ot i smutny koniec wielkich nadziei...

18.03.05, 09:47
...inwestycyjnych
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2607196.html
    • oleg3 Re: ot i smutny koniec wielkich nadziei... 18.03.05, 10:05
      Cześć babaribo,

      Czy aby na pewno przeczytałeś zaserwowany news? Toż to optymistyczna
      wiadomość ! Inwestycje przyniosły zyski. O co Ci chodzi?

      Pozdrawiam
      • gini Re: ot i smutny koniec wielkich nadziei... 18.03.05, 10:26
        oleg3 napisał:

        > Cześć babaribo,
        >
        > Czy aby na pewno przeczytałeś zaserwowany news? Toż to optymistyczna
        > wiadomość ! Inwestycje przyniosły zyski. O co Ci chodzi?
        >
        > Pozdrawiam


        A moge sie dowiedziec, komu i jakie inwestycje przyniosly zyski?
        Wiesz tak pytam bo siedze na tym zadupiu w Brukseli, a Polska juz jest potega ,
        gospodarcza i finansowa.
        50 tysiecy Polakow zasuwa tu na czarno , inni wyjezdzaja do GB, moze to jacys
        idioci sa.
        Te trzy miliony bezrobotnych to lenie po prostu.Wykorzystujace innych , co
        miesiac pobieraja zasilek dla bezrobotnych i nie oplaca im sie pracowac.
        Z tego zasilku dlaz bezrobotnych , starcza im na wszelkie oplaty, na utrzymanie
        rodziny itd...
        Po cholere te glupie Polki szoruja belgijskie kible, skoro jest wzrost
        gospodarczy i PKB i cos tam jeszcze i silna zlotowka i Balczrowicz.
        .
        • oleg3 Re: ot i smutny koniec wielkich nadziei... 18.03.05, 11:06
          Cześ gini
          > A moge sie dowiedziec, komu i jakie inwestycje przyniosly zyski?
          Wystarczy przeczytać art. zaserwowany przez babaribę wink))

          > Te trzy miliony bezrobotnych to lenie po prostu
          Skąd się bierze bezrobocie

          Miłego Dnia
          • gini Re: ot i smutny koniec wielkich nadziei... 18.03.05, 11:21
            oleg3 napisał:

            > Cześ gini
            > > A moge sie dowiedziec, komu i jakie inwestycje przyniosly zyski?
            > Wystarczy przeczytać art. zaserwowany przez babaribę wink))
            >
            > > Te trzy miliony bezrobotnych to lenie po prostu
            > Skąd się bierze bezrobocie
            >
            > Miłego Dnia
            >
            am malutko czasu , odniose sie do jednego.
            Cena pracy

            Wszystko prawda, ale to przecież kapitaliści (pracodawcy) zwalniają ludzi z
            pracy, wysyłając ich na bezrobocie. Tak, ale jeśli to robią, robią w
            ostateczności i nie z własnej winy. Praca, czy tego ktoś chce czy nie, jest
            takim samym towarem jak skarpetki czy chleb. Jeśli będzie za droga, to nikt jej
            nie kupi. Od biedy, skarpetki możemy sobie zrobić na drutach, a chleb upiec.

            Biedni kapitalisci,zwalniaja w ostatecznosci i w dodatku nie z wlasnej winy....


            Ale najlepiej zeby ktos robil to jak najtaniej.Wiec sa jakies tam montownie w
            Meksyku, dzieciaki gdzies tam szyja buty za miske ryzu , a firmy maja wyniki i
            zyski.
            Bo wiadomo , ze lepiej by jakis dzieciak szyl buty, za jedno euro dziennie,
            ktore sie potem sprzeda za 100 euro.
            I straszno i smieszno.
            • oleg3 Re: ot i smutny koniec wielkich nadziei... 18.03.05, 11:25
              gini napisała:
              > Bo wiadomo , ze lepiej by jakis dzieciak szyl buty, za jedno euro dziennie,
              > ktore sie potem sprzeda za 100 euro.

              Pomyśl lepiej o losie tego dzieciaka, co nie ma możliwości pracować i umiera z
              głodu.
      • babariba666 przeczytałem, przeczytałem... 18.03.05, 10:38
        ...sęk w tym, że te rekordowe zyski są konsekwencją drastycznego obniżenia podatku CIT.
        Pamiętasz z pewnością te wszystkie autorytety, które przekonywały, jak to inwestycje nowe ruszą i miejsca pracy powstawać zaczną???
        Ja broń Boże nie zgłaszam tu pretensji do instytucji, które realizują swój zysk zgodnie ze swoim interesem i zgodnie z logiką prowadzenia działalności zarobkowej.
        Po prostu sądzę, że kolejny raz dali się zrobić w konia nasi władcy różnych kolorów politycznych, których przekonano, że interesy nie mają obywatelstwa...
        pzdr
        • pro100 Re: przeczytałem, przeczytałem... 18.03.05, 10:42
          babariba666 napisał:
          > wej.
          > Po prostu sądzę, że kolejny raz dali się zrobić w konia nasi władcy różnych
          kol
          > orów politycznych, których przekonano, że interesy nie mają obywatelstwa...
          > pzdr

          No zaiste biedne, naiwne misie, ci władcy nasi kochani. Może by jakaś zrzutka,
          by im dynamika kont na Kajmanach nie wygasła?
          • hymen Re: przeczytałem, przeczytałem... 18.03.05, 11:13
            pro100 napisał:

            > No zaiste biedne, naiwne misie, ci władcy nasi kochani. Może by jakaś
            zrzutka,
            > by im dynamika kont na Kajmanach nie wygasła?

            Ja się nie dokładam, niech Babariba płaci.
            • pro100 No wiesz !!!!!! 18.03.05, 11:33
              hymen napisał:

              > pro100 napisał:
              >
              > > No zaiste biedne, naiwne misie, ci władcy nasi kochani. Może by jakaś
              > zrzutka,
              > > by im dynamika kont na Kajmanach nie wygasła?
              >
              > Ja się nie dokładam, niech Babariba płaci.

              ... i jak tu z takimi Nową, Świetlaną Przyszłość Wybraną budować????
              • hymen Re: No wiesz !!!!!! 18.03.05, 14:58
                pro100 napisał:

                > ... i jak tu z takimi Nową, Świetlaną Przyszłość Wybraną budować????

                Zwyczajnie, w Puszczy Knyszyńskiej Babariba wielkie kontakty i uważanie ma.
                Tylko kalkulator trzeba mu zabrać.
        • oleg3 Re: przeczytałem, przeczytałem... 18.03.05, 11:17
          Nawet jeżeli przeczytałeś to nie zdobyłeś się na refleksję; stawiasz bzdurną
          tezę
          > ...sęk w tym, że te rekordowe zyski są konsekwencją drastycznego obniżenia
          >podatku CIT

          Nie, babaribo: te zyski pochodzą z rynku. Oczywiście przy wyższej stopie CIT
          wpływy do budżetu byłyby wyższe, a zyski po opodatkowaniu mniejsze. Ale
          milcząco zakładasz, że podstawa opodatkowania byłaby taka sama. Tak by nie
          było. Byłby stosowany mechanizm cen transferowych i fiskus, przy wyższej stopie
          (!) dostałby mniej. A tak wpływy z CIT były w ubiegłym roku dużo wyższe niż
          oczekiwano, a teraz fiskus dostanie jeszcze podatek od wypłacanych dywident.
          Po prostu nie warto kombinować.
          • babariba666 Re: przeczytałem, przeczytałem... 18.03.05, 19:44
            w oczywisty sposób i nie pierwszy raz, te same informacje mobilizują nas do różnych refleksji.
            Nie ulega watpliwości, że koniunktura wynikająca ze splotu wielu czynników - w tym z działań ostatnich kilku lokalnych reżimów spowodowała znaczny wzrost dochodów do opodatkowania. Dochodów - dodajmy - osiągniętych głównie przez firmy operujące na rynkach finansowych.
            To teraz zestawmy sobie: przy obniżonym podatku CIT zwiększyły się wpływy do budżetu z tego źródła. Co stworzyło możliwość wypłaty gigantycznych jak na polskie warunki dywidend.
            Znaczy - że jeśli obniżony o ok. 30 proc. podatek CIT pozwolił na ściągnięcie większej niż rok wcześniej sumy przez fiskusa, to wolumen podlegający opodatkowaniu musiał być znacząco większy niż rok wcześniej. To efekt wzrostu gospodarczego.
            I bardzo by było dobrze, bo prosperity jest w każdym kraju mile widziane, gdyby nie drobny szczegół - większość zysku z polskiej prosperity powstałego na rynkach finansowych, łącznie z bonusem podatkowym zafundowanym przez polski rząd została z Polski wytransferowana.
            Ja rozumiem potrzeby inwestorów - na przykład amerykańskich funduszy emerytalnych i ich prawo do dysponowania osiągniętym zyskiem, ale obniżenie podatku CIT miało przynieść korzyść polskiej gospodarce. O tym przecież wszyscy lobbyści obstający na obniżkę podatku CIT przekonywali nas niezwykle nachalnie miesiącami całymi we wszystkich mediach.
            A środowiska podejmujące deczje - nie tylko w mediach, jak można by podejrzewać.
            Pozdrawiam
            • andrzejg Re: przeczytałem, przeczytałem... 18.03.05, 20:02
              babariba666 napisał:

              > Ja rozumiem potrzeby inwestorów - na przykład amerykańskich funduszy
              > emerytalnych i ich prawo do dysponowania osiągniętym zyskiem, ale obniżenie
              podatku CIT miało przynieść korzyść polskiej gospodarce. O tym przecież
              wszyscy lobbyści obstający na obniżkę podatku CIT przekonywali nas niezwykle
              nachalnie miesiącami całymi we wszystkich mediach.
              > A środowiska podejmujące deczje - nie tylko w mediach, jak można by
              podejrzewać
              > .
              > Pozdrawiam

              A czy zastanawiałeś się skąd takie zyski banku?
              Z operacji finansowych.Czyż nie?

              Aby mieć takie zyski ,to musi być duzy ruch w interesie,a to oznacza ozywienie
              gospodarki polskiej.To jest właśnie zysk polskiej gospodarki,a zysk banków
              z udzielanych kredytów ,leasingów i innych operacji finansowych jest niejako
              wskaźnikiem tego ozywienia.

              Zyskiem jest również większy wpływ z podatku CIT.To są pieniądze naszego
              państwa,a opodatkowany zysk inwestorów jest ich sprawą.Ciebie też nikt się
              nie pyta,czy zarobione i opodatkowane pieniądze wydajesz w kraju.

              A.
              • babariba666 tu częściowo nie ma sporu :))) 18.03.05, 20:13
                ale częściowo jest bardzo poważny.
                Bo wzrost gospodarczy był jednym z elementów gigantycznych zysków instytucji finansowych. Innym, pogłębiające się zadłużenie państwa emitującego kolejne transze wysoko oprocentowanych obligacji.
                Taki stan rzeczy nie zmuszał instytucji finansowych działających na polskim rynku do specjalnych zabiegów o utrzymanie sie na tym rynku, ani zabiegów o klientów, szczególnie o klientów instytucjonalnych.
                Słyszałeś może o znaczących obniżkach oprocentowania kredytów w biznesie w ciągu ostatnich lat???
                A jednak firmy te wygenerowały ogromne zyski na rynku polskim.
                Nie ma sporu w kwestii takiej - czy miały prawo zrobić z nimi cokolwiek by chciały.
                Tylko dlaczego polski podatnik musiał im zafundować dodatkowy bonus w postaci obniżki podatku CIT???
                • andrzejg Re: tu częściowo nie ma sporu :))) 18.03.05, 20:18
                  babariba666 napisał:

                  > Tylko dlaczego polski podatnik musiał im zafundować dodatkowy bonus w postaci
                  > obniżki podatku CIT???

                  bo prawo podatkowe musi być równe dla wszystkich.
                  Jest mozliwe zrobienie wyjątków i ustanowienie wyższych stawek dla podmiotów
                  zagranicznych,ale czy wyobrażasz sobie aby takie rozwiązanie przeszło?

                  A.
                  • babariba666 przekonaj mnie, że obniżka CIT... 18.03.05, 20:28
                    ...przyniosła korzyść polskiej gospodarce - na konkretnym przykładzie, konkretnego przedsiębiorstwa.
                    Jeśli ci się uda taki znaczący w skali gospodarki przykład podać ze skruchą napiję się ekologicznego napoju co on rośnie wyłącznie w Puszczy Knyszyńskiej.
                    Za twoje zdrowie wyłącznie.
                    ***
                    Oczywiście nie da się takich, dzielących podatników praw uchwalać, ale może nie należało zatem wcale jeść tej żaby?
                    • andrzejg Re: przekonaj mnie, że obniżka CIT... 18.03.05, 21:23
                      www.gazetaprawna.pl/cykle/ks.html?numer=1229&dzial=27&dok=1229.27.3.2.5.2.0.3.htm


                      CIT. WpŁyw podatków na inwestycje zagraniczne
                      Czy stosujemy „dumping podatkowy”?


                      Podczas ostatniej wizyty w Warszawie kanclerz Niemiec Gerhard Schröder domagał
                      się podwyższenia stawki podatku od przedsiębiorstw (CIT) w Polsce. Postulat ten
                      spotkał się z bardzo krytyczną reakcją kół politycznych. Pomysł ten jest
                      nieuzasadniony również w opinii polskich i niemieckich ekonomistów i
                      przedsiębiorców – uczestników międzynarodowej konferencji naukowej „Polska–
                      Niemcy a rozszerzenie Unii Europejskiej” zorganizowanej przez Szkołę Główną
                      Handlową w Mądralinie.



                      W nowych krajach członkowskich Unii Europejskiej, w tym w Polsce, podatek
                      dochodowy od osób prawnych (CIT) jest znacząco niższy niż w starych krajach
                      członkowskich. Przykładowo, w Polsce i na Słowacji wynosi on 19 proc., na
                      Litwie i Łotwie – 15 proc., a w Estonii nawet 0 proc. Przypomnijmy, iż w opinii
                      niemieckiego kanclerza zagraża to konkurencyjności firm niemieckich (w
                      Niemczech CIT kształtuje się na poziomie 38 proc). Dlatego nowe państwa
                      członkowskie powinny podnieść jego stawkę. Tymczasem zdaniem premiera Marka
                      Belki utrzymanie niższych podatków od osób prawnych pozwoli nam na
                      przyciągnięcie zagranicznych inwestycji, a w dłuższej perspektywie
                      na „doganianie” najwyżej rozwiniętych krajów Unii Europejskiej.


                      _________________________________________________

                      Zobacz.Schröder interweniował w sprawie CIT,choć mimo niższego podatku
                      pozostałe koszty pracy są wysokie.Przyciągnięcie inwestorów zagranicznych
                      oznacza zysk dla gospodarki.Z pierwszej ręki wiem,że zainteresowanie
                      inwestorów polskim rynkiem wzrosło 4-5 krotnie.Oczywiście jest to tylko
                      zainteresowanie ,które nie zawsze musi przełozyć się na konkretne
                      inwestycje,ale CIT jest jednym z elementów branych pod uwagę.

                      A.
                    • hazet_95 Marks takiej możliwości nie przewidział? 18.03.05, 21:32
                      babariba666 napisał:

                      > Oczywiście nie da się takich, dzielących podatników praw uchwalać, ale może
                      > nie należało zatem wcale jeść tej żaby?

                      Oczywiście CIT należałoby całkowicie zlikwidować, ale lepiej robić to małymi
                      kroczkami niż wcale.

                      Kolega babariba, jak mniemam, należy do forumowego koła rozszalałych
                      lewicowców? To powiedzcie, kolego, co niekorzystnego dla państwa, gospodarki i
                      przedsiębiorstw przyniosło obniżenie CIT-u?

                      ==========================================================================
                      "Government is not the solution to our problem; government is the problem"
                      Ronald Reagan's 1st inaugurate
                    • palnick Miller obnizył CIT do zera firmie FraMondi Świecie 18.03.05, 22:17
                      Czołem Babaribo, ukłony dla Andrzeja.

                      W cytowanym przez Babaribę artykule znalazł się taki oto fragment:

                      "Nikt nie może się jednak równać z międzynarodowym koncernem papierniczym
                      FraMondi. W 1997 r. kupił on od skarbu państwa 65 proc. akcji Świecia po 17 zł
                      za sztukę. Świecie przeszło gruntowną restrukturyzację, która zaowocowała
                      rosnącą sprzedażą, zyskami i wysokimi, corocznymi dywidendami. W ostatnich
                      siedmiu latach FraMondi otrzyma od Świecia na każdą posiadaną akcję łącznie 26
                      zł dywidendy! Z nawiązką odzyska więc nominalnie to, co wyłożył."

                      Ciekawe dlaczego dziennikarz nie wspomniał o niezwykłej decyzji L.Millera
                      dotyczącej tej firmy? Miller powiększył istniejącą w Świeciu specjalną strefę
                      ekonomiczną tak, że objęła ona FraMondi smile)
                      Strefy takie istnieją dla ściągnięcia nowych inwestycji a nie po to żeby
                      zwalniać tym sposobem istniejące firmy z płacenia podatku CIT !
                      W tym przypadku tak się stało. Państwo Polskie zrezygnowało z należnych
                      podatków na 5 lat. Nic dziwnego, że ta firma jest niedościgniona smileFraMondi
                      jest owszem koncernem międzynarodowym ale decydują w nim Amerykanie.
                      Ciekawe, kto tak naprawdę "zaprosił" Millera do USA pod dziwacznym pozorem?
                      Myślę, że teraz odcina kupony od swojej niezależnej decyzji w sprawie FraMondi.
                      A Polacy usłyszą, że brak pieniędzy w budżecie na NFZ (:
                    • oleg3 Czas na skruchę babaribo ;-))) 19.03.05, 17:38
                      babariba666 napisał: (co prawda do andrzejga)

                      > Jeśli ci się uda taki znaczący w skali gospodarki przykład podać ze skruchą
                      > napiję się ekologicznego napoju co on rośnie wyłącznie w Puszczy Knyszyńskiej.
                      > Za twoje zdrowie wyłącznie.



                      --------------------------------------------------------------------------------
                      Polskie przedsiębiorstwa już nie obawiają się recesji

                      Inwestują, żeby się rozwijać


                      Mocny złoty sprzyja importowi maszyn, a do inwestowania zachęca także
                      łatwiejszy dostęp do rynków. Polskie firmy nie obawiają się już powrotu recesji.



                      Znacznie więcej niż w ubiegłym roku inwestują wytwórcy kosmetyków, ceramiki
                      budowlanej. Nakłady inwestycyjne firm z sektora petrochemicznego, meblowego,
                      gumowego i z tworzyw sztucznych zwiększyły się o ponad połowę. Znacznie więcej
                      niż w 2003 roku zainwestowali w ubiegłym roku producenci mebli, odzieży i
                      tekstyliów. I robią to nadal.

                      W nowe zdolności wytwórcze inwestują praktycznie wszyscy producenci płytek
                      ceramicznych. Wystarczy wspomnieć budowę nowych zakładów Nowej Gali czy
                      Polcoloritu, a te firmy nie są największe na naszym rynku. Polska jest jednym z
                      największych producentów płytek w Europie.

                      Większe moce, bo popyt rośnie
                      Od 2003 roku trwa w Płocku budowa dwu instalacji do produkcji poliolefin
                      (surowców do wytwarzania m.in. tworzyw sztucznych). Otwarcie nowego zakładu
                      planowane jest na trzeci kwartał tego roku. Wartość projektu, realizowanego
                      przez Basell Orlen Polyolefins, spółkę PKN Orlen i europejskiego koncernu
                      chemicznego Basell, sięga ok. 500 mln euro. Wiceprezes Orlenu Janusz Wiśniewski
                      podkreśla, że to największe przedsięwzięcie inwestycyjne realizowane obecnie w
                      sektorze petrochemicznym w Europie. - To dobry czas na rozwój - uważa Janusz
                      Wiśniewski.

                      Inwestycje, których wartość przekracza 900 mln USD, rozpoczyna Grupa Lotos.
                      Najwięcej, ok. 760 mln USD do 2009 roku, pochłonie realizacja programu rozwoju
                      technicznego. 140 mln USD koncern chce przeznaczyć na rozwój sieci detalicznej.

                      Także małe i średnie
                      Z badań tych firm (520 podmiotów), prowadzonych m.in. przez SGH oraz Microsoft,
                      wynika, że wskaźnik koniunktury informatycznej osiągnął wartość 1,80 i jest
                      najwyższy od listopada 2003 roku. Badanie przeprowadzone w lutym wykazało
                      wzrost odsetka przedsiębiorstw deklarujących, że ich zasoby IT powiększyły się.
                      Rozwój infrastruktury informatycznej potwierdziło 44 proc. firm, gdy rok
                      wcześniej było tak w przypadku 36 proc. Nakłady na informatykę są ciągle za
                      małe.

                      Po długim wyczekiwaniu
                      Po latach posuchy i ograniczania produkcji także w branży obronnej widać
                      inwestycyjne ożywienie.

                      W nowe maszyny inwestuje WSK Rzeszów należący do Pratt & Whitney. Kończy się
                      przebudowa odlewni precyzyjnej, trwa wyposażanie odnawianego wydziału
                      mechanicznego. Powstaje wydział montażu silników F-100 do myśliwców F-16.

                      W PZL Świdnik w tym roku zakończy się budowa centrum wyrobów kompozytowych,
                      zakładu przystosowanego do produkcji precyzyjnych komponentów lotniczych. - To
                      inwestycja warta 20 mln zł. Ma zwiększyć szanse producenta helikopterów w
                      konkurowaniu o kolejne zamówienia kooperacyjne światowych koncernów lotniczych -
                      mówi Jan Mazur, rzecznik firmy. W tym roku rozpocznie się w Świdniku budowa
                      nowoczesnej galwanizerni za 30 mln zł. Na tegoroczne inwestycje zaplanowano 27
                      mln zł.

                      Kilkanaście milionów złotych zainwestują w Zakładach Mechanicznych Łabędy firmy
                      Kirchhoff Polska i SILS Centre Gliwice na przygotowanie części dawnego zakładu
                      czołgowego do roli centrum logistycznego obsługującego produkcję nowego opla
                      zafiry. Trwa urządzanie potężnych hal i wkrótce zacznie się montaż wyposażenia.
                      W ożarowskiej strefie ekonomicznej zbudowała nową centralę elektroniczną firma
                      WB Electronics, dostawca urządzeń łączności dla wojska. Nową halę w Krotoszynie
                      urządza produkująca specjalistyczne obuwie firma Kupczak Products, w
                      Legionowie - producent spadochronów Airpol.

                      - Tam, gdzie pojawiła się szansa na nowe zamówienia, zaczęły inwestować
                      państwowe spółki: Zakłady Mechaniczne Tarnów, PZL Kalisz czy Dezamet Nowa Dęba,
                      Wojskowe Zakłady Mechaniczne w Siemianowicach - mówi Sławomir Kułakowski,
                      prezes Polskiej Izby Producentów na rzecz Obronności Kraju.

                      Spożywczy - idzie druga fala
                      W tym roku inwestycje w przemyśle spożywczym utrzymają się na zbliżonym
                      poziomie lub będą nieznacznie mniejsze od ubiegłorocznych - wynika ze wstępnych
                      szacunków Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Instytut
                      prognozował, że w 2004 r. sięgną one 2 mld USD.

                      - Na unijnym rynku mogą konkurować tylko nowoczesne zakłady - podkreśla Dariusz
                      Sapiński, prezes Spółdzielni Mleczarskiej Mlekovita, która w tym roku
                      zainwestuje 50 mln zł w nową linię do produkcji napojów jogurtowych.

                      Zakłady Mięsne w Bydgoszczy zbudują za 33 mln zł nowoczesny zakład produkcyjny.
                      Profi zainwestuje 6 mln zł w modernizację zakładu, PKM Duda - 10 mln zł w
                      środki transportu.

                      Z emisji w sieci
                      Na inwestycje wiele firm przeznacza środki pozyskane z emisji akcji. Hygienika,
                      która dotychczas specjalizowała się w produkcji pieluszek, przeznaczyła
                      kilkanaście milionów złotych na zakup linii do produkcji artykułów higieny
                      kobiecej. Część pieniędzy zostało wykorzystanych na modernizację już
                      istniejącego parku maszynowego.

                      Spółka CCC SA, jeden z największych w Polsce dystrybutorów i producentów
                      obuwia, zamierza w 2005 r. przeznaczyć 10,2 mln zł na uruchomienie co najmniej
                      35 salonów w kraju i 5 w Czechach. - Plan ten może być przekroczony, gdyż już w
                      pierwszym kwartale zacznie działać około 70 proc. tych placówek - twierdzi
                      prezes Dariusz Miłek. W ciągu dwóch najbliższych lat sieć sprzedaży powinna
                      zwiększyć się z około 270 obecnie do 350 sklepów.

                      Inwestycje w rozwój sieci mają w planie także zakład odzieżowy Wólczanka i
                      łódzki Próchnik. Pieniądze będą pochodzić z emisji akcji spółki.

                      A.BU., KRAK., Z.L., MAK, A.S., Z.Z.

                      --------------------------------------------------------------------------------

                      Sławomir Piotrowski, współwłaściciel i prezes firmy kosmetycznej Bi-es w Iławie




                      - Na przełomie maja i czerwca zakończymy trzeci, ostatni etap rozbudowy naszego
                      zakładu, który produkuje wyroby perfumeryjne: wody, perfumy, dezodoranty. Nowe
                      maszyny umożliwią także poszerzenie naszej oferty o środki do pielęgnacji
                      włosów. Inwestycja pochłonie od 20 do 25 milionów złotych. Przeznaczamy na nią
                      wszystkie zyski, korzystamy też z kredytów. Najnowsze technologie produkcji
                      wyrobów kupiliśmy we Francji. Urządzenia, które zamontujemy w tym roku, będą
                      kosztować około 8 milionów złotych. W Bi-es pracuje obecnie 180 osób. Po
                      zakończeniu rozbudowy zatrudnienie powinno wzrosnąć o 20-30 procent.
                      Już teraz Bi-es jest największym producentem wyrobów perfumeryjnych na polskim
                      rynku. W ubiegłym roku dostarczyliśmy do sklepów w kraju i na eksport, m.in. do
                      Szwecji, Danii, Norwegii, republik bałtyckich, wyroby wartości 67 milionów
                      złotych. Rozbudowa zakładu pozwoli zwiększyć moce przerobowe trzykrotnie,
                      liczmy na co najmniej podwojenie sprzedaży w 2005 roku.

                      Waldemar Piotrowski, prezes Ceramiki Nowa Gala




                      - Dzięki silnemu złotemu budowa nowego zakładu produkującego gres będzie
                      tańsza, niż zakładaliśmy wcześniej. Znaczna część kosztu tej inwestycji
                      przypada na zakup zagranicznych maszyn. W naszym przypadku jednak głównym
                      bodźcem do inwestowania jest integracja z Unią Europejską. Dzięki zniesieniu
                      barier ograniczających eksport możemy myśleć o znacznym zwiększeniu sprzedaży i
                      odegraniu istotnej roli nie tylko na rynku polskim, ale również na rynkach
                      zagranicznych. Wydaje mi się, że wiele firm przekonało się w ostatnim czasie,
                      iż rozszerzenie Unii i towarzyszące mu otwarcie rynków zagranicznych nie jest
                      tylko teoretyczną szansą na rozwój, ale rzeczywiście stwarza taką możliwość.
                      Polskie firmy oferujące produkty, które mogą konkur
                      • oleg3 Re: Czas na skruchę babaribo ;-))) linki 19.03.05, 17:42
                        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050319/ekonomia/ekonomia_a_1.html
                        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050319/ekonomia/ekonomia_a_3.html
                      • babariba666 jestem gotów szczekać pod stołem... 21.03.05, 09:20
                        ...jeśli mi wytłumaczysz 'takie jedno'...
                        Dane statystyczne pokazują, że przez ostatnie lata prosperity spora była w polskiej gospodarce. I tylko cieszyć się z tego.
                        Tekstami, które cytujesz nie wykazujesz jednej zależności: związku pomiędzy bonusem podatkowym a skłonnosciami inwestycyjnymi opisanymi w cytowanych materiałach.
                        Różne są instrumenty pozwalające na premiowanie inwestującego biznesu, ogólna obniżka podatku nie sprzyja wcale temu (premiowaniu inwestycji), co wskazane było w linku rozpoczynającym wątek. Bo wygrywają na niej głównie operatorzy rynku finansowego, dostający cukierki głownie dzięki systematycznemu wzrostowi długu publicznego.
                        Bo nikt nie słyszał o znaczących obniżkach oprocentowania komercyjnego kredytu stosowanego w działalności gospodarczej w okresie, w którym była prosperity i znacząca obniżka inflacji. Nikt nie słyszał o ułatwieniach w dostępie do kredytu.
                        To ja pytam, kolejny raz, kto skorzystał na tym bonusie najbardziej i jaki interes miała gospodarka naszego kraju w ponadnormatywnym premiowaniu amerykańskich funduszy emerytalnych - chociazby.
                        Pozdrawiam
                        • oleg3 Nie wydaje mi się, że 21.03.05, 11:18
                          jesteś gotów szczekać pod stołem... wink))Mieszasz sprawy, tak by Twoje było na
                          wierzchu.

                          Wzrost inwestycji w polskiej gospodarce jest faktem. Spór sprowadza się do
                          określenia czynników tego ożywienia inwestycyjnego. Oto moje stanowisko:
                          1. Przyczyny są natury koniunkturalnej (głównie aneksja do UE), natomiast skala
                          ma związek z obniżeniem stopy CIT (firmy mają więcej środków własnych).
                          2. Pozytywne skutki obniżki stopy CIT naznaczą się wyraźnie po kilku latach.
                          Decyzje inwestycyjne mają swoją dynamikę i trudno oczekiwać boomu po 1-szym
                          roku.
                          3. Najlepiej zlikwidować CIT i zastąpić go niewielkim podatkiem od majątku.
                          4. Gospodarka nie jest grą o sumie zerowej i niekoniecznie zysk jednego oznacza
                          stratę drugiego.
                          5. Trzeba obniżyć o kilkanaście punktów procentowych udział wydatków
                          publicznych w GNP, ale przecież serce mamy po lewej stronie wink))


                          Miłego Dnia
                          • babariba666 dzięki ci o olegu za troskę o moje podroby...:))) 21.03.05, 15:16
                            oleg3 napisał:
                            (...)ale przecież serce mamy po lewej stronie wink))
                            ***
                            Fakt to jest fizjologiczny. O wątrobie (zwykle prawoskrętnej) nie będę wspominał, bo od lat nic o niej nie wiem.
                            Natomiast co do meritum uchylasz się ciągle.
                            Pytałem o to, czy są mechanizmy, które są dostępne do zastosowania nawet w biurokratycznych ramach UE, a nie spowodują nieuzasadnionego (bo wynikającego tylko z 'dobrości' reżimu) transferowania do krajów bogatszych dochodu narodowego kraju ciągle i pewnie długo jeszcze na dorobku.
                            • oleg3 Meritum 21.03.05, 20:40
                              Mamy zbyt duże wydatki publiczne - 44,6 proc. PKB. Słaba to pociecha, że na
                              Węgrzech, gdzie w ostatnich dwóch latach podważono reputację gospodarczą
                              państwa, wydatki wynoszą aż 53,5 proc. To patologia. Liderzy systemowi mają dwa
                              razy mniejsze obciążenia: Korea - 23 proc., Irlandia - 31, podobnie... Litwa,
                              choć jeszcze trzy lata temu wydawała przez budżet 40 proc. PKB.
                              tygodnik.onet.pl/1544,1148092,2,dzial.html
                              W UE obowiązkowy jest tylko VAT. Z tego VATu rząd powinien się wyżywić. No i
                              oczywiście należy wprowadzić zakaz pożyczania forsy przez rząd i samorządy.
                              Problem lichwiarzy opłacanych z naszych podatków zniknie.
                              • babariba666 jeden ze składników 'merituma'... 23.03.05, 09:17
                              • babariba666 jeden ze składników, który się powinien... 23.03.05, 09:20
                                ...na wiedzę o 'meritumie' składać:
                                ?Gazeta Wyborcza? wydrukować raczyła rozmowę z Charlesem Peoplesem (niestety nie zapisałem ani linka ani daty publikacji - babariba), byłym doradcą polskiego Ministerstwa Finansów . Kilka wątków z tej rozmowy wartych jest zacytowania:
                                Pyta Rafał Zasuń, dziennikarz ?Gazety Wyborczej?: ?Razem z deklaracjami rząd chce wprowadzić deklaracje majątkowe dla bogatszych obywateli. Uzasadnienie jest m.in. takie: w USA i Europie Zachodniej urzędy skarbowe wiedzą o podatnikach prawie wszystko, o wiele więcej niż w Polsce. Czy rzeczywiście IRS (amerykańska służba skarbowa) wie wszystko??
                                ?- IRS rzeczywiście wie więcej niż urzędy skarbowe w Polsce, choć nie wszystko - mamy prawo chroniące prywatność. Ale IRS wie, kto ma jaki dom i samochód. Jest informowana o przepływie pieniędzy (zarobki, dywidendy, odsetki, płatności kontrahentom itp.). To wszystko trafia do skomputeryzowanego systemu, który sprawdza, czy majątek i płatności zgadzają się z zeznaniami podatkowymi.?
                                (...)
                                ?- Między metodami działania polskiego i amerykańskiego aparatu jest ogromna różnica. W Polsce podatnik ma prawidłowo zdobyty dochód, dopóki urząd skarbowy nie udowodni mu, że jest inaczej. W USA jest odwrotnie - istnieje domniemanie, że jeśli podatnik ma majątek, to musiał mieć też dochód. Jeśli np. amerykański podatnik ma dom wart milion dolarów, a zarabia 10 tys. dol. rocznie, to oczywiście nie może sobie na taki dom pozwolić. Musi więc udowodnić, skąd miał na niego pieniądze. Mógł go np. odziedziczyć albo dostać jakąś nieopodatkowaną nagrodę, ale udowodnienie tego należy do podatnika. W przeciwnym wypadku IRS wyceni, jaki dochód był potrzebny do jego kupna, i wymierzy odpowiedni podatek.?

                                (* Charles Peoples - przez 30 lat pracował w amerykańskich służbach skarbowych i Departamencie Skarbu. Był m.in. dyrektorem jednego z dziesięciu ośrodków obliczeniowych, gdzie przetwarzane są deklaracje podatkowe. W latach 1997-2000 doradzał polskiemu Ministerstwu Finansów w reformowaniu administracji skarbowej. Pomagał też budować aparat skarbowy w Serbii i RPA)
                                A w Polsce wyłażą różne ?pany? z Centrum im. Adama Smtha (na przykład) i opowiadają, jakim bydlęctwem jest konieczność przekazywania informacji o majątku osobistym władzom skarbowym. I płaczą głośno, że taka wiedza urzędów skarbowych będzie służyła przede wszystkim do obrabowywania najbogatszych obywateli RP. Oraz, że program abolicji podatkowej jest kolejną brewerią ?czerwonego?. Moim zdaniem, te ?pany? są albo durne, albo świadomie działają w interesie ludzi, którzy podatków płacić nie chcą. Wbrew deklaracjom, iż występują w obronie uczciwych podatników. Niech się bowiem taki pan Piskorski (aktualnie Platforma Obywatelska) wytłumaczyć raczy, jak młody człowiek ? piastujący przez większą część dorosłego życia poważne funkcje publiczne ? dorobił poważnego majątku?
                                Poprzedni post 'kiksem' był niestety klawiaturowym.

                                • oleg3 Temat rzeka, ale nie o meritum 23.03.05, 13:38
                                  1. Uwaga generalna
                                  Wiedza o podatnikach, ich dochodach, majątku etc. gromadzona przez fiskusa jest
                                  poważnym argumentem za LIKWIDACJĄ podatku dochodowego.

                                  2. O doradcy
                                  Charles Peoples zupełnie nie orientuje się w polskim prawie podatkowym.
                                  Art. 20. ustęp 3 Ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych
                                  Wysokość przychodów nie znajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub
                                  pochodzących ze źródeł nie ujawnionych ustala się na podstawie poniesionych
                                  przez podatnika w roku podatkowym wydatków i wartości zgromadzonego w tym roku
                                  mienia, jeżeli wydatki te i wartości nie znajdują pokrycia w mieniu
                                  zgromadzonym w roku podatkowym oraz w latach poprzednich, pochodzącym z
                                  przychodów opodatkowanych lub wolnych od opodatkowania.
                                  Art. 30. 1. Od uzyskanych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dochodów
                                  (przychodów) pobiera się zryczałtowany podatek dochodowy:
                                  7) od dochodów z nie ujawnionych źródeł przychodów lub nie znajdujących
                                  pokrycia w ujawnionych źródłach- w wysokości 75% dochodu,

                                  Cześć
                                  • babariba666 ja myśllę, że PRZEKONANIA są... 23.03.05, 16:10
                                    ...niezmienialne.
                                    I nawet w najśmielszych snach nie marzyłem, że twoje zmienię smile))
                                    Ale oprócz PRZEKONAŃ (można temu różne w literaturze nazwy występujące nadać).
                                    Natomiast historycznie wygląda to tak, że podatki rozmaite SĄ i SĄ one jak przepisy o ruchu drogowym - konieczne.
                                    Nie sądziłem, ze uda mi się sforsowaćm tum tezę o konieczności płacenia podatków i ich pożytku. Dowodem są dla mnie rozwiązania funkcjonujące od dziesięcioleci w świecie całym.
                                    Łotwa dzisiaj, czy Rosja nawet nie jest zadnym przykładem, bo eksperyment jet to tylko.
                                    Dlatego przykład z USA tu naniosłem
                                    • oleg3 Re: ja myśllę, że PRZEKONANIA są... 23.03.05, 16:18
                                      babariba666 napisał:

                                      > Natomiast historycznie wygląda to tak, że podatki rozmaite SĄ i SĄ one jak
                                      > przepisy o ruchu drogowym - konieczne.

                                      A gdzie ja napisałem, że może funkcjonować państwo bez podatków? Napisałem
                                      tylko, że
                                      1. Rząd może się wyżywić i za połowę tego co grabi
                                      2. Podatek dochodowy nie jest konieczny

                                      Masz lekturkę
                                      www.kapitalizm.republika.pl/historia.html
                                      • babariba666 a czytałeś może sobie SMITH'a??? 23.03.05, 16:22
                                        • alfalfa Re: też podatki akceptował 23.03.05, 16:33
                                          np. na obronność.
                                          A.
                                          ps. ale całego nie czytałemwink
                                        • oleg3 Re: a czytałeś może sobie SMITH'a??? 23.03.05, 19:07
                                          A co Smith zalecał 50% udział wydatków publicznych w GNP, a może postulował 80%
                                          stopę podatkową dla bogaczy?
    • dala.daleczna naiwni jestescie! 18.03.05, 21:43
      trzeba bylo czytac swiatowa prase i ksiazki, oraz studiowac historyczne
      dokumenty o gieldach, to byscie wiedzieli, ze gieldy sluza do legalnego
      okradania obywateli przez gieldowych spekulantow i manipulatorow (u nas
      zagnanicznych). Nie jeden kraj dal sie gieldowo nabrac i zabankrutowal. Pora
      wycofac soie z tego szalenstwa, wprowadzic w Pl keynesizm i odbudowac solidna
      gospodarke, ktora da ludziom zatrudnienie. Innego wyjscia z tego bagna nie ma.
      • hr.adam Re: naiwni jestescie! 19.03.05, 22:31
        dala.daleczna napisał:

        >Nie jeden kraj dal sie gieldowo nabrac i zabankrutowal. Pora
        > wycofac soie z tego szalenstwa, wprowadzic w Pl keynesizm i odbudowac solidna
        > gospodarke, ktora da ludziom zatrudnienie. Innego wyjscia z tego bagna nie
        ma.
        >

        A możesz wskazać JEDEN kraj (z tych "niejednych"), który zbankrutował na
        skutek "giełdowego nabrania"?
        • kropekuk A KTORY kraj wystartowal z gielda w sytuacji 20.03.05, 03:21
          piszczacej biedy? Przeciez warszawska gielda ciagle da sie rzadzic wykladajac
          jednorazowo pare tuzinow milionow dolcow - a to dla bankow i korporacji nie
          jest pieniadz (zwlaszcza, ze ma postac WIRTUALNA, nie zas brzeczacej gotowki).
        • dala.daleczna Re: naiwni jestescie! 22.03.05, 00:48
          Pomysl tylko hradamie, czym jest gielda. Jest to taka skarbonka, do ktorej
          naiwni wrzucaja pieniadze, a cwaniacy wybieraja, wiec naiwni traca, a cwaniacy,
          ktorzy ta gielda manipuluja "robia" pieniadze. Przeciez gielda nie produkuje
          zadnych wartosci, ani nie oferuje zadnych uslug, ona tylko przelewa pieniadze z
          jednych kieszeni do drugich. W USA miliony ludzi potracilo zyciowe oszczednosci
          i wklady emerytalne na gieldach i ich pieniadze znalazly sie na kontach
          zapasionych gieldowych miliarderow, ktorzy z tego zyja. Tak wiec USA padly po
          ostatnim krachu gieldowym w 2000 r. i dotad sie nie podniosly. Oczywiscie
          stracili pieniadze ci, ktorzy mieli ich malo, bo manipulanci gieldowi zawsze
          wychodza na "swoje". W USA co jakis czas taki manipulant gieldowy w przyplywie
          ludzkich odruchow (czesto gdy zapadnie na smiertelna chorobe) ujawnia
          spoleczenstwu gigantyczne przekrety gieldowe i mechanizmy rzadzace ta
          instytucja i oni mowia, ze gielda zostala wymyslona wlasnie po to, zeby
          legalnie okradac naiwnych. teraz normalni ludzie porzestali juz wyrzucac swe
          pieniadze do gieldowych sedesow, wiec gielda ledwo dycha. bardzo malo jest
          firm, ktore wyplacaja inwestorom dywidendy, takie firmy to raczej historia, jak
          mowia ci, co maja gieldowa perpektywe.
          • blong napisz jakis podrecznik ekonomii 23.03.05, 16:21
            bo te zdechle dzieki gieldzie usa sie jakos maja dobrze /mylisz spadki
            gieldowych wskaznikow z calym krajem, tak jak i ignorujesz ze indexy gieldowe w
            dlugim terminie wzrastaja, tak jak i ignorujesz ze w dlugim terminie inwestycje
            na gieldzie sa dla zwyklych zjadaczy chleba ogolnie zyskowe - przelicz po
            indexach i porownaj naprz. z lokatami czy obligacjami/
            zapominasz tez o tym ze dzieki gieldom moga firmy poprzez emisje papierow
            wartosciowych uzyskiwac nowe srodki na swoja dzialalnosc
            twoj obraz gieldy jest jak wyjety z mozgu jakiegos zatwardzialego komucha co o
            ekonomii nie ma zadnego pojecia
            a to ze rozni rodzie traca na gieldach jest tym samym jak utraty na
            lokatach /plajtujacych bankow/ czy obligacjach /bankrutujacych panstw/
            dziwne ze na zachodzie sporo ludzi odklada sobie pieniadze na gieldach /albo
            bezposrednio albo poprzez fundusze/ juz dziesiatki lat i sa z tego powodu
            zadowoleni - co za stado okradanych kretynow co ma wiecej niz kiedy
            inwestowalo, powinni trzymac kase pod poduszka
    • dokowski Jakie głupie są te komuchy! 19.03.05, 23:51
      W zdrowej gospodarce dobre inwestycje przynoszą zysk. Zysk ten jest wypłacany
      inwestorom w formie dywidendy. Dzięki zyskowi inwestorzy mogą znów inwestować.
      Tak rozkwita gospodarka. Dlaczego ciemnogród nie rozumie takich prostych rzeczy
      w XXI w.? Śmieszne i żałosne są te cwaniaczki, którym się zdawało, że zachodni
      biznesmeni zainwestują u nas miliardy i o nich zapomną.
      • kropekuk Tu masz racje, ale POLAKOWI SIE NALEZY... 20.03.05, 03:21

      • babariba666 co do doku'a nie miałem watpliwości... 20.03.05, 15:55
        ...i nie mam od czasu, jak Haruna al-Raszida nam tu rżnął ('przyszedł do mnie do gabinetu jeden człowiek'). I tyle o kompetencjach dokotorawsiejspecjalności z minfinu.
        Kolejny post świadczy, że dalej jako niepotrzebny zawodowo siedzi i co robi - myśli sobie...
        A potem pisze polemiki na każdy temat silnie okraszone inwektywami, bo innych argumentów brak, a żaden prosty człowiek mu do gabinetu nie przyszedł i nie powiedział.
        Znajdź dobry ludziu w jednym choćby miejscu stwierdzenie mówiące, że inwestorzy - zachodni, czy inni nie mają prawa do dywidendy od swoich inwestycji...
        Nigdzie takiego stwierdzenia nie ma bo nie było.
        Moje zdziwienie budzi natomiast podatkowy bonus, który polskie władze zafundowały bez refleksji, jakie mogą być tego bonusa skutki.
        Rozwojowi polskiej gospodarki miało służyć obniżenie podatków, a nie wzbogacaniu amerykańskich funduszy inwestycyjnych.
        • dokowski Sam sobie znadź, skoro sam to wymyśliłeś 22.03.05, 01:08
          babariba666 napisał:

          > Znajdź dobry ludziu w jednym choćby miejscu stwierdzenie mówiące, że
          > inwestorzy - zachodni, czy inni nie mają prawa do dywidendy

          Ty nie odbierasz im tego prawa, ty tylko jesteś niezadowolony, że mają zyski ze
          swoich inwestycji. Wolałbyś, żeby całą wartość dodatkową z zachodnich
          inwestycji zagrabiło państwo polskie w postaci podatku.
        • blong Re: co do doku'a nie miałem watpliwości... 23.03.05, 16:33
          doku pomijam bo ten rozmawia ogolnie sam z soba i swoja wizja swiata i oponentow
          /przy zupelnym niezrozumieniu o co chodzi/

          co do meritum
          nie zapominaj o tym, ze zyski z inwestycji nie ida tylko za granice, dzieki
          dywidendom sie wzbogaca tez spora czesc polskiego spoleczenstwa, ktore chyba
          najwiecej z calego bloku wschodniego lubi gielde, dobry wplyw dla gospodarki z
          wiekszej zamoznosci spoleczenstwa chyba nie trzeba podkreslac
          no i nie pomijaj tez zyski panstwa z podatku od dywidend
          a to ze sie rownoczesnie bogaca i za granica mi nie przeszkadza
          moze nastepnych zacheca dobre wyniki i przyjazniejszy klimat inwestycyjny do
          zwiekszania dzialalnosci w polsce
          • babariba666 dobra, ja spóbuję spiorzeć teraz na to... 23.03.05, 16:58
            ... z punktu widzenia osoby, która ma do zainwestowania pieniądze, na których by chciała zarobić. I dlatego smutno by mi było bardzo,jakby mnie fiskus ograbił.
            Jak smutno jest każdemu przez fiskusa ograbionemu.
            Ale przy okazji jest to stan rzeczy, który pokazałem w jednym z postów do olega. Powszechny stan rzeczy, w casłym świecie.
            A Polska akurat najbardziej fiskalnym państwem na świecie nie jest.
            • blong Re: dobra, ja spóbuję spiorzeć teraz na to... 23.03.05, 17:04
              ani mi nie mow o grabiezy fiskusa
              tydzien temu odprowadzilem dla spokoju haracz i niedobrze mi bylo, oj
              niedobrze sad
              coraz bardziej mysle nad spoleczka na kajmanach wink
              • babariba666 no dobra, grabi nas złodziej fiskus.. 23.03.05, 17:22
                ...i smutne to jest mocno, szczególnie, jakby to na konkretne przyjemności poprzekładać.
                Natomiast tematem głównym, który stał się inspiracją do tego wątku było pytanie: dlaczego polski regulator finansowy nie myśli o tym, żebynm ja podatki powydawał w moim miasteczku.
                Za to z 30 proc. podatku zwalnia instystucje, które poziom życia moich sąsiadów mają w dupie. A to jednak akurat ci moi sąsiedzi utrzymują Rzeczpospolitą...
                • blong Re: no dobra, grabi nas złodziej fiskus.. 23.03.05, 23:40
                  juz naznaczylem ze te pieniadze nie znikaja, pojawiaja sie tez w kieszeniach
                  mieszkancow twojego miasteczka, to chyba nie jest tak zle smile
                  a moze jakis inwestor ci mala hute pod domem wybuduje smile
Pełna wersja