henryk_osmy
22.06.02, 19:56
Wierszokletom - do wyboru
Autor: Gość portalu: Scan
Data: 06-06-2002 02:25 adres: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
"Był pewien atleta z Lizbony,
Co uniósł na pycie pół tony,
Lecz rekord został pobity
Przy wzwodzie był pyty,
Więc mózg został unieważniony
------------
Poddanym rzekł król w Dolnej Wolcie:
"Pierdolcie, kochani, pierdolcie!"
I lud, jak wieść niesie,
Wciąż rżnie się i rżnie się,
Nie myśląc już o rewolcie."
***********************************************
____LIMERYK___________________
Autor: boaaa@poczta.gazeta.pl
Data: 16-06-2002 13:05
Mieszkal raz kiedys w Grodzisku
Amant o dumnym nazwisku
Znany intrygant, to wiecie
Szczurzą naturę swą przecież
Ma wypisaną na pysku.
***************************************************
perła w koronie
Autor: boaaa@poczta.gazeta.pl
Data: 17-06-2002 20:01
Chcial byc w koronie perla
Marzylo mu sie berlo
Lecz z kurew epolety
Przygniotly go niestety
********************************************
wierszyk
Autor: boaaa@poczta.gazeta.pl
Data: 18-06-2002 15:44
Miriam, Miram nie chcą nas
Co tam, kurwa, damy w gaz
Miriam , Miriam łapkę daj
Dla mnie zawsze bedziesz naj
Miriam , Miriam łąkę znam
Dużo szczęścia dam ci tam
Miriam, Miriam szumi las...
Jeszcze bedą prosić nas!
****************************************************
słuszny gniew Borsuka
Autor: boaaa@poczta.gazeta.pl
Data: 19-06-2002 12:01
Raz, po long-drinkach głębszych dwóch
Wyszedł przed saloon Borsuk zuch
Na siwka spojrzał - i oniemiał
Bo zielonego przecież nie miał!
Szczęki mu drgają w słusznym gniewie
Kto pomalował konia? - Nie wie.
Wraca i groźnie pyta: KTO?!!!!!!
JA! - wstaje niedźwiedź - A BO CO?!
Chy-chyba przesechł, chyba czas
A więc pppo-omaluj jeszcze raz......
*****************************************************************
Re: słuszny gniew Borsuka
Autor: Gość portalu: borsuk
Data: 19-06-2002 16:02 adres: *.dip.t-dialin.net
W saloonie mroczno, pod kominkiem
z braciszkiem mlodszym swym, Kamilkiem
wyfiokowana siedzi Xeni,
a tyu ich podglada z sieni.
Przy fortepianie przemeczony
pianista, strasznie juz znudzony,
muzyczki, jak ze zlego snu tka,
a co sie zmyli, to zla_nutka
zgrzytem po sali slyszec da sie.
Na srodku w calym tych halasie
samotny niedzwiedz, a dokola,
oslizgle petli sie waz boa.
Lecz cienki jakis, tak - na palec,
czy to jest boa, czy padalec?
Borsuk juz prawie puszcza pawia,
lecz nowa postac sie pojawia.
Lew przez miesiace wyposzczony,
niedzwiedzia dobre i zle strony
zna jak nikt inny, wiec po chwili
niedzwiedz, miast ryczec, cienko kwili.
A jeszcze gad podgryza w piety.
Od frontu niedzwiedz lwem zajety.
Borsuk, jak wszyscy z jego rodu,
sam atakuje, i od przodu.
I w kazdej innej sytuacji,
chetnie by ruszyl sam do akcji.
Wyszedl przed saloon Borsuk zuch,
Nie lubi z tylu i we dwoch.
***************************************
Ku pamięci
Autor: boaaa@poczta.gazeta.pl
Data: 21-06-2002 11:10
Ku pamięci
Mięci kupa
Pada mocne słowo dupa
Zeby wszyscy pamietali:
Miriam , Perła są wspaniali
A wyście robactwo głupie
Które oni maja w dupie
*************************************
hawk
Autor: boaaa@poczta.gazeta.pl
Data: 22-06-2002 12:48
W kocim gównie noga bosa
Pióra rwdzawe wiszą z nosa
Strzęp padliny drga u dzioba
Taka hawka jest ozdoba