Gość: mwg IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.02, 13:57 Myślę tu o takich "zasłużonych" jak Bierut, Gomółka czy Jaruzelski. Jak ich ktoś za coś chwali, to czuję się po prostu zażenowany. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: mwg Re: Dlaczego niektórzy robią z komunistów bohaterów ? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.02, 14:02 Oczywiście Gomułka, a nie Gomółka. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Bo może NAPRAWDĘ niektórzy nimi byli. 15.06.02, 14:40 Gość portalu: mwg napisał(a): > Myślę tu o takich "zasłużonych" jak Bierut, Gomółka czy Jaruzelski. > Jak ich ktoś za coś chwali, to czuję się po prostu zażenowany. JA chwalę Jaruzelskiego i wielu innych - czuj się więc. Twój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nurni tak dzis ladnie w w-wie IP: 212.76.37.* 15.06.02, 14:54 drobny wietrzyk sloneczko zyc sie chce ki diabel mnie pokusil by wlaczyc te biale pudlo tyu napisał(a): > JA chwalę Jaruzelskiego i wielu innych - czuj się więc. Twój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Re: tak dzis ladnie w Gl-cach 15.06.02, 15:02 Gość portalu: nurni napisał(a): > drobny wietrzyk sloneczko > zyc sie chce > > ki diabel mnie pokusil > by wlaczyc te biale pudlo A teraz - lepiej? To, co psuło Ci pogodę, wyparowało! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy uTy sprzedajna czerwona szumowino IP: *.torun.dialup.inetia.pl 15.06.02, 14:56 Tyś taki sam bohater. Chętnie bym cię spotkał, ale nie wirtualnie i pomimo twojego kalectwa umysłowego mordę mógłbym ci nieźle sprać no chyba kanalio, ze masz większe zasługi. Podaj namiary zasrańcu zobaczymy jakiś bohater. Nowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek Re: Bo może NAPRAWDĘ niektórzy nimi byli. IP: *.abo.wanadoo.fr 15.06.02, 14:59 tyu napisał(a): > JA chwalę Jaruzelskiego i wielu innych - czuj się więc. Twój problem. Juz chyba lepiej byc darwinista. Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Re: Bo może NAPRAWDĘ niektórzy nimi byli. 15.06.02, 15:00 Gość portalu: Arek napisał(a): > tyu napisał(a): > > > JA chwalę Jaruzelskiego i wielu innych - czuj się więc. Twój problem. > > Juz chyba lepiej byc darwinista. TEŻ nim jestem, ale dziękuję za wskazówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lisek Re: Bo może NAPRAWDĘ niektórzy nimi byli. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.02, 15:05 tyu napisał(a): > JA chwalę Jaruzelskiego i wielu innych - czuj się więc. Twój problem. A za co konkretnie go chwalisz, drogi Tyu? I kogo jeszcze? Pozdr. Lisek Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Może NAPRAWDĘ niektórzy nimi byli. Do Liska 16.06.02, 11:19 Gość portalu: Lisek napisał(a): > tyu napisał(a): > > > JA chwalę Jaruzelskiego i wielu innych - czuj się więc. Twój problem. > > A za co konkretnie go chwalisz, drogi Tyu? I kogo jeszcze? > > Pozdr. > Lisek Oj, Lisku! Czy nie otwierasz puszki Pandory? Ale spróbuję, w najlepszej wierze, choć już kilka razy pisałem o tym na Forum. Cenię Jaruzelskiego za odwagę wzięcia na siebie odium rzeczy strasznej: wprowadzenia stanu wojennego w sytuacji BARDZO REALNEGO zagrożenia interwencją. Mógł być polskim Nagy'em albo Dubczekiem - tylko CO BY TO DAŁO?! Smutny realizm: pewne wielkie zło zamiast ryzyka STRASZLIWEGO zła. Zapłacenie historii wysokiej "składki ubezpieczeniowej" od narodowej tragedii. I wzięcie tego na siebie. I niech mi ktoś (choć mam nadzieję, że nie będziesz to Ty!) nie wpiera mi, że TERAZ byli radzieccy zapewniają gorąco, ze nic takiego nie było brane pod uwagę... A kogo jeszcze? Dobry przykład dał Indris: np. Gomułkę, za jego postawę do 1956 roku. I znów - nie chodzi mi o POGLĄDY, tylko o postawę: odważną i patriotyczną, co przypłacił paroletnim więzieniem. Itd. Pozdrawiam! tyu P.S. Ciekawe, co tym razem wypluje z siebie Nowy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: Może NAPRAWDĘ niektórzy nimi byli. Do tyu. IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 11:25 tyu napisał(a): > Cenię Jaruzelskiego za odwagę wzięcia na siebie odium rzeczy strasznej: > wprowadzenia stanu wojennego w sytuacji BARDZO REALNEGO zagrożenia interwencją. Zastanawiam sie, czy byla to z jego strony odwaga, czy wrecz odwrotnie tchorzostwo? Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Re: Może NAPRAWDĘ niektórzy nimi byli. Do tyu. 16.06.02, 17:16 Gość portalu: K napisał(a): > tyu napisał(a): > > > > Cenię Jaruzelskiego za odwagę wzięcia na siebie odium rzeczy strasznej: > > wprowadzenia stanu wojennego w sytuacji BARDZO REALNEGO zagrożenia interwe > ncją. > > Zastanawiam sie, czy byla to z jego strony odwaga, czy wrecz odwrotnie > tchorzostwo? ZASTANAWIAĆ SIĘ masz oczywiste prawo. Moje zdanie w każdym razie znasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy Słuchaj głupku uty IP: *.torun.dialup.inetia.pl 16.06.02, 14:15 Ja byłem wtedy w wojsku i Jaruzal dzielnie wykonywał polecenia z Moskwy. "...wziął odium..." Ty masz coś nie po kolei. Czym to sprzedajne ścierwo okazał bohaterstwo. Czym on ryzykował. Ten zasraniec wiedział, że znajdą się jemu równe kanalie takie jak ty(głupku) i że w tej chwili zamiast siedziec w pierdlu lub wisieć będzie rozważane czy był największym bohaterem w historii Polski. Dałbym sobie rękę uciąć, że twoi rodzice też mają niezłe zasługi dla PRL i po prostu starasz się ich usprawiedliwić. Nie da rady! Oni się sprzedali, i zawsze będzie można na nich pluć. Na ciebie też. Nowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: comrade Re: Może NAPRAWDĘ niektórzy nimi byli. Do Liska IP: *.chello.pl / *.chello.pl 16.06.02, 18:19 > Cenię Jaruzelskiego za odwagę wzięcia na siebie odium rzeczy strasznej: > wprowadzenia stanu wojennego w sytuacji BARDZO REALNEGO zagrożenia interwencją. > Mógł być polskim Nagy'em albo Dubczekiem - tylko CO BY TO DAŁO?! > Smutny realizm: pewne wielkie zło zamiast ryzyka STRASZLIWEGO zła. Zapłacenie > historii wysokiej "składki ubezpieczeniowej" od narodowej tragedii. I wzięcie > tego na siebie. Nie mnie oceniac Jaruzelskiego, za młody jestem, ale ciekawi mnie jedno: Czy Jaruzelski jako szef PRL nie mial telefonu do szefa ZSRR? Chyba mial. No a jesli mial, to czy przed wprowadzeniem stanu wojennego telefonowal do szefa ZSRR i konsultowal sie z nim w tej sprawie? Logiczne sie wydaje ze tak. Jesli wiedz zadzwonil, skonsultowal sie i razem z ZSRR uradzili ze najlepiej wprowadzic stan wojenny - to wg mnie sytuacja jest klarowna. W skrocie: taka "duza" decyzja nie przeszlaby bez konsultacji i aprobaty ZSRR... Ergo najprawdopodobniej stan wojenny wprowadzil wlasciwie ZSRR rekami generala. Czy nie brzmi to sensownie? Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Re: Może NAPRAWDĘ niektórzy nimi byli. Do Comrade 16.06.02, 20:05 Gość portalu: comrade napisał(a): > > Cenię Jaruzelskiego za odwagę wzięcia na siebie odium rzeczy strasznej: > > wprowadzenia stanu wojennego w sytuacji BARDZO REALNEGO zagrożenia > > interwencją. > > Mógł być polskim Nagy'em albo Dubczekiem - tylko CO BY TO DAŁO?! > > Smutny realizm: pewne wielkie zło zamiast ryzyka STRASZLIWEGO zła. Zapłacenie > > historii wysokiej "składki ubezpieczeniowej" od narodowej tragedii. I wzięcie > > tego na siebie. > > Nie mnie oceniac Jaruzelskiego, za młody jestem, ale ciekawi mnie jedno: Czy > Jaruzelski jako szef PRL nie mial telefonu do szefa ZSRR? Chyba mial.No a jesli > mial, to czy przed wprowadzeniem stanu wojennego telefonowal do szefa ZSRR i > konsultowal sie z nim w tej sprawie? Logiczne sie wydaje ze tak. Jesli wiedz > zadzwonil,skonsultowal sie i razem z ZSRR uradzili ze najlepiej wprowadzic stan > wojenny - to wg mnie sytuacja jest klarowna. > > W skrocie:taka "duza" decyzja nie przeszlaby bez konsultacji i aprobaty ZSRR... > Ergo najprawdopodobniej stan wojenny wprowadzil wlasciwie ZSRR rekami generala. > > Czy nie brzmi to sensownie? Brzmi dość sensownie, co więcej - całkiem prawdopodobnie, ale: zrobienie czegoś SAMEMU, to zachowanie kontroli nad sytuacją. Rozpoczęcie działań przez wojska radzieckie stacjonujące w Polsce i przy jej granicach (oraz "bratnia pomoc" armii NRD i CSRS - tak, jak my "pomagaliśmy bratnio" w inwazji na Czechosłowację w 1968 r.) niosło w praktyce pewność działań wojennych: jestem przekonany, że duża część polskiego społeczeństwa, w tym spora część wojska, wystąpiłaby przeciwko okupantom. Strumień krwi byłby znacznie większy, niż na Węgrzech w 1956 r. Także odwet na ludziach "S", a nawet na "zbyt miękkich" ludziach PZPR byłby nierównie większy. W przypadku stanu wojennego - nieprawości władz (np. podłości lokalnych kacyków, którzy teraz odgrywali się) były drobnym procentem tego, co mogłoby się stać w tym wypadku. I o to mi chodzi, nie o to, kto FORMALNIE pozwolił Polakom samym rozliczać się między sobą, nawet, jeśli te "rozliczenia" przyniosły to, co przyniosły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mosi Re: Bo może NAPRAWDĘ niektórzy nimi byli. IP: *.p.lodz.pl / 10.1.13.* 15.06.02, 15:05 tyu napisał(a): > Gość portalu: mwg napisał(a): > > > Myślę tu o takich "zasłużonych" jak Bierut, Gomółka czy Jaruzelski. > > Jak ich ktoś za coś chwali, to czuję się po prostu zażenowany. > > > JA chwalę Jaruzelskiego i wielu innych - czuj się więc. Twój problem. Fajnie było za komuny, co? Poszło się do roboty na kacu, to kumple fufajkę w szatni posłali i się człowiek wyspał do fajrantu. Nikt piekła nie robił, bo i tak było zatrudnionych po czterech ludzi do jednego młotka. I ukraść się dało, ciągnik w częściach wynieść i nikt się człowieka nie czepiał. A generał też zły nie był, nawet nieźle wypadł w roli Gucia, w grudniu roku pamiętnego. Co prawda jeszcze w tym roku nazywał strajkujących w 1970 ludzi "chuliganami", ale staremu dziadowi, który na wygląd zdąży z kupą do WC jeśli wyjdzie zaraz po jedzeniu, to jeszcze można wybaczyć. Ale jemu, jak również jemu poprzednikom nie można wybaczyć tego, że dla własnych korzyści oddali nasz kraj w niewolę bandyckiemu reżimowi, brutalnie tłumiąc najmniejsze próby oporu. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Chwaleie komunistów 15.06.02, 15:07 Gość portalu: mwg napisał(a): "Myślę tu o takich "zasłużonych" jak Bierut, Gomułka czy Jaruzelski. Jak ich ktoś za coś chwali, to czuję się po prostu zażenowany." Pochwalenie kogoś za coś to jeszcze nie "robienie bohatera". Co więcej, krytyka kogoś staje się bardziej wiarygodna, jeżeli powie się o nim i coś pozytywnego. Podobnie jak pochwała jest bardziej wiarygodna gdy jest połączona z krytyką. Nie wierzę ani we wcielonych diabłów ani w chodzących aniołów. Np Gomułkę można i należy chwalić za jego postawę w 1956 i to wcale nie zmienia negatywnej opinii o nim w innych okresach działalności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mosi Re: Chwaleie komunistów IP: *.p.lodz.pl / 10.1.13.* 15.06.02, 15:20 indris napisał(a): > Gość portalu: mwg napisał(a): > > "Myślę tu o takich "zasłużonych" jak Bierut, Gomułka czy Jaruzelski. Jak ich kt > oś > za coś chwali, to czuję się po prostu zażenowany." > > Pochwalenie kogoś za coś to jeszcze nie "robienie bohatera". Co więcej, krytyka > > kogoś staje się bardziej wiarygodna, jeżeli powie się o nim i coś pozytywnego. > > Podobnie jak pochwała jest bardziej wiarygodna gdy jest połączona z krytyką. Ni > e > wierzę ani we wcielonych diabłów ani w chodzących aniołów. > Np Gomułkę można i należy chwalić za jego postawę w 1956 i to wcale nie zmienia > > negatywnej opinii o nim w innych okresach działalności. Uważam, że nie masz racji. Chwalić lub ganić można jedynie za "całokształt twórczości" danej osoby. Postawa Gomułki w 56 byłą jedynie mydleniem oczu społeczeństwu, docelowo miała po prostu utrwalać status quo, przy jednoczesnym złudzeniu zmian pokazywanym ludziom. Twoją metodą możnaby równie dobrze chwalić Hitlera czy Stalina, bo ufundowali jakieś muzeum czy instytut naukowy. W taki sposób też chwali się Stanisława Augusta, twierdzi się, że był świetnym królem, bo budował pałace, muzea, był mecenasem sztuki, etc. A przecież Stasiek był naprawdę nieudolnym władcą, tchórzem, który w czasie powstania wzdragał się przed objęciem dowództwa armii, a w końcu dobrowolnie oddał kraj pod zabór Katarzynie. Szukanie "pozytywnych kart życia" u łajdaków powoduje jedynie deprecjację ich łajdactw i fałszowanie historii. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Całokształt i fazy 15.06.02, 16:06 Bardzo jest trudno czasem ocenić "całokształt". A nawet jeżeli wypada źle (dobrze) to można znaleźć fragmenty dobre (złe). Dobrze to pokazują Twoje przykłady. Nazywanie wydarzeń z 1956 mydleniem oczu albo utrwalaniem status quo świadczy tylko o tym, że nie żyłeś w tamtych czasach i nie masz o tych wydarzeniach zielonego pojęcia. Odsyłam do literatury albo wspomnień ludzi, którzy wtedy żyli. O Stanisława Augusta spory toczyły się od zawsze i chyba zawsze się toczyć będą. Ale nawet jego najwięksi krytycy nie odmawiają mu zasług w dziedzinie kultury i oświaty. Również ci, którzy bezlitośnie piętnują jego postawę w czasie Targowicy i II-go rozbioru. A Stalin, który oczywiście był zbrodniarzem, zapewnił Polsce najlepsze granice w jej całej historii. Nie twierdzę oczywiście, że zrobił to z sympatii do Polski, ale fakt pozostaje faktem. A stwierdzenie tego faktu wcale nie oznacza, że jestem sympatykiem Stalina. Odpowiedz Link Zgłoś
bykk Re: do Tyu i Indrisa 16.06.02, 12:00 Witam Panów podczas hejnału z naszej Wieży! Tyu,chwalisz? Chwal tego sukinsyna,wolno Ci,twoja wola,ale proszę,nie "uzasadniaj" już na F. za co go wielbisz!!! To się robi smutne.Idź w rocznicę "Grudnia 70'" pod pomnik,lub w rocznicę "Grudnia 81'",tu masz dość blisko,rowerkiem podjedziesz, i powiedz to przy tych ludziach,którzy przychodzą tam co roku! Wątpię czy po takiej wizycie stukałbyś na F.( Indris,mógłbyś mi bliżej przedstawić tą wielką postać czyli Gomułkę? Co on takiego uczynił? To,że siedział we więzieniu posadzony przez czerwonych braci? pozdrawiam Was serdecznie hej! Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Re: do Tyu i Indrisa 16.06.02, 17:18 bykk napisał(a): > Witam Panów podczas hejnału z naszej Wieży! ... > pozdrawiam Was serdecznie > hej! Końcówkę przyjmuję z wdzięcznością - i odwzajemniam. Hej, Bykku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: U Re: Dlaczego niektórzy robią z komunistów bohateró IP: *.gis.net 16.06.02, 16:40 Gość portalu: mwg napisał(a): > Myślę tu o takich "zasłużonych" jak Bierut, Gomółka czy Jaruzelski. > Jak ich ktoś za coś chwali, to czuję się po prostu zażenowany. Te "herosy" nie maja innego wyjscia.Ci "wybrani przez Boga" i ich psy automatycznie zaflancowani sa do gangu poza wzelka jurysdykcja. A wogole,skad bierze sie resemtment do nich,jesli czlonkowie tej bandy zostali wybrani do "polskiego" ziadu przez byle ofiary? Bordello Grande. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n0str0m0 zaklamywanie klamstewek... pranie mozgow... IP: .1R2D* / *.singnet.com.sg 16.06.02, 19:07 odchodzicie panowie od tematu a problem nie w pyskowkach o jaruzela czy gomolke, czy cyrankiewicza, czy inna gnide... problem jest w tym ze media nie sa niezalezne i powoli sacza jad kretynizmow kotre mlodemu pokoleniu wsaczane po stokroc stana sie prawdami latwymi do przyjecia bo klamstwo powtorzone razy sto staje sie prawda wlasnie... pozdrawiam tych z lewa i owych z prawa z reka ucieta bo podniesiona na wladze ludowa... nostromo Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: zaklamywanie klamstewek... pranie mozgow... 16.06.02, 20:40 Dziwie sie jak mozna fascynowac sie kacykami zarzadzajacymi kolonia moskiewska zwana PRL. To przeciez jakas schizofrenia. Wojciech Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg A ja się nie dziwię 16.06.02, 21:11 wojcd napisał(a): > Dziwie sie jak mozna fascynowac sie kacykami zarzadzajacymi kolonia moskiewska > zwana PRL. To przeciez jakas schizofrenia. > Wojciech A ja się nie dziwię. Pamiętam jak ojca prowadzącego firmę nawiedzały kontrole robotniczo-chłpskie. To było dopiero państwo z wyższych sfer.Co by nie mówić o dzisiejszym fiskalizmie i biurokracji , to fałszywe oskarżenie mogę zaskarżyć do sądu. A wtedy?? Taka komisja łaziła szukając tylko punktu zaczepienia i było nie do pomyślenia zeby nie znalazła.Towarzysz bez pardonu podawał cenę. I co źle mu było?Dlaczego ma teraz pluć na swych współtowarzyszy niedoli? Byłem kiedyś na spędzie prywaciarzy organizowanym przez towarzyszy. Pogrożono nam paluszkiem bo samochody z zachodu mieliśmy.Na głos jednego z moich kolegów ,że 'przed ELWRO stoi tyle samochodów pracowników', usłyszeliśmy 'no!!!klasy robotniczej mi się nie czepiać'. To też klasa robotnicza chwali , bo wiadomo że ten mercedes,którym towarzysz od grożącego paluszka odjechał, to nie prywatny wóz ,tylko ich wszystkich. Tak jak ktoś już powiedział , nie narobili się , mogli się upić w pracy, chorować do woli , jednym słowem opierdalać. Wobec tego cóż znaczy te tam ileś ofiar systemu komunistycznemgo,im osobiście było dobrze.Mi też było dobrze , bo co się zrobiło to poszło , a teraz qurna trzeba dbać o klienta.Ale za nic (nie powiem za Boga , bo się już określiłem) ich nie będę chwalił.To był stracony czas. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Władimir Re: Dlaczego niektórzy robią z komunistów bohaterów ? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 16.06.02, 21:06 Bo są po prostu głupi i z pewnością niedo....doleni!!! Odpowiedz Link Zgłoś