Gość: papago_
IP: 195.8.8.*
06.06.01, 09:24
JUż podjęcie takiego wątku świadczy o tym, że kogoś niźle pojebało. Ksiądz ma
być jak psychoanalityk. Wysłuchać, pocieszyć, nawet złodziejowi powiedzieć że
go zbawią. A jak tu pocieszczać przez ekran monitora? Gdzie kontakt z drugim
człowiekiem? A może tak już ma być. Może takie będzie społeczeństwo
przyszłości? Zamknięci w pokoju ludkowie przed monitorem. Taaa... smutne ciut.