dokowski
23.12.04, 20:28
To przecież rasowy socjalista, jawny pachołek sowiecki w czasach PRL. Tacy
ludzie jak on zawsze byli gorliwymi sługami polskich służ sowieckich.
Dowiedzieliśmy się, że Oleksy pracował dla jakiejś AWW czy jak to się tam
nazywało. Przecież to nic osobliwego, że taki bolszewik pracował na rzecz
wywiadu LWP. Gdyby pracował dla głupiej SB, to bym się zdziwił, bo to była
taka najmarniejsza agencja. Oczywiście, takie AWW nie było instytucją tak
poważną jak kontrwywiad, ale myślę, że dla partyjniaka rangi Oleksego to było
akurat dokładnie to, czego mogliśmy się spodziewać.
To zupełnie tak, jakby się dziwić, że ktoś z SZSP donosił do SB na studentów
z NZS. Przecież to była walka klasowa. Każdy uczciwy partyjny miał obowiązek
donosić na opozycjonistów i inne elementy wywrotowe i robił to z czystego
wewnętrznego nakazu moralnego – w imię socjalistycznego patriotyzmu i
internacjonalistycznego braterstwa. Partyjny, który by nie chciał
współpracować, byłby człowiekiem nieuczciwym.
Ujawnienie współpracy Oleksego z AWW nie kompromituje go bardziej niż to, co
o nim wiedzieliśmy wcześniej.