Gość: comrade IP: *.chello.pl / *.chello.pl 13.06.02, 18:04 Na czym powinna polegac? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: XXK Re: Co to jest dekomunizacja? IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 13.06.02, 21:37 Dekomunizacja (uwaga trudne słowo z zakresu nauk medycznych) jak sama nazwa wskazuje, jest to odcięcie świni od żłobu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Co to jest dekomunizacja? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 22:03 Gość portalu: XXK napisał(a): > Dekomunizacja (uwaga trudne słowo z zakresu nauk medycznych) > jak sama nazwa wskazuje, jest to odcięcie świni od żłobu. ========================== A rozwijając niejako tą myśl, to jest to również przystawienie do tegoż żłobu innej świni. Tym razem o "słusznych" poglądach. Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Re: Co to jest dekomunizacja? 13.06.02, 22:13 Tak, ale ta nowa swinia to jest nasza, polska. A nie przez Sowietow wypieszczona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Co to jest dekomunizacja? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 22:32 sceptyk napisał(a): > Tak, ale ta nowa swinia to jest nasza, polska. A nie przez Sowietow > wypieszczona. =========================== Chudsza ta nasza i bedzie chciała moskiewską w tuszy dogonić. A jesli ambitna to może i przegonić I tak wszystko naszym kosztem. Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Re: Co to jest dekomunizacja? IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 13.06.02, 22:32 Gość portalu: Janusz napisał(a): > A rozwijając niejako tą myśl, to jest to również przystawienie do tegoż żłobu > innej świni. Tym razem o "słusznych" poglądach. Z tą różnicą, że wcześniej to były świnie samowybierane a oderwanie świni od koryta było możliwe wyłączie przy użyciu granatu ręcznego RPG8. Acha, a o "jedynie słusznych" poglądach to był taki żart co ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Co to jest dekomunizacja? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 22:35 Gość portalu: XXL napisał(a): > Gość portalu: Janusz napisał(a): > > > A rozwijając niejako tą myśl, to jest to również przystawienie do tegoż żł > obu > > innej świni. Tym razem o "słusznych" poglądach. > > Z tą różnicą, że wcześniej to były świnie samowybierane > a oderwanie świni od koryta było możliwe wyłączie przy > użyciu granatu ręcznego RPG8. > > Acha, a o "jedynie słusznych" poglądach to był taki żart co ???? ===================== No pewnie. Teraz granat nie potrzebny. Wystarczy kartka papieru. Tylko czy świnia to doceni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: Co to jest dekomunizacja? IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.02, 22:38 Swinia docenia tylko zawartosc koryta. Dopoki jest pelne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nurni Panie K____serdeczne pozdrowienia____nt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.02, 22:46 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Re: Co to jest dekomunizacja? IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 13.06.02, 22:54 Gość portalu: Janusz napisał(a): >> No pewnie. > Teraz granat nie potrzebny. Wystarczy kartka papieru.Tylko czy świnia to doceni? Ona nie jest od doceniania, ona ma się bać !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Proszę bardzo: IP: *.mofnet.gov.pl 14.06.02, 11:41 Dekomunizacja to pozbawienie wpływów (nie tylko politycznych) osób odpowiedzialnych za PRL. 1. Ustalamy krąg takich osób: 1.1. Członkowie PZPR i organizacji satelickich 1.2. Osoby zajmujące w PRL jakiekolwiek stanowiska kierownicze w gospodarce uspołecznionej czy związkach zawodowych oraz oficerowie LWP i innych służb PRL 1.3. Urzędnicy PRL i nauczyciele szkół państwowych 2. Odsuwamy ich od życia publicznego i pozbawiamy wpływów: 2.1. Zakazać zajmowania jakichkolwiek stanowisk kierowniczych (właściciel firmy prywatnej też miałby prawo przeprowadzić u siebie dekomunizację, gdyby chciał), w tym odebrać stopnie oficerskie. 2.2. Partyjnych, nauczycieli i urzędników PRL pozbawić prawa do pracy w szkolnictwie, administracji i innych służbach wolnej Polski. 2.3. Jeżeli ludzie ci są emerytami, to wypacać im najniższą pełną emeryturę. 2.4. Pozbawić tych ludzi wszystkich medali, tytułów i innych honorów otrzymanych za to, co zrobili dla PRL. 2.5. Polityków PRL i osób na kierowniczych stanowiskach partyjnych pozbawić biernego prawa wyborczego. 3. Dodatkowe opcje dekomunizacji. 3.1. Pozbawić wszystkich stopni naukowych absolwentów wyższych uczelni PRL 3.2. Zakazać pracy w prawie i administracji wszystkim sędziom i prokuratorom PRL 3.3. Usunąć z policji wszystkich byłych milicjantów, ORMOwców i SBków itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Proszę bardzo: IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 13:21 Gość portalu: doku napisał(a): > Dekomunizacja to pozbawienie wpływów (nie tylko politycznych) osób > odpowiedzialnych za PRL. ============================== I na tym powinieneś zakończyć swoją wypowiedź. ============================== > 1. Ustalamy krąg takich osób: > 1.1. Członkowie PZPR i organizacji satelickich > 1.2. Osoby zajmujące w PRL jakiekolwiek stanowiska kierownicze w gospodarce > uspołecznionej czy związkach zawodowych oraz oficerowie LWP i innych służb PRL ============================== Pkt 1.1 wystarczy. Pkt 1.2 patrz punkt 1.1 (stanowiska kierownicze były prawie całkowicie obsadzone przez PZPR). Oficerowie LWP? - chyba tylko politrucy. ============================== > 1.3. Urzędnicy PRL i nauczyciele szkół państwowych ============================== Jeśli chodzi o nauczycieli to popieram. Szczególnie tych od matmy i fizy. ============================== > 2. Odsuwamy ich od życia publicznego i pozbawiamy wpływów: ============================== Trochę za ostro. Taka na przykład praca w toalecie publicznej mogła by być pod ten surowy wyrok dokukracji podciągnięta. ============================== > 2.1. Zakazać zajmowania jakichkolwiek stanowisk kierowniczych (właściciel firmy > > prywatnej też miałby prawo przeprowadzić u siebie dekomunizację, gdyby chciał), ============================== i np towarzysz iksinski nie mógł by sprawować funkcji kierownika szaletów miejskich. A właściciel firmy były członek? Zaproponujmy mu samobójstwo ============================== > w tym odebrać stopnie oficerskie. ============================== A dla podoficerów amnestia? ============================== > 2.2. Partyjnych, nauczycieli i urzędników PRL pozbawić prawa do pracy w > szkolnictwie, administracji i innych służbach wolnej Polski. ============================== Odnoszę wrażenie , że chciałbyś być gorszy od samych komunistów właśnie choć wzorce czerpiesz z ich ideologii jak najbardziej. Szczególna kara należy się tym nauczycielom, którzy wstąpili do Solidarności i czynnie pomagali w zmianach ustrojowych Polski. ============================== > 2.3. Jeżeli ludzie ci są emerytami, to wypacać im najniższą pełną emeryturę. ============================== Przeważnie i tak tą najniższą pobierają ============================== > 2.4. Pozbawić tych ludzi wszystkich medali, tytułów i innych honorów > otrzymanych za to, co zrobili dla PRL. ============================== Szczególnie tych co wyróżniali się dobrą pracą i mieli pecha być przez przełożonych zauważeni. Jestem posiadaczem kilku takich blaszek. Nigdy o nie nie prosiłem a bywałem niekiedy w stoczni i po dwie doby. Nie dla ideologii lecz dla płatnych nadgodzin. Chcesz to się mogę z Tobą podzielić. Masz do wyboru: Złoty i Srebrny Krzyż Zasługi, Srebrny Zasłużony Pracownik Morza i Srebrną odznakę AZS ============================== > 2.5. Polityków PRL i osób na kierowniczych stanowiskach partyjnych pozbawić > biernego prawa wyborczego. ============================== A może praw obywatelskich i honorowych na zawsze? ============================== > 3. Dodatkowe opcje dekomunizacji. > 3.1. Pozbawić wszystkich stopni naukowych absolwentów wyższych uczelni PRL ============================== Ha ha ha ha ha! ============================== > 3.2. Zakazać pracy w prawie i administracji wszystkim sędziom i prokuratorom PR > L ============================== Ha ha hanha ha! ============================== > 3.3. Usunąć z policji wszystkich byłych milicjantów, ORMOwców i SBków ============================== Szczególna zgoda na ORMOwców ============================== > itd. ============================== I co dalej. Zgasić światło i wyjechać. Do Holandii... Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku To było tylko pierwsze przybliżenie IP: *.mofnet.gov.pl 14.06.02, 14:48 Gość portalu: Janusz napisał(a): > ============================== > > 1.3. Urzędnicy PRL i nauczyciele szkół państwowych > ============================== > Jeśli chodzi o nauczycieli to popieram. Szczególnie tych od matmy i fizy. > ============================== Rzetelna dekomunizacja powinna punkt ten, jak każdy, oczywiście rozwinąć. Można tych od matmy i fizy zwolnić od odpowiedzialności, jeśli nie byli wychowawcami, którzy zmuszali dzieci do udziału w apelach, akademiach, preorientacji zawodowej itp. > > 2. Odsuwamy ich od życia publicznego i pozbawiamy wpływów: > ============================== > Trochę za ostro. Ten punkt jest rozwinięty, więc czepiasz się przedwcześnie. > i np towarzysz iksinski nie mógł by sprawować funkcji kierownika szaletów > miejskich. Oczywiście, niech funkcje kierownika sprawuje jego kolega. > A właściciel firmy były członek? Zaproponujmy mu samobójstwo a skąd ten pomysł? > A dla podoficerów amnestia? a co oni nas obchodzą? > 2.2. Partyjnych, nauczycieli i urzędników PRL pozbawić prawa do pracy w > > szkolnictwie, administracji i innych służbach wolnej Polski. > ============================== > Odnoszę wrażenie , że chciałbyś być gorszy od samych komunistów Nie jestem ani twórcą ani nawet zwolennikiem idei dekomunizacji. Oświecam tylko tych, którzy nie rozumieją tematu. Padło pytanie, a nikt nie umiał odpowiedzieć. > nauczycielom, którzy wstąpili do Solidarności i czynnie pomagali w zmianach > ustrojowych Polski... ... należy odpuścić - to znów problem rozwinięcia tego punktu > Przeważnie i tak tą najniższą pobierają Pamiętam jak czerwoni w 1989 przyznali sobie na odchodne podwójne emerytury i masowo na nie odeszli - Solidarność udawała, że tego nie widzi, gdyż chciała gładko przejąć władzę. > > 2.4. Pozbawić tych ludzi wszystkich medali, tytułów i innych honorów > > otrzymanych za to, co zrobili dla PRL. > ============================== > Szczególnie tych co wyróżniali się dobrą pracą tych właśnie > Nigdy o nie nie prosiłem Tym łatwiej byłoby Ci je teraz cisnąć w twarz swoim byłym przełożonym > a bywałem niekiedy w stoczni i po dwie doby. aby ZSRR szybciej dostało zamówiony statek > Nie dla ideologii lecz dla > płatnych nadgodzin. sugerujesz, że należy skonfiskować w ramach dekomunizacji nieczysto zarobione pieniądze? > Chcesz to się mogę z Tobą podzielić. Masz do wyboru: Złoty i > Srebrny Krzyż Zasługi, Srebrny Zasłużony Pracownik Morza i Srebrną odznakę AZS Gdybyś był obiektem dekomunizacji, to wstydem mógłbyś dzielić się co najwyżej z psychoterapeutą. > > 2.5. Polityków PRL i osób na kierowniczych stanowiskach partyjnych pozbawi > ć > > biernego prawa wyborczego. > ============================== > A może praw obywatelskich i honorowych na zawsze? Niezły pomysł - też spełnia kryteria wejścia do definicji > I co dalej. Zgasić światło i wyjechać. > Do Holandii... Oczywiście. M.in. dlatego dekomunizacji nie było i nie będzie. Dekomunizacja nie jest czymś tak prostym, jak ta prymitywna lustracja, w którą bawią się różni infantylni hipokryci. Jeżeli ktoś twierdzi, że chce dekomunizacji, to jest w najlepszym wypadku demagogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: To będzie tylko jedno pytanie do Doku IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 18:27 Przepraszam, że takie osobiste. A więc: Ile masz lat? Aby nie było Ci przykro to podam swój wiek. Mam 54 lata. Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Aby nie było Ci przykro - 47 IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 14:21 Gość portalu: doku napisał(a): Tu akurat nic nie napisał ale wcześniej dużo i głupio. Pytałem o Twój wiek aby ustalić, czy Twój tekst i zawarte w nim poglądy wynikają z młodego wieku czy też przyczyny są inne. Celowo nie użyłem w poprzednim zdaniu przymiotnika bo przecież nie pisujemy tutaj aby się obrażać lecz aby wymienić poglądy. W poprzednim tekscie "zapomniałeś" ustosunkować się do: 3.1. Pozbawić wszystkich stopni naukowych absolwentów wyższych uczelni PRL Chyba sam złapałeś się za głowę czytając to po raz drugi. Następny "kwiatek" z dokułączki: > > 2.4. Pozbawić tych ludzi wszystkich medali, tytułów i innych honorów > > otrzymanych za to, co zrobili dla PRL. > ============================== > Szczególnie tych co wyróżniali się dobrą pracą tych właśnie > Nigdy o nie nie prosiłem Tym łatwiej byłoby Ci je teraz cisnąć w twarz swoim byłym przełożonym. > a bywałem niekiedy w stoczni i po dwie doby. aby ZSRR szybciej dostało zamówiony statek > Nie dla ideologii lecz dla > płatnych nadgodzin. sugerujesz, że należy skonfiskować w ramach dekomunizacji nieczysto zarobione pieniądze? > Chcesz to się mogę z Tobą podzielić. Masz do wyboru: Złoty i > Srebrny Krzyż Zasługi, Srebrny Zasłużony Pracownik Morza i Srebrną Odznakę AZS Gdybyś był obiektem dekomunizacji, to wstydem mógłbyś dzielić co najwyżej z psychoterapeutą To co tutaj wypisujesz panie doktorze to już kpina ze zdrowego rozsądku. Tobie się zdaje, że stocznie tylko budowały statki dla ZSRR. Budowały statki dla całego świata. Inne stocznie remontowały i przebudowywały. Ja pracowałem w stoczni remontowej. Sugerujesz, że praca w nadgodzinach była "nieczysta"? Chyba sam jesteś nieczysty a dyplomem uzyskanym za komuny powinieneś tyłek sobie wytrzeć i iść do łopaty jeśliś taki gniewny. Ja mój dyplom szanuję i ludzi, dzięki którym go uzyskałem szanuję również. Fakt, że niektórzy należeli do PZPR ale ani podczas wykładów ani podczas egzaminów nie dało się tego poznać. Potępianie wszystkiego w czambuł świadczy, że w tamtych czasach nie znane Ci było życie uczuciowe. Nie miałeś zony ani dzieci. Nie miałeś domu. Nie było niczego na czym mogło by Ci zależeć. Ja to wszystko miałem. Miałem zatem na kogo pracować. Nie pozostawałem po godzinach dla ZSRR lecz dla siebie. Nie kierowałem się w życiu żadną ideologią a jednak byłem doceniany. Za fachowość. Tego wszystkiego nie robiłem również dla PRL ale dla mojej rodziny. Na bazie tego co dotychczas napisałeś chciałbym zapytać czy przyjmując pacjentów masz jakąś ideologię w głowie czy myślisz tylko o wykonywanej pracy? Czy inaczej będziesz leczył księdza a inaczej tynkarza. Czy będziesz leczył byłego partyjniaka w ogóle? Trzeba przyznać, że masz ciekawą osobowość...lecz nie marzę aby Ciebie osobiście spotkać. Pomyślisz kiedyś dlaczego? Jeszcze sprawa podziału medali z psychoterapeutą. Zastanawiałem się jak przebiegał Twój tok myślenia gdy pisałeś to zdanie.Niczego rozsądnego nie wymyśliłem... Myślałem o jeszcze jednym: dlaczego Twoi interlokutorzy nie szczędzą Ci obelg i złośliwości? Na to pytanie odpowiedź była prosta, ale udziel jej sobie sam Mimo wszystko pozdrawiam Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Już w czasie strajków w 80 miałem już żonę i dziec IP: *.mofnet.gov.pl 18.06.02, 14:51 Żyliśmy z korepetycji > Potępianie wszystkiego w czambuł świadczy, że w tamtych czasach nie znane Ci by > ło życie uczuciowe. Nie miałeś zony ani dzieci. Kompromitujesz się taką prostacką i chamską "analizą". Ale zauważyłeś słusznie, prawie wszystko z PRL potępiam. > Czy inaczej będziesz leczył księdza > a inaczej tynkarza. Głupek z ciebie okropny. Co to ma wspólnego z moimi poglądami politycznymi? Do dzisiaj spotykam się i pijam piwo z kumplem, który był przez 2 lata szefem SZSP na jednym z wydziałów Politechniki. I nigdy nie ukrywałem przed nim swojej pogardy dla czerwonych, a on wie że się wtedy zeszmacił. Ale polityki się nie miesza z życiem prywatnym czy zawodowym. > Czy będziesz leczył byłego partyjniaka w ogóle? Odsłaniasz tym pytaniem wiele mrocznych zakamarków swojej duszy. > Trzeba przyznać, że masz ciekawą osobowość...lecz nie marzę aby Ciebie > osobiście spotkać. Pomyślisz kiedyś dlaczego? Ja to wiem. Znałem takich ja Ty i rozumiem ten typ. > Jeszcze sprawa podziału medali z psychoterapeutą. Zastanawiałem się jak > przebiegał Twój tok myślenia gdy pisałeś to zdanie. Czy zdajesz sobie sprawę, że powinieneś się wstydzić tych medali? Wstyd nieuświadomiony jest druzgocący dla osobowości. Każdy człowiek czasem się wstydzi, np. jakiejś gafy - to naturalne uczucie, które nie ma znaczenia dla jego samopoczucia, dopóki jest naturalne, czyli nieważne. Ja np. wstydzę się swojego IP, z którego piszę. Pełna jasność i świadomość pozwala mi jasno dostrzec, że nic to. Wstyd ten mi dzięki temu nie przeszkadza, mogę go olać i cieszyć się życiem i pisaniem tutaj. Gdybym jednak zaczął sobie wmawiać, że to nic wstydliwego, że to nie moja wina, że to nie ja głosowałem na SLD, że ... to zamroczyłbym tylko sobie umysł i uczucia. Ludzie którzy byli w PZPR i się tego nie wstydzą, to ludzie chorzy. Wstydź się tych medali! > Myślałem o jeszcze jednym: dlaczego Twoi interlokutorzy nie szczędzą Ci obelg i > złośliwości? Na to pytanie odpowiedź była prosta Tylko niektórzy z nich. To jest proste: oświetlam w nich to, co chcą trzymać w mroku. Demaskuję hipokryzję i pokazuję, czego powinni się wstydzić. Dla Ciebie też mam zagadkę. Dlaczego zamiast dyskutować o dekomunizacji skupiłeś się na wycieczkach osobistych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Już w czasie strajków w 80 miałem już żonę i dziec IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 16:18 Gość portalu: doku napisał(a): Podczas strajków byłem w stoczni nieustannie i spałem "chwalebnie" na styropianie. ==================================== > Żyliśmy z korepetycji > > > Potępianie wszystkiego w czambuł świadczy, że w tamtych czasach nie znane > Ci by > > ło życie uczuciowe. Nie miałeś zony ani dzieci. > > Kompromitujesz się taką prostacką i chamską "analizą". Ale zauważyłeś słusznie, > > prawie wszystko z PRL potępiam. =========================== Prostactwo to właśnie z Ciebie wychodzi. Próbowałem grzecznie Ci odpisywać, ale jak widzę tego nie doceniłeś. Czy pewnością siebie zastępujesz braki w inteligencji? =========================== > > Czy inaczej będziesz leczył księdza > > a inaczej tynkarza. > > Głupek z ciebie okropny. Co to ma wspólnego z moimi poglądami politycznymi? Do > dzisiaj spotykam się i pijam piwo z kumplem, który był przez 2 lata szefem SZSP > > na jednym z wydziałów Politechniki. I nigdy nie ukrywałem przed nim swojej > pogardy dla czerwonych, a on wie że się wtedy zeszmacił. Ale polityki się nie > miesza z życiem prywatnym czy zawodowym. =========================== Odniosłem wrażenie, że właśnie mieszasz. A co z profesorami szkół wyższych (że o średnich nie wspomnę?) =========================== > > Czy będziesz leczył byłego partyjniaka w ogóle? > > Odsłaniasz tym pytaniem wiele mrocznych zakamarków swojej duszy. =========================== Tym pytaniem próbowałem "odkryć" Ciebie . > > Trzeba przyznać, że masz ciekawą osobowość...lecz nie marzę aby Ciebie > > osobiście spotkać. Pomyślisz kiedyś dlaczego? > > Ja to wiem. Znałem takich ja Ty i rozumiem ten typ. =========================== Gówno rozumiesz. =========================== > > Jeszcze sprawa podziału medali z psychoterapeutą. Zastanawiałem się jak > > przebiegał Twój tok myślenia gdy pisałeś to zdanie. > > Czy zdajesz sobie sprawę, że powinieneś się wstydzić tych medali? Wstyd > nieuświadomiony jest druzgocący dla osobowości. Każdy człowiek czasem się > wstydzi, np. jakiejś gafy - to naturalne uczucie, które nie ma znaczenia dla je > go > samopoczucia, dopóki jest naturalne, czyli nieważne. Ja np. wstydzę się swojego > > IP, z którego piszę. Pełna jasność i świadomość pozwala mi jasno dostrzec, że n > ic > to. Wstyd ten mi dzięki temu nie przeszkadza, mogę go olać i cieszyć się życiem > i > pisaniem tutaj. Gdybym jednak zaczął sobie wmawiać, że to nic wstydliwego, że t > o > nie moja wina, że to nie ja głosowałem na SLD, że ... to zamroczyłbym tylko > sobie umysł i uczucia. Ludzie którzy byli w PZPR i się tego nie wstydzą, to > ludzie chorzy. Wstydź się tych medali! ============================== A gdzie głupku napisałem, że byłem w PZPR? Podpowiedziała Ci to Twoja chora wyobraźnia?. Lekarzu lecz się sam! ============================== > > Myślałem o jeszcze jednym: dlaczego Twoi interlokutorzy nie szczędzą Ci ob > elg i > > złośliwości? Na to pytanie odpowiedź była prosta > > Tylko niektórzy z nich. ============================== Od dzisiaj możesz mnie do tych niektórych również zaliczyć. ============================== > To jest proste: oświetlam w nich to, co chcą trzymać w mroku. Demaskuję > hipokryzję i pokazuję, czego powinni się wstydzić. > > Dla Ciebie też mam zagadkę. Dlaczego zamiast dyskutować o dekomunizacji skupiłe > ś > się na wycieczkach osobistych? =============================== Mój drogi znowu pomyliłeś ortopedę z pederastą! Pewnie masz do mnie pytanie a nie zagadkę. A więc odpowiedź na pytanie: Tekst, który wysmażyłeś na okoliczność dekomunizacji był tak niedojrzały i nie przemyślany, że chciałem się upewnić, czy nie napisał go jakiś szczawik, który życia w tamtych czasach empirycznie nie doświadczył. Teraz już wiem żeś "dorosły". Tym bardziej nie zasługujesz na okoliczności łagodzące. Takie bzdury może pisać ktoś, kto jak mniemam, jest osobą niedojrzałą emocjonalnie. Dyskutować z kimś takim na poważne tematy nie zamierzam. Tym razem bez pozdrowień Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku "Próbowałem grzecznie Ci odpisywać" - co za debil IP: *.mofnet.gov.pl 18.06.02, 16:55 żenujące były te próby "grzeczności" - czerwony cham nawet nie rozumie, kiedy wychodzi z niego jego chamska natura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: chama ci wybaczam, ale... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 01:45 Gość portalu: doku napisał(a): > żenujące były te próby "grzeczności" - czerwony cham nawet nie rozumie, kiedy > wychodzi z niego jego chamska natura ===================== za czerwonego masz w ryj. To co sobą reprezentujesz to nawet nie asertywność. To absolutne prostactwo. Niech żyje Luka - mój sprzymierzeniec w walce z idiotą dokumendą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku idiotę ci wybaczam, ale... IP: *.mofnet.gov.pl 19.06.02, 10:15 Gość portalu: Janusz napisał(a): > za czerwonego masz w ryj. ale za ryj masz w mordę > To co sobą reprezentujesz to nawet nie asertywność. To absolutne prostactwo. Czyżbyś nie rozumiał tych subtelnych zawikłań, w które obfitują moje posty? Co do asertywności, masz rację. Nie jestem asertywny, gdyż asertywność jest dobra tylko w środowisku ludzi odpowiadających pewnym standardom - np. socjalistyczny ciemnogród, podszyty antysemityzmem i antymichnikozą, jaki zdominował nasze forum, nie jest dobrym środowiskiem dla asertywności. Zamiast być asertywny jestem brutalny, ale nie prostacki - to sobie wypraszam. > Niech żyje Luka - mój sprzymierzeniec w walce z idiotą dokumendą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: idiotę ci wybaczam, ale... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 10:44 Gość portalu: doku napisał(a): > Gość portalu: Janusz napisał(a): > > > > za czerwonego masz w ryj. > > ale za ryj masz w mordę > > > To co sobą reprezentujesz to nawet nie asertywność. To absolutne prostactw > o. > > Czyżbyś nie rozumiał tych subtelnych zawikłań, w które obfitują moje posty? ==================== Subtelność słonia w składzie porcelany))) ==================== > Co do > asertywności, masz rację. Nie jestem asertywny, gdyż asertywność jest dobra tyl > ko > w środowisku ludzi odpowiadających pewnym standardom - np. socjalistyczny > ciemnogród, podszyty antysemityzmem i antymichnikozą, jaki zdominował nasze > forum, nie jest dobrym środowiskiem dla asertywności. =================== To o co się kłócimy? (zważywszy, że ja również nie jestem przedstawicielem socjalistycznego ciemnogrodu, antysemitą i antymichnikowcem) =================== Zamiast być asertywny > jestem brutalny, ale nie prostacki - to sobie wypraszam. =================== Moze i jesteś "słodkim brutalem", ale wybacz to panie raczej są skłonne akceptować ) =================== > > Niech żyje Luka - mój sprzymierzeniec w walce z idiotą dokumendą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku To jedna z dodatkowych opcji dekomunizacji IP: *.mofnet.gov.pl 18.06.02, 15:02 Gość portalu: Janusz napisał(a): > W poprzednim > tekscie "zapomniałeś" ustosunkować się do: > > 3.1. Pozbawić wszystkich stopni naukowych absolwentów wyższych uczelni PRL > > Chyba sam złapałeś się za głowę czytając to po raz drugi. Naprawdę nic nie zrozumiałeś? Przecież napisałem że jestem przeciwnikiem dekomunizacji - to że kimś gardzę nie oznacza jeszcze, że chcę mu odebrać prawo bycia politykiem - niech sobie politykuje w partii, którą gardzę, jest takich kilka (SLD, PSL, LPR, ...). Dlatego uważam że dekomunizacja i lustracja jest złem, gdyż tylko w państwie bezprawia można pogardę (dla kłamcy lustracyjnego czy oportunisty) zamienić na pozbawienie praw. W państwie prawa tylko za przestępstwa można karać. A kłamstwo lustracyjne nie ma znamion przestępstwa w świetle prawa cywilizowanych krajów. Nie mówiąc już o karaniu za wspieranie komuny. Dodatkowe opcje podałem, aby pokazać absurd idei dekomunizacji, a Ty zareagowałeś jak ostatni głupek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: comrade Re: Proszę bardzo: IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 16.06.02, 18:04 Gość portalu: doku napisał(a): Sorry ze zostawilem wątek na pare dni i nie odzywalem sie; teraz mam czas by odpisac. > Dekomunizacja to pozbawienie wpływów (nie tylko politycznych) osób > odpowiedzialnych za PRL. > > 1. Ustalamy krąg takich osób: > 1.1. Członkowie PZPR i organizacji satelickich Tu lezy pies pogrzebany. PZPR miala o ile dobrze wiem ze kilka mln czlonkow (nie znam dokladnej liczby). Musiałbyś stworzyc niezly aparat przymusu dla realizacji wsystkich zadan z punktu 2 by pozbawic tych ludzi wplywow. Poza tym to mi smierdzi zemstą a nie sprawiedliwoscia. Zle podchodzisz do problemu - powinienes najpierw zdefiniowac co jest WINĄ. Jesli twierdzisz ze WINĄ byla sama przynaleznosc do PZPR to w ten sposob oskarzasz sporo ludzi ktorzy byli w PZPR na jakichs tam szeregowych stanowiskach i nie mieli na nic wplywu. Nie jestem w stanie zrozumiec co przemawia za takim zdefiniowaniem winy. > 1.2. Osoby zajmujące w PRL jakiekolwiek stanowiska kierownicze w gospodarce > uspołecznionej czy związkach zawodowych oraz oficerowie LWP i innych służb PRL Gosc ktory kierowal (rzetelnie) dzialem ksiegowosci w fabryce panstwowej ma zostac "zdekomunizowany" ? za co? Zabil kogo? Okradł kogos? Jaka byla wina takiego czlowieka? Znowu ten sam problem: orzekasz o winie czlowieka na podstawie przeslanek ktore na zadna wine nie wskazuja. > 1.3. Urzędnicy PRL i nauczyciele szkół państwowych Tego to juz zupelnie nie rozumiem. Po pierwsze, znowu pytam: jaka byla wina tych ludzi? Przewaznie ci ludzie doskonale zdawali sobie sprawe z absurdu ustroju w jakim zyja, robili tylko swoja robote. Po drugie: pozbawienie stanowisk calej administracji i szkolnictwa PRL spowodowaloby niezly chaos w tych obszarach - po takich czystkach nie byloby po prostu ludzi do funkcjonowania instytucji panstwowych i szkolnictwa. > 2. Odsuwamy ich od życia publicznego i pozbawiamy wpływów: > 2.1. Zakazać zajmowania jakichkolwiek stanowisk kierowniczych (właściciel firmy > prywatnej też miałby prawo przeprowadzić u siebie dekomunizację, gdyby chciał), > w tym odebrać stopnie oficerskie. > 2.2. Partyjnych, nauczycieli i urzędników PRL pozbawić prawa do pracy w > szkolnictwie, administracji i innych służbach wolnej Polski. > 2.3. Jeżeli ludzie ci są emerytami, to wypacać im najniższą pełną emeryturę. > 2.4. Pozbawić tych ludzi wszystkich medali, tytułów i innych honorów > otrzymanych za to, co zrobili dla PRL. > 2.5. Polityków PRL i osób na kierowniczych stanowiskach partyjnych pozbawić > biernego prawa wyborczego. Uwazasz ze te szykany bylyby wspolmierne do "przewinien" tej calej rzeszy ludzi ktora chcialbys poddac dekomunizacji? Znowu pytanie o wine tych ludzi - kto jest naprawde winny? Na czym polegala wina? Twoja wizja przeraza mnie bo widze ze chcialbys jakąś odgórną ustawą przesądzić o winie duzej (2 mln? 3mln?) GRUPY ludzi po czym automatycznie do wszystkich zastosowac wspomniane sankcje. Klasyczna odpowiedzialnosc zbiorowa. > 3. Dodatkowe opcje dekomunizacji. > 3.1. Pozbawić wszystkich stopni naukowych absolwentów wyższych uczelni PRL I co dalej? Kto prowadzilby przewody doktoranckie np.? Kto by dawal tytuly magistrow? I przede wszystkim: kto by sie zajmowal badaniami naukowymi? Czy naukowiec fizyk, matematyk, biolog, geolog, filolog, filozof, psycholog, socjolog itd. zawinil? Jesli tak to na czym polegala jego wina? Co nauka w ogole ma wspolnego z polityką? Owszem byly kretynskie przedmioty, ekonomia polityczna itp. ale to po pierwsze garstka ludzi sie tym zajmowala, po drugie - w nowych czasach ci ludzie i tak stracili racje bytu bo tych przedmiotow juz sie nie wyklada! > 3.2. Zakazać pracy w prawie i administracji wszystkim sędziom i prokuratorom PR > L A kto mialby tam pracowac gdyby z dnia na dzien wylać 95% ludzi? Czy sędzia orzekajacy w sprawach karnych albo cywilnych i w zyciu nie prowadzący zadnej sprawy politycznej tez mialby stracic prace? Na czym polegala więc jego wina? > 3.3. Usunąć z policji wszystkich byłych milicjantów, ORMOwców i SBków > itd. Kto więc miałby zajac ich miejsce jakbys wywalil wszystkich szeregowych milicjantow? Czy milicjant pracujacy w drogowce albo policji kryminalnej i nie majacy nic wspolnego z pionem "politycznym" tez jest winny? Na czym polega jego wina? Ze wlepial mandaty albo prowadzil sprawy o kradziez? Ogolnie... jesli to co napisales to naprawde twoje przekonania, to odnosze wrazenie ze masz niezle wypaczone poczucie sprawiedliwosci i poczucie co jest winą a co nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Dedokumunizacja!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 17.06.02, 13:03 Comrade - Doku zbiorczo uzyl wyswiechtanego sposobu lewych pismakow, straszac w ten sposob wszystkich tych lekko umaczanych i zupelnie niewinnych. Ta metoda skompromitowano dekomunizacje. jakby mozna bylo sadzic i skazywac ...przestepczosc a uniewinnic przestepce. W Czechach gdzie poradzono sobie z tym bez cackania i naglasnianych przez komuchow komsekwencji nie maja "polskich" mierozwiazywalnych problemow politycznych i gospodarczych. Doku by sie w Czechach nie pozywil! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Wina musi być udowodniona (np. przed sądem) IP: *.mofnet.gov.pl 17.06.02, 13:09 Gość portalu: comrade napisał(a): > Zle podchodzisz do problemu - powinienes > najpierw zdefiniowac co jest WINĄ. Definiowanie słów już zdefiniowanych nie ma sensu w dyskusji na zupełnie inny temat. A może zdefiniujemy sobie słowo "więzienie"? Nie zmieniaj tematu. > Znowu pytanie o wine tych ludzi - kto jest naprawde winny? A kogo to obchodzi? Śledztwa i karanie winnych to sprawa powództwa i prokuratury. Nie ma sensu o tym dyskutować w kontekście dekomunizacji. Jedyny oficjalny program dekomunizacyjny jaki pamiętam, to program Moczulskiego w kampanii do pierwszych wyborów prezydenckich. Mówił on jasno, że wyrzuci wszystkich ludzi którzy byli kierownikami lub partyjnymi ze stanowisk kierowniczych i innych ważnych funkcji, i zastąpi ich ludźmi młodymi, którzy nie mają przyzwyczajeń z pracy dla PRL. Dekomunizacji to nie element pracy policji i prokuratury, ale program likwidacji postkomunistycznych enklaw i wypaczeń. Tak jak trener piłkarski usuwa z kadry tych, którzy nie chcą realizować wspólnej taktyki. Nie jest ważne czy piłkarz zrobił coś złego, czy jest winny, ważne jest, że nie pasuje do koncepcji trenera. Oczywiście taka polityka ma sens tylko wtedy, gdy trener dysponuje dostateczną liczbą dobrych piłkarzy - dlatego program Moczulskiego nie miał szans. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Re: Wina musi być udowodniona (np. przed sądem) IP: *.wroclaw.tpnet.pl 17.06.02, 13:22 Gość portalu: doku napisał(a): >.......Tak jak trener piłkarski usuwa z kadry > tych, którzy nie chcą realizować wspólnej taktyki. Nie jest ważne czy piłkarz > zrobił coś złego, czy jest winny, ważne jest, że nie pasuje do koncepcji trener > a. > Oczywiście taka polityka ma sens tylko wtedy, gdy trener dysponuje dostateczną > liczbą dobrych piłkarzy - dlatego program Moczulskiego nie miał szans. ---------------------------------- Wyszlo szydlo z dokuworka. Dokubasowie podziwiaja bylych lektorow BP KC PZPR jako geniuszy ekonomii, wbrew juz tak bardzo widocznym, efektom dzialan fachowcow DESTYRUKCJI w wykonanym na Polsce "eksperymencie". www.glos.com.pl/06PUBL/Publ.htm#gora Odpowiedz Link Zgłoś
bykk Re: do Hasza 17.06.02, 13:54 Hej Hasz-u! A może krótko,bez "zawiłości"? Po prostu zakaz pełnienia jakichkolwiek funkcji we firmach,posłowaniu, w samorządach itp.,każdemu "członkowi"? Wzorem propozycji rządu Millera do płacenia abonamentu TV dla TVP,wprowadzić zasadę,że jak jakiś "członek" udowodni,że był zwykłym,to wówczas były członek ma wszelakie prawa?))) Wierz mi Hasz,znam dużo porządnych "członków",którzy byli i są porządnymi ludźmi,tych skurwieli było niewielu,cóż takie czasy "byli",chociaż... pozdrawiam Cię hej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Re: do Hasza IP: *.wroclaw.tpnet.pl 17.06.02, 14:58 Eutanazja moralna narodu polskiego, zafundowana przekretem wyborczym - nieuznania woli wyborcow i przyjeciem odrzuconych komunistow z listy krajowej, zaowocowala, w oklamywanym prywatyzacją spoleczenstwie, znieczulicą. Ta znieczulica pozwala opluwac ludzi, ktorzy sie do PZPRu nie zapisali z pobudek moralnych a stawiac na piedestal zdrajcow. Chocby # -a przez forumowiczow! Doku z tego czerpie pelnymi garsciami twierdzac, ze nie bylo fachowcow wsrod niepartyjnych. Mdlilo mnie wtedy na widok efektow dzialan "fachowcow" z PZPR, podobnie jak zemdli wyborcow SLD juz niedlugo, jesli jeszcze dzis tego nie dowidza! Bandyta, zlodziej i malwersant to sa dzisiejsi fachowcy - spotykaja sie z politykami tuz po uwolnieniu za kaucja. Siedza na meczach Goloty obok siebie w Hali Ludowej, maja nr telef w notesach zabitych szefow mafii, popelniaja potrojne samobojstwa (3 zycia jak w grach komputerowych)... ech, czy tylko ja to tak widze....? Czy dobrze widza ci po "eutanazji moralnej"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Jerzy Przystawa odkrył Amerykę (dla Hasza) IP: *.mofnet.gov.pl 17.06.02, 14:56 Każde dziecko wtedy wiedziało, że nie opłaca się trzymać dolarów. Większość ludzi sprzedawała dolary i wpłacała złotówki do banku, albo zwyczajnie inwestowali je bezpośrednio lub poprzez Giełdę. Inwestowanie w Polsce się bardzo opłacało - to był dziewiczy rynek, głodny pieniędzy, głodny towarów i usług. Kto odważył się inwestować w Polsce, czy to w handel, czy w produkcję czy usługi ten zarabiał 100% w skali roku. Na tym polegał rozkwit Polski, na tym zarabiały banki, dzięki temu mogły brać i płacić wysokie odsetki. Sprzedawanie dolarów i kupowanie złotówek możnaby nazwać spekulacją, gdyby następną transakcją jest sprzedanie złotówek i zakup (dolarów) innej waluty. Jeżeli jednak tą następną transakcją jest inwestycja (np. założenie rocznej lokaty w banku), to taka operacja nie nazywa się spekulacją. Przystawa nie rozumie (albo udaje) tej fundamentalnej różnicy między spekulacją a inwestycją, dlatego nie rozumie istoty oszustwa zwanego oscylatorem. To typowy lewicowy demagog, który ma za zadanie wspierać politykę Millera przeciwko Balcerowiczowi. Jeżeli w dwóch krajach utrzymuje się różnica stóp procentowych przy stałym kursie ich walut, to oznacza tylko tyle, że banki mają zaufanie do swoich wierzycieli-firm a firmy te mają w co inwestować, aby płacić wyższe odsetki. Taka sytuacja utrzymuje się dopóty, dopóki mamy różne tempo wzrostu w tych krajach, dopóki inwestorzy otrzymują wyższe zyski w kraju, który ma wyższe stopy procentowe. Opisany przez Przystawę mechanizm działa wtedy, gdy tempo wzrostu zaczyna się wyrównywać pomiędzy tymi krajami. Wtedy zmianę kursu (albo obniżenie stóp) wymusza obawa inwestorów (i banków), że inwestycje nie będą już przynosiły takich zysków jak dawniej. Dopóki bankom opłaca się inwestować i pożyczać na wysoki procent, dopóty Balcerowicz ma obowiązek dbać o atrakcyjność tak potrzebnego Polsce inwestowania. Bo to jest właśnie dla Polski najbardziej potrzebnme, aby jakaś ciocia uwierzyła, że inwestycja w Polsce się opłaci, żeby zamieniła w tym celu trochę dolarów na złotówki i pożyczyła jakiejś firmie te złotówki na wysoki procent. Jeżeli ta firma zarobi tyle, że będzie mogła oddać cioci ten dług z odsetkami, to oznacza, że mamy kwitnącą gospodarkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Odp blyskaw. Gdzie ta Ameryka lub II Japonia? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 17.06.02, 15:06 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Gdy w 95 wspominałem 85, wiedziałem że to II Japon IP: *.mofnet.gov.pl 17.06.02, 15:29 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Rządy PSL tę II Japonię zniszczyły IP: *.mofnet.gov.pl 17.06.02, 15:31 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Rządy PSL tę II Japonię zniszczyły... BuhahaUhaha IP: *.wroclaw.tpnet.pl 17.06.02, 16:20 Odpowiedz Link Zgłoś
miedz_brzeczaca Demony? 17.06.02, 17:29 Doku, PSL rządziło (w tym sensie, że "miało" premiera, bo tak w ogóle to większość stanowisk w rządzie mieli SLD-owcy, a tak naprawdę rządził "nadpremier" Kwaśniewski) w okresie jesień 1993 - wiosna 1995 (bo już na wiosnę '95 Pawlaka zastąpił Oleksy). Nie sądzisz że trochę PSLowców przeceniasz? To musiałyby byc demony zniszczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku A tak. To oni uprawiali sabotaż w parlamencie IP: *.mofnet.gov.pl 18.06.02, 15:13 aby głosując na przekór wszystkim pokazywać że są w stanie przechylać szalę. Siły postsolidarnościowe chciały pomyślności Polski, SLD chciało być przy korycie, a PSL siało czystą destrukcję. Odpowiedz Link Zgłoś
miedz_brzeczaca Re: A tak. To oni uprawiali sabotaż w parlamencie 18.06.02, 16:53 W zasadzie chodzi mi o to, że i SLD, i PSL robiły wówczas (i robią teraz) mnie więcej to samo, uprawiały mniej więcej podobną politykę, a starcia między nimi były nie starciami "fachowców" z "pazernymi chłopami", tylko klasyczną wojną gangów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Brakuje jeszcze perspektywy ... IP: *.mofnet.gov.pl 18.06.02, 17:00 miedz_brzeczaca napisał(a): > SLD, i PSL robiły wówczas (i robią teraz) mnie > więcej to samo ... na takie porównania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Rządy PSL tę II Japonię zniszczyły... BuhahaUhaha IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 16:25 Gość portalu: # napisał(a): Haszu - szkoda klawiatury. Doku usiłuje postawić się z prawej strony ale swoją głupotą odbiera ostatnie punkty prawicy. Znasz przysłowie "lepiej z mądrym stracić niż z głupim znaleźć"? Pozdrawiam Janusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: comrade No i co? Kilka mln spraw sądowych? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 18.06.02, 17:26 Gość portalu: doku napisał(a): > Gość portalu: comrade napisał(a): > > > Zle podchodzisz do problemu - powinienes > > najpierw zdefiniowac co jest WINĄ. > > Definiowanie słów już zdefiniowanych nie ma sensu w dyskusji na zupełnie inny > temat. A może zdefiniujemy sobie słowo "więzienie"? Nie zmieniaj tematu. > Przeciez nie chodzilo mi o zdefiniowanie znaczenia slowa wina. Prosilem cie tylko bys zdefiniowal KONKRETNIE za jakie winy czlowiek podlegalby dekomunizacji. > > Znowu pytanie o wine tych ludzi - kto jest naprawde winny? > > A kogo to obchodzi? Śledztwa i karanie winnych to sprawa powództwa i prokuratur > y. Nie wiem czy dobrze rozumiem ale sugerowalbys wytoczenie kilku milionow spraw: pzeciw kazdemu szeregowemu czlonkowi partii, kazdemu cieciowi ktory mial legitymacje partyjna? To tak jakby tobie ni z tego ni z owego ktos wytoczyl sprawe w ktorej stawka byloby pozbawienie cie stanowiska, wielu praw i ogolnie uczynienie obywatelem drugiej kategorii. I to tylko za to ze... nic nie zrobiles. Dobre, nie? > Nie ma sensu o tym dyskutować w kontekście dekomunizacji. Jedyny oficjalny > program dekomunizacyjny jaki pamiętam, to program Moczulskiego w kampanii do > pierwszych wyborów prezydenckich. Mówił on jasno, że wyrzuci wszystkich ludzi > którzy byli kierownikami lub partyjnymi ze stanowisk kierowniczych i innych > ważnych funkcji, i zastąpi ich ludźmi młodymi, którzy nie mają przyzwyczajeń z > pracy dla PRL. No ale odroznijmy mala garstke zajmujaca stanowiska kierownicze a rzesze ludzi zajmuchacych stanowiska "szeregowe". Ty postulujesz wyrzucenie setek tysiecy "szeregowcow": nauczycieli, sedziow, b. milicjantow. Zgadza sie? > Dekomunizacji to nie element pracy policji i prokuratury, ale program likwidacj > i > postkomunistycznych enklaw i wypaczeń. To trywialne. Na miejsce zlikwidowanych wypaczeń i tak powstają nowe, z nimi trzeba walczyc caly czas. > Tak jak trener piłkarski usuwa z kadry > tych, którzy nie chcą realizować wspólnej taktyki. Nie jest ważne czy piłkarz > zrobił coś złego, czy jest winny, ważne jest, że nie pasuje do koncepcji trener > a. Beznadziejna ta analogia. Nie widzisz roznic w sankcjach oraz dalszych perspektywach dla pilkarza i dla czlowieka "dekomunizowanego"? Przypominam ze caly czas mowimy o milionach ludzi a nie o jakichs tam pojedynczych pilkarzach! Odpowiedz Link Zgłoś
miedz_brzeczaca Re: No i co? Kilka mln spraw sądowych? 18.06.02, 19:35 Dekomunizacji już niestety nie będzie - czas minął, jest inna epoka. Ale tak dla porządku - to co doku (czy to szczerze, czy w intencji wyszydzenia) napisał na temat zasięgu potencjalnej dekomunizacji jest wielokrotnie bardziej radykalne niż wszystkie zgłaszane dotąd (w przeszłości) projekty ustaw dekomunizacyjnych. Żadna z nich nie obejmowała szeregowych członków partii, oficerów WP czy milicjantów tylko z tej racji, że byli oficerami czy milicjantami. Wszystkie obejmowały jedynie kręgi wysokich rangą funkcjonariuszy PZPR. Dlatego, comarade, wcale nie "mówimy o milionach ludzi", tylko o kilku - kilkunastu tysiącach. Co do twojego argumentu iż "Na miejsce zlikwidowanych wypaczeń i tak powstają nowe" to używanie go przeciw dekomunizacji ma mniej więcej taki sens, jak powiedzenie, że ponieważ zawsze ludzie będą na coś chorować, to my teraz nie zrobimy nic, by zlikwidować konkretną epidemię cholery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Doku "przegina" by osmieszyc a Czesi sie nie cack IP: *.wroclaw.tpnet.pl 19.06.02, 08:28 Kapitulanctwo nie moze byc powodem do rezygnacji z oceny komunizmu jako zbrodniczego systemu i wyciagniecia chocby symbolicznych konsekwencji. Nalezy uznac nieprzedawnianie tego typu przestepstw. Wczoraj skazano starca ponad 70 lat za znecanie sie nad ofiarami podczas SBeckich sledztw. To nie rozumiem, dlaczego odpowiedzialnych za znecanie sie nad narodem komunistycznym eksperymentem, nalezy rozgrzeszac dzisiejszymi "zaslugami". Czesi calkiem niedawno przedluzyli o dalsze 5 lat zakaz obejmowania stanowisk panstwowych przez funkcjonariuszy komunistycznych. ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ I nie narazalibysmy ich wtedy na pelna kompromitacje w mediach, przez pokazywanie ich w zenujacym korowodzie z Moskwy do Brukseli. ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Uratowaloby sie im resztki ludzkiej godnosci a mlodziezy nie naraziloby sie na deprawujacy przyklad. A tak to panstwo ze zgnilymi elitami ginie. Smiec na stolcu jest dzis wzorcem do nasladowania. O tworcach prawa i jego egzekutorach przez wzglad na dzieci nie napisze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Czyżbym coś przeoczył co stało się w Czechach? IP: *.mofnet.gov.pl 19.06.02, 09:58 Gość portalu: # napisał(a): > Wczoraj skazano starca ponad 70 lat za znecanie sie nad ofiarami > podczas SBeckich sledztw. Tylko dygresja - nie mieszaj prawa karnego z dekomunizacją > Czesi calkiem niedawno przedluzyli o dalsze 5 lat zakaz obejmowania > stanowisk panstwowych przez funkcjonariuszy komunistycznych. Nawet ja nie wiem wszystkiego o wszystkim. Brawo Czesi! Czyżby rzeczywiście był możliwy sensowny kompromis w tej kwestii? Nikt tam nie ma pretensji o nierówność praw wyborczych czy obywatelskich? Jeżeli naród godzi się na przejściową nierówność praw w imię profilaktyki antysocjalistycznej, to tylko pozazdrościć siły woli. > I nie narazalibysmy ich wtedy na pelna kompromitacje w mediach, > przez pokazywanie ich w zenujacym korowodzie z Moskwy do Brukseli. O czym piszesz? > Uratowaloby sie im resztki ludzkiej godnosci a mlodziezy nie naraziloby > sie na deprawujacy przyklad. A tak to panstwo ze zgnilymi elitami ginie. > > Smiec na stolcu jest dzis wzorcem do nasladowania. > O tworcach prawa i jego egzekutorach przez wzglad na dzieci nie napisze. Końcówka w starym stylu dawnego Hasza - dla mnie zupełnie niezrozumiałym. Odpowiedz Link Zgłoś
miedz_brzeczaca Re: Czyżbym coś przeoczył co stało się w Czechach? 19.06.02, 11:12 Co do Czech, to prawomocności tamtejszej dekomunizacji nie podważyły ani czeskie sądy, ani Havel, ani też instancje europejskie (choć były takie próby). W efekcie w Czechach, choć rzecz jasna dawna nomenklatura też przejęła tam ogromną część najbardziej lukratywnych fragmentów gospodarki, to jednak mniejszą niż w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: Czyżbym coś przeoczył co stało się w Czechach? 19.06.02, 11:23 no to co, że w Czechach? ale być prze-oczającym tu i teraz? zamiast kreski założyć...też czarną...? toż tak wygląda...(na filmach widziałam ). d_nutka kinomanka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: comrade Re: No i co? Kilka mln spraw sądowych? IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 19.06.02, 20:56 miedz_brzeczaca napisał(a): > Dekomunizacji już niestety nie będzie - czas minął, jest inna epoka. Ale tak > dla porządku - to co doku (czy to szczerze, czy w intencji wyszydzenia) napisał > > na temat zasięgu potencjalnej dekomunizacji jest wielokrotnie bardziej > radykalne niż wszystkie zgłaszane dotąd (w przeszłości) projekty ustaw > dekomunizacyjnych. Żadna z nich nie obejmowała szeregowych członków partii, > oficerów WP czy milicjantów tylko z tej racji, że byli oficerami czy > milicjantami. No wiec wlasciwie to jest jednye czego sie czepiam... O sankcjach mozna rozmawiac, ale nie wiem co przemawia za takim zasiegiem dekomunizacji proponowanym przez doku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Ciągle nie rozumiesz IP: *.mofnet.gov.pl 20.06.02, 11:05 Gość portalu: comrade napisał(a): > Nie wiem czy dobrze rozumiem ale sugerowalbys wytoczenie kilku milionow spraw: > pzeciw kazdemu szeregowemu czlonkowi partii, kazdemu cieciowi ktory mial Dekomunizacja nie może mieć nic wspólnego z szukaniem winnych, czy z wytaczaniem spraw, bo od tego jest policja i sądy - ich praca nie nazywa się dekomunizacją. Dekomunizacja, jak sama nazwa wskazuje, musi polegać na likwidacji komunistycznych pozostałości. Nie chodzi przecież o to, żeby zwyczajne działania policji czy prokuratury nazwać nagle nowym pojęciem. Dlatego użycie słowa "dekomunizacja" nie ma sensu w kategoriach szukania winnych. > pozbawienie cie stanowiska, wielu praw i ogolnie > uczynienie obywatelem drugiej kategorii. I to tylko za to ze... ... starałeś się wspierać socjalizm i troszczyłeś się o dobrą kondycję sowieckiego imperium - właśnie za to! Tak trzeba rozumieć dekomunizację. > No ale odroznijmy mala garstke zajmujaca stanowiska kierownicze a rzesze ludzi > zajmuchacych stanowiska "szeregowe". To odróżnienie byłoby konieczne, gdyby program dekomunizacji był wcielany w życie (jak w Czechach). Ale dyskutujemy na poziomie definicji pojęć, więc takie odróżnienie nie ma sensu. Jedni shańbili się mniej inni bardziej, ale każdy się umoczył. Niektórzy tę hańbę zmyli, choćby wypisując się w czasie stanu wojennego. Teraz tę hańbę można zmyć tylko uznając ją i wstydząc się za swą dawną przynależność. Ludzie dumni ze swej pracy dla pomyślności PRL żyją w pohańbieniu. > Ty postulujesz wyrzucenie setek > tysiecy "szeregowcow": nauczycieli, sedziow, b. milicjantow. Zgadza sie? Nie. Ja tylko określam, kto zasługuje na wyrzucenie. > To trywialne. Na miejsce zlikwidowanych wypaczeń i tak powstają nowe, z nimi > trzeba walczyc caly czas. Tak to trywialne, ale walczyć trzeba > > Tak jak trener piłkarski usuwa z kadry > > tych, którzy nie chcą realizować wspólnej taktyki. Nie jest ważne czy piłk > arz > > zrobił coś złego, czy jest winny, ważne jest, że nie pasuje do koncepcji t > rener > > a. > > Beznadziejna ta analogia. Nie widzisz roznic w sankcjach oraz dalszych > perspektywach dla pilkarza i dla czlowieka "dekomunizowanego"? Przypominam ze > caly czas mowimy o milionach ludzi a nie o jakichs tam pojedynczych pilkarzach! Dlatego dekomunizacja nie jest taka prosta - trzeba powiedzieć wprost, że nie wszyscy, którzy zasługują na pozbawienie praw, powinni zostać ich pozbawieni. Granica kierownik-szeregowy jest jednym z kryteriów. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: Co to jest dekomunizacja? - Ale najpierw 19.06.02, 11:21 Gość portalu: comrade napisał(a): > Na czym powinna polegac? Co to jest komunizacja i na czym ona polegała? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Re: Co to jest dekomunizacja? - Ale najpierw IP: *.wroclaw.tpnet.pl 20.06.02, 08:44 Wlasnie! Jak widac nie jest to proces odwracalny. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: Co to jest dekomunizacja? - Ale najpierw 20.06.02, 11:14 Gość portalu: # napisał(a): > Wlasnie! > Jak widac nie jest to proces odwracalny. Nie, nie o odwracalność chodzi, zresztą jeden proces można zastąpić drugim. Rzecz w tym, że dekomunizacja jako rozliczenie osób odpowiedzialnych za PRL miała sens 10-12 lat temu. I taką dekomunizację można rozpatrywać na dwóch płaszczyznach. Historycznym, powstaje tu wiele nowych możliwości i sądowym, tu odpowiedzialność za czyny niezgodne z prawem popełnione w okresie PRL (tu nie ma co dyskutować). W chwili obecnej, w pierwszej kolejności trzeba zdefiniować problem, opisać co się stało przez te 10-12 lat, na czym polega to co ma podlegać dekomunizacji. I dlatego np nie podoba mi się termin dekomunizacja, który zamieniłbym na ponoszenie odpowiedzialności za rządzenie państwem, za realizację obietnic wyborczych, za dbałość o losy obywateli państwa. I w tym znaczeniu dekomunizacja, a więc ponoszenie odpowiedzialności za swoje czyny jest procesem, który powinien trwać cały czas, a którego tak brakuje. Pozdr / Jacek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BUC Re: Co to jest dekomunizacja? IP: *.klobuck.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 09:01 Nie bedzie w Polsce dobrze, jak się nie rozstrzela 20000 bandytów czy innej swołoczy. A jak się tylu nie znajdzie? To się dobierze z uczciwych! (F. Fischer) To jest dekomunizacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BUC Nick: BUC ,Tresc: BUC/nt -> patrz wykl. o absurdzi IP: *.wroclaw.tpnet.pl 20.06.02, 09:12 Odpowiedz Link Zgłoś