Niemcy: Fischer gratuluje Juszczence i obiecuje...

IP: *.d.pppool.de 23.01.05, 15:10
Z eFischer pogratulowal to zrozumiale. Zna sie w koncu na zadymach ulicznych w
imie demokracji jak malo kto.
Ale gdzie sa gratulacja kanclerza oraz prezydenta? Co na to protokol
dyplomatyczny?
    • Gość: fritz Niemcy zmienily linie polityczna? Jeszcze nie tak IP: *.adsl.solnet.ch 23.01.05, 15:21
      dawno w instrukcjach dla korpusu dyplomatycznego dla Niemiec na wschod od
      Polski istniala wylacznie sfera wplywow Rosji, ktora nalezalo w pelni
      respektowac w zwiazku specjalnych relacji Schröder/ Putin; Rosja / Niemcy.

      Te "nastawienie" zostala bardzo ladnie opisane w die Welt przed paroma
      miesiacami. No i teraz, takie salto mortale: gratuluja Juszczence. Tja, ale jak
      dlugo? I na jakich warunkach?
      • Gość: Adam Re: Niemcy zmienily linie polityczna? Jeszcze ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 15:26
        Adam T. gratuluje Juszczence. Respect. Peace
    • Gość: Kaczory11 Re: Niemcy: Fischer gratuluje Juszczence i obiecu IP: *.zeelandnet.nl 23.01.05, 17:44
      Eva, czy to Ty ??? Nie poznaje Cie !
    • abprall Re: Niemcy: Fischer gratuluje Juszczence i obiecu 23.01.05, 18:03
      no nasz zlozył zyczenia, co prawda w przebraniu , ale jednak...
      web.israelinsider.com/Static/Binaries/Article/yuschenkokissingrabbi_0.jpg
    • Gość: Juszczenkowicz I to jest ważna wiadomość IP: 150.254.176.* 23.01.05, 18:20
      Dla Ukrainców ma się rozumieć. Niemcy i Ukraincy zawsze pałali do siebie
      sympatią. Nie mają też historycznych uprzedzeń, w końcu nowa Ukraina buduje
      swoją historyczną tożsamość na tradycji wspólnej walki z bolszewizmem. Z kolei
      dla Niemców Ukraina to ich wyśniony lebensraum.
    • Gość: rusofil Spoko,EVA,nie martw ;) się, wszystko będzie. Nie IP: *.atra.com.pl 23.01.05, 23:44
      myśl, że Niemcy dla dobrego humoru "Putina"(któremu imperium trzęsie się pod
      tyłkiem,bo paru głodnych zgredów wali na ulicy w gary), odpuszczą sobie
      Ukrainę,w momencie, gdy staje się niepodległym państwem o którym Kreml
      przestaje samodzielnie decydować...To poważne państwo, potrzebuje trochę czasu,
      żeby się przestawić, a pozatym pośpiech w tej kwestii jest przykry dla Żaka,
      którego uczucia Gerard musi uszanować. Brak też w Niemczech wielkiej radości,
      bo kto się cieszy, jak się szykują spore wydatki, chcą pozwolić Ameryce wykazać
      się hojnością. Ale włączą się, i to mocno... A dlaczego "Putin" w cudzysłowiu?
      A, mam istotne przyczyny, ale jeszcze nie czas, "inną razą"...Auf den
      schwaebschen Eisebahnen...
      • ivan.jr Re: Spoko,EVA,nie martw ;) się, wszystko będzie. 23.01.05, 23:51
        sei unbesorgt....ivany sobie poradzą..tylko niedowarzone błazny ich nie
        doceniaja..dysponujemy potęgą militarną , ktory pentagon respektuje..a reszta ,
        to polityczne zmiotki, wsrod nich i polska , ktora skacze i upatrzyła sobie
        ukrainę jako łup... zobaczymy jak juszczenko sobie pogra z dupkami polskiego
        MSZ-u i prezkancelarią..
        • Gość: aqq Re: ivany sobie poradzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 00:22
          Ivany się totalnie zbłaźniły i przy okazji pokazały całemu światu swoją
          prawdziwą imperialistyczną mordę. To one okazały się dupkami - Putin po swojej
          kompromitacji nie odważył się nawet przyjechać na inaugurację.

          > ..dysponujemy potęgą militarną , ktory pentagon respektuje..

          Pentagon może trochę tak, ale reszta świata widzi, jak ta "potęga" od lat nie
          może sobie poradzić z maleńką Czeczenią. Jak długo można być mocarstwem z buźką
          przyssaną do jedynego cycka z pieniędzmi, jakim jest rura od ropy? Kiedyś te
          ceny spadną, a wtedy - żegnajcie marzenia o wielkości! Nędza i tyfus.
          • ivan.jr Re: ivany sobie poradzą 24.01.05, 00:28
            a twoi yankesi jak sobie radzą na bliskim wschodzie ?..
            ivany nigdy się nie błaznią, sa tak samo dumni jak davidy..nacje ,ktorym nikt
            godnosci i honoru nie odbierze..
            • Gość: aqq Re: ivany sobie poradzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 05:30
              ivan.jr napisał:

              > a twoi yankesi jak sobie radzą na bliskim wschodzie ?..

              Kiepsko, to fakt. Ale to właśnie potwierdza tezę, że siła militarna to nie
              wszystko.

              > ivany nigdy się nie błaznią, sa tak samo dumni jak davidy..nacje ,ktorym nikt
              > godnosci i honoru nie odbierze..

              Dałbyś lepiej spokój z tym honorem... Sami go się pozbawiają swoją zdradziecką
              polityką i nieustającymi łgarstwami.

              Za to godności mają aż w nadmiarze. Stale się na kogoś obrażają i nigdy nie
              przyznają się do swoich błędów. Nawet od swoich ofiar oczekują podziwu i
              uwielbienia.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja