karlin
18.12.04, 20:29
"Nie współpracowałam z SB"
Cytat:
"Według jej słów, teczkę w lipcu 1990 roku zabrał z MSW gen. Czesław
Kiszczak, o czym powiadomił ją wtedy "w przerwie posiedzenia Rady Ministrów"
następca Kiszczaka w resorcie, Krzysztof Kozłowski.
Jak napisała Niezabitowska, na jej pytanie czy nie można tej teczki odzyskać,
Kozłowski miał odpowiedzieć: "Przecież nie zrobimy generałowi rewizji". "A na
moją propozycję, że sama porozmawiam z Kiszczakiem, zapytam go wprost,
oświadczył, że generał jest zawodowcem, który nie po to coś wyniósł, aby się
przyznawać. Rozmowa zakończyła się tym, że właściwie nie możemy nic zrobić,
ale dobrze, że wiemy" - czytamy w tekście."
---------------------------------------------------------
Przecież tutaj, w swej bezdennej, właśnie się przyznała, że współpracowała
z szefem SB (dzisiaj w telewizyjnych Wiadomościach nieco od niej
przytomniejszy Kiszczak usiłował to tuszować) w popełnianiu przestępstwa!
Jakim było wynoszenie i - w wypadku jej teczki - być może niszczenie
dokumentów SB. Ona to przestępstwo zataiła razem z Kozłowskim, którego swoją
wypowiedzią wsypała.
?