wieprz-nieczysty
11.03.05, 09:21
Szanowni Państwo,
To, co zaczyna sie rysować na podstawie WSTEPNYCH doniesień to scenariusz
(oparty na faktach) przebijający swa dramaturgią takie kawalki jak wymienione
w tytule i na pewno silnie czerpiący z "Dobrego" Lysiaka. Proszę sobie tylko
to wszystko wyobrazić (niestety myślę, ze to się zdarzylo naprawdę): sluzby
specjalne, general MM, rabunki na zlecenie, Żelazo, prywatyzacje, łapówki,
kontakty politykow z Pruszkowem, Pruszkowa ze służbami, Slowik i inni,
Papała, pieniądze telefony z sugestiami, śmierć i strach. Przeciez to musiało
miec jakies realne tlo - jakichś 2-3 ludzi musialo się spotkać gdzieś na
plazy i prowadzić taką rozmowę na przyklad:
A: Ładny dzień mamy, jaki wiaterek
B. No ladny, fakt. Jak tam zona?
A: A dziekuje dobrze. A co u Ciebie?
B: Nie narzekam, choc lekarz kazał mi rzucić palenie.
A: Zrób to czym prędzej.
B: Jak nasze sprawy?
A: Trzeba będzie posprzątać
B: Tak na dobre?
A: Na bardzo dobre. To przestaje być zabawne.
B: A co on wie?
A: Nie wiem i nie chcę wiedzieć. Ale moze wiedzieć dużo. Nie możemy
ryzykować.
B: To duża sprawa i paskudna.
A: Nic się nie innego nie da zrobić.
B: Kto to zrobi?
A: Nieważne, to ich problem.
B: OK. A co z weekendem?
A: Jadę do Wiednia
B: Stary dobry Wiedeń, ech były czasy.
A: Byly i sa i będa