Ojciec Dyrektor o polskiej wsi - by Reggie

30.05.02, 22:32
"Dlaczego polska wieś jest tak ważna?"
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica.
Polska wieś to gobelin piękniejszy niż arrasy. Polska jest w szczęśliwym
posiadaniu spójnej tkaniny wód, dzikiego życia, lasów, gór, gospodarstw i osad.
Te elementy zszywają ludzi w harmonii z przyrodą. Jakoś ta ziemia i naród byli
w stanie utrzymać dziesiątki milionów mieszkańców bez utraty jakości i smaku
przez setki lat. Kawałki ziemi w skali ludzkiej skladają się na wielokultury,
które sprzyjają różnorodności, odporności ekosystemu i łańcucha pokarmowego.
Pełno w Polsce jest zdrowej żywności. Przechowuje się ją , uprawia, handluje
nią i przetwarza. Polskie jedzenie zachowuje smak, świeżość, bez potrzeby
zatruwania rodzimych plonów produktami wiadomego pochodzenia.
Serwuje nam się środki owadobójcze, chemiczne oraz wszelkie konserwanty. Celem
jest osłabienie i mutacja polskiej rodziny. A w rodzinie przecież tkwi nasza
siła...Tak zawsze mówi przecież Ojciec Dyrektor, jedyna opoka na zachowanie
obecnego porządku opartego na strukturach katolickich, zdrowej polskiej
rodzinie i niezawisłości kraju Piastów.
Chcą nas osłabić sztucznymi pestycydami, marną papką, po ktorej polski
konsument nie jest już w stanie nic przedsięwziąć.
A to polski rolnik wszak utrzymuje bliski kontakt z naturą. Bez środków,
którymi bombardują nas pseudoelity w wiadomym celu.
Cała rodzina, bierze udział w życiu domowym, społecznym... Tu ludzie z zapałem
uprawiają ogórki, tu kabaczki, tu kapustę.
Chłopi są nierozerwalną częścią krajobrazu, kultury polskiej. Rolnictwo na
skalę małą oznacza skuteczną opiekę nad środowiskiem, od którego w końcu zależy
los umęczonego narodu polskiego. Dlatego dziękujemy Ojcu Dyrektorowi Rektorowi
Tadeuszowi Rydzykowi za obronę suwerenności Polski.
Informacja, formacja, organizacja, akcja. Allelluja i zawsze do przodu!
Pozwolić na uprzemysłowienie, oznaczałoby ruinę kultury i utratę niepodległości
polskiej. Tak, tak, smutne to, acz prawdziwe...
Elementy gospodarstw w skali ludzkiej, scalonych ze środowiskiem, są nieodzowne
dla niepodległego systemu racjonalizacji wyżywienia.
Czyż trzeba stawiać znak zapytania nad wartościami kultury, ludzi i środowiska?
Dlatego wszelkim socjalistom i demoliberałom, a także wszystkim zdrajcom narodu
polskiego, fundującym Polsce drugą Wieże Babel, mówimy stanowcze NIE.
    • Gość: TomekMX Re: Ojciec Dyrektor o polskiej wsi - by Reggie IP: 148.230.76.* 30.05.02, 22:37
      Ni sam Prymas Glemp jest w stanie dac kazanie takiej
      jakosci!!!!!
    • Gość: Jondrus O polskiej wsi i żarełku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.05.02, 05:45
      Z tekstu wynika ,że to nie są słowa Ojca Dyrektora tylko słuchacza, czy też
      prowadzącego jakąś audycję:

      >Tak zawsze mówi przecież Ojciec Dyrektor, jedyna opoka na zachowanie
      > obecnego porządku opartego na strukturach katolickich, zdrowej polskiej
      > rodzinie i niezawisłości kraju Piastów.

      Ale mniejsza o to. Ktoś się wypowiada w obronie wsi w obecnym kształcie
      i produkowaniu w dalszym ciągu zdrowej żywności. Jestem za zdrową żywnością.
      Jednak bardzo wiele zależy od konsumentów ,takich jak ten wypowiadający sie.
      Czy on kupuje na targu jabłka o których można powiedzieć ,że są zdrowe,
      lecz często nie mają tak efektownego wyglądu, czy jednak wybierze te
      zdrowo wyglądające , bez śladu grzyba czy robaka. A robak chemii się nie chwyci.
      Wypowiedź przedstawia obecne przemiany jako zamach na polską rodzinę.
      A co z samotnymi , oni też muszą się żywić i mogą stracić kondycję.

      Te zmiany będą , bo są wymuszone przez rynek. Będą niezależnie od naszego
      wstąpienia do UE , czy stowarzyszenia z NAFTA (w USA też jest chemia i wielkie
      gospodarstwa), czy pozostaniu samemu ze sobą. Takie głosy są potrzebne
      w celu uświadomienia sobie przez ludzi ,że żywność pięknie wyglądająca
      nie zawsze musi być zdrowa. Chemia w rolnictwie i konserwanty w przetwórstwie
      są wymuszone przez masową produkcję, zarówno rolną jak i spożywczą.
      Drodzy słuchacze RM: kupujcie chleb u sprawdzonego piekarza, mięso u rzeźnika
      warzywa w małym warzywniaku a będziecie popierać polską rodzinę
      bez gwarancji ,że popieracie polskie rolnictwo. Oni tak jak wy, kupią tam gdzie
      tanio i dobrze.
      Dlatego zakończenie tej wypowiedzi tak mocnymi słowami o zdradzie uważam za
      śmieszne , a za główną przyczyną zła pokazywanie UE za nieprawdziwe.
      To rynek - ta niewidzialna ręka rynku - gdzie każdy dba o swój własny interes.

      Andrzej
      • Gość: # Re: O polskiej wsi i żarełku IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.05.02, 07:50
        Z nieklamana sympatia napotykam podobne do moich opinie,
        badz co badz starego juz, niestety forumiarza.
        A w dodatku z poludnia Polski, co zawsze dawalo mi gwarancje
        utzrymania stalego cisnienia w rozmowie.

        Najgorsi sa, jak zwykle nuworzysze, tacy np. co to rodzice sa ze wschodu
        a uwazaja sie za ludzi z zachodu. Co pochodza z przedmiesc
        a wyszydzaja wiesniakow, nie urodzili sie w Ministerstwie
        a udaja, ze tak.

        Oczywiscie, ze jest to glos sluchacza:

        "Dlatego dziękujemy Ojcu Dyrektorowi Rektorowi
        Tadeuszowi Rydzykowi za obronę suwerenności Polski.
        Informacja, formacja, organizacja, akcja."

        Z tym ostatnim zdaniem mam pytanie:

        Co by Zydzi zrobili w Izraelu z wybranymi przez siebie Palestynczykami -
        poslami w Knesecie,Ministrami Finansow, Prywatyzacji, Skarbu, RPP, prezydentem
        i premierem, gdyby Ci im wyprzedali za pare szekli przemysl, 80% bankow po
        dofinansowaniu z budzetu wiekszym od ceny sprzedazy, ustalali kurs
        i stopy by padalli eksporeterzy a bankom nie oplacalo sie kredytowac inwestycji
        tylko kupowac obligacje izraelskie?
        I gdyby 1 mln ha bylo juz wydzierzawione przez Libanczykow?
        A jeszcze 8 mln chciano by im sprzedac po cenach 10 razy nizszych niz swiatowe?

        Porownaj z sytuaja w Polsce i spokojnie odpowiedz nie zmieniajac zalozen!
        • d_nutka Re: O polskiej wsi i żarełku 31.05.02, 08:37
          A poza tym lubię polską wieś,przez którą czasem przejeżdżam.
          Tylko mam pewne problemy, którą polską wieś.
          Jako genetyczna miastowa dziewczyna polskią wieś znam jedynie z polskiej
          literatury, a ta polską wieś opisuje w skrajnościach.
          Jaką wiec polską wieś mamy bronić przed UE?
          A może bronić nie przed UE,a innymi "ojcami" współczesnej polskiej wsi?
          Może ktoś mi odpowie na moje pytania?
          Może # mi odpowie?
          d_nutka ciekawska
          • Gość: anty Re: O polskiej wsi i żarełku/wojna o byt IP: *.slupsk.tpnet.pl 31.05.02, 10:06
            d_nutka napisał(a):

            > A poza tym lubię polską wieś,przez którą czasem przejeżdżam.
            > Tylko mam pewne problemy, którą polską wieś.
            > Jako genetyczna miastowa dziewczyna polskią wieś znam jedynie z polskiej
            > literatury, a ta polską wieś opisuje w skrajnościach.
            > Jaką wiec polską wieś mamy bronić przed UE?
            > A może bronić nie przed UE,a innymi "ojcami" współczesnej polskiej wsi?
            > Może ktoś mi odpowie na moje pytania?
            > Może # mi odpowie?
            > d_nutka ciekawska
            Nie mam wątpliwości, że bezwzględna obrona interesu Polski spowodowałaby
            interwencję zbrojną pod dowolnym, sfabrykowanym pretekstem (najłatwiej prawa
            człowieka itp bzdety - memento - Jugosławia). Ale też i nie mam żadnych
            wątpliwości, że wszystkie rządy po 89 zrobiły znacznie mniej niż mogłyby w
            sytacji zastanej. W sprawie dopłat idzie o zlikwidowanie polskiego rolnictwa
            towarowego a w konsekwencji także przemysłu przetwórczego. Chłopo-bezrobotni
            przeżyją (przewegetują - ach ta wieś sielska!) i EU. Obecnie, dzieki politykom
            wszelkiej maści, Polska jest w godnej pogardy sytuacji, żebraka co wyzbył się w
            majątku za grosze w lombardzie poczem błaga uprzejmie o przyjecie do spółki.
            Niestety EU wypina w naszym kierunku niezbyt przystojną część ciała - dziada na
            pełnoprawnego wspólnika - w życiu!
            Pozdr anty
            PS Jeden był co trochę się starał i umiał. P Kołodko - zagrywka z obligacjami w
            dolarach na rynku amerykańskim - to był "kop w jaja" dla Piggy(swoją drogą
            ciekawostka dlaczego FAKTYCZNIE nie dotrwał do końca kadencji). Jeszcze jeden się
            starał ale nie umiał - powieźli go w czerwcu.

            • Gość: # Re: O polskiej wsi i żarełku/wojna o byt IP: *.wroclaw.tpnet.pl 31.05.02, 11:58
              Anty nie pisz w tak oczywisty sposob, bo to politycznie niepoprawnie
              i miastowi nie zrozumieja. Jak ja mam D_nutce
              wies wytlumaczyc? Do obory mam ja zaprowadzic?
              • d_nutka Re: O polskiej wsi i żarełku/wojna o byt 31.05.02, 12:16
                Gość portalu: # napisał(a):

                > Anty nie pisz w tak oczywisty sposob, bo to politycznie niepoprawnie
                > i miastowi nie zrozumieja. Jak ja mam D_nutce
                > wies wytlumaczyc? Do obory mam ja zaprowadzic?

                Coś mi to przypomina już "Zwierzęcy folwark" , a potem( czy przedtem? był rok
                1989?). Roku nie pomyliłam-to specjalnie.
                Akcja folwarku trwa, więc chyba tej obory nie muszę odwiedzać poza miastem.
                d_nutka niemobilna
              • Gość: anty Re: O polskiej wsi i żarełku/wojna o byt IP: *.slupsk.tpnet.pl 31.05.02, 13:48
                Gość portalu: # napisał(a):

                > Anty nie pisz w tak oczywisty sposob, bo to politycznie niepoprawnie
                > i miastowi nie zrozumieja. Jak ja mam D_nutce
                > wies wytlumaczyc? Do obory mam ja zaprowadzic?
                jak już to na sianko. Wiele można wytłumaczyć a i percepcja zdecydowanie się
                poprawia.
                pozdr anty
                jak być politycznie porawnym? może to: nie ma alternatywy, nie ma alternatywy,
                nie ma ...., nie .....,.........
                porawiający się politycznie - anty

                • d_nutka Re: O polskiej wsi i żarełku/wojna o byt 31.05.02, 14:10
                  A na sianecku sianie...
                  To może być.
            • Gość: snajper Re: O polskiej wsi i żarełku/wojna o byt IP: *.acn.waw.pl 01.06.02, 00:15
              Gość portalu: anty napisał(a):

              > Nie mam wątpliwości, że bezwzględna obrona interesu Polski spowodowałaby
              > interwencję zbrojną pod dowolnym, sfabrykowanym pretekstem (najłatwiej prawa
              > człowieka itp bzdety - memento - Jugosławia).

              Jak widać, inne państwa także nie bronią swoich interesów, bo wszak nic nie
              słychać o zbrojnej interwencji (czyjej ?) w Hiszpanii, Portugalii, Grecji,
              Francji czy Irlandii.

              > Ale też i nie mam żadnych
              > wątpliwości, że wszystkie rządy po 89 zrobiły znacznie mniej niż mogłyby w
              > sytacji zastanej. W sprawie dopłat idzie o zlikwidowanie polskiego rolnictwa
              > towarowego a w konsekwencji także przemysłu przetwórczego. Chłopo-bezrobotni
              > przeżyją (przewegetują - ach ta wieś sielska!) i EU. Obecnie, dzieki politykom
              > wszelkiej maści, Polska jest w godnej pogardy sytuacji, żebraka co wyzbył się w
              > majątku za grosze w lombardzie poczem błaga uprzejmie o przyjecie do spółki.

              Ależ inne państwa UE sa od nas biedniejsze. Tam jest jeszcze mniej własności
              państwowej. A jak rozumiem, to ją uważasz za wyznacznik >bogactwa< państwa. To
              nic, że niedochodowe, że trzeba dopłacać, ważne, że PAŃSTWOWE. Ach, te
              niepoprawne komuchy. Dalej marzą im się stare czasy.

              > Niestety EU wypina w naszym kierunku niezbyt przystojną część ciała - dziada na
              > pełnoprawnego wspólnika - w życiu!

              Jak będziemy dalej dopłacać do hut, kopalń, stoczni, rolników, kominiarzy,
              kolejarzy, i już nie wim do kogo jeszcze, to będziemy jedynie coraz większymi
              dziadami.

              > Pozdr anty
              > PS Jeden był co trochę się starał i umiał. P Kołodko - zagrywka z obligacjami w
              > dolarach na rynku amerykańskim - to był "kop w jaja" dla Piggy(swoją drogą
              > ciekawostka dlaczego FAKTYCZNIE nie dotrwał do końca kadencji). Jeszcze jeden s
              > ię starał ale nie umiał - powieźli go w czerwcu.

              Pozdrawiam.
Pełna wersja