a co to za różnica czy Maria była dziewicą?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 22:28
nie rozumiem dlaczego kk przywiązuje do tego taką dogmatyczna i kluczową
wręcz wagę? przecież to nie jest specjalnie istotne. ważne że urodziła
Jezusa. kk ma jakiś problem z seksem chyba, jeśli jest to dla niego jedna z
ważniejszych kwestii. bez sensu.
    • hata_mari Re: a co to za różnica czy Maria była dziewicą? 16.01.05, 22:30
      W kk wiele rzeczy jest bez sensu... wystarczy tylko pomyśleć, ale na myślenie kk ma dogmaty
    • Gość: demaskator [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 22:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tomek.giebultowicz Re: a co to za różnica czy Maria była dziewicą? 16.01.05, 23:01
      Równiez i sama Maria została niepokalanie poczęta, o ile ja dobrze pamietam (nie
      poczecie, tylko to, czego mnie uczono).

      Podniesiona przez Ciebie kwestia to jedna z wiekszych kwestii spornych miedzy
      róznymi kościołami chrześcijańskimi. Protestanci nie przywiązują do sprawy
      dziewictwa Marii większej wagi. Katolicy bardzo wielka wagę. Żeby byc "dobrym
      katolikiem", trzeba przyjąc ten poglad.

      Dlatego ja często, jak przedstawiam się, że jestem rzymskim katolikiem - to
      dodaję, że chyba jednak dobrym katolikiem nie jestem. Czasem nawet mówię, że
      jestem "złym katolikiem". Ja jakos nie mogłem sie nigdy zmusic do tego, by ten
      problem wydawał mi sie istotny.

      Tu wyłazi, niestety, ta sprzecznośc, z która kościoły kiepsko sobie radzą i
      musza stosowac krętactwo. Z jednej strony, sex jest grzeszny. Jesli mówimy, ze
      tamto poczecie było niepokalanee, to logicznie biorąc, inne są "pokalane". Czyli
      poczynając potomstwo, kalamy się! Z drugiej - bez sexu trzódka wiernych by
      szybko znikla. Ani zatem namawiac do seksu nie mozna, ani zabraniac... Wszelkie
      zalecenia w tej sprawie są nader pokrętne.


      • biedronka24 Bzdury opowiadasz 17.01.05, 11:36
        i tyle. Nie moge sie oprzec przekonaniu tomeczku, ze twoje spojrzenie na
        katolicyzm jest obciazone spojrzeniem judaistycznym - przynajmniej jak wynika z
        tego o Judaizmie co pisane jest np tu na forum.

        Jezeli powiesz o swiadomosci nieuchronnosci kary, o konsekwencjach - jak np
        nielatwemu przechodzeniu przez ´ucho igielne´ to tak- to jest katolicyzm.
        Ale nie wypowiadaj sie jak ekspert w imieniu wszystkich katolikow bo piszesz
        bzdury.
        Moge wierzyc w to kim jestes. Ale z tego co piszesz wynika ze wyjechales,
        opusciles szkole duzo przedtem, gdy nabrala ona tego znaczenia, ktorym sie
        szczycila, gdy ja do niej uczeszczalam. Psor mogl byc zadowolony z twoich
        osiagniec olimpijskich. Nie zapomnij jednak, ze olimpijczykow mial wielu, a za
        moich czasow mial tez doswiadczenie dojrzalego czlowieka a nie
        trzydziesto-parolatka.
        Pokretne to sa twoje brednie. ´Seks´ to papierowe, swietolaskie okreslenie jest
        grzeszny. Bo splaszcza to co jest umotywowanym biologicznie erotyzmem. To co
        laczy dwoje ludzi na wiele lat na plaszczyznie hormonalnej, racjonalnej i
        mistycznej i daje szanse budowania radosci z siebie i wlasnego potomstwa,
        zaskakujaco dlugo niezaleznie od przemijajacego czasu nie jest w zaden sposob
        przez religie katolicka potepiane.
        Ale ja ci wykladow z czegos czego cie staruszku nie nauczono nie zrobie.
        To sa podstawy wychowania. Ty sobie je buduj opowiesciami o Aleksandrze
        przerobionymi na modle swietolaska. Dzis promocja homoseksualizmu przybiera
        osobliwe formy. Wiesz co? Nawet bystry homoseksualista wie, ze jego kamraci
        sprawdzaja sie czesciej w sztuce ale niezbyt czesto jako wybitni stratedzy
        wojskowi i politycy wink
      • Gość: chrześcijanka Re: a co to za różnica czy Maria była dziewicą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 11:43
        protestanci przywiązują wagę do tego co mówi Pismo Święte. A mówi, że Maria
        była dziewicą jak urodziła Jezusa. Natomiast nie słyszałam, żeby ktoś wspominał
        o jej "wiecznym dziewictwie".
        Myślę, że chrześcijanie wogóle nie powinni się sprzeczać. Jak się kłucą to jacy
        z nich chrześcijanie?
        • kotek.filemon Re: a co to za różnica czy Maria była dziewicą? 17.01.05, 11:48
          > o jej "wiecznym dziewictwie".

          Ja przepraszam że zjadę w stronę anatomiczną, ale "wieczne dziewictwo" jest
          trochę niemożliwe technicznie, jeśli się urodziło syna.
          • Gość: chrześcijanka Re: a co to za różnica czy Maria była dziewicą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 11:49
            no przecież właśnie to powiedziałam
          • biedronka24 Drogi ginekologu 17.01.05, 11:54
            wybranstwo narodowe - jest tez troche niemozliwe. Wyzwolenstwo swiata- tez nie.
            A pomimo tego sa tacy mieniacy sie inteligentnymi, ktorzy takie bajeczki
            rozpowszechniaja.
            Moze zajeli by sie gotowaniem zupy marchewkowej. Z pewnoscia lepiej by na tym
            wyszli, nizli w mieszaniu w czyichs religiach. Bo o ile mi wiadomo to ci dla
            ktorych to jest faktycznie wartosc, maja takowe ´krzysiowe´ przemyslenia w
            glebokim powazaniu.
            To sa problemy i rozwazania kazdego i indywidualne, a nie do roztrzasania na
            forumach ´europejskich´ wink.
            I tym radosnym akcentem mam nadzieje zakonczyc te meke uswiadamiania wyznawcow
            kultury swietolasko zalosnej (bo nawet nie prymitywnej- to byloby zbyt wiele).
            • kotek.filemon droga biedronko 17.01.05, 12:10
              Jako że Twoja argumentacja ogranicza się do wymyślania rozmówcom od prymitywów,
              pora ją szczęśliwie zakończyć, ku obopólnej radości. Zdumiewa mnie tylko to, że
              kościół katolicki posiada monopol na wiedzę o upodobaniach seksualnych władców
              Macedonii. To nie powinno porządnego katolika obchodzić, prawda?

              To do zobaczenia, idę sobie nagotować zupy marchewkowej.
              • biedronka24 NO coz ci ktorzy maja monopol na te wiedze 17.01.05, 12:18
                rowniez w zakresie np terminu wynalezienia aluminium, uwazaja ze wszyscy ich
                rozmowcy to katolicy. A tu nic z tych rzeczy. Nie wypowiadam sie w imieniu
                Kosciola. Moge zaledwie sadzic cos na temat ludzi, ktorych znam.
                A co mozna sadzic o tego typu produkcji, a zwlaszcza o braku krytyki to tez
                pozwol mi wasc- bede uwazac sama. Jakos mi w tym owi straszliwi katolicy jak ich
                tu malujecie nie przeszkodzili, choc w moim zyciu, i obok mnie niejednokrotnie
                sie przewijali.
                Co zas powinno obchodzic katolika to nie wiem. Czyzby agresywni ateisci wiedzieli?
                To dopiero ciekawostka. Ale nic nowego zgodnie z ideologia swietolaska....
                • kotek.filemon Re: NO coz ci ktorzy maja monopol na te wiedze 17.01.05, 12:24
                  Ależ Ty masz bujną fantazję! Chciałem skończyć ale nie mogę się powstrzymać.

                  1) Czy ja kiedykolwiek stwierdziłem, że Aleksander to dobry film? Nie, to
                  straszliwa szmira, godnie krocząca śladem Gladiatora. To, czego się uczepiłaś
                  (aluminiowe guziki, etc.) zupełnie mnie nie interesuje. Ja odniosłem się tylko
                  do Twojego rewizjonizmu historycznego w zakresie upodobań seksualnych
                  Aleksandra. W dodatku nie na płaszczyźnie miernego filmu tylko faktów.
                  Wspomniałem też, że sposób przedstawienia tego w filmie jest żenujący. No to o
                  co Ci jeszcze chodzi? Kijem Wisłę zawracasz?

                  2) Dziękuję za nazwanie mnie agresywnym ateistą. Tego jeszcze w życiu nie
                  doświadczyłem. Do Twojej osobistej wiadomości - wierzę w Boga, ale zauważ, że
                  to nie było tematem dyskusji.
                  • biedronka24 W osobliwy sposob wierzysz 17.01.05, 12:34
                    wyobraz sobie. Bo ja znam wiele osob wierzacych ale jakos te osoby swoich
                    watpliwosci i problemow nie zawlekaja do smietnika internetowego.
                    Ekshibicjonistow tez nie nazywa sie u nas ludzmi wierzacymi. Chyba musimy byc
                    straszliwie zacofani.
                    To w koncu nie u nas prezentuje sie kucyki dzieciom na swieta religijne. U nas
                    prawdziwie wierzacy ludzie biora skromne sluby koscielne, a komunie ubrani w
                    skromne drewniane krzyze.
                    Nie definiuj sobie rewizjonizmem czegos co jest logicznym stwierdzeniem faktu ze
                    ktos targany choroba maniakalna i niezrownowazony psychicznie nie mogl byc tym
                    samym Aleksandrem opisywanym przez roznych Homerow. I kropa. Zdaje sie ze to nie
                    pryzmat katolikow na tym ciazy a zrodel historycznych i te najbardziej niektorym
                    przeszkadzaja. Tak z tego wynika panie kucharzu od marchewki.
                    • kotek.filemon Re: W osobliwy sposob wierzysz 17.01.05, 12:38
                      biedronka24 napisała:

                      > wyobraz sobie. Bo ja znam wiele osob wierzacych ale jakos te osoby swoich
                      > watpliwosci i problemow nie zawlekaja do smietnika internetowego.
                      > Ekshibicjonistow tez nie nazywa sie u nas ludzmi wierzacymi. Chyba musimy byc
                      > straszliwie zacofani.

                      Póki co nie masz monopolu na wiarę. Na szczęście...

                      > ktos targany choroba maniakalna i niezrownowazony psychicznie nie mogl byc tym
                      > samym Aleksandrem opisywanym przez roznych Homerow.

                      Rany, Ty chyba po prostu nie rozumiesz po polsku. Przecież pisałem jak wół:
                      "sposób przedstawienia tego w filmie jest żenujący". Też ubodło mnie mocno, że
                      król Macedonii ma fochy jak artystyczna ciota, a jego przyjaciel i kochanek
                      przypomina drag-queen. Dlatego mówiłem, że czym innym fakt homo(czy też bi)
                      seksualizmu Aleksandra, a czym innym ohydne wypaczenie tegoż w filmie.
                      • biedronka24 Monopolu nie mam 17.01.05, 12:42
                        moge tylko na wlasne potrzeby i swoich dzieci uwazac co jest bardziej wartosciowe.

                        Obawiam sie wiec ze wartosci wiary tak czy siak docieraja do mniejszej
                        spolecznosci anizeli wymiar owych marnych produkcji, co do ktorych zgadzamy sie
                        ze sa marne. Moze wlasnie dlatego ze biora sie za wywlekanie spraw prywatnych i
                        osobistych jakimi jest np czyjas wiara na takie miejsca, jakimi sa kina i forumy?
                        Nie myslales o tym?
                        A teraz przestraszam sie waszego bohatera i guru- olcia- i sobie ide.
                        Pa.
                        • Gość: chrześcijanka grochem o ścianę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 15:02
                          A ja myślałam, że to tylko mnie się zdarza rozmawiać na tematy wiary jak głuchy
                          ze ślepym. A tu proszę, inni też tak robią.
                          Byłoby to nawet śmieszne, gdyby nie tragiczne. No bo jak się porozumieć?
                        • Gość: ewa8 Re: Monopolu nie mam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 15:54
                          biedronka24 napisała:

                          > Moze wlasnie dlatego ze biora sie za wywlekanie spraw prywatnych i
                          > osobistych jakimi jest np czyjas wiara na takie miejsca, jakimi sa kina i
                          forum

                          Rzeczywistość jest niestety odmienna od tak pojmowanego wyobrażenia.
                          Gdyby religia była sprawa prywatną nikt na forum zapewne by jej nie wywlekał.
                          Cały problem polega na tym, że zawsze była sprawą jak najbardziej publiczną, a
                          ostatnio stała się wręcz urzędową.Wdziera się w każdą dziedzinę naszego życia,
                          bez względu na to, czy sobie tego życzymy, czy też nie.
                          Nieznośne, katolickie moralizatorstwo na dobre już zadomowiło się w polityce.
                          Na razie jest śmieszne, ale za chwilę może być groźne.
                          A więc bardzo dobrze, że takie sprawy ,,wywleka się'' na forum.
        • biedronka24 Kloca sie na tym ´swiatowym´ forum 17.01.05, 12:00
          bo w zyciu i na swiecie sie nie kloca.
          Ot i problem z glowy. Najprosciej zajrzec do szkol.
          Ja bym sie martwila o tych co wierza ze wszyscy potezni wladcy starozytni byli
          biseksualistami, albo znerwicowanymi homoseksualistami. Do tego to trzeba miec
          naprawde niezle zachwiana wyobraznie i wiedze o swiecie. Obawiam sie ze u calych
          milionow katolikow na calym swiecie nie doszlo do takiego wypaczenia wyobrazni
          do jakiego musialo dojsc wskutek pokazywania takich mitow.
          Ze tez wypolerowane puklerze oraz aluminium a takze laczenie skory na cwieki
          tych milionow w kinach juz nie razi wink
      • Gość: Krzys52 To zupelnie tak jak z ta Marysia, Tomku :O)) IP: *.proxy.aol.com 18.01.05, 07:02
        Chlopaki zawsze potrafili podpuscic ja by pokazala czy jest dziewica, a
        dziewcze mlode bylo, oraz bardzo ufne. No wiec pokazywala z wielka ochota bo
        wielka altruistka byla, pomimo tak mlodego wieku.
        Przypuszczalnie z tego wlasnie powodu, zaslynela w okolicy jako Matka Boska, bo
        co jakas sasiadka przypadkiem przechodzila w poblizu miejsca prezentacji
        dziewictwa Marysi, to zaraz bylo slychac okrzyk: "o matko boska!".
        I tak juz jej zostalo...
      • janek.janek99 Re: a co to za różnica czy Maria była dziewicą? 18.01.05, 14:50
        To smutne czytać takie słowa. Cóż, ani historia, której można się uczyć jeśli
        się umie czytać, ani logika, którą można studiować w domu, ani żadna inna
        nauka, ani wreszcie Pismo Święte, czy Katechizm Kościoła Katolickiego nie
        zawierają treści, które cytujesz. Po co więc to robisz?
    • Gość: Krzys52 To proste. Jeśli była dziewicą to miała błonę dzie IP: *.proxy.aol.com 17.01.05, 01:16
      dziewicza, a jesli nie byla dziewica to blony dziewiczej juz nie miala. surprised))
      Czy wam takze wstawili Katecheze kosztem Nauki o Czlowieku?
      • biedronka24 Czy wam takze wstawili Aleksandra 17.01.05, 11:37
        kosztem nauki o historii i zaleznosciach spolecznych wink?
        • kotek.filemon Re: Czy wam takze wstawili Aleksandra 17.01.05, 11:40
          A coś Ty się tak tego Aleksandra uczepiła? Miał kochanka? Miał! Czy było to
          wówczas powszechne? Dosyć, ale często patrzymy na to przez pryzmat naszej
          własnej kultury, gdy chodziło o coś zupełnie innego. Dlatego nie przeszkadza
          mi, że został przedstawiony jako biseksualny, tylko to, że jednocześnie
          współczesna interpretacja tego faktu zrobiła z macedońskiego wodza sprzedajną
          ciotę sad
          • biedronka24 Uczepilam sie paradoksu niezrownowazonego 17.01.05, 11:50
            psychicznie w dodatku targanego roznymi ´napadami´ maniakalnymi jako tego ktory
            jak wynika z historii jednak niewatpliwie nie byl czlowiekiem przecietnym.
            Uczepilam sie niewiedzy historycznej i pustego kitu. Kochanek wazniejszy od tego
            jak patrzy na Hindukusz mieszkaniec cieplych pagorkow (jak stary gorol niemalze,
            jak inni patrza na dzikie rzadkie zwierzeta - i takie tam)? Guzik mnie ten
            kochanek obchodzi.
            A to- czy wtedy bylo zadkie czy czeste- to inna sprawa. Eunuch w haremie to o
            ile mi wiadomo byl po to, by nie dodawal swoich genow do haremu wladcy, a nie po
            to by mu dostarczac ´wyrafinowanych´ rozkoszy.
            Wlasnie o te ´wyobraznie´ w patrzeniu mi chodzi. Juz sie Sapkowski z tego nie
            raz smial...
            • habitus Re: Uczepilam sie paradoksu niezrownowazonego 18.01.05, 23:19

              Nie powinnaś oglądać takich ohydnych filmów. Nasuwają ci się po nich nieczyste
              myśli... A to grzech. Musisz wyłupić sobie grzeszne oczy.
      • kotek.filemon Re: To proste. Jeśli była dziewicą to miała błonę 17.01.05, 11:47
        No niemożliwe, muszę się zgodzić z Krzysiem! Anantomia jest tutaj nieubłagana,
        więc post Krzysia jest absolutnie słuszny. Swoją drogą KK fetyszyzuje do imentu
        znaczenie dziewictwa oraz niepokalanego poczęcia matki Jezusa.
        Zresztą całkiem sporo ginekologów spotyka się z przypadkami "niepokalanego
        poczęcia" wink Trochę to tylko inaczej wygląda...
    • Gość: ABACAB Bardzo istotna IP: 193.111.166.* 17.01.05, 11:23
      Gdyby miała nie być to powstałyby watpliwości kto był ojcem...
    • Gość: chrzescijanka Re: a co to za różnica czy Maria była dziewicą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 12:02
      wiesz, abstrahując od kościoła kk, bo niewiele o nim tak na prawdę wiem, to
      kwestia niepokalanego poczęcia jest dość istotna. Jezus był synem Boga. Gdyby
      fizycznie począł go mężczyzna byłoby trudno wytłumaczyć wszem i wobec, że to
      syn Boga. Zresztą i tak nie było łatwo. Często oceniamy rzeczy z perspektywy
      naszych czasów. Ale życie Marii lub Miriam jak kto woli, było w
      niebezpieczeństwie. Zajście w ciąże poza małżeństwem oznaczało ukamionowanie.
      Pomijając wszystko był to ogólny wstyd, bo Józef jeszcze nie zamieszkał z
      Marią. Tamte zwyczaje były troszkę inne. Najpierw brano ślub, ale dopiero po
      jakimś czasie para zamieszkiwała razem. Po ludzku, ta sytuacja była tragiczna.

      Ale Maria uwierzyła Bogu. Nie zginęła tragicznie, a Jezus wyrastał jako syn
      Józefa.

      Wszystko tak poza tym jest kwestią wiary.
      • biedronka24 ukamionowanie 17.01.05, 12:12
        ale przynajmniej nie przyczepiano im aluminowych nitow, a drugie szeregi armii
        nie nosily lapci z supermarkietu ......
        I nie spogladaly na Hindukusz okiem znawcy jesli nie wysciubily nosa dalej niz
        ich dobrze zengraisowana polanka. Ble, ble, ble.
        • Gość: 555 Re: ukamionowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 12:22
          kiedy cie tak czytam biedronko, to zastanawiam sie czy przypadkiem nie cierpisz
          na rozdwojenie jazni. przeczytaj sobie spokojnie swoje wypociny, a zauwazysz,
          ze w tym potoku slow nie ma tresci.twoje pozbawione sensu dywagacje po prostu
          zasmiecaja to forum.moze gotowanie lepiej ci idzie...bo wiesz mozna ugotowac
          zupe i nikt nie zgadnie z czego ona jest.
          • biedronka24 Za to o waszej tu zupie 17.01.05, 12:28
            malo kto nie wie- z czego ona jest. To niestety kwestia tego braku wyobrazni i
            niedoceniania, na ktore jakos na tym forum wielu cierpi.
            Zastanow sie kto bardziej zasmieca.
            Ze smietnika jakim jest internet robicie miejsce dla swoich wywodow na temat
            religii.
            Idzcie sobie z tym gdzie chcecie. Kto powiedzial, ze takich tu chce ktos czytac?
            To wszystko widac jak na dloni. Wystarczy jeden wzglednie nowy hollywoodzki film
            zobaczyc, aby miec jasnosc sytuacji...
            Macie problemy seksualne? Psychologiczne? Idzcie sobie z tym do lekarzy?
            Potrzebujecie potwierdzenia dla swoich tez? Szukajcie go wsrod zywych ludzi..
            Smieja sie z podobnych rzeczy. Tylko oglupianie i upadek kultury to nic
            smiesznego. To zawsze latwiej, niz pokazac innym cos wartosciowego.
            Co zas sie tyczy seksu, to potrafi kazdy co bystrzejszy zwierzaczek. Instrukcji
            do tego nie potrzebuje. Ani programow politycznych- zapewniam.
            • Gość: olo Re: Za to o waszej tu zupie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 12:38
              A moze lepiej ty sobie stad pojdz, bo rzygac sie chce od takiego bredzenia.
              • biedronka24 Co ty umiesz najlepiej to wielu juz wie 17.01.05, 12:40
                od dawna.
                A pojde sobie, pojde.
                I bynajmniej w niczym ci to nie pomoze. Bredziu.
                • Gość: olo Z bozią dobra kobieto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:54
                  I niech Cie sw ojciec Tadeusz prowadzi...
                  • biedronka24 Dobrze ze w cos wierzysz Olciu zlotko 17.01.05, 16:07
                    niechze i ciebie jakas wielka prezerwatywa prowadzi. Niechze ci przyswieca. Albo
                    lewatywa (to chyba to co ty wolisz - prawda? Jesli dobrze pamietam twoje
                    upodobania)
                    Nie bede cie sprowadzac na droge herezji, ale conieco cie ponioslo w tej
                    glebokiej wierze- hi, hi,
                    Jesli ci to pomoze przetrwac porazke - to tak - wierz gleboko ze jestem
                    wyznawczynia Rydzyka... Widzisz tylko - ty sam uosabiasz najgorsze rzeczy
                    ktorych sie obawiasz...
                    Tak jestem twoim rydzykowym szatanem- ha, ha, ha..
                    Eh. Ale nuda
                    I biedaczysko tylokrotnie pod jednym watkiem dla poparcia tej swojej idiotycznej
                    walki z wiatrakami podpisywac sie musi....

                    Alez Olciu. Mnie twoje upodobania nie raza. Mnie razi ekshibicjonizm- bo szkodzi
                    innym ludziom i brak szacunku dla innych. Ja ciebie rozumiec nie musze. Nie
                    musze nawet chciec wiedziec jak to jest gdy pan przytula pana.
                    Dla wielu mezczyzn nawet czopki sa obrzydliwe. Daruj sobie i innym. Zachowaj
                    swoja intymnosc dla siebie.
                    Wiara i jej dogmaty to nawet wiecej niz ta intymnosc- a ty po to siegasz?
                    Fu- tylko tyle moge powiedziec. Bo fu mowie do wszystkich, ktorzy nie szanuja z
                    gruntu innych ludzi...
                    • biedronka24 Zaden wierzacy katolik tu nie napisal jeszcze 17.01.05, 16:17
                      i watpie by sie chcial dolaczyc. Mozecie sobie zmieniac nicki, pacynkowac i
                      bardzo sie wysilac.
                      Katolikom nie zalezy na przekonywaniu innych na sile- tak jak wam. To jest ta
                      kluczowa roznica. Ja cos moge powiedziec jako ze spora czesc zycia obracalam sie
                      wsrod osob wierzacych i moi przyjaciele sa takowymi.
                      Zaden kombinacje i wypociny nic tu nie zmienia. Ja przynajmniej umiem sie
                      przyznac ze wielu rzeczy nie rozumiem, ale nigdy nie zabralabym sie za proby
                      ´rozpracowywania´ tego co nierozumiem, majac tak cienkie podstawy jak tutejsi
                      ´rozmowcy´.
                      No ale sa tacy co to sie czuja powolani do takowego nauczania to coz- przychodzi
                      mi z pokora - uchylic pola do popisu....
                      i przestrzeni zyciowej.
                      Ja wole faktyczne zycie. A jak ktos zajrzy mi do wychowywania moich dzieci to w
                      rzeczywistosci - tej realnej- spotka sie z moim politycznym butem. Albo
                      polityczna szpilka. Ot i tyle kariery Olcia bedzie.....
                      • biedronka24 nie napisal tez wierzacy prawoslawny 17.01.05, 16:27
                        ani nawet ewangelik.
                        Peknac ze smiechu mozna.
                        Ale panowie z powolania udzielili nam krotkiej lekcji religioznawstwa a la olo.
                        Hi, hi, hi....
                        • Gość: chrześcijanka a mnie nie zauważyłaś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 09:53
                          jestem głęboko wierzącą protestantką
                    • kotek.filemon Re: Dobrze ze w cos wierzysz Olciu zlotko 17.01.05, 16:39
                      Chciałem milczeć, ale się nie da. Kobieto, czy rozumiesz co pleciesz? Czy
                      czytasz to, co wstukujesz na klawiaturę czy jest to czysty strumień (nie)
                      świadomości? Sądzę, że to drugie, bo ten bełkot nie mógł przejść przez
                      jakikolwiek aparat logiczny.
                      • biedronka24 ´Aparat logiczny´ drogi kotku 17.01.05, 16:52
                        mam wystarczajaco dobry i sprawny by sie zdrowo usmiac z olcia...
                        Czego i tobie zycze. Bo tej umiejetnosci logicznej ci zabraklo....
            • kotek.filemon ??? 17.01.05, 12:40
              Nie, ja się poddaję...
    • oleg3 To kwestia podstawowa 17.01.05, 13:30
      Nie jestem ci ja żadnym teologiem-amatorem,a na naukę religii uczęszczałem za
      wczesnego Gierka. Zrobiłem więc bryka z www.czytanki.hox.pl/maryja.html


      =============================== ============================
      Niepokalanie poczęta
      Dogmat o Niepokalanym Poczęciu jest bodaj najgorzej rozumianym dogmatem
      Kościoła.
      Po pierwsze, gdy o niepokalanym poczęciu mowa, nadal wielu ludzi - nawet
      bierzmowanych katolików! - myśli, że chodzi tu o poczęcie samego Jezusa. Maryja
      poczęła Go z Ducha Świętego, więc to On najoczywiściej był "niepokalanie
      poczęty". W ich pojęciu dogmat ten stanowiłby zatem jedynie teologiczne, tzn.
      wyrażone dziwnymi słowami, potwierdzenie prostego ewangelicznego świadectwa o
      dziewictwie Maryi.
      Po drugie, rozmaici antychrześcijanie często przy tej okazji wydziwiają nad
      umniejszaniem zwykłego ludzkiego poczęcia, jakie podobno to dogmatyczne
      określenie wprowadza. Sami wprawdzie do poczęć specjalnego nabożeństwa nie
      mają, o czym świadczy choćby ich zazwyczaj lekkomyślny stosunek do aborcji, ale
      w tym wypadku zamieniają się niezwłocznie w troskliwych humanistów. Czemuż to -
      pytają - jakiekolwiek poczęcie miałoby być "pokalane"? Czy to aby nie jakaś
      obsesja seksualna? I zaraz leci stara śpiewka o katolickim bziku na
      punkcie "czystości", dziewictwa, celibatu etc. etc.
      Przy okazji dodają wspaniałomyślnie, że im absolutnie żadne "pokalanie" nie
      przeszkadza i wręcz pokochaliby Matkę Boską szczerą humanistyczną miłością,
      gdyby okazało się, iż jednak miała z Józefem kupę dzieci (to ci słynni bracia i
      siostry Jezusa z Ewangelii), choć za rodzinami wielodzietnymi też skądinąd nie
      przepadają.
      Tymczasem dogmat o Niepokalanym Poczęciu dotyczy wyłącznie samej Najświętszej
      Maryi Panny! Nie sugeruje on też żadną miarą, jakoby przyjemności płciowe były
      grzeszne, a rodzice Maryi poczęli Ją jakoś szczególnie pobożnie: bez
      nieuporządkowanych namiętności i lubieżnych poruszeń etc., czyli - na zimno.
      Inna sprawa to rojenia licznych teologów idących z "duchem czasu", który,
      owszem, bywał dla ludzkiej seksualności mocno nieprzychylny, oraz wpływ tzw.
      mentalności ludowej, nierzadko rozdartej między powszednim świntuszeniem i jego
      odświętnym religijnym sublimowaniem.
      Cóż zatem ciekawego ów dogmat głosi? Na przekór teologicznej wielomówności jest
      nadzwyczaj zwięzły:
      "Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia - mocą szczególnej
      łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa
      Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego - została zachowana nietknięta od
      wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego".
      Ale tu pojawia się od razu niebagatelne pytanie: jeśli "mocą szczególnej łaski"
      Maryja mogła stać się wolna od grzechu pierworodnego, to czemu i nie my? Po co
      ten cały Boży Teatr z narodzinami, cudami, ukrzyżowaniem i zmartwychwstaniem?
      Jeśli Bóg chciał z nas zetrzeć "zmazę grzechu pierworodnego", to widać mógł to
      uczynić łatwiej, niż dziecko wymazuje koślawą literę gumką: Maryja tego
      najlepszym dowodem. Sformułowanie dogmatu próbuje takie wątpliwości rozproszyć
      na dwa sposoby.
      Po pierwsze, przez określenie niepokalanego poczęcia mianem "przywileju".
      Przywilej to przywilej i nie ma o czym gadać. Jedni go otrzymują, a inni - nie.
      A dlaczego? Bóg jeden wie - i nie ma nad czym mędrkować. "Bo myśli moje nie są
      myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana" (Iz 55,8).
      Po drugie, przez wskazanie, że działo się to "mocą przewidzianych zasług Jezusa
      Chrystusa". Innymi słowy: wszechwiedzący Bóg z góry przewidział, że Chrystus
      wysłuży nam na krzyżu brzęczącą monetę zbawienia i dlatego wcześniej niejako
      udzielił Maryi kredytu pod zastaw cierpień Jej Syna. A co za tym idzie -
      również pod zastaw Jej własnych cierpień. W Ewangelii św. Łukasza najpierw mówi
      się o Maryi: "błogosławiona jesteś", a niedługo potem: "Twoją duszę miecz
      przeniknie".

      Zawsze Dziewica
      Dziewictwo Maryi to ulubiony temat drwin bezbożników, ale także sami wierni
      czasem czują się trochę zakłopotani jego nieustannym podkreślaniem. Bo gdybyż
      jeszcze szło wyłącznie o dziewiczość w chwili poczęcia Jezusa! Każdy przecież
      rozumie, że Bogu wręcz wypada narodzić się w sposób cudowny (choć bezbożnicy i
      tak zaraz dodają, że to cud banalny, dziewiczych matek w różnych mitach nie
      brakuje i nawet Budda, który wszak bogiem się nie ogłosił, też wedle legendy
      począł się i urodził inaczej niż zwykli ludzie). Ale Kościół stanowczo uczy, że
      Maryja jest aeiparthenos - "zawsze Dziewicą" (kan. 499 KKK), czyli była
      dziewicą przed narodzeniem Syna, przy narodzeniu i także po nim. Niestety,
      głębszy sens tej nauki dla wielu ludzi pozostaje niejasny, więc znów powracają
      podejrzenia o stare seksualne obsesje..
      Tymczasem św. Tomasz wskazuje, że od samego początku "grzech pierwszych
      rodziców przechodzi na potomstwo drogą dziedziczenia" ("Suma teologiczna", I-
      II, q. 81, a. 1Gdyby Maryja nie pozostała dziewicą, to choć sama, zgodnie z
      dogmatem, "została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu
      pierworodnego", uczestniczyłaby jednak (lub ryzykowała uczestniczenie) w jego
      przekazywaniu. Ponieważ zaś dobrowolne przekazywanie grzechu także jest
      grzechem, Niepokalane Poczęcie byłoby tylko chwilowym interludium w kołowrocie
      ludzkiej grzeszności.
      =============================== =================
      • Gość: chrześcijanka Biblijna wersja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:53
        O niepokalanym poczęciu (czyli zapłodnieniu Maryi) Biblia mówi jasno i
        wyraźnie. Cytaty przytaczali już moi poprzednicy. Niestety na tym informacja co
        do dziewictwa Maryi się kończy. W Biblii nie ma ani słowa o wiecznym
        dziewictwie. Jest to wymysł późniejszy. Szkoda tylko, że nie jest to jasno
        powiedziane co jest prawdą bibijną a co czyimś objawieniem. Objawienie może
        mieć każdy, tylko czy jest ono zawsze prawdziwe?
        • kotek.filemon Re: Biblijna wersja 17.01.05, 15:03
          > O niepokalanym poczęciu (czyli zapłodnieniu Maryi) Biblia mówi jasno...

          Ktoś chyba miesza pojęcia. Jak słusznie zauważył kolega niepokalane poczęcie to
          coś zupełnie, zupełnie innego i oznacza ni mniej ni więcej tylko to, że matka
          Jezusa była wolna od grzechu pierworodnego z łaski Boga. Ten dogmat jest
          faktycznie całkiem świeży i stricte rzymskokatolicki.
          Kwestia dziewictwa Marii w momencie przyjęcia słów anioła jest czymś zupełnie
          innym i faktycznie jest ugruntowana w Biblii ("Oto dziewica pocznie i porodzi
          syna"). Wieczne dziewictwo to jakiś późniejszy wynalazek, który chyba
          faktycznie daje się wytłumaczyć tylko wstrętem do seksu.
          • Gość: chrześcijanka Re: Biblijna wersja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 15:11
            nie wiem kto tu co miesza, ale Biblia mówi wyraźnie, że na ziemi był tylko
            jeden człowiek bez grzechy - Jezus. To wyklucza bezgrzeszność Maryi.
            Niepokalane poczęcie oznacza ni mniej ni więcej to, że nie było stosunku
            cielesnego. Jezus został poczęty w łonie kobiety przez Ducha Świętego. Pewnie,
            że była dziewicą (dziewictwo w tamtych czasach w kulturze żydowskiej nie było
            niczym dziwnym).
            I tyle wiemy z Biblii, a jak ktoś uważa, że ma prawo przemawiać w imieniu Boga
            i objawiać Jego prawdy, to już jego sprawa. Mnie Bóg nigdy nie objawił takich
            rzeczy.
      • rycho7 Re: To kwestia podstawowa 17.01.05, 15:08
        oleg3 napisał:

        > Nie jestem ci ja żadnym teologiem-amatorem,a na naukę religii uczęszczałem za
        > wczesnego Gierka. Zrobiłem więc bryka z www.czytanki.hox.pl/maryja.html
        >
        > =============================== ============================
        > Gdyby Maryja nie pozostała dziewicą, to choć sama, zgodnie z
        > dogmatem, "została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu
        > pierworodnego", uczestniczyłaby jednak (lub ryzykowała uczestniczenie) w jego
        > przekazywaniu. Ponieważ zaś dobrowolne przekazywanie grzechu także jest
        > grzechem, Niepokalane Poczęcie byłoby tylko chwilowym interludium w
        kołowrocie
        > ludzkiej grzeszności.

        Jako brykorob byc moze nie odpowiadasz za tresci i w ogole za nic.

        Nie sposob sie jednak powstrzymac od komentarzy. Czy aby moja zona nie
        uczestniczyla w grzechu przekazywania grzechu pierworodnego to powiniennem ja
        brac sila? Teolodzy niestety dali sie wciagnac w kolowrot bzdur budowanych na
        bzdurach.
        • oleg3 Re: To kwestia podstawowa 17.01.05, 15:17
          rycho7 napisał:
          >Jako brykorob byc moze nie odpowiadasz za tresci i w ogole za nic.

          Chciałem tylko nieśmiało wskazać co to jest "niepokalane poczęcie" według KK.
          Nie lubię niechlujstwa wink))
          • rycho7 Cytowanie jezuitow 17.01.05, 16:34
            oleg3 napisał:

            > Chciałem tylko nieśmiało wskazać co to jest "niepokalane poczęcie" według KK.
            > Nie lubię niechlujstwa wink))

            Cytowanie jezuitow nie jest koniecznie odpowiadaniem na pytania. Jezuici
            zazwyczaj dziela wlos na 50 kawalkow wzduz a odpowiedzi nie udzielaja.
    • Gość: baba bo wg k.k sex jest brudny ,nieczysty :))) IP: *.chello.pl 17.01.05, 14:02
      stąd "śluby czystości". oczywiście że kler ma fioła na punkcie sexu stąd i te
      ich różne durnoctwa z tym związane.
    • rycho7 bogow rodzily dziewice 17.01.05, 14:40
      Gość portalu: pytaczka napisał(a):

      > nie rozumiem dlaczego kk przywiązuje do tego taką dogmatyczna i kluczową
      > wręcz wagę?

      1. W wiekszosci mitologii wczesniejszych od Nowego Testamentu bogow rodzily
      dziewice. Wiec Jezus nie mogl byc gorszy. To jedno ze "swiadectw" tego, ze
      zrodzil sie jako bog.

      2. W prawoslawiu (chrzescianstwie bez katolickich przeinaczen) Jezus ma starsze
      rodzenstwo. Widocznie Maryi doszyli dziewictwo przed urodzeniem Jezusa jak to
      obecnie jest praktykowane w Moskwie.

      3. Zeby wiernych trzymac za morde trzeba miec na nich "bicz" grzechow. Seks
      doskonale sie do tego nadaje. Zadecie z jakim mowia o tym dewotki jest
      najlepszym przykladem jaka papke mozna ludziom zrobic z mozgu. Nie wiadomo czy
      tarzac sie ze smiechu po podlodze czy rwac wlosy z glowy.

      4. Papiez dbajac o kase wprowadzil celibat. Ksieza maja najwiekszy problem z
      seksem. Dlatego truja tym wiernych.
      • oleg3 Ejże 17.01.05, 14:53
        rycho7 napisał:
        >W prawoslawiu (chrzescianstwie bez katolickich przeinaczen) Jezus ma starsze
        rodzenstwo

        Masz na myśli Kościół, którego honorowym zwierzchnikiem jest Partiarcha
        Konstantynopola?
        • rycho7 kosciol biskupi 17.01.05, 15:17
          oleg3 napisał:

          > rycho7 napisał:
          > >W prawoslawiu (chrzescianstwie bez katolickich przeinaczen) Jezus ma stars
          > ze
          > rodzenstwo
          >
          > Masz na myśli Kościół, którego honorowym zwierzchnikiem jest Partiarcha
          > Konstantynopola?

          Wykazujesz typowa aberacje "kosciola powszechnego (katolikos)". Aberacje
          papistow. Kosciol przed schizma ok roku 1000 byl kosciolem rownych biskupow.
          Papieza nie bylo byl jedynie biskup Rzymu. Patriarcha w tym sensie nie byl
          feudalnym panem tak jakim zostal papiez. Ale to jest zmiana tematu w stosunku
          do rodzenstwa Jezusa. Warto sprawdzic kto byl obecny gdy Jezus nauczal w
          synagodze. W tej, ktora zreszta wybudowano pareset lat pozniej w Nazarecie.
          • oleg3 Re: kosciol biskupi 17.01.05, 15:22
            Czy aby na pewno przeczytałeś mój post i na niego odpowiadasz?

            Dla mnie to rewelacja, że kościoły prawosławne głoszą naukę o rodzeństwie
            Jezusa.
            • Gość: chrześcijanka Re: kosciol biskupi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 15:27
              protestanckie nie zaprzeczają istnieniu rodzeństwa, ale czy były to dzieci
              Józefa z poprzedniego małżeństwa, czy dzieci z Mari narodzone po Jezusie, tego
              dokładnie nie wiadomo. Mogli to być również kuzyni. Biblia mówi, że Jezus był
              pierworodnym.
              Dlatego nie należy budować teorii tam, gdzie niewiele wiemy i nie ma to tak
              naprawdę znaczenia dla istoty wiary.

              To tak jak w sejmie zamiast tworzyć ustawy dyskutuje się o tym, czy orzełek ma
              mieć koronę.
              • rycho7 pelna zgoda 17.01.05, 16:11
                Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                > Dlatego nie należy budować teorii tam, gdzie niewiele wiemy i nie ma to tak
                > naprawdę znaczenia dla istoty wiary.

                Jezus rownie dobrze moze byc jedynie postacia literacka. Zadnych
                pozaliterackich dowodow jego istnienia nie ma. Jak to z bogiem dowodow
                istnienia nie ma.

                Co ma znaczenie dla istoty wiary jest dla mnie niezglebione. Dla mnie to stek
                bzdur i popluczyn po sporach przed wiekami. Przeslanie Jezusa dla mnie ateisty
                jest tak piekne i ludzkie, ze mi jego boskosc nie jest do niczego potrzebna.
                Moze byc rownie dobrze "przeslaniem" postaci literackiej. Cale te dziewictwa
                Maryi to aberacja umyslowa teologow.
            • rycho7 malo wiesz o chrzescianstwie niekatolickim 17.01.05, 16:05
              oleg3 napisał:

              > Czy aby na pewno przeczytałeś mój post i na niego odpowiadasz?

              Zapewne nie, jezeli tak pytasz.

              > Dla mnie to rewelacja, że kościoły prawosławne głoszą naukę o rodzeństwie
              > Jezusa.

              Przyzwyczailem sie, ze dla "katolikow" rozne rzeczy potrafia byc rewelacja.
              • oleg3 Dotychczas szanowałem Cię 17.01.05, 16:56
                bo wiedziałeś co piszesz. Ale teraz strzeliłeś gafę i usiłujesz się wyślizgać.
                Być może wiem mniej niż Ty o kościołach niekatolickich, ale, w odróżnieniu od
                Ciebie, wiem co piszę.
                Masz tu link
                www.cerkiew.pl/faq/faq.php?id=257===================================================
                Kościół prawosławny czci Maryję jako Bogurodzicę „czcigodniejszą od Cherubinów
                i bez porównania chwalebniejszą od Serafinów”, nazywając ją Matką Boga,
                Dziewicą, Przenajświętszą, Nieskalaną, Orędowniczką i in. Dogmatyczne nauczanie
                o Matce Bożej jest wyrażone w sformułowaniu niceokonstantynopolskiego Symbolu
                wiary o narodzeniu Chrystusa „z Ducha Świętego i z Maryi Dziewicy” oraz w dwóch
                jej imionach: „Bogurodzica” (Theotokos) i „Zawsze Dziewica” (aeiparthenos).
                Nazwanie Maryi Bogurodzicą jest czymś więcej, niż tylko imieniem, czy
                doksologią. Jest to dogmatyczne orzeczenie w jednym słowie, które formalnie
                zostało przyjęte na III Soborze powszechnym w Efezie (381) podczas sporów
                chrystologicznych. Nazwanie Maryi „Zawsze Dziewicą”, (orzeczenie Soboru w
                Konstantynopolu (553)), nie może być rozumiane tylko w kategoriach
                fizjologicznych i cielesnych. Dziewictwo to nie tylko dar, to stan i ducha i
                ciała, bezgraniczna czystość myśli i serca i ciała, to jedna z form świętości.
                Teologia prawosławna używa w odniesieniu do Bogurodzicy antynomicznego
                określenia „parthenomitir” (Dziewica Matka). Dziewictwo i Macierzyństwo Maryi -
                ukazują na jej rolę we Wcieleniu. Terminy te stały się kluczowymi słowami
                chrystologii, ponieważ nie chodzi w nich o abstrakcyjny problem teologiczny,
                ale o istotę zbawienia człowieka, o wcielenie Słowa Bożego
                =============================== ==============================

                rycho7 napisał:

                > oleg3 napisał:
                >
                > > Czy aby na pewno przeczytałeś mój post i na niego odpowiadasz?
                >
                > Zapewne nie, jezeli tak pytasz.
                >
                > > Dla mnie to rewelacja, że kościoły prawosławne głoszą naukę o rodzeństwie
                > > Jezusa.

                > Przyzwyczailem sie, ze dla "katolikow" rozne rzeczy potrafia byc rewelacja.

                Ukłony
                • oleg3 Re: Dotychczas szanowałem Cię - poprawiam link 17.01.05, 17:01
                  www.cerkiew.pl/faq/faq.php?id=257
                • rycho7 dziewictwo symboliczne 18.01.05, 09:51
                  Z tekstu jaki zacytowales jasno wynika symboliczne uzycie slowa "dziewictwo"
                  jako totalnej czystosci duchowej i fizycznej. Przy takim uzyciu tego pojecia
                  Bogurodzica moze miec symbolicznie fizyczna blone dziewicza z gumy i po
                  urodzeniu 15 dzieci byc Bogurodzico-dziewica.

                  Ogolnie znane ludowe prawoslawie podtrzymuje tradycje rodzenstwa Jezusa.
                  Symbolicznie nie przeszkadza to byc Maryi Bogurodzica a wiec dziewica =
                  nieskonczenie czysta. Wyczuwam tu wplywy religii slowianskiej. Da sie to
                  wyjasnic ale nie na forum.
                  • Gość: chrześcijanka Re: dziewictwo symboliczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 09:54
                    jak by ludzie nie wymyślali bzdur tylko trzymali się tego co w Biblii to by
                    takich dyskusji nie było
                    • rycho7 do likwidatorki katolicyzmu 18.01.05, 10:03
                      Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                      > jak by ludzie nie wymyślali bzdur tylko trzymali się tego co w Biblii to by
                      > takich dyskusji nie było

                      W pelni sie zgadzam. Papizm nie jest chrzescianstwem. A w szczegolnosci polski
                      katolicyzm nie jest chrzescianstwem.
                      • Gość: chrześcijanka Re: do likwidatorki katolicyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 10:15
                        Bóg mówi, żeby czytać i stosować Słowo Boże w soim życiu. Że cała Biblia jest
                        natchniona przez Ducha. Że wiara bierze się ze słuchania Słowa Bożego.

                        Nie ma co osądzać innych. Niech każdy sam się oceni, czy wierzy w Boga i
                        stosuje się do Jego Słowa. Nic na siłę, a od sądzenia jest Bóg. Nierychliwy,
                        ale sprawiedliwy.

                        A kto nie wierzy w sprawiedliwość Bożą polecam przypowieść o zbożu i kąkolu
                        (ew. Mateusza 13 roz.). Może się domyślą, dlaczego Bóg nie razi gromem każdego
                        grzesznika.
                        • rycho7 Re: do likwidatorki katolicyzmu 18.01.05, 11:00
                          Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                          > Bóg mówi, żeby czytać i stosować Słowo Boże w soim życiu. Że cała Biblia jest
                          > natchniona przez Ducha. Że wiara bierze się ze słuchania Słowa Bożego.

                          Czyzby to bylo mozliwe, ze nie wiesz, ze czytanie Biblii bylo dlugo zakazane
                          katolikom? Papisci lepiej wiedzieli i wiedza co jest sluszne. Cytujac Biblie
                          ordynarnie zwalczasz katolicyzm.

                          > Niech każdy sam się oceni, czy wierzy w Boga i
                          > stosuje się do Jego Słowa.

                          Wyzanie wiary kosciola katolickiego mowi: "wierze w Kosciol Powszechny
                          (katolikos)". Co Ty mi tu wyjezdzasz z wiara w jakiegos semickiego Jahwe z Tory.

                          > A kto nie wierzy w sprawiedliwość Bożą polecam przypowieść o zbożu i kąkolu
                          > (ew. Mateusza 13 roz.). Może się domyślą, dlaczego Bóg nie razi gromem
                          każdego
                          > grzesznika.

                          Bo go takim stworzyl. Bublorob.
                          • Gość: chrześcijanka Re: do likwidatorki katolicyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 11:12
                            Doskonale wiem, że kościół zabraniał czytać Biblii. Wiem o wielu rzeczach dot.
                            kościoła kk lub innych. Myślę nawet, że moja wiedza może być większa od twojej.
                            Ale nie mam na celu krytykować innych kościołów. Co mi z tego przyjdzie. Czy
                            wylewając błoto na ludzi, zawrócę ich od złego.

                            Mówiłam, że czytam Biblie i w nią wierzę. A ona mówi mi, że nie mam prawa
                            osądzać, więc nie mam.

                            Tak wierzę w Jahwe, bo to ten sam Bóg. W Tysiąclatce, której używa kk jest
                            jasno i wyraźnie napisane, że imię Boga jest Jahwe. Pan Bóg Zastępów, Święty
                            Izraelski, Bóg Żywy, Bóg Abrahama, Izaaka, Jakuba. To ten sam Bóg w którego
                            wierzą chrześcijanie.

                            Przeczytaj uważnie tę przypowieść a może zrozumiesz jej sens.
                            • rycho7 Re: do likwidatorki katolicyzmu 18.01.05, 11:33
                              Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                              > Czy
                              > wylewając błoto na ludzi, zawrócę ich od złego.

                              Ja nie posuwalbym sie az tak daleka aby pisanie o dziewictwie Miriam nazywac
                              wylewaniem blota. No ale masz prawo do wlasnych ocen. Ja nie jestem tak okrutny
                              w stosunku do kobiet, ktorym nie udalo sie spelnic w zyciu.

                              Krytyka, nazywana konstruktywna, bywa uzywana w celu zawracania ludzi do zlego.
                              Wolno to robic (chyba) nie tylko spowiednikom. Na przyklad rodzice wychowujac
                              dzieci chca uczynic je dobrymi. Wiesz jako ateista nie wiedzalem, ze az tak
                              urazam uczucia religine spowiednikow.

                              > Mówiłam, że czytam Biblie i w nią wierzę. A ona mówi mi, że nie mam prawa
                              > osądzać, więc nie mam.

                              Wynika ze tego, ze ziemscy sedziowie tez nie maja prawa. Ale im sie dostanie w
                              zaswiatach.

                              > Tak wierzę w Jahwe, bo to ten sam Bóg. W Tysiąclatce, której używa kk jest
                              > jasno i wyraźnie napisane, że imię Boga jest Jahwe.

                              Klamiesz, bog monoteistyczny jest bezimienny. Nazwe musi posiadac jedynie cos
                              co wymaga rozrozniania. Bog monoteistyczny nazywa sie bog.

                              > Przeczytaj uważnie tę przypowieść a może zrozumiesz jej sens.

                              A po co mam zrozumiec sens przypowiesci? Mnie ateiscie mozesz napisac cokolwiek
                              wlasnymi slowami. Powolywanie sie na "swiete" przypowiesci nie przydaje
                              wiarygodnisci Twej wypowiedzi. Przezabawne sa meandry umyslowosci "ludzi wiary".
                              • Gość: chrześcijanka Re: do likwidatorki katolicyzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:02
                                1.Krytyka, nazywana konstruktywna, bywa uzywana w celu zawracania ludzi do
                                zlego.
                                >
                                > Wolno to robic (chyba) nie tylko spowiednikom. Na przyklad rodzice wychowujac
                                > dzieci chca uczynic je dobrymi. Wiesz jako ateista nie wiedzalem, ze az tak
                                > urazam uczucia religine spowiednikow.

                                Zależy w jakim celu krytykujesz i jaki masz stosunek do przedmiotu krytyki.
                                Rodzic kocha swoje dziecko i chce dla niego jak najlepiej. Jeżeli w sercu mamy
                                miłość, to zawrócenie ze złej drogi kogoś jest dobrą rzeczą. Ale ja nie sądzę,
                                żę ty kochasz katolików, czy protestantów i ich dobro leży ci na sercu, dlatego
                                powieneś stronić od krytki.
                                Ludzie mają prawo dane od Boga rozsądzać sprawy, ale nie wolno im osądzać
                                ludzi. Pojmujesz różnicę? Ktoś ukradł więc musi za to zapłacić, ale jaki on
                                jest, to już sprawa Boga. Czyn osądzamy, osobę nie.

                                2. > Klamiesz, bog monoteistyczny jest bezimienny. Nazwe musi posiadac jedynie
                                cos
                                > co wymaga rozrozniania. Bog monoteistyczny nazywa sie bog.

                                Nie kłamię, bo Bóg mówi nie kłam a ja się do tego stosuję. A w takim razie jak
                                byś Go nazwał: Bóg, czy może raczej Dio, a może God, czy wogóle wiesz co znaczy
                                Jahwe?

                                3. A po co mam zrozumiec sens przypowiesci? Mnie ateiscie mozesz napisac
                                cokolwiek
                                >
                                > wlasnymi slowami. Powolywanie sie na "swiete" przypowiesci nie przydaje
                                > wiarygodnisci Twej wypowiedzi. Przezabawne sa meandry umyslowosci "ludzi
                                wiary"

                                Mądry dostrzeże mądrość. Głupiemu wszystko może się wydać głupie. Ta
                                przypowieść nie jest o grzesznikach, ale o tym, dlaczego Bóg ma dla nich łaskę.
                                Wogóle czytanie ćwiczy mózg. Polecam Biblię.

                                • rycho7 od tego byla inkwizycja 18.01.05, 12:30
                                  Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                                  > Zależy w jakim celu krytykujesz i jaki masz stosunek do przedmiotu krytyki.

                                  Slusznie prawisz. Ja jestem potworem. Nie chce aby mnie ateiste okradal kler.
                                  Powiniennem za to trafic na stos. Nie mam szczescia zyc we wlasciwych czasach.
                                  Nie moge sie doczekac na "sprawiedliwosc" Sedziego Ostatecznego.

                                  > Ale ja nie sądzę,
                                  > żę ty kochasz katolików, czy protestantów i ich dobro leży ci na sercu,
                                  > dlatego powieneś stronić od krytki.

                                  Wiem powiniennem jeszcze dawac na tace. Ale coz jestem niepoprawny. Nie
                                  przeszkadza mi krytyka nie bedac uprawnionym przez zlodziei.

                                  > Ludzie mają prawo dane od Boga rozsądzać sprawy, ale nie wolno im osądzać
                                  > ludzi.

                                  Cudowne!!! Dozywocie dla sprawy. Kara smierci dla sprawy. Jestem za a nawet
                                  przeciw.

                                  > Pojmujesz różnicę?

                                  Miedzy wypowiedzia a belkotem? Staram sie.

                                  > Ktoś ukradł więc musi za to zapłacić, ale jaki on
                                  > jest, to już sprawa Boga. Czyn osądzamy, osobę nie.

                                  Wawrzeckiemu dano szanse szybszego osadu jaki on byl. Genialne. Chwala na
                                  wysokosciach.

                                  > Nie kłamię, bo Bóg mówi nie kłam a ja się do tego stosuję.

                                  W swej boskosci oczywiscie wiesz, ze stosujesz sie wlasciwie. Glorya. Hosanna.
                                  itd. itp.

                                  > A w takim razie jak
                                  > byś Go nazwał: Bóg, czy może raczej Dio, a może God, czy wogóle wiesz co
                                  znaczy Jahwe?

                                  Gdyby istniala proznia doskonala to tak bym go nazwal. Niestety w naturze nie
                                  ma rzeczy doskonalych - absolutow. Nie mam wiec slow.

                                  Zazwyczaj uzywam slow w jezyku w jakim sie wypowiadam. Jest mi wiec obojetne
                                  czy bog to Jowisz, Boruta czy Nienazwany. Dla Ciebie to zdaje sie roznica.

                                  > Mądry dostrzeże mądrość. Głupiemu wszystko może się wydać głupie.

                                  Dlaczego sadzisz, ze interesuje mnie zdanie religiantow nazywajacych mnie
                                  glupcem. To chyba dobrze, ze tak mnie obrazaja gdy brak im argumentow.

                                  > Ta
                                  > przypowieść nie jest o grzesznikach, ale o tym, dlaczego Bóg ma dla nich
                                  > łaskę.

                                  Jezeli ja jestem w zgodzie ze swym sumieniem to zadna laska boga nie musi mnie
                                  interesowac. Jak masz cos do powiedzenia to wal to wlasnymi slowami. Bog jako
                                  posrednik nie pomoze Ci. Wolasz go nadaremno. To grzech.

                                  > Wogóle czytanie ćwiczy mózg. Polecam Biblię.

                                  Ja jestem cytaty w odroznieniu od innych dawaczy na tace. Niestety na Twoja
                                  zgube potrafie z Biblii wyczytac takze to czego Ci zabroni spowiednik.
                                  • Gość: chrześcijanka Re: od tego byla inkwizycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:35
                                    To ty nazwałeś siebie głupcem nia ja. Wkładasz słowa w moje usta. Domysły
                                    zgubiły niejednego.

                                    Nie mam spowiednika, bo nie jestem katoliczką.

                                    A jeżeli jesteś ateistą, to co cię tak boli dawanie na tacę, przecież ty nie
                                    dajesz tylko wierzący. Aż tak martwisz się o ich kieszeń?
                                    • rycho7 Re: od tego byla inkwizycja 18.01.05, 12:52
                                      Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                                      > To ty nazwałeś siebie głupcem nia ja. Wkładasz słowa w moje usta. Domysły
                                      > zgubiły niejednego.

                                      Ja sie domyslam co chcialas MI powiedziec piszac o glupcach. Postaram sie juz
                                      nie domyslac co mi chcesz powiedziec. W porzadku?

                                      > Nie mam spowiednika, bo nie jestem katoliczką.

                                      Faktycznie wykazujesz natretnosci Jehowy.

                                      > A jeżeli jesteś ateistą, to co cię tak boli dawanie na tacę, przecież ty nie
                                      > dajesz tylko wierzący. Aż tak martwisz się o ich kieszeń?

                                      Wybacz ale nudzi mnie stale powtarzanie wyjasnien jak mnie okradaja poprzez
                                      podatki. Z doswiadczenia wiem, ze nawet jak stane na glowie to obie strony
                                      pozostana przy swoim zdaniu. Ja wierze w kryterium uliczne. Bog i tak rozpozna
                                      swoich. A wedlug mnie pozostanie mniej zlodziei.
                                      • Gość: chrześcijanka Re: od tego byla inkwizycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:58
                                        nie jestem świadkiem Jehowy. Oni nie wierzą w piekło (jezioro ogniste) a ja
                                        tak. Oni posługują się przekładem Biblii Nowego Świata, ja Brytyjką
                                        (Warszawska) lub tysiąclatką. Jestem sobie zwykłą protestantką.

                                        Ok, pozwól, że cię o coś spytam: czyżbyś był jednym z tych krypto ateistów,
                                        którzy w ukryciu i z ukrycia głośno głoszą poglądy antychrześcijańskie,a co
                                        niedziela latają do kościoła i grzecznie dają na tacę, bo co by sąsiedzi i
                                        rodzina pomyśleli i dlatego tak ich mierzi dawanie kasy kościołowi?

                                        Na forum sami ateiści a w kościołach 95% katolików? Polska to kraj pełen cudów!
                                        • rycho7 Na tace 18.01.05, 13:51
                                          Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                                          > Na forum sami ateiści a w kościołach 95% katolików?

                                          Ja jestem z tych najgroziejszych. W podstawowce (panstowej jak najbardziej) za
                                          komuny chadzalem na lekcje religii. Wczesniej oczywiscie ochrzczony, pozniej
                                          biezmowany (konfiramcja). Po pierwszej lub drugiej spowiedzi stwierdzilem, ze z
                                          kretynami nie mam obowiazku sie zadawac. I tak juz mi zostalo. Do kosciola
                                          chadzam w celach turystycznych lub towarzyskich. Glownie na pogrzeby. Na tace
                                          wtedy daje jak mam 1 grosz, aby byl brzek. W koncu do cholery organizatorzy
                                          jubla musiel imprezke wczesniej oplacic. Czemu wiec monopolisci cmentarni
                                          krwiopijcy podstawiaja mi pod nos tace.
                                          • Gość: chrześcijanka Re: Na tace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 14:26
                                            i wielu jest takich jak ty. Moja droga wyglądała podobnie. Chrzest z poczucia
                                            tradycji. Religią zainteresowałam się sama (w czasach komuny wszyscy
                                            chodziliśmy na religie,tyle, że w kościele a nie w szkole). Komunia była wielką
                                            imprezą z białą suknią, elektronicznym zegarkiem i okazją do popicia dorosłych.
                                            Pierwsza spowiedź już mnie zmierziła. Trafiłam na spowiednika-zbereźnika, który
                                            bardziej chciał wiedzieć co mam pod spódnicą niż to, czy kocham Boga. Wytrwałam
                                            może jeszcze z rok, ale ponieważ nie udzielono mi odpowiedzi na gnębiące mnie,
                                            coraz częstsze pytania, to sobie poszłam. Zniesmaczona przerzuciłam się na
                                            ateizm, nie odrzucając jednak całkowicie innych opcji. Zawsze ciekawa świata
                                            poznałam przynajmniej pobierznie inne religie, ale Boga nie znalazłam. Jako
                                            ciekawostkę dodam, że w liceum, byłam jedyną osobą nie uczęszczającą na lekcje
                                            religi. Zawsze pogardzałam hipokryzją.

                                            Mój ateizm wzrastał, podsycany duchem humanizmu i najnowszymi osiągnięciami
                                            ludzkości. No bo to bóg jest dla ciemnych mas, ale my ludzie inteligentni go
                                            nie potrzebujemy. Wiem doskonale jak to działa. Jak mocne i wysokie są twierdze
                                            w ludzkich umysłach, bez pokory, nie dopuszczające nawet możliwości istnienia
                                            Boga.

                                            No i tak sobie żyłam (choć przyznam, że zawsze czegoś szukałam, zazdroszcząc w
                                            duszy ludziom wierzącym, bo im łatwiej).

                                            A potem cała ta doskonale wypracowana o własnych siłach konstrukcja legła w
                                            gruzach. I przyszedł Bóg. Wyciągnął mnie z bagna, wyrwał mnie z ciemności.
                                            Postawił na mojej drodze ludzi. Przeczytałam Biblię od deski do deski, i zdałam
                                            sobie sprawę jak małą miałam w rzeczywistości wiedzę. Jak stronnicze, spaczone
                                            lub przekłamane było to co słyszałam wokół. Zdarzyło się parę cudów (jestem z
                                            natury sceptykiem), po ludzku niemożliwych.

                                            Bóg nadal przełamuje wiele barier w moim umyśle. Wiara jest mozolną drogą. Ale
                                            Bóg w Piśmie obiecuje, że jeżeli raz damy mu prawo do naszego życia, to nikt i
                                            nic nie wyrwie nas z Jego ręki.
                                            "(38) Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani
                                            potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, (39) ani
                                            wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od
                                            miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym." list do Rzymian 8
                                            roz.
                                            • rycho7 jako gatunek czlowiek jest drapieznikiem 18.01.05, 17:07
                                              Najgrozniejszym drapieznikiem na ziemi.

                                              To co najpiekniejszego stworzyli ludzie istnialo w przedpanstwowych
                                              spoleczenstwach rolnikow. To nie wroci juz nigdy. Panstwo jest kwintesencja
                                              drapieznika w czlowieku. Panstwa nie uda sie nigdy zlikwidowac.

                                              Biblia jest ksiega panstwa teokratycznego. Warto poczytac jak bog sie gniewal
                                              zanim powstalo krolewstwo Dawida. Jest podsumowaniem tysiecy lat doswiadczen
                                              jak niewolnikow trzymac w posluszenistwie bez mordowania ich. Jest to
                                              rozwiazanie waznego zagadnienia. Jak pozostac bogatym wlascicielem niewolnikow
                                              nie zubazajac sie poprzez mordowanie zbuntowanych niewolnikow. Hammurabi
                                              nakazywal swym oprawcom egzekutorom: Oko za oko - nie wiecej, bo to zbyt
                                              kosztowne.

                                              Uwazam to za przemile lecz takze za bezcelowe gdy kolejna pani czyni swe
                                              powinnosci misyjne. Jezus poszedl znacznie dalej niz Hammurabi. Ale nie wydobyl
                                              sie z zakletego kregu religii panstwowej. Nawet jak dla boga bylo to za trudne.

                                              Ja nie mam problemow ze swym ateizmem. Nie przeszkadza mi gdy ludzie chca sie
                                              samooszukiwac. W koncu kazdy chcialby byc pepkiem swiata. A wspolczesna nauka
                                              nam tego nie zagwaranuje. Mnie bog wszechmogacy nie dal daru wiary. Jego wybor.
                                              Ja nie musze z nim walczyc. Niech mnie pozniej rozlicza ze swoich kaprysow. Czy
                                              ja jestem bog, zeby z nim walczyc? Ze soba walczyc nie musze, wystarczy, ze
                                              walcze z zyciem. Bog wszechmogacy nie potzebuje posrednikow. Nie potrzebuje
                                              ksiag napisanych 3000 lat temu, a wczesniej ustnie przekazywanych przez
                                              tysiaclecia. To prztyczek pod adresem ewangielikow. Nie potrzebuje kaplanow,
                                              spowiednikow i zakonnych wyrobnikow. Przeciez ponoc jest wszechmogacy. Jak mu
                                              sie nie chce komunikowac bezposrednio z 6 miliardami ludzi to jest to jedynie
                                              jego kaprys. Bog jest doskonaloscia. Tak go wymyslil czlowiek. Natura jest
                                              zaplanowana niedoskonaloscia. Chaotycznym szukaniem przypadkowych rozwiazan,
                                              ktore dadza sie jeszcze gdzies i kiedys wykorzystac. Bog jest malutki jak
                                              ludzki mozg wobec chaosu natury. Ja jako ateista jestem niczym w czasie i
                                              przestrzeni. To jest koszt jaki ponosze bedac ateista. Nagrode otrzymam po
                                              smierci. Obroce sie w proch a atomy skladajace sie na mnie wejda do recyklingu.
                                              Wierni beda cierpiec chinska torture. Przez WIECZNOSC beda siedzieli po prawicy
                                              Ojca i Jezusa, patrzeli w jasnosc wiekuista i sluchali pien chorow anielskich.
                                              Ja jako ateista nie wyobrazam sobie wiekszej kary. Dzieki Ci boze, ze nie dales
                                              mi laski wiary.
                      • Gość: chrześcijanka ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 10:18
                        i nie jestem żadną likwidatorką. Nie walczę z katolicyzmem. Wyznaję tylko wiarę
                        w Boga Żywego. Patrzę na siebie i na to co robię. Nie moją rzeczą uczynki
                        innych. Każdy sam będzie rozliczany z własnych grzechów.

                        Prawda, że najłatwiej nam oczyścić się w grzechach innych ("ten to kradnie i
                        oszukuje, ja przy nim to święty jestem" itp.), ale to tylko przykrywanie gówna
                        pachnącą serwetką.
                        • rycho7 jestes skrytka czy osemka? 18.01.05, 11:14
                          Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                          > i nie jestem żadną likwidatorką. Nie walczę z katolicyzmem. Wyznaję tylko
                          wiarę
                          > w Boga Żywego.

                          Zywy czy matrwy nie musial sie urodzic. No chyba, ze nie ma cech boskosci.
                          Totez dziewictwo w niczym nie przeszkadza ani Miriam ani Tobie. Niektorzy
                          zlosliwi twierdza ze rzuca sie na mozg. Ale to przeciez jedynie zlosliwosci.
                          • Gość: chrześcijanka Re: jestes skrytka czy osemka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 11:42
                            ja mam dwoje dzieci
                            Maria też była dziewicą do porodu Jezusa.

                            Nie wiem o co ci chodzi.
                            • rycho7 Re: jestes skrytka czy osemka? 18.01.05, 12:41
                              Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                              > ja mam dwoje dzieci

                              Byly do wyboru dwie mozliwosci. Odpowiedz wskazuje na jedna. Jasne.

                              > Maria też była dziewicą do porodu Jezusa.

                              Po porodzie tez byla dziewica. Symbolicznie. To juz uzgodnilismy prawoslawnie.
                              Ty tez jestes dziewica, umyslowo. Dodstrzegalne.

                              > Nie wiem o co ci chodzi.

                              W porzadku. Wiem, ze regula wymaga od Ciebie tekiej odpowiedzi. A w ktorym
                              urzedzie skarbowym pracujesz?
                              • Gość: chrześcijanka Re: jestes skrytka czy osemka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:44
                                ok, nie zrozumiałam twojego pytania. nie wiem co to skrytka i ósemka.

                                powiedziałam, że mam 2 dzieci, żeby ci dać do zrozumienia, że nie jestem
                                dziewicą.

                                Nie interesują mnie ani prawosławne definicje, ani inne, ja opieram się na tym,
                                co mówi Biblia. Tam nic nie ma o dziewictwie duchowym.

                                Jaka reguła?

                                Nie pracuję w U.S., dlaczego tak myślisz?
                                • rycho7 Re: jestes skrytka czy osemka? 18.01.05, 12:59
                                  Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                                  > ok, nie zrozumiałam twojego pytania. nie wiem co to skrytka i ósemka.

                                  Faktycznie Jehowy sa z innej bajki. To hasla niezane katolikom, bo to oni udaja
                                  ich nieistnienie.

                                  > powiedziałam, że mam 2 dzieci, żeby ci dać do zrozumienia, że nie jestem
                                  > dziewicą.

                                  Sybmolicznie jako osoba czysta dla mnie mozesz byc nawet dziewica. Dzieci mi
                                  nie przeszakdzaja. Tak jak Jezus u Miriam Jozefowi.

                                  > Nie interesują mnie ani prawosławne definicje, ani inne, ja opieram się na
                                  tym,
                                  > co mówi Biblia. Tam nic nie ma o dziewictwie duchowym.

                                  Jako niekatoliczka mozesz sie opierac takze na apokryfach i calej ogromnej
                                  literaturze epoki. Nie moje malpy nie moj cyrk. Ale nie wmawiaj mi, ze zansz to
                                  wszystko.

                                  > Jaka reguła?

                                  Regula zakonna. Czy co to jest zakon tez tlumaczyc?

                                  > Nie pracuję w U.S., dlaczego tak myślisz?

                                  To wiesz co mysie? A moze powiniennem cos myslec. U siebie jeszcze nie
                                  zauwazylem powyzszego przejawu.
                                  • Gość: chrześcijanka Re: jestes skrytka czy osemka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 13:04
                                    > To wiesz co mysie? A moze powiniennem cos myslec. U siebie jeszcze nie
                                    > zauwazylem powyzszego przejawu.

                                    Dlaczego tak nisko siebie cenisz?
                                    • rycho7 telepatyczny agent wplywu 18.01.05, 13:37
                                      Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                                      > > To wiesz co mysie? A moze powiniennem cos myslec. U siebie jeszcze nie
                                      > > zauwazylem powyzszego przejawu.
                                      >
                                      > Dlaczego tak nisko siebie cenisz?

                                      Mam nadzieje, ze telepatycznie nie jestem sterowany. To przejaw niskiej
                                      samooceny? Moze u Jehowow.
                                      • Gość: chrześcijanka Re: telepatyczny agent wplywu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 13:48
                                        Ja to odczytałam:
                                        Myślę? U siebie nie zauważyłem takiego objawu.

                                        Dlatego poczytałam cię o niską samoocenę.
                                        • rycho7 Re: telepatyczny agent wplywu 18.01.05, 18:34
                                          Rycho7 napisal:

                                          > A moze powiniennem cos myslec.

                                          Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                                          > Ja to odczytałam:
                                          > Myślę? U siebie nie zauważyłem takiego objawu.
                                          >
                                          > Dlatego poczytałam cię o niską samoocenę.

                                          Ciekawe czy zauwazysz roznice gdy zestawilem obie wypowiedzi obok siebie?
                  • oleg3 Re: dziewictwo symboliczne 18.01.05, 09:55
                    rycho7 napisał:
                    > Z tekstu jaki zacytowales jasno wynika symboliczne uzycie slowa "dziewictwo"
                    > jako totalnej czystosci duchowej i fizycznej.

                    Mnie chodzi tylko o to, że niesłusznie przeciwstawiasz doktrynę katolicką (w
                    zakresie niepokalanego poczęcia i dziewictwa Marrii) prawosławnej. Każdy ma
                    prawo do interpretacji, ale fakty trzeba szanować.

                    Ukłony
                    • rycho7 sluszne przeciwstawianie 18.01.05, 10:14
                      oleg3 napisał:

                      > rycho7 napisał:
                      > > Z tekstu jaki zacytowales jasno wynika symboliczne uzycie slowa "dziewict
                      > wo"
                      > > jako totalnej czystosci duchowej i fizycznej.
                      >
                      > Mnie chodzi tylko o to, że niesłusznie przeciwstawiasz doktrynę katolicką (w
                      > zakresie niepokalanego poczęcia i dziewictwa Marrii) prawosławnej. Każdy ma
                      > prawo do interpretacji, ale fakty trzeba szanować.

                      Schizmy w wyniku interpretacji sa faktami. Mamy wyrazna roznice interpretacyjna
                      symbolicznosci i fizycznosci. Bogorodzica byla czysta z natury. Dziewictwo
                      miala wiec z gumy. Po urodzeniu 15 dziecka pozostawala czysta wiec dziewicza.
                      Do takiej interpretacji nie potrzeba dogmatu nieomylnosci papieza.

                      Proponuje Ci zachowac ostroznosc przy powolywaniu sie na dokumenty sprzed 1700
                      lat. Juz po 200 latach nie zawsze wiadomo co oznaczaly slowa jakich uzyto w
                      tekscie, jakich uzyto przenosni. Cyryl i Metody poslugiwali sie pojeciami ludu
                      ktory chrystianizowali. Te pojecia nie koniecznie odzwierciedlaly intencje
                      synodu sprzed 500 lat. Akurat w sprawie dziewictwa to chrystianizowac Slowian
                      bylo niezmiernie trudno. Dziewictwo religijna dziewczyna skladala na oltarzu
                      bogow. Byla czysta bo je stracila. Bogurodzica czystosc miala od bogow. Co to
                      oznaczalo dla Slowian?
                      • oleg3 Re: sluszne przeciwstawianie 18.01.05, 10:31
                        rycho7 napisał
                        > Schizmy w wyniku interpretacji sa faktami.

                        To prawda, tyle że ortodoksi "prawosławni" wspólnie z przyszłymi "papistami"
                        zwalczali arianizm, monofizytyzm czy inne interpretacje sprzeczne z oficjalną
                        doktryną. Nie wiem po co na siłę szukasz różnic w tym zakresie pomiędzy
                        prawosławnymi a katolikami, skoro te różnice (przykładowo)dla protestantów są
                        niezauważalne. I katolicy i prawosławni uważają Marię za matkę Boga.
                        • rycho7 Matka Boga Ojca i Ducha Swietego 18.01.05, 10:47
                          oleg3 napisał:

                          > To prawda, tyle że ortodoksi "prawosławni" wspólnie z przyszłymi "papistami"
                          > zwalczali arianizm, monofizytyzm czy inne interpretacje sprzeczne z oficjalną
                          > doktryną.

                          Na terenach Slowianszczyzny robili to wspolnie szczegolnie dlugo jak rozumiem,
                          ze chcesz mi wmowic. Szczegolnie, ze przed schizma ponoc stanowili jeden
                          kosciol.

                          > Nie wiem po co na siłę szukasz różnic w tym zakresie pomiędzy
                          > prawosławnymi a katolikami, skoro te różnice (przykładowo)dla protestantów

                          > niezauważalne.

                          Ja nie szukam roznic. Ja je widze. Zyczysz sobie abym zamknal oczy?

                          > I katolicy i prawosławni uważają Marię za matkę Boga.

                          Jak wiadomo Bog jest tak wszechmogacy, ze musial miec matke. No chyba, ze bal
                          sie lustracji i sie gleboko zakonspirowal. Nizienski bylby skuteczniejszy niz
                          Herod. No ewentualnie mogla go urodzic na Wyspach Salomona i w koszyku
                          przyplynac do Betlejem.

                          A tak a propos, tematem watku jest dziewictwo a nie to, czy Miriam byla
                          Bogurodzica. Ja jako ateista przyjmuje, ze nawet postac literacka dla swej
                          autentycznosci moze posiadac matke. Ewentualnie w przypadku boga
                          monoteistycznego podzial przez paczkowanie mogloby konczyc sie na politeizmie w
                          trojcy jedynym. Cokolwiek by mialo to oznaczac.
                          • oleg3 Re: Matka Boga Ojca i Ducha Swietego 18.01.05, 11:07
                            rycho7 napisał:
                            > Na terenach Slowianszczyzny robili to wspolnie szczegolnie dlugo jak rozumiem,
                            > ze chcesz mi wmowic

                            Dalsza rozmowa traci dla mnie sens.

                            Ukłony
                            • rycho7 Stara, zanana, wyprobowana metoda 18.01.05, 11:40
                              oleg3 napisał:

                              > rycho7 napisał:
                              > > Na terenach Slowianszczyzny robili to wspolnie szczegolnie dlugo jak rozu
                              > miem,
                              > > ze chcesz mi wmowic
                              >
                              > Dalsza rozmowa traci dla mnie sens.

                              Zgadzam sie. Katolicyzm na Slowianszczyznie wprowadzano po schizmie. Wiare
                              cyrylometodejska pare wiekow likwidujac.

                              A ludowe prawoslawie i tak przekazuje tradycje, ze Jezus mial starsze
                              rodzenstwo. I nic na to nie poradzi sobor z roku 300.

                              Bogurodzica miala cnote z gumy. Jak porzadna Slowianka.

                              Skrybowie sprzed 1000 lat tez nie wiedzieli sensu pisac. Tak jak Ty dyskutowac.
                              Stara, zanana, wyprobowana metoda.
                              • Gość: chrześcijanka przysłowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 11:44
                                w niektórych przypadkach przysłowia mają duże uzasadnienie np. mowa jest
                                srebrem a milczenie złotem
                                • rycho7 zagwarantuj mi wyplate 18.01.05, 14:02
                                  Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                                  > w niektórych przypadkach przysłowia mają duże uzasadnienie np. mowa jest
                                  > srebrem a milczenie złotem

                                  Zgodze sie milczec.
                                  • Gość: chrześcijanka ale z ciebie materialista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 14:28
                                    • rycho7 Re: ale z ciebie materialista 18.01.05, 17:34
                                      Chetnie bym uslyszal ten pogalad od mojej zony gdy wydaje pieniadze na DOBRE
                                      czerwone wino. Niestety bog tak sprawil, ze kobietom nie odbiera rozumu przy
                                      dobrym winie. Zlopia tak, ze przywraca im to cale czlowieczenstwo. Bardzo mi
                                      przykro, ze nie jestem takim mistrzem slowa aby wierszoklectwem zastapic tu
                                      real. Roznimy sie znacznie. I chwala bogu. Ale kobitki nie sa az tak glupie aby
                                      nie wiedziec co dobre. Ateista musi wiedziec, ze podstawa jaest SKUTECZNOSC.
                                      Biedni liberalowie udaja, ze skutecznosc ich interesuje. W realu leza jak
                                      betki. Caly real to dowod.
                              • Gość: chrześcijanka przysłowia c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 11:53
                                oto parę przysłów z księgi Przysłów, z Biblii oczywiście:.

                                (8) Człowiek mądrego serca przyjmuje przykazania, lecz gadatliwy głupiec
                                upadnie. roz.10

                                . (3) Trzymać się z dala od zwady, przynosi każdemu chlubę, lecz każdy głupiec
                                lubi się sprzeczać. roz 20

                                (11) Jak pies wraca do tego, co zwymiotował, tak głupiec powtarza swoje
                                głupstwa. (12) Gdy widzisz człowieka mającego się za mędrca, to więcej nadziei
                                jest dla głupca niż dla niego. roz.26

                                14) Mądrzy gromadzą wiedzę, lecz gadanie głupca prowadzi do zguby. roz 10

                                (3) Mowa głupca jest rózgą na jego grzbiet, lecz mędrców strzegą ich wargi.
                                roz.14

                                (6) Szyderca nadaremnie szuka mądrości, lecz dla roztropnego poznanie jest
                                rzeczą łatwą. (7) Trzymaj się z dala od głupca, gdyż nie napotkasz u niego
                                rozumnej mowy. (8) Mądrość roztropnego to poznanie właściwej drogi, lecz
                                głupota głupców zawodzi. roz 14

                                (6) Wargi głupca wywołują sprzeczkę, a jego usta wyzywają do ciosów. (7) Usta
                                głupca są jego zgubą, a jego wargi sidłem dla jego duszy. roz 18

                                itd.


                                • rycho7 czeszy mnie, ze uwazasz mnie za glupca n/t 18.01.05, 14:03
                                  • Gość: chrześcijanka Re: czeszy mnie, ze uwazasz mnie za glupca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 14:30
                                    a pasujesz do poniższego?
                                    to ty już sam powinieneś wiedzieć
                                    • rycho7 Re: czeszy mnie, ze uwazasz mnie za glupca 18.01.05, 17:49
                                      Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                                      > a pasujesz do poniższego?
                                      > to ty już sam powinieneś wiedzieć

                                      Z tego co piszesz uwazam Cie za przeurocza osobe. Nie daj sie zwiesc bo gdy
                                      wypije jestem jak do ramy przyloz. Tym samym przyznaje sie, ze czerwonowinkuje.
                                      Na forum to u mnie absolutnia rzadkosc. Jest okazja - powod wiec wczesnie
                                      zaczalem. Nie zrobilem tego wczoraj, bo "Ordnung must sein".

                                      Wczoraj ogladalem program telewizyjny o mowie koni. Ostatnio w ogole sa
                                      publikacje o mowie wielu innych gatunkow. W tym kontekscie w ogole
                                      stwierdzenie, ze ktokolwiek jest glupkiem jest szalenie ryzykowne. Wolno Ci sie
                                      oczywiscie przyznac, ze nie wlozylac dosc wysilku aby mnie zrozumiec. Ja, jak
                                      kon, przezyje. Ty nie staniesz sie madrzejsza. "Tlumacz konskiego" uwaza, ze
                                      ten jezyk ma jedynie 50 milionow lat. Nic wobec tego, ze Twoj bog stworzyl
                                      swiat 5000 lat temu.
                          • Gość: chrześcijanka Jezus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 11:07
                            Jezus tu na ziemi był w pełni Bogiem, ale i w pełni człowiekiem. Maria czy też
                            po hebrajsku Miriam, była matką tej człowieczej części Boga. Ona zrodziła
                            człowieka, zrodziła ciało. Została wybrana na cielesną matkę, do urodzenia,
                            wykarmienia, zmieniania pieluch. Do pewnego wieku...
                            Ale Jezus był nie tylko człowiekiem tu na ziemi. Był też Bogiem. Jest nim
                            nadal, choć jako człowiek został zabity. (potem zmartwychstał).
                            Uniżył się, by zostać wywyższony.

                            Z całym szacunkiem dla kobiety, która została wybrana przez Boga. Musiała być
                            osobą głęboko wierzącą i pokorną. Ale na pewnym etapie jej rola się kończy. Ona
                            nie stała się równa Bogu. Bóg to Bóg, a człowiek to człowiek, choćby
                            najświętszy. Mojżesz był prawym człowiekiem ale jakoś nikt się do niego nie
                            modli.
                            • rycho7 w przeciwienstwie do papieza 18.01.05, 12:05
                              Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                              > Mojżesz był prawym człowiekiem ale jakoś nikt się do niego nie
                              > modli.

                              Tez zauwazam roznice.

                              Sadzisz, ze Twoi powyzszy wywod ma cokolwiek wspolnego z dziewictwem Miriam?
                              Jako matka boga nie mogla go urodzic majac starsze dzieci? Brzydzil sie?
                              • Gość: chrześcijanka Uniżenie Jezusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:11
                                Jezus mył stopy uczniom. Dotykał trędowatych i obleśnych ludzi. Przytulał
                                śmierdzących i brudasów. Przebywał z setnikami (to była ówczesna banda złodziei
                                i łapówkarzy) oraz prostytutkami.
                                A ty się pytasz czy On się brzydził. Przemyśl jeszcze raz.
                                • rycho7 dlaczego Miriam "musiala" byc dziewica? 18.01.05, 13:18
                                  Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                                  > A ty się pytasz czy On się brzydził. Przemyśl jeszcze raz.

                                  Pierwszy moj post w tym watku mowi o tym, ze wedlug wczesniejszych mitologii
                                  bogow rodzily dziewice, wiec Jezus nie mogl byc gorszy i byl to "dowod" na jego
                                  boskosc. Podalem "moj" powod. Zalatwielm sprawe. Dalej sie drocze.

                                  Boga do "smierci" na krzyzu i zmartwychwstania mogla urodzic wielorodka.
                                  Ciekawe, ze nie jest to w stanie do Ciebie dotrzec.
                                  • Gość: chrześcijanka Re: dlaczego Miriam "musiala" byc dziewica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 13:25
                                    dla Boga to pewnie bez różnicy. Niestety dla ludzi nie. Gdyby go urodziła
                                    wieloródka, co trzeci obwołaby się synem boga. Niestety taka już ludzka natura.

                                    Powiedz mi, po co Bogu 10 przykazań?
                                    Czy Bóg nie jest święty i sam z siebie postępuje jak trzeba?
                                    Bóg dał je ludziom, bo sami z siebie nie byli w stanie przestrzegać prawa.
                                    Trzeba im to było wyryć na kamiennych tablicach, po spektakularnym przejściu
                                    przez może czerwone w atmosferze cudów i zjawisk nadprzyrodzonych. A dlaczego?
                                    Bo z człowieka niedowiarek jest. Tak poprostu, do jego serca przeważnie mówić
                                    się nie da. No bo co, Bóg by tak poprostu przemawiał?
                                    • rycho7 Re: dlaczego Miriam "musiala" byc dziewica? 18.01.05, 14:00
                                      Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                                      > Powiedz mi, po co Bogu 10 przykazań?

                                      Wlasnie, szczegolnie takich jakie byly znane w wczesniejszych tekstow epoki.
                                      Hammurabi to chyba 600 lat wczesniej.

                                      > Bóg dał je ludziom, bo sami z siebie nie byli w stanie przestrzegać prawa.

                                      Ciekawe jak przezyli jako gatunek spoleczny. Przez 4 miliony lat. Oczywiscie
                                      jeszcze przed tym jak bog stworzyl swiat.

                                      > Trzeba im to było wyryć na kamiennych tablicach

                                      Moja ulubiona bajeczka. Tablice powstaly 200 lat przed powstaniem pisma
                                      hebrajskiego. No wiec jakiego alfabetu uzyto? A ilu Hebrajczykow potrafilo
                                      pisac? Jeden? Mojzesz? Bog jak widac zadabal o skutecznosc przekazu. Ten to ma
                                      leb.
                                      • Gość: chrześcijanka Re: dlaczego Miriam "musiala" byc dziewica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 14:35
                                        wybacz, ale chyba przesadziłeś z tym pisaniem.
                                        "(15) Potem Mojżesz odwrócił się i zszedł z góry, mając w ręku dwie tablice
                                        Świadectwa, tablice zapisane z obu stron; z jednej i z drugiej strony były one
                                        zapisane. (16) Tablice te były dziełem Bożym, a pismo było pismem Boga, wyrytym
                                        na tablicach,"

                                        Mojżesz wychował się na dworze faraona, więc chyba umiał pisać. Nie wiem ilu z
                                        nich znało pismo, ale przykazania z tablic przekazał Mojżesz ustnie
                                        Hebrajczykom. Nie tak tego dużo, byle dziecko ci je wyklepie w kk.
                                        • rycho7 byle dziecko ci je wyklepie w kk 18.01.05, 18:49
                                          Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                                          > wybacz, ale chyba przesadziłeś z tym pisaniem.

                                          Wiesz, diabel spi w szczegolach. Ten, ktory byl lustrzanym odbiciem w religiach
                                          dualistycznych. Takich przed monoteistycznych. Nieslusznych.

                                          > "(15) Potem Mojżesz odwrócił się i zszedł z góry, mając w ręku dwie tablice
                                          > Świadectwa, tablice zapisane z obu stron; z jednej i z drugiej strony były
                                          one
                                          > zapisane.

                                          Piszesz tu o tych, ktore bog napisal wlasnorecznie. Pozniej Mojzesz w gniewie
                                          je zniszczyl. Znowu te szczegoly. Znowu te dualistyczne bogi - szatany.

                                          > (16) Tablice te były dziełem Bożym, a pismo było pismem Boga, wyrytym
                                          > na tablicach,"

                                          Byly ale sie zmyly. Doczytaj dalej.

                                          > Mojżesz wychował się na dworze faraona, więc chyba umiał pisać.

                                          Akurat w to nie watpie i nie watpilem. Czyzbym tego nie napisal? Mozesz
                                          udowodnic?

                                          > Nie wiem ilu z
                                          > nich znało pismo, ale przykazania z tablic przekazał Mojżesz ustnie
                                          > Hebrajczykom.

                                          Bog wszechmogacy, gdyby mial taki kaprys mogl osobiscie przekazac to kazdemu
                                          Hebrajczykowi z osobna. No chyba na tyle boskoisci by mu starczylo.

                                          > Nie tak tego dużo, byle dziecko ci je wyklepie w kk.

                                          A co z drugim przykazaniem z tablic? Ktore dziecko je "wyklepie". Dziecko
                                          wybitych ikonoklastow? A moze kamieni nie byl dostatecznie cierpliwy?
                                          • Gość: chrześcijanka Re: byle dziecko ci je wyklepie w kk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:32
                                            czyżby chodziło ci o "nie będziesz sobie robił podobizny rzeźbionej..."?

                                            Widzisz, dlatego moje dzieci uczą się 10 przykazań (jak i wielu innych rzeczy)
                                            wprost z Biblii, żeby nie było nieścisłości.

                                            Jak widzę sporo ludzi wie, że dekalog różni w Piśmie różni się nieco od
                                            powszechnie uczonych wersji z katechizmów na przykład, ale tak naprawdę ludzie
                                            przechodzą nad tym do porządku dziennego. Nadal nie mogę sie temu nadziwić. Bo
                                            jak u mnie w jednym papierze będzie napisane 6 a w drugim 7 to nijak one mi się
                                            nie będą zgadzać i w jednym jest błąd.
                                            Ale ja się nie martwię takimi rzeczami. Bóg się troszczy o cały świat i Jego
                                            sprawy, i jeszcze o mnie. Ja dla Boga nic tak naprawdę nie mogę zrobić sama z
                                            siebie, On może wszystko i On tym zarządza.
                                            • Gość: 555 Re: byle dziecko ci je wyklepie w kk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:53
                                              Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                                              > Ale ja się nie martwię takimi rzeczami. Bóg się troszczy o cały świat i Jego
                                              > sprawy, i jeszcze o mnie. Ja dla Boga nic tak naprawdę nie mogę zrobić sama z
                                              > siebie, On może wszystko i On tym zarządza.

                                              Chrześcijanko jestes bardzo powaznym przypadkiem.potrzeba ci dobrego psychiatry.
                                              • Gość: chrześcijanka Re: byle dziecko ci je wyklepie w kk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:16
                                                nie powiedziałam nic, czego nie potwierdziłby jakikolwiek ksiądz, pastor, osoba
                                                wierząca w Boga. Czy to kwalifikuje mnie na leczenie psychiatryczne? Tylko
                                                dlatego, że wierzę we wszechmoc Boga?
                                                O tym mówi Biblia i teoretycznie w to powinno wierzyć 95% tego narodu.

                                                Czyżby sami wariaci?
                                                • Gość: 555 Re: byle dziecko ci je wyklepie w kk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:22
                                                  Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

                                                  > wierząca w Boga. Czy to kwalifikuje mnie na leczenie psychiatryczne? Tylko
                                                  > dlatego, że wierzę we wszechmoc Boga?

                                                  to zdanie jest jednak najlepsze

                                                  > O tym mówi Biblia i teoretycznie w to powinno wierzyć 95% tego narodu.
                                                  a czymze jest chrzescijanko ta twoja biblia? sprobuj potraktowac ja jak
                                                  mitologie, tylko troche nudniejsza.
                                                  na jakiej podstawie sadzisz, ze twoja choroba powinna miec az tak szeroki
                                                  zasieg?


                                                  • Gość: chrześcijanka Re: byle dziecko ci je wyklepie w kk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:34
                                                    taa, jakbym cytowała Darwina to bym była normalna.
                                                    zresztą, to twój problem.
                                                    mnie tam moja wiara nie przeszkadza, wręcz pomaga.
                                                  • Gość: 555 Re: byle dziecko ci je wyklepie w kk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:40
                                                    nie watpie w to, ze ci pomaga.zawsze mozesz sobie wytlumaczyc pewne problemy,
                                                    bez potrzeby myslenia.wystarczy wiara i biblia.rozumiem to doskonale,ale nie
                                                    wymagaj, zeby 95% ludzi mialo takie poglady.
                                                  • Gość: chrześcijanka Re: byle dziecko ci je wyklepie w kk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 14:21
                                                    to nie ja robiłam te zestawienia i na pewno nie ja się w nich deklarowałam.
                                                    Widzisz, i tak naprawdę niewiele wiesz o Biblii, bo jakbyś ją czytał, to byś
                                                    wiedział, że Bóg zachęca do myślenia, roztropności, używania rozumu. Tak samo w
                                                    moim kościele jest ogromna zachęta do samodzielnego myślenia, brania
                                                    odpowiedzialności itd.
                                                    Ale łatwiej jest nam osądzać po pozorach niż poświęcić czas, żeby coś poznać.
                                                    W wypowiedzi o 95% była ironia (choć nie powinno jej być), czasami ludzka
                                                    natura bierze górę, ale hipokryzja mnie razi.
                                                  • rycho7 wybaczcie ale sie nie wlacze n/t 20.01.05, 14:49
                                                  • Gość: chrześcijanka wybaczamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 14:52
    • Gość: Krzys52 Podobno blony dziewicze osob swietych potrafia byc IP: *.proxy.aol.com 17.01.05, 15:13
      znacznie bardziej elastyczne i rozciagliwe niz balonowka, guma do zucia. o
      nazwie Donald. Taka Maria mogla wiec wiele wiele razy, czyli normalnie, a blona
      byla ciagle jak ta lala.

      Niezbadane sa wyroki niebios.
      • Gość: Krzys52 ___ A co na ten temat mowi Pismo???? IP: *.proxy.aol.com 18.01.05, 04:47
        Najmilsi, o postepujacym na tym F. religijnym zamordyzmie najlepiej swiadczy
        zdjecie niniejszego zartobliwego tekstu przez Admina. Jestem przekonany, ze gdy
        takimi ku..mi obsadzone zostana inne cenzorowki, to taki Bocaccio czy Staszic
        zostana publicznie wyslani na przemial.
        Dwa lata temu, gdy zamiescilem wiecej z tegoz nie wpadlo nikomu do glowy by
        porywac sie na zart - na satyre.

        Niedobrze dzieje sie Najmilsi w Gazecie Wyborczej - niedobrze w Polsce sie
        dzieje. Czarna cenzura coraz krotszym chwytem za pysk was trzyma. Gdy ktos nie
        potrafi przywolac w pamieci tego co zaledwie kilka lat temu, by porownac z tym
        co dzis, ten nigdy nie zauwazy najmniejszej roznicy. Jest jak bylo - powie.

        Otoz nie jest. Ta czarna banda, ktora i tu wije swa pajeczyne, reaguje coraz
        bardziej alergicznie na wszystko co nienalezycie pobozne.

        Ale powrocmy do jednego z najwazniejszych manuskryptow chrzescijanstwa - jesli
        nie najwazniejszego. smile)
        .
        ;

        30. Stwórca samokrytycznie przyzna³, ¿e jest Bogiem ma³o
        awanturniczym, nie maj±cym przygód
        domatorem i pantoflarzem,
        31. ¯e nie ma twarzy ani kszta³tu,
        32. Ani nawet imienia.
        33. Jest Wieczny, Niewys³owiony, Niewymawialny, Niefiguratywny.
        Jest
        abstrakcyjny.
        34. Jest Tym, który jest.
        35. I tyle.
        36. To wznios³e,
        37. Ale nieco suche.
        * * *
        1. Stwórca zwo³a³ anio³ów i rzek³: "Postanowi³em mieæ przygody".
        2. Archanio³ Gabriel, staj±cy po prawicy, powiedzia³: "Ach tak?"
        3. Archanio³ Micha³, stoj±cy po lewicy Pana i aspiruj±cy do miejsca
        po prawicy, o¶wiadczy³:
        "S³ucham i jestem pos³uszny, Panie! Wszystko co robisz, robisz
        dobrze! ¦piewajmy bracia,
        ¶piewajmy na chwa³ê Pañska!"
        4. Chór anio³ów zaintonowa³ hymn pochwalny numer dziewiêæset
        trzydziesty czwarty. Stwórca
        zaczeka³, a¿ skoñcz± ¶piewaæ pierwsza zwrotkê, uciszy³ ich i
        zapyta³:
        5. "Czy wy przynajmniej wiecie, co to s± przygody?"
        6. Wszyscy anio³owie odpowiedzieli chórem: "Tak Panie, wiemy! To
        tarapaty, perypetie,
        uje¿d¿anie, cudzo³óstwo, zdrady, fikanie kozio³ków, metamorfozy,
        prostytucja, roznosicielki
        pieczywa i muszkieterzy, to zaklêcia i rogacze...
        7. Porwane dzieci, pieprzyki, czarodziejskie miecze, taniec
        brzucha,
        sfinksy, tajemnice, kwiaty,
        które mówi±, drzewa, które krwawi±, dziewice, które spó³kuj± z
        bykami..."
        8. Stwórca: "Sk±d to wiecie?"
        9. Anio³owie: "Podgl±damy innych bogów, tych fa³szywych, przez
        dziurki w chmurach i ¶wietnie siê
        bawimy".
        10. Ma³y pyzaty anio³ek zapyta³: "Jaki rodzaj przygód zdecydowa³e¶
        siê miêæ, Panie? Jak Jupiter?
        Herkules? Bachus? Wenus? Jak Ozyrys? Jak Baal? Czy jak Tarzan?"
        11. Stwórca obruszy siê: "Nie bêdê mia³ przygód podobnych do
        kogokolwiek. Bêdê mia³ w³asne
        przygody".
        12. Wówczas archanio³ Micha³ pochyli³ siê do archanio³a Gabriela i
        szepn±³ mu do ucha: "To
        dopiero bêdzie zabawa! Przekonany jestem, ze siê ¼le skoñczy".
        13. Gabriel odpar³ Micha³owi: "Mam ciê w dupie, wstrêtny ma³y
        lizusie".
        14. Stwórca z b³yskiem w oku podniós³ g³owê, widaæ by³o, ¿e podj±³
        decyzje.
        15. I rzek³: "Mam plan".
        * * *
        1. Gdy Wszechmog±cy wypowiada³ te s³owa, sta³o siê cos dziwnego:
        2. Stwórca nie by³ ju¿ sam. Obok sta³ drugi Stwórca, ca³kiem do
        niego podobny, ale du¿o, du¿o
        m³odszy, o lnianych w³osach i blond brodzie nie wysmarowanej
        ¿ó³tkami jaj.
        3. Nad nimi fruwa³ trzeci Stwórca podobny do nich jak dwie krople
        wody, czyli tak, jak podobny
        jest go³±b do Boga, który stworzy³ cz³owieka na swe podobieñstwo;
        ten trzeci Bóg mia³ postaæ i
        wielko¶æ go³êbicy, czyli damskiego go³êbia, unosi³ siê na bia³ych
        skrzyd³ach i wydala³ bia³e
        gówienka, a anio³owie bili siê, by móc zebraæ odrobinê boskiej
        substancji.
        4. Bóg widzia³ to i by³ zadowolony.
        5. By³o dok³adnie tak, jak sobie zaplanowa³.
        6. Od tej chwili nie by ju¿ po prostu Bogiem, stal siê: Bogiem
        Ojcem, choæ od zarania dziejów
        zawsze by³ Bogiem Ojcem,
        7. Ale by³ tez Synem Bo¿ym, który zaistnia³ w tym momencie i który
        od tej chwili istnia³ od
        pocz±tku wieczno¶ci.
        8. A obaj byli jednocze¶nie Duchem ¦wiêtym, a Duch ¦wiêty by³
        zarazem ka¿dym z nich z osobna i
        nimi trzema razem,
        9. Mo¿na ich by³o ustawiaæ trojkami na wszystkie mo¿liwe sposoby,
        jednego na drugim, jednego w
        drugim, na waleta, w trójk±t, w gwiazdê, jak ruskie lalki.
        10. Suma zawsze dawa³a trzy i zarazem jeden.
        11. I od chwili, kiedy postanowili byæ, istnieli od pocz±tku
        wieczno¶ci,
        12. Ale na moment przed ta chwila ich wieczno¶æ jeszcze siê nie
        zaczê³a.
        13. Nazywa siê to dogmatem Trójcy ¦wiêtej. Nikt nie mo¿e poj±c
        dogmatu.
        14. Chyba ze siê jest Bogiem
        15. Lub zalanym w pestkê.
        * * *
        1. Anio³owie zaczêli mru¿yæ oczy.
        2. Raz widzieli Jednego, raz trzech - miganie meczy wzrok.
        3. Wielu starych anio³ów, zra¿onych nowymi metodami szefa,
        przy³±czy³o siê do szeregów Szatana.
        4. Bóg Ojciec przemówi³ do Syna Bo¿ego i Duch ¦wiêtego A gdy mówi³,
        dwaj pozostali mówili
        równie¿, gdy¿ trzej tworzyli jedno¶æ Kiedy jeden z trzech s³ucha³,
        pozostali dwaj równie¿ s³uchali, z
        identycznych powodów.
        5. W tych warunkach po có¿ w ogóle do siebie mówili? - pytaj±
        zawsze
        niedowiarki i m±drale...
        6. Ci niebezpieczni ludzie dodaj± jeszcze, ze z dogmatem zawsze tak
        jest: wystarczy uznaæ jeden,
        maleñki i nie mo¿na siê od tego uwolniæ - d±æ palec, a wci±gnie
        cala
        rêkê - cala logika siê gdzie¶
        ulatnia i wszech¶wiat pruje siê jak stary s
        • Gość: Krzys52 ___ A co na ten temat mowi Pismo???? - dok. IP: *.proxy.aol.com 18.01.05, 04:51

          4. Bóg Ojciec przemówi³ do Syna Bo¿ego i Duch ¦wiêtego A gdy mówi³,
          dwaj pozostali mówili
          równie¿, gdy¿ trzej tworzyli jedno¶æ Kiedy jeden z trzech s³ucha³,
          pozostali dwaj równie¿ s³uchali, z
          identycznych powodów.
          5. W tych warunkach po có¿ w ogóle do siebie mówili? - pytaj±
          zawsze
          niedowiarki i m±drale...
          6. Ci niebezpieczni ludzie dodaj± jeszcze, ze z dogmatem zawsze tak
          jest: wystarczy uznaæ jeden,
          maleñki i nie mo¿na siê od tego uwolniæ - d±æ palec, a wci±gnie
          cala
          rêkê - cala logika siê gdzie¶
          ulatnia i wszech¶wiat pruje siê jak stary sweter.
          7. Dlatego w³a¶nie nale¿y zmuszaæ do milczenia ogniem i mieczem lub
          na inne sposoby ro¿nych
          niedowiarków i wszelkich m±drali.
          8. A co do Boga i Jego Rodziny, lepiej nie stawiaæ pytañ, bo
          inaczej
          nie ruszymy z miejsca.
          9. Wiec Bóg Ojciec rzek³: "Ludzie s± zepsuci z natury, serca ich s±
          zatwardzia³e, my¶li s± jak sadza,
          a czyny haniebne, widok ich mêczy me oczy".
          10. Anio³owie, s³ysz±c to nadbiegli, wychylaj±c wdziêczne g³ówki z
          balkonów niebieskich, i zaczêli
          æwierkaæ i wybuchaæ radosnym ¶miechem.
          11. Wiedzieli, ¿e gdy Stwórca tak mówi, to zawsze zaraz potem jest
          co¶ ¶miesznego do zobaczenia
          na dole: potop, deszcz z ognia i siarki, trzêsienie ziemi.
          12. No, po prostu jaka¶ rozrywka. A oni mieli rzadko okazje do
          zabawy tam w górze.
          13. Oprócz, oczywi¶cie, spiewania hymnów pochwalnych na cze¶æ
          Stwórcy.
          14. Tym razem przeliczyli siê, bo Bóg zdecydowa³:
          15. "Wy¶lê im jednego z nas, by cierpia³, by go mêczyli i by sw±
          ¶mierci± odkupi³ ich grzechy.
          16. Czy¿ to nie dobry pomys³?"
          17. Anio³owie popatrzyli po sobie i burknêli: "Eeee!..."
          18. Ale Bóg powiedziawszy to powiedzia³: "Rzek³em".
          19. I dorzuci³: "Musze ze sob± porozmawiaæ. Mo¿ecie odej¶æ".
          20. Anio³owie odlecieli ka¿dy w swoja stronê i Bóg zostali sami.
          * * *
          1. Bóg rzek³ do siebie: "Jeden z nas zejdzie do ludzi, by cierpieæ
          i
          zostaæ skazanym na ¶mieræ, gdy¿
          takie jest moje przeznaczenie.
          2. Teraz musimy zdecydowaæ, który siê po¶wieci.
          3. Co do mnie, nie narzucaj±c Wam mego zdania, uwa¿am, ¿e powinien
          to byæ Bóg stworzony na
          podobieñstwo cz³owieka, m³ody, piêkny i podobaj±cy siê kobietom.
          Jaka jest wiara ¿on taka i
          wiara mê¿ów".
          4. Duch ¦wiêty doda³: "Te¿ tak uwa¿am".
          5. Syn stwierdzi³: "Przecie¿ kobiety lubi± go³êbie".
          6. Duch ¦wiêty odpar³: "Go³êbica przybita do wrót stodo³y - to
          niepowa¿ne!".
          7. Ojciec: "Bêdzie tak, jak jest napisane w Ksiêdze A Ksiêga mówi:
          Bóg wy¶le swego jedynego
          Syna, Mesjasza, by odkupi³ grzechy ¶wiata".
          8. Syn: "Tak napisano w Ksiêdze? Nigdy tego nie czyta³em!".
          9. Ojciec: "Z chwila, gdy za¶wita³a mi idea, i¿ ma to byæ napisane
          w
          Ksiêdze, s³owa te by³y
          napisane od momentu powstania Ksiêgi".
          10. Syn: "Ach, tak ...
          11. Ojciec: "Z chwila, gdy to postanowi³em wszyscy prorocy od
          zawsze
          mówili o tym, a ich
          przemowy by³y pe³ne zapowiedzi nadej¶cia mego Syna.
          12. Oczywi¶cie, trzeba trochê czytaæ miedzy wierszami, ale gdzie¿
          by³yby ich zas³ugi, gdyby
          przygotowywaæ za nich cala robotê".
          13. I doda³: "A zreszt±, wiesz to tak samo dobrze jak Ja. Bo jeste¶
          Mn± Przestañ wiêc mendziæ, bo
          dostaniesz w papê".
          14. Syn westchn±³ i przesta³ mendziæ.
          * * *
          1. Syn: "Czy mogê wybraæ m± mêkê?".
          2. Ojciec: "Jest napisane, ze bêdziesz ukrzy¿owany".
          3. Syn: "Wiedzia³em o tym, ale nigdy nie zaszkodzi potargowaæ siê W
          koñcu Twoja boska pamiêæ
          nie jest ju¿ taka, jak by³a".
          4. I doda³: "To bardzo boli byæ ukrzy¿owanym?".
          5. Ojciec: "Eeee tam, przesada. Nie musisz o tym my¶leæ To i tak
          nie
          nast±pi zaraz, masz kilka
          dobrych lat przed sob±".
          6. Syn: "Nie omieszkam z nich skorzystaæ! Ju¿ widzê, jak to siê
          stanie: schodzê na ziemie w glorii,
          na z³otym tronie wysadzanym kosztowno¶ciami, ubrany w purpurê, z
          wisiorkami z diamentów i
          rubinów... Albo nie, w³o¿ê raczej te szatê z naturalnego jedwabiu z
          okr±g³ym dekoltem ukazuj±c±
          ramiona i przybrana w szmaragdy i w pióra z nie narodzonych
          anio³ków
          Co prawda jest z zesz³ego
          roku, ale gdyby j± zebraæ w pasie i nieco skróciæ, mo¿e robiæ
          wra¿enie Jak sadzisz, Ojcze?".
          7. Ojciec: "No có¿, hmmm... Niezupe³nie tak to sobie wyobra¿a³em".
          8. I doda³: "My¶la³em, ¿e bêdzie lepiej, gdy staniesz siê
          cz³owiekiem i gdy to przejdzie normalna
          droga. Rozumiesz, co chce powiedzieæ?".
          9. Syn: "Chcesz powiedzieæ, ze mam siê urodziæ tak, jak rodz± siê
          ludzie, we krwi, ¶luzie i moczu,
          w zapachu paruj±cych wnêtrzno¶ci i przy pomocy po³o¿nej z brudnymi
          paznokciami?"
          10. Ojciec: "Tak w³a¶nie".
          11. Syn: "I bêdê musia³ pozostaæ sam dziewiêæ miesiêcy w
          ciemno¶ci?".
          12. Ojciec: "Otó¿ to".
          13. Syn: "I bêdê musia³ byæ jednym z wielu spermatozoidów mêskiego
          ¶miertelnika choruj±cym na
          chorobê morska w ko³ysz±cych siê j±drach, i bêdê wstrzykniêty do
          wnêtrzno¶ci kobiety, i bêdê
          musia³ p³yn±æ z ca³ych si³ by dop³yn±æ pierwszy?".
          14. Ojciec: "Nie. Tu mam dla ciebie niespodziankê".
          15. Syn: "Jak±?".
          16. Ojciec:
          • Gość: Krzys52 ___ A co na ten temat mowi Pismo???? - dok.2 IP: *.proxy.aol.com 18.01.05, 04:53
            30. Stwórca samokrytycznie przyzna³, ¿e jest
            14. Ojciec: "Nie. Tu mam dla ciebie niespodziankê".
            15. Syn: "Jak±?".
            16. Ojciec: "Mit by³by nieco zbyt suchy bez szczypty cudu. Nie
            bêdziesz wiec poczêty".
            17. Syn: "No, proszê. Có¿ wiec bêdê?".
            18. Ojciec: "Bêdziesz wcielony".
            19. Syn: "To znaczy wro¶niêty jak paznokieæ?".
            20. Ojciec: "Nie kpij sobie, to powa¿ne To jest dogmat. Dogmat
            Wcielenia".
            21. Syn: "Jeden dogmat wiêcej, jeden dogmat mniej!" I doda³: "A kto
            go wype³ni?"
            22. Ojciec wskaza³ na Ducha ¦wiêtego: "On" I dorzuci³: "To on z³o¿y
            ciebie w ³onie dziewicy, któr±
            w³a¶nie zauwa¿y³em i która dziêki temu zosta³a zauwa¿ona od samego
            pocz±tku wieczno¶ci".
            23. Syn: "Dziewicy? Jak bêdê móg³ stamt±d wyj¶æ?!"
            24. Ojciec: "To ju¿ twoja sprawa. Nie mogê wszystkiego robiæ za
            ciebie".
            25. I doda³: "Id¼ ju¿! Ju¿ czas!".
            26. W tej samej chwili Syn skurczy³ siê do wielko¶ci nasienia
            ludzkiego, Duch ¦wiêty porwa³ go i
            polecia³ w stronê ziemi, a anio³ Pañski Gabriel torowa³ mu drogê,
            dm±c w tr±by anielskie!
            27. Ojciec zawo³a³ jeszcze: "No id¼, mój Ma³y! Staraj siê jak
            mo¿esz! I nie zapominaj, ze to
            specjalna misja. Chce byæ jedynym Bogiem na ca³ej ziemi - ¿eby
            tylko
            mnie znali i tylko mnie czcili".
            28. I w tym momencie Syn ujrza³ b³yszcz±cy w¶ród nocy neon z
            napisem: "Bóg, Ojciec, Syn i S-ka,
            jedyny prawdziwy Bóg". I pomy¶la³: "Do licha! Có¿ za trust!" i
            podnios³o go to na duchu.
            * * *
            1. I wtedy anio³ Pañski zst±pi³ do miasta w Galilei zwanego
            Nazaret.

            2. Wszed³ do domu pewnej dziewicy, narzeczonej cz³owieka imieniem
            Józef z rodu Dawida.
            Dziewica zwala siê Maria.
            3. Anio³, znalaz³szy siê w jej domu, rzek³ do niej: "B±d¼
            pozdrowiona, ³aski pe³na Pan z tob±
            B³ogos³awiona jeste¶ miedzy niewiastami".
            4. Maria nie odpowiedzia³a, bo by³a nieufna. My¶la³a, ¿e to jaki¶
            domokr±¿ca sprzedaj±cy
            siedz±cym w domu kobietom ro¿ne ¶wiecide³ka.
            5. Anio³ odwróci³ siê wiêc, by mog³a zobaczyæ skrzyd³a i uwierzyæ,
            i¿ jest naprawdê Anio³em
            Pañskim Maria pomy¶la³a jednak, ¿e domokr±¿ca te¿ mo¿e przebraæ siê
            za anio³a, i sta³a siê jeszcze
            bardziej ostro¿na i podejrzliwa.
            6. Anio³ przefrun±³ przez mieszkanie i Maria uwierzy³a nareszcie,
            i¿
            jest to prawdziwy anio³, i rzek³a:
            "Otom s³u¿ebnica Pañska Ale prószê wzi±æ sukna, bo w³a¶nie
            pastowa³am".
            7. Anio³ sfrun±³ na ziemie i zacz±³ od pocz±tku, poniewa¿, gdy mu
            przerywano, zgubi³ watek: "Nie
            bój siê, Maryjo, znalaz³a¶ bowiem ³askê u Boga".
            8. Maria s³ucha³a, patrzy³a na anio³a i nie zauwa¿y³a go³êbicy,
            która od tylu wlaz³a jej pod spódnice.
            9. Na wszystko, co mówi³ anio³, odpowiada³a: "Tak, prószê pana
            oczywi¶cie, prószê pana, prószê
            usi±¶æ Ma pan ochotê na kieliszeczek nalewki? Zrobi³am ja sama
            wed³ug przepisu mamusi, nie ma
            w niej nic sztucznego".
            10. Nagle zmiesza³a siê, westchnê³a, powiedzia³a: Ach!...
            powiedzia³a: Mamo!... Da³o siê s³ychaæ
            gruchanie, Duch ¦wiêty wyfrun±³ spod spódnicy i odlecia³ I tyle!
            11. Anio³ powiedzia³ jeszcze: "Oto poczniesz i porodzisz syna,
            któremu nadasz imiê Jezus.
            12. Bêdzie on wielki i bêdzie nazwany Synem Najwy¿szego, a Pan Bóg
            da mu tron Dawida.
            13. Bêdzie panowa³ na wieki, a królestwu jego nie bêdzie koñca".
            14. Maria zaczerwieni³a siê, bo nie przywyk³a, by jej mówiono o
            tych
            sprawach, nastêpnie
            powstrzymuj±c ¶miech zapyta³a:
            15. "Jak¿e to siê stanie, skoro nie znam mê¿a?".
            16. Anio³: "Wyja¶nienia to nie moja specjalno¶æ Ja spe³ni³em
            zadanie. Pozdrów wszystkich ode
            mnie". I odlecia³.
            17. Maria pozosta³a w domu zamy¶lona i zadawala sobie pytanie: czy
            to znaczy, ze Bóg prosi o jej
            rêkê? I stwierdzi³a, ze jest raczej nie¶mia³y, i uzna³a, ze powinna
            by³a mu nieco pomoc, zamiast
            pozwoliæ anio³owi owijaæ wszystko w bawe³nê, i po¿a³owa³a, ¿e
            zarêczy³a siê z Józefem, który by³
            stary, ma³o sprytny, by³ cie¶la o nie¶wie¿ym oddechu i nie taki
            bardzo boski.
            18. Ale w koñcu pomy¶la³a: " Eeee, tam!..." i na wszelki wypadek
            kupi³a niebieska we³nê i zaczê³a
            robiæ na drutach ¶pioszki.
            * * *
    • Gość: Mosul Czy Maria była dziewicą? IP: *.osk.enformatic.pl 17.01.05, 16:04
      Jeśli Maria była dziewicą to jakim mężem był Józef?
      Jeśli była panną,co twierdzi kk ,po co wychodziła za mąż?
      Wiara ma tyle pułapek logicznych,że bez półlitra nie pojmiesz.
      • Gość: luci Re: Czy Maria była dziewicą? IP: 82.146.225.* 17.01.05, 16:43
        Jeśli Maria była dziewicą - to Józef nie mógł być naturalnym ojcem Jezusa,a
        jeżeli nie był naturalnym ojcem,tzn.,że Jezus nie pochodził z rodu Dawidowego,z
        którego pochodził Józef,czyli nie sprawdziła się zapowiedż proroków ze Starego
        Testamentu o Jezusie.
        • Gość: Tkac Re: Czy Maria była dziewicą? IP: 80.48.173.* 17.01.05, 20:46
          Niektóre wyznania, np Świadkowie Jehowy, uważają, że Maria miała po urodzeniu
          Jezusa (jako dziewica) inne dzieci (synów i córki), których ojcem był Józef.
          Jezus był z rodu Dawida, bo z tego rodu była również Maria.
        • Gość: chrześcijanka Re: Czy Maria była dziewicą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 09:42
          Ale Maria też pochodziła z rodu Dawida.
          A dla ludzi, w szczególności Hebrajczyków, Jezus pochodził z rodu Dawida po
          Józefie.
          • Gość: luci Re: Czy Maria była dziewicą? IP: 82.146.225.* 18.01.05, 12:21
            Gość portalu: chrześcijanka napisałasuspicious Ale Maria też pochodziła z rodu Dawida.

            Przecież Józef nie był ojcem biologicznym Jezusa,a ja myślałem,że przy ustalaniu
            nazwy rodu liczy się linia męska.Jeżeli Maria pochodziła też z rodu Dawida
            i Jezus był jej dziedzicem ,tzn.że wtedy rola kobiety w społeczeństwie była
            większa niż póżniej,w chrześcijństwie.
            • Gość: chrześcijanka Re: Czy Maria była dziewicą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:27
              poczytaj historię Sary, żony Abrahama. Niektórzy nazwali by ją pierwszą
              feministką. Ale feminizm to złe słowo.

              Każda struktura musi mieć swoją hierarchię, ale Jezus powiedział, chcesz
              rządzić stań sie najpierw sługą. Biblia mówi wyraźnie: żony słuchajcie swoich
              mężów, a wy mężowie szanujcie swoje żony. Biblia mówi, żeby opiekować się
              wdowami i samotnymi kobietami.

              Problem jest w rozdźwięku pomiędzy teorią a praktyką.
              Wielu głosi chwalebne prawdy ale ich życie świadczy o czymś innym. A ludzie
              sądzą Boga po uczynkach innych ludzi. Wszystko postawione na głowie.
              • Gość: luci Re: Czy Maria była dziewicą? IP: 82.146.225.* 18.01.05, 12:54
                Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):
                > Każda struktura musi mieć swoją hierarchię...chcesz rządzić stań sie najpierw
                sługą
                W służebności też jest hierarchia?
                • Gość: chrześcijanka Re: Czy Maria była dziewicą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 13:02
                  Hierarchia polega na tym, że jeden wydaje polecenia a inny je wykonuje (służy).
                  Gdy jest inaczej panuje anarchia i bałagan. Ale dobry rządzący wie co to
                  służyć. Jezus jest królem na ziemi. Jego jest królestwo. Ale czy on zachowywał
                  się jak władca czy jak sługa? Czego Jezus się dorobił. Jak zaspokajał swoje
                  potrzeby i jakim przyjemnością się oddawał? Wiesz?
      • Gość: chrześcijanka Re: Czy Maria była dziewicą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 09:40
        Upijanie się jest ucieczką od rzeczywistości i strachem przed podjęciem
        odpowiedzialności.
        Tu nie ma pułapek logicznych, jest tylko całkowita nieznajomość ówczesnej
        kultury i obyczjów ludzi. I tyle. Pewnie, że jak patrzysz na to przez pryzmat
        swoich doświadczeń to wychodzą jakieś bzdury.

        Najprostrzym przykładem jest historia Abrahama i Izaaka. Jak pomyślimy, że Bóg
        kazał A. złożyć I. na ofiarę, to Bóg wydaje nam się krwiożerczym potworem. Ale
        wystarczy sobie uświadomić, że w tamtych czasach składanie ofiar z dzieci
        (szczególnie pierworodnych) było na porządku dziennym. To tak jak dzisiaj dać
        na tacę. Trochę boli, ale w zasadzie trzeba. A. wywodził się z kultury
        sumeryjskiej więc wychowywał się w atmosferze krwawej jatki. To czego Bóg od
        niego zażądał nie było niczym szczególnym. Różnica polegała na tym, że Bóg w
        ostatniej chwili go powstrzymał i powiedział - żadnych krwawych ofiar. Tym się
        wyróżnił Bóg. W pewnym sensie ta cała sytuacja jest dla nas niezrozumiała do
        końca, bo my myślimy już innymi kategoriami.
        • Gość: luci Re: Czy Maria była dziewicą? IP: 82.146.225.* 18.01.05, 12:09
          chrześcijanka pisze:
          > Najprostrzym przykładem jest historia Abrahama i Izaaka. Jak pomyślimy, że
          >Bóg kazał A. złożyć I. na ofiarę, to Bóg wydaje nam się krwiożerczym potworem
          To Bóg "podpuścił" Abrahama każąć złożyć w ofierze Izaaka?Taka zabawa w kotka
          myszkę?
          • Gość: chrześcijanka Re: Czy Maria była dziewicą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:22
            ok, spróbujmy tak i jest w tym głęboka analogia, tyle, że musisz rozdzielić
            mentalności ówczesną od dzisiejszej:

            Rodzi ci się pierwsze dziecko. Idziesz z nim do kościoła i chcesz je ochrzcić.
            Nie do końca wierzysz w sens. Sam chrzest wyniesie sporo kasy i będzie to
            porządny cios dla bużdżetu domowego. A jeszcze cała przy tym nerwówa. No i jak
            już jesteś przy tej chrzcielnicy, to Bóg ci się ukazuje i mówi: synu, nie
            chrzcij swojego dzicka, to jest zupełnie niepotrzebne, nie zapewnisz mu
            zbawienia, on sam jak dorośnie musi podjąć tę decyzję, a teraz idź do domu i
            ciesz się.

            Czy Bóg zabawił się twoim kosztem?

            Zabijanie dzieci w tamtych czasach było jak chrzeczenie w dzisiejszych.
            • Gość: luci Re: Czy Maria była dziewicą? IP: 82.146.225.* 18.01.05, 12:35
              Gość portalu: chrześcijanka napisał(a
              >Zabijanie dzieci w tamtych czasach było jak chrzeczenie w dzisiejszych
              To znacy,że Bóg zmienił poglądy na tę kwestię?
              • Gość: chrześcijanka Re: Czy Maria była dziewicą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:39
                W Biblii jest chyba z setka wesetów mówiąca, że Bóg brzydzi się składaniem
                ofiar z ludzi. Za to właśnie kazał Izraelitom wytępić ludy zamieszkujące w
                ziemi obiecanej. Za to też m.in. zapłacił Izrael niewolą babilońską i
                rozproszeniem. Tak jak ludy sąsiednie składali ofiary z ludzi. Nawet niektórzy
                królowie Izraelscy to robili.

                Bóg zawsze miał takie samo zdanie. To że ludzie dziś nie praktykują czystości
                przedmałżeńskiej nie oznacza, że Bóg zmienił zdanie na ten temat. To ludzie
                robią to na co maja ochotę, bo prawa Boże pozostają niezmienne. Choć niektórzy
                twierdzą, że są niemodne.
    • Gość: iskaran dzieworództwo dość powszechne ... IP: *.btk.net.pl / *.btk.net.pl 17.01.05, 20:10
      dzieworództwo dość powszechne jest wśród organizmów niższych. Wśród ludzi
      zdarza się bardzo rzadko, nie jest to jednak żaden cud.
      Miriam mogła więc urodzić, będąc w stanie dziewiczym i nie wymagało to
      ingerencji sił wyższych.
      Reszta jest kwestią wiary.
      • Gość: Krzys52 dzieworództwo dość powszechne ...albo i bardziej IP: *.proxy.aol.com 18.01.05, 06:04
        dzieworództwo dość powszechne jest wśród organizmów niższych. Wśród ludzi
        zdarza się bardzo rzadko, nie jest to jednak żaden cud.
        Miriam mogła więc urodzić, będąc w stanie dziewiczym i nie wymagało to
        ingerencji sił wyższych.
        Reszta jest kwestią wiary.
        .
        ;;
        Zgadza sie. Najczesciej dochodzi do zaplodnienia w stanie dziewiczym gdy
        wczesniej przebiciu ulegla przegroda pomiedzy Rectum od Vagina.


    • dokowski Nawet smoki w bajkach wolą dziewice. Bogowie ... 17.01.05, 22:33
      ... nie mogą być mniej wybredni, jeśli chcą być czczeni
    • wolf42 Re: a co to za różnica czy Maria była dziewicą? 18.01.05, 07:55
      Gość portalu: pytaczka napisał(a):

      > nie rozumiem dlaczego kk przywiązuje do tego taką dogmatyczna i kluczową
      > wręcz wagę? przecież to nie jest specjalnie istotne. ważne że urodziła
      > Jezusa. kk ma jakiś problem z seksem chyba, jeśli jest to dla niego jedna z
      > ważniejszych kwestii. bez sensu.

      Jzeli cie kiedys spotkam wyrzne ci macice.
      Pozdrowienia,
    • tomek.giebultowicz Ja tam moge mówić tylko za siebie... 18.01.05, 10:41
      Inie wiem, czy kogokolwiek obchodzi, co ja o tej sprawie myslę. Na wszelki
      wypadek jednak powiem. Otóz, czy Maria była dziewicą, czy nie, to mnie
      kompletnie nie obchodzi. W moim przekonaniu Pan Bóg jest istota na tyle
      wszechmogacą, że mógł posłać swego Syna na świat w obojętnie jaki sposób. Dla
      mnie się liczy to, że Pan Jezus był Panem Jezusem, a w jaki sposób został
      poczety, to mnie naprawdę mało obchodzi. Ale inni mogą te sprawe widziec
      inaczej, oczywiście.
      • Gość: Karbat Re: Ja tam moge mówić tylko za siebie... IP: *.pool.mediaWays.net 18.01.05, 12:06
        tomek.giebultowicz napisał:

        > Otóz, czy Maria była dziewicą, czy nie, to mnie
        > kompletnie nie obchodzi. Dla
        > mnie się liczy to, że Pan Jezus był Panem Jezusem, a w jaki sposób został
        > poczety, to mnie naprawdę mało obchodzi. Ale inni mogą te sprawe widziec
        > inaczej, oczywiście.

        Czyli nawet przyjmujesz ,ze Pan Jezus byl klonem z probowki, sklonowanym przez
        Marsjan. No coz ,wolno ci miec takie zdanie.
        • tomek.giebultowicz Karbacie, nie ja jeden tak myślę. W bardzo wielu 18.01.05, 21:31
          kosciołach protestanckich do sprawy poczęcia Pana Jezusa podchodzi się całkiem
          inaczej, niz w religii katolickiej. A protestantów na swiecie sa grube miliony.

          Katolicy nie mają prawa mieć własnego poglądu na sprawę, bo te przekonania,
          jakie zobowiązani są mieć, ustala dogmat papieski z 1854 roku.
      • Gość: Krzys52 Jak na naukowca, Tomku, cos malo dociekliwy jestes IP: *.proxy.aol.com 18.01.05, 14:49
        tomek.giebultowicz napisał:

        Inie wiem, czy kogokolwiek obchodzi, co ja o tej sprawie myslę. Na wszelki
        wypadek jednak powiem. Otóz, czy Maria była dziewicą, czy nie, to mnie
        kompletnie nie obchodzi. W moim przekonaniu Pan Bóg jest istota na tyle
        wszechmogacą, że mógł posłać swego Syna na świat w obojętnie jaki sposób. Dla
        mnie się liczy to, że Pan Jezus był Panem Jezusem, a w jaki sposób został
        poczety, to mnie naprawdę mało obchodzi. Ale inni mogą te sprawe widziec
        inaczej, oczywiście.
        .
        ;;;;;;;;;
        Nie uwazasz ze istnieja jakies zwiazki przyczynowe pomiedzy sposobem poczecia
        Jezusa a jego pozniejsza boska osobowoscia?
        Czy mogly chodzic po wodzie, wskrzeszac zalatujace zwloki, lawitowac itp. gdyby
        nie byl Bogiem?
        A czy sadzisz ze zostalby Bogiem gdyby to jakis stolarz Jozef czy inny garncarz
        rozdziewiczyl jego mamusie, w miejsce bozego palca?

        Oj Tomek, Tomek - fizyku Ty.
    • nocrim O źródłach żydowskiego szowinizmu i rasizmu 18.01.05, 12:14
      Oto garść wypisów, które pozwalają lepiej zrozumieć podłoże żydowskiej
      nienawiści do katolików czy chrześcijan w ogólności. Nienawiść ta manifestuje
      się , niestety, także na FA i momentami powstaje wrażenie, że racją jego
      istnienia jest sianie tej nienawiści .

      Chrześcijanie są nazywani w Talmudzie w różny sposób - Nocrim (nazareńczycy), a
      także nazwami określającymi ogólnie nie-Żydów: akum, minim, edom (coś jak
      bękart) i goim.

      Chrześcijanie są ukazani jako mordercy i wyznawcy bałwanów:

      "Nie będzie się człowiek (czyli Żyd - przyp. mój) przyłączał do nich (czyli
      pogan ), ponieważ podejrzewani są oni o zbrodnie rozlewu krwi" (Aboda 22a).

      Ponadto są to dewianci i zboczeńcy, degeneraci:
      "Nie należy umieszczać zwierząt w zagrodach gojów, ponieważ podejrzewani są o
      skłonność do czworonożnych, i niech kobieta (czyli Żydówka - przyp. mój) nie
      łączy się z nimi,ponieważ są podejrzani o popęd do rozpusty" (Aboda 15b).

      Jeżeli "goje przyjdą do domu swego bliżniego, by cudzołożyć z ich żonami i w
      domu ich nie znajdują, wchodzą w związek zamiast z nimi - z bydlętami tam
      będącymi" (Aboda 22b).

      Chrześcijanie są nieczyści, bo spożywają nieczyste rzeczy i nie są obrzezani
      (Szabbat 145b).


      Wegług komentarza do Szulchan aruchu-Biur hetib do rzeczy nieczystych należy
      pies, osioł, świnia, koń, wielbłąd i goj.

      "Stworzył ich (Bóg) w kształcie ludzi na cześć Izraela, nie są bowiem stworzeni
      akum w innym celu, jak dla służenia im (Żydom) dniem i nocą; i nie można im dać
      nigdy spoczynku od tej ich niewoli. Nie przystoi bowiem synowi króla
      (Izraelicie), by mu służyły zwierzęta we własnej postaci, lecz zwierzęta w
      postaci ludzkiej" (Midrasz Talpioh 255b).

      "Stosunek płciowy goja jest jak parzenie się zwierzęcia" (Sanherid 74b,
      Tosefta).

      "Nasienie obcego jest nasieniem zwierzęcym" (Kutebot 3b, Tofesta).

      "Goje są potomkami Samaela, czyli wodza duchów nieczystych, który zwiódł Ewę"
      (Zohar 1,28b).

      "Pokolenie w ten sposób powstałe do tego stopnia jest plugawe, że może być
      porównane do nawozu" (Orach chaiim 55,20).

      "Ciała gojów są pegarim, to jest w niczym nie różnią się od ścierwa zdechłych
      zwierząt" (Jore dea 337,1).

      "...a dusze do tego stopnia plugawe, że zanieczyszczają każdego, kto się do
      nich zbliży" (Zohar I 46b, 47a).

      "Domy gojów są domami zwierząt, ponieważ sami chrześcijanie nie są godni nazwy
      człowieka, bo są to najoczywistrze bydlęta na zewnątrz tylko podobne do ludzi"
      (Midrasch Talpioh f. 255d).

      "Płodzą się oni na kształt zwierząt" (Sanhedri 74b Tezepoth).

      "Tylko Żydzi są ludźmi, goje nie są ludźmi, tylko bydłem" (Keritot 6b).

      "Goje zostali stworzeni, by służyć Żydom jako niewolnicy" (Midrasch Talpioh
      225).

      "Stosunek seksualny z gojem jest jak stosunek ze zwierzęciem" (Ketubot 3b).

      "Trzeba unikać gojów nawet bardziej niż chorych świń" (Orach Chalim 57,6a).

      "Przyrost naturalny gojów musi być drastycznie ograniczony" (Zohar 11,4b).

      "Zakazano wam litować się nad innowiercami" (Jad Chazaka).

      "Ci, którzy starają się dobrze czynić akumowi, (...)po śmierci nie
      zmartwychwstaną" (Zohar, 1,25b).

      "Zniszcz życie klifot (tj. niewiernych) i zabij je; będziesz bowiem miły
      Majestatowi Boskiemu, jako ten, który składa ofiarę kadzidła" (Sefer 177b).

      Ponadto dusze gojów pochodzą od diabła, a nawet najlepszy wśród gojów zasługuje
      tylko na śmierć.

      Święta chrześcijan są lżone takimi nazwami jak "nital" - wytępienie (Boże
      Narodzenie), "kesach" - szubienica (Wielkanoc), dodatkowo msze
      są "mezabbechim" - gnojeniem, a kościoły "turaf szel lecim" - domami sromoty
      wyszydzonych. Największą jednak nienawiścią darzą Żydzi krzyż i Chrystusa (o
      czym mogliśmy się przekonać na Żwirowisku). Krzyż bowiem to obraz powieszonego,
      marność, gwiazda, bożek i zgorszenie. Jezus określany jest jako Jeszu, co u
      Żydów do dziś jest największym przekleństwem i oznacza "niech będzie wymazane
      imię jego i pamięć jego"). Poza tym mój Bóg to "syn z nieprawego łoża" (czyli
      po polsku skur..syn!!!), syn menstruującej, głupiec, kuglarz, uwodziciel,
      bałwochwalca, pogrzebany w piekle wśród ekskrementów.

      Morderstwo i zabójstwo.

      Żyd może goja zabić bezkarnie, a goj nie może pozbawić życia Żyda. Talmud mówi
      bowiem: "Wy (Izraelici), wy owce moje, owce mojego pastwiska, ludźmi jesteście,
      wy nazywacie się ludźmi, narody świata jednak nie nazywają się ludźmi, lecz
      bydlętami".

      Jeżeli goj zabił goja lub Żyda, to odpowiada, jeżeli Żyd zabił goja nie
      odpowiada.

      Ewentualny sąd nad zabójcą goja pozostawia się niebu, nie sądowi ludzkiemu.

      Własność i kradzież.

      Majętności gojów są rzeczą niczyją. Talmud: "Majętności goja są dla Żyda,
      narodu wybranego, jako rzecz niczyja, a jeżeli pierwszy na nich rękę położy,
      będą jego na zasadzie prawa dawności Chazaka" (Miszna Baba, Batra 3,1).

      "Majętności gojów są jak pustynia, kto je zajął, niech je posiada" (Baba, Batra
      54b).

      Nie wolno dla chwały bożej płacić gojowi należności, o których zapomniał.
      Jeżeli Żyd odbiera pieniądze od nieżyda przez Żyda posłańca, a nieżyd się
      pomylił i dał za dużo, nadwyżka należy do posłańca chyba, że tego nie zauważył,
      bo w tym wypadku należy do posyłającego. Nie wolno tak postępować z Żydem.
      Kradzież własności goja nie jest przestępstwem. Żyd nie może ukraść czegos, co
      należy do niego.
      Nie wolno oddawać zguby goja chyba, że przyniosłoby to korzyści.
      Nie trzeba oddawać długu spadkobiercom goja.
      Oszustwo na goju nie jest przestępstwem.
      Kto przysiągł wobec goja, celnika lub rozbójnika, za wiarołomstwo nie odpowiada.

      No mają z czego czerpać swoja żywotność szowinistów i rasistów, co?
      • nocrim Nie wstyd Wam?Co potraficie powiedzieć? Sromota! 18.01.05, 12:24
      • atomek.kiepultowicz To słowa straszliwe , ale w nas żywe. 18.01.05, 12:30
      • Gość: luci Re: O źródłach żydowskiego szowinizmu i rasizmu IP: 82.146.225.* 18.01.05, 12:30
        A ja myślałem,że chrześcijaństwo jest sektą judaizmu,przecież Stary Testament
        był własnością Żydów,a cheścijanie zawłaszczyli go sobie.Gdyby sprawę
        traktować w kategoriach praw autorskich,to chrześcijanie przegraliby proces
        przed sądem.
        • Gość: chrześcijanka Re: O źródłach żydowskiego szowinizmu i rasizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:48
          ale chrześcijanie nie odcinają się od korzeni Żydowskich. Dopiero Paweł głosił
          poganom, gojom. Więc jak mówi Biblia, jesteśmy gałązką wszczepioną w drzewo
          oliwne. Mało tego, jeden z cytatów mówi, że Życi odwrócili się od Boga abyśmy
          my mogli dostąpić zbawienia. Co nadal nie przekreśla faktu, że Izraelici,
          Żydzi, to naród wybrany. Ale ci co uwierzą, stają się jego częścią.
          • rycho7 ales mnie ubawila 18.01.05, 19:10
            Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

            > Co nadal nie przekreśla faktu, że Izraelici,
            > Żydzi, to naród wybrany. Ale ci co uwierzą, stają się jego częścią.

            Przyznam sie, ze o wiele bardziej wole byc czescia tych zasymilowanych,
            ateistycznych. Na ile sa oni wybrani to zazwyczaj oceniam po jakosci
            zakupionego wina. Na ogol ocena jest pozytywna. Jezus cos mial z tym do
            czynienia w Kannie Galilejskiej. Ten Galilejczyk to byl uparty Niezyd (=
            niezyt?). Zydem nie byl jako Galilejczyk. Hebrajczykiem byl bez watpienia. Ale
            pismo prawi, ze nie byl z plemienia Judy (Jude = Zyd). Byl potomkiem krola
            Dawida. Matka krola Dawida mie byla Zydowka, a nawet Hebrajka. Jak mozna byc
            Zydem po matce gojce?
      • Gość: chrześcijanka historia Rut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:31
        Bóg wybrał Rut na babkę Dawida, choć była ona Moabitką.

        Bóg nie jest legalistą, to ludzie są tacy. Prawa trzeba mieć w sercach a nie w
        kodeksach. Czy kodeks kiedykolwiek powstrzymał zbrodniarza od zbroni?
        Serce i sumienie mogą więcej niż kawałek papieru.

        Co oczywiście nie ozacza nieprzydatności istnienia prawa. Bez skrajności proszę.
        • Gość: luci Re: historia Rut IP: 82.146.225.* 18.01.05, 12:40
          Gość portalu: chrześcijanka napisał(a)suspicious Bóg nie jest legalistą, to ludzie są
          tacy. Prawa trzeba mieć w sercach
          Ale Bóg musiał nieżle przestraszyć Abrahama,a gdyby tego stresu nie przeżył?
          To ładnie tak kogoś straszyć?
          • Gość: chrześcijanka Re: historia Rut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:49
            taaaa, tośmy sobie pogadali
        • rycho7 bog satrapa 18.01.05, 20:06
          Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

          > Bóg wybrał Rut na babkę Dawida, choć była ona Moabitką.

          No niby najpierw bylo Prawo = Slowo. No i nie byl to bog. No wiec swiat
          stworzyl ten niebog, nieprawo. Ciut zbyt skomplikowane jak na moj watly umysl.

          > Bóg nie jest legalistą, to ludzie są tacy.

          Coz, musze sie zgodzic, jedynym bogiem jakiego w zyciu widzial Mojzesz byl
          satrapa, faraon Merenptah. W naszym rozumieniu to legalista on nie byl.
          Normalny satrapa, wlasciciel niewolnikow. Calego panstwa niewolnikow.

          > Prawa trzeba mieć w sercach a nie w
          > kodeksach. Czy kodeks kiedykolwiek powstrzymał zbrodniarza od zbroni?

          W sercach to trzeba i mozna miec bez jakiegokolwiek boga. A czy bog powstrzymal
          zbrodniarza od zbroni? Nawet nie mial takiego zamiaru.

          > Serce i sumienie mogą więcej niż kawałek papieru.

          Sprawa jest bardziej skomplikowana w spoleczenstwach zniewolonych przez
          panstwa. Wole nie polegac na sercach i sumieniach satrapow.

          > Co oczywiście nie ozacza nieprzydatności istnienia prawa. Bez skrajności
          proszę
          > .

          Oczywiscie, rozumiem, ze mowisz o prawie "naturalnym". Bo jakze inaczej u osoby
          religijnej.
          • Gość: chrześcijanka Słowo = Jezus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:37
            > No niby najpierw bylo Prawo = Slowo. No i nie byl to bog. No wiec swiat
            > stworzyl ten niebog, nieprawo. Ciut zbyt skomplikowane jak na moj watly umysl.

            Można czytać i nie rozumieć, słuchać i nie słyszeć, patrzeć i nie widzieć.
            W miejsce "Słowo" wstaw "Jezus", a nie prawo.

            Na początku było Słowo (Na początku był Jezus). Itd.
    • Gość: . Istotne dla BOSKOSCI Chrystusa, niestety. IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.01.05, 14:28
    • Gość: ubu_roy Re: a co to za różnica czy Maria była dziewicą? IP: *.nyc.rr.com 18.01.05, 14:50
      Co tu jest trudne do zrozumienia ? Nawet ja bezboznik i heretyk wiem na czym
      polega problem. Jezus jako SYN BOZY musi byc synem dziewicy, bo niby urodzila
      go za sprawa DUCHA SWIETEGO a nie za sprawa jakiegos tam faceta. Tylko tak
      mozna wytlumaczyc jego nadprzyrodzone pochodzenie. To jest bardzo istotny i
      krytyczny poczatek bajki bez ktorego ciag dalszy nie przynosilby wielkiego
      zysku, bo marketing ideii boga-czlowieka ktory swoja smiercia wyrownal rachunki
      ludzkosci z wiecznoscia poprostu nie mialby sensu. Pozdro.
      • Gość: Mosul prawo IP: *.osk.enformatic.pl 18.01.05, 14:57
        wybrał Rut na babkę Dawida, choć była ona Moabitką.

        Bóg nie jest legalistą, to ludzie są tacy. Prawa trzeba mieć w sercach a nie w
        kodeksach. Czy kodeks kiedykolwiek powstrzymał zbrodniarza od zbroni?
        Serce i sumienie mogą więcej niż kawałek papieru.

        Co oczywiście nie ozacza nieprzydatności istnienia prawa. Bez skrajności proszę.


        Bardzo sie mylisz.Bóg dał 10 przykazań i nakazał żyć w/g nich. Czyli ustanowił
        prawo dla ludzi.
        Poza tym,jego powiedzenie: "oddajcie cesarzowi co cesarskie, a Bogu co
        boskie",też świadczy o jego przywiązaniu do legalizmu.
        Jednak spór toczy się o to,czy "zawsze dziewica" może być panną i jednocześnie
        rodzić dzieci,dysponując jurnym / a jakże/ mężem Józefem.
        • Gość: chrześcijanka Re: prawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 15:09
          skąd wiesz, że był taki jurny, jak był dużo od Miriam podobno starszy.
          moje zdanie jest takie:
          Była dziewicą przed urodzeniem Jezusa. Reszty nie uznaję. Nie była panną, bo
          się Józef z nią ożenił. I nie była dziewicą, bo nawet jeśli nie urodziła więcej
          dzieci (moim zdaniem miała więcej, ale to moje prywatne zdanie) to po pierwszym
          porodzie przestała być dziewicą. Urodziłam dwoje dzieci, wiem coś o tym.

          A wogóle to ta dyskusja zaczyna robić się karykaturalna i przyciągać jakieś
          wulgarne typki (nie mówię o tobie).
          • Gość: Krzys52 Skad wiesz czy nie jestes dziewica, chrzescijanko? IP: *.proxy.aol.com 19.01.05, 04:25
            moje zdanie jest takie:
            Była dziewicą przed urodzeniem Jezusa. Reszty nie uznaję. Nie była panną, bo
            się Józef z nią ożenił. I nie była dziewicą, bo nawet jeśli nie urodziła więcej
            dzieci (moim zdaniem miała więcej, ale to moje prywatne zdanie) to po pierwszym
            porodzie przestała być dziewicą. Urodziłam dwoje dzieci, wiem coś o tym.
            .
            ;;
            Samochwala w kacie stala. smile)) Patrzcie no ja - jaka wazna...
            Tylko jak sie ma twoja utrata dziewictwa, po porodzie (rozumiem ze ciebie takze
            zaplodnila golebica smile, do insynuowanej utraty dziewictwa przez Marie - he? A
            jesli chodzi o scislosc, nawet w twoim przypadku, to skad wiesz ze stracilas -
            zagladalas sobie i sprawdzalas? Smiem watpic. Nie bylbym zatem zaskoczony i
            twoim dziewictwem. Dobrze radze - podejrzyj przy okazji.




            • Gość: chrześcijanka Re: Skad wiesz czy nie jestes dziewica, chrzescij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:39
              A skąd wiesz, że masz rozum? Zaglądałeś sobie do czaszki?

              schodzimy do infantylnego poziomu

              nie zawsze warto jest powiedzieć coś byle by tylko się odezwać
        • Gość: Krzys52 Sadzilem Mosul, ze przytoczone Pismo, rozwialo IP: *.proxy.aol.com 18.01.05, 15:38
          wszelkie watpliwosci... za wyjatkiem jednej. Otoz Pismo mowi wyraznie o
          golebicy, czyli o golebiu plci zenskiej. Ja wiem, ze jak Bog tylko zechce to
          zrobi kwadratowe kolo - ale niech mi ktos wyjasni jak mozna cos poczac z dwoch
          samic?!

          • rycho7 partogeneza 18.01.05, 19:02
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

            > Ja wiem, ze jak Bog tylko zechce to
            > zrobi kwadratowe kolo - ale niech mi ktos wyjasni jak mozna cos poczac z
            dwoch
            > samic?!

            Plciowosc natura wymyslila 300 milionow lat temu. Czyli 300 milionow lat
            wczesniej niz bog stworzyl swiat. Drobiazg. Wczesniej mozna domniemac natura
            radzila sobie jakis dzieworodczo. No bo jak bylo bezplciowe a SIE rodzilo to
            bylo bardziej meskie czy bardziej zenskie? Ty Krzysiu to NA PEWNO wiesz.
            • Gość: Astra Re: partogeneza IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.01.05, 19:30
              Nie wiem Rycho skad ty wziales te 300 milionow lat? Bakterie maja seks a sa o
              wiele starsze. Eh!!!

               -------
              rycho7 napisał:


              > Plciowosc natura wymyslila 300 milionow lat temu. Czyli 300 milionow lat
              > wczesniej niz bog stworzyl swiat. Drobiazg. Wczesniej mozna domniemac natura
              > radzila sobie jakis dzieworodczo. No bo jak bylo bezplciowe a SIE rodzilo to
              > bylo bardziej meskie czy bardziej zenskie? Ty Krzysiu to NA PEWNO wiesz.

              • rycho7 ale zes mnie zazyla 18.01.05, 19:45
                Gość portalu: Astra napisał(a):

                > Nie wiem Rycho skad ty wziales te 300 milionow lat? Bakterie maja seks a sa o
                > wiele starsze. Eh!!!

                To fakt, ze bakterie maja seks. Tyle, ze sa bezplciowe. Czy Ty propagujesz
                homosiow? Czy zagadnienia cnotliwosci Bogurodzicy moglibysmy omowic tet a tet?
                • Gość: Astra Re: ale zes mnie zazyla IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.01.05, 22:21
                  Wez wszystkie kregowce. Rekiny istnialy juz ok. 500 milionow lat
                  temu i maja plec. Tak czy inaczej 300 milionow lat to bardzo zanizona
                  liczba.
      • Gość: xyz Re: a co to za różnica czy Maria była dziewicą? IP: 82.146.225.* 19.01.05, 14:08
        dziewictwo to czystość,sex - nierząd
    • Gość: hehe a co was ta cnota tak rajcuje ? wiadome że to bajk IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 18.01.05, 17:43
      • Gość: Astra Tomek nie rozumiesz dogmatu niepokalanego poczecia IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.01.05, 19:16
        "Niepokalane poczecie" nie ma nic wspolnego ze stosunkiem seksualnym
        tylko z grzechem pierworodnym. Wg. KK Matka Zbawiciela nie mogla miec
        na sobie tego samego "przeklenstwa Adama" co inni ludzie.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19524695&a=19526017
        • rycho7 o k.rwa, ale jestes konkretna 18.01.05, 19:54
          Gość portalu: Astra napisał(a):

          > Wg. KK Matka Zbawiciela nie mogla miec
          > na sobie tego samego "przeklenstwa Adama" co inni ludzie.

          Trzeba bylo zabrac glos na samym poczatku. Mnie juz tu uznali za idiote i
          innego dewianta, gdy z pozycji ateisty wykazywalem symbolicznosc pogladow
          prawoslawnych.
          • Gość: Astra Re: o k.rwa, ale jestes konkretna IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.01.05, 22:29
            Niestety nie zauwazylam wczesniej tego watku.

            Co do dogmatow, mozna byc katolikiem nie majac stanowiska
            nt. dziewictwa Maryi po narodzeniu Chrystusa. Jedyny dogmat
            jest w Credo, ze "Chrystus przyjal cialo z Maryi-dziewicy."
            Zadna dyskusja nie ma tutaj sensu. Najwyzej ktos moze probowac
            przymierzyc moralnosc seksualna do swojego postepowania. Sa jednak
            znane przyklady "bialych malzenstw" z historii i dlatego nie mam
            klopotow z "Maryja zawsze dziewica."
        • tomek.giebultowicz cNie rozumiem i rozumieć nie próbuje. To wszystko 18.01.05, 21:39
          jest dla mnie niczym innym, jak tetropyloktomią. Dla mnie wystarczy, że Pan Bóg
          jest wszechmogący i już. Mógł zrobić Pana Jezusa Synem Bożym na 10 000 róznych
          sposobów. Po co mamy sie wgłebiać w "szczególy techniczne"?
    • Gość: zdegustowany dajcie już sobie spokój z ta Mariolą IP: *.chello.pl 18.01.05, 21:41
    • Gość: Krzys52 ------ Powazne pytanie do Astry ------ IP: *.proxy.aol.com 19.01.05, 04:53
      W zasadzie nie powinienem byl zwracac sie do ciebie, bo mna otrzasa w takich
      sytuacjach, ale, niestety jestes na tym F. najlepsza specjalistka od
      przepuszczalnosci materialw elastycznych (np. guma lub lateks).

      Bo widzisz jesli udowadnialas, ze ze swej natury kondomy sa dziurawe jak
      durszlak, to nie powinna zaskakiwac przepuszczalnosc blon dziewiczych osob
      swietych. Gdyby udalo ci sie przeprowadzic zgrabny research, i wykazac co
      nalezy, to popatrz tylko ile milionow zbaranialych aktualnie katolikow byloby
      ci wdziecznych. Przeciez od wielu setek lat uczeni katole sa ze Maria byla
      dziewica pod kazdym wzgledem i w kazdej sytuacji, co oznacza ze takze w trakcie
      stosunku z golebica, po nim oraz po wszystkich porodach - ile by ich nie bylo.
      A jak ktorys probowal watpic to zaraz dostawal po pysku od matki czy babki -
      tak delikatnie i na poczatek. A tu teraz taka odwilz i dwutysieczna prawde chca
      spuscic w kanal jakby to komus zaczelo przeszkadzac.

      Gdyby udalo ci sie wykazac jak bardzo przepuszczalna potrafi byc taka blona to
      wtedy, jak to mowia, nasycilabys wilka a owce uchronila.
      .

      PS...Popatrz co za zbieg okolicznosci. Gosci w tym watku niejaka Chrzescijanka,
      po dwukrotnym porodzie, a istnieja podstawy dla przypuszczen, ze i
      Chrzescijance zachowala sie blona dziewicza, czyli ... trafilo ci sie jak,
      nomen omen, slepej kurze arbuz.
      • Gość: Astra Re: ------ Powazne pytanie do Astry ------ IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.01.05, 05:48
        > Bo widzisz jesli udowadnialas, ze ze swej natury kondomy sa dziurawe jak
        > durszlak,

        Widzisz zebym odpowiedziala na takie pozalowania godne brednie,
        musisz najpierw udowodnic powyzsze zdanie przytaczajac JAKAKOLWIEK
        moja wypowiedz ktora uzasadnialaby twoje propagandowe scieki.
        • Gość: Krzys52 Re: ------ Powazne pytanie do Astry ------ IP: *.proxy.aol.com 19.01.05, 06:02
          no chyba nie zaprzeczysz, ze jestes powszechnie tu znana jako "kondomiara", a
          twoim szczytowym numerem byla propozycja produkcji kondomow ekologicznych - z
          otworkiem w miejscu zbiorniczka na sperme. Nie jest oczywiscie tajemnica, ze
          chcialas tym osmieszyc Polske, Polakow oraz Ojca Swietego Jana Pawla II, tak
          jak ustawicznie osmieszani jestesmy np. filizanka z uchem w srodku.

          Propozycje researchu dot. przepuszczalnosci blony dziewiczej, potraktuj jednak,
          prosze, jak najbardziej powaznie. Tu o znacznie wazniejsze rzeczy chodzi, nizli
          nasze wzajemne animozyjki.

          Czuj Duch! smile)
          • Gość: Astra Re: ------ Powazne pytanie do Astry ------ IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.01.05, 08:15
            No chyba nie zaprzeczysz ze jestes kondom52 i masz wiele innych imion
            na tym forum. Potraktuj moje pytanie powaznie!!!
            • Gość: Astra A co do filizanki z uchem w srodku IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.01.05, 08:18
              to rzeczywiscie jestescie osmieszani tow. krzysztofie jako kretyn52

              >tak
              >jak ustawicznie osmieszani jestesmy np. filizanka z uchem w srodku.

      • Gość: chrześcijanka taaa, i mam też skrzydła... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:48
        co mi pomaga omijać poranne korki a aureolką przyświecam sobie przy czytaniu
        książek w ramach oszczędności prądu.

        Nie wiem, czy ludzie takie bzdury wypisują bo w nie wierzą, czy poprostu nie
        mają co robić.



        PS...Popatrz co za zbieg okolicznosci. Gosci w tym watku niejaka Chrzescijanka,
        >
        > po dwukrotnym porodzie, a istnieja podstawy dla przypuszczen, ze i
        > Chrzescijance zachowala sie blona dziewicza, czyli ... trafilo ci sie jak,
        > nomen omen, slepej kurze arbuz.

        • Gość: Krzys52 ____ I Ty zostaniesz dziewica !! IP: *.proxy.aol.com 20.01.05, 15:01
          Zaufaj tylko Astrze czyli pani profesor Oksanie oraz jej researchowi. Na Twoim
          miejscu nie wyrzekalbym sie tej blony dziewiczej niczym zaba blota bo nie
          podgladalas sobie na te ewentualnosc wiec nie wiesz na pewno. Zaufaj pani
          profesor Oksanie-Astrze (to drugie po mezu).

          Kilka miesiecy, przy poparciu tutejszych kretynow na czele z Pollakiem i
          Dachsem, temu udowodnila tu Oksana, ze przez kondomy plemniki, wirusy i
          bakterie przelaza sobie jak myszki przez plot z regularnej siatki
          ogrodzeniowej. Popierala wtedy odnosne stanowisko Watykanu, o ktorym wzmiankuje
          artykul za linkiem.
          Zatem kto wie, jesli Astra dowiedzie przeuszczalnosci Twojej blony dziewiczej,
          pomimo dwoch porodow, to tym samym uczyni Cie osoba swieta.
          Wtedy tez, na co bardzo licze, juz jako oswiecona duszkiem swietym, prezentowac
          tu bedziesz mniejkretynskie interpretacje biblijnych epizodow, a zwlaszcza tego
          z udzialem Abrahama.
          .

          serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2502039.html
          .
          Caluje surprised))
          • biedronka24 Krzysiulu- jakby ci to powiedziec skarbie 20.01.05, 15:12
            ci z tym jednym hromosomem uszkodzonym to taki przezytek jest. Uwstecznienie.
            Cos jak z tymi miesniami na klatce piersiowej...
            I tak mieli od wiekow ze paradoksalnie tym prawidlowym ufali tylko wtedy gdy
            byly dziewicami.
            Juz? Pomoglo?
            Wszystkie inne, to czarownice, nieczyste, zbrukane krwia, a chocby przebitej
            blony i takie tam.
            Ja rozumiem, ze ta prawda o tobie samym cie przeraza, ale tym mniej uposazonym
            przez przyrode trzeba bylo czasem tlumaczyc inaczej. Ale i tak widac- do dzis
            nie pomaga....
            Nawet twoja ukochana Nieznalska przed ta glupota cie nie uratowala....
            To jak wolisz- wyjasnienie biologiczne. Na duchowe sie nie zamierzam bo to nie
            moja sprawa. Niech cie jakis duchowny oswieci...
            • Gość: Krzys52 Taaaaaa, wiadomo przeciez zes wariatka religijna IP: *.proxy.aol.com 20.01.05, 15:38
              czubatko. smile)

              Czy dzieci nabyly takze twoje aberacje psychiczne?
              • biedronka24 aberracje krzysiencie 20.01.05, 15:39
                to jakbys chcial kontynuowac ten temacik wink
                I rowniez podazac droga srodkow antykoncepcyjnych i wiedzy na temat wink
          • Gość: Astra Re: ____ I Ty zostaniesz dziewica !! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.01.05, 17:15
            Taaaa, zaufaj kretynowi. Nie potrafi przytoczyc nic poza linkiem
            artykulu ktory przytoczylam. Natomiast jak ognia boi sie linkow
            do moich wypowiedzi.
    • Gość: earthman Re: a co to za różnica czy Maria była dziewicą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 16:16
      Upieracjąc się przy tym absurdzie kościół albo robi ze swoich wiernych idiotów,
      albo z Józefa rogacza, a z Maryi zwykłą puszczalską. Popęd płciowy to
      najpoważniejszy problem księży, którzy, choćby bardzo nie chcieli i modlili się
      po 25 godzin na dobę, pozostaną samcami, którzy muszą się zaspokoić. Rozwiązują
      go w taki sposób, że albo sobie zatrudniają gosposie, albo chodzą do burdeli,
      albo nie robią nic i wcześniej czy później wariują.
      • Gość: Astra Re: a co to za różnica czy Maria była dziewicą? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.01.05, 17:20
        Widzisz rogaczu, nie masz nic do powiedzenia jak bylo naprawde.
        Co do ksiezy, to rzeczywiscie jest kilka procent ktorzy nie moga
        sobie poradzic. I to najczesciej ci dostaja fiola a nie ta przytlaczajaca
        wiekszosc ktora "nic nie robi". Jest duzo takich wariatow Newton, Kant etc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja