Gość: doku
IP: *.mofnet.gov.pl
05.06.02, 15:44
Wyobraź sobie że za 50 lat (albo ile tam chcesz) umierasz i trafiasz do raju.
Patrzysz, a tam Urban, Kwaśniewski, Oleksy i Cimoszewicz wylegują się na
słoneczku, a aniołki wachlują ich skrzydełkami pięknie śpiewając. Twój
naturalny odruch zdziwienia wywołuje natychmiastową reakcję wszechwiedzącego
Pana Boga, który natychmiast przysyła ci anioła, a ten wyjaśnia:
"Każdy z tej czwórki przed śmiercią mimo cierpień wykonał wielki i dobry
uczynek, każdy z nich szczerze żałował za grzechy, każdy już odpokutował za
swoje grzechy - ufajcie Panu. I nie rozglądaj się tak za Rydzykiem - ten trafił
do piekła."
Czy obrazisz się na swojego Pana i przeniesiesz się do Piekła, aby służyć
Szatanowi?
Do czego zmierzam? Otóż tu na Ziemi też możemy opowiedzieć się po stronie Dobra
lub po stronie Zła. W Polsce mamy dwie daty: w 1981 zwyciężyło Zło, ale
ostatecznie w 1989 zwyciężyło Dobro. Wielu ludzi złych ukorzyło się i przeszło
na stronę Dobra - teraz nam służą. Dlaczego fakt, że Kwach jest prezydentem a
SLD rządzi, wystarcza ci, aby stać się wrogiem wolnej Polski i wolnej Europy.
Znienawidzisz Europę dlatego że Oleksy do niej zmierza? Pokochasz Zło tylko
dlatego że ks. Jankowski przeszedł na strone Zła? Znienawidzisz Boga tylko
dlatego, że On pokochał Kwaśniewskiego?