Z cyklu: Luzer poleca - "Kto na SLD..." Prowokata - błyskotliwy debiut

06.06.01, 22:03
Prowokat
„Kto na SLD głosuje ten jest Kurwa głupim CHUJEM”

Mamy tu do czynienia z utworem literackim, uderzającym czytelnika, z jednej
strony, zwięzłością i, tym samym, zwartością formy, a z drugiej – ogromnym
nasyceniem, w najwyraźniejszy sposób, wielkim ładunkiem ekspresji.
Bezsprzecznie wskazuje na to użycie wyrazów silnie emocjonalnie nacechowanych,
takich właśnie jak: „kurwa”, „chujem”. Co więcej, przedmiot do którego odnosi
się porównanie, będące już w zasadzie całością utworu, w tym przypadku – ów
przysłowiowy „chuj”, został jeszcze dodatkowo wsparty w swym emocjonalnym
oddziaływaniu, przydawką-epitetem: „głupi”. Przekaz myślowy u autora jest tak
niesamowicie intensywny, że samo słowo-klucz: „chuj”, już nie wystarcza. Aby
utwór mógł odnieść pożądany skutek, aby był w stanie wyrazić najgłębsze warstwy
odczuć podmiotu lirycznego, „chuj”, w odniesieniu do adresata utworu nie może
być zwyczajny, musi być co najmniej „głupi”, a teza owego emocjonalnego zwrotu
do adresata jest jeszcze dodatkowo wyróżniona jakże emocjonalnym, z jednej
strony, a jakże polskim z drugiej, wtrąceniem: „kurwa”. Ten znak, subtelnie
wysłany przez liryczne „ja”, dowodzi, iż utwór możemy bez wahania zaliczyć do
patriotycznej liryki zwrotu.
Ów stylistyczny zabieg poraża prostotą geniuszu. Dzięki niemu autor osiąga
jednocześnie swa cele: podnosi ekspresywną temperaturę wypowiedzi, powiewając
jednocześnie, poprzez użycie tego najbardziej już polskiego ze słów, jakby
biało-czerwoną chorągiewką. Owego słowa nikt już dziś nie kojarzy z martwym
językiem cezarów. Polszczyzna ocaliła ów wyraz i podniosła go do rangi
uniwersalnej – Polak potrafi za jego pomocą wyrazić niemal wszystko: od
prostego sygnału określającego przynależność do swej nacji, poprzez gorące
uczucia patriotyczne, aż do głębokiego, egzystencjalnego smutku,
rozdzierającego serce i umysł wrażliwej jednostki.
Autor, o filuternym literackim pseudonimie: „Prowokat” (filuternym – bo
oczywiście nikogo nie prowokuje, po prostu gorąco wyraża to co mu w
duszy „grla”wink otacza owe słowa – stygmaty polskiego cierpienia, szczególnym
kultem.
Należy zwrócić uwagę, iż wyrazy owe pisane są: „kurwa” – inicjalną wielką
literą, a „chujem” – wyłącznie wielkimi literami. Być może właśnie akurat taka
pisownia tego drugiego słowa („CHUJEM”wink wskazuje na ukryte egzystencjalne
cierpienia autora, wynikające z zakorzenionych głęboko, zadawnionych jeszcze z
dzieciństwa, kompleksów. Usilne dążenie, poprzez taką, a nie inną zewnętrzną
formę tego słowa, do jego hiperbolizacji, na taką interpretacją mogłoby
wskazywać.
Aby nie zostać posądzonym o jednostronność interpretacyjną, mogę wysnuć tu
alternatywną hipotezę: otóż ta pisownia (wyłącznie wielkimi literami – przy
jednoczesnym napisaniu swego literackiego pseudonimu – małymi!!! (sic!!!)
przyp. – Luzer) może jeszcze sugerować, iż słowo to jest tak, dla autora,
ważkie, iż nastąpiła tu pełna identyfikacja twórcy ze swoim dziełem. Autor
podświadomie utożsamia się z napisanym przez siebie wyrazem, stąd owa
staranność
w wykreowaniu jego formy. Ponieważ obok staranności i dążności do wyodrębniania
owego „osobosłowa” spośród innych zwykłych wyrazów, występuje tu jednocześnie
i, niewątpliwa hiperbolizacja, należy, być może przyjąć hipotezę, iż zachodzi
tu pewna koegzystencja tej tezy z, wspomnianą już wcześniej, tezą o kreatywnej
roli kompleksu małego członka, w twórczości literackiej.
Biorąc pod uwagę wszystkie wymienione aspekty, toposy i wysyłane przez
autora sygnały, należy tu stwierdzić, iż mamy tu do czynienia z bardzo śmiałą,
zarówno pod względem formalnym (jakże świadoma rezygnacja z interpunkcji!), jak
i treściowym, próbą odnowienia formy inwokacyjnej liryki patriotycznej, na
mocnej, niemal freudystycznej, podbudowie psychologicznej.
Już z utęsknieniem czekamy na kolejny, po owym błyskotliwym debiucie, utwór
Prowokata, niewątpliwie nowej, młodej gwiazdy polskiej literatury współczesnej.
    • Gość: Martin Na świętego Gramatyka Interpunktora! IP: *.dialup.medianet.pl 06.06.01, 22:13
      Luzer, katastrofalnie nadużywasz przecinków!

      Przydałoby się też na wstępie krótkie streszczenie dla mniej cierpliwych...

      M
      • luzer Re: Dla Martina 06.06.01, 22:26
        Gość portalu: Martin napisał(a):

        > Luzer, katastrofalnie nadużywasz przecinków!
        >
        > Przydałoby się też na wstępie krótkie streszczenie dla mniej cierpliwych...
        >
        > M

        Pozdrawiam Cię, Martinie. Wcale nie nadużywam przecinków. Jeśli wnikliwie
        wczytasz się w tekst, stwierdzisz, że wszystkie (no, może prawie wszystkiewink) są
        na swoim miejscu. Po prostu analiza dzieła tak głębokiego i genialnego, jak utwór
        Prowokata, wymaga odpowiednio rozbudowanych i, tym samym, skomplikowanych
        struktur składniowych. Ja nie mam w sobie tyle geniuszu, co on, by - ot tak
        sobie, tę całą interpukcję odrzucić.
        Jeszcze raz pozdrawiam.
    • Gość: Perła Re: Z cyklu: Luzer poleca - IP: 213.76.64.* 06.06.01, 22:13
      Myślę, że to zbyt powierzchowna analiza twórcy tak
      znakomitego wątku. Spodziewam się, że jego twórczość
      dotrze pod strzechy. Ba, twórcy filmowi mają znakomity
      temat. Będzie on natchnieniem dla poetów, inspiracją
      dla filozofów, potęgą dla inżynierów. Ale dla
      mnie "Prowokat" zasługuje głównie na kopa w d... Cóż
      chcesz Luzer, jam prostak jest.
      • luzer Re: Z cyklu: Luzer poleca - 06.06.01, 22:21
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Ale dla mnie "Prowokat" zasługuje głównie na kopa w d... Cóż
        > chcesz Luzer, jam prostak jest.

        Ależ Perła, nie odczytuj dzieła Prowokata tak powierzchownie: Ty tylko "plwasz na
        skorupę", a co z "zstępowaniem do głębi"???!!!
        • Gość: Perła Re: do Luzera- chrońmy dobytek artystyczny ludzkości IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.01, 22:43
          Ależ Luzer, czy nie dostrzegasz, że oto słowa "kopa w d..." jest moją
          entuzjastyczną reakcją na raczkującą twórczość Prowokata? Poprzez swoje jakże
          znakomite dzieło pobudził mnie do CZYNU. Czyż nie jest to przyczynek do jego,
          Prowokata chwały? Jeżeli sztuka wytworzyła dzieło DOSKONAŁE to jest nim
          niewątpliwie wątek jego. Rzecz w tym abyśmy ochronili geniusza przed upadkiem i
          ZAPOMNIENIEM. Bo potomni nam tego nie wybaczą.
          • luzer Re: do Luzera- chrońmy dobytek artystyczny ludzkości 06.06.01, 23:07
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > Ależ Luzer, czy nie dostrzegasz, że oto słowa "kopa w d..." jest moją
            > entuzjastyczną reakcją na raczkującą twórczość Prowokata? Poprzez swoje jakże
            > znakomite dzieło pobudził mnie do CZYNU. Czyż nie jest to przyczynek do jego,
            > Prowokata chwały? Jeżeli sztuka wytworzyła dzieło DOSKONAŁE to jest nim
            > niewątpliwie wątek jego. Rzecz w tym abyśmy ochronili geniusza przed upadkiem i
            > ZAPOMNIENIEM. Bo potomni nam tego nie wybaczą.

            Aaaa, jeżeli tak, to zgoda między nami. Też sądzę, że Prowokat w głębi swojego
            szczerego, do bólu, serca pragnąłby "ruszyć z posad bryłę świata", pomimo
            przewrotnej nieco retoryki. Jeżeli istotnie Ciebie pobudził (to znaczy: jeśli
            czujesz się pobudzony), to nie pozostaje mi nic innego tylko zgodzić się z Tobą.
            A tak w ogóle to napiłbym się jakiejś Perły, na przykład...
            • Gość: Perła Re: do Luzera- chrońmy dobytek artystyczny ludzkości IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.01, 23:32
              luzer napisał(a):

              > Gość portalu: Perła napisał(a):
              >
              > > Ależ Luzer, czy nie dostrzegasz, że oto słowa "kopa w d..." jest moją
              > > entuzjastyczną reakcją na raczkującą twórczość Prowokata? Poprzez swoje ja
              > kże
              > > znakomite dzieło pobudził mnie do CZYNU. Czyż nie jest to przyczynek do je
              > go,
              > > Prowokata chwały? Jeżeli sztuka wytworzyła dzieło DOSKONAŁE to jest nim
              > > niewątpliwie wątek jego. Rzecz w tym abyśmy ochronili geniusza przed upadk
              > iem i
              > > ZAPOMNIENIEM. Bo potomni nam tego nie wybaczą.
              >
              > Aaaa, jeżeli tak, to zgoda między nami. Też sądzę, że Prowokat w głębi swojego
              > szczerego, do bólu, serca pragnąłby "ruszyć z posad bryłę świata", pomimo
              > przewrotnej nieco retoryki. Jeżeli istotnie Ciebie pobudził (to znaczy: jeśli
              > czujesz się pobudzony), to nie pozostaje mi nic innego tylko zgodzić się z Tobą
              > .
              > A tak w ogóle to napiłbym się jakiejś Perły, na przykład...

              z tego co wiem to Lecha preferujesz niestety. W ogóle to Ty lubisz prezydentów.

              • luzer Re: do Luzera- chrońmy dobytek artystyczny ludzkości 06.06.01, 23:40
                Gość portalu: Perła napisał(a):

                > z tego co wiem to Lecha preferujesz niestety.

                No tak tego Lecha toleruję. Może nie rewelacja, ale przynajmniej dla mnie nie
                jest toksyczny. Tak mi jednak reklamowałeś tę Perłę, że nabrałem smaku...

                > W ogóle to Ty lubisz prezydentów.

                Wiesz, nie zastanawiałem się nad tym, ale istotnie, wolę ich od monarchów,
                biskupów, papieży i innych "dożywotniaków".
                >

              • Gość: Al Re: do Perły- chrońmy dobytek artystyczny ludzkości IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 07.06.01, 08:47
                Tak czy inaczej jedno jest uzupełnieniem drugiego:

                plwaj na skorupę
                daj kopa w d...ę

                I rym jest i srodki odpowiednie do klasy dzieła.....
      • Gość: tyu Re: Popieram szczytne zamiary Perły dot. kopa w... prokurata IP: *.BMJ.net.pl 06.06.01, 22:23
        ...pomimo faktu, że prostakiem się mieni.
        Luzer!
        Czy nie zanadto narażasz młodą, niedojrzałą psychikę prowokata.
        Jeszcze gotów spocząć na laurach po tak gorącym przyjęciu debiutu!
        Dlatego, jak w tytule.
        • luzer Re: Do zuchwalca Tyu 06.06.01, 22:32
          Gość portalu: tyu napisał(a):

          > Luzer!
          > Czy nie zanadto narażasz młodą, niedojrzałą psychikę prowokata.

          Niedojrzałą? Śmiesz tak twierdzić po jego debiucie aż porażającym swą
          dojrzałością? Przegiąłeś, Tyu! Wyzywam Cię na pojedynek na ogórki!!!

          > Jeszcze gotów spocząć na laurach po tak gorącym przyjęciu debiutu!

          Nie sądzę, w publicznych kiblach jest teraz od groma pustych ścian!

          Pozdrowionka!!!!

          • Gość: tyu Re: Do literaturoznawcy Luzera IP: *.BMJ.net.pl 06.06.01, 22:36
            Fakt, nie pomyślałem o tych, jakże kuszących młodych geniuszy przestrzeniach...
            Cześć Ci!
    • jurek1 Re: Z cyklu: Luzer poleca - 06.06.01, 22:36
      Luzer czy nie uważasz, że w swojej błyskotliwej analizie nie uwzględniłeś
      aspektów wynikających z teorii Freuda. Wiem, że niektórzy ją odrzucają, ale w
      tym przypadku ....

      Podrawiam
      • luzer Re: Do Jurka 06.06.01, 22:47
        jurek1 napisał(a):

        > Luzer czy nie uważasz, że w swojej błyskotliwej analizie nie uwzględniłeś
        > aspektów wynikających z teorii Freuda. Wiem, że niektórzy ją odrzucają, ale w
        > tym przypadku ....
        >
        > Podrawiam

        Ooo... Jestem urażony, Jurku! Nie doczytałeś do końca! Wiem, że nieelegancko
        cytować siebie samego, ale cóż nie ma rady, bo wyjdę na ignoranta, (a zatem
        cytuję): "...mamy tu do czynienia z bardzo śmiałą(...)próbą odnowienia formy
        inwokacyjnej liryki patriotycznej, na mocnej, niemal freudystycznej, podbudowie
        psychologicznej." (koniec cytatu)
        No? I co ty na to? Uwzlędniłem Zygmusia czy nie?

        Pozdrufka.

        • jurek1 Re: Do Jurka 06.06.01, 22:55
          Chylę czoła. Nie powinienem siadać przy komputerze po przejechaniu 1500 km
          przez środkową Europę.
          • luzer Re: Do Jurka 06.06.01, 23:01
            jurek1 napisał(a):

            > Chylę czoła. Nie powinienem siadać przy komputerze po przejechaniu 1500 km
            > przez środkową Europę.

            W ogóle nie powinieneś aż tyle jechać! Zgroza, co się dzieje na szosach!!

            • Gość: TEREK Re: Do Luzera IP: *.chello.pl 06.06.01, 23:28
              luzer napisał(a):

              > jurek1 napisał(a):
              >
              > > Chylę czoła. Nie powinienem siadać przy komputerze po przejechaniu 1500 km
              >
              > > przez środkową Europę.
              >
              > W ogóle nie powinieneś aż tyle jechać! Zgroza, co się dzieje na szosach!!
              >
              A tu mnie Luzer zaskoczył! Myślałem, że on tylko w książkach siedzi (elokwencja,
              eruducja i co jeszcze - może uroda, emanuje od niego na odległość). A on ma
              jeszcze czas na poruszanie się po szosach, tak wnioskuję, bo wie on, co się na
              nich dzieje. Luzer, tak poważnie, świetnie piszesz, ale zbyt długo; wszak w
              ograniczoności przejawia się mistrz (Goethe, zapewne mnie poprawisz z cytatem).
              Czy zapomniałeś mi już Prof S. Zrobiłeś, oczywiście, bardzo długi wywód na ten
              temat.
              Serdecznie Cię pozdrawiam.



              • luzer Re: Do Luzera 06.06.01, 23:34
                Terku drogi, pozdrawiam Cię serdecznie i już spieszę z wyjaśnieniem, co do
                długości wywodu - utwór Prowokata porażał zwięzłością, jego analiza musiała być
                zatem porażająca rozwlekłością. Tak w ogóle, to planowałem zrobić to w kilku
                odcinkach, ale leniwy jestem z natury i skończyło się (na szczęście!!!) na
                jednym tekście. Pozdrawiam jeszcze razik!
                • Gość: TEREK Re: Do Luzera IP: 62.179.20.* 07.06.01, 00:53
                  Luzer, choć wywołałeś temat CHUJ'owy, to dyskusja była wzorowa. Nawet było o
                  Freudzie, a i on mółby wiele na ten temat powiedzieć.
                  Co do chuja, to trudno mówić, że jest głupi, skoro daje radość życia. Nie
                  wymaga się od niego mądrości lecz sprawności. Tak więc lepiej mówić o załamanym
                  niż o głupim.

                  A poza tym Dobrej Nocy, ja jeszcze godzinkę popracuję.
        • Gość: Martin Re: Do Jurka IP: *.dialup.medianet.pl 06.06.01, 23:26
          Weź Jurkupod uwagę, że znakomita analiza Luzera
          jest tylko wstępem do badań nad jego nowym
          odkryciem literackim. Wątki freudowskie
          niewątpliwie będą drążone przez przyszłych
          badaczy. Choćby ów motyw tęsknoty do łona
          matki (zwróć uwagę na pełną dramatyzmu
          pisownię wyrazu "Kurwa" z wielkiej litery),
          a w warstwie formalnej - użycie trocheicznej
          metryki typowej dla dziecinnych wyliczanek
          (schemat [=-=-=-=-/=-=-=-=-] - jak w klasycznym
          "ene due like fake torba borba usme smake").

          Pozdrawiam serdecznie
          Martin
          • luzer Re: Do Martina 06.06.01, 23:44
            Brawo, Martinie! Na stopy akcentowe nie zwróciłem, w pośpiechu, uwagi! Twoja
            uwaga jest niezwykle trafna, a jakie daje możliwości interpretacyjne!!!....

            Bardzo serdecznie pozdrawiam (mam nadzieję, że nie po raz ostatni).
            • Gość: Martin Re: Do Luzera. IP: *.dialup.medianet.pl 07.06.01, 00:02
              I ja. Wszystkiego!

              PS Furda przecinki, pomogły mi przeczytać Twój tekst jednym tchem bez
              zadławienia się ze śmiechu.
              • Gość: Arek Re: Do Luzera. IP: *.abo.wanadoo.fr 07.06.01, 01:06
                Panowie o czym tu mowa, toz to poezja stadionowa.
                • luzer Re: Do Arka 07.06.01, 01:34
                  Gość portalu: Arek napisał(a):

                  > Panowie o czym tu mowa, toz to poezja stadionowa.

                  Arku, nie znasz się widocznie na poezji. Uwierz fachowcom: wiersz Prowokata to
                  piękna, głęboka, mądra i jakże wzruszająca poezja.

                  • Gość: Róża Re: IP: 212.160.135.* 07.06.01, 09:32
                    luzer napisał(a):

                    > Gość portalu: Arek napisał(a):
                    >
                    > > Panowie o czym tu mowa, toz to poezja stadionowa.
                    >
                    > Arku, nie znasz się widocznie na poezji. Uwierz fachowcom: wiersz Prowokata to
                    > piękna, głęboka, mądra i jakże wzruszająca poezja.
                    >

                    Troszeczkę się pogubiłeś, to nie jest poezja, to uosobienie prozy. A tak poważnie
                    chciałabym wiedzieć czy wasze wysiłki nie pójdą na marne. Pomysł i zabawa
                    doskonała ale przecież on tego nie przeczyta. Zabraknie cierpliwości.
                    Pozdrawiam autora szatańskich pomysłów
                    • luzer Re: Do jednej, jedynej z tysiąca Róż! 07.06.01, 23:15
                      Gość portalu: Róża napisał(a):

                      > Troszeczkę się pogubiłeś, to nie jest poezja, to uosobienie prozy.

                      Różo!!! Różo droga!!! Gdzież to widziałaś rymowaną prozę????!!!!!

                      > A tak poważnie chciałabym wiedzieć czy wasze wysiłki nie pójdą na marne. Pomysł
                      > i zabawa doskonała...

                      I oto chodzi - zabawa - a tam, gdzie zabawa - nie ma wysiłku (a tym bardziej -
                      wysiłków!)

                      > ale przecież on tego nie przeczyta. Zabraknie cierpliwości.

                      A kogo to obchodzi???!!! Toż to nie dla niego napisane!!! Gdyby było dla niego
                      to:
                      - po pierwsze: składałoby się z trzech wyrazów
                      - po drugie: dwa z tych wyrazów w powszechnym mniemaniu uchodziłyby za obelżywe
                      - po trzecie: pozostały wyraz byłby spójnikiem

                      > Pozdrawiam autora szatańskich pomysłów

                      Ścielę się do nóżek, diva mea!!!
                      • Gość: Róża Re: Do IP: 212.160.135.* 08.06.01, 14:50
                        luzer napisał(a):

                        > Różo!!! Różo droga!!! Gdzież to widziałaś rymowaną prozę????!!!!!
                        >

                        Z polskiego zawsze miałam piatkę ale nie dostrzegam w tej poezji żadnych rymów.
                        Czyżby jakiś piekielnik zmienił zasady?

                        Pzdrw
                        • luzer Re: Do 08.06.01, 15:14
                          Gość portalu: Róża napisał(a):

                          > Z polskiego zawsze miałam piatkę ale nie dostrzegam w tej poezji żadnych rymów.

                          A - "głosuje - ch..em" to... pies?

                          > Czyżby jakiś piekielnik zmienił zasady?

                          Tych zasad Bóg nie stworzył, więc piekło je olewa.

                          Siarczyście pozdrawiam.

    • Gość: gomez Re: Z cyklu: Luzer poleca - IP: *.solutions.net.pl 07.06.01, 20:38
      sorry panowie ale gosc o inteligencji glizdy i imieniu
      prowok osiagna swoj cel ;zostal zauwazony dlatego
      niebawem nada nastepne rownie rownie fascynujace
      posty.moim zadaniem na takie posty jedyna odpowiedzia
      musi byc calkowita totalna cisza.
      • Gość: Arek Re: Z cyklu: Luzer poleca - IP: *.abo.wanadoo.fr 07.06.01, 22:29
        Gość portalu: gomez napisał(a):

        > sorry panowie ale gosc o inteligencji glizdy i imieniu
        > prowok osiagna swoj cel ;zostal zauwazony dlatego
        > niebawem nada nastepne rownie rownie fascynujace
        > posty.moim zadaniem na takie posty jedyna odpowiedzia
        > musi byc calkowita totalna cisza.

        To dlaczego zabierasz glos?
      • jurek1 Re: Z cyklu: Luzer poleca - do Gomeza 08.06.01, 01:17
        Gość portalu: gomez napisał(a):

        > sorry panowie ale gosc o inteligencji glizdy i imieniu
        > prowok osiagna swoj cel ;zostal zauwazony dlatego
        > niebawem nada nastepne rownie rownie fascynujace
        > posty.moim zadaniem na takie posty jedyna odpowiedzia
        > musi byc calkowita totalna cisza.

        Gomez miejmy nadzieję, że masz rację, bo byłby to grzech śmiertelny wobec
        potomności gdyby prowokat zginął w zapomnieniu.
        Jeżeli tylko opublikuje dalsze prace to po szczegółowej analizie będzie można
        zebrać je w tomik i wydać. Kto wie, a może rośnie nam nowy wieszcz?

        Może uda sie jakieś stypendium w chłopakowi - najlepiej bezterminowe w Tworkach.
        Smutny jest los młodych twórców. Kilkanaście lat temu formacja przeciw której
        występuje mogłaby załatwić mu stypendium zagraniczne dla twórców np na Wyspach
        Sołowieckich. A teraz co? nic.

        Nie nazywaj artysty glistą bo w poczuciu odrzucenia jeszcze sobie coś zrobi i
        będziesz go mial na sumieniu.

        Pozdrawiam
Pełna wersja