Mit wysokich podatków w Polsce

03.02.05, 20:02
W ostatnich dniach dziwnym trafem żadne z polskich mediów nie doniosło o
raporcie Eurostatu poświęconym obciążeniom podatkowym w Unii Europejskiej w
2003 roku. Z danych wynika, że Polska należy do krajów o najniższych
podatkach w UE. Łącznie podatki w Polsce stanowią 35, 8% PKB, gdy tymczasem
średnia unijna to 41, 5%. Niższe podatki niż w Polsce są tylko w republikach
bałtyckich, w Irlandii, Słowacji, na Malcie i na Cyprze. Wszystkie
najbardziej rozwinięte państwa UE mają znacznie wyższe podatki, przy czym
najwyższe są w Szwecji (51, 4%), Danii i Belgii (te trzy kraje zajmują też
czołowe miejsca, jeżeli chodzi o wskaźniki jakości życia).

Drugi interesujący element raportu stanowi informacja, jaka jest struktura
podatków w każdym kraju, czyli jaki procent ogółu podatków stanowią podatki
pośrednie, bezpośrednie i składki na ubezpieczenia. Zgodnie z danymi
Eurostatu okazuje się, że Polska ma najniższe podatki bezpośrednie w UE. I to
tak mierzone jako procent wszystkich podatków (19, 7%), jak i jako procent
PKB (7, 05%). Wyższe podatki od osób fizycznych płacą tak przedstawiani jako
wzór neoliberalizmu Słowacy, jak i Estończycy czy Irlandczycy (znacznie).
Uderza natomiast fakt, że stosunkowo wysokie są w Polsce podatki pośrednie
(VAT), które stanowią ponad 40% wszystkich obciążeń fiskalnych (średnia
unijna poniżej 35%). W 2004 roku nastąpiła dalsza obniżka CIT-u i PIT-u (przy
czym tyczyło się to głównie najbogatszych 5% Polaków). W jej wyniku wpływy do
budżetu państwa z podatków bezpośrednich spadły o prawie 5, 5 miliarda
złotych w porównaniu z 2003 rokiem.

Piotr Szumlewicz

    • felusiak1 Re: Mit wysokich podatków w Polsce 04.02.05, 04:57
      Towarzysz znowu na manowcach. Znowu podpieracie sie wypotami lewaka Szmulewicza.
      Przyjmujac analogiczna zasade porownan stawiam teze, ze bezrobocie w Polsce
      wcale nie jest wysokie. Mozna znalezc wiele krajow o wyzszym wskazniku i juz
      mozna opic sprawe tanczac i spiewajac. Jest dobrze a bedzie jeszcze lepiej.
      Mlodzi jestescie to i nie pamietacie jak Irlandia i Hiszpania ukazywane byly
      przez wasza ulubina gazete jako najbardziej zacofane kraje Europy. Sluzyly za
      dowod, ze na Zachodzie jest bieda.
      PS. Podnoscie towarzyszu podatki, podnoscie, tylko potem nie dziwcie sie, ze
      produkcja ucieka do Azjii.
      • qwardian Re: Mit wysokich podatków w Polsce 04.02.05, 05:39
        To co powiedział autor wątku jest prawdą. W Polsce są bardzo niskie podatki dla
        firm rzędu 19%. To bardzo nisko. W zasadzie to sprzyja zakładaniu firm bardziej
        niż szukaniu zatrudnienia. Ja lubię tę strukturę podatków. Jest jeszcze wysoki
        VAT, ale ten jedynie ogranicza konsumpcję, co wszystkim wychodzi na dobre,
        przynajmniej Polacy nie chodzą jak te grube bufflo w USA z nadciśnieniem i
        ciągający po sądach Mc Donalda.
        • kropekuk 19% korporacyjnego ma takze i UK. I nizszy VAT 04.02.05, 05:55
          oraz income tax.
    • beobachter Widocznie i tak za duże 04.02.05, 10:32
      Skoro gospodarka zdycha.
    • gandalph Re: Mit wysokich podatków w Polsce 04.02.05, 10:38
      Zapominasz o tym, że co innego oznacza obciążenie podatkowe 19% na poziomie
      dochodów 100.000$ rocznie a co innego na poziomie 15000 zł rocznie.
      Po drugie, nie uwzględniasz obciążeń ZUS-em, które zarzynają małe oraz
      jednoosobowe firmy, a wielu ludzi wręcz odstraszają od prowadzenia działalności
      gospodarczej. Wreszcie, w sytuacji, kiedy pożądany byłby wzrost gospodarczy na
      poziomie 7% rocznie, nie uwzględniasz faktu, jak te wszystkie obciążenia
      wpływają na rentowność firm. A jednym ze skutków tego jest utrzymujące się
      wysokie bezrobocie.
    • oleg3 Wyższe podatki ==> dobrobyt 04.02.05, 12:20
      Teza ta, w zasadzie, nie wymaga dowodu wink))

      "Wszystkie najbardziej rozwinięte państwa UE mają znacznie wyższe podatki, przy
      czym najwyższe są w Szwecji (51, 4%), Danii i Belgii (te trzy kraje zajmują też
      czołowe miejsca, jeżeli chodzi o wskaźniki jakości życia)."

      Gdy stopa podatkowa przekroczy 100% będzie: każdemu według potrzeb (!)
      • oleg3 Zabrakło jednak małego zestawienia 04.02.05, 12:25
        Poziom fiskalizacji mierzony udziałem wydatków publicznych w GNP, a tempo
        wzrostu gospodarczego. To oczywiście, zdaniem lewaków, mity, że im wyższe
        podatki tym niż niższe tempo wzrostu gospodarczego.
      • karlin Re: Wyższe podatki ==> dobrobyt 04.02.05, 16:11
        oleg3 napisał:

        > Gdy stopa podatkowa przekroczy 100% będzie: każdemu według potrzeb (!)
        -----------------------------
    • vuk_zvuk Może i niskie ale nie one są najgorsze 04.02.05, 13:52
      Może i podatki w PL rzeczywiście nie są takie wysokie w porównaniu z wieloma
      krajami europejskimi ale niestety:

      1. Jest to właśnie porównanie z krajami Europy a tej daleko do konkurowania
      chociażby z USA czy Azją

      2. Prawdziwym problemem wiekszości firm w PL są przepisy a nie podatki.
      Przepisy oraz debilni i złośliwi urzędnicy którzy moga zniszczyc firmę
      nieponosząc konsekwencji oraz zupełnie ignorując prośby o interpretację
      przepisów.

      3. Waznym problemem jest tez to ze wszystkie hieny rzadzace mowia o walce z
      bieda i bezrobociem ale najbardziej niszczone i dyskryminowane sa male (czesto
      jednoosobowe) firmy ktore moglyby najlepiej rozwiazac problem bezrobocia.
      wielkie korporacje i tak sobie poradza czy to zatrudniajac kogos z urzedu
      skarbowego (nagminne) czy po prostu dajac lapówy a mala firma zostanie
      zniszczona.

      4. I ostatnia sprawa: obciazenia z tytulu ubezpieczen spolecznych. Znowu:
      wielkie korporacje sobie poradza a zwykly maly przedsiebiorca moze zginąc. Moze
      zginac bo takim przedsiebiorca jest np. hydraulik ktory pracuje na wlasna reke
      i bez wzgledu czy cos zarobil czy nie to miesiac w miesiac musi OBOWIAZKOWO
      odprowadzic te 700 zl do ZUSu. A jak nie to jest traktowany jak przestepca (tzn
      jeszcze bardziej niz zwykly przestepca bo jako przestepca przeza urzednikow
      jest postrzegany juz przez fakt prowadzenia dzialalnosci gosp.)

      Niesetety...
      • kauzyperda Re: Może i niskie ale nie one są najgorsze 04.02.05, 14:39
        znowu USA... Ludzie, albo poczytajcie o podatkach w USA (polecam strony IRS -)
        albo tam pojedźcie i zobaczcie jakie się płaci podatki (dla jasności, przy
        robocie na czarno nie płaci się co do zasady podatków, więc takie doświadczenia
        możemy sobie darować). Nie są specjalnie niskie (wyższe niż w Polsce) nie
        wspominając już o ich komplikacji. Oczywiście są uproszczenia dla najmniejszych
        firm, ale takie są też w Polsce (vide karta podatkowa). Wiem, że naturalną
        potrzebą człowieka jest wiara w mityczny raj, gdzieś tam daleko, ale bez
        przesady, dane o USA są dostępne.
        • vuk_zvuk Re: Może i niskie ale nie one są najgorsze 04.02.05, 16:00
          USA w moim poscie pojawilo sie jako przyklad wiekszej konkurencyjnosci w
          porownaniu z Europa a nie raj podatkowy.
          Moze nie bylo to do konce jasne ale wlasnie o to chodzilo.

          Poza tym to nie to bylo glowna mysla mojego postu a ignorancja i zlosliwosc
          urzednikow oraz zle prawo polskie.
        • prorock Re: Może i niskie ale nie one są najgorsze 04.02.05, 16:09
          Stawki podatkowe sa podobne, ale zakresy kwot, w jakich sie placi te podatki,
          sa stanach 3 razy wyzsze.

          Porownajcie sami dane ze stron:
          www.pit.pl/pages/i/190.php
          www.ird.govt.nz/itaxsalaryandwage/incometaxrates.html

          W Polsce:
          19% - od 0 do 37 024 zł
          30% - 37 024 zł do 74 048 zł
          40% - 74 048 zł do 600 000 zł
          50% - ponad 600 000 zł

          W USA:
          20% - od 0 do $38,000
          34% - $38,001 do $60,000
          40% - ponad $60,000
          bez deklaracji - 46%

          • stary-wyjadacz Re: Może i niskie ale nie one są najgorsze 04.02.05, 19:20
            Te podatki, ktore podales dotycza Nowej Zelandii a nie USA.
            W Stanach system podatkowy jest niezmiernie skomplikowany.
            Od sumy dochodu najpierw odlicza sie Allowance, ktore w tym roku wynosi $3100.
            Nastepnie odlicza sie albo Standard Deduction(w tym roku $4850 na indywidualnego
            podatnika lub $9700 na malzenstwo) albo Itemized Deduction jesli przekracza
            podane powyzej sumy. Po tych odliczeniach, osiagniety dochod jest opodatkowany.
            I tak dla osoby rozliczajacej sie indywidualnie:
            do $2650 = 0
            od 2650 do 9700 = 10%
            od 9700 do 30800 = 705+15% od dochodu ponad 9700
            od 30800 do 68500 = 3870+25% od dochodu ponad 30800
            od 68500 do 148700 = 13295+28% od dochodu ponad 68500
            od 148700 do 321200 = 35751+33% od dochodu ponad 68500
            ponad 321200 = 92626+35% od dochodu ponad 321200

            Dla przykladu: Malzenstwo z dwojgiem dzieci z dochodem rocznym
            brutto 70000 dol. zaplaci podatek federalny w wysokosci $8145
            czyli efektywna stawka wynioslaby 11.6%
            Ale to jedynie podatek federalny.
            Teraz nalezy do tej sumy dodac podatek FICA i Medicare, ktory wynosi 7.65%.
            Od 70000 wynioslby $5355
            W zaleznosci od miejsca zamieszkania obowiazuje jeszcze podatek stanowy i
            municypalny. Podatek stanowy w Californii wynosi od 1% do 9.3%, w Nowym Jorku
            4% do 7.7%. W Nevadzie, Alasce, Florydzie, South Dakocie i Texasie nie ma
            podatku stanowego a w New Hempshite i Tennessee opodatkowane sa jedynie dochody
            z dywident i procentu od oszczednosci.
            Dochod 70000
            minus Allowance 3100x4=12400
            minus Standard Deduction 9700
            Dochod do opodatkowania 70000-(12400+9700)=47900.
            Dochod ponad 30800 wynosi 17100x25%=4275
            4275+3870=8145
            Dodajmy do tego FICA i Medicare w wysokosci 5355.
            Laczny podatek wynioslby wiec 9630 czyli 13.75%
            Jesli rodzina ta mieszka w miescie Nowy Jork to musi zaplacic podatek stanowy i
            miejski, ktore wynioslyby odpowiednio $2879 i$1765
            W tym przypadku calkowite obciazenie z tytulu podatku dochodowego wyniosloby
            $9630+$2879+$1765=$14274 co daloby efektywna stope podatku w wysokosci 20.4%
        • mike70 Podatki w USA - przykład 04.02.05, 16:35
          No to może zobaczmy te amerykańskie podatki na przykładzie.
          Czteroosobowa rodzina z dwójką małych dzieci, stosując standardowe odliczenia
          (tzn. najprostszy sposób rozliczenia, bez kombinacji podatkowych), płaci
          podatek federalny dopiero od zarobków przekraczających 10,000 PLN miesięcznie.
          Dwuosobowa, bezdzietna rodzina zapłaci podatek już od dochodów ponad 3000 PLN
          miesięcznie. Tam maja politykę prorodzinna i dodatni przyrost naturalny a my
          mamy becikowe idiotyzmy.
          Podatek od konsumpcji, czyli odpowiednik naszego VATu to ok 6-7 %.
          Podatek katastralny do 2% wartości nieruchomości rocznie.
          Generalnie, system odliczeń w USA jest bardzo skomplikowany, jednak każdy może
          wybrać odliczenie ryczałtowe, mnożąc liczbę osób w gospodarstwie przez
          określoną sumę. Zeznanie podatkowe zajmuje wtedy stronę lub dwie.
        • nick.kertiz To nieważne, bo 04.02.05, 17:37
          bo nikt z nas nie będzie żył w przeszłości, a wszyscy będziemy żyć w
          przyszłości, w tym wielu z nas będzie najprawdopodobniej żyć długo, tymczasem w
          USA poważne siły polityczne są zainteresowane upraszczaniem, ujednolicaniem i
          obniżaniem podatków, natomiast w europce powazne siły polityczne moga zrobic z
          tego co najwyżej slogan do podtykania wyborcom, w rzeczywistości nie są tym
          zainteresowane (w europce punkt ciężkości zainteresowań koncentruje się na
          pytaniu "rozszerzać, nie rozszerzac?", aktualnie na tapecie będzie długo Turcja
          i Ukraina, no i ewentualna koniecznośc dofinansowywania tego, o co
          rozszerzyliśmy), zresztą w europce, w kontraście do USA, w ogóle nie ma
          poważnych sił politycznych na skalę ogólnounijną.

          Poza tym całe Twoje wyjściowe zalożenie bylo absurdalne, Polaka czy - zwykle -
          mieszkańca UE w ogole uciska ogromny wachlarz obciążen podatkowych i
          parapodatkowych, samo wyjechanie z podatkiem dochodowym jest zwykłym mydleniem
          oczu osobom, ktore nie potrafią wejrzeć dokładniej w sprawę.
    • galba Matoł 04.02.05, 16:15
      Porównywać wysokość podatków do standardów unijnych to tak jak porównywać ratę
      zachorowalności na AIDS jako odnośnik biorąc Swaziland czy inne Lesotho.

      Powiedzieć, że na tle UE Polska ma niskie podatki to jak stwierdzić: Jasio jest
      w świetnej kondycji - fakt, że lewą nóżkę ma krótszą od prawej o 10 cm, jedno
      płuco dziurawe jak sito a dwunastnica zaczyna mu się w okolicach prawego ucha i
      ciągnie się wzdłuż kręgosłupa do jamy brzusznej gdzie znajduje swe ujście
      poprzez pępek... Ale za to taki Franek nie zyje od 3 lat i dlatego stan Jasia
      względnie uznać należy za wyśmienity...

      Poza tym nie stawkę PIT czy CIT uznaje się za miernik terroryzmu fiskalnego
      państwa lecz stosunek wielkości budżetu do całości PKB. Polska około 45%, kraje
      UE od 35 do 65%, USA 30%. Ponadto w Polsce wchodzi się w wyższy przedział
      podatkowy zarabiając tyle, że w innym kraju UE... nie płaciłoby się PITa wcale
      (poniżej dolnego progu).

      Tak więc - patrząc wyłącznie na procentowe stawki PIT czy CIT (zapominając np.
      o VAT - którego w takich np. Stanach Zjednoczonych nie ma) i wyciągając z tego
      jakieś wnioski na temat poziomu fiskalizacji można co najwyżej dać wyraz swej
      totalnej bezmyslności.

      G.
    • ja-kub Nie wierzę w twoje słowa. 04.02.05, 16:28
      Kiedy interesowałem się tym parę miesięcy temu, wyszło mi że mamy najwyższe
      podatki w europie, jedne z najwyższych na świecie. Kto ma możliwość, niech
      popyta o podatki znajomych niemców, anglików, szwedów, francuzów. Mamy internet,
      możemy sprawdzać żeczywistość samemu, nie wierząc ślepo "autorytetom".
      Pozdrawiam.
      • galba Dokładnie! 04.02.05, 16:34
        Polak zarobiwszy 10.000 zł zapłaci prawie 19 % PITa, Francuz (mimo nominalnie
        wyższych stóp) nie zapłaci ani grosza bo ma wysoką kwotę wolną od podatku.

        Poza tym są jeszcze VAT, ZUS, akcyza, abonament RTV, obowiązkowe: OC i NW oraz
        inne parapodatki.

        G.

        > Kiedy interesowałem się tym parę miesięcy temu, wyszło mi że mamy najwyższe
        > podatki w europie, jedne z najwyższych na świecie. Kto ma możliwość, niech
        > popyta o podatki znajomych niemców, anglików, szwedów, francuzów. Mamy
        internet
        > ,
        > możemy sprawdzać żeczywistość samemu, nie wierząc ślepo "autorytetom".
        > Pozdrawiam.
        • gandalph Re: Dokładnie! 04.02.05, 16:37
          galba napisał:

          Polak zarobiwszy 10.000 zł zapłaci prawie 19 % PITa, Francuz (mimo nominalnie
          wyższych stóp) nie zapłaci ani grosza bo ma wysoką kwotę wolną od podatku.

          Poza tym są jeszcze VAT, ZUS, akcyza, abonament RTV, obowiązkowe: OC i NW oraz
          inne parapodatki, że o tacowym nie wspomnę.

          > G.
          >
          > > Kiedy interesowałem się tym parę miesięcy temu, wyszło mi że mamy najwyżs
          > ze
          > > podatki w europie, jedne z najwyższych na świecie. Kto ma możliwość, niec
          > h
          > > popyta o podatki znajomych niemców, anglików, szwedów, francuzów. Mamy
          > internet
          > > ,
          > > możemy sprawdzać żeczywistość samemu, nie wierząc ślepo "autorytetom".
          > > Pozdrawiam.
          • galba Ja na tacę nie daję 04.02.05, 16:40
            > że o tacowym nie wspomnę.

            Czyli jak widać obowiązku nie ma.

            G.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja