Gość: Chris
IP: *.teleton.pl
29.05.02, 20:00
Trening Polaków: Słabi w nogach, mocni w gębie
Korespondencja Robert Błoński, Tedżon 28-05-2002
Na treningu strzelają Panu Bogu w okno. Wigor wraca w drodze do
hotelu. "Kapusie!", "Pedały!" - pokrzykują piłkarze w kierunku polskich
dziennikarzy.
W niedzielnym sparingu z mistrzem Korei zespół Jerzego Engela zagrał słabo, ale
wygrał. To nic - zdaniem trenera i piłkarzy - że byliśmy wolniejsi od
Koreańczyków, że przegrywaliśmy z nimi większość pojedynków główkowych,
popełnialiśmy koszmarne błędy w obronie. To był trzeci dzień po przylocie,
podobno najtrudniejszy w aklimatyzacji. Z każdym następnym treningiem miało być
już tylko lepiej. Wczoraj przed południem nie było.
Pojechalo 22 "gwiazdorow" na wycieczke do Korei i mysla chyba ze sa juz
mistrzami swiata. A cos mi sie wydaje ze bedzie tak jak mowia Koreanczycy:
Polacy pierwsi awansowali i pierwsi pojada do domu. Najgorsze jest to ze takie
prostaki przynosza nam wstyd.