Prawo PiS!. Niszczyć enklawy socjalizmu i PRL!

21.02.05, 20:40
Nareszcie jakaś sensowna inicjatywa PiS. Atak na komuchów i złodziei z
postsowieckich Spółdzielni Mieszkaniowych popieram w pełni.
    • gandalph Re: Prawo PiS!. Niszczyć enklawy socjalizmu i PRL 22.02.05, 10:51
      dokowski napisał:

      > Nareszcie jakaś sensowna inicjatywa PiS. Atak na komuchów i złodziei z
      > postsowieckich Spółdzielni Mieszkaniowych popieram w pełni.

      Drobna uwaga: spółdzielczość mieszkaniowa jest starsza niż PRL, istniała juz w
      II RP. Ale zgadzam się co do tego, że SM stała się przechowalnią sierot po PRL-
      u.
    • indris Najgorszej enklawy PRL NIKT nie tyka 22.02.05, 10:59
      A tą najbardziej obrzydliwą cechą PRL było pojęcie partii rządzącej i fasadowy
      charakter Sejmu, który był za PRL maszynka do głosowania. Otóż WSZYSCY, od SLD
      do LPR opowiadają się za IDENTYCZNYM mechanizmem rządzenia, tyle, że z
      wymienianą co 4 lata partią rządzącą. Słuchalem dzisiaj rozmowy komentatorów w
      TOK-FM. Otóż wszyscy twierdzili, że powinny być przyspieszone wybory, bo rząd
      nie ma POSŁUCHU w Sejmie.
      • dokowski A w USA nie było i nie pojęcia partii rządzącej? 22.02.05, 21:15
        Przecież teraz w USA rządzą republikanie.
        • sen.dzia.li Tak się tylko złożyło 23.02.05, 03:34
          Nie ma partii rządzącej w sensie, który krytykował Indris, bo amerykański
          parlament, który tworzy rząd, samorozwiązuje się natychmiast po wybraniu
          premiera (i nie pełni żadnych ról ustawodawczych). Obecna dominacja
          republikanów w kongresie, senacie i w rządzie jest tyko epizodem w historii.
          Równie dobrze mogło być tak, że wybory prezydenckie wygrałby republikański
          kandydat, ale do władz ustawodawczych wybranoby wiekszość z Partii Hodowców
          Zielonych Ogórkow, a więc partii całkowicie nieposłusznej wobec
          konserwatywnego, republikańskiego rządu.

          Amerykańskie ostre rozdzielenie władzy ustawodawczej i wykonawczej należy
          jednak do specyfiki tego kraju. W Polsce protestowałbym tak samo jak Indris
          przeciwko komentatorom typu "TOK", a optowałbym za tym, by to rząd grzecznie
          słuchał się większości parlamentarnej (a nie odwrotnie).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja