Ojciec Chrzestny i 007 wysiadają!!!

11.03.05, 09:21
Szanowni Państwo,
To, co zaczyna sie rysować na podstawie WSTEPNYCH doniesień to scenariusz
(oparty na faktach) przebijający swa dramaturgią takie kawalki jak wymienione
w tytule i na pewno silnie czerpiący z "Dobrego" Lysiaka. Proszę sobie tylko
to wszystko wyobrazić (niestety myślę, ze to się zdarzylo naprawdę): sluzby
specjalne, general MM, rabunki na zlecenie, Żelazo, prywatyzacje, łapówki,
kontakty politykow z Pruszkowem, Pruszkowa ze służbami, Slowik i inni,
Papała, pieniądze telefony z sugestiami, śmierć i strach. Przeciez to musiało
miec jakies realne tlo - jakichś 2-3 ludzi musialo się spotkać gdzieś na
plazy i prowadzić taką rozmowę na przyklad:

A: Ładny dzień mamy, jaki wiaterek
B. No ladny, fakt. Jak tam zona?
A: A dziekuje dobrze. A co u Ciebie?
B: Nie narzekam, choc lekarz kazał mi rzucić palenie.
A: Zrób to czym prędzej.
B: Jak nasze sprawy?
A: Trzeba będzie posprzątać
B: Tak na dobre?
A: Na bardzo dobre. To przestaje być zabawne.
B: A co on wie?
A: Nie wiem i nie chcę wiedzieć. Ale moze wiedzieć dużo. Nie możemy
ryzykować.
B: To duża sprawa i paskudna.
A: Nic się nie innego nie da zrobić.
B: Kto to zrobi?
A: Nieważne, to ich problem.
B: OK. A co z weekendem?
A: Jadę do Wiednia
B: Stary dobry Wiedeń, ech były czasy.
A: Byly i sa i będa


















    • patience Re: Ojciec Chrzestny i 007 wysiadają!!! 11.03.05, 18:33
      I tak dziwne, ze tak dlugo nic nie przeciekalo do wiadomosci publicznej. Chyba
      trzeba Michixowi oddac sprawiedliwosc, ze tabu milczenia przelamal.
    • patience Edward Mazur 11.03.05, 18:43
      Edward Mazur urodził się tuż po wojnie w Gliwicach. Wyemigrował z Polski do USA
      na początku lat 70. Prawdopodobnie pracował w Ameryce Płd. Zamieszkał w Chicago
      i działał wśród amerykańskiej Polonii. Był prezesem amerykańskiej firmy
      konsultingowej Demarex. Współpracował też z firmą Cargill. Asystował przy
      zaciągnięciu przez FOZZ 5 mln USD kredytów w tej firmie. Jerzy Klemba, były
      oficer wojskowych służb specjalnych, nazywał Mazura szarą eminencją FOZZ. Z
      dokumentacji funduszu wynika, że Mazur za 500 tys. USD z FOZZ podjął się
      zorganizować w USA polskie lobby. W tym celu spotykał się w Warszawie m.in. z
      Grzegorzem Żemkiem i Adamem Glapińskim oraz Leszkiem Balcerowiczem.

      W Polsce miał udziały m.in. w Bakomie i Biotonie, przejętym później przez
      Ryszarda Krauzego. Przyjaźnił się z politykami PSL, SLD. W USA przyjmował także
      działaczy dawnej AWS. Jednak najwięcej przyjaciół miał w kręgach funkcjonariuszy
      SB i MSW. Szczególna zażyłość łączyła go z Romanem Kurnikiem, byłym szefem kadr
      w SB, a potem członkiem gabinetu politycznego Krzysztofa Janika, gdy ten był
      szefem MSWiA. To na imieninach Kurnika bawił wraz z politykami SLD w lutym 2002
      r. - po opuszczeniu policyjnej izby zatrzymań. Mazur regularnie bywał na
      imprezach w hotelu Marriott organizowanych przez działaczy SLD z okazji świąt
      wielkanocnych. Ostatnio jego nazwisko stało się głośne za sprawą komisji
      śledczej ds. PKN Orlen, a to w związku m.in. ze znajomością z Aleksandrem Żaglem
      i Andrzejem Kuną, którzy zorganizowali w Wiedniu spotkanie Jana Kulczyka z
      Władimirem Ałganowem.

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050311/kraj/kraj_a_1.html
      • patience Szantażują Kapuste? 11.03.05, 18:46
        PRZEGLĄD PRASY: "Rzeczpospolita" ujawnia odtajnione zeznania byłego szefa
        Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, Zygmunta Kapusty, złożone przed sejmową
        komisją śledczą

        Prokurator Kapusta potwierdził, że decyzję o zwolnieniu z aresztu biznesmena
        Edwarda M., zamieszanego w sprawę zabójstwa generała Marka Papały, podjął
        prokurator krajowy Karol Napierski. Zaprzeczył przy tym twierdzeniom
        Napierskiego, aby decyzję tę podjęto kolegialnie. Kapusta dodał, że prokuratura
        nadal chce postawić zarzuty Edwardowi M. ale ma on także obywatelstwo
        amerykańskie, a Amerykanie nie chcą go wydać.

        Zygmunt Kapusta uznał za niemożliwe, aby prokuratura nie postawiła zarzutów
        prezydenckiemu ministrowi Markowi Ungierowi przez przeoczenie. Sprawy zawieszone
        są bowiem co pół roku poddawane kontroli i musi o nich wiedzieć prokurator
        krajowy i jego zastępca.

        Prokurator Kapusta powiedział, że po zeznaniach, złożonych przed komisją
        śledczą, sugeruje mu się w prokuraturze, aby poszukał pracy gdzie indziej.
        Przełożeni grożą mu też postępowaniem dyscyplinarnym.

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,61845,2474500.html
        • hasz0 A ile zabójstw w aferze Orlenu w p.Jaowrowicz wczo 11.03.05, 18:57
          • 7em Re: A ile zabójstw w aferze Orlenu w p.Jaowrowicz 11.03.05, 21:39
            jak to kiedys podsumuja to jeszcze wyjdzie ze esbecja z pruszkowem wiecej ludzi ukatrupila niz rezym w latach 80. swaja droga jak potezne sa to sily skoro potrafili samobojczo powiesic czlowieka w wiedenskim wiezieniu non stop pilnowanego przez 3 straznikow. a potem ludziska sie durnowato pytaja "po co ta dekomunizacja i lustracja?"

            5040
            • wieprz-nieczysty 7-ko 11.03.05, 23:25
              myśle, ze powiedziec, iz trafiles w 10-ke to za mało. Albowiem faktycznie to
              bylo chyba jak piszesz z tym, że dodać moze by trzeba, ze tak naprawde to oni
              pewnie jednak tym reżimem byli - sojusz kryminalno-komunistyczny znany jest już
              z czasów okołorewolucyjnych. Umocniony został w latach 30-tych w łagrach i nie
              tylko, a na nasz grunt zaszczepiony w latach chyba 50-tych, zaś apogeum
              bezczelności osiągnął w latach 70-tych (Żelazo i MM) oraz 80-tych (nowa
              gwardia - w tym nazwiska teraz głośne). Zartów jak wiesz nie ma - nawet gazety
              nie kwapią się ze zdjęciami Edwarda M, a na niektore nazwiska wciąz jest
              szlaban. W koncu Papala to nie bajka - to się zdarzylo naprawde. A gdyby ktoś
              chcial wiedziec jak moglo być, to niech do scenariusza z Gongadze wstawi nasze
              nazwiska i bedzie wiedzial jak te rozmowy i uklady mogly wygladać.

              • kropekuk Amerykanie juz chyba w latach 60-tych wydali taka 12.03.05, 04:41
                niezla ksiazeczke pt. Partia czy mafia. Mafia...
              • 7em Re: 7-ko 12.03.05, 10:13
                troche smutno żyć w takiej środkowoeuropejskiej kolumbii. a jesli juz o tym to warto wspomniec o pinejro, stanie tyminskim i wielu innych. znam wielu ludzi ze sredniego szczebla bylej a jednoczesnie obecnej wladzy. widze jak sie ich kariery tocza od 15 lat. do tad pytalem sie sam siebie czemu jezdza z ochroniarzami, żenia się prawnikami non stop latajacymi do ameryki poludniowej, zaczynaja biznes z kilkoma milonami od taty z berlina [a tata na cieniutkiej emeryturze]

                5040
                kurcze sam bym tak chciał smile
                • hasz0 7widziałeś dziś tą v-ce prezeskę po 1roku studiów 12.03.05, 18:46
                  w Belgii?

                  "Blue sky comunications" zajmuja sie sporzadzaniem list wpływowych ludzi
                  z miękkimi charakterami. Od prezydentów Sojuszu Niezaleznych Państw począwszy
                  na wojewodach w IIIRP skonczywszy od wilekich rurociągów i naftoportówportów
                  po nadbałatyckich bazach poradzieckich do niepolskich juz hut stali jak huta
                  Sędzimira czy czestochowskie huty.

                  Budują wizerunek wiarygodności firm w oczach Polaków - firm przymierzających
                  się do okradzenia Polski i zaszkodzenia jej interesom.

                  Dziwne jest to Forum...

                  Piszą tu w większości ci, którym pasują hipotezy, rozwiązania, nowe zwyczaje i
                  sposoby patrzenia na Polskie problemy jedynie przez pryzmat swoich korzyści a
                  nie korzysci, starty i niedole 40 milionowego narodu.

                  Kiedy się czyta stare, zmurszałe wpisy w pamiętnikach pokolenia
                  międzywojennego, ujrzy zawarte w nich ich myślenie, ich charaktery, cele
                  życiowe i priorytety, gorące uczucia i zdolność do poświęcenia a potem poczyta
                  to nasze Forum - to żal pięty ściska.

                  Pojechaliby do Birmy na rok a i to by pewnie im nie pomogło...



Pełna wersja