Hiacyncie - zaloz rekawice

IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.01, 22:48

O Hiacyncie !
Siedze w ogromnej kaluzy lez, ktore wylaly sie z mnie po przeczytaniu opisu
Twych meczarni I nie wiem jak dowioslowac spowrotem do brzegu. Opis tych
katuszy poruszyl we mnie najlepsze struny jakie mam, no moze tylko jedna.
Juz bylem gotow rzucic sie na kolana i calowac wyloty kontusza #-a,
przyznac sie do wszystkiego, odszczekac i pokutowac tak dlugo, az w swej dobroci
uznac zechcasz, ze to nie ja pisalem :
"Nie wiem skąd u ciebie tyle nienawiści. Bałbym się zostawić z tobą mojego psa,
on wyczuwa złych ludzi. Nie mów że jesteś katolikiem, przynosisz im wstyd."

Ty natomiast w laskawosci swojej odpuszczasz mi z gory:
„Nie będę dodawał Twej zręcznej figury, w wątku o Jedwabnem nie raz
stosowanej. Czy mam ją przywoływać?“
O jak mnie Twoja dobroc zawstydza, czuje, ze nie moge jej naduzywac i dlatego
prosze przywolaj ja – te figure-, moze to tez nie moja, a jak moja to dobrze,
ze sie jeszcze raz ukaze.
Bedziesz tak dobry?

Wdzieczny Ci jestem za to, ze zwrociles moja uwage na watek„Czy zwierzeta maja
dusze“, bo watek ten jakos zlekcewazylem, a jest w nim tyle pieknych
wypowiedzi.
I takze ta , wlasnie od #-a:
„Mam jedno kryterium religii - jej stosunek do prawdy i milosci do kazdego
innego czlowieka.“
Jeszcze piekniejsze jest rozwiniecie tej mysli – wszystkie cytaty od #-a

„Czytajac zrozumialem dlaczego wymagajaca religia katolicka jest tak tu
lekcewazona,
trywializowana i ponizana.“ – Do chwili tej wpowiedzi nie bylo ani slowa
wartosciujacego religie katolicka, ale # jakos sie lekcewazenia doszukal.

Krates przytoczyl ladna bajke indianskia i mial pecha napisac:
„Katolikom polecam chwilę namysłu nad losem św.Franciszka w niebie. A cóż on
tam robi biedaczysko bez swoich ptasząt?“
Riposta #-a:
„Cos mi sie zdaje, ze byly dwie szczelina i rozpadlina, o ktorej nie piszesz.
Tam przeskoczyli niektorzy Forumiarze, weze jadowite i wredne monstra
zywiace sie czerwieniem trujacym.“

Dalsze cytaty z #-a:
„To postawa wyzszosci glupoty nad zdrowym rozsadkiem“
„To postawa ludzi,ktorzy powinni najpierw nauczyc sie prostej ortografii.“
„Pelno tu bufonow kretynoidalnych, niestety.“
„Musze dozyc w takim gnoju moralno-intelektualnym!“

To wszystko zapewne jako rozwiniecie mysli poczatkowej:
„Mam jedno kryterium religii - jej stosunek do prawdy i milosci do kazdego
innego czlowieka.“


Do przeczytania tego wszystkiego zacheciles mnie zdaniem , cytuje:
„Racz Borsuku przeczytać jego głos polemiczny w wątku,
"Czy zwierzęta mają duszę?". Przecież to jest perełka. Precyzji słowa, logiki i
przede wszystkim argumentacji - można jemu pozazdrościć.“

Faktycznie znalazlem perelke:
„W epoce syzyfowego podbijania swiata przez szatana, zawsze przez wieki przed
1989 r. zwanego CZARNYM, tylko katolicy sa mordowani i przesladowani na
swiecie.“

Hiacyncie wiem, ze oprocz tego, ze jestes nieskonczenie dobry, takze czytasz,
wiec nie musze tu pisac o krucjatach, hugenotach, majach, aztekach i roznych
innych, ktorych lepiej przemilcze.

Jak widzisz potraktowalem Cie powaznie
Z twojego postu wynika, ze masz slabosc to borsukow. Przezwyciez ja.
Moje zalzawione oczy nie wytrzymaja juz wiecej wzruszen.
Albo zaloz rekawice, albo przyznaj sie, ze robisz sobie jaja z biednego
borsuka, ktory
jednak ma dusze.
Pozdrawiam
borsuk

P.S. Zebys nie musial szukac swojego postu w innych watkach kopiuje tu jego
obszrene fragmenty.

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Szanowny Borsuku!
Zręcznie mnie sobie ustawiłeś. Serdecznie mnie pozdrawiasz, zauważasz łaskawie
posiadanie przeze mnie duszy, dostrzegasz iż jest zbolałą, co więcej o
balsamach
dla niej przemyśliwujesz. I jeszcze Borsuk jest Twoim zawołaniem. Ale spróbuję.

Zacznijmy od Twej chuci strawestowania przysłowia, której to chuci pospiesznie
uległeś - gdyż sama się prosiła o zaspokojenie.
Ileż to przewrotnych określeń, słów wieloznacznych i dwuznacznych, półsłówek
mam
ochotę wykorzystać by pogrążyć przeciwnika. Zdajesz sobie Borsuku sprawę, jaka
to
jest dla mnie udręka, gdy się ograniczam. Jak taki stan - niezaspokojenia - na
moje zdrowie szkodliwy wpływ ma. W dodatku - jeszcze ktoś wspomniał o mej
anielskiej dobroci. Przecież jestem skończony! Dobiło to mnie zupełnie, cóż
powinienem uczynić?
Jak bokser ma wygrać walkę, nie mogąc zadawać ciosów, a tylko stosować uniki.
W dodatku przeciwnikowi o tym doniesiono. Beznadziejna sprawa.
Cóż pozostaje?
Ignorowanie pewnych wątków, wypowiedzi i to solidarne - przecież,
aż się same o to proszą. Nie należy aportować nikogo, tym bardziej kobiety.

Piszesz Borsuku, że krzywdy Panu # nie zrobisz - myślę, że byłoby to trudne.
Ale zmasowany atak, wręcz nagonka na forum - w której wziąłeś udział to jest
coś
innego.
Czy mam cytować: "Nie wiem skąd u ciebie tyle nienawiści. Bałbym się zostawić z
tobą mojego psa, on wyczuwa złych ludzi. Nie mów że jesteś katolikiem,
przynosisz
im wstyd."
Jestem święcie przekonany, że gdyby Miriam była w potrzebie, to właśnie # -
człowiek z Takim Charakterem - pierwszy by się przy niej znalazł i by spieszył
z
pomocą. A wszelcy filo, spoglądając po sobie, pytali by się: co sie dzieje,
rady
szukając, czekając na wytyczne z centrali. Nie rozwijam, ale tak postrzegam
Pana
# i taki ogląd jest według mnie sprawiedliwym.
"#" ma poglądy ugruntowane, jest bezkompromisowy, walczy o dobre imię Polski.
Czy to jest jego grzechem?
Prosiłbym o te straszne cytaty, dyskwalifikujące # jako dyskutanta, obrażające
kogokolwiek.

Na koniec o pisaniu # -a. Racz Borsuku przeczytać jego głos polemiczny w wątku,
"Czy zwierzęta mają duszę?". Przecież to jest perełka. Precyzji słowa, logiki i
przede wszystkim argumentacji - można jemu pozazdrościć.
A jakiś nadgorliwiec mi nieznany pisze:
" Prosze popracować na gramatyką i jasnym formułowaniem myśli, a także prosze
postarać się nie używać słów, których znaczenia Pan nie rozumie ..."
Chciałem mu służyć swą osobą, ale zniknął.
Czasami pisze trudno, fakt. Po prostu trzeba być przygotowanym, by autora drogi
rozumowania zrozumieć, i wielość faktów i nazwisk przywołowywaną przyswoić. Ale
to już problem czytającego - nie ma przymusu.
Czy człowiek jest w stanie wytrzymywać te wszystkie razy, nawet próbując je
ignorować. Jak otwierać list, gdy nie wiadomo co tym razem nas tam czeka? Nie
kontynuuję, ale Panie Borsuku w tym też wziąłeś udział.

Piszesz Borsuku o swym szacunku dla Pana # , mam nadzieję, że moja wypowiedż
przysłuży się wyjaśnieniu niejasności.
Rozpisałem się, ale sprawa ma szerszy wydżwięk i dotyczy nas wszystkich.
Sam nie jestem bez grzechu, ale czułem potrzebę jeszcze raz zabrania głosu i
sprawa dla mnie jest zamkniętą.

Nie mieliśmy okazji skrzyżować rękawic (chociażem rozbrojony), ale będzie
okazja
bliżej poznać swoje punkty widzenia.






    • sceptyk Re: Hiacyncie - zaloz rekawice 04.09.01, 23:23
      Hiacynt jest gosc w porzadku, a Ty piszesz teksty o takiej dlugosci, ze tylko
      bezrobotni albo chorzy maja czas je czytac
      • Gość: Lisek Re: Hiacyncie - zaloz rekawice - do Sceptyka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 00:17
        Sceptyku,

        Przeczytalem, choc anim chory, ani bezrobotny (i nawet mnie rozbawilo). Co do
        Hiacynta - zgadzam sie. Gosc w porzadku i pogadac z nim mozna.

        Pozdrawiam z kurnika,
        Lisek
        • sceptyk Re: Hiacyncie - zaloz rekawice - do Liska 05.09.01, 05:30
          Lisku, otworzylem watek, a tu widze spory tekst. No to ''scrolluje'' w dol, a tam
          wciaz rzeka tekstu. I jeszcze bardziej w dol, a tam ciagle tekst. No to jak mam
          to przeczytac? Nie wykluczam elementow komizmu w tekscie Borsuka, ale niestety
          nie mialem mozliwosci uraczyc sie niemi. Jest jakas moda na Forum, niezbyt dla
          mnie zrozumiala zreszta, ze oponenci na wzajem sie cytuja (i to in extenso,
          podczas kiedy wystarczylby jakis fragment), w wyniku czego kolejne listy
          pecznieja jak SLD z dumy przedwyborczej.
          pozdrawiam Cie
          sc-k
          • Gość: borsuk Re: Hiacyncie - zaloz rekawice - do Liska IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.01, 07:11
            Macie racje. Tekst za dlugi. Ponioslo.
            Czesc
            Borsuk
    • Gość: Hiacynt BORSUK______HIACYNT___RĘKAWICE?___GONG_________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 09:59
      Borsuku
      - przecież wiesz doskonale, że boks nie jest szlachetną walką na pięści.
      Rękawice? A może ostre pióra i cięte języki?

      W tej chwili przypadkowo zobaczyłem, że mnie wywołałeś, cieszę się, gdyż od
      rana na swój los narzekam podpisując sie Hiacynt Niezaspokojony.
      Straciłem chęć do wszelkiej polemiki na forum. Chwyciłem za pióro, by Michnika
      wstęp do Grossa poddać analizie, Lisek przytoczył cały tekst, ale ....
      Takie myśli Michnika do czytelnika niemieckiego jak np. " (Gross) Od wielu lat
      z uporem dąży on do oczyszczenia polskiej świadomości historycznej z gęstego
      bagna kłamstw, które ją otaczają" wołają o pomstę do nieba.
      Bagno kłamstw - przesmaczne.

      Przeczytam uważnie co do mnie napisałeś, teraz nie mam czasu i myślę, że
      powymieniamy się myślami, zyskując na tym nawzajem.

      Pozdrawiam Ciebie, Sceptyka i Liska i wszystkich którzy będą aktywnie i biernie
      kibicowali.

      Dzisiaj wieczorem wprowadzamy w świat Borsuku Ukrainę?
      Czyli Ukraina i potem pierwsze starcie.

      • civic_vtec Re: BORSUK______HIACYNT___!!! 05.09.01, 10:29
        Szlachetni dyskutanci!

        Cieszę się niezmiernie z zapowiedzi starcia na tak wysokim poziomie, z góry
        wiem, że smaczków i smaków będzie tam co niemiara (o zniesmaczeniu ani myslę).

        Chciałbym tą drogą dokonać rezerwacji jak najlepszego miejsca z widokiem na
        pole rywalizacji.

        pozdrawiam obu walecznych (oraz ich wszelkich sekundantów)

        vtec

        P.S. do Hiacynta: Sądzę, że Borsuk miał na myśli rękawice rycerskie a nie te od
        okładania się na ringu. A może się mylę?
      • Gość: lokis Starcia nie będzie IP: *.pl 06.09.01, 01:09
        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
        >
        > (...)
        > Dzisiaj wieczorem wprowadzamy w świat Borsuku Ukrainę?
        > Czyli Ukraina i potem pierwsze starcie.

        "Wprowadzamy w świat (...) Ukrainę" ??? Nieszczęsna Ukraina, jak zwykle na Lachów
        liczyć nie może. Dobrze więc, że i tym razem nie liczyła. Ukrainy w świat
        wprowadzać nie musimy, bo ona w tym świecie jest już nieźle zadomowiona. A że
        gada głównie po rosyjsku ? W dalekiej Polszy nawet tego nie słyszą - kto by tam
        rozróżniał te ruskie narzecza...

        Zresztą, Polsza ma inny nabrzmiały problem do rozwiązania: jak przyłączyć Kłodzko
        do świata REALNEGO ? Póki co, Kłodzko znajduje się gdzieś w matrixie, ewentualnie
        na Wyspach Nonosensu. Zamiast starcia proponuję debatę: jak ludności Kłodzka
        przywrócić kontakt z rzeczywistością ?
        • Gość: Galba PROTESTUJĘ!!! IP: *.users.skanska.se 07.09.01, 10:09
          Gość portalu: lokis napisał(a):

          > Zresztą, Polsza ma inny nabrzmiały problem do rozwiązania: jak przyłączyć
          Kłodz
          > ko
          > do świata REALNEGO ? Póki co, Kłodzko znajduje się gdzieś w matrixie,
          ewentualn
          > ie
          > na Wyspach Nonosensu. Zamiast starcia proponuję debatę: jak ludności Kłodzka
          > przywrócić kontakt z rzeczywistością ?

          PROTESTUJĘ!!! Jako osoba bywała w Kłodzku muszę stanąć w jego obronie:

          1. Kłodzczanie to ludzie mili, uczynni i roztropni (znam paru)
          2. Samo miasteczko wraz okolicami - perełka!
          3. Kotlina K. jest jedyną oazą rozsądku na czerwonej pustyni ex-województwa
          Wałbrzyskiego.
          4. Mieszka tam Hiacynt a to mówi samo za siebie!
        • Gość: Hiacynt do Lokisa o jego rycerskim kodeksie Bushido IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.09.01, 16:47
          Gość portalu: lokis napisał(a):

          > Zresztą, Polsza ma inny nabrzmiały problem do rozwiązania: jak przyłączyć Kłodz
          > ko
          > do świata REALNEGO ? Póki co, Kłodzko znajduje się gdzieś w matrixie, ewentualn
          > ie
          > na Wyspach Nonosensu. Zamiast starcia proponuję debatę: jak ludności Kłodzka
          > przywrócić kontakt z rzeczywistością ?

          Nie pamiętam w jakim wątku Lokisie wykazałem twój dyletantyzm, ale widocznie
          musiałeś dobrze to odczuć skoro tutaj mnie znalazłeś. Pamiętam, że Venoma sobie
          wziąłeś do pomocy, który tylko bluzgać potrafił. Prawda?
          Kłodzko chcesz do świata realnego przyłączyć - odpowiedzialność zbiorowa
          tolerancyjenego mumity? Dlaczego Kłodzka się czepiasz, a nie mnie?
          Myślę, że powinieneś więcej od siebie wymagać. Długo nie trzeba było czekać, na
          kolejną twoja wpadkę.

          Re: Zyciowy egzamin dla Busha
          Autor: Gość portalu: lokis
          Data: 12-09-2001 01:45 adres: *.pl
          > Sposób prowadzenia wojny przez Japonię nigdy nie przypominał hitlerowskiej
          > pożogi. Chociaż obywatele państw alianckich na terenach okupowanych przez
          > Cesarstwo podlegali dotkliwym represjom, to ludność cywilna nigdy nie była
          celem
          > ataków. W końcowym okresie wojny Japończycy rzucili do boju osławione formacje
          > samobójcze, jednak trzeba pamiętać, że zrobili tak aby bronić swego
          macierzystego
          > archipelagu. Metody prowadzenia walki przez wojska japońskie wyrażały ducha
          > rycerskiego kodeksu Bushido, który w równej mierze podkreśla wagę honorowego
          > postępowania, co i skutecznego działania.

          Piszesz o rycerskości jaońskich żołnierzy i honorze ich postępowania.
          Dziwię się, że zabierasz głos w temacie, o którym nie masz pojęcia.
          Poczytaj sobie o Japończykach i ich stosunku do ludności cywilnej.


          Rzeź w Nankinie - czyli japońska bomba atomowa
          Autor: Gość portalu: Hiacynt
          Data: 22-08-2001 15:25 adres: *.klodzko.sdi.tpnet.pl
          --------------------------------------------------------------------------------
          Bardzo na forum rozrósł się wątek - 56 rocznica - bomba atomowa "uzyta".
          Nie jest moim zamiarem jakakolwiek polemika z głosami jakie w niej padły, ani
          polemika z głosami o pogromach (powołując się na Wyborczą - szanowni
          forumowicze dyskutują o ostatnim pogromie Cyganów). Chciałbym jednak udostępnić
          fragmenty tekstu ku rozważeniu (o zamordowaniu przez japońską armię 300 tysięcy
          Chińczyków w przeciągu zaledwie 6 tygodni):

          "Ofiary zakopywano żywcem (czasem tylko po szyję; cięto je wtedy mieczami),
          tratowano końmi i czołgami, wieszano za Języki na hakach. Niektórych,
          zakopanych w ziemi po pas, kazano rozszarpywać wielkim psom, innych krzyżowano,
          przybijano do drzew i słupów telegraficznych, oddzierano im pasy skóry,
          odcinano nosy i uszy.

          Jedną z ulubionych zabaw było wpędzanie Chińczyków na dachy drewnianych
          przeważnie domów, oblewanie parteru benzyną i podpalanie; nieszczęśnicy,
          podobnie jak Żydzi w getcie warszawskim sześć lat potem, popełniali samobójstwo
          rzucając się w dół. Póki nie zabrakło benzyny palono też nankińczyków żywcem
          gromad­nie, po uprzednim spędzeniu na skwery i place.

          Inny rodzaj rozrywki polegał na „wysyłaniu Chińczyków na ryby" poprzez
          wpędzanie ich nago do lodowa­tej wgrudniu i styczniu wody Jangtse i na
          częściowo zamarznięte, otaczające miasto stawy Mo Hou, Hsuan i Wu; próbujących
          wypłynąć ostrzeliwano i obrzucano granatami. Dzieci, a nawet niemowlęta,
          nadziewano na bagnety. Jeden z Japońskich dziennikarzy wspominał potem, że
          widział żołnierza pożerającego serce i wątrobę z wypatroszonych przez siebie
          zwłok; w świetle późniejszych praktyk w czasie wojny na Pacyfiku w doniesieniu
          tym, z pozoru fantastycznym, nie ma nic nieprawdopodobnego. Sparaliżowani
          strachem Chińczycy nie stawiali zwykle najmniejszego oporu. Do miary symbolu
          urasta tu świadectwo niejakiego Tang Shunshana, który, przypadkowo schwytany na
          ulicy, stał się ofiarą swoistej zabawy, polegającej na zawodach, kto szybciej
          zabija; trzymane pod lufą karabinu maszynowego ofiary zmuszone były uformować
          dwie kolejki, u krańca których ścinali je Japońscy żołnierze, odrzucający głowy
          na oddzielne stosy. Otóż jedyną osobą, która stawiła wówczas czoło oprawcom,
          była młoda kobieta w ciąży, którą Japończycy usiłowali zgwałcić, ale w końcu,
          nie mogąc przełamać jej oporu, zamordowali przy użyciu bagnetów.

          Osobne miejsce w galerii nankińskiego okrucieństwa zajmują gwałty, których
          liczba oceniana jest różnie — od dwudziestu do osiemdziesięciu tysięcy — ale
          które stanowiły być może największy gwałt zbiorowy w historii (obok Bengalu
          Wschodniego, gdzie w 1971 r. zgwałcono ponad 200 tyś. kobiet; armia pakistańska
          potrzebowała na to jednak aż 9 miesięcy). Poszu­kujący hua guniang (młodych
          kobiet) Japończycy wdzierali się do domów, lecz także do chrześcijańskich
          kościołów i szkół niedzielnych; mniej więcej Jedna trzecia gwałtów miała
          miejsce w biały dzień i na oczach rodzin. Ofiar nie chronił ani wiek, ani
          kondycja społeczna — były wśród nich mniszki buddyjskie, małe dziewczynki,
          które potem zwykle rozpłatywano mieczem, nastolatki, które czasem gwałcono
          przez dwa dni bez przerwy. Finałem seksualnego wykorzystania był zwykle mord;
          na ciele cudem ocalałej, 18 -letniej Li Xouying naliczono potem 37 ran od
          bagnetów. Organizowano też swoiste polowania, a schwytane w domach, na ulicach
          i w pobliskich wioskach kobiety transportowano ciężarówkami do koszar"

    • Gość: Hiacynt Borsuku ______Oczyszczam przedpole_____________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 00:45
      Borsuku!

      1. Przyznasz, że ktoś ten dochód narodowy musi wytwarzać.
      2. Przyznasz, że jeżeli Scan mi zarzuca brak miłosierdzia dla komunistów i
      antysemitów, to musi się spotkac z natychmiastową ripostą.
      3. Dopiero teraz możemy pomyśleć o naszym potykaniu.
      Tylko nie staraj się wciągnąc mnie do swojej kałuży. Czekam na brzegu.

      Hiacynt

      Czytałem Twoje poparcie dla przedmowy Michnika, absolutnie nie ma zgody.

      • Gość: borsuk Re: Hiacyncie ______Osuszam kaluze_____________ IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.01, 09:16
        Hiacyncie,
        wiadomosc, ze nie zgadzasz sie z moja ocena przedmowy Michnika pokrywa sie z
        moimi oczekiwaniami. Choc to "absolutnie" brzmi tak kategorycznie jakbys uwazal
        michnikowe holdy dla Grossa za usprawiedliwione.

        Zaelektryzowales mnie 2-gim punktem Twego postu: Scan zarzuca Ci brak
        milosierdzia dla antysemitow ????!!!
        Czy dobrze zrozumialem? Jezeli tak to musimy sobie znalezc inny temat dyskusji
        bo bedzie troche jak w tej opowiesci o dwoch cadykach w pociagu. Znasz? Jak tak
        to Ci opowiem.
        Dwoch slawnych Cadykow znalazlo sie przypadkowo w jednym przedziale pociagu.
        Obok nich w naboznym podziwie siedzi tez mlody uczen szkoly rabinackiej.
        Kiedy po dwoch godzinach nie pada ani jedno slowo, odzywa sie uczen nismialo.
        - Wybaczcie czcigodni, ale ja jestem rozczarowany. Spodziewalem sie dysputy na
        wzniosle tematy, mialem nadzieje, ze sie czegos przy was naucze, a wy siedzicie
        i milczycie?
        Na to pogladzil sie po brodzie jeden z zagadnietych i rzekl. masz racje chlopcze
        on jest wielki cadyk i ja jestem wielki cadyk. On wie wszystko i ja wiem
        wszystko. To o czym my mamy jeszcze rozmawiac?

        Na poczatek proponuje o zwiazkach milosci blizniego i bufonow kretynoidalnych
        oraz gnoju moralno-intelektualnego.
        Czyli powrot do zrodel.
        Kaluza juz wyschla, stop nie zamoczysz
        Skacz smialo w srodek kregu.
        Pozdrawiam borsuk




        • Gość: Hiacynt Borsuku______Odchwaszczam_____________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 09:53
          Gość portalu: borsuk napisał(a):


          > Zaelektryzowales mnie 2-gim punktem Twego postu: Scan zarzuca Ci brak
          > milosierdzia dla antysemitow ????!!!
          > Czy dobrze zrozumialem? Jezeli tak to musimy sobie znalezc inny temat dyskusji
          > bo bedzie troche jak w tej opowiesci o dwoch cadykach w pociagu. Znasz?


          Znam doskonale.
          W pacholęcych latach ulubioną moją chorobliwą lekturą było "Przy szabasowych
          świecach". Lubię elektryzować.
          Otóz Scan w liście do mnie dość obcesowo napisał:
          "A Tobie więcej chrześcijańskiego miłosierdzia, szczególnie do końcowej części
          Twego postu życzę"
          Cóz go tak poruszyło, że natychmiast dał upust swej chęci zbawiania mej
          duszyczki? Moje niewinne, zawoalowane słowa w temacie polsko-żydowskiego
          pojednania:
          Zapytałem: "Kwaśniewski bedzie poprawial wzajemne stosunki???? ze swym marcowym
          otoczeniem?? "

          Całość naszej wymiany poglądów znajdziesz właśnie w wątku: "Przedmowa A.Michnika
          do niemieckiego wydania Sasiadow", a odnośny fragment miłosierny w
          "Scanie___Czy z Tobą możliwa jest poważna dyskusja? "

          Szczęśliwie (dla Scana) odpisywałem zanim przeczytałem dzisiaj jego słowa do
          znanej nam osoby Pana "#"
          "Jeśli wykonasz zalecenia od pkt 1 do 3 ewentualnie (powtarzam - ewentualnie)
          dostąpisz zaszczytu dyskusji ze mną, bo nie jestem przekonany, że do końca
          jakąkolwiek myśl w Twych wywodach odnajdę. " .Bez komentarza.

          Borsuku, jak znajdziesz czas, by tamtą moja krótką polemike ze Scanem przeczytać
          (polecam cytat autorytetu Nowaka-Jeziorańskiego i bajdurzenie Świdy-Ziemby - cóż
          Ty na to?) może moje miłosierdzie w innym świetle ujrzysz.

          Wieczorem skończę odchwaszczać - odniosę się do Twojego listu.

          Pozdrawiam Hiacynt



          • Gość: Hiacynt do Borsuka______Zagrzybiam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 20:16


            > Gość portalu: borsuk napisał(a):

            Rydze znalezc mozna jeszcze Tatrach Zachodnich - w grzybowym roku nawet w
            ogromnych ilosciach. Zrozumiesz, ze dokladnych miejsc nie podaje.

            Borsuku!
            Najwięcej rydzy jest po prostu na Grzybowcu, nie trzeba daleko chodzić.
            Czyżbyś był takim ceprem, co to w góry na grzyby jeżdzi???
            Borsuku. Czy mój wybiórczy brak miłosierdzia zaakceptowałeś???

            Hiacynt

            Pamiętam rok, że w dolinie Małej Łąki szarotki można było kosić,
            cóż tam rydze.
            • Gość: borsuk przepijam i zakaszam IP: *.dip.t-dialin.net 08.09.01, 21:07
              A czegoj to zagladasz przez okno do quchni?
              Scan przy jedzeniu dobroduszny. Predzej grzybka ugryzie niz Ciebie.

              Taki ze mmnie goral co sceprzal i na nizinach zyje.
              Co do innych rzeczy to sobie pogladu jeszcze nie wyrobilem, Narazie sciagnalem
              sobie interesujace teksty i chce je starannie przeczytac.
              Ale wstepnie taki wybiorczy brak milosierdzia akceptuje.
              pozdrawiam
              borsuk

              • Gość: Hiacynt ________Gabinet______ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 21:26
                Borsuku!

                W pewnym momencie panowie przechodzą do gabinetu,
                a kochane Panie muszą mieć chwilę na swe babskie gadanie,
                a my - wiadomo.
                Po cóz ich piękne główki zbytecznościami zajmować.

                Tyle autorytetów ruszyłem, że napewno znajdziesz punkt zaczepienia.

                Pozdrawiam

                nie będę odpisywał chyba na Twój pierwszy list - nieaktualny,
                chyba że sobie życzysz; jeżeli pytasz o przywołana figurę retoryczną
                nazwijmy ją suponowaniem w czasie:
                "gdyby dzisiaj ...., to Ty pierwszy byś itd...".
                • Gość: borsuk Re: ________Gabinet______ IP: *.dip.t-dialin.net 08.09.01, 21:46
                  Chetnie, ale wybacz ze nie dzisiaj, bo zapas cygar mie sie skonczyl. Odezwe sie
                  do Ciebie gdzies jutro popoludniu. Teraz zajrze jeszcze na chwile do quchni i
                  wylaczam sie.
                  do przeczytania
                  borsuk
                  • Gość: borsuk zapas cygar odnowilem IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.01, 17:21
                    Drogi Hiacyncie,
                    jestem w nastroju ugodowym i odpuszczam Ci odpisywanie na moj pierwszy list,
                    choc aktualny jest on jak najbardziej. W koncu od tej kontrowersji sie wszystko
                    zaczelo. Ale, w efekcie, omawianie stylu kolegow to dosc jalowe zajecie. To
                    moze cos o prominentach.

                    1. Kwasniewski, milosierdzie? Nie na ten numer mnie na namowisz. Nie bede
                    bronil komuny. Ale ataki na niego w konteksie przeprosin, uwazam z innych
                    powodow za dosc zabawne. Moze to sie ew. nada na temat.

                    2. Milosz, Gombrowicz? No to bylo cos, ale nie sadze, zebym Gombrowicza przed
                    Toba bronic musial.
                    Ale generalny temat “Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia” daloby sie juz
                    wykroic.

                    3. Michnik ? Ale jak bronic Michnika przed czlowiekiem, ktory pisze : “
                    Ostatnio Michnik zabrał głos w sprawie "dwóch pojednań", ale zdaje się, że
                    jego wypowiedzi mało kto poważnie traktuje, ale swą siłę mają.”

                    4. Michnik 2. Przedmowa. Piszesz : “
                    “Michnik pisze o gęstym bagnie kłamstw. Właśnie matka Michnika przygotowywała
                    od
                    strony metodycznej te podręczniki do historii.Polska była pozbawiona własnej
                    historii przez pięćdziesiąt lat - a tu słyszymy o bagnie. Któż to bagno
                    stworzył. Armia Krajowa - Zapluty Karzeł Reakcji - ja takie bagno znam.”

                    Chyba tu Cie zahacze, tym bardziej, ze co slowo to prawda.
                    Twoje sformulowanie, sugeruje, ze dzieci odpowiadaja, za czyny rodzicow.
                    Czy tak to naprawde widzisz? Taka demokracje chcesz nam zafundowac? No
                    przeciez nie.
                    W pewnym sensie moze odpowiadaja, ale nie przed ludzmi, ale w swoich
                    sumieniach. I tak rozumujac to Michnik, jako uczciwy czlowiek, musi robic to co
                    robi.
                    I rzeczywiscie, calym swoim zyciem dowodzi, ze nie zgadzal sie z tym co robili
                    jego rodzice.
                    Nie mozesz nikomu zabraniac walczyc z bagnem klamstw, jezeli juz to bagno jest.
                    Na plus bym mu wlasnie zapisal, ze nie kieruje sie wzgledami rodzinnymi, tylko
                    tym w co wierzy.
                    Nie rozpisuje sie bo Sceptyk nie moze czytac dlugich tekstow.
                    Pozdrawiam serdecznie
                    borsuk
                    • Gość: Hiacynt Tygryski to lubią najbardziej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 18:20
                      Gość portalu: borsuk napisał(a):

                      Oczywiście, nie wiem co tygrysy lubią najbardziej,
                      ale na gorąco odpisuję - w końcu jestem Czarnym Reakcjonistą.

                      1. Kwaśniewski - bezbarwna postać - szkoda naszych piór.
                      2. Gombrowicz - krytyk, ale z naszych pozycji - odpuszczam.
                      Boya bym zmiażdzył.
                      Miłosza - nie jesteś w stanie obronić - może kiedyś na deser, w wolnej chwili
                      dokonamy rozbioru postaci.
                      3. Ten cytat mój(?) z Michnika - chyba studiujesz inne me wypowiedzi, odpowiadam
                      za każde swoje słowo na forum. Czy nie trafiłeś na me słowa o bankrucie? albo o
                      nieszczęśliwym człowieku?
                      4. Napisałeś "Twoje sformulowanie, sugeruje, ze dzieci odpowiadaja, za czyny
                      rodzicow." Oczywiście, że tak nie uważam, ale jeżeli mój brat byłby złodziejem w
                      pracach nad nowelizacją kodeksu karnego udziału bym nie brał. Kwestia smaku.

                      Całe życie piszesz - zależy co rozumiemy pod określeniem całe.

                      5. Napisałeś - "Na plus bym mu wlasnie zapisal, ze nie kieruje sie wzgledami
                      rodzinnymi, tylko tym w co wierzy.".
                      Bym polemizował. Jest raczej praktykiem niż teoretykiem. Jak to Kisiel dawno
                      zauważył - polityk słaby, a jak ktoś inny napisał - gdy przegrywa przewraca
                      szachownicę.

                      Pozdrawiam Hiacynt
                      ps. Na list w wolnej chwili odpiszę. Poznęcam się nad nieszczęsnymi myślami
                      "kolegów" .
                    • Gość: Hiacynt Borsuku następne cygaro przypalam Tobie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 22:21
                      Drogi Borsuku!

                      Natychmiast gdy usłyszałem, że zapas cygar odnowiłeś, chwyciłem za pióro.
                      Liczyłem na krótką, szybką wymianę ciosów w zwarciu – to co Tiger-Michalczewski
                      lubi najbardziej. Niestety – gong.

                      Rodowód – temat rzeka, ryzykowny argument. Ja piszę na żywo, prawie bez
                      korekty, ale zawsze dokonuję wyboru spośród kilku możliwych argumentacji.
                      Dlaczego w fazie wstępnej ten argument wykorzystałem? Gdyż Michnik mnie do tego
                      upoważnił. Przywołajmy jego słowa ze wstępu :
                      " (Gross) Syn znanego socjologa i muzykologa, a także działacza słynnej
                      niepodległościowej Polskiej Partii Socjalistycznej Zygmunta Grossa, wnuk od
                      strony matki Wacława Szumańskiego, jednego z najsłynniejszych polskich adwokatów
                      wsławionych uczestnictwem w najgłośniejszych procesach politycznych.
                      Przypomnienie tej genealogii jest potrzebne dla zrozumienia motywów Jana Grossa. "

                      Sięgnął Michnik aż do trzeciego pokolenia by uwiarygodnić Grossa i motywy jego
                      pisania!! Wiesz jaki prosty wniosek wyciągam? Czyżby pisanie i działania Michnika
                      były słabo umotywowane? Pewnie się śmiejesz w tym momencie. Wykorzystam to w
                      przyszłości.
                      (Na marginesie Borsuku, które me słowa Ciebie skłoniły byś napisał: „Twoje
                      sformulowanie, sugeruje, ze dzieci odpowiadaja, za czyny rodzicow.” - ???)

                      Dzisiaj czytam słowa Michnika o pisaniu: „Zazwyczaj Werblan świetnie wiedział w
                      jakim celu pisze to , co pisze". Czyżby to nie była projekcja. Jeżeli nasz
                      bohater jest tak spostrzegawczy, to będąc w podeszłym - jak na wiecznego
                      młodzieńca - wieku, też chyba doskonale wie po co za pióro chwyta.

                      Michnika uważam za niańkę SLD. Gdzieś na forum pisałem, że już niedługo się
                      zawiedzie na swych niedoszłych towarzyszach. Czyż nie wybrał drogi Wałęsy i jak
                      Wałęsa nie skończy?
                      Michnik dzisiaj ocenia teksty Werblana sprzed lat (ciekawe! Michnik lustrator):
                      donosicielskie, bolszewickie, antysemickie, jednocześnie spostrzega, że „dawny
                      Werblan, pogromca inteligencji i bezczelny aparatczyk zmartwychwstaje”. Pisząc w
                      „stylu sekretarza KC, który lży i kłamie”
                      „Teraz sieroty po Związku Sowieckim i kierowniczej roli partii, szmaciaki
                      wyspecjalizowane w piętnowaniu wichrzycieli, rewizjonistów i syjonistów” wracaja
                      do gniazd.

                      A Michnik wiązał z Werblanem nadzieje – „z twardego aparatczyka przeobraził się w
                      partyjnego reformatora”, a nawet publikował przenikliwe refleksje na marginesach
                      książek o komunizmie. Biedaczek – tak się zawiódł. Niebawem się zawiedzie na
                      Millerze, którego w parę połączył z Kwaśniewskim. Czyż Michnik niedowidzi??

                      Ale mnie dostrzegł i pisze o mnie Antykomunistyczny Ortodoksa smile
                      Sympatyczne, chociaż Czarny Reakcjonista lepiej brzmi.

                      W przyszłości, jak będziesz sobie Borsuku w śnie zimowym przerwy robił, to
                      chętnie wymienię poglądy na temat zasług rodziców i ich win.

                      Ale najpierw wykończmy Michnika, zasłużył sobie na to.

                      Serdecznie pozdrawiam
                      Hiacynt Antykomunistyczny Ortodoksa
                      • Gość: borsuk zbudzilem sie IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.01, 11:53
                        Drogi Hiacyncie,

                        szkoda, szkoda, szkoda, ale ja natychmiast po wieczornym cygarku ide spac,
                        zeby “rankiem slonkiem zbudzic sie skowronkiem” i na nastepne cygarko
                        zarobic. No i nie spedzam przy komputerze tyle czasu co Ty. Wlaczam sie
                        okazjonalnie i czasem, gdy temat latwiejszy, reaguje od razu, a gdy przeciwnik
                        trudny pozwalam sobie na czas do namyslu. Pozwol mi i Ty.

                        Dzis ledwie wstalem a tu dosiegnal mnie bezlitosny prawy prosty. Z nog mnie
                        zwalilo, a jak juz sie pozbieralem to ojejku, a moze nawet jeszcze bardziej.
                        Faktycznie, jak moglem nie zauwazyc , ze dzialasz z upowaznienia Michnika.
                        Kajam sie.
                        Ten fragment jego przedmowy tez mnie razi, (to oczywista bzdura, i nie wyjasnia
                        zadnych motywow), ale nie dalem tej bzdurze nalezytego odporu i teraz zal. Duzy
                        punkt dla Ciebie.

                        Piszesz: (Na marginesie Borsuku, które me słowa Ciebie skłoniły byś
                        napisał: „Twoje sformulowanie, sugeruje, ze dzieci odpowiadaja, za czyny
                        rodzicow.” - ???)
                        Te wlasnie: “Michnik pisze o gęstym bagnie kłamstw. Właśnie matka Michnika....“
                        itd. Reszte znasz. Ale chyba nie myslales powaznie, ze Ciebie o takie poglady
                        posadzam, po prostu to zdanie cos takiego sugeruje.

                        Czasem wydaje mi sie, ze wielu nie dostrzego tego, ze gdy wielu z nas – takze
                        ja – staralismy sie poprostu zyc normalnie (slynnna mala stabilizacja) ,
                        Michnik ,iedzial po wiezieniach i walczyl m.in. o to zeby jego mamusia nie
                        mogla dluzej zatapiac Polski w “gestym bagnie klamstw”. Takze tych o Armii
                        Krajowej.
                        Chyba przyznasz, ze bardziej przyczynil sie upadku komuny, niz wielu
                        dzisiejszych bohaterow prawicy co piers do medali, a dupe do foteli wypina.
                        Przepraszam za brzydkie slowo “wypina” , ale z bolu bluznie, bo sam zaliczam
                        siebie do ludzi prawicy. Jezeli Michnik zbacza z drogi trzeba bic go po lapach,
                        ale czy w tym wypadku rzeczywiscie zboczyl?
                        Gdy czytam jego rozmowy z Kiszczakiem, gdy widze jego zdjecia z Jaruzelskim,
                        krew mnie zalewa.
                        Ale z drugiej strony, jezeli ktos ma moralne prawo powidziec dobre slowo o
                        generalach, to tylko on.

                        Slowa o Werblanie sa sliczne.
                        „Teraz sieroty po Związku Sowieckim i kierowniczej roli partii, szmaciaki
                        wyspecjalizowane w piętnowaniu wichrzycieli, rewizjonistów i syjonistów wracaja
                        do gniazd.“ Widze w tym prawdziwa poezje, a zdanie „z twardego aparatczyka
                        przeobraził się w partyjnego reformatora“ jest raczej kpina niz pokladaniam
                        nadziei.
                        Werblanem pogardzali nawet jego owczesni mocodawcy z politbiura.

                        Czy moglbys mi objasnic blizej zdanie : “Niebawem się zawiedzie na
                        Millerze, którego w parę połączył z Kwaśniewskim. “
                        Nie jestem tak na biezaco z publicystyka Michnika, zeby to bez wykladni
                        zrozumiec.
                        Co masz na mysli piszac „para“? Para to kochankowie, partnerzy, przeciwnicy na
                        ringu (losuje sie pary), takze poganiacz i osiol.

                        Drogi Antykomunistyczny Ortodokso czy sie myle, ze wyczuwam u Ciebie pewna dume
                        z tego, ze Michnik Cie dostrzegl? Gratuluje dostrzezenia i tytulu.
                        Proponuje narazie nie wykanczac Michnika. Daj mu szanse, kup Gazete.

                        Pozdtawiam serdecznie
                        borsuk

                        P.S.
                        Oczywiscie, ze zaczalem szukac po roznych tematach forum Twoich wypowiedzi. Nie
                        mam niestety tyle czasu, zeby zalozyc sobie ich archiwum (to nie kpina), jako
                        ze jestes jednym z plodniejszych autorow. Ostatnio sledzilem temat poprawnosci
                        politycznej. B. interesujacy, ale ciagle jeszcze nie mam pomyslu na to jak sie
                        wlaczyc. Boje sie ze temat umrze zanim sie zastanowie. Nie mam niestety Twej
                        lekkosci pisania, zwlaszcza gdy mi na sprawie zalezy.
                        Political Correctness od lat dziala na mnie jak plachta na byka, ale z drugiej
                        strony uwazam, ze skrzypek w jej krytyce popelnil naduzycie. Tylko ciagle nie
                        wiem jak mu je udowodnic.
                        Cos wymysle.
                        borsuk
                        • Gość: Hiacynt Nie dam ponownie w sen zapaść zbyt szybko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 13:02
                          Drogi Borsuku!

                          Lekkomyślnie użyłeś słowa "tylko" w poniższym zdaniu.

                          > Ale z drugiej strony, jezeli ktos ma moralne prawo powidziec dobre slowo o
                          > generalach, to tylko on.

                          Nawet gdybyś tej partykuły ograniczającej nie użył, moje
                          kontnatarcie poszłoby w tym kierunku.
                          Oczywiście "dobre słowo", to zwrot bardzo pojemny, ale i tak uważam,
                          że nie miał prawa używać łamów Gazety Wyborczej, do publicznych uścisków z
                          generałami (w tamtych latach).

                          > Czy moglbys mi objasnic blizej zdanie : “Niebawem się zawiedzie na
                          > Millerze, którego w parę połączył z Kwaśniewskim. “

                          Gdyż umizguje się do Millera zdaniem "Atak na Belkę jest atakiem na politykę,
                          którą w środowisku SLD reprezentują Kwaśniewski i Miller"
                          Otóż z mojej kotliny widać, że polityka obu panów jest bardzo różna i ich
                          środowiskowe uwarunkowania również.
                          Jeżeli SLD uzyska około 50%, to Miller będzie rozdawał karty.
                          Uważam, że przebudzenie Michnika będzie dla bolesne
                          i obłaskawianie Millera na wiele się nie zda.
                          10 letnia robota Michnika w temacie pojednanie weżmie w łeb.

                          Jutro szerzej, teraz "tylko" na gorąco, chciałem
                          Ciebie Borsuku uprzedzić o kierunku ataku
                          (przecież boks to szlachetna szermierka na pięści).
                          Znikam w pracy.


                          Serdecznie pozdrawiam Hiacynt

                          • Gość: borsuk teraz juz nie zasne IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.01, 13:28
                            Drogi Hiacyncie,
                            odpowiedz Twoja satysfakcjonuje mnie wielce (moje slowa, panie dziejku, moje
                            slowa):
                            <<Jeżeli SLD uzyska około 50%, to Miller będzie rozdawał karty.
                            Uważam, że przebudzenie Michnika będzie dla bolesne
                            i obłaskawianie Millera na wiele się nie zda.
                            10 letnia robota Michnika w temacie pojednanie weżmie w łeb.>>
                            A wiec para "poganiacz i osiol". Co do mnie to kwestionowalbym zdanie o roznej
                            polityce obu panow, bo u Kwasniewskiego zadnej wlasnej polityki nie widzialem.
                            Ale wzrok juz nie ten, pewno.
                            Wielkodusznosc Twa doceniam i w zamian podaje Ci moj kierunek obrony:
                            Jezeli np. taki Werblan by bronil generalow to byloby tez jego dobre
                            prawo "obrony wlasnych interesow".
                            Nad Michnikiem niebo gwiazdziste, a prawo moralne w nim.
                            Juz chcialem Cie skarcic, ze nie dbasz o przyrost produktu narodowego brutto,
                            ale napisales ze znikasz w pracy wiec szczesc Boze.
                            Pozdrowienia jak najserdeczniejsze
                            borsuk


                            • Gość: borsuk Re: teraz juz nie zasne c.d. IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.01, 14:42
                              Drogi Hiacyncie,
                              Ty tu sobie znikasz w pracy, a tymczasem pod Twoja nieobecnosc # mnie rozbil na
                              atomy w watku PP.
                              Znaczy, ze tu zaglada. Szkoda tylko, ze nie wszystko czyta.
                              W kazdym razie rozbil Twoja linie ataku oparta na slowku “tylko” kompletnie.
                              Bede musial sie teraz sam domyslac z ktorej strony oczekiwac ciosu. “Tylko”
                              jest nie do obrony i juz sie na PP pokajalem.
                              Korzystajac z okazji pozwalam sobie na mala modyfikacje ostatniego zdania o
                              Michniku, tak aby bylo dla Ciebie latwiejsze do strawienia.
                              "Nad Michnikiem niebo czerwonogwiazdziste, a prawo moralne w nim."
                              Pozdrawiam
                              borsuk
                            • Gość: # Manipulacje i przelaczanie "Kontekstow"... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 11.09.01, 14:57
                              Gość portalu: borsuk napisał(a):

                              > Uważam, że przebudzenie Michnika będzie dla bolesne
                              > i obłaskawianie Millera na wiele się nie zda.
                              > 10 letnia robota Michnika w temacie pojednanie weżmie w łeb.
                              > Nad Michnikiem niebo gwiazdziste, a prawo moralne w nim.
                              > borsuk

                              Przedtem Gosc portalu wyliczyl zdania # -a:

                              ...zywiace sie czerwieniem trujacym.�

                              Dalsze cytaty z #-a:
                              �To postawa wyzszosci glupoty nad zdrowym rozsadkiem�
                              �To postawa ludzi,ktorzy powinni najpierw nauczyc sie prostej ortografii.�
                              �Pelno tu bufonow kretynoidalnych, niestety.�
                              �Musze dozyc w takim gnoju moralno-intelektualnym!�

                              Maja one zaswiadczac o mej kulturze.
                              No to niech zaswiadczaja! Prosze tylko umyslowic sobie czytelniku, ze
                              by TAK sie wyrazic, naczytalem sie od PRAWIE wszystkich "obroncow"
                              prawdy - niestety manipulowanej, nienaleznych w zadnej kulturze "grzecznosci".

                              Trzeba miec moj zyciorys. Przezyc to co ja. Honorowo.
                              A potem pluc na # -a, pouczac i wysmiewac.
                              Odlaczyc kontekst mych zdan od meritum i okolicznosci latwo.
                              Przelaczac kontekst trudniej - te same dyrektywy nawet w jednym systemie znacza co innego
                              w innym przelaczonym kontekscie.
                              Jeszcze raz apeluje - walcz z pogladami jak o ZYCIE ale szanuj #-a za
                              jego zyciorys bo moze Twoj bedzie popaprany i niehonorowy. Jak Michnika.
                              A ja Ci popilnuje wtedy psa.

                              • Gość: borsuk Re: Manipulacje i przelaczanie IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.01, 16:01
                                Drogi #,
                                znowu cos przeoczyles. Tam bylo jezcze pytanie:
                                To wszystko zapewne jako rozwiniecie mysli poczatkowej:
                                „Mam jedno kryterium religii - jej stosunek do prawdy i milosci do kazdego
                                innego czlowieka.“
                                Jakos mimo najlepszych checi nie moge tego razem polaczyc.
                                I jeszcze jedno. Nigdy nie kazalem Ci pilnowac mojego psa. mylisz mnie z kims
                                innym.
                                z powazaniem
                                borsuk.
                                P.S. Moze Cie to rozwscieczy, ale Twoj tekst o kocie w temacie "czy zwierzeta
                                maja dusze" uwazam za naprawde wspanialy.
                                b.
                                • Gość: Abe Re: Wyjdżcie z tego gabinetu - IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 16:06
                                  obejrzyjcie wiadomości - zamachy w USA
                                • Gość: Hiacynt ________Trójkąty i wielokąty w gabinecie______ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.09.01, 17:10
                                  Borsuku!

                                  Pisałem jako "tygrysek":
                                  "2. Gombrowicz - krytyk, ale z naszych pozycji - odpuszczam. Boya bym zmiażdzył."

                                  i właśnie ten Gombrowicz chodził mi po głowie, dlaczego tak napisałem -
                                  krytykował, ale z naszych pozycji - ciemnogrodzkich.
                                  Wróciłem do jego dzienników, chwila wytchnienia w tych dniach.
                                  Podobno Gombrowicz walczył z "polactwem", klerykalizmem, dzisiaj byśmy dodali
                                  ksenofobię i inne warszawki określenia. Taki stereotyp. Nic bardziej błędnego,
                                  Michnik przywołując Gombrowicza w kontekście Grossa okazał się wielkim dyletantem.
                                  A propos dyletantyzmu, nie wiem czy spostrzegłeś głosik Lokisa o miejscu mojego
                                  zamieszkania Kłodzku - przybiegł tu za mną z kraju, tam oberwał po uszach -
                                  polecam w kontekście jego pisania o honorowych japończykach.

                                  Borsuku, od poniedziałku kontynuujemy. Zgoda?
                                  Dobrze, by było gdyby Pan # do nas dołączył, polemika będzie w trójkącie,
                                  a póżniej może jeszcze ktoś dołączy. W większości punktów mamy podobne poglądy,
                                  ale różnice dostrzegam.

                                  Serdecznie pozdrawiam,
                                  cieszę się, że dotrzymujesz towarzystwa - Abe i Carminie.
                                  Może kiedyś do Was zajrzę, dworek to najwłaściwsze miejsce
                                  dla ciemnogrodzianina.
                                  • Gość: borsuk do geometry IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.01, 19:28
                                    Hiacyncie kwiatku mily,
                                    nie wiem jakim cudem Cie wczoraj przeoczylem. Moze dlatego, ze niespodziewalem
                                    sie Ciebie jeszcze. Zachowywales pelne godnosci milczenie, podczas gdy ja
                                    wdawalem sie w rozne bijatyki, ale niepotrzebnie bo chorych nie powinno sie
                                    bic. # tu nie chodzi o Ciebie!!!. Tym bardziej potrzebowalem atmosfery dworku
                                    gdzie i Ty jestes oczekiwany. Dzis moze byc ciekawie.
                                    Serdecznie Cie pozdrawiam
                                    borsuk
                                    • Gość: Hiacynt Algebraik Hiacynt do Topologa Borsuka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.09.01, 14:25
                                      Gość portalu: borsuk napisał(a):

                                      > Hiacyncie kwiatku mily,
                                      > nie wiem jakim cudem Cie wczoraj przeoczylem. Moze dlatego, ze niespodziewalem
                                      > sie Ciebie jeszcze. Zachowywales pelne godnosci milczenie, podczas gdy ja
                                      > wdawalem sie w rozne bijatyki, ale niepotrzebnie bo chorych nie powinno sie
                                      > bic. # tu nie chodzi o Ciebie!!!. Tym bardziej potrzebowalem atmosfery dworku
                                      > gdzie i Ty jestes oczekiwany. Dzis moze byc ciekawie.
                                      > Serdecznie Cie pozdrawiam


                                      Drogi Borsuku

                                      Geometra czy algebraik?
                                      Jeżeli zbyt wielka ilość dygresji nam nie przeszkodzi, to być może przed zimą,
                                      polemika w tym wątku stanie się dialogiem i dojdziemy do pierwszych wspólnych
                                      ustaleń. Gdybym Michnika myśli drogą chciał podążać, chciałbym byś algebraika we
                                      mnie dostrzegł, a nie geometrę. Al-Chorezmi mógłby być moim mistrzem, mityczny
                                      Initius Algebras pisał po arabsku.
                                      Nauka krajów islamu jest fundamentem naszej nauki, termin algorytm przecież
                                      arabskie ma pochodzenie, a my internauci przecież z niego się wywodzimy. Jeżeli
                                      nasi mili forumowi towarzysze (towarzysz - takie ładne słowo i tak zohydzone),
                                      zaczną terrorystów łączyć z islamem i cywilizacje sobie przeciwstawiać to szybko
                                      w ślepym zaułku się znajdziemy. Z Twoim podopiecznym trochę się posprzeczałem,
                                      w tych strasznych wydarzeniach, dostrzegł news kilkudniowy.
                                      Ten news zmieni świat w sposób nieprzewidywalny, chyba już wie jak bardzo się
                                      mylił. Śledziłem Twoją wymianę zdań z Jolą. Po szoku według mnie następuje
                                      bezsilność, bo czyż jest dobre rozwiązanie? Cóż robić? Czeczenia, Afganistan,
                                      Turcja - poseł z Polski jeszcze nie przybył - nie można wszystkiego do jednego
                                      worka wrzucić.
                                      Na szczęście republikanin i to wielkiej miary zasiada w Białym Domu.
                                      Reagan rozprawił się z imperium zła, a Bushowi przyjdzie się zmierzyć
                                      z imperium terroryzmu. Bush - też bym o nim chętnie podyskutował,
                                      ale nie ma z kim - czy na korespondencjach Bartosza Węglarczyka można
                                      opierać swą wiedzę. Czy mam dyskutować z wiernymi, aczkolwiek bezkrytycznymi
                                      czytelnikami GW?

                                      Czyli
                                      Hiacynt Algebraik Borsuka Topologa pozdrawia

                                      ps.
                                      Karol Borsuk - światowej sławy topolog - czyli geometra, z warszawskiej szkoły
                                      matematycznej - miałem tę przyjemność - a nasz drogi # reprezentuje wrocławską
                                      czyli lwowską szkołę matematyczną. # jest z teamu Hugo Steinhausa.
                                      Ach ta królowa nauk - a wszelkie nory są tworami czysto topologicznymi.

                                      • Gość: borsuk z nory swiat okragly widac IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.01, 20:49
                                        Drogi Hiacyncie,
                                        oj co racja to racja, z tymi dygresjami daleko nie zajedziemy, a w kazdym razie
                                        nie szybko.
                                        Dziwi mnie ze przeciw geometrze protestujesz, na ktorego naukach budowanie sie
                                        odbywa, podczas gdy algebraik nieuchwytnego absolutu szuka, z czego latwo
                                        nadkwasoty mozna dostac. (Co sie czasem tu na forum przykra czkawka odbija.)
                                        A w zawilej geometrii naszego swiata orientujesz sie przeciez znakomicie i wiesz
                                        jak bardzo ja znawca absolutu wykrzywic potrafi. Ostatnia mialem dyskurs z jakims
                                        krolikiem z Australii, ale gdy sie zorientowalem, ze osiagnal juz stadium wiedzy
                                        absolutnej, wycofalem sie, bo takiemu juz pomoc nie mozna. Szkoda, ze madrzy
                                        Arabowie, ktorzy takze zero wynalezli, wiecej tego rozsiali po swicie niz
                                        algorytmu.
                                        Swoja droga zawsze myslalem, ze algorytm to niezdecydowany, zawily i
                                        niezrozumialy sposob wyrazania poprawnosci politycznej na tematy, w ktorych nie
                                        ma sie nic do powiedzenia, i ze ma cos wspolnego z ulubiencem polskiej
                                        publicznosci "cygaro Billem" i jego zastepca.
                                        Mam nadzieje, ze Twoje slowa :
                                        > Na szczęście republikanin i to wielkiej miary zasiada w Białym Domu.
                                        > Reagan rozprawił się z imperium zła, a Bushowi przyjdzie się zmierzyć
                                        > z imperium terroryzmu
                                        moge potraktowac powaznie. Ja tez jestem tego zdania. Swojej wiedzy o Buschu nie
                                        czerpie z GW.
                                        I za to zdanie moj,jak go nazywasz podopieczny, pewnie bedzie mnie probowal
                                        rozszarpac. Ale to nie jest moj podopieczny, po pierwsze w wielu kwestiach - poza
                                        miodem - zybtnio sie roznimy, po drugie on nie potrzebuje mojej opieki, sam sie
                                        potrafi obronic. Dlatego nie bede tez probowal z trojkata robic czworokata. Tym
                                        bardziej, ze jakas osobista antypatie wyczuwam w waszej korespondecji, a szkoda.
                                        Mysle ze z tym trzydniowym newsem to raczej gorycz przez niego przemawiala. Nie
                                        mozna wszystkich do jednego worka wrzucac.

                                        Wielce mnie tytulem Topologa uchonorowales, przez chwile chcialem to nawet na
                                        wizytowke, ale nora moja to wszechswiat, a ten jest w ruchu. Pozatem z nory swiat
                                        okragly widac a nie plaski, jak chca przedstawiciele niektorych slynnych szkol.
                                        Napewno przekartkowales juz nasz temat.

                                        Do jutra
                                        borsuk

                                        • Gość: Hiacynt Re: z nory swiat okragly widac i niebo gwiażdziste IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.09.01, 21:31
                                          Gość portalu: borsuk napisał(a):


                                          > Dziwi mnie ze przeciw geometrze protestujesz, na ktorego naukach budowanie sie
                                          > odbywa, podczas gdy algebraik nieuchwytnego absolutu szuka, z czego latwo
                                          > nadkwasoty mozna dostac.

                                          Drogi Borsuku

                                          Napisałem: "Gdybym Michnika myśli drogą chciał podążać, chciałbym byś algebraika
                                          we mnie dostrzegł, a nie geometrę", gdybyś tą drogą podążył to byś w pełni
                                          zrozumiał zawiłość mych słów. Kwestia - kiedy Michnik mówi, że jest Żydem, a
                                          kiedy Polakiem. Algebra to islam. Dyskurs będzie w trójkącie, jeszcze ujrzysz
                                          mnie w roli obrońcy naszego bohatera przed atakami # - a.
                                          Pilnie śledziłem wybory w USA, i ich wynik to mój osobisty wielki sukces. Ilu
                                          ludzi chciałem do Busha przekonać? Pisanie Węglarczyka było oparte na jakichś
                                          materiałach demokratów, i na tej podstawie (analiza porównawcza smile stwierdziłem
                                          - jeżeli GW ma takich korespondentów to "padnie". To była kompromitacja
                                          wyborczej. U początku tego portalu, też była rubryka "niby kompromitujących"
                                          stwierdzeń Busha. Szkoda pisania.
                                          Ameryka i Bush w Ciemnogrodzie zajmują specjalne miejsce. A Europie i polskiej
                                          Europie jeszcze pokażemy smile

                                          Świat flory pozdrawia świat fauny
                                          jutro podsumuję dotychczasowe ustalenia

                                          Pozdrawiam serdecznie






                                          • Gość: borsuk nie przeszkadzam w rozgrzewce IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.01, 23:22
                                            drigi Hiacyncie,
                                            przeczytalem Twoj post, ale nie odpowiadam bo rozumiem, ze to tylko rozgrzewka.
                                            Pozwole sobie tylko wyrazic radosc z naszej wspolnej sympatii do prez. Buscha,
                                            ktory oby poszedl w slady swojego wielkiego poprzednika Reagana.
                                            Wycofuje sie do nory
                                            pozdrawiam
                                            borsuk
                                            • iwonad decydujące starcie 16.09.01, 23:31
                                              było??

                                              nie było??

                                              będzie??

                                              nie będzie??

                                              po prostu się pogubiłam...
                                              • Gość: Hiacynt Gra wstępna IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.09.01, 23:39
                                                zarumieniony rzeczę. Ale podobno cały smak w niej.

                                                Hiacynt do żądnej krwi Iwony
                                                • Gość: Hiacynt do przywódcy Borsuka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 20:32
                                                  Drogi Borsuku!

                                                  Dzisiaj postaram się kilka myśli sklecić, które Ci sen odbiorą.

                                                  Obywatel Hiacynt
                                                  • Gość: borsuk za duzo wodzow, a malo Indian IP: *.dip.t-dialin.net 18.09.01, 20:50
                                                    Dzieki ci, ze w dobroci swojej mnie ostrzegles. Przeczytam dopiero jutro. Zycze
                                                    Ci owocnego zmagania sie z myslami
                                                    Twoj oddany
                                                    borsuk
                                                  • Gość: Hiacynt _______niewidoczna sieć ____Krzyżaka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.09.01, 22:05

                                                    Drogi Borsuku!

                                                    Ten przywódca, stąd się wziął, że byłem świeżo po lekturze wątku w którym znany
                                                    leworęczny fechmistrz, przywódcą religijnym nazwał papieża.
                                                    Powrót do źródeł nas czeka, które łaskawie kiedyś nazwałeś gnojem moralno –
                                                    intelektualnym, elitarnym gnojem bym dodał. Tryumf wiernych kontynuatorów
                                                    tradycji PZPR jest nieunikniony, a my możemy szukać przyczyn naszej klęski
                                                    – i tu będziemy się pięknie różnić.
                                                    Kiedyś tknęliśmy wspólnie z Adamem Michnikiem Werblana Andrzeja, i czytam oto
                                                    wczoraj z satysfakcją, że należy do pierwszego zespołu doradców Millera (obok
                                                    Urbana, Bisztygi, Reykowskiego).
                                                    Bardzo mnie to kontentuje.

                                                    Wróćmy do Twoich słów „Ale z drugiej strony, jeżeli ktoś ma moralne prawo
                                                    powiedzieć dobre słowo o generałach, to tylko on" (Adam Michnik).
                                                    Sygnalizowałem na gorąco „Nawet gdybyś tej partykuły ograniczającej nie użył,
                                                    moje kontrnatarcie poszłoby w tym kierunku.” Dlaczego tylko Adam Michnik ma
                                                    moralne prawo powiedzieć dobre słowo o generałach? Potem dodałeś „ W każdym
                                                    razie (#) rozbił Twoją linie ataku oparta na słówku “tylko” kompletnie”. Nie wiem
                                                    jak # rozbił moją linię ataku? Czy mógłbyś uzasadnić? (na marginesie, pisania
                                                    # -a bardzo mi brakuje, po prostu nie mam co czytać na forum, tylko Carmintula
                                                    swoją sieć tka i chyba chce Ciebie również uwięzić, bądź ostrożny).
                                                    Żeby wątek generałów skończyć, sądzę, że już dawno powinien się odbyć proces,
                                                    wyrok i do domu generałów puścić. Jesteśmy świadkami wieloletniej kompromitacji
                                                    wymiaru sprawiedliwości i plamienia mundurów generalskich.
                                                    Borsuku, czy uważasz, że Adam Michnik miał prawo obnosić się ze swym pojednaniem
                                                    z generałami, swą wspaniałomyślnością i to tak przedwcześnie. Dlaczego to robił?
                                                    Czy mógł sobie samemu nadawać specjalne prawo do publicznych gestów? napisałeś,
                                                    „tylko on”. Dlaczego? W kilku słowach.

                                                    Serdecznie pozdrawiam

                                                    bądż ostrożny, gdyż ja też sieć potrafię utkać

                                                    Hiacynt Krzyżak
                                                  • Gość: borsuk siec potargam IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.01, 22:53
                                                    Drogi Hiacyncie,
                                                    na tak dobrze skonstruowany atak nie moge Ci odpowidziec od razu. Musze miec
                                                    troche czasu do namyslu, a przedewszytkim dotrzec do dokumentacji, rozproszonej
                                                    tu i owdzie o forum. Narazie chcialem tylko zwrocic Twoja uwage na fak, ze
                                                    nigdy nie nazwalem niczego gnojem moralno – intelektualnym. Byl to cytat ze
                                                    znanego Ci nie od dzis zrodla.
                                                    Aby nie trzymac Cie dlugo w oczekiwaniu, obiecuje Ci ze jutro otrzymasz w miare
                                                    wyczerpujaca odpowiedz.
                                                    Powiedz mi jeszcze tylko jak u ciebie wychodza moje polskie czcionki. Mam na
                                                    mysli Siec w ktorej ich uzylem
                                                    pozdrawiam, ide sie wyspac przed ciezkim znojem
                                                    borsuk
                                                  • Gość: Hiacynt sieć moją może potargasz, ale Carminy ??? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.09.01, 23:07

                                                    > Powiedz mi jeszcze tylko jak u ciebie wychodza moje polskie czcionki. Mam na
                                                    > mysli Siec w ktorej ich uzylem
                                                    > pozdrawiam, ide sie wyspac przed ciezkim znojem
                                                    > borsuk

                                                    Polskie czcionki w Sieci nie wyszły dobrze - ale zrozumieć można.
                                                    Pisz tak jak teraz. Też zaraz idę spać, nie ma kogo się "czepić",
                                                    posucha niesamowita. Stoik nas zaniedbuje, czas i pióro traci na anonima.

                                                    Dobranoc Borsuku
                                                  • Gość: Carmina Re: sieć moją może potargasz, ale Carminy ??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 23:25
                                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                                    Polskie czcionki w Sieci nie wyszły dobrze - ale zrozumieć można.
                                                    > Pisz tak jak teraz. Też zaraz idę spać, nie ma kogo się "czepić",
                                                    > posucha niesamowita. Stoik nas zaniedbuje, czas i pióro traci na anonima.
                                                    >
                                                    > Dobranoc Borsuku

                                                    Czy ktoś mnie wołał?!!! ( to kwestia prosiaczka z Kubusia Puchatka, wszystkim za
                                                    bardzo wydoroślałym wyjaśniam ) .
                                                    Hiacyncie, to z braku laku mnie się czepiłeś? sad Teraz juz na pewno cię zjem...
                                                    Pozdro smutne rozpaczliwie.

                                                  • Gość: Hiacynt ______uciekam_____dobranoc________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.09.01, 23:31
                                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                                    >
                                                    > Polskie czcionki w Sieci nie wyszły dobrze - ale zrozumieć można.
                                                    > > Pisz tak jak teraz. Też zaraz idę spać, nie ma kogo się "czepić",
                                                    > > posucha niesamowita. Stoik nas zaniedbuje, czas i pióro traci na anonima.
                                                    > >
                                                    > > Dobranoc Borsuku
                                                    >
                                                    > Czy ktoś mnie wołał?!!! ( to kwestia prosiaczka z Kubusia Puchatka, wszystkim
                                                    > za
                                                    > bardzo wydoroślałym wyjaśniam ) .
                                                    > Hiacyncie, to z braku laku mnie się czepiłeś? sad Teraz juz na pewno cię zjem...
                                                    > Pozdro smutne rozpaczliwie.

                                                    Jestem dość dojrzały, ale chyba modliszką nie bywasz smile

                                                  • Gość: Carmina Mnie tez juz nie ma IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.01, 00:00
                                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > Polskie czcionki w Sieci nie wyszły dobrze - ale zrozumieć można.
                                                    > > > Pisz tak jak teraz. Też zaraz idę spać, nie ma kogo się "czepić",
                                                    > > > posucha niesamowita. Stoik nas zaniedbuje, czas i pióro traci na anon
                                                    > ima.
                                                    > > >
                                                    > > > Dobranoc Borsuku
                                                    > >
                                                    > > Czy ktoś mnie wołał?!!! ( to kwestia prosiaczka z Kubusia Puchatka, wszyst
                                                    > kim
                                                    > > za
                                                    > > bardzo wydoroślałym wyjaśniam ) .
                                                    > > Hiacyncie, to z braku laku mnie się czepiłeś? sad Teraz juz na pewno cię zj
                                                    > em...
                                                    > > Pozdro smutne rozpaczliwie.
                                                    >
                                                    Jestem dość dojrzały, ale chyba modliszką nie bywasz smile

                                                    Chyba nie. Gwarancji brak. Miłych snów.

                                                  • Gość: borsuk na szczeblu komturow IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.01, 10:42
                                                    Hiacyncie Krzyzaku,

                                                    # rozbil Twoja linie ataku przez proste wyprzedzenie. Podczas gdy Ty
                                                    flirtowales z Carmina, # w watku „Slownik poprawnosci politycznej“ zaatakowal
                                                    mnie za to nieszczesne „tylko“ zrecznie i skutecznie. Nie mialem wyjscia
                                                    musialem sie poddac. Zebys nie musial daleko szukac, przytocze tu moja
                                                    odpowiedz, choc strasznie sie boje Sceptyka. (Wiesz on tak nie lubi cytatow)

                                                    Napisalem:
                                                    “# masz racje. To prawo maja wszyscy ktorzy siedzieli za komuny za swoje
                                                    przekonania. Ze o nich nie wspomnialem moja wina, ale tez nie oni sa problemem,
                                                    bo zaden z nich nie probowal nic dobrego o generalach powiedziec. I slusznie
                                                    zreszta. Ode mnie tez nic dobrego w “tym temacie “nie uslyszysz.”

                                                    Dla mnie to temat wyczerpuje. Nastepnie zadalem #-wi proste pytanie. Ciagle
                                                    chodzi o Michnika:

                                                    “Chyba przyznasz, ze bardziej przyczynil sie upadku komuny, niz wielu
                                                    dzisiejszych bohaterow prawicy co piers do medali, a dupe do foteli wypina?
                                                    Czy nie jest to przypadkiem najpowazniejszy problem w dziesiejszej Polsce?
                                                    Czy popularnosc Millera bierze sie z jego zaslug czy z ich winy?“
                                                    *)

                                                    Na to zgrzebnie sformulowane pytanie nie dostalem odpowiedzi, natomiast
                                                    odpowiadajac komu innemu, # przypisal mi rozmiekczanie prawicy, brak lustracji,
                                                    dekomunizacji i charakteru.

                                                    Co do Twojego pytania czy Michnik ma prawo obnosic sie z pojednaniem. MA!
                                                    A mnie ma prawo krew zalewac gdy to czytam. I zalewa. I sprawa generalow
                                                    powinna juz byc dawno zakonczona. I nie puscic ich do domu tylko posadzic.
                                                    I nie za przekonania tylko za czyny.

                                                    Jezeli tu bedziesz probowal mnie przekabacic, to Ci sie nie uda. Nie jestem i
                                                    nie bylem zwolennikiem eliminowania ludzi za ich poglady. Z pogladami walcze
                                                    chetnie, zwlaszcza jesli sa jasno sformulowane i dotycza meritum.
                                                    Ja rozumiem, ze #-a bronisz. Ja tez bronie roznych ludzi, ale czy bronie ich tak
                                                    jak bronilem tyu, czy tak, jak Belforta, kiedy napadl na JKM , to zalezy juz
                                                    tylko od nich samych

                                                    Proponuje Ci zajrzec do mojego postu “Teraz juz nie zasne” i reakcji #-a.
                                                    Ja naprawde mam tu pewne trudnosci. Przykro mi.

                                                    Z braterskim (bracia krzyzowi) pozdrowieniem
                                                    borsuk

                                                    *) Drogi #-e. Wiem, ze tu zagladasz. Odpowiedz mi prosze na to pytanie tak
                                                    prosto,jak prosto jest ono sformulowane. A ja Ci chetnie dam popilnowac mojego
                                                    psa. Swojego serca dla zwierzat dowiodles.
                                                    Pozdrawiam. borsuk
                                                  • Gość: Hiacynt __________Pojednanie i pojedynki___________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 11:14
                                                    Borsuku!

                                                    Na gorąco po powrocie z Urzędu, wiesz jakiego? Tylko jedne groźne urzędy w
                                                    Polszcze pozostały,a kiedyś było ich bez liku, byle ekspedientka w sklepie
                                                    osiedlowym była na urzędzie. Pamiętasz? Łza się w niejednym oku kręci.
                                                    # nie moją linię ataku rozbił, lecz jeszcze nie sformowaną linię obrony,
                                                    stąd nieporozumienie. Zgadzasz się?

                                                    > Co do Twojego pytania czy Michnik ma prawo obnosic sie z pojednaniem. MA!
                                                    > A mnie ma prawo krew zalewac gdy to czytam. I zalewa. I sprawa generalow
                                                    > powinna juz byc dawno zakonczona. I nie puscic ich do domu tylko posadzic.
                                                    > I nie za przekonania tylko za czyny.

                                                    Borsuku, zaraz zanurzam się w pracy, ale chyba na jedną rundę zamieniamy się
                                                    kolorami - figurami. Jestem z praktycznego punktu widzenia odmiennego zdania.
                                                    Osądzić i puścić do domu, w imię niezbędnego pojednania.
                                                    Pojednania, ale nie w stylu Michnika, który wyszedł przed szereg, sobie uzurpując
                                                    prawo wyłączne, jednoosobowej elity moralnej - nie uzgadniając tego ze mną,
                                                    szarym członkiem starej Solidarności.

                                                    Pozdrawiam serdecznie

                                                    Hiacynt Stary
                                                  • Gość: Hiacynt : __________Pojednanie i pojedynki___________errata IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 11:19

                                                    > # nie moją linię ataku rozbił, lecz jeszcze nie sformowaną linię obrony,
                                                    > stąd nieporozumienie. Zgadzasz się?

                                                    Zniknęło słowo "Twojej", Twojej linii obrony

                                                    Lubię biel i czerń, czyli TAK,TAK - NIE,NIE , ale kreślę się i ponownie
                                                    pozdrawiam ja -
                                                    Hiacynt Szary
                                                  • Gość: borsuk Re: __________Pojednanie i pojedynki___________ IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.01, 11:45
                                                    Hiacyncie poszarzaly raptem,
                                                    wierze ze po wizycie w Urzedzie Skarbowym mozna posiwiec i zzieleniec, ale
                                                    poszarzec?
                                                    # nie mogl rozbic czegos co nie bylo jeszcze sformowane, a wyszedl przed szereg
                                                    i postawil Cie przed perspektywa wywazania otwartych drzwi. Jak odpowiada Ci
                                                    takie sformulowanie?

                                                    "Pojednania, ale nie w stylu Michnika, który wyszedł przed szereg, sobie
                                                    uzurpując prawo wyłączne, jednoosobowej elity moralnej - nie uzgadniając tego
                                                    ze mną, szarym członkiem starej Solidarności."
                                                    Moralne rozdrapy Michnika zawsze postrzegalem jako jego osobista sprawe. Nigdy
                                                    mi przeszlo przez mysl podejrzewac go ze mowi w moim imieniu.
                                                    Nie ma pojednania bez uznania swojej winy. Dlatego nie do domu, a tak dlugo
                                                    gnebic az sie przyznaja, ze nie mieli wtedy racji.
                                                    mniej pojednawczy
                                                    borsuk
                                                  • Gość: Hiacynt _______Precz z komuną___________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 11:53

                                                    > Moralne rozdrapy Michnika zawsze postrzegalem jako jego osobista sprawe.

                                                    Gdyby on to tak widział, nie słyszałeś jak na mnie grzmiał, i mumici za nim.
                                                    Ja przecież oszołom, ciemnogrodzianin, ksenofob. Rozszerzę póżniej.

                                                    > Nie ma pojednania bez uznania swojej winy.

                                                    Oczywiście. Ale skuteczność egzekucyjna naszych "elit" prawicowych jest mizerna.


                                                    > Dlatego nie do domu, a tak dlugo gnebic az sie przyznaja, ze nie mieli wtedy
                                                    racji.

                                                    Za póżno. Przegraliśmy.

                                                    pozdrawiam

                                                    Hiacynt
                                                  • Gość: borsuk nic dodac nic ujac IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.01, 13:07
                                                    Nie stroj sie w cudze piorka. Anis oszolom, ani ciemnogrodzianin, ani ksenofob,
                                                    mimo to czekam z niecierpliwoscia na rozszerzenie.
                                                    A dlaczego skutecznosc elit prawicowych jest mizerna? Moze dlatego, ze kazde
                                                    oburzenie, w tym swiete, przytepia zmysly.
                                                    Inwektywy sa pozornie tylko lepiej przyswajalne niz programy. Racja moralna nie
                                                    zastapi myslenia. I to jest w moich oczach wielka wina prawicy.
                                                    Miller nic nie musial robic. Jak na uragowisko, patrzy na mnie z banneru, dobra,
                                                    zatroskana twarz Kwasniewskiego. Jak bym go nie znal to bym uwierzyl.
                                                    Moze prawica zamiast stale przyswiecac narodowi sfanatyzowami oczami, powinna
                                                    gwoli skutecznosci tez sobie takie buzki (nie Buzki) zafundowac. Ogolic sie,
                                                    zmienic slownictwo. I przedewszytkiem przestac uzywac komunistycznej
                                                    argumentacji w walce o co? o lepsze jutro? o dobro ludu pracujacego? Jeszcze
                                                    pare dni a Marian bedzie krzyczal "Aby Polska rosla w sile, a ludzie zyli
                                                    dostatniej".
                                                    Dobrze by bylo gdyby prawica sie nareszcie okreslila. Rydzyk popiera Talibow,
                                                    to samo robia niemieccy komunisci.
                                                    Kto tu jest z prawej, kto z lewej.
                                                    Biez wodki nie razbieriosz.
                                                    A moze by sprobowac sporzadzic katalog? Moze byc ubaw.
                                                    A wracajac na ring: na lewy hak lepszy prawy prosty niz zamachowy.
                                                    pozdrawiam Cie serdeczbie
                                                    borsuk

                                      • Gość: Mag Re: do Niacynta o Bush'u IP: 64.95.214.* 20.09.01, 17:22
                                        >Na szczęście republikanin i to wielkiej miary zasiada w Białym Domu.
                                        >Reagan rozprawił się z imperium zła, a Bushowi przyjdzie się zmierzyć
                                        >z imperium terroryzmu. Bush - też bym o nim chętnie podyskutował,
                                        >ale nie ma z kim - czy na korespondencjach Bartosza Węglarczyka można
                                        >opierać swą wiedzę.
                                        Juz wczoraj przeczytalam Twa wypowiedz na temat Busha i zamierzalam
                                        odpowiedziec, ale reality upomniala sie o swoje i musialam troche popracowac.
                                        Otoz mieszkajac po tej stronie sadzawki mam troche inna perspektywe na p. Busha
                                        niz z pieknego Klodzka. To prawda, ze "na szczescie republikanian zasiada w
                                        Bialym Domu", bo z kryzysem tej skali tylko republikanin moze sobie poradzic,
                                        poniewaz sa bardziej ideologiczni i generalnie sa lepszymi organizatorami
                                        (wielu z nich ma do czynienia z biznesem, zanim zajma sie polityka). Demokraci
                                        zawsze probuja zrobic wszystkim dobrze ("everybody is a winner") i generalnie
                                        maja problemy z podjeciem kontrowersyjnych decyzji. To prawda, ze Bush bedzie
                                        musial walke z terroryzmem zaczac, ale jej nie skonczy, bo wedlug mnie, jest on
                                        prezydentem na jedna kadencje, tak jak Pappi Bush. A to dla tego, ze nie jest
                                        on "wielkiej miary". Do tej pory nic nie zrobil takiego, co by pokazalo jego
                                        wielkosc. Jesli chodzi o start zyciowy (jakosc szkol, pieniadze na zalozenie
                                        pierwszego biznesu, koneksje polityczne, itp), to jak powiedzial Figaro do
                                        Hrabiego: "raczyl sie zaledwie urodzic". Jego pierwszy biznes, w ropie
                                        naftowej, padl, aczkolwiek GWB zdolal wyciagnac z tego troche grosza. Jego
                                        drugi biznes, druzyna baseball'u Texas Rangers, zrobil pieniadze tylko dzieki
                                        znakomitemu wspolnikowi. GBW pozyczal pieniadze (dzieki koneksjom tatusia) na
                                        prawo i lewo, a jego wspolnik zamienial to w wartosc. Z Wietnamu tez udalo mu
                                        sie wyslizgac dzieki wkreceniu sie bez kolejki do elitarnego Texas Air Guard;
                                        wszyscy twierdza, ze Pappi nie mial nic z tym wspolnego, ale mlody GWB
                                        przeskoczyl 2-letnia kolejke oczekujacych nie umiejac nawet latac. Co do jego
                                        bledow jezykowych, to nie ma co sie nad nim znecac; sa to prawdopodobnie
                                        problemy genetyczne, bo stary Bush ma podobne problemy, a jeden z braci GWB ma
                                        ciezka dysleksje. Gubernatorem Tekasu zostal wygrywajac niewielka liczba glosow
                                        z Ann Richards; mial znacznie lepsza kampanie wyborcza. Jedno trzeba mu
                                        przyznac, ze umie dobierac sobie ludzi, ktorzy podejmuja za niego dobre w
                                        wiekszosci decyzje. Jest z niego taki dobry prezydent, jak z Arnolda
                                        Schwartzeneggera dobry aktor: dopoki slucha rezysera i gra wedlug scenariusza,
                                        to wszystko jest w porzadku. Obiecuje, ze bede dzis wieczorem sluchac przemowy
                                        GWB do narodu, a przynajmniej komentarzy po niej (okolo osmej przewaznie klade
                                        dzieci spac, wiec moze byc troche ciezko) i skrobne jakis polityczny komentarz.
                                        Co do pana Weglarczyka, to dostal on ciezkie baty za swoje komentarze i
                                        idiotyczne tlumaczenia na czesci forum pt. Polonia. Rzeczywiscie, pisze tak,
                                        jakby jego zrozumienie angielskiego bylo na poziomie szkolnym.
                                        • Gość: Mag Re: do Hiacynta o Bush'u IP: 64.95.214.* 20.09.01, 17:33
                                          Przepraszam, ze przekrecilam Twego nick'a. Niacynt tez brzmi dobrze choc
                                          troche... chemicznie. Moje palce cierpia dzis na klawiaturowa dysleksje.
                                          • Gość: Perła Re: No i kto wygrał w końcu? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.01, 17:39
                                            Nie chce mi się tego wszystkiego czytać, to może ktoś mi powie jaki jest wynik
                                            pojedynku.
                                            • Gość: Mag Re: No i kto wygrał w końcu? IP: 64.95.214.* 20.09.01, 17:44
                                              Gość portalu: Perła napisał(a):

                                              > Nie chce mi się tego wszystkiego czytać, to może ktoś mi powie jaki jest wynik
                                              > pojedynku.

                                              Zamienilo sie w wrestling i Hiacynt uciekl z ringu.
                                              • Gość: Hiacynt ____Zawodowcy i amatorzy :-)___________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 17:49
                                                Gość portalu: Mag napisał(a):

                                                > Gość portalu: Perła napisał(a):
                                                >
                                                > > Nie chce mi się tego wszystkiego czytać, to może ktoś mi powie jaki jest w
                                                > ynik
                                                > > pojedynku.
                                                >
                                                > Zamienilo sie w wrestling i Hiacynt uciekl z ringu.


                                                Zawodowcy staczają walki 12 rundowe, a amatorzy 3 rundowe.

                                                Pozdrawiam kibiców

                                                Mag - odpowiem w przerwie bardzo chętnie

                                                Hiacynt Zauważony
                                                • Gość: Stoik Czekajcie no... IP: *.toya.net.pl 20.09.01, 18:39
                                                  Kochani Hiacyncie i Borsuku,
                                                  wywołany do odpowiedzi przybiegam, ale nie mam czasu, by to wszystko ogarnąć.
                                                  Jedno wiem na pewno, nie zgadzam się z poglądami żadnego z Was - na szczęście,
                                                  ob inaczej by było nudno. Wyglądacie jak para przeciwników, których niewiele
                                                  dzieli i którzy sobie czas umilają rozmową przy piwku. Wpuście tu jakąś lewicę,
                                                  to zrobi się gorąco.
                                                  Dla uproszczenia, żebyście od razu mogli mi przyłożyć:
                                                  Michnika bardzo cenię, chociaż bywa kontrowersyjny, chyba wolałbym mieć jego
                                                  życiorys, niż #, bo dalej wolę czytać Michnika.
                                                  Pana # przepraszam, bo go krytykowałem w wypowiedziach dla innych, a nie
                                                  bezpośrednio dla niego, ale kłopoty ze zrozumieniem w czym rzecz mam jeszcze
                                                  większe od Borsuka.
                                                  Kocham poprawność polityczną, o ile nie wpada w śmieszność (co niestety jej się
                                                  dość często zdarza).
                                                  Popieram feminizm, ale tylko w Polsce, bo jest go tu za mało.
                                                  Właściwie, to są same truizmy, wy to wszystko już wiecie.
                                                  Natomiast stanowczo prostestuję przeciwko pakowaniu # do szkoły lwowskiej czy
                                                  wrocławskiej - Steinhaus by się w grobie przewrócił. A od Steinhausa pochodzą
                                                  hugonotki, które Borsuk tak wspaniale wespół z Iwoną i kilkoma innymi
                                                  specjalistami bezbłędnie rozwiązywał.

                                                  Serdecznie pozdrowienia, w oczekiwaniu aż ktoś mi da kulturalnie po mordzie.
                                                  • Gość: Hiacynt Re: Czekajcie no... do Stoika IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 21:22
                                                    > Wpuście tu jakąś lewicę, to zrobi się gorąco.

                                                    Stoiku, lewica nie jest dla mnie przeciwnikiem, chcę się pokłócić o przyczyny
                                                    klęski naszego obozu. Moim zdaniem w tej niedzielnej victorii lewicy, właśnie
                                                    Michnik ma wielki swój udział. Czy on się z tego cieszy?
                                                    Czy to był jego makiaweliczny plan?
                                                    O tym możemy podyskutować.

                                                    Hiacynt
                                              • Gość: Abe Re: Wrestling IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 18:39
                                                Wyjątkowo trafione porównanie.
                                                Więcej tu buńczucznych zapowiedzi zmiażdżenia przeciwnika, przechwalania się
                                                wygranymi na innych ringach, odpalania cygar i plotkowania na temat
                                                nieobecnych, niż prawdziwej walki. A nad całością olbrzymi posąg Michnika.

                                                Hiacyncie. Borsuk od dawna do walki gotowy. Odpuść Michnikowi, bo go czkawka
                                                zadusi. Publika poziewać zaczyna. wink)
                                                • Gość: borsuk do wszystkich, wszystkich, wszystkich... IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.01, 19:47
                                                  • Gość: Mag Re: do wszystkich, wszystkich, wszystkich... IP: 64.95.214.* 20.09.01, 19:51
                                                    Gość portalu: borsuk napisał(a):


                                                    Masz absolutna racje !!!
                                                    Mag
                                                  • Gość: Hiacynt Re: do wszystkich, wszystkich, wszystkich... IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 19:53
                                                    Borsuku, jesteśmy niezrozumiali i niezrozumiani.

                                                    Hiacynt
                                                  • Gość: borsuk no dobrze juz dobrze, ale publicznosc czeka IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.01, 20:18
                                                    wracam za dwie godziny.
                                                    wyszedlemb zajetyb
                                                  • Gość: borsuk Re: do wszystkich, wszystkich, wszystkich... IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.01, 20:13
                                                    Znowu cholera nacisnalem ENTER po napisaniu tytulu. Przepraszam Was.
                                                    Tytulem chcialem uradowac Stoika, ktoremu pewnie ta slynna depesza milo brzmi w
                                                    uszach.
                                                    Macie racje, nie jestesmy z Hiacyntem zbyt w pogladach oddaleni i do walki na
                                                    noze, ani do flekowania nie dojdzie. Mam nadzieje.

                                                    Abe. Zarzut, ze pisze sie tu o innych jest o tyle nieusprawiedliwiony, ze cala
                                                    nasza kontrowersja wyszla od stosunku do innych i niespojnosci gloszonych
                                                    pogladow z ich formulowaniem.
                                                    Jako produkt uboczny wyszedl z tego Michnik. Mam nadzieje przejsciowo.

                                                    Mag to bardzo ciekawe co piszesz o Buschu. Ja tez sie ciesze, ze on teraz jest
                                                    u wladzy a nie Clinton i mam nadzieje, ze bedzie lepszy od swojego taty.
                                                    Doradcow ma jak trzeba i zycze mu - we wlasnym interesie - wszystkiego
                                                    najlepszego. Strach pomyslec; gdyby teraz byl Al Gore.
                                                    mam nadzieje, ze nazywajac nasze spotkanie wrestlingiem nie chcesz przez
                                                    powiedziesz ze gram nieczysto.

                                                    Jak to juz ujal Hiacynt, nasze spotkanie zapowiada sie na dlugo i mam nadziej,
                                                    ze wam sprawi przynajmniej polowe tej przyjemnosci co nam.

                                                    Jak mowia w USA kochamy was wszystkich. Prawda Hiacyncie.

                                                    pozdrawiam was
                                                    borsuk


                                                  • Gość: Mag Re: do Borsuka IP: 64.95.214.* 20.09.01, 20:26
                                                    Bron Boze nie mialam na mysli nieczystej walki piszac o wrestling, czyli o tym,
                                                    co w Polsce nazywalo sie wolna amerykanka. Jest to sport, w ktorym ostatnia
                                                    prawdziwa walka odbyla sie w 1911 roku, a od tamtego czasu jest to starannnie
                                                    wyrezyserowane widowisko ze sztuczna agresja, sztucznymi skokami i uderzeniami,
                                                    a w koncu ktorys z zawodnikow sztucznie ucieka z ringu, by za chwile powrocic
                                                    ryczac nieziemsko. Warte ogladniecia. Blagam, nie bierz (Hiacynt rowniez) tego
                                                    osobiscie, kontynuujcie swoja walke, ale niech publicznosc zobaczy troche
                                                    prawdziwej krwi. Juz zajmuje miejsce w pierwszym rzedzie.
                                                  • Gość: Hiacynt Cierpliwości IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 20:44
                                                    Borsuk napisał:
                                                    > Jako produkt uboczny wyszedl z tego Michnik. Mam nadzieje przejsciowo.

                                                    Abe napisała:
                                                    > A nad całością olbrzymi posąg Michnika.
                                                    Hiacyncie. Borsuk od dawna do walki gotowy. Odpuść Michnikowi, bo go czkawka
                                                    zadusi. Publika poziewać zaczyna. wink)

                                                    Droga ziewna Abe!

                                                    Przecież Michnik mnie połączył z Borsukiem.
                                                    Przecież od niego wszystko bierze swój początek.
                                                    Zamiarem moim było wykazanie Imć Borsukowi,
                                                    że nasz bohater, Tobie jako posąg olbrzymi się jawiący,
                                                    jest bankrutem, nieszczęśliwym człowiekiem, który wszystko roztrwonił.
                                                    Czyli muszę ten wątek z Michnikiem razem wykończyć, ale uczynię to mimochodem.
                                                    Dlaczego?
                                                    Gdyż Imć Bosuk wykonał side-step, i ja Michnika bedę musiał bronić
                                                    przed jego zoologiczno-antykomunistycznym atakiem.
                                                    Abe cierpliwości.
                                                    Chcesz ze mnie zrobić przyspieszacza z siekierą?

                                                    Hiacynt Roztropny
                                                  • Gość: Abe Re: Do Hiacynta Bardzo Roztropnego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 21:06

                                                    Na to Ciemnogrodzkie dictum nic mi nie pozostaje, jak jeno w piersi się tłuc
                                                    i powtarzać: Co Michnik złączył, niech Abe (baba) nie waży się rozłączać.
                                                    Ale z głebokiego niepokoju się to wzięło.
                                                    Jęki mnie dobiegają. A to Adaś ciemnogrodzkim głazem przyciśnięty tak jęczy.
                                                    Żal mi się zrobiło - jak to babie. O łaskę dlań chciałam prosić.

                                                    Z czystej głupoty - białogłowom w sposób naturalny wszak przypisanej- za Hulka
                                                    Hogana Cię wzięłam, teraz widzę żeś Hiacynt Roztropny.

                                                    Ach! Ta magia słynnych nazwisk!
                                                    Wracając na swoje miejsce.
                                                    Zwiewna (lekka głowa) Abe.

                                                  • Gość: Hiacynt do Abe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 21:16
                                                    Abe napisała

                                                    > A to Adaś ciemnogrodzkim głazem przyciśnięty tak jęczy.

                                                    Adaś jęczy przyciśnięty orderami, medalami, tytułami. Nie może się nigdzie na
                                                    świecie pokazać, żeby go czymś nie przycisnęli. Tylko jakoś w Polsce, coraz mniej
                                                    osób docenia jego poświęcenie.

                                                    Hiacynt Odbrązowiacz
                                                  • Gość: borsuk przed tym Cie napewno nie bede odwodzil IP: *.dip.t-dialin.net 20.09.01, 23:01
                                                    Hiacyncie
                                                    Piszesz:
                                                    Przecież Michnik mnie połączył z Borsukiem.
                                                    Przecież od niego wszystko bierze swój początek.
                                                    nasz bohater, jako posąg olbrzymi się jawiący" smile))

                                                    No nie przesadzaj,taki wielki to on znowu nie jest.
                                                    Zwykly bohater, nic wiecej, no i gazet mu sie udala.
                                                    Pisze czasem madrze,czasem kontrowersyjnie, czasem nawet wkurza.
                                                    Takie czasy ze juz bohaterow trzeba bronic.
                                                    Ale nie siekiera, moja wiotka burzuazyjna szyja tego nie przetrzyma.
                                                    Nie sluchaj krwiozerczych kobiet. One potem, tanczac nad moim trupem
                                                    i Ciebie pochlona.
                                                    Pozostaje w side-stepie i jak ten Katon co to ceteram censeo... nie Michnik nas
                                                    polaczyl tylko - no wiesz kto. Ja czekam ciagle na odpowiedz na pare
                                                    trywialnych pytan. One wisza tam biedne o gory watku, lekkie sa to opadaja.

                                                    Ale jak chcesz - bron Michnika

                                                    serdecznosci
                                                    borsuk
                                                  • Gość: Hiacynt _________SIEĆ PADŁA_______ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 23:56
                                                    Borsuku!

                                                    > No nie przesadzaj,taki wielki to on znowu nie jest.

                                                    Cytowałem przychylną nam Abe, ona zadarłwszy główkę w górę,posąg olbrzymi
                                                    dostrzegła, czyż miałem oponować?

                                                    > Ja czekam ciagle na odpowiedz na pare trywialnych pytan. One wisza tam biedne o
                                                    gory watku, lekkie sa to opadaja.

                                                    Sieć miałem padniętą, a ponadto szarańcza mnie dzisiaj opadła.
                                                    Mały bałagan w wątku dostrzegam, już nie wiem kto czego broni i kogo atakuje.
                                                    A Stoik chce byśmy na lewicę ruszyli, ale lewica upojona.
                                                    Borsuku musimy uporządkować stanowiska.

                                                    Pozdrawiam Hiacynt

                                        • Gość: Hiacynt do Mag O moim wielkim zwycięstwie którego imię BUSH IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 21:12
                                          Droga Mag!


                                          Napisałaś: „Do tej pory nic nie zrobił takiego, co by pokazało jego wielkość”.
                                          Jak to, wygrał z imperium demokratycznym, czy to nie świadczy o jego wielkości.
                                          Pokonał NYC-ę i LA, imperia medialne, przecież wszyscy „normalni” ludzie byli
                                          przeciwko niemu.
                                          Gore od kołyski był przygotowywany do roli prezydenta, a tu pojawił się
                                          wieloletni alkoholik,
                                          nieudacznik życiowy, któremu nic się nie udawało i wygrał, i to w jakim stylu.
                                          Wydaje mi się, że informacje Twoje mają źródło mocno demokratyczne. W ciągu pól
                                          roku więcej osiągnął z Rosją niż Clinton przez dwie kadencje. Zgniły europejski
                                          zachód, będzie musiał się liczyć z Ameryką, już to było widać przed tym wielkim
                                          koszmarem. Czy słyszałaś jego przemówienie w Warszawie?
                                          Jakieś kłopoty językowe? Czytałem jak się z niego naśmiewano, bo niby pomylił
                                          szkołę angielską z amerykańską. Przecież to jest niepoważne.
                                          Polskim bohaterem jest Ronald Reagan i następnym będzie George Bush, szczególnie,
                                          jeżeli weźmiemy pod uwagę tę niedzielną klęskę jaka się nam szykuje, tym się
                                          pocieszam.
                                          Tyle na gorąco, chętnie wrócę do tematu, bo chciałbym by Polska była Koniem
                                          Trojańskiem Ameryki w Europie, od czego tak wielu się odżegnuje. Ale polski
                                          Ciemnogród jest proamerykański..
                                          Pozdrawiam serdecznie

                                          Hiacynt Amerykański

                                          Mag napisałaś:
                                          1. To prawda, ze "na szczęście republikanin zasiada w Białym Domu", bo z kryzysem
                                          tej skali tylko republikanin może sobie poradzić, ponieważ są bardziej
                                          ideologiczni i generalnie są lepszymi organizatorami
                                          2. Jedno trzeba mu przyznać, ze umie dobierać sobie ludzi, którzy podejmują za
                                          niego dobre w większości decyzje.

                                          Czegóż więcej potrzeba.

                                          • Gość: Mag Re: do Hiacynta Amerykanskiego o Krzaku Amerykanskim IP: 64.95.214.* 20.09.01, 21:59
                                            Bush wybory PRZEGRAL, przynajmniej jesli chodzi o ilosc glosow bezposrednich.
                                            Wygral wybory elektoralne, bo Sad Najwyzszy (liczba glosow 5:4) zatrzymal
                                            liczenie glosow na Florydzie w momencie, gdy jego przewaga wynosila ok 300
                                            glosow. Wydaje mi sie, ze Floryde jednak by wygral, nawet gdyby wybory
                                            powtorzono. Wygral, bo Gore przegral wlasny stan!!! To sie nigdy nie zdarza,
                                            sentymenty lokalne w USA sa silniejsze od sentymentow partyjnych. Dobrze, ze
                                            Gore przegral, bo co by teraz bylo: jego sliczna blond corka doradzajaca mu jak
                                            postepowac ze swiatowym terroryzmem - oh my God. Jesli chodzi o bledy jezykowe,
                                            to GWB popelnia i sa one wspaniale. Zlozmy to na karb jego uszkodzonych zwojow,
                                            czy to genetycznie czy z powodu wielokrotnego zakrapiania. A wogole to wygrana
                                            Busha to spisek "talk show hosts", bo gdyby wygral Gore, to jest on tak
                                            drewniany, ze nie bylo by o czym dowcipow opowiadac. Powaznie, w obecnej
                                            sytuacji lepiej miec republikanina u wladzy, ale napedzi to potezny deficyt
                                            budzetowy. Mam rowniez nadzieje, ze ten kowboj nie wpedzi swiata w kolejny
                                            konflikt.
                                            Mag
                                            P.S. Moje zrodla wiedzy politycznej sa rozmaite, ale glownym jest The
                                            Economist, ktory jest bardziej rebublikanski niz demokratyczny (w sensie
                                            polityki amerykanskiej).
                                            • Gość: Hiacynt do Mag Amerykanski Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.09.01, 22:16
                                              Gość portalu: Mag napisał(a):

                                              > Bush wybory PRZEGRAL, przynajmniej jesli chodzi o ilosc glosow bezposrednich.

                                              Przecież uczestnicy wyborów wiedzieli w jaki sposób liczone są głosy.
                                              To tak, jak gdyby w turnieju pucharowym, nagle powiedzieć, że wygrywa ten kto
                                              najwięcej spotkań wygrał.

                                              > Mam rowniez nadzieje, ze ten kowboj nie wpedzi swiata w kolejny konflikt.

                                              Przeważnie demokraci i pacyfiści wpędzają świat w konflikty.
                                              Jeżeli chodzi o wybory w Teksasie, to musiałbym poszperać aby cytować,
                                              ale Bush miał duże poparcie.

                                              Hiacynt Teksańczyk
                                              • Gość: Mag Re: do Hiacynt Teksanczyka od Mag jak najbardziej teksanskiej IP: 64.95.214.* 20.09.01, 22:36
                                                Howdy, odkryles sie. Cos ten Twoj akcent Hiacyncie wydawal mi sie znajomy. W
                                                podarunku przesylam teksanski kapelusz i buty z krokodylowej skory.
                                                Co do Busha, to wybory w Teksasie wygral 2:1; przegral duze miasta, np. Houston
                                                i hrabstwa o duzej ilosci Latynosow. Bycie gubernatorem Teksasu, to jest to
                                                rola raczej ozdobna, np. tak jak krolowa angielska i Hiacynt jako piekny kwiat
                                                tez by temu zadaniu podolal. Jedyne zadanie gubernatora tutaj, to nie dopuscic
                                                to deficytu budzetowego stanu i ew. godzic zwasnione partie, co nie jest
                                                trudne, bo w Teksasie republikanie od demokratow roznia sie tylko tym, kto na
                                                dana partie glosuje. Generalnie: czarni, Latynosi, intelektualisci i
                                                nauczyciele na demokratow, reszta na republikanow. A wszyscy maja bron.
                                                • Gość: Stoik O amerykańskim Krzaklewskim IP: *.toya.net.pl 20.09.01, 23:21
                                                  Kochana Mag, drogi Hiacyncie!
                                                  Bardzo się cieszę, że Mag się odezwała i ukróciła trochę zachwytów nad Bushem.
                                                  Osobiście kibicowałem amerykańskim wyborom i byłem bardzo rozczarowany ich
                                                  wynikiem. Sądzę, że Gore by na Florydzie wygrał, gdyby część jego wyborców nie
                                                  zagłosowała na innego kandydata (Buchanana?), którego nazwisko na karcie do
                                                  głosowania było obok. Gore'a znałem z jego przetłumaczonej na polski książki i
                                                  uważałem go za człowieka bardzo mądrego. Bush od początku robił na mnie
                                                  wrażenie mniej rozgarniętej wersji swojego tatusia. Tym niemniej, obserwując
                                                  prezydentów chyba od Kennedy'ego począwszy, doszedłem do wniosku, że
                                                  inteligencja jest u amerykańskiego prezydenta rzeczą drugorzędną. Bardzo ważna
                                                  jest ekipa oraz miły uśmiech (jak u Busha), zamiast drętwej pewności siebie
                                                  (jak u Gore'a). Niezbyt rozgarnięty Reagan zrobił dla zmiany wizerunku tego
                                                  świata więcej niż jego wielcy poprzednicy. To chyba jest tak, że jak ktoś widzi
                                                  świat w sposób uproszczony, to łatwiej mu podejmować naprawdę trudne decyzje.
                                                  Mimo to sądzę, że Gore byłby prezydentem lepszym, bo nie ma już Związku
                                                  Radzieckiego do pokonania, a potrzebna jest umiejętność widzenia tego świata
                                                  jako jednej całości - nie wierzę, żeby Bush to potrafił. Na terrorystów na
                                                  początku Bush lepszy, bo głos mu się załamie i nawet popłacze się szczerze.
                                                  Jedyna rozsądna rzecz, którą może teraz zrobić, to nie zaczynać nowego Wietnamu
                                                  i to mu się prawdopodobnie uda.
                                                  I to by było na tyle, bo niektórzy tu nie przepadają za zbyt długimi tekstami.
                                                  O naszej prawicy będzie innym razem - moja diagnoza będzie się pewnie wyraźnie
                                                  różnić od diagnozy Hiacynta.
                                                  • Gość: Hiacynt do Stoika o prawicy i elitach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.09.01, 22:57
                                                    Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                                    > Sądzę, że Gore by na Florydzie wygrał, gdyby część jego wyborców nie
                                                    > zagłosowała na innego kandydata (Buchanana?), którego nazwisko na karcie do
                                                    > głosowania było obok.

                                                    Stoiku, ten wzór karty był wcześniej przez kilka lat stosowany i nikt jakoś się
                                                    nie mylił.


                                                    > Gore'a znałem z jego przetłumaczonej na polski książki i
                                                    > uważałem go za człowieka bardzo mądrego. Bush od początku robił na mnie
                                                    > wrażenie mniej rozgarniętej wersji swojego tatusia. Tym niemniej, obserwując
                                                    > prezydentów chyba od Kennedy'ego począwszy, doszedłem do wniosku, że
                                                    > inteligencja jest u amerykańskiego prezydenta rzeczą drugorzędną.

                                                    Przede wszystkim trzeba mieć charakter, a tego demokratom zawsze brakowało.

                                                    > Na terrorystów na
                                                    > początku Bush lepszy, bo głos mu się załamie i nawet popłacze się szczerze.
                                                    > Jedyna rozsądna rzecz, którą może teraz zrobić, to nie zaczynać nowego Wietnamu
                                                    > i to mu się prawdopodobnie uda.

                                                    Któż to Wietnam zaczynał i któż kończył, czyżby nasza wiedza na ten temat była
                                                    różna?

                                                    > I to by było na tyle, bo niektórzy tu nie przepadają za zbyt długimi tekstami.
                                                    > O naszej prawicy będzie innym razem - moja diagnoza będzie się pewnie wyraźnie
                                                    > różnić od diagnozy Hiacynta.

                                                    Chyba po wyborach można spokojnie porozmawiać o prawicy i o elitach.
                                                    Czyżbyś zaliczał Unię do prawicy??

                                                    Serdecznie pozdrawiam.
                                            • Gość: Hiacynt do MAG ____ 10% - owej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.09.01, 22:52
                                              Gość portalu: Mag napisał(a):
                                              . Mam rowniez nadzieje, ze ten kowboj nie wpedzi swiata w kolejny
                                              > konflikt.

                                              Droga Mag!

                                              Chyba wysłuchałaś przemówienie Busha i wiesz, że 90% Amerykanów jego popiera.
                                              Jaka jest Twoja ocena przemówienia - obiecałaś napisać?

                                              Pozdrawiam Hiacynt nieustannie Amerykański


                                              • Gość: Mag Re: do Stuprocentowo Amerykanskiego Hiacynta IP: 64.95.214.* 25.09.01, 23:27
                                                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                                > Gość portalu: Mag napisał(a):
                                                > . Mam rowniez nadzieje, ze ten kowboj nie wpedzi swiata w kolejny
                                                > > konflikt.
                                                >
                                                > Droga Mag!
                                                >
                                                > Chyba wysłuchałaś przemówienie Busha i wiesz, że 90% Amerykanów jego popiera.
                                                > Jaka jest Twoja ocena przemówienia - obiecałaś napisać?
                                                >
                                                > Pozdrawiam Hiacynt nieustannie Amerykański
                                                >
                                                >

                                                Wyznaje, ze obiecalam i nie spelnilam, za co mea culpa, ale, jak to mowia po tej
                                                stronie "the dog ate my homework". Otoz przemowienia nie ogladalam, w tym czasie
                                                mielismy potezna burze i zabraklo pradu. Za to wysluchalam komentarzy na drugi
                                                dzien i wszyscy twierdzili, ze GWB byl najbardziej prezydencki w historii swej
                                                kadencji. Z tym 90% to lekka przesada, bo tutejsze oceny sa na okolo 80%. Te
                                                dwadziescia procent, to glownie ludzie mlodzi, zwlaszcza studenci, ktorzy by nie
                                                poparli rowniez Gora w tej sytuacji. Dzieki nim zreszta Gore przegral, bo zwykle
                                                jest to baza partii demokratycznej, a tymczasem zaglosowali na Nadera. Ciagle nie
                                                wiadomo, co Bush zrobi; wydaje sie, ze po pierwszych groznych zapowiedziach
                                                troche ochlonal i na razie mysli. Jedno jest pewno, po Wietnamie Amerykanie maja
                                                awersje do zaangazowania w bezposrednie walki. Mam nadzieje, ze GWB zrobi sie
                                                jeszcze bardziej prezydencki i rozsadnie poprowadzi te kampanie. Wtedy ma nawet
                                                szanse na wygranie drugiej kadencji, pod warunkiem ze ekonomia sie nie pograzy;
                                                Clinton wygral z Pappi Bush przy pomocy zrecznego haselka "its economy, stupid".
                                                Czego mu zreszta zycze, bo prezydentura jednej kadencji to czas stracony. Co do
                                                moich pogladow politycznych to sa one solidnie w srodku, wiec jest mi obojetne,
                                                kto jest przy wladzy, byle byl rozsadny, tzn. pamietal, ze ludzie moga miec inne
                                                poglady i nalezy przynamniej probowac osiagac konsensus. Zreszta w USA sam
                                                prezydent nie moze podjac zbyt kontrowersyjnych decyzji, moze natomiast byc do
                                                nich pchniety, jesli istnieje ku temu klimat. A wbrew pozorom Amerykanie nie
                                                zycza sobie dywanowego bombardowania zadnych krajow. Raczej woleli by sie zamknac
                                                w swoich granicach. Na razie tyle, biegne popatrzyc na Twa walke z Tyu o Boya.
                                                • Gość: Hiacynt do Mag która troszeczkę się przekonała do Busha IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.09.01, 23:41
                                                  Gość portalu: Mag napisał(a):

                                                  >Ciagle nie
                                                  > wiadomo, co Bush zrobi; wydaje sie, ze po pierwszych groznych zapowiedziach
                                                  > troche ochlonal i na razie mysli. Jedno jest pewno, po Wietnamie Amerykanie maj
                                                  > a awersje do zaangazowania w bezposrednie walki.

                                                  Cała nadzieja w Ameryce, tylko Ameryka potrafi wygrać z terroryzmem, a czas gra
                                                  na jego korzyść. Następny atak terrorystyczny za kilka lat mógłby być po stokroić
                                                  grożniejszy, Londyn już obawia się ataku biologicznego. Uważam, że czas jest
                                                  najwyższy. Jeżeli emocje opadną i zacznie się chłodna kalkulacja, to świat
                                                  przegra. Wojna wietnamska została przegrana w Ameryce.



                                                  > Mam nadzieje, ze GWB zrobi sie
                                                  > jeszcze bardziej prezydencki i rozsadnie poprowadzi te kampanie.

                                                  Przed przemówieniem spotkał się z przedstawicielami wszystkich kościołów.
                                                  Bush potrafi słuchać. Jego siłą są doradcy, sami to pisałaś.
                                                  Podobno Bush nabrał pewności siebie - przecież tak był wyśmiewany.

                                                  > Czego mu zreszta zycze, bo prezydentura jednej kadencji to czas stracony. Co do
                                                  > moich pogladow politycznych to sa one solidnie w srodku, wiec jest mi obojetne,
                                                  > kto jest przy wladzy, byle byl rozsadny,

                                                  Dla Polski lepiej by był to republikanin, pomyśl o tej stronie sadzawki smile

                                                  > A wbrew pozorom Amerykanie nie
                                                  > zycza sobie dywanowego bombardowania zadnych krajow. Raczej woleli by sie zamkn
                                                  > ac w swoich granicach. Na razie tyle, biegne popatrzyc na Twa walke z Tyu o
                                                  > Boya.

                                                  Wiem, że woleliby zamknąć się w swych granicach, ale są potrzebni.
                                                  Szkoda, że w Europie (prawie wszyscy), tak szybko zapominają o długach
                                                  wdzięczności.

                                                  Serdecznie pozdrawiam

                                                  HIacynt Stały
    • Gość: Hiacynt _____KOMUNY KAT__DO___BORSUKA _______ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.09.01, 07:41
      NAJAZD WARSJAN!


      TRZYDNIOWY!
      Zasięgnę języka, pozbieram myśli, opierniczę za to, czego nie dopilnowali.
      Piszesz "Ja czekam ciagle na odpowiedz na pare trywialnych pytan"
      Chociażem przyzwyczajony, że jak coś jest trywialne to olewać,
      ale nie możemy ryzykować powrotu do czasów kałuży smile
      Borsuku serdecznie pozdrawiam - sensowny będę od poniedziałku.

      Zdawało mi się dawno temu, że do Muminków Tobie blisko,
      stąd moje błądzenie.

      Hiacynt Wyborny

      ps.
      W niedzielę wiele się nie wyjaśni, ale życzyłbym sobie, by Kaczyński miał taką
      reprezentację, by umożliwiła mu zbieranie sił.
      Marzy się prawicowy "mąż stanu", Kaczyński (Jarosław) nie chce być mężem stanu,
      ale może właśnie dlatego coś mu się uda. Jest skuteczny.
      Do poniedziałku.
      • Gość: Hiacynt _______Chamy i Żydy____________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.09.01, 11:23
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > 44 % - Proletariackiego Dobrobytu Wasko Wyspecjalizowani Magowie.
        > 14% - Platforma Dobrze Wychowanych Wolno-Myslicieli.
        > 10% - Partia Dluznikow Wiejskich Wszystko Mylacych.
        > 9% - Polski Departament Wszechrosyjskiej Wszechnicy Muzykow. (wym.
        > Murzykow)
        > 9% - Porozumienie Dla Wytepienia Wystepujacej Mafii.
        > 6,5% - Patriotyczna Defensywa Wstrzasanych Wymiotami Mizantropow.
        >
        > Te ostatnie szacunki przedwyborcze przesylam na
        > Platforme Demokratyczna Wolnego Wesolego Miasteczna gdzie
        > Pelne Dywagacji Wywloki Wymieniaja Mysli.
        >
        > Wasz borsuk wywloka
        >


        Drogi Borsuku.

        Partia X wróciła, trochę w innej postaci. Część w SLD reszta u Leppera.
        Elitarny etos z wyborczą na czele wyhodował sobie parlament.
        Walczyli z Kaczyńskimi, a tu Chamy wracają. Na razie nie wiedzą co się stało.
        Warszawa ogłupiona - doinformowana - ale z kojarzeniem mająca kłopoty.
        Wygląda na zastraszoną.

        Serdecznie pozdrawiam - kontynuujemy

        Hiacynt Kontynuator
        • Gość: borsuk Re: _______Chamy i Żydy____________ IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.01, 14:50
          qrwa, co racja to racja. Pociesz sie maksyma :lepiej z madrym stracic...
          Znowu pare straconych lat. Ale szkoda ze Chamy wracaja takim szerokim frontem.
          Czegos takiego to nawet za komuny nie bylo
          pozdrawiam
          borsuk
          • Gość: Hiacynt Borsuku - jeszcze jedno cygaro? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.09.01, 23:00
            Gość portalu: borsuk napisał(a):

            > qrwa, co racja to racja. Pociesz sie maksyma :lepiej z madrym stracic...
            > Znowu pare straconych lat. Ale szkoda ze Chamy wracaja takim szerokim frontem.
            > Czegos takiego to nawet za komuny nie bylo

            Borsuku cierpliwości.
            Przed chwilą otworzyłem wątek, z naszym leworęcznym fechmistrzem.
            Może będzie okazja zobaczyć jaką frakcję reprezentuje smile
            Do pojednania wrócimy, grozi mi rozdwojenie jażni - nie chcę tego brzydko nazywać.

            Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: Mag Re: Hiacyncie - zaloz rekawice IP: 64.95.214.* 27.09.01, 22:23
      Hiacyncie, Twoj ulubieniec GWB znowu dal plame, i to kiedy juz zaczelam w niego
      wierzyc. Otoz na lotnisku O'Hare w Chicago oglosil plan tzw. "security
      measures" na lotniskach i w samolotach. Wszystko jest tak jak trzeba: podwojne
      drzwi w samolotach, specjalne zamki, przeszkolony personel na lotnisku, itp.
      tylko, ze on nie ma zamiaru przydzielic zadnych pieniedzy z budzetu federalnego
      na ten cel. Zapowiedzial utworzenie specjalnego funduszu w wysokosci 500 mln
      dolarow, tu cytuje "provided through grants and cost-sharing arrangements with
      other projects that would pay for aircraft modifications" czyli "znajdzcie
      sobie gdzies pieniadze sami". Co do kontroli federalnej bezpieczenstwa na
      lotniskach, to rzad federalny tylko bedzie szkolic pracownikow linii lotniczych
      i lotnisk. Co to oznacza? Nisko wykwalifikowani ludzie, placeni 6$ na godzine,
      pracujacy nie dluzej niz pol roku maja wylapywac potencjalnych terrorystow.
      Czyzbym miala jakies deja vu? Komentarz u mnie w pracy po jego
      przemowie: "cheap ...". Pod trzy kropki podluz sobie jakis kwiecisty epitet.
      • Gość: borsuk zamiast Hiacynta IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 23:11
        Droga Mag,
        poniewaz oprocz roznic, mamy z Hiacyntem pewne wspolne sympatie jak GWB,
        Carmina, Gombrowicz itd. pozwalam sobie odpowiedziec za niego.
        Moze Bush dal plame, ale wierze ze sie poprawi. To co piszesz faktycznie
        wyglada nie zachecajaco, ale moze jest to zawoalowana forma obietnicy
        skierowania pieniedzy kanalami okreznymi. Czas jest jakby niespokojny i
        bezposrednie zapowiedzi nie zawsze moga byc produktywne. Oczywiscie moge sie
        mylic w moich pozytywnych oczekiwaniach, ale odczekajmy. Bill nie bylby lepszy.
        cheers
        borsuk chwilowo zhiacyncialy
        • Gość: Hiacynt dziękuję Borsuku______Mag cierpliwą bądź IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 23:20
          Gość portalu: borsuk napisał(a):

          > Droga Mag,
          > poniewaz oprocz roznic, mamy z Hiacyntem pewne wspolne sympatie jak GWB,
          > Carmina, Gombrowicz itd. pozwalam sobie odpowiedziec za niego.
          > Moze Bush dal plame, ale wierze ze sie poprawi. To co piszesz faktycznie
          > wyglada nie zachecajaco, ale moze jest to zawoalowana forma obietnicy
          > skierowania pieniedzy kanalami okreznymi. Czas jest jakby niespokojny i
          > bezposrednie zapowiedzi nie zawsze moga byc produktywne. Oczywiscie moge sie
          > mylic w moich pozytywnych oczekiwaniach, ale odczekajmy. Bill nie bylby lepszy.
          > cheers
          > borsuk chwilowo zhiacyncialy

          Musimy poczekać, teraz wiele spraw się jednocześnie toczy. Chyba nie jesteśmy
          w stanie wyobrazić sobie ile rzeczy naraz sie dzieje.
          Poczekajmy i cierpliwości.
          • Gość: Mag Re: do Borsuka i Hiacynta IP: 64.95.214.* 28.09.01, 18:25
            Zgadzam sie, ze wiele rzeczy sie naraz dzieje i trudno to jest ogarnac; zgadzam
            sie rowniez, ze GWB jest lepszy w tej sytuacji niz bylby Al (troche taki
            czlowiek-orkiestra) czy Bill (choc jego zdolnosci przywodcze sa lepsze niz
            George'a, to jest to facet bez moralow). Ale skreca mnie, jak wiem, ze na tym
            samym lotnisku sa agenci federalni, dobrze platni, sprawdzajacy transporty
            roslinek czy zwierzat, ale nie ma pieniedzy na ochrone bezpieczenstwa ludzi.
            Jakiekolwiek oszczednosci linie lotnicze i rzad federalny poczynily przez te
            wszystkie lata nie placac na cele bezpieczenstwa, to oszczednosci te zostaly
            calkowice wymazane przez horrendalne starty powstale w wyniku zamachow 11
            wrzesnia. A GWB boi sie w tym momencie wydac chocby centa, bo kilka tygodni
            przed zamachem obnizyl podatki i to retroaktywnie, co wymazalo z budzetu 1.8
            mld dolarow rocznie. Pamieta los polityczny swego ojca, ktorego haslem
            wyborczym bylo "read my lips, no new taxes" i ktory musial podniesc podatki w
            polowie swojej kadencji, aby sfinansowac wojne w Zatoce Perskiej. Jego niechec
            do wydawania pieniedzy jest bardziej umotywowana polityka niz w tym momencie
            jest to potrzebne. Ale jak napisaliscie - zobaczymy.
    • Gość: Hiacynt Borsuku zasiądźmy po raz ostatni w gabinecie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.10.01, 23:55
      Proszę rozsiądż się w fotelu, i wysłuchaj mowy mojej ostatniej
      (korekta precz - pierwsza myśl się liczy).

      Borsuku miły!

      Racz zwrócić uwagę, że miłych Borsuków jest wiele na świecie, być może tylko
      takie występują w przyrodzie, ale ja nie napisałem: Miły Borsuku, tylko
      napisałem Borsuku Miły z akcentem na miły, czyli odczytać należy Borsuku
      Kochany.
      Pojedynek bez pojedynku dobiegł końca. Uwiodłeś mnie. Myślałem, że chcesz ze
      mną walczyć, że będę wznosić się na szczyty, gdy Ty tymczasem, po prostu po
      ringu się przechadzałeś, dostojnym krokiem, gdzieniegdzie rzucając kilka słów
      ładnie powiązanych.
      Jak doszło do naszego się potykania. Nie znałem Ciebie wcześniej, w żadny wątku
      nie pisaliśmy, a tu nagle: Hiacyncie załóż rękawice.
      Otóż poznałem Ciebie u Miriam, w wątku "Rozstanie z forum", a właściwie Miriam
      przedstawiła mnie Tobie:

      "Nie ma sprawy Borsuk. I na tym własnie polega dobrze pojęte "kumpelstwo".
      podoba mi się ono choć dla np Drogiego Hiacynta zabrzmi jak fałszywe glissando
      na wiolonczeli. Którego pozdrawiam, jesli się zjawił wink Pozdrawiam Kasię -
      tudzież Borsuka i Wszystkich, co potrafią ostro ale zdrowo dyskutować, a
      czasami nawet pomarzyć. M. "

      Miriam mnie wezwała. Mój głos był potrzebny, gdyż brakowało go w ogólnym głosie
      potępienia, dla dwóch osób. Jedną osobą był ktoś ze Szczecina, a drugą #.
      Dlaczego Hiacynt nie dołączył ? Przez czas wspólnego pisania poznałeś mnie i
      chyba teraz już wiesz dlaczego nie tylko, że zabrakło mego głosu, to także
      pożegnałem się z Miriam. Ty przybyłeś po długiej nieobecności i przeczytałeś
      paskudny głos ze Szczecina, nie dawno pisaliśmu do siebie, że te głosy należy
      omijać. Ale to był czas jednego z przesileń. Napisałem:

      "Żegnam Miriam. Mimo, że kilka chwil temu miłe słowa do Ciebie w innym wątku
      napisałem. Chodzę własnymi drogami, nie myślę stadnie Oszołom Hiacynt
      ps. Najlepiej znależć wspólnego wroga i kochajmy się.
      Może to być jakaś Anna, czy #. "

      Trudno mi się to pisało, gdyż muszę dodać, że dzięki Miriam pozostałem na
      forum. Miriam obłaskawiając dzikiego kota w lesie, mnie również obłaskawiła.
      Dlatego "żegnam", no ale potem była amnestia.
      W tym wątku pojawiła się nasza Smoczyca i zionąc ogniem dostrzegła:
      "nawet paru rycerzy na białych koniach, panny służace chlipią w służbówce ".
      Nasza Smoczyca ma pióro, pióro które nas obu szybko uwiodło.
      A Ty Borsuku wyzwałeś mnie, sprowokowany moimi słowami - że jeszcze z Tobą nie
      skrzyżowałem rękawic - na pojedynek. Dziękuję Ci za to, bo lepiej Ciebie
      poznałem, gdyż wiem jak niesprawiedliwe były moje słowa do Ciebie skierowane.
      Przed pojedynkiem Sceptyk Tobie donosił "Hiacynt jest gosc w porzadku",
      a także Lisek bał się o moją skórę "Co do Hiacynta - zgadzam sie.
      Gość w porzadku i pogadać z nim mozna. "
      Bali się o mnie, przyjemnie mi się zrobiło na duszy.
      Pisałeś:" Z twojego postu wynika, ze masz słabosc do borsukow. Przezwycięz ją.
      Moje załzawione oczy nie wytrzymają juz wiecej wzruszeń. Albo zalóz rekawice,
      albo przyznaj sie, ze robisz sobie jaja z biednego borsuka, ktory jednak ma
      dusze."
      Wiem Borsuku, że masz duszę i to wielką. Twoje słowa o naszej Smoczycy były
      moimi. Gdyby Hiacynty miały oczy, to byś Borsuku bez trudu dostrzegł, że
      błyszczą. Przecież wiesz, że za naszą Smoczycą, bym w ogień ziejący z jej
      paszczy skoczył. Przecież w jej Podziemnym Grodzie sam wykidajłą się
      mianowałem, byleby być przy niej.
      Smoczyca niewinna - oto mój krótki manifest. Nie można z naszej Smoczycy
      zrobić Owcy Ofiarnej. Forum wzięte dzięki Carminie z Burano. Czy wszyscy
      oślepli? Nikt już nikogo nie wyrzuci - solidarność na forum, to dzieło naszej
      Smoczycy Borsuku. Wiem, że Miriam i Carmina rękę sobie podały, dwa największe
      Charaktery, ale musiałem przedstawić moje widzenie sprawy.
      Borsuku, z Tobą pierwszym się pożegnałem. Odejście uznałem za konieczne.
      Jutro pożegnam się ze Stoikiem, przeczytaj proszę.

      Borsuku daj pyska.
      A fe, o mały włos nie doszło do trzeciego zbliżenia.
      Podaj łapsko.

      Twój Hiacynt z Ciemnogrodu

      ps. piórem będę walczył, ale na innych frontach.
      Wiem, że to nie to samo. Będzie mi Twojej obecności brakowało.
      Dostrzegasz, że wcześniej od Ciebie dostrzegłem pewne rzeczy?
      Myślę o naszym pojedynku.
      • Gość: borsuk Re: Hiacyncie - ostatni raz to brzmi strasznie IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.01, 16:50
        Hiacyncie drogi, mily, kochany,
        co to sie porobilo? (cytat)
        Jako przeciwnicy, w konkretnym temacie, wystartowalimy, a jako przyjaciele sie
        rozstajemy.
        Jako sprzymierzeniec Miriam zaczynalem na tym forum, a dzis wyglada na to,
        ze ona nie chce ze mna gadac.
        Dziwny jest te swiat. (cytat) .

        Jakby zal w Tobie wyczuwam, ze nie podjelismy walki. Na szczyty chciales sie
        wznosic. Smieszne. Przeciez Ty caly czas byles i jestes na szczycie.
        To ja chcialem na szczyt, ja nowicjusz nieznany, uzurpator. Bardzo chcialem.
        Tematu nam po prostu braklo, bo sie tak zlozylo , ze nadajemy na podobnej
        fali.
        Tych pare drobnych roznic. Nie warte wzmianki. Tylko dzielenie wlosa na czworo
        by z tego wyszlo, a nie mordobicie.
        Publiki mi tylko zal. Siedzi w pierwszych rzedach i czeka. Czipsy i orzeszki
        dawno zjedzone, a my nic. Mam nadzieje, ze nie beda zadac zwrotu pieniedzy.

        A tak naprawde i na serio poszlo nam o #-a, co jest najlepszym dowodem na to,
        ze kazde istnienie, nawet jesli dla nas trudne do zaakceptowania, ma swoj
        gleboki sens.
        Dzis stosunki z #-em ukladaja sie raz lepiej raz gorzej, z tendencja do
        lepiej , ale dzieki niemu poznalismy sie i juz za to samo bedzie mial moj
        wieczysty sentyment.

        Nie martwie sie , ze nie walczylismy. Ciesze sie ze jest tak jest, bo „bylo“
        nie przejdzie mi przez gardlo. Poznac sie mozna nie tylko w walce. Przyjazna
        rywalizacja jest moze nawet lepsza.
        Chyba bylismy zgranymi partnerami.
        Smoczyca z nas zadowolona, a to najwazniejsze

        Rola Carminy na forum jest bezdyskusyjna. Podobnie jak rola Miriam.
        Ja tez mam nadziej, ze ostatnia awantura zakonczy bezsensowne zawisci i
        rywalizacje.
        To wszystko wyszlo juz poza ramy rozsadku.
        Bertrand Russell, ktorego nie lubie, napisal w przedmowie do ksiazki, ktora
        kocham:
        „Na swiecie jest zbyt wielu ludzi, wierzacych w zbyt wiele rzeczy i, byc moze,
        najwyzsza madrosc zawiera sie w zdaniu, ze im mniej spraw bierzemy na serio,
        tym mniej wyrzadzamy zla“

        A moze Ty zazdrosny Hiacynt jestes. Puszysta rozpacz Cie targa.
        Carmina jest wielka. Starczy dla nas obu. I nie tylko.
        Wez sobie smoczyce, a je w te Orffowe rejestry sie wslucham.
        Pozatem nie dekompletuj obrazu.
        Carmina jest kompletna z Hiacyntem w klapie i borsukiem na reku , albo pod
        fotelem.
        Przeciez sie zaplacze. Smoczyca zaplakana. To straszny widok bedzie.

        Jestem rozbity i naprawde nie wiem co Ci mam powiedziec. Dlatego tak dlugo
        trwalo zanim Ci odpowiedzialem. Nie bede Cie odwodzil od decyzji,bo ja na pewno
        dokladnie przemyslales.
        Siec stala sie raptem taka realna.. Prznajmnie taka byla tej nocy kiedy
        pisalem dla Ciebie ten wiersz.



        Siedzisz w pustce,
        a pustka pod toba
        przybiera rozne, niezliczone ksztalty,
        pluszem fotela popiesci twe ledzwie
        galezia palmy przez spodnie zakluje,
        stanie sie kiblem, lub podplynie tronem.
        Przeplywa swiat oblokobezksztaltny

        Stoisz w pustce
        pustka wokol ciebie
        Tys straznik rodu, tys blizniak Kordiana
        w pustyni widzisz zbrojnych cieni roje
        mgliste opary z czarownicy kotla
        skosnym promieniem przejmie cie spojrzenie
        wschodniego wladcy, wnuka Dzyngis chana.

        Lezysz w pustce
        a pustka przed toba
        zakleta przestrzen czwartego wymiaru
        Przyjaciol puste slowa cisze lamia
        bol gdzies odplynal, cialo takie lekkie
        puste pudelko wyslane wiorami
        I tylko oczy twoje, pelne zalu.


        • jacek#jw To nie koniec! 14.10.01, 21:36
          Moi drodzu panowie!
          Rozpoczynając tu bój, a raczej pisanie podejmuje się pewną decyzję. Decyzję o
          przekazaniu czegoś o czym nikt nie wie. To coś to nasze spojrzenie na świat,
          inne niż czyjekolwiek na świecie. Wycofanie się z tej decyzji nigdy nie będzie
          wzbudzało szacunku. I myślę, że wszyscy o tym wiedzą.
          Pozdr / Jacek

          PS dla Hiacynta.
          Sindbad żeglarz.
          • Gość: borsuk to koniec IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.01, 23:31
            Jacku,
            mysle, ze wlasnie przekazalismy Tobie i innym duzo rzeczy, ktorych nie wiecie.
            Czego chcesz jeszcze? Krwi?
            za Orzeszki zwrocimy. Podaj numer konta

            borsuk
            • jacek#jw Re: to koniec 15.10.01, 09:49
              Borsuku,
              Koniec boju TAK, koniec uczestnictwa NIE. Krwi nie potrzebuję. Zapłatę
              otrzymałem.
              Pozdr / Jacek
              • Gość: # Jedyna pewnosc to ze nic nie jest pewne.. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 18.10.01, 15:02
                jacek#jw napisał(a):

                > Borsuku,
                > Koniec boju TAK, koniec uczestnictwa NIE....> Pozdr / Jacek

                Zajrzalem w ten watek
                po raz drugi chyba i oczom nie wierze ...

                Wstyd mi bylo zagladac tu, bo po pierwszym razie
                zobaczylem dysput o sobie i jako, ze zajrzalem
                to napisalem na goraco, by podgladaczem anoanimowym nie zostac.

                Czas tracilem na wielka polityke
                a tu stracie niepowetowanej nie zapobieglem.

                I to w pare dni po takiej obronie mej czci !
                Musze to przetrawic.
                Na razie zapewniam Borsuka ,
                ze urazy wszelkie minely. Niepamietliwy jestem dla sprawiedliwych.
                .
    • Gość: Hiacynt Borsuku Miły! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 12:29

      Borsuku Miły!

      Czekam na Ciebie w kałuży!
      Kałuża coraz większa.

      Twój Hiacynt
    • Gość: jolka Re: Do Hiacyncta - a nie mówiłam.. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 13:32
      że w polityce nie mówi się nigdy a w życiu także virtualnym ostatni. Po co Ci
      to było;zawsze mów przedostatni raz np. zasiądzmy w gabinecie smile.
      Zabrzmi i tajemniczo i intrygująco i nie zdziwi nikogo następny raz. A po takim
      pożegnaniu ostatecznym Borsuk pewnie nie wróci.

      Pozdrawiam.
      BTW. Ja tak nie lubię mówić "a nie mówiłam". smile
      • Gość: Hiacynt Do Joli - a nie mówiłam.. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 14:10
        Gość portalu: jolka napisał(a):

        > że w polityce nie mówi się nigdy a w życiu także virtualnym ostatni. Po co Ci
        > to było;zawsze mów przedostatni raz np. zasiądzmy w gabinecie smile.
        > Zabrzmi i tajemniczo i intrygująco i nie zdziwi nikogo następny raz. A po takim
        >
        > pożegnaniu ostatecznym Borsuk pewnie nie wróci.
        >
        > Pozdrawiam.
        > BTW. Ja tak nie lubię mówić "a nie mówiłam". smile



        Droga Jolu!

        Dlatego napisałem, że czekam na Borsuka w kałuży, nie w gabinecie.
        Ma przyjaźń do Borsuka, jest jak najbardziej realna.

        pozdrawiam

        Hiacynt Borsukowy
        • Gość: borsuk Re: Do Joli - a nie mówiłam.. IP: *.dip.t-dialin.net 27.10.01, 18:08
          Drogi Hiacyncie,
          ciesze sie, ze jestes. I ja sie melduje. I w realu i w gabinecie. Doslownie od
          godziny mam znowu dojscie dosieci.Narazie jeszcze troche niepewny po dlugiej
          przerwie. Rozgladam sie, co sie tym czasem dzialo.
          Hallo Jolka.
          Napisalas: << "Ja tak nie lubię mówić "a nie mówiłam". smile >>
          Czlowiek sie nie powinien zmuszac smile.
          Pozdrawiam na razie
          wasz borsuk

          • Gość: Hiacynt Drogi Borsuku ! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 18:17
            Gość portalu: borsuk napisał(a):

            > Drogi Hiacyncie,
            > ciesze sie, ze jestes. I ja sie melduje. I w realu i w gabinecie. Doslownie od
            > godziny mam znowu dojscie dosieci.Narazie jeszcze troche niepewny po dlugiej
            > przerwie. Rozgladam sie, co sie tym czasem dzialo.


            Drogi Borsuku!

            Nasza Carmina od dłuższego czasu do Twojej norki zaglądała.
            Jak to kobieta, praktyczna, kubek specjalny przygotowała.
            A ja? Czytałeś.
            Nareszcie. Czas był najwyższy.
            Trudno będzie Ci się zorientować co się działo,
            ale się działo i się narobiło.
            Bilans - dodatni.


            Twój Hiacynt
Inne wątki na temat:
Pełna wersja