Gość: Kafar
IP: 67.19.30.*
31.01.05, 00:22
Nawet zagorzały ateista przyzna, iż jest mało prawdopodobne aby wskutek
działania ślepych sił Natury, nawet przez baaaardzo długi czas, powstał
zwykły młotek. Tym mniej jest prawdopodobne aby w wyniku działania tychże
ślepych sił natury powstał osobnik zdolny wytworzyć nie tylko młotek lecz i
urządzenia o wiele bardziej skomplikowane. "Racjonalista" być może
odpowie: "Ależ siły natury wytworzyły młotek, zegarek i rakietę kosmiczną,
tyle że nie bezpośrednio. Najpierw "wytworzyły" człowieka, który następnie
wykonał wszystkie te produkty". Tylko to by znaczyło, że te siły Natury nie
są wcale ślepe. Postąpiłyby bowiem dokładnie jak ludzie, którzy produkują
narzędzia do produkcji innych narzędzi lub produktów finalnych. A to wymaga
nie tylko świadomości ale i inteligencji. Sorry, ale łatwiej mi uwierzyć
choćby w krasnoludki niż w działające świadomie, inteligentne siły Natury.
Toteż stwierdzam: ISTNIENIE BOGA JEST O WIELE BARDZIEJ PRAWDOPODOBNE NIŻ JEGO
NIEISTNIENIE. Zatem jako racjonalista wierzę w Boga.