Gość: yan
IP: *.ifd.uni.wroc.pl
19.01.05, 13:20
Tak to jest gdy wicemarszalkiem jest np. taki Nalecz, reprezentant nowej
kanapy w Sejmie. Koszmarne jest to, ze takie wolty poselskie sa mozliwe.
Facet wybierany jako przedstawiciel okreslonej partii (listy sa przeciez
partyjne) nagle przechodzi do innej grupy. Kogo wtedy reprezentuje ? Podobnie
bylo z PO na szczeblach wojewodow, marszalkow czy prezydentow miast. Dziwnie
wszyscy (Wroclaw !) polubili PO. Ciekawe bedzie uzasadnienie tej decyzji
przez Cimoszewicza, "najchetniej bezpartyjnego" ale jednak czego sie nie robi
dla posady, SLD-owca.