Stowarzyszenie Przyjazne Miasto

IP: 134.245.57.* 08.06.01, 15:36
Stowarzyszenie Przyjazne Miasto.
Jak mowi polskie przyslowie: gdzie nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniadze.
Szczytne slowa, pieknie ubrane w slowa artykuly Statutu Stowarzyszenia to tylko
fasada ku temu, aby otrzymac pieniadze. Niewazne, ze wczoraj stowarzyszenie
bylo PRZECIW, wazne ze dzisiaj jest ZA?! Panowie prezesi samozwancy: opamietajcie
sie. Gdzie wasza moralnosc i poczucie odpowiedzialnosci za to co robicie, jestescie
jak choragiewki, gdzie KASA to WY.
Zapewne jeszcze znajdziecie inne miejsce i innych ludzi ku temu, aby demonstrowac
w imie wyzszych wartosci i w imie statusu stowarzyszenia, ale jak otrzymacie KASE
to sie wycofacie. Co. Cwaniaczki.
Na waszym miejscu podalbym sie do dymisji i wzywam publicznie w internecie:
PODAJCIE SIE DO DYMISJI.
    • Gość: Grzegorz Re: Stowarzyszenie Przyjazne Miasto IP: 10.129.128.* / *.acn.pl 09.06.01, 00:06
      Stowarzyszenie Przyjaźni Forsie - to ich faktyczna nazwa !
      I innych im podobnym - porozmawiajcie z innymi inwestorami, dowiecie się o
      podobnych akcjach i podobnych pieniadzach - tyle tylko że nie wyszło to na jaw !
      A jak myślicie, za czyją forsę te wszystkie zadymy ? za prywatne członków tych -
      pożal się Boże - ekologów?
      Grzegorz
    • Gość: Maria Re: Stowarzyszenie Przyjazne Miasto IP: *.lech.kso.pl 09.06.01, 07:55
      Nikt nie poda się do dymisji. Nikt się nie będzie tłumaczył. Dwa miliony
      złotych to dostatecznie dużo pieniędzy aby ostro walczyć o utrzymanie się na
      stołkach. Nie mogę tylko pojąć kiedy wreszcie dziennikarze, politycy i opinia
      publiczna zrozumie prostą prawdę - największe pieniądze w tym kraju robi się
      LEGALNIE ! Nie pod stołem ale LEGALNIE. Przecież nikt nie zabrania dawać
      darowizn, nikt nie zabrania podpisywać kontraktów na absurdalnie wysokie
      kwoty.Nikt nie zabrania zakładania "niezależnych" fundacji i ośrodków
      naukowych. Potem wszystko jest już proste. To przecież nie jest korupcja.
      • Gość: Ryszard Re: Stowarzyszenie Przyjazne Skurwiele IP: *.abo.wanadoo.fr 09.06.01, 12:01
        Smutne jest to, ze prawo w Polsce dopuszcza do tego typu akcji. Smutne rowniez,
        ze frustraci, nieudacznicy potrafili to wykorzystac. Oby dla miasta. Ale to
        smierdzi prywata, liberum veto (do kupienia). Na calym swiecie jest tak, ze
        inwestor, ktoremu zalezy zaplaci bakczysz. Tenze bakczysz to np. moze byc basen
        dla dzieciakow, nowe skrzyzowanie, parking i czort wie co tam jeszcz jest
        potrzebne na tej pradze. Niechby to robila dzielnica, jawnie, niechby nawet
        wzieli w lape urzednicy, pies ich tracal. Ale jakies towarzystwo d/s blokowan
        inwestycji? A komu oni sie rozlicza z tych pieniedzy? Ciagle sie nie moge
        nadziwic, ze tyle szmalu (phare) idzie na szkolenia, na adaptacje polskiego
        mozgu do standartow europy , a jak co do czego to i tak powstaja luki prawne,
        bzdety nie z tej ziemi. Smutne to. pzdr.R.
        • Gość: Lechu Sam jesteś frustratem i nieudacznikiem :-) IP: *.pl 09.06.01, 17:31
          Gość portalu: Ryszard napisał(a):

          > Smutne jest to, ze prawo w Polsce dopuszcza do tego typu akcji. Smutne rowniez,
          >
          > ze frustraci, nieudacznicy potrafili to wykorzystac.

          A ja się cieszę, że Polska to wolny kraj i coraz więcej można. A szczególnie, że
          coraz więcej mogą frustraci i nieudacznicy. Ty też możesz założyć "Stowarzyszenie
          Frustratów", zostać prezesem i zgarnąć 2 mln. To, że jesteś nieudacznikiem,
          świadczy, że jesteś na najlepszej drodze do milionów wink
      • Gość: X Re: Stowarzyszenie Przyjazne Miasto IP: 195.94.211.* 11.06.01, 20:53
        Te dwa miliony zaplacilismy my obywatele tego kraju.

        Placimy dwa miliony za to ze na rozstrzygniecie sprawy w NSA czeka sie dwa lata.
        Za to ze za przegranie sprawy nie płaci sie nic.

        Czy warto mieć dobrze funcjonujące Państwo? To zależy jeżeli jest się
        samorządowcem z Bemowa lub ekologiem, któremu bardzo zalezy by ten bezdrzewny
        obszar w centrum miasta takim pozostał nie warto, bo można łatwo zarobić 2 mln.
        Jezeli nie jest się ani tym ani tym drugim to nie warto bo przyjdzie nam za to
        zapłacić rachunek.

        To nie jest jedyny rachunek do zapłacenia.

        Najzabwniejsze w tej sprawie jest to ze następnym do wyłudzenia jest już
        Społeczny Komitet Ekologiczny.

        Gdzie są Polscy mafiozo. Zamiast mordować się nawzajem po to by móc handlować
        kradzionymi mercedesami i amfetaminą wystarczy zaopiekować się bogatymi,
        zagubionymi inwestorami. Nie pozwólcie by byle Przyjazne Miasto, Społeczny
        Komitet Ekologiczny zabierał wam tyle pieniędzy.

        Musicie zrobić to co zawsze robiła mafia. Wejść tam gdzie nie ma państwa.

        • Gość: PKM Re: Stowarzyszenie Przyjazne Miasto IP: 157.25.119.* 18.06.01, 13:30
          Są to i owszem frustraci, ale wybiórczy. Szybko odstapili od protestów w
          sprawie Trasy Świętokrzyskiej, ponieważ pan prezes Wojnar pracuje w Elektrimie.
          W przypadku Arkadii sprawa ma jeszcze jeden smaczek, tatus jednego chłystka z
          Zarządu pracuje w tej francuskiej firmie, która u nas ma carrefoury. Słowem
          rączka rączke myje! tak wyglądają stołeczni ekolodzy! A fe! Ludzie nie
          podawajcie tym typom ręki! przez takich nie będzie u nas nigdy społeczeństwa
          obywatelskiego!
Pełna wersja