Gość: lik
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
20.05.02, 00:12
Niemcy, którzy nie zapłacili żadnych realnych odszkodowań za zniszczenia
wojenne, żądają od Czechów unieważnienia dekretów Benesza. Kandydat na
kanclerza, premier Bawarii "Stoiber wezwał Czechów, by przyznali, iż wypędzenia
były bezprawiem, by uchylili dekrety Benesza oraz ustawę z 1946 r. gwarantującą
bezkarność sprawcom przestępstw przeciw Niemcom, a także ustanowili fundusz
odszkodowawczy dla wypędzonych i rozpoczęli dyskusję o tym, jak zrealizować
prawo wypędzonych do stron ojczystych." Śmiech na sali! Jeśli taki czub
zostanie Kanclerzem - co jest zdaje się bardzo prawdopodone - to będzie to
znaczyć, że odradza się (miałem nadzieję, że dawno wymarła) Niemiecka buta.
"Stoiber wyraźnie powiedział, że kwestia dekretów Benesza nie jest sprawą
wyłącznie czeską lub wyłącznie niemiecką, lecz ma wymiar europejski. -
Podejście do dekretów jest miarą dojrzałości Czechów do Europy - oświadczył
premier Bawarii." (a brak odszodowań za zniszczenia wojenne - miarą dojrzałości
Niemców do Europy).
Niemcy muszą się opamiętać i odciąć od różnych "Beneszów", "wypędzonych" itp. W
przeciwnym razie będą dla mnie "godnymi" kontynuatorami tradycji swoich
wyrodnych dziadów.
Czesi, nie dać się!