Gość: Skrzypek
IP: *.tpnet.pl / *.interklub.pl
30.05.02, 11:24
Cenzura Michtrixa działa. Polacy już odwracają się od komuny, ale usłużne
media jakoś o tym nie informują. Przeciw leniwemu prezydentowi jest już 42%
Polaków, a przeciw Millerowi 67%. Najbliższa prawdziwa weryfikacja to wybory
samorządowe. Wyniki wielu "zaskoczą".
Polecam tekst, który ukazał się w tygodniku GłosWyniki utajnionego sondażu
budzą niepokój wśród rządzących
Lewica traci zaufanie wyborców
Przeprowadzony przez Pentor w dniach 12-14 kwietnia sondaż świadczy o
katastrofalnym załamaniu się nastrojów społecznych. Szczególnie uderzający jest
spadek zaufania i poparcia do instytucji publicznych. Rząd Leszka Millera w 6
miesięcy dokonał tego, co poprzedniemu gabinetowi Jerzego Buzka zajęło trzy
lata: całkowicie roztrwonił zaufanie obywateli. Miller pociągnął za sobą w dół
nawet pozytywnie dotychczas ocenianego prezydenta. Wyniki sondażu okazały się
na tyle niepokojące, że postanowiono go przemilczeć. To kolejny już tego typu
przypadek � poprzednio nie tylko przemilczano, ale wręcz utajniono
przeprowadzony na zlecenie telewizji sondaż świadczący o braku poparcia
społecznego dla integracji europejskiej.
Od marca do kwietnia wszystkie instytucje publiczne odnotowały znaczący spadek
akceptacji społecznej. Najwięcej stracił prezydent Aleksander Kwaśniewski: w
kwietniu poparcie dla jego sposobu sprawowania władzy deklarowało 57 procent
ankietowanych (o 7 procent mniej niż miesiąc wcześniej), zaś liczba
niezadowolonych wzrosła aż o 16 do 42 procent ogółu pytanych.
Za katastrofalne można uznać notowania rządu i premiera, szczególnie jeśli
zwróci się uwagę, że minęło nieco ponad pół roku odkąd obecna koalicja sprawuje
władzę. Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku liczba zwolenników i przeciwników
rządu SLD-UP-PSL byłą zrównoważona i obie grupy stanowiły około 40 procent
ankietowanych.
Od tamtego momentu poparcie dla działań rządu systematycznie spada co najlepiej
pokazuje wykres pokazujący różnicę między zadowolonymi i niezadowolonymi ze
sposobu sprawowania władzy. Ci ostatni w listopadzie 2001 mieli jedynie 2
procentową przewagę nad zwolennikami rządu. W lutym była to już przewaga 46
procentowa, w marcu 50, a w kwietniu aż 57 procentowa. Obecnie popiera rząd
ledwie 21 procent ankietowanych (o 4 mniej niż w marcu), przeciwnego zdania
jest 78 procent obywateli (o 2 więcej niż przed miesiącem).
Jeszcze bardziej dramatycznie załamało się zaufanie do samego premiera. W
listopadzie 2001 zwolennicy Leszka Millera mieli znaczną przewagę nad jego
przeciwnikami � 22 procent. Do lutego tego roku znaczącą przewagę uzyskali
przeciwnicy premiera � było ich więcej o 24 procent. W kwietniu pozytywnie
oceniało go 31 procent ankietowanych (o 4 mniej niż w marcu), a negatywnie 69
procent pytanych (o 3 więcej niż w marcu br.).
Gwałtowny i bardzo głęboki spadek poparcia dla władzy wykonawczej najwyższego
szczebla znajduje swoje potwierdzenie także w spadku zaufania do innych
przedstawicieli władz. W przededniu wyborów samorządowych dużo do myślenia musi
dawać fakt, że pozytywnie ocenia burmistrzów � 42 procent ankietowanych,
starostów � 35 procent, a wojewodów 31 procent. Negatywne oceny, zgodnie z
kolejnością, daje 56 procent pytanych w przypadku burmistrzów, 61 w przypadku
starostów i 66 procent pytanych o ocenę wojewodów.
Wreszcie niepokojące rozmiary ma spadek autorytetu Sejmu zdominowanego przez
SLD. Niezadowoleni z jego prac uzyskali aż 67 procentową przewagę nad
zwolennikami. W kwietniu akceptację dla parlamentu wyrażało 27 procent
ankietowanych (o 4 procent mniej niż miesiąc wcześniej), dezaprobatę 83 procent
(o trzy więcej niż w marcu).
Ogólnie negatywne nastroje społeczne spowodowały, że po raz pierwszy od maja
1995 roku przeciwnicy przemian społeczno-politycznych w Polsce po 1989 roku
uzyskali przewagę nad zwolennikami. Poparcie dla transformacji ustrojowej
wyraziło 40 procent ankietowanych (o 2 procent mniej niż w marcu). Przeciwnego
zdania było 45 procent pytanych (aż o 8 procent więcej niż w marcu). Ponieważ
pytanie jest ogólnej natury, trudno rozstrzygać czy oznacza to gwałtowny wzrost
PRL-owskich resentymentów, czy może jest to sprzeciw wobec realizowanej
konsekwentnie od 12 lat (z małymi przerwami) polityki pookrągłostołowej. Pewną
wskazówką mogą być notowania sił politycznych.
W tym samym sondażu Pentora jedyną siłą, która znacząco zwiększyła stan swojego
posiadania (wzrost poparcia o 5 procent z 13 w marcu do 18 w kwietniu br.) jest
Samoobrona Andrzeja Leppera, a więc parta o wyraźnie pro-PRLowskich
resentymentach. Z drugiej strony największe straty odnotowała równie pro-
PRLowski sojusz SLD -Unia Pracy (z 41 do 33 procent � czyli spadek o 8
punktów).
Wzrosty poparcia odnotowały w badaniu Pentora także inne partie: Platforma
Obywatelska o 1 procent (z 13 na 14), PSL o 3 (z 7 na 10), PiS o 1 (z 8 na 9).
Straty: Liga Polskich Rodzin (z 8 na 7 procent) oraz UW (z 4 na 2) i RS � dawne
AWS (z 3 na 2).
Z maja pochodzą dwa inne badania preferencji wyborczych � jedno niezależnego
Ośrodka Badań Wyborczych i drugie przeprowadzone dla �Rzeczpospolitej� przez
PBS. We wszystkich tych sondażach daje się zauważyć wyraźny spadek poparcia dla
SLD-UP i mniej więcej równy mu wzrost poparcia dla Samoobrony.
I tak według �Rzeczpospolitej� od marca do maja poparcie dla SLD-UP
kształtowało się następująco: w marcu � 43 procent, w kwietniu 39 a w maju 35
procent ankietowanych popierało koalicję postkomunistyczną. W tym czasie
Samoobrona odnotowała w marcu 11 procentowe poparcie, w kwietniu 13 procentowe
a w maju aż 17 procentowe. Inne siły utrzymują według tego badania zrównoważone
poparcie przez cały okres sondażowy � PO na poziomie 12-13 procent, PSL 9-11,
PiS 8-9, UW � 4 a RS � 4-2 procent. Jedynie LPR notuje w tym czasie sukcesywny
wzrost poparcia z 7 procent w marcu do 9 w maju.
Z kolei według OBW poparcie w maju dla poszczególnych sił kształtowało się
następująco (w nawiasach zmiana w stosunku do miesiąca poprzedniego): SLD 30
procent (-4), Samoobrona 14 (+3), PiS 13 (+1), LPR 11 (0), PO 10 (0), PSL 10
(0), RS 3 (0), UW 2 (-1).
Podsumowując wyniki wszystkich trzech ankiet preferencji wyborczych można
stwierdzić, że obok wzrostu poparcia dla Samoobrony i znaczącego spadku
poparcia dla SLD można odnotować, względną stabilność (by nie powiedzieć
stagnację) poparcia dla innych ugrupowań. Dla nas szczególnie niepokojącym jest
fakt zatrzymania się wzrostu poparcia dla Ligi � na co zapewne niemały wpływ
mają wewnątrzklubowe perturbacje.
Inna cenzura dotyczyła, sondażu Demoskopu bodaj z marca, w którym komunie
poparcie spadło w ciągu miesiąca z bodaj 41% do 31%. Wiadomość ukazała się
przez chwilę w Onecie, ale "dziwnie" bardzo szybko zniknęła gdzieś.
Co sądzicie o takich metodach? Dopisujcie też inne przykłady cenzury.