Place w NBP i w Radzie Polityki Pienieznej

IP: 195.117.210.* 06.06.01, 15:37
Zdumiewa stanowisko wiceprezesa Stopyry z NBP .Musi byc specjalista wysokiej rangi skoro uwaza, ze
prestiz banku centralnego jest pochodna wysokosci zarobkow zarzadu NBP. Proponuje zwiekszyc im
place dwa razy to i ranga NBP wzrosnie.
Odnosnie rezygnacji p. Grabowskiego to sie zgadzam z opinia posla Zasunia.
    • Gość: gomez Re: Place w NBP i w Radzie Polityki Pienieznej IP: 217.144.196.* 06.06.01, 20:02
      interesuje mnie tylko czy ktos w koncu rozpiepszy te bande biurokratuw ktora
      nazywa sie rpp.mysle ze im szybciej to nastapi tym lepiej dla nas wszystkich.
      • Gość: ww Re: Place w NBP i w Radzie Polityki Pienieznej IP: *.gv.shawcable.net 06.06.01, 22:30
        Kilka razy pisalem krytycznie o RPP. W duzym stopniu przyczynila sie do
        kryzysu ekonomicznego i wysokiego bezrobocia. Za nic nie odpowiada a decyduje
        o najwazniejszych intrumentach finansowych. Jest postawiona ponad Rzadem ktory
        wystepuje do RPP z prosba o obnizenie stop procentowych. To jest kurjozalna
        sytuacja. Obecnie w Sejmie nie bylo by trudno uzyskac wiekszosci do
        przeglosowania likwidacji RPP. Wiele wrescie zrozumialo i zobaczylo szkodliwosc
        tego ciala i nieumiejetnosc wspolpracy z Rzadem.
        Pan Boguslaw Grabowski powinnien jak najszbciej zlozyc rezygnacjie.
        • Gość: TEREK Re: Place w NBP i w Radzie Polityki Pienieznej IP: *.chello.pl 06.06.01, 23:00
          Gość portalu: ww napisał(a):

          > Pan Boguslaw Grabowski powinnien jak najszbciej zlozyc rezygnacjie.
          >

          Rezygnacja Grabowskiego będzie dla jego dobra, zamiast dotychczasowych 30.000
          PLNów miesięcznie będzie mógł jako prezes renomowanego banku zarabiać znaczną
          wielokrotność tej kwoty.

          Jednak myśle, że 'ww' przesadza mówiąć, że RPP jest niepotrzebna. Bezwzględnie
          jest potrzebna jako ciało mędrców, ale zapewne nie w tym wykonaniu jakie widzimy.

          Po dzisiejszej rozmowie Olejnik w TVN wywnioskowałem, że obniżenie o 2/3
          wynagrodzenia członków RRP spowoduje jej rozpad. Ale z drugiej strony trudno też
          oczekiwać, żeby członek Rady zarabiał trzy razy więcej od MinFin, nie ponosząc
          konstytucyjnej odpowiedzialności za swoje czyny.
          • Gość: TEREK Wyrzucić członków RPP i pognać ich na prezesury do banków! IP: *.chello.pl 07.06.01, 21:10
            Moje wczorajsze szacunki były zaniżone. Podaję informację oficjalną:

            "Narodowy Bank Polski ujawnił wysokość zarobków swego Zarządu. W zeszłym roku
            środnie miesięczne zarobki prezesa NBP łącznie z nagrodami i dodatkami wyniosły
            44 i pół tysiąca złotych brutto.

            Zarobki pierwszego zastępcy prezesa kształtowaly się na poziomie 36 tysięcy
            złotych brutto, wiceprezesa - 33 tysiące 700 złotych, a średnie miesięczne
            zarobki Rady Polityki Pieniężnej - 25 tysięcy 840 złotych brutto. NBP podal, że
            od 2000 roku zarobki te są zamrożone.

            Z nieoficjalnych informacji wynika, że zarobki członków Zarządu największych
            polskich banków kształtowały się na poziomie od 150 do 313 tysięcy złotych
            miesięcznie. Dziś w Sejmie podczas debaty nad projektem nowalizacji ustawy o
            Narodowym Banku Polskim posłowie PSL zażądali ujawnienia zarobków prezesa NBPi
            członków Rady Polityki Pieniężnej. Okazało się, że marszałek Sejmu ma takie
            informacje od prezesa NBP, ale zostały przekazane jako poufne i nie mogą być
            upublicznione podczas jawnego posiedzenia Sejmu.

            Poseł Goryszewski, który wystąpił z podobnym jak posłowie PSL wnioskiem,
            argumentował, że jeśli pobory prezydenta i premiera są jawne, to znaczy, że
            podobnie powinno być z kierownictwem NBP i Radą Polityki Pieniężnej. Zdaniem
            Goryszewskiego, jeśli ich zarobki zostały utajnione, to znaczy, że są rażąco
            wysokie, co uzasadnia ich zmniejszenie."
    • Gość: Jan Re: Place w NBP i w Radzie Polityki Pienieznej IP: *.lech.kso.pl 06.06.01, 23:16
      Pozycja RPP wynika z umocowania ustawowego. Trudno doprawdy nie zrozumieć
      ludzi, którzy bronią swoich jakże wygodnych pozycji. W tej sytuacji nie ma co
      zwracać się do tych państwa z apelami - vide Unia Wolności - trzeba zmienić
      prawo. W ubiegłym roku z taką inicjatywą wystąpił PSL, ale oczywiście projekt
      nie przeszedł. Dziś kuchennymi schodami, bardziej pod coraz bardziej wściekłych
      wyborców chce się zniechęcić członków RPP do zmian. To nie ma sensu. Wyraźnie
      widać, że polityka pieniężna to zbyt poważna sprawa aby oddać ją w ręce
      naukowców, których teorie życie weryfikuje w sposób nadzwyczaj brutalny.
      Zwracam uwagę, że prognozy RPP NIGDY się nie sprawdzają.
Pełna wersja