Żydów ponoć nikt nie lubi. A nas Polaków tak znów

10.01.05, 22:44
wszyscy lubią?

W otwartym niedawno wątku OSKARA niejaki Riddim Killer podnosi sprawę, że
przyczyna antysemityzmu tkwi być może w samych Zydach, bo ich de facto każda
nacja nie lubi:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19261567&a=19266808
Jeżeli ktoś wygłasza taka opinię, to
    • dokowski Ja lubię Żydów , Cyganów, Tybetańczyków i inne... 10.01.05, 23:07
      ... prześladowane mniejszości. Od dziecka lubiłem Indian w westernach, nawet
      jeśli reżyser pokazywał ich jako ludzi złych. Lubię Kurdów, chociaż wielu z
      nich to komuniści lub sataniści. Lubue Ormian, a nie lubie Turków. Chociaż
      bardzo lubie Anglików, to w Irlandii kibicuję IRA, tak jak lubię Basków. Lubię
      Palestyńczyków, ale nie lubię islamskich terrorystów. Lubię Tutsich.

      Lubię Żydów, chociaż ich Talmud mnie obraża, ale sympatyzuję z nimi, bo ciągle
      jakieś masy faszystów czy komunistów próbują ich wymordować.
      • tomek.giebultowicz Ale pytanie było o to, czy nas Polaków inni lubią 10.01.05, 23:15
        Mnie osobiście lubią, bo ja to mam wypracowany sposób, że każdego reprezentanta
        innej nacji natychmiast "owijam sobie wokół małego palca". Ale chodzi o nas
        jako naród generalnie. Mam wątpliwości, czy cieszymy sie znów taką powszechną
        sympatią.
        • tomek.giebultowicz Tu zresztą cały czas się słyszy: opluwają nas! 10.01.05, 23:20
          Co rusz to ktos podnosi, że Polska jest opluwana. A nie opluwa sie przecież
          kogoś, kogo się nie lubi. Wniosek? Polacy nie cieszą sie sympatią innych nacji.
          Nie powinniśmy więc wytykać Żydom, że ich się nie lubi. Raczej, wejśc z nimi w
          sojusz, żeby sobie nawzajem doradzać, jak żyć z etykietka "nielubianego
          narodu".
          • gini Re: Trzeba w takim razie 10.01.05, 23:29
            Wystapic do Departamentu Stanu USA by sie przestal zajmowac antysemityzmem, a
            zaczal zwalczac antypolonizm na swiecie .
            Licze tutaj na nasza swiatla forumowa Polonie , ze wkrotce sie tym zajmie.
            • Gość: goscjkl Re: Trzeba w takim razie IP: *.icpnet.pl 16.01.05, 17:53
              Jeśli uważasz, że istnieje antypolonizm na świecie,
              to czy chcesz, żeby nie lubiano nas jeszcze bardziej?
              Nie wystarczy zmienić Departamentu Stanu USA, ale
              wystarczy zmienić kilkadziesiąt milionów ludzi... smile))))))))

              Pozdrawiam
      • granda.princessa to juz przesada! 11.01.05, 02:08
        przeciez wiekszosc Zydow to byli komunisci, wiec oni sami siebie chca mordowac?
      • rycho7 podyskutuj z D_nuska o uporze i konsekwencji 11.01.05, 13:50
        dokowski napisał:

        > Lubię Żydów, sympatyzuję z nimi, bo ciągle
        > jakieś masy faszystów czy komunistów próbują ich wymordować.

        ...
    • antyk52 Re: Żydów ponoć nikt nie lubi. A nas Polaków tak 10.01.05, 23:45
      > że
      > przyczyna antysemityzmu tkwi być może w samych Zydach, bo ich de facto każda
      > nacja nie lubi

      Zgadza się tkwi w samych Żydach, ale nie dlatego, że ich każda nacja nie lubi,
      tylko jak to powiedział żydowski pisarz, noblista J. B. Singer:
      "Żyd współczesny nie może żyć bez antysemityzmu.
      Jeśli antysemityzm gdzieś nie istnieje - on go stworzy".
    • Gość: czarna_owca Re: Żydów ponoć nikt nie lubi. A nas Polaków tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 23:57
      Taka mała dygrasja
      Polacy światu - jakie wnieśli zasługi,a czym zapracowali na niechęć do siebie.
      Zanim zacznie się ostra dyskusja oraz padną ostateczne rozwiązania dotyczące
      organizacji "Klubu Nielubianych Nacji" czyli KNN, warto byłoby zapozanć się
      panną, o dżwięcznie brzmiącym imieniu Esterka, czyli jak to sie wszystko
      zaczęło. Czyżby znowu zawiniła kobieta?

      www.geocities.com/opocznohistoria/estera.html
      czarna_owca
      • tomek.giebultowicz Co do narodowosci Esterki, to sprawa kontrowersyj- 11.01.05, 00:08
        Gość portalu: czarna_owca napisał(a):

        > Taka mała dygrasja
        > Polacy światu - jakie wnieśli zasługi,a czym zapracowali na niechęć do
        siebie.
        > Zanim zacznie się ostra dyskusja oraz padną ostateczne rozwiązania dotyczące
        > organizacji "Klubu Nielubianych Nacji" czyli KNN, warto byłoby zapozanć się
        > panną, o dżwięcznie brzmiącym imieniu Esterka, czyli jak to sie wszystko
        > zaczęło. Czyżby znowu zawiniła kobieta?
        >
        > www.geocities.com/opocznohistoria/estera.html
        > czarna_owca

        na jet. Bo przeciez znana jest piosenka, w ktorej sa slowa:

        "Dobra Poleczka, bo skoczna, bo skoczna, bo skoczna,
        Ale najlepsza z Opoczna, ale najlepsza z Opoczna...."

        Wielu znawcow przedmiotu twierdzi, ze autor slow, piszac o Poleczce z Opoczna,
        mial na mysli wlasnie Esterke. Zatem okreslil ja jako Polke ("Poleczka" moze
        oznaczac Polke o nader atrakcyjnej powierzchownosci po prostu).
        • Gość: czarna_owca Re: Co do narodowosci Esterki, to sprawa kontrowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 00:26
          Napisano o niej tak:

          "W Opoczyńskiem, jak odnotował Julian Bartoszewicz, utrzymywało się podanie, że
          król, rozmiłowawszy się w pięknej Żydówce, wzniósł dla niej na rynku w Opocznie
          kamienicę. Gdy współwyznawcy Esterki dowiedzieli się, że jada ona trefne potrawy
          i nie odprawia szabasu, postanowili ją ukamienować. Esterka, ostrzeżona w porę
          uciekła do króla. Monarcha użalał się nad nią i wywiózł ją w bezpieczne miejsce.
          Żydzi uniknęli kary, gdyż Esterka wielkodusznie wyprosiła dla nich litość."

          Czyli jak zawsze, prawda musi leżeć pośrodku, ale to była moja mala dygresja o
          czym wspomniałam na początku, a nie meritum sprawy.

          pozdr
          czarna_owca

        • rycho7 czeski taniec w tempie 1:2 11.01.05, 14:05
          tomek.giebultowicz napisał:

          > Zatem okreslil ja jako Polke ("Poleczka" moze
          > oznaczac Polke o nader atrakcyjnej powierzchownosci po prostu).

          Atrakcyjny w sensie polglowek lub poldupek. Polka to po polsku polowka.
    • Gość: Otrzeźwienie [...] IP: *.userbeam.de 11.01.05, 00:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • tomek.giebultowicz [...] 11.01.05, 00:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • tomek.giebultowicz Otrzeźwienie, mam pytanie. 11.01.05, 00:32
        Wnioskując z Twojego IP, mogę wnosić, że to Ty pisałes w swoim czasie liczne
        posty pod nickiem "Tomas Giebultowicz". To ładnie z Twojej strony, że
        zabiegałes o moja popularnośc. Ale zdradź mi, kochany, dlaczego uparłeś sie
        używac formy "Tomas", a nie "Tomasz"? Przecież ja mam na imię własnie "Tomasz".
        Już rozumiem, żeby "Thomas", bo niby mieszkam w USA, więc angielska pisownia
        miałaby jakieś usprawiedliwienie.
        • Gość: Otrzeźwienie [...] IP: *.userbeam.de 11.01.05, 00:44
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Otrzeźwienie Widzicie mózg? Z neoplus... np. też jedna tylko IP: *.userbeam.de 11.01.05, 01:54
            osoba pisze.Haha.

            Dlaczego ten psot Pani wycieła , Pani Giwi. Może Pani w końcu wyjaśni?
    • hawaian Re: Żydów ponoć nikt nie lubi. A nas Polaków tak 11.01.05, 00:19
      Jakich nas Polaków ? Z ciebie taki Polak jak z koziej dupy klarnet .
      • tomek.giebultowicz A z Ciebie Hawaian jak juz nie powiem jak co. 11.01.05, 00:27
        Nawet nie wiesz, kto to był Kamehameha Pierwszy.
        • tomek.giebultowicz Hawaian - cos o Tobie: 11.01.05, 00:41
          Kanapapiki!
          Honi ko'u ule! Okole Puka! Li'ili'i kou laho, ha, ha ha! Mahu!

          I na koniec: E ho'opohole 'oe i ko'u mai'a!!!!
    • tomek.giebultowicz Otrzeźwienie, zarzucanie oponentowi, że jest Żydem 11.01.05, 00:45
      to typowy chwyt dyskutantów z wiochy. Ja tam do poziomu wiochy sie nie zniżam,
      więc pozostawię to bez odpowiedzi.
      • Gość: Otrzeźwienie Intelektualny kmiocie. Ty zniżyć się już do nikogo IP: *.userbeam.de 11.01.05, 01:52
        nie możesz albowiem niżej od Ciebe jest tylko Duch Ceesa. Po Ci to kruszynko?
        Co Ty znowu zaczynasz Demagogu?
        • tomek.giebultowicz Re: Intelektualny kmiocie. Ty zniżyć się już do n 11.01.05, 01:57
          Well, "Sobering", I'm affraid you are "beyond cure", as they say in the medical
          profession. By the way, I have no recollection that we have met before? So, I
          don't understand what you mean when you say "again".
        • Gość: . Bredzisz, Otrzezwienie. IP: *.range81-157.btcentralplus.com 13.01.05, 19:44
          Super demagogii to ty sie chyba w PZPR uczyles?
      • rycho7 Jaroslaw to miasto Jozefa Zawadzkiego 11.01.05, 17:01
        tomek.giebultowicz napisał:

        > Ja tam do poziomu wiochy sie nie zniżam

        Podac link ?
    • antyk52 a wracając do tematu 11.01.05, 01:01
      Zapomniałeś o jednej nacji, która "nie lubi" (delikatnie mówiąc) Polaków. Nacją
      tą są właśnie Żydzi (oczywiście nie mówie, że wszyscy, z reguły nie lubie
      generalizować, no ale jeśli już Ty pozwoliłeś sobie na takie uproszczenie,
      zresztą mówie tu głownie o "elicie" żydowskiej i to tej w głownej mierze
      opiniotwórczej). Tutaj troche więcej na ten temat:
      www.najmici.net/lysiak_klamstwo14.htm
      Czy natomiast, my, Polacy "nie lubimy" Żydów? No jak tu ich nie lubić jak oni
      dla nas tacy kochani smile A troche bardziej serio to normalny Polak, jak każdy
      człowiek zresztą, nie lubi kłamstwa, oszczerstw i plucia na swój naród i jako
      patriota ma prawo "nie lubić" kogoś kto jego kraj beszczelnie oczernia i tworzy
      jego kłamliwą wizję w świecie. I nie ma tu znaczenia czy jest Żydem, Ukraińcem,
      Litwinem, Niemcem, Rosjaninem, czy Chińczykiem. Niech jednak sobie sam każdy
      odpowie, kim taki antypolski oszczerca jest najczęsciej.
      • tomek.giebultowicz Re: a wracając do tematu 11.01.05, 01:15
        Rozumiem. Czyli fakt, że np. Niemcy nas nie lubia, to robota Żydów.
        • antyk52 Re: a wracając do tematu 11.01.05, 10:31
          > Rozumiem. Czyli fakt, że np. Niemcy nas nie lubia, to robota Żydów.

          Jakby Ci to powiedzieć, pierwsze i drugie zdanie wykluczają sie. Nie, nie
          rozumiesz. Nigdzie czegoś takiego nie napisałem.
          • tomek.giebultowicz Re: a wracając do tematu 11.01.05, 10:43
            antyk52 napisał:

            > > Rozumiem. Czyli fakt, że np. Niemcy nas nie lubia, to robota Żydów.
            >
            > Jakby Ci to powiedzieć, pierwsze i drugie zdanie wykluczają sie. Nie, nie
            > rozumiesz. Nigdzie czegoś takiego nie napisałem.

            To było z mojej strony stwierdzenie ironiczne.
            • antyk52 Re: a wracając do tematu 11.01.05, 10:52
              Ha, nie no jeśli to była ironia to jej sens musiał być chyba faktycznie głęboko
              ukryty, bo ja nie widze koneksji z tym co napisałem wcześniej.
              • tomek.giebultowicz OK. Miłego dnia życze. A sobie sam dobrej nocy! 11.01.05, 10:55
                antyk52 napisał:

                > Ha, nie no jeśli to była ironia to jej sens musiał być chyba faktycznie głęboko
                >
                > ukryty, bo ja nie widze koneksji z tym co napisałem wcześniej.

                Ide teraz do wyra.
      • Gość: . Re: a wracając do tematu IP: *.range81-157.btcentralplus.com 13.01.05, 19:49
        Antyk, poczekaj... Ile dowcipow o Polakach opowiadaja sami Polacy? Czy
        kogokolwiek w tym zakompleksialymj narodzie stac na smianie sie samych z
        siebie, chocby na brytyjska czy irlandzka autoironie? Inne nacje bawi rzucanie
        sie Polakow-smutasow jak wsza na grzebieniu na kazdy polski dowcip, kazda uwage
        pod polskim adresem. I stad, jak sadze, bogactwo tych dowcipow - fajnie
        poirytowac zadufanego i honornego smutasa...Smieszny nie ten Polak z Polish
        joke, ale Polak, ktory na Polish joke sie rzuca jakby mu chleb od tego zalezal.
    • Gość: patience Antyk wyjasnil, dlaczego Polakow nikt nie lubi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.05, 01:34
      Wystarczy w tym co napisal wymienic 'Zydzi' na 'Polacy': Jak nie ma
      antypolonizmu, to go zrobia. Co i widac po cwiczeniach praktycznych takze i w
      tym watku.


      • Re: Żydów ponoć nikt nie lubi. A nas Polaków tak
      antyk52 10.01.2005 23:45 + odpowiedz


      > że
      > przyczyna antysemityzmu tkwi być może w samych Zydach, bo ich de facto każda
      > nacja nie lubi

      Zgadza się tkwi w samych Żydach, ale nie dlatego, że ich każda nacja nie lubi,
      tylko jak to powiedział żydowski pisarz, noblista J. B. Singer:
      "Żyd współczesny nie może żyć bez antysemityzmu.
      Jeśli antysemityzm gdzieś nie istnieje - on go stworzy".
      • negevmc singerowskie przyczyny antysemityzmu 11.01.05, 02:06
        Gość portalu: patience napisał(a):

        > Zgadza się tkwi w samych Żydach, ale nie dlatego, że ich każda nacja nie
        lubi,
        > tylko jak to powiedział żydowski pisarz, noblista J. B. Singer:
        > "Żyd współczesny nie może żyć bez antysemityzmu.
        > Jeśli antysemityzm gdzieś nie istnieje - on go stworzy".

        Moim zdaniem, faktycznie przyczyna twki w samiych Zydach ale Singer nie
        wyjasnia w tym cytacie przyczyn.

        Gdybym byl czlowiekim wierzacym powiedzialbym, ze sam Stworca chytrym swym
        planem zawarcia przymierza z Hebrajczykami skazal ich na antysemityzm.
        Abraham zwany byl "iwri" (dzis po hebrajsku oznacza wlasnie "hebrajski").
        Owczesne znaczenie tegop przydomka bylo obcy lub inny.
        Sam Abraham a za nim cale pokolenia uwazajace, ze B-g ich wyznaczyl do
        specjalnej sluzby, do gloszenia jego wielkosci i chwaly uwazal sie za innego,
        za naznaczonego - wszak tylko on i jego plemie zawarlo Przymierze.
        Stad juz tylko jeden krok do nienawisci wobec tego narodu i do szerzacego sie w
        nim nacjonalizmu (wynikajacego z blednej interpretacji "wybranstwa").

        Niestety a moze na szczescie nie jestem religijny. Co wiecej mialem to
        szczescie, ze przezylem w Polsce 25 pierwszych lat swojego zycia.
        W ciagu tych lat nie widzialem antysemityzmu. Nie twierdze, ze nie bylo. Ja nie
        widzialem.
        Natomiast po kilkunastu latach pobytu w Izraelu znajduje narod zydowski, nie
        moze nie znarod zydowski ale Izraelczykow bardzo podobnych do Polakow.
        Tak samo dumni, tak samo zapalczywi, tak samo - prosze nie rzucac sie na mnie z
        piesciami - nacjonalistyczni. Moze nieco bardziej sklonni do kompromisu, moze
        troche bardziej pracowici - ale nie zrzucalbym tego na karb charakteru
        narodowego a raczej na roznice w warunkach w jakich moje pokolenie dorastalo w
        PRL i w (nie tak znowu bardzo) kapitalistycznym Izraelu.
        Gdy zwierzam sie z tego przyjaciolom slysze: co sie dziwisz , to panstwo
        stworzyli Polacy (czyt. Zydzi z Polski)
        Mialem okazje dluzy czas mieszkac w kraju anglosaskim. Nie wyobrazam sobie tam
        zycia. Jestem skazony polsko-zydowska duma i ksenofobia.
        • Gość: patience Re: singerowskie przyczyny antysemityzmu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.05, 02:36
          > Gdy zwierzam sie z tego przyjaciolom slysze: co sie dziwisz , to panstwo
          > stworzyli Polacy (czyt. Zydzi z Polski)

          Bo to prawda. Ten kawalek w nawiasie jest zupelnie niepotrzebny. W sensie
          politycznym to dalej jest jeden narod. Właściwie jedyna różnica polega na tym,
          że polscy Zydzi chyba jednak lepiej rozumieja nasze narodowe przywary niż
          polscy Polacy. Z obu skrzydeł polskiego narodu nie wiem które sie wykazuje
          większym uporem w szukaniu okazji do poczucia sie upokorzonym i poniżonym, a w
          konsekwencji - do poczucia jakże słusznego gniewu, i tak dalej. Osobiście
          spotykam się częściej z polskimi Polakami, ćwiczącymi masochizm, ale nie
          wykluczam, że to jest mniej więcej na tym samym poziomie w obu skrzydłach, gdyż
          ma korzenie raczej w kulturze politycznej, a nie w tożsamości etnicznej.

          Ale ta powyższa uwaga dotyczy wyłacznie wzajemnych relacji obu grup etnicznych
          w obrebie jednego, jakże uroczego Narodu Polskiego. Antysemityzm współczesny
          związany z nazizmem to zupełnie inna para kaloszy.
          • Gość: patience Re: singerowskie przyczyny antysemityzmu. PS. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.05, 03:01
            Tozsamosc narodowa to stosunkowo młody wynalazek. Przed nowoczesnym państwem
            czegoś takiego jak tożsamość narodowa po prostu nie było. Wcześniejsza jest
            tożsamość plemienna i etniczna (róznych rodzajów). Tożsamość narodowa
            kształtowała się jako dokladnie jako kultura polityczna zwiazana z panstwem. U
            nas ukształtowała się, jak widać. A jeszcze możnaby tu dodać, że tak
            zwane 'momenty założycielskie' potrafia narzucic kulturę polityczna
            obowiazujaca w danym spoleczenstwie na wiele pokolen naprzod. Do dzisiaj widac
            w narodzie niemieckim wplywy pruskiej mysli panstwowej, i zapewne bedzie je
            widac takze i pod koniec 21 stulecia. To jakby taka delikatna aluzja co do
            Izraela. Zakladany przez Polakow, jeszcze bardzo dlugo bedzie cierpial na
            wszystkie jak leci, polskie przywary narodowe. Decyduje moment założycielski.
            • tomek.giebultowicz Pytanie na inteligencję: Jaki jest DRUGI najważ- 11.01.05, 03:05
              niejszy język w Izraelu?
              • Gość: patience Re: Pytanie na inteligencję: Jaki jest DRUGI najw IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.05, 03:10
                nie mam pojecia, ostatnio duzo bylo imigrantow z Rosji, to nie wiem. Ale to i
                tak nie ma znaczenia, jesli chodzi o sile i znaczenie momentu zalozycielskiego.
                Wspomnialam o niemczech, gdyz tam nawet nazizm nie zniszczyl wplywow pruskich,
                takie jest to silne. Na pocieszenie mozna dodac, ze Narod Polski oprocz
                wszystkich przywar ma jedną zalete. Jest niezniszczalny.
                • tomek.giebultowicz Prawidłowa odpowiedź: HEBRAJSKI 11.01.05, 03:20

                  • tomek.giebultowicz Teraz Ty powinnaś zapytać: "A jaki jest ten pierw- 11.01.05, 03:22
                    szy najważniejszy?"
                    • Gość: patience Troche sie boje, ale pytam. No, jaki? /nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.05, 03:25
                    • tomek.giebultowicz "ROSYJSKI, oczywiście!" ja na to. 11.01.05, 03:25
                      Ten dowcip usłyszalem w 1998 roku w Jerozolimie, gdzie byłem na konferencji.

                      Ale ponoc to przeróbka starego izraelskiego kawału "z brodą". W pierwotnej
                      wersji ten pierwszy to był polski właśnie.
                  • Gość: patience hihihiiii / nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.05, 03:24
                    • negevmc Tozsamosc regionalna 11.01.05, 09:22
                      Widze ze jestes z Wroclawia (fragement IP).
                      Ja tez wink
                      Pozdrawiam.

                      P.S.
                      Dowcip Tomka konczy sie na odpowiedzi "hebrajski" tzn brzmi mniej wiecej tak:
                      - jaki jest najwaznieszy jezyk w Izraelu?
                      - no nie wiem? co ? .. Rosyjski?
                      - Hebrajski
                      i to juz jest samo w sobie smieszne wink

                      Tak na marginesie
                      Urzedowe sa dwa
                      Hebrajski i Arabski
                      Wszystkie znaki drogowe sa w 3 jezykjach (hebrajski, arabski i angielski)
                      W rzadowej telewizji napisy (filmy sa zawsze w wersji orgyginalnej wyswietlane)
                      sa zawsze w 2 jezykach hebrajskim i arabskim.
                      W telewizji kablowej mozna sobie wybrac prawie zawsze napisy po rosyjsku.
                      Gazet jest chyba wiecej rosyjskich niz hebrajskich.
                      W moim miescie jezykiem domyslnym (dafault) na ulicy i w sklepie jest
                      rosyjski.
                      itd itp.



                      • 100krotki Re: Tozsamosc regionalna 11.01.05, 09:27
                        negevmc napisał:

                        > W moim miescie jezykiem domyslnym (dafault) na ulicy i w sklepie jest
                        > rosyjski.
                        > itd itp.
                        >
                        >
                        >

                        z mojego "osłuchania"...ten "pierwszy regionalny"
                        86r-polski
                        94r-rosyjski
                      • Gość: patience Re: Tozsamosc regionalna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.05, 16:42
                        Bylam w Izraelu raz, niezbyt dlugo i na dokladke sluzbowo, tak ze moje
                        mozliwosci obserwacji ograniczaly sie do czasu wolnego. Potem wraz z grupka
                        osob zdecydowalismy sie wykorzystac czas urlopu na przesuniecie terminu odlotu,
                        na tyle, na ile nam pozwolily linie lotnicze. Dzieki temu zaliczylam wycieczke
                        na pustynie, Masade i Morze Martwe. Delegacja byla dosyc duza,
                        kilkunastosobowa, w tym jeden osobnik, ktory caly czas troszke popijal, a jak
                        popil, to nadawal na Zydow, zdecydowanie chamowato. Juz w samolocie zaczal. On
                        byl tez w grupie, ktora zdecydowala sie przedluzyc pobyt, a przed odlotem
                        rzucal sie na szyje wszystkim jak leci, co w reszcie grupy powodowalo skrzetnie
                        ukrywane rozbawienie. Najbardziej niesamowite bylo poczucie 'swojskości', ktore
                        bynajmniej nie bylo tylko moim udzialem. Jezyk pisany to jakies, bez
                        urazy, 'robaki', ktorych nikt nie rozumial, jezyk mowiony takze, do tego
                        jaskrawe slonce, zupelnie inne barwy niz w Polsce i inna roslinnosc. Ale na
                        ulicy mialo sie wrazenie ze sie wlasnie idzie po Marszalkowskiej. Zastanawiajac
                        sie nad tym wrazeniem przy wieczornej wodeczce doszlismy do wniosku, ze to z
                        powodu 'mowy ciala'. A w ogole to wyjezdzalismy wszyscy co do jednego
                        oszolomieni i obiecujacy sobie ze jak bedzie okazja, to pojedziemy jeszcze raz.
                        Najlepszym sposobem na wyleczenie z wasni plemiennych jest wyslanie polskich
                        antysemitow na wycieczke do Izraela, a izraelskich atypolonusow - do Polski,
                        latem, na Mazury. Nie masz pojecia, jak bym chciala jeszczez raz tam pojechac.
                        Szczegolnie na pustynie.

                        PS. Wroclawianin? Heheee ale mi przyjemnie! Jesli tylko bedziesz sobie zyczyl
                        na przyklad fotek Wroclawia z jakis ulic, to daj mi znac! A w ogole przyjedz na
                        wakacje. Tu sie sporo zmienilo, a Wroclaw szczegolnie. Latem centrum miasta
                        zyje 24/dobe, knajpy otwarte, tlumy ludzi sie kreca, a oswietlenie takie, ze
                        zapiera dech w piersiach. To nie to samo co za komuny.
                        • negevmc Wroclaw 11.01.05, 22:54
                          Gość portalu: patience napisał(a):

                          > Najlepszym sposobem na wyleczenie z wasni plemiennych jest wyslanie polskich
                          > antysemitow na wycieczke do Izraela, a izraelskich atypolonusow - do Polski,
                          > latem, na Mazury. Nie masz pojecia, jak bym chciala jeszczez raz tam
                          pojechac.
                          > Szczegolnie na pustynie.

                          Na pustynie Negev wink
                          Nic dodac nic ujac.
                          >
                          > PS. Wroclawianin?
                          > A w ogole przyjedz na wakacje.

                          Bylem w maju. Rzeczywiscie Wroclaw sie zmienil. Rynek jest naprawde piekny
                          Ale dwa osiedla, w ktorych mieszkalem najpierw na Borku potem na Gadowie
                          zastealem akurat niezmienione. Co zreszta przyprawilo mnie o wieksze jeszcze
                          wzruszenie.


                          Tu sie sporo zmienilo, a Wroclaw szczegolnie. Latem centrum miasta
                          > zyje 24/dobe, knajpy otwarte, tlumy ludzi sie kreca, a oswietlenie takie, ze
                          > zapiera dech w piersiach. To nie to samo co za komuny.
                          • Gość: patience Re: Wroclaw IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.05, 23:11
                            A to szkoda ze nie wiedzialam. W takim razie przyjedz jeszcze razsmile

                            ps. tak, pustynia Negev. Zadne opisy nie sa w stanie tego oddac. Dopiero jak
                            sie wyjdzie przed wschodem slonca i patrzy, to czlowiek zaczyna rozumiec, skad
                            sie biora religie, i dlaczego stamtad się wywodzą. A druga rzecz, ktora bede
                            pamietac juz do konca zycia, to pomidory. Jak widze w warzywniaku pomidory
                            izraelskie, to widze te rzedy krzaczków w koszyczkach z dobra ziemia osadzone w
                            piasku i podlewane kazdy z osobna. Zadnych sikawek. Nawet nie przypuszczasz
                            jakie to robi wrazenie, to wszystko razem.
            • tomek.giebultowicz Patience, z innej beczki 11.01.05, 03:19
              Kiedyś "Dudek" dawał skecze "szmoncesy" ze starych przedwojennych warszawskich
              kabaretów żydowskich (do połowy lat 30-tych było ponoć ich sporo). Jedna
              piosenka utkwiła mi w pamieci:

              "Ty jesteś prync gotowy,
              Moryc, Moryc, Moryc!
              Tyś prysznic umysłowy,
              Moryc, Moryc, Moryc!
              Ty jesteś szyk i dobry ton,
              I jesteś żywy leksykon!
              Ty jesteś prync gotowy,
              Tyś jest plus ultra non!"

              Słowa moga się minimalnie róznić, ale słyszałem to raz w życiu i pisze po ponad
              30 latach.

              Stąd mi przyszedł do głowy termnin "prysznic", który użyłem, może pamiętasz, w
              jednym z moich postów.

              Może całosć dało by sie przrobić gwoli wykorzystania na Forum?
              • Gość: patience Re: Patience, z innej beczki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.05, 03:24
                dobre, nawet bardzo. Ja w ramach reakcji na prysznic zazylam cos takiego:


                Już wam to weszło w przysłowie,
                Że raz w mieście Pacanowie
                Gdzie nie bez sromotnej zgrozy
                Jeszcze dotąd kują kozy,
                W czwartą po świątkach niedzielę
                Wpadło ślusarzowe cielę
                Do ogrodu burmistrzowi.
                Być nie może, jak wieść mówi,
                Aby na ten czyn tak śmiało
                Cielę odważyć się miało.
                Sam pan burmistrz, na tej szkodzie
                Zastawszy cielę w ogrodzie
                Wezwał na świadectwo żonę,
                Jako wszystko potłuczone
                Że nawet rozmaryn, rutę.
                Cielę chociaż nie podkute
                Co nie zjadło to zdeptało,
                A więc tę szkodę nie małą
                Ogłosił burmistrz po mieście
                Wartującą złotych dwieście.
                Burmistrzowa zaświadczyła,
                Że na miejscu szkody była
                I... ślusarz wypłacił grzywny
                Za cielęcia wybryk dziwny,
                Że choć było nie podkute
                Zdeptało rozmaryn, rutę...
                Wkrótce o rannej godzinie
                Zapewne po czyjejś winie
                Weszły w łąki ślusarzowe
                Aż dwie kozy burmistrzowe.
                Ślusarz kozy okuł ładnie
                I wypuścił do dom składnie.
                Burmistrz zagniewany srodze
                Spotkawszy kozy na drodze
                A wiedząc czyja wtem wina
                Surdut na sobie zapina...
                I wraz z miejskim sługą Młotem
                Do szynkowni wpadł z łoskotem,
                Gdzie ślusarza już druh szczery
                Ugaszczał szklanką madery. (miód)
                Gdy chciano do pana brata
                Użyć porządnego bata,
                By usunąć tą zawałę,
                Burmistrzowi zmierzył w pałę,
                Ślusarz w szklanicę madery,
                Co mu dał przyjaciel szczery...
                Ale tu szczęście nie trwałe
                I w skutek swoich nie małe
                Wmiast pana - sługa nawija...
                Srogi cios tyrana mija -
                Cały burmistrz urodzony
                A sługa srodze zraniony
                W same skronie aż do ucha...
                Wkrótce też wyzionął ducha,
                Ślusarza wzięto na ławę
                I wytoczono mu sprawę...
                "Za tak wielkie przewinienie.
                Ślusarz zdan na powieszenie !"
                Słysząc to cała publika,
                Na ten wyrok silnie krzyka:
                "Kogo chcecie to powieście
                Bo ślusarz jest jeden w mieście !"
                Burmistrz wyrzekł: "Ja nie przeczę",
                Po naradzie sąd rzecze:
                "Vox populi est vox Dei !
                zacznijmy z nowej kolei.
                Mamy w mieście dwóch kowali
                Zatem wszyscyśmy uznali,
                Jednomyślnie, jednozgodnie,
                Aby za zabójstwa zbrodnię,
                W naszym mieście popełnioną
                Jednego z nich powieszono !"
                I tak za ślusarza winę
                Powieszono kowalinę...


                personal.r2-d2.cz/kaminky/0016/koza.jpg
                • tomek.giebultowicz Hi, hi, fajne! Pożegnam sie, musze lecieć. 11.01.05, 03:33
                  A w domu żona mi zabrania forumować (nie mówiąc juz o córkach - te mnie dopiero
                  pędzą z kompa!).

                  Z pracy też nie wypada forumować, ale ja rozwiązałem to tak, że chodze
                  do "Memorial Union", tam sa komputery specjalnie do internetowania dla
                  studentów i personelu, więc moge "bez grzechu". Memorial Union to jakby serce
                  każdego campusu uniwersyteckiego w USA.
      • tomek.giebultowicz Re: Antyk wyjasnil, dlaczego Polakow nikt nie lub 11.01.05, 02:10
        Gość portalu: patience napisał(a):
        > Zgadza się tkwi w samych Żydach, ale nie dlatego, że ich każda nacja nie
        lubi,
        > tylko jak to powiedział żydowski pisarz, noblista J. B. Singer:
        > "Żyd współczesny nie może żyć bez antysemityzmu.
        > Jeśli antysemityzm gdzieś nie istnieje - on go stworzy".

        Istotnie, cos takiego jest i jest to dość denerwujące. Ja mam taki odruch
        wyniesiony jeszcze z Polski, że jak się dowiaduje, iż rozmówca jest Żydem, to
        zaraz sobie myślę: "O, kurcze, tylko żeby on mnie przypadkiem nie wziął za
        antysemitę". Niektórzy Żydzi mają taka tendencję i to bardzo utrudnia kontakty.
        Ale przekonałem się, że to znacznie rzadziej występuje u Żydów amerykańskich.
        To znaczy, ja miałem bardzo mało do czynienia z Żydami z dużych skupisk w USA,
        takich, jak w Nowym Yorku (z wyjątkiem tych z Brighton Beach, ha, ha ha! - bo
        tam sie osiedlili żydwoscy imigranci z byłego ZSRR, pootwierali kupe knajpek,
        no i tam warto było chodzić, żeby zaznać typowo ruskiej atmosfery). Raczej,
        miałem do czynienia z Żydami rozproszonymi po kraju, którzy z reguły
        reprezentują zawody inteligenckie i należa do "reformowanych" bąź
        nawet "ultareformowanych", albo wręcz do agnostyków. Z takimi się naprawdę
        rzadko zdarza, by próbowali z czlowieka robic antysemitę.
      • antyk52 z łaski swojej 11.01.05, 10:48
        Nie wycieraj sobie mną gęby do swojej durnej demagogii big_grin

        > Wystarczy w tym co napisal wymienic 'Zydzi' na 'Polacy': Jak nie ma
        > antypolonizmu, to go zrobia. Co i widac po cwiczeniach praktycznych takze i w
        > tym watku.

        Genialne, a na jakiej podstawie wysnułaś tą brednie, podaj jakieś konkrety.
        Antypolonizm święci w świecie 'kariere'? Antypolonizm jest 'tarczą', którą
        Polak sie zasłania w każdej możliwej chwili, żeby tylko z braku argumentów
        obronić się i zdyskredytować rozmówcę ('antypolonistami' nazywa
        wszystkich 'Gaduła Wyrodnia' z Adasiem z nabrzmiałą z wściekłości żyłą na
        czole?). Polacy ustawiają każdego na świecie i każą przepraszać za wszystko,
        łącznie z używaniem słowa 'holocaust' w 'złym kontekście'?
        • Gość: patience Re: z łaski swojej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.05, 17:08
          > Genialne, a na jakiej podstawie wysnułaś tą brednie, podaj jakieś konkrety.
          > Antypolonizm święci w świecie 'kariere'? Antypolonizm jest 'tarczą', którą
          > Polak sie zasłania w każdej możliwej chwili, żeby tylko z braku argumentów
          > obronić się i zdyskredytować rozmówcę


          Ano, takie odnosze wrazenie, na przyklad z lektury postow wieszanych na fa. Na
          przyklad wydaje mi sie, ze glownym zajeciem niektorych forumowiczow w czasie
          wolnym po pracy jest tropienie po internecie oraz prasie swiatowej wszystkiego
          zlego, co kto na Polske napisal. Jak ktos cos dobrze napisze, to niewarte
          uwagi, ale jak zle, to swietnie, bo jest powod zeby znowu powiesic watek -
          Sciane Placzu o tym, jak nas nie kochaja, ponizaja i w ogole, to wszystko przez
          Zydów.
          • antyk52 Re: z łaski swojej 11.01.05, 18:01
            > Ano, takie odnosze wrazenie, na przyklad z lektury postow wieszanych na fa.
            Na
            > przyklad wydaje mi sie, ze glownym zajeciem niektorych forumowiczow w czasie
            > wolnym po pracy jest tropienie po internecie oraz prasie swiatowej
            wszystkiego
            > zlego, co kto na Polske napisal. Jak ktos cos dobrze napisze, to niewarte
            > uwagi, ale jak zle, to swietnie, bo jest powod zeby znowu powiesic watek -
            > Sciane Placzu o tym, jak nas nie kochaja, ponizaja i w ogole, to wszystko
            przez

            Wiesz watto to sie nie przejmuj, on ma manie przesladowcza wink)
            A na serio mnie np. nie obchodzi czy ktos napisze dobrze, czy zle, byleby
            napisał prawde. Jesli taki debil perla wypisuje mi, ze Polacy nie ratowali
            Żydów, lub wręcz ich mordowali to sie denerwuje nie dlatego, że to jest pisanie
            źle o Polakach, ale dlatego, że są to kłamstwa (lub celowe półprawdy,
            uogólniania, czy przeinaczanie faktów).

            Pozatym jeśli sie chce powiedzieć a to trzeba też umieć powiedzieć b, czyli
            owszem byli Polacy, którzy mordowali Żydów i im nie pomagali, ale byli również
            i Żydzi, którzy mordowali swoich braci i wysługiwali sie szkopom. A to jest
            kolejna beszczelna demagogia, której ja nie moge i nie jestem wstanie
            tolerować, czyli zacieranie, lub celowe ukrywanie jednych faktów
            (niewygodnych, "jeśli fakty przeczą naszej wizji, tym gorzej dla faktów") a
            wyolbrzymianie i przekręcanie innych.

            Ja wiem, że dzisiaj w dobie kosmopolityzmu, "politycznej
            poprawności", "tolerancji", itp. gówna patriotyzm to przeżytek, głupota
            i "ciemnogród", ale ja nie mam zamiaru bezczynnie siedzieć jak ktoś opluwa mój
            kraj jednocześnie sam siedząc za "tarczą nietykalności" w postaci antysemityzmu
            (+ oczywiście dodatkowo od razu faszyzmu, nazizmu, itd.)
            Nie ma równych i równiejszych na tym świecie i Holokaust, mimo że jest
            strasznym wydarzeniem w historii świata tego nie zmieni. Ja natomiast odnosze
            wrażenie, że wielu Żydów (i to tak jak pisałem tych z "elit opiniotwórczych",
            amerykańskich, kanadyjskich, australisjkich, itd.) czuje sie bezkarnych wobec
            obrażania kogo popadnie a sami, oczywiście schowanymi za "tarczą"
            antysemityzmu, są "świętymi krowami". Co więcej usatwiają jeszcze kto i co ma
            mówić jak chociażby ostatni przykład z Niemiec:
            www.kosciol.pl/content/article/20050107210509268.htm
            Samemu można więc beszczelnie łgać o Polakach, ale innym wara od jakichkolwiek
            wzmianek o zabójstwach Hitlera i Stalina. Bo przecież oni _tylko_ Żydów
            mordowali i _tylko_ Żydzi mogą sie na ten temat wypowiadać.

            Oczywiście dla Ciebie, jak ktoś coś "złego" napisze o Polakach, to my od
            razu "płaczemy, ryczymy i rzucamy sie z mostu". Ty lepiej popatrz co Ci twoi
            kochani Żydzi robią, jak sie coś powie i to nawet nie o nich, ale o Hitlerze i
            jego zbrodniach wogóle. Kto tu płacze i histeryzuje, my przynajmniej reagujemy
            na ewidentne kłamstwa i fałsz, Żydzi na jakąkolwiek wzmianke o nich... czyli
            wracamy do tego co powidział Singer... do tego można jeszcze dołożyć
            wytłumaczenie takiego działania:
            "Dzisiejsi Żydzi są jak kobiety, pragną władzy, nie jawnej, lecz
            zakamuflowanej" (tego samego autora) + wierszyk Asnyka:
            "Antysemityzm często hodują handlarze,
            Z których każdy dla siebie pewien zysk w tym widzi;
            Kiedy się interesem korzystnym ukaże,
            Ujmą go w swoje ręce niezawodnie Żydzi. "

            My "antypolonizmu", jak to próbowałaś mi wmówić (parafrazując notabene słowa
            Żyda), nie staramy się do niczego wykorzystywać, ba nawet nie robimy z tego
            jakiejś ogólnoświatowej "histerii", bo wystarczy spytać kogokolwiek czy słyszał
            o czymś takim. Natomiast kłamstw, fałszerstw i pomówień znosić nie zamierzamy i
            uwierz mi, że jak ktoś będzie kłamał na temat Żydów, czy mówił dobrze o
            Polakach, ale łżąc, też będe starał się to wyjaśnić.
            • Gość: patience Re: z łaski swojej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.05, 18:14
              > Wiesz watto to sie nie przejmuj, on ma manie przesladowcza wink)
              > A na serio mnie np. nie obchodzi czy ktos napisze dobrze, czy zle, byleby
              > napisał prawde.

              hehe a powiem ze domyslny jestes, bez pudla, ze tak powiem. Wiedac nie tylko
              mnie to meczywink Z ta prawda to mysle ze czesciowo przynajniej nie o prawde
              chodzi, a o pecha. W tym watku ktos inny wywlokl Kaszubow, pewnie dlatego, ze
              ostatnio przyznano im prawo do wlasnego jezyka w nazewnictwie i w urzedach. Ze
              jak ktos zrobi dobrze, to Kaszub, a jak sie okaze zlodziejem, to Polak. Bo w
              tym jest sporo prawdy, tak jest. Ale wszedzie na swiecie tak jest, nie tylko w
              Polsce. Np. w USA Irlandczycy sa bardzo dumni ze swego pochodzenia, a w
              internecie jest pelno stron www robionych przez nich, jacy to sa wspaniali. Ale
              nie znajdziesz zadnej strony o kryminalistach. Jak zlodziej, to oczywiscie
              Amerykanin. Tylko w Ameryce nie ma plemienia, ktore by sie nazywalo USA, wiec
              nie ma kto sie burzyc. A poza tym to dziala w obie strony, jak kryminalista, to
              nie nasz, a jak Mickiewicz, to Polak, Zyd albo Litwin, w zaleznosci
              przedstawiciel ktorego plemienia to mowi. A byc moze realny poeta mial te
              wszystkie tozsamosci gdzies i po prostu napisal utwor, 'co mu w duszy gra'. I
              co, bedziemy sie teraz zrec z Litwinami, ze maja w podrecznikach szkolnych
              Mickiewiczusa?
              • antyk52 Re: z łaski swojej 11.01.05, 18:56
                Ja lubie obiektywne podejście do tematu, trzeba jednak umieć zachowywać pewne
                proporcje i nie ulegać "terrorowi" politycznej poprawności.

                > A poza tym to dziala w obie strony, jak kryminalista, to
                > nie nasz, a jak Mickiewicz, to Polak, Zyd albo Litwin, w zaleznosci
                > przedstawiciel ktorego plemienia to mowi. A byc moze realny poeta mial te
                > wszystkie tozsamosci gdzies i po prostu napisal utwor, 'co mu w duszy gra'. I
                > co, bedziemy sie teraz zrec z Litwinami, ze maja w podrecznikach szkolnych
                > Mickiewiczusa?

                Zachowanie tożsamości narodowej to podstawa każdego szanującego się patrioty, a
                postacie historyczne odgrywają tu dość kluczową rolę. Spytaj się Niemców żeby
                wymienili Ci swoich największych bohaterów, myślisz że bedą wymieniali Hitlera,
                czy Himmlera, logiczne, że o kryminalistach stara się nie pamiętać, żaden
                jednak Niemiec napewno nie będzie miał zamiaru udowadniać, że nie są to ich
                rodacy (chociaż akurat Hitler urodził się w Austrii, ale wiadomo o co chodzi).

                Co do Mickiewicza to najlepiej chyba byłoby się go "spytać" (czy raczej
                wyczytać z literatury) za kogo się uważał smile Podobnie z innymi znanymi
                postaciami.

                Co do Żydów to sprawa jest o tyle trudna, że naród ten był rozsypany po całym
                niemalże świecie i o ile część z nich "asymilowała" się z narodem, z którym
                akurat zamieszkiwała (czuli się więc Polakami, Rosjanami, czy Niemcami,
                bardziej niż Żydami, potrafili zmieniać nawet wiarę) o tyle część nadal chciała
                zachowywać wyraźną odrębność. Stąd wynikają więc podejrzewam liczne
                nieporozumienia. Rozumiem jednak, że dla każdego narodu sprawą niemalże
                honorową (powodem do dumy) jest "posiadanie" postaci historycznych, szczególnie
                tych jakże znanych (czyż Francuzi nie próbują nam wmawiać, że Chopin, czy
                Skłodowska to ich rodacy). Może po części i każdy ma trochę racji, to już
                sprawa dla historyków, jeśli jednak więcej niż jeden naród może szczycić się
                wybitną personą to chyba nawet lepiej wink A bardziej serio to myśle, że każda z
                tych postaci najlepiej wiedziała kim się czuła i tego trzeba się trzymać.
                • Gość: patience Re: z łaski swojej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.05, 19:34
                  wlasciwie to bym sie w 100% zgodzila co napisales, z tym, ze ja bardzo wyraznie
                  rozrozniam tozsamosc plemienna od narodowej. Tozsamosc plemienna jest
                  ahistoryczna i w ogole w niej nie chodzi o prawde. Np. plemie Polakow to
                  opowiesc o Lechu, Czechu i Rusie, o Wandzie, co Niemca nie chciala (nawiasem
                  mowiac, waga tego mitu jest kolejnym dowodem, jak bardzo bliski Polakom jest
                  problem asymilacji), o Popielu zjedzonym przez myszy, itd. Zydzi maja na
                  przykład Abrahama. Nikogo to nie rusza, czy te historie sa prawdziwe czy nie.

                  Tozsamosc narodowa jest czyms innym. To bardzo swiezy wynalazek w dziejach
                  ludzkosci, jest rodzajem kultury politycznej, która wiaze sie z procesem
                  ksztaltowania nowoczesnego panstwa. Byc moze byloby latwiej odrozniac jedno od
                  drugiego, gdyby Polacy myslac o sobie jako o plemieniu uzywali nazwy "Polanie'.
                  Na pewno wtedy by bylo duzo mniej powodow do wkurzania sie, na przyklad o tych
                  kaszubskich zlodziejach, którzy jak ukradna, to od razu w oczach Kaszubow
                  przestaja byc Kaszubami, a staja sie Polakami. Bez urazy dla Kaszubow, to tylko
                  przyklad na ogolna regule. Byloby wtedy bardziej jak w USA, ze jak Irlandczycy
                  swojego zlodzieja przestaja nazywac Irlandczykiem, a zaczynaja nazywac
                  Amerykaninem, to nikogo to nie wkurza, bo nie istnieje plemie o nazwie USA. W
                  tym sensie Polanie miewaja czesto jak najbardziej realny powod do wkurzania
                  sie, a Kaszubi tez, ze o co Polanom chodzi, przeciez wszyscy na swiecie tak
                  postepuja. Poza tym w Polsce tozsamosc narodowa zaczela sie ksztaltowac w
                  okresie zaborow. Roznica miedzy innymi narodami a naszym narodem polega na tym,
                  ze gdzie indziej ksztaltowala sie w odniesieniu do wlasnego panstwa, a u nas -
                  w odniesieniu do problemu asymilacji do panstw cudzych. 100% wspolczesnych
                  polskich rodzin musialo kiedys dokonywac swiadomego wyboru. Roznica miedzy
                  swiadomoscia plemienna a narodowa jest bardzo ladnie widoczna w poscie negevmc
                  o Izraelu:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19314939&a=19340834


                  To jest bardzo mlode panstwo, w ktorym aktualnie ludzi laczy tozsamosc
                  plemienna, a tozsamosc narodowa dopiero powstanie. Bez urazy z kolei dla
                  Izraela. Jeszcze bardziej widoczne to jest w Afryce, gdzie industrializacji w
                  ogole nie bylo. Niby jakies panstwa sa, ale kogo one w gruncie rzeczy obchodza?
                  Wazniejsze sa wasnie miedzyplemienne. A z tego wszystkiego mi wychodzi, ze
                  poszukiwanie prawdy ma sens wylacznie do odniesieniu do kultury politycznej, to
                  jest tozsamosci narodowej. Ale do tego trzeba sie jednak troche posunac i
                  uznac, ze tozsamosc polityczna jest wytworem nie tylko jednego plemienia.
                  Wszedzie tak bylo. Element 'plemienny' widac chociazby w Trzech Muszkieterach,
                  gdzie dArtagnian lokuje swoja dume w tym, ze jest Gaskończykiem, w służbie
                  króla, który jest królem Gaskończyków, a że przy okazji jakis innych, to juz
                  nie szkodzi. Element plemienny takze widac w dzisiejszych Slazakach. Troche
                  zabraklo zrozumienia w warszawskich elitach, ze Slazacy to plemię, które nie
                  chce sie tak do konca zasymilowac, obojetnie do jakiego narodu zreszta. I ze
                  mozna rownoczesnie posiadac silna tozsamosc plemienna oraz silne poczucie
                  przynaleznosci narodowej, bo to sie nie kloci. Osobiscie jestem przeciwnikiem
                  asymilacji. Takze w odniesieniu do problemu asymilacji do kultury globalnej,
                  ktory wlasciwie dopiero sie zaczyna. Tu jest mi najblizsze zdanie - tytul z
                  ksiazki profesor Janion: "Do Europy? Tak, ale razem z naszymi umarlymi."


                  • 100krotki Re: z łaski swojej 11.01.05, 20:00
                    Gość portalu: patience napisał(a):

                    > Tu jest mi najblizsze zdanie - tytul z
                    > ksiazki profesor Janion: "Do Europy? Tak, ale razem z naszymi umarlymi."
                    >
                    >

                    w Polsce Tak, ale z moimi umarłymi i opuszczonymi i wygnanymi i...mi
                    nieznanymi, bo...historia tak to ułożyła
                    • Gość: patience Re: z łaski swojej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.05, 20:10
                      Ano wlasnie tak, ze swoimi umarlymi. Jesli chodzi o wygnanych zyjacych, to
                      raczej nie grzebmy ich za zyciawink Wygnani zyjacy zostali wygnani fizycznie z
                      okreslonego kawalka ziemi, ale nie ma takiej sily ludzkiej, ktora moglaby ich
                      wygnac z narodowej tozsamosci. Bo to zalezy tylko i wylacznie od nich samych.
                      • Gość: patience Re: z łaski swojej - po namysle IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.05, 22:45
                        wiesz co, 100krotko? Narod Polski (nie plemie, tyko narod) ma taka ceche, ktora
                        najlepiej sie wyraza okrzykiem 'a ch.. wam w dupe!' Ostatnim plemieniem ktore
                        ma problem w kraju nadwislanskim, sa Slazacy. Warszawska elita mogla po prostu
                        przyznac Slazakom te same prawa, ktore przyznala Kaszubom, i bylby spokoj, bo w
                        gruncie rzeczy tylko o to chodzilo. Ale postanowili inaczej, na skutek jakis
                        paranoicznych urojen o 'nawale niemieckiej'. Efekt? Ano, Slazacy wlasnie w jak
                        najbardziej polskim, narodowym stylu wzniesli okrzyk 'a ch.. wam w dupe, i tak
                        bedziemy mieli swoich poslow'
                  • antyk52 Re: z łaski swojej 12.01.05, 16:18
                    > wlasciwie to bym sie w 100% zgodzila co napisales, z tym, ze ja bardzo
                    wyraznie
                    >
                    > rozrozniam tozsamosc plemienna od narodowej.

                    Możesz oczywiście sie nie zgadzać, tego Ci nie bronie. Ja jednak mimo wszystko
                    mam inne zdanie na ten temat smile

                    Wydaje mi sie, że mamy różne zapatrywanie na kwestie "naród", "plemie".
                    Polacy to nie plemie, to naród. I nie jest to jakaś "nowa kwestia", czy "nowy
                    wymysł", tożsamość naszego narodu kształtuje się już od początków, zrębów
                    naszej państwowości, czyli od czasów Mieszka I i Bolesława Chrobrego (a
                    konkretnie od Chrztu Polski). Po to właśnie przed wiekami łączyły się te
                    wszystkie plemiona słowiańskie (pod największym wpływem Polan) aby stworzyć
                    naród, naród polski.
                    I nikt mi tu nie będzie gadał o jakichś plemionach, bo to właśnie jest
                    przeżytek historyczny, ja rozumiem, że pewne "grupy etniczne" mogą zachowywać
                    swoją niejako "odrębność", kultowanie pewnych specyficznych obyczajów, czy
                    języka (jak Kaszubi, czy Ślązacy), ale na Boga wszyscy jesteśmy przede
                    wszystkim Polakami i z tego trzeba zdawać sobie sprawe, a nie doprowadzać do
                    absurdów pokroju np. baskijskiego ETA.

                    I podobnie odnosze się do Żydów, dla mnie to naród. Porównywanie ich do
                    Kaszubów jest jakimś nieporozumieniem. W końcu Żydzi w swoim obrębie również
                    mieli jakieś grupy, królestwa (nie wiem dokładnie bo nie znam sie na historii
                    żydowskiej, Izraelici?, Judeiczycy?, Hebrajczycy?) i to je należałoby raczej
                    porównać do Kaszubów, czy Ślązaków.

                    To, że Żydzi nie mają tożsamości narodowej, bo Izrael to młode państwo to już
                    wogóle jakiś absurd. Istnienie państwa nie implikuje istnienia tożsamości
                    narodowej. Naród to nie koniecznie obywatele państwa. To grupa ludzi, których
                    może łączyć wspólna kultura, język, religia, historia. Czyż nie tak jest w
                    przypadku Żydów? Problem jest w tym, że oni długo nie mieli swojego państwa,
                    zostali wywaleni ze swojej ziemi i rozrzuceni po całym świecie. Czy to ma
                    jednak zabijać w nich tożsamość narodową, w końcu i my byliśmy pod zaborami i
                    nie mieliśmy formalnie swojego państwa, tożsamość jednak nie zgineła (była
                    ciągle podtrzymywana, a nie jak starasz sie sugerować dopiero wtedy zaczeła się
                    rodzić...)
                    • Gość: patience Re: z łaski swojej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.05, 16:55
                      Nie ma sprawy, mozemy sobie oboje sie zmiescic na forum z innymi koncepcjami na
                      mentalnosc narodowa i plemienna. Nadmienie tylko, ze zwiazek tozsamosci
                      narodowej z nowoczesnym panstwem nie ja wymyslilam, tylko tego mnie nauczyli na
                      studiach. Z mojego punktu widzenia ty jestes postmodernista, czyli kims takim,
                      ktory za Habermasem uwaza, ze 'historia sie skonczyla'. Z punktu widzenia
                      postmodernistow historia jest rodzajem opowiesci podlegajacej negocjacji
                      • antyk52 Re: z łaski swojej 12.01.05, 17:20
                        > Nie ma sprawy, mozemy sobie oboje sie zmiescic na forum z innymi koncepcjami
                        na
                        >
                        > mentalnosc narodowa i plemienna. Nadmienie tylko, ze zwiazek tozsamosci
                        > narodowej z nowoczesnym panstwem nie ja wymyslilam, tylko tego mnie nauczyli
                        na
                        >
                        > studiach. Z mojego punktu widzenia ty jestes postmodernista, czyli kims
                        takim,
                        > ktory za Habermasem uwaza, ze 'historia sie skonczyla'. Z punktu widzenia
                        > postmodernistow historia jest rodzajem opowiesci podlegajacej negocjacji
                        • Gość: patience Re: z łaski swojej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.05, 17:37
                          ok., zostawmy postmodernistow w spokoju. To co napisalam o Slasku wcale nie
                          jest 'proba faktycznego podzialu'. Slask jest realnie wieloetniczny, i tyle.
                          Czy sie to komus podoba czy nie, i czy bedzie sie o tym mowilo, czy sie bedzie
                          mowienie o tym wyciszalo. Raczej z slaskiego punktu widzenia te koncepcje na
                          monoetnicznosc i upieranie sie Mazowszan ze wszyscy Polacy wygladaja jak
                          Mazowszanie
                          • gini Re: z łaski swojej 12.01.05, 17:49
                            Gość portalu: patience napisał(a):

                            > ok., zostawmy postmodernistow w spokoju. To co napisalam o Slasku wcale nie
                            > jest 'proba faktycznego podzialu'. Slask jest realnie wieloetniczny, i tyle.
                            > Czy sie to komus podoba czy nie, i czy bedzie sie o tym mowilo, czy sie
                            bedzie
                            > mowienie o tym wyciszalo. Raczej z slaskiego punktu widzenia te koncepcje na
                            > monoetnicznosc i upieranie sie Mazowszan ze wszyscy Polacy wygladaja jak
                            > Mazowszanie
                            • Gość: patience Re: z łaski swojej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.05, 18:05
                              Moze powiem w ten sposob: Za komuny Warszawka pacyfikowala Slask i udawala, ze
                              go nie ma. Slask istnial w komunistycznej propagandzie jako 'prastare,
                              piastowskie ziemie', ale juz nie istnial ani w planach gospodarczych,
                              spolecznych, budownictwa mieszkaniowego czy jakichkolwiek innych. Ludzi
                              zapewdzali pod ziemie zeby narazali zycie dla jakis paranoicznych 'planow
                              piecioletnich', ale juz leczenie pylicy to nie. Traktowali ludzi jak smieci.
                              Wiesz dlaczego syn Gierka mial taka ilosc glosow? Nie za to, co mowil czy za
                              jego poglady. Za to ze jego stary zakozakowal i wybudowal szose Katowice -
                              Warszawa. Jest to jak do tej pory JEDYNE bezposrednie polaczenie Slaska z
                              stolica Polski. Kto tu nie mieszka, to nie skapuje, co ta szosa znaczy. Poza
                              tym powiem jeszcze tyle, ze na Slasku zyja nie tylko Slazacy. Zyja rowniez
                              Polacy, Niemcy, Ukraincy, Zyci, Czesi, Grecy,,, itd. Maja swoje organizacje,
                              swoja prase, itd. I wszyscy zgodnie swietuja Konstytucje 3 Maja. Nadwislanskie
                              paranoje o rozmaitych 'nawalach' tu nikogo nie ruszaja. Jak rowniez nie rusza
                              brak zrozumienia, ze ktos moze ROWNOCZESNIE byc slaskim autochtonem i polskim
                              patriota. Albo czlonkiem jakiejs niemieckiej organizacji mniejszosciowej i
                              Polakiem. Wszyscy zgodnie sobie zyja i swietuja z calego serca polskie swieta
                              narodowe tylko dlatego, ze Slask juz dawno i bardzo dokladnie pozbyl sie
                              mazowszanskich koncepcji narodowych.
                              • gini Re: z łaski swojej 12.01.05, 18:34
                                Gość portalu: patience napisał(a):

                                > Moze powiem w ten sposob: Za komuny Warszawka pacyfikowala Slask i udawala,
                                ze
                                > go nie ma. Slask istnial w komunistycznej propagandzie jako 'prastare,
                                > piastowskie ziemie', ale juz nie istnial ani w planach gospodarczych,
                                > spolecznych, budownictwa mieszkaniowego czy jakichkolwiek innych. Ludzi
                                > zapewdzali pod ziemie zeby narazali zycie dla jakis paranoicznych 'planow
                                > piecioletnich', ale juz leczenie pylicy to nie. Traktowali ludzi jak smieci.
                                > Wiesz dlaczego syn Gierka mial taka ilosc glosow? Nie za to, co mowil czy za
                                > jego poglady. Za to ze jego stary zakozakowal i wybudowal szose Katowice -
                                > Warszawa. Jest to jak do tej pory JEDYNE bezposrednie polaczenie Slaska z
                                > stolica Polski. Kto tu nie mieszka, to nie skapuje, co ta szosa znaczy. Poza
                                > tym powiem jeszcze tyle, ze na Slasku zyja nie tylko Slazacy. Zyja rowniez
                                > Polacy, Niemcy, Ukraincy, Zyci, Czesi, Grecy,,, itd. Maja swoje organizacje,
                                > swoja prase, itd. I wszyscy zgodnie swietuja Konstytucje 3 Maja.
                                Nadwislanskie
                                > paranoje o rozmaitych 'nawalach' tu nikogo nie ruszaja.

                                Kto tu mowi o jakichs nawalach, to przeciez jest odwrotnie, to pan Gorzelik
                                twierdzi, ze na Slasku zyja jedynie Slazacy, ze wszyscy tam mowia tylko i
                                wylacznie po slunsku, .
                                To pan Gorzelik nie liczy sie z faktem, ze jest tam pewnie duzo wiecej ludnosci
                                naplywowej, niz rodowitych Slazakow, ktorych czesc pewnie mieszka ... na
                                Kaszubach.


                                Jak rowniez nie rusza
                                > brak zrozumienia, ze ktos moze ROWNOCZESNIE byc slaskim autochtonem i polskim
                                > patriota. Albo czlonkiem jakiejs niemieckiej organizacji mniejszosciowej i
                                > Polakiem. Wszyscy zgodnie sobie zyja i swietuja z calego serca polskie swieta
                                > narodowe tylko dlatego, ze Slask juz dawno i bardzo dokladnie pozbyl sie
                                > mazowszanskich koncepcji narodowych.


                                Taa tylko, ze ma przed soba jeszcze koncepcje Gorzelikowskie, ktore z kazdego
                                tam zamieszkalego chca zrobic Slunzaka, ale to juz Ci nie przeszkadza .
                                Chcialam Ci jeszcze po starej znajomosci przypomniec, ze zadna "warszawka" (w
                                ktorej wlasciwie wiekszosc warszawiakow to rowniez ludnosc naplywowa ) ani
                                zadne Mazowsze nie rzadzi , bo nie ma takiej mozliwosci, w sejmie tj chyba
                                najwyzszy organ ustawodawczy masz mniejszosc niemiecka, i wszystkich innych
                                ^poslow z calej pPolski, maja nawet swoj burdel tfu hotel poselski,.
                                Pan Donald Tusk, ktory zasiada w sejmie jest Kaszubem Helgo .
                                Zanim zaczniesz klepac te swoje manifesty antymazowieckie pomysl slonko troszke
                                to naprawde nie boli.
                                • Gość: patience Re: z łaski swojej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.05, 18:38
                                  a przepraszam, pomylka. Nie zauwazylam, czyj post czytam. To sie wiecej nie
                                  powtorzy. Pazdrawiam.
                                  • gini Re: z łaski swojej 12.01.05, 18:47
                                    Gość portalu: patience napisał(a):

                                    > a przepraszam, pomylka. Nie zauwazylam, czyj post czytam. To sie wiecej nie
                                    > powtorzy. Pazdrawiam.

                                    Ja Ci z dobrego serca podrzucam informacje, zebys glupot nie pisala bo inni tez
                                    czytaja Hela .
                    • leje-sie Re: z łaski swojej 12.01.05, 17:46
                      Napisales:

                      > Polacy to nie plemie, to naród. I nie jest to jakaś "nowa kwestia", czy "nowy
                      > wymysł", tożsamość naszego narodu kształtuje się już od początków, zrębów
                      > naszej państwowości, czyli od czasów Mieszka I i Bolesława Chrobrego

                      Nie moglo sie cos ksztaltowac, czego jeszcze nie bylo. Swiadomosc narodowa i
                      narod w tym znaczeniu jakim sie poslugujesz to wynalazek dosc pozny,
                      dziewietnastowieczny, romantyczny i niemiecki (na substracie pojecia "narodu
                      wybranego" ale to juz inna sprawa).

                      Z poczatku bez groznych konotacji, sluzyl ruchowi zjednoczenia panstw
                      niemieckojezycznych.

                      Do Polski przeflancowane zostalo toto przez narodowcow, bardzo ladnie sie
                      zakorzenilo, nawet w ogrodkach innych ideologii.

                      Tak bardzo, ze wyparlo inne, starsze pojecie narodu wystepujace przeciez w
                      nazwie "Rzeczpospolita Obojga Narodow". Nie zamieszkiwaly tego dwunarodowego
                      panstwa dwie grupy etniczne, czyli wedle dzisiejszych pojec - polskojezyczni
                      katolicy i litewskojezyczni dito. Sam chyba przyznasz, ze to absurd.

                      Nie mieli wiekszego problemu z okresleniem sie mieszkancy Rzplitej -
                      przynaleznosci grupowych bylo zreszta wiele i przebiegaly inaczej niz to sobie
                      dzisiaj jednowymiarowo wyobrazamy:

                      Ktos kto byl Rusinem (z urodzenia) byl tez Polakiem (z racji obywatelstwa).
                      Podobnie bylo z Niemcami, Czechami i innymi mieszkancami Korony.

                      Polskojezyczni zas mieszkancy Litwy byli oczywiscie Litwinami, tak jak
                      Mickiewicz. Ten zas wedle dzisiejszej miary z pochodzenia byl Bialorusinem (co
                      zdradza jego nazwisko), byc moze tez jego pierwszym jezykiem byl bialoruski. Co
                      tez nie mialo wowczas wielkiego znaczenia.

                      Wazniejsze od przynaleznosci etnicznej byly przynaleznosc stanowa i religijna -
                      tylko szlachcic wyznania katolickiego mial pelne prawa obywatelskie w panstwie
                      (choc dysydenci protestanci i zydzi cieszyli sie pewna autonomia religijno-
                      polityczna).

                      W krotkim zas okresie, nim zaraza nacjonalistyczna w rozumieniu niemieckim do
                      Polski zostala zawleczona mozna bylo w sposob oczywisty byc polskim patriota
                      nawet jezykiem polskim niewladajac. Co zreszta Polsce bardzo sie przysluzylo -
                      imigranci, ktorych przybycia tak niektorzy bardzo sie obawiaja - dali Polsce
                      wiele swietnych nazwisk - od Lelewela i Lindego po dynastie Estreicherow i
                      Blikle.

                      Ba, Zyd mogl byc polskim patriota i wielkiego to zdziwienia ni oburzenia nie
                      wywolywalo.

                      Nie wiem zas, czy nacjonalizm nowoczesny tak bardzo Polske atrakcyjna czyni.
                      Mieszane mam relacje od znajomych Szwedow majacymi z Polakami lub Prawdziwymi
                      Polakami stycznosc.

                      I tak mamy dwie definicje narodu - te przez Ciebie przywolywana, etniczno-
                      plemienna, gdzie licza sie jakies mistyczne zwiazki krwi i te druga, ktora mnie
                      osobiscie bardziej przypada do smaku - nazwijmy ja obywatelska.

                      Nie wszystkie nowoczesne wynalazki sa lepsze od starych wyprobowanych.

                      To wszystko zas tylko by Ci utrzec nosa i uswiadomic, ze slusznie ktos Ci
                      wytyka myslenie kategoriami plemiennymi.

                      Dzisiaj jeszcze Kaszubi i Slazacy upieraja sie przy starej definicji, ktora nic
                      im z kaszubskosci i slaskosci nie ujmujac Polakom byc pozwala. Tak dlugo, jak
                      im tego Prawdziwi Polacy z glow nie wybija. Ot wystarczy forumy rozne poczytac
                      ile tej piany nienawistnej leje sie spod klawiatur.

                      To jest to Antyczku, co sie leje.
                      • antyk52 Re: z łaski swojej 12.01.05, 18:14
                        > Nie moglo sie cos ksztaltowac, czego jeszcze nie bylo. Swiadomosc narodowa i
                        > narod w tym znaczeniu jakim sie poslugujesz to wynalazek dosc pozny,
                        > dziewietnastowieczny, romantyczny i niemiecki (na substracie pojecia "narodu
                        > wybranego" ale to juz inna sprawa).

                        Historykiem nie jestem więc kłócić się nie zamierzam, ale tak jak Francja, czy
                        Niemcy nie zaczeły się tworzyć w XIX wieku, tylko świadomośc narodową tworzą
                        już od czasów cesarstwa rzymskiego, franków, germanów, ect. podobnie i Polacy,
                        o czym zresztą sam dalej piszesz:

                        > Tak bardzo, ze wyparlo inne, starsze pojecie narodu wystepujace przeciez w
                        > nazwie "Rzeczpospolita Obojga Narodow".

                        No czyli jednak już były "jakieś" dwa narody. Czy ta Rzeczpospolita to w XIX
                        wieku powstała? Czym to "starsz pojęcie narodu" rózni się niby od tego o czym
                        ja mówie.

                        > Ba, Zyd mogl byc polskim patriota i wielkiego to zdziwienia ni oburzenia nie
                        > wywolywalo.

                        Zupełna zgoda, a dzisiaj jest inaczej?

                        > Dzisiaj jeszcze Kaszubi i Slazacy upieraja sie przy starej definicji, ktora
                        nic
                        >
                        > im z kaszubskosci i slaskosci nie ujmujac Polakom byc pozwala

                        Ale przecież mi właśnie o to chodzi, zachowują swoją tożsamość etniczną,
                        plemienną, czy jakkolwiek to sobie chcesz tam nazwać, ale jednocześnie ciągle
                        są Polakami. Przecież to wszystko ma jakieś tam podłoże historyczne, czy
                        kulturalne, czy ja wymagam od Litwinów, czy zachodnich Ukraińców żeby nazywali
                        się Polakami... oczywiście że nie, mimo że kiedyś stanowiliśmy jedno państwo.
                        Nie zmienia to jednak faktów, że ziemie te może zamieszkiwać wielu Polaków.

                        > To jest to Antyczku, co sie leje.

                        No jasne leje sie to co zwykle, czyli:

                        > Nie wiem zas, czy nacjonalizm nowoczesny tak bardzo Polske atrakcyjna czyni.
                        > Mieszane mam relacje od znajomych Szwedow majacymi z Polakami lub Prawdziwymi
                        > Polakami stycznosc.

                        jak zwykle w imie wszechogarniającego kosmopolityzmu, "otwarcia na świat", itp.
                        bzdur, wynikających oczywiście z niczego innego jak z lewackich ideologii, chce
                        sie "skopać" patriotyzm, przywiązanie do narodu i jakąkolwiek tożsamość
                        państwową tworząc myślenie patriota = jakiś "nowoczesny nacjonalizm" = faszyzm
                        + nazizm. Czyli to samo, niezmienne lewackie (teraz promowane przez G ó Wno, a
                        jakże) myślenie z cyklu nacjonalizm = nazizm, a wszystko w imie starej
                        idei: "proletariusze wszystkich krajów łączcie sie". Lewactwo sie nigdy nie
                        zmienia i nie ważne czy jest czerwone, czy różowe.
                        • leje-sie Pomieszanie z poplataniem i niedokladnym 12.01.05, 18:31
                          czytaniem.

                          Jesli mienisz sie konserwatysta (stara ideologia) to przynajmniej z pewna
                          podejrzliwoscia pownienes sie przypatrywac mysli narodowej (nowa ideologia).

                          Dwa pojecia narodu - nazywa to sie homonimia.

                          Slowa, ktore tak samo sie pisze, ale znacza zupelnie cos innego.

                          1. Narod plemienny.

                          2. Narod obywatelski.

                          To zupelnie inne rzeczy.

                          Narodu plemiennego nie bylo, dopoki go nie wymyslono w XIX wieku. Owszem, byly
                          plemiona.

                          > No czyli jednak już były "jakieś" dwa narody. Czy ta Rzeczpospolita to w XIX
                          > wieku powstała? Czym to "starsz pojęcie narodu" rózni się niby od tego o czym
                          > ja mówie.

                          Te "dwa narody" skladaly sie z: Mazowszan, Wielkopolan, Rusinow, Litwinow,
                          Bialorusinow, Niemcow, Czechow, Szkotow, Polakow jak rowniez z Kaszubow. Ale
                          nie Slazakow bo ci byli najpierw Czechami potem Austriakami a porem Niemcami.

                          Specjalnie wymieszalem tu rozne kategorie i pojecia.

                          Albowiem nie byly to narody etniczne.


                          > Historykiem nie jestem więc kłócić się nie zamierzam, ale tak jak Francja,
                          czy
                          > Niemcy nie zaczeły się tworzyć w XIX wieku, tylko świadomośc narodową tworzą
                          > już od czasów cesarstwa rzymskiego, franków, germanów, ect. podobnie i
                          Polacy,
                          > o czym zresztą sam dalej piszesz:

                          Ale panstwo to nie narod, nie pisz takich rzeczy, bo az mnie zeby zaczynaja
                          bolec.

                          Nie mam juz dla Ciebie czasu, musze pedzic. Sprobuj uporzadkowac sobie pojecia,
                          zebys chociaz sam wiedzial co piszesz.
                          • antyk52 być może... 13.01.05, 12:12
                            > Jesli mienisz sie konserwatysta (stara ideologia) to przynajmniej z pewna
                            > podejrzliwoscia pownienes sie przypatrywac mysli narodowej (nowa ideologia).

                            Że co?

                            > Dwa pojecia narodu - nazywa to sie homonimia.
                            >
                            > Slowa, ktore tak samo sie pisze, ale znacza zupelnie cos innego.
                            >
                            > 1. Narod plemienny.
                            >
                            > 2. Narod obywatelski.
                            >
                            > To zupelnie inne rzeczy.

                            Hmmm może wychodzi mój umysł ścisły, ale ja naprawde nie przywiązuje
                            szczególnej wagi do jakiś leksykalnych problemów, genezy słowa 'naród', itp.
                            Nie o to mi chodziło zresztą, ja tylko mówiłem jak ja to widze i co dla mnie to
                            znaczy. Humanista ze mnie żaden i gadanie w sensie: "za czasów Władka Jagiełły
                            to nie można mówić o narodzie bo wtedy nie było jeszcze takiego pojęcia" do
                            mnie jakoś nie przemawia. Zresztą wpisuje w wikipedii słowo 'naród' i wychodzi
                            mi tam jakaś definicja, nie widze żadnych podziałów:
                            pl.wikipedia.org/wiki/Nar%C3%B3d
                            > Te "dwa narody" skladaly sie z: Mazowszan, Wielkopolan, Rusinow, Litwinow,
                            > Bialorusinow, Niemcow, Czechow, Szkotow, Polakow jak rowniez z Kaszubow. Ale
                            > nie Slazakow bo ci byli najpierw Czechami potem Austriakami a porem Niemcami.
                            >
                            > Specjalnie wymieszalem tu rozne kategorie i pojecia.
                            >
                            > Albowiem nie byly to narody etniczne.

                            No i świetnie, a USA składa się z Indian, Murzynów, Portoryków i
                            wielu "europejskich" narodowości a mimo to tworzą jeden naród amerykański. Tak
                            sobie to historia już ukształtowała i tyle. W "Rzeczpospolitej Obojga Narodów"
                            też jest mowa o jakichś konkretnych 2 narodach, a nie o wszystkich mieszkańcach
                            co byłoby głupotą.
                            Co innego grupy etniczne, a do takich zaliczyłbym Ślązaków. Część z nich pewnie
                            jest Niemcami, część Polakami, a część Czechami, itp.

                            > Ale panstwo to nie narod, nie pisz takich rzeczy, bo az mnie zeby zaczynaja
                            > bolec.

                            "Naród to także ogół obywateli zamieszkujących dane państwo." (z wikipedii)
                            Państwo to nie naród owszem, może nieprecyzyjnie sie wyraziłem, to jednak
                            odrębność narodowa w dużej mierze doprowadziła do powstania takich a nie innych
                            państw. Z kolei państwo może również prowadzić do powstania narodu (jak to np.
                            jest ze współczesnymi amerykanami).
                            • Gość: patience Re: być może... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.05, 16:02
                              byc moze dla umyslu scislego to wyglada jak niepotrzebne dzielenie wlosa na
                              czworo, ale tak nie jest. Dla humanisty stal to stal, ale ty wiesz, ze nie z
                              kazdego rodzaju stali zrobi sie turbine parowa. Np. jak myslisz o definicji
                              narodu, tak jak ja rozumieja Moherowe Berety, czy i co wynika z tego, ze ich
                              oburza przekrecenie 'wszech' na 'wszy' w nazwie Mlodziez Wszechpolska, a nie
                              drazni 'polska' w nazwie organizacji rozprowadzajacej hitlerowska bibule. Czy i
                              co wynika z tego, ze w watku o Kaszubach jest utyskiwanie, ze jezyk kaszubski
                              ograniczy zdolnosc Polakow do podejmowania pracy w urzedach, i ze ponownie -
                              nikt z nich nie zauwazyl, ze Kaszub to przeciez Polak. To wlasnie jest efekt
                              plemiennej koncepcji narodu. Z wydarzen historycznych w Polsce ostatnim takim
                              ostrym odjazdem narodowym byl 1968. Roznica w ideologiach wtedy i dzisiaj
                              polega na tym, ze w 1968 narodowcom chodzilo o panowanie na terytorium calego
                              panstwa, a dzisiaj - nie. Ich definicja Polaka zawezila sie tak, ze nie
                              obejmuje juz ani terytorium Kaszub, ani Slaska. Zdaje sie, ze to juz nie chodzi
                              o panowanie, tylko separacje. Aparthaid z obrzydzenia do wszystkiego co inne.
                              Masz jakby obraz w mikroskali dlaczego rozpadla sie Jugoslawia. Milosevicowi
                              nie zalezalo na utrzymaniu spojnosci terytorium tylko na separacji. Oczywiscie
                              na jak najwiekszym kawalku terenu jak sie da, ale nie teren byl tu priorytetem.
                              Wniosek z tego jeszcze taki, ze utrzymanie spojnosci terytorialnej przestaje
                              byc czynnikiem hamujacym agresje skierowana 'do wewnatrz'. Dla mnie pytaniem
                              dnia dzisiejszego jest - czy, jak, kiedy i przeciwko komu wybuchnie agresja.
                              Obserwujac ten 'cel polityczny' eurodeputowanego o wzniecaniu fanatyzmu, musze
                              powiedziec, ze w duzym stopniu to mu sie udalo. Wystarczy popatrzec na objawy,
                              ilosc krucjat, ktore odbywaja sie juz nie tylko na forum, ale i w realnym
                              zyciu. Na forum najbardziej surrealistyczna krucjata z ostatnich dni, to
                              krucjata przeciwko forumowiczowi, ktory zalożyl watek o katastrofie narodowej z
                              powodu czekoladowego ptasiego mleczka. Ze ptasie mleczko powinno byc biale a
                              nie oblewane czekolada i to skandal. Moze, gdyby nie pisal o katastrofie
                              narodowej, to by watek zostal potraktowany normalnie, jak zartobliwy watek o
                              marginalnej sprawie. Ale termnin 'katastrofa narodowa' spowodowal atak, ze ten
                              forumowicz jest na pewno Zydem, itp. Krucjate na Owsiaka zorganizowala juz w
                              realu hierarchia katolicka, a tu widzielismy jej skutki. A teraz mozna zobaczyc
                              jak sie wzajemnie napedzaja w watku o Lambdzie. No wiec zastanawiam sie, czy to
                              sie przerodzi w agresje fizyczna czy nie. Zydow nie ma, ale moze podpalenie
                              jakiegos klubu homoseksualistow? Nie jestem w stanie okreslic tego jako
                              kompletnie marginalne zjawisko polityczne, jesli ma ono swoja reprezentacje w
                              parlamencie krajowym i europejskim, jesli te fanatyzmy roznego rodzaju sa
                              wspierane przez jakas czesc kosciola katolickiego, i jesli fanatycy posiadaja
                              swoja organizacje polityczna oraz media w postaci radia Ojca Dyrektora. W
                              ogole, jesli fanatyzm staje sie czyms chlubnym, co dowolny polityk uwaza za
                              rzecz warta szerzenia.

                              Pisales o prawdzie. No wiec postmodernistyczna prawda moze byc rozna, ale
                              prawda historyczna jest taka, ze fanatyzm zawsze sie konczy jednakowo.
                              Pogromami.
                            • leje-sie Re: być może... 13.01.05, 17:01
                              > > Jesli mienisz sie konserwatysta (stara ideologia) to przynajmniej z pewna
                              >
                              > > podejrzliwoscia pownienes sie przypatrywac mysli narodowej (nowa ideologi
                              > a).
                              >
                              > Że co?

                              To naprawde nie wiesz, ze konserwatyzm i endecja to dwie rozne ideologie.
                              Owszem - zawieraly sojusze taktyczne, ale wiecej tam bylo wzajemnych animozji.
                              Do lektur odsylam.

                              > > 1. Narod plemienny.
                              > >
                              > > 2. Narod obywatelski.
                              > >
                              > > To zupelnie inne rzeczy.
                              >
                              > Hmmm może wychodzi mój umysł ścisły, ale ja naprawde nie przywiązuje
                              > szczególnej wagi do jakiś leksykalnych problemów, genezy słowa 'naród', itp.
                              > Nie o to mi chodziło zresztą, ja tylko mówiłem jak ja to widze i co dla mnie
                              to

                              Obawialem sie umyslu scislego, wiec dla pewnosci ponumerowalem definicje. Do
                              dwoch chyba potrafisz zliczyc?

                              > Co innego grupy etniczne, a do takich zaliczyłbym Ślązaków. Część z nich
                              pewnie
                              >
                              > jest Niemcami, część Polakami, a część Czechami, itp.


                              Do roku 1920 mozna z cala pewnoscia mowic o istnieniu NARODU slaskiego - w
                              rozumieniu jeszcze nieco starszym. Tzn wspolnoty obywatelskiej terytorialnej.
                              Slask byl ksiestwem, czy ziemstwem, wiec jakby mala lokalna lecz definiowalna i
                              odrebna kraina.

                              Do slaskiego narodu zaliczali sie jego przedstawiciele niezaleznie od
                              przynaleznosci jezykowej i religijnej: slaskiej, czeskiej, niemieckiej,
                              katolickiej, protestanckiej i zydowskiej.

                              Byly wiec tam co najmniej cztery grupy etniczne - ale o identyfikacji etnicznej
                              plynnej, zmiennej i nie najwazniejszej.

                              Dwa nowe i agresywne nacjonalizmy przyczynily sie do zaniku owego regionalizmu -
                              polski i niemiecki.

                              Jest wrecz odwrotnie niz pisales. I dlatego tak wazne jest uzgodnienie
                              definicji. Mniej wiecej jak na filmach, gdy uzgadnia sie zegarki przed
                              wysadzeniem mostu.


                              Teraz do problematyki kaszubskiej, choc jest to oczywiscie sprawa wylacznie ich
                              samych jak sobie poczucie narodowe ustawia i czy w ogole potrzeba takiego
                              ustawiania.

                              1. Nacjonalizm plemienny jest agresywny, kolizyjny i eksluzywno-inkluzywny.
                              Masz tutaj dowody w postaci wypowiedzi - a czego to tym Kaszubom w ogole sie
                              zachciewa. Taka wlasnie polityke zakazu i represji wobec Kaszubow prowadzono
                              prawie zupelnie do niedawna. Wstyd. Ale ten nacjonalizm nie znosi konkurencji i
                              nielojalnosci, karmi sie dyzjunkcja (albo - albo) i bardzo lubi
                              przez "Prawdziwych Polakow" wyrokowac kto jest a kto nie jest Polakiem.

                              2. Nacjonalizm obywatelski jest dosc tolerancyjny, czasami bardziej, czasami
                              mniej nieufny wobec "obcych". Amerykaninem stajesz sie po miesiacu od
                              przybycia, chocbys przybywal z Hindukuszu.

                              A ja z kolei w polowie Szwedem (nie etnicznym wlasnie a obywatelskim) sie czuje.

                              I tylko w tym rozumieniu mozna byc Kaszubem i Polakiem jednoczesnie. Jak
                              rowniez Niemcem i Polakiem. Czy jakakolwiek mieszanka etniczna, ktora moze sie
                              przysnic.

                              > "Naród to także ogół obywateli zamieszkujących dane państwo." (z wikipedii)

                              To wlasnie definicja nr 2. Ale jak na encyklopedie niezbyt wyjasniajaca jest.
                              No i slowko "rowniez" nie na miejscu.

                              I na koniec - prosze bez wrzaskow o "lewackosci". Nie uchodzi w powaznej
                              dyskusji. Takie wrzaski kojarza mi sie z pewnym politykiem z wasikiem.
                        • gini Re: z łaski swojej 12.01.05, 18:37
                          antyk52 napisał:

                          >.>
                          > jak zwykle w imie wszechogarniającego kosmopolityzmu, "otwarcia na świat",
                          itp.
                          >
                          > bzdur, wynikających oczywiście z niczego innego jak z lewackich ideologii,
                          chce
                          >
                          > sie "skopać" patriotyzm, przywiązanie do narodu i jakąkolwiek tożsamość
                          > państwową tworząc myślenie patriota = jakiś "nowoczesny nacjonalizm" =
                          faszyzm
                          > + nazizm. Czyli to samo, niezmienne lewackie (teraz promowane przez G ó Wno,
                          a
                          > jakże) myślenie z cyklu nacjonalizm = nazizm, a wszystko w imie starej
                          > idei: "proletariusze wszystkich krajów łączcie sie". Lewactwo sie nigdy nie
                          > zmienia i nie ważne czy jest czerwone, czy różowe.



                          Ale kopia jak zwykle jednostronnie, sa strasznie uczuleni na "polskosc" , ale
                          nacjonalizm slaski i kaszubski jest ok, to nie przeszkadza, beda bronic jak
                          niepodleglosci.
                      • Gość: patience Re: z łaski swojej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.05, 00:34
                        > Dzisiaj jeszcze Kaszubi i Slazacy upieraja sie przy starej definicji, ktora
                        > nic
                        > im z kaszubskosci i slaskosci nie ujmujac Polakom byc pozwala. Tak dlugo, jak
                        > im tego Prawdziwi Polacy z glow nie wybija. Ot wystarczy forumy rozne
                        > poczytac ile tej piany nienawistnej leje sie spod klawiatur.

                        A owszem, zebys wiedzial. Tu na forum niedawno pokazal sie taki watek o
                        Kaszubach, w zwiazku z udzieleniem praw do podwojnego nazewnictwa i
                        wprowadzeniu kaszubskiego do urzedow. Powiem tak, ze niezle mna ten watek
                        zatrzepal. To troche tak jak z tym watkiem o Wszypolakach, Wszyscy zauwazyli
                        wymiane wszech na wszy i zorganizowali przemarsze protestacyjne przez forum,
                        ale juz nikt nie zauwazyl, ze wyraz 'polska' w nazwie organizacji
                        rozrowadzajacej hitlerowska bibule moze urazac dume narodowa. Z Kaszubami to
                        bylo utyskiwanie, ze jak to, urzedowy kaszubski, przeciez to ogranicza dostep
                        Polakow do urzedow. I ponownie nie znalazl sie nikt, ktoby raczyl zauwazyc, ze
                        Kaszub to wlasnie Polak. I po kiego ch..a bylo to glosowanie za Polska w
                        plebiscytach? No? Po co?
                        sad
                        • gini Re: Helga na powaznie 13.01.05, 16:29
                          Gość portalu: patience napisał(a):

                          > > Dzisiaj jeszcze Kaszubi i Slazacy upieraja sie przy starej definicji, kto
                          > ra
                          > > nic
                          > > im z kaszubskosci i slaskosci nie ujmujac Polakom byc pozwala. Tak dlugo,
                          > jak
                          > > im tego Prawdziwi Polacy z glow nie wybija. Ot wystarczy forumy rozne
                          > > poczytac ile tej piany nienawistnej leje sie spod klawiatur.
                          >
                          > A owszem, zebys wiedzial. Tu na forum niedawno pokazal sie taki watek o
                          > Kaszubach, w zwiazku z udzieleniem praw do podwojnego nazewnictwa i
                          > wprowadzeniu kaszubskiego do urzedow. Powiem tak, ze niezle mna ten watek
                          > zatrzepal. To troche tak jak z tym watkiem o Wszypolakach, Wszyscy zauwazyli
                          > wymiane wszech na wszy i zorganizowali przemarsze protestacyjne przez forum,
                          > ale juz nikt nie zauwazyl, ze wyraz 'polska' w nazwie organizacji
                          > rozrowadzajacej hitlerowska bibule moze urazac dume narodowa. Z Kaszubami to
                          > bylo utyskiwanie, ze jak to, urzedowy kaszubski, przeciez to ogranicza dostep
                          > Polakow do urzedow. I ponownie nie znalazl sie nikt, ktoby raczyl zauwazyc, ze
                          > Kaszub to wlasnie Polak. I po kiego ch..a bylo to glosowanie za Polska w
                          > plebiscytach? No? Po co?
                          > sad


                          Ale ja uzasadnilam dlaczego ogranicza, bo do mnie pijesz, otoz, ( Kaszub zna
                          kaszubski z tym, ze nie wszyscy co uzasadnialam podajac wiadomosc o maturach
                          gdzie tylko trzy doslownie trzy osoby zdecydowaly sie zdawac mature po kaszubsku
                          egzamin ustny)
                          Wiec dla przecietnego Polaka ktory o kaszubskim pojecia nie ma, np dla Danutki,
                          ktora tam akurat mieszka praca stalaby sie w takim urzedzie niedostepna, to samo
                          sie tyczy Ukraincow i Ciebie rowniez.
                          , czesc politykierow, zaznaczam politykierow, typu Gorzelik czy jak mu tam,
                          namawialo ludzi by w spisie podawali NARODOWOSC slaska czy tez kaszubska a nie
                          polska .Dalo sie na to nabrac ponad 170 tysiecy Slazakow i Kaszubow tez troche,
                          nie podam Ci w tej chwili liczby bo nie pamietam.
                          To nie ja to oni sami zadecydowali, ze Polakami nie sa .
                          Pisalam troche o mniejszosciach, wiec musialam troche poczytac.
                          Reszte dopisze Ci pozniej bo nie mam zwyczaju pisac z powietrza.

                          www.mswia.gov.pl/mn_narod_1.html
                          Tu masz link, dlatego sa mniejszosci narodowe, bo Ci ludzie za Polakow sie nie
                          uwazaja, dlatego Niemcy zadaja nauki w jezyku ojczystym czyli niemieckim itd...
                          itd.... Ci ludzie w spisach deklarowali sami taka czy inna narodowosc.

                          Kaszubow wsrod nich nie ma, ale uznano ich jezyk obecnie skodyfikowany, za tzw
                          bandolet czyli jezyk regionalny, jak bretonski czy baskijski , jak sie gdzies
                          walnelam to przepraszam spiesze sie, pozniej ewentualnie skoryguje.
                          Narodowosci slaskiej nie uznal nawet Strasburg chyba.
                          • gini Re: Helga na powaznie 13.01.05, 17:20
                            gini napisała:

                            > Gość portalu: patience napisał(a):
                            >
                            > > > Dzisiaj jeszcze Kaszubi i Slazacy upieraja sie przy starej definicj
                            > i, kto
                            > > ra
                            > > > nic
                            > > > im z kaszubskosci i slaskosci nie ujmujac Polakom byc pozwala. Tak
                            > dlugo,
                            > > jak
                            > > > im tego Prawdziwi Polacy z glow nie wybija. Ot wystarczy forumy roz
                            > ne
                            > > > poczytac ile tej piany nienawistnej leje sie spod klawiatur.
                            > >
                            > > A owszem, zebys wiedzial. Tu na forum niedawno pokazal sie taki watek o
                            > > Kaszubach, w zwiazku z udzieleniem praw do podwojnego nazewnictwa i
                            > > wprowadzeniu kaszubskiego do urzedow. Powiem tak, ze niezle mna ten watek
                            >
                            > > zatrzepal. To troche tak jak z tym watkiem o Wszypolakach, Wszyscy zauwaz
                            > yli
                            > > wymiane wszech na wszy i zorganizowali przemarsze protestacyjne przez for
                            > um,
                            > > ale juz nikt nie zauwazyl, ze wyraz 'polska' w nazwie organizacji
                            > > rozrowadzajacej hitlerowska bibule moze urazac dume narodowa. Z Kaszubami
                            > to
                            > > bylo utyskiwanie, ze jak to, urzedowy kaszubski, przeciez to ogranicza do
                            > step
                            > > Polakow do urzedow. I ponownie nie znalazl sie nikt, ktoby raczyl zauwazy
                            > c, ze
                            > > Kaszub to wlasnie Polak. I po kiego ch..a bylo to glosowanie za Polska w
                            > > plebiscytach? No? Po co?
                            > > sad
                            >
                            > Tutaj masz zywy przyklad na to, ze to ani ja ani moherowe berety nie odmawiaja
                            Kaszubom polskosci, jak widzisz jeden pan politykier, sie z tym nie zgadza...
                            A wiesz czemu sie nie zgadza?Dla kasy panie dla kasy, jak bedzie mial partyje,
                            to ominie prog , bo bedzie mniejszoscia narodowa, i dostanie sie na Mazowsze
                            czyli do "warszawki" , wiesz dieta , itd...
                            Jak myslisz czemu Kutz startuje z listy mniejszosci niemieckij?
                            Zniemczyl sie czy jak?Sprawa jest prosta, prog ominie, i za ojca narodu bedzie
                            robil proste?
                            > .
                            >
                            >
                            >
                            >
      • rycho7 los po Herzlu 11.01.05, 16:56
        Gość portalu: patience napisał(a):

        > jak to powiedział żydowski pisarz, noblista J. B. Singer:
        > "Żyd WSPOLCZESNY nie może żyć bez antysemityzmu.
        > Jeśli antysemityzm gdzieś nie istnieje - on go stworzy".

        Zydowi od powstania syjonizmu musialo byc zle wszedzie poza Palestyna.
    • tomek.giebultowicz Jestem zawiedziaony. Odpowiedź na pytanie "CZY NAS 11.01.05, 01:54
      LUBIĄ" każdy skrzętnie tutaj omija.

      Widocznie odpowiedź jest bolesna - więc można sie domyślewć, jaka on jest.

      Ale nie martwcie się, moi drodzy. Nie jest tak źle. Ja rozjeżdżam sie dużo po
      świecie, 41 krajów juz zaliczyłem, w każdym z nich rozmówcom bez wahania się
      przedstawiałem jako Polak i nigdy w życiu nie usłyszałem o Polsce niczego
      uszczypliwego.

      Zawsze dobrze jest rozmówcy od razu na poczatku powiedziec coś miłego o jego
      własnym kraju lub narodzie. Ja, na przyklad, jak spotkam Araba, to mu mówię, że
      po arabsku nie mówię, znam tylko jedno jedyne zdanie, którego sie nauczyłem
      zwidzając słynny Błekitny Meczet w Mazar-i-Sharif. To brzmi fonetycznie mniej
      więcej tak: "Laj illa ill Alla Muchamed resul Alla". Oczywiście mówię to z
      odpowiednia powagą, bo to jest świete zdanie dla Muzułmanów, wyznanie wiary. No
      i już mam faceta "owiniętego wokół palca". W Meksyku z kolei mówiłem
      miejscowym, że kończyłem warszawską szkołe im. Benito Juareza (to prawda,
      mieści sie ona przy ul. Narbutta 14, kto nie wierzy, niech sprawdzi). Rozmówcy
      wpadali w szał zachwytu, dowiadując sie, że w odległej Polsce ktoś nazwał
      szkołe imieniem ich wielkiego bohatera narodowego. I tak dalej, i tak dalej.
      Jak ludzie widzą, że mają do czynienia z cywilizowanym człowiekiem, który wie
      cos o ich własnym kraju, to są z reguły zachwyceni.
      • Gość: diabelek z pejsami Re: Jestem zachwycony. IP: *.sympatico.ca 11.01.05, 02:08
        Dzien dobry Panu. Ja jestem Zydem z Izraela. Jak sie tam czuje ojciec Tadeusz
        Rydzyk? Czesto slucham jego rozglosni radiowej. Jak Pan przyjedzie do Polski to
        prosze ode mnie pozdrowic Ojca Dyrektora.
        > No i już mam faceta "owiniętego wokół palca".
        > Jak ludzie widzą, że mają do czynienia z cywilizowanym człowiekiem, który wie
        > cos o ich własnym kraju, to są z reguły zachwyceni.
        • tomek.giebultowicz A ja jestem Eskimosem z wyspy Fiji. 11.01.05, 02:14
          Gość portalu: diabelek z pejsami napisał(a):

          > Dzien dobry Panu. Ja jestem Zydem z Izraela.

          Koleś, jak chcesz udawac Żyda z Izraela, to naucz się używać proxy i wchodź
          przez jakis izraelski server!
          • Gość: diabelek Re: A ja jestem Eskimosem z wyspy Fiji. IP: *.sympatico.ca 11.01.05, 02:19
            Nie jestem Zydem, ale kilku znam i wydaje mi sie, ze maja oni nieco inne
            poczycie humoru niz Tomek Giebultowicz.
            • tomek.giebultowicz No bo my Eskimosi mamy bardzo specyficzne 11.01.05, 02:22
              Eskimoskie poczucie humoru.
        • Gość: v2 Re: Jestem zachwycony. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 17:37
          Znakomite, wzsyscy Giebułtowicze owinięci- prawda p. Tomku?
      • rycho7 Re: Jestem zawiedziony. Odpowiedź na pytanie "CZY 11.01.05, 17:12
        tomek.giebultowicz napisał:

        > LUBIĄ" każdy skrzętnie tutaj omija.

        Jak na razie widze, jak Tomus wymiguje sie od odpowiedzi na moj post.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19314939&a=19337149
        Jest on jak rozumiem niemerytoryczny gdyz:
        1. Mowi kiedy mnie lubia mimo zem Polak,
        2. Mowi kiedy nie lubiac mnie nazywaja mnie antysemita,
        3. Mowi kiedy nie lubiac mnie nazywaja mnie antyklerykalem,
        4. Mowi kiedy nie lubiac mnie nazywaja mnie czerwonym.
    • Gość: diabelek Dumanie niezyda. IP: *.sympatico.ca 11.01.05, 03:51
      Rozwazania na temat czy jestem Zydem, czy polskim Zydem, czy moze bardziej
      zydowskim Zydem niz polskim? Czy bedac polskim Zydem naleze do do jednego
      narodu czy do drugiego?
      Rozwazania tego typu mnie nie dotycza z dwuch glownie powodow:
      1. Nie jestem Zydem.
      2. Nie zajmuje sie zawodowo ukladaniem slow w zdania, ani inna dzialalnoscia
      zwiazana z zawodem tzw. inteligenckim.
      W watku tym bardzo interesujacym znalazlem wypowiedzi, ktore moga byc podstawa
      pewnej uniwersalnej prawdy:

      - "Zakladany przez Polakow (Izrael), jeszcze bardzo dlugo bedzie cierpial na
      wszystkie jak leci, polskie przywary narodowe."-patience

      - "po kilkunastu latach pobytu w Izraelu znajduje narod zydowski, nie
      moze nie znarod zydowski ale Izraelczykow bardzo podobnych do Polakow.
      Tak samo dumni, tak samo zapalczywi, tak samo - prosze nie rzucac sie na mnie z
      piesciami - nacjonalistyczni. Moze nieco bardziej sklonni do kompromisu, moze
      troche bardziej pracowici - ale nie zrzucalbym tego na karb charakteru
      narodowego a raczej na roznice w warunkach w jakich moje pokolenie dorastalo w
      PRL i w (nie tak znowu bardzo) kapitalistycznym Izraelu.
      Gdy zwierzam sie z tego przyjaciolom slysze: co sie dziwisz , to panstwo
      stworzyli Polacy (czyt. Zydzi z Polski).- Negevmc

      Podobnie rozumuja przedstawiciele innych nacji urodzonych i wychowanych w
      Polsce.
      Osiagnalem sukces, zrobilem dobry interes, wykazalem sie czyms co wzbudza
      podziw u innych- jestem wtedy Ukraincem, Slazakiem, Kaszubem.
      Zawalilem sprawe, osmieszylem sie, popelnilem przestepstwo- jestem wtedy z
      Polski, jestem... hmmm... Polakiem.
      Wielu zydow, podobnie jak pan Giebultowicz zarabia na zycie pracujac w zawodach
      inteligenckich.
      Niektorzy jednak wykonuja zawody pospolite, jak handlowiec, urzednik,
      przedsiebiorstwo budowlane, firmy przewozowe itp.
      Jeden taki znany mi Zyd polskim jezykiem wladajacy byl w swej branzy bardzo
      niecierpliwy, brakowalo mu "patience", chcial odniesc sukces szybciej niz mogl
      sobie na to pozwolic.
      Niestety, wymiar sprawiedliwosci uznal, ze spieszac sie do sukcesu zlamal
      obowiazujace prawo.
      Co w takim razie jest przyczyna tego, ze przebywa obecnie w izolacji.
      • negevmc Re: Dumanie niezyda. 11.01.05, 09:33
        Gość portalu: diabelek napisał(a):

        Pointy jakos nie zrozumialem.
        Twoj znajomy jest przestepca jak rozumiem.

        Ustosunkuje sie do fragmentu:
        > Osiagnalem sukces, zrobilem dobry interes, wykazalem sie czyms co wzbudza
        > podziw u innych- jestem wtedy Ukraincem, Slazakiem, Kaszubem.
        > Zawalilem sprawe, osmieszylem sie, popelnilem przestepstwo- jestem wtedy z
        > Polski, jestem... hmmm... Polakiem.

        Jakos nie zacytowales mojego
        > Co wiecej mialem to
        > szczescie, ze przezylem w Polsce 25 pierwszych lat swojego zycia.

        Chodzilo mi o to, ze dzieki Polsce i polskiemu wychowaniu, ktore sobie wielce
        cenie w szczegolnosci w porownaniu do Zydow przybylych z innych krajow,
        mam, wydaje mi sie nieco inne, bardziej obiektywne (jesli ten przymiotnik mozna
        w ogole stopniowac) spojrzenie na swiat.
        Jednym slowem parafrazujac Twoje slowa: "Jestem porzadnym czlowiekiem
        bo jestem Polakiem (tu: bo wychowalem sie w Polsce)"

        Pozdrawiam.

        P.S.
        Moim marzeniem, jest nie miec tego uczucia innymi slowy traktowac wszystkie
        nacje rowno. Tego sie nie chyba nie da sad



        • Gość: diabelek Re: Dumanie niezyda. IP: *.sympatico.ca 11.01.05, 15:32
          negevmc napisał:
          > P.S.
          > Moim marzeniem, jest nie miec tego uczucia innymi slowy traktowac wszystkie
          > nacje rowno. Tego sie nie chyba nie da sad
          ===============
          Mieszkam w kraju anglosaskim, gdzie dookola pelno ludzi roznych nacji i ras.
          Na pewna sa tacy, ktorzy uwazaja: ja jestem takiej narodowosci, a on/ona takiej
          i dlatego nie bede sie z nim/nia zadawac.
          Z przyczyn obiektywnych takich ludzi osobiscie nie znam.
          Starsze pokolenie jest czesto nieufne wobec obcego i nawet biegla znajomosc
          jezyka nie jest w stanie tego przelamac. Dla mlodszego pokolenia podstawa jest
          jezyk.
          Gdy ktos potrafi swobodnie sie porozumiec w tym samym jezyku to ani narodowosc,
          ani rasa nie stanowia juz wiekszej bariery. Nikt specjalnie nie dziwi sie temu,
          ze Polak pije piwo z Niemcem, albo ze bialy chlopak chodzi na randki z Chinka,
          czy Murzynka.
          Istnieja pewne stereotypy dotyczace poszczegolnych narodow, ale ich wplyw na
          zachowanie sie ludzi nie jest zbyt uciazliwy.
          Statystycznie jedne nacje radza sobie lepiej, inne gorzej.
          Istnieje oczywiscie hierarchia waznosci zwiazana ze stanem posiadania,
          wykonywana na codzien praca, wyksztalceniem itd. i tu wlasnie mozna znalezc
          argumenty na to, ze nie wszyscy traktuja siebie rowno.
          Wszyscy sa rowni wobec obowiazujacego prawa, ale nikt jednak nie moze nikomu
          zabronic miec wlasnych preferencji w doborze swoich przyjaciol.
          PS.
          Jak wyglada sytuacja w Twoim kraju ? Chodzi mi o poruszone powyzej sprawy.
          • negevmc Re: Dumanie niezyda. 11.01.05, 17:05
            Gość portalu: diabelek napisał(a):

            > PS.
            > Jak wyglada sytuacja w Twoim kraju ? Chodzi mi o poruszone powyzej sprawy.

            Nigdy nie bylem w Kanadzie ale slyszalem wiele dobrego wink.
            Ostatnio bedac jakis czas na delegacji w Londynie spotkalem
            kilku Kanadyjczykow. Zaden z nich nie byl urodzony w Kanadzie,
            nawet nie w Europie. Byl Iranczyk, Chinka, Sudanczyk i Poludnowo-afrykanczyk.
            Oj, sorki ten mial europejskich rodzicow.
            Wszyscy oni chetnie mowili o krajach swojego urodzenia, bez kompleksow
            czy wyszukanej poprawnosci politycznej. Bardzo mi sie to podobalo.
            Rozumiem, ze Kanada jest krajem wielonarodowosciowym i zachowania, ktore
            opisales wystepuja niejako "z natury rzeczy". Kanadyjski rzad oczywiscie
            bardzo sie stara aby model takiego obywatelstwa byl ogolenie aprobowany
            i krzewiony. NIe lap mnie za slowa, nie wiem wiele o tym kraju ale czy
            rzeczywiscie jest tak rozowo? Czy wszyscy mieszkancy Quebecu chca dzielic
            ten polityczno-spoleczny raj z reszta Kanady ?
            W Izraelu sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana.
            Po pierwsze, to bardzo mlode panstwo. Po drugie w ciagu swojego krotkiego
            istnienia
            doswiadczylo kilku wojen. Wrogami w nich byly kraje oscienne i wlasni obywatele.
            Ogromne podzialy istnieja nie tylko na lini Zydzi-Arabowie. Sami Zydzi zywia do
            siebie
            nawzajem nierzadko gleboka nienawisc w zaleznosci od kraju pochodzenia. Wsrod
            mlodszego
            pokolenia roznice te coraz bardziej sie zacieraja ale potrzeba jeszcze kilku
            pokolen
            zeby zupelnie zniknely. Nie wspomne juz o przepasci wrecz dzielacej poboznych od
            niewierzacych. Po trzecie, wyobraz sobie gdyby w ostatnich 15 latach do Kanady
            przyjechala
            1/5 calej ludnosci! Tak, tak, w ciagu ostatnich 15 lat przyjechalo ok miliona
            imigrantow
            glownie z krajow bylego ZSRR ale takze z Argentyny, Etiopii i czort jeden wie
            skad jeszcze.
            Nie ma szans aby jedynie fakt uwazania sie za Zydow zjednoczyl tak ogromna
            ilosc ludzi
            calkiem kulturowo odmiennych w spoleczenstwo, o ktorym Ty opowiadasz.
            Zauwaz przy tym ponad to, ze Izrael w swoich prawach podstawowych zawarl
            obowiazek przyjecia
            kazdego Zyda, ktory wyrazi na to ochote. Innymi lowy nie prowadzi sie polityki
            imigracyjenej
            jak w Kanadzie czy Australii. Nie ma punktow, weryfikacji, preferencji
            zawodowych itp.
            Jedynym kryterium jest bycie Zydem. A czy urodzil sie taki madry zeby umial
            wyraznie i jednoznacznie
            powiedziec : ten jest a ten nie jest Zydem (czy kimkolwiek innym). Ben Gurion,
            nazwijmy go
            zalozycielem Izraela, zdefiniowal kiedys Zyda jako tego, ktory sie nim czuje.
            Ot proste.
            W rzeczywistosci oczywiscie wyglada to troche inaczej. Ministerstwo absorbcji
            ma swoje wytyczne i jakies tam paragrafy, ktorych musi przestrzegac przy
            przyjmowaniu
            nowych obywateli.
            Takze sami Arabowie nie sa jednolici. Sa chrzescijanie nienawidzacy z
            wzajemnoscia
            zreszta muzulmanow. Dochodzilo juz miedzy nimi do krwawych konfrontacji.
            Sa zamknieci kuturowo Druzowie, muzulmanie sluzacy jednak w wojsku i generalnie
            lojalni wobec
            panstwa. Podobnie Beduini sprawiajacy ostatnio na poludniu wiele klopotow.
            Arabowie nie maja obowiazku sluzby wojskowej ale moga ja odbywac (bywaja takie
            odosobnione
            przypadki).
            Jest ta nieszczesna okupacja, do ktorej stosunek dzieli ludnosc bardzo wyraznie.
            Moglbym tak wymieniac przyczyny podzialow bez konca.
            Pisze to wszystko po to, zeby uzmyslowic Ci ze w sytuacji takich roznic i
            podzialow,
            w obliczu ciaglego zagrozenia spoleczenstwo jakos funkcjonuje.
            Tak to wyglada w moim kraju.
            • Gość: diabelek Re: Dumanie niezyda. IP: 69.156.154.* 12.01.05, 15:35
              Dziekuje za odpowiedz.
              Obraz Izraela przez Ciebie nakreslony rozni sie od tego co pokazuja u nas w
              telewizorze. Nie wiem, ale chyba musze sam tam pojechac i sie przekonac.
      • Gość: patience Dumanie niezyda jak to sie asymilowal? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.05, 15:41
        > Rozwazania na temat czy jestem Zydem, czy polskim Zydem, czy moze bardziej
        > zydowskim Zydem niz polskim? Czy bedac polskim Zydem naleze do do jednego
        > narodu czy do drugiego?
        > Rozwazania tego typu mnie nie dotycza z dwuch glownie powodow:
        > 1. Nie jestem Zydem.


        Skoro tak twierdzisz, to nie jestes, ale na problem asymilacji reagujesz bardzo
        zywo, jak kazdy porzadny Zyd. A wiesz dlaczego? Bo twoi przodkowie mieli ten
        problem. Na przyklad w okresie zaborow, wszyscy trzej zaborcy prowadzili
        polityke asymilacyjna, i to intensywna. 100% wspolczesnych Polakow ma za swoich
        przodkow ludzi, ktorzy musieli sobie z problemem asymilacji radzic. Wspomniales
        Kaszubow, i z twojego postu wynika, ze masz z nimi taki problem, ze sie do
        swojej kaszubskosci przyznaja, jak cos zrobia dobrego, a jak ktory sie okaze ze
        jest zlodziejem, to Polak. A skad to przekonanie ze Kaszubi to Polacy od
        zawsze? W okresie Plebiscytow to nie bylo takie pewne... A zreszta, dumania nad
        problemem asymilacji mialy miejsce, w duzym uproszczeniu, mniej wiecej w tym
        okresie, kiedy ksztaltowaly sie panstwa narodowe i zwiazana z nimi tozsamosc
        narodowa. Tego rodzaju dumania masz pan 'w genach' bo jestes pan Polakiem.
        • Gość: diabelek Re:Dumanie niezyda.; "Globalizacja" IP: *.sympatico.ca 12.01.05, 02:51
          Babka moja mieszkala w kilku "krajach" nie ruszajac sie z miejsca.
          Urodzila sie w cesarstwie Austro-Wegierskim, pozniej przyszla Polska na lat 21,
          pozniej Rosja bolszewicka, niedlugo pozniej Trzecia Rzesza, a scislej GG,
          pozniej znowu Rosja no i na koniec PRL.
          Podobnie jak babka pisarza Pilcha "byla osoba, która miala ukonczone cztery
          klasy szkoly powszechnej przed wojna - i to pierwsza wojna. Do konca pisala
          dziecinnym a przedwojennym pismem. Nie miala telewizora."
          W czasach gdy babka moja byla mloda podzial narodowosciowy byl prosty; do
          kosciola chodzi Polak, do cerkwi Rusin, do synagogi Zyd, ale sie pozniej troche
          to wszystko skomplikowalo.
          Teraz sam juz nie wiem o co w tym wszystkim chodzi. Postepuje
          jakas "globalizacja"
          Niedawno znalazlem sie w kiuriozalnej sytuacji.
          Ojciec Polak i syn Polak. Jeden mowi tylko po Polsku, drugi tylko po angielsku.
          Bylem zmuszony wystapic w roli tlumacza w rozmowie miedzy ojcem i synem sad
    • 100krotki Re: Żydów ponoć nikt nie lubi. A nas Polaków tak 11.01.05, 07:19
      Tomku
      to zróbmy mały forumowy tescik

      czy ty masz więcej fanów czy ja?

      dla ułatwienia dodam, że my z Tomkiem już taki klub wzajemnej adoracji
      założyliśmy na privie już dawno
    • Gość: Otrzeźwienie Dlaczego wycięto mój post o demagogii tomusia? IP: *.userbeam.de 11.01.05, 09:25
      • negevmc Re: Dlaczego wycięto mój post o demagogii tomusia 11.01.05, 09:35
        Niezbadane sa wyroki adminow.
        Znam to z autopsji (wlasnej, zwykl byl dodawac pewien prezydent)
        Pozdrawaim.
      • tomek.giebultowicz Re: Dlaczego wycięto mój post o demagogii tomusia 11.01.05, 10:09
        Niech Pan robi kopie i mi przysyła na tomek@giebultowicz@gazeta.pl. Ja moge je
        umieścic w moim portalu internetowym. Z pewnym niedużym opoźnieniem (bo mam mase
        innych rzeczy do roboty), ale w ten sposób nie przepadną i będą nadal dostępne
        dla Forumowiczów. Oferta jest w 100% poważna.
        • tomek.giebultowicz Szanowny Panie Otrzeźwiony: oto póbka. 11.01.05, 10:40
          Prosze zobaczyć, jak to moze wyglądać:

          www.oregonstatephysics.net/Otrzezwiony.htm
          W ten sposób Pana posty będa "zachowane dla potomnosci" i będa dostepne dla
          każdego forumowicza nawet po skasowaniu przez Giwi.
          • Gość: jacek#jw Re: Szanowny Panie Otrzeźwiony: oto póbka. IP: *.devs.futuro.pl 11.01.05, 12:27
            Wolałbym jednak, by posty pozostawały na forum. A w kontekście tematu to
            chciałbym zwrócić uwagę na to, że to Amerykanów wysadzają w powietrze,
            spuszczają im na głowę samoloty, niszczą ambasady i czynią całą masę brzydkich
            i nienawistnych rzeczy. W imię wolności czy antyamerykanizmu?

            Pozdr / Jacek
            • tomek.giebultowicz No tak. Szanowny Miszcz Jacunio nie by łby sobą... 11.01.05, 16:13
              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

              > Wolałbym jednak, by posty pozostawały na forum. A w kontekście tematu to
              > chciałbym zwrócić uwagę na to, że to Amerykanów wysadzają w powietrze,
              > spuszczają im na głowę samoloty, niszczą ambasady i czynią całą masę brzydkich
              > i nienawistnych rzeczy. W imię wolności czy antyamerykanizmu?
              >
              > Pozdr / Jacek

              ...gdyby nie zastosował swojego ulubionego chwytu polegajacego na odskoczeniu od
              głównego tematu do całkiem innego tematu, z tym głównym wcale nie zwiazanego.
              Jeszcze dobrze, że nie napisał: "W kontekscie wątku chciałbym zwrócić uwagę na
              to, że to homoseksualistów wysadzają w powietrze,...". Miszczu, chcesz
              dyskutować Amerykanów, to se otwórz osobny wątek, ale stąd wytyki! Pytanie w tym
              wątku dotyczyło konkretnie Polski i Polaków, nie zauważyłes tej prostej rzeczy?
              • gini Re: No tak. Szanowny Miszcz Jacunio nie by łby so 11.01.05, 16:16
                Ja zauwazylam, i pytam gdzie ta Polonia Amerykanska, dlaczego, Departament
                Stanu jeszcze nie sciga antypolonizmu, tylko dalej sobie niepotrzebnie zawraca
                glowe antysemityzmem.
                Rob cos Polonio Amerykanska jasnie oswiecona!!!
              • Gość: jacek#jw Tomaszku, geniuszu merytoryczności! IP: *.devs.futuro.pl 11.01.05, 16:28
                Napisałeś:
                Więc wniosek jest taki - nas, Polaków, de facto też NIKT SPECJALNIE NIE LUBI.
                Nie powinniśmy więc wytykac Żydom, że są nielubianą nacją. Raczej, powinniśmy
                z nimi wejśc w sojusz i założyć razem "Klub Nielubianych Nacji". Razem zawsze
                raźniej!

                Będzie nam jeszcze raźniej, gdy dołączą do nas Amerykanie. Co miałeś na myśli
                geniuszu kwantowego widzenia świata pisząc "że to homoseksualistów wysadzają w
                powietrze,...". Merytorycznie poproszę.

                Pozdr / Jacek
                • tomek.giebultowicz Re: Tomaszku, geniuszu merytoryczności! 11.01.05, 18:25
                  Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                  > Napisałeś:
                  > Więc wniosek jest taki - nas, Polaków, de facto też NIKT SPECJALNIE NIE LUBI.
                  > Nie powinniśmy więc wytykac Żydom, że są nielubianą nacją. Raczej, powinniśmy
                  > z nimi wejśc w sojusz i założyć razem "Klub Nielubianych Nacji". Razem zawsze
                  > raźniej!
                  >
                  > Będzie nam jeszcze raźniej, gdy dołączą do nas Amerykanie. Co miałeś na myśli
                  > geniuszu kwantowego widzenia świata pisząc "że to homoseksualistów wysadzają w
                  > powietrze,...". Merytorycznie poproszę.
                  >
                  > Pozdr / Jacek

                  Homosie to przeciez Twoja obsesja, Jacuchno. To był przytyk własnie z tym związany.

                  Merytorycznie - to zwróc sie do Rycha, nie do mnie. Rycho jest specjalista od
                  merytorycznego mówienia. Zauwaz - każeden jeden jego post to prawdziwa fontanna
                  meritum. Jakby wytrysk merytorycznego ejakulatu!
                  • Gość: jacek#jw Re: Tomaszku, geniuszu merytoryczności! IP: *.toya.net.pl 11.01.05, 21:32
                    tomek.giebultowicz napisał:

                    > Homosie to przeciez Twoja obsesja, Jacuchno. To był przytyk własnie z tym
                    związ
                    > any.

                    Tomeczku, obsesje nie są zaraźliwe, dlaczego więc wprowadziłeś ten temat do
                    wątku? Kontekst był: naród, którego nie lubią. Ja nie jestem naród, więc Twoje
                    nielubienie mnie nie ma tu najmniejszego znaczenia. Zastanawiasz się, dlaczego
                    Żydów nie lubią, Polaków nie lubią a ja Ci mówię, jest jakiś naród, który jest
                    lubiany?

                    >
                    > Merytorycznie - to zwróc sie do Rycha, nie do mnie. Rycho jest specjalista od
                    > merytorycznego mówienia. Zauwaz - każeden jeden jego post to prawdziwa fontann
                    > a
                    > meritum. Jakby wytrysk merytorycznego ejakulatu!

                    A gdzie obsesyjna ooops, sorry. Gdzie ciekawa opowiastka a tym, jak pan Tomasz
                    spotkał takiego a takiego profesora, na jakiejś uczelni i on mu powiedział.....


                    Pozdr / Jacek
                    • tomek.giebultowicz Jacusiu - odpowiadam na fonii 11.01.05, 21:52
                      www.oregonstatephysics.net/jacus.mp3
                      A moze wolisz Morsem? "Jacus" to będzie: .-.-/.-/-.-./..-/.
                      • Gość: jacek#jw A dyć nie piskaj, Tomuś. IP: *.toya.net.pl 11.01.05, 21:59
                        To przecież na tym polega. Nie lubisz mnie, robisz przytyk. Nie zrobisz tego
                        przecież osobie, którą lubisz. Nie lubią Polaków, opowiadają jokes, nie lubią
                        Żydów piszą morsem czasem.

                        Pozdr / Jacek
    • rycho7 lubia mnie wszedzie gdzie pracuje za darmo 11.01.05, 13:43
      tomek.giebultowicz napisał:

      > Nie powinniśmy więc wytykac Żydom, że są nielubianą nacją.

      A czy rzeczywiscie istnieje taki problem? Ja nie lubie byc okradanym. I to
      wytykam. Dlatego nazywaja mnie antyklerykalem, antysemita i czerwonym. Dlaczego
      nie nazywaja mnie antyzlodziejem?

      > Raczej, powinniśmy
      > z nimi wejśc w sojusz i założyć razem "Klub Nielubianych Nacji". Razem zawsze
      > raźniej!

      Ponial, Tomus. A po ile skaldka i do czyjej kieszeni? Ty ile juz dostales?
      • negevmc Re: lubia mnie wszedzie gdzie pracuje za darmo 11.01.05, 15:29
        rycho7 napisal:

        > A czy rzeczywiscie istnieje taki problem? Ja nie lubie byc okradanym. I to
        > wytykam. Dlatego nazywaja mnie antyklerykalem, antysemita i czerwonym.
        Dlaczego
        >
        > nie nazywaja mnie antyzlodziejem ?
        >

        Moje zdolnosci percepcji bardzo zmalaly na tym forum. Juz drugi raz
        nie rozumiem intencji wpisu.
        Czy masz na mysli, ze to klerykalowie, Zydzi i czerwoni nazywaja Cie za
        anty-xxx tylko z tego powodu, ze wytykasz im zlodziejstwo ?
        Czy Ty jestes anty-xxx bo wyzej wymienieni Cie okradaja ?
        • tomek.giebultowicz Uważaj na merytorycznego prysznica. 11.01.05, 16:18
          negevmc napisał:

          > rycho7 napisal:
          >
          > > A czy rzeczywiscie istnieje taki problem? Ja nie lubie byc okradanym. I t
          > o
          > > wytykam. Dlatego nazywaja mnie antyklerykalem, antysemita i czerwonym.
          > Dlaczego
          > >
          > > nie nazywaja mnie antyzlodziejem ?
          > >
          >
          > Moje zdolnosci percepcji bardzo zmalaly na tym forum. Juz drugi raz
          > nie rozumiem intencji wpisu.


          Nowy jesteś, Negev, to Cię muszę oswiecić. Widzisz, Rycho merytoryczny prysznic
          jest. Musisz bardzo uważać i odpowiadac mu tylko MERYTORYCZNIE. Bo inaczej Cię
          ochrzani. Oczywiście bardzo merytorycznie Cie ochrzani.
          • rycho7 ??? 11.01.05, 16:52
            tomek.giebultowicz napisał:

            > negevmc napisał:
            >
            > > rycho7 napisal:
            > >
            > > > A czy rzeczywiscie istnieje taki problem? Ja nie lubie byc okradany
            > m. I t
            > > o
            > > > wytykam. Dlatego nazywaja mnie antyklerykalem, antysemita i czerwon
            > ym.
            > > Dlaczego
            > > >
            > > > nie nazywaja mnie antyzlodziejem ?
            > > >
            > >
            > > Moje zdolnosci percepcji bardzo zmalaly na tym forum. Juz drugi raz
            > > nie rozumiem intencji wpisu.
            >
            >
            > Nowy jesteś, Negev, to Cię muszę oswiecić. Widzisz, Rycho merytoryczny
            prysznic
            > jest. Musisz bardzo uważać i odpowiadac mu tylko MERYTORYCZNIE. Bo inaczej Cię
            > ochrzani. Oczywiście bardzo merytorycznie Cie ochrzani.
        • rycho7 dla forumowiczow specjalnej troski 11.01.05, 16:50
          Gdy mowie, ze kler mnie okrada to twierdza, ze jestem antyklerykal.
          Gdy mowie, ze Zydzi mnie okradaja to twierdza, ze jestem antysemita.
          Gdy mowie, ze pracodawcy mnie okrada to twierdza, ze jestem czerwony.
          Zgodnie z prawem Kalego gdy ja okradam to nie ma zlodziejstwa. Co najwyzej zysk.
          • negevmc Re: dla forumowiczow specjalnej troski 11.01.05, 17:17
            rycho7 napisał:

            > Gdy mowie, ze kler mnie okrada to twierdza, ze jestem antyklerykal.
            > Gdy mowie, ze Zydzi mnie okradaja to twierdza, ze jestem antysemita.
            > Gdy mowie, ze pracodawcy mnie okrada to twierdza, ze jestem czerwony.
            > Zgodnie z prawem Kalego gdy ja okradam to nie ma zlodziejstwa. Co najwyzej
            zysk
            > .

            Ok wiec gdy juz wyjasnilismy sobie "co poeata mial na mysli" moge zadac
            nastepujace merytoryczne wink pytania:

            Czy uwazasz ze gdy mowisz, ze kler Cie okrada a tak nie jest to nie jest to
            antyklerykalizm ?
            Czy uwazasz, ze gdy mowisz, ze Zydzi Cie nie okradaja a tak nie jest to nie
            jest to antysemityzm ?
            Czy uwazasz, ze gdy mowisz, ze pracodawca Cie okrada a tak nie jest to nie
            jestes czerwony ?
            • Gość: AndrzejG a dlaczego napisałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 17:23
              > Czy uwazasz, ze gdy mowisz, ze Zydzi Cie nie okradaja a tak nie jest to nie
              > jest to antysemityzm ?
              a w pozostałych przypadkach 'Cie okradaja a tak nie jest '

              A.
              • negevmc Re: a dlaczego napisałeś 11.01.05, 17:39
                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                > > Czy uwazasz, ze gdy mowisz, ze Zydzi Cie nie okradaja a tak nie jest to n
                > ie
                > > jest to antysemityzm ?
                > a w pozostałych przypadkach 'Cie okradaja a tak nie jest '
                >
                > A.

                Oj pomylka . Oczywiscie, ze mialo byc:
                Czy uwazasz, ze gdy mowisz, ze Zydzi Cie okradaja a tak nie jest to nie
                jest to antysemityzm ?



            • leje-sie Rysio, jak mi sie niedawno okazalo 11.01.05, 17:25
              to gnostyk.

              On wie.
            • rycho7 dla forumowiczow jeszcze bardziej specjalnej trosk 17.01.05, 14:25
              negevmc napisal:

              > rycho7 napisal:
              >
              > > Zgodnie z prawem Kalego gdy ja okradam to nie ma zlodziejstwa. Co
              > > najwyzej zysk.

              > Czy uwazasz ze gdy mowisz, ze kler Cie okrada a tak nie jest to nie jest to
              > antyklerykalizm ?
              > Czy uwazasz, ze gdy mowisz, ze Zydzi Cie nie okradaja a tak nie jest to nie
              > jest to antysemityzm ?
              > Czy uwazasz, ze gdy mowisz, ze pracodawca Cie okrada a tak nie jest to nie
              > jestes czerwony ?

              Otoz napisalem powyzej o prawie Kalego. Nieslusznie zalozylem, ze forumowicze
              wiedza o czym pisze. Oczywiscie mylilem sie. Wyjasniam wiec. Prawo Kalego
              dziala symetrycznie. Kalim moge byc nie tylko ja lecz takze Zydzi, kler,
              pracodawcy i jakiekolwiek inne osoby prawne i fizyczne. Czy mam wyjasniac jak
              wtedy oni mowia? Nie rozwijajac, oni nie kradna lecz maja zysk. Totez nie
              wchodzi w gre mozliwosc aby oni uwazali sie za zlodziei. Nawet gdy sad to
              wykaze "to sprawiedliwosc musi byc po ich stronie" (pierwsza poprawka Kargula,
              egzekwowana granatem).

              To, ze kler mnie nie okrada poprzez podatki i darowizny samorzadowe to mozesz
              Ty jedynie twierdzic. Co wiecej, wiem z praktyki, ze przedstawienie niezbitych
              dowodow nie zmieni tego co twierdzisz (pierwsza poprawka Kargula). Wiem wiec z
              praktyki, ze prawo Kalego dziala 100 procentowo. Do innych przypadkow odnosi
              sie to analogicznie. Ty nie masz mozliwosci udowodnic czegokolwiek, bo ja tez
              takiej mozliwosci nie mam.

              W szczegolnosci nie jest Ci dana mozliwosc udowodnienia, ze lichwa pobierana
              przez Zydow nie jest za wysoka. Oraz, ze nieruchomosci kupione od Zydow
              deportowanych do getta zakupione zostaly ponizej wartosci.

              Istota sprawy jest istnienie przeciwstawnych interesow. Interesow nie da sie
              zamienic na lubienie lub nielubienie. Zaprzestanie nazywania mnie
              antyklerykalem nie zwroci mi pieniedzy jakie w wyniku kradziezy utracilem. Moge
              ewentualnie nie kupowac zydowskich towarow. Gdy nie bede sie tym chwalil to
              nawet nie beda mnie nazywali antysemita.
    • leje-sie Ja tam Polakow lubie 11.01.05, 17:12
      Zydow tez lubie.

      Szwedow lubie. Przynajmniej tych z ktorymi sie obywam. O innych trudno mi cos
      powiedziec.

      Kilku Wegrow znam osobiscie. Owszem lubie.

      Nieco wyznawcow islamu. Sympatyczni goscie.

      Rosjan kilku w zyciu spotkalem. Bardzo milo wspominam.

      Raz w restauracji na dworcu glownym w Sztokholmie porozmawialem sobie z
      Laponczykiem. Fajny facet.

      Tomku, naprawde nie wiem o co Ci chodzi?
      • 100krotki Re: Ja tam Polakow lubie 11.01.05, 17:16
        leje-sie napisał:

        > Zydow tez lubie.
        >
        > Szwedow lubie. Przynajmniej tych z ktorymi sie obywam. O innych trudno mi cos
        > powiedziec.
        >
        > Kilku Wegrow znam osobiscie. Owszem lubie.
        >
        > Nieco wyznawcow islamu. Sympatyczni goscie.
        >
        > Rosjan kilku w zyciu spotkalem. Bardzo milo wspominam.
        >
        > Raz w restauracji na dworcu glownym w Sztokholmie porozmawialem sobie z
        > Laponczykiem. Fajny facet.
        >
        > Tomku, naprawde nie wiem o co Ci chodzi?

        nie wiez, czy udajesz, że nie wiesz?
        wszystkich Polaków lubisz?
        a na podstawie znajomości jednego Lapończyka to opiniujesz o wszystkich
        Lapończykach?
        a tak na marginesie
        gdzie leży państwo Lapończyków?
        • leje-sie Siebie tez dosyc lubie. 11.01.05, 17:20
          Danusiu

          Nigdzie nie dalem Wielkiego Kwantyfikatora.

          > a na podstawie znajomości jednego Lapończyka to opiniujesz o wszystkich
          > Lapończykach?
        • Gość: AndrzejG Re: Ja tam Polakow lubie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 17:20
          przeciez dobrze napisał
          tomek załozył,ze nas Polaków nie lubią
          czyli w domysle wszystkich
          a tu patrz,są wyjątki

          dodam jeszcze,że Hiszpanie i Grecy też niektórych Polaków lubią
          czyli teoria Tomka wali się

          A.
      • negevmc Re: Ja tam Polakow lubie 11.01.05, 17:23
        leje-sie napisał:

        > Tomku, naprawde nie wiem o co Ci chodzi?

        Prawdopodobnie o to, ze oskarzony jest niewinny dopoki nie udowodni mu sie winy.
        Widzisz, Twoje przyklady dowiodly, ze tez dzialasz wg tej zasady.
        Nie wspomniales o Hindusach np. a wiec lubisz ich czy nie ?
        Nie wiesz prawda ?
        Ale Laponczykow lubisz bo spotkales jednego fajnego. A gdyby on nie byl fajny
        tylko jakis wredny typ to bys ich nie lubil ?
        • leje-sie Jakos malo w zyciu wrednych typow spotkalem. 11.01.05, 17:30
          Przynajmniej zanim zaczalem odwiedzac FA.

          Ale kto by sie wrednymi typami za bardzo przejmowal?

          > Ale Laponczykow lubisz bo spotkales jednego fajnego. A gdyby on nie byl fajny
          > tylko jakis wredny typ to bys ich nie lubil ?


          Zapomnialem wspomniec o znajomym Sikhu. Ze stalowa bransoleta, turbanem i
          kindzalem. Moze biegac za Hindusa?

          > Nie wspomniales o Hindusach np. a wiec lubisz ich czy nie ?
          • negevmc Hola, Hola! 11.01.05, 17:42
            A co z Tuti he ?
            Chyba nie chcesz powiedziec, ze nienawidzisz tego biednego narodu ?
      • tomek.giebultowicz Re: Ja tam Polakow lubie 11.01.05, 18:00
        leje-sie napisał:


        > Tomku, naprawde nie wiem o co Ci chodzi?

        Przeczytaj jeszcze raz uważnie post otwierający wątek, proszę.
        • leje-sie Tomku, przeczytalem, 11.01.05, 18:05
          zrozumialem i wiem o co Ci chodzi.

          Odpowiedz byla nie dla Ciebie przeciez.

          Gdybym chcial ja jeszcze bardziej upublicznic napisalbym w naglowku: "Prywatnie
          do Tomka. Prosze nie zagladac"

          Skladam wszystko na karb tego, ze u Was tam skoro swit, a Ty byc moze jeszcze
          przed pierwsza poranna kawa.

          Ze tez musze byc taki explicite.
          • tomek.giebultowicz Z ta kawą trafiłes w dziesiatke! 11.01.05, 18:20
            Dziś musiałem odstawić córke do autobusu odchodzacego o 05:55, co wymagało
            wstania 0 5:00. Poźniej już nie udało mi się zasnąc. Więc zombie jestem dziś,
            fakt. Lepiej, jesli nie nie będę sie odzywał.

            Serdeczności, Tomek
            • Gość: oj lepiej Re: Z ta kawą trafiłes w dziesiatke! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 18:24
              Lepiej, jesli nie nie będę sie odzywał.
              >
              > Serdeczności, Tomek
    • tomek.giebultowicz 100!!! Reprymenda dla wątkowych chuliganów: 11.01.05, 20:13
      www.oregonstatephysics.net/reprymenda.mp3
      • 100krotki Re: 100!!! Reprymenda dla wątkowych chuliganów: 11.01.05, 21:00
        Tomku
        a jakiego użyłeś "spowolniacza" do głosu?
        • tomek.giebultowicz Re: 100!!! Reprymenda dla wątkowych chuliganów: 11.01.05, 21:11
          Ja tak wolno mówię po prostu...
    • Gość: . Znasz różnice miedzy "not like" a "dislike" IP: 216.127.82.* 11.01.05, 20:41
      Żydzi spotykają sie wszędzie z niechęcią, a Polacy najwyżej nie spotykają życzliwości.
      • Gość: patolog Re: Znasz różnice miedzy "not like" a "dislike" IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 11.01.05, 21:00
        Natomiast prawdziwi Polacy ( przynajmniej na tym forum) wykazuja tzw. mysli
        natretne, ktore sa objawami ciezkiego uszkodzenia mozgu. NIe moga sie od spraw
        zydowskich odczepic. Zypelnie jak papier toaletowy od tylka. To porownanie jest
        tym trafniejszse, ze u prawdziwych Polakow roznicy miedzy tylkiem i glowa w
        zasadzie niema.
        • Gość: . Re: Znasz różnice miedzy "not like" a "dislike" IP: 216.127.82.* 11.01.05, 21:29
          Co ty bełkoczesz?

          Giebułtowicz jest prawdziwym Zydem, wiec nic dziwnego, że mu sie wątek z Żydami zaczął.
          • Gość: Odpiernicz-sie-od- mego-nicka. IP: *.range81-157.btcentralplus.com 13.01.05, 20:03
            OK? Wystarczy wyjechac na urlop, a od razu swinie w szkode wlaza.
        • Gość: . To mi przypomina Polish joke: jak to Polakowi przy IP: *.range81-157.btcentralplus.com 13.01.05, 19:54
          operacji hemoroidow przypadkowo mozg wycieli. To tez wylacznie "brak
          zyczliwosci"? Hahaha! Jak to tam u was? Mamo, chwala nas - my ciebie, a ty nas?
      • Gość: Odpierniczsieod-. Re: Znasz różnice miedzy "not like" a "dislike" IP: *.range81-157.btcentralplus.com 13.01.05, 19:52
        Znam, jako native speaker. I watpie, ze Polish jokes zrodzil wylacznie brak
        zyczliwosci...
    • tomek.giebultowicz Chalercia jasna, ktuś mnie uprzedził z postem 137! 13.01.05, 20:11

    • Gość: wOOt Re: Żydów ponoć nikt nie lubi. A nas Polaków tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 23:16
      a co mnie to qrwa obchodzi czy mnie ktos lubi czy nie.....jebie mi to
    • Gość: goscjkl Re: Żydów ponoć nikt nie lubi. A nas Polaków tak IP: *.icpnet.pl 16.01.05, 17:43
      W.Sz.P. Tomku Giebultowiczu,
      w pańskim wystąpieniu brakuje logiki:

      1. > W otwartym niedawno wątku OSKARA niejaki Riddim Killer podnosi sprawę, że
      > przyczyna antysemityzmu tkwi być może w samych Zydach, bo ich de facto każda
      > nacja nie lubi:
      >
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html ?f=13&w=19261567&a=19266808
      > Jeżeli ktoś wygłasza taka opinię, to
      • tomek.giebultowicz Drogi JKL: 16.01.05, 20:39
        Pan może jest nowy na Forum. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że ja sie
        specjalizue w ironizowaniu i moją ulubioną "niszą ekologiczną" jest loża
        szydercy. Prosze wiec na post otwierający ten wątek popatrzeć "accordingly", że
        tak z rosyjska sie wyrażę.
        • rycho7 jakosc Ceesowego szyderstwa 18.01.05, 09:25
          tomek.giebultowicz napisał:

          > moją ulubioną "niszą ekologiczną" jest loża szydercy.

          Pasuje akurat do rocznicy wyzwolenia przyklad jak oceniam poziom szyderstwa
          Tomusia. "Wiecie dlaczego Tomus nie lubi kawalow kpiacych z obozow
          koncentracyjnych? Bo jego dziadek tez zginal w obozie. Po pijaku spadl w
          wiezyczki strazniczej i zginal."
          • tomek.giebultowicz Słuchaj, co mam zrobic z tym e-mailem, który mi 18.01.05, 10:49
            przysłałeś? Ja nie za bardzo zrozumiałam. Mam to opublikowac w moim portalu?
            Proszę o instrukcje (serwer akurat nieczynny z powodu jakiegos "upgrading", wiec
            tak od razu nie zrobie, jeśli akurat o to chodzi).

            Bylem na nartach, dopiero dzis ten e-mail znalazlem.
            • rycho7 Rob co chcesz 18.01.05, 19:41
              tomek.giebultowicz napisał:

              > Bylem na nartach, dopiero dzis ten e-mail znalazlem.

              Po obserwacji Twej aktywnosci na forum mam inne zdanie. Wyrobilem sobie o Tobie
              opinie taka, ze az trudno mi ja publicznie wyartykuowac. Rob co chcesz. To i
              tak bedzie lepiej niz gdybym sie wypowiadal.
              • rycho7 przeczytal? 19.01.05, 09:37
                Czy tez bedzie w nieskonczonosc powtarzal pytanie?
          • rycho7 pare slow wyjasnienia 18.01.05, 19:51
            rycho7 napisał:

            > Po pijaku spadl w
            > wiezyczki strazniczej i zginal."

            Ten kawal jest do kitu po polsku. Caly smaczek ma opowiadany po niemiecku. Nie
            slyszalem go jeszcze w towarzystwie Austriakow. No bo oczywiscie jest
            antyaustriacki.

            Do Tomusia pasuje jedynie na sile. Galicja byla terenem zsylki dla oficerow.
            Brod, bloto, brak wina i porzadnych burd.li. Sybir to byl raj w porownaniu z
            Galicja. Na Syberii normalni ludzie robili fortuny.
    • paganinni Lubia Polakow, lubia 17.01.05, 17:20
      Troche podrozuje po swiecie i nigdzie nie spotkalem sie z przejawami
      nielubienia.Tylko w USA obserwowalem zydowskie nagonki i publiczne plucie na
      Polakow w mediach. Tylko Zydzi nie lubia POlakow, wszyscy inni sa neutralni,
      lub traktuja naz z sympatia.Zadziwiaja glosy niektorych osob na tym forum,
      probujach udowodnic,ze nie ma czegos takiego jak polski narod,ze narod to
      sztuczny wymysl XIX w. Wspomnijcie jednak slowa Reya -"A niechaj narodowie wszy
      postronni znaja,ze POlacy nie gesi i swoj zezyk maja". Coraz bardziej oczywiste
      jest,ze rozne grupy interesow probuja Polakom wmowic, ze nie maja swego narodu.
      Istnieje tylko jeden narod - wybrany -reszta to bezimnienne masy. To pierwszy
      krok, zeby potem Polakow wypedzic z ich wlasnego kraju.Jakos nie smieliby tego
      wmawiac Francuzom, Szwedom, lub Anglikom.
      • Gość: # Właśnie./nt IP: *.finemedia.pl 19.01.05, 14:13
      • rycho7 szowinisci szczuja 19.01.05, 16:58
        paganinni napisał:

        > Zadziwiaja glosy niektorych osob na tym forum,
        > probujach udowodnic,ze nie ma czegos takiego jak polski narod

        Ciekawe, jeszcze takich "niektorych osob na tym forum" nie spotkalem. Masz
        jakies dowody na istnienie takowych? Czy to jedynie figura retoryczna?

        > ze narod to sztuczny wymysl XIX w.

        Otoz narod pojmowany tak jak wspolczesnie jest wymyslem Rewolucji Francuskiej i
        XIX wieku. Nie ryzykowalbym okreslenia, ze sztuczny wymysl ale dosc mlody.
        Wczesniej narodem co najwyzej okreslano "panow szlachte". A ci wspolczesnego
        narodu nijak nie tworzyli. Reszta talatajstwa to byli poddani. I nie mialo
        znaczenia czy mowili po polsku, rusku, jidisz, niemiecku czy czesku.

        > Wspomnijcie jednak slowa Reya -"A niechaj narodowie wszy
        > postronni znaja,ze POlacy nie gesi i swoj zezyk maja".

        Rey pisal o tych, ktorym w tamtych czasach bylo dana mozliwosc "znania". Czyli
        o "narodach" szlacheckich. Plebs nie mial prawa ruszac sie dalej niz na 2-3 dni
        piechota od swej wsi. Trzeba bylo na czas wrocic na odrabianie panszczyzny.
        Narodowie wszy postronni nie mieli okazji zapoznac sie z mowa plebsu. Plebs byl
        niepismienny a Rey pisal o jezyku pisanym.

        > Coraz bardziej oczywiste
        > jest,ze rozne grupy interesow probuja Polakom wmowic, ze nie maja swego
        > narodu.

        Obawiam sie, ze mylisz i to nawet celowo sprawy. Polakom trzeba wmawiac, ze nie
        wyjada dobrze na szowinizmie i ksenofobii. Regionalizm jak najbardziej zwiazany
        z eksponowaniem wlasnych narodowych zdobyczy jest w modzie i szalenie sie
        oplaca. Jako eurosceptyk nie musisz sie martwic. Znaja Was i rurociag wybuduja
        po dnie Baltyku. Nieprzewidywalnych durniow lepiej omijac z daleka. Bedzie
        bezpieczniej. A ze durnie nie zarobia to ich problem.

        > Istnieje tylko jeden narod - wybrany -reszta to bezimnienne masy.

        Paranoje proponuje leczyc. Sadze, ze jednak i Niemcy i Rosjanie potrafia dobrze
        dbac o swoje narodowe interesy. Lacznie ze skutecznym zmniejszaniem ilosciowym
        narodu wybranego. Jest czego sie uczyc. Lacznie z umiejetnoscia omijania raf.

        > To pierwszy
        > krok, zeby potem Polakow wypedzic z ich wlasnego kraju.

        Pielegniarki zostaly jako pierwsze przekonane aby dac sie wypedzic. Ciekawe czy
        uzgadnialiscie motywacje. Sadze, ze Twoje urojenia zdziwilyby je i ubawily.

        > Jakos nie smieliby tego
        > wmawiac Francuzom, Szwedom, lub Anglikom.

        Oni maja dosc przyjezdnych do wykonywania brudnej roboty. Spalic jakas synagoge
        w imieniu Allacha ale za miejscowe pieniadze. W kraju szowinistow nie ma ludzi
        do brudnej roboty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja