Gość: provo
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
10.06.02, 18:05
Nie można mieć pretensji do naszych piłkarzyków... Oni (od końca eliminacji)
po prostu nie mieli kiedy trenować - tak byli zajęci udzielaniem wywiadów,
występowaniem w reklamówkach i zapewnianiem że wyjdą z grupy. W tym czasie
odłożyli sobie pewnie kasy do końca życia - szkoda że kosztem futbolu.
Cała ta medialna histeria, sztuczne rozbudzanie nadzieji - promocja cocacoli,
promocja w McDonaldsie...Koniunktura sie wprawdzie nakreciła (Polacy zasiedli
do hamburgerów) ale kolejny mundial przekształci się w "wieczorki wspomnień o
1974tym".
Ale ale - głowy do góry, mamy przecież Asa w rękawie - żony piłkarzy!
Wiarygodne zródła donoszą że atrakcyjne panie zostały już przeżucone na
Półwysep Koreański, gdzie w sposób profesjonalny zajmą się Amerykanami, przed
naszym kolejnym meczem. Jest więc szansa na honorową bramkę!