janusz2_
14.05.02, 15:31
Na temat lewicowych obsesji dość ciekawie
pisze "Wprost"tygodnik.wprost.pl/index.php3?numer=1016&art=12568&dzial=6
"W szeregach SLD triumfy święci spiskowa teoria dziejów
Jak aktywiści Sojuszu Lewicy Demokratycznej wyjaśniają przyczyny spadku
popularności swojej partii i prasowych ataków na rząd? Najprościej - spiskami
wymierzonymi przeciwko SLD. Postronny obserwator kuluarowej dyskusji podczas
ostatniej ogólnopolskiej narady aktywu SLD mógłby odnieść wrażenie, że nie ma
do czynienia z laicką lewicą, lecz z wyznawcami Ojca Dyrektora.
(...)
Potoczny stereotyp każe tzw. myślenie spiskowe przypisywać radykalnej prawicy.
Dla wyznawców tego stereotypu zdziwieniem musi być lektura "Potęgi spisku" -
klasycznej pracy poświęconej myśleniu paranoicznemu, w której prof. Daniel
Pipes udowadnia na licznych przykładach (od Lenina po reżysera Olivera Stonea),
iż jest ono ulubionym chwytem propagandowym lewicy. Zważywszy na to, jak dobrze
spiskowe myślenie służy scementowaniu politycznego zaplecza SLD, nie można
wykluczyć, że w nowym wydaniu swej pracy Pipes będzie mógł poprzeć swe tezy
świeżymi przykładami z Polski."