Gość: Galba
IP: 213.17.161.*
21.06.02, 13:47
Tytułowym sformułowaniem posłużył się ostatnio jeden z forumowych socjalistów –
jego zdaniem poziom owej niesprawiedliwości mierzy się porównując majątek
najbogatszego obywatela i PKB danego kraju. Im większa jest kwota majątku
krezusa w porównaniu z PKB, tym kraj bardziej nikczemny i niesprawiedliwy.
Lekko mnie zaskoczyło takie dictum, ale cóż – nobody’s perfect (jak powiedział
śLimak do Basi).
Pragnąć zakosztować rozkoszy bycia tropicielem "społecznej niesprawiedliwości"
postanowiłem zdemaskować obrzydliwość niektórych kapitalistycznych reżimów.
Celem wypełnienia owej heroicznej misji udałem się na stronę "Forbes’a", które
to pismo słynie z publikowanych przez się list światowych krezusów. Oto co na
niej znalazłem (kolejno: nazwisko kapitalistycznego wieprza, branża, kraj
pochodzenia, majątek delikwenta, PKB jego ojczyzny oraz wyrażony w procentach
stosunek dwóch ostatnich wielkości):
W.Gates/ każdy wie co/ USA/ 52,8/ 9965,7/ 0,5
K&T.Albrecht/ handel/ GER/ 26,8/ 1873,0/ 1,4
L.Bettencourt/ kosmetyki/ FRA/ 14,9/ 1290,9/ 1,1
I.Kampard/ meble/ SWE/ 13,4/ 240,3/ 5,6
A.Ortega/ różne/ ESP/ 9,1/ 599,9/ 1,5
S.Berlusconi / media/ ITA/ 7,2/ 1074/ 0,7
A teraz uporządkujmy listę wg państw, poczynając od tego gdzie obywatele
pogrążają się w najczarniejszej rozpaczy (wobec wysokiego
poziomu "niesprawiedliwości społecznej") a kończąc na raju na ziemi (wolność,
równość, braterstwo):
1. Szwecja – 5,6 proc.
2. Hiszpania – 1,5
3. Niemcy – 1,4
4. Francja – 1,1
5. Włochy – 0,7
6. USA – 0,5
Tfu! Plwam na szwedzkich, krwiożerczych kapitalistów, którzy za nic maja
potrzeby klasy robotniczej! Tfu! Plwam na pozostałe filary Unii Europejskiej
toczonej nienawiścią do człowieka pracy!
I oddaję hołd Stanom Zjednoczonym gdzie sprawiedliwość społeczna jest 11
przykazaniem!
Dla osób stanu wolnego podaję adres pod, którym znajdą wiele wolnych,
wartościowych osób o ciekawej osobowości:
www.forbes.com/2002/02/28/billionaires.html
Sugeruję kliknąć "Complete List"
Galba
PS. Tak nawiasem mówiąc: porównywanie majątku gromadzonego latami z jednoroczną
produkcją danego kraju (PKB) jest lekko idiotyczne – ale skoro to jest miernik
poziomu sprawiedliwości społecznej to musimy się tego trzymać