Jest cos, czego Watykanisci nie biora pod uwage...

25.02.05, 20:12
A jesli biora,to wcale dobrym jajem jest,ze zaden z publicystow, piszacych o
Papiezu nie wpadl na to...No ale tak ignorantia nocet.
W tym przypadku ignorancja medyczna.
Moj post powstal z inspiracji DRF, ktory wstawil watek o demencji.Zadna sila
mnie nie powstrzyma od dyskutowania na tematy medyczne. Wiec stawiam sie w
pelnym umundurowaniu.
Wiec zaczne od poczatku. Papiez cierpi na chorobe Parkinsona. Nie wiem czy
wiecie, ale w chorobie Parkinsona w przedostanim i ostatnim stadium pojawia
sie demencja.Tak wiec wielce prawdopodobnym jest,ze papiez cierpi na
przewlekle zaniki pamieci.Choroba papieza wskazuje na ostatnia faze stadium
przedostatniego choroby.
Parkinson to nie tylko niedobor dopaminy,spowodowany degradacja istoty
czarnej mozgu. To tez postepujaca demencja.
Obecnie stosowanymi lekami są w Parkinsonie sa Levodopa i Deprenyl. Levodopa
ma zdolność przekraczania bariery krew-mózg, co nie potrafi dopamina w
czystej postaci.
Po przekroczeniu tej bariery, Levodopa jest przekształcana w dopaminę
uzupełniając w ten sposób jej braki w tkance nerwowej mózgu.
Deprenyl natomiast zapobiega degradacji komórek nerwowych zawierających
dopaminę. Te leki naprawiaa tylko TYLKO układ motoryczny, nie mają jednak
wpływu na zmiany umysłowe i psychiczne, które już nastąpiły,badz maja
nastapic.
Wiec,pytaniem jest....co Watykan na demencje Papieza ?
Co bedzie mogl Papiez,ktory niedlugo straci pamiec?

    • owca_czarna Re: Jest cos, czego Watykanisci nie biora pod uwa 25.02.05, 20:24
      marianna.rokita napisała:

      > A jesli biora,to wcale dobrym jajem jest,ze zaden z publicystow, piszacych o
      > Papiezu nie wpadl na to...No ale tak ignorantia nocet.
      > W tym przypadku ignorancja medyczna.
      > Moj post powstal z inspiracji DRF, ktory wstawil watek o demencji.Zadna sila
      > mnie nie powstrzyma od dyskutowania na tematy medyczne. Wiec stawiam sie w
      > pelnym umundurowaniu.
      > Wiec zaczne od poczatku. Papiez cierpi na chorobe Parkinsona. Nie wiem czy
      > wiecie, ale w chorobie Parkinsona w przedostanim i ostatnim stadium pojawia
      > sie demencja.Tak wiec wielce prawdopodobnym jest,ze papiez cierpi na
      > przewlekle zaniki pamieci.Choroba papieza wskazuje na ostatnia faze stadium
      > przedostatniego choroby.
      > Parkinson to nie tylko niedobor dopaminy,spowodowany degradacja istoty
      > czarnej mozgu. To tez postepujaca demencja.
      > Obecnie stosowanymi lekami są w Parkinsonie sa Levodopa i Deprenyl. Levodopa
      > ma zdolność przekraczania bariery krew-mózg, co nie potrafi dopamina w
      > czystej postaci.
      > Po przekroczeniu tej bariery, Levodopa jest przekształcana w dopaminę
      > uzupełniając w ten sposób jej braki w tkance nerwowej mózgu.
      > Deprenyl natomiast zapobiega degradacji komórek nerwowych zawierających
      > dopaminę. Te leki naprawiaa tylko TYLKO układ motoryczny, nie mają jednak
      > wpływu na zmiany umysłowe i psychiczne, które już nastąpiły,badz maja
      > nastapic.
      > Wiec,pytaniem jest....co Watykan na demencje Papieza ?
      > Co bedzie mogl Papiez,ktory niedlugo straci pamiec?

      Człowiek chory na Parkinsona (abstrahuję już od dolegliwości papieża) jest
      bardzo nerwowy i nie przyjmuje do siebie negacji swojego zdania. Trzeba mu
      wiecznie ustępować. Poza tym pragnie spokoju i snu.

      czarna_owca


    • marianna.rokita Re: Jest cos, czego Watykanisci nie biora pod uwa 25.02.05, 21:24
      Ano.Czesto wystepuje depresja, jako choroba towarzyszaca u 50 proc chorych.
      Tracheotomia, ktora zastosowano nie jest wynikiem zapalenia gardla, czy
      grypy,czy zapalenia oskrzeli. Wiesz, ze nastepuje porazenie miesni
      odpowiedzialnych za oddychanie ? Mowienie, ze rurka zosatnie wyjeta za
      kilkanascie dni jest... mitem.
      Bo:
      - operowanie w tym samym polu ( tracheotomia ponowna ) jest bardzo, bardzo
      ciezka i raczej dlugotrwala, a w przypadku chorego na Parkinsona i bezdechu
      spowodowanego postepujacym paralizem miesni, licza sie sekundy...
      - bo grypa,zapalenie oskrzeli do tracheotomii nic nie maja,wiec zastosowanie
      tego zabiegu to nie leczenie grypy!!!!!!!!!!!!

      Dalej :
      Zmieni sie glos papieza. Nie bedzie mogl duzo mowic, jego glos bedzie troche
      mechaniczny, troche gluchy i cichy. Bedzie musial jesc, pochylajac glowe. Nie
      jest mozliwe, ze papiez po tracheotomii zjadl samodzielnie sniadanie.... To juz
      jest bzdura do potegi....







      • v_2 Re: Jest cos, czego Watykanisci nie biora pod uwa 25.02.05, 21:53
        Maryśka, liczysz, że Papież będzie miał zanik poamieci i wtedy udzieli Ci
        rozgrzeszenia? Próżne nadzieje...
    • aurora.we.mgle wszyscy to wiedza Marianno 26.02.05, 00:31
      mysle, ze watykanisci chca pozwolic JP spokojnie dokonac zywota. Przeciez
      wiadomo, ze tam teraz rzadza regenci. Moze warto zostawic czlowieka swojemu
      losowi i nie krakac tak duzo nad jego lozem. A swoja droga prasa niepotrzenie
      robi sensacje z jego nieuleczalnej choroby. Miliony ludzi na swiecie go kochaja
      (widac za cos) i to robi wielkie wrazenie.
Pełna wersja