Gość: zib
IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl
11.01.05, 11:25
Kazdy termin inny niż "jutro" jest terminem zbyt póznym,nawet "jutro" jest
dla nowych wyborów spóznione o conajmniej 1,5 roku.
Ciekawe tylko jak(poza pustymi deklaracjami)cimoszko zamierza doprowadzić do
odbycia się wyborów wcześniej niż w ostatnim konstytucyjnym
terminie,niemożliwe zapewne okaże się przekonanie do tej "koncepcji"
własnego "zaplecza", a poważnie to raczej informacja z cyklu "jedna baba
drugiej babie".