Lambda rece precz od naszych dzieci!!!

10.01.05, 14:50
Lambda chce rzetelnej edukacji homoseksualnej

Yga Kostrzewa, szefowa Lambdy Warszawa
Fot. Piotr Janowski


PAP 10-01-2005, ostatnia aktualizacja 10-01-2005 13:28

Część podręczników do wychowania do życia w rodzinie zawiera nieprawdziwe
informacje na temat homoseksualizmu: przedstawia tę orientację jako dewiację,
albo też stawia ją na równi z pedofilią - wynika z raportu stowarzyszenia
Lambda. Ministerstwo edukacji obiecuje, że przyjrzy się podręcznikom.

"Chcemy rzetelnej edukacji. Podręczniki szkolne powinny być obiektywne.
Homoseksualizm nie jest chorobą" - powiedziała Yga Kostrzewa z Lambdy, która
w poniedziałek w Warszawie przedstawiała raport.

Stowarzyszenie domaga się od ministerstwa edukacji, by przeanalizowało treść
podręczników do wychowania do życia w rodzinie i wycofała z listy zalecanych
dla szkół te, w których mniejszości seksualne traktowane są niesprawiedliwie
lub nieprawdziwie.

W swoim raporcie stowarzyszenie przedstawiło listę podręczników "szczególnie
krzywdząco ukazujących kwestię mniejszości seksualnych" i tych, które
pokazują ten problem "w miarę rzetelnie". Zacytowano w nim także fragmenty
książek dotyczące homoseksualizmu.

Zdaniem Kostrzewy, oburzający jest fakt, że w jednym z podręczników
("Wędrując ku dorosłości" Teresy Król - PAP) homoseksualizm wymieniany jest
na równi z pedofilią czy kazirodztwem. "To potęguje homofobię. Sprawia, że
dzieci, które zauważyły u siebie takie skłonności są jeszcze bardziej
przerażone" - podkreśliła.

"Szacuje się, że w każdym społeczeństwie homoseksualiści stanowią od 2 do 6
proc. A to oznacza, że w każdej klasie jest przynajmniej jedna osoba o tej
orientacji. Warto sobie to uświadomić, że zły podręcznik czy nieobiektywny
nauczyciel może zrobić krzywdę konkretnemu dziecku" - zaznaczyła Grażyna
Bieniaś, współautorka jednego z podręczników, prowadząca zajęcia w szkole z
wychowania do życia w rodzinie.

"Wszystkie uwagi zostaną na początek przekazane naszym recenzentom, którzy
opiniują podręczniki. Jeszcze raz przejrzymy pod tym względem podręczniki,
które znajdują się na liście książek zalecanych przez nas, po zakończeniu
prac nad nową podstawą programową (w tej chwili trwają prace studyjne nad
zmianami w programach nauczania - PAP)" - zapewnia rzecznik MENiS Mieczysław
Grabianowski.

Lambda działa od 1997 roku. Stowarzyszenie działa na rzecz gejów, lesbijek,
biseksualistów i transseksualistów.


Co by pani lesba, nie twierdzila dla mnie lesba to dewiantka, i koniec, i
tak chce uczyc swoje dzieci.
Rece precz od wychowywania moich dzieci.
Nie ma zadnej homofobii, jest naturalny ludzki wstret do dewiantow.
    • karlin Re: Lambda rece precz od naszych dzieci!!! 10.01.05, 15:12
      gini napisała:

      > "Szacuje się, że w każdym społeczeństwie homoseksualiści stanowią od 2 do 6
      > proc. A to oznacza, że w każdej klasie jest przynajmniej jedna osoba o tej
      > orientacji.
      --------------------------------------------------------------------------

      Testy predyspozycyjne zamiast prostackiego "losowania" (co los da)?
      • Gość: Mosul Re: Lambda rece precz od naszych dzieci!!! IP: *.osk.enformatic.pl 10.01.05, 15:23
        Gini,nie bądż histeryczką. Od nauczania tego,że wśród nas są homosie wcale ich
        nie przybędzie.Tak samo,jak na studiach prawniczych uczą studentów,iż w
        społeczeństwie są złodzieje.Jest pewien problem a w zasadzie trwałe
        zjawisko,czym są różne dewiacje i należy ze spokojem o nich mówić.Dzieciom
        także.
        • gini Re: Lambda rece precz od naszych dzieci!!! 10.01.05, 15:29
          Gość portalu: Mosul napisał(a):

          > Gini,nie bądż histeryczką. Od nauczania tego,że wśród nas są homosie wcale
          ich
          > nie przybędzie.Tak samo,jak na studiach prawniczych uczą studentów,iż w
          > społeczeństwie są złodzieje.Jest pewien problem a w zasadzie trwałe
          > zjawisko,czym są różne dewiacje i należy ze spokojem o nich mówić.Dzieciom
          > także.



          Ale ja nie pisalam, ze nie trzeba mowic, ze sa homoseksualisci, napisalam
          jedynie, ze nie zgadzam sie na tlumaczenie dzieciom, ze to cos normalnego.
          Sama osobiscie od lat uswiadamiam swoje dzieci, i tlumacze, im, ze
          homoseksualizm, jest dewiacja .
          Nie bardzo rozumiem, dlaczego pani Kostrzewa i jej koledzy, ktorych jest od 2-
          6% rosci sobie prawa, do wplywu na wychowywanie dzieci ogromnej wiekszosci
          ludzi, tym bardziej, ze ze zwiazkow homoseksualnych dzieci byc jak ogolnie
          wiadomo nie moze .
          • Gość: Mosul Re: Lambda rece precz od naszych dzieci!!! IP: *.osk.enformatic.pl 10.01.05, 15:38
            Gini:
            Ale ja nie pisalam, ze nie trzeba mowic, ze sa homoseksualisci, napisalam
            > jedynie, ze nie zgadzam sie na tlumaczenie dzieciom, ze to cos normalnego.
            > Sama osobiscie od lat uswiadamiam swoje dzieci, i tlumacze, im, ze
            > homoseksualizm, jest dewiacja .
            > Nie bardzo rozumiem, dlaczego pani Kostrzewa i jej koledzy, ktorych jest od 2-

            > 6% rosci sobie prawa, do wplywu na wychowywanie dzieci ogromnej wiekszosci
            > ludzi, tym bardziej, ze ze zwiazkow homoseksualnych dzieci byc jak ogolnie
            > wiadomo nie moze .
            >

            Aż sie prosisz,by zapytać,co jest normą?
            Wiem,że masz dpowiedż,lecz zastanów się przez chwilę czy można zabraniać
            dorosłemu człowiekowi,by zachowywał się nie tak jak on chce lecz jak my
            oczekujemy.Przy zachowaniu norm prawa,oczywiście. Zauważ także,że
            homoseksualiści rodzą się w tzw normalnych rodzinach.Z tego,co wiem,nie mozna
            się homoseksualizmu nauczyć.Dlatego bądż postępowa i traktuj zjawisko
            normalnie,czyli pozwól "Lambdzie" przedstawiać swoje racje.Ludzie i tak
            pozostaną przy swoich przekonaniach.

            • karlin Psycholog 10.01.05, 15:46
              Andzrej S. miał przez wiele lat możliwość przedstawiania swoich "racji"
              leczonym przez siebie dzieciom.

              Czy te dzieci miały szanse pozostania przy swoich przekonaniach?
              • davout_ No , teraz przecholowałeś. 10.01.05, 15:50
                Na autoryteta rękę podnosisz katolu jeden ? )))
            • gini Re: Lambda rece precz od naszych dzieci!!! 10.01.05, 15:48
              Gość portalu: Mosul napisał(a):

              > Gini:
              > Ale ja nie pisalam, ze nie trzeba mowic, ze sa homoseksualisci, napisalam
              > > jedynie, ze nie zgadzam sie na tlumaczenie dzieciom, ze to cos normalnego
              > .
              > > Sama osobiscie od lat uswiadamiam swoje dzieci, i tlumacze, im, ze
              > > homoseksualizm, jest dewiacja .
              > > Nie bardzo rozumiem, dlaczego pani Kostrzewa i jej koledzy, ktorych jest
              > od 2-
              >
              > > 6% rosci sobie prawa, do wplywu na wychowywanie dzieci ogromnej wiekszosc
              > i
              > > ludzi, tym bardziej, ze ze zwiazkow homoseksualnych dzieci byc jak ogolni
              > e
              > > wiadomo nie moze .
              > >
              >
              > Aż sie prosisz,by zapytać,co jest normą?
              > Wiem,że masz dpowiedż,lecz zastanów się przez chwilę czy można zabraniać
              > dorosłemu człowiekowi,by zachowywał się nie tak jak on chce lecz jak my
              > oczekujemy.Przy zachowaniu norm prawa,oczywiście. Zauważ także,że
              > homoseksualiści rodzą się w tzw normalnych rodzinach.Z tego,co wiem,nie mozna
              > się homoseksualizmu nauczyć.Dlatego bądż postępowa i traktuj zjawisko
              > normalnie,czyli pozwól "Lambdzie" przedstawiać swoje racje.Ludzie i tak
              > pozostaną przy swoich przekonaniach.
              >
              > Zaraz, zaraz,Lambda przedstawila swoje racje, a ja przedstawilam swoje.
              Wolno mi sie z racjami, pani Kostrzewy nie zgadzac.
              Tym bardziej, ze pani Kostrzewa, oraz tacy jak oni odejda sobie i nie
              pozostawia nikogo, a chca miec wplyw na ksztalt, wychowania przyszlych pokolen.
              Druga sprawa, ze to wlasnie homoseksualisci, daza wciaz do tego bysmy sie
              zachowywali tak jak oni sobie tego zycza, by wiekszosc dostosowala sie do nich .

              • Gość: Psycholog liczą ze dzieki temu liczba homo wzrosnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 15:53
                za sprawą swiadomego wyboru młodych ludzi tego jako czegos konkurencyjnego dla
                tradycyjnej rodziny.
                Jedna wielka utopia ktora predzej czy pozniej sie skonczy prawdziwa weryfikacja
                tego zjawiska i nie pomoga przekupni pofesrowie z swiatowej organizacji zdrowia
                ktorzy w drodze głosowan niektore sprawy rozstrzygaja.
              • Gość: . Lesbijki masowo maja dzieci dzieki sztucznemu IP: *.range81-156.btcentralplus.com 15.01.05, 15:44
                zaplodnieniu. Jako biologicznym matkom NIKT im nie moze zabronic wychowywania
                tych dzieci.
            • Gość: wikul ..."nie mozna się homoseksualizmu nauczyć" (???) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.01.05, 22:23
              Gość portalu: Mosul napisał(a):


              > Aż sie prosisz,by zapytać,co jest normą?
              > Wiem,że masz dpowiedż,lecz zastanów się przez chwilę czy można zabraniać
              > dorosłemu człowiekowi,by zachowywał się nie tak jak on chce lecz jak my
              > oczekujemy.Przy zachowaniu norm prawa,oczywiście. Zauważ także,że
              > homoseksualiści rodzą się w tzw normalnych rodzinach.Z tego,co wiem,nie mozna
              > się homoseksualizmu nauczyć.Dlatego bądż postępowa i traktuj zjawisko
              > normalnie,czyli pozwól "Lambdzie" przedstawiać swoje racje.Ludzie i tak
              > pozostaną przy swoich przekonaniach.


              ..."nie mozna się homoseksualizmu nauczyć". To zdanie jak mantrę powtarzają
              homoseksualiści i o ile nie można się im dziwić , to klamstwo te
              rozpowszechniane przez naiwnych obrońców dewiantów musi przerażać .
              Agresywna promocja homoseksualizmu ośmiela zboczeńców i prowadzi do
              trudnych do przewidzenia następstw . Przeczytaj uważnie tekst o tzw.
              seksualnej elastyczności ze strony www.les.piekielko.pl/index.php?
              option=com_content&task=view&id=541&Itemid=43&lang= i zastanów się czym to
              grozi ze społecznego punktu widzenia .
              Niestety , strony te mają zablokowaną możliwość kopiowania tekstów ,
              więc mogę tylko w ten sposób zachęcić cię do tej lekturu . Myślę że jesteś
              człowiekiem rozsądnym i potrafisz zweryfikować swoje poglądy .
              Pzdr.
              • llama Tu jest ten tekst --- nie ma żadnych blokad 11.01.05, 08:24
                Seksualnie elastyczni
                Nadesłał(a) wesoła_wredota
                Idź do
                Seksualnie elastyczni
                Strona 2
                Strona 1 z 2
                Nie będziemy wiedzieli, czy nam się to spodoba do momentu, gdy tego nie spróbujemy...
                Nadchodzi rewolucja w obyczajowości seksualnej. Skok w bok z osobą tej samej płci zaczyna być jak najbardziej na miejscu. I wcale nie chodzi tu o biseksualizm, ale o heteroelastyczność - nowy zachodni trend, który pojawia się także w kręgach studenckich.
                Dlaczego, onet.pl

                Sobotni wieczór, godzina 23, warszawski Żoliborz, impreza w domu u jednej ze studentek polonistyki. Tłum ludzi, proporcje damsko-męskie wyrównane, na kanapie siedzą dwie dziewczyny, jedna niska brunetka, druga troszkę potężniejsza blondynka. Zabawa wre, goście tańczą, dziewczyny na kanapie zaczynają się całować. Coraz czulej, coraz śmielej, widać, że są sobą zafascynowane. Znajomi są trochę zaskoczeni, ale ponieważ oni też są pod wpływem alkoholu, aż tak bardzo się nie dziwią. Po chwili dziewczyny znikają z pola widzenia i kierują się w stronę schodów prowadzących na górę. Pojawiają się na parkiecie dopiero za jakieś 2 godziny.
                – Zawsze byłam ciekawa, jak to jest kochać się z inną kobietą. Właśnie teraz dowiedziałam się, że moja koleżanka myśli o tym samym. Pod wpływam alkoholu hamulce puściły i zdecydowałyśmy się na to – mówi 20-letnia Kasia, jedna z dziewczyn. Studentki, jak same twierdzą, były po prostu ciekawe, otwarte na nowe doświadczenia.
                – Mam teraz wprawdzie mieszane uczucia, ale przynajmniej przekonałam się, jak to jest. Czy chciałabym to powtórzyć? Raczej nie, nie jestem biseksualna – mówi Kasia.

                Jak w takim razie można określić preferencje seksualne dziewczyn, które są w stałych związkach z chłopakami, a seks był dla nich jedynie wynikiem czystej ciekawości. Okazuje się, że można, i to w dodatku jednym słowem – heteroelastyczność.

                Co to? Kolejne – po oswojeniu się społeczeństwa ze środowiskiem gejów, po coming oucie lesbijek – zjawisko seksualne. Rewolucja w obyczajowości i mentalności Polaków. Rewolucja polegająca na tym, że młodzi ludzie coraz częściej chcą choć na chwilę stać się gejem lub lesbijką.
                – Zjawisko heteroelastyczności wynika stąd, że ludziom trudno jest zdefiniować własną tożsamość seksualną. Doświadcza tego coraz więcej kobiet i mężczyzn. W społeczeństwie mamy do czynienia ze znaczną częścią męskich kobiet i kobiecych facetów. Do tej pory jednak „scenariusz społeczny” ograniczał możliwości swobodnej zmiany roli – mówi dr Adam Jelonek, socjolog UW. Dziś jednorazowe wypróbowanie „nowych” relacji seksualnych przestaje być wstydliwe.

                Zdaniem ekspertów nowy trend wynika również z mentalności młodych ludzi – zdaniem autorki książki xxx „xxx” do głosu zaczyna dochodzić pokolenie tzw. pomoseksualistów, czyli młodych osób, które unikają etykietowania ludzi ze względu na ich upodobania seksualne. Ponieważ nie modne jest etykietowanie, z etykiet bezwstydnie można rezygnować, choćby na chwilę. Choć na chwilę zmienić swoje stare przyzwyczajenia przyzwyczajenia.
                Zdaniem seksuologa Zbigniewa Lwa-Starowicza poziom tolerancji jest wprost proporcjonalny do liczby osób z wyższym wykształceniem. Dlatego właśnie pomoseksualizm i związana z nim heteroelastyczność są najbardziej zauważalne w środowisku studenckim.
                – Ci ludzie mają już inne nastawienie do spraw związanych z osobowością seksualną – mówi Szymon Niemiec, który jest gejem. Studenci coraz częściej decydują się na intymny kontakt z osobą tej samej płci – dotychczasowi heteroseksualiści stają się heteroelastyczni. Jest to na pewno także kwestia ciekawości, chęć spróbowania czegoś innego, zakazanego, co pociąga i podnieca. Dla wielu to też chęć pokazania się w środowisku znajomych, podkreślenia swojej nowoczesności, bycia modnym, otwartości na nowe doznania, także odwagi.



                wstecz - dalej >>

                Ostatnia zmiana ( piątek, 07 styczeń 2005 )
                • llama Re: Tu jest ten tekst --- elastyczni nr 2 11.01.05, 08:26
                  Seksualnie elastyczni
                  Nadesłał(a) wesoła_wredota
                  Idź do
                  Seksualnie elastyczni
                  Strona 2
                  Strona 2 z 2

                  Zapewne do zerwania z kurczowym przywiązaniem do własnej orientacji mogą zachęcać gwiazdy show-biznesu. Niewątpliwie lesbijskie występy TATU, słynny namiętny pocałunek Madonny i Britney Spears kuszą do eksperymentów z własną seksualnością.
                  Podobne sceny przenoszone są na polski grunt. W teledysku „Niczyja” Agnieszka Chylińska całuje się z dziewczyną, a Kasia Stankiewicz leży rozebrana na piaszczystej plaży obściskując się z drugą kobietą.
                  – Miałam ochotę na taki występ. To dla mnie intymna piosenka i chciałam, by specjalnie wyglądała – wyjaśnia Kasia Stankiewicz.
                  – Poza tym uważam, że ważne jest uczucie, a nie płeć. Taki mój mały ukłon w stronę homo – dodaje Kasia.

                  Jak twierdzą psychologowie i socjologowie, heteroelastyczność jest zjawiskiem bardziej popularnym właśnie wśród kobiet, które są dużo bardziej skłonne do eksperymentów. Z czego to wynika?
                  – Nastąpiło przewartościowanie roli mężczyzny w życiu kobiety. Jego niepotrzebność może powodować, że kobieta szuka związku u boku drugiej kobiety. Nawet reklamy telewizyjne mówią, że kobiety nikt lepiej nie zrozumie niż inna kobieta – mówi Bartek Szmajdziński.

                  – Istnieją różne trendy – w ubiorze, w zachowaniu, w wyglądzie. Podobnie jest z seksem. Ludzie potrzebują w tej sferze życia coraz to nowych doświadczeń – wyjaśnia profesor Zbigniew Lew-Starowicz.
                  – W każdej nowej rzeczy może być coś interesującego. Nie będziemy wiedzieli, czy nam się to spodoba do momentu, gdy tego nie spróbujemy – dodaje.

                  Heteroelastyczności nie należy zatem utożsamiać z biseksualizmem.
                  – Heteroelastyczność jest z reguły zjawiskiem jednorazowym, wynikającym z czystej ciekawości. Osoby o skłonnościach bi regularnie uprawiają seks raz z kobietą, raz z mężczyzną – mówi psycholog Bartek Szmajdziński. Jego zdanie potwierdzają również socjologowie.
                  – Heteroelastyczność jest wypróbowaniem roli seksualnej alternatywnej wobec aktualnie odgrywanej, próbą niekoniecznie prowadzącą do trwałych konsekwencji. Tym też różni się od trwałych zachowań biseksualnych – mówi dr Adam Jelonek. W przeciwieństwie do biseksualistów osoba o skłonnościach heteroelastycznych ma jednoznacznie sprecyzowane poglądy na temat swojej orientacji seksualnej. Uważa się za osobę heteroseksualną, która próbę kontaktu z osobą tej samej płci traktuje jako czysty eksperyment i zabawę.
                  – Należy spróbować tego trendu choćby po to, żeby móc potem o tym ze zrozumieniem rozmawiać – uważa Bartek Szmajdziński.


                  << wstecz - dalej
                  • gini Re: Tu jest ten tekst --- elastyczni nr 2 11.01.05, 09:43
                    A jak juz sprobuja z ta sama plcia ze chca pewnie nowych wrazen, wiec moze by z
                    pieskiem?A moze z dzieckiem, bo czemu nie jak elastycznosc to elastycznosc,
                    zero tabu.
                • Gość: wikul Re: Tu jest ten tekst --- nie ma żadnych blokad IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 22:50
                  Dzięki za tekst . Widocznie jestem mniej biegły w kopiowaniu .
              • Gość: Niedziwnic Re: ..."nie mozna się homoseksualizmu nauczyć" (? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 16:00
                > Niestety , strony te mają zablokowaną możliwość kopiowania tekstów ,

                Moze nie umiesz tego zrobić,bo jakoś u mnie kopiuje sie wszystko.

                Np.:
                "– Zjawisko heteroelastyczności wynika stąd, że ludziom trudno jest zdefiniować własną tożsamość seksualną. Doświadcza tego coraz więcej kobiet i mężczyzn. W społeczeństwie mamy do czynienia ze znaczną częścią męskich kobiet i kobiecych facetów. Do tej pory jednak „scenariusz społeczny” ograniczał możliwości swobodnej zmiany roli – mówi dr Adam Jelonek, socjolog UW. Dziś jednorazowe wypróbowanie „nowych” relacji seksualnych przestaje być wstydliwe."

                • Gość: wikul Re: ..."nie mozna się homoseksualizmu nauczyć" (? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 22:59
                  Gość portalu: Niedziwnic napisał(a):

                  > > Niestety , strony te mają zablokowaną możliwość kopiowania tekstów ,
                  >
                  > Moze nie umiesz tego zrobić,bo jakoś u mnie kopiuje sie wszystko.
                  >
                  > Np.:
                  > "– Zjawisko heteroelastyczności wynika stąd, że ludziom trudno jest zdefi
                  >niować własną tożsamość seksualną. Doświadcza tego coraz więcej kobiet i mężczy
                  >zn. W społeczeństwie mamy do czynienia ze znaczną częścią męskich kobiet i kobi
                  > ecych facetów. Do tej pory jednak „scenariusz społeczny” ograniczał
                  > możliwości swobodnej zmiany roli – mówi dr Adam Jelonek, socjolog UW. Dz
                  > iś jednorazowe wypróbowanie „nowych” relacji seksualnych przestaje
                  > być wstydliwe."


                  Nie umiałem wczoraj . Byłem chyba w kiepskiej formie . Dzisiaj skopiowałem bez
                  problemu .
            • Gość: oz Re: Lambda rece precz od naszych dzieci!!! IP: *.avenel01.nj.comcast.net 13.01.05, 05:12
              homoseksualiści rodzą się także w normalnych rodzinach to prawda, ale to nie
              powód, żeby temu stylowi życia doprawiać etykietę normalności, lub co gorsze
              promować homoseksualizm wśród całej społeczności. to deprawacja i powinna być
              zakazana.
            • Gość: . Ale praktyk homoseksualnych mozna - pisze nizej IP: *.range81-156.btcentralplus.com 15.01.05, 15:42
        • Gość: . Praktyk homoseksualnych moze istotnie przybyc: IP: *.range81-156.btcentralplus.com 15.01.05, 15:40
          organizatorzy brytyjskich sex parties (zawodowi, takie uslugi dla ludnosci)
          twierdza, ze wsrod niby hetero coraz czesciej spotyka sie na tych parties
          zainteresowanie eksperymentami pani z pania i pan z panem...
          • Gość: . A llama podaje cytat, jak to wyglada... Nb. Polacy IP: *.range81-156.btcentralplus.com 15.01.05, 15:47
            ZNOW ze sporym opoznieniem kopiuja Zachod...
    • Gość: psycholog prawdziwa liczba homo wynosi 0,5-2% społeczenstwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 15:45
      a te liczby kosmiczne to propaganda jak we wszystkim co zwiazane z głupota.
      małe grupy zawsze walczac o przywileje podaja bardzo zawyzone dane.
    • Gość: Lidka Halo !!! Czy nie pozwalasz sobie za duzo ?! IP: *.cybernet.ch 10.01.05, 15:55
      Halo ! Czy nie pozwalasz sobie za duzo ?!

      STOP !!!

      • gini Re: Halo !!! Czy nie pozwalasz sobie za duzo ?! 10.01.05, 15:57
        Gość portalu: Lidka napisał(a):

        > Halo ! Czy nie pozwalasz sobie za duzo ?!
        >
        > STOP !!!
        >
        Dla Lambdy i im podobnych zgadzam sie calkowicie z pania Lidka.
      • Gość: Psycholog homo nie znosza otawrtej dyskusji bo tam odpadają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 16:07
        lubia za to podcianc po cichutku gałezie na ktorych siedzą ich przeciwnicy a
        wolnosc słowa rozumieją jedynie pod kątem wlasnego swiatopoglądu.
        Nazywanie Młodzierzy Wszechpolskiej faszystami jest zgdone z wolnoscia słowa
        mimo iz ci ludzie zupełnie nie maja nic wspolnego z ta ideologią i
        przedstawiaja pogląd 70% społeczenstwa tylko w sprawie homo, nazywanie
        homoseksualistow chorymi jest faszyzmem i nalezy to sciagac, gdy ktos tak
        rozumie swiat w otwartej deabcie musi przegrac pod naciskiem argumentow.
        Podobnie jest z tymi wymyslanymi fobiami i wmawia sie to społeczenstwu aby
        ludzie wstydzili sie niecheci do homo bo to moze oznaczac ze sa chory na
        homofobie.
        Pracuje jako psycholog i potrafie widzac demonstracje oraz pewne zachowania
        odczytac to czego inni nie widzą.
        Własnie dysktowac trzeba aby nie wprowadzic ustaw ktore beda dawały przywileje
        mniejszoscia takie o jakich wiekszosc i to przewaznie podatnikow utrzymujacych
        ten kraj nie mogło by nigdy nawet zamarzyć.
        • Gość: Lidka Wszyscy jestesmy z natury biseksualni inaczej. IP: *.cybernet.ch 10.01.05, 19:10
          Hetero- bi- homo, to bezuzyteczne szufladki.

          Wszyscy jestesmy z natury biseksualni inaczej.

          Gdybys byl psychologiem, a nie psychopata
          - mozna by bylo dyskutowac !!!
          • Gość: Psycholog udowadniasz kto jest psychopatą , pogąd o biseks. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 19:51
            całego społeczenstwa oraz gatunku ludzkiego swiadczy o powaznej chorobie
            psychicznej.Wiem ze walczysz o swoje i stąd taka agresja i nazywanie kogos kto
            wyznaje inne poglady psychopatą.
            Pozostaw 4 dzieci na bezludnej wyspie i dostarczaj tylko zywnosc a przekonasz
            sie do czego sami dojdą z biegiem lat, ja jestem pewny ze beda tylko uprawiac
            seks kobieta + mezczyzna tak jak wszystkie inne ssaki , natury nie oszukasz
            skoro 98% jest hetero to te 2% muszą byc ułomne.
            Są setki roznych chorob psychicznych i wielu ludzi czesto zostaje
            chomoseksualistami bo własnie ma jakies problemy z psychiką.

            ps. nie wiem czy wiesz ale poglad o powszechnej biseksualnosci to wymysł
            pewnego człowieka o skłonnosciach homo.

            • Gość: Lidka Kazdy z nas ma w sobie Matke i Ojca. IP: *.cybernet.ch 11.01.05, 15:43
              Kazdy z nas ma w sobie Matke i Ojca.

              z wygladu, z charakteru i tam innych upodoban

              Chyba, ze to tez teoria...

              P. S.
              Dlaczego Bozia dala chlopu cycki,
              skoro nie karmi potomstwa ?!

              Przeciez to sprzeczne z natura !!!
              • Gość: wikul Re: Kazdy z nas ma w sobie Matke i Ojca. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 23:07
                Gość portalu: Lidka napisał(a):

                > Kazdy z nas ma w sobie Matke i Ojca.
                >
                > z wygladu, z charakteru i tam innych upodoban
                >
                > Chyba, ze to tez teoria...
                >
                > P. S.
                > Dlaczego Bozia dala chlopu cycki,
                > skoro nie karmi potomstwa ?!
                >
                > Przeciez to sprzeczne z natura !!!



                Nie wiem w jakich kręgach się obracasz . Z moich kolegów i znajomych męższczyzn
                żaden nie ma cycków .
                Gdybym był złosliwy to mógłbym napisać - po co niektórym rozum skoro z niego
                nie korzystają .
                • Gość: Lidka Re: Kazdy z nas ma w sobie Matke i Ojca. IP: *.cybernet.ch 12.01.05, 16:25
                  > Nie wiem w jakich kręgach się obracasz .
                  > Z moich kolegów i znajomych męższczyzn
                  > żaden nie ma cycków .

                  A co masz ?

                  Pryszcze ?

                  • Gość: wikul Tu masz , specjalistko od anatomii ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.05, 00:03
                    Gość portalu: Lidka napisał(a):

                    > > Nie wiem w jakich kręgach się obracasz .
                    > > Z moich kolegów i znajomych męższczyzn
                    > > żaden nie ma cycków .
                    >
                    > A co masz ?
                    >
                    > Pryszcze ?

                    Tu masz , specjalistko od anatomii , wyniki wyszukiwania z Googli (ponad dwa i
                    pół miliona odnośników) . Znajdź tam męskie cycki .

                    www.google.pl/search?hl=pl&q=cycki&btnG=Szukaj+z+Google&lr=
                    A tu masz właściwe znaczenie :

                    Kobieca pierś. A woman's breast

                    www.univ.gda.pl/slang/hasla/slow.html
                    • Gość: Lidka To ma byc odpowiedz. Jestem rozczarowana !!! IP: *.cybernet.ch 13.01.05, 14:44
                      Powtarzam pytanie.

                      Po co Bozia dala chlopu brodawki sutkowe,
                      skoro nie karmi ?!

                      Maly test z embriologii.
                      • gini Re: To ma byc odpowiedz. Jestem rozczarowana !!! 13.01.05, 14:50
                        Gość portalu: Lidka napisał(a):

                        > Powtarzam pytanie.
                        >
                        > Po co Bozia dala chlopu brodawki sutkowe,
                        > skoro nie karmi ?!
                        >
                        > Maly test z embriologii.

                        A nie widzisz roznicy miedzy piersiami mezczyzny i kobiety?
                        Gdzie ma mu sie mleczko wytwarzac w brodawkach?
                        Idz sie poducz troszke, a pozniej przyjdz porozmawiac.
                      • pro100 Re: To ma byc odpowiedz. Jestem rozczarowana !!! 13.01.05, 14:52
                        Gość portalu: Lidka napisał(a):

                        > Powtarzam pytanie.
                        >
                        > Po co Bozia dala chlopu brodawki sutkowe,
                        > skoro nie karmi ?!

                        czemu taki minimalizm? Cycki było w poprzednij wersji, czy nie?!?

                        pozdr anty - jeszcze dzionek a dojdziesz do wniosku, że dermosan wystarczy
                        • Gość: Lidka Rzeczywiscie milo sie z wami rozmawia, ale... IP: *.cybernet.ch 13.01.05, 15:27
                          Rzeczywiscie milo sie z wami rozmawia, ale...
                          powtarzam pytanie:

                          Po co Bozia dala chlopu brodawki sutkowe,
                          skoro nie karmi ?!


                          • Gość: wikul Re: Rzeczywiscie milo sie z wami rozmawia, ale... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.05, 01:00
                            Gość portalu: Lidka napisał(a):

                            > Rzeczywiscie milo sie z wami rozmawia, ale...
                            > powtarzam pytanie:
                            >
                            > Po co Bozia dala chlopu brodawki sutkowe,
                            > skoro nie karmi ?!


                            Znów nieprecyzyjnie sie wyrażasz . Nie chłopu (rolnikowi) a wszystkim ssakom .
                            Bozia dała również inne szczegóły anatomiczne niepotrzebne współczesnym
                            stworzeniom np.kość ogonową . Tylko co to ma do rzeczy .
      • Gość: Morphy Kolejna homoterrorystka IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 13:07
        Homototalitarystko! Wez swoja panienke czy "chlopca" (nie wiem, jak wy, zboczency, to nazywacie), rozbierz sie, stancie przed lustrem i zastanowcie sie, czy dziura do dziury to jest norma???

        Poza tym - nie buduj nam w Polsce homoterroru. Dlaczego nie domagasz sie, zeby to rodzice decydowali, czego uczone maja byc ich dzieci? Dlatego, bo jestes skrajnie nietolerancyjna. Nie wpadnie ci nawet do tego homoseksualnego lba, ze ktos moze miec inne poglady i nie zyczyc sobie, by OCZYWISTE zboczenie seksualne przedstawiac jako cos normalnego.
    • Gość: czarna_owca Re: Lambda rece precz od naszych dzieci!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 15:59
      Na uczestnictwo dziecka w zajęciach "Wychowanie do zycia w rodzinie" rodzic musi
      wyrazić pisemną zgodę, przynajmnie w Polsce. Nikt nikogo do niczego nie zmusza.
      Jeśli chcesz, aby dziecko nie brało udziału w zajęciach, takiej zgody po prostu
      nie wyrażaj!! Ono i tak sie dowie wszystkiego od koleżanek, z tym, że nie będzie
      to wiedza rzetelna. Uwazaj, abyś sama przy tym nie zrobiła z siebie dziwakasmile,
      Młode pokolenie jest bardziej tolerancyjne niż dorośli.

      czarna_owca

      • Gość: Mosul Re: Lambda rece precz od naszych dzieci!!! IP: *.osk.enformatic.pl 10.01.05, 16:31
        Zdaje się,że gini uważa swoje poglądy za jedynie słuszne.Innym prawa do ich
        głoszenia odmawia.Trudno jest zyc w panstwie demokratycznym,lecz innego systemu
        człowiek nie wymyślił.Dlatego dobrze jest,kiedy wszyscy mogą bronić swoich
        racji a człowiek wybiera sam,bo ma z czego.
        Samo zjawisko homoseksualizmu będzie istaniało,niezaleznie od tego,czy
        nagłasniane czy przemilczane.
        • gini Re: Lambda rece precz od naszych dzieci!!! 10.01.05, 16:37
          Gość portalu: Mosul napisał(a):

          > Zdaje się,że gini uważa swoje poglądy za jedynie słuszne.

          Dlaczego nie powiesz tego o pani Kostrzewie, ktora swoje jedynie sluszne
          poglady chce narzucic wiekszosci?


          Innym prawa do ich
          > głoszenia odmawia.Trudno jest zyc w panstwie demokratycznym,lecz innego
          systemu
          >
          > człowiek nie wymyślił.Dlatego dobrze jest,kiedy wszyscy mogą bronić swoich
          > racji a człowiek wybiera sam,bo ma z czego.
          > Samo zjawisko homoseksualizmu będzie istaniało,niezaleznie od tego,czy
          > nagłasniane czy przemilczane.

          Raz jeszcze, bo zdaje sie, ze caly czas nie rozumiesz, mnie nie chodzi o
          przemilczanie homoseksualizmu, ale o nie przedstawianie go jako czegos
          normalnego, pozytywnego.
          I jaka to demokracja, gdzie kilkuprocentowa mniejszosc narzuca reszcie swoje
          prawa?
          • Gość: VlaD Re: Lambda rece precz od naszych dzieci!!! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.01.05, 22:56
            gini napisała:

            > Gość portalu: Mosul napisał(a):
            >
            > > Zdaje się,że gini uważa swoje poglądy za jedynie słuszne.
            >
            > Dlaczego nie powiesz tego o pani Kostrzewie, ktora swoje jedynie sluszne
            > poglady chce narzucic wiekszosci?

            Hmmmm... znaczy wszystko sprowadza się do kwestii które to z "jedynie słusznych
            poglądów" są "jedynie słuszniejsze"??? wink

            Tyle, że...
            Z jednej strony - faktycznie warto dyskutować, na ile można przedstawiać
            homoseksualizm jako w pełni równoprawny (przy czym jak dla mnie nie idzie tu o
            Papieża, a o Darwina)
            a z drugiej - skandalem jest zrównywanie go z pedofilią czy kazirodztwem
            (najłagodniej mówiąc - ewidentne nadużycie) i tu oburzenie p. Kostrzewy uważam
            za w pełni uzasadnione...
            • gini Re: Lambda rece precz od naszych dzieci!!! 11.01.05, 09:42
              Gość portalu: VlaD napisał(a):

              > gini napisała:
              >
              > > Gość portalu: Mosul napisał(a):
              > >
              > > > Zdaje się,że gini uważa swoje poglądy za jedynie słuszne.
              > >
              > > Dlaczego nie powiesz tego o pani Kostrzewie, ktora swoje jedynie sluszne
              > > poglady chce narzucic wiekszosci?
              >
              > Hmmmm... znaczy wszystko sprowadza się do kwestii które to z "jedynie
              słusznych
              >
              > poglądów" są "jedynie słuszniejsze"??? wink
              >
              > Tyle, że...
              > Z jednej strony - faktycznie warto dyskutować, na ile można przedstawiać
              > homoseksualizm jako w pełni równoprawny (przy czym jak dla mnie nie idzie tu
              o
              > Papieża, a o Darwina)
              > a z drugiej - skandalem jest zrównywanie go z pedofilią czy kazirodztwem
              > (najłagodniej mówiąc - ewidentne nadużycie) i tu oburzenie p. Kostrzewy
              uważam
              > za w pełni uzasadnione...


              A dlaczego?Jezeli przyjmiemy, ze homoseksualizm jest dewiacja, a dla mnie jest,
              bo wziawszy definicje dewiacji seksualnych to miesci sie w niej jak
              najbardziej, "jedynie naukowe autorytety" stwierdzily, ze nie jest , to
              dlaczego homoseksualisty, zoofila i pedofila mam traktowac inaczej?
            • gini Re: I teraz jeszcze do Vlada 11.01.05, 10:02
              Gość portalu: VlaD napisał(a):

              > gini napisała:
              >
              > > Gość portalu: Mosul napisał(a):
              > >
              > > > Zdaje się,że gini uważa swoje poglądy za jedynie słuszne.
              > >
              > > Dlaczego nie powiesz tego o pani Kostrzewie, ktora swoje jedynie sluszne
              > > poglady chce narzucic wiekszosci?
              >
              > Hmmmm... znaczy wszystko sprowadza się do kwestii które to z "jedynie
              słusznych
              >
              > poglądów" są "jedynie słuszniejsze"??? wink
              >
              > Tyle, że...
              > Z jednej strony - faktycznie warto dyskutować, na ile można przedstawiać
              > homoseksualizm jako w pełni równoprawny (przy czym jak dla mnie nie idzie tu
              o
              > Papieża, a o Darwina)
              > a z drugiej - skandalem jest zrównywanie go z pedofilią czy kazirodztwem
              > (najłagodniej mówiąc - ewidentne nadużycie) i tu oburzenie p. Kostrzewy
              uważam
              > za w pełni uzasadnione...


              Homo czesto podkreslaja, ze ich stosunki polegaja na tym, ze obie strony
              wyrazaja na nie zgode, wiec jezeli wezmiemy stosunki kazirodcze, w ktorych
              rowniez obie strony sa dorowle i wyrazaja na nie zgode, to gdzie roznica ja sie
              pytam?
              Jezeli norma jest zaspakajanie popedu heteroseksualizm, to wszystkie inne sa
              dewiacja.
        • Gość: wikul Re: Lambda rece precz od naszych dzieci !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 23:18
          Gość portalu: Mosul napisał(a):

          > Zdaje się,że gini uważa swoje poglądy za jedynie słuszne.Innym prawa do ich
          >głoszenia odmawia.Trudno jest zyc w panstwie demokratycznym,lecz innego systemu
          > człowiek nie wymyślił.Dlatego dobrze jest,kiedy wszyscy mogą bronić swoich
          > racji a człowiek wybiera sam,bo ma z czego.
          > Samo zjawisko homoseksualizmu będzie istaniało,niezaleznie od tego,czy
          > nagłasniane czy przemilczane.


          Nikt przy zdrowych zmysłach nie chce zlikwidować homoseksualizmu .
          Natomiast znaczna większość społeczeństwa nie życzy sobie agresywnej promocji
          homoseksualizmu , uważając (bardzo słusznie)że jest to niebezpieczne dla
          rozwoju dzieci młodzieży .
      • magdusia8 Od wychowania i uświadamania dzieci są rodzice, 11.01.05, 09:48
        a nie szkoła. To bardzo proste.
        • gini Re: Od wychowania i uświadamania dzieci są rodzic 11.01.05, 09:50
          magdusia8 napisała:

          > a nie szkoła. To bardzo proste.


          Ja juz nawet sie zgodze na szkole, ale wplyw na to powinni miec przede
          wszystkim RODZICE, a nie jakies Lambdy i Kostrzewy.
          • magdusia8 A ja się nie zgadzam na wychowanie przez szkołę, 11.01.05, 09:56
            bo nie mamy żadnego wpływu na to, kto w szkole jest zatrudniony. Naprawdę,
            poradzę sobie bez pomocy państwa.
            • 100krotki Re: A ja się nie zgadzam na wychowanie przez szko 11.01.05, 10:04
              magdusia8 napisała:

              > bo nie mamy żadnego wpływu na to, kto w szkole jest zatrudniony. Naprawdę,
              > poradzę sobie bez pomocy państwa.

              ty może i sobie poradzisz
              ale co mają zdrobić rodzice, którzy sobie z tym problemem sami nie radzą?
              pal 6 rodziców!
              ale co z nieuświadomionymi dziećmi?
              • magdusia8 Przymus szkolny to wymysł ostatnich stu lat. 11.01.05, 10:06
                Czy uważasz, że wcześniej nikt dzieci nie uświadamiał? Lepiej, żeby
                chłopaka "uświadomiła" ładna sąsiadka, niż gej z Lambdy.
                • 100krotki Re: Przymus szkolny to wymysł ostatnich stu lat. 11.01.05, 11:05
                  magdusia8 napisała:

                  > Czy uważasz, że wcześniej nikt dzieci nie uświadamiał? Lepiej, żeby
                  > chłopaka "uświadomiła" ładna sąsiadka, niż gej z Lambdy.

                  czyżbyś zapomniała, że wcześniej uświadamianie o prawdzie nazywało się
                  katechizacją?
                  • magdusia8 Chyba sobie żartujesz. Kiedyś uświadamiała, 11.01.05, 11:07
                    w zależności od statusu rodziny, albo panna pokojowa, albo dziewka na sianie.
                    Katechizacja to trochę inna bajka.
                    • 100krotki Re: A ty kpisz z pamięci ludzkiej? 11.01.05, 11:10
                      magdusia8 napisała:

                      > w zależności od statusu rodziny, albo panna pokojowa, albo dziewka na sianie.
                      > Katechizacja to trochę inna bajka.
                      • magdusia8 O co ci chodzi? Chyba się zupełnie pogubiłaś, 11.01.05, 11:11
                        100krotko. Albo może nie rozumiesz sensu słowa "katechizacja"
                        oraz "uświadamianie".
                        • 100krotki Re: O co ci chodzi? Chyba się zupełnie pogubiłaś, 11.01.05, 11:16
                          magdusia8 napisała:

                          > 100krotko. Albo może nie rozumiesz sensu słowa "katechizacja"
                          > oraz "uświadamianie".

                          no może i się pogubiłam
                          zapomniałam o okresie przejściowym, teraz zwanym transformacją, że przed
                          katechizacją była ewangelizacja głoszona w...
                          • magdusia8 No faktycznie ci się pomyliło. Dobrze, wytłumaczę 11.01.05, 11:19
                            ci. Katechizacja ani ewangelizacja nigdy nie miały na celu uświadamiania
                            młodzieży, to chyba oczywiste. A ty chyba żadnej książki w życiu nie
                            przyczytałaś, skoro nie wiesz, w jaki sposób drzewiej uświadamiano młodych
                            ludzi.
                          • gini Re: O co ci chodzi? Chyba się zupełnie pogubiłaś, 11.01.05, 11:20
                            100krotki napisała:

                            > magdusia8 napisała:
                            >
                            > > 100krotko. Albo może nie rozumiesz sensu słowa "katechizacja"
                            > > oraz "uświadamianie".
                            >
                            > no może i się pogubiłam
                            > zapomniałam o okresie przejściowym, teraz zwanym transformacją, że przed
                            > katechizacją była ewangelizacja głoszona w...


                            Taa zapompnialas jeszcze o komunizacji o tym jak to przyszli niektorzy wraz z
                            Armia Czerwona, i nauczyli Polakow jaki to dobry ustroj komunizm.
                  • gini Re: Przymus szkolny to wymysł ostatnich stu lat. 11.01.05, 11:10
                    100krotki napisała:

                    > magdusia8 napisała:
                    >
                    > > Czy uważasz, że wcześniej nikt dzieci nie uświadamiał? Lepiej, żeby
                    > > chłopaka "uświadomiła" ładna sąsiadka, niż gej z Lambdy.
                    >
                    > czyżbyś zapomniała, że wcześniej uświadamianie o prawdzie nazywało się
                    > katechizacją?


                    A co ci sie w katechizacji nie podoba?O co chodzi konkretnie?Czy u Zydow nie
                    nauczaja religii, ?
                    Czy na zydowskiej religii nauczaja, ze homoseksualizm jest dobry?
            • Gość: Morphy Ale na to komuchy sie nie zgodza IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 13:59
              Dla komunisty wolnosc to najwieksze zagrozenie. Dlatego komunista ZAWSZE bedzie walczyl z wolnoscia, niezaleznie od tego, czy jest z SLD, PO, PiS, Samoobrony czy LPR. Dla nich liberalizm jest najwiekszym wrogiem. No bo dla czerwonych towarzyszy jest nie do pomyslenia, ze ktos moze sie osmielic miec wlasne zdanie.
      • Gość: Morphy Czerwony terror IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 13:26
        Jak to "nikt nikogo do niczego nie zmusza"? Ocipialas, czy tylko udajesz? A moge nie poslac swojego dziecka do szkoly? Czy moge go uczyc w domu, ignorujac ministra? NIE, tego nie wolno. Bo w czerwonej Polsce kazdy MUSI chodzic do szkoly, gdzie MUSI uczyc sie tego, co aktualny minister zarzadzi. I to jest wlasnie terror totalitaryzmu.
    • magdusia8 Homoseksualizm to inwersja - i jest GORSZA od 11.01.05, 08:17
      pedofilii. Gorsza to złe określenie. Mianowicie istnieje bardzo ważna teoria,
      która określa stopnie rozwoju seksualnego człowieka jako drabinę "wchodzącą"
      i "schodzącą". Według tej teorii, pedofilia to wyższy stopień rozwoju, niż
      homoseksualizm. Innymi słowy - pedofil jest bliższy normalnego człowieka, niż
      homoseksualista.
      • 100krotki Re: Homoseksualizm to inwersja - i jest GORSZA 11.01.05, 09:46
        nabyta od wrodzonej
    • magdusia8 Żeby była zupełna jasność - przyłączam się do 11.01.05, 10:59
      preczowania. Nasze dzieci i wara innym od nich.
      • Gość: Mosul Żeby była zupełna jasność IP: *.osk.enformatic.pl 11.01.05, 11:35
        Gini:
        Homo czesto podkreslaja, ze ich stosunki polegaja na tym, ze obie strony
        wyrazaja na nie zgode, wiec jezeli wezmiemy stosunki kazirodcze, w ktorych
        rowniez obie strony sa dorowle i wyrazaja na nie zgode, to gdzie roznica ja sie
        pytam?
        Jezeli norma jest zaspakajanie popedu heteroseksualizm, to wszystkie inne sa
        dewiacja.
        • magdusia8 Prawo to sprawa umowna. Do niedawna pederastia 11.01.05, 11:40
          była karana surowo. Niedługo, być może, nie będzie się karać kazirodztwa. W
          końcu miłość brata do siostry jest bliższa natury, niż "miłość" dwóch panów.
        • gini Re: Żeby była zupełna jasność 11.01.05, 11:45
          Gini:
          Homo czesto podkreslaja, ze ich stosunki polegaja na tym, ze obie strony
          wyrazaja na nie zgode, wiec jezeli wezmiemy stosunki kazirodcze, w ktorych
          rowniez obie strony sa dorowle i wyrazaja na nie zgode, to gdzie roznica ja sie
          pytam?
          Jezeli norma jest zaspakajanie popedu heteroseksualizm, to wszystkie inne sa
          dewiacja.
          • Gość: Mosul Re: Żeby była zupełna jasność IP: *.osk.enformatic.pl 11.01.05, 15:33
            Magdusia8:
            Prawo do sprawa umowna do niedawna pederastia była karana surowo. Niedługo, być
            może, nie będzie się karać kazirodztwa. W
            końcu miłość brata do siostry jest bliższa natury, niż "miłość" dwóch panów.

            Z tego co wiem,pederastia jest nadal karana,jeśli dotyczy osób poniżej 15 roku
            zycia.
            Oczywiście,że wszelkie prawo to sprawa umowy społecznej.W krajach
            autokratycznych narzuca je władca a w krajach demokratycznych narzuca je
            parlament większością głosów.Skoro większość społeczeństwa akceptuje pewne
            zachowania,to prawo takich zachowań nie ściga ani nie karze.Piszę AKCEPTUJE a
            nie NAKAZUJE.Różnica jak myślę jest dostrzegalna.

            Gini:
            Wsrod zwierzat wystepuje tez kanibalizm , wiec co nalezy to zaakceptowac wsrod
            ludzi?
            Poza tym jezeli ustala sie definicje dewiacji, czyli inaczej zboczenia, to
            nalezy przyjac jakas norme , ta naorma jest heteroseksualizm majacy na celu jak
            to ladnie zauwazyles prokreacje , wiec wszystko co od tej normy odbiega, jest
            dewiacja jak u ludzi tak u zwierzat koniec i kropka.

            No cóż szanowna gini.Pobieranie narządów do przeszczepów i ich przeszczepianie
            to odmiana kanibalizmu.Człowiek je posiłek,by przeżyć.Nawet wówczas,kiedy by
            spożywał mięso z drugiego człowieka,cel jest ten sam. Organ do przeszczepu też
            jest pobierany i wszczepiany drugiemu człowiekowi po to,by biorca żył.Jaka
            zatem jest różnica?
            Nie wszystko szanowna gini,co odbiega od tzw,normy jest dewiacją.Czy
            małżeństwa,które nie posiadają dzieci,to dewianci?
            Czy ludzie,którzy postanowili przeżyć życie bez współmałżonków to dewianci?
            A przecież Twoja norma to małżeństwo i płodzenie dzieci.
            Pozwól niektórym osobnikom płci obojga przeżyć życie w/g swoich pomysłów,jeśli
            nie stanowią zagrożenia dla innych.

            • magdusia8 Tobie chyba się pomyliła pederastia z pedofilią! 11.01.05, 15:44
              • Gość: Mosul Re: Tobie chyba się pomyliła pederastia z pedofil IP: *.osk.enformatic.pl 11.01.05, 16:37
                Ktoś się myli to fakt.Dla ułatwienie podam Ci moją definicję.Pederastia to
                miłość do chłopców.Pedofilia to miłość do dzieci.Kumasz?
                W przypadku pederastii,jeśli obiektem aktu seksualnego jest chłopiec poniżej
                lat 15,sprawca czynu podlega karze.Natomiast pedofilia jest zawsze karana,bo
                obiektem aku seksualnego jest dziecko poniżej lat 15 /chłopiec,bądż
                dziewczynka/.
                • snajper55 Re: Tobie chyba się pomyliła pederastia z pedofil 12.01.05, 01:56
                  Gość portalu: Mosul napisał(a):

                  > Ktoś się myli to fakt.Dla ułatwienie podam Ci moją definicję.

                  Twoją definicję ? To każdy może sobie sam definiować co to jest pederastia, czy
                  tylko Ty jesteś tak wyróżniony ?

                  Według słownika Kopalińskiego:

                  pederasta homoseksualista, homoerota; mężczyzna uprawiający pederastię,
                  stosunki płciowe z mężczyznami.

                  S.
                  • Gość: Abaddon Uwaga. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 13:47
                    snajper55 napisał:

                    > Gość portalu: Mosul napisał(a):
                    >
                    > > Ktoś się myli to fakt.Dla ułatwienie podam Ci moją definicję.
                    >
                    > Twoją definicję ? To każdy może sobie sam definiować co to jest pederastia,
                    czy
                    >
                    > tylko Ty jesteś tak wyróżniony ?

                    Najwyraźniej każdy może definiować sobie wszystko, co tylko zechce. Sam,
                    Snajperku, jesteś tego najlepszym przykłademsmile

                    >
                    > Według słownika Kopalińskiego:
                    >
                    > pederasta homoseksualista, homoerota; mężczyzna uprawiający pederastię,
                    > stosunki płciowe z mężczyznami.

                    Pierwotne znaczenie pederastii odnosiło się do miłości do młodych mężczyzn,
                    zazwyczaj nastoletnich. Obecnie definicja uległa, jak to często bywa,
                    modyfikacji. Tylko nie sądzisz, że słowa gej i homoseksualista wystarczają, by
                    określić pana dającemu innym panom w odbyt?
    • Gość: ABACAB Stowarzyszenie OMEGA żąda ... IP: 193.111.166.* 11.01.05, 17:40
      Niedługo wariaci będą chcieli zamknąć nas w zakładach jako chorych a sami
      powiedzą, że są zupełnie zdrowi, założywszy np. Stowarzeszenie OMEGA (ostatnia
      litera greckiego alfabetu, tak jak u nas w pobliżu końca jest W).
      • Gość: wikul Dowcip Pietrzaka trochę a propos IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 23:29
        Rozmawiają dwie przyjaciółki . Jedna pyta drugą - czy znasz jakiegoś faceta :
        przystojnego , czułego , miłego , zaradnego , szarmanckiego ?
        Niestety , wszyscy których znam mają już partnerów .
        Czy tak będzie wyglądała nasz przyszość gdy Lambdy zrealizuja swoje marzenia ?
    • dokowski Gdy czerwoni i czarni obiecują... 12.01.05, 00:05
      gini napisała:

      > Część podręczników do wychowania do życia w rodzinie zawiera nieprawdziwe
      > informacje na temat homoseksualizmu: przedstawia tę orientację jako dewiację,
      > albo też stawia ją na równi z pedofilią - wynika z raportu stowarzyszenia
      > Lambda. Ministerstwo edukacji obiecuje, że przyjrzy się podręcznikom.

      ... to możemy być pewni, że nie dotrzymają.

      Czerwony ciemnogród rządzi nie tylko w MEN. Fanatyki i komuchy dorwały się do
      szkolnych programów, a nawet piszą bzdurne podręczniki, które wciskają naszym
      dzieciom. Czy dojdzie do tego, że proboszcz z Gnojówka będzie pisał podręcznik
      do biologii, a jakiś menel z wszechpolaków napisze podręcznik seksuologii?

      A gini po prostu zwariowała, skoro broni tych sku...
      • gini Re: Doku . 12.01.05, 00:15
        Jak masz dzieci to zaprowadz je od razu do klubu gejowskiego tam je uswiadomia
        lepiej niz ksiadz, czy wszechpolak
        a przy okazji moze i ciebie jeszcze jakies mlode pedzie doksztalca,
        praktycznie , na wlasnym tylku sie przekonasz jaka to wspaniala milosc.
        • Gość: wikul Jak się amerykańscy homosie nobilitowali IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.05, 02:04
          (...)Szybko okazało się, że homoseksualiści, niczym niegdyś proletariusze,
          musieli zrzucić kajdany, które narzucone im zostały przez społeczne konwencje.
          Zaczęto od intensywnego lobbingu na rzecz usunięcia zapisu o homoseksualizmie
          jako formie zaburzenia psychicznego. W Amerykańskim Towarzystwie
          Psychiatrycznym dokonało się to w sposób niezwykły, bo przez głosowania
          członków i kandydatów na członków Towarzystwa. Demokratyczną większością -
          poprzez głosy oddane korespondencyjnie - uznano więc, że homoseksualizm nie
          jest zaburzeniem. A skoro decyzja zapadła, natychmiast stwierdzono, że za tezą
          o absolutnej normalności homoseksualizmu nie stał demokratyczny mechanizm ze
          wszystkimi swoimi przypadłościami, lecz święty autorytet naukowy amerykańskiej
          psychiatrii. Po orzeczeniu amerykańskim , nauki europejskie nie mogły być
          gorsze. Ale to był dopiero początek walki o wyzwolenie.(...)
          R.Legutko
        • dokowski Nie udawaj. Tylko debil może pomylić pedofilię ... 12.01.05, 03:06
          gini napisała:

          > Jak masz dzieci to zaprowadz je od razu do klubu gejowskiego

          ... z pederastią. Taki głupi podręcznik mogły napisać np. głąby z klubu
          gejowskiego zwanego LPR. To znany fakt, że wśród ludzi o poglądach
          faszystowskich jest więcej pedałów niż wśród reszty populacji. Myślisz, że skąd
          bierze się homofobia Wszechpolaków? Z ich własnych lęków i ukrywanych
          preferencji. Gdy widzisz umięśnionego skina wrzeszczącego "śmierć pedałom", to
          możesz być prawie pewna, że masz do czynienia z pedałem, który sam siebie za to
          nienawidzi i sobą gardzi. Geje różnią się od takich tylko tym, że próbują jakoś
          z tym żyć, jakoś pogodzić się z sobą i zaakceptować swoją odmienność.

          A skąd u ciebie tyle nienawiści? Nie wystarcza ci już nienawiść do Żydów?
          Musisz szukać sobie nowych ofiar?
          • magdusia8 Pederastia najczęściej łączy się z pedofilią. Nie 12.01.05, 08:56
            jest tajemnicą, że pedofile z Dworca Centralnego to właśnie pederaści, m.in.
            znany reżyser.W starożytnej Grecji, na którą homo tak uwielbiają się powoływać,
            zjawisko pederastii stricte nie istniało - istniały związki dojrzałych mężczyzn
            z nieletnimi chłopcami, którzy z kolei deprawowali jeszcze młodszych od siebie.
            Marceli Proust, wasz "guru", też pederastię utożsamiał z pedofilią. Było to dla
            niego oczywiste, a wiedział chłopak, o czym pisze.
            Dyrygent Wojciech K., mieszkający z dorosłym przyjacielem w "małżeństwie",
            uwodził dzieciaki.
            Tak, pederastia i pedofilia to dwie różne rzeczy, ale bardzo mocno skorelowane.
            • gini Re: Pederastia najczęściej łączy się z pedofilią. 12.01.05, 13:55
              magdusia8 napisała:

              > jest tajemnicą, że pedofile z Dworca Centralnego to właśnie pederaści, m.in.
              > znany reżyser.W starożytnej Grecji, na którą homo tak uwielbiają się
              powoływać,
              >
              > zjawisko pederastii stricte nie istniało - istniały związki dojrzałych
              mężczyzn
              >
              > z nieletnimi chłopcami, którzy z kolei deprawowali jeszcze młodszych od
              siebie.
              >
              > Marceli Proust, wasz "guru", też pederastię utożsamiał z pedofilią. Było to
              dla
              >
              > niego oczywiste, a wiedział chłopak, o czym pisze.
              > Dyrygent Wojciech K., mieszkający z dorosłym przyjacielem w "małżeństwie",
              > uwodził dzieciaki.
              > Tak, pederastia i pedofilia to dwie różne rzeczy, ale bardzo mocno
              skorelowane.


              Boyloversi ,czyli kochajacy malych chlopcow ..
            • dokowski Takie uproszczenia i fałszywe twierdzenia to z ... 12.01.05, 20:28
              ... z pewnością efekt podwórkowej edukacji seksualnej

              magdusia8 napisała:

              > jest tajemnicą, że pedofile z Dworca Centralnego

              Pedofil to ktoś, kto poluje na małe dzieci, najczęściej kręci się po osiedlach
              lub w pobliżu przedszkoli i szkół. Na dworcu kolejowym raczej nie ma szans dać
              cukierka, zwabić do samochodu czy jakoś inaczej upolować samotne dziecko, gdyż
              dzieci rzadko podróżują bez opieki. Dlatego pomysł, że pedofile grasują na
              Centralnym jest absurdalny.

              > to właśnie pederaści

              Na centralnym grasowali pederaści, to była głośna sprawa. Ale nie pedofile!
              Wygląda na to, że jesteś jedną z tych osób, które z głupoty nie odróżniają
              pederasty od pedofila.

              > związki dojrzałych mężczyzn z nieletnimi chłopcami, którzy z kolei
              > deprawowali jeszcze młodszych od siebie.

              To zjawisko nazywa się pederastią, nie ma ono nic wspólnego z pedofilią. Samo
              użycie słowa „deprawowali” jednoznacznie pokazuje, że nie mówisz o pedofilii.
              Pedofilia jest seksem wykonywanym na dziecku, które jeszcze nie zaczęło
              dojrzewać. Nie ma takiej możliwości, żeby pedofil mógł „zdeprawować” 4-letnią
              dziewczynkę. Jeżeli rozerwane narządy płciowe lub rozerwany odbyt dziecka
              nazywasz „deprawacją”, to ja takie pisanie nazywam (nie po raz pierwszy na FA)
              degeneracją. Człowiek, który jest świadomy różnicy między pedofilią a
              pederastią, a mimo to wrzuca te dwa zjawiska do jednego worka, jest degeneratem
              moralnym i emocjonalnym.

              Seks z nieletnimi i między nieletnimi jest złem czysto umownym w naszej
              kulturze, w innych kulturach jest tradycją, elementem edukacji seksualnej. W
              każdej jednak kulturze rozerwanie narządów płciowych 4-letniej dziewczynki
              przez 20cm-ową maczugę dorosłego zboczeńca jest uważane za zło najgorsze.
              Pedofil jest kimś, kogo zrównujemy z SS-manem rozbijającym o mur główki dzieci
              trzymane za nogę, każdy zwyczajny przestępca ma naturalny zdrowy odruch, żeby
              zabić pedofila, gdy tylko do więzienia przecieknie informacja, że takiego
              posadzili. Dla pedofila zresztą śmierć jest najlepszym rozwiązaniem, gdyż z
              reguły są to ludzie świadomi swojej choroby, zżerają ich straszne wyrzuty
              sumienia za to, że tak okrutnie mordują niewinne dzieci. Pedofil wie, że gdy
              tylko wyjdzie na wolność, to zaraz znajdzie się dziewczynka, który „się do
              niego przyklei”, a on nie będzie w stanie się opanować, rozedrze jej ciało, a
              potem będzie musiał ją zabić z litości, aby nie cierpiała dłużej – pedofil to
              wie, ale jest zbyt tchórzliwy, żeby popełnić samobójstwo, więc śmierć z ręki
              współwięźniów to najlepsze rozwiązanie.

              Więc jak mówię, tylko idiota lub degenerat może pomylić pedofila z pederastą.
              Pederasta uwodzi chłopców, którym już staje, którzy mogą już czerpać
              przyjemność z seksu, których można „zdeprawować” jak piszesz. Taki pederasta w
              więzieniu dyma cw..i i jest szanowanym git człowiekiem, czy jak ta, teraz oni
              się nazywają. To waśnie tacy pederaści zwykle wykonują wyroki śmierci na
              pedofilach.

              Jest przepaść między pedofilem i pederastą, przepaść tych kilku lat
              poprzedzających dojrzewanie, kiedy chłopak jest jeszcze za młody i
              nieatrakcyjny dla pederasty, a już jest za duży dla pedofila.

              Pederasta nie może być pedofilem, pedofil nie może być pederastą – te zboczenia
              się wykluczają. Jeżeli facet potrafi uprawiać seks z 14-letnim chłopcem, to
              znaczy, że nie choruje na pedofilię, gdyz ta choroba wyklucza możliwość seksu z
              dojrzałym chłopakiem. Nawet jeśli jest też zdolny zgwałcić chłopca 4-letniego,
              to nie gwałci go z powodu pedofilii (na którą nie choruje), ale dlatego, że
              jest zwyczajnym degeneratem. Wśród katolickich hetero także tacy degeneraci się
              trafiają – tacy atakują małe dziewczynki.


              > Marceli Proust, wasz "guru", też pederastię utożsamiał z pedofilią.

              Może kiedyś te słowa znaczyły co innego, może Proust był tak samo jak wy głupi,
              a może po prostu ktoś nie zrozumiał go i fałszywie zinterpretował. Jedno jest
              pewne, ja nie edukowałem się seksualnie na ulicy, jak wy, wiem co to pedofilia,
              a co pederastia. Widzę też, że Proust jest twoim guru, skoro powołujesz się na
              niego. Wiedz też, że jeżeli cierpisz na homofobię, to pewnie jesteś skrytym
              homo, więc nic dziwnego, że ziejesz nienawiścią do wszystkiego.

              > Dyrygent Wojciech K., mieszkający z dorosłym przyjacielem w "małżeństwie",
              > uwodził dzieciaki.

              Bardzo wątpię, czy słowo „dzieciaki” jest użyte właściwie. Z tego, co o nim
              pisali, to byli dojrzewający chłopcy, a więc K. był klasycznym pederastą, bez
              śladu objawów pedofilii.
              • Gość: wikul Mecenas dokowski broni Wojciecha K. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.05, 00:34
                dokowski napisał:

                > Bardzo wątpię, czy słowo „dzieciaki” jest użyte właściwie. Z tego,
                > co o nim
                > pisali, to byli dojrzewający chłopcy, a więc K. był klasycznym pederastą, bez
                > śladu objawów pedofilii.


                A więc dokowski odkrył że Wojciech K. siedzi za homoseksualizm . Genialne !
              • biedronka24 Wiesz co doku 13.01.05, 03:15
                pozostaje tajemnica dla mnie jak to robisz, ze tak sobie usprawiedliwiasz
                homoseksualistow ze sklonnosciami do 14 letnich - niedojrzalych wbrew temu co
                piszesz chlopcow (przynajmniej psychicznie) tym ze oni sa ´zdolni do odczuwania
                przyjemnosci z seksu. Ohyda. Naprawde wierzysz w to ze kazdy nastoletni chlopiec
                marzy o tym by go gwlacil dorosly oblesny facet? Ile procent jest w stanie
                odczuwa c ´radosc z seksu´ przy takiej okazji? Ilu wogole bedzie na pewno mialo
                problemy np seksualne w przyszlym zwiazku hetero? Jak sadzisz? Ujmij to
                procentowo. A teraz inne fakty. Ilu jest homoseksualistow wiemy? Jaka maja
                szanse na znajdywanie doroslego partnera (nie 14 letniego dziecka) wiemy? To
                tylko kilka faktow z realiow.
                Mysle wiec, ze to nauczanie nalezy skierowac wlasnie do tej osobliwej
                mniejszosci po to by miala swiadomosc jakie zagrozenia spoleczne i jakie
                psychiczne im groza. Tym moglaby sie - w istocie zajac ta pani. Nie jest
                tajemnica ze homoseksualizm ksztaltuja przede wszystkim okreslone okolicznosci i
                problemy na tle seksualnym w rodzinnym domu. Ten ´z urodzenia´ to chyba jednak
                znikoma czesc. U zwierzat w takiej formie nie istnieje. Poped rozmnazania i
                przetrwania gatunku jest silniejszy.
                Twoje wiezienne porownania sa obrzydliwe. Dla mnie pedofilem jest tez kazdy kto
                zniewala i krzywdzi niedojrzale psychicznie 14 letnie dziecko. Nie mow ze
                chlopak w tym wieku panuje nad swoimi emocjami i wie co sie z nim dzieje.
                Krzywda mu wyrzadzona procentuje nie gorzej niz ta wyrzadzona 10 letniej
                dziewczynce. Ty masz jakies chore wyobrazenia.
                Nikt nie stawia znaku rownosci. Ale tez nie chce by mu objasniano istote roznic
                pomiedzy roznymi dewiacjami, odmiennosciami i zboczeniami. Sfera seksualna to
                jedna z najbardziej drazliwych sfer. I pozostawia najwieksze pietno. Wlasnie
                dlatego malo sie o tym mowi - by nie powiedziec za duzo i kogos trwale nie zranic.
                Nota bene dowodzisz nam ze pedofile to tacy co interesuja sie niemowletami....
                Malo mnie te dowody obchodza.
                Dziecko wedle rozumienia naszej kultury jest tak dlugo dzieckiem dopoki nie
                osiaga dojrzalosci spolecznej na tyle by samostanowic o sobie w miare i chronic
                sie przed tego typu zlem. Twoja klasyfikacja ´dojrzalosci biologicznej´ niestety
                nic tu nie zmienia. Pederasta ktorego wymieniles byl jak najbardziej pedofilem.
                Dojrzali chlopcy - nawet biologicznie to przewaznie tacy po mutacji a nie ci,
                ktorzy spiewaja sopranem!
                • magdusia8 Biedronko, szacunek. Wyjątkowo mądre słowa. 13.01.05, 09:17
                • dokowski Ten wywód to niemal manifest relatywizmu moralnego 14.01.05, 20:30
                  biedronka24 napisała:

                  > pozostaje tajemnica dla mnie jak to robisz, ze tak sobie usprawiedliwiasz
                  > homoseksualistow ze sklonnosciami do 14 letnich - niedojrzalych wbrew temu co
                  > piszesz chlopcow (przynajmniej psychicznie) tym ze oni sa ´zdolni do
                  odczuwania
                  > przyjemnosci z seksu. Ohyda.

                  Już w podstawówce tak jak ja ją pamiętam (8 klas) młodzież zaczynała uprawiać,
                  i to nawet w 7. klasie. W naszej kulturze uznajemy to za zbyt wczesne, ale
                  nazywanie tego ohydą zdradza patologiczny odbiór fanatyka. W miłości, seksie i
                  przyjemnościach nastolatków nie ma nic ohydnego. W innych kulturach wczesna
                  praktyczna edukacja seksualna jest normą, dorośli zachęcają nastolatki do nauki
                  i uprawiania seksu. Podejście do inicjacji seksualnej jest różne w różnych
                  kulturach. W Polsce kiedyś nastolatki wychodziły za mąż i rodziły dzieci.
                  Możesz uważać to za ohydne, to jeszcze nie jest poważna patologia, ale kiedy
                  ta „ohyda” zaczyna przesłaniać ci rozumienie prawdziwego zła, to już oznacza
                  patologię poważną. Wygląda na to, że nie potrafisz zrozumieć, iż pedofilia jest
                  złem. Wbij więc sobie do tej tępej głowy, że w każdej kulturze pedofilia jest
                  złem, niezależnie od zwyczajów czy tradycji. Dla ciebie pedofilia to
                  tylko „ohyda”, tak samo jak pederastia. W ten sposób stajesz się obrończynią
                  pedofilów.

                  > Dla mnie pedofilem jest tez kazdy kto
                  > zniewala i krzywdzi niedojrzale psychicznie 14 letnie dziecko.

                  Mimo tej udawanej ohydy, wciąż delektujesz się wyobrażeniem krzywdzenia i
                  gwałcenia, podczas gdy dyskusja jest zupełnie o czym innym. Dyskutujemy tutaj o
                  seksie z obu stron dobrowolnym, dyskutujemy o edukacji seksualnej ludzi młodych
                  o rozbudzaniu ich seksualizmu przez dorosłych, o demoralizowaniu młodzieży. Czy
                  lepiej, żeby nasze dzieci edukował menel z LPR, antysemita i homofob wychowany
                  na ulicy, czy wykształcony seksuolog, który nauczy młodych ludzi rozumieć,
                  czym różni się ohyda od zła prawdziwego?

                  > Dziecko wedle rozumienia naszej kultury jest tak dlugo dzieckiem dopoki nie
                  > osiaga dojrzalosci spolecznej na tyle by samostanowic o sobie w miare i
                  chronic
                  > sie przed tego typu zlem. Twoja klasyfikacja ´dojrzalosci biologicznej´
                  niestety
                  > nic tu nie zmienia. Pederasta ktorego wymieniles byl jak najbardziej
                  pedofilem.

                  Potwierdza się, że ty po prostu nie rozumiesz, nawet nie chcesz myśleć o tym,
                  jakie są skutki dla 4-letniej dziewczynki odbycia pełnego stosunku płciowego z
                  dorosłym mężczyzną. Twój bełkot o „dojrzałości społecznej” pokazuje, że ty po
                  prostu nie masz współczucia dla dzieci, że obchodzi cię tylko młodzież, którą
                  można indoktrynować społecznie, a z dziećmi nie się dzieje co chce.

                  Dla mnie jednak ważniejsze jest, aby chronić dzieci, jeszcze bezbronne i
                  niczego nieświadome. Wasza kampania homofobii by mnie nic nie obchodziła, bo
                  też nie lubię pedałów, wielokrotnie zresztą na FA wyśmiewałem to wasze
                  podniecenie tym głupim problemem. Ale kiedy widzę, że robicie to kosztem
                  dzieci, to nóż sam się otwiera w kieszeni. Dopóki będziecie w ten sposób
                  tuszować zbrodnie pedofilów, ja będę bezlitośnie obnażał waszą ignorancję i
                  otępienie moralne.
            • Gość: wikul Re: Pederastia najczęściej łączy się z pedofilią. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.05, 00:25
              magdusia8 napisała:

              > jest tajemnicą, że pedofile z Dworca Centralnego to właśnie pederaści, m.in.
              > znany reżyser.W starożytnej Grecji, na którą homo tak uwielbiają się
              powoływać,
              >
              > zjawisko pederastii stricte nie istniało - istniały związki dojrzałych
              mężczyzn
              >
              > z nieletnimi chłopcami, którzy z kolei deprawowali jeszcze młodszych od
              siebie.
              >
              > Marceli Proust, wasz "guru", też pederastię utożsamiał z pedofilią. Było to
              dla
              >
              > niego oczywiste, a wiedział chłopak, o czym pisze.
              > Dyrygent Wojciech K., mieszkający z dorosłym przyjacielem w "małżeństwie",
              > uwodził dzieciaki.
              > Tak, pederastia i pedofilia to dwie różne rzeczy, ale bardzo mocno
              skorelowane.


              Masz rację magdusiu . Tłumaczyłem to dokowskiemu wielokrotnie . Niestety ,
              żadne argumenty do niego nie docierają . Facet wyjątkowo impregnowany na
              wiedzę .
              Pzdr.
            • goskagoska Re: Pederastia najczęściej łączy się z pedofilią. 13.01.05, 00:34
              UWAGA!!!! Wciąż czekam na cytat z którego wynika, że Proust stwierdził:
              PEDOFIL=PEDERASTA
              skretyniała idiotko!!!! To, że środowiska te być może się przenikają jeszcze o
              niczym nie świadczy, poopracuj nad logiką. + Twoje twierdzenie:
              Dyrygent... był pederastą i pedofilem => pederaści=pedofile
              Idąc Twoim tokiem rozumowania otrzymujemy:
              Psycholog .... był heterykiem i pedofilem => heterycy = pedofile
              A więc my wszyscy!, nie wyłączając Ciebie, chyba żeś czystą dziewicą, której nie
              w głowie takie świństwa.
              > Marceli Proust, wasz "guru"
              Twój guru z tego co pamiętam. Nawet mi Cię nie żal żałosna idiotko
              • magdusia8 Droga debilko, wysyłałam ci te cytaty dwa razy, w 13.01.05, 09:36
                tym raz mailem. Skoro nawet nie potrafisz ich, kretynko, odczytać, to odmawiam
                współpracy z osobą upośledzoną umysłowo. Poproś starszą siostrę, niech ci
                przeczyta Prousta. Potem weź korepetycje, idiotko, u dobrej polonistki, niech
                ci wytłumaczy treść.
                Cześć i czołem, i zacznij czytać książki. Bardzo rozwijają umysłowo, a jest ci
                to, debilko, wyjątkowo potrzebne.
                • dokowski Mamy więc u gini nawrót kwietyzmu 14.01.05, 20:31
                  magdusia8 napisała:

                  > tym raz mailem. Skoro nawet nie potrafisz ich, kretynko, odczytać

                  Powoływanie się na prywatne maile to najnędzniejsza forma dyskusji. Magdusia
                  okazuje się zwykłym gównem, pewnie to jakiś dawny „kwietny” pod nowym nickiem.

                  Młodszym forumowiczom wyjaśnię, że tzw. kwietni napisali tutaj kiedyś setki
                  wątków, niektóre z setkami postów, na tematy takie jak to, że ktoś do kogoś
                  napisał prywatnego maila w zaufaniu, a adresat zacytował tego maila na forum.
                  Nikt oczywiście nie wiedział, kto pisał prawdę, a kto kłamał, ale nie
                  przeszkadzało to kwietnym w pracy detektywistycznej i w mszczeniu się w realu
                  za obelgi i na FA. Nazwa „kwietni” pochodzi od nicka „hiacynt”, który jak się
                  zdaje był duchowym przywódcą jednej z partii tych forumowych śmieci.

                  Weźcie sobie do serca historię FA w tym aspekcie i zapamiętajcie, że pisząc na
                  forum o prywatnych mailach przechodzicie jakby na drugą stronę lustra. Dopóki
                  piszemy sobie tutaj publicznie, zachowujemy naturalny dystans do siebie,
                  jesteśmy jak aktorzy radiowi, gramy role napisane dla postaci, które sami
                  stworzyliśmy.

                  Jeżeli jakaś postać na filmie obraża inną postać, to nie znaczy, że aktorzy
                  będą potem na siebie obrażeni. Jeżeli aktor pocałuje aktorkę w filmie, to nie
                  znaczy, że w realu ich małżonkowie mają zaraz wszcząć sprawę rozwodową.

                  Tutaj na forum być może trudniej jest ustalić granicę pomiędzy postacią mającą
                  swój nick, a aktorem grającym tę postać. Tutaj na forum mamy spektakl na żywo,
                  a więc jeśli aktor się pomyli z napisze coś od siebie, to inni od razu to widzą.

                  Wyobraźcie sobie teatr na żywo i sytuację, gdy aktorzy na scenie tak dobrze
                  zagrali scenę pełną nienawiści i pogardy, że nagle nie wytrzymali i zaczęli
                  naprawdę się nienawidzić i awanturować i na oczach zdumionych widzów wywlekają
                  prawdziwe tajemnice ze swojego życia, biją się naprawdę, a sztuka nie zostaje
                  dokończona, kurtyna opada, ale bijący się aktorzy wyłażą przed kurtynę i
                  krzyczą do publiczności: „Widzicie jaka to świnia, zdradzała swojego męża z
                  byle kim, a tutaj próbuje na scenie odgrywać świętoszkę. To ja powinnam grać
                  Julię, a ona może co najwyżej być lady Makbet”.

                  Tacy byli „kwietni”. Powoływali się na rzekome maile, oskarżali o pisanie
                  anonimowych donosów w realu itd. Dawno już nie widziałem kwietyzmu na FA, a tu
                  proszę, gini-magdusia znów powraca do dawnego swojego stylu.
          • gini Re: Nie udawaj. Tylko debil może pomylić pedofili 12.01.05, 13:55
            dokowski napisał:

            > gini napisała:
            >
            > > Jak masz dzieci to zaprowadz je od razu do klubu gejowskiego
            >
            > ... z pederastią. Taki głupi podręcznik mogły napisać np. głąby z klubu
            > gejowskiego zwanego LPR. To znany fakt, że wśród ludzi o poglądach
            > faszystowskich jest więcej pedałów niż wśród reszty populacji. Myślisz, że
            skąd
            >
            > bierze się homofobia Wszechpolaków? Z ich własnych lęków i ukrywanych
            > preferencji. Gdy widzisz umięśnionego skina wrzeszczącego "śmierć pedałom",
            to
            > możesz być prawie pewna, że masz do czynienia z pedałem, który sam siebie za
            to
            >
            > nienawidzi i sobą gardzi. Geje różnią się od takich tylko tym, że próbują
            jakoś
            >
            > z tym żyć, jakoś pogodzić się z sobą i zaakceptować swoją odmienność.
            >
            > A skąd u ciebie tyle nienawiści? Nie wystarcza ci już nienawiść do Żydów?
            > Musisz szukać sobie nowych ofiar?


            Nie niewystarcza, wiec przerzucilam sie na nie nawisc do ciebie.Mierzisz mnie
            po prostu?
            Kapujesz?
            Jak cie czytam to mi sie na mdlosci zbiera , tak po prostu.
            • magdusia8 Nie ciebie jedną. I nie po lekturze jednego d. 12.01.05, 14:06
              robi się "ckliwo". Bierze się to chyba stąd, że dewianci tak nachalnie i
              beczelnie próbują podporządkować sobie normalną, heteroseksualną większość,
              wmawiając nam niejako, że to my jesteśmy nienormalni. Po lekturze takich
              kanalii jak dokowski od tolerancji przeszłam wreszcie do niestrawności na widok
              lambdowców!
            • dokowski To wiedzą wszyscy, że czujesz to do każdego ... 12.01.05, 20:31
              gini napisała:

              > Nie niewystarcza, wiec przerzucilam sie na nie nawisc do ciebie.Mierzisz mnie
              > po prostu? Kapujesz? Jak cie czytam to mi sie na mdlosci zbiera,
              > tak po prostu.

              ... kto broni Żydów przed takimi jak ty. Dokładnie pamiętam kiedy narodziły się
              te twoje udawane mdłości. Było to wtedy, gdy zdecydowałem się okazać ci na
              poważnie swoją pogardę do takich rasistów jak antysemici. Wcześniej mi się
              podlizywałaś. Teraz wolisz udawać idiotkę, wolisz relatywizować zbrodnie
              pedofilów, wolisz wyjść na degenerata także pod tym względem, byle tylko móc
              ubliżyć „syjoniście”, za którego mnie uważasz.

              Zresztą co tam, i tak jesteś zhańbiona, leżysz na dnie tego forum, więc co ci
              szkodzi stanąć po stronie pedofilów. Chyba że naprawdę sądzisz, że pederasta to
              gorszy zbrodniarz niż pedofil – takie pomieszanie możliwe jest u antysemity,
              chociaż nie każdy antysemita jest aż takim degeratem.
              • magdusia8 Jesteś większym idiotą, niż myślałam. Po pierwsze 13.01.05, 08:59
                Żydzi mi są kompletnie obojętni, a nawet czuję do nich pewną predylekcję.
                Poproszę, kłamczuszku, o cytatę świadczącą o moje nienawiści do Żydów.
                Po drugie - JA CI SIĘ PODLIZYWAŁAM? Musiałbyś sobą coś reprezentować, żebym w
                ogóle, agencie Moskwy, chciała z tobą rozmawiać w tonie innym, niż obrzydzenia.
                • dokowski A więc gini zdradziła się pisze pod dwoma nickami 14.01.05, 20:28
                  magdusia8 napisała:

                  > Żydzi mi są kompletnie obojętni, a nawet czuję do nich pewną predylekcję.
                  > Poproszę, kłamczuszku, o cytatę świadczącą o moje nienawiści do Żydów.

                  Specjalnie czekałem, żeby dać ci aniu szansę sprostowania pomyłki magdusi

                  > Po drugie - JA CI SIĘ PODLIZYWAŁAM?

                  Tak, pod nickami gini i flamandka.

                  > agencie Moskwy

                  Broniąc islamskich terrorystów pokazałaś swoje sowieckie korzenie, więc nie
                  pajacuj teraz

          • Gość: wikul Co bajarz dokowski zeznał przed sądem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.05, 00:20
            Był sobie facet, niedorajda życiowa - żona go robiła w jajo, dzieci nie lubiły,
            kiepska praca, 20 lat bez awansu, bez pieniędzy itd,.
            Dla kolegów popychadło. Któregoś razu idzie przez las - patrzy, a na drodze
            siedzi mała żabka i mówi do niego:
            Znam Cię. Znam twoje problemy - wiem, że jesteś dobrym człowiekiem - pomogę ci.
            Idz do domu i zobacz jak będziesz żył od dzisiaj.
            Koleś się popukał w czoło i poszedł do domu. I o dziwo.. . ZASKOCZENIE! Żona
            pięknie ubrana lata wokół niego, dzieci ciagną na spacer . Na drugi dzień w
            pracy propozycja awansu, kasa się sypnęła, koledzy na okrągło... PIĘKNIE! Koleś
            aż nie może uwierzyć i myśli - muszę pójść do tej żabki i jej podziękować!
            Idzie do lasu spotyka tę żabkę i mówi:
            - Tyle dla mnie zrobiłaś, jestem szczęśliwym człowiekiem, odmieniłaś moje
            życie!!! Co mogę dla Ciebie zrobić, może przynajmniej w małym procencie
            wynagrodzę ci tę uczynność.
            Żabka na to:
            - Przeleć mnie .
            A facet z zażenowaniem:
            - Ale jak,.... przecież ty taka mała jesteś, jak mam to zrobić ???....
            Żabka - Wiesz... mam ograniczone możliwości i nie zmienię sie w 25 letnią,
            piekną, dorodną blondynkę z wielkimi cyckami.... Szczyt moich możliwości, to
            gdzieś ... 12 lat.
            Facet: - Ok, niech będzie dwunastolatka .
            Żaba się w mig zmieniła w 12- latkę - facet ją przeleciał. ....

            - I taka jest prawda Wysoki Sądzie, a nie to, co opowiada ta gó..ara!!!!!
            • biedronka24 Najgorsze jest to jak dokladnie zna te rozterki 13.01.05, 03:25
              pedofili. Zupelnie jak z autopsji. Za to gwalt na nastoletnim chlopcu nie budzi
              w nim rozterek. I Doku nadal twierdzi zawziecie ze homoseksualista nie moze byc
              pedofilem. Moze. I ma ku temu niemalo przeslanek spolecznych. Chocby tak
              oczywistych jak ta plynaca z faktu iz jest w mniejszosci....
    • nauma Re: Lambda rece precz od naszych dzieci!!! 12.01.05, 14:48
      Ciekawe, co by takie gini zrobiło, gdyby w szkołach nagle zaczęto nauczać,
      że "każde gini to pijak i złodziej", albo "dewiant, zboczeniec". Pewnie by się
      pogodziło z tym faktem...
      • gini Re: Lambda rece precz od naszych dzieci!!! 12.01.05, 14:50
        nauma napisał:

        > Ciekawe, co by takie gini zrobiło, gdyby w szkołach nagle zaczęto nauczać,
        > że "każde gini to pijak i złodziej", albo "dewiant, zboczeniec". Pewnie by
        się
        > pogodziło z tym faktem...


        Gini nie jest ani pijak ani zlodziej ani zboczeniec.
        A homo sa zboczency taka jest prawda ,czy nauma chce sie z nia pogodzic czy tez
        nie.
        • Gość: twierdzenie gini Re: Lambda rece precz od naszych dzieci!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 14:57
          gini napisała:

          > Gini nie jest ani pijak ani zlodziej ani zboczeniec.

          a jak dodamy po_nicku to otrzymujemy gin z nickiem o nazwie...

          nazwa zastrzeżona dla wybranych
        • nauma Re: Lambda rece precz od naszych dzieci!!! 12.01.05, 15:54
          Gini, serce ty moje, skoro homo to zboczeniec, to gini to pijak i złodziej - w
          tym momencie pozwoliłem sobie na zastosowanie Twojej argumentacji. I nie ja się
          nie mogę pogodzić, tylko Ty.
      • magdusia8 Nie widzisz różnicy między nauką a kłamaniem? To 12.01.05, 14:52
        tym bardziej - ręce precz od naszych dzieci!
        • Gość: gini z nickiem Re: Nie widzisz różnicy między nauką a kłamaniem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 15:00
          magdusia8 napisała:

          > tym bardziej - ręce precz od naszych dzieci!

          i od naszego twierdzenia!
          ono nie jest dla dzieci
          • Gość: magdusia8 My do żadnego waszego twierdzenia nic nie mamy, a IP: *.mi.gov.pl 12.01.05, 15:58
            już nasze dzieci na pewno. Natomiast homo - aż się ślinią, żeby nasze dzieci
            uświadamiać.
    • Gość: Śmiewca A gdyby tak, co nie daj bóg, córeczka szan. pani IP: *.acn.waw.pl 12.01.05, 15:20
      była wśród tych co najmniej 5% populacji i miała, aż strach pisać,
      predyspozycje seksualne dewianckie...oj, by się działo...
      po prostu ukryto by to w dobrym starym hipokrytyczno katolickim stylu.
      a szan. pani by krzyczała jeszcze głośniej przeciw dewiantom: bedąc wyrozumiałą
      wobec latorośli w domu, bo rodzina musi się kochać, a przynajmniej ludzie muszą
      myśleć, że się kocha.
      ps oczywiście nie życzę tego, żal by mi było tej rozdartej wewnętrznie młódki.
      • gini Re: A gdyby tak, co nie daj bóg, córeczka szan. p 12.01.05, 15:30
        Gość portalu: Śmiewca napisał(a):

        > była wśród tych co najmniej 5% populacji i miała, aż strach pisać,
        > predyspozycje seksualne dewianckie...oj, by się działo...

        Pewnie by sie dzialo, pewnie sa jeszcze lekarze, nie zyjemy w sredniowieczu, sa
        gorsze przypadlosci, sa rodzice, ktorzy maja dzieci mordercow, taki belgijski
        Dutroux , psychopata, ma obydwoje rodzicow i co?Maja bronic wszystkich
        mordercow i psychopatow, zaakceptowac?


        > po prostu ukryto by to w dobrym starym hipokrytyczno katolickim stylu.
        > a szan. pani by krzyczała jeszcze głośniej przeciw dewiantom: bedąc
        wyrozumiał
        > ą
        > wobec latorośli w domu, bo rodzina musi się kochać, a przynajmniej ludzie
        muszą
        > myśleć, że się kocha.

        Ty naturalnie jestes jasnowidz, z gory wiesz, co ja bym w danej sytuacji
        zrobila itd...
        Zobaczyles to w szklanej kuli czy wyczytales z fusow od kawki?

        > ps oczywiście nie życzę tego, żal by mi było tej rozdartej wewnętrznie
        młódki.
        • Gość: czarna_owca Re: A gdyby tak, co nie daj bóg, córeczka szan. p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 15:44
          gini napisała:
          > nie zyjemy w sredniowieczu,

          po wypowiadzach niektórych dyskutantów odnoszę wrażenie, że jednak to średniowiecze

          czarna_owca


          • gini Re: A gdyby tak, co nie daj bóg, córeczka szan. p 12.01.05, 15:47
            Gość portalu: czarna_owca napisał(a):

            > gini napisała:
            > > nie zyjemy w sredniowieczu,
            >
            > po wypowiadzach niektórych dyskutantów odnoszę wrażenie, że jednak to
            średniowi
            > ecze
            >
            > czarna_owca
            >
            > Doprawdy?Jestes homo opwieczko?Moje wyrazy wspolczucia, nie dosc, ze owca,
            nie dosc, ze czarna to homo na dodatek.
            • Gość: czarna_owca Re: A gdyby tak, co nie daj bóg, córeczka szan. p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 15:55
              > > Doprawdy?Jestes homo opwieczko?

              Innego komentarza się nie spodziewałam smile)). Wyobraź sobie, że zdecydowanie wolę
              - z krwi i kości - barana.

              > nie dosc, ze czarna

              czarne wyszczupla !!!smile))

              czarna_owcasmile))



              • magdusia8 To już i zoofile dopominają się o prawa ;-((( 12.01.05, 16:12
                • Gość: czarna_owca Ty też jesteż owcą - swojego czarnego pasterza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 16:30
                  • magdusia8 Jesteś chora umysłowo. Trudno nawet z takim 13.01.05, 09:00
                    dziwolągiem dyskutować. To już nie jest zanik mózgu, bo ty go prawdopodobnie
                    nigdy nie miałaś.
                    • Gość: czarna_owca Re: Jesteś chora umysłowo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 12:33
                      Magdusiu8 oprócz liter, które taką zapalczywością wklikujemy z klawiatury,
                      możemy poslugiwać się "buźkami",które zastąpią niejedno słowo, a przede
                      wszystkim zobrazują nasze emocje. Czy rzeczywiście trudno zauważyć, że to co
                      napisałam jest żartem! Tak trudno zobaczyć tę usmiechnięta buźkę, umieszczona za
                      tymi dwoma zdaniami?

                      * Określenia "pierwszy po Bogu", uzywało się dla kapitana statku. Z tej racji,
                      że szkoła dla dyrektora też jak pewnego rodzaju statkiem, uzyłam jako metafory.

                      * a to, że bystre oko dyrektora wszystko musi widzieć jest rzeczą normalną. On,
                      dyrektor jest odpowiedzialny za szkołę i wszystko co tam się dzieje. I wcale nie
                      miałam na myśli, aby dyrektor komukolwiek i gdziekolwiek zglądał. Wystarczy
                      bystre oko /czytaj spostrzegawczośc/na wizytacji i pan dyrektor "widzi" co sobą
                      reprezentuje dany nauczyciel.

                      Czy na podstawie tych dwóch wypowiedzi wywnioskowałaś : "To już nie jest zanik
                      mózgu, bo ty go prawdopodobnie nigdy nie miałaś". Jest to po prostu odkrycie na
                      miarę Nagrody Nobla.

                      Po trzecie, zwróć uwagę, czy ja Tobie kiedykolwiek ubliżyłam? Ty czynisz to non
                      stop.

                      Kobieto wyluzuj!

                      czarna_owca

                      • magdusia8 Tam nie było żadnego emoticonu. Mój post 13.01.05, 12:46
                        odnosił się, co łacno zauważyć, do twojego - ty też jesteś owcą czarnego
                        pasterze.
                        Kilkakrotnie podkreślałam, że jestem osobą niewierzącą. Podważając to,
                        wystawiasz sobie świadectwo jako osobie prymitywnej i nieznającej historii.
                        Czasami się zdarza, że ktoś kogoś broni, nie należąc do tej grupy. Koniec
                        dyskusji, bo po prostu szkoda czasu na takie osobniki jak ty.
                        • Gość: czarna_owca przed - ŻEGNAM magdusie8 - slówko. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 13:00
                          > Kilkakrotnie podkreślałam, że jestem osobą niewierzącą. Podważając to,
                          > wystawiasz sobie świadectwo jako osobie prymitywnej i nieznającej historii.

                          A cos ty za persona, ze mam znać Twoja historię. Mnie nie interesuje historia
                          jakiś magdus8- wierz mi.

                          ŻEGNAM
                          • magdusia8 Historia, czyli nauka o tym, co wydarzyło się w 13.01.05, 13:06
                            przeszłości. Może w twojej klasie jeszcze nie ma tego przedmiotu ...
          • Gość: ABACAB Zboczenia są postępowe - podpisano: czarna_owca IP: 193.111.166.* 12.01.05, 16:32
            A więc zerwijmy z tym okropnie głupim średniowieczem...
            • Gość: czarna_owca Re: Zboczenia są postępowe - podpisano: czarna_ow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 17:22
              To są Twoje słowa ABACAB, a nie moje! Rodzice nauczyli mnie tolerancyjności.
              Oczywiscie, że wiele zachowań homo nie podoba mi sie, ale większość jest mi
              obojętna. Nikomu nie służę za materac i naprawde nie obchodzi mnie, co dzieje
              się w alkowach u innych osób. Wydaje mi się, że agresja homo to chęc pokazania
              się światu /przynajmnie w Polsce/ - my przecież istniejemy!!! Przecież tacy
              ludzie zawsze byli, są i będą. Nam w szkole o nich nie mówiono i dlatego są tego
              skutki - my (jako naród) sie ich po prostu boimy, brzydzimy? Nie jestem
              zwolenikiem adopcji przez nich dzieci, ale nie jestem również za tym aby ich
              obrzygiwać i opluwać na każdym kroku.
              Co będzie, gdy okaże się, że wasi synalkowie czy wnukowie są inni niż Wy? Co z
              takim potomkiem zrobicie? Rodzina do tego faktu sie przyzwyczai, istnieje jak
              zawsze problem sasiadów, jak zawsze ciekawskich, wścibskich i moralizatorskich.
              Co zrobić z homoseksualista w rodzinie????? - wyjaśnie od razu, aby gini i
              magdusia8 nie strzępiły na mnie klawiatury -moja rodzinie nie ma takiego
              problemu. Nie chcę jednak żyć w średniowiecznym zakłamaniu! Minęły czasy, gdy
              kierowano mną co mam mówić jak się uśmiechać na akademiach.
              Wątek zreszta dotyczył skorygowania informacji zawartych w podręcznikach
              szkolnych, w których porównuje się itd... Napisałam już wcześniej uczestnictwo w
              zajęciach nie jest obowiązkowe. Każdy rodzic może sam uświadamiać swoje
              pociechy, potem jest tylko jeden problem, wszystkie braki edukacyjne i
              wychowawcze zwala się na szkołę! KONIEC

              czarna_owca
              • Gość: dyrektor szkoly Re: Zboczenia są postępowe - podpisano: czarna_ow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 18:05
                Gość portalu: czarna_owca napisał(a):

                > Każdy rodzic może sam uświadamiać swoje
                > pociechy, potem jest tylko jeden problem, wszystkie braki edukacyjne i
                > wychowawcze zwala się na szkołę! KONIEC
                >
                > czarna_owca

                a u mnie pracują też takie jak Gini i Magdusia nie tylko na zajęciach
                przygotowania w rodzinie, ale także na zajęciach przygotowania do życia
                kościelnego, zakonnego i jak być dobrym ministrantem
                i co ja mam zrobić?
                jak odróżnić czy mały chłopczyk to gej czy już goj jak ma niewykształcone
                jeszcze pierwszorzędne cechy odróżniajace jednych od drugich?
                i za to też mam być odpowiedzialny jako dyrektor szkoły?
                czy mam wszystkim swoim nauczycielkom pod sukienki zagladać?
                • Gość: czarna_owca Re: Zboczenia są postępowe - podpisano: czarna_ow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 20:04
                  > czy mam wszystkim swoim nauczycielkom pod sukienki zagladać?

                  bystre oko dyrektora wszystko powinno widzieć. Dyrektor w szkole to pierwsza
                  osoba po Bogu.smile))

                  czarna_owca
                • magdusia8 Ty chyba dzieciom pod sukienki chcesz zaglądać, 13.01.05, 09:22
                  dyrektorze, bo po co tak cię interesuja ich preferencje seksualne? Właśnie
                  takim przypadkom bardzo chcę zapobiegać. A tylko spróbuj MOJEMU synkowi zajrzeć
                  do spodni. W swoich wtedy coś stracisz, zboku!
              • gini Re: Zboczenia są postępowe - podpisano: czarna_ow 12.01.05, 18:18
                Gość portalu: czarna_owca napisał(a):

                > To są Twoje słowa ABACAB, a nie moje! Rodzice nauczyli mnie tolerancyjności.
                > Oczywiscie, że wiele zachowań homo nie podoba mi sie, ale większość jest mi
                > obojętna. Nikomu nie służę za materac i naprawde nie obchodzi mnie, co dzieje
                > się w alkowach u innych osób. Wydaje mi się, że agresja homo to chęc pokazania
                > się światu /przynajmnie w Polsce/ - my przecież istniejemy!!! Przecież tacy
                > ludzie zawsze byli, są i będą. Nam w szkole o nich nie mówiono i dlatego są
                teg
                > o
                > skutki - my (jako naród) sie ich po prostu boimy, brzydzimy?

                µCo tu ma narodowosc do rzeczy?Mam meza Belga ateiste, i tez nie akceptuje
                homoseksualizmu, inaczej brzydzi go po prostu jak i wielu innych ludzi.


                Nie jestem
                > zwolenikiem adopcji przez nich dzieci, ale nie jestem również za tym aby ich
                > obrzygiwać i opluwać na każdym kroku.

                A kto ich obrzyguje?Ja chce by sie nie wtracali do wychowania dzieci, a w
                czterech scianach niech sobie robia co chca.

                > Co będzie, gdy okaże się, że wasi synalkowie czy wnukowie są inni niż Wy? Co z
                > takim potomkiem zrobicie? Rodzina do tego faktu sie przyzwyczai, istnieje jak
                > zawsze problem sasiadów, jak zawsze ciekawskich, wścibskich i
                moralizatorskich.

                A co zrobisz jak Twoj synalek okaze sie morderca?Zorganizujesz marsz poparcia
                dla mordercow?

                > Co zrobić z homoseksualista w rodzinie????? - wyjaśnie od razu, aby gini i
                > magdusia8 nie strzępiły na mnie klawiatury -moja rodzinie nie ma takiego
                > problemu.

                To samo co sie robi z innymi nieszczesciami, w rodzinach trafiaja sie rozne
                nieszczescia, jedni maja dzieic narkomanow, inni zlodziei, jeszcze inni
                psychopatow, a inni homoseksualistow.

                Nie chcę jednak żyć w średniowiecznym zakłamaniu! Minęły czasy, gdy
                > kierowano mną co mam mówić jak się uśmiechać na akademiach.

                To fajnie tyle, ze ja sobie nie zycze by jakas pani Kostrzewa mna i moimi
                dziecmi kierowala
                .

                > Wątek zreszta dotyczył skorygowania informacji zawartych w podręcznikach
                > szkolnych, w których porównuje się itd... Napisałam już wcześniej
                uczestnictwo
                > w
                > zajęciach nie jest obowiązkowe.

                Każdy rodzic może sam uświadamiać swoje
                > pociechy, potem jest tylko jeden problem, wszystkie braki edukacyjne i
                > wychowawcze zwala się na szkołę! KONIEC
                >
                > czarna_owca
                • Gość: czarna_owca Re: Zboczenia są postępowe - podpisano: czarna_ow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 19:08
                  podałam Polaków jako przykład bo akurat tu mieszkam i wiem, że przez dziesiątki
                  lat sprawa homoseksualizmu (również i narkomanii) była zatajana. U nas w Polsce,
                  tak jak twierdzono, TYCH problemów nie ma!!! Gdybym mieszkała w Chinach, to o
                  Chinach bym pisała,a gdybym mieszkała w Belgii to o Belgii. Narkomanię wyciągnął
                  na światło dzienne śp.M. Kotański, homoseksualizm wygramolił się sam. I skoro
                  oni (homoseksualisci!!!) nie stają na mojej drodze to ja nic do nich nie mam.

                  > A co zrobisz jak Twoj synalek okaze sie morderca?Zorganizujesz marsz poparcia
                  > dla mordercow?

                  I dlaczego przechodzisz ze skrajności w skarność? Ale dałaś przykład. Morderca!-
                  niech Ciebie drzwi ścisną! Wyobraź sobie, że mimo społecznej niechęci do homo
                  jest wielu ludzi /nie tylko ateistów/którzy uważają ich za chorych, ale nigdy
                  nie zboczeńców!! Słowo zboczeniec, ma silnie negatywne zabarwienie. Dla mnie
                  większym zboczeniem jest ekshibicjonizm,o którym społeczeństwo milczy.
                  Homoseksualistę gdy widzę na ulicy mijam, gdy spotykam ekshibicjonistę z swoimi
                  wywalonymi klejnotami zwiewam.

                  > To fajnie tyle, ze ja sobie nie zycze by jakas pani Kostrzewa mna i moimi
                  > dziecmi kierowala

                  Skoro sobie nie zyczysz to po prostu nie wysyłasz dzieci na lekcję. Nie wiem jak
                  to jest w Belgii, ale u nas w Polsce mozna, o czym juz parokrotnie napisałam.
                  Nie jestem za tym, żeby dawać homo specjalne uprawnienia, ale nie jestem też za
                  tym abym ich odizolowywać od społeczeństwa. Niech sobie zyją i niech się kochaja
                  skoro to lubią. A nasza wrogosc do niech tylko ich rozcietrzewia.

                  czarna_owca
                  • Gość: Mosul Zboczenia IP: *.osk.enformatic.pl 12.01.05, 19:42
                    snajper55:
                    Twoją definicję ? To każdy może sobie sam definiować co to jest pederastia, czy
                    tylko Ty jesteś tak wyróżniony ?

                    Według słownika Kopalińskiego:

                    pederasta homoseksualista, homoerota; mężczyzna uprawiający pederastię,
                    stosunki płciowe z mężczyznami.

                    Ogólnie rzecz ujmując, masz rację.
                    Homoseksualizm dzieli się na pederastię i lesbizm.Jednak nie mozna łączyć tego
                    z pedofilią,chociaż może ona występować zarówno w pederastii jak i miłości
                    lesbijskiej. I o to mi chodziło.

                    Gini
                    nie mam zamiaru ani tym bardziej celu w tym,by Cię przekonywać do czegoś,co Cię
                    drażni.Mam nadzieję jedynie,iż w jakimś momencie zrozumiesz,że chociaż się nie
                    będzie mówić o jakimś zjawisku to wcale nie oznacza,że ono nie istnieje.
                    • gini Re: Zboczenia 12.01.05, 23:09
                      Gość portalu: Mosul napisał(a):

                      > snajper55:
                      > Twoją definicję ? To każdy może sobie sam definiować co to jest pederastia,
                      czy
                      >
                      > tylko Ty jesteś tak wyróżniony ?
                      >
                      > Według słownika Kopalińskiego:
                      >
                      > pederasta homoseksualista, homoerota; mężczyzna uprawiający pederastię,
                      > stosunki płciowe z mężczyznami.
                      >
                      > Ogólnie rzecz ujmując, masz rację.
                      > Homoseksualizm dzieli się na pederastię i lesbizm.Jednak nie mozna łączyć
                      tego
                      > z pedofilią,chociaż może ona występować zarówno w pederastii jak i miłości
                      > lesbijskiej. I o to mi chodziło.
                      >
                      > Gini
                      > nie mam zamiaru ani tym bardziej celu w tym,by Cię przekonywać do czegoś,co
                      Cię
                      >
                      > drażni.Mam nadzieję jedynie,iż w jakimś momencie zrozumiesz,że chociaż się
                      nie
                      > będzie mówić o jakimś zjawisku to wcale nie oznacza,że ono nie istnieje.


                      Po raz 185692 wyjasniam, ze nie chodzi mi o to by nie mowic wcale, wyjasnialam
                      nawet, ze sama mowie dzieciom, chodzi mi jedynie by nie tlumaczyc dzieciom, ze
                      homoseksualizm to jest to samo, co heteroseksualizm, ze to jest normalne, bo
                      zebyscie nie wiem co pisali to nie jest.
                  • Gość: wikul Re: Zboczenia są postępowe - podpisano: czarna_ow IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.05, 01:32
                    Gość portalu: czarna_owca napisał(a):

                    >podałam Polaków jako przykład bo akurat tu mieszkam i wiem, że przez dziesiątki
                    >lat sprawa homoseksualizmu (również i narkomanii) była zatajana. U nas w Polsce
                    > tak jak twierdzono, TYCH problemów nie ma!!! Gdybym mieszkała w Chinach, to o
                    >Chinach bym pisała,a gdybym mieszkała w Belgii to o Belgii. Narkomanię wyciągną
                    > na światło dzienne śp.M. Kotański, homoseksualizm wygramolił się sam. I skoro
                    > oni (homoseksualisci!!!) nie stają na mojej drodze to ja nic do nich nie mam.


                    Stek bzdur . Narkomania była znana od dawna i przez nikogo nie zatajana .
                    Rozpowszechnienie narkomanii "zawdzięczamy" hippisom . Czyżbyś chciala
                    powiedzieć że w Polsce hippisi nie byli znani ? Określenia "zatajana"
                    a "nieznana" to różnica .
                    Pionierską zasługą Kotańskiego było zorganizowanie pomocy narkomanm a nie
                    odkrycie narkomanii .
                    Homoseksualizm to zupełnie co innego . Homoseksualizm był powszechnie znany ,
                    przez nikogo nie zatajany (za wyjątkiem może niektórych homoseksualistów).
                    Natomiast zaliczany był do zboczeń seksualnych . Wszyscy wiedzieli który
                    aktor , fryzjer czy baletmistrz to pedał . Niektórzy z nich obnosili się ze
                    swoją homoseksualnością . Paradując śmiesznym krokiem w śmiesznych ubraniach .
                    Znane były i są ich charakterystyczne gesty i ruchy .
                    Większość żyła sobie własnym życiem nie niepokojona przez nikogo . Tak byłoby
                    dalej bo ogromnej większości homoseksualistów nie zależy na rozgłosie , gdyby
                    w środowiskach amerykańskich homoseksualistów nie zaczęo agresywnie lobbować na
                    rzecz usunięcia homoseksualizmu z listy chorób i zaburzeń . W ciągu dwudziestu
                    paru lat udalo im się więcej niż się spodziewali .
                    • Gość: czarna_owca Re: Zboczenia są postępowe - podpisano: czarna_ow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 02:38
                      > Stek bzdur

                      O hippisach:

                      Zależy jakie reprezentujesz pokolenie i jakie środowisko. Jak żyję,hippisa na
                      oczy nie widziałam! Chyba, że w kinie na musicalu "Hair". Dlaczego piszesz "stek
                      bzdur"? Wiedziałam, że są hippisi, że maja długie włosy i są brudni. Taka była
                      moja wiedza o nich!

                      O narkomanii:

                      O narkomanii dowiedziałam się od Kotańskiego. Fakt, on im podał pomocną dłoń,
                      ale on również pokazał, że problem narkomani istnieje i w Polsce. O narkomanii
                      mówilo się, ze wystepuje wszędzie, tylko nie w naszym kraju!! Czy tak
                      oficjalnie mówiono o niej,tak jak teraz?? Wszystko było na zasadzie: cicho i
                      sza! Nawet osoby pracujące z młodzieżą dowiadywały sie o niej pokątnych źródeł!
                      No najwazniejsze, nie mieszkłam w pipidówce, więc nie posądzaj mnie o jakiąś
                      zaściankowość.

                      o homoseksualiźmie:

                      > Natomiast zaliczany był do zboczeń seksualnych .

                      pewnie piszesz o poprzednim ustroju. Jeśli tak, to się nie dziwie, bo co
                      odbiegało od normy bylo zboczeniem.

                      Wikul, na litosc boska, co to znaczy: Wszyscy wiedzieli, który aktor, fryzjer
                      czy baletmistrz to pedał: To były wiadomosci przenoszone poczta pantoflową.
                      Dzisiaj takie wieści masz w każdym brukowcu! Wiele dzieciaków nie wiedziało,co
                      robi ten homoseksualista i dlaczego go tak nazywają i dlaczego tak smiesznie
                      ubiera! Teraz każdy uczniak wie kim jest pedał! Dla mojego pokolenia homo
                      chodził w piątki w czerwonych skarpetkach, tylko nie za bardzo wierzylismy
                      "pogłoskom", że TO moze robić chłop z chłopem! smile)))

                      > Większość żyła sobie własnym życiem nie niepokojona przez nikogo .

                      i niech sobie dalej żyją i dupy niech nie zawracają,

                      czarna_owca

                      • Gość: wikul Re: Zboczenia są postępowe - podpisano: czarna_ow IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.05, 03:04
                        No widzisz , ty to znasz z opowiadań , ja z autopsji . Dlatego napisałem o
                        bzdurach . Historia rozwoju promocji homoseksualizmu nie ma nic wspólnego ze
                        zmianami ustrojowymi . Jeżeli chcesz sie dowiedzieć jak było przeczytaj
                        fragment tekstu jednego z najlepszych polskich filozofów , pracującego na U.J.

                        Ryszard Legutko o homoseksualistach

                        Identyfikacja ludzi na podstawie skłonności seksualnych jest szkodliwym absurdem

                        Wymyślona partia skrzywdzonych
                        Kryzys zaufania do Sojuszu Lewicy Demokratycznej skłonił znaczną grupę
                        polityków tej partii do przypomnienia opinii publicznej swoich ideologicznych
                        postulatów i obietnic wyborczych. Wśród nich na czołowym miejscu znajduje się
                        legalizacja związków homoseksulanych.
                        Szeroka w całym świecie zachodnim akcja przyznawania homoseksualistom uprawnień
                        do małżeństwa i adopcji dzieci trwa już na tyle długo i odbywa się w kontekście
                        tak silnie naznaczonym moralizmem, że powoli tracimy z oczu jej oczywistą
                        szkodliwość oraz absurdalne założenia, na jakich się opiera.
                        Przede wszystkim wątpliwe jest samo wyróżnienie "homoseksualistów" jako grupy
                        społecznej, a niekiedy politycznej. Zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy mówią
                        o "homoseksualistach", tak jakby istniało coś takiego jak ów dający się
                        wyodrębnić byt kolektywny, któremu można przyznawać uprawnienia lub tych
                        uprawnień odmówić.
                        Opowieść, jak do takiego wyodrębnienia doszło, jest niezmiernie interesująca,
                        ale zbyt długa, by ją teraz wyczerpująco przedstawiać. Zwykle wskazuje się na
                        raport Kinseya jako na znaczące wydarzenie. W tym raporcie można było
                        przeczytać, że 37 procent Amerykanów miało przynajmniej raz pełny seksualny
                        kontakt z innymi mężczyznami. Informacja ta okazała się wielce nieakuratna, ale
                        rozpoczęła proces ideologicznego formowania ruchu.
                        Jeśli do tego dodamy jeszcze falę kontrkultury w latach sześćdziesiątych i
                        rozpropagowane przez nią identyfikacje biologiczne, traktowanie czynności
                        seksualnych jako działań politycznych (sic!) oraz ogólną atmosferę walki z
                        wszelką możliwą dyskryminacją, będziemy mieli podstawowe czynniki, które
                        spowodowały, że na scenie publicznej pojawił się nowy byt polityczny. Jego
                        ideolodzy orzekli, że wszyscy, którzy teraz odczuwają, w przeszłości odczuwali
                        oraz w jakimkolwiek czasie w przyszłości będą odczuwać jakiekolwiek pożądanie
                        seksualne do osoby tej samej płci, mają wspólne cele, wspólną wrażliwość,
                        wspólny światopogląd oraz wspólne pragnienia i interesy. Orzekli oni również,
                        iż tak pojmowani homoseksualiści są i zawsze byli jako grupa dyskryminowani i
                        że walka z ową dyskryminacją stanowi główne ich zadanie.
                        Głosowanie jako źródło normy
                        Stwierdzenia powyższe - jawnie niedorzeczne - stały się odtąd powszechnie
                        uznanymi prawdami, które przyjęli politycy, medialni moraliści, a nawet
                        ogarnięci troską o rodzaj ludzki prawnicy. Szkodliwość przyjętych założeń była
                        niemała. Rzecz nie tylko w tym, że w sposób nieuprawniony utworzono grupę, w
                        której znaleźli się ludzie niemający na taką identyfikację najmniejszej ochoty.
                        Owe 37 procent Kinseya, zredukowane w kolejnych raportach do 10 procent, a
                        nawet do 3 procent, pokazuje wszak nie jakąś społeczność biologiczno-
                        światopoglądową, ale raczej ilustruje złożoność ludzkiej seksualności. Fakt
                        istnienia rozmaitych meandrów pożądań nie upoważnia w żaden sposób do tworzenia
                        podobnych podziałów. Podobnie z faktu, że 99 procent dorosłych mężczyzn miało
                        przynajmniej raz pełny kontakt seksualny z osobami innej płci nie można
                        wyciągnąć wniosku, iż stanowią oni względnie jednorodną grupę o zbliżonych
                        celach i sposobach widzenia świata. Kto twierdziłby coś takiego, zostałby
                        uznany - i słusznie - za osobę umysłowo defektywną.
                        W przypadku homoseksualistów podobna identyfikacja stała się natomiast czymś
                        powszechnym. Szybko okazało się, że homoseksualiści, niczym niegdyś
                        proletariusze, musieli zrzucić kajdany, które narzucone im zostały przez
                        społeczne konwencje. Zaczęto od intensywnego lobbingu na rzecz usunięcia zapisu
                        o homoseksualizmie jako formie zaburzenia psychicznego. W Amerykańskim
                        Towarzystwie Psychiatrycznym dokonało się to w sposób niezwykły, bo przez
                        głosowania członków i kandydatów na członków Towarzystwa. Demokratyczną
                        większością - poprzez głosy oddane korespondencyjnie - uznano więc, że
                        homoseksualizm nie jest zaburzeniem. A skoro decyzja zapadła, natychmiast
                        stwierdzono, że za tezą o absolutnej normalności homoseksualizmu nie stał
                        demokratyczny mechanizm ze wszystkimi swoimi przypadłościami, lecz święty
                        autorytet naukowy amerykańskiej psychiatrii. Po orzeczeniu amerykańskim nauki
                        europejskie nie mogły być gorsze. Ale to był dopiero początek walki o
                        wyzwolenie.
                      • biedronka24 Tak. Homoseksualizm to najlepsza metoda 13.01.05, 03:20
                        by utrzymac sie na zagrozonym stanowisku smile.
                        To wiemy. Z racji na owa oslawiona poprawnosc.

                        Ja jednak wracam do meritum. Niechze kampanie o grozbach pedofili beda
                        skierowane do srodowiska tych dojrzalych homoseksualistow. Niechze oni sie o to
                        martwia bo im owe wypaczenie - chec do deprawowania i krzywdzenia mlodych ludzi
                        - nastoletnich dzieci najbardziej zagraza. Np z racji na biologicznie niska
                        szanse znalezenia zainteresowanych takim rodzajem erotyki partnerow.
              • Gość: ABACAB Brzydko pachnąca owca :-) IP: 193.111.166.* 13.01.05, 14:51
                Tolerancja nie może przekształcać się w obojętność wobec zagrożeń. Nie można
                tolerować dokładnie wszystkiego. Czy tego nauczyli Cię rodzice ? Mam córkę i
                nie chcę aby uczyła się w szkole, że współżycie z kobiety z kobietą jest
                państwowo sankcjonowane czyli całkowicie OK. Bo wtedy może się zdarzyć, że moja
                córka nie będzie miała normalnej rodziny, dzieci i na starość zostanie
                nieszczęśliwa sama i opuszczona. Takie są bardzo konkretne zagrożenia dla
                mojego dziecka Twojej "tolerancji" wobec chorób i zboczeń na tle seksualnym.
                Odruchowo brzydzimy się homoseksualistów tak jak brzydzimy się zesputego
                jedzenia. Wbudowany, bezwarunkowy odruch wymiotny ratuje nas przed zatruciem
                pokarmowym. Wbudowany, bezwarunkowy odruch wymiotny wobec homoseksualizmu
                ratuje nas przed zniszczonym życiem. Tego nie powinniśmy się wstydzić, choć
                może warto z grzeczności zacisnąć usta i powstrzymać się od demonstracji przy
                takich chorych osobach.
                Gdyby moje dziecko miało jakiekolwiek nieprawidłowe skłonności (niekoniecznie
                homoseksualne) udałbym się po pomoc do seksuologa - to proste. Bo choroby
                trzeba zwalczać w zarodku aby się nie rozwijały. Nie wolno ich "tolerować". A
                wielu homoseksualistów po prostu nie chce się leczyć, tak jak wariaci, którzy
                siedząc w szpitalach twierdzą, że są całkowicie normalni - to reszta świata
                jest nienormalna.
                Nie chesz żyć w zakłamaniu tylko dawać nieokiełznany upust swoim chęciom ?
                No cóż powiem Ci, że ja gdy mam gazy to nie daję temu upustu w towarzystwie -
                to kwestia samoopanowania i kultury.
                Jak rozumiem Ty jednak preferujesz absolutna wolność i tolerancję ? Jesteś
                przeciw średniowiecznemu zakłamaniu ? Wobec tego możliwe jest, że zapach
                unoszący się czasem przy Tobie powinien dać Ci coś do myślenia smile


                • Gość: czarna_owca no no no ABACAB :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 17:12
                  > Mam córkę i
                  > nie chcę aby uczyła się w szkole, że współżycie z kobiety z kobietą jest
                  > państwowo sankcjonowane czyli całkowicie OK.

                  Widzisz, tak się złozyło, że również mam córkę i rownież chodzi do szkoły. Co
                  roku podpisuje jej zezwolenie na udział w zajęciach "Wychowanie do życia w
                  rodzinie". Wszyscy uczniowie z jej klasy chodzą na te lekcje. Nikt jak dotąd
                  nie zaraził sie homoseksualizmem i nikt nie nazywa homoseksualistów
                  ZBOCZEŃCAMI!!! Jeżeli będziemy nazywać ich zboczeńcami to skutki mogą być różne.
                  Nie chcesz chyba, aby Twoje dziecko na widok ściskających sie facetów na ulicy
                  zwiewało na drzewo!!

                  Źle zrozumiałaś moją obojętność i tolerancję. Moja obojętność polega na tym, że
                  nie obchodzi mnie, z kim sypia mój sąsiad, z kim sypia moja sąsiadka. Jest mi
                  również obojętny ten homo gdzieś tam mieszkajacy, byle ..... zachował kulturę.
                  Aby nie obnosił sie ze swoja miłością i nie latał nago po ulicy.

                  > Bo wtedy może się zdarzyć, że moja
                  > córka nie będzie miała normalnej rodziny, dzieci i na starość zostanie
                  > nieszczęśliwa sama i opuszczona.

                  Jezeli będzisz mówić córce, że homoseksualista to zboczeniec (co niesie od razu
                  ze sobą niegatywne skojarzenia), a homo niestety coraz więcej, to dziewczę
                  będzie bało sie gdziekolwiek wyjść, bo wszedzie będzie widziało dla siebie
                  zagrożenie, będzie w każdym człowieku - nieco inaczej ubranym i zachowującym-
                  widziało zwyrodnialca i wszelkie zło tej ziemi.!!!!Ty przecież nie będziesz i
                  nie mozesz prowadzić córki przez całe życie za rekę, tworząc nad nią klosz
                  ochronny.

                  > Odruchowo brzydzimy się homoseksualistów

                  W którymś z postów równiez napisałam, że należe do pokolenia, które brzydzi się
                  tych ludzi! Reprezentuje to pokolenie, które widząc homo na ulicy staje z
                  rozdziwioną gębą. Pisałam już, że kiedyś bylo to tajemnicą (aczkolwiek
                  wyjaśniono mi tu na forum, że dla niektórych była to tajemnica Poliszynela)GDY
                  JA CHODZIŁAM DO SZKOŁY NAM O HOMOSEKSUALIŹMIE NIKT NIC NIE MÓWIŁ!!

                  Dzisiejsza młodzież, traktuje to jako coś normalnego, coś obok czego musimy
                  żyć.

                  > Gdyby moje dziecko miało jakiekolwiek nieprawidłowe skłonności (niekoniecznie
                  > homoseksualne) udałbym się po pomoc do seksuologa - to proste

                  Teoretycznie tak, ale czy jest na to lek?? Myslisz , że matki, gdy zauważyły w
                  swoich pociechach tę "inność" nie chodziły do lekarzy? Wiele z nich pewnie
                  przepłakało niejedną noc!!

                  > Nie chesz żyć w zakłamaniu tylko dawać nieokiełznany upust swoim chęciom ?
                  > No cóż powiem Ci, że ja gdy mam gazy to nie daję temu upustu w towarzystwie -
                  > to kwestia samoopanowania i kultury.
                  > Jak rozumiem Ty jednak preferujesz absolutna wolność i tolerancję ? Jesteś
                  > przeciw średniowiecznemu zakłamaniu ? Wobec tego możliwe jest, że zapach
                  > unoszący się czasem przy Tobie powinien dać Ci coś do myślenia smile


                  I własnie takie go czegoś nie lubię, takiego bezsensownego porownania.

                  A teraz coś Ci opowiem:

                  Było to jakiś czas temu. W klubie studenckim organizowalismy imprezę i
                  zaproszeni byli różni ludzie. Środowisko wymieszane dokumentnie. Jako
                  współgospodarz imprezy musiałam wszyskich przywitać i od czasu do czasu podejsc
                  i pogadać - normalna sprawa. Na zakończenie, droga pantoflową, dowiedziałam
                  sie, że jeden z gości jest homoseksualistą. W pierwszej chwili oczywiście, tak
                  jak pisałaś - odruch wymiotny i chęć umicia rąk -obrzydzenie!!, a naczynia z
                  których jadł powędrowały do kosza!!! I teraz powiedz, CZY moje zachowanie było
                  normalne?? Przeciez ten facet mi nic nie zrobił! Gdy nie wiedziałam o jego
                  przypadłości rozmawiałam z nim, dyskutowałam, śmiałam się. Potem gdybym mogła
                  wyrzuciłabym go na zbity pysk.


                  Wiec ABACAB, dochodzimy do pewnego konsensusu i (abstahujac) nazywamy ich
                  zboczkami. I co dalej? Co nam to da? Czy nie lepiej zacząć ich tolerować takimi
                  jakimi są , przynajmniej wyzbędą się agresji. Podkreślałam, że nie jestem za
                  przyznawaniem im jakich przywilejów, ale nie jestem za tym, aby w młodych
                  ludziach kształtować wizerunek odbiegły od tego, kim naprawdę są.




                  czarna _owca





                  • Gość: ABACAB Chcę aby zwiewało na drzewo ! IP: 193.111.166.* 14.01.05, 16:54
                    Jak najpoważniej chcę aby moja córka odczuwała żywy niesmak, gdyby zobaczyła
                    na ulicy ściskających się facetów lub całujące namietnie panie. To byłby objaw
                    zdrowia. Wtedy na pewno by ich nie chciała naśladować.
                    Nie wiem skąd wiesz, że nikt jak dotąd u Was nie zaraził się homoseksualizmem.
                    Raczej by się nie chwalił ? A może jeszcze go tam nie uczą ? Wiadomo jednak, że
                    dzieci i młodzież sa podatne na przykłady i mody, nawet najgłupsze. A więc
                    uwaga - rodzice często dowiaduja się ostatni. Dotyczy to też narkomanii.
                    Homoseksualistów można nie nazywać głośno w towarzystwie ZBOCZEŃCAMI (chyba,
                    że się afiszują) bo to niegrzeczne ale trzeba wiedzieć o co chodzi i czym to
                    nam zagraża.
                    Żądanie legalizacji przez państwo związków honoseksualnych to jest właśnie
                    głośna demonstracja czyli: "I Wy też tak możecie, bierzcie przykład bo to
                    prawnie (a więc moralnie) w porządku". Tu się kończy moja tolerancja. Natomiast
                    nie zagladam sąsiadom do łożek bo się brzydzę podglądać.
                    Na łupież moja droga też nie ma leku ale to nie znaczy, że nie powinniśmy
                    używać szamponów, które jakoś to maskuja lub łagodzą. Ja nie wiem czy na
                    homoseksualizm nie ma leku ale wiem, że trzeba próbować. Słyszałem, że są
                    przypadki poprawy. Przede wszystkim zaś trzeba ZAPOBIEGAĆ.
                    Porównanie z brzydkim zapachem jest dosadne ale w końcu trzeba sobie
                    uświadomić, że tzw. "tolerancja i wolność" nie są wartościami absolutnymi. I
                    one muszą czasami ustapić przed jakimś istotnym dobrem większości.
                    Ja zboczenie homoseksualne nazywam chorobą. I traktuję homoseksualistów jak
                    chorych. Nie tak ciężko chorych jak np. pedofili ale jednak - chorych. Chorych
                    trzeba traktowac delikatnie. No chyba, że chlubią się chorobą a nawet próbują
                    ja narzucić innym jako styl. Wtedy potrzebne są dosadne słowa by otrzeźwieli.
                    Na koniec:

                    A oto ciekawy fragment artykułu, który znalazłem w "Trybunie". Jego autor
                    Krzysztof Boczkowski, emerytowany prof. dr hab. endokrynologii i genetyki AM
                    w Warszawie rzecz jasna promuje w nim homoseksualizm (bo takie programowe
                    stanowisko ma "Trybuna")ale piszę na początku (cytat):

                    "Od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, od czasu badań Dšrnera i innych
                    naukowców wiadomo, że u człowieka, podobnie jak u innych ssaków
                    wykazujących popęd homoseksualny, rozwija się on u osobników męskich, u
                    których w krótkim, ściśle określonym okresie życia płodowego jądra nie
                    wydzielały dostatecznej ilości androgenów, co spowodowało, że ich ośrodek
                    popędu płciowego nie wykształcił się w kierunku męskim, lecz pozostał
                    ukierunkowany, tak jak u osobników żeńskich"
                    Tym samym (chyba wbrew swoim chęciom) wskazuje, że homoseksualizm powstaje
                    na skutek niedorozwoju w życiu płodowym.
                • Gość: czarna_owca ty ABACAB a nie ABACOWA - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 17:39
                  no i do okulisty mi trza iść smile)

                  czarna_owca
      • Gość: Morphy Trzeba umiec myslec IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 13:56
        Homoseksualizm ukryty nie jest grozny. Grozny jest dopiero homoseksualizm ostentacyjny.

        Podobnie jest np. ze zlodziejstwem - dopoki jest powszechnie potepiane, wszystko jest w porzadku, nawet jezeli wielu jest zlodziejami. Grozne staje sie to dopiero wtedy, gdy ludzie zaczynaja krasc ostentacyjnie i sie tego nie wstydza.

        • Gość: ABACAB Re: Trzeba umiec myslec IP: 193.111.166.* 14.01.05, 17:00
          Poprawiłbym, że homoseksualizm ukryty nie jest BARDZO grozny. BARDZO grozny
          jest dopiero homoseksualizm ostentacyjny.
          No i złodziejstwo powszechne acz ukryte - też nic dobrego. Ale rzeczywiście
          jeszcze gorsze są kradzieże ostentacyjne.
    • pro100 Gdy los parlamentarny SLD na pedale zawisł 13.01.05, 08:49
      pomysły homodziałaczy(ek) będą się mnozyć jak króliczki - kazdy sposób by
      grosik z budżetu na działaczy(czki) wyrwać , dobry.

      pozdr anty - a tą Yggga w TV widziałem, no nie dziwię się, że nie hetero. Co
      prawda mówią, że każda potwora znajdzie swego amatora, ale TO już przekracza
      granice tolerancji.
      • Gość: Mosul Opinie. IP: *.osk.enformatic.pl 13.01.05, 13:03
        Gini:
        Po raz 185692 wyjasniam, ze nie chodzi mi o to by nie mowic wcale, wyjasnialam
        nawet, ze sama mowie dzieciom, chodzi mi jedynie by nie tlumaczyc dzieciom, ze
        homoseksualizm to jest to samo, co heteroseksualizm, ze to jest normalne, bo
        zebyscie nie wiem co pisali to nie jest.
        • gini Re: Opinie. 13.01.05, 13:24
          Sama zobacz,co się dzieje.Chcesz mieć prawo na zasadzie wyłączności do
          tłumaczenia dzieciom Twojego rozumienia homoseksualizmu. Usiłujesz zakazać
          komuś innemu przedstawiania swojej oceny zjawiska.Dlatego ja też kolejny raz do
          Ciebie zaapeluję: pozwól własnym dzieciom i innym, poznawać RÓŻNE opinie o
          zjawiskach w życiu publicznym.

          Czyli mam pozwolic ja inni , by promowano homoseksualizm, jako cos dobrego
          normalnego bo tego zyczy sobie lobby homoseksualne, .wybacz, na to mojej zgody
          nie ma.
          Jezeli uznajemy, ze norma jest heteroseksualizm, to trzeba sobie powiedziec, ze
          homoseksualizm jest dewiacja..
          Jezeli norma jest czlowiek zdrowy, to czlowiek ktory sie rodzi z zespolrm downa
          jest chory.Przesladowac tych ludzi nie mozna ale nie mozna traktowac ich jak
          zupelnie zdrowych.



          Nie narzucaj jedynie słusznej,bo osobistej
          prawdy.Natomiast dzieci i w dalszej kolejności,dorośli sami wyrobią sobie
          pogląd na podstawie zasłyszanych opinii.


          Widzisz jest cos takiego jak wychowanie, po to wlasnie dzieci sie wychowuje by
          pokazac co dobre a co zle, to wolno tego nie wolno , prawda, ze proste?
          Oczywiscie, ze nie zawsze przynosi to oczekiwane efekty, ale nie znaczy, ze
          trzeba rezygnowac.


          To nie oznacza konieczności
          dokonywania zmiany przez Ciebie ocen.Miej je i dobrze się dzieje,że chcesz ich
          bronić.Dopuszczaj jednak i innych do głosu z własnymi przemyśleniami.Jakaś
          organizacja, np.Lambda nie jest w stanie nikogo zarazić homoseksem,bo to
          niemozliwe.Lecz dlaczego zakazywać jej głoszenia swoich racji?


          Wiec Lambda swoje racje glosi, ma wieksza sile przebicia niz ja , Lambda ma do
          dyspozycji srodki masowego przekazu , ja jedynie ograniczone forum.
          Wiec w czym problem?
          • pro100 Re: Opinie. 13.01.05, 13:45
            gini napisała:

            > Sama zobacz,co się dzieje.Chcesz mieć prawo na zasadzie wyłączności do
            > tłumaczenia dzieciom Twojego rozumienia homoseksualizmu. Usiłujesz zakazać
            > komuś innemu przedstawiania swojej oceny zjawiska.Dlatego ja też kolejny raz
            do
            >
            > Ciebie zaapeluję: pozwól własnym dzieciom i innym, poznawać RÓŻNE opinie o
            > zjawiskach w życiu publicznym.
            >
            > Czyli mam pozwolic ja inni , by promowano homoseksualizm, jako cos dobrego
            > normalnego bo tego zyczy sobie lobby homoseksualne, .wybacz, na to mojej
            zgody
            > nie ma.
            > Jezeli uznajemy, ze norma jest heteroseksualizm, to trzeba sobie powiedziec,
            ze
            >
            > homoseksualizm jest dewiacja..
            > Jezeli norma jest czlowiek zdrowy, to czlowiek ktory sie rodzi z zespolrm
            downa
            >
            > jest chory.Przesladowac tych ludzi nie mozna ale nie mozna traktowac ich jak
            > zupelnie zdrowych.
            >
            >
            >
            > Nie narzucaj jedynie słusznej,bo osobistej
            > prawdy.Natomiast dzieci i w dalszej kolejności,dorośli sami wyrobią sobie
            > pogląd na podstawie zasłyszanych opinii.
            >
            >
            > Widzisz jest cos takiego jak wychowanie, po to wlasnie dzieci sie wychowuje
            by
            > pokazac co dobre a co zle, to wolno tego nie wolno , prawda, ze proste?
            > Oczywiscie, ze nie zawsze przynosi to oczekiwane efekty, ale nie znaczy, ze
            > trzeba rezygnowac.
            >
            >
            > To nie oznacza konieczności
            > dokonywania zmiany przez Ciebie ocen.Miej je i dobrze się dzieje,że chcesz
            ich
            > bronić.Dopuszczaj jednak i innych do głosu z własnymi przemyśleniami.Jakaś
            > organizacja, np.Lambda nie jest w stanie nikogo zarazić homoseksem,bo to
            > niemozliwe.Lecz dlaczego zakazywać jej głoszenia swoich racji?
            >
            >
            > Wiec Lambda swoje racje glosi, ma wieksza sile przebicia niz ja , Lambda ma
            do
            > dyspozycji srodki masowego przekazu , ja jedynie ograniczone forum.
            > Wiec w czym problem?

            zabawa polegać ma na tym, że jeszcze budżetowe pieniązki dostanie na głoszenie
            Lambdoracji i opini sporządzanie (a podatki moje - chciałbym na marginesie
            zauważyć), o ile już nie ma, bo za same składki to cieniutko.

            pozdr anty
        • lala.laleczna Kłaniam. To znaczy, że jeśli będę twojemu dziecku 13.01.05, 13:34
          zachwalać zalety narkotyków, to pozwolisz mi na to, aby dzieci miały szansę
          poznać zdanie drugiej strony?
          Jeśli będę mówić twoim dzieciom, że samobójstwo jest najprostszym wyjściem z
          trudnych sytuacji, to nie przeszkodzisz mi w tym - gwoli zachowania pluralizmu
          wypowiedzi?
          Jeśli będę twoim dzieciom tłumaczyć, że Hitler z pewnego punktu widzenia miał
          rację, dopuścisz mnie do głosu?
          Nie przerwiesz mi brutalnie wpół, gdy na przykładach zechcę im zademonstrować
          liczne uroki fetyszyzmu?
          Nie? To znaczy, żeś nietolerancyjny katol ;-D
          • Gość: Mosul opinia nie jest reklamą. IP: *.osk.enformatic.pl 13.01.05, 14:02
            Gini:
            Czyli mam pozwolic ja inni , by promowano homoseksualizm, jako cos dobrego
            normalnego bo tego zyczy sobie lobby homoseksualne, .wybacz, na to mojej zgody
            nie ma.

            Widzisz jest cos takiego jak wychowanie, po to wlasnie dzieci sie wychowuje by
            pokazac co dobre a co zle, to wolno tego nie wolno , prawda, ze proste?
            Oczywiscie, ze nie zawsze przynosi to oczekiwane efekty, ale nie znaczy, ze
            trzeba rezygnowac

            Wiec Lambda swoje racje glosi, ma wieksza sile przebicia niz ja , Lambda ma do
            dyspozycji srodki masowego przekazu , ja jedynie ograniczone forum.
            Wiec w czym problem?
            • lala.laleczna Mosul, powtarzam pytanie: czy mogę twoim dzieciom 13.01.05, 14:07
              przekazywać moje, ww., opinie?
              • Gość: Mosul Re: Mosul, powtarzam pytanie: czy mogę twoim dzie IP: *.osk.enformatic.pl 13.01.05, 14:14
                Skoro bardzo chcesz,możesz.Ja sam im też przedstawiam i one same poznają wiele
                opinii,bo mają dostęp do internetu.Nie decyduję za nie,co mają
                usłyszeć,przeczytać czy zobaczyć.W dzisiejszym świecie/informatycznym/,
                cenzura /nawet rodzicielska/ nie zdaje egzaminu.
                • lala.laleczna Rozumiem. Ty po prostu nie wychowujesz dzieci, 13.01.05, 14:25
                  tylko je hodujesz, dostarczając im pożywienia. Skutki takiej hodowli widać było
                  ostatnio, gdy szesnastolatek zgwałcił dwunastolatka. Też mu rodzice nie
                  powiedzieli, co jest dobre, a co złe.
                  Niektórzy rodzice jednak, jak ja, poważnie traktują swoją misję rodzicielską.
                  Sama zostałam dobrze wychowana, mąż również, i w podobny sposób wychowujemy
                  dziecko. Lambdy mogą to wyłącznie popsuć, czego chyba również ty sobie nie
                  życzysz ;-D
            • gini Re: opinia nie jest reklamą. 13.01.05, 14:16
              Jeśli o mnie chodzi,problemu nie widzę.

              Twoja sprawa, widac Tobie jest wszystko jedno, jak ulozy sie zycie Twoich
              dzieci, mnie nie.


              Natomiast czytając Twoje teksty,uważam,iż jesteś osobą apodyktyczną.
              Wychowujesz swoje dzieci w sposób, jaki uważasz dla nich za
              najlepszy.

              Jak kazdy rodzic na swiecie.


              Przekazujesz im nieskrępowanie własne uwagi i oceny.Dajesz im wiedzę
              o świecie.I to wszystko Twoje prawo rodzicielskie.Jednakże te dzieci mają też
              prawo poznać opinie inne od Twoich.

              Jakie opinie?Ze kradziez jest dobra?Ze mozna sie znecac nad zwierzetami, ze
              narkotyki sa fajne?


              I nie nazywaj takich /innych/ opinii
              promowaniem czgokolwiek.Są one po prostu inne.

              Nie nie sa inne, promuja homoseksualizm, a wiesz dlaczego?Bo homoseksualisci
              maja problemy ze znalezieniem partnerow, wioec, przekonuja innych, ze to nic
              zlego, a dla mnie jak i dla wielu ludzi to jest po prostu zle i wynaturzone.
              Bo taka jkest prawda, to, ze homoseksualisci uwazaja, ze ich seks jest ok, to
              ich sprawa, moje zdanie jest inne, i mam prawo przekazywac to swoim dzieciom.


              Wpływ na wychowanie dzieci rodzice zawsze mają największy i nic tego nie
              zmieni.Nie bój się zatem ocen odmiennych od własnych.

              Gdyby, tylko rodzice mieli wplyw na wychowanie dzieci, ale wlasnie jest
              jeszcze, szkola, jest telewizja, sa bilobardy, seksparady i inne tego typu
              homopromocje.


              Nie znam działalności Lambdy czy wielu innych stowarzyszeń.Uważam jedynie,że
              mają one prawo do głoszenia opinii,nawet niezgodnych z moimi.Wnioski i tak
              należą do mnie.I do Ciebie.I do Twoich dzieci.I do innych forumowiczów.


              Tu nie chodzi tylko o gloszenie opinii, tej pani chodzi o wplyw na nauczanie
              dzieci, jezeli tego nie zauwazyles.
        • Gość: ABACAB To już bezczelność - IP: 193.111.166.* 13.01.05, 15:08
          Udawać, że się nie rozumie, że dziecko samo nie jest w stanie w 100% ocenić co
          dobre a co złe i najczęściej po prostu naśladuje otoczenie i to co czego się od
          niego nauczy. Mosul (jakby serio) uważa nieukształtowane i bardzo plastyczne
          chrakterologicznie dzieci za osoby będące w stanie same obronic się przed złym
          przykladem, bez pomocy wskazówek rodziców i szkoły.
          • lala.laleczna Re: To już bezczelność - 13.01.05, 15:12
            Nie sądzę, żeby Mosul i jemu podobnie rzeczywiście mieli takie zdanie. Nie
            sądzę też, żeby mieli własne dzieci, jeśli już chodzi o ścisłość. Jestem
            natomiast przekonana, że takową odwróconą argumentacją usiłują stworzyć
            przychylny grunt dla krzewienia własnej, prohomoseksualnej, ideologii, w
            dodatku za nasze pieniądze.
            • Gość: ABACAB Oczywiście, masz rację IP: 193.111.166.* 13.01.05, 15:25
              A oto ciekawy fragment artykułu, który znalazłem w "Trybunie". Jego autor
              Krzysztof Boczkowski, emerytowany prof. dr hab. endokrynologii i genetyki AM w
              Warszawie rzecz jasna promuje w nim homoseksualizm ale piszę na początku
              (cytat):

              "Od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, od czasu badań Dšrnera i innych
              naukowców wiadomo, że u człowieka, podobnie jak u innych ssaków
              wykazujących popęd homoseksualny, rozwija się on u osobników męskich, u
              których w krótkim, ściśle określonym okresie życia płodowego jądra nie
              wydzielały dostatecznej ilości androgenów, co spowodowało, że ich ośrodek
              popędu płciowego nie wykształcił się w kierunku męskim, lecz pozostał
              ukierunkowany, tak jak u osobników żeńskich"
              Tym samym (chyba wbrew swoim chęciom) wskazuje, że homoseksualizm powstaje na
              skutek niedorozwoju w życiu płodowym.
              • magdusia8 Istnieje inna ciekawa teoria psychologiczna, zwana 13.01.05, 15:30
                piramidą, która rozwój seksualny człowieka od urodzenia przedstawia w postaci
                krzywej wschodzącej i schodzącej. Wynika z niej, że pedofilia jest na wyższym
                stopniu rozwoju człowieka, niż homoseksualizm. Oczywiście, na tę właśnie teorię
                homo się nie powołują ...
                A fragment z Trybuny rzeczywiście ciekawy. Podzielam pogląd, że profesorowi
                się "omskło". Pewnie będzie errata ;-D
                • Gość: ABACAB Re: Istnieje inna ciekawa teoria psychologiczna, IP: 193.111.166.* 13.01.05, 15:53
                  Nie wierzyłbym w tego typu uszeregowania. Ale profesor równiez pisze o innych
                  postaciach homoseksualizmu:
                  1. Osoby o labilnej psychice, obciążone wieloma problemami, niesamodzielne,
                  mające niejasny obraz swej osobowości. 2. Pseudohomoseksualiści, biseksualiści
                  i osoby, które przypadkowo wstąpiły na drogę homoseksualizmu.
                  • Gość: wikul Re: Istnieje inna ciekawa teoria psychologiczna, IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.05, 01:32
                    Gość portalu: ABACAB napisał(a):

                    > Nie wierzyłbym w tego typu uszeregowania. Ale profesor równiez pisze o innych
                    > postaciach homoseksualizmu:
                    > 1. Osoby o labilnej psychice, obciążone wieloma problemami, niesamodzielne,
                    > mające niejasny obraz swej osobowości. 2. Pseudohomoseksualiści,
                    biseksualiści
                    > i osoby, które przypadkowo wstąpiły na drogę homoseksualizmu.


                    Ostatnio modna jest również tzw.seksuologia elastyczna .

                    www.les.piekielko.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=541&Itemid=47
    • Gość: babariba giniołku, LAMBDA chce ci jakieś... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 13.01.05, 14:53
      ...dzieci pozabierać??? Taka wyrodna matka jesteś, że ci je musieli do ośrodków państwowych poprzyjmować?
      Nie wierzę...
      Może pozmywaj te gary na razie, a potem pisać zacznij...
      • gini Re: Babariba naduzyles napojow ekologicznych? 13.01.05, 15:15
        Gość portalu: babariba napisał(a):

        > ...dzieci pozabierać???

        A gdzie to wyczytales?


        Taka wyrodna matka jesteś, że ci je musieli do ośrodków
        > państwowych poprzyjmować?
        > Nie wierzę...
        > Może pozmywaj te gary na razie, a potem pisać zacznij...


        Moze wytrzezwiej i pomoz zonie zmywac gary, o moje sie nie martw.
        • Gość: babariba tak tylko dla porządku wyjaśniam, że... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 13.01.05, 15:52
          ...jeszcze się nie nasączyłem napojem ekologicznym, a dopiero mam zamiar.
          Obiad mam ugotowany, a wczorajsze naczynia pozmywane smile))
          Ale wracając do merituma...
          Znam ja wiele rodzin 'połówkowych' (część drugich 'połówek' w Bruseli lub Londynie od lat mieszka). To na przykład.
          Druga połowa tych rodzin miewa co tydzień innego partnera. Przychodzi do domu 'wujek' (lub 'ciocia') jeden, drugi, trzeci...
          I teraz mi Aniu udowodnij, że dwie panie, które będą chciały ze sobą spędzić wspólnie życie będą dla dziecka gorszą rodziną niż mamusia, która pięćdziesięciu dwóch 'wujków' rocznie 'zaparkuje' w swojej sypialni...
          A wobec takich sytuacji nie widzę ja tu oburzenia czegoś...
          • lala.laleczna Klasyczne odwracanie kota ogonem. To, co opisujesz 13.01.05, 15:59
            to PATOLOGIA, i wszyscy się temu sprzeciwiają. Normalnym zaś wzorcem nie są
            dwie lesbijki (które wszak również mogą być alkoholiczkami czy narkomankami
            tudzież pedofilkami), lecz kochająca, heteroseksualna rodzina. Czy może chcesz
            nam wmówić, że samo bycie homo daje gwarancję absolutnej świętości?
          • gini Re: tak tylko dla porządku wyjaśniam, że... 13.01.05, 16:05
            Gość portalu: babariba napisał(a):

            > ...jeszcze się nie nasączyłem napojem ekologicznym, a dopiero mam zamiar.

            Doprawdy?A sprawiasz wrazenie jakbys byl nasaczony.

            > Obiad mam ugotowany, a wczorajsze naczynia pozmywane smile))

            Tos jasnowidz chyba skad wiesz co u mnie w domu, ?Myslalam, ze jak mnie wysylasz
            do garow, to po sobie sadzisz.

            > Ale wracając do merituma...
            > Znam ja wiele rodzin 'połówkowych' (część drugich 'połówek' w Bruseli lub Londy
            > nie od lat mieszka). To na przykład.

            A na przyklad czego Grzesiu?Czy Ty w ogole przeczytales czego tyczy watek?

            > Druga połowa tych rodzin miewa co tydzień innego partnera. Przychodzi do domu '
            > wujek' (lub 'ciocia') jeden, drugi, trzeci...
            > I teraz mi Aniu udowodnij, że dwie panie, które będą chciały ze sobą spędzić ws
            > pólnie życie będą dla dziecka gorszą rodziną niż mamusia, która pięćdziesięciu
            > dwóch 'wujków' rocznie 'zaparkuje' w swojej sypialni...

            A oprocz tego, ze parkuje wujkow w sypialni to co dalej?Lepiej jakby parkowala
            na stale jedna lesbe?

            > A wobec takich sytuacji nie widzę ja tu oburzenia czegoś...

            A czy ja Ci sie kaze na cos oburzac Grzesiu?W koncu jak Ci sie z zona nie ulozy,
            bo i tak bywa czasami to zawsze mozesz sprobowac z jakims mezczyzna, i wtedy
            stworzysz dzieciom prawdziwy dom .Do Ciebie beda mowily mamusiu do niego
            tatusiu, w czym problem?Czy ja Ci bronie?Najlepiej wyrzuc zone z domu, wez sobie
            od razu jakiegos chlopa na jej miejsce i wtedy mi udowodnisz na wlasnym
            przykladzie, ze to jest dobre.


            A tak na marginesie watek nie jest o adopcji dzieci przez homo.
            • Gość: babariba nie muszę ci Aniu udowadniać, że cokolwiek... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 13.01.05, 23:57
              ...jest dobre, albo złe.
              Nawet jak mnie żona spierze po mordzie jak nasączonego mnie najdzie, a nie byłem przy pierwszym poście, to nie zmienia to faktu, że dość udane od ćwierćwieku pożycie w związku heteroseksualnym sobie wiedziemy.
              Co nie zmienia moich przekonań, że jakby ktoś gustował w płci nieodmiennej, to oburzałbym się.
              A jakby takie stadło musiało na przemian dziecku dupę umyć, uprać majtki itd., to co w tym złego???
              • biedronka24 Babaribo czegos bardzo istotnego nie rozumiesz 14.01.05, 17:15
                nie wiem ile ty masz tych dzieci i co z nimi robisz. Jesli piszesz o nasaczaniu
                sie - to byc moze odnoszac to do swojej rzeczywistosci to piszesz, masz
                nienajlepsze zdanie o losie dzieci w zwiazkach hetero. W twoim przypadku jesli
                sam sie nasaczasz to jestes kiepskim partnerem, jesli zas zona tez a macie
                liczne potomstwo to... nawet nie chce myslec...

                Co zas sie tyczy dzieci to jak pisala gini - procz ich hodowania i pieluch-
                ktore dzis nie sa ani tak istotne ani tak problematyczne istnieje jeszcze cos co
                sie nazywa budowaniem osobowosci. To budowanie tworzy sie nawet na tym
                najwczesniejszym etapie bez specjalnego wysilku rodzicow. Nie da sie nauczyc
                dziecka co to jest ´meska´ i ´kobieca´ twarz albo glos.
                Geje mezczyzni prawdopodobnie nie naucza malego dziecka w pierwszym roku zycia
                nawet mowy i melodii jezyka. Nie naucza odrozniania spolglosek. To robia
                intuicyjnie matki. Dluga to historii by tlumaczyc nasaczajacym sie ale wychodzi
                na to ze tak jest i da sie to sprawdzic doswiadczalnie...
                Czego zabraknie dziecku w zwiazkach dwoch mezczyzn- na dzis nie umiem ci naukowo
                uzasadnic, ale moge postawic teze ze jest wiele takich rzeczy, ktorych znaczenia
                jeszcze nie wykazano. Dlatego wlasnie zalecalabym w tej spawie daleko posunieta
                ostroznosc.
                Co do tego pierwszego to moge ci podac prace naukowa, ktora byla referowana m.
                innymi na swiatowej konferencji neurofizjologow. Nie miala kontekstu
                politycznego- bo dotyczyla aspektow uczenia sie mowy i roli matki, a nie
                problemow gejow. Ale wnioski z tego sa jasne.
          • biedronka24 Ach jakiez to sliczne. 13.01.05, 18:31
            ty zdaje sie babaribo w takich dobrych stosunkach ze wszystkimi? Tobie kordla
            Fredzi przeszkadzala? A uogolnienie pt. jak to jest u rodzin ´polowkowych´ pod
            kordla juz ci nie przeszkadza a?

            Ja miala rodzine ´polowkowa´ rodzielana czesto odleglosciami w domu i mam taka
            dzis. I zapewniam cie zuczku ze u mnie nikt poza moim pierwszym ukochanym nie
            parkuje. Ale ty juz podpisales rownanko.
            Wiesz co to jest ´zasciankowa ploteczka´?

            To ze homoseksualisci powinni kierowac swoja edukacje w stosunku do siebie
            przede wszystkim to sa realia. Nie wnikajmy w szczegoly ilosci partnerow w
            przecietnym zwiazku homo. Zajrzyj do statystyk.
            A nawet - jak sa takie pary hetero w ktorych dochodzi do zdrad to przewaznie
            dzieci o tym nie maja pojecia. A tu nie o tym mowa.
            Posiadanie dwoch mamus czy tatus to zupelnie inna sprawa.
            Homoseksualizm jest intratny, dochodowy, w takim Palm Springs w Kalifornii, na
            Kostaryce to kwitnie po prostu przemysl na nim zbudowany. Juz homoseksualistom
            tak zle nie jest. Ty sie o nich nie martw. Martw sie o to aby koncentrowali sie
            na organizowaniu sobie osrodkow intymnych spotkan a nie na tym by objasniac
            dzieciom co powinno je szokowac a co nie. Faktem jest ze b. duzy procent
            homoseksualistow sklania sie ku pedofili. Takich afer bylo sporo. Uzasadnienie
            tego- logiczne tez jest.

            A swoja droga to w tej sokolce oprocz hodowli tych zimnokrwistych to bujne zycie
            erotyczne prowadzicie. Ciekawe co poza tym....
            • Gość: babariba życie erotyczne prowadzimy biedronko... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 13.01.05, 23:47
              ...w sokolce na ile nam staje... sil.
              Natomiast nie o bzykaniu tu byla mowa, jeno o stalych związkach, które dzieciakom - bedacym uczestnikami takich zwiazkow - gwarantuja codzienne bezpieczenstwo i w wymiarze fizycznym i takim, że się nie boją do domu wracać.
              A poza tym piegusów lubię...
              • Gość: wikul Cześć babariba ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.05, 00:38
                Cześć babariba !
                Podziwiam twoją nieustnną atencję do kochających inaczej . Gdybym cię nie znał
                pomyślałbym że to podejrzane . Mam jednak wrażenie że wychodzisz z mylnych
                przesłanek . Gdybyś zechcial uważnie przeczytać co na ten temat myśli Ryszard
                Legutko - jednen z najlepszych polskich filozofów , byłoby ci latwiej zrozumieć
                oponentów . Myślę że nie zrazisz się stronami z których zaczerpnęłem ten tekst .
                Jak ci widomo , archiwum Rzeczpospolitej , gdzie Legutko po raz pierwszy to
                opublikował , jest niestety płatne . Gorąco polecam .

                www.wszechpolacy.pl/t.php?id=198
                • Gość: babariba ale o co ci chodzi wikulu??? IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 14.01.05, 00:55
                  nie sądzę, żeby którekolwiek z moich dzieci miało się stać podopiecznym LAMBDY, czym nas tu straszy gini.To po pierwsze.
                  Po drugie... Nie jest to wcale obowiązkowe.
                  Ale po trzecie, jestem przekonany, że lepiej, jest, jeśli dziecko ma dwie mamy w jednym domu na przykład, niż jeśli pałęta sie przez lata całe po pogotowiach opiekuuńczych czy innych domach dziecka.
                  Większe ma szanse na normalny rozwój...
                  • Gość: wikul Re: ale o co ci chodzi wikulu??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.05, 01:29
                    Gość portalu: babariba napisał(a):

                    >nie sądzę, żeby którekolwiek z moich dzieci miało się stać podopiecznym LAMBDY,
                    >czym nas tu straszy gini.To po pierwsze.
                    >Po drugie... Nie jest to wcale obowiązkowe.
                    >Ale po trzecie, jestem przekonany, że lepiej, jest, jeśli dziecko ma dwie mamy
                    >w jednym domu na przykład, niż jeśli pałęta sie przez lata całe po pogotowiach
                    >opiekuuńczych czy innych domach dziecka.
                    >Większe ma szanse na normalny rozwój...


                    I tu się różnimy . Ma duże szanse na nienormalny rozwój . Taki seksualnie
                    elastyczny .

                    www.les.piekielko.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=541&Itemid=47

                    Przeczytałeś Legutkę , czy ci sie nie chciało ?
                    • Gość: babariba a co ci robi wikulu, kto z kim śpi??? - Dzieci... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 14.01.05, 08:19
                      ...mają być ładne. I tyle.
                      I chociaż w związkach osób identycznie zbudowanych o dzieci bywa trudno, to sobie myślę, że takie stadło nie musi być gorszą rodziną niż związek dwóch gó..arzy, którzy pobrali się, bo panienka 'zaszła' przypadkowo.
                      Dla mnie osobiście takie związki są niespecjalnie do zaakceptowania ze względów estetycznych głównie.
                      Jednak zdarzają się takie sytuacje i kilka kwestii czysto utylitarnych się tu wyłania.
                      Po pierwsze: jeżeli pan Jan przeżyje z panem Stanisławem kilkadziesiąt lat we wspólnym gospodarstwie domowym, do którego obaj dokładają na miarę swoich dochodów, to dlaczego w przypadku śmierci pana Stanisława ma dziedziczyć po nim na przykład znienawidzona od dziesięcioleci ciotka, a nie bardzo bliska mu osoba i współtworzący majątek pan Jan?
                      Po drugie: nikt nie zabroni pani Stanisławie pozostającej w czułym związku z panią Janiną, żeby wzięła i się dała zapłodnić. Choćby z obrzydzeniem wielkim. A potem ani żaden esteta, ani moralny rygorysta nie zabroni pani Stasi żeby wychowywała sobie dziecko razem z panią Jasią.
                      I to by było na tyle.
                      • lala.laleczna NIKOGO nie obchodzi, kto z kim śpi, oczywiście. 14.01.05, 09:46
                        Natomiast to, co piszesz w dalszej części postu, nie dotyczy spraw łóżkowych,
                        tylko sfery publicznoprawnej jak najbardziej. Rozumiem, że opowiadasz się za
                        prawną legalizacją homowych małżeństw i prawa do adopcji przez takich.
                        Jeśli tak, to czemu piszesz o prywatnym prawie do spania z kimkolwiek? Dla
                        zmylenia przeciwnika?
                        Niedawno Rz. chyba opublikowała ciekawy artykuł, demaskujący wiele prawnych
                        mitów związanych ze związkami homoseksualnymi. Bo to, o czym piszesz, jest
                        oczywiście nieprawdą. Wszystkie te postulaty można albo załatwić przy obecnym
                        stanie prawnym, ale udoskonalić zmianą np. ustaw podatkowych.
                        • Gość: babariba niestety laluniu blondyństwo kompletne tu... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 14.01.05, 16:05
                          ...wykazujesz.
                          Pokaż mi dzidziu na przykład przesłanki prawne, które by mi nie pozwoliły na wspólne zamieszkanie z kilkunastoma wspólnikami od spożywania ekologicznych napojów, co one wyrastają wyłącznie w dziewiczych ostępach Puszczy Knyszyńskiej...
                          Albo znajdź mi przesłankę prawną, która zabroni mi mieszkać w takim stadle z którymś z kilkunastu moich dzieci... Wynikającą z powodu takiego, że se mieszkam z drużyną futbolową (+rezerwowi)
              • biedronka24 na razie chyba wiecej na plotkarstwo 14.01.05, 14:29
                tych sil staje.
                A co gwarantuje to bezpieczenstwo- to jestes pewien, ze aby na pewno wiesz?

                Jestes pewien, ze poczucie, swiadomosc innosci w rodzinie i spoleczenstwie- na
                dzien dobry od razu je gwarantuje? A jak to dziala na sfere emocjonalna wiesz?

                Ja stoje przy opcji zwiekszenia wymagan w kregach doksztalcajacych samych gejow-
                a nie odwrotnie w kregach wiekszej reszty spoleczenstwa..
                Poza tym tymi metodami wlasnie reszte spoleczenstwa sie rozdraznia- nie
                zauwazyles? Niech bedzie wiecej gejow mnie agresywnych - niepedofili- i
                przydatnych dla nauki, sztuki itd. to spoleczenstwo nie bedzie mialo z nimi
                problemow. Zamiast demonstrowac, postulowac - niech sie wezma do roboty i za
                siebie...
      • Gość: Morphy Pedaly won od naszych dzieci!!!! IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 19:58
        Jak koniecznie chcecie jakies dzieci tresowac do homoseksualizmu, to je sobie zrobcie!!!
    • Gość: antylala LALALALECZNO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 16:22
      ZBOCZEŃCU podszywajacy sie pod kobiete juz ty sie lepiej na temat wychowywania
      dziaci nie wypowiadaj,twoje poglady wyjatkowo smierdza
      forum.gazeta.pl/forum
      • lala.laleczna Droga antagonistko ... nawet tu mnie wyśledziłaś? 14.01.05, 08:31
        Zaczynam podejrzewać, że naprawdę skrycie się we nie podkochujesz ;-D
        • Gość: Mosul Wychowanie. IP: *.osk.enformatic.pl 14.01.05, 11:56
          Lala,laleczna:
          Sama zostałam dobrze wychowana, mąż również, i w podobny sposób wychowujemy
          dziecko. Lambdy mogą to wyłącznie popsuć, czego chyba również ty sobie nie
          życzysz ;-D

          Jakoś Cie wychowano.Czy dobrze,nie wiem.Z tego co piszesz,wnioskuję,iż nie
          wychowywano Cie w tolerancji dla odmiennych poglądów i zachowań.
          • Gość: Mosul Wychowanie c.d. IP: *.osk.enformatic.pl 14.01.05, 12:00
            ABACADAB:
            Mosul (jakby serio) uważa nieukształtowane i bardzo plastyczne
            chrakterologicznie dzieci za osoby będące w stanie same obronic się przed złym
            przykladem, bez pomocy wskazówek rodziców i szkoły.


            Nie,nie uważam tak.Sądziłem,że rozmawiamy o dzieciach,które już cokolwiek
            rozumują same.Czyli są w stanie przyjmować argumenty.
            • Gość: Mosul Rozumienie słowa czytanego. IP: *.osk.enformatic.pl 14.01.05, 12:05
              ABACAB:
              oto ciekawy fragment artykułu, który znalazłem w "Trybunie". Jego autor
              Krzysztof Boczkowski, emerytowany prof. dr hab. endokrynologii i genetyki AM w
              Warszawie rzecz jasna promuje w nim homoseksualizm ale piszę na początku
              (cytat):

              "Od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, od czasu badań Dšrnera i innych
              naukowców wiadomo, że u człowieka, podobnie jak u innych ssaków
              wykazujących popęd homoseksualny, rozwija się on u osobników męskich, u
              których w krótkim, ściśle określonym okresie życia płodowego jądra nie
              wydzielały dostatecznej ilości androgenów, co spowodowało, że ich ośrodek
              popędu płciowego nie wykształcił się w kierunku męskim, lecz pozostał
              ukierunkowany, tak jak u osobników żeńskich"
              Tym samym (chyba wbrew swoim chęciom) wskazuje, że homoseksualizm powstaje na
              skutek niedorozwoju w życiu płodowym.


              Homoseksualizm dotyczy obu płci a nie jednej.
              • magdusia8 Nie zrozumiałeś tego fragmentu. Nie dotyczy on 14.01.05, 12:08
                jednej płci, lecz pewnej częsci jednej płci.
          • magdusia8 Bzdura. Jestem tolerancyjna. Po prostu, jak wiele 14.01.05, 12:06
            osób, mylisz tolerancję z akceptacją, a to nie to samo.
            • Gość: Mosul Re: Bzdura. Jestem tolerancyjna. IP: *.osk.enformatic.pl 14.01.05, 12:22
              Tak, tolerancja to AKCEPTACJA odmienności drugiego człowieka.Kto tu czegoś nie
              rozumie,nie przesądzam.
              O sobie mogę powiedzieć,że jestem tolerancyjny i moje dzieci także. Od kilku
              lat zyjemy w sąsiedztwie pary homoseksualnych mężczyzn.Ja z nimi rozmawiam w
              windzie i moje dzieci także.Cała klatka ich istnienie akceptuje.Chociaż
              zaocznie ludzie różnie się wypowiadają.Od tego sąsiedztwa ani ja ani moje
              dzieci,ani dzieci sąsiadów nie stały się homosiami.
              I jeszcze jedno.W dyskusji o ewentualnych zmianach prawa należy wpierw
              uporządkować słownictwo i nazewnictwo.Z tego co obserwuję,nawet tak zwane
              autorytety popełniają gafy.
              • Gość: jacek#jw Re: Bzdura. Jestem tolerancyjna. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.05, 12:30
                Gość portalu: Mosul napisał(a):

                > I jeszcze jedno.W dyskusji o ewentualnych zmianach prawa należy wpierw
                > uporządkować słownictwo i nazewnictwo.Z tego co obserwuję,nawet tak zwane
                > autorytety popełniają gafy.

                Właśnie. Pojęcia rodzina, małżeństwo, legalizacja, mniejszość seksualna itd..
                to cały repertuar pojęć wciskanych przy okazji na siłę. A twoi sąsiedzi
                tolerują parę, o akceptacji nie jesteś w stanie powiedzieć zbyt wiele. Jak
                widzisz podpitą kobietę i nie zwracasz jej uwagi to tolerujesz jej zachowanie,
                nie oznacza to zapewne akceptacji tegoż zachowania.

                Pozdr / Jacek
                • Gość: Mosul Jak rozumiem tolerancję. IP: *.osk.enformatic.pl 14.01.05, 12:38
                  Tolerancja (od łac. tolerare = znosić, wytrzymywać) oznacza cierpliwość i
                  wyrozumiałość dla odmienności. Jest poszanowaniem cudzych uczuć, poglądów,
                  upodobań, wierzeń, obyczajów i postępowania choćby były całkowicie odmienne od
                  własnych, albo zupełnie z nimi sprzeczne. Współcześnie rozumiana tolerancja to
                  szacunek dla wolności innych ludzi, ich myśli i opinii oraz sposobu życia.
                  Szacunek ten przybiera formy wyrozumiałości i życzliwości dla tego, co nie musi
                  być naszym udziałem, ale co cieszy się naszą akceptacją istnienia w imię
                  demokratycznej wolności.
                  • Gość: jacek#jw Re: Jak rozumiem tolerancję. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.05, 12:51
                    Co oznacza, że zmieniasz słownikowe znaczenie tolerancji. I w tym właśnie jest
                    problem, który wychodzi co rusz przy okazji rozpatrywania spraw
                    homoseksualistów ale nie tylko.

                    Pozdr / Jacek

                    PS
                    za słownikiem:
                    TOLERANCJA [łac.], socjol. świadoma zgoda na wyznawanie i głoszenie przez
                    innych ludzi poglądów, z którymi nie zgadzamy się i na wybór przez nich sposobu
                    życia, którego nie aprobujemy, ale który jest uważany przez nich za właściwy.
                    Tolerancja oznacza rezygnację z przymusu jako środka wpływania na postawy
                    innych ludzi. Wyjątkami są jedynie sytuacje, w których owe postawy zagrażają
                    bezpieczeństwu osób oraz ich mienia (tolerancja nie rozciąga się więc np. na
                    zabójców, gwałcicieli czy złodziei, choć obejmuje takie zachowania dewiacyjne,
                    które można potraktować jako sprawę prywatną), nie dotyczy także ludzi, którym
                    odmawia się zdolności pełnego rozpoznawania znaczenia swoich czynów.
              • lala.laleczna Nie. Tolerancja to nie to samo, co akceptacja. 14.01.05, 12:38
                Tolerancja ma znaczenie znacznie szersze, niż akceptacja. To tak samo, jak
                każde dziecko jest człowiekiem, ale nie każdy człowiek jest dzieckiem. Odsyłam
                do słownika wyrazów obcych.
                • Gość: Mosul Re: Nie. Tolerancja to nie to samo, co akceptacja IP: *.osk.enformatic.pl 14.01.05, 12:40
                  lala.laleczna napisała:

                  > Tolerancja ma znaczenie znacznie szersze, niż akceptacja. To tak samo, jak
                  > każde dziecko jest człowiekiem, ale nie każdy człowiek jest dzieckiem.
                  Odsyłam
                  > do słownika wyrazów obcych.



                  Jak rozumiem tolerancję,napisałem powyżej.
                  • lala.laleczna Nie rozumiesz, bo dałeś złą definicję, zrównującą 14.01.05, 12:44
                    tolerancję z akceptacją. Przeczytaj łaskawie, co napisałeś, a pozbędziesz się
                    złudzeń.
                • Gość: antylala Re: Nie. Tolerancja to nie to samo, co akceptacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 14:29
                  lala.laleczna napisał:

                  > Tolerancja ma znaczenie znacznie szersze, niż akceptacja.

                  ty jestes zapewne bardzo tolerancyjny.tolerujesz a nawet zachwycasz sie
                  pedofilami. pamietasz chyba te slowa:

                  ,,Pedofile bardzo często są ofiarami dzieci (młodociane prostytutki, uczennice
                  namolne a zakochane w nauczycielu); bardzo często też pedofil jest jedynym
                  ratunkiem dla biednego, krzywdzonego przez rodziców dziecka. Chyba lepiej,
                  żeby dziecko było wychowywane przez pedofila, niż bite przez katolickiego
                  ojca?
                  Tak więc - na drogę mleczną - opanujcie się i przestańcie szkalować
                  pedofilów, bo może to rykoszetem uderzyć w was!''

                  jasne ze lambda nie moze wychowywac dzieci.doskonale zrobi to pedofil który
                  biedak moze nawet zostac ofiara dziecka.



                  • lala.laleczna Do głowy mi nie przyszło, że mój przewrotny, 14.01.05, 14:59
                    ironiczny post może zostać zrozumiany jako pochwała pedofilii. Trzeba się
                    jednak mocno postarać;-D
                    A ty mnie jednak zaintrygowałaś. Zdradź mi, gdzie ci najwięcej w kość dałam (i
                    pod jakim nickiem produkowałaś się wówczas), bo spać nie będę mogła, droga
                    tropicielko. Zadziorna? Izi?
                    • Gość: antylala Re: Do głowy mi nie przyszło, że mój przewrotny, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:07
                      przewrotny i ironiczny? coz innego ci teraz pozostalo. takie wytlumaczenie bylo
                      do przewidzenia.
                      • lala.laleczna No cóż. Skoro nie jesteś w stanie zrozumieć 14.01.05, 15:16
                        ironii i przewrotności, to pewnie na słowo honoru mi nie uwierzysz ;-((( Wątpię
                        jednak mocno, by ktokolwiek na forum miał twoje wątpliwości ;-D
              • Gość: czarna_owca winda i tolerancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 12:43
                hihihi, niektórzy dyskutanci dezynfekowaliby windę.smile))

                > Chociaż zaocznie ludzie różnie się wypowiadają

                to się nazywa obrabianiem d...

                czarna_owca
                • Gość: Mosul o tolerancji IP: *.osk.enformatic.pl 14.01.05, 12:46
                  Ponad pół wieku liczy już Powszechna Deklaracja Praw Człowieka uchwalona przez
                  Zgromadzenie Ogólne ONZ 10 grudnia 1948 roku. Rezolucja ta wywarła znaczny
                  wpływ na ustawodawstwo cywilizowanych państw i rozwój międzynarodowej ochrony
                  praw człowieka. Deklaracja określa między innymi prawo do życia, wolności i
                  bezpieczeństwa osobistego, do swobodnego poruszania się i wyboru miejsca
                  zamieszkania, do pracy, nauki, wolności wyznania, wolności słowa i
                  stowarzyszania się. Jej rozwinięciem stały się uchwalone przez ONZ w 1966 r.
                  Pakty Praw Człowieka.

                  Również Wspólnota Europejska wymaga od swoich członków większej tolerancji i
                  okazywania jej w inny sposób niż to kiedykolwiek w historii miało miejsce.
                  Europejska Konwencja Praw Człowieka (z 1950 r.) oraz Karta Socjalna Wspólnoty
                  Europejskiej (z 1961 r.) stanowią zbiór praw gwarantujących tolerancję i
                  uniemożliwiających jakąkolwiek dyskryminacje na całym obszarze Unii.
                  • Gość: Mosul jeszcze o tolerancji IP: *.osk.enformatic.pl 14.01.05, 12:50
                    Już Perykles uznał, że tolerancja jest jedną z podstaw stabilności
                    demokratycznego państwa stwierdzając w swej słynnej mowie, że Ateńczycy
                    stworzyli demokrację "kierując się wyrozumiałością w życiu prywatnym i szanując
                    prawa w życiu publicznym". Tolerancja oznacza więc rezygnację z przymusu jako
                    środka wpływania na postawy innych ludzi, z wyjątkiem sytuacji zagrażających
                    bezpieczeństwu (nie można więc mówić o tolerancji dla przestępców i
                    psychopatów).

                    Przez całe stulecia ludzie zabijali się nie tylko dla zysku płynącego z
                    rabunku, ale i w imię sprzecznych ze sobą idei. Wreszcie po wyniszczającej
                    wojnie trzydziestoletniej w Europie uznano zasadę tolerancji religijnej. Nadal
                    jednak (jak np. w Irlandii Północnej) religia może być przyczyną sporów i
                    konfliktów. Znacznie dłużej trwało osiągnięcie tolerancji związanej z
                    obyczajami i kulturą odmiennych grup. Obecnie pojawia się problem granic
                    tolerancji, a więc pytanie o to czy można tolerować każde zachowanie i każdą
                    postawę, czy jednak trzeba wyznaczać pewne granice.

                  • lala.laleczna Re: o tolerancji 14.01.05, 12:53
                    Gość portalu: Mosul napisał(a):

                    > Ponad pół wieku liczy już Powszechna Deklaracja Praw Człowieka uchwalona
                    przez
                    > Zgromadzenie Ogólne ONZ 10 grudnia 1948 roku. Rezolucja ta wywarła znaczny
                    > wpływ na ustawodawstwo cywilizowanych państw i rozwój międzynarodowej ochrony
                    > praw człowieka. Deklaracja określa między innymi prawo do życia, wolności i
                    > bezpieczeństwa osobistego, do swobodnego poruszania się i wyboru miejsca
                    > zamieszkania, do pracy, nauki, wolności wyznania, wolności słowa i
                    > stowarzyszania się. Jej rozwinięciem stały się uchwalone przez ONZ w 1966 r.
                    > Pakty Praw Człowieka.
                    >
                    > Również Wspólnota Europejska wymaga od swoich członków większej tolerancji i
                    > okazywania jej w inny sposób niż to kiedykolwiek w historii miało miejsce.
                    To znaczy, że WE wymagają od swoich członków czegoś bardzo dziwnego, bo nie
                    można być tolerancyjnym mniej lub bardziej ani - na drogę mleczną! - inaczej.
                    Albo się jest tolerancyjnym, albo nie. I żadna nowomowa tego nie zmieni.
                    Podobnie, jak nie można być sprawiedliwym mniej lub bardziej czy inaczej ;-D

                    > Europejska Konwencja Praw Człowieka (z 1950 r.) oraz Karta Socjalna Wspólnoty
                    > Europejskiej (z 1961 r.) stanowią zbiór praw gwarantujących tolerancję i
                    > uniemożliwiających jakąkolwiek dyskryminacje na całym obszarze Unii.
                    • Gość: Żeleński Re: o tolerancji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:15

                      twoje argumenty są powalające

                      a przecież

                      "Weszliśmy pełni zapału
                      Że zmienimy świata kolej
                      Że stworzymy, choć pomału
                      Polsk(i)ę, co ma we łbie olej."

                      Boy

                  • Gość: wikul Ryszard Legutko o tolerancji IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.01.05, 01:45
                    Nie lubię tolerancji
                    Ryszard Legutko Profesor filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim, zajmuje się
                    starożytną i nowożytną myślą polityczną

                    Trzeci rząd ważności
                    Moje zastrzeżenia dadzą się wyrazić w trzech punktach.

                    Tolerancja jest kategorią drugiego czy trzeciego rzędu ważności. Ma sens tylko
                    w stosunku do wcześniej uznanych podstawowych zasad ładu moralnego czy
                    politycznego; sama takich zasad nie tworzy. Z tego powodu mierziła mnie wrzawa
                    wokół niej w pierwszych latach niepodległości. Uznałem, że potrzeba refleksji
                    nad podstawowymi zasadami ustrojowymi i moralnymi, a nie czymś, co w najlepszym
                    razie ma funkcję drugorzędną.

                    Drugie zastrzeżenie bierze się z upraszczającego charakteru tolerancji. Ci,
                    którzy lubią się na nią powoływać, stracili zdolność rozróżnienia między
                    zdolnościami moralnymi i zachowaniami ludzkimi. Tolerancja zabiła takie pojęcia
                    jak wyrozumiałość, otwartość, pojednawczość, pobłażliwość, życzliwość, poczucie
                    sprawiedliwości, dobre wychowanie oraz wiele innych cnót i postaw, które różnią
                    się od siebie, wynikają z różnych motywacji i dotyczą różnych zachowań czy
                    czynów.

                    Tolerancja nie tylko spustoszyła nasz język etyczny, ale także zniosła granice
                    między tym co prywatne, społeczne i polityczne, wytwarzając przekonanie, iż
                    jest kluczem do wszystkich tych sfer. Pozwala się równie apodyktycznie
                    wypowiadać o stosunkach między sąsiadami, rodzicami i dziećmi, narodami, rasami
                    czy religiami, wymądrzać się na temat wojny, społecznych obyczajów, rozrywki
                    czy metod wychowawczych w przedszkolu.

                    Trzecia przyczyna niechęci to znikomość pozytywnych skutków praktycznych
                    dzisiejszej idei tolerancji. Ludzie najgłośniej powołujący się na nią sprawiają
                    wrażenie osób dogmatycznych, zainteresowanych reglamentacją życia społecznego,
                    a w każdym razie flirtujący z pomysłem zasadniczej reedukacji społecznej.
                    Nigdzie nie spotkałem takiego schematyzmu umysłowego i równie wielkiej niechęci
                    do poważnej wymiany zdań.

                    Dlaczego? Jedną z przyczyn jest głębokie, lecz naiwne przekonanie, że świat
                    pełen tolerancji będzie dobry, będzie czymś w rodzaju zeświecczonej i
                    zliberalizowanej wspólnoty pierwszych chrześcijan, a kto o tym wątpi, ma złą
                    wolę. Tolerancja przekształciła się w wygodny środek arbitralnych potępień i
                    pochwał rozmaitych form życia zbiorowego i indywidualnego, ocen których nie da
                    się uzasadnić, ale od których nie ma odwołania. Apodyktyczność przybiera formy
                    szalenie niepokojące: tolerancja i ład liberalny jawią się jak wielki buldożer,
                    który ma przeorać naszą świadomość.
                • Gość: jacek#jw Re: winda i tolerancja IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.05, 12:54
                  Gość portalu: czarna_owca napisał(a):

                  > to się nazywa obrabianiem d...
                  >
                  > czarna_owca

                  Ale chyba tolerujesz owo obrabianie dupy.

                  Pozdr / Jacek
                  • Gość: czarna_owca Re: winda i tolerancja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:08
                    Na podstawie czego tak sądzisz?

                    Moja znajomość z ludźmi ograncza się do słów: Dzień dobry. Miły dzień mamy, tak
                    przydałoby sie troche sniegusmile)).


                    pozdrawiam Panie Jacku, miły dzień mamy smile))

                    czarna_owca
                    • Gość: jacek#jw Re: winda i tolerancja IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.05, 13:13
                      Nie sądzę, tylko wyrażam takie przypuszczenie (własciwe - nadzieję) smile. Jeśli
                      znajomość ogranicza się do podanych słów to, to o windzie było nie na miejscu.
                      (toleruje oczywiście takie posty na forum).

                      Dziekuję za pozdrowienia, dzień mamy miły ale nie do końca. Zbyt szaro
                      świecie smile.

                      Pozdr / Jacek
                      • Gość: czarna_owca bo u mnie nie ma windy :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 14:31
                        > to o windzie było nie na miejscu.

                        dawno temu, zanim jeszcze nauczyłam się tolerancyjności dla zachowań i postaw
                        mieszczących się w pewnych granicach przyzwoitości (nie rozciągając mojej
                        tolerancji na wszystkie dewiacjie, zboczenia, durnotę ludzką i głupie plotki-
                        zaraz będzie pewnie pytanie, gdzie są te granice przyzwoitości) wyrzuciłam do
                        kosza naczynia z ktorych jadł homoseksualista. Twierdzę, ze moje zachowanie nie
                        było normale - ale taka była edukacja /żadna/ i jej skutki.

                        Tolerancji nauczyłam się sama, (moja babcia za homo modli się a jak widzi na
                        ulicy robi znak krzyża smile)))))))))). Jeżli ktoś ma inne zdanie niż ja, nie
                        wylewam mu łeb pomyj, nie porównuję do zoofilów czy innych degeneratów, nie
                        twierdzę, że ma brak mózgu, czy nie porównuje do cuchnących owiec - czym mnie tu
                        przez cały czas raczono sad( A widząc zacietrzewienie z jakim oponenci
                        przedkładaja swoje racje śmiem twierdzić, że niektórzy z nich posunęliby się
                        własnie do dezynfekcji windy, w której korzystał "inny" smile).

                        pozdrawiam smile))

                        >czarna_owca



                        • Gość: jacek#jw Re: bo u mnie nie ma windy :))) IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.05, 14:44
                          Eeee, zapędziłaś mnie w kozi róg, więc nie będę Ci tłumaczył czym jest
                          forum smile. A granice tolerancji to temat wałkowany tu nie raz i on, jak wiele
                          innych tematów wróci tu w ten lub inny sposób.

                          Pozdr / Jacek
    • Gość: Morphy Lambda to przeciwnicy tolerancji to totalitarysci IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 13:01
      Zwroccie uwage - to "stowarzyszenie" nie domaga sie, zeby rodzice sami decydowali, czego ich dzieci maja byc uczone. Nie, oni nie domagaja sie tolerancji. Oni domagaja sie panstwowego niewolnictwa - ze kazdy ma byc tresowany, ze homos jest wspanialy. I - jako ze to totalitarysci nienawidzacy tolerancji - nie potrafia zrozumiec tego, ze ktos moze miec przypadkiem inne zdanie.

      Co dla zwolennika homoseksualizmu oznacza tolerancja i wolnosc wypowiedzi? Dla nich oznacza to tyle, ze kazdy ma prawo dowolnie, swoimi slowami, wychwalac pedaly. To nie "tolerancja", to zwyczajny homoterror.
      • lala.laleczna Homoterror mi się spodobał. Prawa autorskie 14.01.05, 13:04
        zastrzeżone, czy można się posługiwać?
        • Gość: Morphy nie sa zastrzezone. IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 13:38
          To nie ja wymyslilem ten termin, ale idealnie oddaje on totalitarne poglady homosi.
          • Gość: jacek#jw Re: nie sa zastrzezone. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.05, 13:43
            To nie do końca tak. Homosie mają różne poglądy i wcale nie oznacza, że ci od
            tych totalitarnych pomysłów stanowią większość wśród nich. Tak naprawdę, to oni
            stanowią margines wśród tych nawołujących do pseudotolerancji.

            Pozdr / Jacek
            • Gość: Morphy Calkiem byc moze IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 13:52
              Byc moze rzeczywiscie tak jest - nie mam wsrod znajomych zadnego ostentacyjnego homosia (gdyby taki byl, to pewnie przestalby byc moim znajomym), a faktem jest, ze najbardziej widoczni sa ci najglosniejsi.

              A przeciwko homosiom nic nie mam, dopoki sie nie afiszuja ze swoim zboczeniem. Homoseksualizm "cichy" nie jest grozny dla spoleczenstwa, dopiero homoseksualizm ostentacyjny jest powaznym zagrozeniem.
              • Gość: Mosul jakieś podsumowanie. IP: *.osk.enformatic.pl 14.01.05, 18:17
                Gini poruszyła ważny temat i jak widać wzbudził zainteresowanie
                forumowiczów.Dyskusja poszła jednak /moim zdaniem/ zbyt daleko.To,czy ktoś jest
                tolerancyjny,czyli akceptuje odmienne zachowania i poglądy,zależne jest od
                wielu czynników. I temu daje spokój.Zastrzeżenia Gini wzbudziło coś
                innego.Mianowicie to,że jakaś organizacja /np.Lambda/ chce publicznie zabierać
                głos na temat homoseksualizmu. Niektórzy tolerancję pomieszali z akceptacja dla
                przestępst.Zaczęli bawić się w proroków /bo cóż to się może zdarzyć/i tp. A
                cała sprawa jest niezbyt skomplikowana.Jeśli ta Lambda jest zarejestrowana jako
                stowarzyszenie,czyli działa w/g polskiego prawa, to może wygłaszać poglądy i je
                bronić.Tak, jak my wszyscy dyskusji to czynimy.
                • Gość: Morphy Veto! IP: *.icpnet.pl 14.01.05, 19:57
                  Jezeli stowarzyszenie lambda zazada, zeby kazdy chociaz raz w zyciu odbyl stosunek homoseksualny, a ja sie sprzeciwie, to tez bedziesz uwazal, ze to wynika z niecheci do lambdy???

                  Kpisz Wacpan, czy o droge pytasz???

                  Chyba nie bardzo rozumiesz o co chodzi.
                  • Gość: Mosul Veto bzdurom! IP: *.osk.enformatic.pl 15.01.05, 12:37
                    Gość portalu: Morphy napisał(a):

                    > Jezeli stowarzyszenie lambda zazada, zeby kazdy chociaz raz w zyciu odbyl
                    stosu
                    > nek homoseksualny, a ja sie sprzeciwie, to tez bedziesz uwazal, ze to wynika
                    z
                    > niecheci do lambdy???
                    >
                    > Kpisz Wacpan, czy o droge pytasz???
                    >
                    > Chyba nie bardzo rozumiesz o co chodzi.


                    To stowarzyszenie,jak wiem,nic nie żąda.Informuje o tym,że jest i jakie ma cele
                    statutowe.Nie pisz bzdur.A skoro je piszesz, to przynajmniej sobie przypisuj
                    autorstwo.Ciągle mówimy o WOLNOŚCI słowa,czyli do swobody przedstawiania
                    argumentów i obrony przekonań.Nie dopisuj żadnej organizacji ani
                    osobie ,czegoś,czego nie robi.
                    Opamiętaj się w nienawiści do innych,choćby dla Ciebie niezrozumiałych.
                    • Gość: Mosul Re: Veto bzdurom! IP: *.osk.enformatic.pl 15.01.05, 15:35
                      Znalazłem u gini dla Ciebie Morphy:
                      Lambda działa od 1997 roku. Stowarzyszenie działa na rzecz gejów, lesbijek,
                      biseksualistów i transseksualistów.

                      Skoro działa jako legalna organizacja,nalezy dać im szanse wypowiadania się.
Pełna wersja