Dzień dobry Tyu...koniec i początek zarazem

23.02.05, 09:07
Re: Koniec pewnej sprawy. Do Perły Autor: perla Data: 22.02.2005 19:26

"tyu, cieszę się, że DEFINITYWNIE zakończyliśmy tamte sprawy w atmosferze
porozumienia. To dla mnie ważne. Pomówienia co do których się dopuściłem
faktycznie skandaliczne były. Mógłbym napisać teraz cały rozdział nt.
motywów, jakie mną kierowały, ale to znaczenia żadnego przecież nie ma.
Pomówienia są pomówieniami bez względu na okoliczności. Tyle dobrego, że
dostałem możliwość ich wycofania."

to koniec pewnej sprawy
a chwilę potem zaczyna się ...nie, nie początek pewnej sprawy
raczej chęć też jej zakończenia

"Co do Danki jest. Przecież ona sama chamska jest. Czy tego niewidzisz?
Kobieta, która pisała o ślubie swojego dziecka, teraz wypisuje, iż do burdelu
razem z Mańką wybiera się. W koronkowych majtkach. Jak je wypierze. Skoro ona
nie chce aby ją szanowano, to i nie dziw się, że jest jak jest. Pisała, że
jej dzieci czytają to forum. Mogłaby w takim razie je szanować i takich
tekstów nie pisać na forum tym. tyu, wiele ludzi pod górkę do szkoły miało,
ale to nie znaczy, iż im przywileje należą się.trzymaj się tyu smile"


Perło
co masz przeciwko temu, żebym prała swoje koronkowe stringi?
jeśli pranie, to wcześniej ich używanie
czyż to nie logiczne jest?
czy w praniu przeze mnie moich własnych koronek widzisz jakiś powód do
nieszanowania mnie?
a że w burdelu jak to nazywasz, to....
tam gdzie mam dostęp do wody i mydła to tam piorę, bez względu czy jest mi do
tego źródełka wody pod górkę.
    • tyu Sugestia dla Perły 23.02.05, 17:51
      Perło.

      Danusia zadała Ci tu parę pytań. Ja - spróbuję dokonać kwintesencji swych
      przemyśleń będących plonem lektury Twoich, cytowanych przez Danusię, słów
      - a także Twych słów napisanych uprzednio na Jej temat. Jeśli coś z mojego
      przesłania dotrze do Ciebie - już wygrałeś. I na forum i w życiu. Jeśli
      chwilowo nie dotrze, ale uznasz, że moje słowa nie są li tylko szyderstwem
      - a nie są - wracaj czasami do nich. Zachowasz wtedy szansę wygranej.

      Perło.

      Czasami bywa tak: człowiekowi wydaje się, że oto przed nim jest arcyłatwy cel:
      pies na tyle mały, że po kopniaku nie będzie w stanie ugryźć, albo inny
      człowiek - na tyle bezbronny, że nie będzie w stanie odpowiedzieć ciosem na
      cios zadany "dla zabawy". Więc nasz bohater kopie, lub wali "po ryju". Pies
      ucieka, człowiek ciosu nie oddaje. Bohatera ogarnia euforia: jest SILNY. I
      tylko potem, gdy euforia minie, długo wstydzi się tej swojej "siły".

      Czasami bywa też tak, że człowiek broni się "rękami i nogami" przed
      przyznaniem - przed innymi, ale przede wszystkim przed samym sobą - że w tej-
      to-a-tej sprawie, postąpił, jak... - tu wpisz określenie dowolnie obelżywe.
      Kluczy, tłumaczy się całemu światu, relatywizuje... Ale dopóki SAM PRZED SOBĄ
      nie przyzna, że tak było - nie ma szans na odzyskanie spokoju. Co więcej -
      najczęściej brnie dalej. Następuje reakcja lawinowa.

      Jedną taką drogę masz właśnie szczęśliwie za sobą - albo prawie za sobą.
      Czy naprawdę śnisz o powtórzeniu jej? Czy to "tylko" głód po odstawieniu
      poprzedniego narkotyku?
      I ostatnie pytanie: czy sprawa, którą przypomniałeś mi w swym pierwszym liście,
      a którą ja uznałem za "punkty dla Ciebie" - naprawdę niczego Cię nie nauczyła?

      Zgodnie z tym, co napisałem wczoraj, nie chcę kontynuować tutaj naszej dyskusji.
      Nie oczekuję też odpowiedzi. Myślę natomiast, że oczekuje jej Danusia.

      Życzę Ci wszystkiego dobrego.

      tyu
      • d.nutka1 Re: mieć wiarę, to wierzyć.... 23.02.05, 18:05
        tyu napisał:

        > Nie oczekuję też odpowiedzi. Myślę natomiast, że oczekuje jej Danusia.
        >
        > Życzę Ci wszystkiego dobrego.
        >
        > tyu

        ...że działanie nasze służy do poznania prawdy
        trudno jest zachować taką wiarę w momentach trudnych, zwłaszcza wtedy, kiedy te
        trudne momenty przychodzi człowiekowi pokonywać samotnie, ale....
        trzeba wierzyć, że kiedyś....

        Tyu
        Dziękuję Ci, że moja wiara zawsze była zprzy mnie jak mój najlepszy przyjaciel
        • tyu Re: mieć wiarę, to wierzyć.... 23.02.05, 18:26
          smile

          To DLA Ciebie, Danusiu, oczywiście. I - dzięki.

          Hej.

          tyu
      • kropekuk Ja wiem tylko, ze perla jest stworzeniem wypranym 28.02.05, 01:39
        z wszelkiego poczucia humoru...Zgroza! Ja bym sie z kims tak makabrycznie serio
        po prostu ROZWIODL! I tyle.
        • d.nutka1 Re: Ja wiem tylko, ze perla jest stworzeniem wypr 28.02.05, 09:18
          kropekuk napisał:

          > z wszelkiego poczucia humoru...Zgroza! Ja bym sie z kims tak makabrycznie
          serio
          >
          > po prostu ROZWIODL! I tyle.

          ależ ja tak uczyniłam!
          to był jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu!
          że nie był to ten "nasz" Perła?
          nic to!
          takie Perły to nie wyątek!
          to nawet pewien standard policzalny w populacji każdego narodu
    • d.nutka1 Re: koniec i ..... początek zarazem 27.02.05, 08:53
      Re: dzien dobry Aniu
      Autor: d.nutka1
      Data: 26.02.2005 12:54


      Aniu
      tak prywatnie to ja ci bardzo współczuję
      dziecko ci umarło
      teraz sfora cała na ciebie się uwzięła abyś męczennicą się stała
      Oj!
      ciężki twój los
      może nawet twój mąż ciebie w nocy niedopieścił?
      czy już przestałaś sypiać na materacu?



      ***********PROŚBA***********
      Autor: perla
      Data: 26.02.2005 19:24
      ---------------------------------------------------------
      W związku z tym do czego dopuściło się to ścierwo Danka na forum tym, proponuję
      zakończyć ten wątek w stanie aktualnym.
      Wszelkie spory, racje, kłótnie, pyskówki, wypominanki czy wojny nie mają już
      znaczenia.
      A ścierwo ma to do siebie, że skończy jak ścierwo właśnie.


      ===================

      tak
      takiego początku, a raczej KONTYNUACJI nie spodziewałam się nawet ja


      • d.nutka1 Re: 0t0 odpowiedź Perły 27.02.05, 08:58
        Zgodnie z tym, co napisałem wczoraj, nie chcę kontynuować tutaj naszej dyskusji.
        Nie oczekuję też odpowiedzi. Myślę natomiast, że oczekuje jej Danusia.

        Życzę Ci wszystkiego dobrego.

        tyu
        =====================
        ***********PROŚBA***********
        Autor: perla
        Data: 26.02.2005 19:24
        --------------------------------------------------------------------------------
        W związku z tym do czego dopuściło się to ścierwo Danka na forum tym, proponuję
        zakończyć ten wątek w stanie aktualnym.


        • d.nutka1 Re: a gdzie R Y C E R Z E obrońcy honoru kobiety? 27.02.05, 10:39
          ***********PROŚBA***********
          > Autor: perla
          > Data: 26.02.2005 19:24
          > ------------------------------------------------------------------------------
          -
          > -
          > W związku z tym do czego dopuściło się to ścierwo Danka na forum tym,
          proponuję
          >
          > zakończyć ten wątek w stanie aktualnym.
          >
          >

          giermka swojego posłali by "wypirzył" Dankę

          nie chcą sobie sami tym rączek poplamić?
          • abprall Re: a gdzie R Y C E R Z E obrońcy honoru kobiety? 27.02.05, 10:44
            hej, d.nutka1 . to dla ci na dzis.......dubi, dubi, duuuuu.....szkoda,ze nie
            mozesz ze mna mjuzik posluchac....
            www.coolphotos.de/bilder/p6171774.jpg
            • d.nutka1 Re: R Y C E R Z U w koronkowych stringach pod.... 27.02.05, 15:13
              zbroją

              Dziękuję
              akurat taka różyczka pasuje do moich koronek
              • d.nutka1 Re: R Y C E R Z U w koronkowych stringach pod.... 27.02.05, 15:38
                d.nutka1 napisała:

                > zbroją
                >
                > Dziękuję
                > akurat taka różyczka pasuje do moich koronek

                oczywiście miałam na myśli zbroję utkaną ze słów
          • d.nutka1 Re: R Y C E R Z pierwszy 27.02.05, 10:57
            Autor: dachs
            Data: 26.02.2005 20:36
            Perla, czy masz na mysli to?
            Data: 26.02.2005 20:36

            "Aniu
            tak prywatnie to ja ci bardzo współczuję
            dziecko ci umarło
            teraz sfora cała na ciebie się uwzięła abyś męczennicą się stała
            Oj!
            ciężki twój los
            może nawet twój mąż ciebie w nocy niedopieścił?
            czy już przestałaś sypiać na materacu?"


            Ja nie wzialem tego na serio.
            Nie znam zycia osobistego Gini, Danka juz rozne dziwne rzeczy wypisywala na tym
            forum.
            Ale jezeli to prawda, jezeli posluzyla sie rzeczywista tragedia Gini, zeby jej
            ten sposob dopiec, dochodzac swoich duperelnych w koncu spraw, to niegodziwosc
            na forum osiagnela nowy wymiar.

            Ale z tym watkiem akurat ma malo wspolnego.
            ========================

            ale w tym wątku to już ma wiele wspólnego



            • d.nutka1 Re: R Y C E R Z E następni 27.02.05, 10:58
              nie dam wam spokoju
              będę wam każdego dnia przypominać
      • d.nutka1 Re: Aniu 27.02.05, 09:16
        d.nutka1 napisała:

        > Re: dzien dobry Aniu
        > Autor: d.nutka1
        > Data: 26.02.2005 12:54
        >
        >
        > Aniu
        > tak prywatnie to ja ci bardzo współczuję
        > dziecko ci umarło
        > teraz sfora cała na ciebie się uwzięła abyś męczennicą się stała
        > Oj!
        > ciężki twój los
        > może nawet twój mąż ciebie w nocy niedopieścił?
        > czy już przestałaś sypiać na materacu?
        >
        >
        >

        zwracam się do Ciebie w tym poście po imieniu, ponieważ jedynie jako CZŁOWIEK
        mogłabyś poczuć się mocno dotknięta "wywleczeniem" twoich bolących miejsc w
        sercu na widok publiczny. Zapowniam Cię jednak, że nie było moją intencją
        Ciebie skrzywdzić jako CZŁOWIEKA i KOBIETY i MATKI zarazem.
        Jeśli jednak tak się stało, że Ciebie mój post OSOBIŚCIE uraził, to bardzo
        mocno Ciebie przepraszam

        Danka
        • tiler Re: Aniu 27.02.05, 10:42
          Maniek K byl agentem MOSSADU. I wylaczyl temu w czarnym sweterku zasilanie.bo
          ten w czarnym sweterku byl na baterie.taki robokop
          najbardziej go wkurzaly krotkie spiecia. DOSTAWAL DRGAWEK I nie mogl wtedy
          pelnic statutowych
          funkcji
          • canaris.jr Re: Aniu 27.02.05, 10:47
            nie mamy takiego typa w kartotekach...Mossad to zdecydowanie najlepsze spec-
            sluzby swiata...dupkow nie werbujemy....
    • d.nutka1 Re: ciekawy dialog........Tyu poczytaj sobie 27.02.05, 16:39
      • gini teczkami straszy
      perla 16.01.2005 20:37 + odpowiedz


      co Ty gini, w ubeka się bawisz? To dawaj te swoje teczki, nie żałuj sobie
      właśnie.
      • d.nutka1 Re: ciekawy dialog........Tyu poczytaj sobie 27.02.05, 16:49
        • Re: marudzisz gini
        gini 16.01.2005 22:16 + odpowiedz


        perla napisał:

        > Dankę to ostatni raz czytałem ze dwa lata temu właśnie.
        >

        Powtarzasz po Dance widac nauczyles sie na pamiec.
        Perla, uwazaj, bo mam dzis bardzo zly humor.
        • d.nutka1 Re: a teraz pytanie 27.02.05, 17:00
          czy Borsuk wiedział o tym, że Perła wycina ludzi?

          bo o tym, że Perła rozpirza wątki wiedzieliśmy już wszyscy
          • dachs Re: a teraz pytanie 27.02.05, 19:54
            Danusiu,
            dotychczas postepowalas dosc madrze, nie mieszajac sie do mojego sporu z
            Hiacyntem i pozwalajac by Hiacynt blaznil sie osobiscie w towarzystwie swoich
            trefnisiow.
            Wprowadzajac ten motyw do niniejszego watku, nie oslabiasz bynajmniej mojego
            osadu co do uzywania smierci dziecka w celu dopieczenia komus.
            (Uwazam to i bede uwazal za niegodziwe, chocby sie cale forum mialo mi zwalic na
            glowe)
            Ja rozumiem, ze gdy w gre wchodzi okreslenie takie jak "niegodziwosc", to opinia
            osoby logicznie myslacej, przestaje byc juz wazna.
            Ale czy warto rzucac na szale juz cala swoja opinie?
            • d.nutka1 Re: a teraz pytanie 27.02.05, 20:11
              zmiana frontu?
              jeszcze wczoraj pisałeś, że moje pisanie to...nie wiadomo o co mi chodzi
              ja wiem, że to trudno w trakcie niezaplanowanej przez siebie akcji zrozumieć
              co "przeciwnik" (bo przecież nie wiadomo czy sojusznik? ma na myśli.
              ty Borsuku tego nie lubisz, bo to bardzo niewygodna pozycja.
              to jedno

              a drugie
              mój niegodziwy czyn , jak go określasz, to JEDYNIE twoje DOSZUKANIE SIĘ
              niegodziwości w moim poście do Gini. Jeśli na wstępie ZAZNACZAM, że pomimo tego
              iż WIEM (czy to prawda to NIE WIEM, bo to była od Gini informacja, a ja Gini
              znam jako kłamczuchę)powtażam iż wiem, że Gini utraciła dziecko, to tu na forum
              nie mam zamiaru stosować dla niej taryfy ulgowej i dalej w poście napisałam to
              co zwykle do niej pisali inni.
              trzeba naprawdę w stosunku do mnie stosować zasadę, że jak się chce psa
              uderzyć, to się kij znajdzie. wolałam tego "kija"podać sama. i kto tego "kija
              najmocniej uchwycił?
              ty i Perła!
              ty delikatnie, a Perła już bejzbolem mi dołożył , czyli nazwał ścierwem
              • d.nutka1 Re: to ja wybrałam dzień ataku 27.02.05, 21:04
                d.nutka1 napisała:

                > ty delikatnie, a Perła już bejzbolem mi dołożył , czyli nazwał ścierwem

                Gini nie mogła tym razem zastąpić Perły bo sama była atakowana przez sforę
                • d.nutka1 Re:dla "czyścioszków" 28.02.05, 07:29
                  "forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=21040175&a=21050557"
      • abprall Re: ciekawy dialog........Tyu poczytaj sobie 27.02.05, 17:01
        nie moge sie dokopac do mojej teczki, musze zadzwonic do centralii...
        db1.fotocommunity.de/neu/pic/83/2350883.jpg
    • d.nutka1 Re:...koniec pewnej sprawy ....do Tyu i nie tylko 27.02.05, 19:46
      Re: Koniec pewnej sprawy. Do Perły Autor: perla Data: 22.02.2005 19:26

      "tyu, cieszę się, że DEFINITYWNIE zakończyliśmy tamte sprawy w atmosferze
      porozumienia. To dla mnie ważne. Pomówienia co do których się dopuściłem
      faktycznie skandaliczne były. Mógłbym napisać teraz cały rozdział nt.
      motywów, jakie mną kierowały, ale to znaczenia żadnego przecież nie ma.
      Pomówienia są pomówieniami bez względu na okoliczności. Tyle dobrego, że
      dostałem możliwość ich wycofania."

      THE END
      =====================================

      Tyu

      wszystkie posty w tym wątku w których temacie użyłam twojego nicka Tyu są tak
      naprawdę kierowane do wszystkich, których interesuje sprawa czy Perła "wycina"
      ludzi i czy robi to tak sobie- dla własnej przyjemności zaspokajającej jego
      psychopatyczne skłonności-czy też ma mocodawcę, którego kryje
      nie bez znaczenia w tym procederze "wycinania" ludzi jest rola Gini, która też
      ma powody, aby ukryć przed opinią forumowiczów rolę tych, którzy ją wspierali w
      jej dziele "wycinania" niewygodnych osób
      • d.nutka1 RYCERZE forumowej logiki 27.02.05, 20:29
        "forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19537521"

    • t0g Do PMS Borsuka: 27.02.05, 20:44
      Mówiłeś, że Ci mnie żal, to naści jeszcze jedną piosenke o żalu:

      groszek.741.com/Aktualnosci/zal2.mp3
      "PMS Borsuk" oznacza "Podwójnych Moralnych Standardów Borsuk", a nie
      "Pre-Menstrual Syndrome Borsuk" - choć to ostanieokreślenie wydaje się równiez
      NADER adekwatne w Twoim przypadku.
      • d.nutka1 Re: Do Tomka :))))))) 27.02.05, 20:54
        rozumiem, że tym dzwoneczkiem jestem ja smile
        bo na sokoła i jaskółkę to skrzydła orła mam coś niewyrośnięte bo ja przecież
        nutka mała jestem

        trochę prywaty
        w żyłach moich dzieci ta kozacka krew też płynie smile
    • d.nutka1 Re:dla nocnej zmiany 27.02.05, 22:10
      znaleźć link do tasiemca co węża odaje i zrobić szacher macher by
      sssssspie...li z forum
      • patience Re:dla nocnej zmiany 27.02.05, 22:45
        z wezem to jest tak, ze Adama i Ewe wypedzono, a on zostal...
        • d.nutka1 Re:dla nocnej zmiany 28.02.05, 07:04
          patience napisała:

          > z wezem to jest tak, ze Adama i Ewe wypedzono, a on zostal...

          taka była wola niebios....
          no to co?
          wracamy do polskiego piekiełka, które zwizualizował wężykiem w biało czerwone
          paski Abprall?
          • d.nutka1 Re:wizualizacja danutki 28.02.05, 07:12
            d.nutka1 napisała:

            > wracamy do polskiego piekiełka, które zwizualizował wężykiem w biało czerwone
            > paski Abprall?

            aby nie być posądzoną o antypolskość, to ten b"wąż abpralla" w biało-czerwone
            paski to sobie izualizowałam jako krawaty leperszczyzny oraz szaliki kibiców
            nazbyt narodowych w swojej agresji
            • patience Re:wizualizacja danutki 28.02.05, 08:03
              > > wracamy do polskiego piekiełka, które zwizualizował wężykiem w biało czer
              > wone paski Abprall?

              nie sadze, nie da sie zawrocic wody kijem. To tah jak z tesknotami feudalow za
              powrotem do epoki feudalnej. Wszystko pieknie, tylko chlopi sie o drodze
              nauczyli czytac...
              • d.nutka1 Re:wizualizacja danutki 28.02.05, 08:11
                patience napisała:

                > > > wracamy do polskiego piekiełka, które zwizualizował wężykiem w biał
                > o czer
                > > wone paski Abprall?
                >
                > nie sadze, nie da sie zawrocic wody kijem. To tah jak z tesknotami feudalow za
                > powrotem do epoki feudalnej. Wszystko pieknie, tylko chlopi sie o drodze
                > nauczyli czytac...
                >

                Pati!
                mogę się tak do Ciebie mniej oficjalnie zwracać?
                napisałaś:
                "tylko chlopi sie o drodze
                nauczyli czytac..."

                czy określenie "chłopi" to mam rozumieć dosłownie?
                jeśli tak, to lepperszyzna skąd się wzięła?
                czytali nie to co powinni?
                a giertychomania?
                tylko od słuchania się wzięła?
                a może "chłopi" mam rozumieć jako męską część Narodu?
                to co zrobić z babami?
                posłać je na nauki czytania ze zrozumieniem tekstu pisanego?
                a przy okazji tej edukacji uszy mają zakryć, aby zagłuszacze nie docierały?


                • patience Re:wizualizacja danutki 28.02.05, 08:21
                  Pewnie ze mozesz, bedzie mi przyjemniewink Nie, nie chodzilo mi o doslownosc.
                  Chlop panzczyzniany to chlop niemy, o to mi szlo. Wykluczony z obiegu informacji
                  i w zasadzie nieistniejay spolecznie. W tym sensie nie ma powrotu do tamtej
                  epoki. A skad sie biora Leppery i Giertychy? Mysle ze z zepsutych elit. To taka
                  sytuacja, ze teraz rzadzi jakas czesc tych feudalnych elit, i probuja wepchnac
                  caly narod w przeszlosc. to tak jak synbolem awansu wiejskich ludzi byla
                  biblioteka, tak dzisiaj archiwa. Biblioteka byla pilnowana, zeby chlopi sie nie
                  nauczyli czytac, i teraz tak samo achiwum.
                  • d.nutka1 Re:Pati 28.02.05, 09:01
                    dzięki, że tak logicznie napisałaś co ja sobie tylko "wizualizuję"
                • patience Re:wizualizacja danutki 28.02.05, 08:30
                  eśli tak, to lepperszyzna skąd się wzięła?
                  czytali nie to co powinni?
                  a giertychomania?
                  tylko od słuchania się wzięła?

                  Ci pierwsi to niewiele czytali... Zagonic ich do czytania i bedzie spokoj. Ci
                  drudzy? no tak, ci sa niebezpieczni. naprawde. Na razie te dziewczyny zombie z
                  artykulu same sa ofiarami, jak kazda ofiara rekrutacji do sekty. Rzecz w tym, ze
                  ta sekta jako calosc jest nakierowana na krzywdzenie innych... Tylko ze to juz
                  nie jest zwiazane z feudalizmem, a epoka wspolczesna. Ta sekta z Gujany lub ta
                  japonska, ktora wypuscila sarin w tokijskim metrze, to produkty wspolczesnosci.
      • d.nutka1 Re:"rycerskie" ramię perły...dla logików 28.02.05, 08:29
        d.nutka1 napisała:

        > znaleźć link do tasiemca co węża odaje i zrobić szacher macher by
        > sssssspie...li z forum

        ===========================
        pomoc dla logików jest
        Autor: perla
        Data: 27.02.2005 21:11 skasujcie post

        + odpowiedz cytując + odpowiedz

        --------------------------------------------------------------------------------
        może wam to pomoże w rozważaniach właśnie:
        ja nikogo NIE WYCIĄŁEM na forum tym.

        smile
        • patience Re:"rycerskie" ramię perły...dla logików 28.02.05, 08:40
          dlaczego więc jego "wycięcie" mnie okazało się nieskuteczne?
          niech "logicy forum odpowiedzą"...jak potrafią smile

          To interesujace pytanie... Projekt polityczny Hitlera a potem Stalina wobec
          Polakow polegal na wynarodowieniu poprzez wepchnięcie w plemiennosc. Tak w
          zasadzie plemiona nie potrzebuja panstw, bo i tak wiedza kto jest kim; panstw
          potrzebuja narody. Polityczny projekt "panstwa narodowego" to nic innego, jak
          likwidacja tozsamosci narodowej na rzecz plemiennej. I to im nie wyszlo, na
          szczescie, aczkolwiek rozmaite imperialne elity robily co mogly, by tenn projekt
          podtrzymac. Moim zdaniem on sie wlasnie posypal.
    • d.nutka1 Re: Dzień dobry Tyu...o dialektyce 28.02.05, 08:57
      Tyu!
      wiem, że to przeczytasz.
      wynbrałam forum do dyskusji, bo temat który mnie interesuje odnośnie
      dialektyki, zwłaszcza dialektyki człowieka lewicy, którym przecież jesteś, może
      zainteresować też inne osoby.
      na początek tej dyskusji napiszę, że ja też mam swoją dialektykę, którą opieram
      na...przede wszystkim na DEKALOGU RELIGIJNYM, czyli zasadach moralnych znanych
      WSZYSTKIM w naszej cywilizacji zwanej "Zachodnią".
      czy zajdzie ta dialektyka ,oparta na Dekalogu, przysłonięta światem islamu, to
      czas pokaże, ale mnie już wtedy chyba już nie będzie. pozostanie jednak jej
      ślad lub świadectwo nawet, w pokoleniu następnym.
      póki co robię swoje, aby ten ślad nie zaginął wraz ze mną.

      wracając do głównego nurtu dialektyki mnie interesującej.
      Ty, Tyu, swoją dialektykę polityczno-gospodarczo-społeczną opierasz na dziełach
      komunistów i socjalistów.
      ja natomiast na...zaliczonym do "opium narodu" PIŚMIE zwanym świętym, oraz na
      HISTORII i wszelakich naukach o ZIEMI,KOSMOSIE,LITERATURZE, SZTUCE itd. czyli o
      WSZYSTKIM tym wypływa z działalności człowieka.
      to MY, MY WSZYSCY kształtujemy ten ŚWIAT.
      bez nas ten ŚWIAT....
      przyrodniczo-fizycznie nadal będzie istniał, ale cóż nam po tym, jeśli NAS-
      LUDZI-na nim nie będzie?
      • tyu Do Danusi o dialektyce działań 28.02.05, 18:09
        Danusiu.
        Nalegasz, by ocenę pewnych wydarzeń na forum zawrzeć tutaj. Będzie według Twego
        życzenia.
        Powołujesz się na Pismo Święte i Dekalog, jako na źródła inspiracji Twych
        działań.
        Ja - NIE JE widzę w tej roli. Twoje postępowanie, np. wobec Gini, znacznie
        częściej inspiruje zasada "oko za oko, ząb za ząb"- rodem z Kodeksu
        Hammurabiego, nie z Biblii. Biblia kojarzy mi się raczej z zasadami: "kochaj
        bliźniego swego, jak siebie samego", "nadstaw drugi policzek", "wybaczaj winę
        nie siedem razy, lecz siedemdziesiąt siedem" - itp.
        TE zasady popieram, choć wiem, jak trudna bywa ich realizacja.

        Dodam jeszcze dwie, bardzo im bliskie.
        Jedną - że CZŁOWIEKA nie wolno traktować instrumentalnie, jako "czegoś" w
        drodze do realizacji własnych celów. Żadne "strategiczne cele" tego nie zmienią.
        Drugą, "forumową" - że za KAŻDYM nickiem stoi żywy człowiek. To z tym żywym
        człowiekiem - a nie z wytworem Twego komputera - walczysz, kłócisz się albo
        godzisz, a bywa, że obrażasz i ranisz. Nie ma możliwości rozdzielenia nicka
        od człowieka.

        Walcząc "ząb za ząb" z Gini - walczysz z KIMŚ, nie CZYMŚ. Kimś czującym.
        Walcząc z Gini - nadużyłaś swej wiedzy o niej i zraniłaś CZŁOWIEKA. Popieram w
        pełni ocenę tego zdarzenia, którą przedstawił Tomek G. - człowiek z pewnością
        Ci życzliwy. Cieszę się, że posłuchałaś dobrej rady i przeprosiłaś Gini -
        CZŁOWIEKA, którego zraniłaś.

        Do tego, co Ci napisał Tomek G., dołożę jeszcze coś od siebie.
        SAM FAKT Twojego włączenia się do walki przeciwko Gini TERAZ - też uważam
        za wysoce naganny. Gini samotnie walczyła z byłym PRZYJACIELEM - obecnie
        "flekującym" ją. W TAKICH sytuacjach mniejsza o to, kto ma rację. Ktoś -
        przez wzgląd na przeszłość - NIE MIAŁ PRAWA tak ją traktować. A traktował.
        Już sam ten fakt sytuował Cię w gronie kopiących leżącego. Doszedł drugi -
        drastyczne nadużycie wiedzy o człowieku.
        Przeprosiłaś Gini za to nadużycie, przemyśl i tę sytuację.

        Tyle o Twoich czynach.

        A co sądzę o ludziach, którzy oceniali Twój czyn?

        Poza zdaniem Tomka G.- znamienne były dla mnie dwie oceny: Wojciecha i Carminy.
        Zdanie Wojciecha, człowieka mądrego i zrównoważonego, cenię, choć często jest
        różne od mojego. Znasz jego reakcję.
        Powrót, po bardzo długim milczeniu, Carminy - tylko po to, by w najtrudniejszej
        dla Gini chwili dać jej swe wsparcie - komentarzy też chyba nie wymaga.

        Nie powinni natomiast zabierać głosu w TAKIEJ sprawie Borsuk i Perła.

        Borsuk - ponieważ on sam jest przykładem relatywizowania moralności. Jemu -
        pewne rzeczy po prostu WOLNO. Inni - za MNIEJ dwuznaczne postawy są oceniani
        przez niego, jako "wyjątkowe świnie". Jemu - wg jego własnych ocen - wolno
        też "dawać fałszywe świadectwo przeciw bliźniemu", np.pomawiać niewinne osoby.
        A potem milczy, gdy ktoś, uwierzywszy, taką osobę zaatakuje. Podobnych
        przykładów znajdzie się więcej.

        Perła - ponieważ to, co potępił, było bardzo bliskie temu, co ON SAM robił
        niegdyś i za co przepraszał mnie tak niedawno. A jednak - wbrew Jezusowej
        zasadzie -"rzucił kamieniem". Za SAMĄ FORMĘ potępienia: określenie "ścierwo"-
        też bezwzględnie winien Cię przeprosić. Podobnie - za obleśne "żarciki" Twoim
        kosztem parę dni wcześniej. Jeśli mam go nadal szanować za cywilną odwagę
        przyznania się do dawnych podłości i odwołania pomówień - oczekuję od niego
        również TYCH przeprosin.

        Tyle moich ocen, Danusiu. Chyba bez nadmiaru "czerni i bieli", ale też - bez
        specjalnych względów dla przyjaciółki. Jaka to "dialektyka"? Oceń sama.

        Życzę Ci wszystkiego dobrego, W TYM odwagi wyciągnięcia wniosków na przyszłość.

        tyu

        • d.nutka1 Re: Do Danusi o dialektyce działań 28.02.05, 20:14
          tyu napisał:

          > Danusiu.
          > Nalegasz, by ocenę pewnych wydarzeń na forum zawrzeć tutaj. Będzie według
          Twego
          >
          > życzenia.
          > Powołujesz się na Pismo Święte i Dekalog, jako na źródła inspiracji Twych
          > działań.
          > Ja - NIE JE widzę w tej roli. Twoje postępowanie, np. wobec Gini, znacznie
          > częściej inspiruje zasada "oko za oko, ząb za ząb"- rodem z Kodeksu
          > Hammurabiego, nie z Biblii. Biblia kojarzy mi się raczej z zasadami: "kochaj
          > bliźniego swego, jak siebie samego", "nadstaw drugi policzek", "wybaczaj winę
          > nie siedem razy, lecz siedemdziesiąt siedem" - itp.
          > TE zasady popieram, choć wiem, jak trudna bywa ich realizacja.

          prawda, że trudna jest realizacja tych zasad?
          dlatego 'podpieram się" nie tylko NT, ale ...małością człowieka zanim Jezus
          pokazał ludziom na swoim przykładzie, że można inaczej.
          prawda, że to trudne bardzo?
          ja jeszcze nie pretenduję do roli świętej i zdarzają mi się zwyczajne ludzkie
          potknięcia w rodzaju "oko za oko", które jednak było, jak piszesz. stosowane
          też u Hammurabiego.
          no cóż. uznaję swoją winę i Gini przeprosiłam zanim...mogłam się zapoznać z
          twoją opinią na temat mojego niecnego postępku względem Gini.

          >
          > Dodam jeszcze dwie, bardzo im bliskie.
          > Jedną - że CZŁOWIEKA nie wolno traktować instrumentalnie, jako "czegoś" w
          > drodze do realizacji własnych celów. Żadne "strategiczne cele" tego nie
          zmienią
          > .
          > Drugą, "forumową" - że za KAŻDYM nickiem stoi żywy człowiek.

          jesteś tego pewien, Tyu?
          a o forumowych bytach i trollach to nie czytałeś tu na forum nigdy?
          a to, że Gini udostępniła innemu forumowiczowi swój login też nie słyszałeś?
          skąd ja niby mam zawsze wiedzieć, że kazdy nichk to JEDNA osoba?
          a jak nie jedna to którą z nich obrażam? którą mam przepraszać? do której mam
          adresować swoje z kolei żale?

          > To z tym żywym
          > człowiekiem - a nie z wytworem Twego komputera - walczysz, kłócisz się albo
          > godzisz, a bywa, że obrażasz i ranisz. Nie ma możliwości rozdzielenia nicka
          > od człowieka.
          >

          tu na forum ,niestety, taka możliwość istnieje

          > Walcząc "ząb za ząb" z Gini - walczysz z KIMŚ, nie CZYMŚ.

          walczę o coś BARDZO WAŻNEGO dla mnie i z CZYMŚ i Z KIMŚ
          nie zawsze wiem z KIM, ale zawsze wiem z CZYM.


          > Kimś czującym.
          > Walcząc z Gini - nadużyłaś swej wiedzy o niej i zraniłaś CZŁOWIEKA.

          swój post do Ani rozpoczęłam od słów(taka była moja INTENCJA,że pomimo tego iż
          wiem, to...jednak będę się bronić tak jak umiem i jak bywa w forumowych
          zwyczajach, kiedy się ktoś broni.
          sama Gini wyznała wcześniej, że prześladowała mnie na forum i to dało mi
          UPOWAŻNIENIE, samowolne w mojej ocenie moralnej, do obrony w SPRAWIE, anie co
          do osoby Ani

          > Popieram w
          > pełni ocenę tego zdarzenia, którą przedstawił Tomek G. - człowiek z pewnością
          > Ci życzliwy. Cieszę się, że posłuchałaś dobrej rady i przeprosiłaś Gini -
          > CZŁOWIEKA, którego zraniłaś.
          >
          > Do tego, co Ci napisał Tomek G., dołożę jeszcze coś od siebie.
          > SAM FAKT Twojego włączenia się do walki przeciwko Gini TERAZ - też uważam
          > za wysoce naganny. Gini samotnie walczyła z byłym PRZYJACIELEM - obecnie
          > "flekującym" ją.

          byłam kiedyś w podobnej sytuacji
          broniłeś mnie wtedy, a raczej PRÓBOWAŁEŚ, bo sam byłeś atakowany, ale czy wtedy
          ktoś nazwał ciebie wtedy "ścierwem"?
          są słowa a słowa
          to co ja napisałam do Ani jest NICZYM w porównaniu do tego jak Perła mnie
          określił po 3 letniej mojej obecności na tym forum.


          >W TAKICH sytuacjach mniejsza o to, kto ma rację. Ktoś -
          > przez wzgląd na przeszłość - NIE MIAŁ PRAWA tak ją traktować. A traktował.
          > Już sam ten fakt sytuował Cię w gronie kopiących leżącego. Doszedł drugi -
          > drastyczne nadużycie wiedzy o człowieku.
          > Przeprosiłaś Gini za to nadużycie, przemyśl i tę sytuację.

          nie bardzo wiem, co mam jeszcze przemyśleć
          jeśli PRZEPROSIŁAM dobrowolnie, to przecież tymi przeprosinami dowiodłam, że
          sprawę przemyślałam.

          • tyu Re: Do Danusi o dialektyce działań 28.02.05, 20:46
            Witaj, Danusiu, ponownie.
            Odpowiem tylko na te fragmenty, gdzie o coś pytasz, albo gdzie nadal mamy różne
            zdania.

            d.nutka1 napisała:

            tyu:
            > > Dodam jeszcze dwie (zasady), bardzo im bliskie.
            > > Jedną - że CZŁOWIEKA nie wolno traktować instrumentalnie, jako "czegoś" w
            > > drodze do realizacji własnych celów. Żadne "strategiczne cele" tego nie
            > > zmienią.
            > > Drugą, "forumową" - że za KAŻDYM nickiem stoi żywy człowiek.
            >
            > jesteś tego pewien, Tyu?

            Tak. smile

            > a o forumowych bytach i trollach to nie czytałeś tu na forum nigdy?

            Owszem. (Kiedyś nazywano je pacynkami - pamiętasz?) Nawet jednak tutaj za
            nickiem stoi człowiek. Być może o patologicznej naturze, ale - człowiek.
            Z TAKIM człowiekiem można, a czasami wręcz trzeba walczyć, ale mojej zasady
            to nie zmienia.

            > a to, że Gini udostępniła innemu forumowiczowi swój login też nie słyszałeś?

            Owszem. Różnica jest taka, że tutaj nick był "wytrychem", ale nie osobą. Osoba
            milczała.

            > skąd ja niby mam zawsze wiedzieć, że kazdy nick to JEDNA osoba?
            > a jak nie jedna to którą z nich obrażam? którą mam przepraszać? do której mam
            > adresować swoje z kolei żale?

            Nie twierdzę, że każdy nick to JEDNA osoba, tylko że za każdym z nich STOI
            osoba, żywy człowiek. To różnica.

            > > To z tym żywym
            > > człowiekiem - a nie z wytworem Twego komputera - walczysz, kłócisz się albo
            > > godzisz, a bywa, że obrażasz i ranisz. Nie ma możliwości rozdzielenia nicka
            > > od człowieka.
            >
            > tu na forum ,niestety, taka możliwość istnieje

            Jako patologia - tak. Ale i wtedy człowiek animujący różne "trolle" jest de
            facto SUMĄ tego, co one czynią. To jego osobowość - często skrzywiona - wyłania
            się zza ich działań.

            > > Walcząc "ząb za ząb" z Gini - walczysz z KIMŚ, nie CZYMŚ.
            >
            > walczę o coś BARDZO WAŻNEGO dla mnie i z CZYMŚ i Z KIMŚ
            > nie zawsze wiem z KIM, ale zawsze wiem z CZYM.

            TUTAJ wiedziałaś z kim. Gini, to nie "troll". To normalny nick normalnego
            człowieka: Anny X. z Belgii.

            > > Kimś czującym.
            > > Walcząc z Gini - nadużyłaś swej wiedzy o niej i zraniłaś CZŁOWIEKA.
            >
            > swój post do Ani rozpoczęłam od słów(taka była moja INTENCJA,że pomimo tego
            > iż wiem, to...jednak będę się bronić tak jak umiem i jak bywa w forumowych
            > zwyczajach, kiedy się ktoś broni.

            Nie, Danusiu. TUTAJ nie broniłaś się. Zaatakowałaś kogoś, kto sam był zajęty
            obroną przed atakami innych.

            > sama Gini wyznała wcześniej, że prześladowała mnie na forum i to dało mi
            > UPOWAŻNIENIE, samowolne w mojej ocenie moralnej, do obrony w SPRAWIE, a nie
            > co do osoby Ani

            DAŁOBY w sytuacji rzeczywistego kolejnego ataku. TUTAJ tego ataku nie było.
            Słusznie oceniasz je jako samowolne.

            > > Do tego, co Ci napisał Tomek G., dołożę jeszcze coś od siebie.
            > > SAM FAKT Twojego włączenia się do walki przeciwko Gini TERAZ - też uważam
            > > za wysoce naganny. Gini samotnie walczyła z byłym PRZYJACIELEM - obecnie
            > > "flekującym" ją.
            >
            > byłam kiedyś w podobnej sytuacji
            > broniłeś mnie wtedy, a raczej PRÓBOWAŁEŚ, bo sam byłeś atakowany, ale czy
            > wtedy ktoś nazwał ciebie wtedy "ścierwem"?
            > są słowa a słowa

            Dlatego TE słowa potępiłem. TAKIE słowa nie powinny paść nigdy.

            > to co ja napisałam do Ani jest NICZYM w porównaniu do tego jak Perła mnie
            > określił po 3 letniej mojej obecności na tym forum.

            Niezupenie. Obelga - nawet chamska - może być mniej bolesna, niż taki cios,
            jaki Ty zadałaś Gini.

            > > W TAKICH sytuacjach mniejsza o to, kto ma rację. Ktoś -
            > > przez wzgląd na przeszłość - NIE MIAŁ PRAWA tak ją traktować. A traktował.
            > > Już sam ten fakt sytuował Cię w gronie kopiących leżącego. Doszedł drugi -
            > > drastyczne nadużycie wiedzy o człowieku.
            > > Przeprosiłaś Gini za to nadużycie, przemyśl i tę sytuację.
            >
            > nie bardzo wiem, co mam jeszcze przemyśleć
            > jeśli PRZEPROSIŁAM dobrowolnie, to przecież tymi przeprosinami dowiodłam, że
            > sprawę przemyślałam.

            Tak, TĘ sprawę. I postąpiłaś słusznie, inaczej nie można było.
            Chodzi jednak również o to, by podobne sprawy - sprawy z gatunku kopania
            leżącego - nie miały więcej miejsca.
            Jeśli przemyślałaś to także pod tym kątem - nie mam więcej zastrzeżeń.

            Dobrej nocy, Danusiu.

            tyu
            • d.nutka1 Re: Do Danusi o dialektyce działań 28.02.05, 21:17
              tyu napisał:

              >
              > Owszem. (Kiedyś nazywano je pacynkami - pamiętasz?) Nawet jednak tutaj za
              > nickiem stoi człowiek. Być może o patologicznej naturze, ale - człowiek.
              > Z TAKIM człowiekiem można, a czasami wręcz trzeba walczyć, ale mojej zasady
              > to nie zmienia.

              czyli, jeśli dobrze rozumiem, uznajesz za moralnie dopuszczalne tzw. "wojny
              sprawiedliwe". ale przecież wiemy, że nawet najbardziej humanitarnie prowadzona
              wojna ma swoje ofiary, czyli KONKRETNEGO człowieka. tak potraktowałam swój post
              do Ani w którym użyłam niedopuszczalnych w czasie POKOJU metod dyskusji.
              czy naprawdę POMINIĘCIE milczeniem OSTATNIEGO zdania z mojego postu, który
              dotyczył (w domyśle) STRATEGICZNEGO celu jakim jest ....przeciwstawianie się
              antysemityzmowi i antyizraelskiej postawie JEST w tym wypadku dla ciebie bez
              znaczenia czy traktujesz jako temat "niewygodny" do rozmowy ze mną?


              >
              > > a to, że Gini udostępniła innemu forumowiczowi swój login też nie słyszał
              > eś?
              >
              > Owszem. Różnica jest taka, że tutaj nick był "wytrychem", ale nie osobą.
              Osoba
              > milczała.

              tym razem dialektyka zdarzeń usprawiedliwiona niewiedzą?
              "wytrych"?
              tylko?
              czyżbyś był tak dobrze poinformowany?

              > Nie twierdzę, że każdy nick to JEDNA osoba, tylko że za każdym z nich STOI
              > osoba, żywy człowiek. To różnica.

              różnica jest, ale nie są przestrzegane zasady logowania

              >
              > Jako patologia - tak. Ale i wtedy człowiek animujący różne "trolle" jest de
              > facto SUMĄ tego, co one czynią. To jego osobowość - często skrzywiona -
              wyłania
              >
              > się zza ich działań.

              to i ja napisałam ów list do SUMY, którą zróżniczkowałam

              > TUTAJ wiedziałaś z kim. Gini, to nie "troll". To normalny nick normalnego
              > człowieka: Anny X. z Belgii.

              nie, nie wiem tego i teraz
              a ty jesteś na 100% pewien, że to cały czas ta sama Ania z Belgii, która tak
              szybko zawsze umie podesłać "potrzebne linki" i nie opuszcza stanowiska przez
              prawie całą dobę, a jak opuszcza to INFORMUJE całe forum o tym.


              > Nie, Danusiu. TUTAJ nie broniłaś się. Zaatakowałaś kogoś, kto sam był zajęty
              > obroną przed atakami innych.

              zbieg okolicznosci dwóch ataków i to było BARDZO NIEWYGODNE, dlatego trzeba
              było mnie "wyciąć" posuwając się do tego "ścierwa" Perły.

              >
              > > sama Gini wyznała wcześniej, że prześladowała mnie na forum i to dało mi
              > > UPOWAŻNIENIE, samowolne w mojej ocenie moralnej, do obrony w SPRAWIE, a n
              > ie
              > > co do osoby Ani
              >
              > DAŁOBY w sytuacji rzeczywistego kolejnego ataku. TUTAJ tego ataku nie było.

              tak, teraz nie było, ale....
              tym razem ja wybrałam czas przewidywanego ataku przeciwnika
              i dlatego też reakcja ....
              tyle starych nicków mogłeś sobie na nowo poczytać


              >
              > Niezupenie. Obelga - nawet chamska - może być mniej bolesna, niż taki cios,
              > jaki Ty zadałaś Gini.

              a skąd ty możesz o tym wiedzieć?
              bo ciebie ranią inne słowa i inne sprawy?
              a skąd ty wiesz, że ja nie utraciłam więcej niż JEDNO dziecko?
              ja utraciłam JEDNEGO DNIA CAŁĄ RODZINĘ!!!

              a przecież Gini ZLEKCEWAŻYŁA moje słowa
              napisała nawet, że "materac jest bardzo przydatny na Mazurach"

              > że
              > > sprawę przemyślałam.
              >
              > Tak, TĘ sprawę. I postąpiłaś słusznie, inaczej nie można było.
              > Chodzi jednak również o to, by podobne sprawy - sprawy z gatunku kopania
              > leżącego - nie miały więcej miejsca.

              Tyu
              podaj mi choć JEDEN przykład, kiedy to ja kopałam leżącego!

              > Dobrej nocy, Danusiu.
              >
              > tyu

              wzajemnie Tyu
              Danka
              • tyu Do Danusi 01.03.05, 16:07
                Znowu - skupię się na sprawach najważniejszych.
                Piszesz, Danusiu:

                "nawet najbardziej humanitarnie prowadzona wojna ma swoje ofiary, czyli
                KONKRETNEGO człowieka. tak potraktowałam swój post do Ani w którym użyłam
                niedopuszczalnych w czasie POKOJU metod dyskusji."

                Danusiu. Niektóre metody są niedopuszczalne ZAWSZE.

                "czy naprawdę POMINIĘCIE milczeniem OSTATNIEGO zdania z mojego postu, który
                dotyczył (w domyśle) STRATEGICZNEGO celu jakim jest ....przeciwstawianie się
                antysemityzmowi i antyizraelskiej postawie JEST w tym wypadku dla ciebie bez
                znaczenia czy traktujesz jako temat "niewygodny" do rozmowy ze mną?"

                Danusiu. Zamiast dyskusji o strategicznych celach i ich ważności przytoczę Ci
                opinię Tadeusza Kotarbińskiego zawartą w jednym z jego kalamburów. Napisał on
                kiedyś: cel nie uświęca środków, ale środki mogą "uświńcać" cel.
                Powtarzam moje zdanie: niektóre metody są niedopuszczalne ZAWSZE. Mogą tylko
                splugawić cel, dla jakiego się ich użyło.

                Piszesz dalej:
                "a ty jesteś na 100% pewien, że to cały czas ta sama Ania z Belgii, która tak
                szybko zawsze umie podesłać "potrzebne linki" i nie opuszcza stanowiska przez
                prawie całą dobę, a jak opuszcza to INFORMUJE całe forum o tym." Itd.

                Danusiu, czy ty aby nie ulegasz jakiejś kolejnej "spiskowej teorii dziejów"? smile

                Piszę Ci dalej:
                "Obelga - nawet chamska - może być mniej bolesna, niż taki cios, jaki Ty
                zadałaś Gini."

                Na co odpowiadasz:

                "a skąd ty możesz o tym wiedzieć?
                bo ciebie ranią inne słowa i inne sprawy?
                a skąd ty wiesz, że ja nie utraciłam więcej niż JEDNO dziecko?
                ja utraciłam JEDNEGO DNIA CAŁĄ RODZINĘ!!!"

                Danusiu. Pamiętam, jak WŁAŚNIE TY tłumaczyłaś mi niegdyś, że NIE WOLNO
                stosować pewnych metod, choćby przeciwnik stosował je wobec Ciebie. Miałaś
                rację. Ale dziś ta racja dotyczy również Twoich działań. Nawet własny ból
                nie jest tu usprawiedliwieniem.
                Pytasz o przykład kopania leżącego. Miałaś go we wczorajszym poscie.
                Świadomie, czy nie - TAK pisząc zrobiłaś to wobec Gini.

                Jak widzę tu swoją postawę - postawę przyjaciela? "Zrozumieć, czyli wybaczyć"
                - tak. Ale - nie POPRZEĆ w TAKICH działaniach. Człowiekowi czującemu i
                wartościowemu, a za takiego przecież Cię uważam, NIGDY nie przyniesie ulgi
                sprawienie bólu komuś innemu, nie tędy droga.

                Danusiu.
                Myślę, że znasz już moją opinię na temat tych wydarzeń.
                Ale te wydarzenia, to już przeszłość. To, co było konieczne, zrobiłaś:
                przeprosiłaś Anię-Gini. To, co BĘDZIE konieczne: wykorzystanie wniosków
                ze swych błędów - przed Tobą. Myślę, że umiesz to robić.
                I na tym proponuję zamknąć sprawę.

                Dobrej nocy i wszystkiego dobrego, Danusiu.

                tyu

                • d.nutka1 Re: Do Tyu__________z góry przepraszam i proszę o 01.03.05, 17:48
                  przyjęcie przeprosin

                  ja o zupie a ty o ...czymś innym
                  rozminięcie kompletne

                  o czym chcesz mnie,Tyu, przekonać?
                  za użycie "prywaty Ani wykorzystania jej dla Gini już ją przeprosiłam.
                  po co więc jeszcze te twoje moralne dywagacje?
                  porozmawiaj sobie może z Kotarbińskim
                  to lepszy znawca w temacie moralności, zwłaszcza tej używanej przez komunistów
                  za czasów...kiedy Kotarbiński jeszcze był zywy pośród nas.
                  wolisz w naukowy sposób mi udowodnić moją podłość wykorzystując teraz do tego
                  autorytet Kotarbińskiego?
                  ja jednak wolę pozostać przy moim autorytecie, który mnie nauczał, że wybaczać
                  bliźniemu można nawet 77 razy.
                  może jednak na Tym autorytecie się oprzemy aby zbyt nie uogólniać cech mojej
                  podłości na cały Naród.
        • d.nutka1 Re: Do Tyu o dialektyce działań 28.02.05, 20:20
          tyu napisał:

          > Tyle moich ocen, Danusiu. Chyba bez nadmiaru "czerni i bieli", ale też - bez
          > specjalnych względów dla przyjaciółki. Jaka to "dialektyka"? Oceń sama.

          ano taka, że...czy nie trochę po niewczasie?
          no ale.. ponoć lepiej późno niż ...za późno.
          czy to już nie dialektyka działań właśnie?

          >
          > Życzę Ci wszystkiego dobrego, W TYM odwagi wyciągnięcia wniosków na
          przyszłość.
          >
          > tyu
          >

          i wzajemnie Tyu smile
        • d.nutka1 Re: dialektyka działań i moralności-casus Carmina 28.02.05, 20:35
          tyu napisał:

          > Powrót, po bardzo długim milczeniu, Carminy - tylko po to, by w
          najtrudniejszej
          >
          > dla Gini chwili dać jej swe wsparcie - komentarzy też chyba nie wymaga.
          >

          czy stanęła w obronie zasad? człowieka z zasadami?czy dla zasady obrony członka
          grupy?

          mam watpliwości w ocenie bez komentarza postawy Carminy, bo jak Perła nazwał
          mnie "ścierwem" to gdzie były zasady Carminy w tym czasie?
          • tyu Re: dialektyka działań i moralności-casus Carmina 28.02.05, 20:55
            Nie mam uwag do poprzedniego postu. smile A tutaj
            d.nutka1 napisała o Carminie:

            > czy stanęła w obronie zasad? człowieka z zasadami?czy dla zasady obrony
            > członka grupy?
            >
            > mam watpliwości w ocenie bez komentarza postawy Carminy, bo jak Perła nazwał
            > mnie "ścierwem" to gdzie były zasady Carminy w tym czasie?

            Zanim ponownie powiem "dobrej nocy".
            Na te pytania zna pełną odpowiedź tylko Carmina, ale przypuszczam, że przyszła,
            by DLA ZASADY bronić człowieka, który jest krzywdzony - i to krzywdzony przez
            GRUPĘ. Ty, czy chciałaś tego, czy nie, byłaś częścią tej grupy. I to "częścią"
            bardzo aktywną.
            Sądzę też, że - podobnie, jak dla mnie - wyzwiska były dla Carminy mniejszym
            czynionym złem, niż nadużywanie wiedzy o człowieku dla sprawienia mu bólu.

            Dobrej nocy, Małpiszonie, jeszcze raz.
            smile
            tyu
        • perla wszystko w porządku tyu, ale 28.02.05, 20:55
          czy możesz mi wytłumaczyć to:
          "Podobnie - za obleśne "żarciki" Twoim
          kosztem parę dni wcześniej." ?

          jakoś nie mogę sobie wyobrazić moich obleśnych żarcików na temat Danki właśnie.
          • tyu Re: NIE wszystko w porządku, Perło 28.02.05, 21:01
            perla napisał:

            > czy możesz mi wytłumaczyć to:
            > "Podobnie - za obleśne "żarciki" Twoim
            > kosztem parę dni wcześniej." ?
            >
            > jakoś nie mogę sobie wyobrazić moich obleśnych żarcików na temat Danki
            właśnie.

            Przypomnę: kto robił "aluzje" do występów pewnych Pań w b...elu?
            Nazwij to, jak chcesz, ale kulturalne wobec nich nie było to na pewno.
            W związku z czym - oraz w związku z innym Twym określeniem - czekam.
            Wiesz na co.

            tyu
            • perla Re: NIE wszystko w porządku, Perło 28.02.05, 21:38
              tyu napisał:

              > Przypomnę: kto robił "aluzje" do występów pewnych Pań w b...elu?

              ależ tyu, obrażasz Mariannę. Toż ona dumna z tych występów w burdelach jest. To
              jedyne co potrafi właśnie. A Ty piszesz, że to niby aluzje jakieś są.
              I do Danki w takim razie pretensję miej, iż żebrała u Marianny aby ją też do
              burdelu zabrała ze sobą.
              Jak mi nie wierzysz to ten link przeczytaj.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=20853346&a=20855765
              > Nazwij to, jak chcesz, ale kulturalne wobec nich nie było to na pewno.

              wobec nich to normalne było.

              > W związku z czym - oraz w związku z innym Twym określeniem - czekam.
              > Wiesz na co.

              nie tyu, nawet dla Ciebie tego nie zrobię. I wiesz dlaczego właśnie.
              • d.nutka1 Re: Tyu 28.02.05, 21:47
                perla napisał:

                > nie tyu, nawet dla Ciebie tego nie zrobię. I wiesz dlaczego właśnie.
                >

                nie wyobrażam sobie, abym mogła i chciała z kimś tak NIKIM dzielić się
                jakimkolwiek słowem

                Tyu
                daruj sobie, bardzo proszę

                a piszę tu TYLKO dlatego, że ...dwoje to już grupa
                grupa która mnie,powalonej ciosami życia, dokopywała przez 3 lata, a ty
                UDAWAŁEŚ, że ,,,ja przesadzam i dopatruję się tego, czego nie ma.
                • patience Re: Tyu 28.02.05, 21:59
                  a piszę tu TYLKO dlatego, że ...dwoje to już grupa
                  grupa która mnie,powalonej ciosami życia, dokopywała przez 3 lata, a ty
                  UDAWAŁEŚ, że ,,,ja przesadzam i dopatruję się tego, czego nie ma.

                  o ranysad
                  www.artbiznes.pl/jsp/artbiznes/obrazy.jsp;jsessionid=D5CCEC89496F89F81E8B43AC69C3C108?Typ=detal&IdObrazu=13907
                  • d.nutka1 Re: ---------------------------------- 28.02.05, 22:07
                    "stara już jestem i nie straszny mi gniew bogów.". uwolniona od dawnych lęków
                    przez 3 lata zapisywałam na forum "żywą" historię na którą nie poważyłby się
                    człowiek obdarzony szczęściem. składałam skargę....
                    i na końcu przeczytałam "ścierwo"
                    do mnie i o mnie
                    uwolniona od reszty lęku czekam...
                    • patience Re: ---------------------------------- 28.02.05, 22:31
                      Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;
                      Młodości! dodaj mi skrzydła!
                      Niech nad martwym wzlecę światem
                      W rajską dziedzinę ułudy;
                      Kędy zapał tworzy cudy,
                      Nowości potrząsa kwiatem,
                      I obleka w nadziei złote malowidła.

                      Niechaj, kogo wiek zamroczy,
                      Chyląc ku ziemi poradlone czoło,
                      Takie widzi świata koło,
                      Jakie tępymi zakreśla oczy.

                      Młodości! ty nad poziomy
                      Wylatuj, a okiem słońca,
                      Ludzkości całe ogromy
                      Przeniknij z końca do końca.

                      Patrz na dół - kędy wieczna mgła zaciemia
                      Obszar: gnuśności zalany odmętem:
                      To ziemia!
                      Patrz, jak nad jej wody trupie
                      Wzbił się jakiś płaz w skorupie,
                      Sam sobie sterem, żeglarzem okrętem;
                      Goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu,
                      To się wzbija, to w głąb wali:
                      Nie lgnie do niego fala ani on do fali,
                      A wtem ják bańka prysnął o szmat głazu:
                      Nikt nie znał jego życia, nie zna jego zguby:
                      To samoluby!

                      Młodości! tobie nektar żywota
                      Natenczas słodki, gdy z innymi dzielę:
                      Serca niebieskie poi wesele,
                      Kiedy je razem nić powiąże złota.

                      Razem, młodzi przyjaciele!...
                      W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele;
                      Jednością silni; rozumni szałem,
                      Razem, młodzi przyjaciele!...
                      I ten szczęśliwy, kto padł wśród zawodu;
                      Jeżeli poległym ciałem
                      Dał innym szczebel do sławy grodu.
                      Razem, młodzi: przyjaciele!...
                      Choć droga stroma i śliska,
                      Gwałt i słabość bronią wchodu:
                      Gwałt niech się gwałtem odciska,
                      A ze słabością łamać uczmy się za młodu!

                      Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,
                      Ten młody zdusi Centaury;,
                      Piekłu ofilarę wydrze,
                      Do nieba pójdzie po laury.
                      Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;
                      Łam, czego rozum nie złamie:
                      Młodości! orla twych lotów potęga,
                      Jako piorun twoje ramię

                      Hej! ramię do ramienia! spólnymi łańcuchy
                      Opaszmy ziemskie kolisko!
                      Zestrzelmy myśli w jedno ognisko
                      I w jédno ognisko duchy!...
                      Dalej, bryło, z posad świata!
                      Nowymi cię pchniemy tory,
                      Aż opĺeśniałej zbywszy się kory,
                      Zielone przypomnisz lata.

                      A jako w krajach zamętu i nocy
                      Skłóconych żywiołów waśnią,
                      Jednym stań się z bożej mocy
                      Świat rzeczy stanął na zrębie;
                      Szumią wichry, cieką głębie,
                      A gwiazdy błękit rozjaśnią-

                      W krajach ludzkości jeszcze noc głucha:
                      Żywioły chęci jeszcze są w wojnie;
                      Oto miłość ogniem zionie,
                      Wyjdzie z zamętu świat ducha:
                      Młodość go pocznie na swoim łonie;
                      A przyjaźń w wieczne skojarzy spojnie.

                      Pryskają nieczułe lody,
                      I przesądy światło ćmiące.
                      Witaj, jutrzenko swobody,
                      Zbawienia za tobą słońce!

                      www.idn.org.pl/medykon/wiersze/oda.htm
              • tyu Do Perły 01.03.05, 15:59
                perla napisał:

                > ...
                > nie tyu, nawet dla Ciebie tego nie zrobię. I wiesz dlaczego właśnie.


                Zrobisz, jak zechcesz. Moje zdanie, niezmienne, znasz.
                tyu

        • abe.abe I kto to mówi?..... 28.02.05, 23:08
          tyu napisał:


          > Gini samotnie walczyła z byłym PRZYJACIELEM - obecnie
          > "flekującym" ją. W TAKICH sytuacjach mniejsza o to, kto ma rację. Ktoś -
          > przez wzgląd na przeszłość - NIE MIAŁ PRAWA tak ją traktować.


          Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
          W PRZESZŁOSCI czasem też.
          Nie nam to sądzić, którzy oceniamy po odpryskach.


          > Nie powinni natomiast zabierać głosu w TAKIEJ sprawie Borsuk i Perła.
          >
          > Borsuk - ponieważ on sam jest przykładem relatywizowania moralności. Jemu -
          > pewne rzeczy po prostu WOLNO.


          I kto to mówi...?



          > Życzę Ci wszystkiego dobrego, W TYM odwagi wyciągnięcia wniosków na
          przyszłość.


          Ty JUŻ wykazałeś się odwagą Tyu.
          Odwagą w formułowaniu jedynie słusznych wniosków.


          Abe
    • nurni biala laska Tyu 01.03.05, 03:01
      Ustawilem sobie forum tak jak robi to Gini. Widac kolejnosc postow.

      Najpierw Abe pisze do Wojciecha i posrednio do Hiacynta
      Natychmiast jest Gini ktora pisze tak:

      Re: Doprawdy Abe???
      Autor: gini
      Data: 28.01.2005 17:17

      Wyjaśnienie jest proste.
      Borsuk nie zastawiał zadnych pułapek na nikogo.
      Zabawił się żartobliwie przestawianiem słów i o nic wiecej nie chodziło.
      Takie żarty w luźnej rozmowie są dopuszczalne i mogą śmieszyć.
      Jeśli ktoś poczuł się tym osobiscie dotknięty, to chyba wystarczy
      to po prostu powiedzieć.
      Jego odpowiedź Gini również nie była ciągiem dalszym pułapki.
      Pewnie odpowiedziałabym jej podobnie, bo to właśnie metoda Gini smile
      Kiedy prezentuje się jej swoją opinię na jakiś temat,
      zawsze prosi o cytat, albo link smile

      Zawsze prosze o cytat albo link?W tym wypadku tez prosilam o cytat albo link?
      Ciesze sie, ze Ty wiesz dokladnie, ze Borsuk tylko zartowal i nic wiecej .
      Ty jak zwykle jestes "obiektywna" az do bolu .
      Dzieki, ze przerwalas milczenie i przyszlas oswiecic reszte.


      Pretensje lepiej zgłaszć bezpośrednio do tych, którzy posiłkują
      się określeniami "banda Hiacynta", miast obciązać odpowiedzialnością
      za nie Borsuka. Borsuk niczego i nikogo nie wspierał swoją wypowiedzią.
      Nie warto stawiać jej na głowie.

      Napewno nie wspieral?To ja poszukam pozniej linkow, przypomne tylko, ze ja
      zwracalam sie bezposrednio do Perly w okreslonym kontekscie, Borsuk wlasnie na
      to zareagowal .
      Naturalnie, ze mozna twierdzic, ze to zart gdyby nie pozniejsze wypowiedzi w
      watku.
      -------------

      Jak zwykle, bo to Gini, trudno dociec gdzie poczatek a gdzie koniec listu.
      Przyczyna nieporozumien sprzed kilku miesiecy.

      W nastepnym liscie Gini pod tym samym tytulem podaje jakis link.

      Abe ignoruje trolla i pisze ponownie do Wojciecha:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=19986428
      Troll nie ustepuje piszac 10 minut pozniej:

      Re: Doprawdy Abe???
      Autor: gini
      Data: 28.01.2005 17:47 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz cytując + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19705293
      Stary dobry Borsuk przyjaciel chyba wszystkich, na tym forum, niektorzy to
      nawet cos pisali o pisaniu na kolanach przed Borsukiem, tylko juz zapomnialam
      kto i gdzie , bo pamiec mam krotka strasznie .
      On naturalnie nie bronil Perly on watku bronil zeby zla Gini nie rozpirzyla .
      Bo gini to jak nie rozpirzy czegos to znowu kaszalota rozwali , taka podla ta
      gini jest.

      -------------

      Oczywiscie Abe olewa trolla w dalszym ciagu. Dopiero wtedy ja wkraczam, nas
      dwoje to w koncu juz spisek, i znanej juz nam (i tylko nam) maleszce pisze tak:


      Re: Doprawdy Abe???
      Autor: nurni
      Data: 28.01.2005 19:02


      --------------------------------------------------------------------------------
      > Ciesze sie, ze Ty wiesz dokladnie, ze Borsuk tylko zartowal i nic wiecej .
      > Ty jak zwykle jestes "obiektywna" az do bolu .
      > Dzieki, ze przerwalas milczenie i przyszlas oswiecic reszte.

      Pochopne te podziekowania. NA PEWNO nie przyszla tu dla Ciebie.

      Mozesz wiec spokojnie dziekowac za "reszte" tym bardziej ze nie wiadomo kto ta
      reszta jest i czy pod Twoimi szyderstwami sklonna jest sie ona podpisac.

      A czy ma racje czy jej nie ma czas pokaze, a nie kpiny Twoje czy Jenisieja.


      -----------------------


      Nakarmiony moja uwaga troll jest natychmiast:


      Re: O jest Nurni czesc
      Autor: gini
      Data: 28.01.2005 19:16

      nurni napisał:

      > Pochopne te podziekowania. NA PEWNO nie przyszla tu dla Ciebie.

      Strasznie mnie rozczarowales, a tak sie cieszylam , ale napisala cos o mnie
      chociaz .
      >
      > Mozesz wiec spokojnie dziekowac za "reszte" tym bardziej ze nie wiadomo kto
      ta
      > reszta jest i czy pod Twoimi szyderstwami sklonna jest sie ona podpisac.

      Wiesz, moze nie szyderstwo ale kpina , bo co mi pozostaje .Kpie sobie jak jest
      z czego .
      >
      > A czy ma racje czy jej nie ma czas pokaze, a nie kpiny Twoje czy Jenisieja.

      Taa teraz juz pewnie zostane zakfalifikowana jako nick obsesyjnie atakujacy
      Abe , chociaz pewnie zostalam zakfalifikowana tak juz wczesniej .

      Takie to dziwne wszystko Jeni wlasciwie pisze to samo co Abe, ale Jeni byc zly


      ----------------------


      Potem Abe, zapominajac chyba ze mamy dreczyc zdradzieckiego trolla pisze do
      Wojciecha:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=20024102
      Tego juz dla forumowej maleszki za duzo.Troll, pewny swego, wylewa PIERWSZY co
      mu dolega:

      Resurprisedj szukasz mnie Abusiu szukasz
      Autor: gini
      Data: 29.01.2005 23:38

      Co Ty mi tutaj zarzucasz, ze zaatakowalam Perle niemerytorycznie ad personam
      itd...
      A co powiesz na to?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14811595&wv.x=1&a=14908189
      Czy to przypadkiem nie byl atak personalny?Scan w ogole w tym watku sie nie
      odzywal, po co Nurni wyciagal sprawy Toscanii na FA?
      Chcial scana w portki ubrac ale to bylo ok.
      Ja napisalam perle to co mialam do napisania, tyle, ze zapomnialam, ze prosilas
      mnie kiedys bym nie atakowala perly i miriam, coz moja wina skleroza po prostu.
      Pytalas kiedys Hiacynta czy nie przyszedl zalatwiac osobistych porachunkow, a
      co robil nurni w tamtym watku?
      Bo mnie sie zdaje, ze zalatwial porachunki ze scanem, tylko nie wiem czyje, czy
      swoje, czy Twoje czy wasze wspolne .
      Moja lojalnosc Abe tez nie jest do kupienia wyobraz sobie .
      Wystawilas tu Borsukowi piekna cenzurke, tyle, ze ja pamietam , ze takie same
      wystawialas kiedys Scanowi, tez realnemu przyjacielowi .
      Skoro tak Cie zastanawia dlaczego az tyle czasu poswiecil Hiacynt Borsukowi to
      moze ja Ci odpowiem z tej samej pewnie przyczyny dla ktorej nurni poswiecal az
      tyle czasu scanowi.
      Odswiezylam sobie dzis troszke pamiec znalazlam stary post Tete (pamietasz
      jeszcze) o Borsuku i jego udziale w rozwalaniu kwietnych.
      O Twoim udziale w rozwalaniu Camelot tez nie zapomnialam , nie marw sie .
      Jakby tak dobrze policzyc to rozwalilas w sumie pare forow, no kaszalota
      rozwalilam ja sama co potwierdzi Jeni.)))))))

      Twoj kolega nurni juz tutaj mnie szukal,

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18861692&wv.x=1&a=18864711
      ale dalam sobie spokoj , schowalam klawiature do szuflady zamknelam na klucz,
      rozbilam dwa talerze.
      Ale widac potrzebujecie troszke emocji, wiec coz.
      Klient nasz pan, placi i wymaga.
      Meczennice z Ciebie zrobil straszna, atakowana przez obsesyjne nicki, przez
      ktore przz Scana moze?Przez snajpera, czy przez Danke?
      Czyzby nurni chcial pisac historie forum od nowa?No bywa i tak.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=19505825&wv.x=1&a=19707240
      A tak w ogole to nie wiem o co chodzi, przeciez nurni jest wielkim zwolennikiem
      Giwi czyli EEli wiec wlasciwie pomoglam tylko.

      Forum kraj wg nurniego jest dobre bo giwi tnie.
      Nurni tylko zapomnial biedak jak tutaj tnie giwi, zostawia wszy polskie a te
      inne wycina, o wycinaniu innych watkow w kosmos kompromitujacych autorow nie
      wspomne, Sceptyk wie o co mi chodzi .
      To tyle Abusiu dobranoc.

      ---------------------------------------------------


      Troll przypomina sprawe swojej zdrady albo glupoty. Sadze ze jednego i drugiego.

      Mimo to Abe odpowiada jak na sfore gotujaca sie do ataku...przystalo:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=20028703
      Zdrade i swinstwa trolla, o ktorych napisalem POZNIEJ, jakos dwuosoba sfora po
      raz kolejny puszcza plazem.


      Troll jest niepocieszony:

      Re: Dobranoc
      Autor: gini
      Data: 30.01.2005 00:40


      ---------------------------------------------------
      • nurni Re: biala laska Tyu 01.03.05, 03:02

        Re: Dobranoc
        Autor: gini
        Data: 30.01.2005 00:40

        Widzisz Abe, odstapilam nawet od swojej zasady, nie prosilam jak zawsze o linki
        czy cytaty, sama sobie znalazlam co trzeba.


        Dopiero wtedy reaguje ja, oczywiscie po uttworzeniu "sfory" o ktorej pisze
        ojciec Tyu:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=20029637

        Juz dalej pisalem ze wszystko dzieje sie juz tylko na zyczenie zdradzieckiego
        trolla.

        Troll pisze o moim lkaniu bez jakiegokolwiek rewanzu z mojej strony. Pisalem
        wyraznie Perle jakis czas temu na forum, ze privy ktore dochodza do mnie sa
        swiete.
        Sam, piszac kilkaset postow pozniej o podjudzaniu Borsuka do atakow na C i H
        podaje FAKT z forum prywatnego. Co sam smierdzacy troll zrobil juz dawno
        wklejajac moj watek z Camelot.
        Pisalem do Hiacynta o nastepstwie wydarzen.
        Tyu nie zadal sobie trudu, bo wolal wskoczyc w swe ulubione wdzianko,
        przebaczajacego w imieniu kogos innego niz on sam. Sam bowiem miewa z tym
        czasem drobne problemy, zwlaszcza jak przychodzi przebaczyc komus kogo nie
        lubi. Nie przypominam sobie zebysmy Abe czy ja, proponowali Tyu by jednak
        zastosowal sie do rad o przebaczaniu, ktorych tak chetnie i dziarsko udziela
        innym. Czy byloby o czym pisac? Nie sadze, trzeba by " najsampierw " stac sie
        Tyu.


        Cala logika wydarzen to glupota i podlosc trolla do ktorej my nie posunelismy
        sie. No chyba ze ujawnilismy ze troll lkal, skladal jakies deklaracje ktorych
        nie dotrzymal moze wkupial sie w nasze laski itd itd. Nie ma na ten temat ani
        slowa. Nie byloby nawet gdyby taka hipotetyczna sytuacja miala miejsce.

        Troll w koncu zrozumial ze Abe i mnie usadzic sie nie da. Duzo sprawniejsi i
        madrzejsi probowali. Troll wybral pole i metody. Tych ostatnich nie powielalem.
        Przyjmuje tylko jeden zarzut jako sluszny. Bezgranicznej pogardy dla forumowej
        maleszki.
        Trolla znam tak dobrze jak Limaka, i tyle samo mam ochote o nim mowic co o
        Gini. Privy miast okazac sie atutem przechwalajacej sie ze wszystko ma
        i "usadzic" potrafi...Gini137, zaczely zwyczajnie parzyc ja w dupe. Celowo
        doprowadzilem do tego. Nie znam innej metody na odbezpieczenie spluwy ktora
        jakis chojrak przystawia mi do glowy. Pisalem ze zeszmaci sie publicznie i
        wlasnie to zrobila. Ratowala swoj byt na forum tak jak umiala. Za wszelka cene.
        Jak zwykle.

        Najgorsze jest to ze musze pamietac o tym ze Abe zawsze myslala o tym co
        dalej. Ze tyle razy nawet w czasie tej wojny pisala ze zwyczjanie trolla Jej
        zal.
        Ze choc sama dzis przeciw nam (i tylko nam - zezowaty Tyu).... jest
        czlowiekiem.
        Troll bluznal jadem piszac na koniec o Abe................

        Jestem sklonny uwierzyc w to ze troll w wiekszosc wypisywanych tam andronow
        wierzyl.
        Tyle ze coz mi po przypuszczeniach ze Limak tez swiecie wierzyl w to co pisal.

        Co teraz zrobisz Tyu ?
        Twierdze ze wiedza ktora juz jest na forum jest zupelnie wystarczajaca. Gdyby
        tak jeszcze oddzielic prywatne niecheci nie pisalbys ani o mnie ani o Borsuku
        czy Perle.

        Napisales:

        "Gini samotnie walczyła z byłym PRZYJACIELEM - obecnie
        "flekującym" ją"

        Nie spytam gdzie byles gdy Abe obrywala...za mnie. Na FR.
        Nie spytam bo zgadne.
        Udzielales ojcowskich rad. Wszak nie chodzilo o Borsuka czy ..tfu...Perle
        (wybacz T) tylko o kogos innego.
        Skoro walczyla samotnie to gdzie byles ?
        Pojawiasz sie teraz a odpowiedz kto wyciagnal Cie za uszy jest tak trywialna
        jak zalosna zarazem.



        Napisales:

        "Doszedł drugi -
        drastyczne nadużycie wiedzy o człowieku"

        Drastycznie jestes slepy Tyu. Odzyskujesz wzrok dopiero gdy chodzi o Ciebie,
        wtedy zyskujesz ostrosc widzenia i gubisz swoja nieodlaczna biala laske.
        Przeczolgiwanie Perly by 777777 raz przepraszal Cie za to co dawniej, to Twoja
        coraz bardziej nuzaca mantra. Masz do niej prawo bo Perla nieraz skrewil a
        przeprosil dopiero....20 razy. Ale miej w koncu litosc, mimo ze o znuzeniu juz
        pisze.
        Nie dla Perly, a dla mojej odpornosci na Twe nauki o przebaczaniu...nauki
        udzielane komus innemu niz Ty sam.

        Ciag przyczynowo skutkowy ataku "sfory" na biedna i samotna i bezbronna (jesli
        nie liczyc moich maili) Gini masz powyzej.
        Nie musisz ustosunkowywac sie do faktow. Nie musisz wiedziec ze liczba moich
        maili do KOGOKOLWIEK (oprocz co chyba oczywiste... Abe) w tej sprawie jest
        taka sama jak liczba naszych kontaktow od ponad pol (jesli pamiec mnie nie
        myli) roku. Jak to w sforze.....

        Mozesz spokojnie kontynuowac swoje kazania skierowane do...innych.

        Ja moge w kazdym miejscu zrezygnowac z siebie. Ale nie udzielaj swych nauk tym
        ktorych cenie czy lubie. Z nudow, ze o lepszych powodach nie wspomne, moge
        poddac je krytyce. Wytracajac Ci w kazdej odpowiedzi Twa ulubiona biala laske.
        • tyu Do Abe i Nurniego 01.03.05, 16:01
          Koń jaki jest, każdy widzi.
          A gdyby ów koń czytał swoje dawne teksty - widziałby i on.
          tyu

          • dachs Re: Do Abe i Nurniego 01.03.05, 16:26
            tyu napisał:

            > Koń jaki jest, każdy widzi.
            > A gdyby ów koń czytał swoje dawne teksty - widziałby i on.
            > tyu

            Co szesc oczu to nie dwoje. smile)
            Od tego momentu mozesz czuc sie przesladowany przez sfore.
            Ty cholernie lubic byc przesladowany, prawda?
          • abe.abe Re: Do Abe i Nurniego 01.03.05, 16:32
            tyu napisał:

            > Koń jaki jest, każdy widzi.
            > A gdyby ów koń czytał swoje dawne teksty - widziałby i on.
            > tyu
            >


            Być może, Tyu, być może...
            Gdybyś zamiast oglądać konia i kiwać z politowaniem głową,
            zastanowił się skąd w nim ta nagła, a niespodziewana zmiana,
            którą zechciałeś zauważyć, być może powstrzymałbyś
            swoje osądy, a poszukał jej przyczyn.
            Ale znacznie wygodniej jest nie wchodzić w szczegóły.
            Chyba to doskonale rozumiem.
            Nie jesteś w tym odosobniony.

            Mała uwaga - moje teksty nie muszą być dla nikogo
            przyjemną literaturą wyprodukowaną dla poczytania do poduszki.
            Zawsze pisałam to, co uważałam, że napisać trzeba.
            I zawsze w zgodzie z tym, co myślałam.
            Wolę nazywać rzeczy po imieniu, niż je zagłaskiwać w nieskończoność.
            Jaką nauczkę kto zechce z nich wyciągnąć dla siebie i czy w ogóle zechce,
            to już nie moja sprawa.

            Przyjemnego błądzenia w poszukiwaniu czystych i zielonych miejsc
            - nieskażonych przez konia i dzięki temu pełnych głęboko ludzkich uczuć.

            Abe
            • tyu Do Abe o osądzaniu wg przejawów 02.03.05, 17:10
              Sugerujesz, że osądzam ludzi pochopnie. Nie sądzę, by tak było. Czasami SPOSÓB
              czyjegoś działania mówi wystarczająco dużo.

              Jeśli ktoś w wyjątkowo podły sposób obrazi cześć kobiety, niegdyś swej
              przyjaciółki, to określenie szuja i sk...syn należy mu się bez względu na to,
              czy - obrażając - pisał prawdę, czy nie. Myślę, że zgodzisz się ze mną.

              Jeśli ktoś "załatwia" na publicznym forum czysto prywatne anse między nim,
              a kimś, kto niegdyś był mu bliski i vice versa - to ja TEŻ nie pytam, czy to
              zupa była za słona, czy drugie danie. SPOSÓB działania wystarczy mi, by
              przestrzec przyjaciół przed wejściem do takiej "gry".

              Wiem, że moje sposoby działań i ocen są tutaj dosyć dziwne. Ale JUŻ wiem np.,
              że tutaj pewna chrześcijańska maksyma ma formę: "błogosławieni, którzy czynią
              pokój, albowiem ludzie nazwą ich pożytecznymi idiotami". Od "nagłej a
              niespodziewanej zmiany", czyli od czerwca ub.r., nie lubię być pożytecznym
              idiotą, w związku z czym nie pisuję już nigdzie, ta sprawa jest ewenementem.

              Dlatego Twoja sugestia, bym ponownie oddalił się stąd "w poszukiwaniu czystych
              i zielonych miejsc", trafia na wyjątkowo podatny grunt.

              Życzę Ci miłego pobytu.

              tyu
              • abe.abe Re: Do Tyu o przykladaniu róznych miar 02.03.05, 18:09
                tyu napisał:

                > Jeśli ktoś w wyjątkowo podły sposób obrazi cześć kobiety, niegdyś swej
                > przyjaciółki, to określenie szuja i sk...syn należy mu się bez względu na to,
                > czy - obrażając - pisał prawdę, czy nie. Myślę, że zgodzisz się ze mną.


                NAPRAWDĘ, Tyu??????????
                A co powiesz o tym?
                Czyżbym przeoczyła jakieś Twoje cenne uwagi w tamtym wątku????

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14928398&a=14957495


                Czy właśnie to, co ponizej, jest nieudolną próbą odpowiedzi,
                wyprzedzającej to moje pytanie?

                > Jeśli ktoś "załatwia" na publicznym forum czysto prywatne anse między nim,
                > a kimś, kto niegdyś był mu bliski i vice versa - to ja TEŻ nie pytam, czy to
                > zupa była za słona, czy drugie danie. SPOSÓB działania wystarczy mi, by
                > przestrzec przyjaciół przed wejściem do takiej "gry".


                A TY... jakie anse między sobą a Perłą załatwiasz?
                O jakiej jego korespondencji mówisz, o jakich prywatnych przeprosinach?
                Jakichś publicznie znanych???
                Co nazywasz czysto prywatnymi ansami?
                Czy bezpodstawne oskarżenie w włamanie na konto - skoro ograniczone TYLKO
                do forum ukrytego i TYLKO do rozpowiadania o tym znajomym, to są JESZCZE
                prywatne anse, czy JUZ publiczne?

                Masz teraz misję godzenia dwóch osób i dlatego przesłania Ci ona ogląd.
                To dla Ciebie w tej chwili nadrzędne zadanie - za wszelką cenę przekonać,
                że coś jest białe. Za wszelką cenę urządzić komuś zycie forumowe tak,
                by TOBIE się to podobało. O tego kogoś - mniejsza, prawda?
                I Ty masz w sobie tyle czelności, by zwracać uwagę Borsukowi,
                Borsukowi, ktory też chciał godzić?
                Zauważ, że ja WIEM o czym mówię. Przez całe lata tez próbowałam
                dorowadzić do takiej sytuacji pogodzenia tego, co do pogodzenia
                niemożliwe. Popełniałam dokładnie ten sam błąd, który teraz Ty popełniasz.
                Myślałam o SWOJEJ wygodzie, a nie o tym, co mogą czuć w związku z tym inni.
                Wydawało mi się oczywiste, że powinni się pogodzić, bo powinni to zrobić DLA
                MNIE. To się nazywa uszczęśliwianiem na siłę, Tyu.
                I Ty wtedy zrobiłeś wszystko, by mi ten błąd wytknąć, skadinąd dziś wiem
                że słusznie, aczkolwiek nie przebierając w słowach.
                Też wtedy kogoś broniłeś, ale tak się składa, że i wtedy miałeś w tej
                obronie także i swój interes.
                Forum jest wyjątkowo odporne i bardzo długo pozwala na tworzenie
                mitów cudzych i własnych. Czy aby w nieskończoność...?

                Powiedziałam wyraźnie - UCIECZKA przed szczegółami, umywanie rąk,
                dopóki nie dotyczy to Ciebie samego i dopóki nie da się wykorzystać
                we własnej sprawie. I zdanie podtrzymuję.



                > Wiem, że moje sposoby działań i ocen są tutaj dosyć dziwne. Ale JUŻ wiem np.,
                > że tutaj pewna chrześcijańska maksyma ma formę: "błogosławieni, którzy czynią
                > pokój, albowiem ludzie nazwą ich pożytecznymi idiotami". Od "nagłej a
                > niespodziewanej zmiany", czyli od czerwca ub.r., nie lubię być pożytecznym
                > idiotą, w związku z czym nie pisuję już nigdzie, ta sprawa jest ewenementem.


                Twoje sposoby działań i ocen są i zawsze byly silnie zdeterminowane Twoimi
                prywatnymi sympatiami i uprzedzeniami. To właśnie Nurni nazwał Twoją
                białą laską.

                >
                > Dlatego Twoja sugestia, bym ponownie oddalił się stąd "w poszukiwaniu
                czystych
                > i zielonych miejsc", trafia na wyjątkowo podatny grunt.


                Sugestia była inna. Czytaj uważnie.
                Życzyłam Ci przyjemnego BŁĄDZENIA - błądzenia po omacku,
                co robisz od dawna. Tu, czy gdziekolwiek indziej.

                > Życzę Ci miłego pobytu.


                Niepotrzebie. Nie jest miły i nie będzie.
                Tu aż roi się od ślepców na własne zyczenie.
                A trolle mają używanie...


                Abe
                • tyu Do Abe o belce w oku 02.03.05, 19:11
                  Wydaje mi się, że nie zrozumiałaś, o kim i o czym piszę.

                  Akapit cytowany przez Ciebie powyżej linku dotyczy Scana (cytuję przecież
                  TWOJE WŁASNE słowa o nim!), poniżej - Nurniego. Przeczytaj je jeszcze raz,
                  a z pewnością pewne sprawy staną się dla Ciebie jaśniejsze.
                  A dlaczego nie było moich wpisów "wtedy"? Ponieważ szczęśliwie udało mi się nie
                  uczestniczyć w tamtym maglu - co nie znaczy, że nie miałem opinii o aktorach,
                  m.in. o Scanie. Dziś był powód, by ją upublicznić.

                  Moje sprawy z Perłą - mam nadzieję, że parę dni temu szczęśliwie zakończone -
                  były ongiś sprawami tak publicznymi, a i do niedawna tak często przez Perłę
                  przywoływanymi, że "czysto prywatnymi" nie były na pewno. TUTAJ padały pewne
                  pomówienia i obelgi (w OBIE strony, co Perle przyznałem), więc TUTAJ sprawy
                  powinny być wyczyszczone. I TUTAJ były.

                  Wchodząc tu po miesiącach milczenia ŻADNEJ misji, poza chęcią wyczyszczenia
                  dawnych spraw - z Perłą oraz z Hiacyntem - nie miałem tu i nie mam. OBIE te
                  sprawy uważam za wyczyszczone i zamknięte.
                  Ze słabości do godzenia ludzi, których lubię - wyleczyliście mnie natomiast
                  skutecznie w czerwcu ub.r. Ale do tego "jakoś" nie ustosunkowujesz się.

                  O Borsuku lepiej nie pisz. Tu - TY SAMA "uszczęśliwiasz na siłę", nie znając
                  zresztą wszystkich faktów. Dla mnie znamienne jest, że SAM BORSUK - zmilczał...

                  Tyle. I proponuję - nie kontynuujmy.

                  Pozdrawiam z czystych i zielonych miejsc, gdzie przebywać zdecydowanie wolę.

                  tyu
                  • abe.abe Re: Do Abe o belce w oku 02.03.05, 19:30
                    tyu napisał:

                    > Wydaje mi się, że nie zrozumiałaś, o kim i o czym piszę.

                    Chyba rzeczywiście nie zrozumiałam. Dosyć trudno jest tu o tym powiedzieć,
                    ale sprobuję i mam nadzieję, że zrozumiesz. Odniosłam wrażenie, że moje
                    wlasne slowa (wiem, że moje smile, starałeś się odnieść do innej sytuacji.
                    Niesłuszniwe odnieść. Między kłamstwem a prawdą jest jednak jakaś minimalna
                    różnica, podobnie jak między powodem autentycznym, a wyimaginowanym.

                    >
                    > Moje sprawy z Perłą - mam nadzieję, że parę dni temu szczęśliwie zakończone -
                    > były ongiś sprawami tak publicznymi, a i do niedawna tak często przez Perłę
                    > przywoływanymi, że "czysto prywatnymi" nie były na pewno. TUTAJ padały pewne
                    > pomówienia i obelgi (w OBIE strony, co Perle przyznałem), więc TUTAJ sprawy
                    > powinny być wyczyszczone. I TUTAJ były.

                    Zgadza się Tyu. TUTAJ raczej NIKT nie załatwia spraw czysto prywatnych.
                    Nie wszyscy jednak mają tyle odwagi, by pewne rzeczy mówić tak samo
                    głośno, jak to niegdyś mowił Perła. Dlatego napisałam o tworzeniu
                    własnych mitów. Z mitami znacznie trudniej się walczy, gdy waga
                    problemu przekroczy "wreszcie masę krytyczną", niz z otwartym atakiem.


                    > Wchodząc tu po miesiącach milczenia ŻADNEJ misji, poza chęcią wyczyszczenia
                    > dawnych spraw - z Perłą oraz z Hiacyntem - nie miałem tu i nie mam. OBIE te
                    > sprawy uważam za wyczyszczone i zamknięte.
                    > Ze słabości do godzenia ludzi, których lubię - wyleczyliście mnie natomiast
                    > skutecznie w czerwcu ub.r. Ale do tego "jakoś" nie ustosunkowujesz się.


                    WYLECZYLIŚMY SIĘ WSPÓLNIE, Tyu.
                    Następstwo zdarzeń. Pamiętaj, proszę o nim.
                    Ja zostałam wyleczona dużo wcześniej niż Ty.
                    Z Twoim bardzo przekonujacym mnie udziałem.


                    > O Borsuku lepiej nie pisz. Tu - TY SAMA "uszczęśliwiasz na siłę", nie znając
                    > zresztą wszystkich faktów. Dla mnie znamienne jest, że SAM BORSUK -
                    zmilczał...

                    Przecież właśnie dokładnie to napisałam.
                    Napisałam o swoim kardynalnym błędzie, który polegał na
                    uszczęśliwianiu na siłę.
                    Ja dostrzegłam swoją własną belkę w oku.
                    Przeczytaj raz jeszcze mój post.
                    SAM Borsuk może milczeć z różnych powodów.
                    Być może nietrafnie oceniasz "znamienność" tego faktu.


                    >
                    > Tyle. I proponuję - nie kontynuujmy.


                    Dobrze Tyu. Ale jednak przeczytaj raz jeszcze mój poprzedni post.
                    To nie jest wielka prośba. Odpowiedzi już być nie musi.


                    >
                    > Pozdrawiam z czystych i zielonych miejsc, gdzie przebywać zdecydowanie wolę.


                    Dobrze, że każde z nas takie miejsce ma i że zdecydowanie woli
                    tam właśnie przebywać. Tutaj jest śmietnisko. Nic więcej.

                    Powodzenia Tyu.


                    Abe
                  • dachs Re: Do Abe o belce w oku 02.03.05, 21:10
                    tyu napisał:

                    > Dla mnie znamienne jest, że SAM BORSUK - zmilczał...

                    Borsuk dziala w ukryciu.
                    Wiesz, najwazniejsze jest niewidoczne dla oczu smile))

                    Ale jezeli za mna tesknisz, zawolaj a przyjde.
                    Powrocimy do rozmow, prowadzonych jak zwykle przeze mnie w sposob niski i
                    nikczemny, przez Ciebie na najwyzszym mozliwym poziomie szalchetnosci.

                    Niedlugo bede mial sporo czasu bo watek o Giwi osiagnie 2500 i Hiacynt jak
                    obiecal pojdzie sobie, Uszatek sie nie pokazuje i nudno bedzie jak cholera.

                    Wtedy porozmawiam z Toba chetnie o relatywizmie moralnym, o odwadze, prywacie, a
                    nawet o zwyklym zdrowym rozsadku.
                    Jednego Ci tylko nie moge obiecac. Ze nie bede dla Ciebie tak mily i wyrozumialy
                    jak Abe.

                    borsuk


                    • d.nutka1 Re: Do Abe i Borsuka prośbę mam 02.03.05, 22:20
                      ten wątek założyłam w ściśle określonym przez siebie celu i cel ten został
                      zrealizowany
                      jeśli Ty Abe, i Ty Borsuku macie z Tyu coś do wyjaśnienia, to uczńccie to już w
                      innym wątku.
                      ja nie mam ambicji na tego wątku przedłużanie do 2501 postu i przelicytowania
                      Perły w popularności tu na forum.

                      Dziękuję
                      • dachs Re: Do Abe i Borsuka prośbę mam 02.03.05, 22:42
                        d.nutka1 napisała:

                        > ten wątek założyłam w ściśle określonym przez siebie celu i cel ten został
                        > zrealizowany.

                        Gratuluje smile)

                        > jeśli Ty Abe, i Ty Borsuku macie z Tyu coś do wyjaśnienia, to uczńccie to już
                        > w innym wątku.

                        Alez nie ma sprawy Danutko. Tyu mnie tu wywolal po imieniu wiec sie
                        zameldowalem, zeby nie byc niegrzecznym.
                        Twoja prosbe spelnie chetnie, ale ten osobny watek to juz Tyu musi zalozyc.
                        smile)

                        borsuk


                        • szaman1 Re: szaman,kolego Danusi,do Borsuka 03.03.05, 07:42
                          dachs napisał:

                          > d.nutka1 napisała:
                          >
                          > > ten wątek założyłam w ściśle określonym przez siebie celu i cel ten zosta
                          > ł
                          > > zrealizowany.
                          >
                          > Gratuluje smile)
                          >
                          > > jeśli Ty Abe, i Ty Borsuku macie z Tyu coś do wyjaśnienia, to uczńccie to
                          > już
                          > > w innym wątku.
                          >
                          > Alez nie ma sprawy Danutko. Tyu mnie tu wywolal po imieniu wiec sie
                          > zameldowalem, zeby nie byc niegrzecznym.
                          > Twoja prosbe spelnie chetnie, ale ten osobny watek to juz Tyu musi zalozyc.
                          > smile)
                          >
                          > borsuk
                          >
                          >

                          Borsuku!
                          po naradzie medialnej z duszami innych szamanów forumowych niniejszym oświadczam
                          że ty,borsuku,masz zdecydowanie większą przewagę w logiczno-medialnym pojedynku
                          umoralniającym w wątku "forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                          f=13&w=19498895" .duszyczki tam występujące błądzą w meandrach logiki słowia w
                          2000 ilości postów nadal bez efektów rozstrzygających.ponieważ rzeczy medialno-
                          astralne są nie do wytłumaczenia na drodze logiki "usta-usta" , więc tą drogą
                          szamani orzekają, że jako moralista w nie swoich osobistych sprawach potrafisz
                          zachować obiektywizm w dość znaczącym zakresie.
                          niech te słowa jednak, nie posłużą nikomu do przedłużania w tym wątku spraw
                          moralnie niedokończonych.
                      • abe.abe Re: Do Abe i Borsuka prośbę mam 02.03.05, 23:01
                        d.nutka1 napisała:

                        > ten wątek założyłam w ściśle określonym przez siebie celu i cel ten został
                        > zrealizowany
                        > jeśli Ty Abe, i Ty Borsuku macie z Tyu coś do wyjaśnienia, to uczńccie to już
                        w
                        >
                        > innym wątku.
                        > ja nie mam ambicji na tego wątku przedłużanie do 2501 postu i przelicytowania
                        > Perły w popularności tu na forum.
                        >
                        > Dziękuję


                        Oczywiście Danutko.
                        Nadużyłam Twojej gościnności w tym wątku.
                        Zresztą... nie mam tu już nic więcej do załatwienia.
                        Tak się składa, że choć nie imiennie, to jednak,
                        podobnie jak Borsuk, poczułam się wywołana.

                        Abe
                    • wojcd Re: Do Abe o belce w oku 02.03.05, 23:16
                      dachs napisał:
                      > Jednego Ci tylko nie moge obiecac. Ze nie bede dla Ciebie tak mily i
                      wyrozumialy jak Abe.
                      __________________________________________________
                      Tia bazyliszku.
                      Bede Cie mial na oku.
                      • perla Re: Do Abe o belce w oku 02.03.05, 23:22
                        wojcd napisał:

                        > Bede Cie mial na oku.

                        to idź do okulisty właśnie.
                      • dachs Do Wojcd 03.03.05, 10:10
                        wojcd napisał:
                        > Tia bazyliszku.
                        > Bede Cie mial na oku.

                        Touché. smile))))
    • szaman1 Re: wywoływanie demonów przeszłości 01.03.05, 06:09
      Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;
      "Młodości! dodaj mi skrzydła!
      Niech nad martwym wzlecę światem
      W rajską dziedzinę ułudy;
      Kędy zapał tworzy cudy,
      Nowości potrząsa kwiatem,
      I obleka w nadziei złote malowidła."

      gdyby rzecz cała odbywała się 60 lat temu w kolorze czarno-białej rzeczywistości
      jakie szanse miałaby danutka, , aby ten, który nazwał ją "ścierwe" nie WYCIĄŁ
      jej realnie?
      • d.nutka1 Re: wywoływanie demonów przeszłości 01.03.05, 06:16
        szaman1 napisała:

        > Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;
        > "Młodości! dodaj mi skrzydła!
        > Niech nad martwym wzlecę światem
        > W rajską dziedzinę ułudy;
        > Kędy zapał tworzy cudy,
        > Nowości potrząsa kwiatem,
        > I obleka w nadziei złote malowidła."
        >
        > gdyby rzecz cała odbywała się 60 lat temu w kolorze czarno-białej
        rzeczywistośc
        > i
        > jakie szanse miałaby danutka, , aby ten, który nazwał ją "ścierwe" nie WYCIĄŁ
        > jej realnie?

        i moje dzieci byłyby tam, gdzie ja, i moje wnuki też.
        przecież "ścierwo" pozostawia ślad w ciele do 3 pokolenia
        • gini Re: Abe nurni team naklamalo 01.03.05, 07:54
          "Troll pisze o moim lkaniu bez jakiegokolwiek rewanzu z mojej strony. Pisalem
          wyraznie Perle jakis czas temu na forum, ze privy ktore dochodza do mnie sa
          swiete."

          Klamcy powinni miec dobra pamiec, bo abe nurni team chwalilo sie wczesniej .

          Przesyłam Ci go na skrzynkę gazetową.
          TWOJĄ odpowiedź dla Nurniego na MÓJ list.
          Zaczyna się od MOJEGO listu do Ciebie.
          Listu, na który, jak słusznie piszesz,
          odpowiedziałaś nie mnie bezpośrednio, ale Nurniemu.
          Potem wokół tego listu powstała dalsza rozbudowana korespondencja.
          Ostatni ma chyba ze cztery strony, ale wciąż zaczyna się od MOJEGO
          listu do Ciebie.

          Odśwież sobie pamięć.
          Ja nie kłamię.
          Nie opowiadam, ze mam coś, czego nie mam.

          Przeczytaj ten list, a potem przyjdź tutaj i nadal
          utrzymuj że kłamię.
          Nadal rób ten teatr i krzycz o pomówieniach.


          Nie liczę na wzajemność, że prześlesz mi
          listy od Scana, ktore rzekomo rozpowszechniałam
          i w ktorych posiadaniu jesteś.


          I uwolnij nas wreszcie od siebie.
          Raz na zawsze.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=1&a=20911510
          Priwy sa swiete ale przesyla sie je komu innemu.
          Moja odpowiedz dla nurniego przesyla sie abe i jest w porzadku ale priwy sa
          swiete.
          Abe wie co pisze do nurniego nurni wie co pisze do abe, i tak wyglada ta
          swietosc.

          gini napisała:

          > Zgoda, masz ostatni moj list, i nie mam pretensji, ze go masz, jedynie, ze
          > glupio sie z tego tlumaczysz.To nie jest zadna koncowa wersja to jest caly
          > list, odpowiedz na list nurniego.


          Gini, na milość boską!
          Udowodniłam Ci, że go mam.
          Udowodniłam, że wysłałaś mój list Nurniemu.
          Przesłałam Ci dowód okrojony, bo piszesz tak strasznie,
          że nie widomo gdzie się kończy moje pisanie, gdzie Twoje, a gdzie Nurniego.
          Ale ja mam CAŁOŚĆ - wraz z Twoimi pogrózkami.
          CAŁOŚĆ! Rozumiesz? Od początku do końca - wraz z pożegnalnym
          wątkiem z Neverlandu, ktory Nurni wysłał Ci w ostatnim dopisku
          do poprzedniej korespondencji.

          >
          > Gdzie i czym kogo szantazowalam?Zeby szantazowac trzeba miec czym, a ja nie
          mam czym, i nigdy nie mialam .


          Zgadza się - dlatego właśnie Nurni powiedział, że mozesz opublikować to, co
          masz. Wtedy dopiero się wycofałaś pisząc to, co teraz i odwracając uwagę
          jakimś innym jego listem od Twojego szantażu.
          Ty nie masz czym szantażować, ale chciałaś stworzyć tu takie wrażenie, ze masz.
          Nie nas chciałaś nastraszyc, bo jak słusznie piszesz, NIE MA NAS CZYM
          nastraszyć. Możesz tu opublikować wszystkie listy, jakie kiedykolwiek ode mnie
          dostałaś. Nurni na opublikowanie swoich wyraził zgodę już dawno.
          Chciałaś INNYM dac do zrozumienia, że moglibyśmy mieć coś do ukrycia,
          że mogliśmy pisac do Ciebie coś haniebnego.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=1&a=20912656

          Pytanie czy abe nurni team dalej zgadza sie na opublikowanie tych listow.


          Wyjdzie tam dokladnie kto klamie, kto swoja podlosc, pokrywa obelgami.
          Przekonamy sie ile warte sa slowa podlych klamcow.
          Pisalam, ze trzeba, to zakonczyc, bo podlec, nie da mi spokoju nigdy.
          • szaman1 Re:kto z nich jest trollem? 01.03.05, 08:13
            niewykluczone, że trolli tutaj jest więcej

            ale ja,szaman, specjalizuję się w egzorcyzmach na duchach i demonach a trolle
            to z innej bajki są-z baki instrukcji jak rozpirza się wątki

            Gini
            załóż sobie własny wątek rozliczeniowy trolli i pacynek
            ten wątek jest danutki i radzę czytać ze zrozumieniem tytuły wątków i ich nie
            mieszać jak namieszałaś w swojej konwersacji z Abe-Nurni team, gdzie nie wiadomo
            (brak użycia w odpowiednim miejscy takich znaczników jak "...") kto kiedy i do
            kogo co napisał
            • gini Re:kto z nich jest trollem? 01.03.05, 08:16
              Masz racje przeniose to do mojego watku, tylko prosze tam nie wchodzic.Prosze
              juz nigdy wiecej nie odzywac sie do mnie .
              • d.nutka1 Re:kto z nich jest trollem? 01.03.05, 08:31
                gini napisała:

                > Masz racje przeniose to do mojego watku, tylko prosze tam nie wchodzic.Prosze
                > juz nigdy wiecej nie odzywac sie do mnie .
                >

                niewygodne pytanie postawiłam?

                rozumiem Gini, że moje przeprosiny Ani zostały nie przyjęte.

                to jeszcze ustal mi wyraźnie kiedy jesteś Anią a kiedy Gini

                czy mój ponoć najpodlejszy z postów jaki się ukazał na forum dotyczył Ani czy
                Gini i czy informacja o tym, że utraciłaś dziecko pisała Ania czy Gini czy
                jeszcze inny twój nick.
      • institoris1 male cwiczenie dla kolegi Szamana 01.03.05, 17:39
        szaman1 napisała:
        > gdyby rzecz cała odbywała się 60 lat temu w kolorze czarno-białej
        rzeczywistośc
        > i
        > jakie szanse miałaby danutka, , aby ten, który nazwał ją "ścierwe" nie WYCIĄŁ
        > jej realnie?

        Okreslenie "scierwo" pojawilo sie w pewnym konkretnym kontekscie, jako ocena
        postepku Danusi. Pamietajac o tym (kontekscie), napisz ten sam post co wyzej
        zakladajac, ze Danusia nie jest Zydowka. Mozesz sobie przykladowo przyjac, ze
        jest Angielka, Szwedka, czy co tam wolisz.
        I napisz tu koniecznie czy , i do jakich wnioskow, doszedles podczas cwiczenia,
        czy zrozumiales czego sie dopusciles popelniajac ten post ( ewentualnie moge
        wspomoc)
        (podobne cwiczenie polecam ochoczo Ci wtorujacej Danusi).
        i.
        • d.nutka1 Re: Tyu i Institoris 01.03.05, 17:53
          podajcie sobie ręce, a raczej podyskutujcie ze sobą, a mnie przekażcie swoje
          ustalenia.
          to mi zaoszczędzi niepotrzebnego mojego dalszego "bełkotu" o sprawach, do
          których odwracacie się piętami lub je odwracacie jak kota ogonem.
          po mojej konsultacji z szamanem(duchowej oczywiściem) oboje doszliśmy do
          wniosku, że dla nas temat jest zamknięty na tym etapie zrozumienia przez
          czytelników tego wątku.

          institoris1 napisał:

          > szaman1 napisała:
          > > gdyby rzecz cała odbywała się 60 lat temu w kolorze czarno-białej
          > rzeczywistośc
          > > i
          > > jakie szanse miałaby danutka, , aby ten, który nazwał ją "ścierwe" nie WY
          > CIĄŁ
          > > jej realnie?
          >
          > Okreslenie "scierwo" pojawilo sie w pewnym konkretnym kontekscie, jako ocena
          > postepku Danusi. Pamietajac o tym (kontekscie), napisz ten sam post co wyzej
          > zakladajac, ze Danusia nie jest Zydowka. Mozesz sobie przykladowo przyjac, ze
          > jest Angielka, Szwedka, czy co tam wolisz.
          > I napisz tu koniecznie czy , i do jakich wnioskow, doszedles podczas
          cwiczenia,
          >
          > czy zrozumiales czego sie dopusciles popelniajac ten post ( ewentualnie moge
          > wspomoc)
          > (podobne cwiczenie polecam ochoczo Ci wtorujacej Danusi).
          > i.
          • institoris1 Re: Tyu i Institoris 01.03.05, 18:06
            d.nutka1 napisała:

            > podajcie sobie ręce, a raczej podyskutujcie ze sobą, a mnie przekażcie swoje
            > ustalenia.
            > to mi zaoszczędzi niepotrzebnego mojego dalszego "bełkotu" o sprawach, do
            > których odwracacie się piętami lub je odwracacie jak kota ogonem.
            > po mojej konsultacji z szamanem(duchowej oczywiściem) oboje doszliśmy do
            > wniosku, że dla nas temat jest zamknięty na tym etapie zrozumienia przez
            > czytelników tego wątku.

            kolega Szaman do personalnych rozgrywek zaprzagl byl sobie Holocaust, wiecej
            jeszcze, Holocaust ten haniebnie instrumentalizuje ( dla personalnych
            rozgrywek), a Ty mu w tym wtorujesz.
            Szargacie w ten sposob pamiec milionow ofiar Holocaustu.
            Albo sie to rozumie, albo nie.
            i.
        • perla Re: male cwiczenie dla kolegi Szamana 01.03.05, 18:03
          Dokładnie tak. To, że Danka Żydówką jest, nic a nic nie obchodzi mnie. To ona
          na siłę obnosi się z tym całym żydostwem właśnie.
          Buuuuuuuuuuuuuuuu jestem Żydem, buuuuuuuuuuuuuu holokaust, buuuuuuuuuuuuu
          aułszwic, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, buuuuuuuuuuuuuuuuu jestem Żydem.
          Niech pojedzie do Israela, do roboty, i jak jej tam dadzą w kość to zaraz
          żydostwo z głowy wywietrzeje.
          Ale ja z powodu tego, iż Danka Żydówką (prześladowaną, we własnych wizjach
          oczywiście) jest, nie mam zamiaru stosować taryfy ulgowej.
          To co napisałem dotyczyło określonego jej postu, a na forum oceniamy posty a
          nie to czy przodkowie tragedię przeżyli właśnie.
          Ja się na forum nie spotkałem z antysemickimi wybrykami w stosunku do Danki.
          Natomiast pełno postów samej Danki jest o jej cierpieniu z racji bycia Żydem
          właśnie.
          • perla Re: male cwiczenie dla kolegi Szamana 01.03.05, 18:11
            ona nawt w tym wątku perfidnie insynuuje antysemickie intencje. Ja w życiu
            takiej satyry nie spotkałem.
            Taka postawa draństwem jest. Cokolwiek o niej niepochlebnie napisze się, to ona
            na antysemityzm skarży się. Nie przyjdzie jej do głowy, że można nie lubić jej
            za podłość jaką reprezentuje jako Danka, a nie za pochodzenie jej właśnie.
            • d.nutka1 Re: male cwiczenie dla kolegi Szamana 01.03.05, 18:30
              perla napisał:

              > ona nawt w tym wątku perfidnie insynuuje antysemickie intencje. Ja w życiu
              > takiej satyry nie spotkałem.
              > Taka postawa draństwem jest. Cokolwiek o niej niepochlebnie napisze się, to
              ona
              >
              > na antysemityzm skarży się. Nie przyjdzie jej do głowy, że można nie lubić
              jej
              > za podłość jaką reprezentuje jako Danka, a nie za pochodzenie jej właśnie.
              >

              a skąd ty znasz moje pochodzenie?
              może sobie takiego trolla żydowskiego dobrałam do współpracy?
          • d.nutka1 Re: male cwiczenie dla kolegi Perły 01.03.05, 18:28
            perla napisał:

            > Dokładnie tak. To, że Danka Żydówką jest, nic a nic nie obchodzi mnie. To ona
            > na siłę obnosi się z tym całym żydostwem właśnie.
            > Buuuuuuuuuuuuuuuu jestem Żydem, buuuuuuuuuuuuuu holokaust, buuuuuuuuuuuuu
            > aułszwic, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, buuuuuuuuuuuuuuuuu jestem Żydem.
            > Niech pojedzie do Israela, do roboty, i jak jej tam dadzą w kość to zaraz
            > żydostwo z głowy wywietrzeje.
            > Ale ja z powodu tego, iż Danka Żydówką (prześladowaną, we własnych wizjach
            > oczywiście) jest, nie mam zamiaru stosować taryfy ulgowej.
            > To co napisałem dotyczyło określonego jej postu, a na forum oceniamy posty a
            > nie to czy przodkowie tragedię przeżyli właśnie.
            > Ja się na forum nie spotkałem z antysemickimi wybrykami w stosunku do Danki.
            > Natomiast pełno postów samej Danki jest o jej cierpieniu z racji bycia Żydem
            > właśnie.
            >

            kiedy nazwałeś mnie ścierwem, to nazwałeś tak mnie jako danutkę , czy mnie jako
            Żydówkę, bo wyżej udowodniłeś, że w twoich oczach to jestem przede wszystkim
            Żydówką
          • d.nutka1 Re: Tyu___masz nowego sojusznika 01.03.05, 18:40
            przyjmij moje gratulacje!!!

            perla napisał:

            > Dokładnie tak. To, że Danka Żydówką jest, nic a nic nie obchodzi mnie. To ona
            > na siłę obnosi się z tym całym żydostwem właśnie.
            > Buuuuuuuuuuuuuuuu jestem Żydem, buuuuuuuuuuuuuu holokaust, buuuuuuuuuuuuu
            > aułszwic, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, buuuuuuuuuuuuuuuuu jestem Żydem.
            > Niech pojedzie do Israela, do roboty, i jak jej tam dadzą w kość to zaraz
            > żydostwo z głowy wywietrzeje.
            > Ale ja z powodu tego, iż Danka Żydówką (prześladowaną, we własnych wizjach
            > oczywiście) jest, nie mam zamiaru stosować taryfy ulgowej.
            > To co napisałem dotyczyło określonego jej postu, a na forum oceniamy posty a
            > nie to czy przodkowie tragedię przeżyli właśnie.
            > Ja się na forum nie spotkałem z antysemickimi wybrykami w stosunku do Danki.
            > Natomiast pełno postów samej Danki jest o jej cierpieniu z racji bycia Żydem
            > właśnie.
            >
          • szaman1 Re: male cwiczenie dla kolegi Szamana 01.03.05, 19:29
            perla napisał:

            > Dokładnie tak. To, że Danka Żydówką jest, nic a nic nie obchodzi mnie. To ona
            > na siłę obnosi się z tym całym żydostwem właśnie.
            > Buuuuuuuuuuuuuuuu jestem Żydem, buuuuuuuuuuuuuu holokaust, buuuuuuuuuuuuu
            > aułszwic, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, buuuuuuuuuuuuuuuuu jestem Żydem.
            > Niech pojedzie do Israela, do roboty, i jak jej tam dadzą w kość to zaraz
            > żydostwo z głowy wywietrzeje.
            > Ale ja z powodu tego, iż Danka Żydówką (prześladowaną, we własnych wizjach
            > oczywiście) jest, nie mam zamiaru stosować taryfy ulgowej.
            > To co napisałem dotyczyło określonego jej postu, a na forum oceniamy posty a
            > nie to czy przodkowie tragedię przeżyli właśnie.
            > Ja się na forum nie spotkałem z antysemickimi wybrykami w stosunku do Danki.
            > Natomiast pełno postów samej Danki jest o jej cierpieniu z racji bycia Żydem
            > właśnie.
            >

            mój mały duch jednego szamana na drodześmiertelnym nieznanej,nawiązał kontach z
            Wielkim Duchem od szamanów i po wzajemnym się przeniknięciu duchów ukazał się
            duch pytajnik, który przemówił tymi słowami.
            zapytaj Perły jaki jest wzajemny związek dusz w ciele Danutki i Miriam, który
            powoduje, że Perła przyjął wyciągniętą do zgody rękę Tyu i teraz razem już ich
            dwie dusze wzajemnie współpracują.
            kiedy otrzymasz szamanie na to pytanie odpowiedź to wtedy przyjdź do Wielkiego
            Szamana ponownie po dalsze instrukcje.
        • t0g O! Insti! Dobrze Cię widzieć znów! 01.03.05, 19:17
          Prawdę mówiąc, już zaczynałem podejrzewać, że umarłeś....
          • institoris1 Re: O! Insti! Dobrze Cię widzieć znów! 02.03.05, 00:51
            t0g napisał:

            > Prawdę mówiąc, już zaczynałem podejrzewać, że umarłeś....

            ku mojej nieklamanej uldze, Twoje podejrzenia okazaly sie niesluszne.
            i.
            • t0g Re: O! Insti! Dobrze Cię widzieć znów! 02.03.05, 10:18
              institoris1 napisał:

              > t0g napisał:
              >
              > > Prawdę mówiąc, już zaczynałem podejrzewać, że umarłeś....
              >
              > ku mojej nieklamanej uldze, Twoje podejrzenia okazaly sie niesluszne.
              > i.

              No i ku mojej dużo, dużo jeszcze większej uldze, chciałem dodać.
    • d.nutka1 Re: Dzień dobry Tyu...bez obiektywizmu 02.03.05, 07:34
      bywają zdarzenia, że opierając się jedynie na faktach nie jest człowiek w
      stanie zachować czysty, wyrafinowany obiektywizm zwłaszcza wtedy, kiedy żyją
      uczestnicy jakiegoś dramatu.
      sytuacja przedstawiona w tym wątku do takich właśnie należy, gdyż u jej
      podstawy leży to czego "gołym okiem" nie widać i w związku z tym postronny
      obserwator nie ma możliwosci zaznajomić się z wszystkimi faktami. i jeśli
      zabraknie choć jednego ogniwa przyczynowo-skutkowego to OBIEKTYWIZM CAŁKOWITY
      nie jest możliwy.i dlatego w tego typu sprawach trzeba patrzyć także sercem. i
      dopiero te dwa elementy, czyli fakty i odbiór pewnych faktów sercem, a nie
      tylko rozumem może przybliżyć do OBIEKTYWNEJ PRAWDY, w tym wypadku kto zawinił
      lub czyja wina jest cięższa.
      ja za swój niegodny czyn przeprosiłam. sama przeprosin się nie doczekałam, ani
      od Gini za 3 letni pościg za mną na forum, ani od Perły za określenie mnie
      poniżej wszelkiej godności ludzkiej.
      jako pokrzywdzona w tym sporze nie czekałam na żadne przeprosiny.
      ale niezależnie od tego, czy ja przeprosin oczekiwałam , należały się one
      jednak wszystkim mimowolnym świadkom tego zdarzenia.

      koniec
      Danka
      • szaman1 Re:oto próbki forumowej obiektywizacji 02.03.05, 08:01
        dojściu do prawdy (?)
        czy raczej jej zatuszowania?

        "forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895"
      • tyu Do Danusi o "niewidocznym dla oczu" 02.03.05, 17:13
        Danusiu.
        Wczoraj napisałem: "I na tym proponuję zamknąć sprawę." Dziś Ty napisałaś:
        "koniec". Co najmniej w tej jednej sprawie zgadzamy się.

        Nie wiem, na ile zmieniłaś zdanie - Twój ostatni post może na to wskazywać -
        ale potwierdzasz też moje obawy, że spraw tak głęboko osobistych nie da się
        omawiać i oceniać na publicznym forum. Tu można oceniać WYŁĄCZNIE fakty
        znane "widowni".
        Ale - rozumiem Twoje podejście.

        I WŁAŚNIE dlatego negatywna - i publiczna, jak chciałaś - ocena Twego czynu
        nie rzutuje na Twój PEŁNY obraz w moich oczach, kształtowany przez lata.
        A co do przeprosin: Ty zrobiłaś, co do Ciebie należało. A co zrobią ci, którzy
        za ohydne słowa winni są przeprosiny Tobie - ich rzecz. Ich postawa - ich
        sumienie.

        Do zobaczenia, Danusiu, już nie tutaj.

        tyu
        • d.nutka1 Re: Do Tyu o "widocznym dla oczu" 02.03.05, 18:10
          tyu napisał:

          > Danusiu.
          > Wczoraj napisałem: "I na tym proponuję zamknąć sprawę." Dziś Ty napisałaś:
          > "koniec". Co najmniej w tej jednej sprawie zgadzamy się.

          ja napisałam "koniec" w znaczeniu-koniec argumentów jakie posiadam na
          usprawiedliwienie mojego listu do Ani, który wzbudził tyle złych emocji u
          czytelników z użyciem w rewanżu dla mnie słów "ścierwo" i "obrzucony kałem"

          >
          > Nie wiem, na ile zmieniłaś zdanie - Twój ostatni post może na to wskazywać -
          > ale potwierdzasz też moje obawy, że spraw tak głęboko osobistych nie da się
          > omawiać i oceniać na publicznym forum. Tu można oceniać WYŁĄCZNIE fakty
          > znane "widowni".

          nie oceniałam utraty dziecka przez Anię , choć WIELOKROTNIE tu na forum
          spotykałam się z oceną utraty przeze mnie bliskich osób, także tych, których
          wyrokami nie histori i przypadku losu utraciłam.
          i o tym pisałam na forum. o innych skutkach Holocaustu. o skutkach już
          powojennych dla tych, którzy urodzili się wśród tych ocalonych z Zagłady.
          problem ten jest szerokiej opini nieznany i czułam się w obowiązku o tym pisać,
          aby podobny akt zamyślonego i przeprowadzonego z zimną krwią i metodycznie
          UNICESTWIENIE narodu nie znajdywał nadal swoich popleczników.
          ta hydra nie ma prawa się odrodzić nie dlatego, że akurat ja mam ochotę tu
          pisać, ale ....czy to takie skomplikowane do pojęcia dlaczego TRZEBA jeszcze o
          tym bestialstwie przypominać?
          Perła , jak niedawno jeszcze Gini, wie lepiej niż ja gdzie jest moje miejsce
          jak mi się tu w Polsce nie podoba. A ja przecież nie "o podobaniu się" pisałam.

          > Ale - rozumiem Twoje podejście.

          czy teraz nadal rozumiesz?

          >
          > I WŁAŚNIE dlatego negatywna - i publiczna, jak chciałaś - ocena Twego czynu
          > nie rzutuje na Twój PEŁNY obraz w moich oczach, kształtowany przez lata.

          byłoby dziwne dla mnie, zeby JEDNA moja próba "zagrania" podobnymi metodami jak
          Gini i Perła obróciła wniwecz to co "niewidoczne dla oczu".

          > A co do przeprosin: Ty zrobiłaś, co do Ciebie należało. A co zrobią ci,
          którzy
          > za ohydne słowa winni są przeprosiny Tobie - ich rzecz. Ich postawa - ich
          > sumienie.
          >
          > Do zobaczenia, Danusiu, już nie tutaj.
          >
          > tyu

          Jeszcze raz napiszę.
          Nie ma słów, które mogłyby zadziałać jako przeprosiny określające przez Perłę
          moje istnienie jako "ścierwo".
          Tym określeniem Perła dowiódł, że nauka nazistów o wyższości nadludzi
          określających kto jest, a kto nie jest człowiekiem, nie poszła w las i jest
          ciągle jeszcze żywa, także w Polsce.
          I przykre, że prawie nikomu tu na forum taka postawa nie przynosi wstydu.
          • tyu I... Tyu o "widocznym dla oczu" 02.03.05, 18:48
            A jednak - nadal tutaj.

            d.nutka1 napisała:

            > tyu napisał:
            > > ...
            > > Ale - rozumiem Twoje podejście.
            >
            > czy teraz nadal rozumiesz?

            Tak.

            > Jeszcze raz napiszę.
            > Nie ma słów, które mogłyby zadziałać jako przeprosiny określające przez Perłę
            > moje istnienie jako "ścierwo".

            Jeśli będą szczere - są. Co prawda - na razie nic na to nie wskazuje, by miały
            paść.

            > Tym określeniem Perła dowiódł, że nauka nazistów o wyższości nadludzi
            > określających kto jest, a kto nie jest człowiekiem, nie poszła w las i jest
            > ciągle jeszcze żywa, także w Polsce.

            I tu się różnimy w odbiorze słów Perły. Chamstwo nie musi być równoznaczne z
            rasizmem, antysemityzmem - itp. Ja odbieram je, jako niedopuszczalne, ale nie
            jako przejaw antysemityzmu. Czy przypominasz sobie epitety, którymi obrzucano
            np. Limaka? Czy one TEŻ były przejawem antysemityzmu??

            > I przykre, że prawie nikomu tu na forum taka postawa nie przynosi wstydu.

            Wstyd? Gdyby autor tych słów był moim przyjacielem, czy członkiem mojego
            forumowego "stada" - wstydziłbym się za niego. Nie jest, choć od kilku dni
            nie jest też wrogiem, więc jego słowa "tylko" potępiam.

            Dobrej nocy, Danusiu.

            tyu
            • abe.abe Re: I... Tyu o "widocznym dla oczu" 02.03.05, 18:58
              tyu napisał:

              > Wstyd? GDYBY autor tych słów BYŁ MOIM PRZYJACIELEM, czy członkiem mojego
              > forumowego "stada" - wstydziłbym się za niego. Nie jest, choć od kilku dni
              > NIE JEST TEŻ WROGIEM, więc jego słowa "tylko" potępiam.

              Zabrakło jeszcze jednej ewentualności smile

              Ech Tyu, Tyu...
              Niechaj Cię kiedyś własna myśl oświeci...

              Abe
              • tyu Re: I... Tyu o "widocznym dla oczu" 02.03.05, 19:21
                abe.abe napisała:

                > tyu napisał:
                >
                > > Wstyd? GDYBY autor tych słów BYŁ MOIM PRZYJACIELEM, czy członkiem mojego
                > > forumowego "stada" - wstydziłbym się za niego. Nie jest, choć od kilku dni
                > > NIE JEST TEŻ WROGIEM, więc jego słowa "tylko" potępiam.
                >
                > Zabrakło jeszcze jednej ewentualności smile
                >
                > Ech Tyu, Tyu...
                > Niechaj Cię kiedyś własna myśl oświeci...
                >
                > Abe


                A CO jeszcze nie jest jasne?
                To, że staram się nie mieć do Perły "stosunku osobistego"?

                Nie jest mi przyjacielem, już nie jest mi wrogiem...
                Chamem - bywa nadal.
                Tyle.

                tyu
                • d.nutka1 Re: I... Tyu o "widocznym dla oczu" 02.03.05, 19:41
                  tyu napisał:

                  > Nie jest mi przyjacielem, już nie jest mi wrogiem...
                  > Chamem - bywa nadal.
                  > Tyle.
                  >
                  > tyu

                  Tyu!
                  zapomniałeś o opcji...szkodnik społeczny....że tak eufemistycznie nazwę
                  chamstwo-TYLKO-twoim zdaniem
                  chcesz Perłę resocjalizować jako szkodnika społecznego?
                  • d.nutka1 Re: I... Tyu o "widocznym dla oczu" 02.03.05, 19:46
                    d.nutka1 napisała:

                    > tyu napisał:
                    >
                    > > Nie jest mi przyjacielem, już nie jest mi wrogiem...
                    > > Chamem - bywa nadal.
                    > > Tyle.
                    > >
                    > > tyu
                    >
                    > Tyu!
                    > zapomniałeś o opcji...szkodnik społeczny....że tak eufemistycznie nazwę
                    > chamstwo-TYLKO-twoim zdaniem
                    > chcesz Perłę resocjalizować jako szkodnika społecznego?

                    Tyu
                    równolegle toczy się w wątku "Giwi, kobieto nieszczęsna" już prawie o
                    zawartości 2000 postów dyskusja czy Perła rozpirza wątki czy tylko wycina ludzi.
                    chyba przyznasz, że rozpirzanie wątków i wycinanie ludzi to SZKODNICTWO
                    SPOŁECZNE?
                    • tyu I... o resocjalizacji rozpirzaczy :) 02.03.05, 20:04
                      d.nutka1 napisała:

                      > d.nutka1 napisała:
                      >
                      > > tyu napisał:
                      > >
                      > > > Nie jest mi przyjacielem, już nie jest mi wrogiem...
                      > > > Chamem - bywa nadal.
                      > > > Tyle.
                      > > >
                      > > > tyu
                      > >
                      > > Tyu!
                      > > zapomniałeś o opcji...szkodnik społeczny....że tak eufemistycznie nazwę
                      > > chamstwo-TYLKO-twoim zdaniem
                      > > chcesz Perłę resocjalizować jako szkodnika społecznego?
                      >
                      > Tyu
                      > równolegle toczy się w wątku "Giwi, kobieto nieszczęsna" już prawie o
                      > zawartości 2000 postów dyskusja czy Perła rozpirza wątki czy tylko wycina
                      > ludzi.
                      > chyba przyznasz, że rozpirzanie wątków i wycinanie ludzi to SZKODNICTWO
                      > SPOŁECZNE?


                      Tak. I przyznam, że niegdyś Perła był w tym - hmm... wybitnym specjalistą.
                      Wprawdzie "wycinanie ludzi" znacznie trudniej udowodnić, niż "rozpirzanie",
                      ale przecież JA SAM mogę tu być dowodem. Odszedłem w wielkim stopniu właśnie
                      dlatego, że ON tu był.

                      A co do "resocjalizacji": tu, wydaje mi się, decydujace znaczenie ma wola
                      SAMEGO ZAINTERESOWANEGO. W czymś takim można tylko POMÓC. Ale - teoretycznie
                      - czemu nie?
                      smile
                      A teraz - niezależnie od wszystkiego - proponuję skończyć tę sprawę. Myślę, że
                      wszystko, co można tu było powiedzieć, powiedzieliśmy. A reszta - i tak "jest
                      niewidoczna dla oczu".
                      Ja - "z przyczyn technicznych" - kończę już w tej chwili.
                      Dobrej nocy, Danusiu.

                      tyu
                • abe.abe Re: I... Tyu o "widocznym dla oczu" 02.03.05, 19:41
                  Chodziło mi o coś więcej, niż o Twój stosunek do Perły.
                  Wcześniej powiedzialam, że Twoje oceny są zdeterminowane
                  Twoimi sympatiami i antypatiami i dlatego nie mogą być obiektywne.
                  Tym fragmentem potwierdziłeś moje spostrzeżenie.
                  Nie napisałeś jednak jakie wrażenie zrobiłyby na Tobie
                  te same slowa wypowiedziane przez kogoś, kogo uważasz za swojego wroga.
                  Tylko to chciałam powiedzieć, Tyu.

                  tyu napisał:

                  > abe.abe napisała:
                  >
                  > > tyu napisał:
                  > >
                  > > > Wstyd? GDYBY autor tych słów BYŁ MOIM PRZYJACIELEM, czy członkiem m
                  > ojego
                  > > > forumowego "stada" - wstydziłbym się za niego. Nie jest, choć od ki
                  > lku dni
                  > > > NIE JEST TEŻ WROGIEM, więc jego słowa "tylko" potępiam.
                  > >
                  > > Zabrakło jeszcze jednej ewentualności smile
                  > >
                  > > Ech Tyu, Tyu...
                  > > Niechaj Cię kiedyś własna myśl oświeci...
                  > >
                  > > Abe
                  >
                  >
                  > A CO jeszcze nie jest jasne?
                  > To, że staram się nie mieć do Perły "stosunku osobistego"?
                  >
                  > Nie jest mi przyjacielem, już nie jest mi wrogiem...
                  > Chamem - bywa nadal.
                  > Tyle.
                  >
                  > tyu
                  • tyu I... Tyu - do Abe 02.03.05, 19:48
                    abe.abe napisała:

                    > Chodziło mi o coś więcej, niż o Twój stosunek do Perły.
                    > Wcześniej powiedzialam, że Twoje oceny są zdeterminowane
                    > Twoimi sympatiami i antypatiami i dlatego nie mogą być obiektywne.
                    > Tym fragmentem potwierdziłeś moje spostrzeżenie.

                    Polemizowałbym że są, ale - przyznaję - trudno być obiektywnym sędzią we
                    własnej sprawie.

                    > Nie napisałeś jednak jakie wrażenie zrobiłyby na Tobie
                    > te same slowa wypowiedziane przez kogoś, kogo uważasz za swojego wroga.

                    Bo byłoby to czyste teoretyzowanie. Cóż - pewnie miałbym tym mniej skrupułów
                    w zwalczaniu go.

                    > Tylko to chciałam powiedzieć, Tyu.

                    OK.
                    A na poprzedni post - zgodnie z Twym życzeniem...
                    smile

                    tyu

                  • d.nutka1 Re: Abe!----witam sojuszniczkę------w zbożnym celu 02.03.05, 19:54
                    abe.abe napisała:

                    > Chodziło mi o coś więcej, niż o Twój stosunek do Perły.
                    > Wcześniej powiedzialam, że Twoje oceny są zdeterminowane
                    > Twoimi sympatiami i antypatiami i dlatego nie mogą być obiektywne.
                    > Tym fragmentem potwierdziłeś moje spostrzeżenie.
                    > Nie napisałeś jednak jakie wrażenie zrobiłyby na Tobie
                    > te same slowa wypowiedziane przez kogoś, kogo uważasz za swojego wroga.
                    > Tylko to chciałam powiedzieć, Tyu.
                    >
                    • abe.abe Re: Abe!----witam sojuszniczkę------w zbożnym cel 02.03.05, 20:23
                      Danutko, przepraszam, ale to za dużo powiedziane.
                      Nawet nie wiem czy piszesz poważnie, czy ironizujesz w tej chwili.
                      Mówię wyłącznie w swoim imieniu.
                      Jeśli to w jakiś sposób jest Ci przydatne, to ok.
                      Jednak nie będę udawać, że robię to dla kogokolwiek poza mną samą.
                      I na pewno to rozumiesz, prawda?

                      Abe



                      d.nutka1 napisała:

                      > abe.abe napisała:
                      >
                      > > Chodziło mi o coś więcej, niż o Twój stosunek do Perły.
                      > > Wcześniej powiedzialam, że Twoje oceny są zdeterminowane
                      > > Twoimi sympatiami i antypatiami i dlatego nie mogą być obiektywne.
                      > > Tym fragmentem potwierdziłeś moje spostrzeżenie.
                      > > Nie napisałeś jednak jakie wrażenie zrobiłyby na Tobie
                      > > te same slowa wypowiedziane przez kogoś, kogo uważasz za swojego wroga.
                      > > Tylko to chciałam powiedzieć, Tyu.
                      > >
                      • d.nutka1 Re: Abe!----witam sojuszniczkę------w zbożnym cel 02.03.05, 20:31
                        abe.abe napisała:

                        > Jednak nie będę udawać, że robię to dla kogokolwiek poza mną samą.
                        > I na pewno to rozumiesz, prawda?
                        >
                        > Abe
                        >
                        >

                        DOKŁADNIE TO MIAŁAM NA MYŚLI tytułując swój post do Ciebie, Ado.
                        i cieszę się, że zrozumiałaś właściwie
            • d.nutka1 Re: I... Danka o "widocznym dla oczu" 02.03.05, 19:05
              tyu napisał:

              > > Jeszcze raz napiszę.
              > > Nie ma słów, które mogłyby zadziałać jako przeprosiny określające przez P
              > erłę
              > > moje istnienie jako "ścierwo".
              >
              > Jeśli będą szczere - są. Co prawda - na razie nic na to nie wskazuje, by
              miały
              > paść.
              >
              > > Tym określeniem Perła dowiódł, że nauka nazistów o wyższości nadludzi
              > > określających kto jest, a kto nie jest człowiekiem, nie poszła w las i je
              > st
              > > ciągle jeszcze żywa, także w Polsce.
              >
              > I tu się różnimy w odbiorze słów Perły. Chamstwo nie musi być równoznaczne z
              > rasizmem, antysemityzmem - itp. Ja odbieram je, jako niedopuszczalne, ale nie
              > jako przejaw antysemityzmu. Czy przypominasz sobie epitety, którymi obrzucano
              > np. Limaka? Czy one TEŻ były przejawem antysemityzmu??
              >



              Re: male cwiczenie dla kolegi Szamana
              Autor: perla
              Data: 01.03.2005 18:03 + dodaj do ulubionych wątków

              -------------------------------------------------------------------------------
              Dokładnie tak. To, że Danka Żydówką jest, nic a nic nie obchodzi mnie. To ona
              na siłę obnosi się z tym całym żydostwem właśnie.
              Buuuuuuuuuuuuuuuu jestem Żydem, buuuuuuuuuuuuuu holokaust, buuuuuuuuuuuuu
              aułszwic, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, buuuuuuuuuuuuuuuuu jestem Żydem.
              Niech pojedzie do Israela, do roboty, i jak jej tam dadzą w kość to zaraz
              żydostwo z głowy wywietrzeje.
              Ale ja z powodu tego, iż Danka Żydówką (prześladowaną, we własnych wizjach
              oczywiście) jest, nie mam zamiaru stosować taryfy ulgowej.
              To co napisałem dotyczyło określonego jej postu, a na forum oceniamy posty a
              nie to czy przodkowie tragedię przeżyli właśnie.
              Ja się na forum nie spotkałem z antysemickimi wybrykami w stosunku do Danki.
              Natomiast pełno postów samej Danki jest o jej cierpieniu z racji bycia Żydem
              właśnie.
              ================
              co ten post Perły robi w tym wątku?
              czy Limakowi za jego niecenzuralne słowa KTOKOLWIEK wywalał od razy jego
              tożsamość osobniczą?

              Tyu!
              postaraj się choć raz NIE BYĆ DIALEKTYCZNYM!!!



              >>że prawie nikomu tu na forum taka postawa nie przynosi wstydu.
              >
              > Wstyd? Gdyby autor tych słów był moim przyjacielem, czy członkiem mojego
              > forumowego "stada" - wstydziłbym się za niego. Nie jest, choć od kilku dni
              > nie jest też wrogiem, więc jego słowa "tylko" potępiam.
              >
              > Dobrej nocy, Danusiu.

              ale jeśli już mnie się "wywołuje" po tożsamości jakiegoś Narodu (i nie należy
              zapominać-narodu, który....itd) to taka postawa Perły już nie jest postawą
              OSOBNICZĄ pojedyńczej osoby.
              a za POTĘPIENIE tego co uczynił Perła....nie dziękuję, bo to jest sprawa już
              Twojego sumienia Tyu.
              >
              > tyu
              • tyu Cytat da Danusi 02.03.05, 19:17
                Danusiu.

                Sam Perła, usprawiedliwiając się, pisze, a Ty go cytujesz:

                > To co napisałem dotyczyło określonego jej postu, a na forum oceniamy posty a
                > nie to czy przodkowie tragedię przeżyli właśnie.

                Wierzę, że naprawdę tak było. Co nie zmienia mojej oceny jego słów, ale NIE SĄ
                to słowa antysemity.

                tyu

                • d.nutka1 Re: Cytat dla Tyu 02.03.05, 19:31
                  tyu napisał:

                  >
                  > Wierzę, że naprawdę tak było. Co nie zmienia mojej oceny jego słów, ale NIE

                  > to słowa antysemity.
                  >
                  > tyu
                  >

                  "błogosławieni nie widzieli a uwierzyli"

                  Tyu!
                  od kiedy to zamiast na faktach opierasz się na wierze?

                  masz więc do wyboru
                  albo wierzysz mnie, albo Perle
                  kto twoim zdaniem jest bardziej dla ciebie wiarygodny?
                  • tyu Re: Cytat dla... Danusi :) 02.03.05, 19:53
                    d.nutka1 napisała:

                    > "błogosławieni nie widzieli a uwierzyli"
                    >
                    > Tyu!
                    > od kiedy to zamiast na faktach opierasz się na wierze?
                    >
                    > masz więc do wyboru
                    > albo wierzysz mnie, albo Perle
                    > kto twoim zdaniem jest bardziej dla ciebie wiarygodny?


                    Danusiu.
                    Ujmę to tak: nie mam powodów, by sądzić, że Perła kłamie.
                    Poza tym - ja NAPRAWDĘ chcę pójść sobie stąd, zanim ten wątek będzie miał 1999
                    wpisów...
                    smile
                    Myślę, że aluzja do walk o to "co pewien pan miał na myśli" jest bardzo
                    czytelna...
                    • d.nutka1 Re: bez cytatu tym razem...też się nie uda :) 02.03.05, 19:59
                      tyu napisał:

                      > Danusiu.
                      > Ujmę to tak: nie mam powodów, by sądzić, że Perła kłamie.

                      NAPRAWĘ!?
                      nie masz powodów?
                      a jego wcześniejsze kłamstwa, kiedy był ci wrogiem?
                      pisał wtedy samą prawdę i tylko prawdę?

                      > Poza tym - ja NAPRAWDĘ chcę pójść sobie stąd, zanim ten wątek będzie miał
                      1999
                      > wpisów...
                      > smile

                      chyba my szybciej dojdziemy do porozumienia niż ci z "dochodzeniówki" w wątku
                      konkurencyjnym smile


                      > Myślę, że aluzja do walk o to "co pewien pan miał na myśli" jest bardzo
                      > czytelna...

                      nie chwytam aluzji
                      • tyu Re: bez cytatu tym razem...też się nie uda :) 02.03.05, 20:10
                        d.nutka1 napisała:

                        > tyu napisał:
                        >
                        > > Danusiu.
                        > > Ujmę to tak: nie mam powodów, by sądzić, że Perła kłamie.
                        >
                        > NAPRAWĘ!?
                        > nie masz powodów?
                        > a jego wcześniejsze kłamstwa, kiedy był ci wrogiem?
                        > pisał wtedy samą prawdę i tylko prawdę?

                        Hmm. To byłaby POSZLAKA na Twoją korzyść. Sądzę jednak, że Perła naprawdę
                        chce z czymś zerwać. M.in. z kłamstwami.
                        Proponuję jednak, by nie omawiać tej sprawy "zaocznie", bez wysłuchania
                        zainteresowanego.


                        > > Poza tym - ja NAPRAWDĘ chcę pójść sobie stąd, zanim ten wątek będzie miał
                        > > 1999 wpisów...
                        > > smile
                        >
                        > chyba my szybciej dojdziemy do porozumienia niż ci z "dochodzeniówki" w wątku
                        > konkurencyjnym smile

                        Oby...

                        > > Myślę, że aluzja do walk o to "co pewien pan miał na myśli" jest bardzo
                        > > czytelna...
                        >
                        > nie chwytam aluzji

                        No - chodzi o WŁAŚNIE TEN "konkurencyjny" wątek!
                        smile
                        A teraz - naprawdę już dobranoc.

                        tyu
    • perla Drogi tyu 02.03.05, 20:11
      tyu, w pełni doceniam Twoje tłumaczenie Dance, iż moje chamstwo tylko zwykłym
      chamstwem jest a nie chamstwem antysemickim.
      Ale muszę Cię zawieść tyu. Otóż to co napisałem Dance było napisane li tylko ze
      zwierzęcych pobudek antysemickich. Jestem antysemitą, i który to antysemityzm
      wyssałem kiedyś. Oczywiście swój zwierzęcy antysemityzm ukrywałem do tej pory w
      sposób wredny. Niestety Danka zdemaskowała mój prymitywny antysemityzm.
      Błysneła niespotykaną inteligencją i odkryła moją maskę, demaskując moją
      antysemicką postawę. Zostałem znokautowany wręcz. Tak, tak, intelekt Danki
      powala niestety.
      A wiesz tyu, wyciągnij z mej antysemickiej porażki nauczkę. Dankę aż świerzbi
      aby i Ciebie zdemaskować właśnie.

      A poza tym to Ci się dziwię, że wdajesz się w tak idiotyczne rozmówki ze zwykłą
      histeryczką. Uważaj tyu, bo przy Dance faktycznie antysemitą zostać można.

      Aha... nasze rachunki skończone są. Widzę zaś, że nowe otworzyć chcesz. Bo
      zastanawiam się właśnie czy tego "chama" nie zakarbować sobie na Twój rachunek.
      Ale, że ja nie lubię niezapłaconych faktur, to Ci teraz napiszę. tyu, chamstwem
      to Twoja z nią na tym wątku rozmowa jest, a nie nazwanie ścierwa ścierwem
      właśnie.
      • tyu Re: Drogi Perło 02.03.05, 20:19
        perla napisał:

        > ...
        > Ale, że ja nie lubię niezapłaconych faktur,to Ci teraz napiszę. tyu,chamstwem
        > to Twoja z nią na tym wątku rozmowa jest, a nie nazwanie ścierwa ścierwem
        > właśnie.


        I love you too, Pearl...
        smile
        I - również dobrej nocy.

        tyu
        • d.nutka1 Re: I love you too, Tyu :) 02.03.05, 20:43
          tyu napisał:

          > I love you too, Pearl...
          > smile
          > I - również dobrej nocy.
          >
          > tyu

          Tyu
          mam nadzieję, że nie zrobiłam błędu w cytaciku
    • tyu Podsumowanie i propozycja 04.03.05, 16:11
      Danusiu.
      Od 2 dni - w tej sprawie nic nowego. Myślę, że TYM RAZEM naprawdę skończyliśmy.
      Moje zdanie znasz.

      Jeśli to, co Ci napisałem, nadal nie znajduje Twego uznania - spytaj o zdanie
      inne osoby, które uważasz za wiarygodne. Np. Helgę-Patience. Ja, co prawda,
      kontakty z nią wspominam jak najgorzej, ale Ciebie chyba lubi - merytorycznej
      odpowiedzi też więc chyba nie odmówi.

      Nie zamierzam natomiast tworzyć nowego wątku tylko po to, by użerać się z
      osobami, z którymi miałem dość rozmów już na innych forach. Nadal mogą sobie
      straszyć - nie ryzykują nic. A jeśli chcą szczegółów, admin F"R" jest
      upoważniony do opublikowania moich listów, m.in. w tej sprawie.

      Do miłego, Danusiu, tym razem już na pewno nie tutaj.

      tyu
      • d.nutka1 Re: Podsumowanie i propozycja 04.03.05, 16:23
        tyu napisał:

        > Danusiu.
        > Od 2 dni - w tej sprawie nic nowego. Myślę, że TYM RAZEM naprawdę
        skończyliśmy.
        >
        > Moje zdanie znasz.

        nooo
        we wszystkim to ja nawet swojego zdania nie znam

        >
        > Jeśli to, co Ci napisałem, nadal nie znajduje Twego uznania - spytaj o zdanie
        > inne osoby, które uważasz za wiarygodne. Np. Helgę-Patience. Ja, co prawda,
        > kontakty z nią wspominam jak najgorzej, ale Ciebie chyba lubi - merytorycznej
        > odpowiedzi też więc chyba nie odmówi.
        >

        to są zbyt osobiste sprawy dla mnie, abym pytała o zdanie kogoś innego niż
        mojego najlepszego przyjaciela.
        Patience cenię za bardzo wiele jej zalet, ale nic mi nie wiadomo o tym, abyśmy
        były przyjaciółkami.
        czy już PUBLICZNIE wszystko sobie wyjaślilismy co było dostępne dla publiki
        jedynie?
        moim zdaniem tak.
        ponieważ oboje jesteśmy tu na forum w pewien sposób "publiczni" to wydawało mi
        się, że i nasz spór o pewne NAJWAŻNIEJSZE WARTOŚCI powinien toczyć się przy
        otwartej kurtynie, a to co niewidoczne dla oczu...niech pozostanie nadal
        niewidoczne. kto ma oczy to i tak widzi.


        > Do miłego, Danusiu, tym razem już na pewno nie tutaj.
        >
        > tyu

        Do miłego
        Danka
Pełna wersja