
          100 % przypomina prawdzie...W państwie prawa egzekucji nie dokonuje się w
          trybie pozasądowym, ale poprzez uczciwy proces - choćby w trybie nadzywczajnym,
          według bardzo surowych przepisów, z karą śmierci. Nie było żadnych przeszkód
          techniczno-organizacyjnych do osądzenia zatrzymanych w parlamencie
          współpracowników Allende. To przyczyna, dla której Pinochet nie ma żadnych
          ważnych zwolenników na Zachodzie. Nawet Amerykanie popierali go na słynnej
          zasadzie "It's a motherfucker, but at least it's our motherfucker". Różnica
          między zachodnią lewicą a prawicą jest taka, że ta pierwsza porównuje go z
          największymi ludobójcami XXw. (przegięcie), ta druga widzi okoliczności
          łagodzące. Żeby było jasne, zaliczam sie do tych drugich. Widzieć okoliczności
          łagodzące nie równa się jednak czynieniu z kogoś bohatera. To drugie
          specyficzne jest dla krajów Europy Wschodniej - np. polskiej pseudoprawicy spod
          znaku LPR (w zasadzie ich ideologia+ poglądy na gospodarkę odpowiadały by
          mianu "narodowi socjaliści")i kanapowej prawicy spod znaku UPR (tych ostatnich
          określiłbym jako "prawicę utopijną", tak jak był kiedyś "socjalizm utopijny").
          Są jednak kraje, w których Pinochet cieszy sie wśród niektórych większą
          popularnością. Np. Rosja, gdzie na jego doktrynę powoływało się wielu polityków
          poczynając od Żyrynowskiego, a kończąc na obecnym prezydencie, o którym
          nieformalnie wiadomo, że jest wielbicielem P.

          Pinochet zdobywając władzę nie kierował się interesem narodu, ale tych
          niewielkich grup, które mogły bezpośrednio w pierwszek kolejności stracić na
          polityce komunistycznej. Trzeba sobie powiedzieć jasno - była to walka o władzę
          między skrajnymi ugrupowaniami, z których żadnego nie można wybielać. Kilka
          pytań - do zwolenników Pinocheta- altruistycznego zbawcy Chile - dlaczego
          Pinochet zaczął na serio reformować gospodarkę dopiero w latach 80-tych, a nie
          od początku? Dlaczego, chociaż pozycja jego zwolenników i prawicowo
          nastawionego wojska wciąż jest silna, a kula w łeb mu nie grozi, nie chciał
          nigdy stawić się przed sądem i wyjaśnić narodowi swoich racji. Dlaczego plącze
          się w zeznaniach - najpierw zaprzeczał, że nie było żadnych zbrodni, ostatnio
          zdaje się twierdzić, że dokonano ich poza jego wiedzą. Młody on nie jest, ale
          łeb na karku ciągle ma i migać się potrafi.
          2. Ciekawa definicja prawicy, prawica = skuteczni w gospodarce. Przykład z
          pożyczaniem kasy przez innych dyktatorów był może skrajny i dla kogoś, kto nie
          zna historii Ameryki Łacińskiej budzić skojarzenia z lewicą. No ale właśnie -
          widać tu nieznajomość historii politycznej regionu, jeżeli ktoś np. uważa, że
          Galtieri był dyktatorem lewicowym wyłącznie na podstawie tego, że napożyczał
          forsy.
          3. "Efekt się liczy". Chodzi jednak o to, żeby efekt ten nie był
          krótkoterminowy. W przeciwnym razie można bronić też Gierka i Ceauscescu, nie
          da się zaprzeczyć, że w Polsce i w Rumunii w latach 70-tych poprawił się
          wyraźnie poziom życia. Co było potem, to inna historia. Większość państw
          Ameryki Łacińskiej osiągało w pewnych okresach bardzo szybki rozwój
          gospodarczy, tyle że nie przekładało się na wytworzenie zdrowych podstaw
          gospodarki, które umożliwiły by uniezależnić się od bieżącej koniunktury na
          określone surowce/produkty/rodzaje usług. Zawsze mi się wydawało, że Chile
          przynajmniej relatywnie na tle regionu jest pozytywnym przykładem. Sam byłem
          zaskoczony, kiedy rozmawiając z ludźmi (z Brazylii, Argentyny, USA) o poglądach
          liberalnych na gospodarkę, słyszałem liczne wątpliwości co do tego, na
          ile "dalekowzroczna" jest polityka gospodarcza w Chile. W przeciwieństwie do
          pseudoprawicowców z tego formum, co do których zgaduję, że w części
          (niekoniecznie mówię o tobie) bez encyklopedii nie wymienili by nawet w
          przybliżeniu, ile ludności ma Chile, jaki jest jego skład etniczny i różnych
          podobnych podstawowych wiadaomości, nie udaję, że mam tak dostateczną wiedzę
          nt. gospodarki tego kraju, że mogę tu prorokować. Znam tylko następujące fakty:
          Podstawą gospodarki Chile jest: wydobycie miedzi, produkcja kwasu siarkowego,
          produkcja papieru, produkcja i przetwórstwo owoców, ryb, mięsa i wina. Dzięki
          niskim cenom tych wyrobów (tu ma znaczenie liberalna polityka rynkowa), są one
          bardzo konkurencyjne na rynkach zagranicznych. Ale coś wydaje mi sie, że to nie
          jest w pełni nowoczesna struktura gospodarki, taka jaką ma np. Holandia,
          Finladnia czy Korea Płd. Ktoś, kto zna historię Ameryki Łacińskiej i wie, jak
          często kończyło się nastawianie gospodarki danego kraju na surowce i artykuły
          rolne, może mieć wątpliwości. Jeżeli ktoś tu zna dobrze mechanizmy gospodarki
          chilijskiej i wie, jak ona jest przygotowana na np. wyczerpanie złóż miedzi
          albo na załamania koniunktury na rynkach rolnych, chętnie czegoś się naucze.
          Poza tym najszybszy wzrost gospodarczy Chile odnotowało w latach 90-tych już za
          rządów następcy Pinocheta - Aylwina. Co do tego, że pewnie było by gorzej gdyby
          Aylwin zastał kraj postkomunistyczny - sam to pisałem.

          Aha, jeżeli porównanie "Le figaro" (centroprawicowego gaulistowskiego
          dziennika) do "Prawdy" było świadome, to ręce opadają. Nie żebym był
          fanem "Figaro" z drugiej strony. Nie wiem też, czy kolega kiedyś je czytał, czy
          bazuje na urywkach z polskiej prasy typu, że pomylili powstania w Warszawie.
          Ciekawe skądinąd, jak wiele pseudoprawicowych Polaków dało się w pewnym sensie
          nabrać Chiracowi na jego pacyfizm jako przyczynę nie wejścia do Iraku. O ile co
          do Schroedera mógłbym sie zgodzić, że to pacyfistyczny umiarkowany lewicowiec
          (a przede wszystkim wielki kunktator), to Chirac jest równie pacyfistyczny co
          Rumsfeld i Rice, inna tylko za nim stoi siła, inne interesy.
    • spinfo Re: ___ Milosnikom Pinocheta o ich Idolu i Herosi 18.12.04, 13:23
      Wesolych swiat
Inne wątki na temat:
Pełna wersja