Za malo o Zydach, za malo o katolikach

17.06.02, 21:58
Dlaczego tylko 30% watkow na tym Forum dotyczy Zydow ( tak wyliczyla d_nutka )?
Gdzie sie podziali wszyscy najbardziej zajadli antysemici? Jeszcze nie ma
wakacji - do roboty Panie i Panowie. Nuze, ujadac prosze!
A antyklerykalowie? Jedynie krzys52 sie stara i dopieprza a to amerykanskim
biskupom, a to Swietemu Pawlowi. Reszta nic - wszyscy tacy malo radykalni...
Punkty zliczaja za mecze i na tym koncza...
Slabo, cieniutko...
    • andrzejg Antyklerykałowie wystąp 17.06.02, 22:32
      • Brazylia-Belgia Gość portalu: Michał, 14-06-2002 19:59
      • 3:0 Gość portalu: Michał, 14-06-2002 20:03
      • 3:1 Gość portalu: Balzer, 14-06-2002 20:07
      • 2:0 Gość portalu: Jondrus(andrzejg), 14-06-2002 20:14
      • 2:1 Gość portalu: K, 14-06-2002 23:37
      • 4:1 nurni, 14-06-2002 23:37
      • 2:0 sceptyk, 15-06-2002 00:00
      • 4:2 Gość portalu: Arek, 15-06-2002 11:45
      • 4:1 Gość portalu: comrade, 16-06-2002 17:26
      • 3-0 Gość portalu: Galba, 17-06-2002 07:16


      Czy niewierzący z mety jest antyklerykałem?
      Zdefiniuj pojęcie i powyciągamy winnych z powyższej listy.
      Listę antysemitów sam zredaguj.
      Możesz mnie tam wpisać , bo takim mnie zrobiła d_nutka.

      Andrzej
      • monopol Re: Antyklerykałowie wystąp 17.06.02, 23:00
        Zadales powazne pytanie, ale odpowiedz jest prosta - niewierzacy antyklerykalem
        byc nie musi i odwrotnie.
        Kim jest antyklerykal? Nie musze definiowac tego pojecia, poniewaz ono zostalo
        dawno zdefiniowane.
        Chcesz tworzyc liste nickow antysemickich, badz tez antyklerykalnych? O jasny
        gwint - i co z ta lista zrobimy?
        I czy bedzie to lista potepionych, czy moze zbawionych?

        • andrzejg Re: Antyklerykałowie wystąp 18.06.02, 05:18
          Podanie na początku definicji ,bardzo ułatwia dyskusję.Trafi się taki
          niekumaty jak ja i bedę mówił od rzeczy.Defincja definicją , ale istotniejsza
          jest jej interpretacja.Chciałbym wiedzieć jakie wypowiedzi na temat kościoła
          zalicza się do antyklerykalnych, a które z wiadomych do antysemickich.
          Gdzie jest ta granica.

          Piszesz:
          > Zadales powazne pytanie, ale odpowiedz jest prosta - niewierzacy antyklerykalem
          > byc nie musi i odwrotnie.
          Mamy takie możliwości:
          -niewierzący antyklerykał (tych to jest masa)
          -niewierzący klerykał (mam nawet przykład z forum)
          -wierzący antyklerykał (znasz kogoś, bo z realu ja znam)
          -wierzący klerykał (też multum)
          Czy te środkowe rozwiązania są normalne?Przecież występują.

          > Chcesz tworzyc liste nickow antysemickich, badz tez antyklerykalnych? O jasny
          > gwint - i co z ta lista zrobimy?

          Nie chodzi mi o listę.Zarzuciłes ukrywanie się antyklerykałów wśród
          typerów MŚ.Dlatego chciałbym mieć porządną definicję tych zjawisk,
          żeby ich wyłuskać i zmusic do dyskusji z własnych przynależnych im
          pozycji.
          Taką listę każdy ma po jakimś tam okresie bytności na forum
          i założę się ,że nie będą się one ze sobą pokrywać w 100%.
          Czyli wynika stąd wniosek ,że potępienie i zbawienie zależy od oceny
          drugiej strony.Z bohaterami już taki problem ,że dla innych bywa
          zwykłą kanalią.
          Ponieważ rozpocząłeś bardzo poważny wątek , to zdefiniuj pojęcia antysemityzmu
          i antyklerykalizmu.Może masz inne podejście do tych problemów?

          Andrzej
          • Gość: monopol do andrzejag IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 00:35
            andrzejg napisał(a):

            > Podanie na początku definicji ,bardzo ułatwia dyskusję.Trafi się taki
            > niekumaty jak ja i bedę mówił od rzeczy.Defincja definicją , ale istotniejsza
            > jest jej interpretacja.Chciałbym wiedzieć jakie wypowiedzi na temat kościoła
            > zalicza się do antyklerykalnych, a które z wiadomych do antysemickich.
            > Gdzie jest ta granica.
            > Zarzuciłes ukrywanie się antyklerykałów wśród
            > typerów MŚ.Dlatego chciałbym mieć porządną definicję tych zjawisk,
            > żeby ich wyłuskać i zmusic do dyskusji z własnych przynależnych im
            > pozycji.
            > Taką listę każdy ma po jakimś tam okresie bytności na forum
            > i założę się ,że nie będą się one ze sobą pokrywać w 100%.

            Ja uwazam za antyklerykalne wypowiedzi krytyczne w stosunku do kosciola, jako
            takiej instytucji, ktora ingeruje w struktury panstwowe, ktora obrala sobie za
            cel swej dzialalnosci nie tylko krzewienie wiary i ewangelizacje, ale rowniez
            zdobywanie korzysci politycznych czy majatkowych.(Nie wnikam w slusznosc tych
            wypowiedzi.Moze kiedy indziej to zrobie.)
            Antyklerykalne sa tez wypowiedzi na nieco nizszym poziomie typu "wszyscy ksieza
            to zlodzieje" badz "wszyscy ksieza to pedofile".
            Wypowiedzi antysemickie natomiast to takie, w ktorych zauwazyc mozna, ze ich
            autor traktuje Zydow za ludzi gorszych od siebie.
            Co do Twojej "niekumatosci" - nie sadze... Znasz dobrze definicje
            antyklerykalizmu i antysemityzmu. Mysle, iz poprosiles mnie o zinterpretowanie
            tych pojec w tym celu, bym wykazal, ze wiem o czym pisze. Wiem. Ale moj post
            rozpoczynajacy ten watek nie mial na celu zarzucic komus, sposrod typujacych
            wyniki MS, antyklerykalizm badz antysemityzm. Nie o to mi chodzilo. Po prostu nie
            lubie postaw radykalnych, ustawiania sie w pozycji na "anty-", krytyki stosujacej
            uogolnienia. A tego tutaj nie brakuje. Pozwolilem wiec sobie na ironiczna
            wypowiedz na temat tej sytuacji.
            Liste nickow majacych okreslone poglady oczywiscie moglbym stworzyc. Nie zagladam
            do tego forum od kilku dni, wiem na co kogo stac. Po co jednak mialbym to robic?
            Jak bede mial cos komus do zarzucenia konkretnego, to mu napisze, co mysle o jego
            pogladach ( tak zreszta juz robilem ).

            I jeszcze jedno:
            Piszesz:
            > Mamy takie możliwości:
            > -niewierzący antyklerykał (tych to jest masa)
            Zgadza sie

            > -niewierzący klerykał (mam nawet przykład z forum)
            Radziej, ale sie zdarza

            > -wierzący antyklerykał (znasz kogoś, bo z realu ja znam)
            Znam i to niemalo ( przynajmniej tak siebie ci ludzie okreslaja)

            > -wierzący klerykał (też multum)
            Duzo duzo, choc coraz mniej...

            > Czy te środkowe rozwiązania są normalne?Przecież występują.
            Niewierzacy klerykal to nie jest normalny uklad. Natomiast wierzacy antyklerykal
            jak najbardziej normalny.

            monopol smile



            • andrzejg Re: do andrzejag 20.06.02, 13:41
              Piszesz ,że nie lubisz ‘postaw radykalnych, ustawiania sie w pozycji na "anty-
              ", krytyki stosujacej uogolnienia’. W realu nie ma aż tylu postaw anty- , tak
              jak tu. Myślę ,że to specyfika forum, ponieważ postawa
              pełna ugody i nastawienie na dyskusje nawet z możliwością weryfikacji swoich
              poglądów jest tu postrzegana jako słabość charakteru. Musisz mieć zdecydowane
              zdanie na jakąś sprawę i wtedy istniejesz .
              Stąd te zdecydowane postawy antyklerykalne , czy antysemickie.Ponadto do
              szeregu anty- klasyfikują Cię Twoi rozmówcy , czy tego chcesz czy też nie. Po
              prostu oceniają Cię na podstawie tego co piszesz i rozumują według swojego
              schematu. Gdyby jednak tak spróbować zrozumieć sposób myślenia drugiej strony ,
              to wtedy nie jest to sprawa tak oczywista.

              Weźmy antyklerykalizm. Ponieważ określam się jako agnostyk , to powiem o
              punkcie 1 (niewierzący antykerykał)Rozumowanie osoby niewierzącej jest proste :
              Boga nie ma , a wobec tego wszyscy kapłani wszystkich religii są oszustami
              żerującymi na naiwności ludzkiej , czerpiąc stąd zyski materialne ,
              zabezpieczając sobie pozycję społeczną i ustawiając się jako wyrocznia moralna.
              Jak ocenisz taką wypowiedź? Antyklerykalna.
              Nie jest istotne ,że wszystko jest logiczne i jeden wniosek pociąga za sobą
              drugi , jest to myślenie niezgodne ze stereotypami ludzi wierzących.
              Porozumienie jest niemożliwe , chyba że ktoś ustapi.

              Z antysemityzmem spotkałem się tu na forum. Już dałem sygnał d_nutce , a ona
              się obruszyła i powiedziała, że nie pamięta. D-nutko – wyjaśniam (bez złości
              do Ciebie) . Napisałem w jakimś tam wątku , że nie czuję się antysemitą
              ponieważ nie mam w swoim otoczeniu żydów , a nie jestem filosemitą ponieważ
              obciążają oni mnie winami moich przodków , często niepewnymi. D-nutko
              potwierdziłaś swoim wystąpieniem to zwalanie winy na mnie i tak sobie potem
              przemyślałem sprawę i doszedłem do wniosku ,że w określonych sytuacjach byłbym
              antysemitą .Jak na dzień dzisiejszy tylko drzemie we mnie ta cecha. Czyli
              niekoniecznie chodzi o poniżanie i traktowanie tamtych ludzi jako gorszych od
              siebie. Często jest to bunt przeciwko nieuzasadnionym oskarżeniom i tak jak w
              przypadku antyklerykalizmu istotne jest zaszufladkowanie przez dyskutanta.


              Andrzej
              • monopol Re: do andrzejag 20.06.02, 23:23
                andrzejg napisał(a):

                > Piszesz ,że nie lubisz ‘postaw radykalnych, ustawiania sie w pozycji na "
                > anty-
                > ", krytyki stosujacej uogolnienia’. W realu nie ma aż tylu postaw anty- ,
                > tak
                > jak tu. Myślę ,że to specyfika forum, ponieważ postawa
                > pełna ugody i nastawienie na dyskusje nawet z możliwością weryfikacji swoich
                > poglądów jest tu postrzegana jako słabość charakteru. Musisz mieć zdecydowane
                > zdanie na jakąś sprawę i wtedy istniejesz .

                To, ze nie lubie gdy ktos jest "anty-" jest tez postawa zdecydowana. Jestem
                przeciwnikiem antyklerykalow, antysemitow, antykomunistow i innych ludzi o
                pogladach skrajnych. Zawsze tepilem i bede tepil przeginanie palki w ktorakolwiek
                strone. Wcale nie chce isc na ugode z roznymi oszolomami, ktorzy zakladaja klapki
                na oczy i w kolko klepia to samo jak papugi. To forum jest dlatego takie
                sympatyczne, ze pelno tu postaw radykalnych - jest wiec z czym walczyc.

                > Weźmy antyklerykalizm. Ponieważ określam się jako agnostyk , to powiem o
                > punkcie 1 (niewierzący antykerykał)Rozumowanie osoby niewierzącej jest proste :
                > Boga nie ma , a wobec tego wszyscy kapłani wszystkich religii są oszustami
                > żerującymi na naiwności ludzkiej , czerpiąc stąd zyski materialne ,
                > zabezpieczając sobie pozycję społeczną i ustawiając się jako wyrocznia moralna.
                > Jak ocenisz taką wypowiedź? Antyklerykalna.

                Tak rzeczywiscie oceniam ta postawe. Ale czy moge z Toba dyskutowac? Ja uwazam,
                ze Bog jest i w tym momencie nie mamy co zaczynac dyskusji. Jak sam napisales "
                porozumienie jest niemozliwe , chyba ze ktos ustapi ". No chyba ze chcialbys,
                abym Cie sprobowal przekonac do istnienia Boga? Ja mowie od razu, ze do tego, iz
                Go nie ma, mnie nie przekonasz.

                Co do Twojej "drzemiacej" niecheci do Zydow nie mam zastrzezen. Moja
                interpretacje pojecia antysemityzmu poznales. Dopoki nie stawiasz innego
                czlowieka o szczebel nizej na drabinie ewolucyjnej, nie bede sie czepial.

                monopol smile


                • andrzejg Re: do andrzejag 21.06.02, 04:49
                  To forum obfituje w skrajne poglądy i moim zdaniem jest to dobre.
                  Problem leży w poziomie argumentacji i sposobie prowadzenia dyskusji.
                  Każdy szuka na forum czegoś dla siebie i jak rozumiem chcesz walczyć
                  ze skrajnymi postawami – to musisz sam stać się skrajny i operować
                  podobnymi metodami. Zauważ ,że te skrajności wręcz tu się poszukują.
                  Nie odpowiedzą na Twoje zaczepki , aż nie walniesz im z grubej rury.
                  No , ale to Twój problem. Jak kiedyś trafisz na moją anty- wypowiedź,
                  to będę się starał uzasadnić taką a nie inną postawę.A!Miałem taką.
                  Zarzuciłem fałsz biskupom w kwestii używania ambony do celów politycznych.
                  Sprawa została przedyskutowana z Luką i zdania nie zmieniłem.

                  Co do mojej wypowiedzi z poprzedniego wątku , tej o kapłanach i możliwości
                  porozumienia się. Są na forum prowadzone dyskusje na temat istnienia Boga.
                  To mija się z celem -przynajmniej dla mnie , jest to kwestia wiary , a nie
                  dowodu. Tobie wystarczy wiara w siłę sprawczą , a mi nie. Nie mam ‘daru wiary’
                  co jednak nie stawia mnie w pozycji antyteisty. Ja nie wiem , a ‘na wszelki
                  wypadek uwierzyć’ jest dla mnie uwłaczające. Pozwala mi to docenić rolę
                  kościołów jaką powinny odgrywać w społeczeństwie , a z drugiej strony z
                  dystansem podchodzić do zachowania się ich przedstawicieli.
                  Piszę ogólnie o kościołach,bo tak należy do sprawy podchodzić , jednak zdaję
                  sobie sprawę ,że w końcu dyskusja będzie dotyczyła KK w Polsce. Po prostu
                  żyjemy w tym środowisku i to jest nam najbliższe , to widzimy i burzymy się na
                  niektóre sytuacje.



                  Andrzej
                  • Gość: monopol Re: do andrzejag IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 20:27
                    andrzejg napisał(a):

                    To forum obfituje w skrajne poglady i moze rzeczywiscie dobrze, poniewaz nie
                    wieje z niego nuda. A to, ze nie lubie skrajnych postaw nie oznacza, iz nie mam
                    tu z kim gadac. Dyskusja z oszolomami jest ineresujaca. Co do walenia z grubej
                    rury - oczywiscie, ze musze to robic. Zwalczam radykalizm nie przez proby
                    wypracowania wspolnego stanowiska, ale poprzez przedstawienie wlasnego zdania,
                    wysmianie idiotycznej wypowiedzi, a czasem rowniez przez zmieszanie adwersarza z
                    blotem. Jednego tylko nie robie, a mianowicie nie posluguje sie w dyskusji
                    chamstwem.

                    W kwestii istnienia Boga - dla mnie sprawa jest jasna. Nie musze dyskutowac z
                    kimkolwiek poszukujac dowodow na Jego istnienie. Wystarcza mi wiara. Z drugiej
                    strony jestem zdecydowanym zwolennikiem korzystania z rozumu. Jednak bardziej
                    interesuje mnie pytanie "dlaczego Bog istnieje?" niz "czy istnieje?".

                    Jesli chodzi o moje poglady na temat kosciolow, to rzeczywiscie moge sie wlasciwe
                    ustosunkowac jedynie do dzialalnosci Kosciola Katolickiego w Polsce. Jest tak
                    dlatego, ze to wlasnie w tym Kosciele tkwie. Czy tkwie w nim na moje szczescie,
                    czy tez nieszczescie, trudno jest czasem odpowiedziec. W KK rowniez nie brakuje
                    oszolomstwa, a rowniez prywaty i obludy( klania sie moj ulubiony "bohater" ojciec
                    dyrektor Rydzyk tudziez ksiadz pralat faszysta Jankowski ). Nie oznacza to
                    jednak, ze bede rowno jechal po wszystkich biskupach i uwazal ich za bande
                    zlodziei i oszustow. W polskim Kosciele, podobnie jak w kosciolach pozostalych,
                    jak rowniez w innych instytucjach, grupach spolecznych, czy zawodowych, sa ludzie
                    i ludzie.

                    A jutro wyjezdzam na urlop i czeka mnie kilka dni bez netu.
                    monopol

                    • Gość: AndrzejG Re: do andrzejag IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.06.02, 20:32
                      > A jutro wyjezdzam na urlop i czeka mnie kilka dni bez netu.
                      > monopol
                      >

                      To miłego wypoczynku.

                      Andrzej
      • d_nutka Re: Antyklerykałowie wystąp 18.06.02, 06:07
        andrzejg napisał(a):


        > Czy niewierzący z mety jest antyklerykałem?
        > Zdefiniuj pojęcie i powyciągamy winnych z powyższej listy.
        > Listę antysemitów sam zredaguj.
        > Możesz mnie tam wpisać , bo takim mnie zrobiła d_nutka.
        >
        > Andrzej

        Panie Andrzeju-G!
        Ja nikomu łatek staram się nie przypinać.
        Nie wiem, czy Pan jest antyklerykałem lub antysemitą lub obu naraz, bo to oba
        określenia się nie wykluczją.
        Pan sam najlepiej wie jakie ma Pan poglądy.
        Ale tu na forum(w realu też) nawet z napisania jednego jednego zdania można wysnuć
        fałszywe wnioski.
        Czy ten, który Pan uważa, że ja wysnułam z Pańskich wypowiedzi, jest nieprawdziwy-
        to jest czas i okazja do sprostowania.
        Ja Pana nicka osobiście nie kojarzę z wypowiedziami antysemickimi.
        Jesli jednak tak Pan odczuwa, to jeszcze nie jest mój problem.
        Jak mi Pan przypomni kiedy i w jaki sposób przypięłam Panu łatkę antysemity, to
        wtedy będzie MÓJ PROBLEM!
        pozdrawiam
        d_nutka
    • Gość: Michał Za mało masz problemów ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 23:31
      Jak słucham i czytam informacji o zamachowcach-świrach i akcjach odwetowych, to
      nie mam chęci do dyskusji.
      Z teściem wymyśliliśmy, że obie strony należy rodzielić murem wysokim na 10
      metrów. Każdego, który zbliży się do muru druga strona od razu powinna zabić.
      Mur powinien stać tysiąc lat.
      • monopol Uwielbiamy radykalne rozwiazania 20.06.02, 23:50
        Gość portalu: Michał napisał(a):

        > Jak słucham i czytam informacji o zamachowcach-świrach i akcjach odwetowych, to
        >
        > nie mam chęci do dyskusji.
        > Z teściem wymyśliliśmy, że obie strony należy rodzielić murem wysokim na 10
        > metrów. Każdego, który zbliży się do muru druga strona od razu powinna zabić.
        > Mur powinien stać tysiąc lat.

        W kraju gdzie psychopaci wprowadzili w zycie kodeks Hammurabiego i placa smiercia
        za smierc, a za ta smierc znowu kolejna smiercia itd. planujesz postawic mur?
        Chcesz zmienic zasady, wprowadzic nowy watek, zaprojektowac kolejna plansze w tej
        grze z cyklu reality show? Jasne - niech sobie postrzelaja do ruchomego celu
        przez 10-metrowa przeszkode. Ciekawe... Ale mam lepszy pomysl - zrzucmy tam bombe
        atomowa. Rozwiazanie definitywne i mniej kosztowne.
        • Gość: Janusz Re: Uwielbiamy radykalne rozwiazania IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 00:12
          monopol napisał(a):

          > Gość portalu: Michał napisał(a):
          >
          > > Jak słucham i czytam informacji o zamachowcach-świrach i akcjach odwetowyc
          > h, to
          > >
          > > nie mam chęci do dyskusji.
          > > Z teściem wymyśliliśmy, że obie strony należy rodzielić murem wysokim na 1
          > 0
          > > metrów. Każdego, który zbliży się do muru druga strona od razu powinna zab
          > ić.
          > > Mur powinien stać tysiąc lat.
          >
          > W kraju gdzie psychopaci wprowadzili w zycie kodeks Hammurabiego i placa smierc
          > ia
          > za smierc, a za ta smierc znowu kolejna smiercia itd. planujesz postawic mur?
          > Chcesz zmienic zasady, wprowadzic nowy watek, zaprojektowac kolejna plansze w t
          > ej
          > grze z cyklu reality show? Jasne - niech sobie postrzelaja do ruchomego celu
          > przez 10-metrowa przeszkode. Ciekawe... Ale mam lepszy pomysl - zrzucmy tam bom
          > be
          > atomowa. Rozwiazanie definitywne i mniej kosztowne.
          ============================
          Czyżbyś poczuł się Bogiem?
          Jak Twoja deklaracja wiary w Boga ma się do tak skrajnego radykalizmu?
          Jak Twoja wiara ma się do przykazań? (Nie zabijaj)
          Nigdy nie potrafiłem zrozumieć wierzacych. To chyba wyższy stopień
          abstrakcyjności myślenia. Deklarujesz się jako człowiek wierzący a innym
          wierzacym zrzucasz bombę A na głowę.

          Janusz

          • monopol Do Janusza 21.06.02, 19:02
            Tylko mi nie mow, ze wziales na powaznie moj plan zrzucenia bomby atomowej na
            pieklo izraelsko-palestynskie? Jesli tak, to pozwol, ze wyjasnie Ci - to byla
            kontynuacja idiotycznej wypowiedzi pana Michala, majaca na celu pokazac
            kretynizm radykalnych pomyslow na rozwiazanie konfliktu na Bliskim Wschodzie.
            Ironizowalem.

            • Gość: Michał Idiotyczno-kretyński monopoly ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 19:28
              Daruj sobie takie durne teksty leśny pacanie !
              Pomysł z murem jest właśnie realizowany prez Izrael i nie widzę w tym nic
              głupiego.
              Ty napewno poszedłbyś do Hamasu i Dżihadu i grzecznie poprosił, żeby nie robili
              zamachów !
              • monopol Michalek murarz 21.06.02, 20:41
                Gowno ten Twoj mur ze stanowiskami CKM-ow da. Jedz tam i wmuruj swoja cegielke.
                Moze ludzkosc bedzie Ci wdzieczna?
                • Gość: Michał Cegiełki ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 22:11
                  To będzie super system umocnień, bez cegieł, za to z najnowszymi bajerami.
                  Rozdzielenie walczących stron jest lepszym wyjściem od wzajemnych rzezi
                  • monopol cegielki czy nie i tak nic to nie da 21.06.02, 23:32
                    Gość portalu: Michał napisał(a):

                    > Rozdzielenie walczących stron jest lepszym wyjściem od wzajemnych rzezi

                    Pod warunkiem, ze strony dadza sie rozdzielic. Kazdy mur mozna ominac droga
                    powietrzna czy chociazby idac bokiem.

                    Nie ma dobrych rozwiazan w tym konflikcie.

Pełna wersja