Dodaj do ulubionych

Rośnie nam wspaniała, ateistyczna młodzież .....

IP: *.tinet / *.tinet.pl 27.12.04, 11:08
"Gazeta Lubuska": Wulgarnymi słowami pijane nastolatki obrzuciły podczas
pasterki biskupa Pawła Sochę. Przy innych gorzowskich kościołach również
doszło do wybryków nietrzeźwej młodzieży.

Pierwszy raz w dziejach katedry proboszcz Stanisław Garncarz przerwał
pasterkę. Z kilkudziesięcioma rozwydrzonymi i pijanymi nastolatkami,
wykrzykującymi wulgarne słowa pod adresem sufragana diecezji księdza biskupa
Pawła Sochy, nie poradzili sobie dorośli, którzy usiłowali wyprowadzić
rozrabiających.

"To straszne patrzeć, jak główną nawą idzie pijana dziewczyna i mówi takie
słowa, jakie wstyd powtórzyć" - mówi proboszcz katedry.

Pomogła dopiero interwencja policjantów w cywilnych ubraniach, którzy szybko
wyprowadzili awanturników z kościoła.

Czwórka z nich za nieobyczajne zachowanie w miejscu kultu trafi do sądu
grodzkiego. Grożą im wysokie grzywny. W poprzednich latach pijana młodzież
gromadziła się koło świątyni, nikt jednak nie wchodził do wewnątrz.

Tej samej nocy do wybryków doszło jeszcze na zewnątrz kościołów przy ulicach
Żeromskiego i Wilhelma Pluty. Tam pijana młodzież wykrzykiwała wulgarne
teksty. Policja w ramach specjalnego dozoru miejsc kultu szybko sobie z nimi
poradziła.

"Spod kościoła pw. Pięciu Braci Męczenników radiowóz zabrał kompletnie pijaną
16- latkę" - mówi rzecznik Komendy Miejskiej Policji Sławomir Konieczny.

Tej samej nocy dziewczynę z izby wytrzeźwień odebrali rodzice.
Obserwuj wątek
          • Gość: NIEWIERZĄCY TO KONSEKWENCJA WPROWADZENIA RELIGII DO SZKÓŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 15:00
            i przysłowiowej już obecności księży na radach pedagogicznych,
            a szerzej - dominacji Kośioła w życiu publicznym naszego kraju.

            Wyobraźmy sobie, że pijany uczeń przyszedł do szkoły i zwymyślał nauczyciela -
            smutny fakt, rzecz jasna, ale też nic szczególnie wstrząsającego. Erozja
            autorytetu szkoły nie dziwi już chyba nikogo, zdążyliśmy się przyzwyczaić.

            Lekcje religii zastąpiły w szkołach niesławnej pamięci wychowanie obywatelskie.
            Zamiast pochodów i rocznic rewolucji są obowiązkowe wyjścia ze szkołą
            na rekolekcje.
            Czarna indoktrynacja zajęła miejsce czerwonej.

            Nic dziwnego, że Kościół (i kościół) traci wyjątkową pozycję, na którą
            zapracował w ciągu półwiecza rządów praSLD.
            Nie jest już postrzegany jako bezkompromisowy obrońca prawdy, azyl czystości
            wśród powszechnego zakłamania.

            I chyba nie będzie lepiej.
          • Gość: XXL Re: Rośnie nam wspaniała, ateistyczna młodzież .. IP: *.tinet / *.tinet.pl 27.12.04, 15:23
            Gość portalu: XXL napisał(a):
            >
            > > Ciekaw jestem jak ci krzewiciele wolności i laickości zachowają się
            > > gdy będzie to dotyczyć synagog.
            > > Pewnie zapałają "świętym" oburzeniem ....
            >
            > Synagog to juz dotyczylo.

            Nierozumiesz, gdyby ta młodzież podbnie zachowała się w synagodze
            krzyk byłby na pół świata, straszliwy antysemityzm.
            Jednak gdy o katolików chodzi, prawie to żadne media o tym nie wspominają.
            Mimo, że staje się to w Gorzowie normalką od kilku lat.
            • dachs Re: Rośnie nam wspaniała, ateistyczna młodzież .. 27.12.04, 15:35
              Gość portalu: XXL napisał(a):

              > Nierozumiesz, gdyby ta młodzież podbnie zachowała się w synagodze
              > krzyk byłby na pół świata, straszliwy antysemityzm.

              Rozumiem. I to nawet prawda co piszesz. Tak by napewno bylo.
              Ale Ty nie zrozumiales mojej mysli, ze nie mozna tego uzywac jako argumentu.
              A to z tego prostego powodu, ze kieruje dyskusje od razu na falszywe tory.
              Gdyz nie chodzi o to czy bezczesci sie kosciol czy synagoge.
              Chodzi o to by nie bezczescic zadnej swiatyni.
              Nikomu i nigdy.
              Dopiero gdy ta prawda dojdzie do ludzkich mozgownic, przestaniemy zyc na
              swiecie, na ktorym na zmiane, raz sie lamentuje nad bezczeszczeniem kosciolow,
              a raz synagog.

              borsuk
              • Gość: XXL Re: Rośnie nam wspaniała, ateistyczna młodzież .. IP: *.tinet / *.tinet.pl 27.12.04, 15:56
                dachs napisał:

                > Rozumiem. I to nawet prawda co piszesz. Tak by napewno bylo.
                > Ale Ty nie zrozumiales mojej mysli, ze nie mozna tego uzywac jako argumentu.
                > A to z tego prostego powodu, ze kieruje dyskusje od razu na falszywe tory.
                > Gdyz nie chodzi o to czy bezczesci sie kosciol czy synagoge.
                > Chodzi o to by nie bezczescic zadnej swiatyni.
                > Nikomu i nigdy.

                Jak najbardziej, ja tylko chciałem pokazać na nierówność traktowania.
                Atak na katalików jest jak najbardziej trendy i cieszy się przyzwoleniem
                mediów. ( przykład kto o tym wydarzeniu choć wspomniał ?)
                Taka milcząca akceptacja prowadzi do sytuacji jak w Gorzowie.
      • rycho7 efekt wprowadzena katechezy do szkol 27.12.04, 11:48
        > No i o co to halo? Dzieci chowane bezstresowo, wychowane w przeświadczeniu,
        że
        > dobre jest to, co dokopie kościołowi - no to efekty widzimy. Nie ma się czym
        > podniecać;

        Przyznam sie, ze mnie jako ateisty nie podnieca to co jest efektem mlodziezowej
        przekory wobec tego co sie dzieje na lekcjach religii w szkolach. Jak ktos
        uparcie chce byc gluchy to oczywiscie nie uslyszy o tym co tam sie dzieje.

        Agresja prezentowana na forum przez katolikow nie jest jakims wybrykiem. To
        jest norma. Mlodziez brak zgody na ta norme zaprezentowala w kosciele. Winni sa
        oczywiscie ateisci, bo to oni prowokuja agresje na lekcjach religii, poporzez
        swoja nieobecnosc.

        > za kilka lat ta młodzież zasili szeregi bezrobotnych, którzy mają
        > prawo głosu, więc znów zagłosują na lewicę.

        Oczywiscie rola katolickiej mlodziezy jest zostac bezrobotnym. Porazajacy
        sposob myslenia.
        • Gość: XXL Re: efekt wprowadzena katechezy do szkol IP: *.tinet / *.tinet.pl 27.12.04, 12:07
          rycho7 napisał:

          > Przyznam sie,ze mnie jako ateisty nie podnieca to co jest efektem mlodziezowej
          > przekory

          A potem z przekory kogoś zabiją na mszy satanistycznej......
          Ale ciebie jako ateisty to nie podnieca.
          Taaaa norma, ateistyczna.

          > Agresja prezentowana na forum przez katolikow nie jest jakims wybrykiem. To
          > jest norma.

          Taaaa, zwłaszcza Kretyn52 i jemu podobni .........
          smile)))

          > Mlodziez brak zgody na ta norme zaprezentowala w kosciele.

          To taki ateistyczny sposób wyrażania braku zgody.
          Znamy to. Popiełuszko sam tego doświadczył.
          Czekamy na palenie katechizmów i książek religijnych.
        • antyk52 ale o czym Ty belkoczesz 27.12.04, 12:13
          Z K52 na mózgi sie pozamienialiscie?? Chociaż nie obydwoje ich nie macie, wiec
          nie bylo problemów, Ty tylko równasz poziom.

          Umów sie może z Krzysiem i poonanizujcie sie wspólnie przy "Faktach i mitach".
          • rycho7 belkocze o tym czego nie chcesz dostrzec w rzeczyw 27.12.04, 12:30
            w rzeczywistosci.

            antyk52 napisał:

            > Z K52 na mózgi sie pozamienialiscie?? Chociaż nie obydwoje ich nie macie,
            wiec
            > nie bylo problemów, Ty tylko równasz poziom.
            >
            > Umów sie może z Krzysiem i poonanizujcie sie wspólnie przy "Faktach i mitach".

            Dziekuje ze prezentacje klasycznej agresji katolickiej. To co powyzej
            nazywacie "miloscia blizniego".
            • antyk52 o wszystkowi(e)dzący 27.12.04, 12:46
              > Dziekuje ze prezentacje klasycznej agresji katolickiej. To co powyzej
              > nazywacie "miloscia blizniego".

              Dziekuje za prezentacje klasycznej glupoty i metodologii postepowania lewaków.
              Przypominacie takiego malego kundla, ktory ugryzie w kostke i patrzy na reakcje
              czlowieka, a jak dostanie kopa w zad to oburzony spuszcza glowe z pretensja jak
              mozna bylo go tak potraktowac, przeciez "kosianych zwierzatek" sie nie bije.

              Jak nie zrozumiales analogii (a nie zdziwilbym sie) to wytlumacze Ci to
              jasniej: opluwacie, żygacie i obsrywacie wszystko co ma cokolwiek wspólnego z
              Kościołem (szczególnie katolickim), wrzucając przy okazji wszystkich sobie
              przeciwnych do jednego wora --> to wszystko katolicy. Jak sobie już poużywacie
              to czekacie na rekacje swoich prymitywnych prowokacji. Oczywistym jest, ze
              predzej czy pozniej nawet najbardziej "swiety ze swietych" poczuje sie urazony
              kalem rzucanym w jego kierunku i stwierdzi oczywisty fakt żeście kretyni
              niepomierni. Lewaki tylko na to czekaja z luboscia rozpisujac sie wtedy
              o "agresji" i "milosci blizniego". O ile z pierwszym macie bardzo wiele
              wspolnego o tyle z drugim... pusty smiech (przypomina sie pani Środa i jej
              świta, która przywoływała słowa Papieża, Kościoła i Pismo Święte smile)))

              Wiec stary niczego nowego nie wymysliles, nie wysilaj sie. Twoje metody sa
              stosowane przez lewacka cholote od wieków. Póki nie wymyślisz jakiś konkretów i
              czegoś nowego to lepiej zawrzyj jadaczke.
              • rycho7 nadstawianie drugiego policzka 27.12.04, 12:57
                antyk52 napisał:

                > > Dziekuje ze prezentacje klasycznej agresji katolickiej. To co powyzej
                > > nazywacie "miloscia blizniego".
                >
                > Dziekuje za prezentacje klasycznej glupoty i metodologii postepowania
                lewaków.
                > Przypominacie takiego malego kundla, ktory ugryzie w kostke i patrzy na
                reakcje
                >
                > czlowieka, a jak dostanie kopa w zad to oburzony spuszcza glowe z pretensja
                jak
                >
                > mozna bylo go tak potraktowac, przeciez "kosianych zwierzatek" sie nie bije.
                >
                > Jak nie zrozumiales analogii (a nie zdziwilbym sie) to wytlumacze Ci to
                > jasniej: opluwacie, żygacie i obsrywacie wszystko co ma cokolwiek wspólnego z
                > Kościołem (szczególnie katolickim), wrzucając przy okazji wszystkich sobie
                > przeciwnych do jednego wora --> to wszystko katolicy. Jak sobie już poużywa
                > cie
                > to czekacie na rekacje swoich prymitywnych prowokacji. Oczywistym jest, ze
                > predzej czy pozniej nawet najbardziej "swiety ze swietych" poczuje sie
                urazony
                > kalem rzucanym w jego kierunku i stwierdzi oczywisty fakt żeście kretyni
                > niepomierni. Lewaki tylko na to czekaja z luboscia rozpisujac sie wtedy
                > o "agresji" i "milosci blizniego". O ile z pierwszym macie bardzo wiele
                > wspolnego o tyle z drugim... pusty smiech (przypomina sie pani Środa i jej
                > świta, która przywoływała słowa Papieża, Kościoła i Pismo Święte smile)))
                >
                > Wiec stary niczego nowego nie wymysliles, nie wysilaj sie. Twoje metody sa
                > stosowane przez lewacka cholote od wieków. Póki nie wymyślisz jakiś konkretów
                i
                >
                > czegoś nowego to lepiej zawrzyj jadaczke.

                Dziekuje bardzo za pokaz niebywale niskiego progu wrazliwosci. Moja "agresja"
                polega na zwracaniu uwage na to co sie dzieje w rzeczywistosci. To obraza
                wirtualane myslenie i "uczucia" katolikow. Ja nie chodze po szkolach i nie
                nawolywuje do opluwania kosciola. Nie podoba mi sie, ze pijana mlodziez zakloca
                msze. Ja tylko nie zamykam oczu na to co sie dzieje. Nie podoba sie, to moge
                nie mowic o tym co widze a katolicy nie chca widziec.
                • antyk52 drzazga i belka 27.12.04, 13:17
                  Zamiast szastać naukami kościoła, lepiej może zajmij się ich stosowaniem. Potem
                  zacznij wytykać innym.

                  > Dziekuje bardzo za pokaz niebywale niskiego progu wrazliwosci. Moja "agresja"
                  > polega na zwracaniu uwage na to co sie dzieje w rzeczywistosci. To obraza
                  > wirtualane myslenie i "uczucia" katolikow. Ja nie chodze po szkolach i nie
                  > nawolywuje do opluwania kosciola. Nie podoba mi sie, ze pijana mlodziez
                  zakloca
                  >
                  > msze. Ja tylko nie zamykam oczu na to co sie dzieje. Nie podoba sie, to moge
                  > nie mowic o tym co widze a katolicy nie chca widziec.

                  No wlasnie o to mi chodzi. Nie napisales ani jednego KONKRETU czlowieku, tylko
                  charakterystyczny BELKOT, stad moj pierwszy post. Napisz konkretnie co Ci lezy
                  na sercu, podaj jakies przyklady, przemyslenia. Z belkotu nic nie wynika, poza
                  metnym odczytaniem Twoich antykoscielnych pogladow, do konkretow mozna sie
                  ustosunkowac.

                  Polemizować z belkotem nie zamierzam, moge jedynie stwierdzić, że Twoja postawa
                  jest charakterystyczna dla syndromu "kretyństwa 52 stopnia" polegającego
                  na "nieważne co się stało i tak wszystkiemu jest winien Kościół i wiara
                  katolicka" (zwlaszcza w takiej sytuacji jaka zapoczatkowala ta dyskusje, jest
                  to po prostu podwojnie komiczne, rozumiem ze zamach na Papieża to pewnie był
                  spisek zawistnych biskupów, którzy pragneli przejąć władze (sic!), kurcze daje
                  normalnie artykuły do "Faktów i mitów" wink No ale wasze "postępowo lewackie
                  myślenie" nie jest szczególnie trudne do rozpracowania, wystarczy mieć rozum na
                  poziomie pierwotniaka, stąd pewnie tylu was sie namnożyło.
                  • rycho7 Re: drzazga i belka 27.12.04, 13:42
                    antyk52 napisał:

                    > Zamiast szastać naukami kościoła, lepiej może zajmij się ich stosowaniem.
                    Potem
                    > zacznij wytykać innym.

                    Jako ateista mam stosowac nauki kosciola? Prosze, pomysl choc chwilke.

                    > No wlasnie o to mi chodzi. Nie napisales ani jednego KONKRETU czlowieku,
                    tylko
                    > charakterystyczny BELKOT, stad moj pierwszy post.

                    Konkretem sa zachowania mlodziezy w szkolac na lekcjach religii. Juz o tym
                    pisalem. Faktow nie zmienisz nazywajac je belkotem.

                    > Napisz konkretnie co Ci lezy
                    > na sercu, podaj jakies przyklady, przemyslenia. Z belkotu nic nie wynika,
                    poza
                    > metnym odczytaniem Twoich antykoscielnych pogladow, do konkretow mozna sie
                    > ustosunkowac.

                    Jak widze nie mozna sie ustosunkowac do tego co pisze. Trzeba jak zwykle
                    obrabiac tematy zastepcze. Ja jestem przyzwyczajony, ze wlasnei tak
                    wygladaja "dyskusje" z katloikami.

                    > Polemizować z belkotem nie zamierzam, moge jedynie stwierdzić, że Twoja
                    postawa
                    > jest charakterystyczna dla syndromu "kretyństwa 52 stopnia" polegającego
                    > na "nieważne co się stało i tak wszystkiemu jest winien Kościół i wiara
                    > katolicka"

                    Dla Ciebie i takich jak Ty "nieważne co się stało i tak niczemu nie jest winien
                    Kościół i wiara katolicka".

                    > (zwlaszcza w takiej sytuacji jaka zapoczatkowala ta dyskusje

                    Tytul mowi, ze winni rzygania mlodziezy w kosciele sa ateisci. Sadzisz, ze
                    rzeczywiscie sa winni? Ta mlodziez byla ateistyczna?

                    > jest
                    > to po prostu podwojnie komiczne, rozumiem ze zamach na Papieża to pewnie był
                    > spisek zawistnych biskupów, którzy pragneli przejąć władze (sic!), kurcze
                    daje
                    > normalnie artykuły do "Faktów i mitów" wink

                    Mam dyskutowac o tym a nie na temat tytulowy?

                    > No ale wasze "postępowo lewackie
                    > myślenie" nie jest szczególnie trudne do rozpracowania, wystarczy mieć rozum
                    na
                    > poziomie pierwotniaka, stąd pewnie tylu was sie namnożyło.

                    I tak nam pomoz Boze Wszechmogacy.
                    • antyk52 Re: drzazga i belka 27.12.04, 14:09
                      > Jako ateista mam stosowac nauki kosciola? Prosze, pomysl choc chwilke.

                      Tak wlasnie myslalem. Nie stosujesz, wiec z laski swojej nie ucz katolikow jak
                      to maja robic, bo nie masz na ten temat zielonego pojecia. Aktualnie
                      przypominasz goscia bez prawa jazdy, ktory siedzi na miejscu pasazera i wytyka
                      kierowcy co chwila jakies bledy w jezdzie. Oczywiscie moze to robic, tylko
                      przyzwoitosc wymaga zeby raczej sie zamknal. Podobnie jak obronczynie pani
                      Środy, ktore probowaly podpierac swoje tezy słowami Papieża i zostały szybko
                      zgaszone pytaniem, czy w sprawie aborcji i antykoncepcji też sie nimi
                      podpierają.

                      > Konkretem sa zachowania mlodziezy w szkolac na lekcjach religii. Juz o tym
                      > pisalem. Faktow nie zmienisz nazywajac je belkotem.

                      Gdzie o tym pisales? W tym watku? Gdzie te fakty? Bo ja ciagle nic nie widze. I
                      jaki to ma zwiazek z zachowaniem młodzieży z pierwszego posta.

                      > Jak widze nie mozna sie ustosunkowac do tego co pisze. Trzeba jak zwykle
                      > obrabiac tematy zastepcze. Ja jestem przyzwyczajony, ze wlasnei tak
                      > wygladaja "dyskusje" z katloikami.

                      Z chęcią sie ustosunkuje, jak jasno i klarownie przedstawisz o co Ci chodzi...
                      no i te FAKTY. I o jakie tematy zastepcze Ci chodzi, o czym Ty znowu gadasz? To
                      juz nie mozna poslugiwac sie pomocniczymi przykladami, aby byc lepiej
                      zrozumianym? W Twoim wypadku nawet wskazane bylyby takie "tematy zastepcze".

                      > Dla Ciebie i takich jak Ty "nieważne co się stało i tak niczemu nie jest
                      winien
                      >
                      > Kościół i wiara katolicka".

                      Bzdura. Ja właśnie w odróżnieniu od Ciebie nie jestem fanatycznie przywiazany
                      do jednej, "niepodwazalnej" tezy. Widze bledy Kosciola i nie boje sie do nich
                      przyznawac, jednak zeby na katolikow zrzucac wine za narabana gromade
                      dzieciakow robiaca takie sceny w Kosciele jest po prostu szczytem
                      beszczelnosci. Zwalanie na jakichs anonimowych "ateistow" rowniez jest bledem,
                      ale nie o to chodzilo raczej autorowi. Przeciez nikt nie przeczy, ze ateisci sa
                      wstanie dobrze wychowac swoje dzieci, nie ulega jednak watpliwosci, ze ta banda
                      chuliganow miala niewiele wspolnego z "wiara w Boga".

                      > Tytul mowi, ze winni rzygania mlodziezy w kosciele sa ateisci. Sadzisz, ze
                      > rzeczywiscie sa winni? Ta mlodziez byla ateistyczna?

                      Tytul nie mowi, ze winni sa ateisci, tylko ze ta mlodziez jest atesistyczna.
                      Ich zachowanie nie pozostawia raczej wielkiego wyboru, ale o tym to popolemizuj
                      z autorem. Ja na razie chce dojsc Twojego pokretnego myslenia.

                      > Mam dyskutowac o tym a nie na temat tytulowy?

                      Jak chcesz, wolalbym jednak na temat Twoich pogladow, ze winna temu wybrykowi
                      jest religia w szkolach (i pewnie generalnie religia jako taka).
                      • rycho7 obrazanie uczuc religijnych 27.12.04, 17:53
                        antyk52 napisał:

                        > Tak wlasnie myslalem. Nie stosujesz, wiec z laski swojej nie ucz katolikow
                        jak
                        > to maja robic, bo nie masz na ten temat zielonego pojecia.

                        To znaczy, ze jako ateista nie powiniennem wyrazac dezaprobaty do rzygania w
                        kosciele? Proponuje aby moi opozycjonisci uzgodnili ktore moje zachowania sa
                        naganne.

                        > Aktualnie
                        > przypominasz goscia bez prawa jazdy, ktory siedzi na miejscu pasazera i
                        wytyka
                        > kierowcy co chwila jakies bledy w jezdzie.

                        Sadzisz, ze ateista nie powinien znac literetury dotyczacej religii? To w jaki
                        sposob mogliby swiadomie wybrac swij swiatopoglad? Z zalecen spowiednikow?

                        > Oczywiscie moze to robic, tylko
                        > przyzwoitosc wymaga zeby raczej sie zamknal.

                        To znaczy nie moze oponowac gdy z tytulu watku wynika, ze za rzyganie w
                        kosciele odpowiadaja ateisci?

                        > Podobnie jak obronczynie pani
                        > Środy, ktore probowaly podpierac swoje tezy słowami Papieża i zostały szybko
                        > zgaszone pytaniem, czy w sprawie aborcji i antykoncepcji też sie nimi
                        > podpierają.

                        Ja nie powiniennem sie ponoc powolywac na koncepcje sw. Tomasza z Akwinu, ktore
                        obowiazywaly przez wieki. Smieszycie mnie swymi zakazami. Po to jestem ateista
                        aby nie przejmowac sie Waszymi zakazami.

                        > Gdzie o tym pisales? W tym watku?

                        Tak w tym watku.

                        > Gdzie te fakty?

                        W tym poscie, w ktorym je napiaslem.

                        > Bo ja ciagle nic nie widze.

                        Otworz oczy i wloz jakikolwiek wysilek aby je znalezc.

                        > I
                        > jaki to ma zwiazek z zachowaniem młodzieży z pierwszego posta.

                        Taki jaki opisalem.

                        > Z chęcią sie ustosunkuje, jak jasno i klarownie przedstawisz o co Ci
                        chodzi...

                        Juz przedstawilem.

                        > no i te FAKTY. I o jakie tematy zastepcze Ci chodzi, o czym Ty znowu gadasz?

                        Temat jest w poscie wstepnym. Cala reszta to nie na temat.

                        > To
                        > juz nie mozna poslugiwac sie pomocniczymi przykladami, aby byc lepiej
                        > zrozumianym?

                        To zalezy, czy to pomaga czy przeszkadza.

                        > W Twoim wypadku nawet wskazane bylyby takie "tematy zastepcze".

                        ???

                        > > Dla Ciebie i takich jak Ty "nieważne co się stało i tak niczemu nie jest
                        > winien
                        > > Kościół i wiara katolicka".
                        >
                        > Bzdura. Ja właśnie w odróżnieniu od Ciebie nie jestem fanatycznie przywiazany
                        > do jednej, "niepodwazalnej" tezy.

                        Aktualna teza z postu wstepnego brzmi: Ateisci sa winni rzygania w kosciele.

                        > Widze bledy Kosciola i nie boje sie do nich
                        > przyznawac, jednak zeby na katolikow zrzucac wine za narabana gromade
                        > dzieciakow robiaca takie sceny w Kosciele jest po prostu szczytem
                        > beszczelnosci.

                        To znaczy ja jestem winien, ze nie poszedlem do kosciola, nie narabalem sie i
                        nie rzygalem?

                        > Zwalanie na jakichs anonimowych "ateistow" rowniez jest bledem,
                        > ale nie o to chodzilo raczej autorowi.

                        A "raczej" o co?

                        > Przeciez nikt nie przeczy, ze ateisci sa
                        > wstanie dobrze wychowac swoje dzieci, nie ulega jednak watpliwosci, ze ta
                        banda
                        > chuliganow miala niewiele wspolnego z "wiara w Boga".

                        A co miala wspolnego a ateizmem?

                        > > Tytul mowi, ze winni rzygania mlodziezy w kosciele sa ateisci. Sadzisz, z
                        > e
                        > > rzeczywiscie sa winni? Ta mlodziez byla ateistyczna?
                        >
                        > Tytul nie mowi, ze winni sa ateisci, tylko ze ta mlodziez jest atesistyczna.

                        Wybacz, ale czy Ty wierzysz, ze mlodziez przyszla na Pasterke dlatego jest
                        atesistyczna?

                        > Ich zachowanie nie pozostawia raczej wielkiego wyboru, ale o tym to
                        popolemizuj
                        > z autorem.

                        W watku dyskutuje sie na temat z wszystkimi dyskutantami. Ja nie jestem tu
                        dlatego aby dyskutowac o diecie swinek morskich.

                        > Ja na razie chce dojsc Twojego pokretnego myslenia.

                        Pokretne bo trzymam sie tematu i nie wierze zwiazku rzygania z ateizmem?

                        > Jak chcesz, wolalbym jednak na temat Twoich pogladow, ze winna temu wybrykowi
                        > jest religia w szkolach (i pewnie generalnie religia jako taka).

                        Katechetami sa zbyt czesto osoby nie nadajace sie na nauczycieli. Uwzgledniajac
                        dodatkowy kilkudziesiecioletni negatywny dobor do zawodu nauczycielskiego
                        tworzy to tragiczna sytuacje. Slyszalem zbyt wiele o niewyobrazalnej dla mnie
                        agresji dzieci (katolockich) na lekcjach religii. Moze dlatego slyszalem duzo
                        bo rodzicom katolikom nikt tego nie mowi. Po co sie narazac na
                        zarzuty "obrazania uczuc religijnych"?
                        • antyk52 Re: obrazanie uczuc religijnych 27.12.04, 19:02
                          > To znaczy, ze jako ateista nie powiniennem wyrazac dezaprobaty do rzygania w
                          > kosciele? Proponuje aby moi opozycjonisci uzgodnili ktore moje zachowania sa
                          > naganne.

                          Czy ja Ci zabroniłem wyrażać dezaprobate w stosunku do tego zachowania? Mówiłem
                          o czymś zupełnie innym. Śmieszą mnie argumenty w stylu "miłość
                          bliźniego", "nadstawianie drugiego policzka", itp. z ust ateisty.

                          > Sadzisz, ze ateista nie powinien znac literetury dotyczacej religii? To w
                          jaki
                          > sposob mogliby swiadomie wybrac swij swiatopoglad? Z zalecen spowiednikow?

                          Powinien znać tą literature, ale jej nie zna (może z wyjątkiem tej wrogiej
                          religii).

                          > To znaczy nie moze oponowac gdy z tytulu watku wynika, ze za rzyganie w
                          > kosciele odpowiadaja ateisci?

                          Czy Ty wogóle rozumiesz co czytasz? Ja o czym innym a Ty o czym innym...
                          Z tytułu wątku nie wynika to co próbujesz teraz wmówić, podobnie jak nie wiem w
                          jaki sposób wynika to:

                          efekt wprowadzena katechezy do szkol
                          Autor: rycho7
                          Data: 27.12.2004 11:48 + dodaj do ulubionych wątków

                          skasujcie post

                          + odpowiedz cytując + odpowiedz

                          --------------------------------------------------------------------------------
                          > No i o co to halo? Dzieci chowane bezstresowo, wychowane w przeświadczeniu,
                          że
                          > dobre jest to, co dokopie kościołowi - no to efekty widzimy. Nie ma się czym
                          > podniecać;

                          Przyznam sie, ze mnie jako ateisty nie podnieca to co jest efektem mlodziezowej
                          przekory wobec tego co sie dzieje na lekcjach religii w szkolach. Jak ktos
                          uparcie chce byc gluchy to oczywiscie nie uslyszy o tym co tam sie dzieje.

                          Agresja prezentowana na forum przez katolikow nie jest jakims wybrykiem. To
                          jest norma. Mlodziez brak zgody na ta norme zaprezentowala w kosciele. Winni sa
                          oczywiscie ateisci, bo to oni prowokuja agresje na lekcjach religii, poporzez
                          swoja nieobecnosc.

                          "Cos" sie dzieje na lekcjach religii w szkolach, "jakas agresja" katolikow (na
                          lekcjach religii w szkolach). To sa właśnie te Twoje "fakty", konkrety i
                          niezbite wręcz dowody rodem z "Faktów i mitów". O "agresji katolików" na forum
                          już Ci pisałem. Szkoda, że nie widzisz na tymże samym forum agresji ateistów i
                          to o dziwo skierowanej głównie przeciw Kościołowi, ciekawy zbieg okoliczności
                          nieprawdaż?

                          > Aktualna teza z postu wstepnego brzmi: Ateisci sa winni rzygania w kosciele.

                          Nie są winni, ale są sprawcami tych ekscesów. Winni są rodzice, a czy ateiści,
                          czy nie to inna sprawa. Autor postu pozwolił sobie na uogólnienie i myśle, że
                          za bardzo sie nie pomylił, pisałem już, mógł też napisać "wierzący inaczej".

                          > To znaczy ja jestem winien, ze nie poszedlem do kosciola, nie narabalem sie i
                          > nie rzygalem?

                          Że co?

                          > A "raczej" o co?
                          > A co miala wspolnego a ateizmem?
                          > Pokretne bo trzymam sie tematu i nie wierze zwiazku rzygania z ateizmem?

                          Już to pisałem w innych miejscach tej dyskusji. Żaden wierzący człowiek nie
                          zdobyłby się na takie zachowanie, nawet pod wpływem alkoholu. I nie chodzi tu
                          już tylko o wierzenia, ale zwykłe normy zachowania i postępowania. Tylko
                          najgorsze kanalie są wstanie beszcześcić święte miejsca i trzeba naprawde złej
                          woli i nienawiści do wiary żeby się na to zdobyć. Uważam więc, że autor posta
                          miał prawo posłużyć sie uogólnieniem i niejako domniemaniem, że persony te były
                          niewierzące. Nigdzie jednak nie widze jakiegoś obarczania winą kogokolwiek za
                          to, to Ty już sobie dopisałeś.

                          > Slyszalem zbyt wiele o niewyobrazalnej dla mnie
                          > agresji dzieci (katolockich) na lekcjach religii.

                          Podaj jakieś przykłady tej "niewyobrażalnej agresjii na lekcjach religii",
                          KONKRETY, KONKRETY. Bo ja dużo słyszałem o porwaniach przez ufo, nie zmienia to
                          faktu, że uważam ufoludków za wymysł idiotów.

                          PS. Czy dzieci niewierzące nie mają w szkole zajęć z etyki?
                          • rycho7 Re: obrazanie uczuc religijnych 27.12.04, 19:52
                            antyk52 napisał:

                            > o czymś zupełnie innym. Śmieszą mnie argumenty w stylu "miłość
                            > bliźniego", "nadstawianie drugiego policzka", itp. z ust ateisty.

                            Zdecyduj sie. Kazdy katolik usiluje mi wciskac inny kit.

                            > > Sadzisz, ze ateista nie powinien znac literetury dotyczacej religii? To w
                            > jaki
                            > > sposob mogliby swiadomie wybrac swij swiatopoglad? Z zalecen spowiednikow
                            >
                            > Powinien znać tą literature, ale jej nie zna (może z wyjątkiem tej wrogiej
                            > religii).

                            A ktora jest wroga? Dla mnie dokladnie ta, ktora mnie okrada. A to nie wynika z
                            literatury lecz z praktyki.

                            > > To znaczy nie moze oponowac gdy z tytulu watku wynika, ze za rzyganie w
                            > > kosciele odpowiadaja ateisci?
                            >
                            > Czy Ty wogóle rozumiesz co czytasz? Ja o czym innym a Ty o czym innym...
                            > Z tytułu wątku nie wynika to co próbujesz teraz wmówić

                            Przypominam wiec tytul: Rośnie nam wspaniała, ateistyczna młodzież ..... Rzecz
                            miala miejsce na Pasterce, po Wigilii. Ateisci klada sie do wyra a nie dyrdaja
                            na Pasterke. "wspaniała, ateistyczna mlodziez" to celowe pomowienie.

                            > podobnie jak nie wiem w
                            > jaki sposób wynika to:
                            >
                            > Przyznam sie, ze mnie jako ateisty nie podnieca to co jest efektem
                            mlodziezowej
                            > przekory wobec tego co sie dzieje na lekcjach religii w szkolach. Jak ktos
                            > uparcie chce byc gluchy to oczywiscie nie uslyszy o tym co tam sie dzieje.

                            Mlodziez na lekcjach religii zachowuje sie jak dla mnie zaskakujaco agresywnie.
                            Ta agresja jest odpowiedzia na niekompetencje katechetow. Byc moze takze na
                            niespojnosci i oblude samej religii. Z lekcji religii jak widac agresja jest
                            przenoszona do kosciola. Jaki jest tu wplyw ateistow? Popiskiwanie paru pisemek
                            ateistycznych?

                            > "Cos" sie dzieje na lekcjach religii w szkolach, "jakas agresja" katolikow
                            (na
                            > lekcjach religii w szkolach).

                            To znaczy, ze jest cacy. Mozesz sie samooszukiwac.

                            > To sa właśnie te Twoje "fakty", konkrety i
                            > niezbite wręcz dowody rodem z "Faktów i mitów".

                            Moja wiedze czerpie z relacji dzieci i ich rodzicow. Widocznie uwazaja, ze mnie
                            mozna powiedziec. Z katolikami wola sobie nie strzepic jezykow. Obluda.

                            > O "agresji katolików" na forum
                            > już Ci pisałem. Szkoda, że nie widzisz na tymże samym forum agresji ateistów
                            i
                            > to o dziwo skierowanej głównie przeciw Kościołowi, ciekawy zbieg okoliczności
                            > nieprawdaż?

                            Ja Ci pokazuje agresje katolikow wobec mnie w tym watku. O agresywnych
                            ateistach nic nie pisalem. Krzysiopodobnych52 nie akceptuje. Ich mozna zwalczac
                            ignorujac. Ignorowanie jest potezna bronia. Nie zmuszaj wiec mnie do
                            onanizowania sie nimi.

                            > > Aktualna teza z postu wstepnego brzmi: Ateisci sa winni rzygania w koscie
                            > le.
                            >
                            > Nie są winni, ale są sprawcami tych ekscesów.

                            Oszalales? Ty to napisales? Ateisci na Pasterce? Zwyklego katolskiego chama nie
                            widzisz? Co za obluda. Typowa polaczkowatosc.

                            > Winni są rodzice, a czy ateiści,
                            > czy nie to inna sprawa.

                            Nie, to nie jest inna sprawa. To jest tytul postu wstepnego.

                            > Autor postu pozwolił sobie na uogólnienie i myśle, że
                            > za bardzo sie nie pomylił, pisałem już, mógł też napisać "wierzący inaczej".

                            To nie uogolnienie, to pomowienie, oszczerstwo i agresja. Oni nie sa "wierzący
                            inaczej", to jest wlasnie polski katolicyzm. Tak jest odbierany takze przez
                            katolikow na swiecie.

                            > Już to pisałem w innych miejscach tej dyskusji. Żaden wierzący człowiek nie
                            > zdobyłby się na takie zachowanie, nawet pod wpływem alkoholu.

                            To co piszesz jest mysleniem zyczeniowym, obluda. Na Pasterke przychodza
                            katolicy, z katolickich rodzin, czujacy sie w obowiazku po nocy turlac sie do
                            kosciola. Po co tam ma chodzic ateista?

                            > I nie chodzi tu
                            > już tylko o wierzenia, ale zwykłe normy zachowania i postępowania.

                            O katolicka oblude takze chodzi.

                            > Tylko
                            > najgorsze kanalie są wstanie beszcześcić święte miejsca i trzeba naprawde
                            złej
                            > woli i nienawiści do wiary żeby się na to zdobyć.

                            Glupoty wypisujesz. Ateisci sa glownie obojetni w stosunku do religii. Ateisci
                            reaguja glownie na ich okradanie. Ja nie widze, zadnego powodu abym bezcześcil
                            święte miejsca. Wystarczy jak je omijam. Omijam takze spelunki, mordownie,
                            burdele, wiezienia, jednostki wojskowe i inne miejsca. Odwiedzam zabytki,
                            miejsca kultury nawet gdy sa miejscami kultu. Zachowuje sie tak jak sobie zycza
                            gospodarze. Do opery wkladam garnitur. Normalnosc w niczym mi nie przeszkadza.
                            Wyobraz sobie, ze do teatru tez nie chadzam narabany jak szpak. Wole do
                            lozeczka.

                            > Uważam więc, że autor posta
                            > miał prawo posłużyć sie uogólnieniem i niejako domniemaniem, że persony te
                            były
                            > niewierzące.

                            Wlasnie, ze nie mial prawa. Tam byli wylacznie PRAKTYKUJACY katolicy.
                            Praktykujacy oblude.

                            > Nigdzie jednak nie widze jakiegoś obarczania winą kogokolwiek za
                            > to, to Ty już sobie dopisałeś.

                            Ja odnosze sie do tego co napisano.

                            > Podaj jakieś przykłady tej "niewyobrażalnej agresjii na lekcjach religii",
                            > KONKRETY, KONKRETY. Bo ja dużo słyszałem o porwaniach przez ufo, nie zmienia
                            to
                            > faktu, że uważam ufoludków za wymysł idiotów.

                            Konkretami bylyby nazwiska autorow relacji. Nazwiska i adresy znam. Bylbym tu
                            zniszczony przez forumowiczow gdybum Ci je podal. Tak cwany jestes?

                            > PS. Czy dzieci niewierzące nie mają w szkole zajęć z etyki?

                            Nie maja. Mam dowody. Kreska ma maturze w pozycji religia / etyka. Uwagi co do
                            dowodow jak powyzej.
                            • antyk52 nie no nie idzie dyskutować z wszystkowi(e)dzącym 27.12.04, 20:21
                              Rozbrajasz mnie gościu, więc zakończe tą rozmowę.

                              Ty wiesz wszystko, wiesz kim byli Ci chuligani, widziałeś ich wręcz chwilę
                              wcześniej jak z księdzem proboszczem dzielili się opłatkiem.

                              Do Twojego ciasnego rozumku nie jest wstanie dojść, że do kościoła jest wstanie
                              przyjść każdy, łącznie z tym, który chce w nim zrobić burdę, bo go nie cierpi
                              (jak hitlerowcy, jak stalinowcy, jak ubecy, oni nie przychodzili na mszę święta
                              i NIE NIE BYLI katolikami, mimo że wchodzili DO kościoła).

                              Wiesz wszystko o polaczkach, o tych zasciankowych, zaklamanych katolach. Nawet
                              mimo ze jestes ateista i wolisz omijać kościól szerokim łukiem. Ty jesteś po
                              prostu wszechwi(e)dzącym absolutem.

                              Wiesz również wszystko o przepełnionych nienawiścią seansach, nazwanych przez
                              te bestie katoli lekcjami religii, na którym dzieciom wbija się do głów
                              nienawiść do wszystkiego, łącznie z własnym kościołem i kapłanami.

                              Wszystko to wiesz, ale niczego nie jesteś wstanie poprzeć żadnymi konkretami,
                              dowodami, choć jakimiś mętnymi artykułami. Czyli po prostu NIC poza Twoim
                              nieustannym, nic nie znaczącym BEŁKOTEM. Jeteś żenujący do bólu po prostu. A tu
                              sie już ośmieszyłeś:

                              > Konkretami bylyby nazwiska autorow relacji. Nazwiska i adresy znam. Bylbym tu
                              > zniszczony przez forumowiczow gdybum Ci je podal. Tak cwany jestes?

                              Nie, Ty jesteś tak bezdennie głupi po prostu. Ale jeszcze bardziej żal mi
                              głupków, którzy Ci wierzą. Prosiłem Cie o jakieś nazwiska? Podaj te relacje...
                              tylko z wiarygodnego źródła, bo ja Ci zaraz spłodze tysiąc relacji z
                              wizyt "moich pacjentów w zakładzie psychiatrycznym, którzy kopulowali z
                              ufoludkami, co jest ostatecznym dowodem na to, że JFK był z planety Xion-5".

                              Jesteś właśnie klasycznym przykładem, mój Ty "pożyteczny idioto" dlaczego tak
                              często ateista kojarzy się z antykatolikiem i kimś nie cierpiącym i/lub wręcz
                              walczącym z Kościołem. Stąd m.in. ten ateista w tytule. Oczywiście lepiej
                              byłoby napisać np. antyklerykalna. No ale jako, że to 2 często implikuje to 1
                              czego jesteś przykładem, więc...
                              • rycho7 faul forumowy 27.12.04, 23:13
                                antyk52 napisał:

                                > Rozbrajasz mnie gościu, więc zakończe tą rozmowę.

                                Dobra decyzja.

                                > A tu sie już ośmieszyłeś:
                                >
                                > > Konkretami bylyby nazwiska autorow relacji. Nazwiska i adresy znam.
                                > > Bylbym tu
                                > > zniszczony przez forumowiczow gdybum Ci je podal. Tak cwany jestes?
                                >
                                > Nie, Ty jesteś tak bezdennie głupi po prostu.

                                Reguly forum nie Ty dyktujesz i nie Twoj kosciolek. Twoje obelgi nic nie
                                zmienia.

                                > Prosiłem Cie o jakieś nazwiska? Podaj te relacje...

                                jw.

                                > tylko z wiarygodnego źródła

                                Ja znam te zrodla od lat. Nie mam zamiaru udowadniac ich wiarygodnosci. Kim Ty
                                takim jestes?

                                > bo ja Ci zaraz spłodze tysiąc relacji z
                                > wizyt "moich pacjentów w zakładzie psychiatrycznym, którzy kopulowali z
                                > ufoludkami, co jest ostatecznym dowodem na to, że JFK był z planety Xion-5".

                                W kazdym poscie udowadniasz wlasnie takie swe zdolnosci. JFK to nowa ksywka
                                Jezusa? Ja wole tradycyjne relacje.

                                > Jesteś właśnie klasycznym przykładem, mój Ty "pożyteczny idioto" dlaczego tak
                                > często ateista kojarzy się z antykatolikiem i kimś nie cierpiącym i/lub wręcz
                                > walczącym z Kościołem.

                                Ja nie walcze z Twoim zalosnym kosciolkiem. Ja walcze z pomawianiem ateistow o
                                chodzenie na Pasterke. Ty nie widzisz roznicy.

                                > Stąd m.in. ten ateista w tytule.

                                Ateista jako synonim zlego - antychrysta. Zgoda.

                                > Oczywiście lepiej
                                > byłoby napisać np. antyklerykalna. No ale jako, że to 2 często implikuje to 1
                                > czego jesteś przykładem, więc...

                                Antyklerykalizm implikuja kradzieze sukienkowych. Jestem tego przykladem. Nie
                                toleruje kradziezy fiskusa dla Twojego kosciolka.
                                • rycho7 Doskonala jestes Magdusiu 28.12.04, 11:25
                                  magdusia8 napisała:

                                  > rycho, jak ty nic z życia nie rozumiesz ...

                                  Ty wierzysz, ze od 1989 jedynie czerwoni byli u wladzy. Na tyle zycie rozumiem.

                                  > Jeśli nie tolerujesz okradania
                                  > fiskusa przez Kościół, to powinienieś być ANTYKOMUCHEM, a nie antyklerykałem.
                                  > Bo to czerwone SLD od lat ma moc stanowienia prawa i egzekwowania go.
                                  Naprawdę
                                  > tego nie rozumiesz? ;-(((

                                  Parafianka Suchocka jest czerwona bo podzstepnie parafowala konkordat.
                                  Doskonala jestes Magdusiu. Od tego smiechu scyzoryk sie otwiera w kieszeni.
                                    • rycho7 ciesza mnie Twe slowa 28.12.04, 16:36
                                      magdusia8 napisała:

                                      > Widzisz, umysłowa ofiaro losu, naprawdę masz urojenia, że w tej chwili rządzi
                                      > Suchocka? No to wytrzeźwiej, smyku. Od ponad trzech lat w Polsce rządzi SLD.
                                      > Przez ponad trzy lata, kaleko umysłowa, moża renegocjować każdą umowę,
                                      również
                                      > międzynarodową.

                                      Juz wiesz dlaczego trzeba w Polsce unicestwic lewice?
                  • Gość: D-r-39 Re: drzazga i belka IP: *.net.autocom.pl 28.12.04, 16:29
                    Ot i znalazł sie mądrala. Odruchów wymiotnych dostaję jak czytam te wypociny
                    tych Wielkich Katolików, co to gotowi są głowę oddać za wiarę ( oczywiscie
                    jezeli im sie to opłaci ). Panie antyk52 - pewnieś Pan i antyk przez małe,,a"
                    jak Pan do tej pory jeszcze nie wie kto i po co strzelał do papieża i dlaczego.
                    Wojtyła nim został wybrany na,,stolec Piotrowy" to pewnej grupie kardynałów coś
                    obiecał. Tak się zachwycił rządzeniem swymi owieczkami i Baranami( też ),że ani
                    mu w głowie było dotrzymywać słowa danego wcześniej przed głosowaniem na Konkla-
                    we. Towarzystwo Czarnokieckowe nie lubi być robione w konia. Obojętnie kto by
                    to nie był - Papież czy sprzątaczka. Stąd te zamachy na Wojtyłę w Hiszpanii, po-
                    tem w Gdańsku i wreszcie ostatni na placu św.Piotra w Watykanie. Nie chodziło o
                    to żeby zabić, ale o to by przypomnieć. Coprawda szukano winnych wśród Komuchów
                    w Z.S.S.R. w Bułgarii, a nawet w Polsce, ale nic z tego. Sprawa sie rypła już
                    całkowicie jak Ali Akcza powrócił do Turcji i poprostu powiedział:,,Zleceniodaw-
                    ców zamachu poszukajcie wśród swoich w Watykanie. Gdybym miał zadanie Zabić to
                    bym zabił. Ja nigdy nie pudłuje. Miałem tylko zranić, aby Papież sobie o czymś
                    przypomniał".Szanowny Panie,,antyk52" było by dobrze aby każdy kto zabiera głos
                    w dyskusji wiedział o czym chce mówić i czym się chce podzielić z Bliżnim. A o
                    spisku wśród biskupów to Pan piszesz. Tu nie chodziło o spisek, ale o wyniesie-
                    nie na ołtarze księdza Jose Marii Escrivy de Balagguer założyciela i przeora ko-
                    ngregacji Opus Dei.(,,Opus Dei-Dzieło Boże" założone w 1928r, przez poprzednich
                    papieżytongue_outiusa XII,Jana XXIII,Pawła VI,Jana Pawła I uznawana była za organizację
                    Faszystowską w łonie kościoła katolickiego. Wojtyła myślał inaczej więc pomogli
                    mu zostać Papiezem ).Ponieważ Papież J.P.II - Wojtyła jakoś sobie zapominał, co
                    zawdzięcza i komu, no to w Rzymie na oczach tłumu pielgrzymów i milionów
                    telewidzów przypomnieli mu o swoim długu skutecznie. Pan coś wiedział o tym
                    spisku ale tak nie do końca. Myślę, że sie Pan podszkoli i nastepnym razem juz
                    głupot wypisywał nie będzie. Z Harcerskim pozdrowieniem CZU-WAJ!!!
        • magdusia8 Re: efekt wprowadzena katechezy do szkol 27.12.04, 12:28
          rychu ... nie mamy do czynienia z kontestacją, tylko z aktem prymitywnego,
          chamskiego upojenia alkoholowego. Ktoś, kogo policja zabiera do izby
          wytrzeźwień, zachowuje się głupio, a nie wyraża cokolwiek wobec czegokolwiek.
          Nawet rzyganie u niego jest raczej fizjologiczne, niż kontestacyjne. Nie
          dorabiaj, proszę, ideologii do najbardziej prymitywnego wybryku tego roku, bo
          po prostu ośmieszasz wszystkich ateistów.
          A, oczywiście, ta młodzież, która kończy imprezę w izbie wytrzeźwień, ma
          znikome szane na jakąkolwiek karierę ;-D
          • rycho7 Masz racje, nie bede dorabial ideologii 27.12.04, 12:37
            magdusia8 napisała:

            > rychu ... nie mamy do czynienia z kontestacją, tylko z aktem prymitywnego,
            > chamskiego upojenia alkoholowego.

            Zgoda, zwaz jednak, ze upojenie uzewnetrznia sie w sposob ujawniajacy to co
            podswiadome. Warto to zauwazyc, "co sie komu sni".

            Mnie to bardzo pasuje do relacji z lekcji religii. Mozna ta widze oczywiscie
            przez wieki zamiatac pod dywan. Mnie jako ateiscie to nie przeszkadza. Wrzod
            moze nabrzmiewac.
            • magdusia8 Re: Masz racje, nie bede dorabial ideologii 27.12.04, 12:42
              Ty masz jednak, rychu, troszkę nierówno. Przecież tłumaczę jak chłop krowie na
              rowie, że ta młodzież, przyszłość nasza, była uwalona jak krążownik mlecznej
              drogi. Im było zwyczajnie wszystko jedno, gdzie dają ulżyć treści żołądkowej.
              Następnym razem, być może, pofolgują sobie pod redakcją "Faktów i mitów", gdy
              tylko ten szmatławiec ją ujawni ;-D
              • rycho7 zgadzam sie 27.12.04, 13:00
                magdusia8 napisała:

                > Ty masz jednak, rychu, troszkę nierówno.

                Mysle zamiast sie modlic. To powazne zboczenie, powiniennem sie leczyc kara
                smierci. Na stosie.
                  • rycho7 nazywanie stereotypem nie zmienia faktu 27.12.04, 13:12
                    xiazeluka napisała:

                    > rycho7 napisał:
                    >
                    > > Mysle zamiast sie modlic. To powazne zboczenie, powiniennem sie leczyc ka
                    > ra
                    > > smierci. Na stosie.
                    >
                    > Stereotypy na temat stosów to oznaka "myślenia"?

                    Czy mam obowiazek przyswoic jedyna sluszna jezuicka interpretacje historii?
                    Powolaj trojki czystosci umyslowej jak w Iranie. Wystarczy przywrocic "prawa"
                    Swietego Oficjum.
                    • xiazeluka To nie jest "fakt"... 27.12.04, 13:19
                      ...tylko Twoja projekcja.

                      rycho7 napisał:

                      > Czy mam obowiazek przyswoic jedyna sluszna jezuicka interpretacje historii?

                      Twoja jest słuszniejsza? Ale nie demaskuj się tak szybko, myślicielu7, wszak
                      powyższy tekst dowodzi wprost ortodoksyjnego tkwienia w "niejezeuickiej" wersji
                      historii. Fanatyzm to przeciwieństwo myślenia, szpanerze.

                      > Wystarczy przywrocic "prawa" Swietego Oficjum.

                      Na przykład które? Wymień z tuzin, mądralo.
                      • rycho7 archiwa inkwizycji to falszywki ateistow 27.12.04, 13:31
                        xiazeluka napisała:

                        > ...tylko Twoja projekcja.
                        >
                        > rycho7 napisał:
                        >
                        > > Czy mam obowiazek przyswoic jedyna sluszna jezuicka interpretacje histori
                        > i?
                        >
                        > Twoja jest słuszniejsza? Ale nie demaskuj się tak szybko, myślicielu7, wszak
                        > powyższy tekst dowodzi wprost ortodoksyjnego tkwienia w "niejezeuickiej"
                        wersji
                        >
                        > historii. Fanatyzm to przeciwieństwo myślenia, szpanerze.
                        >
                        > > Wystarczy przywrocic "prawa" Swietego Oficjum.
                        >
                        > Na przykład które? Wymień z tuzin, mądralo.

                        Wspaniale jest to co piszesz. Podstepni ateisci wkradli sie przed wiekami we
                        wspaniale szeregi kleru i produkowali masowo falszywki. Terz te falszywki
                        wyciagaja z archiwow nieslusznie oskarzajac Przenajswietszy Koscil Katolicki o
                        bezecenstwa, ktorych nie bylo. Tak trzymaj. Bron Prawdy Objawionej jak zrenicy.
                        Amen.
                          • rycho7 naukowa metodologia 27.12.04, 13:50
                            magdusia8 napisała:

                            > Naprawdę czytałeś archiwa inkwizycji?

                            Wprowadzasz mnie w niebywala dume. Istnienie archiwow jest zalezne od tego czy
                            je czytalem. Jestem boska sila sprawcza. Bez mojego czytania nie istnieja
                            zapisy. Doskonala koncepcja religijnej metodologii naukowej.

                            > Bardzo
                            > proszę, powiedz mi gdzie.

                            Bedac boska sila sprawcza czytalem je w swych snach. Powinno Ci wystarczyc.

                            > W jakim języku są dostępne?

                            Ja jako boska sila sprawcza posluguje sie glownie jezykiem w jakim byly
                            zapisane kamienne tabilce. Wykute 200 lat przed powstaniem pisma hebrajskiego.
                            Powidz mi jaki to jezyk?

                            > Komu są udostępniane?

                            Boskim silom sprawczym takim jak ja.

                            > Bardzo dziękuję i przyznaję, że mi zaimponowałeś.

                            Temu wlasnie sluzy boskosc. Szczegolnie ateisty.
                            • magdusia8 Re: naukowa metodologia 27.12.04, 13:55
                              W porządku, rychu, nie denerwuj się tak. Zacznijmy od nowa.
                              Wiesz o archiwach inkwizycji. Wyraźnie dałeś do zrozumienia, że osobiście do
                              nich nie dotarłeś. To oczywiste i zrozumiałe. Ale chyba swoje wiadomości
                              opierasz na czymś jeszcze poza lekturą "Mitów i pomówień"? Bądź więc łaskaw
                              podać mi źródło swojej mądrości. Wiesz, tytuł i autor, wydawnictwo i rok
                              wydania też mile widziane.
                              Chyba teraz nie wymagam, drogi rychu, zbyt wiele?
                              • rycho7 alpha.bn.org.pl 27.12.04, 14:15
                                magdusia8 napisała:

                                > W porządku, rychu, nie denerwuj się tak.

                                Czym niby sie denerwuje? Bawie sie doskonale katolicka nieporadnoscia. Stale te
                                same podle chwyciki.

                                > Zacznijmy od nowa.

                                Czyli od postu wstepnego. Ateisci sa winni, ze mlodziez rzygala. Czy czytac tez
                                nie potrafie?

                                > Wiesz o archiwach inkwizycji. Wyraźnie dałeś do zrozumienia, że osobiście do
                                > nich nie dotarłeś. To oczywiste i zrozumiałe.

                                Czyzbym byl w tej wiedzy osamotniony?

                                > Ale chyba swoje wiadomości
                                > opierasz na czymś jeszcze poza lekturą "Mitów i pomówień"?

                                Czytuje od czasu do czasu w postach katolikow, ze takie pismo istnieje. Nigdy
                                go nie mialem w rekach. Nie odczuwam potrzeby doksztalcania sie w
                                antykatolicyzmie. Odpowiadajac na powyzsze Twoje pytanie, musze sie zastanowic
                                czy nie dysponuje Wiedza Objawiona.

                                > Bądź więc łaskaw
                                > podać mi źródło swojej mądrości.

                                Przeczytalem do tej pory w zyciu tysiace ksiazek itd. itp. Oczekujesz
                                kompletnego wykazu? A w jakim celu? Aby mnie zajac tym zadaniem i abym nie
                                przeszkadzal.

                                > Wiesz, tytuł i autor, wydawnictwo i rok
                                > wydania też mile widziane.

                                Polecam ponizszy wykaz:
                                alpha.bn.org.pl/screens/mainmenu_pol.html
                                > Chyba teraz nie wymagam, drogi rychu, zbyt wiele?

                                Od siebie? Ocen to sama. Po zapoznaniu sie z calym wykazem napisz ile czasu Ci
                                to zajelo.
                                • magdusia8 Re: alpha.bn.org.pl 27.12.04, 14:26
                                  No wybacz, kochana koleżanko, ale traktowanie internetu jako źródło wiedzy jest
                                  po prostu śmieszne. Właśnie mnie utwierdziłaś w przekonaniu, że intelektualnie
                                  jesteś mocno nie tego ....
                                  • rycho7 rozczulajaca Magdusia 27.12.04, 17:33
                                    magdusia8 napisała:

                                    > No wybacz, kochana koleżanko, ale traktowanie internetu jako źródło wiedzy
                                    jest
                                    >
                                    > po prostu śmieszne.

                                    Czy sadzisz, ze zgodnie z katolicka nauka spoleczna opublikowanie w internecie
                                    katalogu Biblioteki Narodowej calkowicie deprecjonue jego wartosc w wersji
                                    papierowej?

                                    > Właśnie mnie utwierdziłaś w przekonaniu, że intelektualnie
                                    > jesteś mocno nie tego ....

                                    A Ty mnie przekonujesz, ze nawet nie sprawdzilas co sie miesci pod poleconym
                                    przeze mnie linkiem. Jako katoliczka nie potrzebujesz zadnej wiedzy poza Prawda
                                    Objawiona.
                                • magdusia8 Re: alpha.bn.org.pl 27.12.04, 14:27
                                  I naprawdę z tych TYSIĘCY przeczytanych książek w pamięć ci nie zapadła ŻADNA?
                                  No, to ci bardzo współczuję ... Taki z ciebie intelektualista, jak ze mnie
                                  baletnica, kochana dziewczynko ;-D
                                  • rycho7 klasyczna odpowiedz 27.12.04, 18:07
                                    magdusia8 napisała:

                                    > I naprawdę z tych TYSIĘCY przeczytanych książek w pamięć ci nie zapadła
                                    ŻADNA?

                                    Najlepiej pamietam gdy w ksiazeczce czekowej moglem wpisywac duze kwoty.
                                  • andrzejg Re: alpha.bn.org.pl 27.12.04, 14:42
                                    antyk52 napisał:

                                    > > Czy czytac tez nie potrafie?
                                    >
                                    > No i doszlismy do sedna sprawy.

                                    no,no
                                    czyli ja tez nie umiem czytać,bo mi to samo wychodziło
                                    'młodzież rozrabiała - winni ateiści'

                                    A.
                                    • antyk52 zgadza sie 27.12.04, 14:47
                                      > no,no
                                      > czyli ja tez nie umiem czytać,bo mi to samo wychodziło
                                      > 'młodzież rozrabiała - winni ateiści'

                                      Ty to powiedziałeś smile

                                      Tytuł postu brzmi: "Rośnie nam wspaniała, ateistyczna młodzież ..... "
                                      w treści są już same fakty.
                                      Nie wiem jaka była intencja autora, ale mi nie wyszło z tego to samo co Tobie,
                                      no cóż ale to ponoć my, katolicy jesteśmy przewrażliwieni na swoim punkcie.
                                      • andrzejg ni całkiem 27.12.04, 15:19
                                        antyk52 napisał:

                                        > > no,no
                                        > > czyli ja tez nie umiem czytać,bo mi to samo wychodziło
                                        > > 'młodzież rozrabiała - winni ateiści'
                                        >
                                        > Ty to powiedziałeś smile
                                        >
                                        > Tytuł postu brzmi: "Rośnie nam wspaniała, ateistyczna młodzież ..... "
                                        > w treści są już same fakty.
                                        > Nie wiem jaka była intencja autora, ale mi nie wyszło z tego to samo co
                                        Tobie, no cóż ale to ponoć my, katolicy jesteśmy przewrażliwieni na swoim
                                        > punkcie.

                                        Bo prawidłowy tytuł powinien brzmieć '"Rośnie nam wspaniała, chamska
                                        młodzież ..... ",bo dodanie okreslenia ateistyczna jasno wskazuje winnych,
                                        tego stanu rzeczy i z tym się nie zgadzam.Z takim generalizowaniem,bo i
                                        owszem,mogą byc przypadki zdegenerowanej ateistycznej młodziezy,ale mogą
                                        byc również przypadki degeneracji wśród katolickiej młodzieży,która wchodząc
                                        w okres 'buntu',wcześniej nawalając się niemiłosiernie ,wyzywa się na czymś
                                        ważnym dla ich rodziców,czyli na kosciele.Bo to może być w równym stopniu
                                        bunt przeciw wartościom prezentowanym przez ich katolickich rodziców,którzy
                                        biegnąc w niedzielę do koscioła,przaktycznie zakłądają swoją maskę przed
                                        drzwiami,aby ja zrzucic zaraz po wyjściu.Przecież tych ludzi też nazywasz
                                        katolkami.Czy jednak sa inne kryteria określające katolickość?

                                        A.



                                        • antyk52 Re: ni całkiem 27.12.04, 15:48
                                          > Bo prawidłowy tytuł powinien brzmieć '"Rośnie nam wspaniała, chamska
                                          > młodzież ..... ",bo dodanie okreslenia ateistyczna jasno wskazuje winnych,
                                          > tego stanu rzeczy i z tym się nie zgadzam.

                                          Fiu, fiu, widze że polityczna poprawność i ateistów omamiła. A może _powinno_
                                          być "Rośnie nam wspaniała, wierząca inaczej młodzież..."

                                          Widzisz jak chamska, beszczelna i przezywajaca okres mlodzienczego buntu
                                          mlodziez by nie byla, nie do pomyslenia dla mnie jest (no ale moza ja
                                          staroswiecki ciemnogord jestem) aby pijana wchodzila na Pasterke zeby zwyzywac
                                          biskupa. To jest bardzo powazna patologia, granicząca wręcz z opętaniem. I stad
                                          podejrzewam ta "ateistyczna" w tytule, jako podkreslenie, ze nie majaca nic
                                          wspolnego z Bogiem i naukami kosciola, a nie jako odniesienie do jakiejs
                                          konkretnej grupy spolecznej (nie staraj sie traktowac slowa ateista jako
                                          jakiejs subkultury, czy grupy spolecznej, a tylko jako swiatopoglad, to moze
                                          wtedy nie poczujesz sie atakowany).

                                          > Z takim generalizowaniem,bo i
                                          > owszem,mogą byc przypadki zdegenerowanej ateistycznej młodziezy,ale mogą
                                          > byc również przypadki degeneracji wśród katolickiej młodzieży,która wchodząc
                                          > w okres 'buntu',wcześniej nawalając się niemiłosiernie ,wyzywa się na czymś
                                          > ważnym dla ich rodziców,czyli na kosciele.Bo to może być w równym stopniu
                                          > bunt przeciw wartościom prezentowanym przez ich katolickich rodziców,którzy
                                          > biegnąc w niedzielę do koscioła,przaktycznie zakłądają swoją maskę przed
                                          > drzwiami,aby ja zrzucic zaraz po wyjściu.

                                          No dobrze, ale to nadal nie zmienia faktu, że zachowanie tych gó..arzy nie
                                          miało nic wspólnego z katolicyzmem, czy jakąkolwiek inną wiarą. Przecież nie
                                          dyskutyujemy o ich rodzicach, o tym czy formalnie są katolikami (Chrzest), itd.
                                          Dyskutujemy o ich zachowaniu, a jest ono dla mnie mocno "niewierzące" ergo
                                          ateistyczne (co nie oznacza oczywiście, że jest to jakaś cecha
                                          charakterystyczna dla ateistów, że wybierają się narąbani na msze coby zwyzywać
                                          księdza).

                                          To tak jakby post o tym, że w Święto Zmarłych odkryto ileśtam zniszczonych
                                          nagrobków, itp. zatytułować: "Rośnie nam wspaniała satanistyczna młodzież...."
                                          Od razu znalazłby się jakiś "dobry" wyznawca Szatana i powiedział, że to za
                                          duże uogólnienie i on nigdy takich rzeczy nie robił i że równie dobrze mogliby
                                          to być jacyś np. sekciarze. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można jednak
                                          stwierdzić co innego i nie ma się tutaj co kłócić o jakieś wyjątki
                                          potwierdzające regułe.

                                          > Przecież tych ludzi też nazywasz
                                          > katolkami.Czy jednak sa inne kryteria określające katolickość?

                                          Katolik przede wszystkim daje przykład swojej wiary swoim zachowaniem i
                                          przestrzeganiem nauk swojego Kościoła. Samo chodzenie na msze jeszcze
                                          katolikiem nie czyni, chociaż formalnie oczywiście może nim być.

                                          Mówimy jednak o tych dzieciach, nie o ich rodzicach. Ich zachowanie pozwala mi
                                          sądzić, że wierzącymi nie są. Natomiast zasłanianie się "młodzieńczym buntem"
                                          przy takich ekscesach jest IMO delikatną przesadą. Z duża dozą
                                          prawdopodobieństwa z tych dzieciaków raczej katolicy nie wyrosną. Będą
                                          raczej... zgadnij wink
                                          • andrzejg Re: ni całkiem 27.12.04, 16:06
                                            No własnie chodzi o światopogląd i dlatego poczułem się zaatakowany
                                            (już pomińmy niuanse dotyczące ateizmu czy agnostycyzmu).Rozumiem niestosowność
                                            czynu tych gó..arzy,ale mam poważne wątpliwości co do ich swiatopoglądu.Czy
                                            mają juz na tyle wykształcony,ze mogą się samookreślić?Wątpię.Na pewno nie
                                            wszyscy.Są na tyle młodzi,że gnani siłą nakazu idą na Pasterkę do koscioła,
                                            ale z drugiej strony złe koleżeństwo i alkohol robią swoje.Możesz powiedzieć,
                                            że z ich wiara jest coś nie tak,ale nie możesz tego zachowania przypisywać
                                            konkretnemu światopoglądowi,a to zrobił własnie XXL.Wskazał winnego palcem.

                                            A.
                                            • antyk52 Re: ni całkiem 27.12.04, 16:18
                                              > Są na tyle młodzi,że gnani siłą nakazu idą na Pasterkę do koscioła,
                                              > ale z drugiej strony złe koleżeństwo i alkohol robią swoje.

                                              Jestem praktycznie pewien i z dużą dozą prawdopodobieństwa wstanie stwierdzić,
                                              że oni nie poszli na Pasterke i nie chodza do kościoła wogóle.

                                              Poszli dopiero kiedy alkohol pozwolił wyjść na wierzch ich nienawiści do
                                              Kościoła, bo tak to trzeba jasno określić. Trudno żeby człowiek wierzący
                                              nienawidził swojej własnej wiary i zdobył się na takie zachowanie, nawet pod
                                              wpływem alkoholu.
                                    • magdusia8 Re: alpha.bn.org.pl 27.12.04, 14:53
                                      A ja słowa postu zrozumiałam tak: jeśli młodzież w pijanym widzie puszcza pawia
                                      w kościele, to wygląda to na robotę młodzieży ateistycznej. W żadnym wypadku
                                      katolik by się tak nie zachował.
                                      • andrzejg Re: alpha.bn.org.pl 27.12.04, 15:24
                                        magdusia8 napisała:

                                        > A ja słowa postu zrozumiałam tak: jeśli młodzież w pijanym widzie puszcza
                                        pawia
                                        >
                                        > w kościele, to wygląda to na robotę młodzieży ateistycznej. W żadnym wypadku
                                        > katolik by się tak nie zachował.


                                        w pijanym widzie ludzie różnie się zachowują
                                        Inną sprawą jest wykluczenie ze społeczności katolickiej po takim zachowaniu.

                                        A.
                        • xiazeluka Szybko Cię rozłożyłem na łopatki 27.12.04, 13:46
                          rycho7 napisał:

                          > Wspaniale jest to co piszesz. Podstepni ateisci wkradli sie przed wiekami we
                          > wspaniale szeregi kleru i produkowali masowo falszywki. Terz te falszywki
                          > wyciagaja z archiwow nieslusznie oskarzajac Przenajswietszy Koscil Katolicki
                          o bezecenstwa, ktorych nie bylo. Tak trzymaj. Bron Prawdy Objawionej jak
                          zrenicy.

                          Wystarczy takiego pustosłowego pozera złapać za guzik u marynarki i poprosić o
                          konkrety, jak widać na załączonym obrazku.

                          Nie przyszło Ci kiedyś do głowy, geriatyczny bardzowolnomyślicielu, że
                          szpanowanie myśleniem jest trudniejsze niż się wydaje "niejezuitom"?
                          • rycho7 Jakie konkrety? 27.12.04, 14:17
                            xiazeluka napisała:

                            > Wystarczy takiego pustosłowego pozera złapać za guzik u marynarki i poprosić
                            o
                            > konkrety, jak widać na załączonym obrazku.

                            Stosujesz typowa metode zamulania. Oczekujesz, ze przestane zajmowac sie
                            meritum i zaczne wklejac ogolnie dostepna tresc encyklopedii, zawartosc
                            bibliotek. A Ty bedziesz pisal o braku oryginalnosci i bledach wiedzy
                            nieobjawionej. Konkrety o ktore pytasz powiniennes znalezc w swej glowie przed
                            rozpoczeciem dzskusji. Musisz odrobic zadania domowe.

                            > Nie przyszło Ci kiedyś do głowy, geriatyczny bardzowolnomyślicielu, że
                            > szpanowanie myśleniem jest trudniejsze niż się wydaje "niejezuitom"?

                            Serdecznie dziekuje za pokazy jak to ja uzywam obelg zamiast argumentow. Ty
                            oczywiscie piszesz jedynie Prawdy Objawione przepelnione jezusowa miloscia. Jak
                            powyzej.
                          • rycho7 jakie konkrety? 27.12.04, 14:18
                            xiazeluka napisała:

                            > Wystarczy takiego pustosłowego pozera złapać za guzik u marynarki i poprosić
                            o
                            > konkrety, jak widać na załączonym obrazku.

                            Stosujesz typowa metode zamulania. Oczekujesz, ze przestane zajmowac sie
                            meritum i zaczne wklejac ogolnie dostepna tresc encyklopedii, zawartosc
                            bibliotek. A Ty bedziesz pisal o braku oryginalnosci i bledach wiedzy
                            nieobjawionej. Konkrety o ktore pytasz powiniennes znalezc w swej glowie przed
                            rozpoczeciem dzskusji. Musisz odrobic zadania domowe.

                            > Nie przyszło Ci kiedyś do głowy, geriatyczny bardzowolnomyślicielu, że
                            > szpanowanie myśleniem jest trudniejsze niż się wydaje "niejezuitom"?

                            Serdecznie dziekuje za pokazy jak to ja uzywam obelg zamiast argumentow. Ty
                            oczywiscie piszesz jedynie Prawdy Objawione przepelnione jezusowa miloscia. Jak
                            powyzej.
                • magdusia8 Re: zgadzam sie 27.12.04, 13:05
                  I to myślenie doprowadziło cię do tego, aby pijackie rzygowiny zaliczyć do aktu
                  antykatolickiej kontestacji ... No tak, jaki intelekt, takie myślenie!
                  • rycho7 przeczytaj tytul postu wstepnego 27.12.04, 13:27
                    magdusia8 napisała:

                    > I to myślenie doprowadziło cię do tego, aby pijackie rzygowiny zaliczyć do
                    aktu
                    >
                    > antykatolickiej kontestacji ... No tak, jaki intelekt, takie myślenie!

                    Pelna zgoda. Jaki intelekt, takie myślenie! Rzyganie jak rozumiem to jedynie
                    efekt knowan ateistow. Oczywiste. A odpowiadanie na takie Prawdy Objawione jest
                    ordynarna agresja antyklerykalow.
                      • rycho7 jakie konkrety? 27.12.04, 14:01
                        xiazeluka napisała:

                        > Wystarczy takiego pustosłowego pozera złapać za guzik u marynarki i poprosić
                        o
                        > konkrety, jak widać na załączonym obrazku.

                        Stosujesz typowa metode zamulania. Oczekujesz, ze przestane zajmowac sie
                        meritum i zaczne wklejac ogolnie dostepna tresc encyklopedii, zawartosc
                        bibliotek. A Ty bedziesz pisal o braku oryginalnosci i bledach wiedzy
                        nieobjawionej. Konkrety o ktore pytasz powiniennes znalezc w swej glowie przed
                        rozpoczeciem dzskusji. Musisz odrobic zadania domowe.

                        > Nie przyszło Ci kiedyś do głowy, geriatyczny bardzowolnomyślicielu, że
                        > szpanowanie myśleniem jest trudniejsze niż się wydaje "niejezuitom"?

                        Serdecznie dziekuje za pokazy jak to ja uzywam obelg zamiast argumentow. Ty
                        oczywiscie piszesz jedynie Prawdy Objawione przepelnione jezusowa miloscia. Jak
                        powyzej.
                        • magdusia8 Re: jakie konkrety? 27.12.04, 14:19
                          Meritum tej sprawy, droga KOLEŻANKO Rychu, to pijackie ekscesy młodzieży. To
                          właśnie ty, KOLEŻANKO, starasz się zamulić problem, podkładając ideologię pod
                          puszczanie pawia czy nietrzymanie stolca.
                          • rycho7 klopoty Magdusi z pamiecia 27.12.04, 18:59
                            magdusia8 napisała:

                            > Meritum tej sprawy, droga KOLEŻANKO Rychu, to pijackie ekscesy młodzieży. To
                            > właśnie ty, KOLEŻANKO, starasz się zamulić problem, podkładając ideologię pod
                            > puszczanie pawia czy nietrzymanie stolca.

                            Przypomnie wiec Magdusi tytul postu wstepnego "Rośnie nam wspaniała,
                            ateistyczna młodzież .....". Nie chamska, nie pijacka, nie podtrzymujaca
                            niewlasciwa tradycje opilstwa, lecz ATEISTYCZNA, WSPANIALA ... Czytanie to
                            trudna sztuka gdy chce sie klamac.
                        • xiazeluka Wiesz może, kto to napisał? 27.12.04, 14:20
                          rycho7 napisał:

                          > Stosujesz typowa metode zamulania. Oczekujesz, ze przestane zajmowac sie
                          > meritum i zaczne wklejac ogolnie dostepna tresc encyklopedii, zawartosc
                          > bibliotek.

                          "Jak widze nie mozna sie ustosunkowac do tego co pisze. Trzeba jak zwykle
                          obrabiac tematy zastepcze. Ja jestem przyzwyczajony, ze wlasnei tak
                          wygladaja "dyskusje" z katloikami."

                          Zabawne - rycho reklamuje sie jako "myślący", choć jego metodologia sprowadza
                          się do bezkrytycznego przyjmowania informacji z encyklopedii (naturalnie
                          tych "niejezuickich", certyfikowanych przez redaktora Kretyna52). Ożywiona
                          kombinacja klawiszy ctrl+C i ctrl+V.

                          > Konkrety o ktore pytasz powiniennes znalezc w swej glowie przed
                          > rozpoczeciem dzskusji. Musisz odrobic zadania domowe.

                          Chełpiłeś się umiejętnością myślenia i znajomością zawartości światowych
                          archiwów, bibliotek i encyklopedii - jednak dziwnym trafem Twoje ględzenie
                          sprowadza się do:

                          "Jak widze nie mozna sie ustosunkowac do tego co pisze. Trzeba jak zwykle
                          obrabiac tematy zastepcze. Ja jestem przyzwyczajony, ze wlasnei tak
                          wygladaja "dyskusje" z katloikami."

                          > Serdecznie dziekuje za pokazy jak to ja uzywam obelg zamiast argumentow.

                          No to jeszcze raz:
                          "Jak widze nie mozna sie ustosunkowac do tego co pisze. Trzeba jak zwykle
                          obrabiac tematy zastepcze. Ja jestem przyzwyczajony, ze wlasnei tak
                          wygladaja "dyskusje" z katloikami."

                          Brzuch Cię boli po świętach, których ateistycznie nie obchodziłeś?
                          • magdusia8 Re: Wiesz może, kto to napisał? 27.12.04, 14:38
                            Masz pojęcie, co ten ćwierćinteligent rycho napisał na moją prośbę o źródła
                            wiedzy o archiwa inkwizycji? Link do Biblioteki Nardowej, dupek żałosny.
                            Powołując się na tym, że konkretnej pozycji podać nie może, bo przeczytał ich
                            tysiące (i żadna mu nie została w pamięci!). Tym mnie pacan naprawdę wkurzył.
                            Czy jemu się wydaje, że każdy uwierzy w takie kłamstwa?
                            • xiazeluka To nie jest ćwierćinteligent 27.12.04, 14:56
                              Rycho7 ma juz swoje lata, nic mu się w życiu nie udało, więc żółć go zalewa i
                              swe frustracje obrazuje na Forum. W gruncie rzeczy jest poczciwy, tylko
                              pozbawiony nadziei. Jak więdnąca na zagonie marchewka. Nic go nie cieszy poza
                              wsłuchiwaniem się we własne utyskiwanie, jojczenie, lamentowanie i skamlenie.
                              Jak się słyszy, to odnajduje sens życia według Monty Pajtona.
                              • rycho7 Re: To nie jest ćwierćinteligent 27.12.04, 18:15
                                xiazeluka napisała:

                                > Rycho7 ma juz swoje lata, nic mu się w życiu nie udało,

                                99 procent Polakow mi zazdrosci sukcesow. Co nie znaczy, ze powiniennem
                                spoczywac na laurach.

                                > więc żółć go zalewa i
                                > swe frustracje obrazuje na Forum.

                                Jestem naiwnym optymista, ktory sadzi, ze Polakow i Polsce mozna i warto
                                polepszac.

                                > W gruncie rzeczy jest poczciwy, tylko
                                > pozbawiony nadziei.

                                Dokladniej codziennie na forum pozbawiany nadziei, ze to co o Polakach mowil
                                Bismarck to nieprawda.

                                > Nic go nie cieszy poza
                                > wsłuchiwaniem się we własne utyskiwanie, jojczenie, lamentowanie i skamlenie.

                                Nie jestes milosnikiem dobrego wina. Wie wiesz jak mile jest zycie w
                                rejonach "cywilizacji wina". To forum odbija w sobie ponurosc polnocy
                                gorzalopijow. Nawet ten watek jest o efektach gorzalopijstwa.
                                • xiazeluka Już wiem, kogo mi przypominasz 28.12.04, 09:54
                                  rycho7 napisał:

                                  > 99 procent Polakow mi zazdrosci sukcesow.

                                  Bardzo wątpliwe. Śmiem twierdzić, że 99,99% Polaków nie ma pojęcia, coś za
                                  jeden.

                                  > Jestem naiwnym optymista, ktory sadzi, ze Polakow i Polsce mozna i warto
                                  > polepszac.

                                  Opowiadaniem jątrzących banałów wyczynanych w encyklopedii? Nie tędy droga.
                                  A propos mądrości encyklopedycznych: Britannica z lat 80. donosiła o 3-4 mln
                                  trupów w Ałszwic, wydanie tej samej encyklopedii z lat 90. oryguje tę liczbę do
                                  1-1,5 mln. Innymi słowy - uważasz, że zawsze masz rację, ponieważ powołujesz
                                  się na encyklopedię, nie zwracając uwagi na to, że za każdym razem mówisz co
                                  innego. Można i tak, ale nie mieszaj w to "myślenia".

                                  > Dokladniej codziennie na forum pozbawiany nadziei, ze to co o Polakach mowil
                                  > Bismarck to nieprawda.

                                  A skąd pewność, że Bismarck miał rację? Błędne założenie - błędne wnioski,
                                  fałszywe nadzieje.

                                  > Nie jestes milosnikiem dobrego wina. Wie wiesz jak mile jest zycie w
                                  > rejonach "cywilizacji wina". To forum odbija w sobie ponurosc polnocy
                                  > gorzalopijow. Nawet ten watek jest o efektach gorzalopijstwa.

                                  A teraz o tym, kogo mi przypominasz w swym pseudointelektualnym zadęciu, winny
                                  esteto - przypominasz mi głównego bohatera filmu "Kariera Nikodema Dyzmy" w
                                  takiej scenie:
                                  Prezes Dyzma wygłasza przemówienie na posiedzeniu gabinetu, które kończy
                                  słowami:

                                  "Co miałem powiedzieć - przeczytałem".
                                  • rycho7 o wiazaniu psow 28.12.04, 11:19
                                    xiazeluka napisała:

                                    > rycho7 napisał:
                                    >
                                    > > 99 procent Polakow mi zazdrosci sukcesow.
                                    >
                                    > Bardzo wątpliwe. Śmiem twierdzić, że 99,99% Polaków nie ma pojęcia, coś za
                                    > jeden.

                                    W polskim piekle nie jest istotne, ze maja pojęcia, com za jeden. Ja o Polszcze
                                    dyskutuje a nie o sobie.

                                    > Innymi słowy - uważasz, że zawsze masz rację, ponieważ powołujesz
                                    > się na encyklopedię, nie zwracając uwagi na to, że za każdym razem mówisz co
                                    > innego. Można i tak, ale nie mieszaj w to "myślenia".

                                    Jako ateista nie mam watpliwosci co do metodologii nauki i ciaglych korekt. Nie
                                    traktuje swych prawd jako Objawionych. Jako religiant mozesz tego nierozumiec.
                                    Nic na to nie poradze.

                                    > > Dokladniej codziennie na forum pozbawiany nadziei, ze to co o Polakach mo
                                    > wil
                                    > > Bismarck to nieprawda.
                                    >
                                    > A skąd pewność, że Bismarck miał rację? Błędne założenie - błędne wnioski,
                                    > fałszywe nadzieje.

                                    Pozbawianie nadziei jest procesem a nie wnioskiem. Masz problemy z mysleniem
                                    pozareligijnym. Ja Cie nie mam zamiaru nawracac.

                                    > "Co miałem powiedzieć - przeczytałem".

                                    Genialnie nie do rzeczy. Tematem niniejszego watku jest zarzut pod adresem
                                    ateistow, ze zorganizowali bojowke na Pasterke aby zarzygac kosciol. Do mnie
                                    powoli dociera, ze postawiono policje w stan gotowosci bo owieczki mialy cos do
                                    powiedzenia swemu pasterzowi.
                                    • xiazeluka Re: o wiazaniu psow 28.12.04, 12:38
                                      rycho7 napisał:

                                      > W polskim piekle nie jest istotne, ze maja pojęcia, com za jeden. Ja o
                                      Polszcze dyskutuje a nie o sobie.

                                      Napisałeś:
                                      "99 procent Polakow mi zazdrosci sukcesow".

                                      Często masz takie ataki amnezji?

                                      > Jako ateista nie mam watpliwosci co do metodologii nauki i ciaglych korekt.
                                      Nie traktuje swych prawd jako Objawionych. Jako religiant mozesz tego
                                      nierozumiec.
                                      > Nic na to nie poradze.

                                      Ty jesteś bardziej fanatyk, niż ateista. Metodologia nauk i jej korekty nijak
                                      się mają do ateizmu - wielu znanych fizyków jest wierzących, religia w niczym
                                      im nie przeszkadza. Fanatyzm, mój drogi łabędziu, przejawia się u Ciebie w tym,
                                      że dzielisz ludzi na religiantów i ateistów, zamiast na mądrych i głupich.
                                      Jeżeli tow. Kwaśniewski stwierdzi, że dzisiaj mamy wtorek, to nie będę się
                                      upierał, że jest inaczej tylko dlatego, że nie cierpię komuchów.

                                      > Pozbawianie nadziei jest procesem a nie wnioskiem. Masz problemy z mysleniem
                                      > pozareligijnym. Ja Cie nie mam zamiaru nawracac.

                                      Ty masz w ogóle problemy z mysleniem - tezy i wnioski to jedno, tracenie lub
                                      zyskiwanie nadziei to drugie, aczkolwiek jedno zwykle towarzyszy drugiemu. Jako
                                      fanatyk nigdy tego nie zrozumiesz z racji zawężonych antyreligijnie horyzontów.
                                      A propos - wniosek o treści "xiazeluka nie zgadza się z hurraateistą rysiem7 -
                                      znaczy xl to religiant" jest nielogiczny.

                                      > Genialnie nie do rzeczy.

                                      Do rzeczy. Mowa jest teraz o Twojej zramolałej osobie.

                                      > Tematem niniejszego watku jest zarzut pod adresem
                                      > ateistow, ze zorganizowali bojowke na Pasterke aby zarzygac kosciol.

                                      Tak to ujął Autor postu otwierającego wątek. Problem w tym, że na podstawie
                                      cytowanej informacji nie sposób przesądzić, czy była to rozwydrzona
                                      chuliganeria ateistyczna, czy zbuntowane owieczki proreligijne. Możemy jedynie
                                      dywagować na ten temat, przy czym prawdopodobnym wydaje się podejrzenie, że
                                      zakłócenia mszy dokonali gó..arze, którzy generalnie religiantów nie lubią.
                                      Jeśli ja kogoś lubię, to nie sikam mu na dywan w salonie.

                                      > Do mnie
                                      > powoli dociera, ze postawiono policje w stan gotowosci bo owieczki mialy cos
                                      do powiedzenia swemu pasterzowi.

                                      I czekały z tym do północy, zagrzewając sie wódeczką na oczach swych regijnych
                                      rodziców? To się kupy nie trzyma.
                                      • jureek Re: o wiazaniu psow 28.12.04, 13:04
                                        xiazeluka napisała:


                                        > Ty jesteś bardziej fanatyk, niż ateista. Metodologia nauk i jej korekty nijak
                                        > się mają do ateizmu - wielu znanych fizyków jest wierzących, religia w niczym
                                        > im nie przeszkadza. Fanatyzm, mój drogi łabędziu, przejawia się u Ciebie w tym,
                                        >
                                        > że dzielisz ludzi na religiantów i ateistów, zamiast na mądrych i głupich.

                                        Ja takiego wrażenia nie odniosłem. Nie ukrywam, że jestem katolikiem ale nie
                                        miało to wpływu na dyskusje z Rychem.
                                        Jura
                                      • rycho7 Re: o wiazaniu psow 28.12.04, 16:35
                                        xiazeluka napisała:

                                        > rycho7 napisał:
                                        >
                                        > > W polskim piekle nie jest istotne, ze maja pojęcia, com za jeden. Ja o
                                        > Polszcze dyskutuje a nie o sobie.
                                        >
                                        > Napisałeś:
                                        > "99 procent Polakow mi zazdrosci sukcesow".
                                        >
                                        > Często masz takie ataki amnezji?

                                        Zyje lepiej niz 99 procent Polakow. W polskim piekle oznacza to, ze mi
                                        zazdroszcza i utopiliby w lyzce wody. Staje wiec na glowie aby mnie nie znali.
                                        Czy Ty w Polsce nigdy nie byles?

                                        > Ty jesteś bardziej fanatyk, niż ateista. Metodologia nauk i jej korekty nijak
                                        > się mają do ateizmu - wielu znanych fizyków jest wierzących, religia w niczym
                                        > im nie przeszkadza.

                                        Nie przecze, ale to nie na temat i o tym nie pisalem.

                                        > Fanatyzm, mój drogi łabędziu, przejawia się u Ciebie w tym,
                                        > że dzielisz ludzi na religiantów i ateistów, zamiast na mądrych i głupich.

                                        W niniejszym watku sa moje posty przeczace temu co tu piszesz. Ale to drobizag
                                        wobec Prawd Objawionych.

                                        > Jeżeli tow. Kwaśniewski stwierdzi, że dzisiaj mamy wtorek, to nie będę się
                                        > upierał, że jest inaczej tylko dlatego, że nie cierpię komuchów.

                                        Nie sledze Twej tworczosci na forum. Ale jestem pewien, ze znalazby sie
                                        odpowiedni antykomunista, ktoryby zaprzeczyl.

                                        > A propos - wniosek o treści "xiazeluka nie zgadza się z hurraateistą rysiem7 -
                                        > znaczy xl to religiant" jest nielogiczny.

                                        Wniosek tez moze byc zupelnie inny. X etymologicznie oznacza zarowno ksiedza
                                        jak i ksiecia. A luka moze nie byc ani jednym ani drugim. Nie ma potrzeby
                                        dochodzenia prawdy w tym przypadku.

                                        > Problem w tym, że na podstawie
                                        > cytowanej informacji nie sposób przesądzić

                                        Pelna zgoda. Godzac sie na cenzure mamy sytuacje, ze w informacji prasowej
                                        brakuje tego co powiedzal biskup i co mu odpowiedzieli mlodziankowie. No i po
                                        co policja byla w pogotowiu. Ja polska prase od lat czytam pod katem
                                        przemilczen. Doskonala zabawa.

                                        > czy była to rozwydrzona
                                        > chuliganeria ateistyczna, czy zbuntowane owieczki proreligijne.

                                        A moze spytaj ministranta pralata czy lepiej placa na Tiergarten. No i czy
                                        odczuwa jakies niepokoje moralne. Rzecz dzieje sie w Gorzowie Wielkopolskim.

                                        > Możemy jedynie
                                        > dywagować na ten temat, przy czym prawdopodobnym wydaje się podejrzenie, że
                                        > zakłócenia mszy dokonali gó..arze, którzy generalnie religiantów nie lubią.

                                        Nie lubia sknerzacych sukienkowych. Paru kolesi nie zalapalo sie na klientow i
                                        Wigilie w milej rodzinnej atmosferze w Berlinie i wsciekli wrocili na polnoc do
                                        kolesi. Wydawaniem kasy szpanuja wsrod panienek i krzywodupcow.

                                        > Jeśli ja kogoś lubię, to nie sikam mu na dywan w salonie.

                                        Ureligijnianie z pomoca terroru panstwowego nie jest dzialaniem z kategorii
                                        lubie.

                                        > > Do mnie
                                        > > powoli dociera, ze postawiono policje w stan gotowosci bo owieczki mialy
                                        > cos
                                        > do powiedzenia swemu pasterzowi.
                                        >
                                        > I czekały z tym do północy, zagrzewając sie wódeczką na oczach swych
                                        regijnych
                                        > rodziców? To się kupy nie trzyma.

                                        Jak wolisz. Nie chcesz widziec, to ja nie bede Cie zmuszal. Moja chata z kraja.
                                        Czas pracuje na rzecz ateizmu. Mnie sie nie spieszy. Mnie interesuje jedynie
                                        skutecznosc. Otwieram usta jedynie aby uspokajac swoje sumienie.
                          • rycho7 Juz wiem: seks 27.12.04, 17:59
                            xiazeluka napisała:

                            > ...

                            Podpowiedz brzmi "xiazeluka napisała"

                            Kto to mogl napisac?

                            Juz wiem: seks. Dlaczego? Bo seks mi sie ze wszystkim kojarzy. Religia mi tego
                            nie zabrania.
                      • rycho7 to ja napisalem post wstepny? 27.12.04, 14:20
                        magdusia8 napisała:

                        > Nie. Rzyganie to jedynie fizjologiczny efekt przebrania miary przez głupią
                        > młodzież. Czy zawsze głupota kojarzy ci się z ateizem? W takim razie - jestem
                        > skłonna ci przytaknąć ;-D

                        Mnie sie nic nie kojarzy. Ja przeczytalem tytul postu wstepnego. Ty jak to
                        katoliczka nie jestes w stanie przeczytac czegos co zaprzecza Twoim
                        twierdzeniom.
                        • magdusia8 Re: to ja napisalem post wstepny? 27.12.04, 14:50
                          Ja słowa postu wstępnego zrozumiałam w ten sposób, że jeśli już ktoś jest w
                          stanie się narąbać jak królik, zarzygać cały kościół i jeszcze przy okazji coś
                          bełkotać, a skierowane to jest przeciwko Kościołowi, to wskazuje to raczej na
                          działania ateistów, niż katolików ... I ja z tym się zgadzam.
                          • rycho7 Sa jedynie pomowienia 27.12.04, 19:03
                            magdusia8 napisała:

                            > skierowane to jest przeciwko Kościołowi, to wskazuje to raczej na
                            > działania ateistów, niż katolików ... I ja z tym się zgadzam.

                            To wskazuje na nieskutecznosc wychowywania przez kosciol i katolickie rodziny.
                            Na oblude tego wychowania. Dowodow na działania ateistów nie ma w tym zadnych.
                            Zero Nul. Sa jedynie pomowienia.
                            • magdusia8 Re: Sa jedynie pomowienia 28.12.04, 08:33
                              Nie, drogi przyjacielu. Nie, kochanie ty moje mało rozgarnięte, bo albowiem w
                              całym artykule anie ma ani słowa, że ta młodzież była wychowywana PO KATOLICKU.
                              Już to wcześniej pisałam, ale proponuję przeczytać artykuł w całości i przestać
                              bredzić, kochane słoneczko, zupełnie od rzeczy .... Równie dobrze mogła to być
                              młodzież wychowana przez antyklerykalnych, twardogłowych komunistów ;-D
                              • rycho7 Sa jedynie pomowienia, oto ich wykaz 28.12.04, 11:32
                                magdusia8 napisała:

                                > Nie, drogi przyjacielu. Nie, kochanie ty moje mało rozgarnięte, bo albowiem w
                                > całym artykule anie ma ani słowa, że ta młodzież była wychowywana PO
                                KATOLICKU.
                                >
                                > Już to wcześniej pisałam, ale proponuję przeczytać artykuł w całości i
                                przestać
                                > bredzić, kochane słoneczko, zupełnie od rzeczy .... Równie dobrze mogła to
                                być
                                > młodzież wychowana przez antyklerykalnych, twardogłowych komunistów ;-D

                                Ateisci nie przymuszaja swych pociech do uczestniczenia w Pasterce. Ateisci nie
                                wypuszczaja swych pijanych pociech po nocy pod pozorem uczestnictwa w Pasterce.
                                To katole wymyslaja sobie organizowanie bojowek uchlanych ateistow.
        • Gość: jeja Re: efekt wprowadzena katechezy do szkol IP: *.238.113.46.adsl.inetia.pl 27.12.04, 12:30
          Tak.
          Mordowanie za pomocą kija bejsbolowego obcych ludzi tez jest przejawem przekory
          i protestu wobec tego co dzieje sie w naszym kraju. A dzieje się wiele złego
          przecież.
          To co zrobili tam w kościele i atak za pomocą bejsbola ta różne formy tego
          samego bandytyzmu.
          Życzę ci żebyś się kiedyś natknął na taką "skrzywdzoną" przez lekcje religji
          młodzież gdzies w ciemnej ulicy.
          Powodzenia.
          • rycho7 z katolicka miloscia odwzajemniem zyczenia 27.12.04, 12:41
            Gość portalu: jeja napisał(a):

            > Życzę ci żebyś się kiedyś natknął na taką "skrzywdzoną" przez lekcje religji
            > młodzież gdzies w ciemnej ulicy.

            Za PRL'u czulem sie bezpieczniej. To bylo ateistyczne zboczenie "poczucia
            bezpieczenstwa". Dzieki Ci katolicki narodzie za likwidacje tego zboczenia.
              • rycho7 kula w plot 27.12.04, 13:07
                Gość portalu: jeja napisał(a):

                > Paszport, bilet i
                > szerokiej drogi zycze.

                Jakis czas temu juz skorzystalem z mozliwosci. Glowe w ciemnej uliczce w Polsce
                nadstawiam od swieta, bardzo rzadko.

                Argument slabiutki. Widac, ze nie jestes w stanie poprawiac Polski. Jedyne co
                takim jak Ty wychodzi to niszczenie.
            • Gość: piotrq przyłączam się do rycha7... IP: *.238.117.62.adsl.inetia.pl 27.12.04, 17:08
              ...z serdecznymi podziękowaniami dla katolickiego narodu za likwidację prlu i
              wraz z nim wygodnych radiowozów nysa zwanych sukami, w których rycho7 z
              ateistyczną pałą u boku czuł się ateistycznie bezpiecznie.

              Rycho narąbał:
              > Za PRL'u czulem sie bezpieczniej. To bylo ateistyczne zboczenie "poczucia
              > bezpieczenstwa". Dzieki Ci katolicki narodzie za likwidacje tego zboczenia.
            • nurni wymsklo sie.... 28.12.04, 00:55
              rycho7 napisał:

              > Za PRL'u czulem sie bezpieczniej. To bylo ateistyczne zboczenie "poczucia
              > bezpieczenstwa". Dzieki Ci katolicki narodzie za likwidacje tego zboczenia

              a poczucie bezpieczenstwa gwarantowal Rysiowi caly wachlarz dzialan
              od Urbana po nieco mniej subtelnego Grzesia Piotrowskiego
              i innych nieznanych sprawcow

              o tym ze w tym kraju nie da sie dzis zyc zapewniala ostatnio TW Nowak
        • dachs Re: efekt wprowadzena katechezy do szkol 27.12.04, 13:30
          rycho7 napisał:
          > Przyznam sie, ze mnie jako ateisty nie podnieca to co jest efektem
          > mlodziezowej przekory wobec tego co sie dzieje na lekcjach religii w
          > szkolach.

          Rychu, moj przyjacielu, daj mi prosze adres sklepu w ktorym zaopatrujesz sie w
          absynt, gdyz z pisania Twojego widze, ze trunek przedniej jakosci jest i do
          dzis jeszcze Cie trzyma.
          Bo na trzezwo chyba bys tego nie wymyslil.
          Nie jestes prawdzie pierwszy co zwykly wandalizm i chamstwo ideologia
          usprawiedliwia, ale wdziek Twojej deklaracji powalil mnie kolana.
          No bo jakos tak Ci wyszlo, ze ta mlodziez - co nie chodzi na lekcje religii, bo
          ateistyczna - oburzona tym co sie na lekcjach religii dzieje (zapewne oburzona
          slusznie) nie ma innego wyjscia, jak tylko dawac upust swojej frustracji
          poprzez zaklocanie obrzadku waznego dla innych ludzi.
          Ze ich nikt nie nauczyl, ze sie w miejscach publicznych nie powinno wulgarnie
          wyrazac (nawet jezeli jest to swiatynia) to juz jest kiepsko. Ze ich natomiast
          ludzie gloszacy tolerancje i szacunek dla innych pogladow usprawiedliwiaja, to
          jest sygnal alarmowy. Czlowiek wychowany w chrzescijanskiej tradycji
          powiedzialby "dzwon na trwoge".
          Trwoga nie przed pijanymi nastolatkami, ale przed pseudoliberalami, ktorzy
          kazdym swoim slowem i uczynkiem udowadniaja, ze gloszone przez nich zasady maja
          zastosowanie tak dlugo, jak dlugo sami nie musza sie do nich stosowac.

          Ty usprawiedliwiasz bezczeszczenie kosciola, XXL martwi sie, ze ktos by mogl
          zbyt ostro potepic zbeszczeszczenie synagogi, ktos inny wysadzi sobie w
          powietrze meczecik.
          A wszystko w imie liberalizmu (bo te katole, te zydy, te muzulmany) i ogolnego
          szczescia na swiecie.
          No to szczesliwego nowego roku, Rychu.
          • rycho7 zachowania stadne w czasie nagonek 27.12.04, 14:49
            dachs napisał:

            > rycho7 napisał:
            > > Przyznam sie, ze mnie jako ateisty nie podnieca to co jest efektem
            > > mlodziezowej przekory wobec tego co sie dzieje na lekcjach religii w
            > > szkolach.
            >
            > Rychu, moj przyjacielu, daj mi prosze adres sklepu w ktorym zaopatrujesz sie
            w
            > absynt, gdyz z pisania Twojego widze, ze trunek przedniej jakosci jest i do
            > dzis jeszcze Cie trzyma.

            Pierwszy i ostatni raz pilem absynt rok temu w barze na Piotrkowskiej w Lodzi.
            Nie jest to jak dla mnie porywajacy napoj. Jak widze trzyma on bardziej Ciebie
            niz mnie. Trzyma Ci poziom argumentacji na poziomie politpoprawnego absyntu.
            Ostatnio widzialem imponujacy wybor absyntow na Vaclavaku w Pradze. Z lewej
            strony twarz do Mustek po srodku. Nie kupilem mimo, ze zostalo mi duzo
            pieniedzy. Pozniej dowiedzialem sie, ze wspolczesne poklitpoprawne absynty
            zawieraja jedynie 10 procent thujonu w stosunku do wlasciwego tradycyjnego
            trunku. Zalecam samoobsluge.

            > Bo na trzezwo chyba bys tego nie wymyslil.

            Mlodziezowa przekore? Czy tez to co slyszalem o agresji na lekcjach religii? A
            po co mialbym cokolwiek wymyslac? Mi to tak na prawde zwisa i powiewa. Lekcji
            religii nie bede modernizowal. Efekty juz widac.

            > Nie jestes prawdzie pierwszy co zwykly wandalizm i chamstwo ideologia
            > usprawiedliwia, ale wdziek Twojej deklaracji powalil mnie kolana.

            Znaczy sie usprawiedliwiam rzygane w kosciele? Tys dobze. Pisalem juz, ze to
            czyn naganny i go nie usprawiedliwiam. Ale dla uzyskania wlasciwego efektu nie
            musisz sobie zaprzatac glowy tym co rzeczywiscie pisalem. Na wszelki wypadek z
            gory sie zgadzam, ze pisalem za malo i za malo przekonywujaco. Przeciez nie
            powiniennem pisac nic innego lecz jedynie potepienia tak jak na stadionie w
            Radomiu w pamietnym roku 1976.

            > No bo jakos tak Ci wyszlo, ze ta mlodziez - co nie chodzi na lekcje religii,
            bo
            > ateistyczna - oburzona tym co sie na lekcjach religii dzieje (zapewne
            oburzona
            > slusznie) nie ma innego wyjscia, jak tylko dawac upust swojej frustracji
            > poprzez zaklocanie obrzadku waznego dla innych ludzi.

            Na lekcje religii chodzi i mlodziez ateistyczna i nieateistyczna. Nie beda sie
            przeciez bachory obijaly po korytarzach. Jak nie czcesz to nie wiesz. Agresywni
            sa raczej z tego co wiem katolicy. Czy sadzisz, ze ateisci nie potrafia ustawic
            swego potomstwa wobec "obowiazku" szkolnego? Po co ateistycznym rodzicom
            klopoty z katolska agresja?

            > Ze ich nikt nie nauczyl, ze sie w miejscach publicznych nie powinno wulgarnie
            > wyrazac (nawet jezeli jest to swiatynia) to juz jest kiepsko.

            Ateisci nie musza po nocy chadzac na Pasterke. Moga sie walnac do wyra. Wyslali
            tam wiec dyzurne bojowki. Na ich oplacenie zbieraja zlote tace.

            > Ze ich natomiast
            > ludzie gloszacy tolerancje i szacunek dla innych pogladow usprawiedliwiaja,
            to
            > jest sygnal alarmowy.

            Szukanie przyczyn to usprawiedliwianie. Chanba myslenia. Amen.

            > Czlowiek wychowany w chrzescijanskiej tradycji
            > powiedzialby "dzwon na trwoge".

            Przezabawny jestes. To mi przypomina alarmy na trwoge antypalestynska i
            antymarokanska u frankofonow. I ja mam sie nabrac, ze mam byc miesem armatnim?
            Sadzisz, ze jako przyzwoitka bede chodzil po domach katolikow i sprawdzal czy
            bachory w Wigilie sie nie uchlaja?

            > Trwoga nie przed pijanymi nastolatkami, ale przed pseudoliberalami, ktorzy
            > kazdym swoim slowem i uczynkiem udowadniaja, ze gloszone przez nich zasady
            maja
            > zastosowanie tak dlugo, jak dlugo sami nie musza sie do nich stosowac.

            Uderzasz w wysokie tony. Ale ja do katolskiej muzyki nie bede tanczyl.
            Cokolwiek bym zrobil to i tak obraze "uczucia".

            > Ty usprawiedliwiasz bezczeszczenie kosciola, XXL martwi sie, ze ktos by mogl
            > zbyt ostro potepic zbeszczeszczenie synagogi, ktos inny wysadzi sobie w
            > powietrze meczecik.

            Masz dowody czy jedynie pomowienia? To katolicka "sprawiedliwosc"?

            > A wszystko w imie liberalizmu (bo te katole, te zydy, te muzulmany) i
            ogolnego
            > szczescia na swiecie.
            > No to szczesliwego nowego roku, Rychu.

            Pojecie liberalizm sprzed 200 lat ma inne znaczenie niz mu po katolicku
            przypisujesz. Czy mozesz sie wyrazac po ludzku?

            Wesolych Swiat, mimo, ze juz minionych
            Szczesliwego Nowego Roku
            no i milego udzialu w zachowaniach stadnych w czasie nagonek.
            • dachs Re: zachowania stadne w czasie nagonek 27.12.04, 15:23
              rycho7 napisał:

              > Masz dowody czy jedynie pomowienia? To katolicka "sprawiedliwosc"?

              Mam dowody:

              > Przyznam sie, ze mnie jako ateisty nie podnieca to co jest efektem
              > mlodziezowej przekory wobec tego co sie dzieje na lekcjach religii w
              > szkolach.

              ... mnie jako ateisty !!!
              To co? Ateista przestaje byc kulturalnym czlowiekiem?

              ... efektem mlodziezowej przekory.

              Kiedys przed KC (PZPR) jakis pijaczek rzygal oparty o latarnie.
              Przechodzacy tamtedy wytworny pan, zatrzymal sie popatrzyl na niego i rzekl:
              Jestem absolutnie panskiego zdania.

              To byl dowcip - Rychu.
              Jakby antycypujacy czasy, kiedy w rzygajacym proletariuszu zamiast zwyczajnego
              chama, bedzie sie widziec idealistycznego kontestatora.
              Te czasy nadeszly szybciej niz myslalem.
              To co Ty napisales, to juz nie dowcip. Ty rzeczywiscie potraktowales pijackie
              chamstwo powaznie, bo Ci akurat pasowalo do ideologii.


              > Pojecie liberalizm sprzed 200 lat ma inne znaczenie niz mu po katolicku
              > przypisujesz. Czy mozesz sie wyrazac po ludzku?

              Naturalnie, ze moge. Ja jestem staroswiecki nieco, wiec takie rzeczy jak
              liberalizm i tolerancja traktuje powaznie.
              Otoz ani jedno, ani drugie nie moze funkcjonowac tylko w jedna strone.
              Inaczej zamienia sie w swoje zaprzeczenie.

              Aby Ci to jeszcze przyblizyc: nie bede sie oburzal kiedy miejscowa komorka
              ateistycznych gorliwcow bedzie przeszkadzac wiernym we mszy, bo od tego oni sa
              ci ateisci.
              Jak wiesz nie jestem politycznie poprawny i nie wierze w realizacje swiata
              opartego na zgodzie i harmonii.
              Stad przyjme z takim samym zrozumieniem napad na kosciol, jak i fakt, ze wierni
              popedza im klonicami kota.
              Dyskomfort bede odczuwal dopiero wtedy, kiedy mi zaczniesz wmawiac (a juz
              wlasnie probujesz), ze oni to robia w imie rozpowszechniania tolerancji.

              Za wskazowki w sprawie absyntu dziekuje. Sam nie uzywam, ale wiedziec warto.

              pozdrawiam

              borsuk

              • rycho7 postepy w "samizdatie" 27.12.04, 18:47
                dachs napisał:

                > Mam dowody:
                >
                > rycho7 napisał:
                > > Przyznam sie, ze mnie jako ateisty nie podnieca to co jest efektem
                > > mlodziezowej przekory wobec tego co sie dzieje na lekcjach religii w
                > > szkolach.

                A co, wedlug Ciebie mam sie podniecac i zadac natychmiastowego zaprzestania
                marnowania pieniedzy z podatkow na lekcje religii w szkolach publicznych? Mam
                swiadomosc, ze moje zdanie maja w d.pie. A ja jestem im wzajemny. Totez sie nie
                podniecam. Czego to jest dowod?

                > ... mnie jako ateisty !!!
                > To co? Ateista przestaje byc kulturalnym czlowiekiem?

                Czy to ja do k.rwy nedzy rzygalem w kosciele? Czy tez katolicka mlodziez, z
                wzorowo katolickich rodzin, wychowywana na lekcjach religii i dowartosciowywana
                przez stale zabiegi kosciola katolickiego? Po co lezli na Pasterke? Jako
                ateisci mogli sie walnac do wyra.

                > Jakby antycypujacy czasy, kiedy w rzygajacym proletariuszu zamiast
                zwyczajnego
                > chama, bedzie sie widziec idealistycznego kontestatora.
                > Te czasy nadeszly szybciej niz myslalem.

                Sadze, ze nie potrafiles przewidywac. Nie Ty jeden.

                > To co Ty napisales, to juz nie dowcip. Ty rzeczywiscie potraktowales pijackie
                > chamstwo powaznie, bo Ci akurat pasowalo do ideologii.

                Ja okradanie mnie poprzez podatki zawsze traktuje powaznie. Religia w szkole
                miala byc panaceum. A byla teologizacja panstwa. Teraz za efekty sa niby winni
                ateisci. To zarty?

                > Aby Ci to jeszcze przyblizyc: nie bede sie oburzal kiedy miejscowa komorka
                > ateistycznych gorliwcow bedzie przeszkadzac wiernym we mszy, bo od tego oni
                sa
                > ci ateisci.

                Kurde mol. Wierzysz w jakies komorki ateistow? To musisz byc Czlowiekiem
                Wielkiej Wiary. Widziales cos takiego kiedys na wlasne oczy. Nie mydl mi tylko
                oczu jakims PZPR'em. Ja nie widzialem i nie wierze.

                > Dyskomfort bede odczuwal dopiero wtedy, kiedy mi zaczniesz wmawiac (a juz
                > wlasnie probujesz), ze oni to robia w imie rozpowszechniania tolerancji.

                Ja Ci wmawiam, ze katolicka mlodziez rzyga w imie tolerancji? Wiesz ja to
                oceniam jedynie w kategoriach znieczulicy spolecznej. Sam jestem grzeszny wiec
                Ci opisze to na wlasnym przykladzie. Bylem kiedys na weselu wiejskim. Gdzies
                juz nad ranem wychodzac za stodole zobaczylem mlodziana w dziwnej pozie.
                Kleczal z tylkiem w gorze buziuchna wtulajac sie w swe rzygowiny. Najwyrazniej
                spal. Samarytanin we mnie podpowiadal mi abym go kopnal w tylek. W stanach
                zagrozenia zycia pozycja na boku jest bezpieczniejsza. Zapobiega udlawieniu sie
                wlasnymi rzygami. Znieczulica spoleczna podpowiedziala mi abym sie powstrzymal.
                No bo jeszcze mlodziana przebudze i mnie pogoni z klonica. Katolicy w kosciele
                w omawianej sprawie mieli taka sama wrazliwosc spoleczna jak ja. Nie czuli sie
                gmina religijna w spoleczenstwie obywatelskim. To przeciez w kraju Ubu, w
                Polsce, czyli nigdzie.

                > Za wskazowki w sprawie absyntu dziekuje. Sam nie uzywam, ale wiedziec warto.

                Jak zrobisz jakies postepy w "samizdatie" to podziel sie wiedza. Potrzeba zdaje
                sie ziele piolunu "wermutu" z Herbapolu.
          • Gość: babariba wolnego dachs'sie. Po twoim post'cie... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 28.12.04, 16:41
            ...byłbym skłonny podejrzewać jednak, że to nie rycho nalewkę na piołudnie przedobrzył smile)) albo inne co niedobre.
            Albo tekstu o którym mowa nie czytałeś. Bo o czym tam mowa? - Ano o tym, że pijane gnoje zakłóciły uroczystości kościelne w noc bożonarodzeniową.
            Skąd tu wniosek, że gnojki mają coś wspólnego z ateizmem, albo jakimś innym ...izmem. Nie mogły się wszystkie niekatolicko wychowane gnoje z województwa (jeśli wierzyć statystykom) zbiec jednego wieczora w jednym kościele... Żeby zrobić bydło w trakcie jednej z najważniejszych w roku liturgii.
            Dla mnie bardziej porażającym jest, iż okaże się zapewne, że sprawcy zadymy na codzień mają piątki z obowiązkowej szkolnej religii (bo świadectwa przy ślubie i innych sytuacjach się przydają), ale ten OBOWIĄZEK nie przekłada się na wkodowanie żadnych zasad.
            I o tym w tym wątku jest po trosze mowa, niestety nie we wszystkich postach.
            PZDR
            *****
            dachs napisał:
            Rychu, moj przyjacielu, daj mi prosze adres sklepu w ktorym zaopatrujesz sie w
            absynt, gdyz z pisania Twojego widze, ze trunek przedniej jakosci jest i do
            dzis jeszcze Cie trzyma.
            Bo na trzezwo chyba bys tego nie wymyslil.
            Nie jestes prawdzie pierwszy co zwykly wandalizm i chamstwo ideologia
            usprawiedliwia, ale wdziek Twojej deklaracji powalil mnie kolana.
            No bo jakos tak Ci wyszlo, ze ta mlodziez - co nie chodzi na lekcje religii, bo
            ateistyczna - oburzona tym co sie na lekcjach religii dzieje (zapewne oburzona
            slusznie) nie ma innego wyjscia, jak tylko dawac upust swojej frustracji
            poprzez zaklocanie obrzadku waznego dla innych ludzi.
            Ze ich nikt nie nauczyl, ze sie w miejscach publicznych nie powinno wulgarnie
            wyrazac (nawet jezeli jest to swiatynia) to juz jest kiepsko. Ze ich natomiast
            ludzie gloszacy tolerancje i szacunek dla innych pogladow usprawiedliwiaja, to
            jest sygnal alarmowy. Czlowiek wychowany w chrzescijanskiej tradycji
            powiedzialby "dzwon na trwoge".
            Trwoga nie przed pijanymi nastolatkami, ale przed pseudoliberalami, ktorzy
            kazdym swoim slowem i uczynkiem udowadniaja, ze gloszone przez nich zasady maja
            zastosowanie tak dlugo, jak dlugo sami nie musza sie do nich stosowac.
            Ty usprawiedliwiasz bezczeszczenie kosciola, XXL martwi sie, ze ktos by mogl
            zbyt ostro potepic zbeszczeszczenie synagogi, ktos inny wysadzi sobie w
            powietrze meczecik.
            A wszystko w imie liberalizmu (bo te katole, te zydy, te muzulmany) i ogolnego
            szczescia na swiecie.
            No to szczesliwego nowego roku, Rychu.
        • Gość: peka Re: efekt wprowadzena katechezy do szkol IP: *.devs.futuro.pl 27.12.04, 16:10
          Cóż za porażająca diagnoza... Proponuję opracować to do formy doktoratu...
          Jutro gnojom znudzi się bluzganie w kościele i po pijaku zakatują jakiegoś
          człowieka. I znowu jakiś baran - czy to ateista czy wierzący będzie pisał że to
          wynik młodzieżowej "przekory". Jeden mędrek będzie piał, że to efekt katechezy w
          szkołach, drugi będzie przekonywał że to skutek lewicowej ateizacji. A gnoje
          będą dalej bezkarnie kupować wódę i po pijaku zagrażać. Bo dla nich jedyna
          ideologia to "urżnąć się i poszaleć".
          • rycho7 Cóż za porażająca diagnoza 27.12.04, 19:10
            Gość portalu: peka napisał(a):

            > Cóż za porażająca diagnoza...

            Pieniadze z podatkow przeznaczane na lekcje religji sa marnowane. Mnie to
            poraza. Mnie tez okradaja podatkami.

            > A gnoje
            > będą dalej bezkarnie kupować wódę i po pijaku zagrażać. Bo dla nich jedyna
            > ideologia to "urżnąć się i poszaleć".

            Zwaz, ze przed Pasterka zazwyczaj bywa RODZINNO-KATOLICKA Wigilia. Mlodziez nie
            musi bezkarnie kupować wódy. Ona sie uchlewa zgodnie ze spolecznymi naukami
            kosciola. Albo scislej zgodnie z obluda ich stosowania.
            • nurni czas przelamac kolejne tabu 28.12.04, 01:15
              rycho7 napisał:

              > Gość portalu: peka napisał(a):

              > > A gnoje
              > > będą dalej bezkarnie kupować wódę i po pijaku zagrażać. Bo dla nich jedyn
              > a
              > > ideologia to "urżnąć się i poszaleć".
              >
              > Zwaz, ze przed Pasterka zazwyczaj bywa RODZINNO-KATOLICKA Wigilia. Mlodziez
              nie
              >
              > musi bezkarnie kupować wódy. Ona sie uchlewa zgodnie ze spolecznymi naukami
              > kosciola. Albo scislej zgodnie z obluda ich stosowania.


              typowy warsztat metodologiczny minister Srody :

              katolicka w przewazajacej mierze Polska ma problemy ze zjawiskiem
              obsikiwania i zarzygiwania zabytkowych budowli
              bo katolicyzm nie wspiera bezpośrednio
              ale tez nie sprzeciwia sie wystarczajaco obsikiwaniu zabytkowych budowli


              proponueje by wraz z likwidacja tradycyjnej rodziny
              zlikwidowac "tradycyjna wigilie"

              jak wyglada tradycyjna wigilia pytaj Rycha
              • Gość: ubu_roy W swieta powinna byc prohibicja. IP: *.nyc.rr.com 28.12.04, 02:14
                Nie mam nic przeciwko temu, by w Wigilie obowiazywal w Katolandzie bezwzgledy
                zakaz picia i sprzedazy alkoholu. Zyjemy w panstwie wyznaniowym wiec najwyzszy
                czas powiedziec sobie prawde: swieta koscielne sa swietami panstwowymi i nalezy
                stosowac wszystkie mozliwe srodki prewencji by nie dochodzilo do zaklocen w ich
                obchodzeniu.
                • nurni Re: W swieta powinna byc prohibicja. 28.12.04, 03:35
                  Gość portalu: ubu_roy napisał(a):

                  > Nie mam nic przeciwko temu, by w Wigilie obowiazywal w Katolandzie bezwzgledy
                  > zakaz picia i sprzedazy alkoholu.

                  cale szczescie

                  martwilismy sie rabbi ze mozesz miec cos przeciw

                  >Zyjemy w panstwie wyznaniowym

                  ty zyjesz w panstwie wyznaniowym ?

                  a jak to mozliwe
                  • magdusia8 Re: W swieta powinna byc prohibicja. 28.12.04, 10:14
                    Ubu roy należy do tej mało rozgarniętej części naszego społeczeństwa, które nie
                    wie, kto w Polsce stanowi prawo i kto je egzekwuje. W swojej zaściankowej
                    naiwności ubu roy sądzi, że to właśnie Kościół, na dodatek katolicki, ma w
                    Polsce przywilej stanowienia prawa, że to kościół ma w swojej władzy
                    sądownictwo powszechne, że własnością Kościoła jest aparat skarbowy ... Cóż,
                    nie należy się dziwić. Jak wiadomo, Polska nie należy do potęg
                    intelektualnych ...
                    • rycho7 typowa obrona klechistanu 28.12.04, 11:37
                      magdusia8 napisała:

                      > Ubu roy należy do tej mało rozgarniętej części naszego społeczeństwa, które
                      nie
                      >
                      > wie, kto w Polsce stanowi prawo i kto je egzekwuje. W swojej zaściankowej
                      > naiwności ubu roy sądzi, że to właśnie Kościół, na dodatek katolicki, ma w
                      > Polsce przywilej stanowienia prawa, że to kościół ma w swojej władzy
                      > sądownictwo powszechne, że własnością Kościoła jest aparat skarbowy ... Cóż,
                      > nie należy się dziwić. Jak wiadomo, Polska nie należy do potęg
                      > intelektualnych ...

                      Powinnas Magdusiu dodac, ze klechy nigdy nikogo nie spalily na stosie. Kaci
                      byli swieccy.
              • rycho7 jak wyglada tradycyjna Wigilia 28.12.04, 11:01
                nurni napisał:

                > jak wyglada tradycyjna wigilia pytaj Rycha

                Wywolany do tablicy chetnie odpowiadam. Jezus urodzil sie w obojetnie innym
                terminie. Klechy nie byly w stanie zwalczyc poganskiego swieta wiec je
                zaanektowali. Tradycja tego swieta jest starsza niz jego zaanektowanie. Wigilia
                jest kontestacja typowo slowianskiego swieta. Nie jest praktykowana poza
                Slowianszczyzna. W typowo slowianskim swiecie chodzilo o uczczenie bogow
                obzarstwem, opilstwem i orgia. Wigilia jest kontestacja slowianskiego obzarstwa
                w czasie katolickiego postu. Wierni tradycyjnie sie uchlali. Mnie moga sie te
                obyczje nie podobac, ale z tradycja nie mam zamiaru walczyc. Wystarczy mi
                zwalczanie zlodzieji w sutannach.
                • magdusia8 Re: jak wyglada tradycyjna Wigilia 28.12.04, 11:08
                  Co to znaczy "złodzieji"? A na marginesie - masz coś wspólego z policją? Bo to
                  jest robota dla policji - walczyć ze złodziejami. Zauważ, że gdy prokuraturzy
                  zechcieli walczyć z Jankowskim, to im tylko smród wyszedł ... Lepiej te sprawy
                  jednak zostawić policji ;-D
                  • rycho7 o inteligencji psow 28.12.04, 11:39
                    magdusia8 napisała:

                    > Co to znaczy "złodzieji"? A na marginesie - masz coś wspólego z policją? Bo
                    to
                    > jest robota dla policji - walczyć ze złodziejami. Zauważ, że gdy prokuraturzy
                    > zechcieli walczyć z Jankowskim, to im tylko smród wyszedł ... Lepiej te
                    sprawy
                    > jednak zostawić policji ;-D

                    Pies wie, zeby nie podchodzic za blisko pana, ktory go kopie.
                • Gość: piotrq sprawdź sobie tumanie ryśku znaczenie kilku słów.. IP: *.238.117.23.adsl.inetia.pl 28.12.04, 13:00
                  ...bo ich używasz w sposób arcyprzedziwny, co mnie skądinąd nie dziwi ze
                  względu na widoczne braki w podstawowej wiedzy pokrywane hucpą (patrz
                  deklarowany przez rysia bezpośredni wgląd w akta inkwizycji).

                  > Klechy nie byly w stanie zwalczyc poganskiego swieta wiec je
                  > zaanektowali. Tradycja tego swieta jest starsza niz jego zaanektowanie.

                  Przyswajanie miejscowych zwyczajów to tradycja stara jak kościół katolicki,
                  zapoczątkowana snem Piotra (czytaj w dziejach apostolskich) o zwierzętach
                  czystych i nieczystych. W czasach przedchrześcijańskich obchodzono obecne Boże
                  Narodzenie jako święto zmarłych i święto końca roku oraz powitanie nowego, jako
                  że przypadała akurat najdłuższa noc w roku, a od tego dnia dzień zaczynał się
                  wydłużać. Wchłanianie miejscowych zwyczajów i obyczajów przez chrześcijaństwo
                  świadczy o jego sile i mądrości. Na przełomie er konkurowało ze sobą w
                  cesarstwie rzymskim mnóstwo religii zbawicielskich, przetrwało i rozwinęło się
                  chrześcijaństwo, bo było najbliżej ludzi, było najbardziej elastyczne i
                  optymistyczne (o czym sami chrześcijanie dziś zapominają).

                  > jest kontestacja typowo slowianskiego swieta. Nie jest praktykowana poza
                  > Slowianszczyzna. W typowo slowianskim swiecie chodzilo o uczczenie bogow
                  > obzarstwem, opilstwem i orgia. Wigilia jest kontestacja slowianskiego
                  obzarstwa

                  Słowo "kontestacja" do sprawdzenia, baranie, w słowniku. Cały passus jest
                  nieprawdziwy, bo dzień ten obchodzono np. wśród Celtów bardzo uroczyście
                  (Stonehenge po to zbudowano). Proponuję ci również analizę słowa "typowo", bo
                  go używasz ni w 52, ni w 55. Urządzano owszem ucztę, na którą zapraszano duchy
                  zmarłych przodków i spożywano strawę umarłych: ryby, grzyby, korzenie i bulwy,
                  susz owocowy, nasiona, w tym strączkowe i zboża. Spożywanie nasion
                  symbolizowało również nadzieję na zmartwychwstanie roślinności i dobre zbiory.
                  Polecam np. Eliadego do czytania, baranie.
                  • rycho7 dziekuje za dodanie szczegolow 28.12.04, 14:18
                    Gość portalu: piotrq napisał(a):

                    > ...bo ich używasz w sposób arcyprzedziwny, co mnie skądinąd nie dziwi ze
                    > względu na widoczne braki w podstawowej wiedzy pokrywane hucpą (patrz
                    > deklarowany przez rysia bezpośredni wgląd w akta inkwizycji).
                    >
                    > > Klechy nie byly w stanie zwalczyc poganskiego swieta wiec je
                    > > zaanektowali. Tradycja tego swieta jest starsza niz jego zaanektowanie.
                    >
                    > Przyswajanie miejscowych zwyczajów to tradycja stara jak kościół katolicki,
                    > zapoczątkowana snem Piotra (czytaj w dziejach apostolskich) o zwierzętach
                    > czystych i nieczystych. W czasach przedchrześcijańskich obchodzono obecne
                    Boże
                    > Narodzenie jako święto zmarłych i święto końca roku oraz powitanie nowego,
                    jako
                    >
                    > że przypadała akurat najdłuższa noc w roku, a od tego dnia dzień zaczynał się
                    > wydłużać. Wchłanianie miejscowych zwyczajów i obyczajów przez chrześcijaństwo
                    > świadczy o jego sile i mądrości. Na przełomie er konkurowało ze sobą w
                    > cesarstwie rzymskim mnóstwo religii zbawicielskich, przetrwało i rozwinęło
                    się
                    > chrześcijaństwo, bo było najbliżej ludzi, było najbardziej elastyczne i
                    > optymistyczne (o czym sami chrześcijanie dziś zapominają).
                    >
                    > > jest kontestacja typowo slowianskiego swieta. Nie jest praktykowana poza
                    > > Slowianszczyzna. W typowo slowianskim swiecie chodzilo o uczczenie bogow
                    > > obzarstwem, opilstwem i orgia. Wigilia jest kontestacja slowianskiego
                    > obzarstwa
                    >
                    > Słowo "kontestacja" do sprawdzenia, baranie, w słowniku.

                    Wiec, sobie sprawdz.

                    > Cały passus jest
                    > nieprawdziwy, bo dzień ten obchodzono np. wśród Celtów bardzo uroczyście
                    > (Stonehenge po to zbudowano). Proponuję ci również analizę słowa "typowo", bo
                    > go używasz ni w 52, ni w 55. Urządzano owszem ucztę, na którą zapraszano
                    duchy
                    > zmarłych przodków i spożywano strawę umarłych: ryby, grzyby, korzenie i
                    bulwy,
                    > susz owocowy, nasiona, w tym strączkowe i zboża. Spożywanie nasion
                    > symbolizowało również nadzieję na zmartwychwstanie roślinności i dobre
                    zbiory.
                    > Polecam np. Eliadego do czytania, baranie.

                    Coz jest nieprawdziwego w tym co potwierdzasz? Sila mimikry katolikow? Wcale
                    temu nie przeczylem.
    • xiazeluka Ciąg dalszy: 27.12.04, 11:59

      > Tej samej nocy dziewczynę z izby wytrzeźwień odebrali rodzice...

      ...w osobach Kretyna52 i jego męża, znanego afroamerykańskiego geja Abdullaha
      ibn Dawida, byłego boksera wagi superciężkiej, obecnie na rencie z powodu
      ubytków mózgu. Rodzice dziewczyny zgłosili zastrzeżenia co do jakości pracy
      tutejszego przybytku; pani*** Kretyn52 oświadczył, że katopedofile winni
      trzymać łapy z dale od jego przybranej córki i nie dał sobie za nic
      wytłumaczyć, że faceci w czarnych szatach to nie klerycy, tylko policjanci z
      prewencji, a ten gość ubrany na biało to nie biskup w sutannie, jeno lekarz
      dyżurny w służbowym kitlu. Omyłka Kretyna wynikła zapewne z jego stanu - był
      bardziej pijany od swej latorośli, którą przyjechał odebrać. Jego mąż,
      Abdullah, równiez nie był zadowolony, co wyraził następująco: "Eeeee...
      bleeeee... chrm, chrm..." Niestety, Abdullah dopiero czeka na lobotomię, więc
      sens jego oświadczeń pozostanie przez jeszcze jakiś czas niejasny. Córka
      państwa Kretynów na pożegnanie zwymiotowała na schody, przez parę osób
      wchodzących lub wychodzących z Izby Wytrzeźwień poślizgnęło się i uświniło
      sobie ubrania. Śmiechu było co niemiara.

      ***Kretyn52 w swoim związku jest tym biernym.
      • pl.adex A co jest w Gorzowie do zabawy dla mlodych 27.12.04, 12:20
        Wyglada na to ze w Gorzowie Wielkopolskim jak przypadlo na typowa polska
        prowincjonalna dziure,co prawda z tramwajami ale dziure,to ta biedna mlodziez
        nie ma nic innego do roboty albo chodzic na pasterki i msze swiete lub sie
        upijac nie ma tam dla nich kin,kawiarni,zabaw a moze po prostu ich nie stac na
        nic innego tylko sie upic tanim piwem.Szkoda tych mlodych ludzi ze nie moga
        zanlezc sobie w tym zapyzialym miescie innej rozrywki.W Prusach miasto
        Landsberg slynne bylo z tego ze deportowani tam ludzi niewygodnych z innych
        rejonow Prus a teraz widac ze tam nedza i zarowno Ci co krzycza pod kosciolem i
        ci co ublizaja ksiedzu i ci co sie zarliwie modla wszyscy bezrobotni a jedyna
        osoba zatrudniona jest ksiadz.Co za zycie.
      • Gość: XXL Re: Rośnie nam wspaniała, ateistyczna młodzież .. IP: *.tinet / *.tinet.pl 27.12.04, 12:27
        andrzejg napisał:

        > skąd taki wniosek,że to jest ateistyczna młodzież

        Ateista - jak sama nazwa wskazuje nie wierzący w Boga.
        ( wierzący byli na pasterce )

        > Podejrzewa,że jakby się tak przyglądnąć rodzinom,to na zewnątrz,tak z fasady
        > są to ludzie wierzący,uczęszczający do koscioła...wychowanie zaszwankowało?

        Taaaa, raczej to są efekty indoktrynacji młodzieży i propagandy publikatorów.
        Nagonki na ludzi wierzących, księży.
        I deprecjacji roli rodziny w wychowaniu dzieci.

        Taaa "róbta co chceta"
        (ja wcale się Owsiaka nie czepiam, tylko to hasło doskonale pasuje do sytuacji)
        • Gość: AndrzejG Re: Rośnie nam wspaniała, ateistyczna młodzież .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 12:54
          > Taaaa, raczej to są efekty indoktrynacji młodzieży i propagandy publikatorów.
          > Nagonki na ludzi wierzących, księży.I deprecjacji roli rodziny w wychowaniu
          dzieci.
          >
          > Taaa "róbta co chceta"
          > (ja wcale się Owsiaka nie czepiam, tylko to hasło doskonale pasuje do
          sytuacji)
          >

          To publikatory mają większy wpływ na wychowanie dzieici ,niz przykład w
          rodzinie?A religia w szkołach?Nie ma żadnego wpływu?

          Wiesz co?
          Wychowuję dzieci bez szastania Bogiem.Mają dostep do wszelkiego rodzaju
          publikatorów i nie wyobrażam sobie ,aby zachowywali sie w ten sposób.
          Zwalanie wszystkiego na ateistyczne wychowanie jest nadużyciem z Twojej
          strony.Przyjżyj sie praktykującym rodzinom i ich dzieciom.

          A.


          • Gość: XXL Re: Rośnie nam wspaniała, ateistyczna młodzież .. IP: *.tinet / *.tinet.pl 27.12.04, 13:24
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > To publikatory mają większy wpływ na wychowanie dzieici ,niz przykład w
            > rodzinie?A religia w szkołach?Nie ma żadnego wpływu?

            Widzisz, jeśli z jednej strony ktoś będzie wpajał młodym jakieś normy
            postępowania, trudne i wymagające poświęceń a z drugiej strony publikatory
            będą wyśmiewać te normy jako głupie i staromodne, krzewć kult siły i cwaniactwa
            to osoba o słabym charakterze wybierze łatwiznę.
            Niestety, efekty są coraz bardziej widoczne w brutalizacji życia.

            > Zwalanie wszystkiego na ateistyczne wychowanie jest nadużyciem z Twojej
            > strony.

            Wychowanie ateistyczne traktuję jako szeroko rozumiane zaprzeczenie
            tradycyjnego wychowania.
            Bo dziś niestety zwalcza się jedną opcję wychowania, nie dając nic w zamian.

            > Przyjżyj sie praktykującym rodzinom i ich dzieciom.

            Niestety wpływ polityki medialnej dotyczy wszystkich, choć w rodzinach
            praktykujących jest wybryków zdecydowanie mniej. (ktoś tu na forum
            przytaczał nawet takie badania)
            • andrzejg Re: Rośnie nam wspaniała, ateistyczna młodzież .. 27.12.04, 13:36
              Gość portalu: XXL napisał(a):

              > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
              >
              > > To publikatory mają większy wpływ na wychowanie dzieici ,niz przykład w
              > > rodzinie?A religia w szkołach?Nie ma żadnego wpływu?
              >
              > Widzisz, jeśli z jednej strony ktoś będzie wpajał młodym jakieś normy
              > postępowania, trudne i wymagające poświęceń a z drugiej strony publikatory
              > będą wyśmiewać te normy jako głupie i staromodne, krzewć kult siły i
              cwaniactwa to osoba o słabym charakterze wybierze łatwiznę.
              > Niestety, efekty są coraz bardziej widoczne w brutalizacji życia.

              Czyli jest to efekt nieumiejętnego wychowywania,tyle że niekoniecznie
              ateistycznego.Można wyznawać normy i zasady bez wiary w Boga,a Ty pisząc
              o ateistycznej młodzieży z góry zakładasz wadliwość takiego sposobu wychowania.
              Jak już napisałem - nie wiesz czy ta młodzież jest ateistyczna,czy z rodzin
              o innych wyzananiach,czy z rodzin katolickich.
              To tyle.
              Nie zrozum mnie ,że popieram takie ekscesy.Są ze wszech miar złe i nalezy je
              tępić.

              A.




              >
              > > Zwalanie wszystkiego na ateistyczne wychowanie jest nadużyciem z Twojej
              > > strony.
              >
              > Wychowanie ateistyczne traktuję jako szeroko rozumiane zaprzeczenie
              > tradycyjnego wychowania.
              > Bo dziś niestety zwalcza się jedną opcję wychowania, nie dając nic w zamian.
              >
              > > Przyjżyj sie praktykującym rodzinom i ich dzieciom.
              >
              > Niestety wpływ polityki medialnej dotyczy wszystkich, choć w rodzinach
              > praktykujących jest wybryków zdecydowanie mniej. (ktoś tu na forum
              > przytaczał nawet takie badania)
              • Gość: XXL Re: Rośnie nam wspaniała, ateistyczna młodzież .. IP: *.tinet / *.tinet.pl 27.12.04, 15:10
                andrzejg napisał:

                > Czyli jest to efekt nieumiejętnego wychowywania,tyle że niekoniecznie
                > ateistycznego.

                Jak już wyżej pisałem, to efekt między innymi antykatolickiej
                propagandy medialnej. I deprecjacji wychowania w rodzinie.

                > Można wyznawać normy i zasady bez wiary w Boga,a Ty pisząc
                > o ateistycznej młodzieży z góry zakładasz wadliwość takiego sposobu
                > wychowania.

                Można, ja tylko wskazuję na zubne skutki antyreligijnej nagonki.

                > Jak już napisałem - nie wiesz czy ta młodzież jest ateistyczna,czy z rodzin
                > o innych wyzananiach,czy z rodzin katolickich.

                To JEST młodzież ateistyczna, nie wierząca.
                A tu nie ma znaczenia jakiego wyznania byli rodzice,
                światopogląd nie jest dziedziczny. Każdy odpowiada za siebie.
                • Gość: AndrzejG Re: Rośnie nam wspaniała, ateistyczna młodzież .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 15:36
                  > To JEST młodzież ateistyczna, nie wierząca.
                  > A tu nie ma znaczenia jakiego wyznania byli rodzice,
                  > światopogląd nie jest dziedziczny. Każdy odpowiada za siebie

                  To była młodzież pijana,a w tym stanie różne fioły wpadają do głowy.
                  Chyba ,że za pijaństwo z mety jest się wykluczonym z kościoła i wpisanym
                  w ateizm.Masz rację,że młodzież katolicka nie powinna się tak zachowywać,
                  ale nie dasz głowy czy tak się nie zachowała.
                  Zresztą,pewnie była to mieszanka z prowodyrem,a reszta zabaniaczona
                  poszła za nim.
                  • antyk52 Re: Rośnie nam wspaniała, ateistyczna młodzież .. 27.12.04, 16:13
                    > To była młodzież pijana,a w tym stanie różne fioły wpadają do głowy.
                    > Chyba ,że za pijaństwo z mety jest się wykluczonym z kościoła i wpisanym
                    > w ateizm.Masz rację,że młodzież katolicka nie powinna się tak zachowywać,
                    > ale nie dasz głowy czy tak się nie zachowała.

                    Ja jestem dać na 99,9% głowe, że to nie była młodzież katolicka smile Byłem nie
                    raz pijany, widziałem pijanych znajomych (ateistów i nie ateistów) i nigdy
                    nikomu nie przyszło do głowy takie zachowanie (pluli na kościół bo pluli, ale
                    żeby wybrać się narąbanym podczas Pasterki do kościoła i robic takie ekscesy...
                    i to mając 16 lat !!!???). "Młodzieńczy bunt", "pijacka fantazja" ??? No prosze
                    Cie, zastanów się chociaż przez chwile... można wrócić o 6 nad ranem do domu,
                    zniszczyć przystanek autobusowy, podpalić kosz na śmieci, to są "typowe"
                    zachowania pijanej młodzieży, ale wejście do kościoła i ubliżanie księdzu... no
                    to sie chyba nie zdarza na codzień i nie jest "normalne" nawet jak na pijaną
                    młodzież. Nie widzisz tutaj głębszego problemu??? Akurat postanowili się wyżyć
                    na kościele i biskupie, no ciekawe, ciekawe...