Nie mylcie pedofilii z gwałtami, błagam!

03.01.05, 14:02
Z ogromnym niesmakiem przeczytałam w wątku "A propos pedofilii", jak jeden z
internautów przyrównał pedofila do gwałciciela, i duża część społeczeństwa
zdaje się tak sądzieć. Sprawa jest tym bardziej niezrozumiała, że widzę tu na
forum przewagę ludzi postępowych, zdecydowanych na walkę z zacofaniem.
Tymczasem wzmiankowane stwierdzenie jest po prostu kłamliwe.
Pedofilia, jak wiadomo, to słowo pochodzenia greckiego i oznacza MIŁOŚNIKA
DZIECI. Miłośnik dzieci, jak wiadomo, nie gwałci. Podobnie, jak nie gwałci
miłośnik kobiet. Gwałciciel to osobnik chory psychicznie.
Nie pojmuję, czemu tak wiele postępowych osób zajadle broni pederastów,
jednocześnie krzywdząc pedofilów. Przecież chyba wiecie, że homoseksualizm
grecki - na który tak lubicie się powoływać - de facto był pedofilią? Polegał
bowiem na związku dojrzałego mężczyzny i niedojrzałego chłopca.
Pedofile bardzo często są ofiarami dzieci (młodociane prostytutki, uczennice
namolne a zakochane w nauczycielu); bardzo często też pedofil jest jedynym
ratunkiem dla biednego, krzywdzonego przez rodziców dziecka. Chyba lepiej,
żeby dziecko było wychowywane przez pedofila, niż bite przez katolickiego
ojca?
Tak więc - na drogę mleczną - opanujcie się i przestańcie szkalować
pedofilów, bo może to rykoszetem uderzyć w was!
    • Gość: neron Re: Nie mylcie pedofilii z gwałtami, błagam! IP: *.mi.gov.pl 03.01.05, 15:38
      Ty chora krowo, idz sie leczyc!!!!
    • Gość: ewa8 Taki tekst mógł napisać tylko pedofil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 16:41
      • gini Re: Taki tekst mógł napisać tylko pedofil 03.01.05, 16:45
        Alez skad, napisal, to ktos kto chce sprowokowac dyskusje i tyle .
        • Gość: wikul Re: Taki tekst mógł napisać tylko pedofil IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.05, 23:56
          gini napisała:

          > Alez skad, napisal, to ktos kto chce sprowokowac dyskusje i tyle .



          Myślę że nie o to chodziło autorce wątku .
    • Gość: wikul Lala nie myl przyjaźni z pedofilią , błagam ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.05, 02:31
      lala.laleczna napisała:

      > Z ogromnym niesmakiem przeczytałam w wątku "A propos pedofilii", jak jeden z
      > internautów przyrównał pedofila do gwałciciela, i duża część społeczeństwa
      > zdaje się tak sądzieć. Sprawa jest tym bardziej niezrozumiała, że widzę tu na
      > forum przewagę ludzi postępowych, zdecydowanych na walkę z zacofaniem.
      > Tymczasem wzmiankowane stwierdzenie jest po prostu kłamliwe.
      > Pedofilia, jak wiadomo, to słowo pochodzenia greckiego i oznacza MIŁOŚNIKA
      > DZIECI. Miłośnik dzieci, jak wiadomo, nie gwałci. Podobnie, jak nie gwałci
      > miłośnik kobiet. Gwałciciel to osobnik chory psychicznie.
      > Nie pojmuję, czemu tak wiele postępowych osób zajadle broni pederastów,
      > jednocześnie krzywdząc pedofilów. Przecież chyba wiecie, że homoseksualizm
      > grecki - na który tak lubicie się powoływać - de facto był pedofilią? Polegał
      > bowiem na związku dojrzałego mężczyzny i niedojrzałego chłopca.
      > Pedofile bardzo często są ofiarami dzieci (młodociane prostytutki, uczennice
      > namolne a zakochane w nauczycielu); bardzo często też pedofil jest jedynym
      > ratunkiem dla biednego, krzywdzonego przez rodziców dziecka. Chyba lepiej,
      > żeby dziecko było wychowywane przez pedofila, niż bite przez katolickiego
      > ojca?
      > Tak więc - na drogę mleczną - opanujcie się i przestańcie szkalować
      > pedofilów, bo może to rykoszetem uderzyć w was!


      Nie wiem czy śmiać się czy płakać. Wielu pedofili nazywa siebie boyloverami,
      mozna ich spotkać w internecie. Boyloverkę spotykam po raz pierwszy. Jesteś
      pewna swojej płci ? Ale może rzeczywiście jesteś kobietą. Więc przeczytaj o
      damskiej pedofilii i sama oceń czy jest tak niewinna jak sobie wyobrażasz :


      DELPHINE SAUBABER
      © L'Express, distr. by NYT Synd. Corp.
      Artykuł dostępny w sieci do 28.02.2003
      tygodnikforum.onet.pl/1108846,0,4396,924,2,artykul.html
      Upada kolejne tabu: seksualne molestowanie dzieci to już nie tylko męska
      zbrodnia.
      Kiedy dziewczynka weszła do gabinetu, terapeutka Martine Nisse przeżyła wstrząs.

      12-letnia Ewa, o blond czuprynie i posępnej twarzy, była milcząca i agresywna,
      Raz po raz stukała się w głowę i uderzała rękami w ścianę. Jakby uważała, że
      jej własne dłonie są tak samo winne jak te, które ją pieściły, pozbawiły
      dziewictwa, a nawet wydawały na łup przygodnym mężczyznom. To były ręce jej
      matki…

      Ta grzeczna córeczka dwojga urzędników niższego szczebla nigdy nikomu o tym nie
      mówiła. Aż do dnia, gdy wyznała sąsiadce, że "naprzykrza jej się czarownica".
      Zaalarmowano opiekę społeczną, dziewczynka została natychmiast umieszczona w
      specjalistycznym ośrodku. Sprawa ruszyła z wielkim trudem. Do procesu doszło w
      końcu w 1993 roku, a zastraszona Ewa była w nim świadkiem. W oczach
      słuchających zauważyła niedowierzanie. - Zobacz, jak bardzo zmęczona jest twoja
      mamusia… - zwracała się do niej jakaś pani. Matka spokojnie przyjęła wyrok: 15
      lat więzienia.

      Terra incognita

      Ręce - zwykle czułe, czynią pozornie niegroźne gesty. - Powszechnie uważa się,
      że z uwagi na budowę anatomiczną ludzi, gwałtu mogą dokonywać tylko mężczyźni -
      wyjaśnia doktor Daniel Zagury, biegły psychiatra sądowy. - Myśl, że kobieta
      może wykorzystywać seksualnie dziecko, nikomu nie przechodzi przez myśl.

      W przypadku siatki pedofilów z Angers śledztwo dotyczy 42 osób, w tym 20
      kobiet, które gwałciły 15-letnie dzieci i zajmowały się stręczycielstwem. W
      Maubege do aresztu trafiły niedawno cztery pary. Ci ludzie są podejrzani o
      dokonywanie aktów pedofilii wobec swoich 15 dzieci. - Ale i tak jest to nadal
      terra incognita - dodaje Zagury.

      O tego rodzaju przestępstwach wymiar sprawiedliwości dowiaduje się rzadko.
      Według oficjalnych danych w 2000 roku we Francji kobiety stanowiły zaledwie 3%
      osób skazanych za "gwałty i przestępstwa lubieżne" (1,5 proc. w 1996 roku). -
      To nie zdarza się często - przyznaje Yvon Tallec, szef wydziału do spraw
      nieletnich w paryskiej prokuraturze. - Kobiety stają zwykle przed sądem pod
      zarzutem nie udzielenia pomocy osobie zagrożonej - wyjaśnia psychiatra Roland
      Coutanceau. W mniejszym zakresie postrzegają one agresję seksualną jako źródło
      przyjemności i dlatego w ich przypadku nie ma ona charakteru kompulsywnego, jak
      to się dzieje u mężczyzn.

      Czy jednak zjawisko to nie jest przypadkiem niedoceniane? Tak przynajmniej
      twierdzą eksperci z krajów anglosaskich, którzy kobiecą pedofilię zaczęli
      badać, podobnie jak specjaliści we Francji, w latach 80.

      Philippe Genuit, psycholog pracujący w więzieniu dla kobiet w Rennes, był
      jednym z pierwszych, którzy zajęli się tą sprawą. Przeprowadził badania na
      próbie 69 kobiet w latach 1985-1998. - Doszliśmy do wniosku, iż rola, jaką
      kobiety odgrywają w przypadkach pedofilii, jest bardziej złożona oraz że
      statystyki przedstawiają zniekształcony obraz rzeczywistości - mówi Genuit.
      Wymiarowi sprawiedliwości trudno jest jednak dowieść takich przestępstw. A
      ofiarom nie jest łatwo je wyjawić.

      Na pewno źle to oceniacie

      Océane, 14 lat, także opowiada o tym z trudem. Była wykorzystywana przez matkę
      od wczesnego dzieciństwa. - Kazała mi ze sobą spać, przyciskała do siebie,
      obejmowała, dotykała mnie, jakbym była jej kochankiem… - szepcze. - Żaden
      psycholog nigdy nie chciał mi uwierzyć.

      Stowarzyszenie "Poil de carotte" pomogło jej, by mogła zamieszkać tylko z
      ojcem. Ale nosząca brzemię wstydu Océane nigdy nie odważyła się wnieść skargi. -
      Mówią im: "Na pewno źle to oceniacie". Dlatego dzieci wolą milczeć - podkreśla
      Jeanne Hillion, założycielka stowarzyszenia. Carole Damiani, psycholog z
      paryskiego ośrodka pomocy ofiarom, opowiada o pewnej starszej pani, która
      odwiedziła ją u kresu życia, krótko po śmierci siostry. - Czekała na zgon
      swojej gwałcicielki, żeby się wyzwolić.

      Martine Nisse, terapeutka z paryskiego ośrodka Buttes-Chaumont, mówi, że na
      około stu rodzin, którymi zajmuje się co roku, mniej więcej w połowie
      przypadków kobiety są sprawcami molestowania albo ponoszą współodpowiedzialność.

      Psychiatra Boris Cyrulnik zajmował się kobietami-pedofilkami. To zarówno
      opiekunki dzieci jak i kobiety zamożne. - Tak jak i mężczyźni, to
      przestępczynie szukające dzieci poza rodziną - twierdzi Cyrulnik. Ale
      prokuratury wiedzą niewiele o tym procederze. Większość przypadków, z którymi
      mają do czynienia eksperci, dotyczy bowiem kazirodztwa.
      Kobiety działające samodzielnie stanowią mniejszość. Często, nie uświadamiając
      sobie tego, przekraczają granice rodzicielskiej opieki. Jak choćby matka 26-
      letniego Paula, który jest zakłopotany, gdy to wspomina: To była dla niej jakby
      zabawa. Wykorzystywała każdy pretekst, żeby mnie pieścić i oglądać, gdy się
      myłem, ubierałem.

      Takie przypadki są jednak rzadko wykrywane, a większość znanych wymiarowi
      sprawiedliwości spraw dotyczy kobiet będących wspólniczkami mężczyzn.

      - Wiele z nich jest nakłanianych przez dominującego partnera do stosunków z
      dziećmi czy nawet przyjaciółmi. Niektóre nie potrafią odmówić, inne znajdują w
      tym przyjemność - wyjaśnia Philippe Genuit. Kobiety te to często ofiary gwałtów
      z przeszłości, dziewczynki niekochane przez matki, żyjące w niedostatku i
      pozostające w związkach, w których dochodzi do aktów przemocy. Aby się
      dowartościować, wykorzystują dzieci "jako właściwy obiekt dla rozwiązania
      własnych kłopotów z tożsamością".

      Chodzi więc o przeniesienie na dzieci obrazu tej słabości, której ofiarami same
      wcześniej padły. - Molestowanie seksualne ma więcej wspólnego z relacjami
      władzy niż z seksualnością. Nawet jeśli kobiety przedstawiają siebie jako
      ofiary - podsumowuje Genuit. Badania wykazują, że dopiero spotkanie dwóch
      patologicznych osobowości, z których każda ma skłonności do perwersji, prowadzi
      do zgubnych skutków. (...)
    • marianna.rokita Cholerny/a pedofilu/pedofilko won mi stad! 04.01.05, 03:46
      Jestes DNEM!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Maksio Sa poyeby na tym swiecie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 06:54
Pełna wersja