Dodaj do ulubionych

Samobójstwo pary nastolatków. Ona była w ciąży

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 15:56
Dwoje nastolatków z Krotoszyna popełniło samobójstwo. 15-letnia dziewczyna
była w ciąży

mark 02-12-2004, ostatnia aktualizacja 02-12-2004 17:15

Ciała nastolatków - 16-letniego chłopaka i jego dziewczyny - znaleziono we
wtorek w lesie k. Iwina w powiecie szczecineckim. Powiesili się. Rodzice
szukali ich już od tygodnia, gdy nagle zniknęli z domów.


Ciała nastolatków - 16-letniego chłopaka i jego dziewczyny - znaleziono we
wtorek w lesie k. Iwina w powiecie szczecineckim. Powiesili się. Rodzice
szukali ich już od tygodnia, gdy ich dzieci nagle zniknęły z domów.
Prokuratura szczecinecka nie ukrywa, że sprawa jest skomplikowana: - Wiemy,
że przez kilka dni mogli jeździć pociągiem po województwie
zachodniopomorskim. W końcu wysiedli k. Szczecinka i poszli do lasu - mówi
Janusz Bugaj, szef szczecineckiej prokuratury.

Dlaczego młodzi ludzie targnęli się na życie? Wiadomo, że dziewczyna była w
szóstym miesiącu ciąży. Być może młodzi ukrywali to, tym bardziej że
uchodzili za spokojnych nastolatków. Chłopak był ministrantem, a jego
dziewczyna śpiewała w kościelnym chórze. Znaleziono przy niej pamiętnik, w
którym opisywała, że razem z chłopakiem zastanawiają się nad odebraniem sobie
życia. Jeździli po kraju, odwiedzając znajomych, i szukali u nich pomocy.





Obserwuj wątek
        • 100krotki Re: Religia to zło, fanatyzm zabija 05.12.04, 07:38
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > by moglo dojsc do takiej tragedii musialy te dzieciaki doswiadczyc starannego
          > wymozdzenia - ich parszywy kosciolek dolozyl wszelkich staran by przypadkiem
          > rozsadna mysl nie mogla pojawic sie w ich glowach...

          te dzieciaki były za młode, aby być już "starannie wymóżdżone"
          czy uważasz, że Romeo i Julia (ach te młode lata!) też byli "starannie
          wymóżdżeni"?
          tragiczne w tej całej opowieści jest to, że jedyną "rozsadną" myslą jaka im
          przyszła do głowy po objechaniu kawałka Polski było popełnienie samobójstwa.nie
          byli "wymózdżeni"
          do końca pozostali sobie wierni w swojej bezradności wobec tego co im się
          przytrafiło poza wzajemną młodą miłością
      • Gość: Reader A gdyby IP: 212.247.232.* 07.12.04, 05:15
        q.r.w.a napisali, ze "po kosciele" ogladali MTV to tez bys napisal, ze to zlo?

        Chyba wszycy zrozumieli, ze gazecie chodzilo o potoczna opinie o osobach, ktore
        maja bliski kontakt z kosciolem: jako "spokojnych" i tyle.

        • dokowski Gdy młodzi się kochają i zachodzą w ciążę, to... 07.12.04, 17:16
          Gość portalu: Reader napisał(a):

          > gazecie chodzilo o potoczna opinie o osobach, ktore
          > maja bliski kontakt z kosciolem: jako "spokojnych" i tyle.

          ... naturalnie są szczęśliwi. Tylko patologiczne wychowanie i środowisko
          chrześcijańskie powoduje, że nieślubne dziecko unieszczęśliwia młodych.

          Jestem pewnien, że informacje o ministranctwie i chórze kościelnym miały
          pokazać źródło poczucia unieszczęśliwienia niedoszłych młodych rodziców
    • Gość: Krzys52 A jak mowic, ze narod psychopatow to wierzyc nie IP: *.proxy.aol.com 05.12.04, 12:46
      chca. Generalizuje oczywiscie ale tak to w przekroju wyglada, niestety, ze
      katol nie potrafi ampatowac z drugim czlowiekiem a w zamian deklaruje milosc do
      zygoty.
      Uuuch! jak on te zygote kocha oraz troszczy sie o nia!!
      Znacznie gorzej gdy trzeba wykazac sie wobec drugiego czlowieka - wyciagnac
      reke, okazac zyczliwosc, zaoferowac pomoc...
      Milosc do zygoty nie niesie ze soba potrzeby wykazywana sie czyms podobnym.
      Wystarczy by byc przeciwko aborcji i sfere uczuciowosci ma sie odhaczona.
      Sama ciaza natomiast jest oczywiscie cudzym zmartwieniem.
      Bardzo okaleczyl mych rodakow katolicyzm...
      • Gość: megi Masz trudności z logicznym wnioskowaniem??? IP: *.wroclaw.mm.pl 05.12.04, 22:30
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > chca. Generalizuje oczywiscie ale tak to w przekroju wyglada, niestety, ze
        > katol nie potrafi ampatowac z drugim czlowiekiem a w zamian deklaruje milosc
        do
        >
        > zygoty.
        > Uuuch! jak on te zygote kocha oraz troszczy sie o nia!!
        > Znacznie gorzej gdy trzeba wykazac sie wobec drugiego czlowieka - wyciagnac
        > reke, okazac zyczliwosc, zaoferowac pomoc...
        > Milosc do zygoty nie niesie ze soba potrzeby wykazywana sie czyms podobnym.
        > Wystarczy by byc przeciwko aborcji i sfere uczuciowosci ma sie odhaczona.
        > Sama ciaza natomiast jest oczywiscie cudzym zmartwieniem.
        > Bardzo okaleczyl mych rodakow katolicyzm...

        Znowu jesteś niekonsekwentny!!
        Twierdzisz, że w naszym społeczenstwie większość jest za aborcją (podawałeś, że
        60% czy nawet 80%- nie chce mi się szukać w tych twoich wypocinach). Z tego
        wynika, że większość naszego społeczeństwa tworzą niekatolicy. Przecież
        prawdziwy katolik nie dokona aborcji!

        Tak więc statystycznie to częściej nie pomogli tym młodym ludziom niekatolicy
        niż katolicy..

        Masz też problemy z logicznym myśleniem i wnioskowaniem?
        • Gość: Krzys52 N.t. LOGIKI lepiej nie zabieraj glosu :O)) IP: *.proxy.aol.com 06.12.04, 00:38
          Znowu jesteś niekonsekwentny!!
          Twierdzisz, że w naszym społeczenstwie większość jest za aborcją (podawałeś, że
          60% czy nawet 80%- nie chce mi się szukać w tych twoich wypocinach). Z tego
          wynika, że większość naszego społeczeństwa tworzą niekatolicy. Przecież
          prawdziwy katolik nie dokona aborcji!

          Tak więc statystycznie to częściej nie pomogli tym młodym ludziom niekatolicy
          niż katolicy..

          Masz też problemy z logicznym myśleniem i wnioskowaniem?

          ;;;;;;

          Z tego co mowisz wynika jednak, ze "prawdziwi katolicy" tworza mniej niz 40
          procent spoleczenstwa (sa jeszcze antyaborcyjni Zydzi, prawoslawni,
          protestanci, jechowici, ateisci...). Te 61 procent o ktorych byla mowa
          wczasniej to po prostu katolicy, normalni ludzie - a nie jakies religijne
          czubki.

          Ci mlodzi ludzie najwyrazniej odwiedzali znajomych ze swego najblizszego kregu
          a wiec najprawdopodobniej prawdziwych katolikow (oni mieli swoich wlasnych
          znajomych a nie statystycznych znajomych, wodoglowiu)


          • Gość: megi Re: N.t. LOGIKI lepiej nie zabieraj glosu :O)) IP: *.wroclaw.mm.pl 06.12.04, 07:56
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

            > Te 61 procent o ktorych byla mowa
            > wczasniej to po prostu katolicy, normalni ludzie

            Nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz! Normalny katolik to człowiek,
            który nie zabija i nie deklaruje zabijania.


            > Ci mlodzi ludzie najwyrazniej odwiedzali znajomych ze swego najblizszego
            kregu
            > a wiec najprawdopodobniej prawdziwych katolikow (oni mieli swoich wlasnych
            > znajomych a nie statystycznych znajomych, wodoglowiu)

            O tych młodych ludziach nie wiemy czy byli katolikami czy wyznawcami innych
            religii. I podobnie nie wiemy nic o ich znajomych.
            Chociaż wg twojego toku rozumowania statystycznie mogli trafić częściej na
            zwolenników aborcji, którzy im nie pomogli.

            Ale ty tego pewnie swoim ptasim móżdżkiem nie pojmiesz.
            Jedno co potrafisz to pluć jadem na katolików, nawet w tym przypadku, gdy
            ewidentnie zaprzeczasz temu co mówiłeś wcześniej przy okazji aborcji.

            No i co masz tych katolików u siebie w lodówce, sprawdzałeś?
            Oni najwyraźniej cię "prześladują". Idź się leczyć do psychiatry!

          • Gość: megi małe sprostowanie IP: *.wroclaw.mm.pl 06.12.04, 08:08
            Przepraszam! teraz doczytałam, że chłopak był ministrantem a dziewczyna
            śpiewała w chórze.
            Jednak to i tak nie zmienia sensu mojej wcześniejszej wypowiedzi. Katolikiem
            jest się gdy przestrzega się Dekalogu a zwłaszcza piątego przykazania: nie
            zabijaj. I te 61% o których mówisz niestety katolikami zwać się nie mają prawa
            bez względu na to, że są ochrzczeni.

            Jeśli należę do jakiejś "organizacji" to przestrzegam jej regulaminu, statusu a
            jeśli coś mi nie pasuję to staram się zmienić regulamin, lub jeśli to
            niemożliwe, wypisuję się i szukam innej.

            Ktoś kto występuje przeciwko przykazaniu "nie zabijaj" nie jest prawdziwym,
            normalnym katolikiem!!!
    • Gość: P.S.J. Re: Samobójstwo pary nastolatków. Ona była w ciąż IP: *.itpp.pl 06.12.04, 11:24
      Hmmm... dość... ciekawe interpretacje wydarzenia tu wyczytuję. Otóż winni
      samobójstwa są wszyscy wokół, od kościoła poczynając na rodzicach i nauczycielu
      wf skończywszy, natomiast tylko para samobójców za samobójstwo nie jest
      odpowiedzialna. Wielce ciekawe.

      Samobójstwo jest w naszych realiach wyborem suwerennym i raczej nie wymuszonym
      skrajnymi okolicznościami (vide samobójstwa osób w róznej maści obozach śmierci
      czy zagłady). Dziecko po porodzie można wszak zostawić w szpitalu. Oddać do
      domu dziecka. Drzewiej podrzucało się też niechciane pod drzwiami kościoła lub
      pod plebanią (skoro już tak chcemy akcentować rolę kk). Jak ktoś wybiera
      samobójstwo... no cóż, należy zastanowić się nad jego kondycją psychiczną.
      Niezależnie od romantycznego wydźwięku całej tej historii.
          • Gość: Karbat Re: Samobójstwo pary nastolatków. Ona była w ciąż IP: *.pool.mediaWays.net 06.12.04, 13:02
            Za niepelnoletnich odpowiedzialni sa rodzice , organizacje i wszyscy, ktorzy
            roszcza sobie prawa i maja wplyw moralny na spoleczenstwo.

            W ciemnogrodzie wplyw koscilola jest znaczacy a jego odpowiedzialnosc Z A D N A.
            Prosze mi nie pisac ,ze postawy seksualne w Polsce ksztaltuja Marsjanie.

            Prezerwatywa to wynalazek diabla ,te slowa slyszalem od osoby duchownej, wiec o
            czym tu mowimy.
            • Gość: P.S.J. Re: Samobójstwo pary nastolatków. Ona była w ciąż IP: *.itpp.pl 06.12.04, 13:18
              Dwie sprawy:

              1) skoro kościół tak popiera macierzyństwo i rozmnażanie, to chyba nie
              propaguje usuwania dzieci nieślubnych czy osób nieletnich (ba! w tym smętnym
              kraju to kościół prowadzi gros przytułków, domów opieki itp. - gdzie takie
              dziecko możnaby oddać), pomijam już nawet fakt, że samobójstwo leży w skrajnej
              sprzeczności z doktryną kościelną. Tak więc obarczanie kościoła za doprwadzenie
              do samobójstwa z punktu widzenia logiki ma taką rangę, jak oskarżenie
              pacyfistów o wywoływanie wojen.

              2) (i ważniejsze od 1)) tak... za niepełnoletnich odpowiedzialni są... (tu
              długi katalog). Szkoda, że sami niepełnoletni nie mogą być poczytywani za
              odpowiedzialnych - bo, proszę państwa, to nie jest 6-latek kiepsko jeszcze
              tworzący w swym umyśle hipotetyczne ciągi przyczynowo-skutkowe, ale ludzie w
              późnym okresie dorastania. 15 lat jest już cezurą niekaralności stosunków
              seksualnych, a więc nawet prawo przewiduje (może nie expressis verbis)
              posiadanie potomstwa przez osoby w tym wieku... Ja rozumiem jeszcze, że rodzice
              czy otoczenie judziliby czy naciskali w stylu "ja to bym się powiesić wolała,
              niż mieć dziecko przed 30-stką", ale z faktów wynika, że młodzi ludzie nie
              zdążyli się spotkać z negatywną reakcją (czy jakąkolwiek reakcją), bo tylko oni
              dwoje o ciąży wiedzieli...
              • Gość: Ryba Re: Samobójstwo pary nastolatków. Ona była w ciąż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 13:36
                Sami sobie są winni. To wszystko przez propagację seksu i prezerwatyw. Tacy
                młodzi ludzie powini sie uczyc a nie mysleć a co dopiero uprawiać seks.
                Szczególnie przykre jest, ze ci młodzi z rodzin katolickich sie wywodzą. Jezeli
                mozemy mówic o winie kościoła to tylko w kontekscie zaniedbania miejscowej
                parafii w pracy nad młodzieżą. Parafia powinna zachecac młodych do modlitwy i
                nauki oraz do powstrzymywania się od nieczystych mysli. Prawdziwi katolicy nie
                uprawiaja seksu bez sakramentu małżeństwa. Niestety w wielu parafiach księża
                koncentrują sie na zdobywaniu majatków a tym samym zaniedbują swoje podstawowe
                obowiazki wobec parafian. Jak widzć takie postawy owocuja grzesznymi
                zachowaniami i prowadzą do tragedii.
                • Gość: Karbat Re: Samobójstwo pary nastolatków. Ona była w ciąż IP: *.pool.mediaWays.net 06.12.04, 13:47
                  Gość portalu: Ryba napisał(a):

                  To wszystko przez propagację seksu i prezerwatyw. Tacy
                  > młodzi ludzie powini sie uczyc a nie mysleć a co dopiero uprawiać seks.
                  > Szczególnie przykre jest, ze ci młodzi z rodzin katolickich sie wywodzą.
                  Jezelimozemy mówic o winie kościoła to tylko w kontekscie zaniedbania miejscowej
                  > parafii w pracy nad młodzieżą. Parafia powinna zachecac młodych do modlitwy i
                  > nauki oraz do powstrzymywania się od nieczystych mysli. Prawdziwi katolicy nie
                  > uprawiaja seksu bez sakramentu małżeństwa. Niestety w wielu parafiach księża
                  > koncentrują sie na zdobywaniu majatków a tym samym zaniedbują swoje podstawowe
                  > obowiazki wobec parafian. Jak widzć takie postawy owocuja grzesznymi
                  > zachowaniami i prowadzą do tragedii.


                  O qurde A ja myslalem ,ze Polska jest w Europie .
                  Radio Maryja by tego tematu lepiej nie ujela.
              • Gość: Karbat Re: Samobójstwo pary nastolatków. Ona była w ciąż IP: *.pool.mediaWays.net 06.12.04, 13:41
                Gość portalu: P.S.J. napisał(a):


                >
                > 1) skoro kościół tak popiera macierzyństwo i rozmnażanie, to chyba nie
                > propaguje usuwania dzieci nieślubnych czy osób nieletnich (ba! w tym smętnym
                > kraju to kościół prowadzi gros przytułków, domów opieki itp. - gdzie takie
                > dziecko możnaby oddać), pomijam już nawet fakt, że samobójstwo leży w skrajnej
                > sprzeczności z doktryną kościelną. Tak więc obarczanie kościoła za doprwadzenie

                Ciekawe , KK dysponuje tak wspaniala siecia domow opieki nad noworodkami a
                mlodzi ludzie odbieraja sobie zycie, noworodki laduja w beczkach z kapusta czy
                ogorkami.

                Majac stosunki przedmalzenskie popelniam grzech ciezki ? ,smiertelny?
                i ja mam sie zwracac do instytucji ,ktora mnie skazuje na ogien piekielny i
                potepienie wieczne, ja mam sie zwracac do instytucji ,ktora mnie jeszcze
                bardziej zdoluje psychicznie ??
                • Gość: strzyga Re: Samobójstwo pary nastolatków. Ona była w ciąż IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 06.12.04, 13:49
                  > Ciekawe , KK dysponuje tak wspaniala siecia domow opieki nad noworodkami a
                  > mlodzi ludzie odbieraja sobie zycie, noworodki laduja w beczkach z kapusta czy
                  > ogorkami.

                  Taaaak... glupota i niewiedza ludzka to oczywisty dowod na to, ze te domy
                  opieki/dziecka nie istnieja...

                  > Majac stosunki przedmalzenskie popelniam grzech ciezki ? ,smiertelny?
                  > i ja mam sie zwracac do instytucji ,ktora mnie skazuje na ogien piekielny i
                  > potepienie wieczne, ja mam sie zwracac do instytucji ,ktora mnie jeszcze
                  > bardziej zdoluje psychicznie ??

                  Typowy bełkot człowieka, który wogóle nie wie o czym pisze... niewierzący
                  próbujący udowodnić wierzącym, że znaja się lepiej na wierze od nich...
                • Gość: P.S.J. Re: Samobójstwo pary nastolatków. Ona była w ciąż IP: *.itpp.pl 06.12.04, 13:55
                  > Ciekawe , KK dysponuje tak wspaniala siecia domow opieki nad noworodkami a
                  > mlodzi ludzie odbieraja sobie zycie, noworodki laduja w beczkach z kapusta czy
                  > ogorkami.

                  Nie mówię, że wspaniałą. Ale o niebo (wersja ateistyczna: o rząd wielkości)
                  lepszą niż państwo. Mimo, że przy zasadzie rozdziału państwa od religii to na
                  państwie spoczywa obowiązek prowadzenia takiej działalności.

                  A że młodzi ludzie odbierają sobie życie? No cóż, młodzi ludzie także kradną,
                  zabijają innych ludzi (także młodych, aczkolwiek nioe jest to warunek sine qua
                  non), wpadają w nałogi. Nie przeczę. Ale WINIENIE za to kościoła, koła gospodyń
                  wiejskich czy reality-shows uważam za głupie.

                  Co do beczek, to tam było wpakowywane potomstwo ludzi dorosłych, posiadających
                  rodzinę (wszak nie wszystkie dzieci tam wylądowały) i środki na ową rodzinę. To
                  był wypadek ciężkiej patologii społecznej i, jak podejrzewam, daleko posuniętej
                  choroby psychicznej. Nie widzę analogii. To byli chorzy psychicznie mordercy
                  (nie w sensie prawnym, bo chory psychicznie nie może być mordercą...), a nie
                  osoby doprowadzone do ostateczności jakimiś problemami z brakiem opieki czy
                  akceptacji potencjalnego potomstwa.

                  >
                  > Majac stosunki przedmalzenskie popelniam grzech ciezki ? ,smiertelny?
                  > i ja mam sie zwracac do instytucji ,ktora mnie skazuje na ogien piekielny i
                  > potepienie wieczne, ja mam sie zwracac do instytucji ,ktora mnie jeszcze
                  > bardziej zdoluje psychicznie ??

                  Hmm.. Grzech ciężki może, ale nie śmiertelny. W przeciwieństwie do samobójstwa.
                  Ponadto jak podejrzewam, grzech taki może byc w doktrynie chrześcijańskiej
                  skutecznie odpuszczony. W przypadku samobójstwa trudno mówić o spowiedzi post
                  factum. Z takiej konstrukcji wynika, że religia chrześcijańska może nie POPIERA
                  stosunków przedmałżeńskich (nota bene, gdyby młodzi słuchali się nauk kościoła
                  w tej sprawie, skoro byli wierzący, to problemu z ciążą by nie było...), ale
                  woli już te stosunki (puszczając je w niepamięć via spowiedź) od samobójstwa.


      • Gość: czyzunia Re: w Oregonie mlode matki maja 30 dni na pozbyci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 15:53
        katolicy odpowiedzcie na pytanie;
        co powiedziala by pani od religii, na hasło uczennicy 15 letniej zresztą-jestem
        w ciąży. już się śmieję w temacie waszych odpowiedzi, jak jeszcze uslysze ze
        owsiak winien/robta co chceta/ to juz chyba ze smiechu zrobie kupę.
        gdzie w szkole nauczono tych gó..arzy skąd się biorą dzieci. bo do
        przepraszam za wyrażenie, życia w rodzinie ich wyksztalcono .
        • Gość: strzyga kolejny adwersarz Krzysiaczka IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 06.12.04, 16:01
          Dlaczego jak Krzysiaczek gdzies tylko pierdnie to od razu musi pojawiac sie
          jakis amator jego smrodow i rozwodzic sie i utwierdzac go w przekonaniu o
          niesamowitym aromacie.
          Jak nie camrut, dokowski czy grethsen, to czyzunia. Zawsze znajdzie sie jakis
          amator smrodow Krzysiaczka. On bez swoich adoratorow nie potrafi egzystowac,
          inaczej dawno wszyscy by go osrali i ignorowali. A moze to jakies przewrotne
          alter-ego sa?
          Adwersarze Krzysiaczka wszystkich narodow laczcie sie... chociaz moze juz dawno
          jestescie polaczeni...
      • Gość: strzyga Re: w Oregonie mlode matki maja 30 dni na pozbyci IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 06.12.04, 15:54
        I na tym wlasnie polega Twoje chore, wybiorcze postrzeganie rzeczywistosci.
        Ty juz ulozyles sobie cala wizje swiata (w tym i Polski) i teraz tylko siedzisz
        wpatrzony w ten monitor wyszukujac jakis strzepkow informacji, ktore choc w
        minimalnym stopniu dadza sie podciagnac pod ta chora wizje.

        Nie slyszales o takich noworodkach w Oregonie ergo one nie istnieja, ba
        prawdopodbnie nie ma takich przypadkow w calych Stanach, a moze i na calym
        swiecie z wyjatkiem Polski?

        Wyczytasz gdzies o jakims przypadku w Polsce i juz oczywiste sie staje, ze w
        Polsce na porzadku dziennym jest mordowanie dzieci, samobojstwa 15 latkow z
        powodu ciazy, itp. a oczywista odpowiedzialnosc za to ponosi Kosciol i
        zasciankowosc ciemnogorodu przeciwnego aborcji, itd.

        Jestes taka ulepszona wersja Gobbelsa, bo klamstwa, ktore powtarzasz tutaj
        ciagle z uporem maniaka starasz sie przedstawiac pod przykrywka jakichs tam
        strzepkow informacji pretendujacymi do miana faktów. Czasami nawet jesli
        opierasz sie na faktach, wnioski ktore formulujesz na ich podstawie sa po
        prostu absurdalne i nieprawdziwe. No ale przeciez siedzac w tej swojej Hameryce
        wiesz wszystko o rzeczywistosci w Polsce, a juz w szczegolnosci o Kosciele.
        • Gość: bolo żal mi ciebie IP: 217.153.241.* 07.12.04, 22:36
          nie rozumie twojej reakcji.
          chciałem powiedzieć ze to moje życie jest bezsensowne i że chętnie bym sie z nimi zamienił. oni byli młodzi i mieli przed soba jeszcze tyle życia. wierzę że nikt bardziej by go nie spieprzył niz ja.
          chciałem powiedzieć wreszcie że jeśli Bóg istnieje ( a to raczej nieprawdopodobne sądzac po tym co się dzieje) to nabierajac dla mnie troche duszy z gara nie zastanowił sie chyba. Podobną bezmyślność wykazał w sytuacji tych dwojga.
          Szkoda.
          • Gość: strzyga z jakiego powodu? IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 07.12.04, 23:52
            > nie rozumie twojej reakcji.

            Bo generalnie sprawiasz wrazenie jakbys niewiele rozumial.
            Czlowiek sam decyduje o swoim zyciu a nie Bog. Zwalanie winy na kogos innego
            jest dosyc infantylne, tym bardziej jesli doskonale wiadomo, ze ten ktos sie
            nie obroni.
            Zlo na swiecie jest wynikiem dzialan czlowieka, a proba zwalenia winy na Boga
            jest po prostu dziecinada...
    • Gość: Krzys52 Dlaczego rodzicom nie przyniesli radosnej nowiny, IP: *.proxy.aol.com 07.12.04, 03:37
      iz ci zostana dziadkami. Rodzice niewatpliwie katoliccy ("Chłopak był
      ministrantem, a jego dziewczyna śpiewała w kościelnym chórze."), takoz
      srodowisko (nie statystyczne), z cala pewnoscia okazaliby maksimum zyczliwosci,
      serca oraz pomocy. Przeciez to istny Bog w dom - choc niespodziewany. Kto wie
      czy nie na biblijna miare...

      Wychodzi na to, ze ta nieszczesna para zupelnie nie znala zarowno swych
      rodzicow jak i najblizszego otoczenia. Zupelnie jakby obawiali sie czegos.

      Owa niepotrzebna smierc to po prostu wynik tragicznej pomylki w ocenie,
      niewatpliwie wynikajacej z braku doswiadczenia...
      • Gość: P.S.J. Re: Dlaczego rodzicom nie przyniesli radosnej now IP: *.itpp.pl 07.12.04, 09:56
        A żebyś wiedział, że pod maską kiepsko ukrywanego sarkazmu udało ci się (przez
        przypadek) napisać wreszcie coś mądrego.

        Może nie "z otwartymi ramionami" przyjęliby ich, ale nawet "pogodzenie się z
        wolą niebios" czy inne "deus vult" w wykonaniu rodziców byłoby, przyznasz,
        lepsze, niż zwis z gałęzi synchroniczny.

        A co do pomyłki w ocenie i "nieznaniu rodziców", to sam chyba wiesz, że ludzie
        w wieku dojrzewania czasami mają problem z ... chłodnym i logicznym myśleniem.
        Nie zdarzyło ci się w młodości odbierać swoich rodziców jako swego rodzaju
        połączenie Stalina z Goebbelsem? (dziwne zakazy + propaganda) Tylko po to, by
        zobaczyć gdzieś tak po przekroczeniu drugiej dekady, że mieli rację, a ty się w
        swych ocenach myliłeś?
        • czyzunia Re: Dlaczego rodzicom nie przyniesli radosnej now 07.12.04, 10:37
          znów pie..lenie. oni znali swoich rodziców katoli aż za dobrze.
          konflikt pokoleń istnieje jak świat światem.ale samobójstwa z tego powodu-
          bardzo rzadko.gdezieś tu było o kondomach. ale te gó..arze kondomów NIE
          UŻYWALI...wychowanie w rodzinie ich tego NIE NAUCZYŁO.wychowanie seksualne
          powiedziałoby im że RÓBTA TO W KONDOMACH BO BĘDĄ BACHORY. kiecaki czarne i ich
          przydupasy zakazali uczyć grzechu. i żaden łobuz nie walnie sie w piersi mówiąc
          MOJA WINA, MOJA WINA MOJA BARDZO WIELKA WINA. tfu.
          • Gość: P.S.J. Re: Dlaczego rodzicom nie przyniesli radosnej now IP: *.itpp.pl 07.12.04, 10:51
            Masz problemy z logicznym myśleniem. Można przyjąć dwa założenia:

            1) rodzice są ultra-wierzący, zapatrzeni w społeczną naukę kościoła itd. -> nie
            uznają antykoncepcji -> życie (także poczęte) jest dla nich jednym z
            najwyższych dóbr -> (przy okazji) nie uznają aborcji -> dzieci zachodzą w
            ciążę -> rodzice radośni z daru życia i powiększenia rodziny przyjmują ich
            entuzjastycznie i otaczają opieką, tworząc wielopokoleniową familię pod jednym
            dachem -> (uprzednio) zmuszając młodych do ślubu.

            2) rodzice są niewierzący -> życie tzw. poczęte nie jest dla nich najwyższą
            wartością -> przedkładają troskę o rozwój dzieci nad posiadanie wnuków w tak
            nietypowych okolicznościach ->

            a) -> namawiają do aborcji
            b) -> odcinają się od młodych, zostawiając ich na własny rachunek.

            Tertium non datur. Jednakże nie widzę tu "winy" wychowania katolickiego czy
            jego braku w samobójstwie. Reasumując -> jest wychowanie katolickie -> nie ma
            natykoncepcji -> jest dziecko jako dobro najwyższe (idźcie i rozmnażajcie się)
            nie ma wychowania katolickiego -> jest antykoncepcja i planowanie rodziny ->
            nie ma ciąży

            Ale ty, jak widzę, masz jakiś inny obraz. No to proszę, przedstaw. Aha,
            wspomnę, że oczywiście rodzice również nic nie zawinili w głupocie decyzji
            młodych, bo NIC nie wiedzieli o ciąży.
            • Gość: Karbat Re: Dlaczego rodzicom nie przyniesli radosnej now IP: *.pool.mediaWays.net 07.12.04, 12:10
              Gość portalu: P.S.J. napisał(a):




              > Ale ty, jak widzę, masz jakiś inny obraz. No to proszę, przedstaw. Aha,
              > wspomnę, że oczywiście rodzice również nic nie zawinili w głupocie decyzji
              > młodych, bo NIC nie wiedzieli o ciąży.

              Mlody czlowiek jest ksztaltowany przez szeroko pojete spoleczenstwo,rodzicow
              ,nauczycieli,sasiadowi itd.
              Kosciol katolicki ma b . wielki wplyw na spoleczenstwo, poprzez ksztaltowanie
              takich a nie innych postaw moralnych.Kosciol twierdzi, ludzie kierujcie sie
              naszymi naukami ,nasza moralmoscia ,a wy i swiat bedzie lepszy. Otoz ...to jest
              moim zdaniem g.... prawda ,jest to jedno z wiekszych oszustw kosciola.

              Jak widac tam gdze sa 100 % spoleczenstwa katolickie tam jest najwiekszy
              bandytym ,niestety.Salwador ,Am .Pld.,Wlochy Pld. itd.Na drugim biegunie
              Finlandia ,Szwecja itd.
              Nie moga dzis funkcjonowac historie sprzed 2000 lat,ktore brzmia tak smiesnie
              jak bajki z 1001 nocy.
              Kosciol ma i bedzie mial ogromne problemy z KONDOMAMI, EUTANAZJA, GENETYKA itd.
              Kosciol bedzie latal i uzupelnial swoja doktryne i "zapedzi sie sam w rog
              podwojnej moralnosci".

              Ostatnia rzecza jest ,ze ja sam ,lub mlodym radzilbym isc do ksiedza brrr,
              aby poradzil w sprawach duchowych ,moralnych ,zyciowych.Poza slowami wierz synu
              ,miej nadzieje - oni nie maja nic do powiedzenia.
              Kosciol,ksiadz rosci sobie dzis byc ojcem,dobroczynca,psychologiem,socjologiem
              czasem psychiatra .Radio Maryja w Polsce ma sie b. dobrze a ,ze cofa
              spoleczenstwo w sredniowiecze tym gorzej dla spoleczenstwa.

              Tragedii mlodych ludzi ,ktorzy popelniaja samobojstwo sa winni rodzice ,ksiadz
              ,spoleczenstwo.Niestety ,tylu winnych ,ze nie mozna nikogo skazac.
              KK nie poczuwa sie do tego ,ze owieczki gina tragicznie ( npAids, ) bo nie
              uzywaly kondomow,mnieto nie dziwi.KK twierdzi ,;Kondomow nie wolno oficjalnie
              uzywac, ale jak dzieci bedziecie ich uzywac i bedziecie tego zalowac, to
              bedzie wam odpuszczone.


              • Gość: P.S.J. Re: Mowisz jakbys byl jednym z tych pedofilnych z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 17:50
                > zlodziejaszkow, kaplanow, ktorzy tak namieszali dzieciakom w lepetynach, ze te
                > nie widzialy innego wyjscia jak tylko obwiesic sie.

                Hmm... ale nie jestem. Swoją drogą, ciekawe, czy jabyś usłyszał od księdza, że
                2+2=4, to ze złości na kler zaczłąbys to negować? smile

                > Ponadto jestes smieszny z ta lacina - teraz uzywa sie angielskiego glupku.

                Heh, rozbawiłeś mnie (i myślę, że nie tylko mnie...).Różnica między wyuczonym
                prostakiem a osobą kulturalną jest taka, że prostak uzywa najmodniejszego w
                danej chwili języka (kiedyś francuski, teraz angielski...), a osoba kulturalna
                potrafi posługiwać się wieloma bez oglądania się na to "czego się teraz używa".
                A ja mam preferencje co do języków klasycznych, bo nie każdy cham je zna smile
                • Gość: Krzys52 Re: Mowisz jakbys byl jednym z tych pedofilnych z IP: *.proxy.aol.com 08.12.04, 03:54
                  > zlodziejaszkow, kaplanow, ktorzy tak namieszali dzieciakom w lepetynach, ze te
                  > nie widzialy innego wyjscia jak tylko obwiesic sie.

                  Hmm... ale nie jestem. Swoją drogą, ciekawe, czy jabyś usłyszał od księdza, że
                  2+2=4, to ze złości na kler zaczłąbys to negować? smile
                  ;;

                  Poczekaj, dozyj - i bedziesz wiedzial smile)
                  .
                  ;;

                  > Ponadto jestes smieszny z ta lacina - teraz uzywa sie angielskiego glupku.

                  Heh, rozbawiłeś mnie (i myślę, że nie tylko mnie...).Różnica między wyuczonym
                  prostakiem a osobą kulturalną jest taka, że prostak uzywa najmodniejszego w
                  danej chwili języka (kiedyś francuski, teraz angielski...), a osoba kulturalna
                  potrafi posługiwać się wieloma bez oglądania się na to "czego się teraz używa".
                  A ja mam preferencje co do języków klasycznych, bo nie każdy cham je zna smile

                  ;;
                  Taaaa, kulturalny czlowiek prowadzi w towarzystwie pogawedki w jezyku obcym by
                  postronni nie mogli zrozumiec. "Lalki" nawet nie czytal co?

                  Zaraz poprosze kogos by przeegzaminowal cie nieco to ci ten jezyk klasycznym
                  kolkiem w gebie stanie.

                  No to jak, na aptekarza cie tata szkola, na ksiedza, czy tez "gnojatus na
                  polatus" ? smile))


        • Gość: Karbat Re: Dlaczego rodzicom nie przyniesli radosnej now IP: *.pool.mediaWays.net 07.12.04, 10:44
          Gość: P.S.J. 06.12.2004 13:55 + odpowiedz





          A że młodzi ludzie odbierają sobie życie? No cóż, młodzi ludzie także kradną,
          zabijają innych ludzi (także młodych, aczkolwiek nioe jest to warunek sine qua
          non), wpadają w nałogi. Nie przeczę. Ale WINIENIE za to kościoła, koła gospodyń
          wiejskich czy reality-shows uważam za głupie.

          Co do beczek, to tam było wpakowywane potomstwo ludzi dorosłych, posiadających
          rodzinę (wszak nie wszystkie dzieci tam wylądowały) i środki na ową rodzinę. To
          był wypadek ciężkiej patologii społecznej i, jak podejrzewam, daleko posuniętej
          choroby psychicznej. Nie widzę analogii. To byli chorzy psychicznie mordercy
          (nie w sensie prawnym, bo chory psychicznie nie może być mordercą...), a nie


          Z ta patologia spoleczna sie zgadzam (ksztalzuje ja w niemalej mierze kosciol
          jako instytucja)
          Jak czegos nie wiesz P.S.J to ty podejrzewasz albo sie sie domyslasz , wiec
          nie podejrzewaj i sie nie domyslaj ale idz i sie wyspowiadaj.

          > Majac stosunki przedmalzenskie popelniam grzech ciezki ? ,smiertelny?

          Hmm.. Grzech ciężki może, ale nie śmiertelny. W przeciwieństwie do samobójstwa.
          Ponadto jak podejrzewam, grzech taki może byc w doktrynie chrześcijańskiej
          skutecznie odpuszczony. W przypadku samobójstwa trudno mówić o spowiedzi post
          factum. Z takiej konstrukcji wynika, że religia chrześcijańska może nie POPIERA
          stosunków przedmałżeńskich (nota bene, gdyby młodzi słuchali się nauk kościoła
          w tej sprawie, skoro byli wierzący, to problemu z ciążą by nie było...), ale
          woli już te stosunki (puszczając je w niepamięć via spowiedź) od samobójstwa.


          Podobasz mi sie P.S.J z tym Hmm, ...ja znam ta doktryne ,Hitlerowi tez
          odpuscila, bo go nigdy grzechem smiertelnym nie potepila.

          "Piszesz, gdyby mlodzi sie sluchali doktryny chrzescijanskiej i sie modlili to
          by nie bylo problemu z ciaza ."
          Supper trzeba sie sluchac ksiedza ,modlic sie i sypnac kasa na tace i od razu
          swiat jest piekny.
          Ksiadz jest twoim ojcem,dobroczynca ,socjologiem , psychologiem, jak trzeba
          psychiatra ....a moze ksiadz jest wsztystkim czyli niczym.
          • Gość: P.S.J. Re: Dlaczego rodzicom nie przyniesli radosnej now IP: *.itpp.pl 07.12.04, 11:09
            Sporo napisałeś, ale czuję się zobowiązany ustosunkować.

            >
            > Z ta patologia spoleczna sie zgadzam (ksztalzuje ja w niemalej mierze kosciol
            > jako instytucja)

            Mogę wiedzieć, jak kościół kształtuje patologię mordowania dzieci? Mówi
            może "posiadanie dziecka to grzech! Jeżeli rodzice mają więcej niż jedno
            dziecko, powinni resztę zamarynować w beczkach!"? Wydawało mi się zawsze, iż
            zarzut pod adresem kościoła jest wprost przeciwny, czyli że kościół zachęca do
            licznego i nieskrępowanego posiadania dzieci...


            > Jak czegos nie wiesz P.S.J to ty podejrzewasz albo sie sie domyslasz , wiec
            > nie podejrzewaj i sie nie domyslaj ale idz i sie wyspowiadaj.


            Nie pamiętam kiedy ostatnio byłem u spowiedzi, ale teraz to pewnie musiałbym
            zając konfesjonał na parę godzin... a rozgrzeszenia moglbym i tak nie dostać smile
            poczekam jeszcze trochę smile A podejrzewam, bo po fali zainteresowania media
            przestały donosić co z tą (łódzką bodajże) sprawą. Ale osoby - dwie
            współdziałające, dorosłe osoby - raczej nie mordują własnych, dość
            zaawansowanych wiekiem dzieci i nie trzymają ich trucheł w szafie, jeśli są
            zdrowe psychicznie. Rozumiem morderstwo w afekcie, czy tzw. morderstwo
            poporodowe, ale coś takiego? Natomiast faktów nie znam, bo media nabrały wody w
            usta...

            > Podobasz mi sie P.S.J z tym Hmm, ...ja znam ta doktryne ,Hitlerowi tez
            > odpuscila, bo go nigdy grzechem smiertelnym nie potepila.

            Tak? Hitlerowi odpuściła? Ciekawe rzeczy opowiadasz... Pewnie się spowiadał
            przed śmiercią w tym wesołym bunkrze (no patrz, w "Upadku" nie pokazali tej
            sceny...), pokajał i przyjął postanowienie poprawy? wink Ale samobójstwem i tak
            sobie przekreślił win odpuszczenie. A poza tym Hitler był nie tylko
            niewierzący, ale i antyklerykalny, więc trochę pieprznąłeś w ścianę
            przywołaniem tej postaci smile

            Aha, no i kościół nikogo nie potępia grzechem śmiertelnym. Człowiek - w
            doktrynie - sam się potępia, a kościół może co najwyżej odpuścić.

            > "Piszesz, gdyby mlodzi sie sluchali doktryny chrzescijanskiej i sie modlili to
            > by nie bylo problemu z ciaza ."
            > Supper trzeba sie sluchac ksiedza ,modlic sie i sypnac kasa na tace i od razu
            > swiat jest piekny.
            > Ksiadz jest twoim ojcem,dobroczynca ,socjologiem , psychologiem, jak trzeba
            > psychiatra ....a moze ksiadz jest wsztystkim czyli niczym.


            Ja coś takiego pisałem? A poza tym jak już pisałem w tym wątku -> słuchasz
            księdza -> nie masz antykoncepcji -> masz dziecko -> dziecko super najlepszym
            skarbem -> nie trzeba popelniac samobojstwa, bo celem kazdego dobrego katolika
            jest wydanie potomstwa. nawet w mlodym wieku. Natomiast NIE mówię, że ksiądz to
            by akurat im pomógł. Ale obciążanie kleru za to, że dwoje szczeniaków wiesza
            się w lesie po ucieczce z domu to lekka przesada. Jak jest susza, to też trzeba
            księży winić?
            • Gość: Karbat Re: Dlaczego rodzicom nie przyniesli radosnej now IP: *.pool.mediaWays.net 07.12.04, 12:13
              Gość portalu: P.S.J. napisał(a):




              > Ale ty, jak widzę, masz jakiś inny obraz. No to proszę, przedstaw. Aha,
              > wspomnę, że oczywiście rodzice również nic nie zawinili w głupocie decyzji
              > młodych, bo NIC nie wiedzieli o ciąży.

              Mlody czlowiek jest ksztaltowany przez szeroko pojete spoleczenstwo,rodzicow
              ,nauczycieli,sasiadowi itd.
              Kosciol katolicki ma b . wielki wplyw na spoleczenstwo, poprzez ksztaltowanie
              takich a nie innych postaw moralnych.Kosciol twierdzi, ludzie kierujcie sie
              naszymi naukami ,nasza moralmoscia ,a wy i swiat bedzie lepszy. Otoz ...to jest
              moim zdaniem g.... prawda ,jest to jedno z wiekszych oszustw kosciola.

              Jak widac tam gdze sa 100 % spoleczenstwa katolickie tam jest najwiekszy
              bandytym ,niestety.Salwador ,Am .Pld.,Wlochy Pld. itd.Na drugim biegunie
              Finlandia ,Szwecja itd.
              Nie moga dzis funkcjonowac historie sprzed 2000 lat,ktore brzmia tak smiesnie
              jak bajki z 1001 nocy.
              Kosciol ma i bedzie mial ogromne problemy z KONDOMAMI, EUTANAZJA, GENETYKA itd.
              Kosciol bedzie latal i uzupelnial swoja doktryne i "zapedzi sie sam w rog
              podwojnej moralnosci".

              Ostatnia rzecza jest ,ze ja sam ,lub mlodym radzilbym isc do ksiedza brrr,
              aby poradzil w sprawach duchowych ,moralnych ,zyciowych.Poza slowami wierz synu
              ,miej nadzieje - oni nie maja nic do powiedzenia ( moim zdaniem).
              Kosciol,ksiadz rosci sobie dzis byc ojcem,dobroczynca,psychologiem,socjologiem
              czasem psychiatra .Radio Maryja w Polsce ma sie b. dobrze a ,ze cofa
              spoleczenstwo w sredniowiecze tym gorzej dla spoleczenstwa.

              Tragedii mlodych ludzi ,ktorzy popelniaja samobojstwo sa winni rodzice ,ksiadz
              ,spoleczenstwo.Niestety ,tylu winnych ,ze nie mozna nikogo skazac.
              KK nie poczuwa sie do tego ,ze owieczki gina tragicznie ( npAids, ) bo nie
              uzywaly kondomow,mnie to nie dziwi.KK twierdzi ,;Kondomow nie wolno oficjalnie
              uzywac, ale jak dzieci bedziecie ich uzywac i bedziecie tego zalowac, to
              bedzie wam odpuszczone.
              • Gość: P.S.J. Re: Dlaczego rodzicom nie przyniesli radosnej now IP: *.itpp.pl 07.12.04, 12:41
                > Kosciol katolicki ma b . wielki wplyw na spoleczenstwo, poprzez ksztaltowanie
                > takich a nie innych postaw moralnych.Kosciol twierdzi, ludzie kierujcie sie
                > naszymi naukami ,nasza moralmoscia ,a wy i swiat bedzie lepszy. Otoz ...to
                jest
                > moim zdaniem g.... prawda ,jest to jedno z wiekszych oszustw kosciola.

                Jak już pisałem: kościół mówi: a)miejcie dzieci, b) nie popełniajcie
                samobójstw. Jak widać, młodzi postąpili w tym przypadku dokładnie odwrotnie do
                zaleceń kościoła.

                > Jak widac tam gdze sa 100 % spoleczenstwa katolickie tam jest najwiekszy
                > bandytym ,niestety.Salwador ,Am .Pld.,Wlochy Pld. itd.Na drugim biegunie
                > Finlandia ,Szwecja itd.

                Eee... największy bandytyzm to jest w: a) krajach azjatyckich (korea pn.,
                indonezja) b) krajach Afryki...

                > Ostatnia rzecza jest ,ze ja sam ,lub mlodym radzilbym isc do ksiedza brrr,
                > aby poradzil w sprawach duchowych ,moralnych ,zyciowych.Poza slowami wierz
                synu
                > ,miej nadzieje - oni nie maja nic do powiedzenia ( moim zdaniem).
                > Kosciol,ksiadz rosci sobie dzis byc ojcem,dobroczynca,psychologiem,socjologiem
                > czasem psychiatra .Radio Maryja w Polsce ma sie b. dobrze a ,ze cofa
                > spoleczenstwo w sredniowiecze tym gorzej dla spoleczenstwa.

                Dla mnie to byłaby przedostatnia rzecz, jaką bym poradził. Ostatnią rzeczą
                byłoby "a idzcie się powieście".
                • Gość: Karbat Re: Dlaczego rodzicom nie przyniesli radosnej now IP: *.pool.mediaWays.net 07.12.04, 13:36
                  > Jak już pisałem: kościół mówi: a)miejcie dzieci, b) nie popełniajcie
                  > samobójstw. Jak widać, młodzi postąpili w tym przypadku dokładnie odwrotnie do
                  > zaleceń kościoła.

                  Nie twierdzilem nigdy ze kk mowi inaczej,tylko juz moj dziadek mowil z gadania
                  nic nie ma .
                  Dzieciakom nikt nie pomogl, ani kosciol ani rodzice ani spoleczenstwo i na tym
                  polega ich tragedia.
                  • Gość: P.S.J. Wreszcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 17:54
                    No, nareszcie doszliśmy do konsensusu!

                    > Dzieciakom nikt nie pomogl, ani kosciol ani rodzice ani spoleczenstwo i na tym
                    > polega ich tragedia.

                    Ja też twierdzę, że to tragedia, że nikt im nie pomógł. Natomiast jest różnica
                    między brakiem pomocy a winą za zdarzenie - zwróć uwagę, że początkowe posty
                    obciążały WINĄ za samobójstwo dwojga ludzi zupełnie inne osoby czy instytucje...
                    I tylko to zmusiło mnie do sprzeciwu, bo wydaje mi się to nielogiczne i
                    podyktowane niską zawiścią tudzież chęcią do załatwiania własnych gierek przy
                    okazji dość nieprzyjemnych wydarzeń.

                    A winę za samobójstwo ponosi w 99% samobójca.
            • Gość: Krzys52 Re: Dlaczego rodzicom nie przyniesli radosnej now IP: *.proxy.aol.com 07.12.04, 15:53
              Natomiast NIE mówię, że ksiądz to by akurat im pomógł.
              ;
              No prosze - NIE mowisz. Ciekawe dlaczego? Bo ja sam mialbym pytanie dlaczego ta
              para nie zwrocila sie do ksiedza, skoro miala opory w stosunku do wlasnych
              rodzicow.
              .
              ;;
              Ale obciążanie kleru za to, że dwoje szczeniaków wiesza się w lesie po ucieczce
              z domu to lekka przesada.
              .
              ;;
              Byc moze i lekka, ale obciazanie kleru za ksztaltowanie swiadomosci jednostek,
              za wymozdzanie ich (jak ciebie, na przyklad), za kreowanie psychopatow jako
              sporej czesci narodu (niezdolnych do wspolczucia, zyczliwosci czy pospieszenia
              z pomoca innym, natomiast z gebami pelnymi frazesow oraz deklaracji na temat
              poszanowania czlowieka...... w..... zygocie). Takich jak ty takze smialo mozna
              obciazyc odpowiedzialnoscia za te beznadziejna smierc dwojga ludzi. Ty jestes
              utrwalacz zasciankowego smrodu.
              • Gość: P.S.J. Re: Dlaczego rodzicom nie przyniesli radosnej now IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 17:57
                > Natomiast NIE mówię, że ksiądz to by akurat im pomógł.
                > ;
                > No prosze - NIE mowisz. Ciekawe dlaczego? Bo ja sam mialbym pytanie dlaczego ta
                >
                > para nie zwrocila sie do ksiedza, skoro miala opory w stosunku do wlasnych
                > rodzicow.

                Krzys52, czy dla ciebie świat składa się wyłącznie z rodziny i księży?
                Współczuję, musisz się czuć dość osaczony... A dlaczego nie zapytasz, czemu
                młodzi nie zadzwonili pod państwowy telefon zaufania, nie zgłosili się do
                jakiejś świeckiej (a są i akościelne wszak) organizacji udzielającej pomocy czy
                wsparcia w takich razach, wreszcie czemu nie poszukali pomocy u dalszej rodziny...

                Ale nie, tu są tylko samobójcy, rodzice i ksiądz. Cała reszta miasta wymarła.

                > poszanowania czlowieka...... w..... zygocie). Takich jak ty takze smialo mozna
                > obciazyc odpowiedzialnoscia za te beznadziejna smierc dwojga ludzi. Ty jestes
                > utrwalacz zasciankowego smrodu.

                Tak.Ciebie też można obciążyć, na takich przesłankach, odpowiedzialnością za ich
                śmierć. Bo im nie pomogłeś. Morderca!
                • Gość: Krzys52 Re: Dlaczego rodzicom nie przyniesli radosnej now IP: *.proxy.aol.com 08.12.04, 02:54
                  > Natomiast NIE mówię, że ksiądz to by akurat im pomógł.
                  > ;
                  No prosze - NIE mowisz. Ciekawe dlaczego? Bo ja sam mialbym pytanie dlaczego ta
                  para nie zwrocila sie do ksiedza, skoro miala opory w stosunku do wlasnych
                  rodzicow.

                  Krzys52, czy dla ciebie świat składa się wyłącznie z rodziny i księży?
                  .
                  * A czy mi nie wolno? Reszte pozostawilem tobie. Na postawione wyzej pytanie
                  nie odpowiedziales jednak...
                  .
                  Współczuję, musisz się czuć dość osaczony...
                  .
                  *Projekcja polaczona z obluda.
                  ;
                  A dlaczego nie zapytasz, czemu młodzi nie zadzwonili pod państwowy telefon
                  zaufania, nie zgłosili się do jakiejś świeckiej (a są i akościelne wszak)
                  organizacji udzielającej pomocy czywsparcia w takich razach, wreszcie czemu nie
                  poszukali pomocy u dalszej rodziny...
                  .
                  * Jak wyzej. Te pytania pozostawilem tobie.
                  ;
                  Ale nie, tu są tylko samobójcy, rodzice i ksiądz. Cała reszta miasta wymarła.
                  .
                  * Jak wyzej.
                  ;
                  > poszanowania czlowieka...... w..... zygocie). Takich jak ty takze smialo mozna
                  > obciazyc odpowiedzialnoscia za te beznadziejna smierc dwojga ludzi. Ty jestes
                  > utrwalacz zasciankowego smrodu.
                  ;
                  Tak. Ciebie też można obciążyć, na takich przesłankach, odpowiedzialnością za
                  ich śmierć. Bo im nie pomogłeś. Morderca!
                  .
                  *Najpierw naucz sie czytac chocby. Twemu mysleniu nie wroze radosnej
                  przyszlosci.
                  Ja nigdzie nie zarzucalem klerowi, ze ich nie uchronil od samobojstwa. Za swa
                  smierc ponosza w czesci oni sami odpowiedzialnosc. Gdyby byli dorosli
                  ponosiliby cala. Powyzej mowilem o wychowaniu przez kk narodu skladajacego sie
                  w duzej mierze z, podobnych do ciebie, psychopatow, ktorzy nawet na tym F. nie
                  potrafia nie potrafia zdobyc sie na refleksje nad ta wstrzasajaca tragedia. Te
                  dzieci mialy po 15 lat!
                  Ja stawialem jak najbardziej uprawnione pytania, albowiem doswiadczenie
                  podpowiada mi, ze cos tam musialo byc cholernie nie tak. Nie wyobrazam sobie by
                  moje dziecko moglo obawiac sie konsekwencji zwierzenia sie z problemow - jakie
                  by one nie byly. Ono wie ze jestesmy od tego by zrozumiec i pomoc.

                  Dlatego zdziwilem sie tak bardzo, ze dzieci z katolickich rodzin, z glebokim
                  religijnym wychowaniem, nie wpadaja na pomysl by zwrocic sie do rodzicow lub
                  ksiedza. Kilku z moich religijnych kolegow z kazda powazniejsza a klopotliwa
                  sprawa latalo do ksiedza - nawet w wieku 30 czy 40 lat.

                  Ale tez widze, ze bardzo wrazliwy jestes na tym punkcie. Kleryk moze? smile


                  • Gość: P.S.J. Re: Dlaczego rodzicom nie przyniesli radosnej now IP: *.itpp.pl 08.12.04, 10:46
                    > * A czy mi nie wolno? Reszte pozostawilem tobie. Na postawione wyzej pytanie
                    > nie odpowiedziales jednak...

                    No to odpowiadam: nie wiem, czemu nie zwróciła się do księdza. Nie wiem także,
                    czemu nie zwróciła się do: niekościelnej organizacji zajmującej się pomocą dla
                    młodych matek, jakiegoś dalszego krewnego w jednej lub drugiej rodzinie, do
                    przyjaciół lub do szpitala. Ja na przykład bym się zgłosił. Ale z drugiej
                    strony ja na przykład nie mam skłonności samobójczych.

                    > Dlatego zdziwilem sie tak bardzo, ze dzieci z katolickich rodzin, z glebokim
                    > religijnym wychowaniem, nie wpadaja na pomysl by zwrocic sie do rodzicow lub
                    > ksiedza. Kilku z moich religijnych kolegow z kazda powazniejsza a klopotliwa
                    > sprawa latalo do ksiedza - nawet w wieku 30 czy 40 lat.

                    No cóż, rozwiązania są dwa - albo nie byli aż tak przesadnie religijni (tam
                    śpiewanie w chórze o niczym nie świadczy - no, może o potencjalnym molestowaniu
                    przed pedofila), żeby ksiądz był pierwszą osobą, jaka przychodzi im na myśl w
                    kłopotach, albo też - ku czemu bardziej się skłaniam* - w ogóle nie wpadli na
                    żaden pomysł poza samobójstwem. Owszem, zgadzam się z tobą - coś tu było bardzo
                    nie tak. Ale raczej wynikałoby to z psychiki nastolatka, niż z wychowania
                    katolickiego: w krajach protestanckich czy nawet silnie laickich samobójstwa
                    wśród nastolatków też są częste - z uwagi na naturalną niestabilność psychiki,
                    podatną na emocje, połączoną z brakiem "życiowej wyobraźni".


                    * - a skłaniam się, bo młodzi, jak już powiedziałem, W OGÓLE nie wpadli na
                    pomysł szukania pomocy - jak wynika z przytoczonych w artykule faktów.
                    • Gość: Krzys52 Re: Dlaczego rodzicom nie przyniesli radosnej now IP: *.proxy.aol.com 08.12.04, 15:32
                      > * A czy mi nie wolno? Reszte pozostawilem tobie. Na postawione wyzej pytanie
                      > nie odpowiedziales jednak...

                      No to odpowiadam: nie wiem, czemu nie zwróciła się do księdza. Nie wiem także,
                      czemu nie zwróciła się do: niekościelnej organizacji zajmującej się pomocą dla
                      młodych matek, jakiegoś dalszego krewnego w jednej lub drugiej rodzinie, do
                      przyjaciół lub do szpitala. Ja na przykład bym się zgłosił. Ale z drugiej
                      strony ja na przykład nie mam skłonności samobójczych.

                      > Dlatego zdziwilem sie tak bardzo, ze dzieci z katolickich rodzin, z glebokim
                      > religijnym wychowaniem, nie wpadaja na pomysl by zwrocic sie do rodzicow lub
                      > ksiedza. Kilku z moich religijnych kolegow z kazda powazniejsza a klopotliwa
                      > sprawa latalo do ksiedza - nawet w wieku 30 czy 40 lat.

                      No cóż, rozwiązania są dwa - albo nie byli aż tak przesadnie religijni (tam
                      śpiewanie w chórze o niczym nie świadczy - no, może o potencjalnym molestowaniu
                      przed pedofila), żeby ksiądz był pierwszą osobą, jaka przychodzi im na myśl w
                      kłopotach, albo też - ku czemu bardziej się skłaniam* - w ogóle nie wpadli na
                      żaden pomysł poza samobójstwem. Owszem, zgadzam się z tobą - coś tu było bardzo
                      nie tak. Ale raczej wynikałoby to z psychiki nastolatka, niż z wychowania
                      katolickiego: w krajach protestanckich czy nawet silnie laickich samobójstwa
                      wśród nastolatków też są częste - z uwagi na naturalną niestabilność psychiki,
                      podatną na emocje, połączoną z brakiem "życiowej wyobraźni".


                      * - a skłaniam się, bo młodzi, jak już powiedziałem, W OGÓLE nie wpadli na
                      pomysł szukania pomocy - jak wynika z przytoczonych w artykule faktów.
                      .
                      ;;;;

                      Wlasnie o to mi chodzi: ze cos tu jest mocno nie tak. W zwiazku z czym stawiam
                      pytania dotyczace calego tla tej tragedii. Bo to widzisz, sytuacja podobna jest
                      nieco do tej ze znanej bajki, konczacej sie slowami: "Wsrod serdecznych
                      przyjaciol, psy zajaca zjadly". Ja stawiam pytania dotyczace tych przyjaciol i
                      ich przyjazni, a ty napadasz na mnie bym odpieprzyl sie od niewinnych ludzi bo
                      przeciez wiadomo kto zajaca zjadl, przy czym sam sobie byl winien bo szwendal
                      sie i dal zlapac.

                      Twierdzisz, ze mieli ci mlodzi ludzie malo wyobrazni... Kto wie, moze za duzo
                      wyobrazali sobie. Jak strasznego czynu dopuscili sie w swej wyobrazni, jak
                      bardzo samotnimusieli sie czuc, odrzuceni oraz niepotrzebni, ze zdobyli sie na
                      odebranie sobie zycia. A moze poprawnie ocenili swe przyszle, przeklete juz,
                      zycie - we wlasnej milosiernej gminie.
                      Dlatego zadaje pytania.
                      Oczywiscie nieco cienka ta analogia ale, wydaje mi sie, cos w tym jest.


        • lauriane Re: Samobójstwo pary nastolatków. Ona była w ciąż 07.12.04, 17:29
          Gość portalu: czyzunia napisał(a):

          > ale tego słowa nie wykreślono.
          > normalnie w takich sytuacjach ma pomoc psychoanalityk - a w najjaśniejeszej -
          > pleban. ot i cała rzeczpospolita.
          L. Rzeczywiscie nie wykreslono, w takim razie idac Twoim tokiem rozumowania,
          czy byloby az tylu "znawcow" psychoanalizy, ktorzy by wykorzystywali te
          tragedie dla wlasnych celow....
          Jesli tak to byloby rownie wstrzasajace...
          J.C.
      • Gość: P.S.J. Re: Samobójstwo pary nastolatków. Ona była w ciąż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 18:00
        Hmmm... no cóż, z tych autorów 58 postów ja bym nie schylił o tyle, o ile
        samobójstwo jest zawsze głupotą, niezależnie od tego, czy popełnia je wierzący,
        czy ateista. Zwłaszcza samobójstwo w takich okolicznościach.

        Natomiast mam wrażenie, że słowa "ministrant", "ksiądz" czy "kościelny" działają
        na co poniektórych czytelników jak dzwonek na psa Pawłowa, niezależnie od
        kontekstu, w jakim padają.
        • Gość: czyzunia Re: Samobójstwo pary nastolatków. Ona była w ciąż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 18:46
          zdecydowanie masz rację.to że nie toleeruje się w rz-plitej czqrnych łobuzów
          jest tylko i wyłącznie ich zasługą.począwszy od rydzyków i jankowskich, a
          skończywszy na tzw. przepraszam za wyrażenie intelektualistach jest to jedna
          sitwa, któ realizuje cele watykańskie a nie polskie.i to prze cały czas ich
          obecności na tych ziemiach. począwszy od biskupa stanisława-zdrajcy, zawsze
          mieszali w sprawach barzdo mało związanych z religią, a przedewszystkim z kasą.
          i jeśli dziś kiecak chce mi w łóżku figury układać, budzi to najpierw
          niechęćdalej złość a w końcu nienawiść.
          w innych watkach jest mowa o firmie marki caritas jaka piękna i wspaniała, a 90
          proc kasy jaką obraca pochodzi w tej czy innej formie z pienięzy budżetowych.
          więc żadne racje nie przekonają mnie do tej firmy.
        • lauriane Re: Samobójstwo pary nastolatków. Ona była w ciąż 08.12.04, 10:59
          Gość portalu: P.S.J. napisał(a):

          > Hmmm... no cóż, z tych autorów 58 postów ja bym nie schylił o tyle, o ile
          > samobójstwo jest zawsze głupotą, niezależnie od tego, czy popełnia je
          wierzący,
          > czy ateista. Zwłaszcza samobójstwo w takich okolicznościach.
          L. To jest tragedia przede wszystkiem dla rodzicow!
          Nie ma nic gorszego nic utrata wlasnego dziecka!
          J.C.
          >
          > Natomiast mam wrażenie, że słowa "ministrant", "ksiądz" czy "kościelny"
          działaj
          > ą
          > na co poniektórych czytelników jak dzwonek na psa Pawłowa, niezależnie od
          > kontekstu, w jakim padają.
      • gretshen Re: Samobójstwo pary nastolatków. Ona była w ciąż 07.12.04, 18:40
        lauriane napisał:

        > ....Niesamowite, ale gdyby wykreslic slowo ministrant badz chor koscielny, to
        > czy kogokolwiek z 58 autorow napisanych postow stac byloby, aby tak po prostu
        > schylic czolo przed ta tragedia????
        > J.C.
        .
        ;;
        Przed ta tragedia "pochylili czolo" wszyscy chyba wypowiadajacy sie.
        Wyprostowalo ich, natomiast, gdy zobaczyli ten "chor koscielny"
        oraz "ministrant"
        • lauriane Re: Samobójstwo pary nastolatków. Ona była w ciąż 08.12.04, 10:42
          gretshen napisała:

          > lauriane napisał:
          >
          > > ....Niesamowite, ale gdyby wykreslic slowo ministrant badz chor koscielny
          > , to
          > > czy kogokolwiek z 58 autorow napisanych postow stac byloby, aby tak po pr
          > ostu
          > > schylic czolo przed ta tragedia????
          > > J.C.
          > .
          > ;;
          > Przed ta tragedia "pochylili czolo" wszyscy chyba wypowiadajacy sie.
          > Wyprostowalo ich, natomiast, gdy zobaczyli ten "chor koscielny"
          > oraz "ministrant"
          L. Innymi slowy to racja z psem Pawlowa....To tylko o to chodzi
          Niesmaczne!
          J.C.
    • Gość: bolo PSJ - przykład upadku IP: 217.153.241.* 07.12.04, 22:48
      PSJ napisał:
      "...Może nie "z otwartymi ramionami" przyjęliby ich, ale nawet "pogodzenie się z wolą niebios" czy inne "deus vult" w wykonaniu rodziców byłoby, przyznasz,
      lepsze, niż zwis z gałęzi synchroniczny."



      Ośmierci tych dwojga pisze "zwis synchroniczny" . Ktoś kto kpi z cierpienia tych dwojga i majestatu smierci jest modelowym przykładem upadku miłości do człowieka.




      dalej PSJ pisze:
      "A co do pomyłki w ocenie i "nieznaniu rodziców", to sam chyba wiesz, że ludzie
      w wieku dojrzewania czasami mają problem z ... chłodnym i logicznym myśleniem.
      Nie zdarzyło ci się w młodości odbierać swoich rodziców jako swego rodzaju
      połączenie Stalina z Goebbelsem? (dziwne zakazy + propaganda) Tylko po to, by
      zobaczyć gdzieś tak po przekroczeniu drugiej dekady, że mieli rację, a ty się w
      swych ocenach myliłeś?"

      Jesteś chyba maszyna bo po twojej wypowiedzi widac że nie miałeś rodziców.
      Rodzice sa ludźmi i popełniaja błędy równiez w ocenie tego co czuja lub chca dzieci. Jeśli dzieci uciekły się do samobójstwa to dowód że (przede wszystkim) w rodzicach nie mieli oparcia. Proste?

      Jeśli dzieci nie wierzą rodzicom lub sie ich boja to jest to dowód błędów popełnionych przez rodziców.

      • Gość: P.S.J. Re: PSJ - przykład upadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 23:01
        Na Jowisza! Rozgryzłeś mnie! Jestem maszyną. Możesz pogadać z watto o tym, jak
        AI (zapewne stworzona przez CIA na usługach Busha w celu zapanowania nad
        światem) penetruje forum gazeta.pl.

        A co do twoich zarzutów, to przyznaję - nie jestem w stanie wykrzesać zbyt
        wielkiego współczucia dla samobójców. Przynajmniej popełniających samobójstwo w
        obiektywnie nie-skrajnych warunkach. Podobnie jak nie jestem wykrzesać w sobie
        zbyt wielkiego współczucia dla... ot chociażby gościa, który wyjeżdża na
        nieoświetlonym rowerze nocą na drogę szybkiego ruchu i potem ma pretensje, że
        ktoś go potrącił.

        > Jeśli dzieci nie wierzą rodzicom lub sie ich boja to jest to dowód błędów popeł
        > nionych przez rodziców.

        Nie twierdzę, że rodzice są nieomylni - bo nikt nie jest (o ile się nie mylę w
        powyzszym stwierdzeniu). Ale czy zaprzeczasz, że ludzie w wieku dojrzewania
        robią różne głupie rzeczy nawet wbrew radom czy zaleceniom rodziców? Nawet tym
        nielicznym SŁUSZNYM zaleceniom? Jeżeli zaprzeczysz, to muszę stwierdzić, że
        również jesteś jakimś wytworem biotechniki, bo nastolatkiem to nigdy nie byłeś.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka