krzys52
08.02.05, 15:33
Moj watek o zdejmowaniu zaliczyl do spamu gdy zawieszalem go na jednym F. i
wisial tam przez trzy dni.
Nigdy, tj. przez cztery lata F. nie nazwal spamem aktywnosci rozbijaczy
dyskusji niezmiennie atakujacych osobe - obrzucajacych ja mozliwym gownem, za
wszelka cene starajacych sie rozbic dyskusje, oraz zniechecic polemistow do
udzialu (vide,chocby watek o eutanazji i typowa aktywnosc V2, Hymena,
Domixa... ). Na F. ktore ponoc sluzyc ma dyskusji.
TEBE wymyslil sobie bardzo przejrzysta definicje spamu. Spamem otoz jest
wszystko to co nie podoba sie jemu. Co jest OK, gdyz nie moj cyrk i nie moje
malpy, reprezentujace wlasciciela.
Z powyzszego wynika jednak niezbicie, ze aktywnosc V2, roznych Draw
(wpisujacych mi sie tysiacami postow np. "pizdzisz Pi..sztof"), czy tez
normalnych uprzejmych jednozdaniowek, jakich tu zatrzesienie (hej, jak sie
masz)dla TEBE nie sa spamem - ta lawina smiecia, czesto bardzo wulgarnego,
stanowi dla TEBE wartosc. Bo to nie jest spam.
Nastepny list zaadresuje prosto do wlascicieli gazety i portalu - tradycyjna
poczta. I nie tylko do nich.