dokowski
07.12.04, 22:55
Oto wstęp do programu infantyzmu, nowego programu politycznego:
1. Prawa wyborcze powinny być powszechne. Nie może być żadnych sztucznych ani
arbitralnych barier (np. wiekowych, rasowych, wyznaniowych, zdrowotnych itp.)
w dostępie do praw dla obywateli. Każdy obywatel zdolny do samodzielnego
zarejestrowania się jako wyborca lub kandydat i zdolny do samodzielnego
oddawania głosów podczas wyborów, ma prawo wybierać i być wybieranym. Ponadto
każdy obywatel z chwilą ukończenia 18 roku życia automatycznie nabywa prawa
do wybierania bez konieczności rejestrowania się. Sama procedura rejestracji
nie może być sztuczną barierą w uzyskaniu przez dziecko praw wyborczych –
musi być tak zdefiniowana, aby przynajmniej połowa chętnych w wieku 15-17 lat
i znaczący odsetek młodszych spełniała formalne wymogi rejestracji i
rejestrowała się skutecznie, uzyskując prawa wyborcze.
2. Prawo do składania skargi powinno być powszechne i nieograniczone. Nawet
dzieci i osoby ubezwłasnowolnione powinny mieć prawo złożyć na policji lub w
prokuraturze skargę, która skutkowałaby rozpoczęciem śledztwa tak samo, jak
każda inna skarga. W szczególności tak samo jak inne powinna być skuteczna
skarga na rodziców, którzy zamykają swoje dziecko w domu i utrudniają mu
kontakty z policją lub prokuraturą.
3. Każdy obywatel, niezależnie od wieku i stanu zdrowia, powinien być przez
prawo chroniony przed przymusem, szantażem, molestowaniem i wszelką inną
groźbą bezprawną mającą na celu zmianę wbrew jego woli jego zachowania,
postępowania, myślenia lub odczuwania. Szczególną ochroną otoczone być
powinny dzieci i osoby ubezwłasnowolnione ze względu na ich podatność na
manipulację. Groźbą bezprawną jest w szczególności groźba pozbawienia opieki
(zdrowego wiktu, opierunku, snu, łóżka, higieny, możliwości nauki itp.).
Metody wychowawcze, stosowane wobec dzieci czy innych podopiecznych nie mogą
posługiwać się karami, które mają znamiona gróźb bezprawnych.
A na koniec podsumuję to trawestacją znanego przysłowia.
Nie rób swojemu dziecku, co tobie byłoby niemiłe, gdyby zrobił to tobie twój
silniejszy kolega lub przełożony w pracy.