Dodaj do ulubionych

Antyklerykalom do przemyslenia polecam.

15.12.04, 23:15
Barbarzyńcy przy szopce

We Włoszech rozpoczęła się debata wywołana decyzjami wielu szkół, aby
zrezygnować z obchodów Bożego Narodzenia. Oficjalną przyczyną mają być
uczucia
uczniów muzułmańskich, których Boże Narodzenie podobno obraża. Z tego samego
powodu w szkole nie śpiewa się kolęd, nie buduje szopek, a w piosenkach
cenzurowane jest imię Jezusa. W rzeczywistości muzułmanie nic nie mają
przeciwko tym tradycjom, a Jezus w islamie jest prorokiem.

Gdyby jednak muzułmanie mieli coś przeciw? Gdyby mieli coś na przykład
przeciw
architektonicznej dominacji kościołów w przestrzeni europejskiego miasta?
Przecież trudno o bardziej jaskrawy przykład "symbolicznej przemocy" jednej
religii nad innymi. Gdyby zaratusztrianie zaprotestowali przeciwko miejscu
cmentarzy w Europie? Że przedstawicieli tej religii jest mniej? Muzułmanie
także stanowią mniejszość. Czy ich antypatie mają decydować o kształcie
świata,
który uznali za lepszy, gdyż zdecydowali się w nim osiedlić?

W rzeczywistości organizatorzy politycznie poprawnych restrykcji nie
interesują
się uczuciami przybyszy, którzy stanowią dla nich jedynie pretekst. Działania
ich wpisują się w szeroką akcję rugowania symboli chrześcijańskich z życia
publicznego. Pokolenie czasu kontestacji, które znajduje się obecnie u władzy
w
Europie, wprowadza w życie swoją wymierzoną w tradycję ideologię. Powoduje
nim
tępe doktrynerstwo, a efekt jego działań jest niszczący dla fundamentów
kultury, z której wyrastają. W dalszej perspektywie jest to również działanie
samobójcze. Rzecznicy laickiego fundamentalizmu nieświadomie budują grunt dla
fundamentalizmów innych, w tym dla najbardziej krwiożerczego z tych, które
spotykamy w świecie współczesnym, czyli muzułmańskiego. Samopodważająca się
europejska kultura traci swoje asymilacyjne zdolności, które tak długo były
jej
atutem. Karczując swoje duchowe korzenie, prowadzi do autodestrukcji i
otwiera
przestrzeń dla barbarzyńców.

Bronisław Wildstein

U nas ich jeszcze nie ma co prawda , ale beda juz niedlugo, wy oczyszczacie
im przedpole.
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. IP: *.unl.edu 15.12.04, 23:34
      no wlasnie, czy pozwalanie na malzenstwa homoseksualne nie jest wlasnie takim
      karczowaniem korzeni duchowych i socjalnych i otwieraniem bram dla
      barbarzynskiej destrukcji ?
      moze to troche nie na temat, ale z drugiej strony, gdy sie tak dokladniej
      przyjrzec, to procesy sa absolutnie podobne. Mniejszosci czujac sie zaniedbane,
      ponizane (?)domagaja sie rozkladu zastanych struktur i daza do uczynienia
      wylomow w tradycji, jaka by ona nie byla ... religia wraz z jej obrzedami,
      wlaczajac sluby, byla filarem kultury europejskiej.
      Czy juz czas zegnac sie z tym co znamy i akceptujemy za dane od boga ?
      Imagine.
      • gini Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. 16.12.04, 00:26
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > no wlasnie, czy pozwalanie na malzenstwa homoseksualne nie jest wlasnie takim
        > karczowaniem korzeni duchowych i socjalnych i otwieraniem bram dla
        > barbarzynskiej destrukcji ?
        > moze to troche nie na temat, ale z drugiej strony, gdy sie tak dokladniej
        > przyjrzec, to procesy sa absolutnie podobne. Mniejszosci czujac sie
        zaniedbane,
        > ponizane (?)domagaja sie rozkladu zastanych struktur i daza do uczynienia
        > wylomow w tradycji, jaka by ona nie byla ... religia wraz z jej obrzedami,
        > wlaczajac sluby, byla filarem kultury europejskiej.
        > Czy juz czas zegnac sie z tym co znamy i akceptujemy za dane od boga ?
        > Imagine.



        Masz racje Imagine , atak na rodzine na tradycje .
        Z wystapienia pani Srody minister

        "Inną jest, przynajmniej w Polsce, rodzinocentryczny typ społeczeństwa i
        wspólnotowy charakter cenionych wartości. Związane jest to z tradycją polską,
        przede wszystkim zaś z religią [w angielskim przekładzie wystąpienia pojawiło
        się tu słowo “katolicyzm”]. Najważniejszą wartością jest ciągle w Polsce nie
        jednostka, lecz rodzina. Wychowanie przygotowuje młodzież do założenia rodziny
        i pełnienia w niej tradycyjnych ról. (...) Wiele osób, nie tylko o
        konserwatywnym światopoglądzie, jest przekonanych, że rodzina jest wartością
        autonomiczną (jest święta!) niezależnie od tego, czy jest funkcjonalna czy
        dysfunkcjonalna. Dlatego też działania mające na celu ochronę kobiety
        traktowane są zarazem jako działania naruszające świętość rodziny”.



        Pani ministerka jest oburzona, ze mlodziez przygotowuje sie do zalozenia
        rodziny i peknienia w niej tradycyjnych rol, czyli matki i ojca.
        Nie ma sie co dziwic pani ministerce , bo ona bardzo goraco popiera zwiazki
        partnerskie, a w tych zwiazkach o tradycyjnych rolach byc nie moze .
        Wiec jak masz syna to musisz go przygotowywac na to, ze bedzie on byc moze zona
        innego pana...

        Pani ministerka w ogole sobie jakas tradycyjna rodzina glowy zawracac nie
        chce , chociaz badania na swiecie pokazuja, ze to wlasnie ta tradycyjna rodzina
        ma wplyw na dobrobyt calego spoleczenstwa .

        "Amerykański noblista znany jest także jako twórca ekonomicznej teorii rodziny.
        W swych badaniach dowodzi, że rodzina i praca w niej wykonywana przynoszą aż 30
        procent dochodu narodowego. Becker pisze też, że właśnie w rodzinie kształtują
        się tak pożądane w gospodarce rynkowej cechy, jak rzetelność, uczciwość,
        solidarność, zdolność do współpracy i poświęceń, pracowitość czy zamiłowanie do
        porządku. Nic więc dziwnego, że coraz częściej ekonomiści zaczynają zwracać
        uwagę na zdrową rodzinę jako czynnik gwarantujący w dłuższym okresie trwały
        wzrost gospodarczy."

        Moze jest dlatego tak kiepsko w Polsce, ze takie panie ministerki mamy?Zamiast
        pan premier wywalic babe , to ja trzyma .

        Co nas czeka przy takich ministrach a no zalew islamskich imigrantow .

        Mniejsza dzietność zachodnich społeczeństw to także realne niebezpieczeństwo
        załamania się systemów socjalnych, a zwłaszcza ubezpieczeń emerytalnych. Oparte
        są bowiem na zasadzie, że generacja, która jest dziś aktywna zawodowo, płaci na
        emerytury osób starszych, aby z czasem, kiedy sama się zestarzeje, być
        utrzymywana przez następne pokolenie. Istotą systemu jest więc inwestowanie w
        dzieci, czyli wydawanie na świat i wychowywanie tych, którzy będą na emerytury
        pracować.

        Niestety, dziś w wielu krajach ten warunek przestał być spełniany i często
        ratunkiem przed zawaleniem się systemów emerytalnych jest ściąganie taniej siły
        roboczej z krajów Trzeciego Świata, głównie islamskich. To zaś stwarza coraz
        więcej problemów społecznych, gdyż mniejszość muzułmańska nie chce integrować
        się z nowym otoczeniem i tworzy swoiste getta. Krach holenderskiego modelu
        asymilacji jest jednym z przykładów tego charakterystycznego dla Europy
        Zachodniej zjawiska."


        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041215/publicystyka/publicystyka_a_1.html
        • Gość: gini2 Środa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.12.04, 13:12
          pamiętam kiedyś taką dyskusję w "Warto rozmawiać" na temat przemocy seksualnej
          w rodzinie. Pani Środa twierdziła nie tylko, że zdarzają się rodziny
          dysfunkcjonalne (tu zgadzamy się wszyscy) ale również, że rodzina jako taka
          może być z założenia dysfunkcjonalna. Jeżeli chodzi o tradycyjne role w
          rodzinie - tej pani chodzi o to, że to kobiety zazwyczaj są 'strażniczkami
          domowego ogniska' a mężczyźni na rodzinę zarabiają, jej marzy się sytuacja
          odwrotna. Prawdę mówiąc, wszędzie jest tak samo, może z wyjątkiem Szwecji.
            • Gość: Art Kościół powinien coś zrobić. IP: *.per.pl 16.12.04, 13:41
              Dziwi mnie to, że Kościół nic w tej sprawie nie robi. A powinien:
              - jasno i wyraźnie przeciwstawić się łamaniu praw człowieka przez kultury
              muzułmańskie
              - określić zbieżność nauki Chrześcijańskiej z ideami zawartymi w konstytucjach
              państw Europy (i nie chodzi tu o jakiś zapis o Bogu czy nie - chodzi o zwykłe
              człowieczeństwo, którego barbarzyńcom brakuje)
          • gini Re: Środa 16.12.04, 13:45
            Gość portalu: gini2 napisał(a):

            > pamiętam kiedyś taką dyskusję w "Warto rozmawiać" na temat przemocy seksualnej
            > w rodzinie. Pani Środa twierdziła nie tylko, że zdarzają się rodziny
            > dysfunkcjonalne (tu zgadzamy się wszyscy) ale również, że rodzina jako taka
            > może być z założenia dysfunkcjonalna. Jeżeli chodzi o tradycyjne role w
            > rodzinie - tej pani chodzi o to, że to kobiety zazwyczaj są 'strażniczkami
            > domowego ogniska' a mężczyźni na rodzinę zarabiają, jej marzy się sytuacja
            > odwrotna. Prawdę mówiąc, wszędzie jest tak samo, może z wyjątkiem Szwecji.

            Wiec co dalej wywrocic wszystko do gory nogami.Kobieta 150 wzrostu idzie
            pracowac do kopalni, mezczyzna 190 wzrostu, zostaje sobie w domciu, pracy teraz
            w tym domciu duzo mniej bo mamy pralki lodowki, wiec wstawi sobie pranko,
            usiadzie przed telewizorkiem i bedzie ogladal meczyk, albo klepal cos na forum.
            Kobieta w tym czasie bedzie fedrowac zawziecie w imie postepu i by zadowolic
            pania Srode .
            Z przytoczonego przeze mnie artykulu z RZEPY jasno widac, ze to rodzina powinna
            byc w zainteresowaniu panstwa, ze od tego jak funkcjonuje ta rodzina zalezy
            pozniej dobrobyt reszty obywateli.
            Ja bym to porownala do mrowiska gdzie tez kazda mroweczka ma z gory wyznaczona
            jakas role i to mrowisko funkcjonuje, mroweczki dzialaja zespolowo.
            Wyobrazmy sobie sytuacje, gdy to sie raptem zmienia, mrowisko po prostu sie rozpada.
            Pani Sroda proponuje by skierowac sie na ochrone jednostki nie rodziny, co to da?
            Ano nic, wyobrazmy sobie, ze mamy do czynienia z rodzina dysfunkcjonalna czy tez
            patalogiczna jak kto woli .Maz pije i bije , naturalnie, ze to jest zle.
            Pani Sroda proponuje by pomoc kobiecie i tylko kobiecie, wiec co?Ano zabrac ja
            gdzies, umiescic wx jakims domu samotnej matki z najmlodszym dzieckiem, starsze
            do innych domow dziecka i po sprawie, a ten chlop niech sie zapije na smierc.
            A gdyby tak zaczac z drugiej strony, pomoc rodzinie, pomoc w ten sposob by
            zwalczyc alkoholizm meza?
            Przeciez niekoniecznie rozbicie rodziny nawet tej patologicznej jest najlepszym
            wyjsciem.

            "ancuski ekonomista, profesor Jean-Didier Lecaillon, swoją książkę z 1994 roku
            zatytułował wręcz "Rodzina źródłem dobrobytu". Zauważa on, że wychowywanie i
            kształcenie dzieci jest tworzeniem bogactwa ekonomicznego."

            Tu nie trzeba konczyc uniwersytetu by zdawac sobie sprawe, ze kobiety
            biologicznie sa lepiej przygotowane do opieki nad potomstwem, przeciez to
            potomstwo bylo ich czescia przez te 9 miesiecy.
            Pomoc rodzinie a nie tylko kobiecie to wlasnie tworzenie tego bogactwa
            ekonomicznego dla wszystkich.
            • monster1972 ze jak? 16.12.04, 14:26
              gini napisała:

              > Gość portalu: gini2 napisał(a):
              >
              > > pamiętam kiedyś taką dyskusję w "Warto rozmawiać" na temat przemocy seksu
              > alnej
              > > w rodzinie. Pani Środa twierdziła nie tylko, że zdarzają się rodziny
              > > dysfunkcjonalne (tu zgadzamy się wszyscy) ale również, że rodzina jako ta
              > ka
              > > może być z założenia dysfunkcjonalna. Jeżeli chodzi o tradycyjne role w
              > > rodzinie - tej pani chodzi o to, że to kobiety zazwyczaj są 'strażniczkam
              > i
              > > domowego ogniska' a mężczyźni na rodzinę zarabiają, jej marzy się sytuacj
              > a
              > > odwrotna. Prawdę mówiąc, wszędzie jest tak samo, może z wyjątkiem Szwecji
              > .
              >
              > Wiec co dalej wywrocic wszystko do gory nogami.Kobieta 150 wzrostu idzie
              > pracowac do kopalni, mezczyzna 190 wzrostu, zostaje sobie w domciu, pracy
              teraz
              > w tym domciu duzo mniej bo mamy pralki lodowki, wiec wstawi sobie pranko,
              > usiadzie przed telewizorkiem i bedzie ogladal meczyk, albo klepal cos na
              forum.
              > Kobieta w tym czasie bedzie fedrowac zawziecie w imie postepu i by zadowolic
              > pania Srode .
              > Z przytoczonego przeze mnie artykulu z RZEPY jasno widac, ze to rodzina
              powinna
              > byc w zainteresowaniu panstwa, ze od tego jak funkcjonuje ta rodzina zalezy
              > pozniej dobrobyt reszty obywateli.
              > Ja bym to porownala do mrowiska gdzie tez kazda mroweczka ma z gory wyznaczona
              > jakas role i to mrowisko funkcjonuje, mroweczki dzialaja zespolowo.
              > Wyobrazmy sobie sytuacje, gdy to sie raptem zmienia, mrowisko po prostu sie
              roz
              > pada.
              > Pani Sroda proponuje by skierowac sie na ochrone jednostki nie rodziny, co to
              d
              > a?
              > Ano nic, wyobrazmy sobie, ze mamy do czynienia z rodzina dysfunkcjonalna czy
              te
              > z
              > patalogiczna jak kto woli .Maz pije i bije , naturalnie, ze to jest zle.
              > Pani Sroda proponuje by pomoc kobiecie i tylko kobiecie, wiec co?Ano zabrac
              ja
              > gdzies, umiescic wx jakims domu samotnej matki z najmlodszym dzieckiem,
              starsze
              > do innych domow dziecka i po sprawie, a ten chlop niech sie zapije na smierc.
              > A gdyby tak zaczac z drugiej strony, pomoc rodzinie, pomoc w ten sposob by
              > zwalczyc alkoholizm meza?
              > Przeciez niekoniecznie rozbicie rodziny nawet tej patologicznej jest
              najlepszym
              > wyjsciem.
              >
              > "ancuski ekonomista, profesor Jean-Didier Lecaillon, swoją książkę z 1994 roku
              > zatytułował wręcz "Rodzina źródłem dobrobytu". Zauważa on, że wychowywanie i
              > kształcenie dzieci jest tworzeniem bogactwa ekonomicznego."
              >
              > Tu nie trzeba konczyc uniwersytetu by zdawac sobie sprawe, ze kobiety
              > biologicznie sa lepiej przygotowane do opieki nad potomstwem, przeciez to
              > potomstwo bylo ich czescia przez te 9 miesiecy.
              > Pomoc rodzinie a nie tylko kobiecie to wlasnie tworzenie tego bogactwa
              > ekonomicznego dla wszystkich.
              • Gość: anty Re: ze jak? IP: *.vogel.pl 16.12.04, 14:33
                cos sie zle wysłało

                > > Tu nie trzeba konczyc uniwersytetu by zdawac sobie sprawe, ze kobiety
                > > biologicznie sa lepiej przygotowane do opieki nad potomstwem, przeciez to
                > > potomstwo bylo ich czescia przez te 9 miesiecy.

                że jak?
                kobieta sie lepiej nadaje jedynie do rodzenia (nie wychowywania) dzieci... nie
                przypadkiem w wiekszosci starych kultur dzieci byly kobietom zabierane, gdy
                tylko przestawaly ssac i sr*c pod siebiesmile

                pomysl nad tym...

                a juz szczytem glupoty jest samotne wychowywanie synow przez "troskliwe"
                mamusie - nie ma lepszej recepty na ciotowatego maminsynka...

                stad akcje typu: "nie kop synku pieska, bo sie spocisz"

                oczywiscie, nie uwazam, ze wszystkie panie są takie.. zeby nie bylo, ze
                generalizuje

                ale gadanie, ze kobiety są lepsze w wychowywaniu dzieci, bo mają pochwy mnie
                zawsze spienia.. zawsze!

                pozdr
                • gini Re: ze jak? 16.12.04, 14:43
                  Gość portalu: anty napisał(a):

                  > cos sie zle wysłało
                  >
                  > > > Tu nie trzeba konczyc uniwersytetu by zdawac sobie sprawe, ze kobie
                  > ty
                  > > > biologicznie sa lepiej przygotowane do opieki nad potomstwem, przec
                  > iez to
                  > > > potomstwo bylo ich czescia przez te 9 miesiecy.
                  >
                  > że jak?
                  > kobieta sie lepiej nadaje jedynie do rodzenia (nie wychowywania) dzieci... nie
                  > przypadkiem w wiekszosci starych kultur dzieci byly kobietom zabierane, gdy
                  > tylko przestawaly ssac i sr*c pod siebiesmile
                  >
                  > pomysl nad tym...

                  A jakie to kultury masz na mysli, jakies przyklady poprosze .

                  >
                  > a juz szczytem glupoty jest samotne wychowywanie synow przez "troskliwe"
                  > mamusie - nie ma lepszej recepty na ciotowatego maminsynka...

                  No wiec ja wcale nie twierdze, ze kobieta powinna wychowywac dzieci samotnie .
                  Twierdze wprost przeciwnego.

                  >
                  > stad akcje typu: "nie kop synku pieska, bo sie spocisz"
                  >
                  > oczywiscie, nie uwazam, ze wszystkie panie są takie.. zeby nie bylo, ze
                  > generalizuje
                  >
                  > ale gadanie, ze kobiety są lepsze w wychowywaniu dzieci, bo mają pochwy mnie
                  > zawsze spienia.. zawsze!
                  >
                  > pozdr


                  Myslalam jedynie o calkowitym odwroceniu rol, mezczyzna w domu, a kobieta w pracy .
                  • kura17 Re: ze jak? 16.12.04, 17:16
                    gini napisała:


                    > Myslalam jedynie o calkowitym odwroceniu rol, mezczyzna w domu, a kobieta w
                    > pracy .

                    nie bardzo rozumiem, co jest zlego w takim odwroceniu rol? dla ustalenia uwagi
                    zalozmy, ze dziecko ma juz pol roku, a matka NIE MOZE juz dalej karmic piersia,
                    poniewaz pokarm z przyczyn naturalnych, zanikl. dlaczego wydaje Ci sie
                    karygodne, ze matka pracuje, a ojciec opiekuje sie dzieckiem w takiej sytuacji?
                    • gini Re: ze jak? 16.12.04, 17:55
                      kura17 napisała:

                      > gini napisała:
                      >
                      >
                      > > Myslalam jedynie o calkowitym odwroceniu rol, mezczyzna w domu, a kobieta
                      > w
                      > > pracy .
                      >
                      > nie bardzo rozumiem, co jest zlego w takim odwroceniu rol? dla ustalenia uwagi
                      > zalozmy, ze dziecko ma juz pol roku, a matka NIE MOZE juz dalej karmic
                      piersia,
                      > poniewaz pokarm z przyczyn naturalnych, zanikl. dlaczego wydaje Ci sie
                      > karygodne, ze matka pracuje, a ojciec opiekuje sie dzieckiem w takiej
                      sytuacji?



                      Moze dlatego, ze jestem egoistka i wole by to mezczyzna pracowal na mnie i na
                      dziecko z reszta wiem z doswiadczenia, ze nawet gdy zostawialam dziecko pod
                      opieka babci to tez gdzies tam tkwil jakis niepokoj, i tak naprawde myslami
                      bylam przy dziecku i nie bardzo potrafilam sie jakos od tego oderwac, nawet gdy
                      to byla impreza, a w pracy trzeba niestety sie skupic, skoncentrowac, i myslec
                      o pracy a nie o tym, czy przypadkiem dziecko nie wypadlo z wozeczka ,itd...
                      Takie wysylanie kobiety do pracy, jakos brzydko mi sie kojarzy....
      • Gość: wikul Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.04, 23:55
        Gość portalu: w napisał(a):

        > W Europie zyja ludzie wielu wyznan -
        chrzescijanie,muzulmanie,Zydzi,hinduisci,i
        >
        > inni i wszyscy maja prawo do zaspokajania swoich potrzeb religijnych. Wiara
        > jest sprawa sumienia,do ktorego nikt nie ma prawa sie mieszac : wartosci
        > morane,wypracowane przez religie i niesione przez nie moga sluzyc odnowie
        > humanistycznej i demokracji w panstwach europejskich.



        I co z tego ? Co to ma do rzeczy ? Palnołeś kilka gladkich formułek i co ?
        W katolickiej antysemickiej , nietolerancyjnej (podobno) Polsce kilka dni temu
        przed Pałacem Kulturu w Warszawie, Żydzi inaugurowli swoje święto Chanuka .
        A tu masz coś a propos napisane przez Orianę Fallaci (ateistkę zresztą).

        ..."Czasami zamiast ich widziałam obrazek dla mnie symboliczny (a więc
        doprowadzający do wściekłości) jak ten wielki namiot , którym latem zeszłego
        roku somalijscy muzułmanie znieważyli i obsrali , i spotwarzyli na trzy miesiące
        plac przed katedrą we Florencji . W moim mieście ...Namiot postawiono obok
        pięknego pałacu arcybiskupów. ...A do tego żółte strugi moczu , który
        bezcześciły mury baptysterium . (Cholera ! Ale maja zasięg ci synowie Allaha !
        Jak to możliwe żeby trafić w obiekt oddzielony ogrodzeniem , oddalony o prawie
        dwa metry od ich narządów moczowych ?) . Żółte strugi uryny , smród gówna ,
        które zagradzało wejście do kościoła San Salvatore al Vescovo - wspaniałego
        koscióła romańskiego (z 1000 roku) , który stoi na zapleczu placy katedralnego ,
        a którego synowie Allaha zamienili w sracz . ...
        ...Ludzie tacy jak ja mają kłopoty z deklaracją : "Ja-nie-mam-nic-wspólnego-z-
        Kosciołem-Katolickim" . Mam , i to jeszcze jak . Czy mi sie to podoba czy nie .
        A jakbym miała nie mieć ? Urodziłam się w krajobrazie pełnym kościołów ,
        klasztorów , Chrystusów . Madonn , świętych . Pierwszą melodią , jaką
        usłyszałam , przychodząc na świat , była muzyka dzwonów . Dzwonów katedry Santa
        Maria del Fiore , którą w Epoce Namiotu sagłuszało wycie muzeina . To w tej
        muzyce , w tym krajobrazie sie wychowałam . To przez tę muzykę i przez ten
        pejzaż , nauczyłam się , co to jest architektura , rzeźba , co to malarstwo ,
        sztuka . To przez ten Kościół (nastepnie odrzucony) , zaczęłam zadawać sobie
        pytanie , co to jest Dobro , co to jest Zło , na Boga ...
        ...Przy całym moim laicyzmie , przy całym moim ateizmie , jestem tak
        przesiąknieta kultura katolicką , że stanowi ona wręcz część mojego sposobu
        wyrażania się . O Boże , mój Boże , Dzięki Bogu , na Boga , Boże mój , Jezus
        Maria , Matko Przenajświętsza , Chrystus tu , Chrystus tam . Te słowa
        przychodzą mi do głowy tak spontanicznie , że nawet nie zauważam kiedy je
        wymawiam lub piszę ." ...
    • karlin Im się po prostu wydaje 15.12.04, 23:39
      > U nas ich jeszcze nie ma co prawda , ale beda juz niedlugo, wy oczyszczacie
      > im przedpole.
      ----------------------------------------------------

      że utrwalają i poszerzają swoją władzę.

      Lenin miał rację. Możni tego świata sprzedadzą barbarzyńcom sznur, na którym
      ich powieszą. Kulczyki wszystkich krajów zmaksymalizują zysk na handlu
      niezbitymi dowodami swojej winy. I zawisną dumne z tego bezgranicznie.

      Świat pełen policzalnych wartości jest wobec świata idei całkowicie bezbronny.

      Jak lotniskowiec na pustyni.
      • rycho7 o wyzszosci swiata idei 17.12.04, 18:55
        karlin napisał:

        > Świat pełen policzalnych wartości jest wobec świata idei całkowicie
        bezbronny.
        >
        > Jak lotniskowiec na pustyni.

        Trafne porowninie.

        Historycy znaja przynajmniej dwa spektakukarne przyklady "wyzszosci" swiata
        idei.

        Upadek tzw. starego panstwa w Egipcie oraz przedasteckie perypetie
        meteorologiczne.

        "Poniewaz ludzie grzeszyli wiec Bog ukaral ich." Nastapil okres wielowiekowych
        perypetii meteorologicznych. Taka permanentna susza przez 400 lata, mimo modlow
        przewspanialych ksiezy, nie doprowadzila do naprawy ludzkosci. Ci podelcy
        ludkowie znizyli sie nawet do tego, ze zjadali sie nawzajem (z glodu). Coz za
        grzesznosci i nieszanowanie boskich potrzeb swiatyn. Zamiast dawac na tace
        zarli co popadlo.

        Faktycznie lotniskowiec na pustyni.
      • gini Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. 16.12.04, 08:59
        Gość portalu: jaski napisał(a):

        > O, zaskoczylas mnie, to w szkolach sie boze narodznie obchodzi? Mysalem, ze
        > gdzie indziej a szkoly do czegos innego sluza

        Taa naturalnie Ty z tych czasow, gdzie w szkolach obchodzilo sie pierwszego
        maja , a o Bozym Narodzeniu sie nie wspominalo .
        Obchodzenie pierwszego maja bylo jak najbardziej sluszne .
        No nic juz niedlugo bedzie sie uczyc dzieci jak zarznac barana , to pewnie
        bedzie sie podobalo, o zadnym tam Bozym Narodzeniu mowy nie bedzie, nie mowiac
        juz o choinkach szopkach i innych tego typu bzdetach.
          • gini Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. 16.12.04, 23:44
            Gość portalu: jaski napisał(a):

            > E, tam, obchodzilo sie DZIEN WOLNY, bez glupiej ideologi, w obie strony
            polecam
            > .
            > Bo to przeciez zadne tam Boze Narodzenie tylko poganskie swieto srodka zimy,
            > yul, czy jakos tak. Nie wiedzialas?
            > Pzdr.


            No ja jeszcze pamietam jak spedzali na pochody pierwszomajowe i sprawdzali
            obecnosc.

            No to znowu nie rozumiem co komu przeszkadza poganskie swieto , to w koncu
            laicy czy nawracac chca europejskich pogan na prawdziwa religie.
            • gini Dla tych co nie czytaja tylko pisza 16.12.04, 23:54
              Wyjasniam, chodzi o Europe , o Polske tez naturalnie bo Polska lezy w Europie.
              Z tym, ze Wildstein podawal przyklad z Wloch , ja podawalam Hiszpanie, teraz
              Wielka Brytania .

              "Kierownictwo biblioteki High Wycombe odmówiło umieszczenia plakatów
              informujących o koncercie kantyczek na Boże Narodzenie, a odmowę umotywowało
              tym, iż... nie chce drażnić wyznawców innych religii. Ta sama biblioteka
              zorganizowała Id Al Fitr - uroczystość obchodzoną przez muzułmanów na
              zakończenie postu ramadanu. "

              To chyba nie wymaga komentarza chociaz dla tych rozumiejacych inaczej
              skomentuje .

              Jezeli biblioteka ma prawo organizowac swieto religijne dla mniejszosci a
              odmawia umieszczenia zwyklych plakatow, to o jaka tolerancje w ogole chodzi?
              Kogo tu sie nie toleruje, na dodatek we wlasnym kraju.

              wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=6333589&fromChan=1&_err=1&ticket=4507663731280865oLIurtuQO%
              2FHugPCOoqt96IU21T%
              2FOE3udncyOrurh80T8UErKg52tWPiaB9Qlzq2EnUunfxnk21aqI3ccatfWCp26Bi0j6yBRAQidu%
              2FQYWHt0B2S29b0Izaf5eLYmkNKR
    • Gość: pauliw London calling IP: *.qmul.ac.uk 16.12.04, 12:27
      Calkowicie sie zgadzam z trescia artykulu. Jesli zjawiaja sie tu w poszukiwaniu lepszego zycia, to niech
      w koncu zrozumieja, ze tu sa juz ludzie o takich a nie innych wartosciach i jesli im sie te wartosci nie
      podobaja, to moga wracac skad przybyli. Moze i zakaz nakryc glowy dla kobiet we Francji jest
      kontrowersyjny, ale sadze, ze jest on jednak sluszny, bo pomaga w asymilacji tych ludzi.
      • Gość: jovanka Re: London calling IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 13:29
        W ten sposób mysląc, powinnismy gremialnie zakazać podróżowania i emigracji, bo
        zawsze znajdzie się ktoś, komu się zastane obyczaje nie będą podobały. Mnie się
        we francuskim zakazie chust nie podoba to, że państwo tak naprawdę nie ma
        pomysłu na to, jak przyciągnąć ludzi z gett, tych, którzy chą uczciwie żyć i
        pracować, do siebie. Zamiast tego odbiera się jedyną mozliwość zamanifestowania
        tym dziewczynom swojej godnosci i dostępu do edukacji. Asymilacja oparta na
        zakazach i nakazach tryumfowała w XIX w., po polityce na niej opartej
        przejechał walec w postaci decentralistycznych dążeń narodów do
        samostanowienia, między innymi a oporze wobec takiej polityki umacniały się
        dążenia niepodległościowe na ziemiach polskich.
        • Gość: SiTy Re: London calling IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.12.04, 13:38
          Ok. Oni - przyjezdni walczą o "swoje". Ale w takim razie my - gospodarze
          możemy wlaczyć o nasze - czyli zakazywać. Póki co jesteśmy większością i
          bornimy swojej wizji społeczenstwa. To taki konflikt tradycji. Ale
          środowiska "postępowe" zakładają, że powinniśmy ustępować pola. I aktywnie
          działają na rzecz "nowych". Ot, taka moda. A co do tej "edukacji' islamskich
          dziweczyn to dzięki za taką deukację - szkoły są państwowe i albo bez chust
          albo wypad. Dobrze, że ten republikański wzorzec jest jeszcze we Francji.

          Przepraszam za język używający takich "konfrontacujnych" pojęć.
        • gini Re: London calling 16.12.04, 13:55
          Gość portalu: jovanka napisał(a):

          > W ten sposób mysląc, powinnismy gremialnie zakazać podróżowania i emigracji, bo
          >
          > zawsze znajdzie się ktoś, komu się zastane obyczaje nie będą podobały.

          Zdaje sie, ze nie zrozumialas, chodzi o to by nie wyrzekac sie wlasnej kultury ,
          i religii tylko dla tego, ze nie podobaja sie przybyszom a takie sa tendencje w
          Europie w tej chwili.


          Mnie się
          >
          > we francuskim zakazie chust nie podoba to, że państwo tak naprawdę nie ma
          > pomysłu na to, jak przyciągnąć ludzi z gett, tych, którzy chą uczciwie żyć i
          > pracować, do siebie. Zamiast tego odbiera się jedyną mozliwość zamanifestowania
          >
          > tym dziewczynom swojej godnosci i dostępu do edukacji.

          Chcialam Cie poinformowac, ze na tureckich, uniwersytetach juz od dawna istnieje
          zakaz chust.
          O jakim manifestowaniu godnosci mowisz?Czy kobieta europejska bez chusty jest
          gorsza od muzulmanki?



          Asymilacja oparta na
          > zakazach i nakazach tryumfowała w XIX w., po polityce na niej opartej
          > przejechał walec w postaci decentralistycznych dążeń narodów do
          > samostanowienia, między innymi a oporze wobec takiej polityki umacniały się
          > dążenia niepodległościowe na ziemiach polskich.

          Mylisz zdaje sie pojecia,n ci ludzie maja w swoich krajach takie czy inne
          zasady, i nikt im nie mowi czy w Maroku kobieta mla chodzic w chuscie czy bez.
          Gdy chca sie osiedlac w Europie, powinni sie stosowac do zasad jakie tu
          obowiazuja, to wszystko.
          • Gość: jovanka Re: London calling IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 15:52
            Czytałam, że w gettach na paryskich osiedlach dziewczyna nie może wyjść na
            ulicę, bo ją od razu zgwałcą, ot taki lokalny obyczaj. Państwo ma to gdzieś, bo
            przecież to nie rodowite Francuzki, tylko córki imigrantów. Szacunek zyskują
            te, które manifestują przestrzeganie nakazów obyczajowych islamskich.
            "....chodzi o to by nie wyrzekać się własnej kultury i religii....." no
            właśnie, w takim razie według Ciebie czym jest ten zakaz dla dzieci imigrantów -
            uczeniem szacunku dla europejskiej kultury? Kobieta europejska ma swobodę
            wyboru noszenia na głowie tego co jej się podoba i uwazam, że wolność tego
            wyboru jest wspaniała, nie przypisuj mi opinii, których nie wygłaszam.
            Nadal uważam, że jako społeczność europejska nie mamy pomysłu na to, co zrobić
            z ludźmi obcymi kulturowo, religijnie, którzy przybywaja tu, bo liczą na lepsze
            życie niż w miejscu skąd pochodzą i w dodatku NIE CHCA przyjąć naszego systemu
            wartości ani kultury. Problemu nie da się rozwiązać prostymi nakazami i
            zakazami, bo one wywołuja opór i sa na dłuższą metę nieskuteczne.
            A tak złośliwie: rozumiem, że z szacunku do zasad kraju, w którym przebywasz,
            gdybyś wyjechała np. do Arabii Saudyjskiej, to przestałabyś używać pachnących
            kosmetyków (np mydło) i się myć codziennie, bo nie jest to tam dobrze przyjęte?
            • gini Re: London calling 16.12.04, 16:10
              Gość portalu: jovanka napisał(a):

              > Czytałam, że w gettach na paryskich osiedlach dziewczyna nie może wyjść na
              > ulicę, bo ją od razu zgwałcą, ot taki lokalny obyczaj. Państwo ma to gdzieś,
              bo
              >
              > przecież to nie rodowite Francuzki, tylko córki imigrantów.

              Nie wiem jak jest w Paryzu, ale wiem jak jest w Belgii a muzulmanow tu duzo, i
              nic takiego nie ma .
              Chodza po ulicy normalnie.

              Szacunek zyskują
              > te, które manifestują przestrzeganie nakazów obyczajowych islamskich.
              > "....chodzi o to by nie wyrzekać się własnej kultury i religii....." no
              > właśnie, w takim razie według Ciebie czym jest ten zakaz dla dzieci
              imigrantów
              > -
              > uczeniem szacunku dla europejskiej kultury?


              A gdzie szacunek dla kultury kraju do ktorego sie przybylo, ja przepraszam?
              Gdzie szacunek dla prawa, tych krajoiw europejskich, przeciez imigrantow na
              sile nikt tu nie ciagnie, wrecz wymuszaja prawo pobytu itd..

              Dlaczego to Francuzi , Wlosi , Polacy maja chowac swoje symbole religijne.

              Kobieta europejska ma swobodę
              > wyboru noszenia na głowie tego co jej się podoba i uwazam, że wolność tego
              > wyboru jest wspaniała, nie przypisuj mi opinii, których nie wygłaszam.

              Alez ja Ci nic nie przypisuje , stwierdzilam, ze noszenie chusty nie ma nic
              wspolnego z manifestowaniem godnosci, czesto jest wymuszane na tych kobietach
              czy tez dziewczynach.

              > Nadal uważam, że jako społeczność europejska nie mamy pomysłu na to, co
              zrobić
              >
              > z ludźmi obcymi kulturowo, religijnie, którzy przybywaja tu, bo liczą na
              lepsze
              >
              > życie niż w miejscu skąd pochodzą i w dodatku NIE CHCA przyjąć naszego
              systemu
              > wartości ani kultury. Problemu nie da się rozwiązać prostymi nakazami i
              > zakazami, bo one wywołuja opór i sa na dłuższą metę nieskuteczne.

              Trzeba wiec po prostu zahamowac imigracje i tyle , bo to jest bomba z
              opoznionym zaplonem, w koncu to Europejczycy beda gdzies musieli wyemigrowac,
              tylko gdzie?Na ksiezyc?I dlaczego zostawiac komus dorobek pokolen?Dlaczego
              imigranci nie walcza o poprawe bytu w swoich krajach.

              > A tak złośliwie: rozumiem, że z szacunku do zasad kraju, w którym przebywasz,
              > gdybyś wyjechała np. do Arabii Saudyjskiej, to przestałabyś używać pachnących
              > kosmetyków (np mydło) i się myć codziennie, bo nie jest to tam dobrze
              przyjęte?



              Dlatego wlasnie nie wyjezdzam do Arabii Saudyjskiej bo nie podobaja mi sie te
              zasady , a gdybym juz tam zamùieszkala to pewnie nie pozostawiono by mi
              wielkiego wyboru.
            • Gość: ela.tu-i-tam Re: London calling - Paris on line IP: *.w82-121.abo.wanadoo.fr 17.12.04, 09:03
              Gość portalu: jovanka napisał(a):

              > Czytałam, że w gettach na paryskich osiedlach dziewczyna nie może wyjść na
              > ulicę, bo ją od razu zgwałcą, ot taki lokalny obyczaj.

              Zwyczaje muzulmanskich mafii. Wedlug ich regul nie-muzulmanki to k... a te bez
              chust sa niebezpieczenstwem dla mafii, ktora chce koniecznie segregowac na
              muzulmanow i nie-muzulmanow.

              > Państwo ma to gdzieś, bo
              > przecież to nie rodowite Francuzki, tylko córki imigrantów.

              To niedokladnie tak. Panstwo nie ma gdzies, tylko mafie sa tak potezne ze jak
              tylko policjanci sie gdzies pojawiaja, to od razu rajdy samochodow, podpalanie,
              rzucanie kamieniami na policje. Dzungla.

              A dziewczynki w chustach w szkolach odmawiaja sie uczyc biologii i chodzic na
              gimnastyke, bo to wbrew regulom mafii.
              Czytalam pare dni temu ze mafie w jakiejs dzielnicy wymagaly od szkoly
              oddzielnych WC dla muzulmanow, bo z "nieczystymi" nie chca sie mieszac. Po
              ichniemu "nieczysty" to nie-muzulmanin.

              • gini Re: London calling - Paris on line 17.12.04, 09:11
                Gość portalu: ela.tu-i-tam napisał(a):

                > Gość portalu: jovanka napisał(a):
                >
                > > Czytałam, że w gettach na paryskich osiedlach dziewczyna nie może wyjść n
                > a
                > > ulicę, bo ją od razu zgwałcą, ot taki lokalny obyczaj.
                >
                > Zwyczaje muzulmanskich mafii. Wedlug ich regul nie-muzulmanki to k... a te
                bez
                > chust sa niebezpieczenstwem dla mafii, ktora chce koniecznie segregowac na
                > muzulmanow i nie-muzulmanow.
                >
                > > Państwo ma to gdzieś, bo
                > > przecież to nie rodowite Francuzki, tylko córki imigrantów.
                >
                > To niedokladnie tak. Panstwo nie ma gdzies, tylko mafie sa tak potezne ze jak
                > tylko policjanci sie gdzies pojawiaja, to od razu rajdy samochodow,
                podpalanie,
                >
                > rzucanie kamieniami na policje. Dzungla.


                Tu potwierdze, do dzis pamietam reportaz , ktory ogladalam zaraz po przyjezdzie
                do Belgii we francuskiej telewizji bylam doslownie zszokowana, to byla
                regularna bitwa.
                Kolezanka widziala cos podobnego w Brukseli przez okno podczas zamieszek.

                >
                > A dziewczynki w chustach w szkolach odmawiaja sie uczyc biologii i chodzic na
                > gimnastyke, bo to wbrew regulom mafii.
                > Czytalam pare dni temu ze mafie w jakiejs dzielnicy wymagaly od szkoly
                > oddzielnych WC dla muzulmanow, bo z "nieczystymi" nie chca sie mieszac. Po
                > ichniemu "nieczysty" to nie-muzulmanin.
                >

                W szkole w Brukseli znaleziono podrecznik dla muzulmanek, w ktorym wrecz
                zakazuje sie kontaktow z innowiercami.
                Ale polit poprawni idioci beda tego bronic bo powiedza, ze to w ramach
                zachowania odrebnosci, obrony godnosci itd...
                Taki podrecznik , wydany przez rodowitego Belga, Holendra czy Francuza,
                okreslony bylby jako rasistowski i autor poszedlby za kratki.
    • Gość: Art Kościół powinien coś robić, a pozostaje bierny IP: *.per.pl 16.12.04, 13:38
      Zgadzam się. Dziwi mnie to, że Kościół nic w tej sprawie nie robi. A powinien:
      - jasno i wyraźnie przeciwstawić się łamaniu praw człowieka przez kultury
      muzułmańskie
      - określić zbieżność nauki Chrześcijańskiej z ideami zawartymi w konstytucjach
      państw Europy (i nie chodzi tu o jakiś zapis o Bogu czy nie - chodzi o zwykłe
      człowieczeństwo, którego barbarzyńcom brakuje)
    • green_woman indoktrynacja 16.12.04, 14:31
      moim zdaniem niech sobie obchodzi święta jakie kto chce, ale do instytucji
      publicznych wszelka indoktrynacja nie powinna miec dostępu. szczególnie dotyczy
      to szkół, gdyż dzieci są na zaszczepianie doktryn szczególnie podatne i
      bezbronne wobec tego procederu. gdy ktoś spróbuje moje dziecko zarazic
      jakąkolwiek religią w szkole to zrobię awanturę!!! a jak będzie dorosłe - niech
      robi co chcesmile
        • gini Re: I jeszcze jedno chcialam zapytac 16.12.04, 14:53
          Przeciez natura roznicujac kobiete i mezczyzne, bo, ze sa zdecydowanie rozni to
          przeciez widac, i nie tylko o budowe fizyczna mi chodzi, psychicznie przeciez
          tez sie roznimy, stad biora sie glownie problemy transseksualistow, czy tez
          transdenderykow, nie miala nic konkretnego na celu?
          Czy nie bylo to zwiazane z konkretna rola jaka przydzielila kobiecie czy tez
          mezczyznie .
          I prosze mi tu nie pisac, ze Walentyna poleciala w kosmos .
          W koncu wszystko na tej ziemi i nie tylko dziala wg jakiegos planu .Gdy
          czlowiek za bardzo zaczyna ingerowac zaczyna burzyc jakas rownowage i to sie
          zaczyna walic po prostu .
        • Gość: SiTy Re: indoktrynacja IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.12.04, 14:59
          Laicyzm to nie to samo co marxizmy. Laicyzm zostawia religię z boku i nie
          narzuca światopoglądu. Nie zabrania wyznawania religii i nie twierdzi, że jest
          całą prawdą. To tylko sposób współżycia różnych wyznań polegający na
          traktowaniu ich równo lub też z pewnym wskazaniem na jakąś religię ze względu
          na uwarunkowania kulturowe (w przypadku Francji 1500 lat chrześcijanstwa).

          Postmodernizmy a zwłaszcza marxizmy to inna bajka.
          • gini Re: indoktrynacja 16.12.04, 15:09
            Gość portalu: SiTy napisał(a):

            > Laicyzm to nie to samo co marxizmy. Laicyzm zostawia religię z boku i nie
            > narzuca światopoglądu. Nie zabrania wyznawania religii i nie twierdzi, że
            jest
            > całą prawdą. To tylko sposób współżycia różnych wyznań polegający na
            > traktowaniu ich równo lub też z pewnym wskazaniem na jakąś religię ze względu
            > na uwarunkowania kulturowe (w przypadku Francji 1500 lat chrześcijanstwa).
            >
            > Postmodernizmy a zwłaszcza marxizmy to inna bajka.


            hmm ja bym sie nawet zgodzila tyle, ze u nas w Polsce ci laicy to czesto
            spadkobiercy marksistow, dla ktorych zarowno religia jak i rodzina byly po
            prostu wrogiem, co by duzo nie mowic.
            Tak jakos dziwnie sie sklada, ze to wlasnie socjalisci roznej masci sa
            za "laicyzacja "zycia.Z drugiej strony prosze zwrococ uwage na paradoks, ze
            usuwa sie symbole jednej religii na rzecz innej...
            • Gość: SiTy Re: indoktrynacja IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.12.04, 15:24
              Nie dziwota, że socjały różnej maści są za laicyzacją. W końcu trochę nauk z
              klasyka zostało w głowach. A antyklerykalizm we Francji ma długą historię.

              A najlepiej usunąć z instytucji publicznych wszystkie symbole. Chociaż jak
              pokazują Stany - można mieć "In God we trust" na dolarze (to też dla nich
              bożek - więc może to taka przewrotna sentencja smile) i w innych miejscach i jakoś
              da się żyć. Dlatego właśnie, że nie traktują laicyzmu jako misji (Francja) ale
              jako sposób współżycia różnych religii - żeby tylko spokój był.

              • gini Re: indoktrynacja 16.12.04, 15:34
                Gość portalu: SiTy napisał(a):

                > Nie dziwota, że socjały różnej maści są za laicyzacją. W końcu trochę nauk
                z
                > klasyka zostało w głowach. A antyklerykalizm we Francji ma długą historię.
                >
                > A najlepiej usunąć z instytucji publicznych wszystkie symbole. Chociaż jak
                > pokazują Stany - można mieć "In God we trust" na dolarze (to też dla nich
                > bożek - więc może to taka przewrotna sentencja smile) i w innych miejscach i
                jakoś
                >
                > da się żyć. Dlatego właśnie, że nie traktują laicyzmu jako misji (Francja)
                ale
                > jako sposób współżycia różnych religii - żeby tylko spokój był.
                >

                Czy bedzie spokoj?Ja tylko pozornie pomieszalam tu dwa tezmaty, stosunek do
                religii i stosunek do kobiet.
                Otoz, co widac juz od dawna Europie grozi islamizacja.
                W Islamie bys moze kobieta jest podmiotem, ale rodzina jest swietoscia .
                Muzulmanie maja duzo dzieci, Europejczycy co raz mniej, zasluga miedzy innymi
                pan Jarugow Nowackich i Srodow, ktorym ta rodzina wyraznie sie nie podoba.
                Dalej oslabianie religii chrzescijanskiej a w imie swietego spokoju wzmacnianie
                islamskiej.
                Ten zakaz chust , to taki listek figowy, muzulmanow przybywa, przybywa tez
                meczetow i immamow czesto radykalnych, oplacanych z budzetu panstwa.
                Dzis np uchwalono w Belgii, ze panstwo immamom bedzie placic , na razie 245
                immamom a ilu bedzie oplacac za za piec lat?
                Immamowie czesto wrecz sieja nienawisc za panstwowe pieniadze, czego rozne
                panie Srody nie widza, jedynie co ich martwi to to, ze jak do nas naplyna
                cudzoziemcy czyli muzulmanie bo nie Amerykanie przeciez, to ich niezbyt
                serdecznie przyjmiemy...
                To znaczy nie pochowamy gdzies naszych krzyzy i nie oddamy im meczetow na
                koscioly, porzeciez mamy ich tak duzo.
                • Gość: SiTy Re: indoktrynacja IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.12.04, 15:53
                  No własnie - ludzie "postępowi" nie rozumieją chyba, że niechęć jest
                  powodowana strachem - ale nie przed nowym, nieznanym - tylko obawą o swój
                  sposób bycia, swoją tradycję. Ciekawe, że większość postępowców jest
                  ateistami/agnostykami itp. Po prostu tradycję traktują po macoszemu i z lekka
                  ją ignoruja - oczywiście zastaną nie "napływową". to chyba naturalne, że
                  społeczność się broni przed zmianą. Ale dla nich to wstecznictwo. Europa to nie
                  USA - nie jesteśmy tyglem narodów. Do lewaków to nie dociera.


          • antyk52 Re: indoktrynacja 16.12.04, 15:18
            > Postmodernizmy a zwłaszcza marxizmy to inna bajka.

            Czy tak zupełnie inna to bym nie powiedział wink
            Ja jednak wrzuciłem to wszystko do jednego gara bo dziwnym zbiegiem
            okoliczności jakoś lubi iść ze sobą w parze (a raczej trójce) smile

            > Laicyzm to nie to samo co marxizmy. Laicyzm zostawia religię z boku i nie
            > narzuca światopoglądu. Nie zabrania wyznawania religii i nie twierdzi, że
            jest
            > całą prawdą. To tylko sposób współżycia różnych wyznań polegający na
            > traktowaniu ich równo lub też z pewnym wskazaniem na jakąś religię ze względu
            > na uwarunkowania kulturowe (w przypadku Francji 1500 lat chrześcijanstwa).

            "Traktujemy wszystkie religie równo"? Czyli rozumiem tak jak ma to miejsce we
            Francji. Zakazujemy wszystkich oznak religijności, żeby przypadkiem nikogo nie
            urazić (kiedyś w Rzepie był taki fajny artykuł jak jakiemuś biednemu rolnikowi
            wytoczyli chyba proces bo postawił sobie na polu gigantyczny krzyż, przykładów
            zresztą jest mnóstwo). Przecież w imie tej równości tworzy się nową "religię"
            (ateizm) i nową nietolerancje...
            • Gość: SiTy Re: indoktrynacja IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.12.04, 15:36
              No właśnie o to chodzi, żeby je rozróżnić i zacząć traktować laicyzm
              jako "modus vivendi" a nie jak ideologię równą innym - bo to ma być tylko (i
              aż) sposób rozwiązywania konfliktów w zróżnicowanym społeczenstwie - bez
              faworyzowania - choć nie da się tego uniknąć w pewnych sprawach - bo przecież
              trudno nagle w imię równości relgii stwierdzić, że Boże Narodzenie ma być
              jakimś tam chrześcijańskim świętem choćby nie podobało się to mniejszościom
              muzułmańskim, które chcą mieć wolne w swoje święta. Bez takiego faworyzowania
              narażamy się na śmieszność albo po prostu na wrogość większości. Zachowanie
              francuskich rządów to po części ignorancja.
              Dlatego osobiście mimo laickiego i ateistycznego światopoglądu chciałbym w
              Konstytucji Europejskiej widzieć odwołanie do chrześcijaństwa - przez szacunek
              dla faktów.




              • antyk52 Re: indoktrynacja 16.12.04, 16:01
                > Dlatego osobiście mimo laickiego i ateistycznego światopoglądu chciałbym w
                > Konstytucji Europejskiej widzieć odwołanie do chrześcijaństwa - przez
                szacunek
                > dla faktów.

                I taka postawa cieszy smile
                Chociaz oczywiscie preambula ma tylko charakter symboliczny i to czy
                chrzesijanstwo tam bedzie, czy nie to tylko kwestia glupiego zapisu. Wazne zeby
                to przelozylo sie na rzeczywistosc.
                Bo fakty sa takie, ze Francje (a co za tym idzie i duza czesc Europy) ogarnela
                jakas dzika mania laicyzacji i odrywania sie od chrzescijanstwa (i jakiekolwiek
                religii, choc inne nie maja w przypadku Europy takiego znaczenia) za wszelka
                cene. Niestety jest to zgubna i destruktywna polityka co zreszta juz widac...

                Europa po prostu nie jest wstanie oderwac sie od chrzescijanstwa i wszystko
                czym dzisiaj jest zawdziecza w duzej mierze wlasnie jemu i zadna "polityczna
                poprawnosc" tego nie zmieni. Tu nie ma co walczyc o "równość", tylko trzeba
                zachować własną tożsamość, bo bez tego Europa zginie...
                • Gość: SiTy Re: indoktrynacja IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.12.04, 16:15
                  Dopóki agresywna lewica nie zrozumie, że konflikt muzulmanie/Europa nie jest
                  starciem "ciemnoty" z "biednymi mniejszościami" nie dorobimy się rozwiązania
                  problemu. A problem jest zwłaszcza w Francji - może z tego zresztą powodu
                  Francuzi (rząd) tak się boją jakiejkolwiek religii. Choć to przecież bez
                  sensu.
            • Gość: KPi3M Re: indoktrynacja IP: 195.94.211.* 16.12.04, 16:08
              Kilka misięcy temu jeden z amerykańskiych publicystów opublikowała we Wprost
              ciekawy artykuł, którego konkluzja była niestety smutna. Mianowicie, jaka jest
              różnica pomiędzy Europą a USA w obszarze wolności religijnych, ano taka, że w
              USA walczy się o wolność religijną, a w Euro o wolność od religii.
              Przykładem niech będą osławione "francuskie" chusty.
      • stormy_weather Re: indoktrynacja 16.12.04, 14:55
        oddajcie swe dziatki w rece aryjczykow, a wsystkie problemy ujda jak powietrze
        z balona...
        PS- by nie narazic sie na ataki o rasizm, potwierdzam,ze kooperujemy z
        davidami , ktorzy niekiedy nas inteligencja przewyższaja, ale ani my ani oni
        nie mamy kompleksow..
      • Gość: mallaidh Re: indoktrynacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 15:06
        chyba idziesz w ślepą uliczkę...Szkoła jest częścią sfery publicznej i choćby
        wyrugować z niej wszystkie religijne symbole, wykreślić je z programu
        nauczania, to indoktrynować (przekazywac jakieś informacje, słownie bądź
        zachowaniem)moga przecież także dzieci (a wiem że wpływ rówieśników na dzicko
        jest spory) i co..podzielic klasy religijnie żeby Twoje (czy jakiekolwiek inne)
        dziecko nie ocierało się o zadna religię do 18 roku zycia? A potem, jak będzie
        dorosłe to może sobie wybrać? Tzn. jak? wstanie pewnego poranka i
        stwierdzi "mamo, od dziś będę muzułmaninem, ale w przyszłym miesiącu może
        przejdę na buddyzm, bo jest teraz cool..."(przykład). Religia wchodzi w nas
        trochę inaczej niż przez własne zdecydowanie albo nie..wiara sie ksztaltuje
        dłużej niz w suchym procesie decyzyjnym...Pozdrawiam.
        • green_woman Re: indoktrynacja 16.12.04, 16:48

          > Religia wchodzi w nas
          > trochę inaczej niż przez własne zdecydowanie albo nie..wiara sie ksztaltuje
          > dłużej niz w suchym procesie decyzyjnym...
          myslę, że "suchy proces decyzyjny" pozwoli na wybranie tego co opiera się na racjonalnych przesłankach (mam nadzieję, że będzie rozsądne i wybierze laicyzm smile, tj. na wiedzy, którą przedkładam ponad wszelkie wiary.
          Owszem, wiem jak "wchodzi" w nas religia, bo sama byłam tego ofiarą jak dziecko. I moje nie będzie tego przechodzić: życia w totalnej iluzji. Szkoła ma zaś uczyć tego co stwierdzono naukowo, a nie tego w co komuś upodobało się wierzyć...
          • gini Re: indoktrynacja 16.12.04, 17:02
            green_woman napisała:

            >
            > > Religia wchodzi w nas
            > > trochę inaczej niż przez własne zdecydowanie albo nie..wiara sie ksztaltu
            > je
            > > dłużej niz w suchym procesie decyzyjnym...
            > myslę, że "suchy proces decyzyjny" pozwoli na wybranie tego co opiera się na
            ra
            > cjonalnych przesłankach (mam nadzieję, że będzie rozsądne i wybierze
            laicyzm smile
            > , tj. na wiedzy, którą przedkładam ponad wszelkie wiary.
            > Owszem, wiem jak "wchodzi" w nas religia, bo sama byłam tego ofiarą jak
            dziecko
            > . I moje nie będzie tego przechodzić: życia w totalnej iluzji. Szkoła ma zaś
            uc
            > zyć tego co stwierdzono naukowo, a nie tego w co komuś upodobało się
            wierzyć...


            Taa nalezaloby wycofac z lektur cala literature piekna, bo to przeciez wymysly
            czyjes, nie mowiac, ze o religii nie wspominac w ogole , ani o
            chrzescijanstwie, ani o antyku.
            Bajek dzieciom tez pewnie nie opowiadasz, bo przeciez wszystkie bajkki to
            wymysly niepotwierdzone naukowo.
            Biedne te twoje dzieci wychowane jedynie na ulamkach i regulkach...
            • zyrafsko o indoktrynacji - do Gini 16.12.04, 18:22
              Nie chodzi o usuniecie literatury pieknej, Kotku. Biblie sama dziecku
              przeczytam, ale szlag mnie trafia kiedy: 1. moje dziecie jest wiezione z okazji
              dnia dziecka na wycieczke DO WADOWIC, SLADAMI OJCA SWIETEGO w wieku 7 lat 2.
              Szlag mnie trafia z powodu ustepu w podreczniku Wesola Szkola kl II o tym jak
              wszyscy kochamy Ojca Swietego i nie mozemy sie doczekac I Komunii Swietej - nie
              wystarczy nie chodzi na religie; na nauczaniu poczatkowym cie doscignie 3.
              Papieze blogoslawiace, co w pejzazu obecne znacznie czesciej niz Lenin niegdys
              Tego w Hucie sie balam, ze nadepnie. 4 Ksiedza, co mnie budzi w szpitalu
              codziennie na komunie i gowno go obchodzi 10 raz powtorzone, ze dziekuje
              uprzejmie, na przyszlosc rowniez, ze nie wspomne o klesze, co chcial matke moja
              po wypadku wyspowiadac, a jak podziekowala wypalil " Przeciez z pania jest
              niedobrze bardzo i umrzec pani moze, niech sie pani lepiej...

              Kurna, a jak sie komus, jak mnie taki real nie podoba, to wychodzi Bronek
              Wiocha i zaczyna straszyc antyklerykalizmem, islamizmem i pedalizmem!!!!!
              Jedyny, psiakrew, sprawiedliwy i tolerancyjny. Takzez i Ty, Gini. I jezeli
              kiedys dojde do popierania antyreligijnych regulacji na wzor francuski, to bede
              to zawdzieczac takim ludzienkom jak Wy z Bronciem. Bo moze z takimi po prostu
              ani gadac, ani wspolzyc sie NIE DA... Staram sie jednak nie tracic nadziei.
            • green_woman Re: indoktrynacja 16.12.04, 20:36
              o jeeezu... pomyślże trochę... przecież nikt dzieciom nie każe w bajki wierzyć. sama lubię baaardzo czytać przeróżne baśnie i mitologie (biblię też smile chodzi tylko o to by odróżniać rzeczywistość od złudzeń. nie widzę w tym nic przerażającego - dla dzieci też.
        • green_woman Re: indoktrynacja 16.12.04, 16:53
          Gość portalu: KPi3M napisał(a):

          > Gdy będzie dorosłe, będzie już o wiele za późno i może się okazać, że wychowasz
          >
          > kolejnego egoistę, którego świat ogranicza się do jego portfela.

          ejże, przeholowałes(aś), nie widzisz...? cecha "egoizmu" rozkłada się zapewne krzywą Gaussa w każdej większej populacji... (czy ktoś to badał? nie wiem). ja w każdym razie znam wielu katolików i wielu ateistów, kilka osób innych wyznań i w każdej z tych grup znaleźliby się więksi lub mniejsi egoiści.
          Jeżeli uważasz, że otwartość na ludzi może wytworzyć się u człowieka tylko za pomocą wmawiania zabobonów i straszenia karami piekielnymi to współczuję... Twoim dzieciom.
    • truten.zenobi A może bys troche pomyślał to naprawdę nie boli! 16.12.04, 15:17
      Jeżeli zaczęto rugować muzułmańskie symbole religijne zasłaniając się
      poprawnością polityczną czyli poszanowaniem praw, równością, ble, ble, ble,
      to znaleźli się tacy, którzy czy to z przekory, czy na złość, czy może chcieli
      pokazac katolickim fundamentalistom jak to jest gdy coś takiego się robi
      odnośnie twojej kultury i religii, a może wzięli wasze działania względem
      muzułmanów za dobrą monętę i myśleli, że ludzie są równi i tak samo należy
      postępować wobec wyznawców innych religii.
      A Ty oceniasz wszystkich po sobie, odrazu widzisz spisek i atak na KK a to
      tylko zwykła głupota ludzka.
          • gini Re: Czy pamiętasz Gini? 16.12.04, 18:07
            Gość portalu: t napisał(a):

            > Zamiast pisać coś nowego w tym wątku wkleję coś na temat sprzed lat (nawet
            > sprzed epoki "po 11 września"!), post o pewnym typie umysłowości:
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=1592067&a=1594695

            Dobrze, ze przypomniales , wiesz to byly moje poczatki .
            Patrz dwa lata i sie sprawdzilo .

            "Nawet socliberalne bastiony zaczynają dostrzegać, że sytuacja może
            wymknąć się spod kontroli(W sobotniej "GW" można sobie przeczytać artykuł:"Ta
            łódź jest pełna" o imigrantach w Holandii). Najwyższy czas by porzucić model
            socliberalny i pomyśleć o przyszłości! "

            Niedawno mlielismy zabojstwo Theo Van Gogha....
            • truten.zenobi A wiecie co mi to przypomina? 20.12.04, 09:05
              - „Myślenie” naszych radnych :
              Aby zwiększyć bezpieczeństwo wprowadzono zakaz spożywania alkoholu w miejscach
              publicznych (ulicach parkach itp.).
              Czyli gościu łykający sobie spokojnie browarka w gorący dzień jest zatrzymywany
              i dzielna policja wlepia mu mandat (wiem widziałem) ale agresywnego pijanego
              napastnika na rynku we Wrocławiu straż miejska nie widzi i nie słyszy z
              odległości 5m (wiem widziałem) i nawet nie próbuje się gościem zająć po tym jak
              zwróciłem im uwagę.
              Tak funkcjonuje w praktyce Twoje „życzeniowe myślenie”.
              Kraje zachodu potrzebują taniej siły roboczej i ropy więc nie są w stanie
              stworzyć realnych barier dla terroryzmu, ale szykanując imigrantów robi się
              podatny grunt dla różnych skrajnych ugrupowań.
              Zresztą właśnie dzięki min. działaniom partii Republikanów mogło dojść do
              tragedii z 11 września, gdyż wiele zaniedbań służb wywiadowczych było
              spowodowanych przez ta partię (np. angażowanie chyba 200(!) agentów FBI w
              rozwiązanie „afery rozporkowej” - to był priorytet w stosunku do
              rozpracowywania organizacji terrorystycznych).

              Trzeba walczyć z przestępcami a nie z ludźmi zachowującymi się kontrowersyjnie,
              z terrorystami a nie muzułmanami, z fanatyzmem a nie z odmiennymi poglądami.
    • Gość: Emerytka Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 17:56
      Sumiennie przeczytałam wszystkie wypowiedzi, i mam mętlik w głowie - takie w
      nich pomieszanie z poplątaniem. Z artykułu pana Wildsteina zrozumiałam, że
      rezygnacja z obchodów święta Bożego Narodzenia ma dotyczyć włoskich szkół
      państwowych. Nikt nie zakazuje świętowania w domach, kościołach, prywatnych
      szkołach wyznaniowych, domach towarowych (spróbowałby kto!), na ulicy. Więc
      dlaczego tyle lamentu o zagrożeniu dla tradycji chrześcijańskiej, niemal o
      końcu świata. W Polsce przez czterdzieści lat były znacznie większe zakazy, a
      kościołowi katolickiemu to wcale nie zaszkodziło, przeciwnie - był potężny i
      szanowany. Za to teraz pod krzyżem w klasie handluje się narkotykami, pod
      krzyżem w urzędzie bierze łapówkę (nikt go nawet nie zakrywa dla przyzwoitości,
      zwyczajnie nie zauważa), a w kościołach na nabożeństwach coraz mniej wiernych.
      Tradycja chcześijańska to piękna rzecz, bardzo przy tym dekoracyjna, ale gdzie
      ma być realizowana zasada rozdziału kościoła od państwa jak nie w państwowych
      instytucjach.
      • Gość: Astra Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.12.04, 18:53
        Widzisz, komunisci robili to w zamknietym systemie w Polsce. Troche tam
        zniszczyli ale nic nie weszlo w to miejsce. Tymczasem demokracja to system
        otwarty i raz cos zniszczysz cos wejdzie w to miejsce. Niszczenie wlasnych
        korzeni zawsze jest grozne szczegolnie jesli sie nie wie co zajmie ich miejsce.

        Ta korupcja o ktorej piszesz to czesc tego samego procesu. Poczytaj ilu na tym
        forum pisze ze albo chrzescijanstwo to bzdura albo ze wszystkie inne religie sa
        lepsze. Lapowki to wielka pozostalosc tzw. jedynie slusznego ustroju. Jest to
        doskonaly przyklad jak trudno jest wykorzenic zakorzeniona chorobe, szczegolnie
        jesli atakuje sie wszystkie systemy etyczne i religie ktore widza je w
        kategoriach dobra i zla (oh, takie staromodne nienaukowe slowa). Prawda,
        chcialabym widziec wiecej potepienia korupcji ze strony Kosciola. Ale poczytaj
        gazety gdzie jest prawdziwa korupcja i jak najbardziej skorumpowani jak np.
        Rywin i spolka maja sie do KK. Kultura korupcji jest systemowa. Pewne zawody,
        jak sluzba zdrowia sa systemowo tak zaprojektowane zeby lekarze czy
        pielegniarki musialy brac anonimowe dary. Duzo prosciej byloby podniesc ich
        pensje i zwiekszyc kary za korupcje niz obwiniac KK. Ale to drugie jest duzo
        latwiejsze (i bardziej progresywne), bo odciaga uwage od zrodel i kieruje na
        objawy.
        ------
        Gość portalu: Emerytka napisał(a):

        > Sumiennie przeczytałam wszystkie wypowiedzi, i mam mętlik w głowie - takie w
        > nich pomieszanie z poplątaniem. Z artykułu pana Wildsteina zrozumiałam, że
        > rezygnacja z obchodów święta Bożego Narodzenia ma dotyczyć włoskich szkół
        > państwowych. Nikt nie zakazuje świętowania w domach, kościołach, prywatnych
        > szkołach wyznaniowych, domach towarowych (spróbowałby kto!), na ulicy. Więc
        > dlaczego tyle lamentu o zagrożeniu dla tradycji chrześcijańskiej, niemal o
        > końcu świata. W Polsce przez czterdzieści lat były znacznie większe zakazy, a
        > kościołowi katolickiemu to wcale nie zaszkodziło, przeciwnie - był potężny i
        > szanowany. Za to teraz pod krzyżem w klasie handluje się narkotykami, pod
        > krzyżem w urzędzie bierze łapówkę (nikt go nawet nie zakrywa dla
        przyzwoitości,
        >
        > zwyczajnie nie zauważa), a w kościołach na nabożeństwach coraz mniej
        wiernych.
        > Tradycja chcześijańska to piękna rzecz, bardzo przy tym dekoracyjna, ale
        gdzie
        > ma być realizowana zasada rozdziału kościoła od państwa jak nie w państwowych
        > instytucjach.


      • Gość: histoyk P.B.Wildsteinowi do przemyślenia polecam!!!. IP: 217.96.44.* 16.12.04, 19:58
        ...zanim po raz kolejny chwyci za pióro,by zagrzać społeczeństwo internetowe do
        walki okrzykiem:"barbarzyńcy przy szopce!"i to w czasie tak dla nas Polaków
        ważnym,bo tym przedświątecznym.Może warto zastanowić się, na ile nasze tradycje
        bożonarodzeniowe sięgają chrześcijańskich żródeł?
        -data 25 grudnia to Saturnalia w Rzymie i rozdawanie prezentów /Swięto!/
        -data 25 grudnia to przesilenie zimowe u plemion pogańskich /święto!/
        -podczas narodzin JEZUSA pasterze pilnowali owiec na łąkach /noce zimowe w
        Palestynie są zimne/
        -zimą nie praktykowali Rzymianie spisów ludności
        -jemioła ,zielone drzewka to symbole płodności/Egipt/nieśmiertelności/Rzym/
        -synod z 813 roku uznał datę 25.12.za niepodważalną zasadę wiary,aby dopasować
        się do już isniejących świąt /nie jest bowiem łatwo wybić ludowi tradycję!/
        -koncern coca-coli celem zysków na wielką skalę wykreował Sw.Mikołaja.
        -i tak można przytaczać i przytaczać fakty z historii,i wyciągać wnioski...
        A przecież JEZUSOWI chodzi o to byśmy się MIŁOWALI!!!!
        Dojrzyj w drugim człowieku swego brata,szanuj Go, Jego opinie,Jego kolor
        skóry...po prostu kochaj Go...
        Jezus tak prosto mówił o miłości,
        A pan ,drogi panie jakieś rugowanie symboli wymyśla,jakieś wizje krwiożercze
        przed nami próbuje roztaczać,straszy jakimś przygotowywaniem gruntów....

        Ten co ma Miłość w sercu nie przestaszy się nikogo,bo w Bogu pokładł nadzieję
        W załączeniu parę cytatów:
        -"Wszystko co byście chcieli,żeby ludzie wam czynili,i wy im czyńcie"
        -"I taką miarą,jaką wy mierzycie,i wam odmierzą"
        Zostawmy zatem pańskie doktrynerstwo,szanujmy innych,bądżmy tolerancyjni...
        ot miłujmy się wzajemnie!!!
        • gini Re: P.B.Wildsteinowi do przemyślenia polecam!!!. 16.12.04, 20:06
          Gość portalu: histoyk napisał(a):

          > ...zanim po raz kolejny chwyci za pióro,by zagrzać społeczeństwo internetowe
          do
          >
          > walki okrzykiem:"barbarzyńcy przy szopce!"i to w czasie tak dla nas Polaków
          > ważnym,bo tym przedświątecznym.Może warto zastanowić się, na ile nasze
          tradycje
          >
          > bożonarodzeniowe sięgają chrześcijańskich żródeł?
          > -data 25 grudnia to Saturnalia w Rzymie i rozdawanie prezentów /Swięto!/
          > -data 25 grudnia to przesilenie zimowe u plemion pogańskich /święto!/
          > -podczas narodzin JEZUSA pasterze pilnowali owiec na łąkach /noce zimowe w
          > Palestynie są zimne/
          > -zimą nie praktykowali Rzymianie spisów ludności
          > -jemioła ,zielone drzewka to symbole płodności/Egipt/nieśmiertelności/Rzym/
          > -synod z 813 roku uznał datę 25.12.za niepodważalną zasadę wiary,aby
          dopasować
          > się do już isniejących świąt /nie jest bowiem łatwo wybić ludowi tradycję!/
          > -koncern coca-coli celem zysków na wielką skalę wykreował Sw.Mikołaja.
          > -i tak można przytaczać i przytaczać fakty z historii,i wyciągać wnioski...
          > A przecież JEZUSOWI chodzi o to byśmy się MIŁOWALI!!!!
          > Dojrzyj w drugim człowieku swego brata,szanuj Go, Jego opinie,Jego kolor
          > skóry...po prostu kochaj Go...
          > Jezus tak prosto mówił o miłości,
          > A pan ,drogi panie jakieś rugowanie symboli wymyśla,jakieś wizje krwiożercze
          > przed nami próbuje roztaczać,straszy jakimś przygotowywaniem gruntów....
          >
          > Ten co ma Miłość w sercu nie przestaszy się nikogo,bo w Bogu pokładł nadzieję
          > W załączeniu parę cytatów:
          > -"Wszystko co byście chcieli,żeby ludzie wam czynili,i wy im czyńcie"
          > -"I taką miarą,jaką wy mierzycie,i wam odmierzą"
          > Zostawmy zatem pańskie doktrynerstwo,szanujmy innych,bądżmy tolerancyjni...
          > ot miłujmy się wzajemnie!!!


          Pan Wildstein, nie straszy nikogo, pan Wildstein tak jak ja i wiele innych
          ludzi widzi co sie dzieje.

          No wlasnie my sie staramy tych innych milowac az nadto ale wzajemnosci nie
          widac, wiec moze czas sie zastanowic.
          O tolerancje dla naszej wiary to my raczej powinniscmy prosic, bo jest z tym co
          raz gorzej.
        • Gość: Astra Wildsteinowi do przemyślenia polecam!!!. wzajemnie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.12.04, 21:08
          >Zostawmy zatem pańskie doktrynerstwo,szanujmy innych,bądżmy tolerancyjni...
          >ot miłujmy się wzajemnie!!!

          Co rozumiesz przez "wzajemnie"???. Marksisci glosili walke klas. W islamie
          muzulmlanie maja kochac sie nawzajem ale byc bezwzglednymi wobec niewiernych.
          W buddyzmie raczej mowi sie o nie czynieniu innym szkody i raczej obojetnosci
          niz milosci (niestety nawet buddysci zorganizowali specjalne sily do walki
          z muzulmlanskimi separatystami w Tajlandii). Chrzescijanie maja nakaz milosci
          blizniego (nawet nieprzyjaciol). Ale nie wiem czy autodestrukcja cywilizacji na
          ktorej opiera sie tylu bliznich jest bardzo chrzescijanska.



          • Gość: historyk do Astra/y IP: 217.96.44.* 16.12.04, 22:10
            Wychowano mnie...jak większość z nas w religii a nie w wierze,i to doprowadziło
            mnie do samodzielnych poszukiwań.Minęły czasy moich zainteresowań systemami
            politycznymi czy religijnymi...to doprowadza tylko do nienawiści,uczuć
            strachu,chęci przystawania do opinii znanych autorytetów...a w efekcie to
            system jest chory.Jeśli spojrzysz na to co religie mają wspólnego,a celowo
            pominiesz ,co je dzieli dojdziesz do podobnych wniosków.
            Chcąc zrozumieć innych ,trzeba zajrzeć w głąb siebie.
            "wzajemnie"to znaczy tak postępować,jak chciałabyś/chciałbyś aby ludzie
            postępowali względem Ciebie.
            Szanuję siebie to umiem też szanować
            innych/dziecko,starszego,rówieśnika,niezależnie od koloru skóry czy wyznawanego
            świetopoglądu czy religii/
            Kocham siebie potrafię kochać innych.
            To czego oczekuję od ludzi sama im daję nie oczekując niczego w zamian.
            I to jest już wiara nie religia....
            Religia nie wypełnia już pustki duchowej,prędzej czy póżniej każdego dopadają
            pytania o sens życia...Kara i nagroda-absurd ,piekło i nieba-mit....
            Każdy z nas jest na pewnym etapie rozwoju i musi dojść do odkrywania prawdy
            samodzielnie,zrobi to szybciej ,jeśli zobaczy w drugim człowieku -też człowieka.
            Jeśli chcesz zrób experyment-spróbój od teraz bć uprzejma i miła dla wszystkich,
            bez wyjatku choćby przez jeden tylko dzień,może tylko uśmiech,może dobre słowo-
            ale bez wyjątków,a potem ,po całym dniu poczujesz że miałaś dobry dzień,
            Jeśli ci się spodoba sama pójdziesz dalej i dalej w odkrywaniu co tak naprawdę
            jest ważne i poczujesz co to znaczy miłować się wzajemnie..cześć!
            • Gość: Astra Re: do Astra/y IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.12.04, 23:14
              Musisz usunac wiele systemow ktore prowadza do "tylko do nienawiści,uczuć
              strachu,chęci przystawania do opinii znanych autorytetów"

              Jesli masz szefa w pracy ktorego nie lubisz to musisz zniszczyc miejsce pracy
              bo gdybys lezal na lace do gory brzuchem to byloby ci dobrze.

              W ten sam sposob musisz zniszczyc wszystkie systemy polityczne (i przejsc do
              wspolnoty pierwotnej).

              Rzeczywiscie, chrzescijanstwo nakazuje szacunek i milosc. Ty uwazasz ze gdyby
              je usunac to dopiero bylby szacunek i milosc?. Ja uwazam ze to BZDURA do
              kwadratu. Byly tysiace wojen plemiennych wsrod tych co nie wierzyli w zadnego
              Boga, a takze wsrod tych co wierzyli. Ciagle jednak uwazam ze jesli ludzie maja
              autorytatywny nakaz milosci blizniego to popelniaja mniej potwornosci niz ci co
              takich nakazow nie maja. A najgorsi sa tacy co maja autorytatywny nakaz
              mordowania.
              • Gość: Astra Re: do Astra/y: co maja wspolnego religie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.12.04, 23:25
                Wezmy islam i chrzescijantwo: wiara w jednego Boga, wiara w prawde objawiona
                (niestety w innych ksiazkach: biblii i koranie). Szacunek dla rodziny.

                Milosc niestety dzieli islam i chrzescijanstwo: bo islam nakazuje kochac
                muzulmlanow (i to tez im sie nie zawsze udaje) ale byc bezwzglednym wobec
                niewiernych (istnieja wyjatki).

                Podobnie wybor: od chrzescijanstwa mozesz odejsc od islamu nie, bez twardych
                konsekwancji. Na chrzescijanstwo mozesz nabluznic, jak cos powiesz na islam to
                ryzykujesz los Rushdiego albo van Gogha. Jesli jestes kobieta, mozesz wyjsc za
                wyznawce innych religii, w islamie nie mozesz.

                TERAZ WIDZISZ ze lewica i rozmaitego rodzaju liberalowie robia wszystko zeby
                zniszczyc wiare w Boga i status rodziny (to co laczy). A zostawic cala reszte
                wg zasad islamskich po usunieciu zasad chrzescijanskich. POWODZENIA!!!
                • Gość: historyk co mają wspólnego religie..-do ASTRY, IP: 217.96.44.* 17.12.04, 19:58
                  Pytasz co mają wspólnego religie,koncentrując się głównie na chrześcijaństwie
                  i islamie,zatem:
                  -wiara w jednego Boga /islam i my chrześcijanie /
                  -wiara w aniołów /my i islam /
                  -święte księgi /my i islam :tablice Abrahama,Prawo Mojżesza,Psalmy króla
                  Davida, ewangelia Jezusa /
                  -obowiązek modlitwy /islam-5 razy dziennie ,my 2-razy dziennie/
                  Jezus nauczał "a gdy się modlisz ,wejdż do izby swojej,zamknij drzwi..."
                  -post /miesiąc w roku-islam,my wiadomo kiedy/
                  -dawanie jałmużny/ obowiązek w islamie,a nas Jezus pouczał"gdy więc dajesz
                  jałmużnę,nie trąb jak czynią to obłudnicy..aby ludzie ich chwalili.."
                  -pielgrzymki do miejsc świętych/oni Mekka,my np.Częstochowa /

                  I muzułmanin,i chrześcijanin ma na pierwszym miejscu postawić wartości duchowe
                  poem dopiero materialne:Jezus mówił:jeśli nie będziecie przestrzegać sabatu
                  i nie poskramiać swoich manii zbierania bogact,nie będziecie oglądać Boga,
                  NIE GROMADŻCIE SOBIE SKARBÓW NA ZIEMI,ALBOWIEM GDZIE SKARB WASZ TAM BĘDZIE I
                  SERCE WASZE.Muzułmanin /ten przeciętny,szary obywatel/bardziej ceni sobie słowa
                  Jezusa aniżeli my,chrześcijanie /myślę bardzo ogólnie /
                  Być bewzględnym dla niewiernych to znaczy nie dać się omamić wiarą w jakiś
                  wyimagowany przedmiot czy słuchać demagogii,która może sprowadzić cię na
                  utracenie właściwego celu życia na ziemi.Jezus też o tym mówi przecież...
                  Wiara jest prawem,takim mechanizmem,zjawiskiem,tym CZYMŚ danym man wszystkim
                  od tego samego STWÓRCY..jedynie jesteśmy ograniczeni tylko tym w co nie wierzymy

                  a konkretniej-należymy do społeczności ,która bez jakiejś konktnej religii nie
                  potrafi utrzymać nawet wiary w Boga....
                  /-Mówię o wszystkich ,i o nas i o nich /


                  A teraz coś o miłości...
                  Jeśli miłość dzieli to na pewno nią nie jest,a to z tej prostej przyczyny ,
                  że z założenia miłość tylko łączy.

                  Jest taki wiersz ze zbioru "Niepokorny"
                  MIŁOŚĆI NIE MUSISZ TWORZYĆ,ONA JUŻ JEST I BYŁA W TOBIE
                  MIŁOŚĆ NIE WYBUCHA MIĘDZY DWOJGIEM LUDZI
                  TO BYĆ MOŻE TY JEDYNIE TERAZ POSTANOWIŁEŚ JĄ DOSTRZEC
                  MIŁOŚCI NIE MOŻNA STRACIĆ,
                  MOŻNA TYLKO BYĆ NA NIĄ ZAMKNIĘTYM
                  MIŁOŚCI NIE MUSISZ SZUKAĆ
                  MOŻESZ TYLKO PRZESTAĆ BYĆ NA NIĄ ŚLEPY
                  W SWOIM ODRĄCENIU I IZOLACJI
                  MIŁOŚCIĄ NIE MOŻESZ BARDZIEJ LUB MNIEJ OBRAEZAĆ
                  ALBOWIEM KAŻDE ŚWIADOME "mniej" JUŻ NIĄ NIE JEST
                  MIŁOŚĆ NIE OGRANICZA SIĘ DO CZŁOWIEKA LUB RZECZY
                  TO TYLKO TY CHCESZ JĄ ZNIEWOLIĆ I ZATRZYMAĆ DLA SIEBIE
                  ..........
                  MIŁOŚCI NE MOŻESZ ZAKLĄĆ W ŚLUBNYCH OBIETNICACH
                  ALBOWIEM MIŁOŚĆ Z NATURY BYŁA JEST I BĘDZIE SWOBODNA
                  ........
                  MIŁOŚĆ JEST JAK WIECZNIE PŁYNĄCA RZEKA,WIĘC NIE BĄDZ ZAPORĄ W JEJ BIEGU
                  MIŁOŚĆ JEST STANEM BYCIA- DUCHA
                  I JEŚLI OTWORZYŁEŚ SIĘ NA NIĄ,WYCZUJESZ JĄ WSZĘDZIE


                  PS
                  byli tacy w historii chrześcijaństwa którzy próbowali od niego odejść,
                  były ich miliony-zachęcam do lektur historycznych dot,reformacji,stosów
                  średniowiecznej Europy,wypraw krzyżowych,krucjat dziecięcych
                  oni odeszli i zapewniam ,ze wcale nie dobrowolnie

                  -muzułmanin może poślubić kobiete nie-muzułmankę

                  -wiary w Boga nie da się zniszczyć bo wiara jest duchowa,jeszcze nie doszliśmy
                  do takiej technologii aby zniszczyć coś duchowego

                  -status rodziny to temat -morze-
                  z mojego punktu widzenia to facet powinien zarabiać wystarczająco dużo ,
                  aby zapewnił byt rodzinie,jeśli kobieta chce ,niech pracuje,ale to nie powinno
                  być jej koniecznością.Urodzenie dziecka,obowiązki bycia matką,dbanie o
                  dom ...to naprawdę cięzka praca,a kobieta to co -wół roboczy????

                  Dzięki za życzenia "powodzenia".Naprawdę świetnie sobie radzę/more than happy
                  and lucky together!!!/
                  • Gość: Astra Re: co mają wspólnego religie..-do ASTRY, IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.12.04, 20:21
                    >Być bewzględnym dla niewiernych to znaczy nie dać się omamić wiarą w jakiś
                    >wyimagowany przedmiot czy słuchać demagogii,która może sprowadzić cię na
                    >utracenie właściwego celu życia na ziemi.

                    Nie wiem skad Ty HISTORYK masz taka interpretacje. Niewierni mieli do wyboru
                    nawrocenie sie na islam, podatki albo smierc. Nawet jesli placili podatki to
                    byli traktowani odpowiednio, np. w uwielbianej Hiszpanii Maurow. (1) nie mogli
                    budowac nowych kosciolow; (2) nie mogli bron Boze bic w dzwony ani miec jakichs
                    procesji czy innego rodzaju modlitw na zewnatrz kosciola; (3) Nie mogli miec
                    znakow religijnych na zewnatrz kosciola np. krzyza. (4) Nie moglo sie im bron
                    Boze wypsnac ze koran albo prorok to cos nie tak bo grozila im natychmiastowa
                    egzekucja. Wlasciwie, wiekszosc pomyslow na ten temat inkwizycja zaczerpnela
                    z praw antybluznierczych ktore do dzis istnieja w wiekszosci krajow
                    muzulmlanskich jak nie na papierze to w praktyce. Nie chce wspominac poziomu
                    tolerancji do innych religii w kraju proroka.


                    >PS
                    >byli tacy w historii chrześcijaństwa którzy próbowali od niego odejść,
                    >były ich miliony-zachęcam do lektur historycznych dot,reformacji,stosów
                    >średniowiecznej Europy,wypraw krzyżowych,krucjat dziecięcych
                    >oni odeszli i zapewniam ,ze wcale nie dobrowolnie

                    Juz pisalam wiele razy ze wyprawy krzyzowe zaczely sie od samoobrony
                    pielgrzymow ktorzy byli napadani i rabowani przez maurow w drodze do Santiago
                    de Compostella gdzie jest grob sw. Jakuba Apostola. Samo sanktuarium bylo
                    spalone dwukrotnie. Wtedy pielgrzymi doszli do wniosku ze musza sie bronic.
                    Stad pomysl uzbrojonego pielgrzyma czyli krzyzowca, ktory pasuje do
                    chrzescijanstwa jak wol do karety. Ale co koniecznosc to koniecznosc.
                    Nie wiem co krucjaty maja z odchodzeniem albo co "krucjata dziecieca" ma
                    wspolnego z krucjatami za wyjatkiem ze dzieci myslaly ze bedac bezbronnymi moga
                    dokonac wiecej niz cala chalastra barbarzyncow ktorzy zniszczyli Bizancjum
                    zanim dziela dokonczyli Turcy.

                    >-muzułmanin może poślubić kobiete nie-muzułmankę

                    Zgadza sie, bo wtedy dzieci sa muzulmlanami. Muzulmlanka NIE MOZE poslubic
                    nie-muzulmlanina. Naraza sie na ciezkie przepaly nawet w Europie.


                    • Gość: historyk Zródła informacji dla Astry IP: 217.96.44.* 17.12.04, 22:38
                      może te najnowsze ,co?
                      -strona internetowa "Presidential Prayer Team -1.7 mln pobożnych internautów
                      modli ła się codziennie za zwycięstwo nad barbarzyńcami.
                      -wolni od wszelkich wątpliwości co do militarnych walorów różańca pastorzy
                      wraz z wiernymi modlą się"Bóg wspiera siły sprzymierzone,bo niosą wolność."
                      /szczera prawda- prawdziwą wolność od cierpień fizycznych zyskasz po śmierci!/
                      -wojna wywołana z powodu ropy
                      -coraz więcej dowodów ,że WTC wysadzone celowo,by był pretekst do wojny/
                      -11.09.2001.to tylko początek zakrojonych na szeroką skalę manipulacji
                      /czytam regularnie The Times,The Independent/
                      -USA i Izrael opuszczają konferencję np.RPA-lato,poświęconej zapobieganiu
                      rasizmowi,ochroną środowiska-w Japonii.
                      -demokracji nie ma w żadnym państwie arabskim,wszędzie rządzą ani lepsi ani
                      gorsi od Saddama,więc dlaczego akurat Irak?-odpowiedz?
                      -a dlaczego nie Kuba -i blizej i też dyktator...?
                      -Mussolini też zaatakował Abisynię nie patrząc na Ligę Narodów
                      -Hitler wymyślił sobie ,że niemcom sudeckim zagrażają Czesi

                      -wybacz,jeśli ci co wywołują wojny mówią ze są chrześcijaninami to nasza religia
                      musi na to pozwalać
                      rzecz w tym ,że żadna religia nie namawia do wojny a nieszać w to BOGA....
                      jest czystym blużnierstwem...

                      -nawrócenie albo stos to codzienny krajobraz w naszej poczciwej Europie
                      /zob.,reformacja i kontrreformacja/
                      -zalecam również lekturę Swięta inkwizycja aby pocieszyć cię ,zenikomu nie
                      mogło sie wypsnąć, że Maria matka Jezusa miała chyba też inne dzieci bo
                      ..no zgadnij..egzekucja
                      - ja też nie chcę wspominać tolerancji do innych religii w Anglii,francji
                      Niemczech,Polsce...

                      Kościół choć JEDEN,sWIETY POWSZECHNY i APOSTOLSKI nigdy nie był
                      monolitem,frakcje scierały się i ścieraja,zwalczają i obrzucają błotem.

                      dopóki narody będa wykrzykiwały Bóg i Ojczyzna tam zawsze będzie chodziło o
                      władzę i pieniądze,i nie mam na myśli zadnej konkretnej religii...wszystkie
                      bowiem
                      zapominają o Bogu a ja wierzę w Boga i niczego się nie lękam.
              • Gość: historyk usuwanie to niszczenie IP: 217.96.44.* 17.12.04, 21:16
                nie trzeba niszczyć niczego,bo w rzeczywistości nic nie przemija lecz tylko
                ulega ciągłemu przeobrażaniu,to raz
                dwa to jeśli masz szefa którego nie lubisz-zmień pracę
                wiem,wiem co ja wygaduję w dzisiejszych czaszch..zapewniam-wiara czyni cuda,
                ja mam inną pracę bo szef mi się nie podobał.
                trzy ,czasem leżę do góry brzuchem na łąkach krajów które chcę zobaczyć
                /fajne uczucie choć to rzecz gustu/
                cztery-wspólnoty plemienne wierzyły w różnych bogów
                pięć-każda religia nakazuje miłość do bliżniego
                sześć-nie chcę usuwać żadnych religii /usuną się same dzięki samym sobie-
                co innego głoszą ,co innego robią/
                siedem-islam nie nakazuje mordować,ci co to robią powołując się na Koran,
                albo nie czytali go,albo błędnie go interpretują/
                osiem-cała historia to okres wojen i pokojów gdzie miesza się do tego Boga
                i wypisuje hasła na sztandarach bóg ,honor ojczyzna w tym lub podobym tonie

                Wojny zawsze były i są wzniecane przez wąską grupkę ludzi żądnych władzy lub
                innych korzyści materialnych w imię rzekomego dobra ogółu obywateli
                wystarczy tylko poczytać przeczyny wybuchów wojen,wszystko jedno z którego
                okresu-wniosek jest tylko jeden...
                • Gość: historyk ostatnia wiadomość dla Astra IP: 217.96.44.* 17.12.04, 22:50
                  nie wiem jak u Ciebie z wiarą,to Twoja prywatna sprawa
                  szanuję Cię i Twoje poglądy
                  tyle że mamy inne opinie ,i fajnie
                  moja wiara jest niezachwiana,i może tak ja rozumiem "walkę,wojnę"
                  nie lubię tego słowa

                  życzę zdrowych ,spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia
                  niech Te nas łączą a nie dzielą!!!
                  • Gość: Astra Re: ostatnia wiadomość dla Astra IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.12.04, 16:16
                    Szkoda ze nie odpowiadasz na pytania tylko prowadzisz monolog.
                    Tak wszystko sie zmienia. Napisz gdzie powstala inkwizycja i na czym sie
                    wzorowala. Napisz gdzie zrodzilo sie pojecie "swietej wojny" zapozyczone
                    przez chrzescijanstwo (w tym samym kraju). KK rzeczywiscie sie militaryzowal
                    na Polwyspie Iberyjskim wbrew doktrynie ale z koniecznosci przezycia pwenych
                    rodzajow zachwalanej "tolerancji". Pomimo to wole ze bylo Lepanto i Wieden
                    niz gdybysmy mieli dzis byc na poziomie Mali czy Marocco.

                    Wesolych Swiat Bozego Narodzenia (w USA niektorzy protestuja ze te zyczenia
                    obrazaja ich uczucia... antychrzescijanskiesmile
      • gini Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 16.12.04, 19:12
        andrzejg napisał:

        > przecież nie wierzysz w Boga


        Po pierwsze , to nie Twoja sprawa , nie mam obowiazku ze wszystkiego Ci sie
        opowiadac, a juz najmniej z tego czy wierze czy nie.
        Po drugie to postaraj sie przeczytac i zrozumiec o co konkretnie chodzi.
          • gini Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 16.12.04, 19:37
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > oczywiście ,że mnie to nie obchodzi..
            > ale..
            > gini
            > znamy sie od kilku juz lat i powtórzę ,
            > zawsze jawiłas mi się jako ateistka,no..agnostyk,
            > a teraz prowadzisz akcje przeciw ateistom.
            >
            > Tak więc: od kiedy jestes taka katoliczka?
            >
            > A.


            Katoliczka bylam wlasciwie od zawsze, mialam okres niewiary, pisalam kiedys o
            tym, ze to minelo.
            Ale to nie ma nic do rzeczy, Wildstein pewnie katolikiem tez nie jest, ale
            widzi dokladnie pewne zagrozenia .
            Natura nie znosi prozni, zetra chrzescijanstwo wejdzie w to miejsce islam ze
            swoim szariatem i chustami dla kobiet.

            Naprawde poczytaj i postartaj sie zrozumiec o co chodzi , tyle osob zrozumialo
            moze i Tobie sie uda.
              • gini Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 16.12.04, 20:09
                andrzejg napisał:

                > Nie obrażaj suię za bezpośredniość,ale chyba to jest zaletą forum.
                > Czyli uważasz ,że katolicyzm jest mnijszym złem?
                > Wnioskuję to z Twojej odpowiedzi,że w miejsce tej religii wciśnie
                > sie islam.
                >
                > A.

                Ja nie uwazam katolicyzmu za zlo to pierwsze .A wciskanie sie islamyu to chyba
                jasno widac na przykladzie Hiszpanii, ktory podalam , a ktory pewnie pominales.
                Takich przykladow jest duzo, duzo wiecej + demografia, maly przyrost
                Europejczykow duzy muzulmanow, w zeszlym chyba roku w Belgii najpopularniejszym
                imieniem dla chlopca byl Muhamed.
                • andrzejg Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 18.12.04, 13:45
                  gini napisała:

                  >
                  > Ja nie uwazam katolicyzmu za zlo to pierwsze .A wciskanie sie islamyu to
                  chyba jasno widac na przykladzie Hiszpanii, ktory podalam , a ktory pewnie
                  pominales.Takich przykladow jest duzo, duzo wiecej + demografia, maly
                  przyrost Europejczykow duzy muzulmanow, w zeszlym chyba roku w Belgii
                  najpopularniejszym imieniem dla chlopca byl Muhamed.
                  >


                  To jest konkurencja na rynku religii, a rynek jest ograniczony,bo i klientów
                  ubywa.Człowiek niewierzący nie przejdzie na islam,ani na żadna inna religię.
                  Oczywiście są przypadki nawróceń,ale one potwierdzają jedynie regułę.
                  Zwiększanie się wpływów islamu wynika głównie z napływu wyznawców tej wiary,a
                  nie z działania antyklerykałów.Antyklerykał jest wrogi zarówno wobec księzy
                  KK,jak i duchownych innych wyznań,a tu widze że całe zło przypisuje się ludziom
                  niewierzącym,przedstawiając islamistów jako baranki miłujące tego samego Boga.
                  To jest normalne ściemnianie.

                  A.
                  • gini Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 18.12.04, 13:52
                    andrzejg napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > >
                    > > Ja nie uwazam katolicyzmu za zlo to pierwsze .A wciskanie sie islamyu to
                    > chyba jasno widac na przykladzie Hiszpanii, ktory podalam , a ktory pewnie
                    > pominales.Takich przykladow jest duzo, duzo wiecej + demografia, maly
                    > przyrost Europejczykow duzy muzulmanow, w zeszlym chyba roku w Belgii
                    > najpopularniejszym imieniem dla chlopca byl Muhamed.
                    > >
                    >
                    >
                    > To jest konkurencja na rynku religii, a rynek jest ograniczony,bo i klientów
                    > ubywa.Człowiek niewierzący nie przejdzie na islam,ani na żadna inna religię.
                    > Oczywiście są przypadki nawróceń,ale one potwierdzają jedynie regułę.
                    > Zwiększanie się wpływów islamu wynika głównie z napływu wyznawców tej wiary,a
                    > nie z działania antyklerykałów.Antyklerykał jest wrogi zarówno wobec księzy
                    > KK,jak i duchownych innych wyznań,a tu widze że całe zło przypisuje się
                    ludziom
                    >
                    > niewierzącym,przedstawiając islamistów jako baranki miłujące tego samego Boga.
                    > To jest normalne ściemnianie.
                    >
                    > A.


                    Mylisz sie .Nie pisalam o ludziach niewierzacych , czyli o Tobie .Chyba , ze
                    nie widzisz roznicy miedzy soba a Kretynem 52.
                    Nie zapominaj, ze mam meza ateiste, i syna ateiste jezeli juz.
                    Wildstein rowniez nie pisal o ateistach, ale o pewnej grupie ludzi , ktora jest
                    u wladzy a zawsze miala wypisana na sztandarach nienawisc do kosciola.
                    Nie wiem czy nawet sam Wildstein ateista nie jest .
                    • andrzejg Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 18.12.04, 14:07
                      gini napisała:

                      >
                      > Mylisz sie .Nie pisalam o ludziach niewierzacych , czyli o Tobie .Chyba , ze
                      > nie widzisz roznicy miedzy soba a Kretynem 52.
                      > Nie zapominaj, ze mam meza ateiste, i syna ateiste jezeli juz.
                      > Wildstein rowniez nie pisal o ateistach, ale o pewnej grupie ludzi , ktora
                      > jest u wladzy a zawsze miala wypisana na sztandarach nienawisc do kosciola.
                      > Nie wiem czy nawet sam Wildstein ateista nie jest .
                      >
                      >

                      U władzy zawsze ktoś jest.Wildstein przeciwsawia się laickości państwa,
                      nazywając ten ruch fundamentalizmem laickim,czyli uzywa określeń skrajnych.
                      U władzy niekoniecznie musza być antyklerykałowie,tylko wszelkie ich działania
                      zmierzające do wprowadzenia laickiego państwa powoduja przyprawienie im mordy
                      antyklerykała.Szkoda ,że autor wypowiedzi nie wymienił tych ludzi z imienia
                      i nazwiska.Łatwiej byłoby rozsądzić o ich charakterze.

                      Laickośc nie preferuje żadnej z wiar.Ja rozumiem to w ten sposób,że wprowadzane
                      prawa dotyczą wszystkich kosciołów.Stąd pewnie ta słynna francuska akcja z
                      chustami na głowach muzułmanek.Doszli do wniosku ,że skuteczniej mozna uniknąc
                      konfliktu nie dopuszczając do niego,a przecież wiadomo,że symbole religijne
                      są dla wyznawców religii jak czerwona płachta dla byka - oczywiście symbole
                      konkurującego koscioła (celowo nie pisze wrogiego).Może te działania zwolenników
                      laickości państwa są wyprzedzającymi bieg wydarzeń?Widzą ,że islam jest modną
                      religią,na którą przechodzą liczni europejczycy( w Polsce tez mamy naszych
                      wyznawców islamu) i lepiej zepchnąc religie do kościołów i nie dać wyznawcom
                      różnych religii mozliwości do kłótni o symbole, a przynajmniej ograniczyć te
                      mozliwości.

                      W innym przypadku należałoby preferować jedną religię i rugować inne.

                      A.
                      • gini Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 18.12.04, 14:16
                        andrzejg napisał:

                        > gini napisała:
                        >
                        > >
                        > > Mylisz sie .Nie pisalam o ludziach niewierzacych , czyli o Tobie .Chyba ,
                        > ze
                        > > nie widzisz roznicy miedzy soba a Kretynem 52.
                        > > Nie zapominaj, ze mam meza ateiste, i syna ateiste jezeli juz.
                        > > Wildstein rowniez nie pisal o ateistach, ale o pewnej grupie ludzi , ktor
                        > a
                        > > jest u wladzy a zawsze miala wypisana na sztandarach nienawisc do kosciol
                        > a.
                        > > Nie wiem czy nawet sam Wildstein ateista nie jest .
                        > >
                        > >
                        >
                        > U władzy zawsze ktoś jest.Wildstein przeciwsawia się laickości państwa,
                        > nazywając ten ruch fundamentalizmem laickim,czyli uzywa określeń skrajnych.

                        Wildstein pisze o konkretnych ludziach, ktorzy u tej wladzy sa.

                        > U władzy niekoniecznie musza być antyklerykałowie,tylko wszelkie ich działania
                        > zmierzające do wprowadzenia laickiego państwa powoduja przyprawienie im mordy
                        > antyklerykała.

                        Co Ty nie powiesz?Obecnie tak sie sklada, ze sa to antyklerykalowie , to, ze Ty
                        tego nie dostrzegasz to juz inna sprawa Ty nie dostrzegasz wielu rzeczy, dso
                        tego juz sie zdazylam przyzwyczaic.

                        Szkoda ,że autor wypowiedzi nie wymienił tych ludzi z imienia
                        > i nazwiska.Łatwiej byłoby rozsądzić o ich charakterze.

                        A nasze SLD Ci nie wystarczy?Nie wiesz z jakich kregow oni sie wywodza?

                        >
                        > Laickośc nie preferuje żadnej z wiar.Ja rozumiem to w ten sposób,że
                        wprowadzane
                        > prawa dotyczą wszystkich kosciołów.Stąd pewnie ta słynna francuska akcja z
                        > chustami na głowach muzułmanek.Doszli do wniosku ,że skuteczniej mozna uniknąc
                        > konfliktu nie dopuszczając do niego,a przecież wiadomo,że symbole religijne
                        > są dla wyznawców religii jak czerwona płachta dla byka - oczywiście symbole
                        > konkurującego koscioła (celowo nie pisze wrogiego).Może te działania
                        zwolennikó
                        > w
                        > laickości państwa są wyprzedzającymi bieg wydarzeń?

                        Jakaz to laickosc?Dalam Ci przyklad z Hiszpanii gdzie sie usuwa religie
                        katolicka ze szkol, a wstawia w to miejsce islam .
                        Przyklad z Anglii, gdzie sie organizuje w bibliotece swieto z okazjii
                        zakonczenia ramadanu a odmawia plakatu informujacego o nauce kantyczek, w imie
                        tolerancji.
                        Jakl to do cholery tolerancja i jaka laickosc?


                        Widzą ,że islam jest modną
                        > religią,na którą przechodzą liczni europejczycy( w Polsce tez mamy naszych
                        > wyznawców islamu) i lepiej zepchnąc religie do kościołów i nie dać wyznawcom
                        > różnych religii mozliwości do kłótni o symbole, a przynajmniej ograniczyć te
                        > mozliwości.

                        Spycha sie do kosciolow a i owszem ale religie katolicka , czego zauwazyc nie
                        chcesz .

                        >
                        > W innym przypadku należałoby preferować jedną religię i rugować inne.
                        >
                        > A.


                        No wiec sie ruguje religie katolicka a wypycha islam co Ci chyba pokazalam na
                        przykladach a jest ich duzo wiecej.
                          • gini Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 18.12.04, 15:02
                            andrzejg napisał:

                            > SLD u nas???
                            > Nie rozśmieszaj mnie.
                            > Podlizuja się klerowi na kazdym kroku.
                            >
                            > A.


                            Doprawdy tak sie podlizuja?A jak zareagowali w sprawie Srody?A ta ostatnia
                            ustawa senatu o malzenstwach dla gejow to tez w ramach podlizywania sie klerowi?
                            Owszem czasami jak potrzeba sie ppdlizac katolickim wyborcom to i nawet rozne
                            Olekse na pielgrzymki sie udaja .
                            Nowa lewica, ktora zaprosila do udzialu antyklerykalna partie Racja to tez
                            pewnie po to by sie podlizac klerowi.
                            • Gość: AndrzejG Re: od kiedy jestes taka katoliczka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 15:12
                              tyle co popyszczą ,nic więcej
                              doskonale wiedzą ,że ustawa o związkach homoseksualistów nie przejdzie w Sejmie
                              reakcja w sprawie Srody?Pyskowanie.W końcu mają swój światopogląd.
                              A co powiesz na nagłe dofinansowanie Świątyni Opatrzności głosami senatorów SLD?

                              To wszystko ,to gierki przedwyborcze,bo już niedługo,a czuja nóż na gardle,
                              to i grają na wszystkie strony i podlizuja się.


                              A nowa lewica ,to nie SLD,to jeszcze większy śmiech na sali
                              A.
                              • gini Re: od kiedy jestes taka katoliczka? 18.12.04, 15:18
                                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                > tyle co popyszczą ,nic więcej
                                > doskonale wiedzą ,że ustawa o związkach homoseksualistów nie przejdzie w
                                Sejmie
                                > reakcja w sprawie Srody?Pyskowanie.W końcu mają swój światopogląd.
                                > A co powiesz na nagłe dofinansowanie Świątyni Opatrzności głosami senatorów
                                SLD
                                > ?
                                >
                                > To wszystko ,to gierki przedwyborcze,bo już niedługo,a czuja nóż na gardle,
                                > to i grają na wszystkie strony i podlizuja się.
                                >
                                >
                                > A nowa lewica ,to nie SLD,to jeszcze większy śmiech na sali
                                > A.


                                No wlasnie metoda panu Bogu swieczke a diablu ogarek .Podlizuja sie bo musza,
                                bo w tej chwili sa wybory, wiekszosc z nich wywodzi sie z PZPR a jaki byl
                                stosunek tej organizacji do kosciola to chyba wszyscy wiedza .
                                Nie wierzysz, ze wraz z ustrojem wszyscy sie nawrocili.
                                • rycho7 ale jaja, Gini reprezentantka SLD 18.12.04, 15:50
                                  gini napisała:

                                  > No wlasnie metoda panu Bogu swieczke a diablu ogarek .Podlizuja sie bo musza,
                                  > bo w tej chwili sa wybory, wiekszosc z nich wywodzi sie z PZPR a jaki byl
                                  > stosunek tej organizacji do kosciola to chyba wszyscy wiedza .
                                  > Nie wierzysz, ze wraz z ustrojem wszyscy sie nawrocili.

                                  Czy Ty Gini sadzisz, ze SLD stacilo swoj elektorat dlatego, ze za malo
                                  podlizywalo sie kosciolowi?

                                  Czy Ty w ogole cos wiesz lub usilujesz wiedziec o elektoracie lewicy?

                                  Ja przynajmniej jasno wiem, ze nie lubie jak mnie okradaja. Nawet jak robia to
                                  w imie religii. Nazywanie tego antyklerykalizmem zupelnie mi nie przeszkadza.
                                  • Gość: Astra Re: ale jaja, Gini reprezentantka SLD IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.12.04, 16:38
                                    > Czy Ty Gini sadzisz, ze SLD stacilo swoj elektorat dlatego, ze za malo
                                    > podlizywalo sie kosciolowi?
                                    >
                                    > Czy Ty w ogole cos wiesz lub usilujesz wiedziec o elektoracie lewicy?
                                    >
                                    > Ja przynajmniej jasno wiem, ze nie lubie jak mnie okradaja. Nawet jak robia
                                    to
                                    > w imie religii. Nazywanie tego antyklerykalizmem zupelnie mi nie przeszkadza.

                                    Przepraszam ze sie wtrace: tracisz wiarygodnosc rycho7.
                                    Wydawalo mie sie ze SLD stracilo swoj elektorat bo kradlo (tak przynajmniej
                                    twierdzi janik). I to nie kradlo w imie religii tylko jak zwykle w imie
                                    postympu!!!

                                      • rycho7 samokrytyka ateisty 18.12.04, 16:56
                                        Gość portalu: Astra napisał(a):

                                        > A raczej postympowego ateizmu.

                                        Skladam samokrytyke, istotna szczegolnie dla mnie samego. Nie zalapalem sie na
                                        zlodziejskie profity. Jestem widocznie za malo postympowym ateista. Trzeba mi
                                        bylo za mlodu isc do seminarium duchownego.

                                        Rozwijasz tematyke watku bardzo po katolicku.
                                    • rycho7 szanse na odmladzanie kadr i technik 18.12.04, 16:50
                                      Gość portalu: Astra napisał(a):

                                      > Przepraszam ze sie wtrace: tracisz wiarygodnosc rycho7.

                                      Pisanie inaczej niz bardzo krytycznie o lewicy grozi zawsze na tym forum
                                      utrata "wiarygodnosci", cokolwiek by to slowo znaczylo. Nie zaskakujesz mnie.

                                      > Wydawalo mie sie ze SLD stracilo swoj elektorat bo kradlo (tak przynajmniej
                                      > twierdzi janik).

                                      Sadzilem, ze do tego sluzy najsluszniejszy z ustrojow kapitalizm. Cechuje sie
                                      on najwyzsza efektywnoscia kradziezy. Gdy sie wiecej ukradnie to wiecej jest do
                                      podzialu z resztek ze stolu waadzy.

                                      > I to nie kradlo w imie religii tylko jak zwykle w imie postympu!!!

                                      Zabawni sa dla mnie ludzie, ktorzy nie widza zwiazku pomiedzy religia a
                                      kradzieza. Islam 1400 lat temu tez byl postympowy. Gdyby byl prostytucja to
                                      mialby szanse na odmladzanie kadr i technik. Jako religia durnieje z tradycja.
    • Gość: Newjersejczyk Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. IP: *.175.147.234.Dial1.Philadelphia1.Level3.net 16.12.04, 19:18
      Poza paroma wypowiedziami (wulgaryzmy, prymitywizmy), śledząc zainicjowaną
      przez Panią dyskusję, muszę po pierwsze pogratulować tu wielu osobom głębokości
      myśli i spojrzenia na tę bulwersującą ( i to nie tylko konserwatywnych
      Europejczyków) kwestię. Ale nade wszystko gratuluję Pani, no i oczywiście panu
      Wildsteinowi. Poruszony tu problem(y), to nie tylko sprawa Europy. To problem
      naszej cywilizacji. Po drugiej stronie Ameryki, mechanizmy obronne mają zwykle
      oparcie instytucjonalne, więc łatwiej zachować i bronić,co jest tego warte. Ale
      i to w naszym wielonarodowym tyglu nie jest takie proste.
      Mimo wszystko, choć obecny charakter większości migracji (ekonomiczne)jest
      groźny dla tradycji, która łączyła i broniła, można być jednak optymistą, i
      wierzyć, że instynkt samoobronny społeczeństw weźmie górę nad siłami
      samodestrukcji. Przynajmniej, jak długo istnieją i mają coś do powiedzenia
      ludzie podobni do Pani. Mój najgłębszy szacunek i gratulacje dla Pani, Gini.
      • Gość: gość Re: Antyklerykalom do przemyslenia polecam. IP: 217.96.44.* 16.12.04, 21:29
        mam pytanie?Ile mamy cywilizacji,skoro jest nasza i wasza ,i pewnie jeszcze ich!
        Instynkt samoobrony przejawiają zwierzęta a my ponoć się od nich różnimy!!!
        Dopóki ludzie tacy jak ty,nie pojmą ,że Ziemianie to my wszyscy,dopóty będą
        wojny ,broń z której się czerpie kolosalne zyski,kompletne zapomnienie o innych
        ważnych problemach takich jak głód,choroby wynikające z depresji,brak czystych
        wód etc.
        Ziemia nam odpłaci,i to już niedługo...za to właśnie,że zamiast budować
        lepsze,wzniecamy kłótnie skąd czai się niebezpieczeństwo.
        Sami sobie jesteśmy wrogami....smutne.!
        • wolej5 Do Gini... 16.12.04, 21:59
          Po jednym z postów, który wyrażał zdziwienie, że w polskich szkołach obchodzi
          się Boże Narodzenie, stwierdziłaś,że autor postu zatrzymał sie na czasach, gdy
          szkoły obchodziły 1-go maja et cetera.
          Droga Gini. Nie wiem, czy Twoje postrzeganie wspólczesnej Polski uzmysławia Ci,
          że RP nie jest państwem wyznaniowym. Polskie szkoły to nie tylko katolicy, ale
          islamiści, prawosławni/ sic /, protestanci, judaiści et cetera. Sporą grupe
          stanowią też agnostycy czy tez ateiści. Dlaczego więc, dzieci
          wierzące "inaczej" muszą być "napiętnowane" faktem nie uczestniczenia w
          katolickim święcie.
          Może zamiast tych "demonstracyjnych" obchodów Świąt Bożego Narodzenia w szołach
          zająć się lepiej nauką tolerancji.
          A przez pana Wildszteina według mnie bardziej przemawia nienawiść do Arabów, co
          w przypadku pana Wildszteina jest jakimś tam usprawiedliwieniem, niż
          rzeczywista niechęć do faktu rezygnacji szkół z obchodów Bożego Narodzenia.
          Wigilia i Boże Narodzenie obchodzi sie przede wszystkim w domu. W Rodzinie,
          droga Gini ...!!!
          • Gość: jacek#jw Re: Do Gini... IP: *.toya.net.pl 16.12.04, 22:16
            wolej5 napisał:

            > Może zamiast tych "demonstracyjnych" obchodów Świąt Bożego Narodzenia w
            szołach
            >
            > zająć się lepiej nauką tolerancji.

            A w jaki sposób obchodzi się Święta Bożego Narodzenia w Polsce, że aż to
            tolerancji wymaga?

            Pozdr / Jacek
            • wolej5 Re: Do Gini... 16.12.04, 22:56
              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

              wolej5 napisał:

              Może zamiast tych "demonstracyjnych" obchodów Świąt Bożego Narodzenia w
              szołach zająć się lepiej nauką tolerancji.

              A w jaki sposób obchodzi się Święta Bożego Narodzenia w Polsce, że aż to
              tolerancji wymaga?
              Pozdr / Jacek

              Właśnie w taki, jak sie o tym pisze na forum. I dlatego dla mnie są to
              właśnie "obchody" a nie świętowanie. Jesli masz dieci w wieku szkolnym to
              spytaj ich o opinie na ten temt.
              Też pozdr/Wolej
              • Gość: jacek#jw Re: Do Gini... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.04, 08:43
                Konkretnie, to dzieci kupują sobie prezenty w szkole i jest to tradycja znana
                jeszcze z czasów kiedy krajem rządzili komuniści. Nie ma ona nic wspolnego z
                zachowaniem się na forum i nie jest praktycznie omawiana. Pytam się zatem
                ponownie, co masz na myśli, że przekracza to granice tolerancji.

                Pozdr / Jacek
          • Gość: Astra O Jezu!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.12.04, 23:33
            W USA teraz az huczy o jednym nauczycielu (chyba z Kalifornii),
            ktory pokazal dzieciom deklaracje niepodleglosci USA w ktorej jest jedno
            przerazajace slowo: BOG. Dyrektor szkoly zakazal pokazywania dzieciom
            deklaracji niepodleglosci!!! Na razie sprawa jest w sadzie.

            Pociesza tylko to ze Sad Najwyzszy uznal nie tak dawno ze dawanie dzieciom
            dostepu do pornografii na internecie jest chronione przez konstytucje.
            • gini Re: O Jezu!!! 16.12.04, 23:42
              PAP) 09-12-2003, ostatnia aktualizacja 09-12-2003 18:07

              9.12.Waszyngton (PAP/Int.) - Administracja szkoły prawa przy uniwersytecie
              stanowym Indiany postanowiła usunąć ze swego głównego budynku przystrojoną
              świątecznie choinkę, gdy niektórzy wykładowcy i studenci uznali, że drzewko
              jest symbolem religijnym i "stawia chrześcijaństwo w pozycji
              uprzywilejowanej" - podała we wtorek z Waszyngtonu agencja RIA-Nowosti

              Administracja usunęła czterometrową ubraną choinkę i postawiła w hallu dwa
              malutkie świerczki bez ozdób

              Przedstawiciel dziekanatu szkoły Tony Tarr powiedział, że sprawa choinki
              jest "drażliwą kwestią" i władze podjęły taką a nie inną decyzję po
              uwzględnieniu opinii protestujących

              Inicjatorką protestu była profesor prawa Florence Roisman, która uważa, że w
              miejscu publicznym nie należy akcentować święta jednej z religii

              "To poprawność polityczna, która zwariowała" - uważa student pierwszego roku
              prawa Mathew Nicolson. (PAP) mmp/ mc/ Int


              Masz z zeszlego roku , zaraz przyjdzie wolej z piuntkom i powie, ze ta choinka
              to byli huczne obchody panie dzieju i usunieto jom slusznie .
              • wolej5 Re: O Jezu!!! 16.12.04, 23:55
                gini napisała:

                Administracja szkoły prawa przy uniwersytecie stanowym Indiany postanowiła
                usunąć ze swego głównego budynku przystrojoną świątecznie choinkę, gdy
                niektórzy wykładowcy i studenci uznali, że drzewko jest symbolem
                religijnymi "stawia chrześcijaństwo w pozycji uprzywilejowanej" -

                Masz z zeszlego roku , zaraz przyjdzie wolej z piuntkomi powie, ze ta choinka
                to byli huczne obchody panie dzieju i usunieto jom slusznie .

                Oczywiście,że usunieto ja słusznie. Masz malutkie pojecie gini o społeczeństwie
                amerykanskim, które jest wyjatkowo wrażliwe na punkcie tolerancji. Dla nas,
                Polaków, to świat z innej "bajki".
                Mówię Ci gini, jako Polak i katolik, że nie chcę aby moje dzieci ktokolwiek
                przymuszał do uczestnictwa w uroczystościach religijnych np. islamskich.
                Dlatego rozumiem rodziców innych wyznań.
                Tylko czy do Twojej "pancernej" główki cokolwiek trafi ???.
                • gini Re: Woleju piaty 17.12.04, 00:07
                  wolej5 napisał:

                  > gini napisała:
                  >
                  > Administracja szkoły prawa przy uniwersytecie stanowym Indiany postanowiła
                  > usunąć ze swego głównego budynku przystrojoną świątecznie choinkę, gdy
                  > niektórzy wykładowcy i studenci uznali, że drzewko jest symbolem
                  > religijnymi "stawia chrześcijaństwo w pozycji uprzywilejowanej" -
                  >
                  > Masz z zeszlego roku , zaraz przyjdzie wolej z piuntkomi powie, ze ta choinka
                  > to byli huczne obchody panie dzieju i usunieto jom slusznie .
                  >
                  > Oczywiście,że usunieto ja słusznie. Masz malutkie pojecie gini o
                  społeczeństwie
                  >
                  > amerykanskim, które jest wyjatkowo wrażliwe na punkcie tolerancji. Dla nas,
                  > Polaków, to świat z innej "bajki".
                  > Mówię Ci gini, jako Polak i katolik, że nie chcę aby moje dzieci ktokolwiek
                  > przymuszał do uczestnictwa w uroczystościach religijnych np. islamskich.
                  > Dlatego rozumiem rodziców innych wyznań.
                  > Tylko czy do Twojej "pancernej" główki cokolwiek trafi ???.

                  O cholera, ja nie wiedzialam, ze postawienie choinki to od razu przymus
                  uczestnictwa.

                  W talim razie powinno sie w ogole usuwac choinki z kazdego miejsca , ze
                  sklepow, z placow itd..itd...
                  Tylko zdaje mi sie, ze gdyby zakazano czegos takiego mniejszosci religijnej to
                  bylaby to DYSKRYMINACJA, ale wiekszosci zakazywac wszystkiego mozna , bo to
                  jest wlasnie taka tolerancja inaczej.
                  Wy nas musicie tolerowac i nasza religie, ale my nie musimy.

                  A co do muzulmanow to jak juz beda wiekszoscia to ustanowia szariat, i wcale
                  nikogo pytac o nic nie beda.

                  Ty to jestes pewnie tutaj nowy, i specjalnie dla mnie tak ladnie sie
                  zalogowales, jakze mi milo z tej okazji.
                  • wolej5 Re: Woleju piaty 17.12.04, 00:44
                    gini napisała:

                    > Ty to jestes pewnie tutaj nowy, i specjalnie dla mnie tak ladnie sie
                    > zalogowales, jakze mi milo z tej okazji.


                    Na FA nie zaglądam często. Wolę już swoje warmińsko-mazursko-podlaskie tereny.
                    A loguje się zawsze... . Jest mi jednak miło, że Tobie Gini jest miło....smile))
                    Nie zmienia to jednak, nawet o milimetr, mojej opinii, że jesteś wyjatkowo
                    trawałą konstrukcją żelbetonową jesli chodzi o sprawy tolerancji...
                    Myślę, że w innych sprawach jesteś bardziej elastyczna smile))
                    • gini Re: Woleju piaty 17.12.04, 00:48
                      wolej5 napisał:

                      > gini napisała:
                      >
                      > > Ty to jestes pewnie tutaj nowy, i specjalnie dla mnie tak ladnie sie
                      > > zalogowales, jakze mi milo z tej okazji.
                      >
                      >
                      > Na FA nie zaglądam często. Wolę już swoje warmińsko-mazursko-podlaskie tereny.
                      > A loguje się zawsze... . Jest mi jednak miło, że Tobie Gini jest miło....smile))
                      > Nie zmienia to jednak, nawet o milimetr, mojej opinii, że jesteś wyjatkowo
                      > trawałą konstrukcją żelbetonową jesli chodzi o sprawy tolerancji...
                      > Myślę, że w innych sprawach jesteś bardziej elastyczna smile))



                      Rzeczywiscie, na dzwiek slowa " tolerancja" z miejsca dostaje
                      wysypki )))))))))))
                • antyk52 Re: O Jezu!!! 17.12.04, 00:51
                  > Oczywiście,że usunieto ja słusznie. Masz malutkie pojecie gini o
                  społeczeństwie
                  >
                  > amerykanskim, które jest wyjatkowo wrażliwe na punkcie tolerancji.

                  Nie no koleś mocny jesteś...
                  Weź zajrzyj do słownika co znaczy słowo tolerancja, czy coś w tym stylu...
                  potem uruchom mózg o ile go wogóle posiadasz i przemyśl to co napisałeś...

                  PS. I nie zapomnij pobiec na Rockefeller Plaza w NY z siekiera, taka wielka
                  choinka to dopiero musi być "super nietolerancja".
                  • Gość: Astra Re: O Jezu!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.12.04, 17:11
                    > PS. I nie zapomnij pobiec na Rockefeller Plaza w NY z siekiera, taka wielka
                    > choinka to dopiero musi być "super nietolerancja".

                    Dodajmy jeszcze ze usuniecie tej choinki to bylaby TOLERANCJA.
                    To takie komuchowate. Pamietam jak ucinali ilosc koled w radiu
                    w czasie Bozego Narodzenia. Ale jak tylko zabraklo jedzenia w sklepach
                    to caly czas chodzily koledy!!!

                    Wesolych Swiat Bozego Narodzenia (mam nadzieje ze to nie
                    obraza uczuc antyreligijnych na tym forumsmile

                    • rycho7 przezabawne O Jezu!!! 17.12.04, 19:25
                      Gość portalu: Astra napisał(a):

                      > Wesolych Swiat Bozego Narodzenia (mam nadzieje ze to nie
                      > obraza uczuc antyreligijnych na tym forumsmile

                      Kiedys probowalem dowiedziec kiedy wrodzil sie domniemany Jezusik. Wychodzi na
                      to, ze 4 stycznia. W koncu ery liczymy od jego urodzenia. "Chrzescianie" nie
                      porafili zniszczyc swieta wszekich pogan "przesilenia zimowego". Wiec
                      zaanektowali je jako "bozenarodzenie". A i tak Wigilia jest zywa kalka
                      slowianskiego swieta z obzarstwem i opilstwem (post). Origie jedynie
                      wyeliminowano. No i slowianscy bogowie sie na Polszcze obrazili. Kazdy widzi
                      jak jest. No i ten zalew giniow.
          • gini Re: Do Gini... 16.12.04, 23:37
            wolej5 napisał:

            > Po jednym z postów, który wyrażał zdziwienie, że w polskich szkołach obchodzi
            > się Boże Narodzenie, stwierdziłaś,że autor postu zatrzymał sie na czasach,
            gdy
            > szkoły obchodziły 1-go maja et cetera.
            > Droga Gini. Nie wiem, czy Twoje postrzeganie wspólczesnej Polski uzmysławia
            Ci,
            >
            > że RP nie jest państwem wyznaniowym.

            A Czy Ty wiesz co czytasz w ogole?W artykule akurat jest o szkolach wloskich,
            moze wypowiedz sie na temat.

            Polskie szkoły to nie tylko katolicy, ale
            > islamiści, prawosławni/ sic /, protestanci, judaiści et cetera.


            I co z tego?Wiekszosc ma zejsc do pôdziemia?
            Sporą grupe
            > stanowią też agnostycy czy tez ateiści. Dlaczego więc, dzieci
            > wierzące "inaczej" muszą być "napiętnowane" faktem nie uczestniczenia w
            > katolickim święcie.

            Jak to napietnowane?Czym napietnowane, kolede moga spiewac a moga i nie
            spiewac, jak w sklepie czy tez w telewizji sluchaja koledy to ubywa im cos?
            Nie chodza po ulicy na ktorej jest kosciol?Trza wyburzyc, zeby sie napietnowani
            nie czuli?

            > Może zamiast tych "demonstracyjnych" obchodów Świąt Bożego Narodzenia w
            szołach
            >
            > zająć się lepiej nauką tolerancji.

            Masz racje innowiercy niech sie ucza tolerowac religie wiekszosci .


            > A przez pana Wildszteina według mnie bardziej przemawia nienawiść do Arabów,
            co
            >
            > w przypadku pana Wildszteina jest jakimś tam usprawiedliwieniem, niż
            > rzeczywista niechęć do faktu rezygnacji szkół z obchodów Bożego Narodzenia.
            > Wigilia i Boże Narodzenie obchodzi sie przede wszystkim w domu. W Rodzinie,
            > droga Gini ...!!!

            Zgoda obchodzi sie w domu, ale dlaczego szkola ma na przyklad o tym zapominac,
            ma milczec o tradycji?
            Odspiewanie jednej koledy postawienie choinki w szkole czy tez wystawienie
            szopki to jeszcze nie obchody.
            Szkola nie jest na ksiezycu, oderwana od uczniow glownie katolikow.
          • Gość: jaski Re: Do Gini raczej nie. IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 17.12.04, 00:13
            Szanowny Woleju NR.5, niestety Twoj nick mi nic nie mowi i nie wiem jak dobrze
            znasz Anie vel Gini( Dobrze pamietam Aniu?), ale to wlasnie cala ona.
            Macicielka wody z ogniem.Zaczela od szkoly i bozego narodzenia, potem kobieta i
            religia a skonczy sie jak zwykle na LXVII krucjacie.I nic to, ze pierwszego
            maja mi wypomina( a calkiem maly wtedy jesze bylem i nikt mnaie na pochody nie
            ciagal) ale pamietam, ze 1. czerwca siedmiolatkow nikt do Poronina lub tez KC
            na wycieczki nie prowadzal.I sie absolutnie zgadzam z Toba, wiec jak sie bede
            chcial napic to do baru pojde, a jak pomodlic to do kosciola. Bo wszystko ma
            swoje miejsce( choc mi osobiscie nie przeszladza jak w kosciele pija a w
            knajpie sie modla. Zawsze wyjsc moge). Czego zrozumienia wszystkim zycze.
            • gini Re: Jaski 17.12.04, 00:22
              Ty musisz byc straszny malolat w takim razie.Kiedy Ty sie urodziles skoro
              ominelo Cie lazenie na pochody?
              A moze Ty myslisz, ze ludzie to tak sami z siebie chetnie brali te portrety,
              szturmowy maszerowali i krzyczeli.Wieslaw, Wieslaw.
              A maszerowali godzinami, Praga, Wola, Ochota itd...