pro100
06.04.05, 09:27
gdy treść idei niezrozumiała dla przeciętnego czytelnika to
A/ Idea albo przekazujący do bani
B/ usiłują nas ubrać w buty co maszerować będą na niewłasną komendę
pozdr anty
I gdybyż to połączyć z ideą konklawe np przy ustawach podatkowych - sejm
zamurowujemu, żadnej gorzały, panienek, tylko woda i pieczywko razowe. Po
jakimś czasie samolocik wyfruwa, dajemy do czytanie losowo złapanym na ulicy
przechodniom, zrozumieli i ew konsekwqencje dla siebie wywieść umieją - kwiat
narodu wypuszczamy i referendum. Jeśli nie siedzą dalej, wodę oligoceńską
zmieniamy na kranówę, a chlebuś na zdrowo czerstwy. Tym sposobem najadalej w
dwa lata można by się dopracować całkiem przyzwoitego systemu podatkowego, ba
gdyby to szerzej to i senatus i prezia można by na szczaw posłać.