BBC o Irenie Sendlerowej

09.03.05, 09:27
news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/4314145.stm
i

tygodnik.onet.pl/1547,1216859,dzial.html
czekamy na film i ksiazke w wielu jezykach !
    • patience Re: BBC o Irenie Sendlerowej 09.03.05, 14:13
      Czytającemu nasuwa się jednak kilka gorzkich uwag. Jak to możliwe, że za
      działalność w “Żegocie” wywiad Narodowych Sił Zbrojnych umieścił Sendlerową na
      liście osób, na których zamierzano wykonać wyrok śmierci? Dlaczego nikt nie
      protestował, gdy w latach 50. i 60. Irenę Sendlerową i jej dzieci szykanowały
      władze komunistyczne? Dlaczego tytuł “Sprawiedliwego wśród Narodów Świata”
      otrzymała dopiero w 1965 r.? Jadwiga Piotrowska, jej najbardziej aktywna
      łączniczka, otrzymała to wyróżnienie w 1988 r., a Jan Dobraczyński jeszcze
      później, na kilka dni przed śmiercią. Adolf Berman, członek zarządu Yad Vashem,
      znając ich zasługi, nie zgadzał się na przyznanie odznaczenia pani Irenie.
      Ponadto obowiązywała zasada, że wnioski o odznaczenie mogą zgłaszać tylko osoby
      uratowane i pełnoletnie (z tego powodu przez kilkadziesiąt lat odmawiano
      przyznania Medalu Janowi Karskiemu, “bo przecież nikogo osobiście nie uratował”wink.

      Gdzie byli polscy nauczyciele historii, gdy parę lat temu cztery uczennice z
      prowincjonalnej szkoły w Uniontown (Kansas) za namową nauczyciela przygotowały
      przedstawienie oparte na biografii Ireny Sendlerowej? Spektakl, mimo naiwności,
      zrobił furorę w USA, a panią Irenę od tego czasu zaczęto porównywać z
      Schindlerem. No cóż, nauczyciele historii w pierwszej kolejności muszą
      realizować program nauczania. A nazwiska Sendlerowej przez 60 lat tam nie było.
      Potwierdza się stare powiedzenie: nikt nie jest prorokiem we własnym kraju.

      MACIEJ PIOTROWSKI (ur. 1942) jest reporterem “Tygodnika Solidarność”. Książkę
      Janiny Zgrzembskiej i Anny Mieszkowskiej “Matka dzieci Holocaustu. Historia
      Ireny Sendlerowej” opublikowało w 2004 r. wydawnictwo Muza.

      tygodnik.onet.pl/1547,1216859,dzial.html
      • leje-sie O Irenie Sendlerowej 09.03.05, 15:40
        ucza sie dzieci szwedzkie na lekcjach historii.

        Jest w podreczniku dla szkol podstawowych.

        Swoj malenki wklad w to mialem.

        A w Polsce?
        • patience Re: O Irenie Sendlerowej 09.03.05, 17:15
          > ucza sie dzieci szwedzkie na lekcjach historii.
          > Jest w podreczniku dla szkol podstawowych.
          > Swoj malenki wklad w to mialem.
          > A w Polsce?

          A w Polsce uczą wyłącznie o mężczyznach. Po to, żeby taki pan Luka na przykład z
          Korwinem M. pod pachę mogli publikować zgrabne kawałki o tym, że nie na darmo do
          nazwisk twórców historii oraz rozmaitych innych bohaterów dołączone są tylko
          męskie imiona.
          • drf ... O Irenie Sendlerowej 09.03.05, 18:06
            historia kobiet.... nieznana historia swiata...wink


            209.61.156.185/media/04ff/13.wma
            • flamandka Re: Oj felga, felga 09.03.05, 18:23
              Gdzie byli polscy nauczyciele historii, gdy parę lat temu cztery uczennice z
              prowincjonalnej szkoły w Uniontown (Kansas) za namową nauczyciela przygotowały
              przedstawienie oparte na biografii Ireny Sendlerowej? Spektakl, mimo naiwności,
              zrobił furorę w USA, a panią Irenę od tego czasu zaczęto porównywać z
              Schindlerem. No cóż, nauczyciele historii w pierwszej kolejności muszą
              realizować program nauczania. A nazwiska Sendlerowej przez 60 lat tam nie było.
              Potwierdza się stare powiedzenie: nikt nie jest prorokiem we własnym kraju.



              Tez sie zastanawiam dlaczego to uczennice amerykanskie, a nie Ci ktorych
              ratowala.
              Nauczyciele historii, czy oni mogli nauczac o takim Katyniu?
              Najlepiej zwalic wine na nauczycieli od historii, co z tymi, ktorych ratowala?
              Co z tymi dziecmi holocaustu?
            • pink.panther lektura obowiazkowa dla wszystkich mizoginow! 09.03.05, 18:24
              www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/0609806955/002-8269410-9746455?v=glance
          • d.nutka1 Re: O Irenie Sendlerowej 09.03.05, 18:24
            patience napisała:

            >
            > A w Polsce uczą wyłącznie o mężczyznach. Po to, żeby taki pan Luka na
            przykład
            > z
            > Korwinem M. pod pachę mogli publikować zgrabne kawałki o tym, że nie na darmo
            d
            > o
            > nazwisk twórców historii oraz rozmaitych innych bohaterów dołączone są tylko
            > męskie imiona.
            >

            Patience
            czy wyobrażasz sobie aby odpowiednio uczcić w Polsce pamięć I.Sendlerowej bez
            pamięci o Holocauście na terenach Polski?
          • flamandka Re: O Irenie Sendlerowej 09.03.05, 18:27
            patience napisała:

            > > ucza sie dzieci szwedzkie na lekcjach historii.
            > > Jest w podreczniku dla szkol podstawowych.
            > > Swoj malenki wklad w to mialem.
            > > A w Polsce?
            >
            > A w Polsce uczą wyłącznie o mężczyznach.

            Doprawdy?Nie uczyli Cie w szkole o takiej Curie Sklodowskiej?Nie wiesz kto to
            Orzeszkowa, Modrzejewska?Emilia Plater?


            Po to, żeby taki pan Luka na przykład
            > z
            > Korwinem M. pod pachę mogli publikować zgrabne kawałki o tym, że nie na darmo
            d
            > o
            > nazwisk twórców historii oraz rozmaitych innych bohaterów dołączone są tylko
            > męskie imiona.
            >
            Nieprawda, zle znasz historie albo nie znasz jej wcale, wiesz np o takiej Matce
            krolow Cos?
            • drf MIZOGINIA czyli męska choroba 09.03.05, 19:00
              Skąd bierze się negatywne nastawienie do kobiet?
              Dlaczego drażnią i irytują?
              Z jakiego powodu są nienawidzone?
              Kiedy budzą strach i odrazę?
              Dlaczego wywołują męki, frustracje i wściekłość?

              David D. Gilmore odpowiada na powyższe pytania. Prowadzi czytelnika przez różne
              regiony świata, epoki, kultury i religie - opisuje obyczaje, interpretuje
              okoliczności, odkrywa własne emocje. „Uważam się za człowieka światłego i
              tolerancyjnego i żywię szczerą sympatię do kobiet jako przyjaciółek, kochanek,
              koleżanek, współpracowniczek oraz oczywiście istot będących ucieleśnieniem
              piękna. Jednakże od czasu do czasu odnajduję w sobie negatywne porywy:
              rozdrażnienie, skłonność do zwalania wszystkiego na kobiety, atawistyczne
              impulsy (zazwyczaj erotyczne), frustracje związane nieudanymi próbami
              porozumienia, złość z powodu naturalnych różnic. Większość mężczyzn, których
              stać na uczciwość wobec samych siebie przyzna się do takich nieżyczliwych uczuć,
              bez względu na to, jak trudno je pogodzić z wizerunkiem własnym jako istoty
              światłej. I niniejsza książka pewnie jest taką próbą przezwyciężenia samczej
              niewrażliwości na punkcie relacji z kobietami, choć jej napisanie miało też
              niejako sprzyjać doskonaleniu samego siebie.

              www.racjonalista.pl/ks.php/k,716
              Koncepcja miłości w wierszu Kazimierza Przerwy – Tetmajera „Lubię, kiedy kobieta...”

              Wśród poetów Młodej Polski poruszających motyw miłości, Tetmajer został uznany
              za mistrza. „Lubię, kiedy kobieta...” jego autorstwa to jeden z najbardziej
              śmiałych erotyków epoki. Legenda głosi, iż w zakopiańskim pensjonacie pewna
              bardzo szacowna i zmysłowa pani poprosiła poetę o wpis do sztambucha, prosząc,
              aby było to coś przyzwoitego, z uwagi na jej męża. Po chwili w zeszycie znalazł
              się ten oto wiersz.

              „Lubię, kiedy kobieta...” to subtelny opis stosunku seksualnego, który, według
              młodopolskich twórców był najlepszym środkiem do przejścia w stan nirwany.
              Wiersz zbudowany jest na zasadzie wyliczenia rozmaitych zmysłowych póz, sytuacji
              i oznak pożądania w trakcie erotycznego aktu (anafory „lubię”, np.: „lubię,
              kiedy kobieta omdlewa w objęciu”; „gdy koło mnie wyczerpana leży
              nieprzytomnie”wink. Poeta opisuje stan partnerki w czasie miłosnego uniesienia.
              Używa do tego licznych epitetów opisowych (wargi wilgotne; krótkim, urywanym
              oddechem) oraz czasowników statycznych (oddycha, blednie). Nie ma tu jednak mowy
              o miłości duchowej, jakiś wyższych uczuciach - wszystko sprowadza się do wrażeń
              zmysłowych („rozkosz”, „moc pożądania”wink. Partner nie okazuje wyraźnego
              zaangażowania w owe zbliżenie - jego rola jest bowiem ograniczona do postaci
              obserwatora. Kobieta została tu potraktowana jako przedmiot, instrument
              chwilowej rozkoszy, która na chwilę odrywa partnera od codziennego świata,
              wprowadza w stan nirwany.

              Tetmajer reprezentuje typowo młodopolskie podejście do miłości. Zgodnie z duchem
              epoki, rozkosz zostaje przedstawiona jako jeden ze sposobów sięgnięcia poza
              rzeczywistość, jako wrota do wyższej sfery metafizycznej. Ponadto
              charakterystyczne jest podejście do kobiet, tzw.: mizoginia (antypatia).
              Powszechnie przyjęte bowiem było, że świat mężczyzn jest sferą ducha, intelektu,
              sztuki, a świat kobiet obejmuje sprawy przyziemne, powszednie, instynkty
              biologiczne. Dlatego po wspólnym doznaniu erotycznym mężczyzna ma za złe swojej
              partnerce, że zniżyła go do poziomy fizjologicznego.

              prace.sciaga.pl/18030.html
              Kryterium – wybór męża albo żony:-endogamia (partnera wybiera się we własnej
              zbiorowości społ., pochodzenie społ., to samo wyznanie religijne).-egzogamia
              (złamanie tej zasady („małżeństwo kolorowe”, małżeństwo różnowyznaniowe,
              mazalians- nierówne stany).4.Kryterium – władza wewnątrzrodzinna:-matriarcht –
              matka rządzi, decyduje-patriarcht – ojciec rządzi, decyduje-rodzina partnerska –
              proporcjonalny podział ról.5.Kryterium – miejsce zamieszkania:-matrylokalna- mąż
              idzie pod dach żony.-patrylokalna – żona idzie pod dach męża.-neolokalna – idą
              na swoje.6.Kryterium – liczebność:-rodzina nuklearna – mąż, żona do dwójki
              dzieci.-rodzina poszerzona – mąż, żona, więcej niż dwójka dzieci.7.Kryterium –
              główne źródło utrzymania:-chłopska-robotnicza-inteligencja.Przyczyny patologii w
              rodzinie:-alkoholizm-narkomania – problem społeczny-konflikt pokoleń –
              odwieczny-rozwody.Mizoginia – skrajny antyfeminizm – teza: kobiety są głupie,
              nie dorastają partnerowi do pięt, przyczyna-są drobiazgowe, abstrakcyjne,
              plotkary.Mizoandria – skrajny antymaskulinizm, teza: mężczyźni upodlają kobiety,
              traktują je instumentalnie.Klasy społeczne wg Marksa: kryterium-własność,
              stosunek do środków produkcji. Def.: grupa ludzi, która ma określony stosynek do
              środków produkcji.M. Weber-twórca koncepcji warstwy społecznej, kryteria
              bardziej rozciągliwe. Warstwa ma kilka znaczeń na gruncie socjologii:-część
              klasy społecznej np. szlachta.-kryterium-wykształcenie, w tym rozumieniu
              inteligencja.-styl życia, np. cyganeria krakowska (czasy Przybyszewskiego),
              wyróżnikiem jest nie myślenie o jutrze.

              prace.sciaga.pl/24186.html
              www.sapkowski.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=421
            • d.nutka1 Re: O Irenie Sendlerowej 09.03.05, 19:02
              flamandka napisała:

              > Nieprawda, zle znasz historie albo nie znasz jej wcale, wiesz np o takiej
              Matce
              >
              > krolow Cos?
              >
              >

              "Matka Królów"-film taki widziałam
              nie ma to tamto jak uczyć Polsków ich historii i kultury od flamandki
              ta to dopiero wszystko wie
              nawet to kim była M.Skłodowska i dlaczego na studia pojechała sobie do Paryża.
              widać Polska już wtedy była zintegrowana z Europą.
              • alfalfa Re: O Irenie Sendlerowej 10.03.05, 12:36
                d.nutka1 napisała:

                > flamandka napisała:
                >
                > > Nieprawda, zle znasz historie albo nie znasz jej wcale, wiesz np o takiej
                >
                > Matce
                > >
                > > krolow Cos?
                > >
                > >
                >
                > "Matka Królów"-film taki widziałam
                > nie ma to tamto jak uczyć Polsków ich historii i kultury od flamandki
                > ta to dopiero wszystko wie
                > nawet to kim była M.Skłodowska i dlaczego na studia pojechała sobie do Paryża.
                > widać Polska już wtedy była zintegrowana z Europą.

                Jakiej "Polski"? Chodzi o gubernię priwiblelblecośtam?
                A.
          • xiazeluka Pani Helgo, niniejszym uwierzyłem wreszcie, że... 10.03.05, 11:29
            ...jest Pani niewiastą. Tylko bowiem białogłowa może mieć pretensję, że z
            ostatnich paru tysięcy lat historii trudno wyłowić kobiety, które zaznaczyły
            swą obecność. Równie dobrze może Pani złorzeczyć, że zimą częściej niż latem
            pada śnieg.
    • pink.panther o kobietach w historii i zyciu 09.03.05, 19:40
      Editorial Reviews
      "Who cooked the last supper", Rosalind Miles

      For every woman who has ever wondered what the women were doing while generals
      fought battles and kings beheaded their enemies (and for every man who hasn't),
      this book is for you. Originally published as The Women's History of the World,
      this reissue comes complete with Rosalind Miles's wry wit and disarming puns on
      everything from the phallus to bride sales, a very necessary comic relief to
      the recounting of centuries of abuse and oppression. Miles's engaging story
      starts with the first woman and her contribution of the essential human gene
      imprint, and the great evolutionary leap made by the development of monthly
      menstruation (rather than occasional heat). From the very beginning, women
      played a central role in human evolvement, from their critical part in
      sustaining early tribes with their food gathering (hunting brought marginal
      food contributions) to the impetus for developing the first technologies--
      sticks for digging and slings for carrying babies. In fact, the first God and
      the first priest-poet were female. Miles gives a relishing description of the
      Great Goddess Mother and her worshipers, poets, priests, queens, lovers,
      athletes, and soldiers who had not yet been told that they were physically
      weak, emotionally unstable, or intellectually inferior.
      The history of women is, of necessity, also the history of men, and Miles
      claims the turning point for the former came when the latter finally got the
      great Aha!--the realization that sperm was essential for fertilization and that
      men weren't as superfluous to procreation as previously believed. What follows
      is not only the story of the attack on women's bodies and repression of their
      lives, but of women who found ways to subvert and convert the power of men.
      Examples of active, courageous, and inspiring women abound, from women warriors
      in Islam to the woman doctor who opened the first birth control clinic. Miles
      also reveals the barbaric truths behind euphemisms like chastity belt and child
      bride, and the truly impressive strength of such heroines as Florence
      Nightingale, who was nicknamed "the lady with the hammer" for attacking a
      locked storeroom when she needed nursing supplies, and Harriet "General"
      Tubman, who not only smuggled black slaves to freedom but commanded an action
      during the Civil War that liberated more than 750 blacks. This is a bracing,
      disturbing, and always lively read and proves definitively that in history
      there were always women, too. --Lesley Reed

      From Publishers Weekly
      A Woman's PlaceThere may have been only men sitting at the table, but Who
      Cooked the Last Supper? asks writer Rosalind Miles (I, Elizabeth; Guenevere,
      Queen of the Summer Country). Bent on setting the record straight, Miles offers
      a keen and passionate look at women's contributions to civilizations from
      hunter-gatherer societies to the present, shining a spotlight into neglected
      corners as well as on familiar figures: who knew, for example, that Florence
      Nightingale defied a military commander and, wielding a hammer, broke into a
      locked storeroom after he refused to give her medical supplies? Readers will
      delight in this rebel-rousing read, previously published in 1990 by
      HarperPerennial as The Women's History of the World.

    • kropekuk A CO o Sendlerowej stworzyli POLACY? I JAK swiat 10.03.05, 02:21
      ma nie brac was za antysemitow, skoro nawet o Polakach ratujacych Zydow musza
      mowic Brytyjczycy?
      • awgustinowitz Re: A CO o Sendlerowej stworzyli POLACY? I JAK sw 10.03.05, 07:49
        Dzisiaj, tow. Gabrycha, jesteście najwyraźniej nie w kondycji. Niemiłosiernie p.i.e.r.d.z.i.e.l.i.c.i.e.

        Coś więcej niż codzienny Katzenjammer?

Pełna wersja