Panie Demokrato, dręczy mnie pewien problem

07.01.05, 02:11
Rzekłbym natury egzystencjonaln-moralnej, spać nie mogę i wyję smutno jak
kundel do księżycasad
Pomocy!!!
Pan da radę, wierzę w to całym sercem mym. Jak dziesiątki wtajemniczonych
Forumowiczów. Co ja piszę; setki, tysiące, miliony!

A to rzeczone zagadnienie:

Czy demokracji mozna bronić niedemokratycznymi metodami?
    • nick.kertiz Re: Panie Demokrato, dręczy mnie pewien problem 07.01.05, 02:37
      a.adas napisał:

      > Rzekłbym natury egzystencjonaln-moralnej, spać nie mogę i wyję smutno jak
      > kundel do księżycasad
      > Pomocy!!!
      > Pan da radę, wierzę w to całym sercem mym. Jak dziesiątki wtajemniczonych
      > Forumowiczów. Co ja piszę; setki, tysiące, miliony!
      >
      > A to rzeczone zagadnienie:
      >
      > Czy demokracji mozna bronić niedemokratycznymi metodami?



      No a jak? No a jak Ty to sobie inaczej wyobrażasz? Że kiedy przyjdą podpalić
      dom, ten, w którym mieszkasz, Polskę, to oddział wojska będzie demokratycznie
      głosował: czy przejść do kontrnatarcia (chyba zbyt niebezpieczne) czy lepiej
      wycofać się na głębokie zaplecze frontu (bardziej kuszące)?

      W stosownych okolicznościach można, a nawet trzeba.


      Ten pan to pewnie 04, ale ja - jak widać - należę do tych innych
      wtajemniczonych Forumowiczów, poza tym jestem demokratą, a że moje posty są
      wartościowe, to mozna powiedzieć, że piszę za tysiace (bez przesady - że za
      miliony, trzeba byc skromnym i rozsądnym).
      • a.adas Panie Kertiz szanuję P. doświadczenie w demokracji 07.01.05, 14:55
        i wysoko cenię Pana wiedzę, ale w rzeczonej dziedzinie Pan Demokrata04 (tak,
        właśnie ten) przewyższa wszystkich ludzi o głowę, a nawet o dwie. Co prawda
        czasem na nią upada, ale któż nie jest bez wad? Pan Demokrata rtykułuje się z
        taką swadą i znajomością faktów, iż wydaje się, że sam ją kiedyś, tą Demokrację,
        wymyślił... kto wie, kto wie...
        W pewnej zaprzyjaźnionej (acz wówczas wyjątkowo nieprzyjaznej) republice na
        szczycie demokracji ludowej zdarzało się głosować natarcia i przeciwnatarcia. Co
        prawda krótko, ledwie dwa lata, ale zawsze. Ciekawe, szeregowcy zawsze,
        głosowali dokładnie tak samo jak przełożeni. To się nazywa znajomość woli ludu!
        • nick.kertiz tagjeest 07.01.05, 16:22
          Tak właśnie, wszyscy czasami upadamy, jesteśmy grzesznikami, i ten Demokrata
          nie powinien się obrażać, bo doceniłeś go odpowiednio, tylko powinien
          odpowiedzieć na Twoje pytanie.

          Wszyscy upadamy, ale niektórzy z nas mają pomimo tego odwagę być nauczycielami
          moralności, bo jeśli nie weźmie na siebie tej roli grzesznik, to co? Archanioł
          Gabriel nie przygalopuje na białym koniu Andersa, by potępić czerwone świnie i
          damskich bokserów, nie ma na to co liczyć...
          • a.adas Proszę Pana, a to sprawdzona wiadomość jest? 07.01.05, 18:02
            Pan Demokrata04 tak pechowo upadł, że uroił Sobie iż jest Świętym w stajni
            Andersa? To by wiele tłumaczyło...
            • Gość: upadły demokrata Re: Proszę Pana, a to sprawdzona wiadomość jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 18:10
              a teraz mogę nauczać jak z upadku jeszcze wyżej podskoczyć na tej
              demokratycznej drabince i się zabezpieczyć przed niemiłymi skutkami
              ewentualnych ponownych upadków
              na konia Andersa od razu nie wskoczę z zamierzonej wysokości, a zresztą ta
              bajeczka jest dla tych, co wierzą, że buławy rozdają w plecakach
Pełna wersja